Racjonalista - Strona głównaDo treści
Meandry dzisiejszej kultury popularnej.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
21-05-2011 14:35Zella (1321 punktów)Meandry dzisiejszej kultury popularnej.
Ocena 1 na 3


Wyjaśnienie tematu opiera się na kilku elementach, pojęciach, poprzez które wyraża się kultura.
Jednym z istotnych dziś słów , określeń jest: ”obciach”. Pojęcie to wywodzi się z języka więziennej grypsery a oznacza przyłapanie kogoś na gorącym uczynku.
Na początku lat 70-tych słowo przeniosło się do standardowej mowy młodzieżowej, ale uległo systematycznej modyfikacji. Dziś oznacza przyłapanie kogoś na czymś wstydliwym. Nawet u znanych polityków możemy wychwycić przypadki obciachu.
Z obciachu mamy proste przejście do kiczu.
Demokratyzacja, upowszechnienie wykształcenia na różnych jego szczeblach oferuje kulturę na różnych poziomach.
Mamy elitarną edukację, ale też kulturę przyjemności i technicznych gadżetów w tym obciach i kicz!
Ponadto rozwój technologiczny w dziedzinie komunikowania się wyraża się poprzez Internet w postaci maili, blogów, kompilacji muzycznych, grafiki, namiastki prasy. Rośnie w siłę kulturowy populizm.
Do takich form zaliczam również Facebooka, posługującego się uproszczonymi formami komunikowania się. Jego wielka popularność doprowadziła do skrótowego„to lubię” w miejsce wpisania dlaczego „to lubię”.
Tuziny” znajomych” to przejaw megalomani, zwłaszcza, że ci znajomi nam nie odpowiadają na nasze wpisy.
Czy nie są to meandry kultury popularnej i jej technizacji? Obciachów i kiczu?

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

finerbijk (17282 punktów)
> Czy nie są to meandry kultury popularnej i jej technizacji? Obciachów i kiczu?

Nie czujesz obciachu zakładając na tym forum kiczowate wątki o miałkości fejsbuka? Siłą nikt nikogo tam nie ciągnie, podobnie jak do opery, czy teatru.
neti neti (30 punktów)
>Siłą nikt nikogo tam nie ciągnie
Oh, ironio.
lotrek (14275 punktów)

> Do takich form zaliczam również Facebooka, posługującego się uproszczonymi formami
>komunikowania się.
A znasz jakieś lepsze, oczywiście po za osobistymi?
Wielka szkoda, że nie widzisz praktycznej strony Facebooka, np. gdy chcesz dotrzeć z jakąś informacją do większej, często kilkusetosobowej liczby ludzi.
Spróbuj wszystkich obdzwonić




"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
21-05-2011 19:22 
 Ocena 1 na 1
Arłukowicz (3162 punktów)

>A znasz jakieś lepsze, oczywiście po za osobistymi?
>Wielka szkoda, że nie widzisz praktycznej strony Facebooka, np. gdy chcesz dotrzeć z jakąś informacją do większej, często kilkusetosobowej liczby ludzi.

Ja znam !
O ile ta kilkusetosobowa grupa ludzi znajduje się na jakimś placu wystarczy stanąć trochę wyżej ( na skrzynce albo czymś takim )i zacząć głośno krzyczeć
neti neti (30 punktów)
Jestem pewien, że autor tematu dostrzegł "praktyczną stronę" Facebooka. Ty za to powinieneś widzieć tę gorszą. Myślę, że o tym miała być dyskusja.
22-05-2011 05:07 
 Ocena 5 na 5
lotrek (14275 punktów)
>Jestem pewien, że autor tematu dostrzegł "praktyczną stronę" Facebooka. Ty za to powinieneś widzieć tę gorszą. Myślę, że o tym miała być dyskusja.
To znaczy szukania "dziury w całym"?. Dzięki..."wybrzydzaczy" wszędzie pełno, nie zamierzam dołączać do ich grona.
filmyamatorskie.com/2011/facebook-to-zlo/


