 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-01-2024 20:48 | scriba144 (277 punktów) | Życie po śmierci
-1 na 1 | W związku z tematem na forum. Zjedzony banana owoc bez nasienia, nie dla was, dla zwierząt (Rdz 1,29-30) Oraz negatywne myśli, słowa, uczynki i intencje (Rdz 6,5) Uczyniły i czynią w systemie duchowo-informacyjnym falowe zakłócenia w oddziaływaniach informacyjnych, wszelkich rodzajów informacji ze wszechinformacją. Źródło wszelkich dramatów, cierpień i śmierci, czyli nieodwracalny proces zakończenia destrukcji, we wzajemnych oddziaływaniach informacyjnych-rodzaju informacji człowieka ze wszechinformacją-informacja dla całości i o całości rodzajów informacji. Natomiast nieśmiertelna dusza, czyli informacja o całości rodzaju informacji z nośnikami informacji negatywnych uczynków o falowych niskich wibracjach, które są kodowane tunelowo-falowo w trójwymiarowym barwnym obrazie wizji i fonii, czyli w tunelu czasoprzestrzennym (Łuk 16, 19-31) Odkryte i penetrowane przez naukę. Czyli według naszych negatywnych uczynków. Życie po śmierci będzie trwało wiecznie, w bólu, cierpieniu, strachu, przerażeniu, beznadziejności etc…Natomiast według Jezusa Zbawiciela wzoru pozytywnych uczynków o wysokich wibracjach, kodowane są w wymiarze o wysokich wibracjach. Przeznaczonych do życia wiecznego w nowym systemie duchowo-informacyjnej całości (Obj 21) | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | haish (2904 punktów) | >W związku z tematem na forum. Zjedzony banana owoc bez nasienia, nie dla was, dla zwierząt (Rdz >1,29-30) Oraz negatywne myśli, słowa, uczynki i intencje (Rdz 6,5) Uczyniły i czynią w systemie >duchowo-informacyjnym falowe zakłócenia w oddziaływaniach informacyjnych, wszelkich rodzajów >informacji ze wszechinformacją. Źródło wszelkich dramatów, cierpień i śmierci, czyli nieodwracalny >proces zakończenia destrukcji, we wzajemnych oddziaływaniach informacyjnych-rodzaju informacji >człowieka ze wszechinformacją-informacja dla całości i o całości rodzajów informacji. Natomiast >nieśmiertelna dusza, czyli informacja o całości rodzaju informacji z nośnikami informacji >negatywnych uczynków o falowych niskich wibracjach, które są kodowane tunelowo-falowo w >trójwymiarowym barwnym obrazie wizji i fonii, czyli w tunelu czasoprzestrzennym (Łuk 16, 19-31) >Odkryte i penetrowane przez naukę. Czyli według naszych negatywnych uczynków. Życie po śmierci >będzie trwało wiecznie, w bólu, cierpieniu, strachu, przerażeniu, beznadziejności >etc...Natomiast według Jezusa Zbawiciela wzoru pozytywnych uczynków o wysokich wibracjach, >kodowane są w wymiarze o wysokich wibracjach. Przeznaczonych do życia wiecznego w nowym systemie >duchowo-informacyjnej całości (Obj 21)
Krew zbawiCIELCA złotego dżizusa namieszała w twej główce - alkohol niszczy szare komórki, nie wypisuj pierdół, zamiast tego zgłoś się do psychiatry na terapię odwykową. Sam i bez leków nie dasz rady, ogarnij się chłopino.
|
|
 | | scriba144 (277 punktów) | >>W związku z tematem na forum. Zjedzony banana owoc bez nasienia, nie dla was, dla zwierząt (Rdz >>1,29-30) Oraz negatywne myśli, słowa, uczynki i intencje (Rdz 6,5) Uczyniły i czynią w systemie >>duchowo-informacyjnym falowe zakłócenia w oddziaływaniach informacyjnych, wszelkich rodzajów >Krew zbawiCIELCA złotego dżizusa namieszała w twej główce - alkohol niszczy szare komórki, nie wypisuj pierdół, zamiast tego zgłoś się do psychiatry na terapię odwykową. Sam i bez leków nie dasz rady, ogarnij się chłopino. >
Jezus Zbawiciel śmierć poniósł w zastępstwie śmierci każdego z nas. Aby negatywnymi myślami, słowami, uczynkami, intencjami, pomówieniami etc... W systemie nie czynić destrukcji, za którą na pewno poniesie się konsekwencje w tunelu swoich uczynków. Naukowo i empirycznie udowodniony. Proszę uzasadnić pomówienia, brak uzasadnienia będzie dowodem, że piszesz o sobie, wskazując innych.
|
|
|  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | > Jezus Zbawiciel śmierć poniósł w zastępstwie śmierci każdego z nas.Mit, legenda. > Aby negatywnymi myślami, słowami, uczynkami, intencjami, pomówieniami etc... W systemie nie czynić destrukcji, za którą na pewno poniesie się konsekwencje w tunelu swoich uczynków. Naukowo i empirycznie udowodniony.cytaty.pl/(*)izyk-rozwiewa-watpliwosci.html
|
|
|  | 1 na 1 | haish (2904 punktów) | >>>W związku z tematem na forum. Zjedzony banana owoc bez nasienia, nie dla was, dla zwierząt (Rdz >>>1,29-30) Oraz negatywne myśli, słowa, uczynki i intencje (Rdz 6,5) Uczyniły i czynią w systemie >>>duchowo-informacyjnym falowe zakłócenia w oddziaływaniach informacyjnych, wszelkich rodzajów >>Krew zbawiCIELCA złotego dżizusa namieszała w twej główce - alkohol niszczy szare komórki, nie wypisuj pierdół, zamiast tego zgłoś się do psychiatry na terapię odwykową. Sam i bez leków nie dasz rady, ogarnij się chłopino. >> >Jezus Zbawiciel śmierć poniósł w zastępstwie śmierci każdego z nas. Aby negatywnymi myślami, słowami, uczynkami, intencjami, pomówieniami etc... W systemie nie czynić destrukcji, za którą na pewno poniesie się konsekwencje w tunelu swoich uczynków. Naukowo i empirycznie udowodniony. Proszę uzasadnić pomówienia, brak uzasadnienia będzie dowodem, że piszesz o sobie, wskazując innych. >
Dam ci radę, - szukasz uzasadnień -> przejdź do opcji wypowiedzi i wątki haish na forum Racjonalisty - owocnej lektury, ale wcześniej kontakt z psychiatrą i podjęcie terapii odwykowej od krwi zbawiCIELCA dżizusa. Aby to czytać należy myśleć(używać trzeźwego rozumu).
Swego czasu Milorad Pavić napisał 'Słownik chazarski" - tam była bardzo ciekawa teoria - jest JEDEN BÓG i są trzy piekła chrześcijańskie, islamskie i żydowskie - możliwe jest dla wyjątkowych jednostek poruszanie się po wszystkich trzech piekłach, co nigdy nie jest w zasięgu zwykłego śmiertelnika. Niestety nie napisał nic o 'piekle' hebrajskim (takim które istniało w umyśle Davida ben Anana, lub w umysłach Sadyceuszy)
|
|
| |  | 4 na 4 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >Dam ci radę, - szukasz uzasadnień -> przejdź do opcji wypowiedzi i wątki haish na forum Racjonalisty - owocnej lektury, ale wcześniej kontakt z psychiatrą i podjęcie terapii odwykowej od krwi zbawiCIELCA dżizusa. Aby to czytać należy myśleć(używać trzeźwego rozumu).
Po co odsyłasz innych do swoich wypowiedzi? Żeby się z nich czegoś nauczyli? Czy Ty poważny jesteś, czy może kpisz? Czego można się nauczyć z tych nieustannych bredni, które wypisujesz? Wystarczy, że scriba144 swoje dyrdymały wypisuje. Chcesz, żeby "wzbogacił się" jeszcze o Twoje?
Poniżej niecałe cztery linijki Twojego tekstu a w nich aż trzy poważne błędy. A Ty chcesz, żeby on się uczył na Twoich wypowiedziach. Niczym nie jest uzasadnione Twoje mylne przekonanie o własnej mądrości.
>Swego czasu Milorad Pavić napisał 'Słownik chazarski" - tam była bardzo ciekawa teoria - jest JEDEN BÓG i są trzy piekła chrześcijańskie, islamskie i żydowskie - możliwe jest dla wyjątkowych jednostek poruszanie się po wszystkich trzech piekłach, co nigdy nie jest w zasięgu zwykłego śmiertelnika. Niestety nie napisał nic o 'piekle' hebrajskim (takim które istniało w umyśle Davida ben Anana, lub w umysłach Sadyceuszy)
Teraz wskażę Ci Twoje błędy:
(1) Nie Dawid ben Anan (Dawid syn Anana) lecz Anan ben Dawid (Anan syn Dawida), Babilończyk pochodzenia żydowskiego (VIII wiek n.e.). Być może rozumiesz (?), że to jest ogromna różnica.
(2) Nie sadyceusze lecz saduceusze (greckie σαδδουκαιος o niejasnej etymologii).
(3) Saduceusze nie wierzyli w piekło! Nie wierzyli w żadne anioły, demony i piekło. Nie wierzyli w życie przyszłe, zmartwychwstanie, przeznaczenie i nieśmiertelność duszy. Według nich w chwili śmierci człowieka dusza znika wraz z ciałem lub egzystuje jako "cień" niezależnie od tego, co człowiek robił na ziemi.
Dam Ci dobrą radę, tak jak Ty dałeś ją swojemu adwersarzowi. Przestań wreszcie wypisywać brednie.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
2 na 2 | panTeista (6808 punktów) | >Życie po śmierci będzie trwało wiecznie, w bólu, cierpieniu, strachu, przerażeniu, beznadziejności
Po śmierci jest rozkład, nic się nie czuje. Biblia to zbiór mitów i legend.
|
|
 | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Życie po śmierci będzie trwało wiecznie, w bólu, cierpieniu, strachu, przerażeniu, beznadziejności >Po śmierci jest rozkład, nic się nie czuje. Jeśli życie jest tylko materią to tak, ale jeśli jest połączeniem DUCHA z materią, to nie wiemy. >Biblia to zbiór mitów i legend. Nie tylko.
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
|  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >>>Życie po śmierci będzie trwało wiecznie, w bólu, cierpieniu, strachu, przerażeniu, beznadziejności >>Po śmierci jest rozkład, nic się nie czuje. >Jeśli życie jest tylko materią to tak, ale jeśli jest połączeniem DUCHA z materią, to nie wiemy.
Życie po śmierci nie istnieje? "Przykro mi"! Znany fizyk rozwiewa wątpliwości Od kiedy istnieje ludzkość zadajemy sobie pytanie, czy jest życie pozagrobowe i co dzieje się z nami po naszej śmierci. Dr Carroll, który jest znanym fizykiem, przekonuje, że ludzie już dawno powinni porzucić wiarę w kolejne szanse na życie, a na dowód swojej teorii przedstawił kilka tez Co dzieje się z ludzką świadomością po śmierci? Dr Carroll na co dzień związany jest z California Institute of Technology. To właśnie pracując nad obaleniem tezy na temat życia pozagrobowego wielokrotnie podkreślał, iż: Prawa fizyki tłumaczące nasze codzienne życie są już w pełni zrozumiałe. Dodatkowo ze śmiałością stwierdził, iż nie ma możliwości, aby zachodziły inne procesy, których do tej pory człowiek, by nie poznał. Jak podkreślił, aby możliwe było życie po śmierci, nasza świadomość musiałaby umieć oddzielać się w całości od fizycznego ciało. Jak do tej pory kierując się obecną wiedzą i badaniami, nie udało się tego udowodnić, choć nie brakuje wyznań osób, które twierdzą, iż doświadczyły powyższego zjawiska. Niemniej jednak Dr Carroll, aby dowieść swojej teorii na temat braku życia po śmierci, przedstawił mocne naukowe dowody.
Życie po śmierci nie istnieje? Naukowcy od dawna w swoich badaniach podkreślają, iż każdy, kto zna choćby podstawową budowę materii, wie, że prawa fizyki nie pozwalają cząsteczkom martwego ciała na przenoszenie się, a tym bardziej nie ma możliwości, aby przeniosły naszą świadomość Nie istnieje w ramach tych praw sposób na trwałe zapisanie w mózgu informacji po śmierci. Odpowiedzią jest także teoria pól kwantowych. Ich badanie z pewnością pozwoliłyby wykryć ślady "dusz" czy "duchów".
Naukowcy przekonują, że choć nie znamy praw całego Wszechświata, to ludzkość poznała już te ziemskie. Nie ma możliwości, aby cząsteczki tworzące nasz mózg, a w tym naszą świadomość, zdołały same przetrwać bez ciała. Wiara w życie po śmierci wymaga, mówiąc delikatnie, fizyki znacznie wykraczającej poza Standardowy Model- podkreśla Dr Carroll.
Fizyk zabrał również głos wobec "dowodów", które od lat pojawiają się na całym świecie, mówiące o tym, że śmierć nie oznacza końca wędrówki człowieka. Z lekką ironią podkreślił Istnieje metafizyczna substancja, niepodlegająca znanym prawom fizyki, która wchodzi w interakcje z atomami mózgu w sposób, który umykał do tej pory wszystkim kontrolowanym badaniom i eksperymentom przeprowadzonym w historii nauki. Jak również podkreślił na zakończenie: Ludzie przed śmiercią często miewają halucynacje, które tłumaczą opisywane fenomeny. Jest wielu ateistów i naturalistów, którzy mówią: "nie możemy jasno stwierdzić czy istnieje życie pozagrobowe, czy nie". Otóż możemy, przykro mi.
|
|
| |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >>Po śmierci jest rozkład, nic się nie czuje.> >Jeśli życie jest tylko materią to tak, ale jeśli jest połączeniem DUCHA z materią, to nie wiemy.> Życie po śmierci nie istnieje? "Przykro mi"! Znany fizyk rozwiewa wątpliwościDUCH jest matematykiem: "Fizyk stwierdził, że "ostatecznym rozwiązaniem tej tajemnicy może być to, że Bóg jest matematykiem"." stanwiedzy(*)zy-bog-istnieje-teorie-dowody/141 414 DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | > DUCH jest matematykiem: "Fizyk stwierdził, że "ostatecznym rozwiązaniem tej tajemnicy może być to, że Bóg jest matematykiem"."> stanwiedzy(*)zy-bog-istnieje-teorie-dowody/> (Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.Taki Bóg nie ma nic wspólnego z Bogiem opisanym w Biblii, który zagnieździł się w łonie Marii i przyszedł na Ziemię pod postacią Chrystusa. A do takiego Boga próbuje nas przekonać autor wątku scriba 144.
|
|
| |  | | Thoter (6650 punktów) |
> Życie po śmierci nie istnieje?
|
|
| | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >>Życie po śmierci nie istnieje?
To że duży odsetek Europejczyków wierzy w życie po śmierci nie jest dowodem na jego istnienie.
|
|
| | | |  | | empiryczny (223 punktów) | >>>Życie po śmierci nie istnieje? >To że duży odsetek Europejczyków wierzy w życie po śmierci nie jest dowodem na jego istnienie. >
Są też tacy co nie muszą już wierzyć, bo mają wiedzę na jego istnienie. Wydaje mi się, że jest tu zależność - jeżeli uwierzysz i poprzesz to postępowaniem dążącym do świętości to Bóg Trójjedyny może dać takiej osobie dowody na istnienie tamtego świata.
ps nie toczę dyskusji na zasadzie ping-ponga, polecam google
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Andej (374 punktów) | >Są też tacy co nie muszą już wierzyć, bo mają wiedzę na jego istnienie. Wiedza wyklucza wiarę. Nie da się wierzyć w to, co się wie. Wiara dotyczy czego innego niż wiedza przyrodnicza. Obie dziedziny uzupełniają się.
|
|
| | | |  | | Andej (374 punktów) | >>>Życie po śmierci nie istnieje? >To że duży odsetek Europejczyków wierzy w życie po śmierci nie jest dowodem na jego istnienie. > A czy zdajesz sobie sprawę z tego, że 100 % tych, którzy umarli, wierzy w życie wieczne. Sorry, nie wierzy, zna z autopsji.
|
|
| | | | |  | | panTeista (6808 punktów) | >A czy zdajesz sobie sprawę z tego, że 100 % tych, którzy umarli, wierzy w życie wieczne. Sorry, nie wierzy, zna z autopsji.
Rozmawiałeś ze zmarłymi? Nie w śmierci klinicznej, ale po rozkładzie zwłok.
|
|
 | | farmer (22440 punktów) | >>Życie po śmierci będzie trwało wiecznie, w bólu, cierpieniu, strachu, przerażeniu, beznadziejności >Po śmierci jest rozkład, nic się nie czuje. >Biblia to zbiór mitów i legend. >
A co Ty tak racjonalnie podchodzisz do sprawy? Więcej wiary😎
|
|
|  | 2 na 2 | panTeista (6808 punktów) | >A co Ty tak racjonalnie podchodzisz do sprawy? Więcej wiary😎
Chciałbym wierzyć. Z wiarą żyje się przyjemniej- jest nadzieja na życie przyszłe. Niestety na portalu "Racjonalista" przekonali mnie że wiara to iluzja.
|
|
| |  | | farmer (22440 punktów) | >>A co Ty tak racjonalnie podchodzisz do sprawy? Więcej wiary😎 >Chciałbym wierzyć. Z wiarą żyje się przyjemniej- jest nadzieja na życie przyszłe.
Chyba strach przed piekłem sprawia że wierzą.
Dlatego jest zupełnie odwrotnie. Nie musisz wigili robić chyba że na wszelki wypadek....
To poczucie winy wapajne od dziecka że widać gdzieś ten żal że nawet żyjąc pełnia życia masz mieć żal że gdzieś tam być może coś tracisz. Nie nie mam. Żyje mi się przyjmie.
Serio? Chcesz mi powiedzieć że nie żyje Ci się przyjemnie z tego powodu ?
Za przyjemne życie odpowiada przecież pula genetyczna czas i miejsce na ziemi.
Wierzący racjonalizuja wiarę....racjonaliaci trochę by wierzyli.
Nieżle.
|
|
| | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >>Chciałbym wierzyć. Z wiarą żyje się przyjemniej- jest nadzieja na życie przyszłe. >Serio? Chcesz mi powiedzieć że nie żyje Ci się przyjemnie z tego powodu?
Z powodu utraty wiary, straciłem też nadzieję na życie przyszłe i spotkanie z bliskimi którzy odeszli.
|
|
| | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>>Chciałbym wierzyć. Z wiarą żyje się przyjemniej- jest nadzieja na życie przyszłe. >>Serio? Chcesz mi powiedzieć że nie żyje Ci się przyjemnie z tego powodu? >Z powodu utraty wiary, straciłem też nadzieję na życie przyszłe i spotkanie z bliskimi którzy odeszli.
Ale to nie jest argument że żyje się lepiej jeśli wierzysz bo jeśli nie to gorzej.
Wierzący mogli by podać jeszce masę argumentów które sie traci. Ale to taki szantaż emocjonalny
|
|
| | | |  | | empiryczny (223 punktów) | >>>Chciałbym wierzyć. Z wiarą żyje się przyjemniej- jest nadzieja na życie przyszłe. >>Serio? Chcesz mi powiedzieć że nie żyje Ci się przyjemnie z tego powodu? >Z powodu utraty wiary, straciłem też nadzieję na życie przyszłe i spotkanie z bliskimi którzy odeszli.
A w jaki sposób utraciłeś wiarę? Jako wypadkowa rozmów? Czy czytałeś Biblię?
ps nie toczę dyskusji na zasadzie ping-ponga, polecam google
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >>>>Chciałbym wierzyć. Z wiarą żyje się przyjemniej- jest nadzieja na życie przyszłe. >>>Serio? Chcesz mi powiedzieć że nie żyje Ci się przyjemnie z tego powodu? >>Z powodu utraty wiary, straciłem też nadzieję na życie przyszłe i spotkanie z bliskimi którzy odeszli. >A w jaki sposób utraciłeś wiarę? Jako wypadkowa rozmów? Czy czytałeś Biblię?
Czytałem Buddyzm, Taoizm, Bhagavad Gita, Święta nić hinduizmu, Koran. Biblię czytałem kilka razy. Biblia jest pracom, utworem będącym połączeniem fragmentów tekstów powstałych wcześniej [wierzeń wcześniejszych]. Nie ma czegoś takiego jak oryginał Biblii. Doskonale zna tę kwestię Andrzej 51. Była ona dyskutowana na forum Racjonalista.
|
|
| | | | | |  | | empiryczny (223 punktów) | Czy wierzysz/wierzyłeś w Boga Trójjedynego?
ps nie toczę dyskusji na zasadzie ping-ponga, polecam google
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >Czy wierzysz/wierzyłeś w Boga Trójjedynego?
Takiego Boga nie ma nawet w Biblii. Trójcę Świętą [Ojca Syna Ducha] podaje Kościół Katolicki. Przestałem w nią wierzyć zanim przystąpiłem do I komunii [przystąpiłem na życzenie mamy]. Na religii gdy ksiądz mówił że Bóg stworzył Ziemię i Adama zapytałem: a kto stworzył Boga? Ksiądz kazał mi zostać do wyjścia wszystkich dzieci, po czym odpowiedział pytaniem: co to jest trójkąt do kwadratu? Od tego czasu przestał być moim autorytetem. Już jako dziecko myślałem: jeżeli jest Bóg to dlaczego niektóre dzieci rodzą się chore? Dlaczego Bóg nie pokona złego [Szatana].
|
|
| | | | | | | |  | | haish (2904 punktów) |
>Już jako dziecko myślałem: jeżeli jest Bóg to dlaczego niektóre dzieci rodzą się chore? Dlaczego Bóg nie pokona złego [Szatana].
Niektóre osobniki rodzaju ludzkiego rodzą się chore i kalekie, ale to nie Bóg ludzkości jest odpowiedzialny za ten stan rzeczy, odpowiada za to 'Matka Natura'. Bóg ludzkości robi co może - dzięki temu że dał człowiekowi rozum, tenże człowiek swoim umysłem i rękoma stworzył medycynę która pomimo, że nie jest wszechmocna poczyniła ogromne postępy w dziele poprawiania tego co schrzaniła 'matka Natura'. Czym innym jest ludzkie wyobrażenie o wszechmocnym i wszystkomogącym Bogu zaszczepione do ludzkich umysłów przez chore wymysły nawiedzonych głupotą przywódców religijnych.
Szatanem(przeciwnikiem) Boga jest głupota i celowe odwodzenie ludzi od racjonalnego i rozumnego myślenia. Bardzo pomocne w tym celu są różnorakie używki obniżające funkcjonowanie ludzkiego mózgu i powodujące dysfunkcyjność ludzkiego myślenia. Najbardziej powszechną używką ludzkości jest alkohol. Chrześcijański zbawiCIELEC złoty 'dżizus' ma wino(9~17% czystego alkoholu etylowego) w żyłach zamiast krwi(a był człowiekiem - dawka śmiertelna dla ludzi liczona jest w promilach). Liturgia zwłaszcza katolicka kładzie nacisk na spożywanie alkoholu na pamiątkę zbawiCIELCA 'dżizusa'. Stąd logiczny i nie do podważenia wniosek, że szatan to Jezus.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | panTeista (6808 punktów) | >Bóg ludzkości robi co może - dzięki temu że dał człowiekowi rozum,
Bóg ludzkości istnieje tylko w wyobrażeniach ludzkich, nie ma On desygnatu. Człowiek ma rozum od matki Natury, a nie od Boga.
|
|
| | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | Cenię poczucie humoru, >Takiego Boga nie ma nawet w Biblii. Bezpośrednio, jako definicja, rzeczywiście nie. Podstawy wyczytasz w Wiki. Potem warto przygotować się do czytanie Biblii (np. Klucz do Biblii). >Na religii gdy ksiądz mówił że Bóg stworzył Ziemię i Adama zapytałem: a kto stworzył Boga? Ksiądz ... odpowiedział pytaniem: co to jest trójkąt do kwadratu? Nie dziwię się, że siedmiolatek nie zrozumiał. Ale podziwiam zarozumiałość siedmiolatka. Szkoda, że nie spytał nauczycielki matematyki: Skąd wiadomo, że 1 to jedynka i dlaczego dotyczy jednostki? Rozumiem, że gdyby ksiądz odpowiedział podaniem: Czy wierzysz, że bez powodu wybuchło nic tworząc coś. > Od tego czasu przestał być moim autorytetem. Też kiedyś nie uznawałem autorytetów. Ale znacznie szerzej >Już jako dziecko myślałem: jeżeli jest Bóg to dlaczego niektóre dzieci rodzą się chore? Przypomniał mi sią argument, którym komuniści starali sie odwieść od wiary niespełna s=dziesięcioletnie dzieci: Jeśli Bóg jest może wszystko, to niech stworzy kamień tak wielki, że nie będzie potrafił go unieść. >Już jako dziecko myślałem: jeżeli jest Bóg to dlaczego niektóre dzieci rodzą się chore? Dlaczego Bóg nie pokona złego [Szatana]. Pokona. Spokojnie, poczekaj. Chcesz, czy będziesz świadkiem.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | > Potem warto przygotować się do czytanie Biblii (np. Klucz do Biblii).Można poznawać jak powstała Biblia. www.racjonalista.pl/kk.php/s,4937/k,2> >Dlaczego Bóg nie pokona złego [Szatana].> Pokona. Spokojnie, poczekaj. Chcesz, czy będziesz świadkiem.Ludzkość czeka na to dwa tysiące lat.
|
|
| | | | | | | | | |  | | haish (2904 punktów) | > >Potem warto przygotować się do czytanie Biblii (np. Klucz do Biblii).> Można poznawać jak powstała Biblia. www.racjonalista.pl/kk.php/s,4937/k,2> >>Dlaczego Bóg nie pokona złego [Szatana].> >Pokona. Spokojnie, poczekaj. Chcesz, czy będziesz świadkiem.> Ludzkość czeka na to dwa tysiące lat.> Mawiają, że niezbadane są ścieżki, którymi podąża Bóg. Człowiek jedyne co może to rozpatrywać to co się wydarzyło, co pozostało w ludzkiej pamięci i to co zostało zapisane w pismach. Pismo poszerza zbiór pamięci ludzkości i dzięki temu jest więcej materiału do rozważań o tym co było. W kontekście pisma i piśmiennictwa. Niewykluczone, że Bóg posłużył się szatanem aby spowodować zanik analfabetyzmu -> to dzięki ewangelizacji powstały alfabety( od alfabetów greckiego i łacińskiego) w językach większości narodów w obecnym świecie. Ten cel został osiągnięty i szatan(bóg wina=alkoholu) chce czy nie chce będzie musiał zwijać swój interes i zakończyć 'misję'.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | panTeista (6808 punktów) | >Człowiek jedyne co może to rozpatrywać to co się wydarzyło, co pozostało w ludzkiej pamięci i to co zostało zapisane w pismach.
Człowiek może też planować, przewidywać, prognozować.
|
|
| | | | | | | | | |  | | empiryczny (223 punktów) | > >Potem warto przygotować się do czytanie Biblii (np. Klucz do Biblii).> Można poznawać jak powstała Biblia. www.racjonalista.pl/kk.php/s,4937/k,2Ważne jest by poznawać treść Biblii, analizować ją, kontemplować bo ona jest wskazidrogą/drogowskazem życia. A jak powstała Biblia zostaw Biblistom.
ps nie toczę dyskusji na zasadzie ping-ponga, polecam google
|
|
| | | | | | | |  | | empiryczny (223 punktów) | Choroby są następstwem grzechu pierworodnego. W pełną harmonię Raju wdał się jakby błąd komputerowy, który zakłócił działanie programu.
ps nie toczę dyskusji na zasadzie ping-ponga, polecam google
|
|
| | | | | |  | | Andej (374 punktów) |
>Biblię czytałem kilka razy. Ale bez rozumienia. Bez przygotowania. Bez wiary. Takie czytanie to starta czasu.
|
|
| | | | | | |  | | panTeista (6808 punktów) | >>Biblię czytałem kilka razy. >Ale bez rozumienia.
"Słowo Boże" jest pisane dla wybranych? Dla innych niezrozumiałe?
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | panTeista (6808 punktów) | > A w jaki sposób utraciłeś wiarę? Jako wypadkowa rozmów? Czy czytałeś Biblię?Dziś już niewielu tradycjonalistów twierdzi, że święte księgi Starego Testamentu powstawały ponad tysiąc lat. Nikt już nie przypisuje autorstwa Pięcioksięgu Mojżeszowi. Choć nie ulega wątpliwości, że stanowi one kompilację innych, nieraz dość odległych w czasie i przestrzeni źródeł. "Z punktu widzenia umiarkowanych badaczy Biblii sprawy wyglądają więc następująco: około roku 630 p.n.e. 'deuteronomiści' spisali najważniejsze teksty Biblii. Wymyślili postaci Abrahama i Mojżesza, a ich czyny umieścili w odległej przeszłości". Według minimalistów dopiero po powrocie Żydów do Judei (w 538 r. p n.e.) i odbudowaniu na górze Syjon ze zgliszcz Świątyni, "radykalni żydowscy reformatorzy naprawdę przystąpili do działania [ 24 ]. Podobnie jak średniowieczne klasztorne szajki fałszerzy, którzy przerabiali daty oficjalnych dokumentów, tak i oni przewertowali hebrajskie pisma i napisali je na nowo, zmyślając przy tym całe nieistniejące królestwa". [ 25 ] Niewielką wagę przywiązywano wówczas do chronologii, a już nikomu nie przyszłoby do głowy, aby obiektywnie opisywać fakty historyczne. www.racjonalista.pl/kk.php/s,4937/k,2
|
|
 | -1 na 1 | scriba144 (277 punktów) | >>Życie po śmierci będzie trwało wiecznie, w bólu, cierpieniu, strachu, przerażeniu, beznadziejności >Po śmierci jest rozkład, nic się nie czuje. >Biblia to zbiór mitów i legend. > Biblia jest instrukcją życia w systemie duchowo-informacyjnym . Zbieżna z odkryciami nauki.
|
|
|  | 2 na 2 | panTeista (6808 punktów) | >>>Życie po śmierci będzie trwało wiecznie, w bólu, cierpieniu, strachu, przerażeniu, beznadziejności >>Po śmierci jest rozkład, nic się nie czuje. >>Biblia to zbiór mitów i legend. >> >Biblia jest instrukcją życia w systemie duchowo-informacyjnym . Zbieżna z odkryciami nauki. > Stworzenie świata i ludzi od pary jest zbieżne z odkryciami nauki? Zmartwychwstanie Jezusa i wskrzeszenie Łazarza jest zbieżne z odkryciami nauki? Życie wieczne w bólu, cierpieniu jest zbieżne z odkryciami nauki?
|
|
 | 1 na 1 | Berzerac (5671 punktów) |
>Biblia to zbiór mitów i legend. > Opowieści z mchu i paproci. Albo też jak np bardzo fajna legenda o królu Arturze i rycerzach radzących przy okrągłym stole (nawet u nas był takowy) nie mająca poparcia w źródłach historycznych.
Jak słusznie zauważyłeś, Biblia jak też każda inna księga uznawana przez jakąś religię za świętą, jakoby powstałą pod Bożym natchnieniem, jest zbiorem podań, legend ( w większości zaczerpniętych z innych kultur i wierzeń)
|
|
 | | Andej (374 punktów) | >>Życie po śmierci będzie trwało wiecznie, w bólu, cierpieniu, strachu, przerażeniu, beznadziejności >Po śmierci jest rozkład, nic się nie czuje. >Biblia to zbiór mitów i legend. > Trzy tezy. Ale niczym nie poparte. Ad. 1. Zgadzam się z tym, że życie po śmierci biologicznej trwa "wiecznie". A nawet więcej, bo bez końca. Poza czasem. Natomiast czy w bólu zleży tylko od człowieka. Od jego wyborów życiowych. CI, którzy tak wybiorą, to i owszem. CI, którzy czynili dobro i mieli usilną chęć czynienia dobrze, wprost przeciwnie. Ad. 2. Jeśli chodzi o ciało, to jak najbardziej. Jednak, w trakcie przejścia, już zaczyna się odczuwać spokój, zaufanie, błogostan. Tego doświadczyłem. Ad. 3. Tylko dla ateistów i fantastów. Dla wierzących jest to życiowy Drogowskaz.
|
|
|  | | panTeista (6808 punktów) | >>>Życie po śmierci będzie trwało wiecznie, w bólu, cierpieniu, strachu, przerażeniu, beznadziejności >>Po śmierci jest rozkład, nic się nie czuje. >>Biblia to zbiór mitów i legend.
Fakty potwierdzane wciąż przez doświadczenie.
>Ad. 1. Zgadzam się z tym, że życie po śmierci biologicznej trwa "wiecznie". A nawet więcej, bo bez końca. Poza czasem. Natomiast czy w bólu zleży tylko od człowieka. Od jego wyborów życiowych. CI, którzy tak wybiorą, to i owszem. CI, którzy czynili dobro i mieli usilną chęć czynienia dobrze, wprost przeciwnie.
Tezy niczym nie poparte.
>Ad. 2. Jeśli chodzi o ciało, to jak najbardziej. Jednak, w trakcie przejścia, już zaczyna się odczuwać spokój, zaufanie, błogostan. Tego doświadczyłem.
Doświadczyłeś?! Byłeś trupem?!
>Ad. 3. Tylko dla ateistów i fantastów. Dla wierzących jest to życiowy Drogowskaz.
Ludzie wybierają drogowskazy życiowe według własnego uznania.
|
|
| |  | 1 na 1 | Andej (374 punktów) | >Fakty potwierdzane wciąż przez doświadczenie. Jedynie fakty materialne, możliwe do zweryfikowania metodami fizycznymi. Oprócz życia fizycznego jest też życie duchowe. Tak mają świadome istoty. >Doświadczyłeś?! Byłeś trupem?! Doświadczyłem. Tak, jak napisałem. Film z życie. Przytulne i pełne bezpieczeństwa ciepło, ufność... >Ludzie wybierają drogowskazy życiowe według własnego uznania. Tak jest. Ja wybrałem. Wybieram w dalszym ciągu. Szukam. Wątpię. Jestem święcie przekonany, że lepiej jest wybierać dobro.
|
|
| | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >Oprócz życia fizycznego jest też życie duchowe.
Jedynie fakty materialne, możliwe do zweryfikowania metodami fizycznymi.
>>Doświadczyłeś?! Byłeś trupem?! >Doświadczyłem. Tak, jak napisałem. Film z życie. Przytulne i pełne bezpieczeństwa ciepło, ufność...
Nie wierzę że byłeś trupem. To film fabularny.
>>Ludzie wybierają drogowskazy życiowe według własnego uznania. >Tak jest. Ja wybrałem. Wybieram w dalszym ciągu. Szukam. Wątpię.
Gonisz za marami, żyjesz w świecie ułudy, nie godzisz się z prozaiczną rzeczywistością.
>Jestem święcie przekonany, że lepiej jest wybierać dobro.
Ja też wybieram dobro. Do tego celu stosuję etykę świecką, proponowaną przez filozofów. Polecam książkę pod tytułem "Sens dobra" autor Simon Blackburn.
|
|
| | | |  | | Andej (374 punktów) | >>Oprócz życia fizycznego jest też życie duchowe. >Jedynie fakty materialne, możliwe do zweryfikowania metodami fizycznymi. Jeśli nie masz życia duchowego, to mogę tylko okazać smutek. Jest mi przykro. Współczuć nie potrafię, bo nie jestem w stanie zrozumieć, że może istnieć ktoś, kto nie ma życia duchowego.
>Nie wierzę że byłeś trupem. To film fabularny. Brutalne stwierdzenie w równym stopniu bezsensowne i bezpodstawne. Zauważam jeno: Że nie przeczytałem pierwszej mojej wypowiedzi w tej kwestii. Nie zrozumiałeś. A fakty może przyjmować lub nie. Wierzyć lub nie. Ja nie wierzę w to, co przeżyłem, bo wiem, że tak było, jak napisałem. A co do filmów, to nie oglądam.
>Gonisz za marami, żyjesz w świecie ułudy, nie godzisz się z prozaiczną rzeczywistością. Nie nazwałbym marami. Ale każdy w miarę inteligentny człowiek goni za tym, co niepoznane. Goni za ideałami. Na tej gonitwie polega rozwój duchowy człowieka.
Zadziwia mnie to, skąd masz tak autorytarna wiedzę i mnie. Wydaje mi się, że widzisz karykaturalne odbicie w krzywym zwierciadle. Najdziwniejsze, że choć jestem sceptykiem, uważasz, że żyję w ułudzie. Takiej pragmatycznej i realnej ułudzie.
|
|
| | | | |  | | panTeista (6808 punktów) | >Jeśli nie masz życia duchowego, to mogę tylko okazać smutek.
Moje życie duchowe polega na wybieraniu dobra
>człowiek goni za tym, co niepoznane. Goni za ideałami. Na tej gonitwie polega rozwój duchowy człowieka.
Mój rozwój duchowy opieram na filozofii etyki świeckiej, ideałem jest wybieranie dobra.
|
|
|  | 4 na 4 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >>>Życie po śmierci będzie trwało wiecznie, w bólu, cierpieniu, strachu, przerażeniu, beznadziejności >>Po śmierci jest rozkład, nic się nie czuje. >>Biblia to zbiór mitów i legend. >Trzy tezy. Ale niczym nie poparte. >Ad. 1. Zgadzam się z tym, że życie po śmierci biologicznej trwa "wiecznie". A nawet więcej, bo bez końca. Poza czasem. Natomiast czy w bólu zleży tylko od człowieka. Od jego wyborów życiowych. CI, którzy tak wybiorą, to i owszem. CI, którzy czynili dobro i mieli usilną chęć czynienia dobrze, wprost przeciwnie.
Na jakiej podstawie twierdzisz, że życie po śmierci biologicznej trwa wiecznie? Czy potrafisz to udowodnić? Co to znaczy, że życie po śmierci biologicznej trwa bez końca i poza czasem?
>Natomiast czy w bólu zleży tylko od człowieka. Od jego wyborów życiowych. CI, którzy tak wybiorą, to i owszem. CI, którzy czynili dobro i mieli usilną chęć czynienia dobrze, wprost przeciwnie.
Czy to według Ciebie oznacza, że trwanie w życiu wiecznym bez bólu czy w bólu nie zależy od przekonań religijnych człowieka?
>Ad. 2. Jeśli chodzi o ciało, to jak najbardziej. Jednak, w trakcie przejścia, już zaczyna się odczuwać spokój, zaufanie, błogostan. Tego doświadczyłem.
Żyjesz. Zatem te Twoje doświadczenia "spokoju, zaufania i błogostanu" nie nastąpiły po śmierci biologicznej, lecz co najwyżej po śmierci klinicznej.
>Ad. 3. Tylko dla ateistów i fantastów. Dla wierzących jest to życiowy Drogowskaz.
Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, w jak dużym stopniu Biblia jest rzeczywiście zbiorem mitów i legend, a także niezliczonej ilości zmyśleń i różnych sprzeczności. Stan taki istnieje niezależnie od tego, czy Ty w to wierzysz, czy też nie.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| |  | | haish (2904 punktów) |
>>Ad. 3. Tylko dla ateistów i fantastów. Dla wierzących jest to życiowy Drogowskaz. >Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, w jak dużym stopniu Biblia jest rzeczywiście zbiorem mitów i legend, a także niezliczonej ilości zmyśleń i różnych sprzeczności. Stan taki istnieje niezależnie od tego, czy Ty w to wierzysz, czy też nie.
Stan umysłu wierzącego jest stanem powstałym w wyniku edukacji tegoż. Jeżeli w ramach edukacji położono nacisk(trening umysłu) na to aby poddawani edukacji akceptowali sprzeczności logiczne i nie wyciągali własnych oczywistych wniosków to zamierzony cel takich edukatorów został osiągnięty. Przykładem takowej 'edukacji' jest chrześcijańska ewangelizacja - to jest zaprzeczenie zasadom i celom edukacji, 'eduk' - upobożnianie -> działanie w celu poznania(na miarę ludzkich możliwości) Boga.
|
|
| | |  | 5 na 5 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >>Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, w jak dużym stopniu Biblia jest rzeczywiście zbiorem mitów i legend, a także niezliczonej ilości zmyśleń i różnych sprzeczności. Stan taki istnieje niezależnie od tego, czy Ty w to wierzysz, czy też nie. >Stan umysłu wierzącego jest stanem powstałym w wyniku edukacji tegoż.
W skrajnych przypadkach edukacja religijna - nie tylko chrześcijańska - przyjmuje formę indoktrynacji, czyli systematycznego i natarczywego wpajania jakichś idei i doktryn. Sądzę, że nadal mamy z nią do czynienia w Polsce.
>Jeżeli w ramach edukacji położono nacisk(trening umysłu) na to aby poddawani edukacji akceptowali sprzeczności logiczne i nie wyciągali własnych oczywistych wniosków to zamierzony cel takich edukatorów został osiągnięty.
Widać to wyraźnie zarówno w chrześcijaństwie, jak i w judaizmie. W mojej ocenie zdecydowane pierwszeństwo należy się jednak judaizmowi. Ilość legend, mitów, zmyśleń i sprzeczności, które niesie z sobą Judaizm - czyli Stary Testament - jest zdecydowanie większa w porównaniu z Nowym Testamentem chrześcijan. Wystarczy zaznaczyć, że najważniejsze postacie Starego Testamentu, czyli Abraham i jego najbliżsi potomkowie, czyli Izaak, Jakub i Józef, a także Mojżesz, Aaron, Jozue, Dawid, Salomon i wiele innych, jak choćby Daniel, Jonasz, Job (Hiob), Rut i inni, nie są postaciami historycznymi, tzn. nigdy nie istnieli. Spośród wymienionych wyżej postaci swoją historyczność może co najwyżej uratować Dawid, lecz był zapewne lokalnym watażką trudniącym się łupieniem i grabieżami a nie wielkim królem wielkiego i silnego państwa, zaś Jerozolima w jego czasach była niewielką osadą o powierzchni oscylującej wokół trzech hektarów. Jakkolwiek nie liczyć, to takich defektów w Nowym Testamencie na pewno nie da się doszukać.
>Przykładem takowej 'edukacji' jest chrześcijańska ewangelizacja - to jest zaprzeczenie zasadom i celom edukacji, >'eduk' - upobożnianie -> działanie w celu poznania(na miarę ludzkich możliwości) Boga.
Po raz kolejny powtarzam: słowo "edukacja" nie wywodzi się z hebrajskiego słowa "eduk", lecz od łacińskiego słowa educatio oznaczającego właśnie "edukację". Pisałem o tym w skierowanej do Ciebie wypowiedzi z lutego 2023. Dyskutowałeś o tym niedawno z Elaspem, który poprosił Cię, byś podał źródło takiego pochodzenia słowa "edukacja". Nie uczyniłeś tego, a mimo to uparcie obstajesz przy swojej wersji.
Jesteś zwolennikiem etymologii ludowej, czyli pozbawionego podstaw naukowych naiwnego określania pochodzenia wyrazów na podstawie przypadkowego podobieństwa lub innych skojarzeń. Uparcie nie chcesz przyjąć do wiadomości, że podobieństwo wyrazów nie zawsze oznacza, że jeden z nich wywodzi się od tego drugiego. Powtórzę to, co wtedy do Ciebie napisałem: słowo "szalbierz" nie pochodzi od słowa "szal" (ani odwrotnie), "kretyn" nie pochodzi od "kreta", "koszula" nie pochodzi od "kosza", "kotwica" od "kota", "szwadron" od "szwagra", "komputer" od "kompasu" ani nawet od "kompresu", "Częstochowa" nie pochodzi od słów "często" i "chować" (nie jest złożeniem tych słów), itd., itp. Ale Ty uparcie kontynuujesz wypisywanie bredni. Nic nie pomoże zaklinanie rzeczywistości, jak się nie ma racji.
Polskie słowo "edukacja" jest latynizmem, tzn. jest wyrazem zapożyczonym bezpośrednio z łaciny. Takich latynizmów jest w języku polskim więcej. Przykładowo "wino" pochodzi od łacińskiego vinum, "cesarz" od łac. caesar, "ocet" od łac. acetum, "apostoł" od łac. apostolus, "ewangelia" od łac. evangelium, "szkoła" od łac. schola, "atrament" od łac. atramentum.
Latynizmy zostały przyjęte za pośrednictwem języków czeskiego i niemieckiego, które pierwsze przejęły z łaciny niektóre słowa związane przede wszystkim z Biblią i właśnie edukacją. Proces ten zapoczątkowany został w wyniku stopniowego wprowadzania chrześcijaństwa w Polsce. Słowo "edukacja" zostało zapożyczone z łaciny znacznie później, bo dopiero w okresie baroku jako konsekwencja zakładania szkół jezuickich. Wtedy też do języka polskiego weszły m.in. takie latynizmy, jak: "korupcja", "komisja", "procesja" i nasza "edukacja".
To, co napisałem, możesz znaleźć w książce Bogdana Walczaka (prof. nauk humanistycznych, historyk języka) zatytułowanej Zarys dziejów języka polskiego.
Ponieważ już dawno przekonałem się, że jesteś niereformowalny i odporny na wiedzę, zatem domyślam się, że najprawdopodobniej będziesz nadal propagował swoją wersję etymologii słowa "edukacja".
