Racjonalista - Strona głównaDo treści
Problem z islamem

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
20-11-2015 10:14KORUND (4922 punktów)Problem z islamem
Ocena 5 na 5
W kontekście ostatnich wydarzeń oraz toczących się tu dyskusji, warto przytoczyć kilka tekstów dotyczących "religii pokoju", które można jeszcze wygrzebać na Racjonaliście. Niektórzy uważają, że do wypowiadania się na temat islamu trzeba go osobiście przestudiować. Może jednak wystarczy zapoznać się z wypowiedziami tych, którzy temat przestudiowali? Nikt nie jest ekspertem we wszystkim, a tutaj jedynie wyrażamy swoje opinie. Oczywiście ważne jest na czym się one opierają.

-Omar Dakhane. Urodzony w 1986 roku w Algierii, mieszkał w Dubaju, i w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Mieszka obecnie w Algierii. Studiuje stosunki międzynarodowe i pracuje jako specjalista od marketingu.

Cytat:
Możliwe, że ekstremiści stanowią mniejszość w społeczeństwach muzułmańskich zarówno na Zachodzie jak i w świecie muzułmańskim (choć moim zdaniem tak nie jest). Jednak niezależnie, czy stanowią mniejszość, z pewnością są głośniejsi i bardziej wpływowi, a może być tak ponieważ wykorzystują chwyt "to nasza religia", którym niezwykle łatwo "grać" gdy w społeczeństwach panuje ignorancja.

Cytat:
Trzeba przebić tę bańkę urojeń, w której żyją muzułmanie myśląc, że są najlepszymi i jedynymi ludźmi, którzy mają prawo rządzić światem, ponieważ to ona stanowi mur pomiędzy muzułmanami a resztą świata i umacnia ich poczucie wyższości niezależnie od tego, że znajdują się na końcu w rankingu osiągnięć ludzkiej rasy.

www.racjonalista.pl/kk.php/s,7859/q,Problem

-Nicolai Sennels. Duński psycholog. Pracował w więzieniu w Kopenhadze wśród młodych przestępców wyznania muzułmańskiego i napisał na ten temat głośną książkę: Among Criminal Muslims: A Psychologist's experiences with the Copenhagen Municipality.
Cytat:
Psychopatów można znaleźć we wszystkich kulturach i religiach. Ale jedna z nich przebija wszystkie - o wiele długości. Codzienne zabójstwa, terror, prześladowania i egzekucje całych rodzin popełniane przez wyznawców islamu przyprawiają o mdłości.

Cytat:
Zbyt niewielu ludzi docenia siłę psychologii zagnieżdżonej w religii i kulturze. Jak się przekonaliśmy, żadna armia pracowników społecznych, hojnych systemów pomocy społecznej, złotoustych polityków, politycznie poprawnych dziennikarzy i szerzących demokrację żołnierzy nie powstrzyma tych gigantycznych sił. Rozsądne prawo imigracyjne ograniczające islamizację naszych krajów może ograniczyć cierpienie.

Cytat:
Kulturowy i psychologiczny koktajl gniewu, niskiej samooceny, mentalności ofiary i podatności na wpływ, połączone z agresywnym i dyskryminującym stosunkiem do niemuzułmanów - to wszystko, wtłaczane do głów przy użyciu bólu, poniżania i przyprawiającego o zawrót głowy powtarzania niezliczonych wersetów Koranu, które niosą nienawiść i gniew - oto powody, dla których islam jest kolebką demonów.

Cytat:
Muzułmanie niemal nigdy nie usiłują wyjść naprzeciw krytyce przy użyciu logicznych argumentów. Zamiast tego próbują uciszyć krytykę okazując obrazę, rzucając wyzwiskami, uciekając się do gróźb lub nawet zabijając przekaziciela takiej treści.

www.racjon(*)q,Dlaczego.islam.rodzi.potwory

-Ali Sina. Pochodzący z Iranu apostata islamski; mieszka w Kanadzie. Prowadzi stronę Faith Freedom International, ostro krytyczną wobec islamu i propagującą apostazję. Sina wyznaczył nagrodę 50 tys. dolarów dla osoby, która obali w drodze logicznej argumentacji jego liczne oskarżenia wobec proroka Mahometa (nazwał go m.in. zabójcą, pedofilem, gwałcicielem, rabusiem itp.); jak dotąd nagroda nie została odebrana.

Poniższy tekst jest odpowiedzią na list Iftikhara Ahmada, dyrektora London School of Islamics.
Cytat:
Dalej, prawdziwą przyczyną islamofobii jest fakt, że wielu muzułmanów to aktywni terroryści. Oni zabijają ludzi. Czy nie ogląda Pan wiadomości?
Utrzymuje Pan, że "wartości islamskie są nie tylko zgodne z wartościami zachodnimi, ale że są niemal identyczne". Czy ludzie Zachodu praktykują poligamię, bicie żon, kamieniowanie, amputacje dłoni, chłostę, dekapitację, wycinanie łechtaczki, bądź zabójstwa honorowe? Co jest dla pana identyczne w zachodniej cywilizacji i islamskim barbarzyństwie?

Cytat:
Oskarża Pan ludzi Zachodu o uprzedzenie względem islamu i rozżalenie porażką krucjat. To właśnie takie absurdalne i głupie myślenie jest przerażające. O jakim uprzedzeniu Pan mówi, gdy muzułmanie mogą ubiegać się o stanowiska polityczne w "chrześcijańskich" krajach oraz cieszą się wszelkimi przywilejami, jakie mają inni obywatele? Proszę porównać to z położeniem chrześcijan i innych mniejszości w krajach islamskich. Jakie oni mają prawa? ...Żadnych!