"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
neti neti (30 punktów)
Nie wiem kto tu wybrzydza. To Ty masz problem z "dziurami", a portal internetowy aktualizowany z dnia na dzień musisz określać jako coś stałego i niezmiennego, bo nie chce Ci się myśleć. Nie utożsamiam się z żadnym śmiesznym ruchem ani ideologią, więc nie wiem o jakim "gronie" piszesz. Zapraszam do dyskusji lub dziękuję wzajemnie.
22-05-2011 12:09 
 Ocena 5 na 5
lotrek (14275 punktów)
>Nie wiem kto tu wybrzydza. To Ty masz problem z "dziurami",
...dopisz waść, że twoim zdaniem...
>Nie utożsamiam się z żadnym śmiesznym ruchem ani ideologią, więc nie wiem o jakim "gronie" piszesz.
O gronie malkontentów, jednak nikogo nie wymieniam, więc nie bierz tego od razu do siebie.
>Zapraszam do dyskusji lub dziękuję wzajemnie.
I dziękuję...

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
22-05-2011 16:51 
 Ocena 6 na 6
czes (4083 punktów)
>Nie wiem kto tu wybrzydza.
Nie wiesz? No cóż, masz problem.

>To Ty masz problem z "dziurami",
To jest nieprawdziwe stwierdzenie.

>a portal internetowy aktualizowany z dnia na dzień musisz określać jako coś stałego i niezmiennego,
Tego lotrek nie powiedział.

>bo nie chce Ci się myśleć.
A to jest już twoja bezczelność.

>Nie utożsamiam się z żadnym śmiesznym ruchem ani ideologią, więc nie wiem o jakim "gronie" piszesz.
Znowu czegoś tam "nie wiesz". Ale to nie wina lotreka.

>Zapraszam do dyskusji lub dziękuję wzajemnie.
???


Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
22-05-2011 18:39 
 Ocena 1 na 1
neti neti (30 punktów)
Nie wiem czego wymagasz, przyjacielu. Jakieś pytania?
23-05-2011 03:14 
 Ocena 5 na 5
czes (4083 punktów)
>Nie wiem czego wymagasz, ...
Znowu czegos nie wiesz?! Czy my tak niezrozumiale piszemy?
Nie "wymagam" ale zauwazam, ze byloby milo abys zmienil forme przedstawiania swych mysli na bardziej przyswajalna dla uzytkownikow forum. Szczegolnie gdy piszesz do tak zacnego czlowieka jak lotrek.
Byloby tez dobrze abys nie wypaczal / przekrecal sensu wypowiedzi rozmowcow.

>... przyjacielu.
Mile slowo. Jezeli to nie sarkazm, to powinienes napisac je z wielkiej litery.

>Jakieś pytania?
Forma tego zdania odpowiada przekazowi zwrotu "chcesz w morde?".
Powinienes popracowac nad forma Kolego ... jezel chcesz byc uwazany za kolege.

PS. przepraszam za brak ogonkow i kreseczek, pisze z cudzego komputera.


Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
neti neti (30 punktów)
>Powinienes popracowac nad forma Kolego ... jezel chcesz byc uwazany za kolege.

Dziękuję za radę. Czy możesz dostarczyć mi odpowiednich wskazówek co do pożądanej przez Ciebie formy?

>Znowu czegos nie wiesz?! Czy my tak niezrozumiale piszemy?

Nie wiem. Czy piszecie niezrozumiale?

>Forma tego zdania odpowiada przekazowi zwrotu "chcesz w morde?".

Przykro mi. Być może Ty również powinieneś nad sobą popracować.

