 |
Liczba muzułmanów w Europie, prognozy i kasa Misiu! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-11-2015 13:02 | Brzostowski (7067 punktów) | Liczba muzułmanów w Europie, prognozy i kasa Misiu! 0 na 4 | 1. Jak to w końcu jest? Ze zdumieniem, z jednej strony czytam o zalewie islamu, o zapaści cywilizacji europejskiej, z drugiej patrzę na statystyki i prognozy i jakoś nie widzę tego zagrożenia. Ot, raptem po kilka % muzułmanów w krajach o największej ich liczbie (Francja, GB, Niemcy), a prognozy mówią o ok. 10%-15% w tych krajach w roku 2050. W czym zatem problem?
2. Muzułmanie - lenie na socjalu, tak ostatnio czytam. Ktoś to wyliczył? Dotarł do danych, ktoś z Was zna stosowne prognozy, może polecić artykuły, czy rzeczywiście są Oni obciążeniem dla naszego (europejskeigo) budżetu, czy może nie?
Znacie jakieś opracowania prognostyczne?
Piszcie, linkujcie, bo mam wrażenie, że popadamy w przesadne lęki. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Arminius (25555 punktów) | Młyny asymilacyjne | "Piszcie, linkujcie, bo mam wrażenie, że popadamy w przesadne lęki". Europa przeżywa ostry kryzys demograficzny, a wiadomo, że natura horret vacuum. Więc ta próżnia będzie zasysała imigrantów z Poludnia, w tym także z obszaru cywilizajci islamskiej. Na to nie ma rady. Zresztą to nie jest to zjawisko jednoznacznie negatywne. Bez tych ludzi wypełniajacych dziurę demograficzną Europa zwinie się - trzeciego wyjścia nie. Więc tych chętnych do życia tutaj trzeba przyjmować - stosując wobec nich jednolite i jasno określone programy asymilacyjne. W tym względzie wcale nie jest tak źle jak to często wynika z info na forach islamofobicznych. Zdecydowana większośc muzułmanów podlega stopniowej asymilacji. Wiadomo jest że te młyny asymilacyjne mielą wolno - ale przecież stastystyki są w tym wypadku jednoznaczne. Z pokolenia na pokolenie - przeciętnie rzecz ujmując - diaspora muzułmańska w Europie odchodzi od ortodoksi islamskiej w stronę cywilizowanego letniego islamu. Wychodzi to w ilosci dzieci posiadanych przez Muzułmanki w Europie (w porównaniu z ich matkami czy babkami), ilosci niechodzących do meczetu, chodzących parę razy do meczetu, spożywajacych alkohol, robiących odstępstwa od hallal, kobiet odrzucajacych chodzenie w czarczafach czy chustach. Trochę danych i opinii: www.dailym(*)growing-Muslim-population.html
|
|
 | 2 na 4 | Paluzel (699 punktów) | Odp: Młyny asymilacyjne | >"Piszcie, linkujcie, bo mam wrażenie, że popadamy w przesadne lęki". >Europa przeżywa ostry kryzys demograficzny, a wiadomo, że natura horret vacuum. Więc ta próżnia będzie zasysała imigrantów z Poludnia, w tym także z obszaru cywilizajci islamskiej. Na to nie ma rady. Zresztą to nie jest to zjawisko jednoznacznie negatywne. Bez tych ludzi wypełniajacych dziurę demograficzną Europa zwinie się - trzeciego wyjścia nie.
Najprostsze rozwiązania nie są rozwiązaniami najlepszymi. Trzeba się zastanowić nad tym dlaczego rodzime kobiety, mają tak mało dzieci. Jest to dość złożony proces, ale jednym z nich jest atomizacja społeczeństwa, i tzw. ,,syndrom wydłużonego dzieciństwa'', to nie jest oficjalna, ani naukowa nazwa, wymyśliłem ją w tej chwili na potrzeby tej rozmowy, już wyjaśniam o o chodzi.
Jeszcze kilkanaście, kilkadziesiąt lat temu, ludzie mieli góra 2-3 partnerów seksualnych, ustatkowywali się około 25 roku życia (po studiach magisterskich) i mieli te 2-4 dzieci.
Obecnie ludzie mają nawet po kilkunastu partnerów seksualnych, związki są płytkie i niestałe, a małżeństwa lub związki partnerskie są zawierane często po 30 czy 35 roku życia, że o dzieciach nic nie napiszę, bo nie mają się kiedy rodzić.
Tu jest myślę sedno problemu, rozwiązywanie go sprowadzaniem tysięcy imigrantów nie jest dobrym rozwiązaniem, tym bardziej, że fala imigracji się nie zamknęła. KOlejne łódki z imigrantami wciąż płyną.
>Więc tych chętnych do życia tutaj trzeba przyjmować - stosując wobec nich jednolite i jasno określone programy asymilacyjne. W tym względzie wcale nie jest tak źle jak to często wynika z info na forach islamofobicznych.
Przeraża mnie jedna rzecz: środowiska lewicowo-liberlane w atakowaniu konającego już w Europie chrześcijaństwa, posuwają się do chrystianofobii, kopią leżącego, który ledwie już dycha i nie widzą w tym niczego złego, równocześnie wychwalają islam pod niebiosa i każdą krytykę islamu, oraz ludności muzułmańskiej nazywają islamofobią.
Gdy jakiś ksiądz wykorzysta ministranta, to podnosicie krzyk- i słusznie, ale zbrodnie muzułmanów tuszujecie, mówiąc, że to odosobnione przypadki. Pachnie mi to obłudą.
>Zdecydowana większośc muzułmanów podlega stopniowej asymilacji. Wiadomo jest że te młyny asymilacyjne mielą wolno - ale przecież stastystyki są w tym wypadku jednoznaczne. Z pokolenia na pokolenie - przeciętnie rzecz ujmując - diaspora muzułmańska w Europie odchodzi od ortodoksi islamskiej w stronę cywilizowanego letniego islamu. Jakoś źródło zamachów było w Belgi w islamskiej dzielnicy.
>Wychodzi to w ilosci dzieci posiadanych przez Muzułmanki w Europie (w porównaniu z ich matkami czy babkami), ilosci niechodzących do meczetu, chodzących parę razy do meczetu, spożywajacych alkohol, robiących odstępstwa od hallal, kobiet odrzucajacych chodzenie w czarczafach czy chustach.
No to jak w końcu- muzułmanki zapełnią lukę imigracyjną, jeśli te ześwieczczone mają tyle samo dzieci jak rodzime europejski czy nie?
|
|
|  | -1 na 5 | Arminius (25555 punktów) | Odpowiedzialność | "Jakoś źródło zamachów było w Belgi w islamskiej dzielnicy".