Cytat:
Nazywajcie rzeczy po imieniu. Nie składajcie prawdy na ołtarzu poprawności politycznej. Muzułmanie muszą być przywołani do poczucia rzeczywistości. ...... Jak myślicie, skąd terroryści czerpią nieograniczone ilości nowych rekrutów? Terroryści to właśnie ci zwyczajni muzułmanie, którzy baczą, by przywoływać imię Mahometa i walczyć z niewiernymi (Koran 8:65).

www.racjon(*)648/q,Jak.apostata.z.islamista

-Trudno wybrać najciekawsze akapity, bo teksty krótkie i treściwe. Komentarze pod artykułami też ciekawe.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arminius (25555 punktów)Problem z obiektywizmem
"W kontekście ostatnich wydarzeń oraz toczących się tu dyskusji, warto przytoczyć kilka tekstów dotyczących "religii pokoju", które można jeszcze wygrzebać na Racjonaliście"

Przecież to jednostronna wyliczanka jednoznacznie negatywnych opinii o islamie, zaczerpniętych z tak "obiektywnych" portali jak - na przykład - "Euroislam". Mogę znaleźć kilka wypowiedzi islamofilskich, wrzucić je jako "contrę" i tak bez końca będzie się można licytować. Problem z islamem być może istnieje ( jak równiez równie istotny problem ze stosunkiem Zachodu do islamu), jednakże tutaj ktoś ma przede wszystkim problem ze zbalansowanym, obiektywnym, wolnym od uprzedzeń stosunkiem do zagadnienia.
20-11-2015 14:05 
 Ocena 5 na 5
KORUND (4922 punktów)Odp: Problem z obiektywizmem
>Przecież to jednostronna wyliczanka jednoznacznie negatywnych opinii o islamie,
-Bo islam jest jednoznacznie negatywny. Szkodzi samym muzułmanom. Dawaj te pozytywne! Myślisz, że kogoś bawi to użeranie się z nimi i złośliwie wyszukuje negatywy?
>jednakże tutaj ktoś ma przede wszystkim problem ze zbalansowanym, obiektywnym, wolnym od uprzedzeń stosunkiem do zagadnienia.
-Ja nawet wiem kto. Obiektywnie to mój wątek nawet na chwilę nie zagościł na stronie głównej. Od razu zaznaczę że nie mam zamiaru się w nieskończoność licytować, bo wszystko co mam na ten temat do powiedzenia, zostało doskonale opisane w przytoczonych artykułach, a jest ich więcej. Tym bardziej nie ma to sensu, gdy ktoś używa tych samych zmysłów, wytworzonych w procesie ewolucji, które jednak odbierają bodźce jakby z innej rzeczywistości.
Quetzalcoatl (2779 punktów)
(zablokowany)
Odp: Problem z islamem
>Niektórzy uważają, że do wypowiadania się na temat islamu trzeba go osobiście przestudiować.
Ta bardzo mądra reguła odnosi się nie tylko do islamu, lecz ma (a raczej powinna mieć) zastosowanie uniwersalne. Aby napisać coś wartościowego na dowolny temat, dobrze jest się z tym tematem zapoznać, a przynajmniej poszukać o nim informacji opisujących go z różnych perspektyw. Kto tego nie uczyni, nie sprosta zadaniu, bo po prostu nie będzie wiedział o całym mnóstwie publikacji ukazujących dane zagadnienie z różnych stron - i to właśnie w ten sposób powstają teksty płytkie i jednostronne.
Dlatego zdecydowanie podtrzymuję pogląd, że żeby sensownie pisać o islamie, trzeba go bliżej poznać, tak samo jak trzeba poznać teorię względności, strukturę DNA czy ustalenia dotyczące reakcji pogańskiej, jeśli chce się pisać o teorii względności, strukturze DNA czy reakcji pogańskiej.

>Może jednak wystarczy zapoznać się z wypowiedziami tych, którzy temat przestudiowali?
Zwykle nie wystarczy, a wspomniany tekst inicjujący wątek jest tego przykładem. Tekst ten uważam za słaby, ponieważ:
1) przywołuje opinie jednostronne, ukazujące temat tylko z jednej perspektywy, czyli sugeruje czarno-biały obraz rzeczywistości, a taki obraz nigdy nie jest prawdziwy i nie warto go przyjmować;
2) nie widać w nim staranności autora o rzetelny dobór źródeł; jeśli ktoś porywa się na tak obszerny temat jak "Problemy z islamem", to mógłby chociaż zadbać o to, żeby cytowanych autorów można było choć z grubsza uznać za specjalistów mających z tym tematem jakiś związek, a tymczasem raczeni jesteśmy tekstami Omara Dakhane, specjalisty od marketingu studiującego stosunki międzynarodowe, Nicolai Sennelsa, duńskiego psychologa, który pracował w więzieniu w Kopenhadze, oraz Ali Sina, pochodzącego z Iranu islamskiego apostaty, obecnie mieszkającego w Kanadzie.

Gdy się tworzy rzetelny tekst, zawsze warto sięgać po pozycje napisane przez specjalistów w danej dziedzinie, tak więc teksty o islamie powinni pisać - w zależności od przyjętej perspektywy - religioznawcy, historycy, politolodzy, socjolodzy czy filolodzy. Warto też sprawdzić, czy tekst jest napisany profesjonalnie, z odniesieniami do literatury przedmiotu.
Specjaliści od marketingu w trakcie dodatkowych studiów, apostaci czy psycholodzy więzienni to zdecydowanie nie jest grupa osób, na których opinii w tej kwestii warto się oprzeć.
20-11-2015 19:18 
 Ocena 2 na 2
KORUND (4922 punktów)
>>Niektórzy uważają, że do wypowiadania się na temat islamu trzeba go osobiście przestudiować.
>Ta bardzo mądra reguła odnosi się nie tylko do islamu, lecz ma (a raczej powinna mieć) zastosowanie uniwersalne.
-By stwierdzić, że Ziemia nie jest płaska, trzeba samemu ją opłynąć lub polecieć w kosmos, czy wystarczy się oprzeć na dowodach dostarczonych przez innych? I z klasyki, długo trzeba się przyglądać, by stwierdzić, że ktoś jest nagi? Wymaga to studiowania mody?