Jeszcze raz zapraszam Cię do dyskusji, Przyjacielu. Chciałbyś się o coś zapytać, czy wolisz obrzucać mnie rozżarzonym węglem? Jako że jesteśmy tu gośćmi, powinniśmy chyba stosować się do regulaminu. Jeśli pragniesz kontynuować rozmowę o swoich problemach, lepiej robić to gdzie indziej niż w tym temacie.
23-05-2011 17:58 
 Ocena 4 na 4
czes (4083 punktów)
>>Powinienes popracowac nad forma Kolego ... jezel chcesz byc uwazany za kolege.
>Dziękuję za radę. Czy możesz dostarczyć mi odpowiednich wskazówek co do pożądanej przez Ciebie formy?
Myślę, iż wystarczy traktować rozmówcę tak jak by się chciało być samemu traktowanym, tj. poważnie i grzecznie.

>>Znowu czegos nie wiesz?! Czy my tak niezrozumiale piszemy?
>Nie wiem. Czy piszecie niezrozumiale?
Jestem przekonanym, iż lotrek i ja piszemy zrozumiale.

>>Forma tego zdania odpowiada przekazowi zwrotu "chcesz w morde?".
>Przykro mi. Być może Ty również powinieneś nad sobą popracować.
Nie wskazałeś mi nieprawidłowości nad eliminacją których powinienem popracować. Ale zdaję sobie sprawę, iż nie jestem ideałem. Zwrócę baczną uwagę na to co i jak piszę.

>... czy wolisz obrzucać mnie rozżarzonym węglem?
Nie obrzucam Cię i nie zamierzam.

>Jeśli pragniesz kontynuować rozmowę o swoich problemach, lepiej robić to gdzie indziej niż w tym temacie. (pogrubienie czesa)
To nie jest mój problem. Odezwałem się ponieważ zauważyłem nieprawidłowość w twej wypowiedzi kierowanej do lotreka.
Wydaje mi się jednak, że wyjaśniliśmy sobie w czym problem i nie ma potrzeby nadal wałkować sprawy.

Życze Ci przyjemnego tutaj pobytu, pouczających dyskusji i wielu forumowych przyjaciół.

Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
neti neti (30 punktów)
>Myślę, iż wystarczy traktować rozmówcę tak jak by się chciało być samemu traktowanym, tj. poważnie i grzecznie.

Nie zależy mi jakoś szczególnie na byciu traktowanym grzecznie i poważnie, co nie znaczy, że tak Pana nie potraktowałem (choć przyznam, że lubie nieco drażnić ludzi, wywołując złudzenia niegrzeczności - taki trochę buddyjski nawyk).

>Jestem przekonanym, iż lotrek i ja piszemy zrozumiale.

To dla mnie ulga.

>Nie wskazałeś mi nieprawidłowości nad eliminacją których powinienem popracować. Ale zdaję sobie sprawę, iż nie jestem ideałem. Zwrócę baczną uwagę na to co i jak piszę.

W tym wypadku zbyt agresywnie potraktowałeś mój post. Wcale nie używałem ironii. Nie lubię tłumaczyć wszystkiego dosłownie, tak jak robię to teraz. Tak jak powiedział to Atisha, buddyjski nauczyciel - najwspanialszą wiedzą jest widzenie przez wzgląd w pozory. Chciałem Cię trochę do tego zmusić, widocznie nie do końca wyszło.

>To nie jest mój problem. Odezwałem się ponieważ zauważyłem nieprawidłowość w twej wypowiedzi kierowanej do lotreka.

A więc stanowiło to jednak dla Ciebie problem.

>Wydaje mi się jednak, że wyjaśniliśmy sobie w czym problem i nie ma potrzeby nadal wałkować sprawy.

Widzisz, potrzeba taka jednak istniała. Myślę, że teraz sprawę można zakończyć.

>Życze Ci przyjemnego tutaj pobytu, pouczających dyskusji i wielu forumowych przyjaciół.

