Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czarny PR gazu łupkowego

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
29-05-2011 21:08Hodża (11172 punktów)Czarny PR gazu łupkowego
Ocena 3 na 3
Podejmuję ten wątek świadom tego, że dyskusja dopiero nabiera temperatury i jeszcze nie osiągnęła punktu zapłonu. Ale warto by było się przygotować na to, co najwyraźniej jest nieuchronne.

Nie jestem geologiem, ekologiem, więc nie mam zamiaru tu pisać o tym, jak i na ile technologia wydobycia gazu łupkowego może zdewastować środowisko przyrodnicze i kulturowe Polski. To nie moja broszka, chociaż temat jest dla mnie osobiście bardzo ważny. Bywam bowiem w okolicach kopalni siarki Grzybów (od wielu lat nieczynnej, na ogromnych obszarach prowadzona jest rekultywacja), bywałem na polach wydobywczych tej kopalni w czasie jej działalności, znam też krajobraz okolic Tarnobrzega, więc mam jako takie wyobrażenie, jakie skutki dla krajobrazu (i zapachu w powietrzu) może mieć wydobycie siarki. Jak to z gazem łupkowym jest, nie wiem.

To, o czym chcę tu napisać, to jest moja wielka obawa po wypowiedziach polityków w polskich mediach przed przyjazdem prezydenta USA na temat "czarnego PR" wokół gazu łupkowego.

To oczywiste, że rosyjskie koncerny naftowe będą starały się zachować pozycję monopolisty lub głównego gracza na rynku energetycznym Europy środkowo-wschodniej. I oczywiste jest, że również polityka rosyjska, posługująca się narzędziami presji surowcowej, będzie się starała utrzymać zależność surowcową od Rosji krajów tego regionu.
Ale nie chciałbym, aby to zostało użyte jako knebel dla takich, jak ja, zatroskanych o to, czy rozpoczęcie eksploatacji na wielką skalę gazu za pomocą technologii, które wymagają wielkiego zużycia wody i co do których są obawy o ich skutki ekologiczne nie doprowadzi do degradacji krajobrazu naszego kraju, czyniąc spustoszenia, których nie wynagrodzą nam petrodolary.
Nie chciałbym, żeby dyskusja na ten temat - nawet będąca na rękę obcym graczom - miała zostać zduszona w imię realizacji strategicznych celów, które na pewno przyniosą korzyść zagranicznym koncernom a nam mogą pozostawić blizny w przyrodzie, za które będziemy płacić przez pokolenia.
Nie chcę, by mi ktoś odmawiał prawa do dyskusji sugerując, że wszystko, co dotyczy Polski, musi być rozpatrywane przede wszystkim w kontekście Rosji.
Nie chcę, by ludzie, którzy znają temat i będą się wypowiadać przeciwko pomysłowi eksploatacji tego surowca w naszym kraju byli pozbawiani głosu przez ich lęk bycia uznanymi za "agentów wpływu Rosji".
Ja -w tym wątku - uważam się za "agenta wpływu Polski" i chciałbym, aby znaleziono formułę umiejętnie równoważącą dyskusję w kontekście naszych wewnętrznych interesów z uwarunkowaniami międzynarodowymi.
Tylko wątpię, by w naszej rozhisteryzowanej i głupkowatej dyspucie politycznej coś takiego było możliwe.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

farmer (22440 punktów)
My na cukier mamy limity, a co tu o gazie mówić. Od 20 lat bez mała wszytko idzie pod młotek to co niby z gazem mamy sobie poradzić sami?
29-05-2011 21:59 
 Ocena 1 na 1
Matix (5786 punktów)
Ale autor zdaje się miał na myśli ewentualną szkodliwość wydobycia gazu dla środowiska, a nie kto go wydobywa.
farmer (22440 punktów)
>Ale autor zdaje się miał na myśli ewentualną szkodliwość wydobycia gazu dla środowiska, a nie kto go wydobywa.

Zdaje się że właśnie na odwrót...
30-05-2011 10:17 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>>Ale autor zdaje się miał na myśli ewentualną szkodliwość wydobycia gazu dla środowiska, a nie kto go wydobywa.
>Zdaje się że właśnie na odwrót...

Nie na odwrót, chodzi mi o to, by nieuchronne straty w środowisku przyrodniczym i kulturowym były jak najmniejsze, a przede wszystkim, by można o tym otwarcie rozmawiać, bez presji politycznej.