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > W skrajnych przypadkach edukacja religijna - nie tylko chrześcijańska - przyjmuje formę indoktrynacji, czyli systematycznego i natarczywego wpajania jakichś idei i doktryn. Sądzę, że nadal mamy z nią do czynienia w Polsce.Na szczęście nie. Owszem propaganda trzyma się mocno jak Chińczycy, ale indoktrynacja (katolicka) miałaby inne efekta. Jest skuteczniejsza od zwykłej propagandy, czego dowodzi historia. Skoro systematycznie spada religijność młodzieży, to znaczy, że może mamy do czynienia z próbami indoktrynacji, ale nie z indoktrynacją > >Przykładem takowej 'edukacji' jest chrześcijańska ewangelizacja - to jest zaprzeczenie zasadom i celom edukacji,> >'eduk' - upobożnianie -> działanie w celu poznania(na miarę ludzkich możliwości) Boga.> Po raz kolejny powtarzam: słowo "edukacja" nie wywodzi się z hebrajskiego słowa "eduk",Może haisha łatwiej przekona, że od dukania, które towarzyszy nauce czytania  > "kotwica" od "kota",No tu już odleciałeś! Oczywiście, że kota topiło się dla uspokojenia morza i statek spokojnie stał  potem dopiero używano stali (od spokojnie stali statkami w porcie) > To, co napisałem, możesz znaleźć w książce Bogdana Walczaka (prof. nauk humanistycznych, historyk języka) zatytułowanej Zarys dziejów języka polskiego."Złośliwie" podziękuję, za kolejne wysłanie mnie do biblioteki  > Ponieważ już dawno przekonałem się, że jesteś niereformowalny i odporny na wiedzę,Dowodem jest dyskusja na temat propagowania przez katolicyzm alkoholizmu, bo wszyscy ze mszy wychodzą pijani. Nie wiem co jeszcze w swoim syndromie alkoholickiego syna zmyśli, pewnie ludożerstwio
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > >W skrajnych przypadkach edukacja religijna - nie tylko chrześcijańska - przyjmuje formę indoktrynacji, czyli systematycznego i natarczywego wpajania jakichś idei i doktryn. Sądzę, że nadal mamy z nią do czynienia w Polsce.> Na szczęście nie. Owszem propaganda trzyma się mocno jak Chińczycy,No to pięknie się różnimy, bo ja niezmiennie uważam, że mamy w Polsce do czynienia z indoktrynacją religijną. "Lekcje religii w szkołach i przedszkolach to indoktrynacja katolicka" (prof. Stanisław Obirek, były ksiądz, filozof, antropolog kultury). Zgadzam się z tym. Nie będę jednak aż tak radykalny, przywdzieję szaty liberała i nieco złagodzę swoje stanowisko na następujące: --- Tak długo, jak w ośmioletnim nauczaniu podstawowym ilość godzin zajęć z religii, czyli jednego tylko przedmiotu, będzie większa od sumy godzin czterech przedmiotów, czyli przyrody, fizyki, chemii i biologii (odpowiedni 608 i 570 godzin), a także większa od ilości godzin przedmiotu historia (608 i 342), tak długo będę mówił o katolickiej indoktrynacji. --- Będę mówił o katolickiej indoktrynacji do czasu, gdy uczniowie nie będą wreszcie zwalniani z zajęć szkolnych przez trzy kolejne dni, by móc w tym czasie uczęszczać na rekolekcje do kościoła. --- Uznaję, że najłatwiej jest zindoktrynować małe i "bezbronne" dzieci nie mające jeszcze wykształconego aparatu krytycznego myślenia, za to mające dużą potrzebę wsłuchiwania się w autorytety. Dlatego też będę mówił o katolickiej indoktrynacji tak długo, aż wreszcie zakończy się nauczanie religii w przedszkolach, a w tym przede wszystkim trzy- i czteroletnich dzieci. --- Będę mówił o indoktrynacji tak długo, jak długo na zajęciach religii katecheci będą opowiadać o stworzeniu świata przez Boga w przeciągu sześciu dni oraz o ulepieniu Ewy z żebra wyjętego wcześniej Adamowi. --- Będę mówił o indoktrynacji tak długo, jak długo zajęcia z religii sprowadzają się do wychowywania katolickich fanatyków religijnych, zamiast nauczania treści poszczególnych ksiąg biblijnych. Indoktrynacji sprzyja wiele czynników: (1) konkordat dający korzyści wyłącznie Kościołowi, co skutkuje tym, że biskupi dyktują władzy państwowej co należy zrobić, a władze państwowe informują uniżenie biskupów jak to zrobią i kiedy; (2) lekcje religii w przedszkolach i szkołach realizowany jest na koszt państwa, przy czym państwo nie ma żadnego wpływu na dobór treści i sposobu nauczania oraz dobór katechetów (państwo oddało swoje prerogatywy biskupom nie mając w tym żadnego interesu), co skutkuje tym, że władze państwowe płacą biskupom, by ci mogli dyktować warunki władzom państwowym; (3) bierne poddanie się wielu osób indoktrynacji, również tych niewierzących, z obawy przed społecznym ostracyzmem. > ale indoktrynacja (katolicka) miałaby inne efekta. Jest skuteczniejsza od zwykłej propagandy, czego dowodzi historia. Skoro systematycznie spada religijność młodzieży, to znaczy, że może mamy do czynienia z próbami indoktrynacji, ale nie z indoktrynacjąMoim zdaniem jedno z drugim wcale nie jest aż tak silnie związane. Czasy się zmieniają, gruntowne wykształcenie społeczeństwa pogłębia się. Jeszcze nie tak dawno obowiązywała zasada, że wykształcenie społeczeństwa idzie w parze ze stopniowym odchodzeniem ludzi od wiary (nic tak nie sprzyja indoktrynacji jak niedouczone społeczeństwo). W obecnych czasach do wykształcenia społeczeństwa dołączył się internet, a ta dwójca nieświęta powoduje dość gwałtowną laicyzację, a końca tego procesu póki co nie widać na horyzoncie. Wystarczy przyjrzeć się zjawisku stopniowej i coraz szybszej rezygnacji uczniów i ich rodziców z nauczania religii w szkołach, by się o tym przekonać. > >>Przykładem takowej 'edukacji' jest chrześcijańska ewangelizacja - to jest zaprzeczenie zasadom i celom edukacji,> >>'eduk' - upobożnianie -> działanie w celu poznania(na miarę ludzkich możliwości) Boga.> >Po raz kolejny powtarzam: słowo "edukacja" nie wywodzi się z hebrajskiego słowa "eduk",> Może haisha łatwiej przekona, że od dukania, które towarzyszy nauce czytania  W szczególności dotyczy to nauki czytania żydowskich dzieci, którym jako elementarz służy Tora, co często haish akcentował. > >"kotwica" od "kota",> No tu już odleciałeś!Tak, odleciałem, ale świadomie i nie tylko przy tym przykładzie. Podane przeze mnie przykłady etymologii ludowej, której gorącym zwolennikiem jest haish, pisałem z przymrużeniem oka, co - miałem taką nadzieję - będzie zauważalne. > >To, co napisałem, możesz znaleźć w książce Bogdana Walczaka (prof. nauk humanistycznych, historyk języka) zatytułowanej Zarys dziejów języka polskiego.> "Złośliwie" podziękuję, za kolejne wysłanie mnie do biblioteki  Miłej lektury życzę. > >Ponieważ już dawno przekonałem się, że jesteś niereformowalny i odporny na wiedzę,> Dowodem jest dyskusja na temat propagowania przez katolicyzm alkoholizmu, bo wszyscy ze mszy wychodzą pijani. Nie wiem co jeszcze w swoim syndromie alkoholickiego syna zmyśli, pewnie ludożerstwioOn ma pewną ilość zdań wyuczonych na pamięć, które z upodobaniem powtarza w kolejnych wypowiedziach, jak np. "zbawiCIELEC złoty dżizus", "błąd poznawczy", a poza tym jest święcie przekonany, że co najmniej połowa słów polskich wywodzi się od słów hebrajskich. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > No to pięknie się różnimy, bo ja niezmiennie uważam, że mamy w Polsce do czynienia z indoktrynacją religijną.Nie tyle się różnimy, ile używamy innych pojęć. Ty piszesz o indoktrynacji, ja dostrzegając te wszystkie patologie, których przykłady podałeś, zauważam, że nie generuje zindoktrynowanych ludzi, czego najlepszym dowodem, jest niemal masowe odchodzenie młodych od kościoła. Trafniej byłoby nazwać (nieudaną) próbą indoktrynacji. Nie komentuję dalszej części Twojego wpisu, bo się z nią zgadzam, choć z zastrzeżeniem, które napisałem. > >>"kotwica" od "kota",> >No tu już odleciałeś!> Tak, odleciałem, ale świadomie. Podane przeze mnie przykłady etymologii ludowej, której gorącym zwolennikiem jest haish, pisałem z przymrużeniem oka, co - miałem taką nadzieję - będzie zauważalne.Zauważyłem i tym samym odpowiedziałem > >>To, co napisałem, możesz znaleźć w książce Bogdana Walczaka (prof. nauk humanistycznych, historyk języka) zatytułowanej Zarys dziejów języka polskiego.> >"Złośliwie" podziękuję, za kolejne wysłanie mnie do biblioteki  > Miłej lektury życzę.Po raz kolejny, dziękuję > jest święcie przekonany, że co najmniej połowa słów polskich wywodzi się od słów hebrajskich.I chyba kilka się znajdzie, trochę mnie to ciekawi, choć nie z powodu wpisów haisha, którego wpisy są dla mnie niewidoczne. Mam nadzieję, że z podanej przez Ciebie książki trochę się dowiem
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >>No to pięknie się różnimy, bo ja niezmiennie uważam, że mamy w Polsce do czynienia z indoktrynacją religijną. >Nie tyle się różnimy, ile używamy innych pojęć. Ty piszesz o indoktrynacji, ja dostrzegając te wszystkie patologie, których przykłady podałeś, zauważam, że nie generuje zindoktrynowanych ludzi, czego najlepszym dowodem, jest niemal masowe odchodzenie młodych od kościoła. >Trafniej byłoby nazwać (nieudaną) próbą indoktrynacji.
Właśnie to zauważam od pewnego czasu. Czy jest to skutkiem postępującej laicyzacji społeczeństwa spowodowanej coraz wyższym poziomem wykształcenia, czy też reakcją pewnej części społeczeństwa, w tym niewątpliwie młodzieży, na nachalną indoktrynację? A może dodatkowo jest to związane - nazwę to delikatnie - ze znanymi grzechami części duchowieństwa. Pewnie wszystkie te czynniki mają swój udział w tym procesie.
>>>>"kotwica" od "kota", >>>No tu już odleciałeś! >>Tak, odleciałem, ale świadomie. Podane przeze mnie przykłady etymologii ludowej, której gorącym zwolennikiem jest haish, pisałem z przymrużeniem oka, co - miałem taką nadzieję - będzie zauważalne. >Zauważyłem i tym samym odpowiedziałem
Zauważ, że jak ludzie się zgadzają, to nie mają o czym rozmawiać. Wzajemnie sobie przytakujemy. Musimy się o coś pokłócić, wtedy dyskusja się ożywi.
>>jest święcie przekonany, że co najmniej połowa słów polskich wywodzi się od słów hebrajskich. >I chyba kilka się znajdzie, trochę mnie to ciekawi, choć nie z powodu wpisów haisha, którego wpisy są dla mnie niewidoczne. Mam nadzieję, że z podanej przez Ciebie książki trochę się dowiem
Zauważyłeś może, że haish wycofał się z dyskusji ze mną. Stawiam dolary przeciw orzechom, że pokaże się w jakimś innym wątku i odkrywczo stwierdzi, że polski wyraz "edukacja" wywodzi się od hebrajskiego słowa "eduk" oznaczającego upobożnianie.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | > >Trafniej byłoby nazwać (nieudaną) próbą indoktrynacji.> Właśnie to zauważam od pewnego czasu. Czy jest to skutkiem postępującej laicyzacji społeczeństwa spowodowanej coraz wyższym poziomem wykształcenia, czy też reakcją pewnej części społeczeństwa, w tym niewątpliwie młodzieży, na nachalną indoktrynację? A może dodatkowo jest to związane - nazwę to delikatnie - ze znanymi grzechami części duchowieństwa. Pewnie wszystkie te czynniki mają swój udział w tym procesie.A jednak nie różnimy się w tym zakresie aż tak bardzo  Moim zdaniem wszystkie, tylko w niejednakowym stopniu. Największe znaczenie ma wg mojej obserwacji złajdaczenie duchowieństwa i obrona tegoż. Utrata wiary w "jeden, święty i apostolski". Dołożyłbym do tego jeden jeszcze obiektywny czynnik, jakim była zaraza, podczas której wielu ludzi zauważyło, że udział we mszy nie jest im niezbędny do życia + w tym czasie ujawniło się wiele łajdactw duchowieństwa i ci ludzie do kościoła nie wrócili, co nie oznacza, że stracili wiarę w Boga. Polski kościół potrzebuje nowego Lutra lub Hodura. Niestety ma kolejnych Rydzyków. (polecam historię tzw gromadkarzy w Prusiech wschodnich w XIX wieku) Kościół wchodząc do szkół i szerzej w struktury (finansowe) państwa strzelił sobie w kolano. Biskupi zapomnieli, że we współczesnym społeczeństwie średniowieczne mechanizmy nie zadziałają przyczyną jest moim zdaniem laicyzacja nie wiernych, ale episkopatu. Zwątpili i zaczęli się bać że utoną, zamiast iść po wodzie. > Zauważ, że jak ludzie się zgadzają, to nie mają o czym rozmawiać. Wzajemnie sobie przytakujemy. Musimy się o coś pokłócić, wtedy dyskusja się ożywi.I tu jest problem, Tobie nie przeszkadza mój śląsko - czeski w istocie katolicyzm, mnie Twój ateism. Na temat uznanych przeze mnie podstaw religii, prawd wiary nie dyskutuję z zasady, bo "nie przyszedłem pana nawracać". Różnica jest jedna i to poważna. Obydwaj dostrzegamy odchodzenie wiernych od kościoła, obydwaj zgadzamy się co do przyczyn, ale Tobie to jest obojętne, mnie martwi. > >>jest święcie przekonany, że co najmniej połowa słów polskich wywodzi się od słów hebrajskich.> >I chyba kilka się znajdzie, trochę mnie to ciekawi, choć nie z powodu wpisów haisha, którego wpisy są dla mnie niewidoczne. Mam nadzieję, że z podanej przez Ciebie książki trochę się dowiem> Zauważyłeś może, że haish wycofał się z dyskusji ze mną.Nie zauważyłem. Jego wypowiedzi są dla mnie ukryte, ale poszukałem słów w polskim języku pochodzących od Żydów i znalazłem oczywiście słowa takie jak rabin, kahał, mykwa, ale też słowa zapożyczone z jidysz. Problem w tym, że Żydzi w swojej historii posługiwali się wieloma językami, a niektóre z nich jak jidysz są niemal w całości zapożyczeniami. "Ślamazara" jako zapożyczenie było dla mnie dużym zaskoczeniem.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > >Właśnie to zauważam od pewnego czasu. Czy jest to skutkiem postępującej laicyzacji społeczeństwa spowodowanej coraz wyższym poziomem wykształcenia, czy też reakcją pewnej części społeczeństwa, w tym niewątpliwie młodzieży, na nachalną indoktrynację? A może dodatkowo jest to związane - nazwę to delikatnie - ze znanymi grzechami części duchowieństwa. Pewnie wszystkie te czynniki mają swój udział w tym procesie.> A jednak nie różnimy się w tym zakresie aż tak bardzo Moim zdaniem wszystkie, tylko w niejednakowym stopniu. Największe znaczenie ma wg mojej obserwacji złajdaczenie duchowieństwa i obrona tegoż. Utrata wiary w "jeden, święty i apostolski". Dołożyłbym do tego jeden jeszcze obiektywny czynnik, jakim była zaraza, podczas której wielu ludzi zauważyło, że udział we mszy nie jest im niezbędny do życia + w tym czasie ujawniło się wiele łajdactw duchowieństwa i ci ludzie do kościoła nie wrócili, co nie oznacza, że stracili wiarę w Boga. Polski kościół potrzebuje nowego Lutra lub Hodura. Niestety ma kolejnych Rydzyków.Kogo polski Kościół chce mieć, tego ma. Chce Rydzyka, to go ma, chce Jędraszewskiego, to też go ma. Kogo polski Kościół chce popierać, tego popiera. Wybrał sobie Kościół PiS, bo PiS dawał pieniądze bez ograniczeń. Nowe władze już tak chętnie i w takich ilościach dawać nie będą. A efekt tego taki, że co światlejsi katolicy odwracają się od Kościoła. Niekoniecznie przestają wierzyć, ale na msze przestają chodzić i tacę rzucać. Będzie jeszcze gorzej - oczywiście do Kościoła - bo ten proces nie tak dawno ruszył i, jak widać, rozpędza się. Nie chciał Kościół widzieć, że w ośmioletniej szkole podstawowej ilość godzin zajęć z religii jest niemal dwukrotnie większa od ilości godzin lekcji historii, więc teraz dwukrotnie zmaleją wpływy ze szkolnej katechezy. Nieszczęścia chodzą parami, a ostatnio trójkami i czwórkami. Będę kibicował, ale nie Kościołowi. > (polecam historię tzw gromadkarzy w Prusiech wschodnich w XIX wieku)Jak czas pozwoli. > Kościół wchodząc do szkół i szerzej w struktury (finansowe) państwa strzelił sobie w kolano. Biskupi zapomnieli, że we współczesnym społeczeństwie średniowieczne mechanizmy nie zadziałają przyczyną jest moim zdaniem laicyzacja nie wiernych, ale episkopatu. Zwątpili i zaczęli się bać że utoną, zamiast iść po wodzie.Bo społeczeństwo jest coraz mądrzejsze. Już nikt nie klęka przed idącym księdzem. Dawno temu moja mama opowiadała mi, że przed II wojną światową, gdy ksiądz przychodził z kolędą, to wystawiał rękę, by domownicy go w nią całowali, jeśli nie wszyscy, to przynajmniej dzieci. Moja mama odmawiała, bo ksiądz miał... owłosione ręce. A po wodzie księża chodzić nie umieją, bo jak dotąd tylko jednej osobie się to udało. > >Zauważ, że jak ludzie się zgadzają, to nie mają o czym rozmawiać. Wzajemnie sobie przytakujemy. Musimy się o coś pokłócić, wtedy dyskusja się ożywi.> I tu jest problem, Tobie nie przeszkadza mój śląsko - czeski w istocie katolicyzm, mnie Twój ateism. Na temat uznanych przeze mnie podstaw religii, prawd wiary nie dyskutuję z zasady, bo "nie przyszedłem pana nawracać".Nigdy nie liczyłem, ale - jak mi się wydaje - około 50 % moich przyjaciół i dobrych znajomych, to katolicy. Wedle mojej wiedzy, żaden z nich nie jest nazbyt gorliwy. Mnie ich wiara nie przeszkadza. Im mój ateizm również. Zresztą nie jest to dla nas żaden temat do rozmowy. To sprawy prywatne każdego z nas. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | |  | | Thoter (6650 punktów) |
>W skrajnych przypadkach edukacja religijna - nie tylko chrześcijańska - przyjmuje formę >indoktrynacji, czyli systematycznego i natarczywego wpajania jakichś idei i doktryn. Sądzę, że >nadal mamy z nią do czynienia w Polsce. >
Ale BZDURY. Polski "katolik" od pokoleń jest indoktrynowany NA MIĘSO ARMATNIE. Gdy hegemonem byli Brytyjczycy to sąsiedzi musieli go trzymać w klatce. Jak go z tej klatki "wyzwolił" Bernard Baruch, 13 punktem, który odczytał 8 stycznia 1918 r. prezydent Wilson, to od razu zaczął Żydów mordować, kierował tym agent Barucha Roman Dmowski. Minęło dwadzieścia lat katolickiej miłości bliźniego, mordowania Żydów dlatego, że byli komunistami i polski "katolik" zaczął strzelać z amerykańskiej i brytyjskiej broni do sąsiada z Zachodu. Potem polskiego "katolika" komuna trzymała w klatce, aż go znowu Żydzi amerykańscy "wyzwolili" i znowu polski "katolik" pokazał do czego jest stworzony. Znowu polski "katolik" zaczął zwozić amerykańską i brytyjską broń i chce mordować tym razem sąsiada ze Wschodu. Co to ma wspólnego z indoktrynacją religijną ?? Funkcjonariusze Kościoła "katolickiego" kropią wodą "święconą" broń Żydów amerykańskich i brytyjskich. Polski "katolik" ma tylko to wspólnego z religiami, że jest: głupi, biedny i poobijany.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >>W skrajnych przypadkach edukacja religijna - nie tylko chrześcijańska - przyjmuje formę indoktrynacji, czyli systematycznego i natarczywego wpajania jakichś idei i doktryn. Sądzę, że nadal mamy z nią do czynienia w Polsce. >Ale BZDURY.
Według Ciebie to są bzdury, według mnie jest to poważny problem zwany katolicką indoktrynacją. A to nie są bzdury.
>Polski "katolik" od pokoleń jest indoktrynowany NA MIĘSO ARMATNIE. Gdy hegemonem byli Brytyjczycy to sąsiedzi musieli go trzymać w klatce. Jak go z tej klatki "wyzwolił" Bernard Baruch, 13 punktem, który odczytał 8 stycznia 1918 r. prezydent Wilson, to od razu zaczął Żydów mordować, kierował tym agent Barucha Roman Dmowski. Minęło dwadzieścia lat katolickiej miłości bliźniego, mordowania Żydów dlatego, że byli komunistami i polski "katolik" zaczął strzelać z amerykańskiej i brytyjskiej broni do sąsiada z Zachodu. Potem polskiego "katolika" komuna trzymała w klatce, aż go znowu Żydzi amerykańscy "wyzwolili" i znowu polski "katolik" pokazał do czego jest stworzony. Znowu polski "katolik" zaczął zwozić amerykańską i brytyjską broń i chce mordować tym razem sąsiada ze Wschodu. >Co to ma wspólnego z indoktrynacją religijną ??
No właśnie, CO TO MA WSPÓLNEGO Z KATOLICKĄ INDOKTRYNACJĄ? Ja piszę o indoktrynacji, Ty o mięsie armatnim. Najogólniej pisząc, jedno z drugim nie ma nic lub co najwyżej niewiele ma wspólnego. Od dawna już wiem, że odleciałeś. Teraz wiem dodatkowo, że zacząłeś unosić się w powietrzu.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | |  | | Thoter (6650 punktów) | > jest to poważny problem zwany katolicką indoktrynacją. A to nie są bzdury. >
W Polsce nie ma katolików. Jedyni katolicy i Chrześcijanie to są ci, co się odłączyli od funkcjonariuszy Watykanu. Np. Świadkowie Jehowy są Chrześcijanami. Nie angażują się do żydowskiej "demokracji", nie strzelają do sąsiadów. Za to, że chcą żyć obok zbrodniczego świata są prześladowani. Katolik ma przestrzegać dziesięciu przykazań i nic więcej. Polski "katolik" nie rozumie pierwszego przykazania. Skoro ktoś czegoś nie rozumie, to jak ma się do niego stosować. W Polsce wyćwiczono element, który jest jednocześnie: nazistą, pisowcem, "katolikiem", "patriotą", "demokratą" przerobionym z "komunisty", ksenofobem i jeszcze ma kilka innych fobi, w tym odziedziczone po przodkach. Na pewno coś jeszcze pominąłem. To jest skutkiem "katolickiej indoktrynacji" ?? Nie rozumiem, jak to się stało za sprawą katolickiej indoktrynacji??
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Andej (374 punktów) | >W Polsce nie ma katolików. Ależ są. Ok. 10 do 15%. Katolicy są chrześcijanami. ŚJ nie, choć sami siebie tak nazywają, gdyż odrzy=ucają bóstwo Jezusa. >To jest skutkiem "katolickiej indoktrynacji" ??+Wprost przeciwnie Wprost przeciwnie, to efekt kilkudziesięcioletniej propagandy antykatolickiej i przyprawiania gęby katolikom. Ale te oskarżenia nie są bezpodstawne. Bo w Polsce są miliony ludzi, którzy uważają się za katolików, choć nimi nie są, ani nawet niewiedzą, co to znaczy być katolikiem. Katolik bezobjawowy, to nie katolik.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >Bo w Polsce są miliony ludzi, którzy uważają się za katolików, choć nimi nie są, ani nawet niewiedzą, co to znaczy być katolikiem.
A co to znaczy być katolikiem wg Ciebie?
>Katolik bezobjawowy, to nie katolik. Kto to jest "Katolik bezobjawowy" ?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >A co to znaczy być katolikiem wg Ciebie? Być świadkiem Jezusa należącym do Kościoła Powszechnego założonego przez Jezusa. >Kto to jest "Katolik bezobjawowy" ? To ktoś, kto mówi o sobie, że jest katolikiem, ale nie żyje nauką Chrystusa, lekceważy przekazania Chrystusowe, Dekalog. Nie jest Świadkiem Jezusa na ziemi.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54911 punktów) | >>A co to znaczy być katolikiem wg Ciebie? >Być świadkiem Jezusa należącym do Kościoła Powszechnego założonego przez Jezusa.
1 A konkretnie? 2 Kościoła nie założył Jezus. 3 Co to znaczy przynależeć do kościoła? Zgadzać się z ks Bonieckim, ks Lemańskim czy bpem Nossolem, czy tzw biskupem Jędraszewskim zionącym nienawiścią do wrogów pewnej partii, albo też "ks" rydzykiem z kościoła św Mamony, tow. Makulskim z kościoła św Pychy, Tokarczuka z kościoła św. Pedofilii, "bpem" Gądeckim z kościoła św Wąsika, czy przyjmować komunię w kościele w Dąbrowie Górniczej z rąk pracodawcy męskich dziwek?
>>Kto to jest "Katolik bezobjawowy" ? >To ktoś, kto mówi o sobie, że jest katolikiem, ale nie żyje nauką Chrystusa, lekceważy przekazania Chrystusowe, Dekalog.
Dekalog nie jest przykazaniem Jezusa. Jest o wiele starszy. Z najważniejszych jezusowych przykazań było "miłujcie..." co szatan ubrany w szaty krakowskiego biskupa przeinaczył na tęczową zarazę
>Nie jest Świadkiem Jezusa na ziemi. A konkretnie?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >1 A konkretnie? Tak, jak najbardziej konkretnie. >2 Kościoła nie założył Jezus. Wiesz więcej. Oświeć. >3 Co to znaczy przynależeć do kościoła? Sądzę, że być jakimś jego elementem konstrukcyjnym. Jeśli kościół jest murowany, to np. cegłą. Ale czemu zadajesz tak dziwne pytanie? W jaki sposób człowiek może przynależeć do budynku? >3 Zgadzać się z ... Co to ma do rzeczy? Dlaczego ma się zgadzać z kimś lub nie? I w jakich kwestiach? Koloru lakieru samochodu? Czy sposobu przyrządzania schabowego? >Dekalog nie jest przykazaniem Jezusa. Jest o wiele starszy. To jest odkrywcze. Dlaczego informujesz, że przykazania Chrystusowe są późniejsze? Czy ktoś to kwestionował? > szatan ubrany w szaty krakowskiego biskupa przeinaczył na tęczową zarazę Tak, rozumiem. Nienawidzisz. Księży, hierarchów, inaczej myślących, wspierających inną partię... I kogo jeszcze?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54911 punktów) | >>1 A konkretnie? >Tak, jak najbardziej konkretnie. Cóż. Ja pytam o konkret
>>2 Kościoła nie założył Jezus. >Wiesz więcej. Oświeć. Zapytaj Andrzeja, ma większą wiedzę, ale też poczytaj o historii chrześcijaństwa. Podstawy organizacji kościoła powstały po Zmartwychwstaniu
>>3 Co to znaczy przynależeć do kościoła? >Sądzę, że być jakimś jego elementem konstrukcyjnym. Jeśli kościół jest murowany, to np. cegłą. >Ale czemu zadajesz tak dziwne pytanie? W jaki sposób człowiek może przynależeć do budynku? Pytałem poważnie 3 Co to znaczy przynależeć do kościoła? Zgadzać się z ks Bonieckim, ks Lemańskim czy bpem Nossolem, czy tzw biskupem Jędraszewskim zionącym nienawiścią do wrogów pewnej partii, albo też "ks" rydzykiem z kościoła św Mamony, tow. Makulskim z kościoła św Pychy, Tokarczuka z kościoła św. Pedofilii, "bpem" Gądeckim z kościoła św Wąsika, czy przyjmować komunię w kościele w Dąbrowie Górniczej z rąk pracodawcy męskich dziwek?
>>3 Zgadzać się z ... >Co to ma do rzeczy? Sporo. Kościół nie głosi jednej nauki. Pytanie w mocy
>>Dekalog nie jest przykazaniem Jezusa. Jest o wiele starszy. >To jest odkrywcze. Dlaczego informujesz, że przykazania Chrystusowe są późniejsze? Bo są
>Czy ktoś to kwestionował? Ty. Łączysz Jezusa z dekalogiem. Nie był jego autorem
>> szatan ubrany w szaty krakowskiego biskupa przeinaczył na tęczową zarazę >Tak, rozumiem. Nienawidzisz.... Zmyślasz, daleki jestem od nienawiści. Po prostu dostrzegam że diabeł się ubrał w ornat i w wawelskiej katedrze "mszę" odprawia. Nie zauważasz komu służą wymienieni przeze mnie "księża"?
>Księży, hierarchów, inaczej myślących, wspierających inną partię... I kogo jeszcze? Zmyślasz, daleki jestem od nienawiści. to cecha polskich "katolickich" hipokrytobiskupów, niszczących kościół w imię swojej wiary w Mamonę, Pychę Pedofilofilię i PiSrydzykizm.
Czytałeś kiedyś Pismo? Co tam jest napisane o zgorszeniu i młyńskim kamieniu? Kościół zamknięty staje się pusty. I staje się pustym
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Zapytaj Andrzeja, Dziękuję, wiem tyle ile mi potrzeba. Ale proszę, jeśli nie wiesz czegoś, to nie wyskakuj z "rewelacjami". >Pytałem poważnie Jak można potraktować poważnie pytanie o budynek kościoła? Co ma do rzeczy zgadzanie sie w wymienionymi? Dlaczego ziejesz do nich taką nienawiścią? > czy przyjmować komunię w kościele w Dąbrowie Górniczej z rąk pracodawcy męskich dziwek? Do komunii świętej nie można przystępować z nienawiścią w sercu. Najpierw trzeba się pogodzić z bliźnim, a dopiero potem pójść przed ołtarz. >>>3 Zgadzać się z ... > Łączysz Jezusa z dekalogiem. Nie był jego autorem A ktoś mówił, że był Nim? Przeczytaj Mk 12.28 i odpowiedz, czego dotyczyło pytanie. >Zmyślasz, daleki jestem od nienawiści. To co napisałeś świadczy o czymś przeciwnym. >Czytałeś kiedyś Pismo? Co tam jest napisane o zgorszeniu i młyńskim kamieniu? Czytałeś kiedyś Mt 18.15-17? Nic tam nie ma o nienawistnym piętnowaniu człowieka.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54911 punktów) | >>Pytałem poważnie >Jak można potraktować poważnie pytanie o budynek kościoła? Nie pytałem o budynek kościoła
>Co ma do rzeczy zgadzanie sie w wymienionymi? Bo mają wiele do powiedzenia w kościele
>Dlaczego ziejesz do nich taką nienawiścią? Nie fantazjuj
>> czy przyjmować komunię w kościele w Dąbrowie Górniczej z rąk pracodawcy męskich dziwek? >Do komunii świętej nie można przystępować z nienawiścią w sercu. Czy ważna jest komunia przyjęta z rąk "kapłana", który na plebanii urządza homoorgie? Czy ważne jest rozgrzeszenie udzielone przez księdza, który wierzy tylko w mamonę?
>>Zmyślasz, daleki jestem od nienawiści. >To co napisałeś świadczy o czymś przeciwnym. Nie to, co napisałem, ale to co przeczytałeś. Jak widać to różnica
>>Czytałeś kiedyś Pismo? Co tam jest napisane o zgorszeniu i młyńskim kamieniu? >Czytałeś kiedyś Mt 18.15-17? Nic tam nie ma o nienawistnym piętnowaniu człowieka. Mylisz krytykę z nienawiścią
Mt 17.15 Gdy brat twój zgrzeszy [przeciw tobie], idź i upomnij go w cztery oczy.
Zabawne. Ciekawe jak mam upomnieć biskupa Jędraszewskiego, że grzeszy przeciwko mnie
>Jeśli cię usłucha, Nie usłucha
>16 Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. I tych trzech dopuści do siebie?
>17 Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. On się głosi kościołem
>A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik. A wtedy Ty napiszesz o nienawiści
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Andej (374 punktów) | >>>Pytałem poważnie >>Jak można potraktować poważnie pytanie o budynek kościoła? W takim razie sprawdź to, co napisałeś. Czy napisałeś "kościoł" , tj. budynek, czy też "Kościół", tj. instytucja a dokładniej wszyscy wierni. >Nie pytałem o budynek kościoła Powyżej wykazałem, że pytałeś o budynek. >>Dlaczego ziejesz do nich taką nienawiścią? >Nie fantazjuj Nie okazuj nienawiści permanentnie atakując i oskarżając. >Czy ważna jest komunia przyjęta z rąk "kapłana", który na plebanii urządza homoorgie? >Czy ważne jest rozgrzeszenie udzielone przez księdza, który wierzy tylko w mamonę? KPK jednoznacznie wyjaśnia kwestię. Osobną kwestią jest to, czego byłeś świadkiem, w czym uczestniczyłeś, skoro masz taką wiedzę. Podaj daty, uczestników tych orgii. Udostępnij nagrania. Opublikuj wyznanie wiary (ryginał, nagranie) tego wierzącego w mamonę. >>>Zmyślasz, daleki jestem od nienawiści. Ale wciąż ją przejawiasz. Rozdwojenie jaźni? >Mylisz krytykę z nienawiścią Krytyka nie ma zabarwienia emocjonalnego, jest rzeczowa, nie jest obsesyjna. >Zabawne. Ciekawe jak mam upomnieć biskupa Jędraszewskiego, Na pewno nie atakując permanentnie za jego plecami. Wiesz o przestępstwach, zgłoś prokuraturze. Prześlij posiadane dowody jego zwierzchności. Twoim obowiązkiem jest udostępnienie posiadanych dowodów kościelnym i cywilny m organom ścigającym. A jeśli nie dysponujesz takowymi, to znaczy, że bezpodstawnie oczerniasz. Takie działanie jest przejawem nienawiści.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >>>>Pytałem poważnie >>>Jak można potraktować poważnie pytanie o budynek kościoła? >W takim razie sprawdź to, co napisałeś. Czy napisałeś "kościoł" , tj. budynek, czy też "Kościół", tj. instytucja a dokładniej wszyscy wierni.
Wszyscy wierni, z których połowa nie ma nic do gadania, a z pozostałej połowy nieliczni mają nieograniczoną władzę
>>Nie pytałem o budynek kościoła >Powyżej wykazałem, że pytałeś o budynek.
Jeśli jedyną Twoją odpowiedzią jest czepianie się literek, to chyba rzetelnych argumentów Ci brakuje
Skoro jednak literki są tak ważne, to dla 7 lat czyśćca darowania zapytam: 3 Co to znaczy przynależeć do Kościoła? Zgadzać się z ks Bonieckim, ks Lemańskim czy bpem Nossolem, czy tzw biskupem Jędraszewskim zionącym nienawiścią do wrogów pewnej partii, albo też "ks" Rydzykiem z kościoła św Mamony, "ks" Makulskim z kościoła św Pychy, Tokarczukiem z kościoła św. Pedofilii, "bpem" Gądeckim z kościoła św Wąsika, czy przyjmować komunię w kościele w Dąbrowie Górniczej z rąk pracodawcy męskich dziwek?
Podtrzymuję pytanie, teraz zadane wg Twoich reguł
>>>Dlaczego ziejesz do nich taką nienawiścią? >>Nie fantazjuj >Nie okazuj nienawiści permanentnie atakując i oskarżając. Przywołałeś Ewangelię, która w cytowanym przez Ciebie fragmencie daje mi takie prawo. Mam ich chwalić, po dłoniach całować, zmilczeć kiedy niszczą Kościół?
>>Czy ważna jest komunia przyjęta z rąk "kapłana", który na plebanii urządza homoorgie? Podtrzymuję
>>Czy ważne jest rozgrzeszenie udzielone przez księdza, który wierzy tylko w mamonę? >KPK jednoznacznie wyjaśnia kwestię. Podtrzymuję
Prowokujesz kolejne pytanie: co jest dla katolika ważniejsze: Ewangelia czy KPK? W Ewangelii napisano : "Nikt nie może służyć dwom panom, bo albo jednego będzie nienawidził a drugiego kochał, albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi; nie możecie służyć Bogu i mamonie!" Jak nie znajdziesz sam, podam Ci siglum
Rydzyk jest duchownym Kościoła?
>Osobną kwestią jest to, czego byłeś świadkiem, w czym uczestniczyłeś, skoro masz taką wiedzę. >Podaj daty, uczestników tych orgii.
LITOŚCI! Tym się już zajął świecki prokurator, a papież odwołał sosnowieckiego biskupa. Spałeś?
>Udostępnij nagrania. Opublikuj wyznanie wiary (ryginał, nagranie) tego wierzącego w mamonę. Posłuchaj dowolnego kazania "księdza" Rydzyka, posłuchaj jego radia, poczytaj gazety. ZOBACZ na własne oczy finansowe imperium w Toruniu
>>>>Zmyślasz, daleki jestem od nienawiści. >Ale wciąż ją przejawiasz. Rozdwojenie jaźni? >>Mylisz krytykę z nienawiścią >Krytyka nie ma zabarwienia emocjonalnego, To jakiś dogmat?
>jest rzeczowa, nie jest obsesyjna. I nie zjada nerki dzieciom. Zmyślasz jak Hamerlik
>>Zabawne. Ciekawe jak mam upomnieć biskupa Jędraszewskiego, >Na pewno nie atakując permanentnie za jego plecami. Jesteś głupcem, czy udajesz? Jak mam porozmawiać z biskupem, skoro nawet szef diecezjalnej Caritas nie może się dostać na audiencję?
>Wiesz o przestępstwach, zgłoś prokuraturze. Prokuratura nie zajmuje się obrażaniem Boga
>Prześlij posiadane dowody jego zwierzchności. Trzeźwiejesz czasem? Mam do papieża pisać?
>Twoim obowiązkiem jest udostępnienie posiadanych dowodów kościelnym i cywilny m organom ścigającym. O orgii w Dąbrowie cywilne władze wiedzą, a kościelnym... Krakowski biskup niszczy kościół, odpychając od niego wiernych, służy jednej partii, a sądzić go ma... krakowski biskup?
>A jeśli nie dysponujesz takowymi, to znaczy, że bezpodstawnie oczerniasz. Takie działanie jest przejawem nienawiści. Jeśli TY nie dysponujesz takimi informacjami, to znaczy, że jesteś głuchy i ślepy.
Papież zakazał wrocławskiemu biskupowi publicznego sprawowania kultu za ochronę pedofilów. Ja mam Ci dostarczać dowody? Papież je znał, mnie to wystarczy. Nie zmienia to faktu, że "biskup" pojechał do Gliwic na ingres tamtejszego biskupa, czyli zakaz złamał
ONI się głoszą Kościołem
Papież nakazał kaliskiemu biskupowi opuszczenie terenu diecezji. Mam ci dostarczać dowody przewin biskupa? Został ukarany/ Oczywiście kary nie posłuchał. ONI się głoszą Kościołem
Zarzucasz mi oczernianie, bo napisałem, że skazany jest winny?
Konsekwentnie, przeciw Trynkiewiczowi też mam Ci dowody przedstawić?
Mt 17.15 Gdy brat twój zgrzeszy [przeciw tobie], idź i upomnij go w cztery oczy.
Zabawne. Ciekawe jak mam upomnieć biskupa Jędraszewskiego, że grzeszy przeciwko mnie
>Jeśli cię usłucha, Nie usłucha
>16 Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. I tych trzech dopuści do siebie?
>17 Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. On się głosi kościołem
>A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik. A wtedy Ty napiszesz o nienawiści
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Andej (374 punktów) | >Jeśli jedyną Twoją odpowiedzią jest czepianie się literek, to chyba rzetelnych argumentów Ci brakuje Nie czepianie i nie literek. Czym innym jest Kościół,a czym innym kościół. Zasady pisowni polskiej. >Skoro jednak literki są tak ważne, to dla 7 lat czyśćca darowania zapytam: >3 Co to znaczy Dalej nienawiść. Obsesyjna. Ale też totalna ignorancja. Jak możesz mnie przekonać, że w czyśćcu mierzy się czas ziemską miarą? >Przywołałeś Ewangelię, która w cytowanym przez Ciebie fragmencie daje mi takie prawo. Mam ich chwalić, po dłoniach całować, zmilczeć kiedy niszczą Kościół? Jeśli niszczą, to przedstaw dowody i dostarcz je odpowiednim władzom. Jak długo i ilu z nich obcałowywałeś? Wynika z tego, cz==że masz w tym współudział. Stąd ta nienawiść. >>KPK jednoznacznie wyjaśnia kwestię. >Podtrzymuję Ale co podtrzymujesz? Jednoznaczne wyjaśnienie zawarte w przywołanym dokumencie? >Prowokujesz kolejne pytanie: co jest dla katolika ważniejsze: Ewangelia czy KPK? >W Ewangelii napisano : 1 Kor 13 - jeśli nie rozumiesz... >LITOŚCI! Tym się już zajął świecki prokurator, a papież odwołał sosnowieckiego biskupa. Spałeś? Dziękuję za troskę. Spałem. Choć katar przeszkadzał. Jeśli prokurator się zajął, to odpuść sobie. Zapomnij. Chyba, że jesteś tym prokuratorem. Czy obiło Ci się o uszy takie zdanie: Idź i nie grzesz więcej? >Posłuchaj dowolnego kazania "księdza" Rydzyka, posłuchaj jego radia, poczytaj gazety. ZOBACZ na własne oczy finansowe imperium w Toruniu Nie mam zamiaru zaglądać do czyjeś kieszeni. Nie będę zazdrościł kasy mądrzejszym, zaradniejszym, bardziej pracowitym. Czyjeś bogactwo nie wywołuje we mnie nienawiści. >>jest rzeczowa, nie jest obsesyjna. Jest obsesyjna, psychiczna. >Jesteś głupcem, czy udajesz? Jesteś chamem, czy udajesz zadając takie pytanie >Jak mam porozmawiać z biskupem, skoro nawet szef diecezjalnej Caritas nie może się dostać na audiencję? >>Wiesz o przestępstwach, zgłoś prokuraturze. Masz problem. Czemu nie leczysz? >Zarzucasz mi oczernianie, bo napisałem, że skazany jest winny? >Konsekwentnie, przeciw Trynkiewiczowi też mam Ci dowody przedstawić? Jeśli i jego obsesja tyczy, to proszę. Papier jest cierpliwy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | 3 Co to znaczy przynależeć do Kościoła? Zgadzać się z ks Bonieckim, ks Lemańskim czy bpem Nossolem, czy tzw biskupem Jędraszewskim zionącym nienawiścią do wrogów pewnej partii, albo też "ks" Rydzykiem z kościoła św Mamony, "ks" Makulskim z kościoła św Pychy, Tokarczukiem z kościoła św. Pedofilii, "bpem" Gądeckim z kościoła św Wąsika, czy przyjmować komunię w kościele w Dąbrowie Górniczej z rąk pracodawcy męskich dziwek? Podtrzymuję pytanie, teraz zadane wg Twoich reguł Nie stać Cię na rzetelną odpowiedź? > Dalej nienawiść. Obsesyjna. Ale też totalna ignorancja. Jak możesz mnie przekonać, że w czyśćcu mierzy się czas ziemską miarą?Pomiń ludowe żarty, odnieś się do meritum > >Przywołałeś Ewangelię, która w cytowanym przez Ciebie fragmencie daje mi takie prawo. Mam ich chwalić, po dłoniach całować, zmilczeć kiedy niszczą Kościół?> Jeśli niszczą, to przedstaw dowodyKOMU????????? Mało dowodów przedstawiają: Gużyński, Terlikowski, Sporniak? Chyba przez ostatnie lata nie bywałeś na niedzielnej mszy, chyba nie czytasz kościelnych statystyk, chyba nie widzisz pustoszejącej katechezy. Nie dostrzegasz, że wiernych jest coraz mniej? Nie widzisz, że zachowanie znacznej części duchowieństwa jest tego przyczyną? Pycha, pazerność pieniędzy i władzy? > >Prowokujesz kolejne pytanie: co jest dla katolika ważniejsze: Ewangelia czy KPK?> >W Ewangelii napisano :"Nikt nie może służyć dwom panom, bo albo jednego będzie nienawidził a drugiego kochał, albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi; nie możecie służyć Bogu i mamonie!" Podtrzymuję. Nie odniosłeś się do tego > 1 Kor 13 - jeśli nie rozumiesz...Co ma Hymn o miłości do nienawiści, z jaką zwraca się do mnie Jędraszewski, bo mam inne niż on poglądy? Co jest dla katolika ważniejsze: Ewangelia czy KPK? Nie odpowiedziałeś. > >LITOŚCI! Tym się już zajął świecki prokurator, a papież odwołał sosnowieckiego biskupa. Spałeś?> Dziękuję za troskę. Spałem. Choć katar przeszkadzał.A poważnie? Nie słyszałeś o zarzutach wobec księży z Dąbrowy? O kościelnych karach nałożonych na biskupa? Za trudne pytania? Kościół to ci właśnie ludzie? > >>Dlaczego ziejesz do nich taką nienawiścią?> >Nie fantazjuj> Nie okazuj nienawiści permanentnie atakując i oskarżając.Przywołałeś Ewangelię, która w cytowanym przez Ciebie fragmencie daje mi takie prawo. Mam ich chwalić, po dłoniach całować, zmilczeć kiedy niszczą Kościół? Za trudne pytanie? > Jeśli prokurator się zajął, to odpuść sobie.Nie! Bo ta kanalia w sutannie niszczy MÓJ Kościół. > Zapomnij. Chyba, że jesteś tym prokuratorem.Komu jeszcze mam zapomnieć? Piotrowskiemu i Pękali? > Czy obiło Ci się o uszy takie zdanie: Idź i nie grzesz więcej?Owszem, przeczytaj co było przedtem. SKRUCHA. Czy Jędraszewski usłyszał "nie grzesz więcej"? Jeśli usłyszał, to nie zrozumiał. dwa tygodnie temu grzmiał nienawistne kazanie. Tylko nie proś o nagranie. Nie jestem UBekiem, nie nagrywam kazań. > >Posłuchaj dowolnego kazania "księdza" Rydzyka, posłuchaj jego radia, poczytaj gazety. ZOBACZ na własne oczy finansowe imperium w Toruniu> Nie mam zamiaru zaglądać do czyjeś kieszeni.Wygodne  Kościół nie jest od gromadzenia pieniędzy, ale od głoszenia Ewangelii. Jak Rydzyk zrzuci sutannę i zajmie się biznesem to będzie to jego sprawa. Póki udaje księdza, jest też moja I nie żądaj ode mnie dowodu na jego bogactwo. Nie zazdroszczę nikomu kasy, jestem dość zamożny, ale uważam, że Jezus miał rację, że nie wolno służyć dwóm panom. O to mi chodzi Już mi sugerowałeś, że mam donieść krakowskiemu biskupowi na krakowskiego biskupa, tylko nie piszesz JAK to zrobić. (Chyba, że masz jakiś pomysł) > >Jak mam porozmawiać z biskupem, skoro nawet szef diecezjalnej Caritas nie może się dostać na audiencję?Podtrzymuję Mam donieść na wrocławskiego biskupa, że złamał papieski zakaz publicznego sprawowania kultu za ochronę pedofilów, uczestnicząc w ingresie biskupa Odera? Komu mam donieść? Oderowi? Stał OBOK, nie widział go? Może ta krytyka jest emocjonalna, ale to FAKTY, do których boisz się podejść.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Podtrzymuję pytanie, teraz zadane wg Twoich reguł >Nie stać Cię na rzetelną odpowiedź? Na bezsensowne pytanie nie ma odpowiedzi. Należenie do Kościoła nie ma żadnego związku ze zgadzaniem się tym czy tamtym człowiekiem. W szczególności w zakresie nie należącym do depozytu wiary. Obsesyjna nienawiść zaślepia. Dopóki się nie wyzwolisz z niej, że zrozumiesz odpowiedzi. >Pomiń ludowe żarty, odnieś się do meritum Tak uczyniłem odnosząc sie do ludowych wierzeń, o które pytałeś. >KOMU? Temu, kto zaspokoi pragnienie zemsty. >Mało dowodów przedstawiają: Gużyński, Terlikowski, Sporniak? Dowodów? Widziałeś te dowody? Oskarżenia, tak. Ale nie biorę udziału w nagonkach. >Chyba przez ostatnie lata nie bywałeś na niedzielnej mszy, chyba nie czytasz kościelnych statystyk, chyba nie widzisz pustoszejącej katechezy. Nie dostrzegasz, że wiernych jest coraz mniej? Nie widzisz, że zachowanie znacznej części duchowieństwa jest tego przyczyną? Pycha, pazerność pieniędzy i władzy? Od Kościoła nie odchodzą wierzący, ale ci, którym się wydawało, że wierzą. Chodzący z przyzwyczajenia, a nie z miłości do Boga. Chodzący dla księży, sąsiadów, znajomych, a nie z potrzeby ducha. Są, jak mi się wydaje niewierzący księża, ale nie wierzę w księdza, ale Bogu. >Nie odniosłeś się do tego A jak się mam odnieść? Nie wiem, czy służysz temu czy tamtemu. A po drugie nie mam prawa oceniać człowieka. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni. Osądzam czyny, nie ludzi. >>1 Kor 13 - jeśli nie rozumiesz... >Co ma Hymn o miłości do nienawiści, z jaką zwraca się do mnie Jędraszewski, bo mam inne niż on poglądy? Zwróć uwagę na pierwsze dwa wersy. >Nie odpowiedziałeś. Po co odpowiadana oczywiste? I jaki ma to związek z tematem? Jeśli znasz biblijny cytaty=y=t odnoszący się doi tego, to podaj. >Nie słyszałeś o zarzutach wobec księży z Dąbrowy? O kościelnych karach nałożonych na biskupa? Słyszałem. Co to ma do rzeczy? >Kościół to ci właśnie ludzie? Oni też. Kościół to ja. Kościół to grzesznicy. Sami grzesznicy. >>>Nie fantazjuj >>Nie okazuj nienawiści permanentnie atakując i oskarżając. Po prostu oceniam to co napisałeś, okazywany stosunek do Kościoła. >>Jeśli prokurator się zajął, to odpuść sobie. >Nie! Bo ta kanalia w sutannie niszczy MÓJ Kościół. Nie, bo Twoja nienawiść niszczy Kościół, jeśli twierdzisz, że doń należysz. >Komu jeszcze mam zapomnieć? Piotrowskiemu i Pękali? Ali Agcy też. Mt 18,21-22. >Wygodne I uczciwe. >Nie zazdroszczę nikomu kasy, jestem dość zamożny, ale uważam, że Jezus miał rację, że nie wolno służyć dwóm panom. O to mi chodzi Tak, zwykle zamożni nie potrafią ścierpieć tego, że ktoś ma więcej. Słuszna konstatacja. >Już mi sugerowałeś, że mam donieść krakowskiemu biskupowi na krakowskiego biskupa, tylko nie piszesz JAK to zrobić. Twój problem. >>>Jak mam porozmawiać z biskupem, skoro nawet szef diecezjalne Caritas nie może się dostać na audiencję? W tym roku uczestniczyłem w rozmowie szefa parafialnego Caritas z Biskupem.
