Racjonalista - Strona głównaDo treści
Z kim chcielibyscie isc na.piwo?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
03-04-2022 22:29qwery (2864 punktów)Z kim chcielibyscie isc na.piwo?
Co najbardziej szanujecie u innych? Jak mielibyscie podać jakaś jedna własciwosć ludzi których uwazacie za interesujacych to co by nią bylo?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

04-04-2022 07:03Nie na temat
farmer (22440 punktów)
>Co najbardziej szanujecie u innych? Jak mielibyscie podać jakaś jedna własciwosć ludzi których
>uwazacie za interesujacych to co by nią bylo?

No...jeśli nie ostrzliwuja domu rakietami nie gwałcą ludzi i nie okradną z dobytku.

Np tak jak w Buczy. Tam juz część ludzi nie odpowie na takie pytanie .

Gdyby byli w Unii europejskiej na własne życzenie i byli przyjęci do NATO też pewnie spali by bezpieczni.
Niestety mieli pecha bo ktoś nie cenił ich życia.
04-04-2022 07:33Nie na temat
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>Z kim chcielibyscie isc na.piwo?
jedyna wada raju to brak piwa (wina), żeby uprawiać jęczmień (potrzebny do piwa) musielismy sie udomowić, wygnanie z raju polegalo że zostaliśmy ciężko pracującymi oraczami żeby uprawiać jęczmień, a kobiety rodzily w bólu (byly niedozywione, przepracowane, dlatego bóle porodowe, w raju rodzily w orgazmie)

piwo przyczyną wygnania z raju (a nie owoc z drzewa). To dobry powód by przestać pić (że wczesniej na to nie wpadłem)
Rowerex (859 punktów)
> Z kim chcielibyscie isc na.piwo?

Niektórzy po spożyciu zmieniają swoją osobowość, co może się skończyć katastrofą.

>Co najbardziej szanujecie u innych?

- chęć zrozumienia wszelkich punktów widzenia i wszelkich ludzkich postaw,
- krytycyzm(*1) wobec samego siebie w rodzaju: "wiem, że nic nie wiem",
- powściągliwość w uleganiu instynktom stadnym.

(*1)Nie mylić krytycyzmu z częstym używaniem słów typu (od ostatnio najmodniejszych): szuria, foliarze, rusofile, kulsony, idiota, debil, itp.
qwery (2864 punktów)
>> Z kim chcielibyscie isc na.piwo?
>Niektórzy po spożyciu zmieniają swoją osobowość, co może się skończyć katastrofą.
>>Co najbardziej szanujecie u innych?
>- chęć zrozumienia wszelkich punktów widzenia i wszelkich ludzkich postaw,
>- krytycyzm(*1) wobec samego siebie w rodzaju: "wiem, że nic nie wiem",
>- powściągliwość w uleganiu instynktom stadnym.
>(*1)Nie mylić krytycyzmu z częstym używaniem słów typu (od ostatnio najmodniejszych): szuria, foliarze, rusofile, kulsony, idiota, debil, itp.

Ja szanuje ludzi którzy swoja praca a nie jedynie szczęsliwym zbiegiem okolicznosci do czegoś doszli. W praktyce najczesciej sa to osoby prowadzacd dzialalnosć gospodarcza gdzie trzeba wymyslic produkt i znalesć sposób opchnięcia go, ale oczywiscie nie tylko. Chodzi o ludzi z imwencją, czy jak to zwać.
szarley (54911 punktów)
>Ja szanuje ludzi którzy swoja praca a nie jedynie szczęsliwym zbiegiem okolicznosci do czegoś doszli. W praktyce najczesciej sa to osoby prowadzacd dzialalnosć gospodarcza gdzie trzeba wymyslic produkt i znalesć sposób opchnięcia go,

1 Bardzo często osoby prowadzące działalność doszły do czegoś szczęśliwym trafem, o sukcesie często decyduje pochodzenie czy układy w publicznych przetargach
2 Wielu z tych z własną działalnością dorobiło się na krakach pracowników, których czasem po prostu wyzyskiwali
3 Etatowi pracownicy także mogą do czegoś dojść, uniwersyteccy profesorowie rzadko prowadzą działalność, podobnie ludzie wolnych zawodów
4 Większość wynalazków, zwłaszcza tych poważniejszych, wymagających sporo pracy w tym zespołowej wymyślają najemni pracownicy i bywa, że nieźle z tego żyją
5 Większość osób prowadzących działalność to właściciele sklepów, warsztatów, małych firm, piekarni, masarni, którzy niczego nie wymyślają, tylko sprzedają kiełbasę, bułki, budują domy, naprawiają elektryczne instalacje, rozliczają innych z podatków.

