Chodzę sobie ostatnio po stolicznych okolicach, a gdzie nie spojrzę widzę wiele inwencji i kreatywności. Tak sobie patrzę na jeden most, na drugi most, tramwaje, autobusy i różne konstrukcje (mniej lub bardziej tymczasowe), i jedna myśl niezwykła mnie nachodzi i nurtuje: Wszędzie wielka swoboda myśli, innowacyjność, odwaga, a nawet pewnego rodzaju fantazja czy brawura. Pięknie to wszystko się komponuje, coraz piękniej. Tak się zastanawiam, czy jakieś stoliczne pomysły i rozwiązania można by wykorzystać gdzieś indziej, w oddalonej części kraju albo za granicą, w jakimś mniejszym czy większym mieście, a może na jakiejś wiosce, w końcu - we własnym domku i ogródku? Proszę o propozycje. Niech wielki ptak biały, dumny, wypięty do słońca poniesie światu wieść o potędze i chwale naszych stolicznych mózgowniczych i mózgownych!!!
|