Nienawiść zaślepia. Zazdrość zaślepia. Nie wierzę, że jesteś osobą wierzącą Bogu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >Należenie do Kościoła nie ma żadnego związku ze zgadzaniem się tym czy tamtym człowiekiem. Więc na czym polega należenie do Kościoła? Na bezkrytycznym traktowaniu księży?
Przypomnę początek naszej rozmowy: >Bo w Polsce są miliony ludzi, którzy uważają się za katolików, choć nimi nie są, ani nawet niewiedzą, co to znaczy być katolikiem. A co to znaczy być katolikiem wg Ciebie?
>Katolik bezobjawowy, to nie katolik. Kto to jest "Katolik bezobjawowy" ? Czekam na odpowiedzi.
Czy człowiek, który poradzi złożyć Wyznanie wiary, ale nie wierzy w PiS należy do Kościoła? Wg Jędraszewskiego nie należy
>Obsesyjna nienawiść zaślepia Onieś się do argumentów. Ad personam nie jest argumentem
>>KOMU? >Temu, kto zaspokoi pragnienie zemsty.
>>Przywołałeś Ewangelię, która w cytowanym przez Ciebie fragmencie daje mi takie prawo (nawet obowiązek). >Jeśli niszczą, to przedstaw dowody
KOMU????????? Pytanie w mocy. (Nie interesuje mnie zemsta). Pytanie w mocy: Mam ich chwalić, po dłoniach całować?
>>Mało dowodów przedstawiają: Gużyński, Terlikowski, Sporniak? >Widziałeś te dowody? Widziałeś dowody przeciwko Pękali? Nie, więc głosisz, że był niewinny. Twoja logika Przyznaję, ja nawet nie widziałem dowodów przeciwko Heydrichowi.
"Czasy są takie, że dobry katolik musi być antyklerykałem" "Nie znam nikogo, kto stałby się ateistą po przeczytaniu Marxa, znam takich, którzy stali się nimi po rozmowie z proboszczem" Wiesz czyje to słowa? (cytaty z pamięci)
>>Chyba przez ostatnie lata nie bywałeś na niedzielnej mszy, ... >Od Kościoła nie odchodzą wierzący, ale ci, którym się wydawało, że wierzą.
Grubo się mylisz. Wielu ludzi, nie utraciło wiary w Boga, ale w kościół. Przestali przyjmować sakramenty, nie dlatego, że nie wierzą w Boga, ale dlatego, że szafarze sakramentów są niegodni ich udzielania. Naprawdę nie wiesz co się wydarzyło w Dąbrowie? Poczytaj, co na temat odchodzenia młodych od kościoła pisze kard. Ryś
>Są, jak mi się wydaje niewierzący księża, ale nie wierzę w księdza, ale Bogu. Stąd moje pytanie, od którego uciekasz. 3 Co to znaczy przynależeć do Kościoła? Zgadzać się z ks Bonieckim, ks Lemańskim czy bpem Nossolem, czy tzw biskupem Jędraszewskim zionącym nienawiścią do wrogów pewnej partii, albo też "ks" Rydzykiem z kościoła św Mamony, "ks" Makulskim z kościoła św Pychy, Tokarczukiem z kościoła św. Pedofilii, "bpem" Gądeckim z kościoła św Wąsika, czy przyjmować komunię w kościele w Dąbrowie Górniczej z rąk pracodawcy męskich dziwek?
>>Nie odniosłeś się do tego >A jak się mam odnieść? Nie wiem, czy służysz temu czy tamtemu. Widzę komu służy Rydzyk. To, komu ja służę, za to On mnie osądzi
>A po drugie nie mam prawa oceniać człowieka. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni. Osądzam czyny, nie ludzi. Ja też, stosuję skrót myślowy pisząc o Rydzyku, Powinienem napisać o jego chciwości
>>>1 Kor 13 - jeśli nie rozumiesz... >>Co ma Hymn o miłości do nienawiści, z jaką zwraca się do mnie Jędraszewski, >Zwróć uwagę na pierwsze dwa wersy. Umiem czytać. Co ma Hymn o miłości do nienawiści, z jaką zwraca się do mnie Jędraszewski, bo mam inne niż on poglądy?
>>Nie słyszałeś o zarzutach wobec księży z Dąbrowy? O kościelnych karach nałożonych na biskupów? >Słyszałem. Co to ma do rzeczy? >>Kościół to ci właśnie ludzie? >Oni też. Kościół to ja. Kościół to grzesznicy. Sami grzesznicy.
Więc niech mają odwagę przyznać się do grzechu! Niech mają odwagę grzech potępić. Nie grzesznika, ale grzech Niech zaprzestaną usprawiedliwiania grzechu. Niech się godzą na nałożoną pokutę
Sporniak napisał (cyt z pamięci) "jak się ma czuć katolik - ofiara pedofila widząc wrocławskiego biskupa ukaranego zakazem publicznego sprawowania kultu za ochronę pedofilów na ingresie w gliwickiej katedrze?"
>>>Jeśli prokurator się zajął, to odpuść sobie. >>Nie! Bo ta kanalia w sutannie niszczy MÓJ Kościół. >Nie, bo Twoja nienawiść niszczy Kościół, jeśli twierdzisz, że doń należysz. Skończ hamerliczyć. KRYTYKA KSIĘŻY I BISKUPÓW NIE JEST NIENAWIŚCIĄ DO KOŚCIOŁA ! Ksiądz to nie Kościół!
>>Komu jeszcze mam zapomnieć? Piotrowskiemu i Pękali? >Ali Agcy też. Mt 18,21-22. Nie zamierzam zapominać. Nikt tego ode mnie nie wymaga Wg Twojej logiki należy zaprzestać ścigania jakichkolwiek przestępstw bo należy wybaczać? Papież nie powinien karać Janiaka?
>>Nie zazdroszczę nikomu kasy, jestem dość zamożny, ale uważam, że Jezus miał rację, że nie wolno służyć dwóm panom. O to mi chodzi >Tak, zwykle zamożni nie potrafią ścierpieć tego, że ktoś ma więcej. Słuszna konstatacja. Skończ zmyślać jak Hamerlik Napisałem, że Kościół nie jest od gromadzenia bogactw, ale od głoszenia Ewangelii. To jest argument, przed którym uciekłeś
>>Już mi sugerowałeś, że mam donieść krakowskiemu biskupowi na krakowskiego biskupa, tylko nie piszesz JAK to zrobić. >Twój problem.
Tu już się kompromitujesz brakiem argumentów
>>>>Jak mam porozmawiać z biskupem, skoro nawet szef diecezjalne Caritas nie może się dostać na audiencję? >W tym roku uczestniczyłem w rozmowie szefa parafialnego Caritas z Biskupem. W Krakowie??????? Dyrektor Caritas w katolickiej prasie się na to skarżył
Znam przebieg takich "spotkań" z biskupami. Całowanie po dłoniach, głoszenie "eminencją", pipcenie o "zaszczycie, że biskup nas odwiedził" Trzeba być mocnym człowiekiem, żeby nie dać się ponieść pysze. Świetnie to poradził abp Zimoń, jeszcze lepiej abp Nossol, który na nazwanie go ekscelencją pierwszy raz odpowiadał żartem, a drugi raz grzeczną prośbą o zaprzestanie (do dziś nie zobaczysz go inaczej niż w zwykłej sutannie) Ilu biskupów poradzi nie pokazywać swojej wyższości? Galbas? Ryś? Kto jeszcze?
>Nienawiść zaślepia. To przestań ją zmyślać u mnie, a zauważ u Jędraszewskiego. Używał bardzo nienawistnych słów
> Nie wierzę, że jesteś osobą wierzącą Bogu. Nie Ty mnie z tego rozliczysz
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Więc na czym polega należenie do Kościoła? Na bezkrytycznym traktowaniu księży? Pytanie świadczy o tym, że nie wiesz, co to jest Kościół. >A co to znaczy być katolikiem wg Ciebie? Należeć do Koscioła katolickiego i codziennie starać się być choć odrobinę lepszym niż wczoraj. >Kto to jest "Katolik bezobjawowy" ? Taki, który uważa się za katolika, ale nie naśladuje Chrystusa, nie żstara się żyć zgodnie z Jego Nauką. >Czekam na odpowiedzi. Spójrz do góry: Udzieliłem ich. >Czy człowiek, który poradzi złożyć Wyznanie wiary, ale nie wierzy w PiS należy do Kościoła? Czy człowiek, który jest białym Słowianinem, ale twierdzi, że jest Murzynem, jest Afrykaninem? >Onieś się do argumentów. Ad personam nie jest argumentem Najpierw je podaj, inaczej nie da się odnieść. >Pytanie w mocy. (Nie interesuje mnie zemsta). Ale jej pożądasz. Odpowiedź w mocy. >Pytanie w mocy: Mam ich chwalić, po dłoniach całować? Odpowiedź w mocy: Skoro tak ci na tym zależy, to proszę bardzo. >Widziałeś dowody przeciwko Pękali? >Nie, więc głosisz, że był niewinny. Twoja logika Kłamstwo. Nie głoszę. Znów wymyślasz chochoła z którym chcesz polemizować. >Grubo się mylisz. Wielu ludzi, nie utraciło wiary w Boga, ale w kościół. I słusznie. Tylko głupiec wierzy w budynek. > Przestali przyjmować sakramenty, nie dlatego, że nie wierzą w Boga, ale dlatego, że ... dlatego, że nigdy nie wierzyli w Boga. Tylko wierzyli jakiemuś księdzu, albo tak jak napisałeś budynkowi kościoła.
Mantra nienawiści. Pluj dalej. >3 Co to znaczy przynależeć do Kościoła? Zgadzać się z ks Bonieckim, ks Lemańskim czy bpem Nossolem, czy tzw biskupem Jędraszewskim zionącym nienawiścią do wrogów pewnej partii, albo też "ks" Rydzykiem z kościoła św Mamony, "ks" Makulskim z kościoła św Pychy, Tokarczukiem z kościoła św. Pedofilii, "bpem" Gądeckim z kościoła św Wąsika, czy przyjmować komunię w kościele w Dąbrowie Górniczej z rąk pracodawcy męskich dziwek? >>>Nie odniosłeś się do tego Odniosłem. Ale w swoim zaślepieni nie widzisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | 3 Co to znaczy przynależeć do Kościoła? Zgadzać się z ks Bonieckim, ks Lemańskim czy bpem Nossolem, czy tzw biskupem Jędraszewskim zionącym nienawiścią do wrogów pewnej partii, albo też "ks" Rydzykiem z kościoła św Mamony, "ks" Makulskim z kościoła św Pychy, Tokarczukiem z kościoła św. Pedofilii, "bpem" Gądeckim z kościoła św Wąsika, czy przyjmować komunię w kościele w Dąbrowie Górniczej z rąk pracodawcy męskich dziwek?
Pytanie w mocy
>>Więc na czym polega należenie do Kościoła? Na bezkrytycznym traktowaniu księży? >Pytanie świadczy o tym, że nie wiesz, co to jest Kościół. Ucieczka od odpowiedzi
>>A co to znaczy być katolikiem wg Ciebie? >Należeć do Koscioła katolickiego
Co to znaczy? Akceptować niszczenie Kościoła przez Janiaka?
Przykład ingresu tzw biskupa Odera Ucieczka >i codziennie starać się być choć odrobinę lepszym niż wczoraj. To wiem, co znaczy
>>Kto to jest "Katolik bezobjawowy" ? >Taki, który uważa się za katolika, ale nie naśladuje Chrystusa, nie żstara się żyć zgodnie z Jego Nauką. Kto adoptował niepełnosprawne dziecko jest bezobjawowym? Bo uznaje , że kościół jest po to żeby głosić Ewangelię, a nie po to, żeby domagać się ułaskawienia przestępców i bogacić się?
"Kościół" domaga się zakazu aborcji. Ile dał pieniędzy na opiekę nad rodzinami opiekującymi się niepełnosprawnymi dziećmi? Pytanie czy Kościół, czy biskupi? "Kościół" domaga się zakazu pigułki "dzień po" Kościół, czy biskupi? "Kościół" domaga się zakazu in vitro Kościół, czy biskupi?
KTO WG CIEBIE JEST KOŚCIOŁEM??? Proboszcz, który wyprosił dziecko z downem z kościoła przed wizytą biskupa?
>>Czy człowiek, który poradzi złożyć Wyznanie wiary, ale nie wierzy w PiS należy do Kościoła? >Czy człowiek, który jest białym Słowianinem, ale twierdzi, że jest Murzynem, jest Afrykaninem? >>Onieś się do argumentów. Ad personam nie jest argumentem >Najpierw je podaj, inaczej nie da się odnieść. Czy człowiek, który poradzi złożyć Wyznanie wiary, ale nie wierzy w PiS należy do Kościoła? Wg Jędraszewskiego nie należy
ucieczka
>>Pytanie w mocy. (Nie interesuje mnie zemsta). >Ale jej pożądasz. I zjadłem nerkę twojego dziecka. Co jeszcze zmyślisz?
Kara na Trynkiewicza nie jest zemstą Kara na Penkalę nie jest zemstą Janiak zasłużył na karę, dostał ją i ... ? Gołębiowski zasłużył na karę, dostał ją i ... ?
Pytałem, za Sporniakiem, co ma czuć ofiara pedofila Ucieczka
>>Widziałeś dowody przeciwko Pękali? >>Nie, więc głosisz, że był niewinny. Twoja logika >Kłamstwo. Widziałeś? Nie.
>>Grubo się mylisz. Wielu ludzi, nie utraciło wiary w Boga, ale w kościół. >I słusznie. Tylko głupiec wierzy w budynek. Skończ się czepiać słówek, użyj argumentów Polszczyzna nie jest moim ojczystym językiem, mam prawo do błędów Grubo się mylisz. Wielu ludzi, nie utraciło wiary w Boga, ale w Kościół. To opinia kardynała Rysia Ucieczka w zabawę słówkami. Wiem, Ryś wg wielu rydzyków niegodny być biskupem rydzyk. małą literą, bo to sługa mamony, ateista, który wierzy jedynie w swój potrmanej
>> Przestali przyjmować sakramenty, nie dlatego, że nie wierzą w Boga, ale dlatego, że >... dlatego, że nigdy nie wierzyli w Boga. Tylko wierzyli jakiemuś księdzu, albo tak jak napisałeś budynkowi kościoła. >Mantra nienawiści. Pluj dalej. Mantra ucieczek Przestali przyjmować sakramenty, nie dlatego, że nie wierzą w Boga, ale dlatego, że ksiądz organizował homoorgie na plebanii Ucieczka Przestali przyjmować sakramenty, nie dlatego, że nie wierzą w Boga, ale dlatego, że "biskup" głosi nienawiść Ucieczka Przestali przyjmować sakramenty, nie dlatego, że nie wierzą w Boga, ale dlatego, że "biskup" każe wierzyć w świętego Kaczyńskiego
>>3 Co to znaczy przynależeć do Kościoła? Zgadzać się z ks Bonieckim, ks Lemańskim czy bpem Nossolem, czy tzw biskupem Jędraszewskim zionącym nienawiścią do wrogów pewnej partii, albo też "ks" Rydzykiem z kościoła św Mamony, "ks" Makulskim z kościoła św Pychy, Tokarczukiem z kościoła św. Pedofilii, "bpem" Gądeckim z kościoła św Wąsika, czy przyjmować komunię w kościele w Dąbrowie Górniczej z rąk pracodawcy męskich dziwek? >>>>Nie odniosłeś się do tego >Odniosłem. jak Hamerlik. Czekam na odpowiedź
Czy sakramenta udzielane przez księży z Dąbrowy są ważne? Komu mam donieść na krakowskiego biskupa? i JAK?
"Czasy są takie, że dobry katolik musi być antyklerykałem" "Nie znam nikogo, kto stałby się ateistą po przeczytaniu Marxa, znam takich, którzy stali się nimi po rozmowie z proboszczem" Wiesz czyje to słowa? (cytaty z pamięci)
Co ma Hymn o miłości do nienawiści, z jaką zwraca się do mnie Jędraszewski, bo mam inne niż on poglądy? Ucieczka
>>Kościół to ci właśnie ludzie? >Oni też. Kościół to ja. Kościół to grzesznicy. Sami grzesznicy.
Więc niech mają odwagę przyznać się do grzechu! Niech mają odwagę grzech potępić. Nie grzesznika, ale grzech Niech zaprzestaną usprawiedliwiania grzechu. Niech się godzą na nałożoną pokutę Ucieczka
Wg Twojej logiki należy zaprzestać ścigania jakichkolwiek przestępstw bo należy wybaczać? Papież nie powinien karać Janiaka? Ucieczka
Napisałem, że Kościół nie jest od gromadzenia bogactw, ale od głoszenia Ewangelii. To jest argument, przed którym uciekłeś Ucieczka
Opisałem spotkanie Caritas z biskupem Ucieczka
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | Ja jestem Kościołem. Jego maleńkim trybikiem. Ja jestem odpowiedzialny za Kościół (w swoim zakresie). Ja będę odpowiadać za swoje czyny, swoją postawę, nie Iksa, czy Igreka.
Bezsensowne pytania możesz powielać, skoro sprawia to radochę. Jeśli nie rozumiesz odpowiedzi na nie, to znaczy, że nie ma sensu dalej tłumaczyć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >Ja jestem Kościołem. Jego maleńkim trybikiem. >Ja jestem odpowiedzialny za Kościół (w swoim zakresie).
Na czym polega ta "odpowiedzialność"? Podałem przykłady dwóch biskupów, którzy złamali papieskie zakazy wydane za ochronę pedofilów. Jedyna Twoja "odpowiedzialność" polega na niezauważaniu problemu
>Bezsensowne pytania def Andeja - pytania zbyt trudne
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Na czym polega ta "odpowiedzialność"? Już kilka razy pisałem. Jeśli nie czytasz tego co piszę, to po co pytasz? Odpowiem jeszcze raz: Na tym, aby coraz lepiej naśladować Chrystusa, Na tym aby starać się żyć zgodnie z Jego Nauką, na tym, aby starać się być coraz lepszym. >Jedyna Twoja "odpowiedzialność" polega na niezauważaniu problemu Jeśli nie rozumiesz, to pytaj, zamiast wypisywać bezpodstawne stwierdzenia. Zdaję sobie sprawę, że nienawiść zaślepia. Ale to wcale nie usprawiedliwia. >>Bezsensowne pytania >def Andeja - pytania zbyt trudne Jeśli zbyt trudne, to po prostu przyznaj się, że nie potrafisz odpowiedzieć. Żaden wstyd, żadna hańba. Albo poproś o jakieś łatwiejsze sformułowanie, względnie pytania cząstkowe.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >>Na czym polega ta "odpowiedzialność"? >Już kilka razy pisałem. Nie pisałeś
>Jeśli nie czytasz tego co piszę, to po co pytasz? O wiele rzeczy pytam, i.... ucieczka
>Odpowiem jeszcze raz: Na tym, aby coraz lepiej naśladować Chrystusa, To jest odpowiedzialność za siebie nie za kościół
>>Jedyna Twoja "odpowiedzialność" polega na niezauważaniu problemu >Jeśli nie rozumiesz, to pytaj,
zauważyłeś problem ukaranych pedofilofilów? Nie zgorszyła Cię przytomność pedofilofila na INGRESIE w Gliwicach?
Moja odpowiedzialność za Kościół polega na tym, że kiedy ksiądz na kazaniu pipcy, że mam głosować na PiS to głośno przerywam mu kazanie, żądając, żeby w kazaniu objaśniał naukę Jezusa a nie Morawieckiego
>Zdaję sobie sprawę, że nienawiść zaślepia. Ale to wcale nie usprawiedliwia. Nie przebijesz Hamerlika w zmyśleniach na mój temat, więc się nie sil
>>>Bezsensowne pytania >>def Andeja - pytania zbyt trudne >Jeśli zbyt trudne,.. .. to Andel udaje, że nie przeczytał pytania i nie odpowiada
>to po prostu przyznaj się, że nie potrafisz odpowiedzieć. Na co JA nie potrafię odpowiedzieć? Na które z Twoich pytań?
>Albo poproś o jakieś łatwiejsze sformułowanie, Poproś o wygodniejsze pytania
Czy spowiedź u księży, którzy płacą męskim prostytutkom, wykluczają z Kościoła zwoleników innej politycznej opcji, zieją nienawiścią, pokazują miłość do Mamony jest ważna???
Czy podają podczas mszy Ciało Chrystusa czy kawałek czegoś białego?
Proste pytania
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >O wiele rzeczy pytam, i.... ucieczka OK. Zatem zadaj jedno pytanie. Może wtedy uda ci się znaleźć odpowiedź. Rzeczywiście w mętliku wielu pytań, można coś przeoczyć. Spytaj o to, co Cię najbardziej dręczy?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >>O wiele rzeczy pytam, i.... ucieczka >OK. Zatem zadaj jedno pytanie. Może wtedy uda ci się znaleźć odpowiedź. >Rzeczywiście w mętliku wielu pytań, można coś przeoczyć. Skoro jest wiele pytań, to po prostu na nie odpowiadaj. To pytania przez Ciebie sprowokowane
>Spytaj o to, co Cię najbardziej dręczy? 3 Co to znaczy przynależeć do Kościoła? Zgadzać się z ks Bonieckim, ks Lemańskim czy bpem Nossolem, czy tzw biskupem Jędraszewskim zionącym nienawiścią do wrogów pewnej partii, albo też "ks" Rydzykiem z kościoła św Mamony, "ks" Makulskim z kościoła św Pychy, Tokarczukiem z kościoła św. Pedofilii, "bpem" Gądeckim z kościoła św Wąsika, czy przyjmować komunię w kościele w Dąbrowie Górniczej z rąk pracodawcy męskich dziwek?
Pytanie w mocy Zadawane wielokrotnie
Pisałeś o obowiązku katolika, żeby pójść we trzech i powiadomić Kościół
Pytałem JAK, odpowiedziałeś "Twój problem" Pytanie w mocy
KTO WG CIEBIE JEST KOŚCIOŁEM??? Proboszcz, który wyprosił dziecko z downem z kościoła przed wizytą biskupa? Pytanie w mocy
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >3 Co to znaczy przynależeć do Kościoła? Zgadzać się z ks Bonieckim, ks Lemańskim czy bpem Nossolem, czy tzw biskupem Jędraszewskim zionącym nienawiścią do wrogów pewnej partii, albo też "ks" Rydzykiem z kościoła św Mamony, "ks" Makulskim z kościoła św Pychy, Tokarczukiem z kościoła św. Pedofilii, "bpem" Gądeckim z kościoła św Wąsika, czy przyjmować komunię w kościele w Dąbrowie Górniczej z rąk pracodawcy męskich dziwek? Zróbmy to jeszcze raz. 1. Zadaj jedno pytanie. 2. Zadaj pytanie, na które nie odpowiedziałem. 3. Tu są dwa pytania.
>3 Co to znaczy przynależeć do Kościoła? 4. Na powyższe odpowiadałem. I to chyba parę razy.
>3 Zgadzać się z ks Bonieckim, ks Lemańskim czy bpem Nossolem, czy tzw biskupem Jędraszewskim zionącym nienawiścią do wrogów pewnej partii, albo też "ks" Rydzykiem z kościoła św Mamony, "ks" Makulskim z kościoła św Pychy, Tokarczukiem z kościoła św. Pedofilii, "bpem" Gądeckim z kościoła św Wąsika, czy przyjmować komunię w kościele w Dąbrowie Górniczej z rąk pracodawcy męskich dziwek? 5. Pytanie dość podobne do pytania, czy zgadzać sie z Tuskiem, Kosiniakiem, Budką, Jachirą, Palikotem, Hołownią dodając przy poszczególnych osobach jakieś oszczerstwa, pomówienie, wyrazy własnej nienawiści. (To są osoby o różnych poglądach i postawach, czasem przeciwnych.) Ale, ok. Jakoś odpowiem. Nie zgadzać się w tym co złe i zgadzać się w tym co dobre. Jeśli chcesz dokładniejszej odpowiedzi, to postaraj się bez niepohamowanej nienawiści zadawać jednostkowe pytania. Zauważ przy tym, że są to pytania o osoby, a nie o Kościół. ----------------------- Zacznij jeszcze raz. Jedno pytanie. Konkretne. Zadane jednoznacznie. I jeśli potrafisz ukryć swoją nienawiść, to będzie łatwiej. Przecież nie musisz za każdym razem jej demonstrować.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >>3 Co to znaczy przynależeć do Kościoła? Zgadzać się z ks Bonieckim, ks Lemańskim czy bpem Nossolem, czy tzw biskupem Jędraszewskim zionącym nienawiścią do wrogów pewnej partii, albo też "ks" Rydzykiem z kościoła św Mamony, "ks" Makulskim z kościoła św Pychy, Tokarczukiem z kościoła św. Pedofilii, "bpem" Gądeckim z kościoła św Wąsika, czy przyjmować komunię w kościele w Dąbrowie Górniczej z rąk pracodawcy męskich dziwek? >Zróbmy to jeszcze raz. >1. Zadaj jedno pytanie.
Przykro mi, nie przyjmuję limitu pytań jako warunku dyskusji
>Jeśli chcesz dokładniejszej odpowiedzi, to postaraj się bez niepohamowanej nienawiści Przestań zmyślać
>Zauważ przy tym, że są to pytania o osoby, a nie o Kościół.
"Idź i donieś Kościołowi" Czyli KOMU? Personalnie JAK?
>jeśli potrafisz ukryć swoją nienawiść, Nie potrafię ukryć czegoś czego nie ma
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Przykro mi, nie przyjmuję limitu pytań jako warunku dyskusji Twój wybór. Nie chcesz uzyskać odpowiedzi, to nie pytasz. Nie chcesz uzyskać odpowiedzi, to w jednym pytaniu komasujesz wiele tematów. Aby pomieszać, poplątać. Z tego wynika, że jedynie chcesz dać upust swojej nienawiści i zupełnie nie jesteś zainteresowany poszczególnymi kwestiami.
Nie sądzę, abyś skorzystał z rady, ale i tak jej udzielę. Postaraj się odrzucić emocje. Zwłaszcza te negatywne. Spróbuj potraktować rozmowę na zimno. Obiektywnie. Bez zacietrzewienia.
>"Idź i donieś Kościołowi" Tak, ale dopiero po spełnieniu wcześniejszej sugestii. >Czyli KOMU? Personalnie Jeśli masz dowody łamania KPK przez XXXXX, to powinieneś skierować sie do bezpośredniego zwierzchnika XXXXX. Hierarchia nie jest tajna. >JAK? Wydaje mi się, że najlepiej pisemnie z potwierdzeniem przyjęcia doniesienia. Ale w dużej mierze zależy to od rodzaju posiadanych dowodów winy. Czy da się je też przekazać w formie pisemnej. Dowody powinny być uwierzytelnione i konieczne uzasadnienie jakie kanony zostały złamane. I w jaki sposób. >Nie potrafię ukryć czegoś czego nie ma Nieświadomość stanu faktycznego świadczy o wyjątkowo intensywnym afekcie.
Przepraszam że sprawiłem przykrość prosząc o ograniczenie ilości zadawanych pytań. Ale jak sam widzisz, gdy jest ich zbyt wiele, gdy nie są precyzyjne, nie da się jednoznacznie i precyzyjnie odpowiedzieć. Forma odpowiedzi wymuszana jest formą pytania. Gdy pytanie chaotyczne, to nie da się rozsądnie ustosunkować do całości. Zwłaszcza, gdy pytanie są wzajemnie niespójne.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >>Przykro mi, nie przyjmuję limitu pytań jako warunku dyskusji >Twój wybór. Nie chcesz uzyskać odpowiedzi, to nie pytasz.
Pytam. Ty uciekasz od odpowiedzi
>Z tego wynika, że jedynie chcesz dać upust swojej nienawiści I zjadłem nerkę twojej matki, zmyślasz jak Hamerlik
>Nie sądzę, abyś skorzystał z rady, ale i tak jej udzielę. Postaraj się odrzucić emocje. Nie ja jestem tematem rozmowy
>>"Idź i donieś Kościołowi" >>Czyli KOMU? Personalnie >Jeśli masz dowody łamania KPK przez XXXXX, to powinieneś skierować sie do bezpośredniego zwierzchnika XXXXX. Hierarchia nie jest tajna.
1 Słowa Ewangelii, które przywołujesz, są starsze niż kościelne kodeksy i nie kodeksów podówczas nieistniejących dotyczyły słowa Jezusa. To bardzo ważny argument. 2 Nie wszystko jest w kodeksach zapisane. Choć akurat jest zapisany obowiązek apolityczności duchowieństwa tak jak i obowiązek dostosowania się biskupów do kościelnych kar nałożonych przez papieża 3 Pytanie "JAK" pozostaje w mocy. Zwykły katolik nie ma prawa kontaktować się z biskupem tym bardziej z przełożonym biskupów.
>Wydaje mi się, że najlepiej pisemnie z potwierdzeniem przyjęcia doniesienia. Ale w dużej mierze zależy to od rodzaju posiadanych dowodów winy.
Jeśli rzecz widziało setki duchownych i tysiąc wiernych obecnych na ingresie, to ja mam dostarczać dowodu, że Gołębiowski był na ingresie Odera? Pisała nawet o tym prasa, w tym katolicka, niekiedy nawet z oburzeniem.
Jedynie TY nie poradzisz przyjąć tego do wiadomości
>Przepraszam że sprawiłem przykrość prosząc o ograniczenie ilości zadawanych pytań. Zadaję jedynie pytania, które sam prowokujesz
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Pytam. Ty uciekasz od odpowiedzi Na konkretne pytania odpowiadam. Na wylewaniu=e wściekłości i nienawiści nie potrafię. >I zjadłem nerkę twojej matki, zmyślasz jak Hamerlik Dobry przykład. Przyjrzyj się. >1 Słowa Ewangelii, które przywołujesz, są starsze niż kościelne kodeksy i nie kodeksów podówczas nieistniejących dotyczyły słowa Jezusa. To bardzo ważny argument. Czy to jest pytanie? >2 Nie wszystko jest w kodeksach zapisane. Choć akurat jest zapisany obowiązek apolityczności duchowieństwa tak jak i obowiązek dostosowania się biskupów do kościelnych kar nałożonych przez papieża Nie, byłoby to przejawem dyskryminacji. Każdy człowiek, każdy obywatel ma prawo do posiadania poglądów politycznych i ma prawo do ich wyrażania. >3 Pytanie "JAK" pozostaje w mocy. Zwykły katolik nie ma prawa kontaktować się z biskupem tym bardziej z przełożonym biskupów. Nie ma takiego zakazu. Nie ma takiego prawa. Każdy może, jeśli chce. Jeśli mu na tym zależy. >Jeśli rzecz widziało setki duchownych i tysiąc wiernych obecnych na ingresie, to ja mam dostarczać dowodu, że Gołębiowski był na ingresie Odera? A jaką to rzecz widziały te setki albo tysiące? >Pisała nawet o tym prasa, w tym katolicka, niekiedy nawet z oburzeniem. No i co z tego? To że X się oburzył, to jest dowód czegokolwiek? To jest wyrażenia subiektywnego stanowiska, subiektywna ocena. Nic więcej. >Jedynie TY nie poradzisz przyjąć tego do wiadomości Jak do tej pory nie raczyłeś mnie poinformować o tym, czego nie przyjąłem do wiadomości. A Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że nie przyjąłem do wiadomości, jeśli do tej pory nie zostało to coś określone. Najpierw konkretny zarzut. Potem udowodnienie faktu. Następnie podaj swoją ocenę. Wtedy będę mógł się odnieść. Albo wyrazić własną. Na razie przedmiot wywołujący oburzenia nie został wyartykułowany. >Zadaję jedynie pytania, które sam prowokujesz Prowokuję do zadawania konkretnych i jednoznacznych pytań. A nie do okazywania przejawów frustracji i nienawiści czy innych złych emocji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > >Pytam. Ty uciekasz od odpowiedzi> Na konkretne pytania odpowiadam. Na wylewaniu=e wściekłości i nienawiści nie potrafię.Wskaż jakiś cytat, którym uzasadnisz "nienawiść" To, że krytykuję polityczne zaangażowanie Gądeckiego i Jędraszewskiego po stronie jednej partii? To, że krytykuję pychę budowniczych Lichenia? To, że krytykuję kult mamony w Toruniu? To jest krytyka, uargumentowana, nie poradzisz odnieść się do argumentów, skupiasz się na głoszącym > >1 Słowa Ewangelii, które przywołujesz, są starsze niż kościelne kodeksy i nie kodeksów podówczas nieistniejących dotyczyły słowa Jezusa. To bardzo ważny argument.> Czy to jest pytanie?Argument. Wykazałem twój błąd. Słowa Jezusa nie dotyczyły kościelnych kodeksów, bo za Jego czasów takich nie było > >2 Nie wszystko jest w kodeksach zapisane. Choć akurat jest zapisany obowiązek apolityczności duchowieństwa tak jak i obowiązek dostosowania się biskupów do kościelnych kar nałożonych przez papieża> Nie, byłoby to przejawem dyskryminacji.Tak więc instytucjonalny Kościół dyskryminuje kapłanów. Żadne świeckie prawo nie zabrania polskiemu duchownemu kandydowania w wyborach, zabrania tego (dyskryminuje) kościelne prawo Niedawno posłem do polskiego sejmu był protestancki duchowny > Każdy człowiek, każdy obywatel ma prawo do posiadania poglądów politycznych i ma prawo do ich wyrażania.Tak. Każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów, ale nie w każdym czasie i nie w każdym miejscu Nauczyciel ma prawo do wyrażania poglądów, ale nie na lekcji fizyki, nawet nie na lekcjach historii Urzędnik ma prawo do poglądów, ale nie podczas obsługiwania petenta, wtedy ma być apolityczny Sądca ma prawo do poglądów,, ale nie podczas wydawania wyroku. Temida nie ma poglądów Ksiądz ma prawo do poglądów, ale nie do ich głoszenia zamiast kazania, bo TO SZKODZI KOŚCIOŁOWI. Podobnie kościół nie jest miejscem do głoszenia praktycznej pochwały naturyzmu, choć każdy ma prawo być naturystą. > >3 Pytanie "JAK" pozostaje w mocy. Zwykły katolik nie ma prawa kontaktować się z biskupem tym bardziej z przełożonym biskupów.> Nie ma takiego zakazu.Nie ma też prawa zakazującego Ci lotu na Jowisza Nie ma zakazu, ale nie ma możliwości. Pytam "JAK?" > Nie ma takiego prawa. Każdy może, jeśli chce. Jeśli mu na tym zależy.Pytam "JAK?" Brak odpowiedzi jest przyznaniem, że nie każdy może, nawet jeśli mu bardzo zależy > >Jeśli rzecz widziało setki duchownych i tysiąc wiernych obecnych na ingresie, to ja mam dostarczać dowodu, że Gołębiowski był na ingresie Odera?> A jaką to rzecz widziały te setki albo tysiące?Przypomnieć co już pisałem? Obecność Gołębiowskiego na ingresie biskupa Odera, po papieskim zakazie publicznego sprawowania kultu za ukrywanie pedofilii duchownych. Na ingresie było około setki duchownych, a katedra była pełna. Tylko nie nazywaj nienawiścią przywoływanie przykładu biskupa, który chronił zbrodniarzy > >Pisała nawet o tym prasa, w tym katolicka, niekiedy nawet z oburzeniem.> No i co z tego? To że X się oburzył, to jest dowód czegokolwiek?Rozumiem, Ciebie to nie oburza. Katolicka prasa pisała o FAKCIE i nie ma znaczenia że skoro Andej nie widział, to faktu nie było > >Jedynie TY nie poradzisz przyjąć tego do wiadomości> Jak do tej pory nie raczyłeś mnie poinformować o tymKilka razy pisałem o tym ingresie. Przypomnę: pisała też o tym prasa w tym co najmniej trzy katolickie tytuły > Najpierw konkretny zarzutObecność Gołębiowskiego na ingresie biskupa Odera, po papieskim zakazie publicznego sprawowania kultu. To nie jest konkret? > Potem udowodnienie faktu.Już pisałem. kościół był pełen duchownych i świeckich. Przed kim mam coś udowadniać? Przed Oderem? Był tam, sam widział > Następnie podaj swoją ocenęNie muszę. Podobnie jak nie muszę oceniać postępowania Trynkiewicza. Od tego są upoważnieni ludzie, którzy zawiedli > Wtedy będę mógł się odnieść. Albo wyrazić własną. Na razie przedmiot wywołujący oburzenia nie został wyartykułowany.www.racjonalista.pl/forum.php/s,918782#w919172www.racjonalista.pl/forum.php/s,918782#w919300Wygodne pomijanie. Został wyraźnie wyartykułowany. > >Zadaję jedynie pytania, które sam prowokujesz> Prowokuję do zadawania konkretnych i jednoznacznych pytań. A nie do okazywania przejawów frustracji i nienawiści czy innych złych emocji.Zmyślaj dalej, jak dojdziesz do tego, że żyję z lichwy dogonisz Hamerlika
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > >www.racjonalista.pl/forum.php/s,918782#w919172> >www.racjonalista.pl/forum.php/s,918782#w919300> Jednak nie skorzystam. Próbowałem otworzyć. Ani jeden, ani drugi się nie otwiera.Bardzo wygodne Od reszty argumentów i pytań - ucieczka > Proszę, sprawdź działanie linków.Linki wskazują na wypowiedzi w TYM wątku, wystarczy myszką trochę w górę Linki działają bez zarzutu > Wskaż taki, który prowadzi do treści, które chcesz przekazać.Przypomnę > >Pytam. Ty uciekasz od odpowiedzi> Na konkretne pytania odpowiadam. Na wylewaniu=e wściekłości i nienawiści nie potrafię.Wskaż jakiś cytat, którym uzasadnisz "nienawiść" To, że krytykuję polityczne zaangażowanie Gądeckiego i Jędraszewskiego po stronie jednej partii? To, że krytykuję pychę budowniczych Lichenia? To, że krytykuję kult mamony w Toruniu? To jest krytyka, uargumentowana, nie poradzisz odnieść się do argumentów, skupiasz się na głoszącym > >1 Słowa Ewangelii, które przywołujesz, są starsze niż kościelne kodeksy i nie kodeksów podówczas nieistniejących dotyczyły słowa Jezusa. To bardzo ważny argument.> Czy to jest pytanie?Argument. Wykazałem twój błąd. Słowa Jezusa nie dotyczyły kościelnych kodeksów, bo za Jego czasów takich nie było > >2 Nie wszystko jest w kodeksach zapisane. Choć akurat jest zapisany obowiązek apolityczności duchowieństwa tak jak i obowiązek dostosowania się biskupów do kościelnych kar nałożonych przez papieża> Nie, byłoby to przejawem dyskryminacji.Tak więc instytucjonalny Kościół dyskryminuje kapłanów. Żadne świeckie prawo nie zabrania polskiemu duchownemu kandydowania w wyborach, zabrania tego (dyskryminuje) kościelne prawo Niedawno posłem do polskiego sejmu był protestancki duchowny > Każdy człowiek, każdy obywatel ma prawo do posiadania poglądów politycznych i ma prawo do ich wyrażania.Tak. Każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów, ale nie w każdym czasie i nie w każdym miejscu Nauczyciel ma prawo do wyrażania poglądów, ale nie na lekcji fizyki, nawet nie na lekcjach historii Urzędnik ma prawo do poglądów, ale nie podczas obsługiwania petenta, wtedy ma być apolityczny Sądca ma prawo do poglądów,, ale nie podczas wydawania wyroku. Temida nie ma poglądów Ksiądz ma prawo do poglądów, ale nie do ich głoszenia zamiast kazania, bo TO SZKODZI KOŚCIOŁOWI. Podobnie kościół nie jest miejscem do głoszenia praktycznej pochwały naturyzmu, choć każdy ma prawo być naturystą. > >3 Pytanie "JAK" pozostaje w mocy. Zwykły katolik nie ma prawa kontaktować się z biskupem tym bardziej z przełożonym biskupów.> Nie ma takiego zakazu.Nie ma też prawa zakazującego Ci lotu na Jowisza Nie ma zakazu, ale nie ma możliwości. Pytam "JAK?" > Nie ma takiego prawa. Każdy może, jeśli chce. Jeśli mu na tym zależy.Pytam "JAK?" Brak odpowiedzi jest przyznaniem, że nie każdy może, nawet jeśli mu bardzo zależy > >Jeśli rzecz widziało setki duchownych i tysiąc wiernych obecnych na ingresie, to ja mam dostarczać dowodu, że Gołębiowski był na ingresie Odera?> A jaką to rzecz widziały te setki albo tysiące?Przypomnieć co już pisałem? Obecność Gołębiowskiego na ingresie biskupa Odera, po papieskim zakazie publicznego sprawowania kultu za ukrywanie pedofilii duchownych. Na ingresie było około setki duchownych, a katedra była pełna. Tylko nie nazywaj nienawiścią przywoływanie przykładu biskupa, który chronił zbrodniarzy > >Pisała nawet o tym prasa, w tym katolicka, niekiedy nawet z oburzeniem.> No i co z tego? To że X się oburzył, to jest dowód czegokolwiek?Rozumiem, Ciebie to nie oburza. Katolicka prasa pisała o FAKCIE i nie ma znaczenia że skoro Andej nie widział, to faktu nie było > >Jedynie TY nie poradzisz przyjąć tego do wiadomości> Jak do tej pory nie raczyłeś mnie poinformować o tymKilka razy pisałem o tym ingresie. Przypomnę: pisała też o tym prasa w tym co najmniej trzy katolickie tytuły > Najpierw konkretny zarzutObecność Gołębiowskiego na ingresie biskupa Odera, po papieskim zakazie publicznego sprawowania kultu. To nie jest konkret? > Potem udowodnienie faktu.Już pisałem. kościół był pełen duchownych i świeckich. Przed kim mam coś udowadniać? Przed Oderem? Był tam, sam widział > Następnie podaj swoją ocenęNie muszę. Podobnie jak nie muszę oceniać postępowania Trynkiewicza. Od tego są upoważnieni ludzie, którzy zawiedli
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | > >>www.racjonalista.pl/forum.php/s,918782#w919172> >>www.racjonalista.pl/forum.php/s,918782#w919300> >Jednak nie skorzystam. Próbowałem otworzyć. Ani jeden, ani drugi się nie otwiera.> Bardzo wygodne> Od reszty argumentów i pytań - ucieczkaTeraz zadziałały. Odnoszą się do odpowiedzi, których udzieliłem. Nie wiem, dlaczego uważasz za wygodne takie mieszanie. Udzieliłem odpowiedzi. Nie przyjmujesz ich do wiadomości, masz prawo. Ale nie masz prawa pisać w kółko, że nie udzieliłem odpowiedzi. Proszę o konkretne pytania. Precyzyjne. Jednak uciekasz od tego. Boisz się sprecyzować. Baci zabawa w ping pong? > To jest krytyka, uargumentowana, nie poradzisz odnieść się do argumentów, skupiasz się na głoszącymTo jest krytyka, ale nieuargumentowana. Dla mnie argument typu: Nie, bo nie, nie jest argumentem. Przedstaw fakt, udokumentuj, wyraź opinię - ale nie potrafisz. Nic poza powtarzaniem pomówień. Na tym polega nienawiść. > Argument. Wykazałem twój błąd. Słowa Jezusa nie dotyczyły kościelnych kodeksów, bo za Jego czasów takich nie byłoBrak argumentu. Wykazałem, ze stanowią korzenie. Odwagi. Spróbuj zadać konkretne pytanie albo zarzut. Z podaniem faktu, udokumentowaniem, własną opinią. Spróbuj, to nie jest niemożliwe. Na spokojnie. Bez emocji. Rzeczowo. To na prawdę nie boli.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > >>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,918782#w919172> >>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,918782#w919300> >>Jednak nie skorzystam. Próbowałem otworzyć. Ani jeden, ani drugi się nie otwiera.> >Bardzo wygodne> >Od reszty argumentów i pytań - ucieczka> Teraz zadziałały. Odnoszą się do odpowiedzi, których udzieliłem.Udzieliłeś Pierwsza odpowiedź była: "Twój problem" Druga, że mam prawo powiadomić biskupa a nawet papieża Owszem mam takie prawo, tak jak Ty masz prawo polecieć na Jowisza Przywołałeś fragment Ewangelii, z którego wynika, że mam obowiązek powiadomić Kościół w przypadku nieprawości TY, nie ja > Proszę o konkretne pytania. Precyzyjne.Konkretnie i precyzyjnie: JAK i KOGO mam powiadomić o tym, że Gołębiowski był na ingresie Odera. Przypomnę: Gołębiowski ma papieski zakaz publicznego sprawowania kultu za ochronę pedofilów Drugi konkret Pytałem o cytat z moich słów, z których wynika nienawiść do Kościoła Użyłem także argumentów w tym fragmencie dyskusji: > Każdy człowiek, każdy obywatel ma prawo do posiadania poglądów politycznych i ma prawo do ich wyrażania.Tak. Każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów, ale nie w każdym czasie i nie w każdym miejscu Nauczyciel ma prawo do wyrażania poglądów, ale nie na lekcji fizyki, nawet nie na lekcjach historii Urzędnik ma prawo do poglądów, ale nie podczas obsługiwania petenta, wtedy ma być apolityczny Sądca ma prawo do poglądów,, ale nie podczas wydawania wyroku. Temida nie ma poglądów Ksiądz ma prawo do poglądów, ale nie do ich głoszenia zamiast kazania, bo TO SZKODZI KOŚCIOŁOWI. Nie odniosłeś się do nich > >To jest krytyka, uargumentowana, nie poradzisz odnieść się do argumentów, skupiasz się na głoszącym> To jest krytyka, ale nieuargumentowana.Obal argumenta, To Ci się dotąd nie udało > Dla mnie argument typu: Nie, bo nie, nie jest argumentem.Dla mnie nie jest argumentem, że TEORETYCZNIE, mam do czegoś prawo, skoro nie mam możliwości Ja nie pytam o to czy mam prawo, ja pytam JAK > Przedstaw fakt,Przedstawiłem. Udział Gołębiowskiego w ingresie. > >Argument. Wykazałem twój błąd. Słowa Jezusa nie dotyczyły kościelnych kodeksów, bo za Jego czasów takich nie było> Brak argumentu. Wykazałem, ze stanowią korzenie.Nie było kodeksu. Tego nie obaliłeś > Odwagi. Spróbuj zadać konkretne pytanieIle razy? > albo zarzut.Ile razy? > Z podaniem faktu,Ile razy? > udokumentowaniem,Serio? Nie wystarczy Ci to co jest w prasie? Pisały o tym ingresie: Niedziela, Gość niedzielny, Tygodnik powszechny. Poczytaj wiki o Gołębiowskim > własną opinią.Nie muszę, ważne są fakty > Spróbuj, to nie jest niemożliwe.Niemożliwe jest uzyskanie Twojej odpowiedzi Czekam na odniesienie do tego fragmentu dyskusji: > Każdy człowiek, każdy obywatel ma prawo do posiadania poglądów politycznych i ma prawo do ich wyrażania.Tak. Każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów, ale nie w każdym czasie i nie w każdym miejscu Nauczyciel ma prawo do wyrażania poglądów, ale nie na lekcji fizyki, nawet nie na lekcjach historii Urzędnik ma prawo do poglądów, ale nie podczas obsługiwania petenta, wtedy ma być apolityczny Sądca ma prawo do poglądów,, ale nie podczas wydawania wyroku. Temida nie ma poglądów Ksiądz ma prawo do poglądów, ale nie do ich głoszenia zamiast kazania, bo TO SZKODZI KOŚCIOŁOWI. Podobnie kościół nie jest miejscem do głoszenia praktycznej pochwały naturyzmu, choć każdy ma prawo być naturystą.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Przypomnieć co już pisałem? >Obecność Gołębiowskiego na ingresie biskupa Odera, po papieskim zakazie publicznego sprawowania kultu za ukrywanie pedofilii duchownych. OK. W takim razie mam pytania odnoście Odera: 1. Czy możesz podać treść tego papieskiego zakazu? 2. Jak zareagował na oskarżanie? Czy wyraził skruchę? Czy obiecał poprawę? 3. Jakiego okresu dotyczył zakaz? Pytania odnośnie Gołębiowskiego: 1. Jaki zakaz złamał? 2. Jakie prawo złamał? Jeśli jesteś w stanie okiełznać niekontrolowane emocje (nie użyłem słowa, którego tak nie lubisz), to odnieś się tylko i wyłącznie do tego jednego tematu związanego z tym ingresem. Bez wrzutek o innych, których tez darzysz podobni silnym negatywnym uczuciem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | episkopat.(*)w-uroczystosciach-w-gliwicach/ Cytat:Obecność abp. Gołębiewskiego pośród koncelebransów uroczystości w Gliwicach była złamaniem obowiązującego nakazu kościelnego - czytamy w oświadczeniu rzecznika Konferencji Episkopatu Polski ks. Leszka Gęsiaka SJ w sprawie udziału abp. Mariana Gołębiewskiego w święceniach biskupich i ingresie biskupa diecezjalnego Sławomira Odera.