Daleki jestem od lekceważenia pracy ludzi, którzy prowadzą gospodarczą działalność (!), ale uważać trzeba każdego człowieka, który uczciwie pracuje

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
04-04-2022 14:49 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

>Daleki jestem od lekceważenia pracy ludzi, którzy prowadzą gospodarczą działalność (!), ale uważać trzeba każdego człowieka, który uczciwie pracuje
ogrom nieszczęścia i biedy jest wynikiem liberalizmu (indywidualizm, wolność, wlasność), jako jednostki jesteśmy jednoosobowymi spółkami z oo, niewolnicy, zerem, nie podoba ci sie niewolna praca, to s********j, na twoje miejsce jest 20 chętnych jednoosobowych spółek z oo. Zeby coś znaczyc potrzeba być wspólnotą, pięścią a nie pojedyńczym palcem, jednoosobowa sp z oo. (jest dobra do podrapania się po dupie)

indywidualny człowiek jest zerem, i o to chodzi patoelitom, jest spokój, nikt nie strajkuje, nie żąda podwyżek, kulczyki, patoelity i zagraniczne firmy sa mega zadowolone, dlatego tach chwala i opłacają Tuska, Balcerowicza, Marcinkiewicza, Bieleckiego, Lewandowskiego, później dają im dodatkowo, za służalczość, synekury z miliony $, a my libki sie cieszymy, że tak nas chwalą w TVN i innych zachodnich mediach

liberalizm jest opium dla mas, że niby stajemy sie na podobienstwo boga, -INDYWIDUALNI, WOLNI I MAMY WŁASNOŚĆ
qwery (2864 punktów)
>>Ja szanuje ludzi którzy swoja praca a nie jedynie szczęsliwym zbiegiem okolicznosci do czegoś doszli. W praktyce najczesciej sa to osoby prowadzacd dzialalnosć gospodarcza gdzie trzeba wymyslic produkt i znalesć sposób opchnięcia go,
>1 Bardzo często osoby prowadzące działalność doszły do czegoś szczęśliwym trafem, o sukcesie często decyduje pochodzenie czy układy w publicznych przetargach

tak, ale traf trzeba czesto zauważyć, (czasem oczywiscie nie), uklady jesli samemu sobie wyrobili bo maja umiejętnoscj towarzyskie tez sa ich inwencja, spryt.

>2 Wielu z tych z własną działalnością dorobiło się na krakach pracowników, których czasem po prostu wyzyskiwali

Na tym to polega, nikt nigogo nke zmusza.

>3 Etatowi pracownicy także mogą do czegoś dojść, uniwersyteccy profesorowie rzadko prowadzą działalność, podobnie ludzie wolnych zawodów

Oczywiscie, nawet w korpo mozna działać innowacyjnie, jednak u kogoś robić to juz nie to samo. Czyli jak by chodzilo mi raczej o inwencje ale i walke jaka daje robota u siebie. Jak kladziesz pieniadze w jakas produkcje i nie wiesz co z tego wyjdzie.

>4 Większość wynalazków, zwłaszcza tych poważniejszych, wymagających sporo pracy w tym zespołowej wymyślają najemni pracownicy i bywa, że nieźle z tego żyją

j.w.

>5 Większość osób prowadzących działalność to właściciele sklepów, warsztatów, małych firm, piekarni, masarni, którzy niczego nie wymyślają, tylko sprzedają kiełbasę, bułki, budują domy, naprawiają elektryczne instalacje, rozliczają innych z podatków.

Tak, jest kule takich zasiedzialych biznesikow gdzie inteligencja obumiera i ogólnie sie przysypia.