>>Może jednak wystarczy zapoznać się z wypowiedziami tych, którzy temat przestudiowali?
>Zwykle nie wystarczy, a wspomniany tekst inicjujący wątek jest tego przykładem. Tekst ten uważam za słaby, ponieważ:
>1) przywołuje opinie jednostronne, ukazujące temat tylko z jednej perspektywy,
-A potrafisz coś z tego obalić? Na jakiej podstawie twierdzisz, że są jednostronne? Przestudiowałeś dość tekstów z innych perspektyw? Czy wystarczą Ci elaboraty Arminiusa? Czy faszyzm też trzeba tak studiować, by mieć prawo go krytykować? Czy to strata czasu, bo fakty mówią za siebie?
20-11-2015 20:49 
 Ocena 2 na 2
Quetzalcoatl (2779 punktów)
(zablokowany)
>>>Niektórzy uważają, że do wypowiadania się na temat islamu trzeba go osobiście przestudiować.
>>Ta bardzo mądra reguła odnosi się nie tylko do islamu, lecz ma (a raczej powinna mieć) zastosowanie uniwersalne.
>-By stwierdzić, że Ziemia nie jest płaska, trzeba samemu ją opłynąć lub polecieć w kosmos, czy wystarczy się oprzeć na dowodach dostarczonych przez innych?
Nie, nie trzeba samemu jej opływać ani lecieć w kosmos, wystarczy się oprzeć na relacjach tych, którzy to zrobili przed nami i potrafią w rzeczowy sposób udowodnić, że jest właśnie tak, jak to zaobserwowali. Podkreślam zwłaszcza drugą część poprzedniego zdania, bo to, że ktoś był na przykład chłopcem okrętowym na statku opływającym kulę ziemską, nie oznacza jeszcze, że będzie umiał udowodnić kulistość Ziemi.

>I z klasyki, długo trzeba się przyglądać, by stwierdzić, że ktoś jest nagi? Wymaga to studiowania mody?
Jeśli dostrzegasz różnicę między ustaleniem tak prostego faktu jak czyjaś nagość a podsumowaniem bardzo złożonego zjawiska z dziedziny kultury, religii, polityki, socjologii i jeszcze kilku innych obszarów jak islam (notabene, zjawiska trwającego blisko 1400 lat), to doprawdy nie pojmuję, dlaczego posługujesz się tak nieadekwatnym przykładem. Jeśli zaś różnicy nie dostrzegasz, to obawiam się, że ta rozmowa tego deficytu i tak nie usunie.

>>Zwykle nie wystarczy, a wspomniany tekst inicjujący wątek jest tego przykładem. Tekst ten uważam za słaby, ponieważ:
>>1) przywołuje opinie jednostronne, ukazujące temat tylko z jednej perspektywy,
>-A potrafisz coś z tego obalić? Na jakiej podstawie twierdzisz, że są jednostronne?
Na takiej, że usiłują zapodać zbanalizowany opis skomplikowanego i niejednorodnego zjawiska, jakim jest niewątpliwie islam, wskazując przy tym wyłącznie na aspekty negatywne (zresztą, gdyby Twój tekst wskazywał tylko na pozytywne, byłby tak samo kiepski, bo nadal tendencyjny). Tymczasem ogólna wiedza o otaczającym nas świecie zwykle każe podchodzić z rezerwą do wszelkich opisów narzucających dwubiegunową ocenę tego, co złożone, ponieważ rzeczy złożone zwykle wymykają się tak jednoznacznej ocenie.

>Przestudiowałeś dość tekstów z innych perspektyw?
Czytałem w życiu co nieco o historii islamu i w ogóle państw islamskich, więc z grubsza mogę chyba uznać, że dane mi było spojrzeć na ten problem z innej perspektywy niż tylko jedna (tak jak to ma miejsce w tekstach przez Ciebie podlinkowanych).
Czy tych przestudiowanych przeze mnie tekstów było dość? Pewnie nie i pewnie nigdy nie będzie.

>Czy wystarczą Ci elaboraty Arminiusa?
Nie czytuję elaboratów Arminiusa, tak więc daruj sobie takie uwagi.

>Czy faszyzm też trzeba tak studiować, by mieć prawo go krytykować?
Masz prawo krytykować wszystko, co Ci się żywnie podoba, jednak żeby Twoja krytyka stała się czymś więcej niż tylko zlepkiem frazesów przytaczanych przez dyskutantów nieobeznanych z tematem, dane zagadnienie trzeba przestudiować. Im więcej czasu na to poświęcisz, tym sensowniej i dojrzalej się wypowiesz - i odwrotnie, jeśli nie będziesz wiedział nic lub będziesz wiedział bardzo niewiele, Twoje wypowiedzi będą miałkie i banalne.

