NEWSWEEK: Jak Pani sobie wyobraża pierwszy seks 17-19 latków, z których on i ona naoglądali się filmów pornograficznych?
Agata Paszowska-Mikuła: Jeżeli jest to wspólny początek dwóch młodych niedoświadczonych osób, będzie on nieporadny niezależnie od tego, ile naoglądali się filmów pornograficznych. Zderzą się z rzeczywistością, czyli prawdziwymi ciałami i emocjami takimi jak ekscytacja, wstyd i lęk.
- Ogromnym kłopotem nastolatków pozbawionych edukacji seksualnejmoże być przekonanie, że to, co zobaczyli w filmach, jest prawdą o tym, jak wygląda seks. Realizacja zachowań podglądanych w sieci na pewno się nie uda. Trzymam kciuki, by byli w stanie porozmawiać ze sobą o tym, co się między nimi dzieje i zadać sobie nawzajem pytania, czego właściwie by pragnęli.
Niestety, tak może się zadziać w świecie idealnym, w którym młodzi ludzie potrafią ze sobą rozmawiać. Całkiem możliwy scenariusz wygląda tak, że będą szalenie zawstydzeni, że coś nie wyszło, dziewczyna pomyśli, że to jej wina i jest z nią coś nie w porządku, jednocześnie niewykluczone, że chłopak pomyśli dokładnie to samo o sobie.
Terapeuci i psychiatrzy alarmują, że w gabinetach pojawiają się nastolatki uzależnione od pornografii, która degraduje ich dobrostan do tego poziomu, że nie są w stanie chodzić do szkoły, a ich psychika zmaga się z ciągle pojawiającymi się obrazami z filmów. Trudno więc sobie wyobrazić, żeby tacy młodzi ludzie myśleli o seksie jako o czymś, co może dawać przyjemność.
- Z punktu widzenia dojrzewania seksualnego młodych osób pornografia, którą Internet jest przepełniony, nie jest dobrym wzorcem. Ciała aktorów zupełnie nie przypominają ciała przeciętnego człowieka, a treść filmów jest zazwyczaj pełna przemocy.
Pornografia jest przeznaczona dla osób dorosłych i dojrzałych, świadomych, po co sięgają i dlaczego. Pornografia jest zakontraktowaną pracą aktorów, a jeżeli nie jest, to mamy do czynienia z przemocą i łamaniem prawa. Świadome sięganie po treści erotyczne w Internecie nie jest ani dobre ani złe, a z punktu widzenia zdrowia seksualnego dobrze jeśli nie zaburza wchodzenia w relacje, nie utrudnia współżycia z partnerem czy partnerką, lecz jest równoległym doświadczeniem seksualnym, które nie wzbudza poczucia winy czy niepokoju.
- W gabinecie pojawiają się młode dziewczyny oraz kobiety, którym z różnych powodów seks kojarzy się z przemocą i brutalnością lub czymś nieczystym i grzesznym. Jedno jest pewne: jeżeli młode dziewczyny usiłują w łóżku realizować scenariusze pornograficzne albo się na takie zgadzają, odbiera im się coś bardzo ważnego: ewolucję własnej seksualności, dojrzewanie w niej, rozsmakowywanie się, przechodzenie do kolejnych kręgów wtajemniczenia, obserwowanie siebie w różnych relacjach seksualnych.
„Pojawiło się nowe pokolenie dziewczyn wychowanych się na pornografii. One od razu w łóżku robią rzeczy uważane powszechnie za nieprzyjemne dla kobiet” – powiedział mi znajomy mężczyzna. Można polemizować, że to co dla jednych kobiet przyjemne, dla drugich może być nieprzyjemne. I czy to naprawdę jest wina pornografii….
- W sytuacji, gdy dorośli ludzie na coś się umówili i realizują ten scenariusz za obopólną zgodą i przyjemnością oraz niczyje zdrowie i życie nie jest zagrożone – nie jest to zachowanie podlegające wartościowaniu i „naprawianiu” przez seksuologa w gabinecie. Trudno powiedzieć czy młoda dziewczyna robi to, bo tak wybiera, czy rzeczywiście czerpie wzorce z pornografii myśląc, że jest to „prawidłowe” współżycie, dzięki któremu będzie zaakceptowana przez partnera. Jeżeli tak myśli – to jest to scenariusz bardzo dla niej niekorzystny, bo pozostanie w niej niepewność czy partner chce ją prawdziwą, taką jaka jest i jak się będzie zmieniać, czy może powinna wyprzedzać jego oczekiwania na wypadek gdyby miał poszukać „lepszego modelu”.
Jasne jest, że rola kobiet w mainstreamowej pornografii jest jasno określona: są traktowane przedmiotowo, nierzadko używa się wobec nich przemocy. To jest patriarchalny sygnał: masz być poddana mężczyźnie. Dla młodych kobiet nie jest to więc ani rozwojowe, ani emancypacyjne.
- Istnieją dwa nurty myślenia o pornografii w kontekście kobiet: antypornograficzny i anty-antypornograficzny. Ten pierwszy widzi w niej patriarchalną przemoc wobec kobiet, a drugi zarzuca pierwszemu odbieranie kobietom sprawczości i wolności wyboru. Statystyki pokazują, że kobiety coraz częściej korzystają z treści pornograficznych, co nie powinno dziwić, bo generalnie coraz więcej osób sięga po tego typu stymulację - stała się dostępna na wyciągnięcie smartfona.
To, co się z początku niewinnie ogląda, może stać się nawykiem, uniemożliwiać wchodzenie w relacje z drugą osobą i ostatecznie powodować cierpienie, z którym należy zgłosić się do gabinetu terapeuty. Jego rolą będzie zawrócenie człowieka z drogi kompulsji na drogę miłości.
www.newswe(*)-rzeczywistoscia/nkc36r7prawę.