Publikujemy pełny tekst oświadczenia:
Oświadczenie Rzecznika KEP w sprawie udziału abp. Mariana Gołębiewskiego w uroczystościach w Gliwicach
11 marca 2023 roku odbyły się w katedrze gliwickiej święcenia biskupie i ingres biskupa diecezjalnego Sławomira Odera. Okolicznościową Eucharystię koncelebrował również arcybiskup wrocławski senior Marian Gołębiewski, który 21 sierpnia 2021 roku otrzymał ze Stolicy Apostolskiej "zakaz uczestniczenia w jakichkolwiek uroczystościach publicznych, zarówno kościelnych, jak i świeckich" (por. Komunikat Archidiecezji Wrocławskiej dotyczący abp. Mariana Gołębiewskiego, arcybiskupa seniora wrocławskiego). Obecność abp. Gołębiewskiego pośród koncelebransów uroczystości w Gliwicach była zatem złamaniem obowiązującego nakazu kościelnego.
Zgodnie z prawem kościelnym arcybiskup senior podlega wyłącznie bezpośredniej jurysdykcji Stolicy Apostolskiej. Żaden z biskupów w Polsce, w tym również Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, nie ma prawnych możliwości dyscyplinowania któregokolwiek z biskupów w podobnych sytuacjach. Podjęcie jakichkolwiek kroków prawnych wobec abp. Gołębiewskiego z racji złamania przez niego zakazu kościelnego leży wyłącznie w gestii Stolicy Apostolskiej, która za pośrednictwem Nuncjatury została niezwłocznie poinformowana o zaistniałym incydencie.
Leszek Gęsiak SJ Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski
Warszawa, 13 marca 2023 roku wystarczy? > Jeśli jesteś w stanie okiełznać niekontrolowane emocjeBiskupom wchodzącym w skład episkopatu też tak napiszesz? Pytałem o CYTAT z moich słów, z którego wynika nienawiść Ucieczka A może komunikat rzecznika prasowego KEP jest dowodem mojej nienawiści do Kościoła?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | > wystarczy?Dziękuję, nareszcie jakiś konkret. Dziękuję, że ujawniłeś, z czym masz problem. Na podstawie dotychczasowych wypowiedzi oraz komunikatu domyślam się, że: 1. Nie masz pretensji do Odera, 2. Nie oskarżasz o nic Odera, 3. Zdenerwowałeś się obecnością Gołębiowskiego na ingresie. 4. Odczuwasz głęboką potrzebę szczególnego ukarania Gołębiowskiego za to załamanie zakazu. 5. Żądasz publicznej informacji czy Watykan został o tym poinformowany (to akurat jest podane w komunikacie). 6. Żądasz publicznej informacji jak Watykan zareagował. 7. Żądasz publicznej informacji czy Gołębiowski wyraził skruchę. 8. Żądasz publicznej informacji czy został kolejny raz ukarany i w jaki sposób. 9. Koniecznie chcesz osobiście poinformować papieża o tym fakcie. Na stronie Vatican News podają adres: Aby napisać list do Papieża Franciszka, możesz zaadresować go: "Jego Świątobliwość Papież Franciszek. Casa Santa Marta. 00120 Città del Vaticano ". Możesz też kontaktować się za pośrednictwem Nuncjatury: Al. J. Ch. Szucha 12; 00-582 Warszawa; +48 22 596 93 20; + 48 22 596 93 22; lp.tapoksipe@arutajcnun. Nuncjuszem jest abp Antonio Guido Filipazzi > Biskupom wchodzącym w skład episkopatu też tak napiszesz?Proszę, przypomnij, co oni do mnie pisali. O co pytali? Czy używali jakichś zwrotów świadczących o nienawiści? > Pytałem o CYTAT z moich słów, z którego wynika nienawiśćNie ma sprawy. Myslałem, że pamiętasz co pisałeś, skoro wielokrotnia-e wto samo wklejałeś: tzw biskupem Jędraszewskim zionącym nienawiścią do wrogów pewnej partii, albo też "ks" Rydzykiem z kościoła św Mamony, "ks" Makulskim z kościoła św Pychy, Tokarczukiem z kościoła św. Pedofilii, "bpem" Gądeckim z kościoła św Wąsika, czy przyjmować komunię w kościele w Dąbrowie Górniczej z rąk pracodawcy męskich dziwek?> UcieczkaTak, ucieczka do konkretnych informacji, do których da się odnieść. > A może komunikat rzecznika prasowego KEP jest dowodem mojej nienawiści do Kościoła?Na jakiej podstawie tak uważasz? Czy sa w nim jakieś przejawy nienawiści, złych emocji? Uważam, że to konkretna, rzetelna informacja. Bez zabarwień emocjonalnych.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >>wystarczy? >Dziękuję, nareszcie jakiś konkret. Znalazłem go w 15 sekund.
>Dziękuję, że ujawniłeś, z czym masz problem. Na podstawie dotychczasowych wypowiedzi oraz komunikatu domyślam się, że: Powinieneś domyślić się, że emerytowany wrocławski arcybiskup złamał papieski zakaz. To jest najważniejsze.
>1. Nie masz pretensji do Odera, Mam. Nie powinien dopuścić do takiej sytuacji. Nie powinien zapraszać go na ingres
>2. Nie oskarżasz o nic Odera, Nie jestem oskarżycielem. Zauważam jedynie potężny niesmak po jego zachowaniu wśród wiernych i niektórych duchownych diecezji, bo to oni za biskupa przed wiernymi oczami świecą (a nawet jednego biskupa z którym rozmawiałem) wyrażany także w katolickiej prasie Postępowanie Odera niszczy zaufanie do Kościoła
>3. Zdenerwowałeś się obecnością Gołębiowskiego na ingresie. Ja tak, Ty też?
>4. Odczuwasz głęboką potrzebę szczególnego ukarania Gołębiowskiego za to załamanie zakazu. Nie jestem sędzią. Od karania są inni, ale jak widzisz episkopat umył ręce. Ta sytuacja nie powinna mieć miejsca i mocno zaszkodziła Kościołowi
>6. Żądasz publicznej informacji jak Watykan zareagował. >8. Żądasz publicznej informacji czy został kolejny raz ukarany i w jaki sposób. Nie. Mleko się rozlało. Papież i tak nałożył niemal najsurowszą karę, ale nie ma egzekucyjnej mocy. Nie ma w Polsce policji, która zatrzymałaby Gołębiowskiego na rogatkach Wrocławia.
>7. Żądasz publicznej informacji czy Gołębiowski wyraził skruchę. Tak, chciałbym wiedzieć, czy wyraził skruchę. Dotąd nie znalazłem informacji na ten temat, ale nie przypuszczam, żeby którykolwiek z polskich biskupów, był w stanie wyrazić skruchę
>9. Koniecznie chcesz osobiście poinformować papieża o tym fakcie. To TWOJA idea. nie ja, ale TY zasugerowałeś, podając siglum, że powinienem to zrobić, A może Ty powinieneś to zrobić skoro już wiesz? Przy okazji udowodniłbyś, że to możliwe. Mogę Ci pomóc w przekładzie na hiszpański.
Zaskakuje mnie jedno, że katolik, jakim się mienisz, nie wie o tym co dzieje się w polskim Kościele
>Możesz też kontaktować się za pośrednictwem Nuncjatury: Po co? Nuncjatura wie. A może Ty to zrób, chyba też bulwersuje Cię ta sytuacja...
>>Pytałem o CYTAT z moich słów, z którego wynika nienawiść >Nie ma sprawy. Myslałem, że pamiętasz co pisałeś, skoro wielokrotnia-e wto samo wklejałeś: > tzw biskupem Jędraszewskim zionącym nienawiścią do wrogów pewnej partii, To nie jest moja nienawiść, to stwierdzenie faktu. Słuchałem kilku jego kazań.
>albo też "ks" Rydzykiem z kościoła św Mamony, To nie jest nienawiść, to stwierdzenie faktu. Rydzyk jest duchownym kościoła św. Mamony
>"ks" Makulskim z kościoła św Pychy, To nie jest nienawiść, to stwierdzenie faktu. Widziałeś kiedyś Licheń, tę świątynię św. Pychy?
>Tokarczukiem z kościoła św. Pedofilii, To nie jest nienawiść, to stwierdzenie faktu. Chronił pedofilów.
>"bpem" Gądeckim z kościoła św Wąsika, To nie jest nienawiść, to stwierdzenie faktu. Napisał publiczny list w jego obronie
>czy przyjmować komunię w kościele w Dąbrowie Górniczej z rąk pracodawcy męskich dziwek? To nie jest nienawiść, to stwierdzenie faktu. Za to wyleciał sosnowiecki biskup.
To jest KRYTYKA Jeśli przypominanie FAKTÓW jest nienawiścią, to co nią nie jest? Udawanie, że się tego nie widzi? Przecież te patologie odpychają ludzi od Kościoła
Przypomnę, bo znów uciekłeś jak Hamerlik:
>Każdy człowiek, każdy obywatel ma prawo do posiadania poglądów politycznych i ma prawo do ich wyrażania.
Tak. Każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów, ale nie w każdym czasie i nie w każdym miejscu
Nauczyciel ma prawo do wyrażania poglądów, ale nie na lekcji fizyki, nawet nie na lekcjach historii Urzędnik ma prawo do poglądów, ale nie podczas obsługiwania petenta, wtedy ma być apolityczny Sądca ma prawo do poglądów,, ale nie podczas wydawania wyroku. Temida nie ma poglądów Ksiądz ma prawo do poglądów, ale nie do ich głoszenia zamiast kazania, bo TO SZKODZI KOŚCIOŁOWI. Podobnie kościół nie jest miejscem do głoszenia praktycznej pochwały naturyzmu, choć każdy ma prawo być naturystą.
Nie odniosłeś się do tych argumentów, a są przez Ciebie sprowokowane
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Znalazłem go w 15 sekund. No właśnie, a droczyłeś się przez wiele postów. Po co? >Powinieneś domyślić się, że emerytowany wrocławski arcybiskup złamał papieski zakaz. To jest najważniejsze. Gdybym był kobietą, to domyśliłbym się. Oczekuję jednoznaczności, konkretów. >Nie powinien dopuścić do takiej sytuacji. Nie powinien zapraszać go na ingres Zgłoś do Watykanu lub nuncjusza, że żądasz przykładnego ukarania go i umieszczenia pod publicznym pręgierzem. Wyjaśnij, że nie zaznasz spokoju, dopóki nie zostanie ukarany zgodnie z Twoimi oczekiwaniami. >Nie jestem oskarżycielem. W takim razie nie oskarżaj. Zapomnij. >Postępowanie Odera niszczy zaufanie do Kościoła Ale tylko wśród niewierzących albo takich, dla których jedynie kler jest Kościołem. >Ja tak, Ty też? Nie emocjonuje się. Nawet nie zwróciłem na top uwagi. Uważam, że stanowisko Episkopatu było wystarczającą reprymendą. >Nie jestem sędzią. Ale krzyczysz: Ukrzyżuj go, ukrzyżuj go! > Od karania są inni, ale jak widzisz episkopat umył ręce. Jak widzisz Episkopat zajął wyraźne i jednoznaczne stanowisko. Okazał wyraźną dezaprobatę. I przekazał sprawę przekazał do Watykanu. Postąpił zgodnie z posiadanymi kompetencjami. >Ta sytuacja nie powinna mieć miejsca i mocno zaszkodziła Kościołowi Zaszkodziło medialne rozdmuchiwanie przez wrogów Kościoła. Miało wpływ na tych, którzy chodzą do kościoła z przyzwyczajenia, ale bez wiary. > Papież i tak nałożył niemal najsurowszą karę, ale nie ma egzekucyjnej mocy. Nie ma w Polsce policji, która zatrzymałaby Gołębiowskiego na rogatkach Wrocławia. Z tym musisz zwrócić się do Tuska, Giertycha czy Bodnara. Podpowiedz paragraf. Na pewno z radością uczynią wszystko, co może zaszkodzić Kościołowi. >Tak, chciałbym wiedzieć, czy wyraził skruchę. Dotąd nie znalazłem informacji na ten temat, ale nie przypuszczam, żeby którykolwiek z polskich biskupów, był w stanie wyrazić skruchę Słusznie. Gdyby Twój syn coś ukradł w sklepie, albo żona zdradziła, to zapewne przymusiłbyś do wykupienia ogłoszenia w mediach, w którym przyznaliby się do winy i przeprosili. Wydaje mi się, że musisz złożyć pozew z powództwa cywilnego. >>9. Koniecznie chcesz osobiście poinformować papieża o tym fakcie. >To TWOJA idea. nie ja, ale TY zasugerowałeś, podając siglum, że powinienem to zrobić, Po co informować o tym, o czym został poinformowany przez Episkopat? >Zaskakuje mnie jedno, że katolik, jakim się mienisz, nie wie o tym co dzieje się w polskim Kościele Po pierwsze: Nigdzie nie napisałem, że jestem katolikiem. Uważam, że nie masz podstaw do twierdzenia, że się nim mienię. Interesuje mnie dobro, które jest udziałem Kościoła. A o tym co złe, chcę zapomnieć natychmiast po wytknięciu i ew. ukaraniu lub okazaniu skruchy. >To nie jest nienawiść, to stwierdzenie faktu. Zatem wytłuszczę i pogrubię to, co świadczy o nienawiści. Jak też to, co nie jest stwierdzeniem faktu. tzw biskupem Jędraszewskim zionącym nienawiścią do wrogów pewnej partii , "ks" Rydzykiem z kościoła św Mamony , Rydzyk jest duchownym kościoła św. Mamony "ks" Mazulskim z kościoła św Pychy Widziałeś kiedyś Licheń, tę świątynię św. Pychy ? Tokarczukiem z kościoła św. Pedofilii , "bpem" Gądeckim z kościoła św Wąsika czy przyjmować komunię w kościele w Dąbrowie Górniczej z rąk "pracodawcy męskich dziwek" ? W każdym razie nie podałeś żadnych faktów związanych z tym opluwaniem. To przykład nienawiści. > Napisał publiczny list w jego obronie Kto napisał? W czyjej obronie? Czy nie jest tak, że każdy ma prawo do obrony? >Jeśli przypominanie FAKTÓW jest nienawiścią, to co nią nie jest? W tym rzecz, że żadnych faktów nie przedstawiłeś. Tylko nienawistne opluwanie. >Przecież te patologie odpychają ludzi od Kościoła Tak, uważam tę nieokiełznaną nienawiść za czynnik odpychający ludzi od Kościoła. A jeśli na dodatek udajesz przed kimś katolika, to tym bardziej. >Przypomnę, bo znów uciekłeś jak Hamerlik: Czego dowodem jest to, że odpowiedziałem. Ale zrobię to jeszcze raz. Ale więcej nie będę powtarzać. Jeśli nie czytasz, jeśli się boisz przyznać do tego, że nie masz racji, to nie ma sensu powielać. >Tak. Każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów, ale nie w każdym czasie i nie w każdym miejscu Zgoda. >Nauczyciel ma prawo do wyrażania poglądów, ale nie na lekcji fizyki, nawet nie na lekcjach historii Ma obowiązek. Fizyk do wyrażania poglądów na temat prawa ciążenia, trzeciej zasady dynamiki, teorii względności, a historyk ma obowiązek do wyrażanie opinii obrony Głogowa, bitwy pod Grunwaldem czy powstania styczniowego, aby w ten sposób pobudzić uczniów do wyrażania własnego zdania na te tematy. >Urzędnik ma prawo do poglądów, ale nie podczas obsługiwania petenta, wtedy ma być apolityczny Jego poglądy nie mogą wpływać na jego decyzje. Ale nie ma obowiązku ukrywania. >Sądca ma prawo do poglądów,, ale nie podczas wydawania wyroku. Temida nie ma poglądów Ma obowiązek podawania w uzasadnieniu. >Ksiądz ma prawo do poglądów, ale nie do ich głoszenia zamiast kazania, Nie ma prawa do wygłaszania stricte politycznych, tj. dotyczących walki o władzę, poglądów w trakcie liturgii. Ksiądz ma obowiązek do wypowiadania swoich poglądów zgodnych z Nauką Chrystusa i Nauką Kościoła w dziedzinie rodzinnej, społecznej, zbawienia... >Podobnie kościół nie jest miejscem do głoszenia praktycznej pochwały naturyzmu, choć każdy ma prawo być naturystą. Ale naturysta w stroju służbowym nie ma prawa przebywać w kościele, ani żadnym miejscu publicznym, które nie jest przeznaczone dla takowych. >Nie odniosłeś się do tych argumentów, a są przez Ciebie sprowokowane Teraz odniosłem się po raz drugi.. Odnoszę się tylko do tematów, które poruszasz. Nie proponuję nowych Andrzej.51 zaproponował inną dyskusję. Wydaje mi się, że może być ona bardziej absorbująca. Od Środy będę mniej aktywny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >>Znalazłem go w 15 sekund. >No właśnie, a droczyłeś się przez wiele postów. Po co? Dlaczego od razu nie przyjąłeś do wiadomości? Doprawdy nie wiesz co się dzieje w polskim Kościele? Wszystko trzeba udowadniać? Przykro mi, nie udowodnię Ci, że Bierut umarł
>>Powinieneś domyślić się, że emerytowany wrocławski arcybiskup złamał papieski zakaz. To jest najważniejsze. >Gdybym był kobietą, to domyśliłbym się. Oczekuję jednoznaczności, konkretów. Dostałeś, i ten konkret jest najważniejszy, a pisałem o tym wiele razy
>>Nie powinien dopuścić do takiej sytuacji. Nie powinien zapraszać go na ingres >Zgłoś do Watykanu lub nuncjusza Nuncjusz był przy tym. Poczytaj kto konsekrował Odera Wszystko na tacy? jajka Ci też obierają? Nie powinien dopuścić do takiej sytuacji. Nie powinien zapraszać go na ingres. To jest najistotniejsze
>>Postępowanie Odera niszczy zaufanie do Kościoła >Ale tylko wśród niewierzących Rozumiem, Ciebie nie ruszyło, Ty wierzysz w Kościół, ja w Boga
>Nie emocjonuje się Rozumiem, sprawy Kościoła Cię nie obchodzą. Mnie tak
>>Nie jestem sędzią. >Ale krzyczysz: Ukrzyżuj go, ukrzyżuj go! A ty, że zjadłem ci nerkę Przestań zmyślać.
>> Od karania są inni, ale jak widzisz episkopat umył ręce. >Jak widzisz Episkopat zajął wyraźne i jednoznaczne stanowisko Pewnie Cię to oburza Zajął stanowisko, że nic nie może
>>Ta sytuacja nie powinna mieć miejsca i mocno zaszkodziła Kościołowi >Zaszkodziło medialne rozdmuchiwanie przez wrogów Kościoła. Każdy kto nie podchodzi bezkrytycznie do księży jest wrogiem Kościoła? Gdyby zamieść sprawę pod dywan, to by nie zaszkodziło? Pisały o tym katolickie gazety. Wymieniłem je
"Wam się kolego ustrój nie podoba. Do dzisiaj pamiętam osłupienie moje, że ten pijak się nazywał ustrojem " Jan Pietrzak
>Miało wpływ na tych, którzy chodzą do kościoła z przyzwyczajenia, ale bez wiary. Prawdziwie wierzący nie zwracają uwagi na łajdactwa duchowieństwa?
>> Papież i tak nałożył niemal najsurowszą karę, ale nie ma egzekucyjnej mocy. Nie ma w Polsce policji, która zatrzymałaby Gołębiowskiego na rogatkach Wrocławia. >Z tym musisz zwrócić się do Tuska, Tusk nie ma prawa egzekwować kościelnych kar
>Wydaje mi się, że musisz złożyć pozew z powództwa cywilnego. Wydaje mi się, że modlisz się do biskupów a nie do Boga
Wg Ciebie biskupowi wolno wszystko, nawet przestępstwa, ale krytyka pochodzi tylko od wrogów Kościoła Pierwszym wrogiem jest papież, a w Polsce ks Boniecki?
>>>9. Koniecznie chcesz osobiście poinformować papieża o tym fakcie. >>To TWOJA idea. nie ja, ale TY zasugerowałeś, podając siglum, że powinienem to zrobić, >Po co informować o tym, o czym został poinformowany przez Episkopat? To po co przywołałeś cytat o powiadamianiu Kościoła? To były Twoje słowa
>>Zaskakuje mnie jedno, że katolik, jakim się mienisz, nie wie o tym co dzieje się w polskim Kościele >Po pierwsze: Nigdzie nie napisałem, że jestem katolikiem. Prawda. Ja nim jestem i dlatego leży mi na sercu odchodzenie ludzi od Kościoła, który pełen jest złajdaczonego duchowieństwa.
>Interesuje mnie dobro, które jest udziałem Kościoła. A o tym co złe, chcę zapomnieć Proponuję zacząć od Piotrowskiego i Penkali. Zapomnij
>>To nie jest nienawiść, to stwierdzenie faktu. >Zatem wytłuszczę i pogrubię to, co świadczy o nienawiści. Jak też to, co nie jest stwierdzeniem faktu. > biskupem Jędraszewskim zionącym nienawiścią do wrogów pewnej partii To jest FAKT. Słyszałeś któreś z jego kazań?
> Rydzykiem z kościoła św Mamony >Rydzyk jest duchownym kościoła.... ... św. Mamony Nie można służyć dwom panom. To z Ewangelii
>"ks" Mazulskim z kościoła św Pychy Widziałeś kościół św. Pychy w Licheniu? Poczytaj historię dzwonu Zygmunt na Wawelu Do czasu Lichenia nawet niemieccy katolicy we Wrocławiu (!) nie poważyli się odlać większego. Widziałeś złotą kopułę? Widziałeś pomnik Makulskiego przed kościołem?
>"bpem" Gądeckim z kościoła św Wąsika Czytałeś list Gądeckiego w sprawie Wąsika i Kamińskiego?
>czy przyjmować komunię w kościele w Dąbrowie Górniczej z rąk pracodawcy męskich dziwek Nie odpowiedziałeś na pytanie czy taka komunia jest ważna
>W każdym razie nie podałeś żadnych faktów związanych z tym opluwaniem. LITOŚCI !!!!!!! Nie słyszałeś o skandalu w Dąbrowie? Gdzie Ty żyjesz?
>> Napisał publiczny list w jego obronie >Kto napisał? W czyjej obronie? Gdzie Ty żyjesz? Nigdy nie czytasz gazet, nie słuchasz radia?
>Czy nie jest tak, że każdy ma prawo do obrony? Czy ktoś to poddaje w wątpliwość?
>>Jeśli przypominanie FAKTÓW jest nienawiścią, to co nią nie jest? >W tym rzecz, że żadnych faktów nie przedstawiłeś.
Kilku zbirów zabiło księdza Popiełuszkę Przykro mi , nie dostarczę Ci jego aktu zgonu, ani wyroków na które zostali skazani Jeśli o tym nie słyszałeś to trudno
>>Nauczyciel ma prawo do wyrażania poglądów, ale nie na lekcji fizyki, nawet nie na lekcjach historii >Ma obowiązek. Fizyk do wyrażania poglądów na temat prawa ciążenia,
1 Nie istnieją poglądy na temat prawa ciążenia 2 Rozmawiamy o politycznych poglądach
>>Urzędnik ma prawo do poglądów, ale nie podczas obsługiwania petenta, wtedy ma być apolityczny >Jego poglądy nie mogą wpływać na jego decyzje. A poglądy księdza na treść jego kazań
>>Ksiądz ma prawo do poglądów, ale nie do ich głoszenia zamiast kazania, >Nie ma prawa do wygłaszania stricte politycznych, tj. dotyczących walki o władzę, Teraz wierzę, że nie jesteś katolikiem, skoro nie bywasz w kościele na niedzielnej mszy Możesz w necie poszukać kazania biskupa Długosza na temat Ewangelistów Morawieckiego i Szumowskiego. Pójdź do kościoła przed następnymi wyborami Polecam zwłaszcza diecezje na wschodzie Polski
>poglądów w trakcie liturgii. Ksiądz ma obowiązek do wypowiadania swoich poglądów zgodnych z Nauką Chrystusa i Nauką Kościoła w dziedzinie rodzinnej, społecznej, zbawienia... Czyli nie o polityce
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Andej (374 punktów) | >Dlaczego od razu nie przyjąłeś do wiadomości? Bo nie wiedziałem o co chodzi. >Doprawdy nie wiesz co się dzieje w polskim Kościele? Wiem. Np. Synod o synodalności, działanie Caritasu... >Wszystko trzeba udowadniać? >Przykro mi, nie udowodnię Ci, że Bierut umarł Czy ma to wielkie znaczenie? Pamiętam jego pogrzeb. Ale do trumny nie zaglądałem,. Widziałem tylko jak ją wieźli na lawecie. >Dostałeś, i ten konkret jest najważniejszy, a pisałem o tym wiele razy Znów się droczysz. Bawi to? >Rozumiem, Ciebie nie ruszyło, Ty wierzysz w Kościół, ja w Boga Wątpię. Skoro nie wiesz, czym jest Kościół.
Znów ta wściekłość. Lubisz nurkować w szambie. Specyficzne hobby. Wyszukujesz w Kościele wszystko co złe. Widzisz tylko błędy. Jako ten bezgrzeszny masz pełne ręce kamieni. Rodzinne też zapewne opluwasz i wywlekasz wszystkie grzeszki, aby sąsiedzie wiedzieli. A może równocześnie kablujesz na Policję i pilnujesz, aby każdemu dowalili.
Gdybyś kochał Boga, to odnalazłbyś w Biblii liczbę 77. I znałbyś przykazanie Chrystusowe. J 14.24.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >>Doprawdy nie wiesz co się dzieje w polskim Kościele? >Wiem. Np. Synod o synodalności, działanie Caritasu...
Ale o skandalu w Dąbrowie nie słyszałeś, o ingresie też nie, o karnym odwołaniu biskupów w Kaliszu, Bydgoszczy, Wrocławiu?
Znam Caritas i inne dzieła. I doprawdy nie rozumiem dlaczego krakowski biskup przez rok odmawiał audiencji diecezjalnemu dyrektorowi, o czym pisała KATOLICKA prasa
>>Wszystko trzeba udowadniać? >>Przykro mi, nie udowodnię Ci, że Bierut umarł >Czy ma to wielkie znaczenie? Nie, znaczenie ma to, że trzeba Ci szukać dowodów na to, co jest podane na tacy w prasie czy w radio
>>Rozumiem, Ciebie nie ruszyło, Ty wierzysz w Kościół, ja w Boga >Wątpię. Skoro nie wiesz, czym jest Kościół. Właśnie udowodniłeś, że mam rację
>Znów ta wściekłość Znów ta zjedzona nerka Dyskutuj na temat nie o mnie
Ja mam prawo byś wściekły, ale mimo to używam argumentów i faktów Mam prawo być wściekły na tych, których wymieniłem. Doprawdy trzeba bezkrytycznie podchodzić do kleru, żeby być dobrym katolikiem? Doprawdy tylko wrogowie Kościoła widzą grzechy kleru? Pychę, chciwość, nieczystość, nieumiarkowanie.....
Czasem wolę pójść do husyckiego zboru posłuchać prawdziwego kazania, niż bełkotu katolickiego na tyle leniwego, że nie chciało mu się popracować nad kazaniem. A w Polsce katoliccy księża nie mają innych obowiązków, nie muszą pracować 8 godzin w fabrykach, czy na poczcie
>Lubisz nurkować w szambie Nie lubię, to szambo wybija z kazań
>Wyszukujesz w Kościele wszystko co złe To niech się ten Kościół nawróci.
>Widzisz tylko błędy. Nie. Z tobą, fanatycznym miłośnikiem kleru rozmawiam o błędach. Ale napisałem Ci o Lemańskim, Bonieckim Nossolu. Dwóch ostatnich znam osobiście, biskup był gościem w moim domu, a ja u niego w Kamieniu. Napisałem Ci o tych duchownych, nie doczytałeś, doszukując się w moich wpisach nienawiści
>Rodzinne też zapewne opluwasz I zjadłem nerkę twojej matki, zmyślaj dalej
>i wywlekasz wszystkie grzeszki, aby sąsiedzie wiedzieli. A może równocześnie kablujesz na Policję i pilnujesz, aby każdemu dowalili. Wątrobę też
>Gdybyś kochał Boga Nie Ty mnie z tego rozliczysz Gdyby tzw ks Rydzyk kochał Boga, to by zaufał, że bez luksiurnego samochodu też można głosić Ewangelię
Gdyby Gądecki kochał Boga, nie musiałby od państwa dostawać milionów na remont willi na emeryturę (pewnie też nie czytałeś)
Gdyby Jędraszewski kochał Boga, nie nazwałby Człowieka zarazą
Gdyby Długosz kochał Boga, nie nawoływałby do głosowania na konkretnych polityków
Gdyby Tyrawa kochał Boga, zakazałby pedofilowi kontaktów z dziećmi
Wiesz jak mieszka abp Nossol? Dwa pokoje. Jakoś wystarczy, a jeszcze tłumaczy, że dwa, bo biblioteka za duża na jeden
>to odnalazłbyś w Biblii liczbę 77. I znałbyś przykazanie Chrystusowe. J 14.24. Poczytaj też o młyńskim kamieniu u szyi. To też jest w Ewangelii
Ty liczbę 77 kojarzysz z wybaczaniem łajdactw biskupom. Mnie nie skrzywdzili, skrzywdzili Kościół. Jeśli twierdzisz, że odchodzą jedynie ludzie małej wiary, to się mylisz, a do tego... kto ma tę wiarę budować? Janiak? Tyrawa? Głódź?
I "Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych....." Też z Ewangelii
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Ja mam prawo byś wściekły, ale mimo to używam argumentów i faktów >Mam prawo być wściekły na tych, których wymieniłem. Bo szukasz w Kościele tylko zła. Jak totalitarny prokurator. Na tym polega nienawiść. Natomiast katolicy szukają dobra, miłości. I czynią dobro. I okazują miłość. >Ja mam prawo byś wściekły, ... ... na Jezusa Chrystusa, za to, że dał przykazania miłości.
Zastanów się, kto Ci dał prawo do wciekłej nienawiści.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > >Ja mam prawo byś wściekły, ale mimo to używam argumentów i faktów> >Mam prawo być wściekły na tych, których wymieniłem.> Bo szukasz w Kościele tylko zła.I zjadłem nerkę twojej matce PRZESTAŃ ZMYŚLAĆ HAMERLIKU !!!!!!! > Natomiast katolicy szukają dobra, miłości. I czynią dobro. I okazują miłość.Gdzie ją znajdę? U wymienionych biskupów? > >Ja mam prawo byś wściekły, ...> ... na Jezusa Chrystusa, za to, że dał przykazania miłości.Nie, na tych co w jego imię gwałcą dzieci i tych co ich ukrywają, na tych, którzy zatrudniają homoprostytutki i podają im zabójcze leki na potencję, na tych którzy budują SOBIE pomniki, na tych, którzy nie uznają kościoła ale PiSkościół, na tych którzy widzą tylko stan konta. I na dewotów gotowych całować biskupią dupę nazywając ją Kościołem Cytowałem Pietrzaka, skoro pamiętasz pogrzeb Bieruta, to pewnie wiesz o czym piszę Na końcu tekst Na tych, którzy przykazanie miłości zamieniają zamieniają w nienawiść do "zarazy" J Ę D R A S Z E W S K I To ma być miłość bliźniego? > Zastanów się, kto Ci dał prawo do wciekłej nienawiści.JEZUS Wierz dalej w swój kościół, wierz w sobie dalej, że księża sperma jest błogosławiona w ustach 10-latki, że luksuiurna willa i superbryka jest Kościołowi niezbędna, że trzeba pozwalać na orgie na plebaniach, że bez PiSu kościół zginie, że w Dąbrowie ksiądz udziela prawdziwej komunii dłońmi umazanymi lekami na potencje Ja wolę wiarę w Boga "Do dzisiaj pamiętam osłupienie moje, że ten tuman się nazywa ustrojem! W pierwszej klasie to było na przerwie, nauczyciel szedł łapiąc się ściany, ja jak dziecko naiwne spostrzegłem: - pan plofesol jest pseciez pijany! Wielka z tego zrobiła się sprawa, był dywanik, dyrektor, przemowa... Ty smarkaczu na przyszłość uważaj! Tobie chyba się ustrój nie podoba! Wszyscy w pracy prezesa się bali, bo choć cham był, partyjny i przygłup, ulubieńcem był szefa Centrali, o czym z kumplem gadałem raz w kiblu. Ktoś nas kapnął i wkrótce już w kadrach wymówienia leżały gotowe. Zabierajcie się panowie do diabła! Wam panowie się ustrój nie podobie! Na zebraniu koterii szanownej zapytałem niechcący, przypadkiem, czy sekretarz i skarbnik by mogli wytłumaczyć gdzie nasze są składki? Na komendę mnie wzięto nazajutrz. Bardzo groźne padały tam słowa: Wam się chyba nie podoba socjalizm! Wam ob-telu się ustrój nie podoba! Do dzisiaj pamiętam osłupienie moje, że złodziei nazywają ustrojem! Raz przed mięsnym w kolejce dreptałem, nagle widzę jak gdzieś z tylnej strony ekspedientki z zaplecza dźwigają podejrzanie ciężarne toboły! Mięsem ciskać zacząłem potwornym,. nie golonką, niestety, lecz w słowach...! A tu jeden mi mówi przystojniak: - panu, kurde, się ustrój nie podoba! Do dzisiaj nie mija osłupienie moje, że to, kurde, się nazywa ustrojem!" Jan Pietrzak Jak ulał pasuje do polskiego kościoła Tekst pochodzi z www.teksto(*)_pietrzak,oslupienie_moje.html
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >>Bo szukasz w Kościele tylko zła. >I zjadłem nerkę twojej matce >PRZESTAŃ ZMYŚLAĆ HAMERLIKU !!!!!!! Nie dziwię się, że słowa prawdy wywołują wściekłość. Tak działa szatan w człowieku. Zauważ, że już nawet nie potrafisz wymyślić żadnego argumentu, tak jesteś zaślepiony nienawiścią.
Zapewne nie wiesz o tym, ale codziennie (od kiedy dyskutujemy) modlę się w Twojej intencji. I o Twoje zbawienie. O to, abyś usłyszał głos Bożej miłości i wyrzekł się podpuchy szatana.
Tyle razy użyłeś słowa Hamerlik, ze aż =wpisałem do wyszukiwarki. Hamerlik Paweł - doradca podatkowy. Nie znam go. Jeśli rzeczywiście znasz go osobiście, to nie powinieneś mylić z nim innych osób.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | >>>Bo szukasz w Kościele tylko zła. >>I zjadłem nerkę twojej matce >>PRZESTAŃ ZMYŚLAĆ HAMERLIKU !!!!!!! >Nie dziwię się, że słowa prawdy wywołują wściekłość.
Jakiej prawdy? Udawania, że rydzyk ma superbryke? Czy że księża sperma jest komunią w ustach 10-latki? czy, że Jędraszewski nazwał Człowieka zarazą? czy że Tyrała krył gwałciciela dzieci? czy, że Gołębiowski był na ingresie mimo zakazu czy że w Dąbrowie nie zatrudniano męskich kurew?
>Zauważ, że już nawet nie potrafisz wymyślić żadnego argumentu, tak jesteś zaślepiony nienawiścią. Podaję FAKTY. Potwierdzone przez KEP Nienawiść zmyśliłeś, na argumeta Cię nie stać, jedynie na zmyślenia.
>Zapewne nie wiesz o tym, ale codziennie (od kiedy dyskutujemy) modlę się w Twojej intencji. Do Jędraszewskiego, Gądeckiego, Janiaka, Rydzyka, Tyrawy, Tokarczuka, Kaszaka, Długosza, Odera, czy Gołębiowskiego?
Beatyfikuj ich, ja nie zamiaruję
>I o Twoje zbawienie. Nie zależy od Ciebie, ani twoich idoli z Dąbrowy. Sam za siebie odpowiadam. Przed Bogiem, nie przed proboszczem.
>O to, abyś usłyszał głos Bożej miłości Wyrażany głosem Jędraszewskiego? Janiaka? Gołębiowskiego? Tyrawy?
Przeczytaj prosty komunikat klerofilu:
Pewnego dnia w kościele miał być biskup. Jednym z parafian było dziecko z downem, które nie tolerowało siedzenia inaczej niż w pierwszej ławce (przestrzeń), więc siedziało w pierwszej, tzw ksiądz kierując się "przykazaniem miłości" kazał rodzicom wyjść z dzieckiem z kościoła, żeby biskup nie widział kaleki.
Wiesz, klerofilu, czym jest przykazanie miłości? Ile dzieci z downem adoptowałeś? "cokolwiek uczyniliście....." ILE? Proste pytanie ILE!!!!!!!!!!!!!!! Jeśli żadnego, twoja modlitwa za mnie jest warta tyle co święte gówno Twoich idoli
Modlitwa nic nie kosztuje Ile dzieci z downem adoptowałeś?
Ilu adoptował Twój idol Jędraszewski? Ilu można by zapewnić przyszłość za brykę rydzyka? Ilu za posiadłości Głódzia? Ilu za remont willi Gądeckiego?
za trudne pytania dla klerofila? Cokolwiek uczyniliście.... Uczynili. Chronili tych , którzy uczynili, gwałcili dzieci
K....A nigdy nie słyszałeś o tym?????? Za co wyleciał z posady Janiak, Tyrawa, Gołębiowski?
Nie stać Cię na odpowiedź?
za nich się módl.
Cokolwiek uczyniliście.... Czy ksiądz, który ustami Jezusa został potępiony ma prawo spowiadać? Rozumiem, nie odpowiesz. Wiem klerofila przerasta takie pytanie. Klerofil całuje dupę wikarego myśląc, że to Bóg. Nie, to nie Bóg, to dupa wikarego, jeśli jest łajdakiem, to jest łajdakiem, nawet jeśli Andel się do niego modli, bo to Kościół.
Módl się do kościoła. Ja wybieram Boga
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | Apage satanas! Skorzystaj z pomocy egzorcysty.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | Do kompletu jeszcze jedno pytanie
Andrzej.51 ( to do jego wiedzy Cię odsyłałem z pytanie o założyciela kościoła) założył wątek, w którym zadał Ci kilka pytań.
Dlaczego nie podejmujesz dyskusji?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Andrzej.51 ( to do jego wiedzy Cię odsyłałem z pytanie o założyciela kościoła) założył wątek, w którym zadał Ci kilka pytań. Nie potrafię odszukać tego wątku. A poza tym, sprawa jest oczywista. Mt 16.18 jednoznacznie to precyzuje. >Dlaczego nie podejmujesz dyskusji? Z dwóch powodów, a może nawet trzech. 1. Sprawa oczywista. Mt 16.18. 2. Nie potrafię trafić do wątku. 3. Obawiam się, że czasu braknie na kolejna dyskusję. Na dodatek zaraz zacznie się Wielki Post, w którego okresie mniej czasu będę spędzać w sieci.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > >Andrzej.51 ( to do jego wiedzy Cię odsyłałem z pytanie o założyciela kościoła) założył wątek, w którym zadał Ci kilka pytań.> Nie potrafię odszukać tego wątku.www.racjonalista.pl/forum.php/s,919305Możesz też kliknąć "otwarte wątki" > Na dodatek zaraz zacznie się Wielki Post, w którego okresie mniej czasu będę spędzać w sieci.Mam nadzieję, że zdążysz odnieść się do tematu wizyty Gołębiowskiego na ingresie Odera i odpowiesz JAK i KOGO mam powiadomić o tym.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Możesz też kliknąć "otwarte wątki" Mogę, ale gubię się w natłoku. Nie opanowałem nawigacji. Odnoszę się tylko do postu, na który odpowiadam. Reszta zbyt skomplikowana. Jeśli czegoś nie znajduję od razu, o rezygnuję. Dlatego proszę o podania na tacy. Jeśli denerwujesz się takim postępowaniem to przepraszam. Niestety, nie potrafię inaczej.
Do wizyty (nowy temat?) odniosę się, jak czegoś się dowiem na ten temat. Odnośnie obecności na ingresie zadałem pytania - prośby.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | > Jeśli czegoś nie znajduję od razu, o rezygnuję. Dlatego proszę o podania na tacy.Podałem na tacy, wystarczyło kliknąć, ale powtórzę: www.racjonalista.pl/forum.php/s,919305> Odnośnie obecności na ingresie zadałem pytania - prośby.Zacytowałem stanowisko KEP. Masz tam wszystko z wiarogodnego źródła
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | empiryczny (223 punktów) | My mamy skupić się na rozwoju w Przykazaniach Miłości, a brzydzić się grzechem, a nie ludźmi. Można ocenić poszczególny czyn człowieka, ale tylko w duchu miłości (napomnienia ku zbudowaniu i poprawie). Nie wolno zaś oceniać całego człowieka bo nie znamy wszystkich okoliczności i od takiej oceny jest tylko Bóg.
My katolicy jesteśmy Kościołem.
KKK 790 Wierzący, którzy odpowiadają na Słowo Boże i stają się członkami Ciała Chrystusa, zostają ściśle zjednoczeni z Chrystusem: "W Ciele tym życie Chrystusowe rozlewa się na wierzących, którzy przez sakramenty jednoczą się w sposób tajemny i rzeczywisty z umęczonym i uwielbionym Chrystusem" (Sobór Watykański II, konst. Lumen gentium, 7). Jest to szczególnie prawdziwe w odniesieniu do chrztu, przez który jednoczymy się ze Śmiercią i Zmartwychwstaniem Chrystusa (Por. Rz 6, 4-5; 1 Kor 12, 13). oraz do Eucharystii, przez którą "uczestnicząc w sposób rzeczywisty w Ciele Pańskim, wznosimy się do wspólnoty z Nim i nawzajem ze sobą" (Sobór Watykański II, konst. Lumen gentium, 7).
>Napisałem, że Kościół nie jest od gromadzenia bogactw, ale od głoszenia Ewangelii.
Do głoszenia Ewangelii powołani są wszyscy katolicy.
ps nie toczę dyskusji na zasadzie ping-ponga, polecam google
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | panTeista (6808 punktów) | >Jest to szczególnie prawdziwe w odniesieniu do chrztu,
To tylko tradycja, ceremonia, teatrzyk.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | panTeista (6808 punktów) | >Nie wierzę, że jesteś osobą wierzącą Bogu.
Uważasz że Bóg przekazywał jakąś informację Szarlejowi ale Szarlej Mu nie uwierzył?
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>A co to znaczy być katolikiem wg Ciebie? >Być świadkiem Jezusa należącym do Kościoła Powszechnego założonego przez Jezusa. Przedstaw dowód spoza literatury religijnej, że Jezus nie jest tylko wymyślonym literackim bohaterem?
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | empiryczny (223 punktów) | >>>A co to znaczy być katolikiem wg Ciebie? >>Być świadkiem Jezusa należącym do Kościoła Powszechnego założonego przez Jezusa. >Przedstaw dowód spoza literatury religijnej, że Jezus nie jest tylko wymyślonym literackim bohaterem?
Dowód masz właśnie w Biblii, która jest drogowskazem życia. J, 10, 1-18. Po co szukać gdzie indziej i błądzić. Tu jest esencja.
1 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. 2 Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. 3 Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. 4 A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, owce zaś postępują za nim, ponieważ głos jego znają. 5 Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych». 6 Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił. 7 Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. 8 Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. 9 Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony - wejdzie i wyjdzie, i znajdzie pastwisko. 10 Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie, i miały je w obfitości. 11 Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. 12 Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; 13 [najemnik ucieka], dlatego że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. 14 Ja jestem dobrym pasterzem i znam [owce] moje, a moje Mnie znają, 15 podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. 16 Mam także inne owce, które nie są z tej zagrody. i te muszę przyprowadzić, i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz. 17 Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je znów odzyskać. 18 Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja sam z siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca».
ps nie toczę dyskusji na zasadzie ping-ponga, polecam google
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Prosiłem o dowód spoza literatury religijnej.
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | empiryczny (223 punktów) | >Prosiłem o dowód spoza literatury religijnej.
W jakim celu? dla bezproduktywnej polemiki ... . Nie może ślepy ślepego prowadzić.
Konstrukcja człowieka jest taka, że poszukuje Boga jeżeli się doskonali. Jeżeli nie zadaje sobie trudu to jego wybór.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Prosiłem o dowód spoza literatury religijnej. >W jakim celu? Tak ustala się co jest faktem, a co mitem.
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | empiryczny (223 punktów) | >>>Prosiłem o dowód spoza literatury religijnej. >>W jakim celu? >Tak ustala się co jest faktem, a co mitem.
To, że mamy uszy jest faktem anatomicznym. To, że jesteśmy powołani do życia duchowego jest faktem statystycznym/konstrukcyjnym. Czy znasz jakiś lud o populacji powyżej miliona, który nie poszukiwał życia duchowego?
ps nie toczę dyskusji na zasadzie ping-ponga, polecam google
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>>>Prosiłem o dowód spoza literatury religijnej. >>>W jakim celu? >>Tak ustala się co jest faktem, a co mitem. >To, że mamy uszy jest faktem anatomicznym. To, że jesteśmy powołani do życia duchowego jest faktem statystycznym/konstrukcyjnym. Czy znasz jakiś lud o populacji powyżej miliona, który nie poszukiwał życia duchowego? Nie rozmawiamy o życiu duchowym, tylko o Jezusie, który albo jest postacią wymyśloną, albo historyczną. To mamy ustalić - Jezus - fakt biologiczny, czy mit literacki.