>Daleki jestem od lekceważenia pracy ludzi, którzy prowadzą gospodarczą działalność (!), ale uważać trzeba każdego człowieka, który uczciwie pracuje

Moze nie tyle chodzilo mi o szacunek, co o jakby taki maly podziw, zastanawialem sie kto najbardziej by mi imponował i wyszlo mi ze wlasnie że ci co wkladają inwencje w jakims wiekszym napięciu emocjonalnym, ktorzy stawiali sobie nietuzinkowe, trudne dla siebie cele i je zrealizowali.
szarley (54911 punktów)
>>1 Bardzo często osoby prowadzące działalność doszły do czegoś szczęśliwym trafem, o sukcesie często decyduje pochodzenie czy układy w publicznych przetargach
>tak, ale traf trzeba czesto zauważyć, (czasem oczywiscie nie), uklady jesli samemu sobie wyrobili bo maja umiejętnoscj towarzyskie tez sa ich inwencja, spryt.

1 Wyrobienie sobie towarzyskich układów w gminie przed przetargiem nie jest dowodem sprytu ale cwaniactwa, a to różnica
2 Układy biznesowe bywają skutkiem dziedziczenia lub politycznych układów, trudno to pochwalać

>>2 Wielu z tych z własną działalnością dorobiło się na krakach pracowników, których czasem po prostu wyzyskiwali
>Na tym to polega, nikt nigogo nke zmusza.

Doprawdy? Niedawno bezrobocie wynosiło niemal 20% a w niektórych gminach ponad 30%. Nie dostrzegasz ekonomicznego przymusu?

>>3 Etatowi pracownicy także mogą do czegoś dojść, uniwersyteccy profesorowie rzadko prowadzą działalność, podobnie ludzie wolnych zawodów
>Oczywiscie, nawet w korpo mozna działać innowacyjnie, jednak u kogoś robić to juz nie to samo. Czyli jak by chodzilo mi raczej o inwencje ale i walke jaka daje robota u siebie. Jak kladziesz pieniadze w jakas produkcje i nie wiesz co z tego wyjdzie.

Jaki odsetek przedsiębiorców idzie w takie innowacje? 3%? 5% I zazwyczaj mają dobre zabezpieczenie w produktach, które się dobrze sprzedają

>>4 Większość wynalazków, zwłaszcza tych poważniejszych, wymagających sporo pracy w tym zespołowej wymyślają najemni pracownicy i bywa, że nieźle z tego żyją
>j.w.
Nie widzę związku

>>5 Większość osób prowadzących działalność to właściciele sklepów, warsztatów, małych firm, piekarni, masarni, którzy niczego nie wymyślają, tylko sprzedają kiełbasę, bułki, budują domy, naprawiają elektryczne instalacje, rozliczają innych z podatków.
>Tak, jest kule takich zasiedzialych biznesikow gdzie inteligencja obumiera i ogólnie sie przysypia.

1 Są baaaardzo potrzebni. to ci właśnie tworzą klasę średnią - PRACUJĄCĄ w odróżnieniu od klasy próżniaczej
2 To niemal cały mały i średni biznes, bez którego nie istniałaby gospodarka, ale ie ma w tym innowacyjności

>>Daleki jestem od lekceważenia pracy ludzi, którzy prowadzą gospodarczą działalność (!), ale uważać trzeba każdego człowieka, który uczciwie pracuje
>Moze nie tyle chodzilo mi o szacunek, co o jakby taki maly podziw,

Mój podziw budził bardziej chirurg na etacie, który w Zabrzu zrobił przeszczep serca i Jaroslav Heyrovský naukowiec na etacie, mojej Alma mater, który dostał nobla, niż Obajtek

>zastanawialem sie kto najbardziej by mi imponował i wyszlo mi ze wlasnie że ci co wkladają inwencje w jakims wiekszym napięciu emocjonalnym, ktorzy stawiali sobie nietuzinkowe, trudne dla siebie cele i je zrealizowali.

Przeczysz sobie, skoro napisałeś o podziwie dla tych, którzy prowadzą biznes

p.s. Z wynalazków mam dobrze posmarowany chleb


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
qwery (2864 punktów)
>>>1 Bardzo często osoby prowadzące działalność doszły do czegoś szczęśliwym trafem, o sukcesie często decyduje pochodzenie czy układy w publicznych przetargach
>>tak, ale traf trzeba czesto zauważyć, (czasem oczywiscie nie), uklady jesli samemu sobie wyrobili bo maja umiejętnoscj towarzyskie tez sa ich inwencja, spryt.
>1 Wyrobienie sobie towarzyskich układów w gminie przed przetargiem nie jest dowodem sprytu ale cwaniactwa, a to różnica

jak zwal tak zwal. fla mnie to to samo.

