Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kazik Staszewski Ateistą

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
15-11-2009 14:31rexus (2343 punktów)Kazik Staszewski Ateistą
Ocena 2 na 2
Przeczytałem sobie wywiadzik z Kazikiem i wcale mnie nie zdumiał.
muzyka.onet.pl/10172,1584556,0,1,wywiady.html

Ten ostatni sprawiedliwy w polskim szołbiznesie, który dekady temu śpiewał o czterech jeźdźcach apokalipsy, ten który tak mocno wierzył w dobroć boga, dziś stawia na rację bytu.
Zawsze go uwielbiałem, mam prawie wszystkie jego płyty, oprócz tej ostatniej, hurra.
I nie mogłem się nadziwić, przez te wszystkie lata,- jakim sposobem taki uważny, inteligentny i wrażliwy obserwator jak Kazik, skłania się ku świadkom Jehowy.
Czułem, że przyjdzie taki dzień, który odwróci jego percepcję rzeczywistości.
On, zawsze był racjonalny, lecz skutecznie się oszukiwał, dlatego wierzył.
Gdy, przyszły gorsze dni i zabrakło mu siły do oszukiwania się, przyznał, boga nie ma.
Teraz rozpoczął nowe życie. Nową twórczość. Ale, co mnie samego zdziwiło najbardziej, już mnie to przestało bawić.
Gdy teraz mój idol Kazik podziela w pełni co myślę, nie mam o czym z nim rozmawiać w myślach.
Mamy sobie przytakiwać?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

lukasz9 (1220 punktów)
a dla mnie zawsze był pozerem, który tylko potrafił gadać, nic poza tym. A już to jego przerywanie koncertów, bo niby ochrona kogoś bije to parodia była.
rexus (2343 punktów)
>a dla mnie zawsze był pozerem, który tylko potrafił gadać, nic poza tym. A już to jego przerywanie koncertów, bo niby ochrona kogoś bije to parodia była.

Byłem na kilku jego koncertach ale ich nie przerywał, bawiło mnie zaś to, że nawet jak nie biło bisów, to oni grali ponad miarę.
15-11-2009 15:15 
 Ocena 1 na 1
lukasz9 (1220 punktów)
no właśnie ja byłem trzy razy i dwa razy się to zdarzyło. Ogólnie cenię go jako artystę, ale po prostu nie lubię jego wypowiedzi i jego podejścia do życia.
15-11-2009 15:18 
 Ocena 2 na 4
karolina m. (380 punktów)
>a dla mnie zawsze był pozerem, który tylko potrafił gadać, nic poza tym.

No, potrafi gadać. Nie każdy tak potrafi. Potrafi gadać błyskotliwie i z humorem, w sposób nieprawdopodobnie trafny komentując rzeczywistość. A to, przynajmniej dla mnie, wystarczy żeby darzyć go szacunkiem i skakać pod sceną na jego koncercie, nawet jeżeli nic poza tym by nie potrafił.
15-11-2009 15:45 
 Ocena 2 na 2
lukasz9 (1220 punktów)
> A to, przynajmniej dla mnie, wystarczy żeby darzyć go szacunkiem i skakać pod sceną na jego koncercie, nawet jeżeli nic poza tym by nie potrafił.

ja wolę skakać, gdy zespół dobrze gra
karolina m. (380 punktów)
>ja wolę skakać, gdy zespół dobrze gra

