Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bądż "smart" i odłóż smartfona!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
27-11-2018 08:41Arminius (25555 punktów)Bądż "smart" i odłóż smartfona!
Smartfony - na przekór swej nazwie - nie czynią ludzi bardziej "smart". Przeciwnie - ogłupiają ich na potęgę. Co więcej, generują jako dodatkowy "bonus" szeroką gamę skutków zdecydowanie negatywnych i niepożądanych w postawach i zachowaniach ich użytkowników.
W podlinkowanym materiale przeanalizowano dosyć gruntownie owe ciemne strony posługiwania się smartfonem. Na mnie największe wrażenie zrobiło info o tym, iż matki karmiące - używające smartfonów - tracą kontakt wzrokowy z oseskami karmionymi, co odbija się niekorzystnie na dobrostanie tych ostatnich. Zresztą w ogóle jeżeli chodzi o relacje na osi dzieci - rodzice, smartfon jest narzędziem, które sieje prawdziwe spustoszenie.
Zainteresowanych detalami odsyłam do uważnej lektury materiału jak wyżej. Ja tymczasem pozwolę sobie zaprezentować garść uwag - osobistych obserwacji, poczynionych kilka miesięcy temu w trakcie oprowadzania po zabytkowym mieście grupy nastolatków z USA:

1. Wszyscy byli "connected"

2. Dzierżyli nieustannie smartfon w ręku i nieustannie do niego zaglądali lub go używali

3. Z "realu" interesowały ich tylko miejsca, w których można było zrobić atrakcyjną -ich zdaniem - fotę, po to żeby wysłać ją do znajomych tak samo jak oni connected - i dostać jak najwyższą ilość "lajków" za zrobioną fotę. Cała reszta nie miała znaczenia. Zabytki, daty, fakty, etc. W tym zakresie byli całkowicie "disconnected".

4. Jedyne pytania jakie zadawali dotyczyły miejsca ( przestrzenie, kawiarnie, dworzec kolejowy, etc - gdzie było WIFI, hałaśliwie domagając się podania im hasła do owego WIFI)

5. po mieście przemieszczali się jak zombi, zapatrzeni w smartfony, powłócząc nogami i potykając się - co stwarzało realne zagrożenie dla ich zdrowia i życia.

6. Jakkolwiek byli w grupie - byli zarazem w jakimś sensie osamotnieni - bo rzadko ze sobą rozmawiali, nieustannie będąc "connected" do wielkiego świata.


"The evidence for this goes beyond the carping of Luddites. It's there, cold and hard, in a growing body of research by psychiatrists, neuroscientists, marketers and public health experts. What these people say – and what their research shows – is that smartphones are causing real damage to our minds and relationships, measurable in seconds shaved off the average attention span, reduced brain power, declines in work-life balance and hours less of family time.
They have impaired our ability to remember. They make it more difficult to daydream and think creatively. They make us more vulnerable to anxiety. They make parents ignore their children. And they are addictive, if not in the contested clinical sense then for all intents and purposes."

www.theglo(*)ng-you-stupid/article37511900/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

oportunista (1711 punktów)
Tydzień temu przy budowie domu syna pracowali cieśle. Spory ten dach i nieco skomplikowany, majster w moim wieku, dwóch pracowników też w podobnym i syn majstra, na oko 20 lat. W jego ręku smartphone taki wypasiony. Biega ten chłopak po budowie, mierzy liczy, rzuca cyframi, a starsi panowie robią szablony, układają materiał, tną, przycinają wiercą. Potem młody siada do dźwigu i podaje przygotowany material na dach, a starsi panowie skręcają dopasowane elementy. Dwa dni im zeszło, pytam kolegi, ile czasu u ciebie to trwało, a było to lat temu 30. Sześciu w miesiąc się uwinęło. Ja tą zabawką robię zakupy, płace rachunki, kupuje bilety... , jednak głupota na mnie włazi zupełnie z innej strony. Moi rówieśnicy w większości są smartfono odporni i też intelektem nie grzeszą. Taką mamy młodzież jaką sobie wychowamy, a matce i dziecku kontakt wzrokowy podczas ssania nie jest do życia konieczny. Jak sięgam pamięcią, każdy wynalazek człowieka miał doprowadzić do jego zguby, zaczęło się od maczugi, no ale jakoś dajemy radę. Pamiętam wycieczkę szkolną w 8 klasie do Warszawy, oj to kupę lat temu było, a telefon to tylko w szkole i u sołtysa był, choć nigdzie się z niego dodzwonić nie sposób było. Ganiali nas tam w tej stolicy po muzeach i jakieś stare budy pokazywali, ale i tak najfajniej było na noclegu, gdy mogliśmy nieco poszaleć, mimo skrupulatnego dozoru. A co do uwsteczniania się, to już w 19 wieku pewien uczony policzył, że w 2050 roku ziemię całkowicie opanują debile. Oparł się na statystykach i procentowym udziale w populacji, osobników z tą przypadłością. Jeśli jego obliczenia się sprawdzają, to na bank, nie przez smart-fony.
27-11-2018 12:08 
 Ocena-1 na 1
Arminius (25555 punktów)jak narkotyk?
>Tydzień temu przy budowie domu syna pracowali cieśle. Spory ten dach i nieco skomplikowany, majster w moim wieku, dwóch pracowników też w podobnym i syn majstra, na oko 20 lat. W jego ręku smartphone taki wypasiony. Biega ten chłopak po budowie, mierzy liczy, rzuca cyframi, a starsi panowie robią szablony, układają materiał, tną, przycinają wiercą. Potem młody siada do dźwigu i podaje przygotowany material na dach, a starsi panowie skręcają dopasowane elementy. Dwa dni im zeszło, pytam kolegi, ile czasu u ciebie to trwało, a było to lat temu 30. Sześciu w miesiąc się uwinęło. Ja tą zabawką robię zakupy, płace rachunki, kupuje bilety... , jednak głupota na mnie włazi zupełnie z innej strony. Moi rówieśnicy w większości są smartfono odporni i też intelektem nie grzeszą. Taką mamy młodzież jaką sobie wychowamy, a matce i dziecku kontakt wzrokowy podczas ssania nie jest do życia konieczny. Jak sięgam pamięcią, każdy wynalazek człowieka miał doprowadzić do jego zguby, zaczęło się od maczugi, no ale jakoś dajemy radę. Pamiętam wycieczkę szkolną w 8 klasie do Warszawy, oj to kupę lat temu było, a telefon to tylko w szkole i u sołtysa był, choć nigdzie się z niego dodzwonić nie sposób było. Ganiali nas tam w tej stolicy po muzeach i jakieś stare budy pokazywali, ale i tak najfajniej było na noclegu, gdy mogliśmy nieco poszaleć, mimo skrupulatnego dozoru. A co do uwsteczniania się, to już w 19 wieku pewien uczony policzył, że w 2050 roku ziemię całkowicie opanują debile. Oparł się na statystykach i procentowym udziale w populacji, osobników z tą przypadłością. Jeśli jego obliczenia się sprawdzają, to na bank, nie przez smart-fony.