>2 Układy biznesowe bywają skutkiem dziedziczenia lub politycznych układów, trudno to pochwalać

no i to lipa, o takie mi nie chodzi.

>>>2 Wielu z tych z własną działalnością dorobiło się na krakach pracowników, których czasem po prostu wyzyskiwali
>>Na tym to polega, nikt nigogo nke zmusza.
>Doprawdy? Niedawno bezrobocie wynosiło niemal 20% a w niektórych gminach ponad 30%. Nie dostrzegasz ekonomicznego przymusu?

Mnie moralnosc nie obchodzi. Czy lwu robi ktos wymówki jak porwie jalówke.

>>>3 Etatowi pracownicy także mogą do czegoś dojść, uniwersyteccy profesorowie rzadko prowadzą działalność, podobnie ludzie wolnych zawodów
>>Oczywiscie, nawet w korpo mozna działać innowacyjnie, jednak u kogoś robić to juz nie to samo. Czyli jak by chodzilo mi raczej o inwencje ale i walke jaka daje robota u siebie. Jak kladziesz pieniadze w jakas produkcje i nie wiesz co z tego wyjdzie.
>Jaki odsetek przedsiębiorców idzie w takie innowacje? 3%? 5% I zazwyczaj mają dobre zabezpieczenie w produktach, które się dobrze sprzedają

Nie az takie inowacje mialem na mysli, wymyslenie nowej kolekcji koszulek i opchniecie tego to juz wyzwanie.

>>>4 Większość wynalazków, zwłaszcza tych poważniejszych, wymagających sporo pracy w tym zespołowej wymyślają najemni pracownicy i bywa, że nieźle z tego żyją
>>j.w.
>Nie widzę związku

nieszkodzi

>>>5 Większość osób prowadzących działalność to właściciele sklepów, warsztatów, małych firm, piekarni, masarni, którzy niczego nie wymyślają, tylko sprzedają kiełbasę, bułki, budują domy, naprawiają elektryczne instalacje, rozliczają innych z podatków.
>>Tak, jest kule takich zasiedzialych biznesikow gdzie inteligencja obumiera i ogólnie sie przysypia.
>1 Są baaaardzo potrzebni. to ci właśnie tworzą klasę średnią - PRACUJĄCĄ w odróżnieniu od klasy próżniaczej
>2 To niemal cały mały i średni biznes, bez którego nie istniałaby gospodarka, ale ie ma w tym innowacyjności

Sa potrzebni ale nie wzbudzaja mojego podziwu bo sie zasiedzieli, nie ma tam walki, ale jak by który ruszyl tylek by przejac konkurencje i by mu to sie udalo to by mi zaimponowal.

>>>Daleki jestem od lekceważenia pracy ludzi, którzy prowadzą gospodarczą działalność (!), ale uważać trzeba każdego człowieka, który uczciwie pracuje
>>Moze nie tyle chodzilo mi o szacunek, co o jakby taki maly podziw,
>Mój podziw budził bardziej chirurg na etacie, który w Zabrzu zrobił przeszczep serca i Jaroslav Heyrovský naukowiec na etacie, mojej Alma mater, który dostał nobla, niż Obajtek

Nie wiem.jak tam z Obajtkiem, ale najwidoczniej poprostubco innego budzi nasz podziw, i dobrze, własnie po to otwarlem watek by sie dowiedzieć co imponujeinnym. Mi najwidoczniej cos co nazwe teraz walka o kase, nawet nie sama kasa ale ta walka.

>>zastanawialem sie kto najbardziej by mi imponował i wyszlo mi ze wlasnie że ci co wkladają inwencje w jakims wiekszym napięciu emocjonalnym, ktorzy stawiali sobie nietuzinkowe, trudne dla siebie cele i je zrealizowali.
>Przeczysz sobie, skoro napisałeś o podziwie dla tych, którzy prowadzą biznes

No probuje dojsc do ladu z tym o co mi chodzi. Ale pisalem chyba jedynie ze w biznesie to odnajduje najczęsciej a nie ze tylko biznes.
szarley (54911 punktów)
>>1 Wyrobienie sobie towarzyskich układów w gminie przed przetargiem nie jest dowodem sprytu ale cwaniactwa, a to różnica
>jak zwal tak zwal. fla mnie to to samo.
Nie, to nie jest to samo.