Ale z wyjątków nie należy robić zasady. Miliony Muzułmanów europejskich w tym samym czasie nie przeprowadzało ataków terrorystycznych. Co do zaś samego zamachu - cytuję fragment z artykułu, do którego podałem link w moim poprzednim poście. Zachód musi w końcu uprzytomnić sobie gorzką prawdę, iż owe akty terroru to owoce jego własnej aroganckiej i iiracjonalnej polityki. Kto sieje wiatry zbiera bowiem burze:
"The Islamic Human Rights Commission (z Londynu) said in a statement: 'The cold-blooded murder of scores of innocent civilians ... can find no justification anywhere, let alone in the tenets of a world faith followed by over one-and-a-half billion people. However we should not let our anger and condemnation of a depraved group obscure the fact that western intervention in the Middle East is responsible for both the origins and continued strength of [IS].' Other UK groups such as the Muslim Council of Britain roundly condemned the terror attacks. And Muslims in Luton took to the streets to show their outrage, many with signs reading 'Not In My Name"
|
|
| |  | 2 na 2 | Paluzel (699 punktów) | Odp: Odpowiedzialność | > "Jakoś źródło zamachów było w Belgi w islamskiej dzielnicy".> Ale z wyjątków nie należy robić zasady. Miliony Muzułmanów europejskich w tym samym czasie nie przeprowadzało ataków terrorystycznych.> Co do zaś samego zamachu - cytuję fragment z artykułu, do którego podałem link w moim poprzednim poście. Zachód musi w końcu uprzytomnić sobie gorzką prawdę, iż owe akty terroru to owoce jego własnej aroganckiej i iiracjonalnej polityki. Kto sieje wiatry zbiera bowiem burze:> "The Islamic Human Rights Commission (z Londynu) said in a statement: 'The cold-blooded murder of scores of innocent civilians ... can find no justification anywhere, let alone in the tenets of a world faith followed by over one-and-a-half billion people. However we should not let our anger and condemnation of a depraved group obscure the fact that western intervention in the Middle East is responsible for both the origins and continued strength of [IS].'> Other UK groups such as the Muslim Council of Britain roundly condemned the terror attacks. And Muslims in Luton took to the streets to show their outrage, many with signs reading 'Not In My Name"Tylko to wbrew pozorom nie jest najgorszym faktem, iż od czasu do czasu odbywają się zamachy terrorystyczne, przecież można być np. zwolennikiem szariatu i przeciwnikiem terroru, problemem są np. ustępstwa wobec muzułmanów, nawet tych liberalnych, takie jak te: wiadomosci(*)6,wiadomosc.html?ticaid=115f58Zlikwidowano święto katolickie, muzułmańskie ma się dobrze. www.wykop.(*)ow-o-rasizm-bo-mowil-o-szynce/www.telegr(*)o-avoid-offending-Muslims.htmlwww.thesun(*)e-rolls-from-work-fridges.htmlA o ,,strefach szariatu'' słyszałeś? Gorsze t niż pojedyńcze zamachy. www.billionbibles.org/sharia/uk-sharia-law.htmlwww.billionbibles.org/sharia/sharia-europe.htmlswedenrepo(*)olice-55-official-no-go-zones/
|
|
| | |  | | Arminius (25555 punktów) | Zmiany | "Tylko to wbrew pozorom nie jest najgorszym faktem, iż od czasu do czasu odbywają się zamachy terrorystyczne, przecież można być np. zwolennikiem szariatu i przeciwnikiem terroru, problemem są np. ustępstwa wobec muzułmanów, nawet tych liberalnych, takie jak te":
Być może należy podkrecić wymogi wobec imigrantó wmuzułmańskich. Jednakże należy pamietać iż przez długi, bardzo okres czasu byli oni zapraszani do zachodniej Europy aby pracować w okresie boomu gospodarczego, a w takiej GB byli i nadal są - mimo socjalu z którego korzystają ( podobnie jak inne nacje i wyznawcy innych religii) wespół z innymi imigrantami czynnikiem wzrostu ekonomicznego. Coś za coś, tak jest w życiu jednostek i narodów. A w przypadku paru państwo europejskich dochodzi jeszcze bardzo ważny moment ich kolonialnej przeszłości. Pakistaczyka w GB czy Algierczyka we Francji nie można traktować na równi z innymi imigrantami - to chyba oczywiste. Te incydenty, do których podaje Pan linki to normalny proces ucierania się asymilacyjnego, w którym - ze względu na panujące dzisja standardy - imigranci traktowani są o niebo lepiej - niż np. 100 lat temu w USA, chociaż tam też były getta włoskie czy irlandzkie, do których strach było w dzień wchodzić. Poza tym wypowiadanie się na jednym wydechu o pretensjach muzułmańskich do - na przyklad - hallal i o zamachowcach muzułmańsakich złapanych w Brukseli - to jest chyba - przyzna Pan - albo nieporozumienie albo celowa maanipulacja. Bo między jednym problemem a drugim jest przepaść.
A terez coś na najbardziej generalną nutę. Należy sobie zdać sprawę z tego, iż Europa ze wzgledu na kryzys demograficzny i napływ uchodźców spowodowany w dużym stopniu idiotyczną polityką Europy w regionie bliskowschodnim i północnoafrykańskim będzie się kulturowo zmieniać. To nieuchronne. Pantha rei - obyczaje i kultura także. 100 lat temy w epoce wiktoriańskiej panowała obyczajowość, z której dzisiaj w Wielkiej Brytanii został złom i szyderczy śmiech pokoleń - i nie trzeba było żadnych imigrantów.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Paluzel (699 punktów) | Odp: Zmiany | > Być może należy podkrecić wymogi wobec imigrantó wmuzułmańskich. Jednakże należy pamietać iż przez długi, bardzo okres czasu byli oni zapraszani do zachodniej Europy aby pracować w okresie boomu gospodarczego, a w takiej GB byli i nadal są - mimo socjalu z którego korzystają ( podobnie jak inne nacje i wyznawcy innych religii) wespół z innymi imigrantami czynnikiem wzrostu ekonomicznego. Coś za coś, tak jest w życiu jednostek i narodów. A w przypadku paru państwo europejskich dochodzi jeszcze bardzo ważny moment ich kolonialnej przeszłości. Pakistaczyka w GB czy Algierczyka we Francji nie można traktować na równi z innymi imigrantami - to chyba oczywiste.Czyli przede wszystkim cięcie kosztów i brak patrzenia przyszłościowego. Ściągnięto pewną liczbę ludzi dla chwilowego obcięcia kosztów, nie zaprzątając sobie głowy konsekwencjami w przyszłości. Co do kolonializmu to tu masz rację- sam kolonializm długofalowo teraz się mści na Europie, ale podobnym błędem była fala dekolonizacji przeprowadzona ,,na szybko''. Powinno się najpierw wyedukować nowe rodzime elity, a nie czmychać w przeciągu kilkunastu lat. Natomiast nie rozumiem, o co chodzi z Niemcami- po 1945 roku utracili olbrzymi kawał swego państwa i oprócz Alzacji i Lotaryngii (nic ie wiem by po '45 ich świadomość narodowa była silna) zyskali kilka milionów wpędzonych, do uszczuplonego RFN napłynęło mnóstwo ludzi i wciąż było ich mało? > Te incydenty, do których podaje Pan linki to normalny proces ucierania się asymilacyjnego, w którym - ze względu na panujące dzisja standardy - imigranci traktowani są o niebo lepiej - niż np. 100 lat temu w USA, chociaż tam też były getta włoskie czy irlandzkie, do których strach było w dzień wchodzić.Tylko że przykłady wyżej podane trudno porównywać. W USA nie było socjalu, wszyscy, nawet małe dzieci ciężko pracowały, leń w USA głodował. Co do Irlandczyków to oni dość szybko rozpłynęli się w anglo-szkocko-niemiecko-skandynawskiej masie; jednak od początku nikt im nie ułatwiał, nikt nie traktował jak świętych krów. Więcej: mieli niekiedy trudniej, niż protestanci. Należy zauważyć, że narody północnoeuropeskie w USA wyjątkowo szybko i zgodnie się zasymilowały, czego nie można np. o latynosach powiedzieć. > Poza tym wypowiadanie się na jednym wydechu o pretensjach muzułmańskich do - na przyklad - hallal i o zamachowcach muzułmańsakich złapanych w Brukseli - to jest chyba - przyzna Pan - albo nieporozumienie albo celowa maanipulacja. Bo między jednym problemem a drugim jest przepaść.Przepaść? Powiedział bym, że gdy daje się palec, to biorca może i się na rękę połakomić. Jeśli np. da się jakieś ustępstwo np. niektóre Subwaye zrezygnowały z wieprzowiny: www.subway.co.uk/media/news/halal-stores.aspx Cytat:Halal stores 30 Apr 2014
Due to the growing popularity of the SUBWAY® chain, with the diverse multicultural population across the UK and Ireland, we put a programme in place in 2007 to ensure that the population demographic is taken into account when new store openings are considered in order that we meet consumer demand in each location.