To się rozumie samo przez się Rozumiem, że można zniechęcić się przerwanym koncertem. Na koncertach Kultu, na których byłam, chłopaki wymiatali.
morizt (1059 punktów)
Jego stare kawalki o z podtekstami religijnymi jakos slucha sie lepiej pomimo prostoty muzycznej. Szkoda ze ostatnio szedl na ilosc na nie na jakosc. Ciekawe czy ma on jakies korzenie zydowskie, bo kiedys w tekscie cos takiego sugerowal ale moze to tylko byl rodzaj prowokacji? Czy ktos wie cos na ten temat?
Tomasz@niewierny (568 punktów)
(zablokowany)
>Ciekawe czy ma on jakies korzenie zydowskie, bo kiedys w tekscie cos takiego sugerowal ale moze to tylko byl rodzaj prowokacji? Czy ktos wie cos na ten temat?
Przecież jego ojciec trafił do obozu koncentracyjnego (patrz film: Tata Kazika). Nie jest to powiedziane wprost, ale raczej trafił tam z przyczyn etnicznych a nie wskutek działalności w podziemiu. Ale żyd pewnie z niego był taki jak z Urbana - poza dalekimi przodkami, już rodzice nie wyznawali judaizmu. Ty chyba też nie napiszesz o sobie, że masz korzenie katolickie ?
morizt (1059 punktów)
Ty chyba też nie napiszesz o sobie, że masz korzenie katolickie ?
Zdazalo mi sie byc w synagodze i znam kilku sympatykow judaizmu z korzeniami ale to Zydem jeszcze nie czyni, no chyba ze sie czyta polonica
Kowalska (14008 punktów)
>Przeczytałem sobie wywiadzik z Kazikiem i wcale mnie nie zdumiał.
>I nie mogłem się nadziwić, przez te wszystkie lata,- jakim sposobem taki uważny, inteligentny i
>wrażliwy obserwator jak Kazik, skłania się ku świadkom Jehowy.
>Czułem, że przyjdzie taki dzień, który odwróci jego percepcję rzeczywistości.

   Większości punków na stare lata odbija. Albo w jedną, albo w drugą stronę. Albo zaczynają z "Armii" robić cyrk Tymoteusza, czy tam płodzić dzieci jak królik w Arce Noego, albo wypinają się na wszystko z Bogiem włącznie, jakby wcześniej nie byli dość wypięci na wszystko.

   Ale zdecydowanie obracają się te przemiany w sferze, że tak powiem, duchowej i dotyczą kwestii wiary.

   Kuźwa mać, i ja się też przecież coraz młodsza nie robię...
16-11-2009 12:51 
 Ocena 1 na 1
Tomasz@niewierny (568 punktów)
(zablokowany)
>Większości punków na stare lata odbija. Albo w jedną, albo w drugą stronę. Albo zaczynają z "Armii" robić cyrk Tymoteusza, czy tam płodzić dzieci jak królik w Arce Noego, albo wypinają się na wszystko z Bogiem włącznie, jakby wcześniej nie byli dość wypięci na wszystko.
No, zapomnieliście Kowalska o Jasiu Pospieszalskim, chociaż temu "odbiło" po śmierci syna, ale za to na całego.
rexus (2343 punktów)

Kazik to bardzo wrażliwy typ, nie potrafiłby ot tak wypiąć się. Nie sądzę. Chyba że na rauszu.
n0e_ (215 punktów)
Kazik jest też zwolennikiem poglądów, które w szerokich kręgach są raczej niepopularne (wywiad sprzed 7 lat):

" Motyw krytyki społecznej i politycznej jest bardzo mocny w Twojej twórczości. Czy to oznacza, że czujesz się rozczarowany przemianami, które zaszły w Polsce w ostatnich trzynastu latach?

Generalnie nie ma porównania między tym, co było przed 1989 rokiem, i po nim. Zaczęło się bardzo dobrze - już komuniści z rządu Rakowskiego prezentowali liberalne podejście do gospodarki. Niestety, potem wszystko się popsuło. Najbardziej martwi mnie to, co zdarzyło się w Polsce w ostatnich kilku latach. Tak jak śpiewam w piosence Cztery pokoje - socjalizm totalitarny zamienił się w socjalizm koncesyjno-etatystyczny. W polskiej ekonomii cały czas dominuje myślenie lewicowe. A jak powiedział nasz wielki rodak, Stefan Kisielewski, "w XX wieku przydarzyły się ludzkości trzy wielkie nieszczęścia: I wojna światowa, II wojna światowa i socjalizm". Zmiany idą zresztą w złym kierunku nie tylko w Polsce - Unia Europejska jest tworem na wskroś lewicowym. Nie wyobrażam sobie, w jaki sposób można by odsunąć od władzy lobby, które czerpie zyski z takiego układu sił.
[...]