>>2 Układy biznesowe bywają skutkiem dziedziczenia lub politycznych układów, trudno to pochwalać
>no i to lipa, o takie mi nie chodzi.
A to jest spory procent

>>>>2 Wielu z tych z własną działalnością dorobiło się na krakach pracowników, których czasem po prostu wyzyskiwali
>>>Na tym to polega, nikt nigogo nke zmusza.
>>Doprawdy? Niedawno bezrobocie wynosiło niemal 20% a w niektórych gminach ponad 30%. Nie dostrzegasz ekonomicznego przymusu?
>Mnie moralnosc nie obchodzi.


>>Jaki odsetek przedsiębiorców idzie w takie innowacje? 3%? 5% I zazwyczaj mają dobre zabezpieczenie w produktach, które się dobrze sprzedają
>Nie az takie inowacje mialem na mysli, wymyslenie nowej kolekcji koszulek i opchniecie tego to juz wyzwanie.
Iście wyzwanie, ja zaprojektowałem system wyrywania zagrożenia wybuchem pyłu. Setki ludzi ginęły po wybuchach pyłu. Jest różnica?

>>>>4 Większość wynalazków, zwłaszcza tych poważniejszych, wymagających sporo pracy w tym zespołowej wymyślają najemni pracownicy i bywa, że nieźle z tego żyją
>>>j.w.
>>Nie widzę związku
>nieszkodzi
Pokaż go

>>Mój podziw budził bardziej chirurg na etacie, który w Zabrzu zrobił przeszczep serca i Jaroslav Heyrovský naukowiec na etacie, mojej Alma mater, który dostał nobla, niż Obajtek
>Nie wiem.jak tam z Obajtkiem, ale najwidoczniej poprostubco innego budzi nasz podziw,
raczej ultraliberalna propaganda

>>>zastanawialem sie kto najbardziej by mi imponował i wyszlo mi ze wlasnie że ci co wkladają inwencje w jakims wiekszym napięciu emocjonalnym, ktorzy stawiali sobie nietuzinkowe, trudne dla siebie cele i je zrealizowali.
>>Przeczysz sobie, skoro napisałeś o podziwie dla tych, którzy prowadzą biznes
>No probuje dojsc do ladu z tym o co mi chodzi. Ale pisalem chyba jedynie ze w biznesie to odnajduje najczęsciej a nie ze tylko biznes.

Biznes jest na przedostatnim miejscu


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
qwery (2864 punktów)

>Iście wyzwanie, ja zaprojektowałem system wyrywania zagrożenia wybuchem pyłu. Setki ludzi ginęły po wybuchach pyłu. Jest różnica?

Sprzedales go? Wyksiles konkurencyjne propozycje? Baleś sie ze sie nieuda? Walczyleś?
Nie o jakosc inowacji i jej uzytecznosć mi chodzi, chodzi o walke w napięciu emocjonalnym zwanym stresem, strachem, o kase, o dominacje, ale rowniez o promocje swej inowacji. To moim zdaniem czyni czlowieka interesujacym. Ta walka.
szarley (54911 punktów)
>>Iście wyzwanie, ja zaprojektowałem system wyrywania zagrożenia wybuchem pyłu. Setki ludzi ginęły po wybuchach pyłu. Jest różnica?
>Sprzedales go?
Tak

>Wyksiles konkurencyjne propozycje?
nie

>Baleś sie ze sie nieuda?
Tak

Walczyleś?
Nie, pracowałem

>Nie o jakosc inowacji i jej uzytecznosć mi chodzi, chodzi o walke w napięciu emocjonalnym zwanym stresem, strachem, o kase, o dominacje, ale rowniez o promocje swej inowacji. To moim zdaniem czyni czlowieka interesujacym. Ta walka.

Zajmij się boksem


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
qwery (2864 punktów)
>>>Iście wyzwanie, ja zaprojektowałem system wyrywania zagrożenia wybuchem pyłu. Setki ludzi ginęły po wybuchach pyłu. Jest różnica?
>>Sprzedales go?
>Tak
>>Wyksiles konkurencyjne propozycje?
>nie
>>Baleś sie ze sie nieuda?
>Tak
>Walczyleś?
>Nie, pracowałem

Ale to jednnoazowy strzał byl czy z tego zyjesz, z wynalazczosci, masz rozpoczete kolejne projekty?