All our suppliers comply with EU animal welfare legislation as a minimum and we require suppliers of Halal products to adopt the stunning of animals prior to their slaughter. All Halal meats are certified by the appropriate Halal authorities.
All Halal SUBWAY® stores have numerous signs stating that they serve Halal food. These are situated on the menu panels, nutritional information and in the front window of the store. To będą pojawiać się kolejne żądania, coraz to radykalniejsze. Wreszcie niektórzy uznają, że rządy danych państw oferują im za mało, i zwrócą się do fundamentalistów i org. terrorystycznych po pomoc. > A terez coś na najbardziej generalną nutę. Należy sobie zdać sprawę z tego, iż Europa ze wzgledu na kryzys demograficzny i napływ uchodźców spowodowany w dużym stopniu idiotyczną polityką Europy w regionie bliskowschodnim i północnoafrykańskim będzie się kulturowo zmieniać. To nieuchronne. Pantha rei - obyczaje i kultura także. 100 lat temy w epoce wiktoriańskiej panowała obyczajowość, z której dzisiaj w Wielkiej Brytanii został złom i szyderczy śmiech pokoleń - i nie trzeba było żadnych imigrantów.Tylko, że totalna bierność wobec czynników zewnętrznych czyni na bezwolnymi, a kto jest bezwolny? Niewolnik. W Imperium Romanum też było mnóstwo pesymistów, chrześcijaństwo było lekceważone, aż przejęło władzę i było za późno. jeden Julian Apostata nie wystarczył. Niech Rzym Starożytny będzie przestrogą. To, czym było dlań chrześcijaństwo, dla nas może być islam. Aby zwyciężyło zło, starczy obojętność ludzi dobrych.
|
|
 | 8 na 8 | Spring (1174 punktów) | Odp: Młyny asymilacyjne | > Europa przeżywa ostry kryzys demograficzny, a wiadomo, że natura horret vacuum. Więc ta próżnia będzie zasysała imigrantów z Poludnia, w tym także z obszaru cywilizajci islamskiej. Na to nie ma rady. Zresztą to nie jest to zjawisko jednoznacznie negatywne. Bez tych ludzi wypełniajacych dziurę demograficzną Europa zwinie się - trzeciego wyjścia nie.
Kryzys demograficzny rzeczywiście postępuje, jednak nie w tę stronę. Europa (w szczególności środkowo-zachodnia) jest jednym z najgęściej zaludnionych zakątków świata. Przez ostatnie wieki nastąpił kolosalny wzrost ludności na kontynencie: 1800 r. - 203 mln, 1900 r. - 408 mln, 2000 r. - 729 mln. Ziemia niestety nie jest gumowa, a cały ten system, który ciągle potrzebuje coraz więcej ludzi, jest chory.
Obronić się przed barbarzyństwem należy nie ilością tylko jakością. Napływ emigrantów tylko pogorszy sytuację, gdyż istnieje granica psychiczna ilu ludzi może wzajemnie tolerować się na metr kwadratowy, nie wspominając szerzej o różnicach kulturowych. O wiele lepszym rozwiązaniem jest uporządkowanie sytuacji w krajach z których napływają uchodźcy aby nie mieli powodów do ucieczki.
|
|
|  | | Arminius (25555 punktów) | Względność | "Kryzys demograficzny rzeczywiście postępuje, jednak nie w tę stronę. Europa (w szczególności środkowo-zachodnia) jest jednym z najgęściej zaludnionych zakątków świata. Przez ostatnie wieki nastąpił kolosalny wzrost ludności na kontynencie: 1800 r. - 203 mln, 1900 r. - 408 mln, 2000 r. - 729 mln. Ziemia niestety nie jest gumowa, a cały ten system, który ciągle potrzebuje coraz więcej ludzi, jest chory. Obronić się przed barbarzyństwem należy nie ilością tylko jakością. Napływ emigrantów tylko pogorszy sytuację, gdyż istnieje granica psychiczna ilu ludzi może wzajemnie tolerować się na metr kwadratowy, nie wspominając szerzej o różnicach kulturowych. O wiele lepszym rozwiązaniem jest uporządkowanie sytuacji w krajach z których napływają uchodźcy aby nie mieli powodów do ucieczki".
W skali globalnej tak jest - przyrost ludności jest duzy i niepożądany z punktu widzenia przyrodniczego. Ale akurat w Europie w wielu krajach liczba ludności się zmniejsza. I gdyby te populacje zmniejszające sie były w stanie ów stan rzeczy zaakceptować ( czyli stopniowe obniżanie się poziomu zycia) to byłoby bardzo OK. Ale jest na odwrót. I dlatego występuje ten efekt zasysający. Ludzie na zachodzie dłużej żyją, więc pojawiają się społeczności geriatryczne - których obsługa na wyskim poziomie oznacza koniecznosc importu dużej liczby imigrantów. Co do tolerowania się na jednym metrze. Proszę pamietać, iż bez wzgledu na to jak jest z tym źle w Europie - w Afryce - na przykład - jest nieporównanie gorzej, nawet jeżeli tych ludzi na jednym metrze jest tam mniej. A jest ich tam przecież coraz więcej. Wnioski więc są oczywiste.
|
|
| |  | 3 na 3 | Spring (1174 punktów) | Odp: Względność | > Ale akurat w Europie w wielu krajach liczba ludności się zmniejsza.