Jaka wizja polityczna jest Ci najbliższa?

Wbrew temu, co się mówi, system głosowania demokratycznego nie jest najdoskonalszą formą rządów. Owszem, daje on przekonanie, że wszyscy obywatele mają wpływ na to, co się dzieje w ich kraju. Nie każdemu jednak powinno się dawać szansę wpływu na sytuację polityczną w jego ojczyźnie. Moja mama głosowała w ostatnich wyborach prezydenckich na Olechowskiego tylko dlatego, że jest przystojny i dobrze się prezentuje. Tak zachowała się większość Polaków. Kierowanie państwem nie jest zajęciem prostym i dla każdego. Jak mówi Janusz Korwin-Mikke, wyobraźmy sobie, że w lecącym samolocie pasażerowie zaczynają głosować, kto ma usiąść za sterami... Pewnego razu myślałem o tym wszystkim i nagle doznałem olśnienia: najlepszym systemem rządów jest monarchia! Sprawdzała się przez tyle lat - komu to przeszkadzało?

To żart czy na poważnie?

Ogromne wrażenie zrobiły na mnie przemiany, które zaszły w ostatnich 20 latach w Hiszpanii. Co prawda premier wciąż ma tam silną pozycję, ale ostateczne słowo zawsze należy do króla. Po udaremnionej przez niego próbie zamachu stanu w 1981 roku Hiszpanie bardzo pokochali swego monarchę."

www.staszewski.art.pl/wywiady/index.php?id=polska
rexus (2343 punktów)
>Kazik jest też zwolennikiem poglądów, które w szerokich kręgach są raczej niepopularne (wywiad sprzed 7 lat):
>" Motyw krytyki społecznej i politycznej jest bardzo mocny w Twojej twórczości. Czy to oznacza, że czujesz się rozczarowany przemianami, które zaszły w Polsce w ostatnich trzynastu latach?Generalnie nie ma porównania między tym, co było przed 1989 rokiem, i po nim. Zaczęło się bardzo dobrze - już komuniści z rządu Rakowskiego prezentowali liberalne podejście do gospodarki. Niestety, potem wszystko się popsuło. Najbardziej martwi mnie to, co zdarzyło się w Polsce w ostatnich kilku latach. Tak jak śpiewam w piosence Cztery pokoje - socjalizm totalitarny zamienił się w socjalizm koncesyjno-etatystyczny. W polskiej ekonomii cały czas dominuje myślenie lewicowe. A jak powiedział nasz wielki rodak, Stefan Kisielewski, "w XX wieku przydarzyły się ludzkości trzy wielkie nieszczęścia: I wojna światowa, II wojna światowa i socjalizm". Zmiany idą zresztą w złym kierunku nie tylko w Polsce - Unia Europejska jest tworem na wskroś lewicowym. Nie wyobrażam sobie, w jaki sposób można by odsunąć od władzy lobby, które czerpie zyski z takiego układu sił.
>[...]
> Jaka wizja polityczna jest Ci najbliższa?Wbrew temu, co się mówi, system głosowania demokratycznego nie jest najdoskonalszą formą rządów. Owszem, daje on przekonanie, że wszyscy obywatele mają wpływ na to, co się dzieje w ich kraju. Nie każdemu jednak powinno się dawać szansę wpływu na sytuację polityczną w jego ojczyźnie. Moja mama głosowała w ostatnich wyborach prezydenckich na Olechowskiego tylko dlatego, że jest przystojny i dobrze się prezentuje. Tak zachowała się większość Polaków. Kierowanie państwem nie jest zajęciem prostym i dla każdego. Jak mówi Janusz Korwin-Mikke, wyobraźmy sobie, że w lecącym samolocie pasażerowie zaczynają głosować, kto ma usiąść za sterami... Pewnego razu myślałem o tym wszystkim i nagle doznałem olśnienia: najlepszym systemem rządów jest monarchia! Sprawdzała się przez tyle lat - komu to przeszkadzało?
> To żart czy na poważnie?Ogromne wrażenie zrobiły na mnie przemiany, które zaszły w ostatnich 20 latach w Hiszpanii. Co prawda premier wciąż ma tam silną pozycję, ale ostateczne słowo zawsze należy do króla. Po udaremnionej przez niego próbie zamachu stanu w 1981 roku Hiszpanie bardzo pokochali swego monarchę."
>www.staszewski.art.pl/wywiady/index.php?id=polska