>>Nie o jakosc inowacji i jej uzytecznosć mi chodzi, chodzi o walke w napięciu emocjonalnym zwanym stresem, strachem, o kase, o dominacje, ale rowniez o promocje swej inowacji. To moim zdaniem czyni czlowieka interesujacym. Ta walka.
>Zajmij się boksem

Boks to niewspolczesne pole walki, nie dla doroslych, moze jeszcze w latach 90 . Ale ewolucyjnie jest to bardzo dobra aktywnosc dla chlopców. Syna na to wyslałem.
05-04-2022 08:43 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
Jeśli Cię to interesuje, to pracowałem nad wieloma technicznymi rozwiązaniami, które były mi potrzebne w pracy i część z nich jest objęta patentową ochroną. Niemal zawsze przy tym pracowałem w zespole równych sobie, a nigdy nie było to postrzegane jako jakaś walka z kimkolwiek.

Odniosłem się do Twoich słów:
"Ja szanuje ludzi którzy swoja praca a nie jedynie szczęsliwym zbiegiem okolicznosci do czegoś doszli. W praktyce najczesciej sa to osoby prowadzacd dzialalnosć gospodarcza gdzie trzeba wymyslic produkt i znalesć sposób opchnięcia go,"

I podtrzymuję, że prowadzenie gospodarczej działalności bardzo rzadko polega na wymyślaniu produktów, co najwyżej na zatrudnianiu ludzi, którzy te produkty wymyślają i kolejnych do "opychania" czyli opracowywania marketingowych strategii. I nie zmienia tego fakt, że sam firmę prowadzę, lub zespół pracujący nad rozwiązaniem tworzył spółdzielnię, czyli też firmę

Nie jest też tak, że "do czegoś dochodzą" jedynie ci, którzy mają biznes

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Z kim chcielibyscie isc na.piwo?
Z kimś, kto ma pieniądze, przynajmniej jest szansa, że to on zapłaci.

>Co najbardziej szanujecie u innych?
Pieniądze. No bo spróbuj tu, człowieku, okazać bogatemu lekceważenie...

>Jak mielibyscie podać jakaś jedna własciwosć ludzi których uwazacie za interesujacych to co by nią bylo?
Posiadanie dużych pieniędzy; jest bardzo interesujące jak do nich doszli.

Też mam pytanie: ale po co chodzić z kimś na piwo? Z szacunku do piwa?

cr
qwery (2864 punktów)
>>Z kim chcielibyscie isc na.piwo?
>Z kimś, kto ma pieniądze, przynajmniej jest szansa, że to on zapłaci.



>>Co najbardziej szanujecie u innych?
>Pieniądze. No bo spróbuj tu, człowieku, okazać bogatemu lekceważenie...

No i co sie stanie?

>>Jak mielibyscie podać jakaś jedna własciwosć ludzi których uwazacie za interesujacych to co by nią bylo?
>Posiadanie dużych pieniędzy; jest bardzo interesujące jak do nich doszli.

Do srednich też moze być ciekawe. Albo nawet nie do pieniędzy, sam nie wiem do czego, moze do wyniku w sporcie nawet na poziomie amatorskim jak trenowali sami za domem.

>Też mam pytanie: ale po co chodzić z kimś na piwo? Z szacunku do piwa?

Sam nie wiem, tak bez piwa facetom nie uchodzi dluzej rozmawiać o zyciu. Mogli by być wzięci za sama wiesz kogo
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Co najbardziej szanujecie u innych?
>>Pieniądze. No bo spróbuj tu, człowieku, okazać bogatemu lekceważenie...
>No i co sie stanie?
Np. wywali Cię z roboty.

>>Posiadanie dużych pieniędzy; jest bardzo interesujące jak do nich doszli.
>Do srednich też moze być ciekawe.
Nie rozmieniajmy się na drobne.

>bez piwa facetom nie uchodzi dluzej rozmawiać o zyciu. Mogli by być wzięci za sama wiesz kogo
Znaczy się temat dla facetów, a ja myślałam, że dla ludzi.


cr
qwery (2864 punktów)
>>>>Co najbardziej szanujecie u innych?
>>>Pieniądze. No bo spróbuj tu, człowieku, okazać bogatemu lekceważenie...
>>No i co sie stanie?
>Np. wywali Cię z roboty.