>Czy to strata czasu, bo fakty mówią za siebie?
Fakty przytaczane przez niewiedzącego (a więc w tym wypadku na przykład przez osobę niemającą wiedzy o faszyzmie, a mimo to wypowiadającą się o nim) nie są faktami, lecz jedynie czymś zbliżonym do wiary w nieomylność źródła, które swego czasu ukształtowało wyobrażenie osoby niewiedzącej o tym, co ona za fakty uważa. Z rzetelnym opisem rzeczywistości ma to jednak zwykle niewiele wspólnego.
20-11-2015 21:49 
 Ocena 1 na 1
KORUND (4922 punktów)
>Jeśli dostrzegasz różnicę między ustaleniem tak prostego faktu jak czyjaś nagość a podsumowaniem bardzo złożonego zjawiska z dziedziny kultury, religii, polityki, socjologii i jeszcze kilku innych obszarów jak islam (notabene, zjawiska trwającego blisko 1400 lat), to doprawdy nie pojmuję, dlaczego posługujesz się tak nieadekwatnym przykładem.
-Adekwatny dlatego, że islam nadal tkwi mentalnie tam gdzie 1400 lat temu, a nawet jeszcze zdziczał.
>Na takiej, że usiłują zapodać zbanalizowany opis skomplikowanego i niejednorodnego zjawiska, jakim jest niewątpliwie islam, wskazując przy tym wyłącznie na aspekty negatywne
-Twierdzisz, że nie ma zjawisk jednoznacznie negatywnych? Najwieksze gówno musi mieć jakieś zalety i trzeba mu się tak dłgo przyglądać i wąchać dopóki się nie dostrzeże pozytywów? Zamiast po prostu spłukać?
>gdyby Twój tekst wskazywał tylko na pozytywne, byłby tak samo kiepski, bo nadal tendencyjny).
-To nie mój tekst. I poza sofistycznymi banałami i gadaniem o tendencyjności nic z niego nie obaliłeś, żadnych argumentów nie podałeś.
20-11-2015 22:45 
 Ocena 4 na 4
Quetzalcoatl (2779 punktów)
(zablokowany)
>>Jeśli dostrzegasz różnicę między ustaleniem tak prostego faktu jak czyjaś nagość a podsumowaniem bardzo złożonego zjawiska z dziedziny kultury, religii, polityki, socjologii i jeszcze kilku innych obszarów jak islam (notabene, zjawiska trwającego blisko 1400 lat), to doprawdy nie pojmuję, dlaczego posługujesz się tak nieadekwatnym przykładem.
>-Adekwatny dlatego, że islam nadal tkwi mentalnie tam gdzie 1400 lat temu, a nawet jeszcze zdziczał.
Nic na tym świecie nie tkwi tam, gdzie było 1400 lat temu. Takie absurdy mogą głosić co najwyżej ci, co nie mają pojęcia o tym, jak świat wyglądał przed wieloma wiekami i jak bardzo obraz ten jest odmienny od naszej współczesności, nawet tej mocno zacofanej.

>>Na takiej, że usiłują zapodać zbanalizowany opis skomplikowanego i niejednorodnego zjawiska, jakim jest niewątpliwie islam, wskazując przy tym wyłącznie na aspekty negatywne
>-Twierdzisz, że nie ma zjawisk jednoznacznie negatywnych? Najwieksze gówno musi mieć jakieś zalety i trzeba mu się tak dłgo przyglądać i wąchać dopóki się nie dostrzeże pozytywów? Zamiast po prostu spłukać?
Widzę, że nie potrafisz dyskutować inaczej, niż tylko trywializując rzeczy skomplikowane, o których nie potrafisz się wypowiedzieć w sposób spójny i przekonujący. Twoje uporczywe sprowadzanie rozmowy do skrajnie banalnych wątków (opłynięcie Ziemi, stwierdzenie nagości, obwąchiwanie gówna) ma pewnie przykryć Twoją nieumiejętność znalezienia kontrargumentów na wcześniejsze argumenty.
Tak czy inaczej, odpowiedź na swoje powyższe trzy pytania już ode mnie uzyskałeś, ale chyba Ci umknęła, więc ją powtórzę:
>Tymczasem ogólna wiedza o otaczającym nas świecie zwykle każe podchodzić z rezerwą do wszelkich opisów narzucających dwubiegunową ocenę tego, co złożone, ponieważ rzeczy złożone zwykle wymykają się tak jednoznacznej ocenie.

>>gdyby Twój tekst wskazywał tylko na pozytywne, byłby tak samo kiepski, bo nadal tendencyjny).
>-To nie mój tekst. I poza sofistycznymi banałami i gadaniem o tendencyjności nic z niego nie obaliłeś, żadnych argumentów nie podałeś.
Jak to nie Twój tekst? Twój jest dobór cytatów i Twoja jest próba nakreślenia ogólnej linii argumentacyjnej tymi cytatami podpartej. Przywołane cytaty ukazują kwestię w sposób jednostronny, a więc tendencyjny, a doświadczenie uczy, że do przekazów tendencyjnych należy podchodzić ze szczególną nieufnością, ponieważ zwykle służą propagowaniu określonego obrazu świata i nie mają wiele wspólnego z próbą rzetelnego opisu rzeczywistości.
Paolo Monstro (6146 punktów)
>W kontekście ostatnich wydarzeń oraz toczących się tu dyskusji, warto przytoczyć kilka tekstów
>dotyczących "religii pokoju", które można jeszcze wygrzebać na Racjonaliście. Niektórzy uważają, że
>do wypowiadania się na temat islamu trzeba go osobiście przestudiować. Może jednak wystarczy
>zapoznać się z wypowiedziami tych, którzy temat przestudiowali?
Bez zapoznania się z islamem możesz powtarzać czyjeś opinie na temat tej religii, ale nie możesz brać udziału w dyskusji bo nie potrafisz ocenić argumentacji. Ponadto nie możesz zweryfikować czyja opinia jest słuszna - gdy słyszysz sprzeczne opinie.
To nie jest cecha islamu tylko każdego tematu, o którym nie ma się pojęcia. Założenie, które przyjmujesz, że każdy może się wymądrzać na każdy temat, gdy tylko znajdzie czyjąś opinię, jest wg mnie nieprawdziwe. Dużo ludzi odnosi wrażenie, że może mówić na dowolny temat po przeczytaniu jakiegoś artykułu w gazecie ale jaka jest wartość dyskusji w której pojawiają się jedynie cytaty cudzych opinii? Dojdziesz do czegoś?

Islam to zbiór religii, podobnie jak chrześcijaństwo. O której konkretnie mówisz, o wszystkich? O których gałęziach islamu mówili Ci panowie, których cytujesz?