Fuj! No, ale dzięki.
Zella (1321 punktów)

>Wielka szkoda, że nie widzisz praktycznej strony Facebooka, np. gdy chcesz dotrzeć z >jakąś informacją do większej, często kilkusetosobowej liczby ludzi.
>Spróbuj wszystkich obdzwonić

Wszyscy zalogowani na Facebooku muszą więc codziennie, a nawet kilka razy dziennie zaglądać tam czy nie ma np.jakiegoś "skrzyknięcia się"?
Czy to możliwe?
22-05-2011 12:54 
 Ocena 4 na 4
lotrek (14275 punktów)

>Wszyscy zalogowani na Facebooku muszą więc codziennie, a nawet kilka razy dziennie zaglądać tam czy nie ma np.jakiegoś "skrzyknięcia się"?
To nie do końca tak działa Gizelo, sprawdzasz przecież pocztę, więc możesz zaglądnąć na Facebooka. Dam Ci przykład takich "skrzyknięć" z własnego podwórka: np. w ramach PSR Kraków grupa...robi ktoś "wydarzenie". Może to być spotkanie Oddziału, wspólny pójście na jakąś wystawę, ciekawy wykład, czy nawet na piwo a przedwczoraj była to Noc Muzeum i zaprasza znajomych, których ma w kontaktach. Każdy zaproszony dostaje info o tym na poczcie i na FB nie musi wcale wchodzić, chyba że chce to skomentować, sprawdzić kto będzie i ewentualnie jeszcze kogoś zaprosić. Są też zaproszenia publiczne do wzięcia udziału w jakimś marszu, proteście, czy happeningu. To między innymi dzięki FB sporo ludzi zgromadziło się 18 kwietnia tego roku pod Wawelem, by zaprotestować przeciwko pochówkowi prezydenta Kaczyńskiego w Krakowie a parę miesięcy temu można było zorganizować ogólnopolski Marsz (NIE) Milczenia w obronie zwierząt.
Moim zdaniem FB zbliża ludzi o podobnym światopoglądzie i zainteresowaniach i ułatwia osobiste kontakty.

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
22-05-2011 19:34 
 Ocena 1 na 1
Zella (1321 punktów)
> Może to być spotkanie Oddziału, wspólny pójście na jakąś wystawę, ciekawy wykład, czy >nawet na piwo a przedwczoraj była to Noc Muzeum i zaprasza znajomych, których ma w >kontaktach. Każdy zaproszony dostaje info o tym na poczcie i na FB nie musi wcale >wchodzić, chyba że chce to skomentować, sprawdzić kto będzie i ewentualnie jeszcze >kogoś zaprosić. Są też zaproszenia publiczne do wzięcia udziału w jakimś marszu, >proteście, czy happeningu. .
>Moim zdaniem FB zbliża ludzi o podobnym światopoglądzie i zainteresowaniach i ułatwia >osobiste kontakty.

    Wiele wyjaśniasz, już rozumiem!Ale ilu trzeba mieć znajomych, ile trzeba czasu by do każdego napisać!Skoro jednak "to wychodzi" to gratuluje!
Ja nie mam tyle cierpliwości by siedzieć tylko przy komputerze i ewentualnie czekać czy ktoś ze znajomych mnie o czymś powiadomi! Poza tym, to musi być dobrze zestrojone grono. Gratuluję takich znajomych i tej działalności. Mieszkasz w takim miejscu ,że to się da także wykorzystać.Mieszkałbyś tam gdzie ja i co?!Pod górkę!
22-05-2011 21:26 
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)

> Ja nie mam tyle cierpliwości by siedzieć tylko przy komputerze i ewentualnie czekać czy ktoś ze znajomych mnie o czymś powiadomi!

Wystarczy, że na nim pracujesz - dostaniesz mejla. Albo sygnał da ci facebook.app na telefonie - wszędzie i zawsze.
24-05-2011 10:48 
 Ocena 1 na 1
Zella (1321 punktów)

>Wystarczy, że na nim pracujesz - dostaniesz mejla. Albo sygnał da ci facebook.app na >telefonie - wszędzie i zawsze.
    Odkrycie! A jeżeli ktoś nie pracuje przy komputerze i ma czasu trochę wieczorem?!
neurosurgery (2484 punktów)
> Czy nie są to meandry kultury popularnej i jej technizacji? Obciachów i kiczu?

