> To takie atawistyczne... Swój teren obsikać, choćby symbolicznie. A nuż, widelec, kiedyś uda się ten blok "odzyskać"? W końcu "młyny watykańskie mielą powoli" i może za jakieś dwieście, trzysta lat przed nową Komisją Majątkową XXIII lub XXIVw. uda się udowodnić, ze Kościół ma do tego bloku słuszne prawa. A boga się powoła na świadka...> Tym bardziej, że z filmu w sposób jasny wynika, że to Kościół zbudował mieszkania biednym ludziom i korzystając z pośrednictwa urzędnika miasta, przekazał je potrzebującym. Urzędnicy Pana Boga tylko asystowali podczas uroczystości. U nas, za "poświęcenie mostu", zbudowanego z funduszy unijnych, arcybiskup dostał kilkadziesiąt tysięcy zł - nie wiadomo dokładnie, bo nikt do tego nie chce się przyznać
|