Racjonalista - Strona głównaDo treści
Martwy alpinista jak kapliczka w terenie?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
21-03-2019 09:51Arminius (25555 punktów)Martwy alpinista jak kapliczka w terenie?
Ocena 1 na 1
Ruch i nasilone topnienie lodowca w rejonie Mount Everest skutkują odsłanianiem ciał alpinistów, którzy stracili życie podczas zdobywani najwyższego szczytu na Ziemi. Odsłonięte zwłoki bywają usuwane przez chińskie i nepalskie służby - jednakże sytuacja jak wyżej rodzi problemy natury moralnej. I nie chodzi nawet o wysokie koszta takich operacji. Bo primo, spora cześć alpinistów jak wyżej życzyła sobie być pozostawionym po śmierci na stokach Czomolungmy, po drugie ciała niektórych z nich stały się elementem lokalnego pejzażu -jak, na przykład, kapliczki na rozstajach szlaków górskich. I tak na przykład, zielone buty martwego od lat wspinacza - wystające spod śniegu, są charakterystycznym elementem wytyczającym szlak i sui generis punktem etapowym, pozwalającym się na "zorientowanie" w terenie.

Zainteresowanych detalami - odsyłam do podlinkowanego materiału.


"Expedition operators are concerned at the number of climbers' bodies that are becoming exposed on Mount Everest as its glaciers melt.
Nearly 300 mountaineers have died on the peak since the first ascent attempt and two-thirds of bodies are thought still to be buried in the snow and ice.
Bodies are being removed on the Chinese side of the mountain, to the north, as the spring climbing season starts.
More than 4,800 climbers have scaled the highest peak on Earth.
"Because of global warming, the ice sheet and glaciers are fast melting and the dead bodies that remained buried all these years are now becoming exposed," said Ang Tshering Sherpa, former president of Nepal Mountaineering Association.
"We have brought down dead bodies of some mountaineers who died in recent years, but the old ones that remained buried are now coming out."
And a government officer who worked as a liaison officer on Everest added: "I myself have retrieved around 10 dead bodies in recent years from different locations on Everest and clearly more and more of them are emerging now."


www.bbc.com/news/science-environment-47638436
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Grzecho83 (30 punktów)
Nie do końca zgadzam się z argumentami za zostawieniem ciał. Owszem wole zmarłego należy szanować ale nie bezwzględnie. Gdybym zażyczył sobie że jeśli umrę w drodze na Kasprowy to chce tam zostać to raczej było by to kłopotliwe. Owszem warunki klimatyczne w Himalajach sprawiają że ciała się nie rozkładają i nie stanowią zagrożenia to jednak problemem może okazać się ich ilość.
Jeśli chodzi o drogowskazy również wolałbym w formie tabliczek informacyjnych.
Jednak nie jestem też za tym żeby zarządzić wielkie sprzątanie zwłok. Myślę że można w miarę kontrolować ich ilość. Ponieważ zostawienie zauważalnej ilości przypominało by turystom że to nie spacerek na Gubałówkę.
Dużo większym problemem moim zdaniem jest ilość śmieci zostawianych przez turystów. Z tego co wiem Nepal i Chiny już zaczęły z tym walkę na różne sposoby, między innymi ilość wnoszonego bagażu musi być równa znoszonemu.
Wracając do ciał pechowych wspinaczy może rozwiązaniem było by obowiązkowe ubezpieczenie które zapewni zniesienie ciała z trasy i oddanie go rodzinie.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365