Jezusie Świebodziński! Zdałem sobie sprawę, że nie umiem odpowiedzieć na te pytania...
21-05-2011 23:37 
 Ocena 1 na 1
maruda (5550 punktów)
>Jezusie Świebodziński!

Od dziś masz też nową figurę w Ustroniu.
wiadomosci(*)_Nowa_24_metrowa_figura_w.html
22-05-2011 00:21 
 Ocena 1 na 1
Scarabaeus (2198 punktów)
>>Jezusie Świebodziński!
>Od dziś masz też nową figurę w Ustroniu.
>wiadomosci(*)_Nowa_24_metrowa_figura_w.html

postawienie 24 metrowej figury w mieście gdzie katolicy są mniejszością to jakiś obłęd.
22-05-2011 15:36 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>gdzie katolicy są mniejszością...

Ale są wyższością.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Zella (1321 punktów)
>gdzie katolicy są mniejszością...
>Ale są wyższością.

    Noblesse oblige! A jeżeli katolicy są z obozu Radia Maryja?!
Tak sądzę o radnych Ustronia! Tylko tacy fanatycy realizują, niestety , nawoływania, by Polska była państwem Chrystusa!Powoli ten jad się sączy!Dwie figury? A ile już
zaplanowano? Ile już po cichu stawia się?! Można mieć obawy!
22-05-2011 19:51 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>A jeżeli katolicy są z obozu Radia Maryja?!

Ci są za życia elektromagnetyczną moherowością.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Scarabaeus (2198 punktów)
>A jeżeli katolicy są z obozu Radia Maryja?!
> Tak sądzę o radnych Ustronia! Tylko tacy fanatycy realizują, niestety , nawoływania, by Polska była państwem Chrystusa!

Nie sądzę by radni byli nawet katolikami.
W wyborach prezydenckich w drugiej turze J. Kaczyński w ustroniu nie dostał nawet 30%.
22-05-2011 01:40 
 Ocena 5 na 5
neurosurgery (2484 punktów)
>Od dziś masz też nową figurę w Ustroniu.
>wiadomosci(*)_Nowa_24_metrowa_figura_w.html

Czy w Polsce jest jakiś konkurs na "Dużego Chrystusa" o którym nie wiem?
Zella (1321 punktów)

>Czy w Polsce jest jakiś konkurs na "Dużego Chrystusa" o którym nie wiem?
    O to chodzi!Ja też nie wiem ,ale sądzę ,że coś jest na rzeczy!
Bezdomny (621 punktów)
Nie ma co się tak unosić na siłę Wszystko jest dla ludzi. Dzięki FB mogę spytać ludzi o której są dane zajęcia na uczelni. Są osoby, które udostępnią jakiś ciekawy materiał, do którego bym sam pewnie nie dotarł. O muzyce, którą poznałem nie wspominając. O dotarciu z informacją do większej liczby ludzi już ktoś pisał, przypomnij sobie wydarzenia z Bliskiego Wschodu. Zgodzę się, że jakieś 80% treści to papka - nie interesuje mnie, że ktoś przygotował i zjadł sushi, kliknął na "fajne laski" albo "jadłem vibovit na sucho w dzieciństwie". No ale do nas dotyka na co dzień, nie tylko na FB - rozmowy z ludźmi, prasa, internet. FB to tylko kolejny obszar do takich obserwacji. Inna sprawa, gdy to w jakimś stopniu zastępuje miejsce "normalnego" życia towarzyskiego ale to dotyczy raczej ludzi, którzy przed facebookiem siedzieli by np przy telewizorze. Tak naprawdę nie widzę w Twoim poście żadnego problemu mimo, że można by pomyśleć i go wskazać. Wolisz za to przepisywać Politykę (nie po raz pierwszy):

Cytat:


