Racjonalista - Strona głównaDo treści
Teraz będą wieszać!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
22-03-2011 11:34Konowal (6291 punktów)Teraz będą wieszać!
Ocena 7 na 7
"Stosunkiem głosów 15: 2 Wielka Izba Trybunału uznała w piątek, że sama obecność krzyży nie ogranicza wolności religijnej uczniów ani prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Sędziowie stwierdzili, że zarzuty wniesione przez mieszkającą we Włoszech fińską matkę dwojga dzieci są wyrazem jej subiektywnych odczuć"
www.rp.pl/(*)rzyz-wygral-w-Strasburgu-.html

Bardzo satysfakcjonujące to nie jest, bo co z tego wyroku wynika? Ano to że za 2 lata może być inny wyrok - i też będzie to zgodne z prawem. Ten wyrok w pełni pokazuje relatywizm jaki panuje w ustroju demokratycznym. I jak się nic nie zmieni i na sędziów zaczną być mianowani muzułmanie to ani się człowiek obejrzy jak trzeba będzie budować minarety i wieszać wszędzie półksiężyce.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

DEmonizer (4893 punktów)
Od symboli religijnych się zaczyna, a na ludziach kończy.

Wieszać, czy nie wieszać? Oto jest pytanie ...

Pozdrawiam
22-03-2011 12:58 
 Ocena 5 na 5
Miłosz Michałowski (1657 punktów)
>Od symboli religijnych się zaczyna, a na ludziach kończy.
>Wieszać, czy nie wieszać? Oto jest pytanie ...
>Pozdrawiam

Jak już wieszać to "wszystko"... Ja np. chciałbym, żeby powiesili Prawdę i metodę Gadamera, bo jestem hermeneutą, albo niech powieszą Analizę marzeń sennych, bo to dzieło wniosło istotny wkład w rozwój europejskiej cywilizacji. Swastyka, tak jak krzyż, jest istotnym elementem europejskiej cywilizacji. Czy jak ktoś powiesi swastykę w publicznym budynku, kto ktokolwiek nabierze się na ten argument? Raczej nie.
Na podanych przykładach widać, mym zdaniem, bezsens argumentów "pro-krzyżowych".
Udawanie, że krzyż ma (głównie, jak zrozumiałem z uzasadnienia Trybunału) znaczenie historyczne, kulturowe, jest albo naiwne albo głupie albo nieszczere.

Zatem, choć krzyż w miejscu publicznym (ale nie tylko tam, ostatnio widziałem w aptece. Prywatna firma, więc niech wieszają co chcą, choć to dla mnie komiczne) bardziej mnie śmieszy niż drażni - coś jak znakowanie terenu, o czym ktoś już na racjonaliście pisał, a wydaję mi się trafne.
Ostatnio będąc w komendzie wojewódzkiej straży pożarnej w Łodzi przywitał mnie wielki posąg św. Floriana plus tekst "miej na w swojej opiece" czy coś w ten deseń. Uświadomiłem sobie, że to straszne, jeśli nie daj (boże) będę potrzebował pomocy strażaka, który zamiast myśleć zamknie oczy na zasadzie "mniej mnie w swojej opiece". Ale to już osobna kwestia.

Wracając do krzyży. Mam nadzieję, że wraz z wymianą pokoleniową polskie społeczeństwo będzie się laicyzować (może również ateizować i problem krzyży sam zniknie. Choć to pewnie jeszcze trochę potrwa.
DEmonizer (4893 punktów)
> Wracając do krzyży. Mam nadzieję, że wraz z wymianą pokoleniową polskie społeczeństwo będzie się laicyzować (może również ateizować i problem krzyży sam zniknie. Choć to pewnie jeszcze trochę potrwa.

Ja także mam taką nadzieję ...