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | empiryczny (223 punktów) | Byśmy mogli rozmawiać o Bogu Jezusie musisz się zdeklarować, czy wierzysz w życie duchowe?
ps nie toczę dyskusji na zasadzie ping-ponga, polecam google
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >Byśmy mogli rozmawiać o Bogu Jezusie musisz się zdeklarować, czy wierzysz w życie duchowe?
Życie duchowe nie ogranicza się do wiary w Jezusa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | empiryczny (223 punktów) | >>Byśmy mogli rozmawiać o Bogu Jezusie musisz się zdeklarować, czy wierzysz w życie duchowe? >Życie duchowe nie ogranicza się do wiary w Jezusa. >
Nie ogranicza się, ale jest budowaniem fundamentu. To jest wiara w Stworzyciela. Czyli wierzysz w świat Duchowy?
ps nie toczę dyskusji na zasadzie ping-ponga, polecam google
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | panTeista (6808 punktów) | >>>Byśmy mogli rozmawiać o Bogu Jezusie musisz się zdeklarować, czy wierzysz w życie duchowe? >>Życie duchowe nie ogranicza się do wiary w Jezusa. >> >Nie ogranicza się, ale jest budowaniem fundamentu. To jest wiara w Stworzyciela. Czyli wierzysz w świat Duchowy?
Pisałeś o życiu duchowym, a teraz zmieniłeś na świat Duchowy z dużej litery. Zdecyduj się czy chodzi Ci o życie duchowe, czy o świat w którym istnieją Duchy?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | empiryczny (223 punktów) | >Pisałeś o życiu duchowym, a teraz zmieniłeś na świat Duchowy z dużej litery. Zdecyduj się czy chodzi Ci o życie duchowe, czy o świat w którym istnieją Duchy? >
Czy prowadzisz życie duchowe wewnętrzne i czy wierzysz w świat Duchowy (z dużej litery bo jest tam pierwiastek Boży)?
Ja prowadzę życie duchowe wewnętrzne i wierzę w świat Duchowy.
ps nie toczę dyskusji na zasadzie ping-ponga, polecam google
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | panTeista (6808 punktów) | >>Pisałeś o życiu duchowym, a teraz zmieniłeś na świat Duchowy z dużej litery. Zdecyduj się czy chodzi Ci o życie duchowe, czy o świat w którym istnieją Duchy? >> >Czy prowadzisz życie duchowe wewnętrzne i czy wierzysz w świat Duchowy (z dużej litery bo jest tam pierwiastek Boży)?
We mnie jest pierwiastek Boga panteizmu. Biblia nie jest natchniona, jest kompilacją wierzeń.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Byśmy mogli rozmawiać o Bogu Jezusie musisz się zdeklarować, czy wierzysz w życie duchowe? Nie ma żadnego znaczenia w co ja wierzę. Uciekasz od odpowiedzi bo nie potrafisz przedstawić dowodu.
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | panTeista (6808 punktów) | >Czy znasz jakiś lud o populacji powyżej miliona, który nie poszukiwał życia duchowego?
Skąd wiesz że Bóg biblijny jest tym istniejącym, a wyznający innych Bogów są w błędzie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | empiryczny (223 punktów) | >>Czy znasz jakiś lud o populacji powyżej miliona, który nie poszukiwał życia duchowego? >Skąd wiesz że Bóg biblijny jest tym istniejącym, a wyznający innych Bogów są w błędzie? >
Ja wierzę w jednego Boga w trzech Osobach - Ojca, Syna i Ducha Świętego. Na tym m.in opieram moją wiarę. Wierzę Biblii, UNK, Tradycji i mistyce zatwierdzonej przez KK. I wszystko mi się spina co buduje dodatkowo moją pewność słusznej drogi.
ps nie toczę dyskusji na zasadzie ping-ponga, polecam google
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >>>Czy znasz jakiś lud o populacji powyżej miliona, który nie poszukiwał życia duchowego? >>Skąd wiesz że Bóg biblijny jest tym istniejącym, a wyznający innych Bogów są w błędzie? >> >Ja wierzę w jednego Boga w trzech Osobach - Ojca, Syna i Ducha Świętego. Na tym m.in opieram moją wiarę. Wierzę Biblii, UNK, Tradycji i mistyce zatwierdzonej przez KK. I wszystko mi się spina co buduje dodatkowo moją pewność słusznej drogi.
Wszystko Ci się spina, a nie zastanawia Cię to, że więcej ludzi wierzy w Allaha niż w Chrystusa? Nie Ty poszukiwałeś drogi. Poszedłeś tą drogą którą Ci wskazali inni [rodzice, KK, sąsiedzi i znajomi]. Ty nie poszukiwałeś życia duchowego, przyjąłeś za słuszną drogę którą Ci wskazano. Wierzysz Biblii, a nie próbowałeś sprawdzić jak ją pisano, z czego czerpano. Trzymasz się swojego widzenia świata, nawet nie próbowałeś poznać innych ludzi i ich religii, ale chciałbyś żeby inni bezrefleksyjnie szli Twoją "słuszną drogą". Zamiast słusznej religii w szkołach powinno być religioznawstwo, aby dzieci i młodzież miały szersze horyzonty.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >Konstrukcja człowieka jest taka, że poszukuje Boga
Co innego poszukiwać, a co innego twierdzić że Bóg istnieje i to taki jakim opisuje go Biblia.
>jeżeli się doskonali. Jeżeli nie zadaje sobie trudu to jego wybór.
Doskonalić się, rozwijać, można studiując etykę filozofów świeckich np.: "Sens dobra" Simon Blackuburn.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | empiryczny (223 punktów) | >Co innego poszukiwać, a co innego twierdzić że Bóg istnieje i to taki jakim opisuje go Biblia. By uwierzyć trzeba najpierw poszukiwać Boga, chyba że wcześniej Bóg da nam łaskę posiąść wiedzę o Jego Istnieniu. Wtedy jest już wiedza.
>Doskonalić się, rozwijać, można studiując etykę filozofów świeckich np.: "Sens dobra" Simon Blackuburn.
Można też studiując mistykę katolicką, czy Biblię, czy dokumenty UNK, czy Tradycję.
ps nie toczę dyskusji na zasadzie ping-ponga, polecam google
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | panTeista (6808 punktów) | >>Co innego poszukiwać, a co innego twierdzić że Bóg istnieje i to taki jakim opisuje go Biblia. >By uwierzyć trzeba najpierw poszukiwać Boga,
Poszukując można znaleźć np.: Boga panteizmu.
>chyba że wcześniej Bóg da nam łaskę posiąść wiedzę o Jego Istnieniu. Wtedy jest już wiedza.
Niektórym Bóg dał wiedzę o istnieniu Allaha. Jest więc wiedza o istnieniu Allaha. Jest też Bóg panteizmu.
>>Doskonalić się, rozwijać, można studiując etykę filozofów świeckich np.: "Sens dobra" Simon Blackuburn. >Można też studiując mistykę katolicką, czy Biblię, czy dokumenty UNK, czy Tradycję.
Czyli można żyć duchowo nie studiując Biblii. Każda droga jest tylko drogą, można żyć według Oświeconego Buddy.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Przedstaw dowód spoza literatury religijnej, że Jezus nie jest tylko wymyślonym literackim bohaterem? A po co? Jeśli nie wierzysz, to żadnego dowodu nie uznasz. Jeśli wierzysz, to żaden dowód nie jest potrzebny. Jeśli się tym interesujesz wpisz w wyszukiwarkę: "Jezus historyczny", poczytaj Wiki...
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Przedstaw dowód spoza literatury religijnej, że Jezus nie jest tylko wymyślonym literackim bohaterem? >A po co? Tak ustala się co jest faktem, a co mitem. >Jeśli nie wierzysz, to żadnego dowodu nie uznasz. Dlaczego niewierzący ma nie uznać dowodu historycznego, bo jest głupcem? >Jeśli wierzysz, to żaden dowód nie jest potrzebny. Są dwa rodzaje wiary, ślepa i widząca. Ślepa polega na tym, że wierzy się w rzeczy wymyślone, sprzeczne ze stanem faktycznym. Widząca nie wierzy, że Kaczor Donald istniał tylko dlatego, że rysownik go wymyślił i narysował. Jezus jest wymyślonym bohaterem literackim, nie ma dowodów, że żył taki człowiek. >Jeśli się tym interesujesz wpisz w wyszukiwarkę: "Jezus historyczny", poczytaj Wiki... Czytałem to i setki innych opracowań i nie znalazłem żadnego dowodu.
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Czytałem to i setki innych opracowań i nie znalazłem żadnego dowodu. Czytając z nastawieniem negatywnym nigdy nie uwierzysz. Szkoda czasu.
Ale wierzysz w coś przeciwnego. 1. Co daje wiara w nieprawdziwość Jezusa? 2. Jaki ma wpływ na życie, dokonywane wybory, na wartości? 3. Dlaczego tak ci zależy na przekonywaniu innych do swojej wiary?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Czytałem to i setki innych opracowań i nie znalazłem żadnego dowodu. >Czytając z nastawieniem negatywnym nigdy nie uwierzysz. Szkoda czasu. Mam pozytywne nastawienie i czyste intencje, chcę poznać stan faktyczny. >Ale wierzysz w coś przeciwnego. Wierzę w Boga, nie rozumiem o co ci chodzi - "w coś przeciwnego"? >1. Co daje wiara w nieprawdziwość Jezusa? Nie wierzę w nieprawdziwość Jezusa, szukam dowodów na jego istnienie, to naukowe podejście nie mające nic wspólnego z wiarą. >2. Jaki ma wpływ na życie, dokonywane wybory, na wartości? Nie wiem jaki, powinieneś zapytać kogoś kto wierzy w nieprawdziwość Jezusa, nie mnie. >3. Dlaczego tak ci zależy na przekonywaniu innych do swojej wiary? O jakiej mojej wierze piszesz - w nieprawdziwość Jezusa? To nie jest moja wiara. Czy o mojej faktycznej wierze?
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Mam pozytywne nastawienie i czyste intencje, chcę poznać stan faktyczny. Natenczas możesz uwierzyć lub nie. Doświadczysz dopiero wtedy, gdy już nie będzie czasu na podjęcie decyzji. >Wierzę w Boga, Jeśli wierzysz, to czemu negujesz? >>1. Co daje wiara w nieprawdziwość Jezusa? >Nie wierzę w nieprawdziwość Jezusa, szukam dowodów na jego istnienie, to naukowe podejście nie mające nic wspólnego z wiarą. Poza tymi, które np. w Wiki nie znajdziesz. Błogosławieni ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli. >>2. Jaki ma wpływ na życie, dokonywane wybory, na wartości? >Nie wiem jaki, powinieneś zapytać kogoś kto wierzy w nieprawdziwość Jezusa, nie mnie. To dobra odpowiedź. Żaden. Nie myślisz o tym, aby Go naśladować. A w tym jest sedno. >>3. Dlaczego tak ci zależy na przekonywaniu innych do swojej wiary? >O jakiej mojej wierze piszesz - w nieprawdziwość Jezusa? To nie jest moja wiara. Czy o mojej faktycznej wierze? Najpierw usiłujesz przekazać, że Jezus nie jest ani Bogiem, ani postacią historyczna, aby szybko potem temu zaprzeczyć. J 11.25-26
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >>Wierzę w Boga, >Jeśli wierzysz, to czemu negujesz?
Neguje takiego Boga jakim opisuje Go Biblia. Neguje to, że Biblia jest natchniona. Nie wiem w jakiego Boga wierzy Duch Prawdy ale ja skłaniam się do Boga panteizmu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >>Mam pozytywne nastawienie i czyste intencje, chcę poznać stan faktyczny. >[...] Doświadczysz dopiero wtedy, gdy już nie będzie czasu na podjęcie decyzji.
Poznanie stanu faktycznego jest dobre w każdym czasie. Jeśli zaczyna się od wątpliwości i trwa w nich cierpliwie do końca, kończy się na pewnikach.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Poznanie stanu faktycznego jest dobre w każdym czasie. Jeśli zaczyna się od wątpliwości i trwa w nich cierpliwie do końca, kończy się na pewnikach. Zgadzam się. Tak napisałem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >>Poznanie stanu faktycznego jest dobre w każdym czasie. Jeśli zaczyna się od wątpliwości i trwa w nich cierpliwie do końca, kończy się na pewnikach. >Zgadzam się. Tak napisałem. > Napisałeś: "Doświadczysz dopiero wtedy, gdy już nie będzie czasu na podjęcie decyzji". Miało to oznaczać że Duch Prawdy uwierzy za późno.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Miało to oznaczać że Duch Prawdy uwierzy za późno. Mam nadzieję, że nie. Że zdąży.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Mam pozytywne nastawienie i czyste intencje, chcę poznać stan faktyczny. >Natenczas możesz uwierzyć lub nie. Doświadczysz dopiero wtedy, gdy już nie będzie czasu na podjęcie decyzji. Czyli przyznajesz, że nie ma dowodu. >>Wierzę w Boga, >Jeśli wierzysz, to czemu negujesz? Co neguję? >>>1. Co daje wiara w nieprawdziwość Jezusa? >>Nie wierzę w nieprawdziwość Jezusa, szukam dowodów na jego istnienie, to naukowe podejście nie mające nic wspólnego z wiarą. >Poza tymi, które np. w Wiki nie znajdziesz. Błogosławieni ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli. Ślepa wiara, martwa, przeciwieństwo wiary widzącej, żywej. Głupcy, którzy nie widzieli, a uwierzyli wilkom w owczych skórach i dali się zwieść ich fałszywemu błogosławieństwu. >>>2. Jaki ma wpływ na życie, dokonywane wybory, na wartości? >>Nie wiem jaki, powinieneś zapytać kogoś kto wierzy w nieprawdziwość Jezusa, nie mnie. >To dobra odpowiedź. Żaden. Nie myślisz o tym, aby Go naśladować. A w tym jest sedno. Moja odpowiedź jest inna i nie wiesz co myślę, więc się na ten temat nie wymądrzaj. >>>3. Dlaczego tak ci zależy na przekonywaniu innych do swojej wiary? >>O jakiej mojej wierze piszesz - w nieprawdziwość Jezusa? To nie jest moja wiara. Czy o mojej faktycznej wierze? >Najpierw usiłujesz przekazać, że Jezus nie jest ani Bogiem, ani postacią historyczna, aby szybko potem temu zaprzeczyć. Bredzisz, niczego nie usiłuję przekazać, chcę dowodu, że taki człowiek był, nic więcej, przedstaw tylko dowód. >J 11.25-26 To słowa z literatury religijnej, na ich podstawie nie można stwierdzić, czyje to słowa, autora Ewangelii, czy domniemanego człowieka. Przeczytaj Potop Sienkiewicza, jakie dialogi wypowiada Kmicic, które są słowami autora tej powieści, bo Kmicic to wymyślona postać. Tak samo jest z Jezusem i będzie tak długo dopóki ktoś nie przedstawi dowodu, że był taki człowiek.
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Czyli przyznajesz, że nie ma dowodu. Jeśli doświadczenie nie jest dowodem...
Słowa, słowa, słowa...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Czyli przyznajesz, że nie ma dowodu. >Jeśli doświadczenie nie jest dowodem... Doświadczenie jest dowodem - próbowałem chodzić po wodzie i wpadłem do niej. >Słowa, słowa, słowa... Słowa się weryfikuje, kto tego nie robi jest wyznawcą ślepej wiary. Błogosławieni, którzy nie wierzą ślepo.
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Słowa się weryfikuje, kto tego nie robi jest wyznawcą ślepej wiary. Błogosławieni, którzy nie wierzą ślepo. Doceniam samokrytykę. Zatem ślepi wierzysz, że "1" to jedynka, że minimalne odległość Ziemi do Księżyca to 364 400 km, że masz rozum, że Ziemia jest trzecią planetą od Słońca, że myślisz, że temperatura Słońce wynosi 5 772 K i tak dalej, dalej i dalej...
Czy czujesz się dumnym z tego, że jesteś wyznawcą ślepej wiary? Ktoś powiedział, gdzieś napisał i ślepo wierzysz. Nie próbujesz nawet sprawdzić, zweryfikować, choć to akurat dotyczy sfery materialnej, fizycznej. Widzisz źdźbło w czyimś oku, nie dostrzegasz belki we własnym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Słowa się weryfikuje, kto tego nie robi jest wyznawcą ślepej wiary. Błogosławieni, którzy nie wierzą ślepo. >Doceniam samokrytykę. Tani chwyt erystyczny, do łykania dla głupców. >Zatem ślepi wierzysz, że "1" to jedynka, że minimalne odległość Ziemi do Księżyca to 364 400 km, że masz rozum, że Ziemia jest trzecią planetą od Słońca, że myślisz, że temperatura Słońce wynosi 5 772 K i tak dalej, dalej i dalej... Mieszasz ze sobą dwie dziedziny, wiedzę z wiarą, na takim koślawym wózku zajedziesz donikąd. >Czy czujesz się dumnym z tego, że jesteś wyznawcą ślepej wiary? Najpierw musiałbyś to udowodnić, żeby zadać to pytanie. >Ktoś powiedział, gdzieś napisał i ślepo wierzysz. Nie próbujesz nawet sprawdzić, zweryfikować, choć to akurat dotyczy sfery materialnej, fizycznej. Weryfikuję wiedzę materialną, więc nie wypisuj bzdur i nie mieszaj wiedzy materialnej z wiarą w Boga bo - na takim koślawym wózku zajedziesz donikąd. >Widzisz źdźbło w czyimś oku, nie dostrzegasz belki we własnym. Pokaż mi ją, bo jak dotąd nic nie pokazałeś i... stań przed lustrem, może zobaczysz chociaż źdźbło, bo jaka tam belka to już kilka razy dowiodłem, aleś ślepy na argumenty i uciekasz jak każdy wyznawca ślepej wiary, który nie chce (nie potrafi) przejrzeć...
BÓG
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Mieszasz ze sobą dwie dziedziny, wiedzę z wiarą, na takim koślawym wózku zajedziesz donikąd. Super, zaczynasz zauważać. Ślepo wierzysz w to, co uznałeś za realne fizycznie i ślepo nie wierzysz w to, co nie ma potwierdzenia w naukach przyrodniczych. Tak czy siak, ślepa wiara. >>Czy czujesz się dumnym z tego, że jesteś wyznawcą ślepej wiary? >Najpierw musiałbyś to udowodnić, żeby zadać to pytanie. Patrz powyżej. Jeśli zrozumiesz, to udowodniłem. Jeśli nie rozumiesz, nie ma sensu tłumaczyć. (Kiedyś Louis Armstrong powiedział: Jeśli ktoś zapyta, co to jest jazz, to znaczy, że nie ma sensu tego mu tłumaczyć.) >Weryfikuję wiedzę materialną, więc nie wypisuj bzdur i nie mieszaj wiedzy materialnej z wiarą w Boga bo - na takim koślawym wózku zajedziesz donikąd. Ale zadajesz pytania odnośnie wiary, odnośnie sfery niematerialnej. Rozdwojenie jaźni? Spróbuj odróżnić wiarę od wiedzy, do czego przekonuję od początku rozmowy. Spróbuj oddzielić to co materialne, od tego co duchowe. Innymi metodami podchodzi się do jednego, innymi do drugiego. Dopóki będziesz to mieszać, dopóty do niczego nie dojdziesz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Mieszasz ze sobą dwie dziedziny, wiedzę z wiarą, na takim koślawym wózku zajedziesz donikąd. >Super, zaczynasz zauważać. Ślepo wierzysz w to, co uznałeś za realne fizycznie i ślepo nie wierzysz w to, co nie ma potwierdzenia w naukach przyrodniczych. >Tak czy siak, ślepa wiara. Bredzisz, nigdzie nie napisałem, że ślepo wierzę w to, co uznałem za realne fizycznie. Zaczynam się zastanawiać czy jesteś normalny, twoja "logika" polega na tym, że coś wymyślasz o mnie i przedstawiasz jako fakt. >>>Czy czujesz się dumnym z tego, że jesteś wyznawcą ślepej wiary? >>Najpierw musiałbyś to udowodnić, żeby zadać to pytanie. >Patrz powyżej. Jeśli zrozumiesz, to udowodniłem. Jeśli nie rozumiesz, nie ma sensu tłumaczyć. >(Kiedyś Louis Armstrong powiedział: Jeśli ktoś zapyta, co to jest jazz, to znaczy, że nie ma sensu tego mu tłumaczyć.) Patrz powyżej. >>Weryfikuję wiedzę materialną, więc nie wypisuj bzdur i nie mieszaj wiedzy materialnej z wiarą w Boga bo - na takim koślawym wózku zajedziesz donikąd. >Ale zadajesz pytania odnośnie wiary, odnośnie sfery niematerialnej. Rozdwojenie jaźni? Jakie pytania, gdzie one są? >Spróbuj odróżnić wiarę od wiedzy, do czego przekonuję od początku rozmowy. Spróbuj oddzielić to co materialne, od tego co duchowe. Innymi metodami podchodzi się do jednego, innymi do drugiego. Dopóki będziesz to mieszać, dopóty do niczego nie dojdziesz. To ty wprowadziłeś pomieszanie. Pokaż gdzie ja mieszam?
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Zaczynam się zastanawiać czy jesteś normalny, twoja "logika" polega na tym, że coś wymyślasz o mnie i przedstawiasz jako fakt. Ślepo wierzysz w to, co uznałeś za realne fizycznie i ślepo nie wierzysz w to, co nie ma potwierdzenia w naukach przyrodniczych. Ta ślepa wiara uniemożliwiona logiczne myślenia. Dlatego zamiast argumentów obrażasz rozmówcę. Taka bezsilna ślepa wściekłość. >To ty wprowadziłeś pomieszanie. Pokaż gdzie ja mieszam? W braku rozeznania czym jest wiara. Jeśli nie przekracza to możliwości intelektualnych (zauważa, że zaczynam się dostosowywać to twojego obelżywego tonu), to spróbuj przeczytać, jaka jest definicja wiary. Możesz wpisać w wyszukiwarkę dwa słowa: no. wiara definicja. Ew. dodać jeszcze SJP albo PWN. Jeśli zrozumiesz definicję, zaczniesz myśleć rozumnie, zamiast ślepo wierzyć w swoją pseudologię. powinieneś Dotychczas wydawało mi się, że mając skończone kilkanaście lat, powinieneś ogarniać podstawowe pojęcia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >>Czytałem to i setki innych opracowań i nie znalazłem żadnego dowodu. >Czytając z nastawieniem negatywnym nigdy nie uwierzysz. Szkoda czasu.
Dlaczego tak ci zależy na przekonywaniu innych do swojej wiary?
>Ale wierzysz w coś przeciwnego.
Przeciwne jest zgodne z doświadczeniem.
>1. Co daje wiara w nieprawdziwość Jezusa?
Zadowolenie z poszanowania prawdy.
>2. Jaki ma wpływ na życie, dokonywane wybory, na wartości?
Na dokonywane przeze mnie wybory ma wpływ etyka filozofów świeckich. Polecam "Sens dobra" autor Simon Blackburn.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Dlaczego tak ci zależy na przekonywaniu innych do swojej wiary? Niestety, nie zależy mi. Odnoszę się do tego o czym przekonujesz. Odwracasz kota ogonem. Ale zależy mi na zbawieniu każdego człowieka. Dlatego włączam się w dyskusje i wyjawiam, w co i jak wierzę.
Jednak powtarzasz, że nie wierzysz nie tylko w to, co nie jest udowadniane materialne.
Wszak jest wiele postaci historycznych, których istnienie jest o wiele słabiej udokumentowane niż życie Jezusa. Wiara w nieistnienie, też jest wiarą. Ino, że dziwniejszą. Usilnie starasz się przekonać, że posiadłeś wiarę właściwą. Niczym nie udokumentowana, chyba że za argument przyjmiemy brak empirycznego fizycznego dowodu na to, czego nauki fizyczne nie dotyczą. Nie przeszkadza to w wierze w skład chemiczny jądra ziemi (bo jakiś autorytet tak rzekł), wierzysz w posiadanie rozumu )pomimo braku fizycznego dowodu jego istnienia). Wybiórcza wiara w to, co się podoba. I odrzucanie tego, co przeszkadza. Niczyja wiara nie zmienia rzeczywistości. Wierzę w to, że Bóg JEST niezależnie od tego czy w Niego wierzysz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >>Dlaczego tak ci zależy na przekonywaniu innych do swojej wiary? >Niestety, nie zależy mi. Odnoszę się do tego o czym przekonujesz. Odwracasz kota ogonem. >Ale zależy mi na zbawieniu każdego człowieka. Dlatego włączam się w dyskusje i wyjawiam, w co i jak wierzę.
Czyli jesteś przekonany że znasz drogę do zbawienia człowieka i że inne drogi są gorsze. Nie zależy mi na przekonaniu Ciebie że Bóg nie istnieje, ale zaprzeczam że Bóg taki jakim opisuje Go Biblia istnieje [chodzi mi o Boga z Biblii, a nie o każdego Boga] . Mówiąc prościej zaprzeczam że Biblia jest "Słowem Bożym", a co do wyboru wartości życiowych to można korzystać z wielu źródeł.
>Jednak powtarzasz, że nie wierzysz nie tylko w to, co nie jest udowadniane materialne. >Wszak jest wiele postaci historycznych, których istnienie jest o wiele słabiej udokumentowane niż życie Jezusa. Wiara w nieistnienie, też jest wiarą. Ino, że dziwniejszą.
Wiara w to, że zmartwychwstanie [po trzech dniach] się nie wydarzyło, jest dla Twojego umysłu dziwniejsza, niż wiara w zmartwychwstanie? Osobliwy sposób pojmowania rzeczywistości!
>Usilnie starasz się przekonać, że posiadłeś wiarę właściwą. Niczym nie udokumentowana, chyba że za argument przyjmiemy brak empirycznego fizycznego dowodu na to, czego nauki fizyczne nie dotyczą.
Nauki fizyczne dotyczą zmartwychwstania- nie jest ono możliwe. Brak możliwości zmartwychwstania jest argumentem za wiarą w to, że Biblia nie jest opisem faktów.
>Nie przeszkadza to w wierze w skład chemiczny jądra ziemi (bo jakiś autorytet tak rzekł), wierzysz w posiadanie rozumu )pomimo braku fizycznego dowodu jego istnienia). Wybiórcza wiara w to, co się podoba. I odrzucanie tego, co przeszkadza.
Wierzę w to co prawdopodobne i odrzucam wiarę w to co nierealne [zmartwychwstanie, wskrzeszenie Łazarza].
>Niczyja wiara nie zmienia rzeczywistości. Wierzę w to, że Bóg JEST niezależnie od tego czy w Niego wierzysz.
Wierzę w Boga panteizmu ponieważ jest możliwy/ prawdopodobny, zmartwychwstanie przed dwoma tysiącami lat było niemożliwe. Wyborem Twojego umysłu jest dosłowne rozumienie Biblii. No cóż ludzie mają różne przekonania.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Czyli jesteś przekonany że znasz drogę do zbawienia człowieka i że inne drogi są gorsze. Ciekawy wniosek. Skoro nie napisałem, że tak jest, to wmawiasz, że wiesz lepiej ode mnie. Wymyślasz chochoła z którym chcesz polemizować. >Nie zależy mi na przekonaniu Ciebie że Bóg nie istnieje, Ale usilnie przekonujesz. Brawo! > Mówiąc prościej zaprzeczam że Biblia jest "Słowem Bożym", a co do wyboru wartości życiowych to można korzystać z wielu źródeł. A ja przeciwnie. Wierzę Biblii. >Wiara w to, że zmartwychwstanie [po trzech dniach] się nie wydarzyło, jest dla Twojego umysłu dziwniejsza, niż wiara w zmartwychwstanie? Wiara w niewiarę to nihilizm religijny. >Nauki fizyczne dotyczą zmartwychwstania- nie jest ono możliwe. Nie, bo nie. Tym chcesz przekonać? Świadkowie twierdzili coś innego. I byli o tym tak głęboko przekonani, że wielu z nich oddało za tę wiarę życie. Jeśli nie wierzysz nikomu na słowo, to niczego poza tym czego doświadczysz nie możesz uznać za istniejące. Kosmosu, galaktyk, gorącego jądra Ziemi. Nie dotknąłeś, a świadkowie moga kłamać. Encyklopedie moga kłamać. Nauczyciele też. >Biblia nie jest opisem faktów. Biblia nie jest opisem faktów przyrodniczych, jest historią przymierza Boga z człowiekiem, jest zapisem Objawienia. >Wierzę w to co prawdopodobne i odrzucam wiarę w to co nierealne [zmartwychwstanie, wskrzeszenie Łazarza]. Groteskowa zarozumiałość. Sam ustalasz kryteria. Sądzę, że zagiąłbym Hawkinga. > Wyborem Twojego umysłu jest dosłowne rozumienie Biblii. Wprost przeciwnie. Sądzę, że niewiele wiesz na temat Biblii, skoro tak dziecinnie interpretujesz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >>Nie zależy mi na przekonaniu Ciebie że Bóg nie istnieje, >Ale usilnie przekonujesz. Brawo!
Polemizuję z Twoim wpisem że Bóg jest taki jakim opisuje Go Biblia. Możesz pozostać przy swoim wyobrażeniu jakoby Bóg wyciągał rękę do człowieka.
>> Mówiąc prościej zaprzeczam że Biblia jest "Słowem Bożym", a co do wyboru wartości życiowych to można korzystać z wielu źródeł. >A ja przeciwnie. Wierzę Biblii.
Gdybyś poznał jak powstała Biblia [że jest kompilacją wielu wierzeń] to wiedziałbyś że są inne Pisma równie Święte.
>>Wiara w to, że zmartwychwstanie [po trzech dniach] się nie wydarzyło, jest dla Twojego umysłu dziwniejsza, niż wiara w zmartwychwstanie? >Wiara w niewiarę to nihilizm religijny.
Co jest w tym złego? Religia nie jest alfą i omegą norm i tradycji. Jest etyka filozofów świeckich, proponuje ona normy przerastające normy religijne.
>>Nauki fizyczne dotyczą zmartwychwstania- nie jest ono możliwe. >Nie, bo nie.
Nie bo historia nie zna takiego przypadku.
>Tym chcesz przekonać?
Możesz tkwić w Twojej ułudzie zmartwychwstania, Twój wybór.
>Jeśli nie wierzysz nikomu na słowo,
Wierzę tym co są dla mnie wiarygodni. Biblia nie jest dla mnie wiarygodnym opisem, odróżniam mity i legendy od tego co możliwe.
>to niczego poza tym czego doświadczysz nie możesz uznać za istniejące. Kosmosu, galaktyk, gorącego jądra Ziemi. Nie dotknąłeś, a świadkowie moga kłamać. Encyklopedie moga kłamać. Nauczyciele też.
Nie dotknąłem ale mogę sprawdzić. Biblia została sprawdzona- jest kompilacją wielu wierzeń.
>>Biblia nie jest opisem faktów. >Biblia nie jest opisem faktów przyrodniczych, jest historią przymierza Boga z człowiekiem, jest zapisem Objawienia.
Wyobrażasz sobie że Bóg przemawiał do Noego, Abrahama, Mojżesza, ale to fikcja literacka. Żyjesz w złudnej nadziei życia wiecznego. Ludzie tkwią w tej złudnej nadziei ponad dwa tysiące lat.
>>Wierzę w to co prawdopodobne i odrzucam wiarę w to co nierealne [zmartwychwstanie, wskrzeszenie Łazarza]. >Groteskowa zarozumiałość. Sam ustalasz kryteria.
Po prostu nie ograniczam się do jednego źródła informacji, czytam nie tylko Biblię i to co ją potwierdza ale także to co ją podważa.
>Sądzę, że niewiele wiesz na temat Biblii, skoro tak dziecinnie interpretujesz.
Wiem że zmartwychwstanie, wskrzeszenie jest legendą, fikcją literacką. Dziecinnie jest wierzyć w zeznania świadków jakoby potwierdzające historyczność tych cudów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Gdybyś poznał jak powstała Biblia [że jest kompilacją wielu wierzeń] to wiedziałbyś że są inne Pisma równie Święte. Chcesz przez to powiedzieć, że uznajesz różne pisma za święte i wierzysz każdemu z nich? >Co jest w tym złego? Religia nie jest alfą i omegą norm i tradycji. Jest etyka filozofów świeckich, proponuje ona normy przerastające normy religijne. Jest etyka. Ale nie ma etyki, która byłaby całkowicie niezależna od religii. Aby na jakimś etapie nie miała związków. Faktem jest, że wielu wybitnych etyków starało się zastępować to co religijne, czymś co we własnym mniemaniu uznawali za uniwersalne. >Nie bo historia nie zna takiego przypadku. Historia Jezusa jest takim przykładem. Świadkowie ponieśli śmierć za obronę tej prawdy. Z jakiegoś powodu byli przekonani o sensowności takiej postawy. I o tym, że tak było. >Możesz tkwić w Twojej ułudzie zmartwychwstania, Twój wybór. Nie mogę. Ale mogę w wierze w Zmartwychwstanie Chrystusa. Jak też we własne zmartwychwstanie. >Wierzę tym co są dla mnie wiarygodni. Biblia nie jest dla mnie wiarygodnym opisem, odróżniam mity i legendy od tego co możliwe. Czysto subiektywne podejście. Na tej zasadzie można odrzucić to, że na czerwonym nie można przejeżdżać. To tylko miejska legenda. Tym bardziej, ze się da. >Nie dotknąłem ale mogę sprawdzić. Możesz sprawdzić temperaturę jądra Ziemi, możesz pobrać próbkę do badań fizykochemicznych? Oczywiście bezdotykowo? Możesz sprawdzić odległość do galaktyki JADES-GS-z13-0? Nie zazdroszczę tych możliwości. Dla mnie niedostępne. >Wyobrażasz sobie że Bóg przemawiał do Noego, Abrahama, Mojżesza, ale to fikcja literacka. Wyobrażasz sobie, że Bóg przemawia do mnie? Do każdego, kto się na Niego otwiera? >Żyjesz w złudnej nadziei życia wiecznego. Ludzie tkwią w tej złudnej nadziei ponad dwa tysiące lat. To czy złudnej przekonamy się obaj. Jeden z nas się rozczaruje boleśnie. A drugi nic nie straci, jeśli się myli. A nadzieja, z definicji, zawsze jest w jakimś stopniu złudna. Bo tam, gdzie jest pewność, nie ma nadziei. >Po prostu nie ograniczam się do jednego źródła informacji, czytam nie tylko Biblię i to co ją potwierdza ale także to co ją podważa. Zaimponowałeś mi. Przecież każdy myślący człowiek tak postępuje. Bez analizy za i przeciw nie da się wyciągać wniosków. Wiara to wybór. Świadomy wybór.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | panTeista (6808 punktów) | >Chcesz przez to powiedzieć, że uznajesz różne pisma za święte i wierzysz każdemu z nich?
Różne pisma są w różnych populacjach uznawane powszechnie za święte. Każde z nich ma treści wartościowe [pouczające] i treści do odrzucenia. Do żadnego z nich się nie przywiązuję, choć są pożyteczne na mojej drodze rozwoju. Traktuję je jak tratwy: gdy dochodzę do rzeki, przepływam nią na drugi brzeg i zostawiam na brzegu. W dalszą drogę nie zabieram tratwy [pisma, religii] na plecy dlatego że była pożyteczna.
>>Religia nie jest alfą i omegą norm i tradycji. Jest etyka filozofów świeckich, proponuje ona normy przerastające normy religijne. >Jest etyka. Ale nie ma etyki, która byłaby całkowicie niezależna od religii. Aby na jakimś etapie nie miała związków.
Etyka filozofów świeckich może czerpać [być inspirowana] religią ale nie jest od religii zależna. Po upadku religii może się nadal rozwijać.
>Historia Jezusa jest takim przykładem.
To że zmartwychwstał i wskrzesił Łazarza jest mitem/ legendą.
>Świadkowie ponieśli śmierć za obronę tej prawdy. Z jakiegoś powodu byli przekonani o sensowności takiej postawy.
Byli duchownymi, utrzymywali się z głoszenia tych mitów.
>>Biblia nie jest dla mnie wiarygodnym opisem, odróżniam mity i legendy od tego co możliwe. >Czysto subiektywne podejście.
Raczej zdroworozsądkowe, intuicyjne.
>Na tej zasadzie można odrzucić to, że na czerwonym nie można przejeżdżać.
Łatwo zauważyć że to niebezpieczne dla zdrowia, a nawet życia.
>Wyobrażasz sobie, że Bóg przemawia do mnie? Do każdego, kto się na Niego otwiera?
Jeżeli słyszysz głosy, których inni nie słyszą [choć nie są głusi] to są to halucynacje słuchowe.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Etyka filozofów świeckich może czerpać [być inspirowana] religią ale nie jest od religii zależna. Po upadku religii może się nadal rozwijać. Może i czerpie. To są korzenie. >To że zmartwychwstał i wskrzesił Łazarza jest mitem/ legendą. Możesz nie wierzyć. Jest mitem dla niewierzących. Interwencją Boga dla wierzących. >Byli duchownymi, utrzymywali się z głoszenia tych mitów. Gdybyś kiedyś przeczytał Biblię i egzegezę, to wiedziałbyś, że nie ma postaw do takiego twierdzenia. Poza tym, nie oddaje się życia za bułeczki z masłem. >Raczej zdroworozsądkowe, intuicyjne. Zdroworozsądkowe, intuicyjne dla osób nieuznających istnienie świata duchowego, tego co wykracza poza nauki przyrodnicze. Wiem, ze to wyższa klasa abstrakcji, zwłaszcza dla uczepionych materii. A w subiektywnym podejściu nie ma niczego złego. Tak nawiasem mówiąc, jestem zawsze subiektywny i sceptyczny. To utrudnia życie, ale czyni je ciekawszym. >Łatwo zauważyć że to niebezpieczne dla zdrowia, a nawet życia. Analogicznie, jak odrzucanie wiary w życie wieczne. Jest niebezpieczne dla stanu osiąganego po śmierci. Niezależnie od tego, czy się weń wierzy czy nie. Bo wiara każdego z nas nie zmienia rzeczywistości. Zmienia tylko nasze podejście do niej. >>Wyobrażasz sobie, że Bóg przemawia do mnie? Nie, w obecnym stanie nie sądzę, aby potrafił się na tyle otworzyć na Boga, aby Go usłyszeć. >>Do każdego, kto się na Niego otwiera? Tak się dzieje. >Jeżeli słyszysz głosy, których inni nie słyszą [choć nie są głusi] to są to halucynacje słuchowe. Jeśli słyszysz głosy idź do psychiatry albo laryngologa (w zależności od rodzaju słyszenia). Bóg przemawia inaczej. Przez ludzi, sytuacje, kontemplacje... Conditio sine qua non jest wiara.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >Ale zależy mi na zbawieniu każdego człowieka.
Masz poczucie misji? Twoją misją jest zbawiać poprzez ewangelizowanie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Masz poczucie misji? Twoją misją jest zbawiać poprzez ewangelizowanie? Tak, mam poczucie misji. Każdy wierzący ma poczucie takiego obowiązku, jeśli jest wierzącym. Mam świadomość, że zbawianie nie jest w mojej kompetencji. Nie jestem megalomanem ani mitomanem.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Są dwa rodzaje wiary, ślepa i widząca. Jest wiara żywa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Są dwa rodzaje wiary, ślepa i widząca. >Jest wiara żywa. Która jest żywa, ślepa czy widząca?
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Która jest żywa, ślepa czy widząca? Żywa - to taka, która się rozwija, dąży do (nieosiągalnej) doskonałości, pełna wątpliwości i dociekań, pełna fermentu i postępu. Ślepa - bezmyślna, skamieniała, zamknięta na rozwój. Widząca - nie wiem. Może chodzi Ci o mistyków? To Ty wrzuciłeś te dwa pojęci: ślepa i widząca, więc sam powinieneś wyjaśnić ich znaczenie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >Żywa - to taka, która się rozwija, dąży do (nieosiągalnej) doskonałości, pełna wątpliwości i dociekań, pełna fermentu i postępu.
Co to za rozwój i dążenie do doskonałości, który wciąż się opiera na dawno przepisywanej Biblii? Jakie wątpliwości skoro nawet zmartwychwstanie i wskrzeszenie Łazarza przyjmujecie za pewnik.
>Ślepa - bezmyślna, skamieniała, zamknięta na rozwój.
Ślepa- wiara ślepo wierząca Biblii- pomimo iż jest Ona tylko kompilacją wierzeń wcześniejszych.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Co to za rozwój i dążenie do doskonałości, który wciąż się opiera na dawno przepisywanej Biblii? Dobre pytanie. Rozumiem, wystarczy umiejętność czytania i pisanie? Po co ludzie się kształcą? Po co ludzie uczą się coraz lepiej wykonywać zawód? Lepiej kierować samochodem? Inteligentny i mądry człowiek ma potrzebę doskonalenia się. W szczególności w czynieniu dobra. W stałym rozwoju. Czyli dążeniu do doskonałości. Kto stoi w miejscu, ten się cofa. Rób jak chcesz. Ja, dopóki będę mógł, będę iść do przodu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >Inteligentny i mądry człowiek ma potrzebę doskonalenia się. W szczególności w czynieniu dobra. W stałym rozwoju. Czyli dążeniu do doskonałości.
Opierając się na wciąż tej samej Biblii? Etyka filozofów świeckich już ją przerosła.
>Rób jak chcesz. Ja, dopóki będę mógł, będę iść do przodu.
Będziesz szedł drogą którą znasz, to wąski horyzont.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Opierając się na wciąż tej samej Biblii? Nie, na innych też. Nie słyszałeś o porównywarkach? >Etyka filozofów świeckich już ją przerosła. Każdy może sobie wmawiać. Wydaje mi się, że gdyby nie było religii, to i etyka by nie powstała. >Będziesz szedł drogą którą znasz, to wąski horyzont. Gdybyś zdjął klaki z oczu, zobaczyłbyś, że horyzont ma 360 stopni (kątowych, nie Celsjusza).
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >>Opierając się na wciąż tej samej Biblii? >Nie, na innych też. Nie słyszałeś o porównywarkach?
Masz na myśli: Biblia Gdańska, Biblia Tysiąclecia, Biblia Warszawska itd.? Czy Biblia, Koran, Bhagavad gita, Tao Te Ching itd.?
>>Etyka filozofów świeckich już ją przerosła. >Każdy może sobie wmawiać. Wydaje mi się, że gdyby nie było religii, to i etyka by nie powstała.
Gdyby nie było wozu konnego, to i traktor by nie powstał. Jednak dziś używa się traktorów, a wozy konne przechodzą do muzeów. Podobnie jest z religią i etyką.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Gdyby nie było wozu konnego, to i traktor by nie powstał. Jednak dziś używa się traktorów, a wozy konne przechodzą do muzeów. Podobnie jest z religią i etyką. Dobre porównanie. Jedno i drugie jest pojazdem. Następuje rozwój pojazdów. Dlatego podkreślam, że Kościół żyje i rozwija się. Dlatego mówię, że moja wiara żyje i rozwija się.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Która jest żywa, ślepa czy widząca? >Żywa - to taka, która się rozwija, dąży do (nieosiągalnej) doskonałości, pełna wątpliwości i dociekań, pełna fermentu i postępu. Czyli widząca. >Ślepa - bezmyślna, skamieniała, zamknięta na rozwój. Czyli martwa. >Widząca - nie wiem. Widząca czyli żywa. >To Ty wrzuciłeś te dwa pojęci: ślepa i widząca, więc sam powinieneś wyjaśnić ich znaczenie. Wyjaśniłem, widząca = żywa, ślepa = martwa. A teraz odpowiedz sobie, której wyznawcą jesteś - ślepo wierzysz w to, co ktoś napisał, nie sprawdzasz, czy to historyczne fakty, czy literackie wymysły.
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Wyjaśniłem, widząca = żywa, ślepa = martwa. Nie widzę w tym szczególnego sensu. > A teraz odpowiedz sobie, której wyznawcą jesteś - ślepo wierzysz w to, co ktoś napisał, nie sprawdzasz, czy to historyczne fakty, czy literackie wymysły. Gdy mam zaufanie, to wierzę. Gdy żona mówi, że w garnku stężony kwas siarkowy, to nie wkładam rąk, aby sprawdzić. Gdy ktoś sprawdził, że w czajniku wrzątek, to nie sprawdzam, tylko zaparzam herbatę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Wyjaśniłem, widząca = żywa, ślepa = martwa. >Nie widzę w tym szczególnego sensu. W ogóle niewiele widzisz. >> A teraz odpowiedz sobie, której wyznawcą jesteś - ślepo wierzysz w to, co ktoś napisał, nie sprawdzasz, czy to historyczne fakty, czy literackie wymysły. >Gdy mam zaufanie, to wierzę. To za mało, bo ktoś mógł cię zwieść. >Gdy żona mówi, że w garnku stężony kwas siarkowy, to nie wkładam rąk, aby sprawdzić. Mądrze, bo tak nie sprawdza się kwasu, są chemiczne sposoby. >Gdy ktoś sprawdził, że w czajniku wrzątek, to nie sprawdzam, tylko zaparzam herbatę. Głupio, ktoś mógł się pomylić, albo jest złośliwym socjopatą, ale tego się dowiesz, gdy łykniesz "naparu".
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >W ogóle niewiele widzisz. Rozumiem. Brak argumentów pokrywany złośliwością.
Normalny człowiek całe życie opiera na wierze. Najpierw rodzicom. Potem nauczycielom. Książkom. Bogu. Osoby skrajnie zarozumiałe odrzucają przyjmowanie czegoś na wiarę. Udają przed sobą, że tak nie jest. A jednak niemal cała ich wiedza jest oparta na tym, w co uwierzyli.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | panTeista (6808 punktów) | >>W ogóle niewiele widzisz. >Rozumiem. Brak argumentów pokrywany złośliwością. >Normalny człowiek całe życie opiera na wierze. Najpierw rodzicom. Potem nauczycielom. Książkom. Bogu.
Normalny człowiek odróżnia fakty od fikcji literackiej. Wierzysz Bogu, czyżbyś miał z nim kontakt?
>Osoby skrajnie zarozumiałe odrzucają przyjmowanie czegoś na wiarę.
Odrzucanie wiary jest sceptycyzmem nie zarozumiałością.
>A jednak niemal cała ich wiedza jest oparta na tym, w co uwierzyli.
Sztuka polega na odróżnieniu co może być faktem, a co mitem, która książka zawiera treści wiarygodne, a która mity i legendy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Sztuka polega na odróżnieniu co może być faktem, a co mitem, która książka zawiera treści wiarygodne, a która mity i legendy.
O sancta simplicitas!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>W ogóle niewiele widzisz. >Rozumiem. Brak argumentów pokrywany złośliwością. I niewiele rozumiesz. >Normalny człowiek całe życie opiera na wierze. Najpierw rodzicom. Potem nauczycielom. Książkom. Bogu. Co się tyczy rodziców i nauczycieli to dziecko im ufa (ty zaufanie pomyliłeś z wiarą), jeśli chodzi o książki to się je czyta i analizuje tekst, a nie ślepo wierzy, że tekst jest "święty". Co do Boga, to nie wszyscy w niego wierzą i często są normalniejsi niż niejeden wierzący. >Osoby skrajnie zarozumiałe odrzucają przyjmowanie czegoś na wiarę. Udają przed sobą, że tak nie jest. A jednak niemal cała ich wiedza jest oparta na tym, w co uwierzyli. Wiedza oparta jest na doświadczeniu, nie na tym w co uwierzyłeś. Wiarę można weryfikować doświadczalnie i w ten sposób sprawdzać, czy jest mądra, czy głupia.