Zmniejsza się z jednego z największych poziomów na świecie po uprzednim długotrwałym i intensywnym wzroście. Zmniejsza się gdyż nastąpił punkt przesycenia. Wbrew temu jednak wielu polityków, a także hierarchowie religijni nawołują do dalszego wzrostu populacji nie zważając na skutki.
>I gdyby te populacje zmniejszające sie były w stanie ów stan rzeczy zaakceptować ( czyli stopniowe obniżanie się poziomu zycia) to byłoby bardzo OK. Ale jest na odwrót. I dlatego występuje ten efekt zasysający.
Przypomina to walkę z nałogiem, szybkie zaniechanie jest niebezpieczne, jadnak dalsze brnięcie w nałóg niczego nie rozwiąże.
> Ludzie na zachodzie dłużej żyją, więc pojawiają się społeczności geriatryczne - których obsługa na wyskim poziomie oznacza koniecznosc importu dużej liczby imigrantów.
Niby XXI w. a nadal nie możemy wyzbyć się atawizmu feudalnego. A co z coraz większym zapotrzebowaniem na energię i inne surowce? W przypadku umiarkowanego liczbowo - utrzymywanego na stałym poziomie społeczeństwa - wystarczyłyby odnawialne źródła energii, jednak wybraliśmy drogę zasmrodzonych miast, gdzie będziemy tłoczyć się w coraz bardziej ciasnych klatkach wielopiętrowych.
Co do starzejących się społeczeństw, to będzie jeszcze gorzej gdy nastąpi przełom w medycynie i ludzie będą żyli 2-3 razy dłużej (istnieją całkiem realne prognozy). Chyba że nadal będziemy brnęli w neofeudalizm.
> Co do tolerowania się na jednym metrze. Proszę pamietać, iż bez wzgledu na to jak jest z tym źle w Europie - w Afryce - na przykład - jest nieporównanie gorzej, nawet jeżeli tych ludzi na jednym metrze jest tam mniej. A jest ich tam przecież coraz więcej. Wnioski więc są oczywiste.
Europa robi niedzwiedzią przysługę krajom z których przybywają emigranci, a również sobie. Zabierając część populacji do siebie jedynie wzmaga wzrost populacji w tamtych krajach, gdyż nadwyżka jest stale upłynniana. Aż pewnego dnia nastąpi załamanie spowodowane przesyceniem na każdym z kontynentów.
|
|
 | 6 na 6 | tarkos (10757 punktów) | Odp: Młyny asymilacyjne | >Europa przeżywa ostry kryzys demograficzny, a wiadomo, że natura horret vacuum. Dlaczego ustalenie się (lub nawet niewielkie zmniejszenie) liczby ludności na danym obszarze nazywać kryzysem? Czy automatycznie staje się lepiej, gdy ludzi będzie więcej? Chyba nie. To nie kraje o małym (albo i ujemnym) przyroście naturalnym wytwarzają próżnię, której natura nie znosi - raczej przesadne ciśnienie wytwarzają te, co nie dorosły do stabilności demograficznej. > Więc ta próżnia będzie zasysała imigrantów z Poludnia, w tym także z obszaru cywilizajci islamskiej. Dlaczego, tak w wymiarze europejskim jak i światowym, mielibyśmy być ofiarami pędu natury do maksymalnego wzrostu - czy cywilizacja nie polega właśnie na próbie opanowania sił przyrody (w szczególności jej wykładniczej ekspansji, która w sytuacji skończonej przestrzeni musi powodować konflikty)? > Na to nie ma rady. To znaczy, że jesteśmy skazani na wieczną wojnę? Proponujesz .. bezradność? > Zresztą to nie jest to zjawisko jednoznacznie negatywne. Bez tych ludzi wypełniajacych dziurę demograficzną Europa zwinie się - trzeciego wyjścia nie. Zgoda, że migracje nie są czymś z zasady złym. Nie ma zaś zgody na nazywanie stałości w gęstości zaludnienia "dziurą demograficzną" - prędzej byłoby to zalewanie równiny przez wybujałe pagóry.
[Trzecie wyjście jest - zwiększyć produkcję prezerwatyw i wysyłać w cenach dumpingowych w odpowiednie miejsca, bo kryzys nie wynika z małej liczby ludzi, lecz ze słabej ich organizacji popędzanej przeludnieniem (jak np. system ubezpieczeń społecznych bazujący na wykładniczym zadłużaniu przyszłych pokoleń).]
|
|
|  | | Arminius (25555 punktów) | Naturalna kolej rzeczy | "Dlaczego ustalenie się (lub nawet niewielkie zmniejszenie) liczby ludności na danym obszarze nazywać kryzysem"?
Wyjaśniłem ten problem w moim poprzednim wpisie - ale jeszcze raz powtórzę. Wysoki poziom życia na Zachodzie wymaga siły roboczej do produkcji i opieki nad starzejącym się spoleczeństwem. To zresztą jest już także w jakimś stopniu problem Polski. Z przyrodniczego punktu widzenia - oczywiście Pana argumenty są słuszne. Przypominam Panu, iż większość krajów zachodnioeuropejskich zdaje sobie sparwę z tego stanu rzeczy i próbuje uruchamiać wobec swoich rodzimych obywateli programy maj ące zachęcić ich - zwłaszcza kobiety - do rodzenia większej ilości dzieci. Ale z rezultatami mizernymi, więc wracamy do punktu wyjścia.
"To znaczy, że jesteśmy skazani na wieczną wojnę? Proponujesz .. bezradność?"
Proponuję przyjęcie do wiadomości, iż kultura europejska wchłaniając duże ilości zasysanych imigrantów będzie musiała się istotnie zmienić. Nie ma w tym nic dziwnego i tragicznego. Historiozoficznie jest to rzecz oczywista. Pan wie, iż zgodnie z dominującą teorią allochtoniczną Słowianie przybyli nad Wislę ok 600 r. naszej ery? Byli tu kiedyś imigrantami.
|
|
| |  | | Paluzel (699 punktów) | Odp: Naturalna kolej rzeczy | >"Dlaczego ustalenie się (lub nawet niewielkie zmniejszenie) liczby ludności na danym obszarze nazywać kryzysem"? >Wyjaśniłem ten problem w moim poprzednim wpisie - ale jeszcze raz powtórzę. Wysoki poziom życia na Zachodzie wymaga siły roboczej do produkcji i opieki nad starzejącym się spoleczeństwem. To zresztą jest już także w jakimś stopniu problem Polski. Z przyrodniczego punktu widzenia - oczywiście Pana argumenty są słuszne. Przypominam Panu, iż większość krajów zachodnioeuropejskich zdaje sobie sparwę z tego stanu rzeczy i próbuje uruchamiać wobec swoich rodzimych obywateli programy maj ące zachęcić ich - zwłaszcza kobiety - do rodzenia większej ilości dzieci. Ale z rezultatami mizernymi, więc wracamy do punktu wyjścia.