I za to go lubię. Myśli dwa razy zanim coś powie.
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Przeczytałem sobie wywiadzik z Kazikiem i wcale mnie nie zdumiał.
Wypowiem się w tym miejscu. Gdzieś powinienem. Kieruję to do wszystkich interlokutorów w tym wątku.
Dręczy mnie boleśnie jedna sprawa:
Dlaczego muzyk, showman, aktor, kabareciarz,(dobrze) nawet pisarz, etc... (nie chodzi jedynie o K. Staszewskiego) uważany jest za wyrocznię intelektualną, moralna czy filozoficzną (do wyboru).
Kazimierz Staszewski jest muzykiem i (na litość Boską)traktujcie go jak muzyka (skądinąd bardzo dobrego)!!!
Nie zastanawiajcie się, ku jakim religiom się skłania i temu podobnym. Ma to zupełnie marginalne znaczenie.
Jesteście autorytetami sami dla siebie i tego się trzymajcie.
Proszę!!!
Pozdrowienia.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
rexus (2343 punktów)

>Kazimierz Staszewski jest muzykiem i (na litość Boską)traktujcie go jak muzyka (skądinąd bardzo dobrego)!!!
>Nie zastanawiajcie się, ku jakim religiom się skłania i temu podobnym. Ma to zupełnie marginalne znaczenie.
>Jesteście autorytetami sami dla siebie i tego się trzymajcie.
>Proszę!!!

Krzyk rozpaczy, czy co to jest. ^
Kazik jest przykładem pewnej osobowości, którą warto cenić. Nie jest zaś dla mnie autorytetem, generalnie nie mam autorytetów. Forumowicze którzy się tu wypowiadają mają swoje niezawisłe niczym nie skrępowane zdanie, którym się dzielą. Nic poza tym.
Nikt tu pomników Staszewskiemu stawiać nie ma zamiaru.
Przewrotność w historii o Kaziku jest zawarta w depresji która leczy .
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Forumowicze którzy się tu wypowiadają mają swoje niezawisłe niczym nie skrępowane zdanie, którym się dzielą. Nic po za tym.
No właśnie, ja też. Miałem zatem przyjemność je wyartykułować. To wszytko. A "Piosenki taty Kazika" uważam za dzieło wysokich lotów. Tym bardziej, że z racji wieku rozumiem z nich dużo więcej niż młodzież.
Serdeczne pozdrowienia.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Sledziu (1058 punktów)
Dla mnie Kazik był idolem absolutnym gdzieś na przełomie podstawówki i gimnazjum, później już żadnych idoli nie miałem i nie chciałem mieć. Zabawne jest to, że tak jak Ciebie nie zdziwił wywiad, w którym Kazik przyznał się do ateizmu, tak ja doznałem niegdyś szoku, przeczytawszy zamieszczoną w książce "Punk rock later" wypowiedź Staszewskiego, dotyczącą jego romansu ze Świadkami Jehowy. Byłem bowiem święcie przekonany, że Kazik, podobnie jak ja, ateistą jest i był od dawien dawna! Owszem, zawsze dostrzegałem w jego tekstach, zwłaszcza tych najstarszych, silne wpływy biblijne, jednak odbierałem je jako próbę krytyki czy też pewnej parodii religii, dokonywanej na takiej samej zasadzie, na jakiej Dezerter w licznych swoich piosenkach (choćby "Ku przyszłości" czy "Spytaj Milicjanta") wykpiwał socrealizm używając jego własnej frazeologii. Kilka lat później bardzo się ucieszyłem czytając w innym jeszcze wywiadzie, że Kazik przestał wierzyć w boga. Nareszcie moje wyobrażenia stopiły się z rzeczywistością.