Pozdrawiam
22-03-2011 13:27 
 Ocena 9 na 9
Alicja Duda (25557 punktów)
>Zatem, choć krzyż w miejscu publicznym (ale nie tylko tam, ostatnio widziałem w aptece.
Krzyże w aptekach i u ginekologów ( tych co to powołują się na klauzulę sumienia) powinny obowiązkowo wisieć przed wejściem. Wiadomo by było których omijać bo ciemnotę mogą wciskać.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
22-03-2011 13:39 
 Ocena 1 na 1
PanBuk (6257 punktów)
>Krzyże w aptekach i u ginekologów ( tych co to powołują się na klauzulę sumienia) powinny obowiązkowo wisieć przed wejściem. Wiadomo by było których omijać bo ciemnotę mogą wciskać.

...hm?... a idąc tą myślą: czy w tych aptekach byłaby szansa na uczciwe ceny lekarstw? bo teraz to raczej są "uczciwe"...


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
22-03-2011 15:13 
 Ocena 5 na 5
Alicja Duda (25557 punktów)
>...hm?... a idąc tą myślą: czy w tych aptekach byłaby szansa na uczciwe ceny lekarstw? bo teraz to raczej są "uczciwe"...
Jak słyszę Polak-katolik to wiem z kim mam do czynienia, natomiast uczciwy-katolik jest dla mnie zbiorem pustym.
Uczciwi ludzie są uczciwi niezależnie od tego w jakiego boga wierzą lub nie wierzą.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
22-03-2011 18:42 
 Ocena 1 na 1
DEmonizer (4893 punktów)
Wydaje mi się, że nie można być szczerym katolikiem i dobrym człowiekiem.
Zazwyczaj jest tak:
W ostateczności jestem katolikiem, bo inni są, ale człowiekiem jestem sam z siebie.
O katolicyzmie mówi się tylko przed niedzielną mszą.
Szczery katolik, to np. krzyżowiec podpałacowy, człowiek bez umiaru, ślepy dogmatyk.
Wątpię, abyśmy mieli takich katolików tak dużo, w większości polscy katolicy są post-poganami. Prywatny kult bogów i świętych, JPII obrazowych i innych talizmanów.

Pozdrawiam
22-03-2011 18:48 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>Wydaje mi się, że nie można być szczerym katolikiem i dobrym człowiekiem.
>Zazwyczaj jest tak:
>W ostateczności jestem katolikiem, bo inni są, ale człowiekiem jestem sam z siebie.
>O katolicyzmie mówi się tylko przed niedzielną mszą.

Veto. Znam bardzo kilkoro (nie tłumy, oczywiście) bardzo porządnych, rozumnych, szczerych i właściwie pozbawionych akcentów pogańskich katolików. Uważają Frondę, obrońców krzyża i Jarkacza za wynaturzenia obrzydliwe. Uważają też za niewłaściwe żądania klauzuli sumienia wysuwane przez aptekarzy i za absolutnie absurdalne zakazywanie opowieści o Harrym Potterze.
DEmonizer (4893 punktów)
Nie o to mnie się rozchodzi.
Jest różnica między pogaństwem, a nakładką katolicką na pogaństwo (bo jakże inaczej "prawdę" wprowadzać), to jest post-pogaństwo.
Prawdziwy katolik, to dogmatyk kodeksowy, takich jest niewielu, bo są absolutnie aspołeczni, ich nie obchodzą ludzie, a tylko dogmaty.

> Veto. Znam bardzo kilkoro (nie tłumy, oczywiście) bardzo porządnych, rozumnych, szczerych i właściwie pozbawionych akcentów pogańskich katolików. Uważają Frondę, obrońców krzyża i Jarkacza za wynaturzenia obrzydliwe. Uważają też za niewłaściwe żądania klauzuli sumienia wysuwane przez aptekarzy i za absolutnie absurdalne zakazywanie opowieści o Harrym Potterze.