Dlaczego wobec tego Japonia mająca ,,najstarszy'' naród, nie przyjmuje imigrantów, albo przynajmniej nie w takiej skali jak państwa Europy?
|
|
| | |  | | Arminius (25555 punktów) | "Dlaczego wobec tego Japonia mająca ,,najstarszy'' naród, nie przyjmuje imigrantów, albo przynajmniej nie w takiej skali jak państwa Europy"?
Doskonały przykład. Bo jest jeszcze bardziej "wsobna" i zdecydowanie bardziej nieufna i ksenofobiczna niż Europa. Ale Pan wie co tam się dzieje i jaka przyszłość czeka Japonię jeżeli nie zmieni swojej polityki w tym zakresie. Pan wie jak ci "starsi " ludzie tam żyją i co ze sobą robią starość? Wie Pan, Japończycy z tradycjami seppuku i tymi jak w "Balladzie o Narajamie" może i są w stanie do tego przywyknąć ale Europejczycy chyba nie.
Z plakatu filmu "Ballada o Narajamie": "Każdy mieszkaniec wioski po skończeniu siedemdziesięciu lat odbywa podróż na szczyt góry, by tam doczekać swojej śmierci. Staruszka Orin przed odejściem zamierza znaleźć najstarszemu synowi żonę".
|
|
| | | |  | | Paluzel (699 punktów) | >"Dlaczego wobec tego Japonia mająca ,,najstarszy'' naród, nie przyjmuje imigrantów, albo przynajmniej nie w takiej skali jak państwa Europy"? >Doskonały przykład. Bo jest jeszcze bardziej "wsobna" i zdecydowanie bardziej nieufna i ksenofobiczna niż Europa. Ale Pan wie co tam się dzieje i jaka przyszłość czeka Japonię jeżeli nie zmieni swojej polityki w tym zakresie. Pan wie jak ci "starsi " ludzie tam żyją i co ze sobą robią starość? Wie Pan, Japończycy z tradycjami seppuku i tymi jak w "Balladzie o Narajamie" może i są w stanie do tego przywyknąć ale Europejczycy chyba nie. >Z plakatu filmu "Ballada o Narajamie": "Każdy mieszkaniec wioski po skończeniu siedemdziesięciu lat odbywa podróż na szczyt góry, by tam doczekać swojej śmierci. Staruszka Orin przed odejściem zamierza znaleźć najstarszemu synowi żonę".
Widać jednak, że nadmierny konsumpcjonizm i atomizacja szkodzą, społeczeństwu na dłuższą skalę, winne jest również nieodpowiednie wychowanie dzieci.
Szalony pęd ku karierze i nadmiar hedonizmu widać w dłuższej perspektywie szkodzi. Ale tu trzeba edukacji, a nie imigracji. A wystarczyło by tylko mieć trójkę dzieci, no ale ten arcyciekawy temat jednak wykracza po za właściwą tematykę tego wątku.
|
|
6 na 8 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: Liczba muzułmanów w Europie, prognozy i kasa Misiu! | >patrzę na statystyki i prognozy i jakoś nie widzę tego zagrożenia. Też nie widzę zagrożenia, w końcu, jak powiedział Hollande, w piątek zamachu dokonali Francuzi na Francuzach, a jego mózgiem był Belg. Wszystko wśród swoich..
|
|
-1 na 1 | piotr35 (1843 punktów) | >W czym zatem problem? Problem leży zupełnie gdzie indziej. O tym rzekomym zalewie pisze środowisko ściśle związane z Krk, co wszystko w zasadzie wyjaśnia. W ostatnich latach mamy systematyczne zanikanie liczby katolików w państwach europejskich. Na tyle systematyczne, ze liczba osób bezwyznaniowych np. w Niemczech jest już większa niż liczba katolików. Za kilkanaście lat nie będzie ani islamskiej, ani katolickiej, ani protestanckiej Europy, tylko Europa świecka i bezwyznaniowa.
Możliwe jednak jest, ze za te kilkadziesiąt lat liczba muzułmanów w Europie będzie większa od liczby katolików. To prawdopodobne, jeśli liczba muzułmanów będzie się nadal powiększać do powiedzmy 10%, a liczba katolików nadal będzie maleć w dzisiejszym tempie do poziomu np. 8%.
To główny powód paniki w szeregach Krk.
Drugim pobocznym powodem jest fakt, ze to bezwyznaniowcy będą stanowili wtedy zdecydowaną większość społeczeństwa i to oni będą decydowali o świeckości Europy, a religie będą odgrywały jedynie marginalne, niszowe role.
|
|
1 na 1 | piotr35 (1843 punktów) | do skasowania
|
|
5 na 5 | Paluzel (699 punktów) | > 1. Jak to w końcu jest? Ze zdumieniem, z jednej strony czytam o zalewie islamu, o zapaści> cywilizacji europejskiej, z drugiej patrzę na statystyki i prognozy i jakoś nie widzę tego> zagrożenia. Ot, raptem po kilka % muzułmanów w krajach o największej ich liczbie (Francja, GB,> Niemcy), a prognozy mówią o ok. 10%-15% w tych krajach w roku 2050. W czym zatem problem?Problem w tym, że sondaże chyba nie uwzględniły obecnego kryzysu imigracyjnego. W dodatku kryzys trwa, a łódki z kolejnymi setkami imigrantów wciąż płyną. Natomiast ani sytuacja w Syrii, ani w Afryce nie uległa zmianie, poziom życia mieszkańców tych obszarów nie poprawia się. Podziękować należ także wiernej sojusznicce USA, Arabii Saudyjskiej, za nie przyjmowanie imigrantów do siebie, zbudowanie płotu, i zmuszenie ich do tułaczki przez tysiące kilometrów. gizmodo.co(*)wall-along-the-iraq-1685196732natemat.pl(*)hodzcow-ktorzy-zalewaja-europe Cytat:Wsparcie na zero Tylko w Niemczech do końca roku prawie milion uchodźców z Afryki i Bliskiego Wschodu będzie się starać o azyl. Skala kryzysu migracyjnego w Europie jest jeszcze większa, a do głosu coraz częściej dochodzą władze tych państw, w których uciekinierzy są niemile widziani.
Jeszcze nie słyszymy od nich tego argumentu, ale wkrótce pewnie zaczną się zastanawiać, dlaczego to Stary Kontynent ma dźwigać ciężar migracyjnej fali, a nie np. świat arabski, który nie składa się przecież wyłącznie z wojny i biedy.