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | > zaufanie pomyliłeś z wiarą) Bez zaufania nie ma wiary. Wiara bez zaufania to bezsens. >Wiedza oparta jest na doświadczeniu, nie na tym w co uwierzyłeś. Wiarę można weryfikować doświadczalnie i w ten sposób sprawdzać, czy jest mądra, czy głupia. Dopóki nie zrozumiesz, że wiara i wiedza dotyczą czego innego będziesz walić głową w mur. Wiarę udowadnia się postępując zgodnie z nią. Idiotyzmem totalnym jest żądanie dowodów w sprawach niematerialnych. W dziedzinie wiara. Wiara w to, że wiarę można zweryfikować doświadczalnie jest dowodem totalnej głupoty i niezrozumienia czym jest wiara.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >> zaufanie pomyliłeś z wiarą) >Bez zaufania nie ma wiary. Wiara bez zaufania to bezsens. Ale jest zaufanie bez wiary i ty pomyliłeś te pojęcia. >>Wiedza oparta jest na doświadczeniu, nie na tym w co uwierzyłeś. Wiarę można weryfikować doświadczalnie i w ten sposób sprawdzać, czy jest mądra, czy głupia. >Idiotyzmem totalnym jest żądanie dowodów w sprawach niematerialnych. Proszę o dowód w sprawie materialnej i nie potrafisz go przedstawić. >Wiara w to, że wiarę można zweryfikować doświadczalnie jest dowodem totalnej głupoty i niezrozumienia czym jest wiara. Głupstwa wypisujesz. Wierzę, że Absolutną Prawdą jest Miłość i weryfikuję moją wiarę w codziennym życiu. Zweryfikowałem ją przez lata tak bardzo, że posiadłem wiedzę duchową, etyczną, iż się nie mylę - Miłość jest fundamentem życia, absolutną podstawą dobra, Absolutną Prawdą, nie ma większej. Wszystko co jest przeciwne Miłości jest kłamstwem - złem. Jeśli chcesz obalić moją wiarę, jeśli chcesz obalić moją wiedzę duchową, musisz mi pokazać Prawdę większą od mojej. Sławek Chrystus Duch Prawdy
BÓG
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Ale jest zaufanie bez wiary i ty pomyliłeś te pojęcia. Nie ma. Jeśli komuś nie wierzysz, to znaczy, że nie masz do niego zaufania. Bo bez wiary nie ma zaufania. I vice versa. Jeśli komuś wierzysz, to znaczy, że masz do niego zaufanie. Bo zaufanie wynika z wiary. A wiara wynika z zaufania.
>Proszę o dowód w sprawie materialnej i nie potrafisz go przedstawić. Nie przypominam sobie. Wszystkie pytania dotyczyły wiary.
>Głupstwa wypisujesz. Głupstwa wypisujesz.
> Wierzę, że Absolutną Prawdą jest Miłość i weryfikuję Prawda nie podlega weryfikacja. Albo coś jest PRAWDĄ, albo nie. Natomiast Miłość, to postawa. To rozumnie i świadomie dokonany wybór.
> Zweryfikowałem ją przez lata tak bardzo, że posiadłem wiedzę duchową, etyczną, iż się nie mylę Czyli: Tak, bo tak uważasz. Argument koronny i powalający. Jeszcze tylko przymusić cały świat=t do przyjęcie tego, w co akurat uwierzyłeś. Cała reszta świata się myli?
> Miłość jest fundamentem życia, absolutną podstawą dobra, Absolutną Prawdą, nie ma większej. Miłość jest fundamentem życia, absolutną podstawą dobra, - z tym się zgadzam. Ale Miłość nie jest Absolutną Prawdą,- to zupełnie inne kategorie.
> Wszystko co jest przeciwne Miłości jest kłamstwem - złem. Nie jest kłamstwem, ale rzeczywiście jest złam.
> jeśli chcesz obalić moją wiedzę duchową, musisz mi pokazać Prawdę większą od mojej. A po cóż miałbym chcieć? Nie próbowałem, ani nie mam najmniejszego zamiaru tak czynić.
Dlaczego przekładasz własny imperatyw przekonywania innych do swoich racji na podobna motywację rozmówcy? Ja wyrażam tylko swoja wiarę i odnoszę się do wypowiedzi rozmówcy. Nie przekonuję, ale wyrażam swoje poglądy. Usiłuję skłonić do myślenia. Do poznania innego podejścia. Do zastanowienia się nad tym, czy rozmówca na pewno posiadł tę najprawdziwszą niepodważalną Prawdę. Ja szukam. Ja wątpię,. Ja analizuję. Rozważam.
Uważam, że tylko Bóg ma całą Prawdę i Miłość. A człowiek, nawet najbardziej zarozumiały, tylko uzurpuje sobie te Boskie przymioty. A przekonanie człowieka, że posiadł tę jedyną i niepodważalną prawdę jest jedynie przejawem arogancji. Nie wiedzy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >Ale jest zaufanie bez wiary i ty pomyliłeś te pojęcia.> Nie ma.> Jeśli komuś nie wierzysz, to znaczy, że nie masz do niego zaufania. Bo bez wiary nie ma zaufania. I vice versa.> Jeśli komuś wierzysz, to znaczy, że masz do niego zaufanie. Bo zaufanie wynika z wiary. A wiara wynika z zaufania.Dokształć się niedouku: sjp.pwn.pl/slowniki/zaufanie.html> >Proszę o dowód w sprawie materialnej i nie potrafisz go przedstawić.> Nie przypominam sobie. Wszystkie pytania dotyczyły wiary.I kup sobie lek na pamięć: www.racjonalista.pl/forum.php/s,918782#w919121> > Wierzę, że Absolutną Prawdą jest Miłość i weryfikuję> Prawda nie podlega weryfikacja. Albo coś jest PRAWDĄ, albo nie.Czyli co jest PRAWDĄ? Duch Prawdy
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | Na chamstwo nie będę odpowiadać. Natomiast SJP potwierdza to, com napisał.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Na chamstwo nie będę odpowiadać. Zabieraj wiadereczko i łopatkę, nikt nawet nie zauważy twojego braku w piaskownicy. >Natomiast SJP potwierdza to, com napisał. "Strzeż się ludzi, którzy są pewni tego, że mają rację." Sokrates
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Przedstaw dowód spoza literatury religijnej, że Jezus nie jest tylko wymyślonym literackim bohaterem? Po co? Jeśli nie rozumiesz tego, co kilkakrotnie tłumaczyłem, to po co marnować perły?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Przedstaw dowód spoza literatury religijnej, że Jezus nie jest tylko wymyślonym literackim bohaterem? >Po co? Masz krótką pamięć, już odpowiedziałem na to pytanie: Tak ustala się co jest faktem, a co mitem. >Jeśli nie rozumiesz tego, co kilkakrotnie tłumaczyłem, to po co marnować perły? Twoje "perły" to plewy, które ja oddzielam od ziarna i w ogień wrzucam. Sławek Chrystus Duch Prawdy
BÓG
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | empiryczny (223 punktów) | >>>Przedstaw dowód spoza literatury religijnej, że Jezus nie jest tylko wymyślonym literackim bohaterem? >>Po co? >Masz krótką pamięć, już odpowiedziałem na to pytanie: Tak ustala się co jest faktem, a co mitem.
Tych, których wiedza z autopsji wykracza poza wiarę nie przekonasz do absurdalnych teorii.
1J, 4, 16 Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam. Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Tych, których wiedza z autopsji wykracza poza wiarę nie przekonasz do absurdalnych teorii. Wiem, że są tacy. Nie uwierzą, że wrzątek parzy, muszą włożyć rękę i poczuć. Żal mi takich ludzi. Nie mogą wierzyć w to, że cyjanek truje, dopóki nie sprawdzą i nie poznają z autopsji jego działania.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>>>Przedstaw dowód spoza literatury religijnej, że Jezus nie jest tylko wymyślonym literackim bohaterem? >>>Po co? >>Masz krótką pamięć, już odpowiedziałem na to pytanie: Tak ustala się co jest faktem, a co mitem. >Tych, których wiedza z autopsji wykracza poza wiarę nie przekonasz do absurdalnych teorii. > 1J, 4, 16 Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam. Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim. Jeśli Boga nie ma to ta teoria jest absurdalna. Natomiast miłość ludzka jest namacalna, z krwi i kości realna, doświadczamy jej, a w boską można tylko wierzyć.
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | empiryczny (223 punktów) |
>> 1J, 4, 16 Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam. Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim. >Jeśli Boga nie ma to ta teoria jest absurdalna.
Ale BÓG JEST - Stworzył wszechświat z materii E=mc². ex nihilo nihil fit
1J, 4, 16 Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam. Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | panTeista (6808 punktów) | >Ale BÓG JEST - Stworzył wszechświat z materii E=mc². ex nihilo nihil fit
Jest ale nie taki jakim opisuje go Biblia. Wszechświat i materia istniały od zawsze, tylko w innej formie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Jeśli Boga nie ma to ta teoria jest absurdalna. >Ale BÓG JEST UDOWODNIJ! Sławek Chrystus
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | Równie dobrze możesz próbować umodnić to, że masz rozum. Albo łatwiej: istnienie punktu na przecięciu dwóch prostych. Bez aksjomatów.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Masz krótką pamięć, Podziwiam spostrzegawczość. Masz rację. Niestety, tak. > już odpowiedziałem na to pytanie: Tak ustala się co jest faktem, a co mitem. Ano, nie. Usiłowałeś. Wydaje C i się, ze odpowiedziałeś, ale zapewne sam w to nie wierzysz co napisałeś. Przemyśl to jeszcze kilka razy. Zweryfikuj. A potem spróbuj napisać mądrze i logicznie. >Twoje "perły" to plewy, które ja oddzielam od ziarna i w ogień wrzucam. Zginiesz z głodu przy takim myleniu pojęć. Ale sam wybierasz. Masz prawo.
Mam wrażenie, że sam starasz się sobie samemu coś wmówić. Utwierdzić, że masz rację metodą powtarzania w kółko tego, w co chcesz uwierzyć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Słowolejstwo, nic wartego mojej odpowiedzi.
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| |  | | Andej (374 punktów) | >Na jakiej podstawie twierdzisz, że życie po śmierci biologicznej trwa wiecznie? Czy potrafisz to udowodnić? Na podstawie wiary i Nauki Chrystusa. Oczywiście z dowodem nie ma problemu. Musze tylko poczekać, aż umrę. Żądanie aby podać dowód materialny w kwestiach dotyczących spraw niematerialnych jest pozbawione jakiegokolwiek sensu. >Co to znaczy, że życie po śmierci biologicznej trwa bez końca i poza czasem? To znaczy, że niematerialna część człowieka wyzwala się z więzów czasu, który dotyczy wyłącznie materii (tj. służy do opisywanie procesów fizycznych). W stanie w którym nie ma materii, nie ma też czasu. Ale podejrzewam, że najwyższe formy życia duchowego mają dostęp c=do całej osi czasu. >Żyjesz. Zatem te Twoje doświadczenia "spokoju, zaufania i błogostanu" nie nastąpiły po śmierci biologicznej, lecz co najwyżej po śmierci klinicznej. Dokładnie tak, jak napisałem po raz pierwszy wspinając o tym. Nie wiem, czy śmierci klinicznej. Osobiści nazywam to stanem przejścia. Śmierć to proces. Wydaje mi się że dość długi. Od strony biologicznej trwający w czasie. Od strony duchowej, poza czasem. A czas "w tym czasie" jest wyjątkowo elastyczny i względny.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > >Na jakiej podstawie twierdzisz, że życie po śmierci biologicznej trwa wiecznie? Czy potrafisz to udowodnić?> Na podstawie wiary i Nauki Chrystusa.Zatem Ty nie wiesz, że życie po śmierci trwa wiecznie. Ty w to wierzysz, a to jest zasadnicza różnica. Skoro powołujesz się na nauczanie Jezusa, wskaż mi wszystkie miejsca w Biblii, w których Jezus mówił o życiu wiecznym. Nawiasem mówiąc, Jezus nie był Chrystusem. Jeśli dobrze rozumiesz to pojęcie (hebr. masziah) w kontekście mesjanistycznych oczekiwań Żydów w ostatnich wiekach p.n.e., to powinieneś sobie z tego zdawać sprawę. > Oczywiście z dowodem nie ma problemu. Musze tylko poczekać, aż umrę.Gdyby - jak buńczucznie twierdzisz - z dowodem nie było problemu, to powinieneś go przedstawić. A jednak nie uczyniłeś tego. Wygląda na to, że z tym dowodem jest jednak problem. Jeśli - jak twierdzisz - przekonasz się o tym po własnej śmierci, to nikomu tego nie udowodnisz, za wyjątkiem siebie. Do nikogo z żyjących takie informacje jednak nie dotrą. > Żądanie aby podać dowód materialny w kwestiach dotyczących spraw niematerialnych jest pozbawione jakiegokolwiek sensu.A ja twierdzę, że pozbawione jakiegokolwiek sensu nie jest żądanie dowodu, lecz buńczuczne wypowiadanie się o kwestiach dotyczących spraw nadprzyrodzonych wyłamujących się z normalnego biegu rzeczy, czyli o cudach. Ani Ty, ani ktokolwiek inny nie jest w stanie nikomu udowodnić, że istnieje życie wieczne po śmierci. Żaden naukowiec, niezależnie od dyscypliny naukowej, którą reprezentuje, nie jest w stanie tego udowodnić ani za pomocą znanych mu metod naukowych, ani jakichkolwiek innych. Wypowiadanie się o cudach wymaga nieco więcej pokory i ostrożności w głoszeniu sądów, czego Ty - jak widzę - jakbyś nie rozumiał. > >Co to znaczy, że życie po śmierci biologicznej trwa bez końca i poza czasem?> To znaczy, że niematerialna część człowieka wyzwala się z więzów czasu, który dotyczy wyłącznie materii (tj. służy do opisywanie procesów fizycznych). W stanie w którym nie ma materii, nie ma też czasu. Ale podejrzewam, że najwyższe formy życia duchowego mają dostęp c=do całej osi czasu.Rozbawiłeś mnie. Wypowiadasz się z taką pewnością, jakbyś w piątej klasie szkoły podstawowej udowadniał uczniom twierdzenie Pitagorasa. Skąd Ty to wszystko wiesz? Czy też z nauczania Jezusa, czy może z innych źródeł? > >Żyjesz. Zatem te Twoje doświadczenia "spokoju, zaufania i błogostanu" nie nastąpiły po śmierci biologicznej, lecz co najwyżej po śmierci klinicznej.> Dokładnie tak, jak napisałem po raz pierwszy wspinając o tym.Napisać można wszystko. Papier jest cierpliwy i wszystko przyjmie. Ty to właśnie robisz - piszesz. Nie potrafisz tego jednak udowodnić, do czego się przyznajesz. Z tego powodu, to co piszesz ma dla mnie znikomą wartość, by nie powiedzieć, że jest bezwartościowe. Czy wiesz, dlaczego? Dlatego, że każdy może opowiadać takie rzeczy bez ograniczeń z jednoczesną asekuracją, że żądanie od niego odpowiedniego dowodu "jest pozbawione jakiegokolwiek sensu". Czy zastanawiałeś się kiedyś - lecz stąpając twardo po ziemi, czyli z pominięciem wiary i wszelakich cudów - jakie mogą być przyczyny takich doznań? Czy słyszałeś kiedyś, że jednym z objawów śmierci klinicznej jest postępujący szybko zanik odczuwania bólu, który występował jeszcze przed śmiercią biologiczną? Czy słyszałeś o tym, że doznania człowieka w czasie śmierci klinicznej są następstwem niedotlenienia mózgu na skutek spowodowanego zanikiem przepływu mózgowego? Znam odpowiedź - nie zastanawiałeś się nad tym. Gdyby było inaczej, to Twoja pewność w tłumaczeniu doznanych przeżyć byłaby zdecydowanie mniejsza. > Nie wiem, czy śmierci klinicznej. Osobiści nazywam to stanem przejścia.Twoje nazewnictwo nie ma znaczenia. Naukowcy określili stan zaniku widocznych oznak życia organizmu, takich jak bicie serca, akcja oddechowa czy krążenie krwi przy zachowanej aktywności mózgu terminem śmierć kliniczna, czym odróżnili ją od śmierci biologicznej, zwanej też śmiercią mózgową charakteryzującą się ustaniem wszelkich oznak życia jako następstwo zaniku aktywności mózgowej. > Śmierć to proces. Wydaje mi się że dość długi. Od strony biologicznej trwający w czasie.Śmierć nie zawsze jest procesem rozłożonym w czasie (umieranie). Może być też zjawiskiem nagłym. > Od strony duchowej, poza czasem. A czas "w tym czasie" jest wyjątkowo elastyczny i względny.Pytałem już powyżej, skąd to wiesz, więc tym razem już nie pytam. Drugie zdanie powyżej w mojej opinii ma duże szanse na zwycięstwo w kategorii najgłupsze zdanie miesiąca  , niemniej domaga się ono Twojego wyjaśnienia. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | |  | | Andej (374 punktów) | >Zatem Ty nie wiesz, że życie po śmierci trwa wiecznie. Ty w to wierzysz, a to jest zasadnicza różnica. Oczywista oczywistość. Przecie już tłumaczyłem, że wiedza i wiara to są osobne dziedziny. Nie są sprzeczne, uzupełniają się. Ale żadna z nich nie ma kompetencji wkraczania w drugą. >Skoro powołujesz się na nauczanie Jezusa, wskaż mi wszystkie miejsca w Biblii, w których Jezus mówił o życiu wiecznym. Npp. w tym, w którym przywołując patriarchów stwierdza, ze Bóg jest Bogiem żyjących. >Nawiasem mówiąc, Jezus nie był Chrystusem. Jeśli dobrze rozumiesz to pojęcie (hebr. masziah) w kontekście mesjanistycznych oczekiwań Żydów w ostatnich wiekach p.n.e., to powinieneś sobie z tego zdawać sprawę. Postaram zdać sobie sprawę, jak tylko stanę się Żydem mesjanistycznym. >Gdyby - jak buńczucznie twierdzisz - z dowodem nie było problemu, to powinieneś go przedstawić. A jednak nie uczyniłeś tego. Wygląda na to, że z tym dowodem jest jednak problem. Masz problem z czekaniem? Podałem termin, a właściwie okoliczności, w których wiara zmieni się w wiedzę. Gdy z autopsji poznam kwestię. >Jeśli - jak twierdzisz - przekonasz się o tym po własnej śmierci, to nikomu tego nie udowodnisz, za wyjątkiem siebie. Do nikogo z żyjących takie informacje jednak nie dotrą. Zdaję sobie sprawę z prawdopodobieństwa tegoż. >A ja twierdzę, że pozbawione jakiegokolwiek sensu nie jest żądanie dowodu, lecz buńczuczne wypowiadanie się o kwestiach dotyczących spraw nadprzyrodzonych wyłamujących się z normalnego biegu rzeczy, czyli o cudach. W takim razie nie wypowiadaj się o cudzie narodzenie człowieka, o cudzie miłości, o cudzie istnienia świata i o innych cudach, które fizycznie towarzyszą całemu życiu. >Ani Ty, ani ktokolwiek inny nie jest w stanie nikomu udowodnić, że istnieje życie wieczne po śmierci. Ani też nie ma zamiaru tego udowadniać. Zamiast tego tłumaczy, że żądanie dowodów jest bzdurą. >Rozbawiłeś mnie. Wypowiadasz się z taką pewnością, jakbyś w piątej klasie szkoły podstawowej udowadniał uczniom twierdzenie Pitagorasa. Bardzo mi milo, że sprawiłem radość. Każde dobro uczynione komuś napawa mnie szczęściem. Ale porównanie z nauczyciele, chybione w całej rozciągłości. > to co piszesz ma dla mnie znikomą wartość, by nie powiedzieć, że jest bezwartościowe. Czy wiesz, dlaczego? Brakiem logiki (co najmniej) jest reagowanie. Jeśli jesteś przekonany, że kłamię, jak to sugerujesz, to nie czytaj, nie odpowiadaj. Ale swoim tonem dajesz mi prawo do zażądania, abyś udowodnił że kłamię. Że napisałem nieprawdę. Masz jakieś dowody? Czy gdy czujesz ostry ból w brzuchu, to masz dowody materialne, że czujesz ten ból? Czy ja jesteś rozbawiony, to masz dowody materialne rozbawienia? >Czy zastanawiałeś się kiedyś - lecz stąpając twardo po ziemi, czyli z pominięciem wiary i wszelakich cudów - jakie mogą być przyczyny takich doznań? >Czy słyszałeś kiedyś, że jednym z objawów śmierci klinicznej jest postępujący szybko zanik odczuwania bólu, który występował jeszcze przed śmiercią biologiczną? >Czy słyszałeś o tym, że doznania człowieka w czasie śmierci klinicznej są następstwem niedotlenienia mózgu na skutek spowodowanego zanikiem przepływu mózgowego? >Znam odpowiedź - nie zastanawiałeś się nad tym. Gdyby było inaczej, to Twoja pewność w tłumaczeniu doznanych przeżyć byłaby zdecydowanie mniejsza. Skoro (po chamsku) uznajesz mnie za osobę bezmyślną, to po co dyskutujesz? Piszesz o sprawach oczywistych. Imputujesz mi coś, czego nigdy nie napisałem. Dyskutujesz z tezami jakiegoś chochoła, którego sam sobie wymyśliłeś. >Twoje nazewnictwo nie ma znaczenia. Naukowcy określili stan zaniku widocznych oznak życia organizmu, takich jak bicie serca, akcja oddechowa czy krążenie krwi przy zachowanej aktywności mózgu terminem śmierć kliniczna, czym odróżnili ją od śmierci biologicznej, zwanej też śmiercią mózgową charakteryzującą się ustaniem wszelkich oznak życia jako następstwo zaniku aktywności mózgowej. Zauważ, że próg śmierci uznawany przez medycynę, niezależnie od nazewnictwa jakiego używasz, stale się przesuwa. Parametry świadczące o definitywnym przejścia stale są weryfikowane. I sądzę, że dopóki nauki medyczne będą się rozwijać, próg śmierci będzie sukcesywnie redefiniowany. >Śmierć nie zawsze jest procesem rozłożonym w czasie (umieranie). Może być też zjawiskiem nagłym. Udowodnij. I zdefiniuj, co to znaczy nagłym. Nagłym od strony człowieka umierającego. Ile razy stałeś na krawędzi życia i śmierci? > w mojej opinii ma duże szanse na zwycięstwo w kategorii najgłupsze zdanie miesiąca Kolejny przykład arogancji, która ma zastępować rzeczowe wypowiedzi. Odczytuję to jako bezsilność. Wyśmiewanie nie jest przekonywującym argumentem, świadczy o słabości argumentującego.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >>Zatem Ty nie wiesz, że życie po śmierci trwa wiecznie. Ty w to wierzysz, a to jest zasadnicza różnica. >Oczywista oczywistość. Przecie już tłumaczyłem, że wiedza i wiara to są osobne dziedziny. Nie są sprzeczne, uzupełniają się. Ale żadna z nich nie ma kompetencji wkraczania w drugą.
Doskonale wiem, że wiedza i wiara (dokładniej: teologia) to dwie różne rzeczy. Nieporozumieniem jest określanie ich jako sprzeczne ze sobą, jeszcze większym nieporozumieniem jest uznawanie, że one się uzupełniają. Wiedza i wiara (teologia) nie uzupełniają się, bo jest to niemożliwe. One znajdują się na dwóch różnych płaszczyznach, które nie schodzą się ze sobą, czy też - jak powiedziałby matematyk - one nie mają ze sobą wspólnej krawędzi. One się nie dopełniają! To jest niemożliwe! Niezależnie od tego twierdzę jednak, że konsekwencje nauki są nierzadko wyjątkowo antyreligijne.
Jestem w stanie zrozumieć, co to oznacza, że Bóg występuje w trzech osobach a Jezus miał jednocześnie naturę ludzką i naturę boską. Ale nikt mi nie wmówi, że powyższe stwierdzenia podlegają takim samym regułom sensu, jak to, że atom wodoru ma jeden elektron, a siła jest równa iloczynowi masy i przyspieszenia. Analogicznie myślę o nicejsko-konstantynopolitańskim wyznaniu wiary (credo) z jednej strony a prawami szczególnej teorii względności z drugiej.
Nikt nie jest w stanie wmówić mi, że starotestamentowy opis stworzenia świata przez Boga około sześć tysięcy lat temu uzupełnia się z teorią wielkiego wybuchu sprzed około 13,8 miliarda lat i teorią ewolucji wszechświata.
Nikt nie jest w stanie nakazać mi wierzyć, że ziemia ma filary, które się trzęsą, że niebo też ma filary, które się chwieją, że Jozue wymodlił u Boga wstrzymanie ruchu Księżyca i Słońca, że Bóg z wysokości rzucał kamieniami do wojska wrogiego Izraelitom, że Noe zabrał do Arki wszystkie zwierzęta oraz wodę i pokarm dla nich na okres około jednego roku, itd., itd., itd. Nikt nie jest w stanie udowodnić mi, że informacje powyższe dopełniają naukowy obraz świata.
Żadne dokumenty kościelne, żadne też oświadczenia najwyższych dostojników Kościoła nie są w stanie stworzyć perspektywy, że nauka i teologia wzajemnie się dopełniają, tworząc spójny obraz świata, w którym żyjemy.
>>Skoro powołujesz się na nauczanie Jezusa, wskaż mi wszystkie miejsca w Biblii, w których Jezus mówił o życiu wiecznym. >Npp. w tym, w którym przywołując patriarchów stwierdza, ze Bóg jest Bogiem żyjących.
Konkretnie. Podaj sigla odpowiednich fragmentów.
>>Nawiasem mówiąc, Jezus nie był Chrystusem. Jeśli dobrze rozumiesz to pojęcie (hebr. masziah) w kontekście mesjanistycznych oczekiwań Żydów w ostatnich wiekach p.n.e., to powinieneś sobie z tego zdawać sprawę. >Postaram zdać sobie sprawę, jak tylko stanę się Żydem mesjanistycznym.
Oznacza to, że niewiele wiesz na temat swojej wiary, Jezusa i Biblii, zwanej przez chrześcijan świętą księgą.
>>Gdyby - jak buńczucznie twierdzisz - z dowodem nie było problemu, to powinieneś go przedstawić. A jednak nie uczyniłeś tego. Wygląda na to, że z tym dowodem jest jednak problem. >Masz problem z czekaniem? Podałem termin, a właściwie okoliczności, w których wiara zmieni się w wiedzę. Gdy z autopsji poznam kwestię.
Kiedy Twoja wiara w życie wieczne zmieni się w wiedzę? Po Twojej śmierci? Obawiam się, że wtedy już nic nie poznasz. Z prostej przyczyny - bo już nie będziesz żył. Oczywiście nie przeszkadza mi, że Ty w to wierzysz. Zatem zdajesz sobie jednak sprawę z tego, że dowodu na życie wieczne po śmierci nie jesteś w stanie przedstawić, bo go nie znasz.
>>A ja twierdzę, że pozbawione jakiegokolwiek sensu nie jest żądanie dowodu, lecz buńczuczne wypowiadanie się o kwestiach dotyczących spraw nadprzyrodzonych wyłamujących się z normalnego biegu rzeczy, czyli o cudach. >W takim razie nie wypowiadaj się o cudzie narodzenie człowieka, o cudzie miłości, o cudzie istnienia świata i o innych cudach, które fizycznie towarzyszą całemu życiu.
O czym Ty piszesz? Jaki cud narodzin? Nauka już dawno udowodniła, że zapłodnienie i w następstwie narodziny nie są żadnym cudem. To normalne zjawiska, które nauka z powodzeniem wyjaśnia nie dostrzegając w tym żadnej boskiej interwencji.
Cud miłości? Co cudownego jest w tym, że mężczyzna pokocha kobietę, a kobieta mężczyznę. Młodzi zakochani ludzie mogą oczywiście mówić, że cudem jest, że się spotkali i cudem jest ich miłość, ale to tylko alegoria. Taki środek wyrazu.
Piszesz o innych cudach, które towarzyszą nam w życiu. Wymień kilka z nich i uzasadnij, że są cudami. Oczywiście wcześniej napisz, czym według Ciebie jest cud.
>>Ani Ty, ani ktokolwiek inny nie jest w stanie nikomu udowodnić, że istnieje życie wieczne po śmierci. >Ani też nie ma zamiaru tego udowadniać. Zamiast tego tłumaczy, że żądanie dowodów jest bzdurą.
Taka postawa jest najwygodniejsza dla osób wierzących. Z jaką chęcią niektórzy z nich rozwodzą się o czymś, co nazywają cudami wnosząc równocześnie, by nikt nie żądał od nich dowodu. Wtedy mogą bez ograniczeń uruchamiać swoją wyobraźnię.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Doskonale wiem, że wiedza i wiara (dokładniej: teologia) to dwie różne rzeczy. Doskonale wiem, że wiara i teologia (dokładniej: nauka o Bogu) to dwie różne rzeczy. Wiara uzupełnia (może uzupełniać) to, co dla zmysłów i urządzeń badawczych nierejestrowalne.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > >Doskonale wiem, że wiedza i wiara (dokładniej: teologia) to dwie różne rzeczy.> Doskonale wiem, że wiara i teologia (dokładniej: nauka o Bogu) to dwie różne rzeczy. Wiara uzupełnia (może uzupełniać) to, co dla zmysłów i urządzeń badawczych nierejestrowalne.Nie wysiliłeś się zanadto. Poruszasz kilka zagadnień a potem nie potrafisz ich obronić. Brak wiedzy? To po co piszesz? Na moją dość obszerną wypowiedź odpowiedziałeś aż dwoma zdaniami. W drugim z tych zdań zaprzeczyłeś temu, co napisałeś we wcześniejszej wypowiedzi. W tej wcześniejszej ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,918782#w919066) napisałeś, że "wiedza i wiara to są osobne dziedziny. Nie są sprzeczne, uzupełniają się". Teraz natomiast twierdzisz, że "wiara uzupełnia (może uzupełniać)". Zatem jak jest: uzupełnia czy może uzupełniać? Podałem w tej kwestii kilka przykładów, lecz Ty je pominąłeś. Niemniej podaj przykłady, co jest dla zmysłów i urządzeń badawczych niedostrzegalne i może to być uzupełnione przez wiarę. Napisz również jak wiara to uzupełnia. Innymi słowy, napisz coś na ten temat. W jednej z wypowiedzi napisałeś m.in., że Jezus mówił o życiu wiecznym. Poprosiłem, byś podał odpowiednie sigla z Nowego Testamentu, lecz nie doczekałem się odpowiedzi. Szkoda. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | > Zatem jak jest: uzupełnia czy może uzupełniać? Może i uzupełnia.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >>>To znaczy, że niematerialna część człowieka wyzwala się z więzów czasu, który dotyczy wyłącznie materii (tj. służy do opisywanie procesów fizycznych). W stanie w którym nie ma materii, nie ma też czasu. Ale podejrzewam, że najwyższe formy życia duchowego mają dostęp c=do całej osi czasu. >>Rozbawiłeś mnie. Wypowiadasz się z taką pewnością, jakbyś w piątej klasie szkoły podstawowej udowadniał uczniom twierdzenie Pitagorasa. Skąd Ty to wszystko wiesz? Czy też z nauczania Jezusa, czy może z innych źródeł? >Bardzo mi milo, że sprawiłem radość. Każde dobro uczynione komuś napawa mnie szczęściem. Ale porównanie z nauczyciele, chybione w całej rozciągłości.
To specyficzny rodzaj radości. Pominąłeś zdanie, które celowo teraz wytłuściłem. Z wiadomych mi powodów je pominąłeś. Spróbuj odpowiedzieć, skąd wiesz, że najwyższe formy życia (czyli kto?) mają dostęp do całej osi czasu.
>>Napisać można wszystko. Papier jest cierpliwy i wszystko przyjmie. Ty to właśnie robisz - piszesz. Nie potrafisz tego jednak udowodnić, do czego się przyznajesz. Z tego powodu to co piszesz ma dla mnie znikomą wartość, by nie powiedzieć, że jest bezwartościowe. Czy wiesz, dlaczego? >Brakiem logiki (co najmniej) jest reagowanie. Jeśli jesteś przekonany, że kłamię, jak to sugerujesz, to nie czytaj, nie odpowiadaj.
Mylisz się. Brakiem logiki i elegancji jest to, co teraz napisałeś. Nikt nie ma prawa zabraniać mi odpowiadania na to, co piszesz. Ty również takiego prawa nie masz. Jesteśmy na forum dyskusyjnym. Odpowiadam, bo mam ochotę to robić.
A tak nawiasem mówiąc, zobacz, jak szybko Cię oceniłem. Chcesz wypisywać co tylko ślina na język Ci przyniesie, a jeśli ktoś w tę Twoją pisaninę nie wierzy, to niech nie odpowiada i broń boże, by żądał dowodów. Bo przecież Ty jesteś bezradny i nie wiesz jak bronić to, co piszesz.
>Ale swoim tonem dajesz mi prawo do zażądania, abyś udowodnił że kłamię. Że napisałem nieprawdę. Masz jakieś dowody?
Mylisz się. To tak nie działa, jak Ty naiwnie to sobie wyobrażasz. Mądrzy ludzie twierdzą - a ja to ich zdanie podzielam - że dowodzi się zawsze twierdzeń pozytywnych (egzystencjalnych i innych). Oznacza to, że ciężar dowodu spoczywa na tym, który twierdzi, że coś istnieje, a nie na tym, kto temu zaprzecza. Ty twierdzisz, że istnieje życie wieczne po śmierci, zatem udowodnij to!
Jeśli kiedykolwiek stwierdzisz, że istnieją malutkie krasnoludki w kapturkach na małych główkach, a siedmiu z nich wczoraj odwiedziło Cię w domu - oczywiście razem z sierotką Marysią - to udowodnij to, a nie żądaj ode mnie, bym udowodnił, że wczoraj Cię nie odwiedzili.
>Czy gdy czujesz ostry ból w brzuchu, to masz dowody materialne, że czujesz ten ból? Czy ja jesteś rozbawiony, to masz dowody materialne rozbawienia?
Cóż Ty wypisujesz?
>>Twoje nazewnictwo nie ma znaczenia. Naukowcy określili stan zaniku widocznych oznak życia organizmu, takich jak bicie serca, akcja oddechowa czy krążenie krwi przy zachowanej aktywności mózgu terminem śmierć kliniczna, czym odróżnili ją od śmierci biologicznej, zwanej też śmiercią mózgową charakteryzującą się ustaniem wszelkich oznak życia jako następstwo zaniku aktywności mózgowej. >Zauważ, że próg śmierci uznawany przez medycynę, niezależnie od nazewnictwa jakiego używasz, stale się przesuwa. Parametry świadczące o definitywnym przejścia stale są weryfikowane. I sądzę, że dopóki nauki medyczne będą się rozwijać, próg śmierci będzie sukcesywnie redefiniowany.
Nie znam się na tym i znać nie zamierzam. Dlatego na ten temat dyskutował nie będę.
>>Śmierć nie zawsze jest procesem rozłożonym w czasie (umieranie). Może być też zjawiskiem nagłym. >Udowodnij. I zdefiniuj, co to znaczy nagłym. Nagłym od strony człowieka umierającego.
Jak wpadniesz pod pociąg - czego Ci oczywiście nie życzę - a koła rozpędzonego pociągu odetną Ci głowę a na dodatek przetną jeszcze na kilka części, co stanie się w czasie nie dłuższym niż sekunda, to, jak sądzę, śmierć będzie zjawiskiem nagłym.
>Ile razy stałeś na krawędzi życia i śmierci?
Zaskoczę Cię. Już dwa razy.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | |  | | empiryczny (223 punktów) | Przepraszam pomyliłem posty.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Andej (374 punktów) | >Pominąłeś zdanie, które celowo teraz wytłuściłem. Z wiadomych mi powodów je pominąłeś. Jeśli tak, to proszę o: - wykazanie, że celowo pominąłem, - podanie powodów, które znasz (oraz wskazanie skąd masz taką wiedzę). Niestety, zdania były pod=grubione do momentu kliknięcia na "Odpowiedz_. Potem pogrubienie znika. Teraz z trudem udało mi się odszukać. >Spróbuj odpowiedzieć, skąd wiesz, że najwyższe formy życia (czyli kto?) mają dostęp do całej osi czasu. Nie wiem, tylko podejrzewam (znów imputujesz - to metoda rozmowy?). Na podstawie badania czasu, jego struktury, wypowiedzi fizyków na temat czasu. Przed laty bardzo mnie intrygowało, czym jest czas. >>>Napisać można wszystko. Papier jest cierpliwy i wszystko przyjmie. Zauważyłem, ale jeszcze się nie zrażam. >Ty to właśnie robisz - piszesz. Sic! Sam sobie odpowiadasz. Uważasz to za zabawne? >Nie potrafisz tego jednak udowodnić, do czego się przyznajesz. Ja dziecku tłumaczyłem, że zagadnień niematerialnych nie udowadnia się metodami fizycznym. Wiarę udowadnia się własnym życiem. Dawaniem świadectwa. >Jak wpadniesz pod pociąg - Albo jak pocisk z karabinu rozwala mózg, to między początkiem destrukcji a ostatnią myślą człowieka jest wystarczająca ilość czasu na przeanalizowanie całego życia. Na zobaczenie filmu z życia, na podsumowanie wszystkich czynów, na dokonanie bilansu życia. I prawdopodobnie podjęcie ostatniej decyzji. Bez pośpiechu. A przy tym wszystkim jest czas na podziwianie piękna świata w czasie rzeczywistym, choć płynącym tak wolno, jakby stał w miejscu. Karabinowej kulki nie zaliczyłem. Ale resztę już tak. ----------------------- Okazuje się, że poniżej edytowanego tekstu można zobaczyć post na który się odpowiada w naturalnej formie i kolorystyce. Dopiero teraz zauważyłem. To ułatwia sprawę. Przy kolejnym poście będę korzystać z tej możliwości.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > >Pominąłeś zdanie, które celowo teraz wytłuściłem. Z wiadomych mi powodów je pominąłeś.> Jeśli tak, to proszę o:> - wykazanie, że celowo pominąłem,> - podanie powodów, które znasz (oraz wskazanie skąd masz taką wiedzę).We wczorajszej wypowiedzinapisałeś dwa zdania o treści: "To znaczy, że niematerialna część człowieka wyzwala się z więzów czasu, który dotyczy wyłącznie materii (tj. służy do opisywanie procesów fizycznych). W stanie w którym nie ma materii, nie ma też czasu. Ale podejrzewam, że najwyższe formy życia duchowego mają dostęp c=do całej osi czasu", które były Twoją odpowiedzią na moje pytanie "Co to znaczy, że życie po śmierci biologicznej trwa bez końca i poza czasem?" Ponieważ nie odpowiedziałeś na to pytanie (być może je przeoczyłeś, być może zrobiłeś to celowo), więc ja w kolejnej wypowiedzi postanowiłem pytanie to powtórzyć, a dla pewności, że tym razem odpowiesz, świadomie je pogrubiłem. I tyle. > Niestety, zdania były pod=grubione do momentu kliknięcia na "Odpowiedz_. Potem pogrubienie znika. Teraz z trudem udało mi się odszukać.Zwróć uwagę w "odpowiedzi" jakie znaki umieściłem bezpośrednio przed tym pytaniem (takie oto: ) a jakie bezpośrednio za nim (takie oto: ). Pierwsze oznakowanie wskazuje, od jakie dokładnie miejsca wypowiedzi rozpocznie się pogrubiony tekst (litera "b" w tym oznakowaniu od angielskiego słowa "bold" oznaczającego "pogrubione"). Drugie oznakowanie zawiera dodatkowo znak / zwany z angielskiego "slash" wskazujący, w którym miejscu ma zakończyć się pogrubianie. Podaję Ci link do przewodnika forum (oto on: www.racjonalista.pl/forum.php/z,16). Zapoznaj się z przewodnikiem, tam znajdziesz między innymi to, co powyżej napisałem. > >Spróbuj odpowiedzieć, skąd wiesz, że najwyższe formy życia (czyli kto?) mają dostęp do całej osi czasu.> Nie wiem, tylko podejrzewam (znów imputujesz - to metoda rozmowy?). Na podstawie badania czasu, jego struktury, wypowiedzi fizyków na temat czasu. Przed laty bardzo mnie intrygowało, czym jest czas.Nic nie imputuję. Napisałeś dwa zdania, które mnie zainteresowały (powtórzyłem je nieco wyżej), więc poprosiłem, byś napisał, skąd to wiesz. Nie widzę w tym nic złego. > >>>Napisać można wszystko. Papier jest cierpliwy i wszystko przyjmie.> Zauważyłem, ale jeszcze się nie zrażam.To Ty piszesz rzeczy, które wymagają wytłumaczenia, jak np.: "życie po śmierci biologicznej trwa wiecznie i bez końca", a także to zdanie, które przytoczyłem w górnej części tej wypowiedzi. Przecież ja tylko proszę, byś wytłumaczył, co napisałeś. > >Nie potrafisz tego jednak udowodnić, do czego się przyznajesz.> Ja dziecku tłumaczyłem, że zagadnień niematerialnych nie udowadnia się metodami fizycznym. Wiarę udowadnia się własnym życiem. Dawaniem świadectwa.A ja cały czas odpowiadam, że tak jest dla Ciebie najwygodniej. Piszesz co chcesz, choćby największe nawet bzdury, i natychmiast się asekurujesz, że zagadnień niematerialnych nie udowadnia się metodami fizycznymi. Zatem teraz zapytam - zresztą nie po raz pierwszy - skąd wiesz, że są takie zagadnienia materialne, o których piszesz? Jakie to są zagadnienia? Wymień kilka z nich. Skąd wiesz, że życie po śmierci biologicznej trwa wiecznie i bez końca? Skąd wiesz, że najwyższe formy życia duchowego mają dostęp do całej osi czasu? O jakich formach życia duchowego myślisz? Skąd wiesz, że one istnieją? Ja rozumiesz "dostęp do całej osi czasu? > >Jak wpadniesz pod pociąg - czego Ci oczywiście nie życzę - a koła rozpędzonego pociągu odetną Ci głowę a na dodatek przetną jeszcze na kilka części, co stanie się w czasie nie dłuższym niż sekunda, to, jak sądzę, śmierć będzie zjawiskiem nagłym.> Albo jak pocisk z karabinu rozwala mózg, to między początkiem destrukcji a ostatnią myślą człowieka jest wystarczająca ilość czasu na przeanalizowanie całego życia. Na zobaczenie filmu z życia, na podsumowanie wszystkich czynów, na dokonanie bilansu życia. I prawdopodobnie podjęcie ostatniej decyzji. Bez pośpiechu. A przy tym wszystkim jest czas na podziwianie piękna świata w czasie rzeczywistym, choć płynącym tak wolno, jakby stał w miejscu.Być może. Nie znam się na tym, więc nie będę o tym dyskutował. > Okazuje się, że poniżej edytowanego tekstu można zobaczyć post na który się odpowiada w naturalnej formie i kolorystyce. Dopiero teraz zauważyłem. To ułatwia sprawę. Przy kolejnym poście będę korzystać z tej możliwości. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Zwróć uwagę w "odpowiedzi" jakie znaki umieściłem Zwracałem, cholernie trudno wypatrzyć. Ale też zauważyłem wczoraj, że poniżej jest kopia w normalnej formie. to pomaga. Cóż, uczę się. > skąd to wiesz. Jak mantrę powtarzam, wiedza i wiara to nie to samo. Napisałem o wierze, a odczytujesz to, jakobym pisał wiedzy i do tego empirycznej. >A ja cały czas odpowiadam, że tak jest dla Ciebie najwygodniej. Piszesz co chcesz, choćby największe nawet bzdury, i natychmiast się asekurujesz, że zagadnień niematerialnych nie udowadnia się metodami fizycznymi. I vice versa. A zagadnień niematerialnych nie udowadnia się metodami fizycznymi. Sam pomysł, aby tak czynić jest ewidentną bzdurą i świadczy o ignorancji materii tematu. >Zatem teraz zapytam - zresztą nie po raz pierwszy - skąd wiesz, że są takie zagadnienia materialne, o których piszesz? Jakie to są zagadnienia? Wymień kilka z nich. Nie pamiętam, aby pisał o zagadnieniach materialnych. >Skąd wiesz, że życie po śmierci biologicznej trwa wiecznie i bez końca? Wierzę. Jest to dla mnie logiczne. W przeciwnym razie życie nie ma sensu. Ani przyczyny. >Skąd wiesz, że najwyższe formy życia duchowego mają dostęp do całej osi czasu? Tak podejrzewam. Przez analogię dostępu do przestrzeni. Każdy z nas ma dostęp do jakiejś. Twórca przestrzeni ma dostęp do całej ukonstytuowanej przestrzeni. Twórca czasu ma dostęp do całego czasu. >O jakich formach życia duchowego myślisz? O niematerialnym pierwiastku człowieka sprawiającym że żyjemy, myślimy, wierzymy, świadomie istniejemy. >Skąd wiesz, że one istnieją? Wierzę. Gdybym wiedział, nie mógłbym wierzyć. Albo człowiek wie, albo wierzy. Wiara uzupełnia wiedzę, ale jej nie zastępuje. Wiedza uzupełnia wiarę, ale jej nie zastępuje. >Ja rozumiesz "dostęp do całej osi czasu? Analogicznie do tego jak rozumiem dostęp do odcinka przestrzeni, na przykład posadzki, na której stoję.
|
|
|  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Ad. 1. Zgadzam się z tym, że życie po śmierci biologicznej trwa "wiecznie". A nawet więcej, bo bez końca. Poza czasem. Natomiast czy w bólu zleży tylko od człowieka. Od jego wyborów życiowych. CI, którzy tak wybiorą, to i owszem. CI, którzy czynili dobro i mieli usilną chęć czynienia dobrze, wprost przeciwnie. Bóg jest Miłością?
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| |  | 1 na 1 | Andej (374 punktów) | >Bóg jest Miłością? Tak uważam i w to wierzę.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Bóg jest Miłością? >Tak uważam i w to wierzę. Bóg Miłość i wieczny ból to sprzeczność.
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | |  | | Andej (374 punktów) | >>>Bóg jest Miłością? >>Tak uważam i w to wierzę. >Bóg Miłość i wieczny ból to sprzeczność. Światło i ciemność, to sprzeczność? Czy przeciwieństwo?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>>>Bóg jest Miłością? >>>Tak uważam i w to wierzę. >>Bóg Miłość i wieczny ból to sprzeczność. >Światło i ciemność, to sprzeczność? Czy przeciwieństwo? Nie rozmawiamy o prawach fizyki, lecz o Bogu, który albo jest Miłością, albo sadystą obojętnie przyglądającym się wiecznym mękom.
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | |  | | Andej (374 punktów) |
>>Światło i ciemność, to sprzeczność? Czy przeciwieństwo? >Nie rozmawiamy o prawach fizyki, Bóg jest Jasnością, brak Boga jest ciemnością. >Nie rozmawiamy o ... Bogu, ... ale o pewnych Jego przymiotach. >rozmawiamy ... o Bogu, który ... jest Miłością, Na razie usiłujemy. Jeszcze nie wypracowana płaszczyzna. Wydaje mi sie, że głosisz sprzeczne tezy. Ala może jeszcze nie ogarnąłem do czego chcesz sprowadzić rozmowę. >Nie rozmawiamy ... o Bogu, który ... jest ... sadystą obojętnie przyglądającym się wiecznym mękom. Albowiem nie wierzę w istnienie takowego. Nie mam ku temu żadnych podstaw.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>>Światło i ciemność, to sprzeczność? Czy przeciwieństwo? >>Nie rozmawiamy o prawach fizyki, >Bóg jest Jasnością, brak Boga jest ciemnością. Nie rozmawiamy o zjawiskach optycznych lecz o uczuciach, miłość to uczucie, Bóg jest Miłością, czy obojętnym na wieczne cierpienie sadystą? >>rozmawiamy ... o Bogu, który ... jest Miłością, >Na razie usiłujemy. Jeszcze nie wypracowana płaszczyzna. Wydaje mi sie, że głosisz sprzeczne tezy. Ala może jeszcze nie ogarnąłem do czego chcesz sprowadzić rozmowę. Do wyjaśnienia czy Bóg jest Miłością, czy sadystą? >>Nie rozmawiamy ... o Bogu, który ... jest ... sadystą obojętnie przyglądającym się wiecznym mękom. >Albowiem nie wierzę w istnienie takowego. Nie mam ku temu żadnych podstaw. Napisałeś, że niektórzy będą trwać w wiecznym bólu, a więc wierzysz w Boga, który obojętnie przygląda się wiecznym mękom.