Słowo "obciach", wywodzące się z języka dawnej więziennej grypsery, oznaczało przyłapanie kogoś na gorącym uczynku. Na początku lat 70. subkultura gitowców przeniosła zwyczaje grypsery z więzień i zakładów poprawczych poza ich bramy i obciach zaczął wchodzić do standardowej mowy młodzieżowej, przy czym pierwotne znaczenie ulegało systematycznej modyfikacji. Słowo oderwane od swojego pierwotnego grypserskiego kontekstu i używane przez inne środowiska zyskało zrazu gombrowiczowski sens przyłapania kogoś na czymś wstydliwym, niestosownym, by wreszcie zafunkcjonować jako synonim czegoś nieadekwatnego w stosunku do kultywowanego przez grupy wzorotwórcze gustu. Jak widać, na początku była obawa złodzieja przed wpadką, na końcu zaś jest lęk przed wykluczeniem z dobrego towarzystwa.

22-05-2011 02:53 
 Ocena 4 na 4
neti neti (30 punktów)
Definiujesz omawiane zjawisko jak ideologię, której status niewątpliwie zyskał Facebook. Nie ma jednak sensu tak generalizować, a jedynych negatywnych czynników dopatrywać się w różnicy między typami użytkowników (choć prawdą jest, że ludzki umysł to jedyne źródło problemów - ale czy należy winić za cokolwiek małe dziecko? Słowa tego z pewnością można użyć jako metafory dla określenia niektórych użytkowników internetu, a często dosłownie). Prawdą jest, że Facebook ogranicza kreatywność i, czy się to komuś podoba czy nie, wielu ludzi nie poszukuje alternatyw (jako że takowych nie ma, jak już ktoś w tym temacie stwierdził), popadając w nałóg życia w takim świecie, co odbija się również w tym "realnym". "I like it" i inne tego rodzaju bajery to redukowanie ludzkiego rozumowania i wyrażania opinii do poziomu układu cyfrowego posługującego się kodem binarnym: 1 - lubię, klikam. 0 - nie lubię, nie klikam. Taki system to bardzo atrakcyjna solucja. Jest bardzo bezpieczny i nigdy nie wyzwala stresu. Wyklucza znaczną część konfliktów i nieporozumień między jego użytkownikami i stwarza "przyjazną" atmosferę. Kto by się przecież przejmował ilością like i dislike? Albo tym, że ta osoba lubi to, a inna tamto? Jeśli ktoś się czymś takim przejmuje, to przecież nie ma nawet możliwości wyrażenia o tym opinii! W każdym razie, sam nie spotkałem się nigdy z sytuacją, w której ktoś zarzucił komuś zły gust tylko dlatego, że "zdislajkował" coś interesującego (w konću to tak niewinny gest). Gdyby Facebook zachęcał do długich dyskursów, uczniowie w szkołach zaczęliby się gryźć z powodu nieporozumień (może przynajmniej zrozumieliby na czym polega bycie intelektualistą), a nie marnowali przerwy na mędlenie o niedawno przesłanych zdjęciach, czy nowych postach na "ścianie". Tak na marginesie - szlag z całym systemem edukacyjnym i obecną formą instytucji szkół publicznych i wszystkim tym, co jest w rzeczy samej gorsze niż sam Facebook, a działa na podobnej zasadzie - uproszczanie rozumowania i fabrykacja społeczeństwa konsumentów.
Zella (1321 punktów)
>Wolisz za to przepisywać Politykę (nie po raz pierwszy)

>p>Twoja złośliwość jest ponad przyjazne z stosunki między Forumowiczami!
Nie przepisywałam a jedynie zaciekawiałam danym artykułem! To zupełnie inne działanie niż twoje zdanie!
22-05-2011 12:30 
 Ocena 5 na 5
-jad- (18783 punktów)
> Nie przepisywałam a jedynie zaciekawiałam danym artykułem! To zupełnie inne działanie niż twoje zdanie!