Arabia Saudyjska, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt, Bahrajn - to wyjątkowo zamożne państwa, w dodatku pod różnymi względami silnie związane np. z Syrią i Irakiem, skąd przybywają do Europy azylanci. Wydawałoby się więc, że są idealnymi kandydatami na przyszłe miejsca schronienia dla uchodźców. > 2. Muzułmanie - lenie na socjalu, tak ostatnio czytam. Ktoś to wyliczył? Dotarł do danych, ktoś z> Was zna stosowne prognozy, może polecić artykuły, czy rzeczywiście są Oni obciążeniem dla naszego (europejskeigo) budżetu, czy może nie?Proszę bardzo: acdemocrac(*)ning-european-social-benefits/themuslimi(*)ims-costing-13-billion-a-year/www.dailym(*)isters-recognise-polygamy.htmlwww.friati(*)i-sin-klasskamrat-p-skolg-rdenwww.youtube.com/watch?v=XFXNJfwcCDs
|
|
 | | Brzostowski (7067 punktów) | >Problem w tym, że sondaże chyba nie uwzględniły obecnego kryzysu imigracyjnego. W dodatku kryzys trwa, a łódki z kolejnymi setkami imigrantów wciąż płyną. Prognozy są długoterminowe, a łódki płyną od niedawna. Ten 1 milion więcej w skali ponad 30 mln niczego nie zmieni. Aktualna sytuacja z uchodźcami nie łączy się ściśle z problemem islamizacji Europy. To dwa odrębne tematy. >Natomiast ani sytuacja w Syrii, ani w Afryce nie uległa zmianie, poziom życia mieszkańców tych obszarów nie poprawia się. Od dziesiątek lat niewiele się tam zmienia.
>>2. Muzułmanie - lenie na socjalu, tak ostatnio czytam. Ktoś to wyliczył? Dotarł do danych, ktoś z >>Was zna stosowne prognozy, może polecić artykuły, czy rzeczywiście są Oni obciążeniem dla naszego (europejskeigo) budżetu, czy może nie? >Proszę bardzo...
poczytam, poczytam,
Ignoruję ideologicznych antyklerykałów w przeciwieństwie do normalnych antyklerykałów i ateistów. Ideologiczni są szkodliwi dla racjonalizmu i ateizmu. Dlatego nie karmię troli i nie rozpowszechniam ideologicznych idiotyzmów.
|
|
|  | 3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | >Od dziesiątek lat niewiele się tam zmienia. A co z Arabską Wiosną? Zaszły przecież tam w ostatnich latach zmiany kolosalne - polityczne a za tym gospodarcze, wraz ze zmianą struktury własności, choć nie przekłada się to oczywiście jeszcze na zmianę poziomu życia dla większości. W Syrii sytuacja nie jest jeszcze wyklarowana, bo to na razie linia frontu.
Któryś z naszych ministrów stwierdził niedawno, że młodych Syryjczyków-uchodźców należy formować w oddziały i kierować z powrotem do walki za ojczyznę, jak niegdyś robiono z Polakami. Co może ma swój wyraz ale w praktyce jest niewykonalne, bo raz mają oni gdzieś swoją ojczyznę - wolą Niemcy - a dwa, jeśli tam walczy z pięć czy więcej wzajemnie się zwalczających frakcji, to kogo tu popierać?
|
|
2 na 2 | Grzegorz (5685 punktów) | > 1. Jak to w końcu jest? Ze zdumieniem, z jednej strony czytam o zalewie islamu, o zapaści cywilizacji europejskiej, z drugiej patrzę na statystyki i prognozy i jakoś nie widzę tego zagrożenia. Ot, raptem po kilka % muzułmanów (...)Jak widzisz, w zupełności wystarczy kilku żeby od czasu do czasu zrobić niezłe ka-boom. Biorąc pod uwagę imigrację i dzietność mogą dość szybko dojść do ~20%, co może zaowocować np. tym że będą mieli zorganizowaną i liczącą się reprezentację w parlamencie, będą liczyć się w armii itd. Pomyśl że np. po kolejnym zamachu prezydent Francji chce podjąć jakieś ostre kroki (stan wyjątkowy, większe zaangażowanie w Syrii)... a tymczasem jego inicjatywę blokuje w parlamencie Partia Szariatu, a jednocześnie część żołnierzy oświadcza że nie będzie walczyć z braćmi w wierze. Tak, na razie brzmi absurdalnie, z naciskiem na "na razie"... tak jak kilka lat wcześniej opowieści o państwie islamskim i kalifacie. > 2. Muzułmanie - lenie na socjalu, tak ostatnio czytam. Ktoś to wyliczył? Dotarł do danych, ktoś z Was zna stosowne prognozy, może polecić artykuły, czy rzeczywiście są Oni obciążeniem dla naszego (europejskeigo) budżetu, czy może nie?Pamiętam podobną dyskusję dotyczącą Polaków w Wlk. Brytanii. Dość szybko ktoś dotarł do odpowiednich danych i okazało się że w porównaniu do średniej nasi imigranci wcale nie nadużywają socjalu, a wręcz przeciwnie (co prawda było to kilka lat temu, może od tego czasu nauczyliśmy się wykorzystywać system  ). Podejrzewam że przeprowadzenie czegoś podobnego w odniesieniu do imigrantów z innych nacji nie byłoby zbyt skomplikowane (choć nie sądzę czy oficjalnie rejestrują tam wyznanie), tyle że nikt się z tym nie spieszy bo wyniki mogłyby wyjść cokolwiek "niepoprawne politycznie". Edycja: nie zauważyłem posta powyżej... czyli jak widać ktoś jednak przeprowadził stosowne badania i wyniki wyszły takie jak podejrzewałem... ciekawe czemu nie są zbyt nagłaśniane.
|
|
 | | Brzostowski (7067 punktów) | > >1. Jak to w końcu jest? Ze zdumieniem, z jednej strony czytam o zalewie islamu, o zapaści cywilizacji europejskiej, z drugiej patrzę na statystyki i prognozy i jakoś nie widzę tego zagrożenia. Ot, raptem po kilka % muzułmanów (...)> Jak widzisz, w zupełności wystarczy kilku żeby od czasu do czasu zrobić niezłe ka-boom. Biorąc pod uwagę imigrację i dzietność mogą dość szybko dojść do ~20%, co może zaowocować np. tym że będą mieli zorganizowaną i liczącą się reprezentację w parlamencie, będą liczyć się w armii itd.Dlaczego łączysz muzułmanów z terrorystami? To wyraźnie należy oddzielić, bo staniemy się naziolami. W Polsce 97% wieźniów do mężczyźni, co z tego wynika? Zabijać meskie noworodki?Wyganiać mężcyzn z kraju? > Pomyśl że np. po kolejnym zamachu prezydent Francji chce podjąć jakieś ostre kroki (stan wyjątkowy, większe zaangażowanie w Syrii)... a tymczasem jego inicjatywę blokuje w parlamencie Partia Szariatu, a jednocześnie część żołnierzy oświadcza że nie będzie walczyć z braćmi w wierze. Tak, na razie brzmi absurdalnie, z naciskiem na "na razie"... tak jak kilka lat wcześniej opowieści o państwie islamskim i kalifacie.No to jest już problem. Dlatego uważam, że trzeba zachować bezpieczny % muzułmanów w Europie (do 20% maks. wg mnie), jest na to czas. > >2. Muzułmanie - lenie na socjalu, tak ostatnio czytam. Ktoś to wyliczył? Dotarł do danych, ktoś z Was zna stosowne prognozy, może polecić artykuły, czy rzeczywiście są Oni obciążeniem dla naszego (europejskeigo) budżetu, czy może nie?> Pamiętam podobną dyskusję dotyczącą Polaków w Wlk. Brytanii. Dość szybko ktoś dotarł do odpowiednich danych i okazało się że w porównaniu do średniej nasi imigranci wcale nie nadużywają socjalu, a wręcz przeciwnie (co prawda było to kilka lat temu, może od tego czasu nauczyliśmy się wykorzystywać system ). Podejrzewam że przeprowadzenie czegoś podobnego w odniesieniu do imigrantów z innych nacji nie byłoby zbyt skomplikowane (choć nie sądzę czy oficjalnie rejestrują tam wyznanie), tyle że nikt się z tym nie spieszy bo wyniki mogłyby wyjść cokolwiek "niepoprawne politycznie".> Edycja: nie zauważyłem posta powyżej... czyli jak widać ktoś jednak przeprowadził stosowne badania i wyniki wyszły takie jak podejrzewałem... ciekawe czemu nie są zbyt nagłaśniane.To tylko poakzuje złą politkę imigracyjną Europy Zachodniej.