Dziś, kiedy myślę o Kaziku, czuję się lekko poirytowany. Drażni mnie jego pycha, autorytatywność arbitralnych sądów, twórczy marazm kłócący się z wysoką wyceną własnych dokonań artystycznych. Trochę niepokoi mnie też fakt, że wielu jego fanów usiłuje być "bardziej kazikowymi od Kazika". Na forum Kultu nietrudno spotkać ludzi, którzy piszą jak on (ta sama barokowa ornamentyka i archaiczne stylizacje), myślą jak on i kto wie, czy nawet nie wyglądają tak, jak ich święty idol. Dziwne to, wszak Kazik propagował zawsze postawę krytyczną, a ma w tej chwili za sobą większych fanatyków, niż konkurencyjny Grabaż od słodziutkich pioseneczek dla egzaltowanych gimnazjalistów.

Pozdrawiam.
rexus (2343 punktów)

>Dziś, kiedy myślę o Kaziku, czuję się lekko poirytowany. Drażni mnie jego pycha, autorytatywność arbitralnych sądów, twórczy marazm kłócący się z wysoką wyceną własnych dokonań artystycznych. Trochę niepokoi mnie też fakt, że wielu jego fanów usiłuje być "bardziej kazikowymi od Kazika". Na forum Kultu nietrudno spotkać ludzi, którzy piszą jak on (ta sama barokowa ornamentyka i archaiczne stylizacje), myślą jak on i kto wie, czy nawet nie wyglądają tak, jak ich święty idol. Dziwne to, wszak Kazik propagował zawsze postawę krytyczną, a ma w tej chwili za sobą większych fanatyków, niż konkurencyjny Grabaż od słodziutkich pioseneczek dla egzaltowanych gimnazjalistów.

Co racja to racja. Ten fenomen pozyskiwania fanatycznych wyznawców zupełnie niechcący, jest świetnie zilustrowany w filmie latającego cyrku monthy pythona "Żywot Briana".
Nawet kiedy Brian każe im się odpierdolić , oni, wielbiciele krzyczą, powiedz nam jak mamy się odpierdolić nasz wielki Brianie.
Kazik ma takie dziwne humory, często popada w patetyczny ton, czy trochę się idealizuje, ale ta depresja musiała mu się dać we znaki, dlatego sam siebie musi podnosić na duchu, po za tym znacznie się postarzał.
laszka (296 punktów)
Może zbyt wiele wymagamy od naszych "idoli". Może czasem lepiej zająć się zabawą, a nie szukaniem potwierdzenia swoich przemyśleń u tych z "góry". Już jakiś czas temu zrozumiałam, że prawdopodobnie nigdy nie znajdę takowej osoby, której jednocześnie twórczość i światopogląd będzie dla mnie niemal jak lustro.
Czasem po prostu ktoś fajnie gra, śpiewa, tańczy, a w życiu trzeba by go było walnąć w łeb, żeby się otrząsnąć.
No i jednak życie jest ciekawsze gdy możesz polemizować, a nie tylko przytakiwać.

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365