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Napisałeś, że niektórzy będą trwać w wiecznym bólu, a więc wierzysz w Boga, który obojętnie przygląda się wiecznym mękom. Jeśli tak napisałem, to spójrz na kontekst.
Nie po to Bóg dał wolną wolę i rozum, aby gwałcić człowieka. Jeśli ktoś dobrowolnie wybiera ból, to ma do tego prawo. A Bóg cierpi z tego powodu. Wyciąga rękę, aby pomóc. A człowiek odrzuca. Nie chce Go znać.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >Nie po to Bóg dał wolną wolę i rozum,
Jaki dał rozum skoro Adam i Ewa nawet dobra i zła nie potrafili odróżnić, skoro nawet węża od Szatana nie potrafili odróżnić?
>Jeśli ktoś dobrowolnie wybiera ból, to ma do tego prawo. A Bóg cierpi z tego powodu.
Dziecko dobrowolnie wybiera sobie zespół Downa?
>Wyciąga rękę, aby pomóc. A człowiek odrzuca.
Czyli Bóg ma rękę według Ciebie? Jedną czy cztery? Może gdyby Bóg miał dłuższą rękę i wyciągnął na taką odległość żeby człowiek zobaczył, to nie byłaby odrzucona.
>Nie chce Go znać.
Jak człowiek ma Go znać skoro jest niewidzialny, niesłyszalny, nienamacalny, nie do opisu za pomocą słów? Wydaje Ci się że Go znasz, bo przeczytałeś o nim w Biblii. Ale Biblia nie jest natchniona- jest kompilacją wierzeń wcześniejszych. Nie dziwi mnie że opierając się na Biblii piszesz że Bóg ma [i wyciąga] rękę.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Jaki dał rozum skoro ... ... takie pytanie padają? Zamiast przyznać się, że nie masz punktu zaczepienia, zaczynasz wygłupy. Miałem nadzieję, że rozmowę traktujesz na poważnie.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >>Jaki dał rozum skoro ... >... takie pytanie padają?
Nic co ludzkie nie jest mi obce.
>Zamiast przyznać się, że nie masz punktu zaczepienia, zaczynasz wygłupy. Miałem nadzieję, że rozmowę traktujesz na poważnie. > Podawanie zmartwychwstania Jezusa, wskrzeszenia Łazarza [czyli legend] jako wydarzenia historyczne jest niepoważne. Jeżeli nie tratujesz mnie jak wyrosłego z traktowania bajek jako fakty, muszę to traktować z przymrużeniem oka.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Nic co ludzkie nie jest mi obce. Zatem jesteś geniuszem przerastającym wszystkich ludzi. Bo nawet dla tych największych wiele dziedzin było obcych. >Podawanie zmartwychwstania Jezusa, wskrzeszenia Łazarza [czyli legend] jako wydarzenia historyczne jest niepoważne. Biblia nie jest podręcznikiem do historii, ani nauk przyrodniczych. Nie wierzysz, masz prawo. Dziwi tylko dlaczego tak zajadle zabraniasz innym wierzyć? Boli to, że są ludzi wierzący w Dobro, Miłość, Boga... Niezależnie od tego, czy wierzysz w życie wieczne, czy nie wierzysz, i tak się przekonasz. Bo takie samo przejście przez śmierć jest pisane każdemu. Nie uchronisz się przed śmiercią udając, że jej nie ma, ani wiarą, że z chwilą śmierci znika cała energia stanowiąca jaźń ludzką.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >>Nic co ludzkie nie jest mi obce. >Zatem jesteś geniuszem przerastającym wszystkich ludzi. Bo nawet dla tych największych wiele dziedzin było obcych.
"Człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce" - ludzka egzystencja widziana oczami renesansowego humanisty. Po okresie ciemnego, mglistego średniowiecza, pełnego zabobonów i całkowitego podporządkowania życia kościołowi i srogiemu Bogu, ludzie pragnęli odmiany. Pragnęli wolności i piękna , świeżości i prostoty. Nic więc dziwnego iż sięgnęli aż do antyku. Przewrót taki miał miejsce w XV wieku a nową epokę nazwano renesansem. Renesans swoimi założeniami zupełnie różnił się od średniowiecza. W odrodzeniu artyści na pierwszym miejscu stawiali człowieka i jego potrzeby. Sztuka sakralna zeszła na drugi tor, gdyż malarze w człowieku upatrywali najwyższy ideał. Zaczęto zajmować się zwykłym życiem bliźnich, dostrzegać urok w szarej codzienności. Większą uwagą obdarzano przyrodę, na każdym kroku podziwiając dzieła matki natury. Literatura renesansowa towarzyszyła człowiekowi w życiu, ukazywała różne modele zgodne z duchem czasu, często miała charakter dydaktyczny, nie szczędziła prawd. Główne hasła towarzyszące literaturze renesansu to: "Człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce" Terencjusza, "Carpe diem" Horacego czy "Człowiek nie urodził się dla siebie" Andrzeja Frycza Modrzewskiego.
>Dziwi tylko dlaczego tak zajadle zabraniasz innym wierzyć?
Zajadle zabraniam wierzyć? Raczej próbuję przekonać że cuda typu zmartwychwstanie są legendami. Zajadłe zabranianie to stanie przed kościołem i mówienie ludzie nie wchodźcie, lub krzyk "dym w kościołach".
>Bo takie samo przejście przez śmierć jest pisane każdemu. Nie uchronisz się przed śmiercią udając, że jej nie ma,
Nie rozumiem. Moi dziadkowie i rodzice przeszli przez śmierć, więc jakbym mógłbym udawać, że jej nie ma.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Zajadle zabraniam wierzyć? Raczej próbuję przekonać że cuda typu zmartwychwstanie są legendami. Tak, to miałem na myśli. >Zajadłe zabranianie to stanie przed kościołem i mówienie ludzie nie wchodźcie, lub krzyk "dym w kościołach". Ale niestety coraz więcej takich, którzy nie tylko werbalnie, ale też fizycznie walczą z wiarą. I wierzącymi. >Nie rozumiem. Moi dziadkowie i rodzice przeszli przez śmierć, więc jakbym mógłbym udawać, że jej nie ma. Właśnie. Przeszli. Teraz musisz zaczekać na ponowny kontakt. Już po tamtej stronie przejścia.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >Dziwi tylko dlaczego tak zajadle zabraniasz innym wierzyć?
Dlaczego tak zajadle przekonujesz że zmartwychwstanie jest faktem, a nie mitem? Dlaczego straszysz że niewierzący po śmierci będą cierpieć? Czyżbyś był duchownym i zależy Ci na liczbie wierzących?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >>Dziwi tylko dlaczego tak zajadle zabraniasz innym wierzyć? >Dlaczego tak zajadle przekonujesz że zmartwychwstanie jest faktem, a nie mitem? >Dlaczego straszysz że niewierzący po śmierci będą cierpieć? >Czyżbyś był duchownym i zależy Ci na liczbie wierzących? Lubię odwracanie kota ogonem. >Dlaczego tak zajadle przekonujesz że zmartwychwstanie jest faktem, a nie mitem? Nikogo nie przekonuję. Ani nie mam zamiaru. Ale napisałem dwie rzeczy: (1) TO, ŻE W TO WIERZĘ, (2) to, że nie ma podstaw ani dowodów, aby uznać za mit. Czy sam nie pisałeś, że brak nie da się udowodnić, że coś nie maiło miejsca na podstawie braku dowodów fizycznych tegoż? >Dlaczego straszysz że niewierzący po śmierci będą cierpieć? Nie przypominam sobie, aby kogokolwiek straszył tym, że będzie cierpieć. To jakaś projekcja, jak mniemam. >Czyżbyś był duchownym i zależy Ci na liczbie wierzących? Trochę mi głupio, ale nie zależy mi na ilości, ale na jakości. Uważam, że masowość szkodzi, bo zaniża poziom.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Napisałeś, że niektórzy będą trwać w wiecznym bólu, a więc wierzysz w Boga, który obojętnie przygląda się wiecznym mękom. >Jeśli tak napisałem, to spójrz na kontekst. Nieistotne jaki kontekst. >Nie po to Bóg dał wolną wolę i rozum, aby gwałcić człowieka. Jeśli ktoś dobrowolnie wybiera ból, to ma do tego prawo. A Bóg cierpi z tego powodu. Wyciąga rękę, aby pomóc. A człowiek odrzuca. Nie chce Go znać. Bóg miłosierny nie skazuje na wieczne męki, bo to właśnie jest gwałt na człowieku. Twój nie wyciąga ręki aby pomóc, jest obojętny.
BÓG
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Bóg miłosierny nie skazuje na wieczne męki, bo to właśnie jest gwałt na człowieku. I tu się całkowicie zgadzamy. Rzeczywiście, nie mam żadnych wątpliwości, że tak jest.
>Twój nie wyciąga ręki aby pomóc, jest obojętny. Lubię taką zabawę. Kolejny chochoł. Bez jakiejkolwiek podstawy, bez jakiegokolwiek uzasadnienia. A na dodatek w całkowitej sprzeczności z poprzednim zdaniem.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Bóg miłosierny nie skazuje na wieczne męki, bo to właśnie jest gwałt na człowieku. >I tu się całkowicie zgadzamy. Rzeczywiście, nie mam żadnych wątpliwości, że tak jest. >>Twój nie wyciąga ręki aby pomóc, jest obojętny. >Lubię taką zabawę. Kolejny chochoł. Bez jakiejkolwiek podstawy, bez jakiegokolwiek uzasadnienia. A na dodatek w całkowitej sprzeczności z poprzednim zdaniem. Twój Bóg jest wewnętrznie sprzeczny, co należało udowodnić. Dziękuję za rozmowę.
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >>Bóg jest Miłością? >Tak uważam i w to wierzę. > Jeżeli jest miłością to nie jest osobą, bo miłość jest do kogoś- czegoś, czyli czasownik [co robi? miłuje]. Człowiek może miłować kogoś, coś. Człowiek może obdarzać miłością. Aby Bóg obdarzał miłością musiałby być osobą/istotą żywą.
|
|
| | | |  | | Andej (374 punktów) | >>>Bóg jest Miłością? >>Tak uważam i w to wierzę. >> >Jeżeli jest miłością to nie jest osobą, bo miłość jest do kogoś- czegoś, czyli czasownik [co robi? miłuje]. >Człowiek może miłować kogoś, coś. Człowiek może obdarzać miłością. Aby Bóg obdarzał miłością musiałby być osobą/istotą żywą. > Łapanie za słówka. OK. Jest uosobieniem, personifikacją Miłości. Nie da się zdefiniować Boga. Nie da się Go zamknąć w słowie, czy w dowolnej ilości słów. Można też napisać, że Bóg jest, m.in. inteligentną, kreatywną, osobową Miłością. Istniejącą, żyjącą samodzielnie i rozumnie.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >Nie da się zdefiniować Boga. Nie da się Go zamknąć w słowie, czy w dowolnej ilości słów.
Jeżeli tak to każdy może pojmować Go inaczej. Na przykład jako Tao Chińczyków. Źródłem wszystkiego jest Tao, Tao które można wyrazić słowami nie jest prawdziwym Tao. Albo jako Boga panteizmu.
|
|
| | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Jeżeli tak to każdy może pojmować Go inaczej. Zdecydowanie, tak. Każdy człowiek ma jakieś wyobrażenie Boga. Chrześcijanie budowane na podstawie Biblii. Ale nie wiem, czy są dwie osoby, które mają identyczne wyobrażenie TEGO SAMEGO BOGA.
|
|
| | | | | | |  | | panTeista (6808 punktów) | >>Jeżeli tak to każdy może pojmować Go inaczej. >Zdecydowanie, tak. Każdy człowiek ma jakieś wyobrażenie Boga. Chrześcijanie budowane na podstawie Biblii.
A zatem masz wyobrażenie Boga, który według Ciebie wyciąga rękę do ludzi. Budujesz na podstawie Biblii która jest kompilacją wierzeń wcześniejszych.
>Ale nie wiem, czy są dwie osoby, które mają identyczne wyobrażenie TEGO SAMEGO BOGA.
Czy Jehowa, Chrystus i Allach to ten sam Bóg?
|
|
| | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Czy Jehowa, Chrystus i Allach to ten sam Bóg? JEDEN JEST BÓG.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >>Czy Jehowa, Chrystus i Allach to ten sam Bóg? >JEDEN JEST BÓG. > Jeden bo jeden?
|
|
| | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >Jeden bo jeden? Ex Definition.
|
|
2 na 2 | Berzerac (5671 punktów) | >W związku z tematem na forum. Zjedzony banana owoc bez nasienia, nie dla was, dla zwierząt (Rdz >1,29-30) Oraz negatywne myśli, słowa, uczynki i intencje (Rdz 6,5) Uczyniły i czynią w systemie >duchowo-informacyjnym falowe zakłócenia w oddziaływaniach informacyjnych, wszelkich rodzajów >informacji ze wszechinformacją. Źródło wszelkich dramatów, cierpień i śmierci, czyli nieodwracalny >proces zakończenia destrukcji, we wzajemnych oddziaływaniach informacyjnych-rodzaju informacji >człowieka ze wszechinformacją-informacja dla całości i o całości rodzajów informacji. Natomiast >nieśmiertelna dusza, czyli informacja o całości rodzaju informacji z nośnikami informacji >negatywnych uczynków o falowych niskich wibracjach, które są kodowane tunelowo-falowo w >trójwymiarowym barwnym obrazie wizji i fonii, czyli w tunelu czasoprzestrzennym (Łuk 16, 19-31) >Odkryte i penetrowane przez naukę. Czyli według naszych negatywnych uczynków. Życie po śmierci >będzie trwało wiecznie, w bólu, cierpieniu, strachu, przerażeniu, beznadziejności >etc...Natomiast według Jezusa Zbawiciela wzoru pozytywnych uczynków o wysokich wibracjach, >kodowane są w wymiarze o wysokich wibracjach. Przeznaczonych do życia wiecznego w nowym systemie >duchowo-informacyjnej całości (Obj 21)
Gdybyś aby raz uczestniczył w sekcji zwłok, lub/i widział ciała w różnych fazach rozkładu - pozbyłbyś się resztek wiary w życie pozagrobowe.
|
|
 | | haish (2904 punktów) |
> Gdybyś aby raz uczestniczył w sekcji zwłok, lub/i widział ciała w różnych fazach rozkładu - pozbyłbyś się resztek wiary w życie pozagrobowe.> Dawniej i bardzo dawno śmierć była czymś powszednim, nawet w Egipcie balsamowano w tym celu aby utrzymać wiarę w nieśmiertelność i 'życie po śmierci', nie muszę dodawać że egipscy szamani mieli ułatwione zadanie w ogłupianiu maluczkich i nierozumnych. W obecnych czasach niemal cała ludzkość jest piśmienna i dla szamanów-oszołomów zaczyna brakować miejsca. Dzisiejszy świat jest zorganizowany nieco inaczej społeczeństwo izoluje się od śmierci i od zwłok, biznes funrealny kwitnie, a zwłoki w trumnie wyglądają jak za życia  Niestety ale ludzkość jest coraz bardziej rozumna (po łacinie sapiens).
|
|
 | 2 na 2 | Elasp (6859 punktów) |
>Gdybyś aby raz uczestniczył w sekcji zwłok, lub/i widział ciała w różnych fazach rozkładu - pozbyłbyś się resztek wiary w życie pozagrobowe.
Przecież wiara ta polega na przekonaniu, że dusza istnieje pomimo rozkładu ciała. Jak więc może rozkład ciała przekonywać, że dusza po śmierci ciała nie istnieje, skoro ta wiara niejako zakłada i potwierdza rozkład ciała?
|
|
|  | 1 na 1 | haish (2904 punktów) | >>Gdybyś aby raz uczestniczył w sekcji zwłok, lub/i widział ciała w różnych fazach rozkładu - pozbyłbyś się resztek wiary w życie pozagrobowe. > Przecież wiara ta polega na przekonaniu, że dusza istnieje pomimo rozkładu ciała. Jak więc może rozkład ciała przekonywać, że dusza po śmierci ciała nie istnieje, skoro ta wiara niejako zakłada i potwierdza rozkład ciała? >
Ta wiara to biznes i interes.
Aby homo nie był zwierzęciem, konieczna jest edukacja i wzorce społeczne. Dzięki edukacji i zyskujemy samoświadomość, ego, osobowość i tożsamość, - wszystkie te wymienione rzeczy są umiejscowione w psychice, a konkretnie w ludzkim mózgu -> korze mózgowej. To nie ma nic wspólnego z wymysłem jakim jest 'dusza' - 'duch' te pojęcia są wynikiem błędu poznawczego starożytnych i wywodzą się od materii której ci nie potrafili zobaczyć ani rozpoznać = atmosfera ziemi(powietrze którym oddychamy). Gdy umiera mózg i następuje proces rozkładu - zniszczone zostaje środowisko w którym zapisane były ego, tożsamość, samoświadomość, psychika. Podobnie jest z taśmą magnetofonową, dyskietką, płytą z zapisem laserowym - gdy niszczymy ten nośnik to zapisane na nim dane również ulegają bezpowrotnemu zniszczeniu.
|
|
| |  | 2 na 2 | Elasp (6859 punktów) |
>Ta wiara to biznes i interes. >Aby homo nie był zwierzęciem, konieczna jest edukacja i wzorce społeczne.
Ale aby edukacja i wzorce społeczne były możliwe, konieczne, jest aby człowiek nie był zwierzęciem.
>Dzięki edukacji i zyskujemy samoświadomość, ego, osobowość i tożsamość, - wszystkie te wymienione rzeczy są umiejscowione w psychice, a konkretnie w ludzkim mózgu -> korze mózgowej. To nie ma nic wspólnego z wymysłem jakim jest 'dusza'
Powiedzenie, że ludzka tożsamość jest w korze mózgowej nie jest bardziej zrozumiałe, niż twierdzenie, że w ciele jest dusza. W korze mózgowej są neurony podlegające aktywności elektrycznej.
Czy chcesz powiedzieć, że dokładna kopia ludzkiego mózgu, wykonana z innego materiału, ale działająca jak ludzi mózg, będzie zaopatrzona w samoświadomość?
Jeżeli nie, jak to się dzieje, że akurat ludzi mózg, a nie przedmiot funkcjonalnie nieodróżnialny od niego, ale wykonany np. z zespołu połączonych rurek, którymi zamiast impulsu elektrycznego wędrują np. ziarnka piasku, ma w sobie, w korze mózgowej, samoświadomość (i pozostałe elementy)?
W jaką samoświadomość będzie zaopatrzona dokładna kopia mojego aktywnego mózgu wykonana z neuronów - w moją, czy jakąś inną?
>
|
|
| | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Ta wiara to biznes i interes. >>Aby homo nie był zwierzęciem, konieczna jest edukacja i wzorce społeczne. > Ale aby edukacja i wzorce społeczne były możliwe, konieczne, jest aby człowiek nie był zwierzęciem. Zwierzęta też mają swoją edukację i wzorce społeczne.
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) |
>Zwierzęta też mają swoją edukację i wzorce społeczne.
Które zwierzęta mają edukację?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | > >>Zwierzęta też mają swoją edukację i wzorce społeczne.> > Które zwierzęta mają edukację?> www.nation(*)-ucza-swoje-mlode-220905043845> DUCH> (Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość. Edukacja to coś więcej niż nauczanie czegoś.
|
|
| | | | | | |  | | haish (2904 punktów) | >>>>Zwierzęta też mają swoją edukację i wzorce społeczne. >>> Które zwierzęta mają edukację?
> Edukacja to coś więcej niż nauczanie czegoś.
Słowo edukacja pochodzi od hebrajskiego słowa eduk. Hebrajskie eduk znaczy dosłownie upobożnianie - termin oznacza kompleksowe nauczanie tak mowy, wymowy jak i pisowni - to sie sprawdza w 100% w językach hebrajskim i arabskim. W innych językach niekoniecznie gdyż księga do nauczania nie jest w języku w którym jest nauczanie. W hebrajskim jest to Tora, zaś w arabskim Koran. W językach które mają alfabet pochodzący od greki i łaciny to się nie sprawdza, brak kompatybilności - I DLATEGO 'inteligentni inaczej' wypisują bzdury, a pozostali 'inteligentni inaczej' piszą taki knoty -> >>>>Zwierzęta też mają swoją edukację i wzorce społeczne.
Arabowie uznali Muchammada za pieczęć proroków - to jest słuszne i racjonalne ponieważ Islam jest ideologicznie tożsamy z hebrajską Torą, zaś ~różnice~ wynikają z odrębnego języka i innej tradycji. Awraham do nauki przeznaczył Ichaka(ofiarował go BOGU), dlatego Ichak = uśmiechnięty. Ishmuel nie dostąpił tej łaski, dopiero Muchammad objawił potomkom Ishmuela NAUKĘ w postaci Koranu.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Elasp (6859 punktów) | >>>>>Zwierzęta też mają swoją edukację i wzorce społeczne. >>>> Które zwierzęta mają edukację? >> Edukacja to coś więcej niż nauczanie czegoś. >Słowo edukacja pochodzi od hebrajskiego słowa eduk.
Proszę o źródła potwierdzające, że taki jest źródłosłów.
|
|
| | | | | | | | |  | | haish (2904 punktów) | >>>>>>Zwierzęta też mają swoją edukację i wzorce społeczne. >>>>> Które zwierzęta mają edukację? >>> Edukacja to coś więcej niż nauczanie czegoś. >>Słowo edukacja pochodzi od hebrajskiego słowa eduk. > Proszę o źródła potwierdzające, że taki jest źródłosłów. >
źródłosłów - jest taki jaki jest, to że nie ma go w ogólnodostępnych źródłach świadczy o autorach tych ogólnodostępnych źródeł. Dla myślącego samodzielnie i mającego jakie takie pojęcie o lingwistyce wystarczy zgodność fonetyczna kontekst logiczny i kontekst historyczny. W informacjach naukowych obowiązuje konsensus naukowy( a dokładnie interes i interesiki grup wpływu) dlatego też w życiu powszechne jest wiele absurdów firmowane znanymi nazwiskami. Na próżno szukać pośród tych którym nie po drodze z prawdą obiektywną. Odsyłam cię do lektury hebrajskich szoreszy(korzeni), lektury historycznej -> pismo od początku powstania(w każdej kulturze) było domeną kapłanów i pisarzy-kapłanów, więc było nierozerwalnie związane z nauczaniem pisania w ramach religii, tak było do czasu gdy skończył się analfabetyzm. To jest kontekst historyczny w skrócie. Fonetyki nie tłumaczę - możesz mieć problem jeśli masz wadę słuchu.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | > >>>>>>Zwierzęta też mają swoją edukację i wzorce społeczne.> >>>>> Które zwierzęta mają edukację?> >>> Edukacja to coś więcej niż nauczanie czegoś.> >>Słowo edukacja pochodzi od hebrajskiego słowa eduk.> > Proszę o źródła potwierdzające, że taki jest źródłosłów.> >> źródłosłów - jest taki jaki jest, to że nie ma go w ogólnodostępnych źródłach świadczy o autorach tych ogólnodostępnych źródeł. Dla myślącego samodzielnie i mającego jakie takie pojęcie o lingwistyce wystarczy zgodność fonetyczna kontekst logiczny i kontekst historyczny. Zgodność fonetyczna, kontekst logiczny i historyczny nie dowodzą wpływu. Np. pod tym względem bardzo wiele słów języka polskiego zgadza się ze słowami w języku rosyjskim (i na odwrót), co wcale nie dowodzi, że dane słowo polskie wywodzi się z rosyjskiego (lub na odwrót). Czy możesz wskazać pisownię hebrajskiego słowa "eduk", tak aby można było znaleźć to słowo w słowniku? Nie ma tego słowa w słowniku poniżej: www.iwrit.pl/index.php
|
|
| | | | | | | | | | |  | | haish (2904 punktów) | > >>>>>>>Zwierzęta też mają swoją edukację i wzorce społeczne.> >>>>>> Które zwierzęta mają edukację?> >>>> Edukacja to coś więcej niż nauczanie czegoś.> >>>Słowo edukacja pochodzi od hebrajskiego słowa eduk.> >> Proszę o źródła potwierdzające, że taki jest źródłosłów.> >>> >źródłosłów - jest taki jaki jest, to że nie ma go w ogólnodostępnych źródłach świadczy o autorach tych ogólnodostępnych źródeł. Dla myślącego samodzielnie i mającego jakie takie pojęcie o lingwistyce wystarczy zgodność fonetyczna kontekst logiczny i kontekst historyczny.> Zgodność fonetyczna, kontekst logiczny i historyczny nie dowodzą wpływu. Np. pod tym względem bardzo wiele słów języka polskiego zgadza się ze słowami w języku rosyjskim (i na odwrót), co wcale nie dowodzi, że dane słowo polskie wywodzi się z rosyjskiego (lub na odwrót).> Czy możesz wskazać pisownię hebrajskiego słowa "eduk", tak aby można było znaleźć to słowo w słowniku? Nie ma tego słowa w słowniku poniżej:> www.iwrit.pl/index.phpMącisz -> inne kryteria bierze się pod uwagę pomiędzy polskim, a hebrajskim kryteria pomiedzy polskim a rosyjskim to inna dziedzina, ogólnie etymologia jest nauką o prawdopodobieństwie - czym innym jest tworzenie z rzeczownika czasownika i innych części mowy, a czym innym są zapożyczenia z innych języków. Zapożyczenia następują wtedy gdy w języku brakuje słów, - w języku polskim jest wiele zapożyczeń, ale są też nadinterpretacje np. zamiast słowa pospolite, wprowadzono do powszechnego użytku określenie z łaciny vulgaris(pospolity) i mamy słowa wulgarne - to jest przykład manipulacji, a służy do tego aby czynić powolnymi maluczkich lejąc im w głowy uczony bełkot. Są strony w internecie które prezentują programy w ramach których jest katalogowane kiedy, ile razy i w jakim tekście konkretne słowo zostało użyte w pismach hebrajskich. www.iwrit.pl - ta strona jest dla początkujących, którzy zaczynają przygodę z językiem hebrajskim i jako taka jest prowadzona przez Polaków o czym świadczy domena. To że ją przywołałeś dowodzi tylko twej niewiedzy i ignorancji. Różnica pomiędzy rosyjskim, a polskim jest taka, że w języku rosyjskim zanikło to co jest kanonem w języku polskim - siedem przypadków(form) rzeczownika, język rosyjski ma ich obecnie tylko sześć. Swego czasu pisałem o zależnościach i korelacjach pomiędzy siedmioma formami rzeczownika, a siedmioma formami czasownika(binjan).
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >>>>>>>>>Zwierzęta też mają swoją edukację i wzorce społeczne. >>>>>>>> Które zwierzęta mają edukację? >>>>>> Edukacja to coś więcej niż nauczanie czegoś. >>>>>Słowo edukacja pochodzi od hebrajskiego słowa eduk. >>>> Proszę o źródła potwierdzające, że taki jest źródłosłów.
>Są strony w internecie które prezentują programy w ramach których jest katalogowane kiedy, ile razy i w jakim tekście konkretne słowo zostało użyte w pismach hebrajskich.
No więc ile razy i w jakim znaczeniu zostało użyte w języku hebrajskim słowo "eduk" wedle wspomnianych przez Ciebie stron internetowych?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Elasp (6859 punktów) |
> > Edukacja to coś więcej niż nauczanie czegoś.> Są tacy, którzy całe życie się uczą:> edukować się «kształcić się, uczyć się»> sjp.pwn.pl/slowniki/edukować.html Są to słowa bliskoznaczne, ale nie tozsame znaczeniowo. Jeżeli uczę się piec ciasto to nie jest to jeszcze edukacja. Jeżeli uczę się na uniwersytecie, to to, czemu podlegam, już zasługuje na określenie mianem edukacji.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >> Edukacja to coś więcej niż nauczanie czegoś.> >Są tacy, którzy całe życie się uczą:> >edukować się «kształcić się, uczyć się»> >sjp.pwn.pl/slowniki/edukować.html> Są to słowa bliskoznaczne, ale nie tozsame znaczeniowo. Jeżeli uczę się piec ciasto to nie jest to jeszcze edukacja. Jeżeli uczę się na uniwersytecie, to to, czemu podlegam, już zasługuje na określenie mianem edukacji.Ty masz swoją edukację, zwierzęta mają swoją. DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>Ty masz swoją edukację, zwierzęta mają swoją.
Nie, nie mają, tak jak nie mają swoich generałów czy swoich państw, pomimo że mają swoich przywódców (w stadach), czy swoje terytoria.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >Ty masz swoją edukację, zwierzęta mają swoją.> Nie, nie mają, tak jak nie mają swoich generałów czy swoich państw, pomimo że mają swoich przywódców (w stadach), czy swoje terytoria.Kolejne twoje nietrafione porównanie, ludzie też nie mieli swoich państw, a mieli edukację. Mają też swoje służby, przywódców, generałów, frajerów, robotnice, królowe..., np. mrówki mają straż pożarną...itd. Nie ma sensu prowadzić kolejnej jałowej dysputy z tobą bo skończy się twoją porażką i ucieczką jak tutaj: www.racjonalista.pl/forum.php/s,918041#w918674DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >>>Ty masz swoją edukację, zwierzęta mają swoją. >>Nie, nie mają, tak jak nie mają swoich generałów czy swoich państw, pomimo że mają swoich przywódców (w stadach), czy swoje terytoria. >Kolejne twoje nietrafione porównanie, ludzie też nie mieli swoich państw, a mieli edukację. Mają też swoje służby, przywódców, generałów, frajerów, robotnice, królowe..., np. mrówki mają straż pożarną...itd.
Naprawdę, najpierw zastanów się nad znaczeniami słów, w tym nad znaczeniem i źródłosłowem słowa, o którym mowa.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >>>Ty masz swoją edukację, zwierzęta mają swoją.> >>Nie, nie mają, tak jak nie mają swoich generałów czy swoich państw, pomimo że mają swoich przywódców (w stadach), czy swoje terytoria.> >Kolejne twoje nietrafione porównanie, ludzie też nie mieli swoich państw, a mieli edukację. Mają też swoje służby, przywódców, generałów, frajerów, robotnice, królowe..., np. mrówki mają straż pożarną...itd.> Naprawdę, najpierw zastanów się nad znaczeniami słów, w tym nad znaczeniem i źródłosłowem słowa, o którym mowa.Znaczenie podaje słownik natomiast źródłosłów może być mylący ponieważ słowa potrafią całkowicie zmienić swoje pierwotne znaczenie - przykłady: lukaszroki(*)e-wyrazow-—-przyklady/DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
> Znaczenie podaje słownik natomiast źródłosłów może być mylący ponieważ słowa potrafią całkowicie zmienić swoje pierwotne znaczenie - przykłady:> lukaszroki(*)e-wyrazow-—-przyklady/ Może - może, ale nie musi. Jaki jest źródłosłów tego słowa?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >Znaczenie podaje słownik natomiast źródłosłów może być mylący ponieważ słowa potrafią całkowicie zmienić swoje pierwotne znaczenie - przykłady:> >lukaszroki(*)e-wyrazow-—-przyklady/> Może - może, ale nie musi. Jaki jest źródłosłów tego słowa?Poszukaj i zapodaj. DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>Poszukaj i zapodaj.
Ja znam. Jestem ciekaw czy Ty znasz, skoro wypowiadasz się na ten temat.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Poszukaj i zapodaj. > Ja znam. Jestem ciekaw czy Ty znasz, skoro wypowiadasz się na ten temat. Znam.
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >>>Poszukaj i zapodaj. >> Ja znam. Jestem ciekaw czy Ty znasz, skoro wypowiadasz się na ten temat. >Znam.
No więc odpowiedz na pytanie, jaki to źródłosłów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>>>Poszukaj i zapodaj. >>> Ja znam. Jestem ciekaw czy Ty znasz, skoro wypowiadasz się na ten temat. >>Znam. > No więc odpowiedz na pytanie, jaki to źródłosłów. Łatwo znajdziesz w internecie skoro nie znasz, a jeśli znasz - jak twierdzisz - to zapodaj, skoro to dla ciebie ważne.
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>Łatwo znajdziesz w internecie skoro nie znasz, a jeśli znasz - jak twierdzisz - to zapodaj, skoro to dla ciebie ważne.
Jednym słowem, nie odpowiesz na na pytanie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Łatwo znajdziesz w internecie skoro nie znasz, a jeśli znasz - jak twierdzisz - to zapodaj, skoro to dla ciebie ważne. > Jednym słowem, nie odpowiesz na na pytanie? Odpowiedziałem dwukrotnie.
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | |  | | haish (2904 punktów) | > >>>>Zwierzęta też mają swoją edukację i wzorce społeczne.> >>> Które zwierzęta mają edukację?> >>www.nation(*)-ucza-swoje-mlode-220905043845> > Edukacja to coś więcej niż nauczanie czegoś.> Są tacy, którzy całe życie się uczą:> edukować się «kształcić się, uczyć się»> sjp.pwn.pl/slowniki/edukować.htmlproponuję sprawdzić wiki, ale jej różne wersje językowe w sprawie etymologii słowa 'edukacja' - to da nam pogląd jak i od czego ludzie róznych kultur, mówiący różnymi językami wywodzą współczesne słowo 'edukacja', można też sprawdzić martwe języki(sumeryjski, akadyjski i inne) ale tutaj trzeba mieć co najmniej podstawowe pojęcie o każdym z nich aby korzystać ze słowników.
|
|
| | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >>>>>Zwierzęta też mają swoją edukację i wzorce społeczne.> >>>> Które zwierzęta mają edukację?> >>>www.nation(*)-ucza-swoje-mlode-220905043845> >> Edukacja to coś więcej niż nauczanie czegoś.> >Są tacy, którzy całe życie się uczą:> >edukować się «kształcić się, uczyć się»> >sjp.pwn.pl/slowniki/edukować.html> proponuję sprawdzić wiki, ale jej różne wersje językowe w sprawie etymologii słowa 'edukacja' - to da nam pogląd jak i od czego ludzie róznych kultur, mówiący różnymi językami wywodzą współczesne słowo 'edukacja', można też sprawdzić martwe języki(sumeryjski, akadyjski i inne) ale tutaj trzeba mieć co najmniej podstawowe pojęcie o każdym z nich aby korzystać ze słowników.Wystarczy znać łacinę, żeby nie wypisywać głupot o "upobożnianiu" i nie odnosić słowa edukacja tylko do ludzi. DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) |
>Wystarczy znać łacinę, żeby nie wypisywać głupot o "upobożnianiu" i nie odnosić słowa edukacja tylko do ludzi.
Pytam o źródłosłów słowa "edukacja". Nie podałeś tego źródłosłowu. Czy jesteś to w stanie zrobić?
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >Wystarczy znać łacinę, żeby nie wypisywać głupot o "upobożnianiu" i nie odnosić słowa edukacja tylko do ludzi.> Pytam o źródłosłów słowa "edukacja". Nie podałeś tego źródłosłowu. Czy jesteś to w stanie zrobić?www.racjonalista.pl/forum.php/s,918782#w918887DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >www.racjonalista.pl/forum.php/s,918782#w918887> W tej odpowiedzi nie jest wskazany źródłosłów. Mówisz tam tylko, że znasz źródłosłów. Nie pytam Cię, czy znasz, tylko czy możesz go podać. Czy więc możesz go podać?Mogę, ale nie podam, ponieważ napisałeś, że go znasz. DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>Mogę, ale nie podam, ponieważ napisałeś, że go znasz.
Ale może nie zna ktoś inny, albo ja mogę być w błędzie sądząc, że go znam. Więc?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Mogę, ale nie podam, ponieważ napisałeś, że go znasz. > Ale może nie zna ktoś inny, albo ja mogę być w błędzie sądząc, że go znam. Więc? Podaj swój wtedy ja podam swój.
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >>>Mogę, ale nie podam, ponieważ napisałeś, że go znasz. >> Ale może nie zna ktoś inny, albo ja mogę być w błędzie sądząc, że go znam. Więc? >Podaj swój wtedy ja podam swój.
Dlaczego uzależniasz swoją odpowiedź od tego, czy ja się wypowiem? Dlaczego nie chcesz albo nie możesz wypowiedzieć się na własną rękę? Co Cię powstrzymuje?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >>>Mogę, ale nie podam, ponieważ napisałeś, że go znasz.> >> Ale może nie zna ktoś inny, albo ja mogę być w błędzie sądząc, że go znam. Więc?> >Podaj swój wtedy ja podam swój.> Dlaczego uzależniasz swoją odpowiedź od tego, czy ja się wypowiem? Dlaczego nie chcesz albo nie możesz wypowiedzieć się na własną rękę? Co Cię powstrzymuje?www.racjonalista.pl/forum.php/s,918782#w918912DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>Mogę, ale nie podam, ponieważ napisałeś, że go znasz. > Ale może nie zna ktoś inny, albo ja mogę być w błędzie sądząc, że go znam. Więc? >
Nie trzymajcie w napięciu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >>>Mogę, ale nie podam, ponieważ napisałeś, że go znasz. >> Ale może nie zna ktoś inny, albo ja mogę być w błędzie sądząc, że go znam. Więc? >> >Nie trzymajcie w napięciu.
A zatem niech kol. Duch Prawdy sprawdzi pojęcie paidei, a następnie niech rozważy, czy jest sens mówić o edukacji u zwierząt.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | haish (2904 punktów) | >>>>Mogę, ale nie podam, ponieważ napisałeś, że go znasz. >>> Ale może nie zna ktoś inny, albo ja mogę być w błędzie sądząc, że go znam. Więc? >>> >>Nie trzymajcie w napięciu. > A zatem niech kol. Duch Prawdy sprawdzi pojęcie paidei, a następnie niech rozważy, czy jest sens mówić o edukacji u zwierząt.
Nie ma sensu, zwierzęta się tresuje - czym tresura różni się od edukacji chyba nie trzeba wyjaśniać. Poza tym zwierzęta wytresowane przez człowieka, lub poprzez 'zażyły' kontakt z człowiekiem powielające ludzkie wzorce niektórych zachowań, NIGDY NIE SĄ W STANIE PRZEKAZAĆ TYCH NABYTYCH UMIEJĘTNOŚCI WŁASNEMU POTOMSTWU. Czy się komuś podoba czy nie, to człowiek jako gatunek jest pod tym względem wyjątkowy i nie do podrobienia. Ta wyjątkowość nie spina się z Teorią Ewolucji Gatunków Karola Darwina.
W wielu starych tekstach jest zalecenie aby nie uczłowieczać zwierząt. Niestety ale zwierzęta nie tyle domowe, ale te mieszkaniowe lub pokojowe są traktowane na równi z innymi ludzkimi członkami rodziny - takie mamy czasy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | >>>>>Mogę, ale nie podam, ponieważ napisałeś, że go znasz. >>>> Ale może nie zna ktoś inny, albo ja mogę być w błędzie sądząc, że go znam. Więc? >>>> >>>Nie trzymajcie w napięciu. >> A zatem niech kol. Duch Prawdy sprawdzi pojęcie paidei, a następnie niech rozważy, czy jest sens mówić o edukacji u zwierząt. >Nie ma sensu, zwierzęta się tresuje - czym tresura różni się od edukacji chyba nie trzeba wyjaśniać.
Zadałem Ci pytanie na temat hebrajskiego słowa "eduk" - możesz odpowiedzieć?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>>Nie trzymajcie w napięciu. >> A zatem niech kol. Duch Prawdy sprawdzi pojęcie paidei, a następnie niech rozważy, czy jest sens mówić o edukacji u zwierząt. Niech kol. Elasp nie kompromituje się bardziej niż już to zrobił. >Nie ma sensu, zwierzęta się tresuje - czym tresura różni się od edukacji chyba nie trzeba wyjaśniać. Nie rozmawiamy o tresurze zwierząt.
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Berzerac (5671 punktów) |
>Są tacy, którzy całe życie się uczą:
A i tak głupcami umierają.
|
|
|  | 2 na 2 | Berzerac (5671 punktów) |
> Przecież wiara ta polega na przekonaniu, że dusza istnieje pomimo rozkładu ciała. Jak więc może rozkład ciała przekonywać, że dusza po śmierci ciała nie istnieje, skoro ta wiara niejako zakłada i potwierdza rozkład ciała? > Patrząc na zwłoki trudno oprzeć się wrażeniu, że człowiek to tylko ciało ; mięso, krew i kości. Gdzie miejsce na duszę? Aha i jeszcze mózg - który za życia był w stanie wyobrazić sobie i przekonać resztę ciała, że posiada duszę. Nie, posiadamy za życia tylko nieograniczoną wyobraźnię, a sam mózg, chociaż genialne dzieło ewolucji, często nas okłamuje i nadinterpretuje fakty.
|
|
| |  | 2 na 2 | haish (2904 punktów) | > > Przecież wiara ta polega na przekonaniu, że dusza istnieje pomimo rozkładu ciała. Jak więc może rozkład ciała przekonywać, że dusza po śmierci ciała nie istnieje, skoro ta wiara niejako zakłada i potwierdza rozkład ciała?> >> Patrząc na zwłoki trudno oprzeć się wrażeniu, że człowiek to tylko ciało ; mięso, krew i kości. Gdzie miejsce na duszę? Aha i jeszcze mózg - który za życia był w stanie wyobrazić sobie i przekonać resztę ciała, że posiada duszę. Nie, posiadamy za życia tylko nieograniczoną wyobraźnię, a sam mózg, chociaż genialne dzieło ewolucji, często nas okłamuje i nadinterpretuje fakty.> Dobrym przykładem oszukiwania przez własny mózg są obrazki przedstawiające niemożliwe figury geometryczne, patrząc na coś takiego mózg 'dorabia' u niezorientowanego osobnika treści które nie istnieją.  (trójkąt jest aluzją do 'trójcy') Ale wystarczy uzmysłowić sobie, że te figury przedstawiają trójwymiarowy(przestrzenny) wizerunek na kartce papieru TYLKO W DWÓCH WYMIARACH, - wówczas cała magia pryska jak bańka mydlana. Podobny efekt wykorzystuje telewizja - przenosi widza w 'trójwymiarowy' nierealny obraz który jest tylko dwuwymiarowy. Tak się tresuje(KONTROLUJE) osobniki w społeczeństwie.
|
|
| |  | | Elasp (6859 punktów) |
>> >Patrząc na zwłoki trudno oprzeć się wrażeniu, że człowiek to tylko ciało ; mięso, krew i kości. Gdzie miejsce na duszę? Aha i jeszcze mózg - który za życia był w stanie wyobrazić sobie i przekonać resztę ciała, że posiada duszę.
Przecież ludzie obserwowali ciała i widzieli jego rozkład, a jednak dość powszechnie wierzyli w istnienie duszy mimo to - zaprzeczasz więc faktom mówiąc, że widząc jedno trudno wierzyć w drugie. Co do duszy, uważali, że po prostu ulatuje z ciała, np. wraz z ostatnim tchnieniem.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Berzerac (5671 punktów) |
> Przecież ludzie obserwowali ciała i widzieli jego rozkład, a jednak dość powszechnie wierzyli w istnienie duszy mimo to - zaprzeczasz więc faktom mówiąc, że widząc jedno trudno wierzyć w drugie. Co do duszy, uważali, że po prostu ulatuje z ciała, np. wraz z ostatnim tchnieniem. > Nooo. Jeden nawet ją zważył i wyszło mu 21 gramów.
|
|
| | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>Nooo. Jeden nawet ją zważył i wyszło mu 21 gramów.
Nie twierdzę, że przekonanie o istnieniu duszy nie jest fałszywe. Twierdzę, że nie jest ewidentnie fałszywe.
|
|
| | | |  | | haish (2904 punktów) | >> Przecież ludzie obserwowali ciała i widzieli jego rozkład, a jednak dość powszechnie wierzyli w istnienie duszy mimo to - zaprzeczasz więc faktom mówiąc, że widząc jedno trudno wierzyć w drugie. Co do duszy, uważali, że po prostu ulatuje z ciała, np. wraz z ostatnim tchnieniem. >> >Nooo. Jeden nawet ją zważył i wyszło mu 21 gramów.
Podobny przykład jak z iluzją optyczną, - człowiek gdy żyje oddycha powietrzem atmosferycznym, w chwili śmierci ustaje krążenie krwi, w krwi rozpuszczony jest tlen, TEN TLEN MA SWOJĄ WAGĘ - nie ważyłem osobiście ale uważam, bez ważenia że to jest akurat te 21 gramów. Wydając ostatnie tchnienie pozbywamy się 21 gramów. Ten badacz był drobiazgowy, ale nierozumny. Takie badania mogły być SPONSOROWANE i nic dziwnego, że sponsorzy zamówili scenariusz na kasowy(propagandowy) film. Nie musze nadmieniać kim byli ci sponsorzy.
Podobne jajca są przedstawiane w relacjach ludzi których 'rzekomo widziano na tamtym świecie'. Kasa misiu kasa i jeszcze raz KASA
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Berzerac (5671 punktów) |
>Podobny przykład jak z iluzją optyczną, - człowiek gdy żyje oddycha powietrzem atmosferycznym, w chwili śmierci ustaje krążenie krwi, w krwi rozpuszczony jest tlen, TEN TLEN MA SWOJĄ WAGĘ - nie ważyłem osobiście ale uważam, bez ważenia że to jest akurat te 21 gramów. Wydając ostatnie tchnienie pozbywamy się 21 gramów.
No, czyli już wiesz, czemu akurat tyle waży "dusza"
>Ten badacz był drobiazgowy, ale nierozumny. Takie badania mogły być SPONSOROWANE i nic dziwnego, że sponsorzy zamówili scenariusz na kasowy(propagandowy) film. >Nie musze nadmieniać kim byli ci sponsorzy. >Podobne jajca są przedstawiane w relacjach ludzi których 'rzekomo widziano na tamtym świecie'. >Kasa misiu kasa i jeszcze raz KASA > Rzeczony eksperyment odbył się w 1901r a opublikowany dopiero 6 lat później. Podejrzewam, że w tamtych latach nie wiedziano nic na temat sponsoringu oprócz dotacji towarzystw naukowych). Był to okres, kiedy uczeni z różnych dziedzin starali się zaimponować sobie nawzajem i towarzystwom naukowym "przełomowymi" teoriami popartymi chociażby takim eksperymentem, jak Duncana MacDougalla.
Prawda jest taka, że ludzie widzą to, co chcą zobaczyć. Nawet kilkakrotnie przeprowadzane eksperymenty naukowe, w końcu dadzą wyniki jakich się spodziewano.
|
|
| | | | | |  | | haish (2904 punktów) |
>Rzeczony eksperyment odbył się w 1901r a opublikowany dopiero 6 lat później. Podejrzewam, że w tamtych latach nie wiedziano nic na temat sponsoringu oprócz dotacji towarzystw naukowych). Był to okres, kiedy uczeni z różnych dziedzin starali się zaimponować sobie nawzajem i towarzystwom naukowym "przełomowymi" teoriami popartymi chociażby takim eksperymentem, jak Duncana MacDougalla. >Prawda jest taka, że ludzie widzą to, co chcą zobaczyć. Nawet kilkakrotnie przeprowadzane eksperymenty naukowe, w końcu dadzą wyniki jakich się spodziewano.