Osobnym tematem, powiązanym z kwestią zasobów gazu w Polsce, jest kwestia w gruncie rzeczy polityczna, na ile państwo polskie ma uczestniczyć w zyskach z eksploatacji bogactwa narodowego. Obawiam się, obserwując obrzydliwie bałwochwalczy stosunek całej naszej klasy politycznej do Amerykanów, że dla naszych przywódców zainteresowanie Ameryki naszymi bogactwami powoduje uczucie głębokiej wdzięczności, co tym bardziej cieszy naszych amerykańskich przyjaciół.
To tylko dygresja, odbiegająca nieco od zasadniczej kwestii, jaką jest sposób prowadzenia debaty publicznej w Polsce. Niestety, niska kultura (ogólnie) właśnie w takich momentach historycznych ujawnia swoją destrukcyjną siłę, pozbawiając narody możliwości wykorzystywania tych nielicznych momentów w historii, w których istnieją okoliczności stwarzające szanse na znaczącą poprawę sytuacji ekonomicznej i politycznej kraju.
ARGutowski (797 punktów)
> Tylko wątpię, by w naszej rozhisteryzowanej i głupkowatej dyspucie politycznej coś
> takiego było możliwe.

Witam,
W swojej wypowiedzi nieopatrznie założyłeś, że cały problem w ogóle będzie konsultowany społecznie. Ja natomiast mam wrażenie, że decyzja (pozytywna) co do wydobycia już dawno zapadła. I wszystko odbyło się "tam, na górze", bez pytania nikogo o zdanie.

Pozdrawiam,
ARG
Hodża (11172 punktów)
>Ja natomiast mam wrażenie, że decyzja (pozytywna) co do wydobycia już dawno zapadła. I wszystko odbyło się "tam, na górze", bez pytania nikogo o zdanie.

Ja też mam takie wrażenie i dlatego to mnie ździebko wkurza i nie podejmowałbym tego wątku, gdyby nie było tej propagandy na "jedyną słuszną opcję", t.j. zakładanie, że kto przeciw, ten szpion i dywersant.

Im bardziej słuszne jest podejrzenie, że istotne decyzje już zapadły, tym głośniej ludzie zainteresowani kwestiami środowiskowymi powinni domagać się otwartej dyskusji, bo - jeśli wszyscy położą uszy po sobie i dadzą się zastraszyć (tak, tak, koncerny to potrafią), to rozdziabią nam Polskę ludzie, którzy nawet nie pofatygują się, by odwiedzić nasz piękny bądź co bądź (jeszcze) kraj.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Ja bym się martwił, czy my za wydobycia naszego gazu nie będziemy musieli płacić Usańczykom - to tak, jakby go oddać półdarmo.
Co do samego wydobycia - znajdą się takie tereny, że ludziom nie będzie przeszkadzać, mamy bowiem wiele lasów, ziem słabych i nieużytków.

Pozdrawiam

Egoizm jest rodzajem algorytmu.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Niepotrzebnie się martwisz czy będzie się toczyć dyskusja nt. wydobycia gazu łupkowego w Polsce.
Bo przecież z dyskusją czy bez chodzi tylko o jedno - o kasę - i żadna dyskusja nie przeszkodzi komuś natłuc tej kasy, jeśli tylko wydobywanie gazu okaże się opłacalne.

Przypuszczam, że na polskim gazie łupkowym zarobią:
1) amerykańskie firmy wydobywcze, z którymi polski rząd podpisze umowy co najmniej tak samo "korzystne" dla nas jak umowy z Gazpromem,
2) unijna biurokracja, która nałoży na Polskę kary za niszczenie środowiska naturalnego,
3) polskie organizacje "ekologiczne", którym polscy urzędnicy będą - jak zwykle - zamykać gęby sowitymi przelewami.

Polska jest krajem trzeciego świata, w którym obcy kapitał robi co chce, bo korumpuje urzędasów państwowych. Taka europejska wersja południowoamerykańskich i afrykańskich republik bananowych.

A jak już będziemy mieli fabryki gazu łupkowego, to sobie wystawimy elektrownię atomową, żeby zasilać maszyny do wydobywania gazu.