Ignoruję ideologicznych antyklerykałów w przeciwieństwie do normalnych antyklerykałów i ateistów. Ideologiczni są szkodliwi dla racjonalizmu i ateizmu. Dlatego nie karmię troli i nie rozpowszechniam ideologicznych idiotyzmów.
|
|
|  | 3 na 3 | Grzegorz (5685 punktów) | >Dlaczego łączysz muzułmanów z terrorystami? To wyraźnie należy oddzielić, bo staniemy się naziolami.
A co ja poradzę na to że od czasu jak wygaszono Belfast to właśnie muzułmanie stoją za praktycznie każdym większym aktem terroru? Wynikanie w jedną stronę (terrorysta -> na pewno muzułmanin) jest bardzo wyraźnie, natomiast wynikania w drugą stronę (bo o to podejrzewam że Ci chodziło) bynajmniej nie sugerowałem.
>W Polsce 97% wieźniów do mężczyźni, co z tego wynika? Zabijać meskie noworodki? Bez przesady, nie sugerowałem również tak brutalnych rozwiązań. Spytam inaczej - czy chciałbyś przyjąć do kraju ileś tam tysięcy uchodźców wiedząc praktycznie na 100% (bo przy tych liczbach to już wchodzi statystyka) kilku(nastu, dziesięciu) z nich przyjechało tutaj z celem zrobienia nam drugiego Paryża? Bo ja nie.
>To tylko pokazuje złą politkę imigracyjną Europy Zachodniej. To pokazuje również złą politykę imigracyjną, ale nie tylko, również błędy w pomocy socjalnej. Bo socjal może działać jako tako póki osób które go nadużywa jest względnie niewiele. Natomiast kiedy przyjeżdża coraz więcej osób, dla których życie z socjalu będzie i tak szczytem marzeń porównaniu z tym co zostawili u siebie...
|
|
| |  | | Brzostowski (7067 punktów) | >>Dlaczego łączysz muzułmanów z terrorystami? To wyraźnie należy oddzielić, bo staniemy się naziolami. >A co ja poradzę na to że od czasu jak wygaszono Belfast to właśnie muzułmanie stoją za praktycznie każdym większym aktem terroru? Wynikanie w jedną stronę (terrorysta -> na pewno muzułmanin) jest bardzo wyraźnie, natomiast wynikania w drugą stronę (bo o to podejrzewam że Ci chodziło) bynajmniej nie sugerowałem. Mniejsza oto, istota rzeczy jest dalej. >>W Polsce 97% wieźniów do mężczyźni, co z tego wynika? Zabijać meskie noworodki? >Bez przesady, nie sugerowałem również tak brutalnych rozwiązań. Spytam inaczej - czy chciałbyś przyjąć do kraju ileś tam tysięcy uchodźców wiedząc praktycznie na 100% (bo przy tych liczbach to już wchodzi statystyka) kilku(nastu, dziesięciu) z nich przyjechało tutaj z celem zrobienia nam drugiego Paryża? Bo ja nie. O tu właśnie. To co napisałeś, a jest to neistety często spotykany pogląd, to zupełna masakra. W ten sposób stajecie się powoli rasistami, naziolami, zapewne zupełnie nieświadomie. Zrozum, że 97% więźniów w Polsce to mężczyźni. Nie wpuszczajmy zatem mężczyzn do Polski! Są bowiem wśród nich: pedofile, mordecrcy, złodzieje, itd... Prawdopodobieństwo że na kilka tysięcy meżczyzn są przestępcy wcześniej czy później to prawie pewna sprawa (w Polsce jest ok, 90 tys. więźniów, co oznacza, iż na każdy tysiąc obywateli przypada ok. 2,3 przestępcy, a na każdy trysiąc mężczyzn ok. 4,5 przestępcy.
Nikt jednak nie postuluje takich bzdur. A jesli chodzi o uchodźców chętnie wygłasza się takie rzeczy. Dlaczego? Bo to Syryjczycy? Bo to muzułmanie?
CZłowiek rozumny powinien rozumieć, że pojedyncze akty terroru nei powinny rzutować na całe nacje lub grupy ludzi. Rozumiem, czasem można się ponieść emocjom, bo widzisz ofiary, kojarzysz z muzułmanami itd... ale chyba chwilę później, zwłaszcza gdy ktoś pokazuje Ci absurdalność poglądu, powinno przyjść opamiętanie.
I nie ma to nic wspólnego z tym, iż islamizacja Europy jako pewien proces zmian kultrowych jest zagrożeniem dla naszej kultury. To zupełnie inna sprawa.
>>To tylko pokazuje złą politkę imigracyjną Europy Zachodniej. >To pokazuje również złą politykę imigracyjną, ale nie tylko, również błędy w pomocy socjalnej. Bo socjal może działać jako tako póki osób które go nadużywa jest względnie niewiele. Natomiast kiedy przyjeżdża coraz więcej osób, dla których życie z socjalu będzie i tak szczytem marzeń porównaniu z tym co zostawili u siebie...
No właśnie, politykę imigracyjną rozumiem szeroko, bardzo szeroko.
Ignoruję ideologicznych antyklerykałów w przeciwieństwie do normalnych antyklerykałów i ateistów. Ideologiczni są szkodliwi dla racjonalizmu i ateizmu. Dlatego nie karmię troli i nie rozpowszechniam ideologicznych idiotyzmów.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Grzegorz (5685 punktów) | >Zrozum, że 97% więźniów w Polsce to mężczyźni. Nie wpuszczajmy zatem mężczyzn do Polski! Są bowiem wśród nich: pedofile, mordercy, złodzieje, itd... Prawdopodobieństwo że na kilka tysięcy meżczyzn są przestępcy wcześniej czy później to prawie pewna sprawa (w Polsce jest ok, 90 tys. więźniów, co oznacza, iż na każdy tysiąc obywateli przypada ok. 2,3 przestępcy, a na każdy trysiąc mężczyzn ok. 4,5 przestępcy.