Przez smartfony cywilizacja chyba całkiem nie upadnie - ale gross ludzi uzależni się od nich jak od narkotyku i zapłaci za to prędzej czy później wysoką cenę.
Smartfon jest bardzo przydatnym narzędziem - ale trzeba umieć z niego korzystać. W przeciwnym wypadku staje się zagrożeniem.
Przecież prędzej czy później będzie miał miejsce trochę większy impuls elektromagnetyczny ( wybuch na Słońcu, eksplozja nuklearna?) i wówczas diabli wezmą wszystkie smartfony. I co się wtedy stanie??? Miliony ludzi się rozpłaczą z bezsilności - bo nie będzie im miał kto podpowiedzieć jak się podetrzeć skutecznie w swym własnym domu???

"The authors of the new study wanted to see what might be causing these disturbing trends. Though it's only a correlation, the team found a tight relationship between mental health issues and a rise in "new media screen activities." About 48% of those who spent five or more hours a day on their phones-a lot of time by any measure-had thought about suicide or made plans for it, vs. 28% of those who spent only one hour per day on their phones. No other variables-like household financial issues, homework, or school pressure-could account for the rise in mental health issues over that time.
"Although we can't say for sure that the growing use of smartphones caused the increase in mental health issues, that was by far the biggest change in teens' lives between 2010 and 2015," study author Jean Twenge said in a statement. She's the author of the book iGen: Why Today's Super-Connected Kids Are Growing Up Less Rebellious, More Tolerant, Less Happy--and Completely Unprepared for Adulthood--and What That Means for the Rest of Us, and has been following this pattern for years.
Interestingly, teens who spent more time doing sports, homework, socializing with friends in real life, and going to church had a lower risk for both depression and suicide."

www.forbes(*)tal-health-risks/#4d126ae713df
finerbijk (17282 punktów)Odp: Bądż "smart" i odłóż smartfona!
>Smartfony - na przekór swej nazwie - nie czynią ludzi bardziej "smart". Przeciwnie - ogłupiają ich na potęgę.
W gry komputerowe nie graj, smartfona nie używaj, wyłącz prąd (pola elektromag.) i najlepiej zejdź do ciemnej piwnicy, jeśli ją masz.
Faktem jednakże jest, że człowiek współczesny potrafi elektronicznie komunikować się ze światem na bieżąco, a z sąsiadem nie pogadać przez rok cały. Ale to w dużym stopniu zależy od człowieka. Takie czasy...
Jedno co się nie zmienia to jest to, że każda przesada to nadal przesada.
Stała komunikacja z siecią to niewątpliwe korzyści, że wymienię dwie wg mnie najważniejsze:
- Stały kontakt z bliskimi i w sprawach zawodowych.
- Możliwość szybkiego pozyskania koniecznych informacji każdego rodzaju, od prognozy pogody do wyjaśnienia znaczenia słowa 'konterfekt'.
Chciałby ktoś z tego dobrowolnie zrezygnować?
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Wielu ludzi na tym świecie buduje uzasadnienia dla założonych wniosków.
Smartfon nie dałby rady opanować świata, gdyby w swej naturze szkodzil.

Connected są connected tyle, że nie z Panem i nie z innymi z najbliższego otoczenia ale z innymi, odległymi tak jak ja teraz z Panem przez smartfon w s-bahnie.

Nie widzę kto wsiada i kto wysiada, jakby ich nie było, a to za sprawą skupienia się na twojej treści.

Jeden mało ciekawy kontakt tracisz, 10 ciekawszych zyskujesz.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>6. Jakkolwiek byli w grupie - byli zarazem w jakimś sensie osamotnieni - bo rzadko ze sobą rozmawiali, nieustannie będąc "connected" do wielkiego świata.
Czytanie powyższego oraz pisanie niniejszego uczyniło mnie w jakimś sensie osamotnioną, ale z drugiej strony stałeś się cząstką mojego wielkiego świata; czy z wzajemnością?


Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365