Szanuję opinię Pana, który spędził ileś czasu w więzieniu (ciekawe jaką opinię miałby o katolikach gdyby spędził trochę czasu w polskim więzieniu?) i dwóch innych panów, którzy rozstali się z islamem ale z tego co cytujesz to podają oni opinię o wyznawcach islamu a nie o samym islamie, jak więc nie rozumiejąc islamu sam jesteś w stanie użyć ich opinii do oceny samego islamu? Jak możesz zweryfikować twierdzenie dowolnego człowieka, że jest wyznawcą islamu - nie mając wiedzy o islamie?

To tyle jeśli chodzi o wiarygodność argumentacji i sensowność dyskusji.

Jeśli zaś chodzi o muzułmanów, o których, mam wrażenie, chciałeś pisać (w przeciwieństwie do tytułu - islam) to problem jest znacznie bardziej złożony niż sugerujesz - na osobną wypowiedź.
20-11-2015 22:09 
 Ocena 5 na 5
KORUND (4922 punktów)
>Islam to zbiór religii, podobnie jak chrześcijaństwo. O której konkretnie mówisz, o wszystkich?

-Każde gówno śmierdzi trochę inaczej, ale pozostaje gównem. Które to może być?

www.youtube.com/watch?v=sg72rIfLiuw

>O których gałęziach islamu mówili Ci panowie, których cytujesz?
-Zapytaj ich, albo pokaż te dobre gałęzie. Muszą być gdzieś solidnie ukryte, albo niewidzialne.

>To tyle jeśli chodzi o wiarygodność argumentacji i sensowność dyskusji.
-Nawet na to nie liczyłem. Spodziewałem się właśnie takiego bełkotu bez choćby jednego argumentu.
msyk (454 punktów)
Moim zdaniem Islam sam w sobie nie jest problemem, ale to jak ludzie go wyznają. Obecnie chrześcijaństwo jest pokojowe, ale przecież były czasy krucjat i inkwizycji. Podobnie, są wyznawcy islamu, którzy są za demokracją, sekularyzmem, nauką i prawami człowieka. Są również wyznawcy islamu, którzy wysadzają się chcąc zabić jak największą liczbę niewiernych.

Jest taki termin Islamizm i oznacza on pogląd, że Islam nie jest tylko religią, ale, że powinien być systemem totalnym, który by kontrolował gospodarkę, państwo, prawo itd. Ta ideologia jest problemem, a nie tyle sam Islam.

Z drugiej strony najlepiej aby nie było ani Islamizmu, ani Islamu. Stwierdzam to jako ateista. Ale zejdzie jeszcze co najmniej kilka tysięcy lat zanim coś takiego będzie możliwe.

Polecam ten wywiad: www.youtube.com/watch?v=_7u_n5MpuNg (Sam Harris i Maajid Nawaz)
21-11-2015 12:17 
 Ocena 2 na 2
Christos (2696 punktów)

>Moim zdaniem Islam sam w sobie nie jest problemem, ale to jak ludzie go wyznają.

Islam jest problemem jako narzędzie kultywowania zwyczajów. Jest niesłychanie rozdrobniony, co jest spadkiem po wciąż silnie zarysowanej plemiennej strukturze Afryki oraz fakcie, że ci ludzie wciąż są mentalnie koczownikami. Swego rodzaju ludzką szarańczą, która obsiada upatrzoną społeczność, napełnia żołądki i leci dalej. I ten sposób bycia rodzi konflikty w obecnym zurbanizowanym świecie, co staje się pożywką dla wszelkich ekstremalnych zachowań. Nie można tylko zamknąć się w gettach i brać ze społeczeństwa, uczucia humanitarne też muszą być odwzajemnione.
Koran jest oparty na bazie obyczajowej, która istniała zanim urodził się Mahomet. Dlatego koczowniczy Allah akceptuje to, czego mieszczuch Chrystus nie wybacza.


No gods, no masters...I am who I am.
Paolo Monstro (6146 punktów)
Na temat wartości dyskusji, bez znajomości tematu, polegającej jedynie na szafowaniu cudzymi opiniami wypowiedziałem się już tutaj:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,685928#w686089
Jak wspomniałem problem dotyczy dowolnego tematu: fizyki kwantowej, religii Aborygenów czy życia pierwotniaków itd...

Co do Muzułmanów-terrorysów w Europie to, w dużym uproszczeniu, problem ma (przynajmniej) następujące przyczyny (wg mnie):

1) Brak państwowości i mentalność plemienna w wielu państwach muzułmańskich- chaos i wojna (rozpętana często przez kraje "zachodnie") wielosetletnia tradycja podburzania przeciwko sobie klanów (często przez potęgi kolonialne) powoduje, że istnieje wielu muzułmanów, którzy "nie mają nic do stracenia" i, dla których śmierć i wojna jest codziennością. Wiele społeczności szanuje bardziej prawa "religijno-tradycyjne" niż państwowe (tutaj akurat są podobni do polskich katolików) przez to nie asymilują się w państwach, w których religia nie ma nic do powiedzenia w sprawach państwowych.

2) Naiwny import problematycznych ludzi do krajów zachodnich - przez dekady kraje Europy Zachodniej importowały największą egzotykę: Niemcy Turków (bynajmniej nie elitę) , Francja, Belgia, Holandia - Arabów (również takich, których dyktatorzy krajów Afryki Północnej chcieli się pozbyć), często z eks-koloni a UK - Pakistańczyków, Afrykanów itd ... Ci ludzie przyjechali przestraszeni i spokojni, ciesząc się, że mają co jeść i gdzie mieszkać. Jednak rolą jaką im przeznaczyli Europejczycy było wykonywanie najtrudniejszych prac fizycznych, niskopłatnych, których po prostu Europejczycy nie chcieli wykonywać. Naturalnie ludzie Ci zasiedlili porzucone, najbiedniejsze i najbardziej problematyczne dzielnice miast - tworząc swego rodzaju getta. Dzieci tych ludzi chodzą do problematycznych szkół, mają rodzinę, która nie zmieniła mentalności po przyjeździe do Europy. Jednocześnie dobrze mówią w języku kraju i zaczynają rozumieć, że są płatnymi niewolnikami. Jest to podatny grunt na radykalizację.