A czy nie można siebie nazywać katolikiem, a postępować po swojemu? To przecież oddolny osobliwy "katolicyzm"(raczej z nazwy, takie mam swój rozum i po swojemu żyję i ja to rozumiem, to też jest jakaś doga laicyzacji - niekoniecznie mniej istotna). Ileż w tym podpapieżowego ukłonu? Raczej znikomości.

Pozdrawiam
22-03-2011 19:32 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>Jest różnica między pogaństwem, a nakładką katolicką na pogaństwo (bo jakże inaczej "prawdę" wprowadzać), to jest post-pogaństwo.

Nie, nie, nie. Oni zakładają pewną dozę wolności wyboru dla każdego obywatela i koncepcję, że każdy ze swego będzie rozliczany post factum. O "prawdzie" mogą informować, ale dalecy są od wprowadzania przymusu takowej.

>Prawdziwy katolik, to dogmatyk kodeksowy, takich jest niewielu, bo są absolutnie aspołeczni, ich nie obchodzą ludzie, a tylko dogmaty.

Nie jestem do końca przekonana do twojej definicji katolika.

>A czy nie można siebie nazywać katolikiem, a postępować po swojemu?

Moim zdaniem jednak ich zachowanie mieści się jeszcze w określeniu "katolicyzm", jakkolwiek - rzeczywiście - taki katolicyzm jest w Polsce rzadki.

>To przecież oddolny osobliwy "katolicyzm"(raczej z nazwy, takie mam swój rozum i po swojemu żyję i ja to rozumiem, to też jest jakaś droga laicyzacji - niekoniecznie mniej istotna).

Nie nazwałabym życia kogoś, kto codziennie jest w kościele, laickim. To jest droga współistnienia, nie laicyzacji. I kwestia odróżniania katolika od tworu roboczo zwanego "katolem".
22-03-2011 19:45 
 Ocena 1 na 1
DEmonizer (4893 punktów)
>Nie, nie, nie. Oni zakładają pewną dozę wolności wyboru dla każdego obywatela i koncepcję, że każdy ze swego będzie rozliczany post factum. O "prawdzie" mogą informować, ale dalecy są od wprowadzania przymusu takowej.

Nie mogli by inaczej, istnieje jednak przepaść między ideałem, a rzeczywistością.
W sumie dobrze.

>Nie jestem do końca przekonana do twojej definicji katolika.

Każdy ma swoje definicje i chyba nie istnieje taka idealna.

>Moim zdaniem jednak ich zachowanie mieści się jeszcze w określeniu "katolicyzm", jakkolwiek - rzeczywiście - taki katolicyzm jest w Polsce rzadki.

Dla mnie są całkiem ciekawe i pouczające postawy takich ludzi, jak Tadeusz Bartoś.

>Nie nazwałabym życia kogoś, kto codziennie jest w kościele, laickim. To jest droga współistnienia, nie laicyzacji. I kwestia odróżniania katolika od tworu roboczo zwanego "katolem".

Niekoniecznie laickim, ale ich myślenie może być minimalnym kroczkiem ku laicyzmowi, nie ma nic od razu. Najpierw współistnienie, potem ewentualnie laicyzm.
Znam wielu "katolików", którzy są w rzeczywistości deistami, są katolikami tylko społecznie. Często łatki są złudnie, ale jednocześnie ułatwiają poruszanie się po przestrzeni międzyludzkiej.

Nawet ateiści różnią się w interpretacji katolicyzmu.

W sumie każdy ma swoje określenia.
Czasami lepiej jest się pięknie różnić, niż paskudnie być w jedności.

Pozdrawiam
22-03-2011 12:49
 Ocena 10 na 10
PanBuk (6257 punktów)
hmm?




Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
Ag-nes (2295 punktów)
>"...Wielka Izba Trybunału uznała w piątek, że sama obecność krzyży nie ogranicza wolności religijnej uczniów ..."
Pewnie Ci z Wielkiej Izby Trybunału mają konta w Banku Watykańskim.
Rafaela (2059 punktów)
>(...)sama obecność krzyży nie ogranicza wolności religijnej uczniów ani prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.