Wszystko to za jakieś 10 - 30 lat, kiedy wszystkie tzw. wysoko rozwinięte państwa większość energii będą pozyskiwać ze źródeł odnawialnych.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo, co my. (Mark Twain)
29-05-2011 23:07 
 Ocena 3 na 3
wacus47 (666 punktów)

>Wszystko to za jakieś 10 - 30 lat, kiedy wszystkie tzw. wysoko rozwinięte państwa większość energii będą pozyskiwać ze źródeł odnawialnych.[/color]
>

Będą pozyskiwać o ile będzie to opłacalne - ze znanych nam odnawialnych źródeł energii realny potencjał posiada jedynie energia słoneczna. Jednakże stworzenie wydajnych siłowni opartych o energię słoneczną możliwe jest w zasadzie wyłącznie w krajach strefy zwrotnikowej i podzwrotnikowej ( w Europie to np Włochy, Hiszpania, Grecja, Portugalia ).

Ja mam nadzieję, że elektrownie atomowe w Polsce powstaną i to w liczbie większej od 1. W tej chwili jest to bardzo czyste i efektywne źródło energii( jego uciążliwości dla środowiska nawet nie ma co porównywać do elektrowni opalanych węglem).

A tak przy okazji... Zawsze zastanawiało mnie czemu zieloni i inni greenpeace'owcy tak lobbują na rzecz choćby elektrowni wiatrowych - w końcu są to istne rzeźnie dla ptactwa a i krajobraz wiele traci w wyniku ich obecności.
30-05-2011 10:27 
 Ocena 3 na 3
Hodża (11172 punktów)
>Ja mam nadzieję, że elektrownie atomowe w Polsce powstaną i to w liczbie większej od 1. W tej chwili jest to bardzo czyste i efektywne źródło energii( jego uciążliwości dla środowiska nawet nie ma co porównywać do elektrowni opalanych węglem).

Zgadzam się.
A że jestem pełen podejrzliwości względem przemysłu chemicznego, to podejrzewam, że tzw. "czarny PR energii atomowej" jest w dużej mierze ich zasługą.
Dotychczasowa historia energii atomowej - nawet biorąc pod uwagę Czarnobyl, Fukushimę, Three Mile Island i inne mniejsze incydenty, dowodzi, że jest to w gruncie rzeczy najbezpieczniejszy rodzaj energii. Niepojęte jest dla mnie, że po dewastującym trzęsieniu ziemi w Japonii, które samo w sobie było wielką katastrofą, z powodu zniszczenia jakiejś elektrowni zaczęto znowu dyskutować o sensowności energetyki atomowej. Jakaś głupawka się szerzy w opinii publicznej, ale ta, co zrozumiałe, nie ma wiedzy. A na niewiedzę nie ma mocnych.
PanBuk (6257 punktów)
>Ja mam nadzieję, że elektrownie atomowe w Polsce powstaną i to w liczbie większej od 1. W tej chwili jest to bardzo czyste i efektywne źródło energii( jego uciążliwości dla środowiska nawet nie ma co porównywać do elektrowni opalanych węglem).

no ale?
Cytat:

Niemcy wyłączą wszystkie elektrownie atomowe do 2022 r.
- Do 2022 roku Niemcy zrezygnują z korzystania z energii atomowej - ustaliły w poniedziałek nad ranem, po 13-godzinnym spotkaniu, partie niemieckiej koalicji rządzącej. Większość z 17 elektrowni atomowych w Niemczech zostanie wyłączona do 2021. roku.


źródło

czyli wejść w coś z czego inni rezygnują?


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
30-05-2011 11:59 
 Ocena 2 na 2
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
>Cytat:

>Niemcy wyłączą wszystkie elektrownie atomowe do 2022 r.- Do 2022 roku Niemcy zrezygnują z korzystania z energii atomowej - ustaliły w poniedziałek nad ranem, po 13-godzinnym spotkaniu, partie niemieckiej koalicji rządzącej. Większość z 17 elektrowni atomowych w Niemczech zostanie wyłączona do 2021. roku.
>


>czyli wejść w coś z czego inni rezygnują?

Tere-fere-kuku! W następnych wyborach do Bundestagu, coś wietrzę Zieloni/ Przymierze 90 ramię w ramię z SPD stworzą koalicję rządzącą, przy tym populizmie. Pozamykają atomówki, OPEC znów pokręci gałką z napisem "cena ropy i gazu" i nagle wiatrakowo- gazowy Oeko-Strom poszybuje do 3 Euro za kWh. I za dziesięć lat na gwałtu- rety! będzie się odpalać reaktory.