Nauka nie gwarantuje nieomylności. To co nazywamy sponsoringiem i działania w tym kierunku dawniej nazywano mecenatem, a jeszcze wcześniej 'bóg wie jak'. Nie ulega wątpliwości, że film zrobiono dla pieniędzy, a korzyść dodana z tego filmu jest taka że rozpowszechniany służy wielu 'oszustom' za paliwo dla ich idei, gdyby było inaczej zakończenie wyjaśniałoby nieracjonalność narracji. Ale w końcu do cyrku chodzą naiwniacy, inteligencja woli teatr lub książki. "Życie po życiu" Moodego Raymonda - jest w dalszym ciągu 'bestselerem' w wiadomych kręgach, wartość tej pozycji jest taka jak twórczość Witkacego po meskalinie, kokainie i innych cudownościach. Witkacy przynajmniej nie ukrywał po czym miał 'schizy' i 'doły'. Dopalaczem Moodego był bez wątpienia ALKOHOL - kref zbawiCIELCA złotego 'dżizusa'.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Berzerac (5671 punktów) |
> "Życie po życiu" Moodego Raymonda - jest w dalszym ciągu 'bestselerem' w wiadomych kręgach, wartość tej pozycji jest taka jak twórczość Witkacego po meskalinie, kokainie i innych cudownościach. Witkacy przynajmniej nie ukrywał po czym miał 'schizy' i 'doły'.> Dopalaczem Moodego był bez wątpienia ALKOHOL - kref zbawiCIELCA złotego 'dżizusa'.Czytałem też książkę holenderskiego kardiologa Pima van Lommela pt. "Wieczna Świadomość" Lekarz ów "duszę" nazywa świadomością, która jakoby żyje po śmierci. Twierdzenie to opiera na zebranych i "zbadanych" przez niego przypadków near-death experience (doświadczenia bliskie śmierci) czyli krótko mówiąc śmierć kliniczną. Działanie świadomości ubiera w mechanizmy fizyki kwantowej, której tak naprawdę, do końca nikt nie rozumie. Sam zaś mózg ludzki jest za słabo zbadany. Wiadomo natomiast jest, że mózg jak pisałem wyżej zdolny jest do przekłamań rzeczywistości i nadinterpretowania faktów i zdarzeń. Na ten temat założyłem na forum swój pierwszy wątek. Forumowicze dość szeroko, a w każdym bądź razie racjonalnie na ten temat się wypowiedzieli. www.racjonalista.pl/forum.php/s,799393
|
|
| | | | | | | |  | | haish (2904 punktów) | > >"Życie po życiu" Moodego Raymonda - jest w dalszym ciągu 'bestselerem' w wiadomych kręgach, wartość tej pozycji jest taka jak twórczość Witkacego po meskalinie, kokainie i innych cudownościach. Witkacy przynajmniej nie ukrywał po czym miał 'schizy' i 'doły'.> >Dopalaczem Moodego był bez wątpienia ALKOHOL - kref zbawiCIELCA złotego 'dżizusa'.> Czytałem też książkę holenderskiego kardiologa Pima van Lommela pt. "Wieczna Świadomość" Lekarz ów "duszę" nazywa świadomością, która jakoby żyje po śmierci. Twierdzenie to opiera na zebranych i "zbadanych" przez niego przypadków near-death experience (doświadczenia bliskie śmierci) czyli krótko mówiąc śmierć kliniczną. Działanie świadomości ubiera w mechanizmy fizyki kwantowej, której tak naprawdę, do końca nikt nie rozumie. Sam zaś mózg ludzki jest za słabo zbadany. Wiadomo natomiast jest, że mózg jak pisałem wyżej zdolny jest do przekłamań rzeczywistości i nadinterpretowania faktów i zdarzeń.> Na ten temat założyłem na forum swój pierwszy wątek. Forumowicze dość szeroko, a w każdym bądź razie racjonalnie na ten temat się wypowiedzieli.> www.racjonalista.pl/forum.php/s,799393Autor książki celowo pisze fizyka kwantowa, zamiast poprawnie mechanika kwantowa. Mechanika kwantowa nie ma nic wspólnego z fizyką, według poprawnego nazewnictwa mechanika kwantowa jest metafizyką co znaczy dosłownie po za(=meta z greckiego) fizyką. Nadużycia w tej dziedzinie popełniają szarlatani i pismacy piszący dla pieniędzy, Lommel zalicza się do tej kategorii. Poza tym aby zaistniały zjawiska będące przedmiotem badań mechaniki kwantowej niezbędny jest udział ŻYWEGO OBSERWATORA. Martwy bez percepcji nie jest w stanie nic zaobserwować i tym samym wpłynąć na rezultat obserwacji. Tak oto wygląda bajanie Lommela i innych jemu podobnych. Dla wielu oszukiwanie jest sposobem na życie i zdobywanie w ten sposób pieniędzy na egzystencję. Wielu działa w błędzie którego nie są w stanie rozpoznać i uzmysłowić sobie tego faktu('pożyteczni' idioci). Ale są też tacy którzy oszukują z rozmysłem i celowo dla wymiernych korzyści. Mechanika kwantowa opiera się na obserwatorze - wiec mamy do czynienia ze zmysłem wzroku. Gdy mamy do czynienia ze zmysłem słuchu - lekarze podobne w jakiś sposób słyszenie głosów nazywają shizofrenią -> słuchający(~ obserwator w mechanice kwantowej) odbiera nieistniejące dla innych fale dźwiękowe których nie słyszą inni przebywający obok. Medycyna uznała, że są one wytworem umysłu 'słyszącego'. Zjawiska optyczne zarejestrowano na fotografiach i filmach. Ale w przypadku słuchania może należałoby przebadać przewodnictwo kostne które również konwertuje i przesyła przekaz 'dźwięków', bez udziału błony bębenkowej. Przebadać po to aby co najmniej w 100% wykluczyć taką możliwość. Onegdaj astrologia była bardzo poważaną nauką - posiłkowała się wykresami, geometrią i matematyką. Obecnie jest astronomia, psychologia - to pogrzebało dorobek astrologów. Mechanika kwantowa również korzysta z matematyki i różnistych wyliczeń, nie oznacza to automatycznej nobilitacji tej dziedziny. Bez obserwatora(ŻYWEGO) zjawiska w mechanice kwantowej nie zachodzą.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Berzerac (5671 punktów) |
>Gdy mamy do czynienia ze zmysłem słuchu - lekarze podobne w jakiś sposób słyszenie głosów nazywają shizofrenią -> słuchający(~ obserwator w mechanice kwantowej) odbiera nieistniejące dla innych fale dźwiękowe których nie słyszą inni przebywający obok. Medycyna uznała, że są one wytworem umysłu 'słyszącego'. Zjawiska optyczne zarejestrowano na fotografiach i filmach. Ale w przypadku słuchania może należałoby przebadać przewodnictwo kostne które również konwertuje i przesyła przekaz 'dźwięków', bez udziału błony bębenkowej. Przebadać po to aby co najmniej w 100% wykluczyć taką możliwość.
I to jest właśnie to, o czym pisałem. Mózg za pośrednictwem zmysłów nas oszukuje. Rzeczy, które są dla mózgu nowe, niepoznane, niewytłumaczalne - interpretuje na własny sposób uznając je jako pewnik. Np zdołano ustalić, że za poczuciem obecności "siły nadprzyrodzonej" odpowiada określony fragment mózgu. Laboratoryjnie poprzez stymulacje tego obszaru można było taki efekt przywołać w dowolnym momencie. To tylko jeden z niewielkich fragmentów mózgu, które zdołano poznać. Nauka nie ma pojęcia, za co odpowiada lwia jego część.
|
|
| | | | | | | | | |  | | haish (2904 punktów) |
> I to jest właśnie to, o czym pisałem. Mózg za pośrednictwem zmysłów nas oszukuje. Rzeczy, które są dla mózgu nowe, niepoznane, niewytłumaczalne - interpretuje na własny sposób uznając je jako pewnik. Np zdołano ustalić, że za poczuciem obecności "siły nadprzyrodzonej" odpowiada określony fragment mózgu. Laboratoryjnie poprzez stymulacje tego obszaru można było taki efekt przywołać w dowolnym momencie. To tylko jeden z niewielkich fragmentów mózgu, które zdołano poznać. Nauka nie ma pojęcia, za co odpowiada lwia jego część.> Tu jest przykład pisarza o rzeczach niestworzonych i jego biznes www.amitgoswami.org/Ciekawi mnie czy ten osobnik wie co to jest bias kodeks i czy wierzy w to o czym pisze. W Polsce swego czasu pan Wodzisław Duch z Torunia prowadził zajęcia kognitywistyki, nie byłem jego słuchaczem, ale czytałem jego autorstwa materiały do wykładów kognitywistyki. To było dla mnie bardzo pomocne i bardzo to sobie cenię. Są opinie, że możliwości ludzkiego mózgu są nieograniczone, ale tak na prawdę człowiek ma zdublowane zmysły - wzrok, słuch, węch, smak, ma też dwie ręce, nogi i dwie półkule mózgowe, połączenia nerwowe wyglądają nieco inaczej lewa półkula-prawa ręka-lewa noga i prawa półkula lewa ręka prawa noga. Obie półkule mają kore mózgową(ta część mózgu w której umiejscowiony jest umysł). W przypadku urazów części mózgu, jego pozostała część przejmuje funkcje uszkodzonego obszaru, nie zawsze tak się dzieje ale jest to jakaś prawidłowość. Z pewnością można więcej wiedzieć i więcej zapamietać jeśli w mózgu informacje są poukładane i są wykształcone połączenia neuronalne - a więc nie tylko przyswajanie informacji, ale ich logiczne uporządkowanie decyduje o jakości i pojemności, nie bez znaczenia jest też nieustanny trening umysłu. Gdy w główkach jest chaos i brak logiki oraz treningu - osobnik często wyznaje sprzeczne ze soba teorie nie potrafiąc logicznie analizować informacji. Po części jest to również efektem celowego kształcenia w tym kierunku. Nieustanny trening umysłu nie jest możliwy, każdego człowieka ogranicza długość życia, a końcówka żywota - 'starość' jak to mówią 'sie panu Bogu nie udała'. Na pociechę dodam, że o ile każdy człowiek ma ograniczone możliwości, o tyle ludzkość z każdym nowym pokoleniem powiększa obszar tych możliwości - nie dotyczy to indywidualnie każdego, ale całości ludzkiej populacji.
|
|
 | | empiryczny (223 punktów) | > Gdybyś aby raz uczestniczył w sekcji zwłok, lub/i widział ciała w różnych fazach rozkładu - pozbyłbyś się resztek wiary w życie pozagrobowe.> A jaką dasz odpowiedź na świadectwo Glorii Polo www.youtube.com/watch?v=UOwzShwrLXs?
ps nie toczę dyskusji na zasadzie ping-ponga, polecam google
|
|
|  | 4 na 4 | Berzerac (5671 punktów) |
> A jaką dasz odpowiedź na świadectwo Glorii Polo> www.youtube.com/watch?v=UOwzShwrLXs> ?> ps nie toczę dyskusji na zasadzie ping-ponga, polecam googleTo przypadek jakich wiele, którzy doświadczyli NDE, a które opisuje Pim Van Lommel. We wszystkich tych przypadkach jest wspólny mianownik, a mianowicie taki, że lekarze nie stwierdzili śmierci mózgowej. Czyli mózg był aktywny pomimo obrażeń ciała. W większości takich przypadków, po wybudzeniu się ze śpiączki, osoby doświadczające NDE wykazywały wzmożoną religijność, przeświadczone o tym, że kiedy byli zawieszeni pomiędzy życiem a śmiercią, doświadczyli Boga. Zastanawiający jest fakt, że bardzo mały odsetek przepadków NDE dotyczy ateistów. Jak powiedziałem, człowiek uwierzy w to co chce wierzyć, a raczej w to, co mu podpowie mózg. Widzi rzeczy, które chce zobaczyć itd. Temat wielokrotnie wałkowany na forum. Tak naprawdę nikt nie wie, czy istnieje jakieś życie po życiu. Nikt stamtąd nie wrócił i nie zdał relacji. Przykład jaki zalinkowałeś, a jakich są tysiące mnie nie przekonuje, ponieważ te osoby NIE UMARŁY gdyż aktywny był mózg.
|
|
| |  | | empiryczny (223 punktów) | > >A jaką dasz odpowiedź na świadectwo Glorii Polo> >www.youtube.com/watch?v=UOwzShwrLXs> >?> > ps nie toczę dyskusji na zasadzie ping-ponga, polecam google> To przypadek jakich wiele, którzy doświadczyli NDE, a które opisuje Pim Van Lommel. We wszystkich tych przypadkach jest wspólny mianownik, a mianowicie taki, że lekarze nie stwierdzili śmierci mózgowej. Czyli mózg był aktywny pomimo obrażeń ciała. W większości takich przypadków, po wybudzeniu się ze śpiączki, osoby doświadczające NDE wykazywały wzmożoną religijność, przeświadczone o tym, że kiedy byli zawieszeni pomiędzy życiem a śmiercią, doświadczyli Boga. Zastanawiający jest fakt, że bardzo mały odsetek przepadków NDE dotyczy ateistów.> Jak powiedziałem, człowiek uwierzy w to co chce wierzyć, a raczej w to, co mu podpowie mózg. Widzi rzeczy, które chce zobaczyć itd. Temat wielokrotnie wałkowany na forum. Tak naprawdę nikt nie wie, czy istnieje jakieś życie po życiu. Nikt stamtąd nie wrócił i nie zdał relacji. Przykład jaki zalinkowałeś, a jakich są tysiące mnie nie przekonuje, ponieważ te osoby NIE UMARŁY gdyż aktywny był mózg.> Tu masz przypadek osoby, której mózg był trupem. youtu.be/3TL6MGourEU?t=47Był martwy przez 45 minut! Oto co powiedział o Panu Jezusie na forum ONZ.
ps nie toczę dyskusji na zasadzie ping-ponga, polecam google
|
|
| | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Tu masz przypadek osoby, której mózg był trupem.> youtu.be/3TL6MGourEU?t=47> Był martwy przez 45 minut! Oto co powiedział o Panu Jezusie na forum ONZ.Słowa, tylko słowa, możesz je wytłuścić, albo zapodać na niebiesko...  DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | |  | | empiryczny (223 punktów) | słowa, możesz je wytłuścić, albo zapodać na niebiesko...  > DUCH Wg życzenia słowa, ale wygłoszone na forum ONZ i oparte na faktach
A ciało Glorii Polo po uderzeniu piorunem było częściowo zwęglone i bez cudu Bożego chyba nie byłoby w stanie powrócić do życia.
|
|
| | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >słowa, możesz je wytłuścić, albo zapodać na niebiesko...  > Wg życzenia> słowa, ale wygłoszone na forum ONZ i oparte na faktachNa forum ONZ czy w szambie Drobnera, bez różnicy, wytłuszczenie i niebieski nie implikują faktów, ani czyjeś stwierdzenie, że oparte na faktach: www.racjonalista.pl/forum.php/s,918349#w918381> A ciało Glorii Polo po uderzeniu piorunem było częściowo zwęglone i bez cudu Bożego chyba nie byłoby w stanie powrócić do życia.Słowo "chyba" jest tutaj kluczowe. DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | |  | | empiryczny (223 punktów) | > >A ciało Glorii Polo po uderzeniu piorunem było częściowo zwęglone i bez cudu Bożego chyba nie byłoby w stanie powrócić do życia.> Słowo "chyba" jest tutaj kluczowe.To co dotyczy zwęglenia to daję fragment zwęglenia; Cytat: Podobnie rzecz się ma z kolejnym cudem: moje zwęglone nerki i płuca zaczęły ponownie funkcjonować. Lekarze nie przeprowadzili u mnie żadnej dializy, gdyż sądzili, że moje nerki nie będą mogły już funkcjonować. Byli zdania, że sztuczne zastąpienie pracy nerek nie jest koniecznym zabiegiem u mnie, bo i tak nie miałam szans na przeżycie. Na przekór ich medycznemu osądowi moje zwęglone nerki zaczęły na nowo pracować.
Więc doprecyzowując słowo 'chyba' jest zbędne.
|
|
| | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >Słowo "chyba" jest tutaj kluczowe.> To co dotyczy zwęglenia to daję fragment zwęglenia;> Cytat: >Podobnie rzecz się ma z kolejnym cudem: moje zwęglone nerki i płuca zaczęły ponownie funkcjonować. Lekarze nie przeprowadzili u mnie żadnej dializy, gdyż sądzili, że moje nerki nie będą mogły już funkcjonować. Byli zdania, że sztuczne zastąpienie pracy nerek nie jest koniecznym zabiegiem u mnie, bo i tak nie miałam szans na przeżycie. Na przekór ich medycznemu osądowi moje zwęglone nerki zaczęły na nowo pracować.
> Więc doprecyzowując słowo 'chyba' jest zbędne.Słowa, słowa, słowa..., a gdzie dokumentacja medyczna? DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | |  | | empiryczny (223 punktów) | >Słowa, słowa, słowa..., a gdzie dokumentacja medyczna?
Poszukaj, podaję namiary Parafia Świętego Krzyża, Archidiecezja Bogota Wikariat Biskupi św. Piotra Działa zawsze pod okiem kierownika duchowego, posłuszna wobec Urzędu Nauczycielskiego i zgodnie z wiarą Kościoła Katolickiego. Ksiądz Wilson Alexander Mora G. Proboszcz, Calle 143, Nr. 65 - 57, Casa Blanca Norte, Telefon: 682 53 68 Bogotá D.C.
ps nie toczę dyskusji na zasadzie ping-ponga, polecam google
|
|
| | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Słowa, słowa, słowa..., a gdzie dokumentacja medyczna? >Poszukaj, podaję namiary Nic z tego, chcesz coś udowodnić przedstaw dowody.
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | |  | | empiryczny (223 punktów) | Ja tylko pomagam. Nurtuje Cię to, to szukaj, podałem namiar. 
ps nie toczę dyskusji na zasadzie ping-ponga, polecam google
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Ja tylko pomagam. Nurtuje Cię to, to szukaj, podałem namiar.  Ani trochę, ślepa wiara nie dla mnie. DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Berzerac (5671 punktów) |
> Tu masz przypadek osoby, której mózg był trupem.> youtu.be/3TL6MGourEU?t=47> Był martwy przez 45 minut! Oto co powiedział o Panu Jezusie na forum ONZ. ps nie toczę dyskusji na zasadzie ping-ponga, polecam googleMedycyna zna mało przypadków, kiedy na kimś "położono krzyżyk"? A tu nagle człowiek cudownie uzdrowiony. Medycyna, w ogóle nauka nie zna odpowiedzi na wiele pytań, co nie znaczy, że tę niewiedzę należy tłumaczyć ingerencją jakiejś siły boskiej.
|
|
| | | |  | | empiryczny (223 punktów) | > >Tu masz przypadek osoby, której mózg był trupem.> >youtu.be/3TL6MGourEU?t=47> >Był martwy przez 45 minut! Oto co powiedział o Panu Jezusie na forum ONZ.> Medycyna zna mało przypadków, kiedy na kimś "położono krzyżyk"? A tu nagle człowiek cudownie uzdrowiony. Medycyna, w ogóle nauka nie zna odpowiedzi na wiele pytań, co nie znaczy, że tę niewiedzę należy tłumaczyć ingerencją jakiejś siły boskiej.W Kościele Katolickim jest ogrom uzdrowień, przykładowo poniżej www.youtube.com/watch?v=fBGGphyaiP0
ps nie toczę dyskusji na zasadzie ping-ponga, polecam google
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Berzerac (5671 punktów) |
> W Kościele Katolickim jest ogrom uzdrowień, przykładowo poniżej> www.youtube.com/watch?v=fBGGphyaiP0> ps nie toczę dyskusji na zasadzie ping-ponga, polecam googleJak widać, na Łazarzu się nie skończyło. Cuda nadal się dzieją.
|
|
| | |  | 5 na 5 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > Tu masz przypadek osoby, której mózg był trupem.> youtu.be/3TL6MGourEU?t=47> Był martwy przez 45 minut! Oto co powiedział o Panu Jezusie na forum ONZ.Poświęciłem aż piętnaście minut i wysłuchałem, co ten apostolski chrześcijanin (tak sam się określił) powiedział o tym, co spotkało go w Australii. Nie warto było. Niemniej przekazuję moje uwagi (chronologicznie do kolejnych fragmentów nagrania): (1) Na początku filmu pastor powiedział, że w USA praktykuje się dziesięć elektrowstrząsów serca "i stop", natomiast w Australii tylko cztery "i stop". Nie wyjaśnił, dlaczego mimo to poddano jego serce aż dziesięciu elektrowstrząsom. Tłumaczę to tak, że ratownik medyczny dostrzegł jednak możliwość uratowania pastora. Być może potwierdzeniem są jego słowa - przytoczone przez pastora - że po każdym elektrowstrząsie serce podejmowało na krótko pracę? Pastor nie wyjaśnił, czy dziesięć elektrowstrząsów wykonano do czasu przyjazdu karetki, czy też pewną ich część wykonano już w karetce wiozącej go do szpitala. (2) Pastor nie wyjaśnił, skąd wie, że w pewnej chwili "krew skrzepła mu dłoniach, ramionach, stopach i pozostałej części nóg" oraz "nie było już dla niego żadnej nadziei". Z postępowania ratownika medycznego wynika, że dostrzegał jednak szansę uratowania go. Zresztą okazało się, że była jednak dla niego nadzieja, bo nadal żyje. Nie myślę tu bynajmniej o jakiejkolwiek boskiej interwencji ratującej mu życie. (3) Pastor nie wyjaśnił również, skąd wie, że "był już zwłokami". Moje uwagi - analogicznie jak w punkcie (2). (4) Słowa pastora: "Wzięli moje ciało, położyli na noszach i zanieśli do karetki". Ze zdania tego wynika, że gdy umieszczano go w karetce, on jeszcze żył, ponieważ w karetkach pogotowia nie wolno przewozić ludzkich zwłok. Sprawdziłem to: w Polsce przewożenie zwłok w ambulansach zabronione. Nie wydaje mi się, by w jakimś cywilizowanym kraju zwłoki można było przewozić w ambulansach. (5) Pastor powiedział, że odpowiednie dokumenty były już napisane, a w nich zapis "zmarły w drodze do szpitala". Skoro umieszczono go w karetce mającej go zawieźć do szpitala, to żył jeszcze w chwili umieszczania go w niej. Do szpitali nie zawozi się ludzkich zwłok. Informacja, że zmarł w drodze do szpitala być może oznacza, że w trakcie transportu ratownik stwierdził zgon. (6) Słowa pastora: "Na pokład tej karetki, gdzie już tylko zwłoki leżały na noszach, wkroczył Jezus i moje serce zaczęło bić i wrócił oddech". Pastor nie wyjaśnił: --- skąd wie, że wkroczył Jezus; --- czy widział Jezusa, a jeśli nie, to skąd wie, że ktoś wkroczył i że był to Jezus; --- czy słyszał Jezusa, tzn. czy Jezus coś mówił, a jeśli tak, to co. (7) Pastor nie wyjaśnił, czy kierowca ambulansu i ratownik widzieli i ewentualnie słyszeli Jezusa. Nie wyjaśnił również, czy rozmawiał o tym z nimi i co oni powiedzieli. Pastor przytoczył słowa, które ratownik powiedział do niego już po powrocie do zdrowia: "Nigdy nie widziałem, by ktoś wyszedł z czegoś takiego, co ty". Nic na temat "wizyty" Jezusa w karetce. W mojej opinii oznacza to, że ratownik ani nie widział, ani nie słyszał Jezusa, gdyż przeciwnym przypadku coś by o tym powiedział. (8) Pastor powiedział, że po powrocie do USA został przebadany w szpitalu w Jackson, Tennessee, a wyniki badań wykazały "doskonały" stan lipidów we krwi. Stwierdził również, że jeden z lekarzy powiedział do niego: Możemy teraz badać DNA w ciele człowieka. Postanowiliśmy sprawdzić pana DNA. Sprawdziliśmy je. Kiedy Bóg w cudowny sposób wzbudził pana z martwych, usunął genom APOE odpowiedzialny za choroby serca. To jest niemożliwe. Niemożliwe. Tylko Bóg mógł uczynić coś takiego. Kiedy uzdrowił Pana i wzbudził z martwych, całkowicie w cudowny sposób pana uzdrowił. Zaprzeczył pan wszystkim prawom medycznym. Trudno uwierzyć, że lekarz to powiedział. Wydaje się to możliwe tylko wtedy, jeśli lekarz jest - tak jak ów pastor - równie bezkrytycznym chrześcijaninem. Wtedy jednak jego słowa nie mają większego znaczenia. (9) To, co powyżej napisałem, stawia wielki znak zapytania odnośnie prawdziwości opowieści pastora. Zbyt wiele jest pytań bez odpowiedzi, by można uznać opowieść pastora za prawdziwą. Niezależnie od tego zastanawiam się, dlaczego Jezus "wzbudził z martwych" akurat tego pastora. Dlaczego nie spowodował zmartwychwstania jakiegoś zatwardziałego ateisty. Wtedy przecież taki czyn Jezusa, opisany przez tegoż ateistę, nie budziłby aż tylu wątpliwości. (10) Po co w ogóle Jezus to zrobił? Co chciał osiągnąć, co chciał udowodnić? Czyżby zależało mu na takich sporadycznych spektakularnych przedstawieniach? Dlaczego Jezus (Bóg) nie wskrzesza z martwych małych dzieci, które uległy śmiertelnym wypadkom lub zmarły z powodu różnych chorób. Dlaczego był tam, gdzie wcale nie musiał być, a nie był tam, gdzie powinien być? Nie było go w obozach koncentracyjnych w Auschwitz i Birkenau, gdzie zbrodniarze niemieccy wymordowali setki tysięcy ludzi, w tym również niewinne małe dzieci? Dlaczego nie było go w sierpniu 1945 roku w Hiroszimie i Nagasaki? Tam go nie było, wolał odwrócić się i zamknąć oczy. Ale był pewnego dnia na lotnisku w Sidney. Mógł sobie to darować. Jestem przekonany, że znasz odpowiedź na moje pytania z punktów od (1) do (10). Oczekuję na Twoją odpowiedź. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | |  | | empiryczny (223 punktów) | > >Tu masz przypadek osoby, której mózg był trupem.> >youtu.be/3TL6MGourEU?t=47> >Był martwy przez 45 minut! Oto co powiedział o Panu Jezusie na forum ONZ.Poświęciłem aż piętnaście minut i wysłuchałem, co ten apostolski chrześcijanin (tak sam się określił) powiedział o tym, co spotkało go w Australii. Nie warto było. Niemniej przekazuję moje uwagi (chronologicznie do kolejnych fragmentów nagrania):> (1) Na początku filmu pastor powiedział, że w USA praktykuje się dziesięć elektrowstrząsów serca "i stop", natomiast w Australii tylko cztery "i stop". Nie wyjaśnił, dlaczego mimo to poddano jego serce aż dziesięciu elektrowstrząsom. Tłumaczę to tak, że ratownik medyczny dostrzegł jednak możliwość uratowania pastora. Być może potwierdzeniem są jego słowa - przytoczone przez pastora - że po każdym elektrowstrząsie serce podejmowało na krótko pracę? Pastor nie wyjaśnił, czy dziesięć elektrowstrząsów wykonano do czasu przyjazdu karetki, czy też pewną ich część wykonano już w karetce wiozącej go do szpitala.Sądzę, że elektrowstrząsy wykonuje się po sobie, a nie w interwale 45 minut. > (2) Pastor nie wyjaśnił, skąd wie, że w pewnej chwili "krew skrzepła mu dłoniach, ramionach, stopach i pozostałej części nóg" oraz "nie było już dla niego żadnej nadziei". Z postępowania ratownika medycznego wynika, że dostrzegał jednak szansę uratowania go. Zresztą okazało się, że była jednak dla niego nadzieja, bo nadal żyje. Nie myślę tu bynajmniej o jakiejkolwiek boskiej interwencji ratującej mu życie.A ja jestem pewny Bożej interwencji. > (3) Pastor nie wyjaśnił również, skąd wie, że "był już zwłokami". Moje uwagi - analogicznie jak w punkcie (2).Przypuszczalnie od obsługi karetki, przypuszczalnie lekarza. Że było to faktem to spróbuj wygłosić prelekcję na forum ONZ. > (4) Słowa pastora: "Wzięli moje ciało, położyli na noszach i zanieśli do karetki".> Ze zdania tego wynika, że gdy umieszczano go w karetce, on jeszcze żył, ponieważ w karetkach pogotowia nie wolno przewozić ludzkich zwłok. Sprawdziłem to: w Polsce przewożenie zwłok w ambulansach zabronione. Nie wydaje mi się, by w jakimś cywilizowanym kraju zwłoki można było przewozić w ambulansach.Czy to było w Polsce? Pokazuje to też, że obsługa karetki składała się z minimum dwóch osób. > (5) Pastor powiedział, że odpowiednie dokumenty były już napisane, a w nich zapis "zmarły w drodze do szpitala". Skoro umieszczono go w karetce mającej go zawieźć do szpitala, to żył jeszcze w chwili umieszczania go w niej. Do szpitali nie zawozi się ludzkich zwłok. Informacja, że zmarł w drodze do szpitala być może oznacza, że w trakcie transportu ratownik stwierdził zgon.Zawozi się jeżeli pacjent skonał w karetce. Co się wtedy robi z ciałem? > (6) Słowa pastora: "Na pokład tej karetki, gdzie już tylko zwłoki leżały na noszach, wkroczył Jezus i moje serce zaczęło bić i wrócił oddech". Pastor nie wyjaśnił:> --- skąd wie, że wkroczył Jezus;> --- czy widział Jezusa, a jeśli nie, to skąd wie, że ktoś wkroczył i że był to Jezus;> --- czy słyszał Jezusa, tzn. czy Jezus coś mówił, a jeśli tak, to co.Jak Pan Jezus mówił do mnie to też wiedziałem, że to Bóg Jezus i nie musiałem się o to pytać. Jestem katolikiem. > (7) Pastor nie wyjaśnił, czy kierowca ambulansu i ratownik widzieli i ewentualnie słyszeli Jezusa. Nie wyjaśnił również, czy rozmawiał o tym z nimi i co oni powiedzieli.> Pastor przytoczył słowa, które ratownik powiedział do niego już po powrocie do zdrowia: "Nigdy nie widziałem, by ktoś wyszedł z czegoś takiego, co ty". Nic na temat "wizyty" Jezusa w karetce. W mojej opinii oznacza to, że ratownik ani nie widział, ani nie słyszał Jezusa, gdyż przeciwnym przypadku coś by o tym powiedział.Patrz ad 6.
ps nie toczę dyskusji na zasadzie ping-ponga, polecam google
|
|
| | | | |  | | empiryczny (223 punktów) | > (8) Pastor powiedział, że po powrocie do USA został przebadany w szpitalu w Jackson, Tennessee, a wyniki badań wykazały "doskonały" stan lipidów we krwi. Stwierdził również, że jeden z lekarzy powiedział do niego:> Możemy teraz badać DNA w ciele człowieka. Postanowiliśmy sprawdzić pana DNA. Sprawdziliśmy je. Kiedy Bóg w cudowny sposób wzbudził pana z martwych, usunął genom APOE odpowiedzialny za choroby serca. To jest niemożliwe. Niemożliwe. Tylko Bóg mógł uczynić coś takiego. Kiedy uzdrowił Pana i wzbudził z martwych, całkowicie w cudowny sposób pana uzdrowił. Zaprzeczył pan wszystkim prawom medycznym.> Trudno uwierzyć, że lekarz to powiedział. Wydaje się to możliwe tylko wtedy, jeśli lekarz jest - tak jak ów pastor - równie bezkrytycznym chrześcijaninem. Wtedy jednak jego słowa nie mają większego znaczenia.Jest ogrom uzdrowień w KK. Podawałem w tym temacie filmik do przykładowych świadectw. www.youtube.com/watch?v=fBGGphyaiP0Podać inne przykłady, filmiki? > (9) To, co powyżej napisałem, stawia wielki znak zapytania odnośnie prawdziwości opowieści pastora. Zbyt wiele jest pytań bez odpowiedzi, by można uznać opowieść pastora za prawdziwą.Patrz na moje odpowiedzi. > Niezależnie od tego zastanawiam się, dlaczego Jezus "wzbudził z martwych" akurat tego pastora. Dlaczego nie spowodował zmartwychwstania jakiegoś zatwardziałego ateisty. Wtedy przecież taki czyn Jezusa, opisany przez tegoż ateistę, nie budziłby aż tylu wątpliwości.Bo moim zdaniem cele są przykładowo takie; albo w celu dawania świadectwa, albo w celu poprawy własnego życia, albo dana osoba może nawrócić jeszcze inne osoby itp.> (10) Po co w ogóle Jezus to zrobił? Co chciał osiągnąć, co chciał udowodnić? Czyżby zależało mu na takich sporadycznych spektakularnych przedstawieniach?Bóg Jezus jest poza wszystkimi funkcjami czasu i wiedział co zrobi ten pastor. > Dlaczego Jezus (Bóg) nie wskrzesza z martwych małych dzieci, które uległy śmiertelnym wypadkom lub zmarły z powodu różnych chorób. Dlaczego był tam, gdzie wcale nie musiał być, a nie był tam, gdzie powinien być?patrz ad 9 i 10. > Nie było go w obozach koncentracyjnych w Auschwitz i Birkenau, gdzie zbrodniarze niemieccy wymordowali setki tysięcy ludzi, w tym również niewinne małe dzieci? Dlaczego nie było go w sierpniu 1945 roku w Hiroszimie i Nagasaki? Tam go nie było, wolał odwrócić się i zamknąć oczy.To, że ludzie grzeszą nie jest winą Boga tylko skutkiem wolnej woli człowieka i złych ich wyborów w ciele z materii einsteinowej i w tej funkcji czasu. Nadto skąd masz pewność, że nie przychodził tam Pan Jezus do poszczególnych osób?
ps nie toczę dyskusji na zasadzie ping-ponga, polecam google
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > >(8) Pastor powiedział, że po powrocie do USA został przebadany w szpitalu w Jackson, Tennessee, a wyniki badań wykazały "doskonały" stan lipidów we krwi. Stwierdził również, że jeden z lekarzy powiedział do niego: Możemy teraz badać DNA w ciele człowieka. Postanowiliśmy sprawdzić pana DNA. Sprawdziliśmy je. Kiedy Bóg w cudowny sposób wzbudził pana z martwych, usunął genom APOE odpowiedzialny za choroby serca. To jest niemożliwe. Niemożliwe. Tylko Bóg mógł uczynić coś takiego. Kiedy uzdrowił Pana i wzbudził z martwych, całkowicie w cudowny sposób pana uzdrowił. Zaprzeczył pan wszystkim prawom medycznym. Trudno uwierzyć, że lekarz to powiedział. Wydaje się to możliwe tylko wtedy, jeśli lekarz jest - tak jak ów pastor - równie bezkrytycznym chrześcijaninem. Wtedy jednak jego słowa nie mają większego znaczenia.> Jest ogrom uzdrowień w KK. Podawałem w tym temacie filmik do przykładowych świadectw.> www.youtube.com/watch?v=fBGGphyaiP0> Podać inne przykłady, filmiki?Czy zwróciłeś uwagę, że opowieści o rzekomych wskrzeszeniach dokonywanych przez Jezusa dotyczy wyłącznie katolików. A dlaczego nie wskrzesza wyznawców Cerkwi prawosławnej lub Kościołów protestanckich? Gdyby Jezus wskrzesił publicznie lub również publicznie w cudowny sposób uzdrowił jakiegoś znanego na świecie ateistę, np. wybitnego naukowca, filozofa czy intelektualistę, albo choćby ożywił jakieś małe dziecko umierające z głodu w Afryce, wtedy można by rzecz całą traktować bardzo poważnie. Tego jednak jak dotąd nie zrobił. Zatem nie podawaj innych filmików. Szkoda mojego czasu i może również Twojego. Nawiasem mówiąc, ponownie nie miałeś żadnych uwag do tego, co napisałem. Szkoda, chociaż nie wiem, czy na pewno szkoda. > >(9) To, co powyżej napisałem, stawia wielki znak zapytania odnośnie prawdziwości opowieści pastora. Zbyt wiele jest pytań bez odpowiedzi, by można uznać opowieść pastora za prawdziwą.> Patrz na moje odpowiedzi.Te twoje cztery słowa traktuję jako żart, szkoda, że kiepski. > >Niezależnie od tego zastanawiam się, dlaczego Jezus "wzbudził z martwych" akurat tego pastora. Dlaczego nie spowodował zmartwychwstania jakiegoś zatwardziałego ateisty. Wtedy przecież taki czyn Jezusa, opisany przez tegoż ateistę, nie budziłby aż tylu wątpliwości.> Bo moim zdaniem cele są przykładowo takie; albo w celu dawania świadectwa, albo w celu poprawy własnego życia, albo dana osoba może nawrócić jeszcze inne osoby itp.A ja pomyślałem, że celem takowych wskrzeszeń powinno być przede wszystkim pomaganie ludzkości, np. pomaganie małym dzieciom umierającym z głodu w Afryce, niedopuszczanie do zabijania dzieci w obozach koncentracyjnych, itd., itd., itd. Gdyby to Jezus robił... Dawanie świadectwa, nawracanie innych osób? Z całym szacunkiem, ale komu to do czegokolwiek potrzebne? Ach, już wiem: do dawania świadectwa. Czy jesteś w stanie wyobrazić sobie, jak potężne byłoby to świadectwo, gdyby Jezus wskrzeszał małe dzieci, które umarły z głodu lub zginęły w konfliktach zbrojnych dziejących się ciągle na naszym świecie? Wiem, nie zdajesz sobie z tego sprawy. Więc daj sobie chłopie spokój z tą ewangelizacją. A poza tym, znowu nie odpowiedziałeś na to, co napisałem. Więc po co dyskutować. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >>(10) Po co w ogóle Jezus to zrobił? Co chciał osiągnąć, co chciał udowodnić? Czyżby zależało mu na takich sporadycznych spektakularnych przedstawieniach? >Bóg Jezus jest poza wszystkimi funkcjami czasu i wiedział co zrobi ten pastor.
Wyjaśnij to, co napisałeś. Cóż Ty wymyśliłeś z tymi funkcjami czasu? Wydaje Ci się, że coś mądrego napisałeś, ale nic nie napisałeś.
>>Dlaczego Jezus (Bóg) nie wskrzesza z martwych małych dzieci, które uległy śmiertelnym wypadkom lub zmarły z powodu różnych chorób. Dlaczego był tam, gdzie wcale nie musiał być, a nie był tam, gdzie powinien być? >patrz ad 9 i 10.
To takie żarty są z Twojej strony? Świetnie się bawisz?
>>Nie było go w obozach koncentracyjnych w Auschwitz i Birkenau, gdzie zbrodniarze niemieccy wymordowali setki tysięcy ludzi, w tym również niewinne małe dzieci? Dlaczego nie było go w sierpniu 1945 roku w Hiroszimie i Nagasaki? Tam go nie było, wolał odwrócić się i zamknąć oczy. >To, że ludzie grzeszą nie jest winą Boga tylko skutkiem wolnej woli człowieka i złych ich wyborów w ciele z materii einsteinowej i w tej funkcji czasu.
Kto grzeszy, ty baranie!? Małe kilkuletnie dzieciaki umierające z głodu? Żydowskie dzieci zabijane w obozach koncentracyjnych, czy może te w Hiroszimie i Nagasaki? Kto grzeszy, ty głupku!? A co z tym ma wspólnego "materia einsteinowa" i "funkcje czasu? Masz z sobą problem, to idź do lekarza.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > >(1) Na początku filmu pastor powiedział, że w USA praktykuje się dziesięć elektrowstrząsów serca "i stop", natomiast w Australii tylko cztery "i stop". Nie wyjaśnił, dlaczego mimo to poddano jego serce aż dziesięciu elektrowstrząsom. Tłumaczę to tak, że ratownik medyczny dostrzegł jednak możliwość uratowania pastora. Być może potwierdzeniem są jego słowa - przytoczone przez pastora - że po każdym elektrowstrząsie serce podejmowało na krótko pracę? Pastor nie wyjaśnił, czy dziesięć elektrowstrząsów wykonano do czasu przyjazdu karetki, czy też pewną ich część wykonano już w karetce wiozącej go do szpitala.> Sądzę, że elektrowstrząsy wykonuje się po sobie, a nie w interwale 45 minut.Może tak, może nie. Zapewne zależy to od reakcji reanimowanego. Faktem jednak jest, że umieszczono go w ambulansie, by zawieść do szpitala. Zatem wtedy jeszcze żył. Martwych ludzi do szpitali się nie wozi, bo i po co. > >(2) Pastor nie wyjaśnił, skąd wie, że w pewnej chwili "krew skrzepła mu dłoniach, ramionach, stopach i pozostałej części nóg" oraz "nie było już dla niego żadnej nadziei". Z postępowania ratownika medycznego wynika, że dostrzegał jednak szansę uratowania go. Zresztą okazało się, że była jednak dla niego nadzieja, bo nadal żyje. Nie myślę tu bynajmniej o jakiejkolwiek boskiej interwencji ratującej mu życie.> A ja jestem pewny Bożej interwencji.Nie odpowiadasz na to, co piszę. Niemniej wyjaśnij mi, dlaczego Bóg zdecydował się akurat jego ożywić. Dlaczego nie robi tego w innych przypadkach? Przecież byli na tym świecie ludzie ważniejsi od niego, ludzie, którzy więcej dali ludzkości i mogli jeszcze dać, ale zmarli. Dlaczego Bóg nie przywrócił ich do życia, tylko akurat tego pastora? > >(3) Pastor nie wyjaśnił również, skąd wie, że "był już zwłokami". Moje uwagi - analogicznie jak w punkcie (2).> Przypuszczalnie od obsługi karetki, przypuszczalnie lekarza. Że było to faktem to spróbuj wygłosić prelekcję na forum ONZ.Nie rozumiem Twojej odpowiedzi. Ona nie dotyczy tego, co napisałem w punkcie (3). Zatem jeszcze raz zadam to pytanie: skąd pastor wiedział, że "był już zwłokami", gdy umieszczano go w karetce. > >(4) Słowa pastora: "Wzięli moje ciało, położyli na noszach i zanieśli do karetki". Ze zdania tego wynika, że gdy umieszczano go w karetce, on jeszcze żył, ponieważ w karetkach pogotowia nie wolno przewozić ludzkich zwłok. Sprawdziłem to: w Polsce przewożenie zwłok w ambulansach zabronione. Nie wydaje mi się, by w jakimś cywilizowanym kraju zwłoki można było przewozić w ambulansach.> Czy to było w Polsce? Pokazuje to też, że obsługa karetki składała się z minimum dwóch osób.Sądzę, że nie ma znaczenia, czy było to w Polsce czy w jakimkolwiek innym cywilizowanym kraju. Zwłok ludzkich nie wolno przewozić w ambulansach, ponieważ nie spełniają one wytycznych - niezależnych od kraju - wymaganych dla pojazdów do tego celu służących. O ile dobrze wiem, pojazd do przewozu zwłok musi być dopuszczony do tego celu przez odpowiednie służby, odpowiednio oznaczony oraz posiadać kabinę dla kierowcy oddzieloną od reszty wnętrza pojazdu. Ambulanse tego wymogu nie spełniają. Zapewne są jeszcze jakieś inne wymogi. Środek transportu przystosowany do przewozu zwłok po każdorazowym użyciu musi być poddany specjalistycznemu myciu i dezynfekcji przy użyciu środków bakteriobójczych, wirusobójczych, grzybobójczych i być może innych jeszcze. Takie procedury na pewien czas - nie wiem na jak długi - wykluczają pojazd ze stosowania. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >>(5) Pastor powiedział, że odpowiednie dokumenty były już napisane, a w nich zapis "zmarły w drodze do szpitala". Skoro umieszczono go w karetce mającej go zawieźć do szpitala, to żył jeszcze w chwili umieszczania go w niej. Do szpitali nie zawozi się ludzkich zwłok. Informacja, że zmarł w drodze do szpitala być może oznacza, że w trakcie transportu ratownik stwierdził zgon. >Zawozi się jeżeli pacjent skonał w karetce. Co się wtedy robi z ciałem?
Nie wiem, bo się na tym nie znam. Nie zmienia to jednak faktu, że w chwili umieszczania pastora w karetce on jeszcze żył, więc nie wszystko, co powiedział pastor wydaje się być prawdą.
>>(6) Słowa pastora: "Na pokład tej karetki, gdzie już tylko zwłoki leżały na noszach, wkroczył Jezus i moje serce zaczęło bić i wrócił oddech". Pastor nie wyjaśnił: >>--- skąd wie, że wkroczył Jezus; >>--- czy widział Jezusa, a jeśli nie, to skąd wie, że ktoś wkroczył i że był to Jezus; >>--- czy słyszał Jezusa, tzn. czy Jezus coś mówił, a jeśli tak, to co. >Jak Pan Jezus mówił do mnie to też wiedziałem, że to Bóg Jezus i nie musiałem się o to pytać. Jestem katolikiem.
Tak możesz odpowiedzieć małym dzieciom, a nie mnie. Czyżbyś nie maiał żadnych uwag, do tego, co napisałem? Konkretnie jeszcze raz: skąd pastor wiedział, że to był Jezus, czy widział go i słyszał, czy Jezus coś mówił? Odpowiesz może, że nie wiesz, bo pastor takich szczegółów nie wyjaśnił. No właśnie, bo tak jest najwygodniej. Wszedł Jezus do karetki i moje serce zaczęło bić. Na okrągło, bez szczegółów, bo szczegóły wywołują dodatkowe pytania, a tych lepiej unikać.
Twierdzisz, że Jezus mówił również do Ciebie. Czy mógłbyś coś o tym napisać? Czy żyłeś jeszcze, jak do Ciebie mówił, czy byłeś już martwy? Co do Ciebie Jezus powiedział? Co zrobił? Czy wyjaśnił, dlaczego Ci się ukazał? Czy słyszały to i widziały jakieś inne osoby, które ewentualnie były blisko Ciebie?
>>(7) Pastor nie wyjaśnił, czy kierowca ambulansu i ratownik widzieli i ewentualnie słyszeli Jezusa. Nie wyjaśnił również, czy rozmawiał o tym z nimi i co oni powiedzieli. Pastor przytoczył słowa, które ratownik powiedział do niego już po powrocie do zdrowia: "Nigdy nie widziałem, by ktoś wyszedł z czegoś takiego, co ty". Nic na temat "wizyty" Jezusa w karetce. W mojej opinii oznacza to, że ratownik ani nie widział, ani nie słyszał Jezusa, gdyż przeciwnym przypadku coś by o tym powiedział. >Patrz ad 6.
A co konkretnego napisałeś ad. (6)? Nic. Więc po co mam tam patrzeć?
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 | empiryczny (223 punktów) | >Twierdzisz, że Jezus mówił również do Ciebie. Czy mógłbyś coś o tym napisać? Czy żyłeś jeszcze, jak do Ciebie mówił, czy byłeś już martwy? Co do Ciebie Jezus powiedział? Co zrobił? Czy wyjaśnił, dlaczego Ci się ukazał? Czy słyszały to i widziały jakieś inne osoby, które ewentualnie były blisko Ciebie?
Ja nie przeszedłem śmierci klinicznej i cały czas żyję. Nadto niejeden katolik miał kontakt z tamtym Światem duchowym. A co do mnie Pan Jezus powiedział jest informacją dla mnie. To co jest ukryte nie zawsze musi być ujawnione.
Reasumując odpowiedź na Twoje odpowiedzi. Celem życia człowieka na ziemi jest życie wieczne w Niebie, a nie na ziemi, czyli zbawienie. Każdy kiedyś umiera w ciele z materii einsteinowej (ciała zmysłowego). Ta materia jest śmiertelna. Tylko Dusza ludzka na tym świecie jest nieśmiertelna i przechodzi na tamten Świat.
Wydaje mi się, że Pan Jezus chce doprowadzić jak największą ilość Dusz na jak najwyższe poziomy Nieba.
1J, 4, 16 Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam. Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>A co do mnie Pan Jezus powiedział jest informacją dla mnie. To co jest ukryte nie zawsze musi być ujawnione. Nie musi, ale może, i np. mnie bóg powiedział, że go nie ma.
cr
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >A co do mnie Pan Jezus powiedział
A słyszałeś jego głos z bliska, czy z daleka? Na osobności, czy był ktoś przy tym?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Wydaje mi się, że Pan Jezus chce doprowadzić jak największą ilość Dusz na jak najwyższe poziomy Nieba. Ale skąd Ci się to wzięło, skoro nic na to nie wskazuje?
cr
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|