No i wygląda na to że porównujesz przysłowiowe jabłka z gruszkami, a dyskusję chciałbyś zastąpić epitetami o nazizmie. Jak weźmiesz tych naszych rodzimych 4,5 przestępców z tysiąca to pewnie jeden okaże się alimenciarzem, drugi kieszonkowcem, itd. Morderców będzie niewielu, a na pewno nie będzie wśród nich nikogo kto miałby na sumieniu >100 osób jak organizatorzy zamach. Jak dla mnie, różnica kilku rzędów wielkości.
I nie widzę tu emocji, ja rozumiem że 99% z tych uchodźców nie ma z tym nic wspólnego (inna sprawa ilu z nich naprawdę jest uchodźcami).
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | >No i wygląda na to że porównujesz przysłowiowe jabłka z gruszkami, a dyskusję chciałbyś zastąpić epitetami o nazizmie...
Niestety jabłka z gruszkami to tylko analogie, wg mnie bardzo trafne. Niestety każdy kolejny Twój post przekonuje mnie o kierunku w którym zmierzają poglądy jakie prezentujesz.
Przecież to wprost oczywiste. Sam przyznajesz, że 99% uchodźców nie ma nic wspólnego z zamachami, a jednak chcesz z tego właśnie powodu (wszystkim) graniczyć prawa przysługujące w UE uchodźcom. Tylko dlatego, że kilku idiotów i morderców zrobiło zamach który jest medialnie głośny. Pysznie!
99% mężczyzn to dobrzy kierowcy, ale część siada po pijanemu za kółko - zabrać wszytkim prawo jazdy, na wszelki wypadek...
99% idących w Marszu Niepodległości to normalni ludzie, ale są i pseudokibice - zakazać marszu,
99% gejów to normalni ludzie, ale część to grupy podwyższonego ryzyka jesli chodzi o HIV - przeleczyć wszystkich...
99% księży i wuefistów to normalni ludzie ale częśc to pedofile - zakazać wszystkim wykonywania zawodu...
Ludzie, myślcie trochę! Więcej ludzi zginęło w ostatnim miesiacu w wypadkach drogowych w samej polsce niż francuzów w tym zamachu. To co mamy przestać jeździć? Quwa! To naprawdę takie trudne do zrozumienia?
Ignoruję ideologicznych antyklerykałów w przeciwieństwie do normalnych antyklerykałów i ateistów. Ideologiczni są szkodliwi dla racjonalizmu i ateizmu. Dlatego nie karmię troli i nie rozpowszechniam ideologicznych idiotyzmów.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Grzegorz (5685 punktów) | >Ludzie, myślcie trochę! Więcej ludzi zginęło w ostatnim miesiacu w wypadkach drogowych w samej polsce niż francuzów w tym zamachu. To co mamy przestać jeździć?
Sam też mógłbyś pomyśleć zanim rzucisz mało trafioną analogię. Transport jest po prostu konieczny, więc niestety takie sprawy jak zanieczyszczenie środowiska, czy ofiary wypadków drogowych to są skutki uboczne, które można i trzeba starać się zminimalizować. Bo tego że transport jest konieczny mam nadzieję nie muszę Ci udowadniać?
Natomiast Ty jak na razie nie wytłumaczyłeś dlaczego koniecznością miałoby być dla nas przyjęcie iluś tam tysięcy uchodźców (a raczej w dużej mierze zwykłych imigrantów) i jakie miałyby być tego skutki pozytywne. Bo mnie jakoś nie przekonuje "argument" typu "99% nie ma zamiaru się wysadzić".
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) |
Masz fobię uchodźców/imigrantów islamskich, zupełnie nieuzasadnioną, spowodowaną medialnymi doniesieniami, bez refleksji, bez namysłu.
Na koniec 2013 roku w Polsce było ok. 120 tys. imigrantów. Po co ich wpuściliśmy? Bo to normalny element funkcjonowania państwa, jak transport, jak przepływ ludzi, jak handel. Ludzie z róznych powodów przyjeżdzają do Polski. To, że teraz może przyjechać kilka tysięcy przez kilka lat uchodźców z Syrii, to kropla w morzu liczby Ukraińców którzy ostatnio przyjeżdżają. Ich też nie wpuszczać?
Cały czas próbuję Ci wyjaśnić, że masz nieuzasadnione lęki przed jakimiś terrorystami, których w Polsce nie ma, a jesli by byli, to moga przyjechać jako Amerykanie, Niemcy, Ukraińcy i uchidźcy też. Zrozum, że to nie zwiększa ryzyka zamachów. NAoglądałes się TV i tak Ci się wydaje.
A zupełnię inną sprawą jest isalmizacja Europy.
Ignoruję ideologicznych antyklerykałów w przeciwieństwie do normalnych antyklerykałów i ateistów. Ideologiczni są szkodliwi dla racjonalizmu i ateizmu. Dlatego nie karmię troli i nie rozpowszechniam ideologicznych idiotyzmów.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Grzegorz (5685 punktów) | >Masz fobię uchodźców/imigrantów islamskich, zupełnie nieuzasadnioną, spowodowaną medialnymi doniesieniami, bez refleksji, bez namysłu.
Mieszkałem dobrych kilka lat na pograniczu dzielnicy muzułmańskiej w NL. To co nazywasz fobią, tradycyjnie odwołując się do emocji zamiast podjąć dyskusję, wynika po prostu z tego co widziałem na własne oczy. Gdybym pewnego dnia pojechał do pracy nieco wcześniej to byłbym świadkiem zabójstwa Theo van Gogha. Ale dla Ciebie pewnie to nadal fobie, efekt oglądania TV (której nie posiadam), itd.
>Cały czas próbuję Ci wyjaśnić, że masz nieuzasadnione lęki przed jakimiś terrorystami, których w Polsce nie ma, a jesli by byli, to moga przyjechać jako Amerykanie, Niemcy, Ukraińcy (...). Owszem, mogą. Ale po co zwiększać ryzyko? Jak na razie nie odpowiedziałeś na pytanie czemu miałoby służyć przyjęcie dużej grupy imigrantów (bo większość z nich to nie uchodźcy, sorry). Zachód przerobił próbę multi-kulti i niezbyt mu to wyszło, czemu mamy się nie uczyć na błędach?
Co do imigrantów z Ukrainy - to jest zupełnie inna bajka, bo to w większości ludzie którzy przyjechali tutaj pracować i zarabiać, jak kiedyś (a zresztą i teraz) my jeździliśmy do Niemiec. Nie planują np. siedzieć na zasiłku i wprowadzać z nudów szariatu.
|
|
1 na 1 Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | Zdyscyplinowana i zsolidaryzowana mniejszość może narzucić swoją wolę rozdrobnionej większości. Wojownicza mniejszość, tym bardziej...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|