3) Polityka krajów zachodnich - USA , Europa kontynuują politykę rozwalania krajów muzułmańskich. Bush szedł do Iraku w imię boga, posiłkując się posiadaniem przez Husajna broni chemicznej. Broni chemicznej nie było - została "wojna w imię boga". Media europejskie pokazują ludzi witających z kwiatami żołnierzy w Libii czy Iraku. W rzeczywistości, po bombardowaniach, gwałtach na cywilach, aroganckim wtrącaniu się w sprawy tych krajów, jawnym wspieraniu różnych walczących ze sobą odłamów Islamu (np. popieranie Arabii Saudyjskiej, której bliżej interesami do IS niż do Iranu) stworzyliśmy pokolenie Muzułmanów, które patrzy na Europę i USA jak Polacy na Niemców po II wojnie światowej. Do tego, w imię krótkoterminowych celów uzbroiliśmy organizacje, które długofalowo zwrócą się przeciwko nam. Kto uzbroił Talibów? Skąd IS ma broń? Kto popierał organizacje fundamentalistów w Syrii przeciwko Asadowi?

4) Brak kleru - Islam (przynajmniej znane mi odłamy) nie mają kleru. Jest to dobra strona tej religii ale też i wada. Każdy może powiedzieć "jestem Imamem". W przypadku problemów - nie ma z kim negocjować czy nawet zlikwidować - jak to miało miejsce w przypadku papieży, których Francuzi swego czasu "wzieli za mordę". Społeczność muzułmańska, mimo iż w 99,999% nie podatna na propagandę typu "wysadź się z pizzerią w imię Allacha" nie jest w stanie powiedzieć promilowi wariatów: "Panowie Wy nie macie nic wspólnego z Islamem". Co więcej islam można dowolnie modyfikować i interpretować - więc każdy watażka może uznać, że to on jest krzewicielem Islamu i kto go powstrzyma? W efekcie mamy szkoły Islamu jak Wahabizm (wyznawany w bogatej, sposorującej go Arabii Saudyjskiej -nota bene wspieranej przez USA), który się radykalizuje i łatwo może być wykorzystany w celu uzasadnienia przemocy.

Na forum internetowym nie da się problemu omówić w sposób wyczerpujący ale wg mnie, kluczem do rozwiązania problemu terroryzmu Islamskiego nie jest walka z Islamem. Walka z Islamem, byłaby sukcesem organizacji typu IS i jednocześnie upadkiem tzw "cywilizacji zachodu" , nazywanej w Polsce, podobnie jak w krajach muzułmańskich "cywilizacją śmierci". Paradoksalnie więc Polacy powinni rozumieć radykalnych muzułmanów lepiej niż przeciętny Francuz czy Belg.

Pozdrawiam wszystkich myślących racjonalnie i z dystansem
21-11-2015 13:31 
 Ocena 1 na 1
msyk (454 punktów)
Dobry wpis. Sądzę, że zapomniałeś o tym, że sam Koran, główna księga Islamu, zawiera pewne wątpliwe fragmenty, nawołujące do przemocy względem niewiernych. To też ma duże znaczenie.

Np. Koran 8:13:

Kiedy twój Pan objawił aniołom, mówiąc: "Jestem z wami, więc wzmocnijcie tych, którzy wierzą. Napawam strachem serca tych, którzy nie wierzą. Uderzajcie ich powyżej szyi i podcinajcie im wszystkie końce palców."

I w podpisach: Górna część szyi, uważana jest za najlepsze miejsce do zadawania ciosu mieczem.

Źródło
www.alisla(*)afseer/?page=379®ion=PL&CR=
21-11-2015 16:22 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>Dobry wpis. Sądzę, że zapomniałeś o tym, że sam Koran, główna księga Islamu, zawiera pewne wątpliwe fragmenty, nawołujące do przemocy względem niewiernych. To też ma duże znaczenie.
>Np. Koran 8:13:
>Kiedy twój Pan objawił aniołom, mówiąc: "Jestem z wami, więc wzmocnijcie tych, którzy wierzą. Napawam strachem serca tych, którzy nie wierzą. Uderzajcie ich powyżej szyi i podcinajcie im wszystkie końce palców."
>I w podpisach: Górna część szyi, uważana jest za najlepsze miejsce do zadawania ciosu mieczem.
>Źródło
>www.alisla(*)afseer/?page=379®ion=PL&CR=
Koran to najważniejsza księga Islamu. Jest uzupełniona sunnami, które "tłumaczą" Koran. Co można porównnać do Ewangelii z Bibli.
Nie znam się na Koranie. Kilkanaście lat temu udało mi się go z trudem przeczytać, lecz niewiele sensu udało mi się w nim znaleźć. Wg mnie jest to kolejna z wielu świetych ksiąg, pisanych bełkotliwym, nieprecyzyjnym językiem, którą każdy sobie intepretuje jak chce. Identycznie jak Biblia. Dowodem na to jest wiele odłamów Islamu, które mają kompletnie inne interpretacje i, podobnie jak w chrześcijaństwie, głównie skupiają się zwalczaniu siebie nawzajem zamiast na promocji Islamu.
Faktycznie Koran ma wiele kontrowersyjnych tekstów. Podobnie jak w Biblii, w której pojawia się kazirodzctwo i teksty typu "jeśli nie jesteś ze mną to jesteś przeciwko mnie".
Kiedyś przeprowadziłem kilka dyskusji z prof. wykłądającym Koran i oczywiście ma na wszystko wytłumaczenie, że "nie interpretuje się tego dosłownie" itd. Czułem się jakbym słuchał papieża. Wiele osób nie wie, że Islam jest rozwinięciem chrześcijaństwa i uznaje Jezusa a jedną z najważniejszych kobiet Muzułmanek jest .... Maryja (tak ta od Jezusa). Maryja Muzułmanką?!!! Za to w Polsce można być conajmniej pobitym.
Ale nic w tym dziwnego, wszak religie judaistyczne wywodzą się z tego samego miejsca geograficznego, więc można sobie dowolnego mieszkańca wybrać za przodka własnej religii. Jezus nie był Żydem - dla wszystkich katolików zapamiętale wybijających przez setki lat Żydów

