Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy nalezy żyć tak jakby ludzkość miała trwac wiecznie?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
01-12-2018 21:24MaxGolonko3 (3459 punktów)Czy nalezy żyć tak jakby ludzkość miała trwac wiecznie?
Ocena 1 na 1
Gdy duża gwiazda wybucha jako superowa dzieją się prawie cuda. Powstają pierwiastki cięższe od żelaza, antymateria (sic!) a całe zjawisko daje taką jasność jak pół lub ćwierć całej galaktyki (czyli miliardów gwiazd razem wziętych). Być może że tuż obok nas już w roku 1777 wybuchła jako supernowa gwiazda Betelgeza i neutrina oraz kwanty rentgenowskie lecą już by spowodować u nas więcej nowotworów ale i mutacji => pojawią się nowe gatunki zwierząt.

Jak widać my i nasi bezpośredni potomkowie mogą przypadkiem umrzeć na raka bez pozostawienia potomstwa.

Czy mimo wszystko warto zabiegać o uratowanie środowiska życia (i trwanie gatunku Homo sapiens sapiens) nawet za lat milion, miliard i sto miliardów lat?

Moim zdaniem tak.

To będą nasze emocjonalne i intelektualnie prawie sobowtóry!

Pozdrawiam
Max (Ateista)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

okragly (21676 punktów)
>Gdy wybucha superowa dzieją się cuda. Powstają pierwiastki cięższe od żelaza, antymateria (sic!) >a całe zjawisko daje jasność miliardów gwiazd razem wziętych. tuż obok nas już w roku >1777 wybuchła supernowa Betelgeza i neutrina oraz kwanty rentgenowskie lecą już by spowodować u >nas więcej nowotworów ale i mutacji => pojawią się nowe gatunki zwierząt.
na dzisiaj to dobra wiadomość, jest nas za dużo

ale za 200 lat, tak słabo się rozmnażamy, to nie wiem.

kiedy neutrina i kwanty rengenowskie dotrą do nas?

www.okragledomy.com/ksiazeczka.pdf
Kulmin (4007 punktów)
>Gdy duża gwiazda wybucha jako superowa dzieją się prawie cuda. Powstają pierwiastki cięższe od
>żelaza, antymateria (sic!) a całe zjawisko daje taką jasność jak pół lub ćwierć całej galaktyki
>(czyli miliardów gwiazd razem wziętych). Być może że tuż obok nas już w roku 1777 wybuchła jako
>supernowa gwiazda Betelgeza i neutrina oraz kwanty rentgenowskie lecą już by spowodować u nas więcej
>nowotworów ale i mutacji => pojawią się nowe gatunki zwierząt.
>Jak widać my i nasi bezpośredni potomkowie mogą przypadkiem umrzeć na raka bez pozostawienia
>potomstwa.
>Czy mimo wszystko warto zabiegać o uratowanie środowiska życia (i trwanie gatunku Homo sapiens
>sapiens) nawet za lat milion, miliard i sto miliardów lat?
>Moim zdaniem tak.
>To będą nasze emocjonalne i intelektualnie prawie sobowtóry!
>Pozdrawiam
>Max (Ateista)

Raz Max wyzywa ludzi, że nie uznają ewolucji, a sam pisze tematy w których ignoruje ewolucje. Niebywałe.
Pisze o pojawianiu się nowych gatunków wskutek mutacji, a pare wersów niżej pisze o trwaniu gatunku homo sapiens za... miliard lat. Wprost niebywałe.
Taki piewca nauki, a w kilku zdaniach takie sprzeczności.
01-12-2018 23:48 
 Ocena 2 na 2
MaxGolonko3 (3459 punktów)
Masz brak elementarnej erudycji ewolucyjnej.
Nowe gatunki powstają w niszach gdzie kilka lub kilkanaście osobników może przez wiele pokoleń prawie nie mieszać się z resztą populacji.

U ludzi każda zmiana (nieco inny osobnik - choćby lepszy) rozmyje swoje geny bo wszyscy ciągle gdzieś migrują i mają tysiące potencjalnych partnerów.

Po prostu nasz gatunek wyrównuje geny i nie powstanie nowy (chyba że sztucznie zamknięta grupa ludzi na tysiące lat - ale takich mutantów to potem zabiją przy powrocie jako kosmitów),
Kulmin (4007 punktów)
>Masz brak elementarnej erudycji ewolucyjnej.
>Nowe gatunki powstają w niszach gdzie kilka lub kilkanaście osobników może przez wiele pokoleń prawie nie mieszać się z resztą populacji.
>U ludzi każda zmiana (nieco inny osobnik - choćby lepszy) rozmyje swoje geny bo wszyscy ciągle gdzieś migrują i mają tysiące potencjalnych partnerów.
>Po prostu nasz gatunek wyrównuje geny i nie powstanie nowy (chyba że sztucznie zamknięta grupa ludzi na tysiące lat - ale takich mutantów to potem zabiją przy powrocie jako kosmitów),

Już za 1000 lat homo sapiensów może nie być. Już teraz da się w laboratorium tworzyć nowe gatunki - wystarczy poprzez edycje genów doprowadzić do specjacji.

Jeśli zakładasz, że w ciągu miliarda, a później jak napisałeś, ekhem... stu miliardów lat (sto miliardów lat! - 100 000 000 000), nie dojdzie do specjacji homo sapiens, czy to naturalnej, czy technologicznej, to przykro mi, ale jesteś odrealniony od rzeczywistości. Totalnie. Jak można takie kretynizmy zakładać? Przecież to jest jakiś antropodogmat, tak myślą najwięksi fanatycy religijni - człowiek jako dzieło boga zawsze będzie człowiekiem.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365