Ciekawy sposób zaciekawiania. Po raz któryś z kolei zrzynasz nie podając źródła

Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
22-05-2011 19:52 
 Ocena-1 na 1
Zella (1321 punktów)

>Ciekawy sposób zaciekawiania. Po raz któryś z kolei zrzynasz nie podając źródła
    Kto czyta "Politykę" wie w której i o czym piszę. Inni nie muszą znać źródła!Niech nie czytają!To nie moje zmartwienie! To co napiszę - im wystarczy!
22-05-2011 20:55 
 Ocena 6 na 6
-jad- (18783 punktów)
>    Kto czyta "Politykę" wie w której i o czym piszę.

Kto czytał, tego nie trzeba zaciekawiać.

>Inni nie muszą znać źródła!Niech nie czytają!

Nie chodzi nawet o dokładne źródło tylko o to, że zrzynasz! Kto Cię nie zna, ten o tym nie wie. Każdy skądś czerpie ale elementarna uczciwość nie pozwala przedstawiać cudzej pracy jako własnej!

!!!

>To nie moje zmartwienie!

No pewnie.

>To co napiszę - im wystarczy!

Ty napiszesz?

Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
22-05-2011 20:58 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
Nie denerwuj się, Zello. Naprawdę wypada podawać źródła.
22-05-2011 21:28 
 Ocena 4 na 4
Sylwek (15472 punktów)
Dajesz za dużo wykrzykników. W ogóle twój dość niezgrabny sposób wyrażania się pokazuje, że może Twitter ze 140 znakowym limitem wypowiedzi byłby być może dla ciebie lepszym medium - pozbądź się uprzedzeń...
23-05-2011 02:43 
 Ocena 1 na 1
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Dajesz za dużo wykrzykników.

A my wiemy, co to znaczy...


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
22-05-2011 12:48 
 Ocena 9 na 9
Meretseger (61860 punktów)

> Nie przepisywałam a jedynie zaciekawiałam danym artykułem!
Jakim artykułem i w którym numerze? Warto taką informację podać, jeśli się kogoś chce zainteresować. Kawałek gołego tekstu bez żadnego odnośnika nikogo nie zajmie, bo i czym?

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
22-05-2011 19:58 
 0 na 2
Zella (1321 punktów)

>Jakim artykułem i w którym numerze? Warto taką informację podać, jeśli się kogoś chce >zainteresować. Kawałek gołego tekstu bez żadnego odnośnika nikogo nie zajmie, bo i >czym?

    Może ten kawałek wystarczy?Odnośnik niepotrzebny. W tekście zapisałam numer danego egzemplarza "Polityki"!Czytelnicy "Polityki" wiedzą jak dotrzeć do danego numeru i artykułu.
23-05-2011 07:42 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)

>W tekście zapisałam numer danego egzemplarza "Polityki"!
W tekście niczego takiego nie ma. Sama sprawdź.
>Czytelnicy "Polityki" wiedzą jak dotrzeć do danego numeru i artykułu.
Czytelnikom Polityki niepotrzebna Twoja reklama. Oni i tak czytają. Chyba chcesz dotrzeć do innych? A inni nie trafią.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
23-05-2011 18:39 
 Ocena 7 na 7
lotrek (14275 punktów)

>Jakim artykułem i w którym numerze?
Jest to artykuł z lutowego numeru Polityki, napisany przez Mirosława Pęczaka pt. "Obciach uwznioślony" (Meandry popkultury)...
www.polity(*)2872,1,meandry-popkultury.read


"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
24-05-2011 07:36 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)
Z 2009 roku

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
29-05-2011 12:15 
 Ocena 1 na 1
Zella (1321 punktów)
>Jakim artykułem i w którym numerze?
>Jest to artykuł z lutowego numeru Polityki, napisany przez Mirosława Pęczaka pt. >"Obciach uwznioślony" (Meandry popkultury)...
>www.polity(*)ra/282872,1,meandry-popkultury


<P> Dzięki za pomoc!Inni piszą tylko po to, by komuś wytykać jakiś błąd w "sztuce"!
Zella

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365