Wg mnie analiza Koranu i porównanie różnych jego interpretacji ma 2go rzędne znaczenie. Zwłaszcza w kontekście terroryzmu.
Tutaj podobnie jak u katolików (którzy przez większość czasu istnienia tej religii nawet nie mogli czytać bilbi ani nie rozumieli mszy) mało kto wie o co tam chodzi. Większość samozwańczych "przywódców duchowych" wciska ludziom zgodne z własnym interesem interpretacje a religijni ludzie nie charakteryzują się zwykle krytyczną oceną informacji. Posłuchajcie sobie Radia Maryja - zrozumiecie o czym mówię.
Walka z Islamem jest wg mnie zaprzeczeniem walki z terroryzmem. Jest upadkiem "cywilizacji zachodu", która przetrwała spychając religie do prywatnej decyzji obywateli. Cywilizacji, która wyrzekła się wojen religijnch.
Walka z Islamem jest triumfem IS i Episkopatu w Polsce, którzy chcą by świat, jak ongiś bywało, skakał sobie do gardeł z powodów religijnych.
21-11-2015 16:56 
 Ocena 1 na 1
msyk (454 punktów)
> "nie interpretuje się tego dosłownie"

To jest też stała wymówka co do świętych ksiąg. Dajmy na to, że mamy tysiąc wersetów i od naszego widzi mi się, zależy które zakwalifikujemy do odczytywania dosłownego, a które od symbolicznego. W ten sposób można z nich wyprowadzić dziesiątki tysięcy interpretacji.
21-11-2015 17:47 
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)
>> "nie interpretuje się tego dosłownie"
>To jest też stała wymówka co do świętych ksiąg. Dajmy na to, że mamy tysiąc wersetów i od naszego widzi mi się, zależy które zakwalifikujemy do odczytywania dosłownego, a które od symbolicznego. W ten sposób można z nich wyprowadzić dziesiątki tysięcy interpretacji.

To prawda. Jednak istnieje duże prawdopodobieństwo, że walka z religiami prowadzi do jeszcze większej radykalizacji ludzi religijnych. Nic tak nie wprowadza w ekstazę religijną jak myśl, że ktoś został świętym czy męczennikiem. Dlatego lepiej zostawić świetę księgi, proroków, mesjaszy, tych co mają łączność ze światem nadprzyrodzonym w spokoju. Niech sobie analizują i tracą czas skoro ich to cieszy.
Wierzę, że pozwolenie ludziom na wierzenie w co sobie tylko chcą (czy to w bogów, szatanów czy krasnoludki) dopóki podporządkowują się prawu świeckiemu jest dobrą strategią od zbudowania sprawnego i szczęśliwego społeczeństwa.

Wyrugowanie dyskusji religijnych, różnych intepretacji tych religi itd .. z obszaru funkcjonowania państwa jest konieczne. W przeciwnym przypadku "każdy ma rację" i masz gotowy konflikt. Każda religia ma swoją definicję "prawdy", która jest najprawdziwsza ze wszystkich "prawd" . I każda religia jest "prawdziwa" we własnej definicji "prawdy". Dyskusja międzyreligijna jest niemożliwa, zwłaszcza w przypadku religii zazdrosnych jak judaistyczne, które zakładają, że wszystkie inne są fałszywe i wszystkich wokół trzeba na nie nawracać.

Problem terroryzmu wg mnie nie jest religijny. Jest to taktyka, którą stosują słabsi przeciwnicy i tyle. Warto się zastanowić, przeanalizować o co chodzi a nie rzucać się do walki z taką czy inną religią.
21-11-2015 18:04 
 Ocena 1 na 1
msyk (454 punktów)

Zgadzam się. Wpis o podobnej treści napisałem trochę wyżej.

>Jest taki termin Islamizm i oznacza on pogląd, że Islam nie jest tylko religią, ale, że powinien być systemem totalnym, który by kontrolował gospodarkę, państwo, prawo itd. Ta ideologia jest problemem, a nie tyle sam Islam.
21-11-2015 21:29 
 Ocena 4 na 4
dzentelmen (2000 punktów)
>3) Polityka krajów zachodnich - USA , Europa kontynuują politykę rozwalania krajów muzułmańskich.

Z racji, że kontekst religijny jest mi (z powodu niewystarczającej znajomości islamu) "obcy", to ten problem postaram się skomentować odnosząc się do kwestii politycznej.

Imperializm (współczesny dokonywany pod przykrywką demokracji) uważam za jedną z głównych przyczyn, która doprowadziła do "rozmnożenia" się terroryzmu w wykonaniu Arabów, a szerzej wyznawców właśnie islamu. W mojej opinii, to czynnik ekonomiczny (ropa) i geopolityczny, niejako skazał mieszkańców Bliskiego Wschodu na los ciągłych konfliktów, napięć, podziałów, które to doprowadziły i doprowadzają do destabilizacji regionu (Bliski Wschód). Wobec takiej rzeczywistości, gdzie wpływ na jakość życia mają w zdecydowanej większości czynniki zewnętrzne, takie jak polityka mocarstw, które bezpardonowo ingerują w codzienność tamtejszych społeczności, skutkuje w mojej opinii przynajmniej dwoma różnymi konsekwencjami.