   Bez wątpienia nie spodoba się to co napiszę, ale logicznie myśląc, to rzeczywiście nie ogranicza. Nie wiem jak sformułowany był pozew, ale sam przedmiot wiszący na ścianie czy to krzyż, czy obraz religijny lub inny nie uniemożliwia wychowania dziecka w konkretnej religii czy bez religii. Nie wiem jak sformułowany był pozew, ale często sędziowie wykorzystują treść i zbyt dosłownie ją przyjmują.
   Inna sprawa, że w ogóle wieszanie symboli religijnych/światopoglądowych jest błędne, gdyż potęguje niepotrzebne antagonizmy miedzy ludźmi w, i tak zdominowanym przez wojny, świecie.

*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
lipschitz (1674 punktów)
To nie tylko krzyż, ale często także wizerunek ludzkich zwłok. Nie uważam za normalne oswajanie się z tego rodzaju obrazkami.
Rafaela (2059 punktów)
>To nie tylko krzyż, ale często także wizerunek ludzkich zwłok. Nie uważam za normalne oswajanie się z tego rodzaju obrazkami.
Przecież to nie o to chodzi!
Oczywiście, że nikt normalny nie będzie uważał tego za normalne, ale to nie uniemożliwia wychowania zgodnie z własnymi przekonaniami. Tego dotyczy wątek.

*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
setarkos (10757 punktów)
>.. Sędziowie stwierdzili, że zarzuty wniesione przez mieszkającą we Włoszech fińską matkę ..
Spotkałem się z interpretacją, że trybunał zmieniając front wycofał się z unifikacji prawa w tym względzie na rzecz niezależności prawodawstw poszczególnych krajów (może to i dobrze, że nie we 'wszystko' się wtrąca..).
>.. trzeba będzie (..) wieszać wszędzie półksiężyce.
Chyba nie ma o co drzeć szat - zezwolenie to jeszcze nie zobowiązanie, zwłaszcza jeśli wyłącza narzucanie powszechności, a decyzje pozostawia władzom lokalnym.

[Moim skromnym zdaniem mogą w urzędach wisieć symbole instytucji, które je finansują. Dlatego dopuszczalne wydaje się w szkole godło państwowe czy herb miasta/gminy. Jeśli zaś szkoła byłaby współfinansowana przez jakiś związek wyznaniowy czy inną firmę, to nie widzę przeszkód, by wisiało na ścianach również logo sponsora. W takim rozumieniu wypadałoby wystąpić do wieszających swoje symbole o partycypowanie w kosztach utrzymania lokalu, w którym są zawieszone.]

Pozdrawiam
23-03-2011 07:20 
 Ocena 1 na 1
PanBuk (6257 punktów)
>[Moim skromnym zdaniem mogą w urzędach wisieć symbole instytucji, które je finansują. Dlatego dopuszczalne wydaje się w szkole godło państwowe czy herb miasta/gminy. Jeśli zaś szkoła byłaby współfinansowana przez jakiś związek wyznaniowy czy inną firmę, to nie widzę przeszkód, by wisiało na ścianach również logo sponsora.

ależ! ależ! żeby się napić piwa ks.Staszek D. nie kupuje browaru!
przyjdzie, skropi i da na ścianie znaczek: Patronat Medialny!


>W takim rozumieniu wypadałoby wystąpić do wieszających swoje symbole o partycypowanie w kosztach utrzymania lokalu, w którym są zawieszone.]

ha ha => Bóg! Zapłać!


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
adamzwawy (969 punktów)
>"Stosunkiem głosów 15: 2 ... półksiężyce.
A w świetle tego werdyktu, jak to się ma do wyświęcenia jana?
PS
Admin, dlaczego "jana' jest na czerwono?

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365