Nie kazdy bogaty jest Twoim szefem. Znajdż sobie takiego gdzieś na parkingu jak wysiada z mercedesa i każ mu sie calowac w d.... albo miń z wyrazem wyzszości na twarzy

>>bez piwa facetom nie uchodzi dluzej rozmawiać o zyciu. Mogli by być wzięci za sama wiesz kogo
>Znaczy się temat dla facetów, a ja myślałam, że dla ludzi.

No slusznie odpowiedzialem jak by temat byl dla facetów a jest dla wszystkich i w sumie nie trzeba zamawiać koniecznie piwa ale konsumpcja jest jakos kulturowo powiazana z rozmową.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>Co najbardziej szanujecie u innych?
>>>>Pieniądze. No bo spróbuj tu, człowieku, okazać bogatemu lekceważenie...
>>>No i co sie stanie?
>>Np. wywali Cię z roboty.
>Nie kazdy bogaty jest Twoim szefem.
A mimo to nierzadko może Cie wywalić.

> Znajdż sobie takiego gdzieś na parkingu jak wysiada z mercedesa i każ mu sie calowac w d.... albo miń z wyrazem wyzszości na twarzy
Albo jako np. kelner okaż, że są dla Ciebie goście od niego ważniejsi - granda murowana.

>w sumie nie trzeba zamawiać koniecznie piwa ale konsumpcja jest jakos kulturowo powiazana z rozmową.
I nie pogadamy jeśli nie mam apetytu?

cr
qwery (2864 punktów)
>>>>>>Co najbardziej szanujecie u innych?
>>>>>Pieniądze. No bo spróbuj tu, człowieku, okazać bogatemu lekceważenie...
>>>>No i co sie stanie?
>>>Np. wywali Cię z roboty.
>>Nie kazdy bogaty jest Twoim szefem.
>A mimo to nierzadko może Cie wywalić.

W jakim sensie wywalić? Wytracic cialo z równowagi tak ze upadniesz?

>> Znajdż sobie takiego gdzieś na parkingu jak wysiada z mercedesa i każ mu sie calowac w d.... albo miń z wyrazem wyzszości na twarzy
>Albo jako np. kelner okaż, że są dla Ciebie goście od niego ważniejsi - granda murowana.

Dobre

>>w sumie nie trzeba zamawiać koniecznie piwa ale konsumpcja jest jakos kulturowo powiazana z rozmową.
>I nie pogadamy jeśli nie mam apetytu?

Więc nie tyle konsumpcja co moze rekwizyt w postaci przedmiotu konsumpcji.
Dziekuje że zmuszasz mnie do myslenia
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>>>Co najbardziej szanujecie u innych?
>>>>>>Pieniądze. No bo spróbuj tu, człowieku, okazać bogatemu lekceważenie...
>>>>>No i co sie stanie?
>>>>Np. wywali Cię z roboty.
>>>Nie kazdy bogaty jest Twoim szefem.
>>A mimo to nierzadko może Cie wywalić.
>W jakim sensie wywalić?
W tym samym.

cr
qwery (2864 punktów)
>>>>>>>>Co najbardziej szanujecie u innych?
>>>>>>>Pieniądze. No bo spróbuj tu, człowieku, okazać bogatemu lekceważenie...
>>>>>>No i co sie stanie?
>>>>>Np. wywali Cię z roboty.>>>Nie kazdy bogaty jest Twoim szefem.
>>>A mimo to nierzadko może Cie wywalić.
>>W jakim sensie wywalić?
>W tym samym.

Że z roboty? To nie muszą być bogaci, choc ci prędzej. Jest jednak naprawde jeszcze calkiem sporo bogatych ktorym okazane lekcewazenie pozostanie z takimi samymi konsekwencjami jak u wszystkich pozostalych.
Wniosek jest chyba taki - szanuj ludzi w robocie, szczególnie bogatych
06-04-2022 11:10 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

> ale po co chodzić z kimś na piwo? Z szacunku do piwa?
wpadamy w stan bliski raju, mężczyźni stają się braćmi, kobiety "dzikie" i piękne, jak to w raju
Z "rajem" nie można przesadzać, bo można zejść do piekieł

okragly (21676 punktów)
>Z kim chcielibyscie isc na.piwo?
z dzikuską
taką z epoki kamienia lupanego (z raju)

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365