Pierwszym jest ugoda, i droga jaką poszła np. Arabia Saudyjska. Drugim jest konfrontacja, albo pośrednia np. Iran, albo bezpośrednia np. Irak, Libia itd. Oczywiście tych krajów jest więcej. Państwa, które zdecydowały się na konfrontację, z racji braku wystarczających środków, zostały w konsekwencji zepchnięte do ekstremizmu. Jedyną formą wywarcia nacisku była ( jest) strategia posługująca się terroryzmem. To rzecz jasna jest niekompletna ocena, bowiem wiele organizacji terrorystycznych powstało przy pomocy właśnie mocarstw, ale nie tylko zachodnich, bowiem w dozbrajaniu ekstremistów również brał udział Związek Radziecki, m.in. tak przecież wyglądała zimna wojna. Przykład Afganistanu jest tu modelowy, najpierw wyszkoleni i dozbrojeni przez Zachód mudżahedini walczyli, jak wiemy skutecznie z ZSRR, by współcześnie przerodzić się w przeróżnego rodzaju organizacje terrorystyczne, a to nie tyczy się tylko Afganistanu. Wiele bojówek miało podobną historię. Także moim zdaniem, sprowadzanie współczesnego terroryzmu tylko do religii to gruby błąd. Jestem zresztą podobnego zdania co Ty, i według mnie, religią się w tym przypadku, tylko rozgrywa partię.

Pozdrawiam.

www.tvp.in(*)e-wiaze-ira-z-chrzescijanstwem

www.polity(*)eaguje-na-zamach-w-paryzu.read


"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
Brzostowski (7067 punktów)
Problemy współczesnego świata związane z terroryzmem, biedą, zacofaniem, neokolonializmem (zachodnim) skupiają się na islamie, bo dotyczą w dużej mierze jego wyznawców. Wymienione problemy trafiają na podatny grunt religijny i kulturowy i mamy problem: wielopokoleniowy. Gdyby w krajach arabskich były silne państwa i dobrobyt, nie byłoby tematu. Problem jest zatem bardzo skomplikowany, ale skupiajacy się niestety współcześnie na islamie. I dla Europy to problem poważny. Musimy ograniczyć rozoprzestrzenianie się tej religii w Europie, nie dlatego, że ta religia sama w sobie jest jakaś szczególnie zła, ale ze względu na okoliczności jest nośnikiem problemów i wartości sprzecznych z naszymi.


Ignoruję ideologicznych antyklerykałów w przeciwieństwie do normalnych antyklerykałów i ateistów. Ideologiczni są szkodliwi dla racjonalizmu i ateizmu. Dlatego nie karmię troli i nie rozpowszechniam ideologicznych idiotyzmów.
21-11-2015 22:11 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>Problemy współczesnego świata związane z terroryzmem, biedą, zacofaniem, neokolonializmem (zachodnim) skupiają się na islamie, bo dotyczą w dużej mierze jego wyznawców. Wymienione problemy trafiają na podatny grunt religijny i kulturowy i mamy problem: wielopokoleniowy. Gdyby w krajach arabskich były silne państwa i dobrobyt, nie byłoby tematu. Problem jest zatem bardzo skomplikowany, ale skupiajacy się niestety współcześnie na islamie. I dla Europy to problem poważny. Musimy ograniczyć rozoprzestrzenianie się tej religii w Europie, nie dlatego, że ta religia sama w sobie jest jakaś szczególnie zła, ale ze względu na okoliczności jest nośnikiem problemów i wartości sprzecznych z naszymi.
>
Ignoruję ideologicznych antyklerykałów w przeciwieństwie do normalnych antyklerykałów i ateistów. Ideologiczni są szkodliwi dla racjonalizmu i ateizmu. Dlatego nie karmię troli i nie rozpowszechniam ideologicznych idiotyzmów.


Dla uściślenia - warto ograniczyć rozprzestrzenianie się fundamentalistów w Europie. Dotyczy to zarówno katolików w Polsce jak i muzułmanów w Europie Zachodniej. Nie ma problemów ze spokojnymi muzułmanami czy spokojnym katolikiem, który nie będzie próbował zmieniać prawa wg własnych wierzeń, tudzież nie będzie wprowadzał na siłę religii do szkoły.
Paolo Monstro (6146 punktów)
Dla uporządkowania tematu związanego z Islamem. Trzeba się zdecydować, czy mówi się o:
1) Islamie w ogólności - jako o rodzinie różnych wierzeń, podobnie jak o 'chrześcijaństwie'
2) Konkretnym odłamie i konkretnej szkole Islamu, np. szyizm i wahabizm
3) ruchu politycznym o nazwie Islamizm, który ma się do Islamu, podobnie jak Katolicyzm ma się do chrześcijaństwa

Mam wrażenie, że w kontekście terroryzmu mówimy o tym 3cim i 2gim punkcie wyciągając wnioski, że trzeba walczyć z tematem opisanym w punkcie 1szym. Co jest zwyczajną pomyłką wynikającą z nieznajomości tematu.

Wg mnie nie ma problemu z Islamem tylko jest problem z Islamizmem. Podobnie jak nie ma problemu z chrześcijaństwem tylko jest problem z Katolicyzmem.
Islamizm i Katolicyzm, zgodnie z deklaracją idei i/lub z praktyką walczą o narzucenie 'praw boskich' nad prawa ludzkie (ustalone przez ludzi). Obydwa ruchy, jak pokazała historia kończyły się na używaniu przemocy, tortur, tworzeniu partii - ogólnie walce o władzę.
Terroryzm to taktyka radykalnego islamizmu, podobnie jak wojny religijne/wyprawy krzyżowe, faszyzm itd były narzędziem Katolicyzmu.

To warto zwalczać a nie samą religię. Unikając wręcz ataku na religię by nie robić sobie wrogów z niczemu niewinnych wyznawców, którzy nie mają radykalnych poglądów.

Pozdrawiam ludzi z dystansem

Wróć do listy wątków działu Świat

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365