Fabricati Diem, Pvnc!
30-05-2011 13:14 
 0 na 2
wacus47 (666 punktów)
>>Ja mam nadzieję, że elektrownie atomowe w Polsce powstaną i to w liczbie większej od 1. W tej chwili jest to bardzo czyste i efektywne źródło energii( jego uciążliwości dla środowiska nawet nie ma co porównywać do elektrowni opalanych węglem).
>no ale?
>Cytat:

>Niemcy wyłączą wszystkie elektrownie atomowe do 2022 r.- Do 2022 roku Niemcy zrezygnują z korzystania z energii atomowej - ustaliły w poniedziałek nad ranem, po 13-godzinnym spotkaniu, partie niemieckiej koalicji rządzącej. Większość z 17 elektrowni atomowych w Niemczech zostanie wyłączona do 2021. roku.
>

>źródło
>czyli wejść w coś z czego inni rezygnują?
>
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.


A jak do tej pory jakąś wyłączyli? bo ja nic takiego nie zarejestrowałem... Podejrzewam, że to zagranie pod publikę. Z jakiego innego źródła Niemcy będą pobierać prąd? Może z wiatru? jeśli tak to jego cena poszybuje na tyle wysoko, że większość Niemców odkryje, że w zasadzie prąd w życiu codziennym nie jest niezbędny
30-05-2011 19:27 
 Ocena 3 na 3
rhotax7 (3947 punktów)
>czyli wejść w coś z czego inni rezygnują?
Tak.
Wycofują się bo są populistycznymi idiotami.
Najprawdopodobniej Francja postawi kilka więcej i zacznie zaopatrywać Niemcy po 3 Euro za 1 kwh-jak to napisał Bill Kilgore.

W przypadku energetyki atomowej opinia publiczna powinna być albo obiektywnie informowana i edukowana albo powinna nie mieć głosu--większość zazwyczaj nie ma racji i jest hamulcem napędzanym gusłami i emocjami.

Moglibyśmy na wybrzeżu nastawiać elektrowni i zasilać eko-oszołomskie Niemcy.
Ale pewnie za to będziemy spalać gaz łupkowy i płacić za gaz USA-ńczykom i za elektrownie gazowe bo też będą ich a nasze ----rachunki i zanieczyszczenie środowiska.
30-05-2011 17:58 
 0 na 2
kogut59 (3090 punktów)
>A tak przy okazji... Zawsze zastanawiało mnie czemu zieloni i inni greenpeace'owcy tak lobbują na rzecz choćby elektrowni wiatrowych - w końcu są to istne rzeźnie dla ptactwa a i krajobraz wiele traci w wyniku ich obecności.
Od roku 1998 zginęło w Niemczech 269 ptaków i 245 nietoperzy. Więcej gnie ptactwa na drodze lub w sieci energetycznej lub tak...

[Załącznik]

Bylem osobiście może pod 30 wiatrakami niczego nie widziałem przerażającego.
Widok Wiatraka który oczywiście postawiony w odpowiednim miejscu pozwala patrzeć optymistycznie w przyszłość moja wlasna i potomkow. Proponuje odwiedzić okolice Czernobyla i Fokushimy zwolennikom czystej energii atomowej. Należy się stosownie oczywiście ubrać konieczna jest przepustka !



Tu nie grozi ewakuacja w promieni 30 km
30-05-2011 19:10 
 0 na 2
wacus47 (666 punktów)

>Widok Wiatraka który oczywiście postawiony w odpowiednim miejscu pozwala patrzeć optymistycznie w przyszłość moja wlasna i potomkow.

Ciekawe co powiesz kiedy Ci za tę energię przyjdzie płacić kilkukrotność obecnej ceny...
Energia pochodząca z wiatru spośród dostępnych tzw ekologicznych źródeł jest mało efektywna i kosztowna.
31-05-2011 00:44 
 Ocena 1 na 1
kogut59 (3090 punktów)
>Energia pochodząca z wiatru spośród dostępnych tzw ekologicznych źródeł jest mało efektywna i kosztowna.
Przewidywalny wzrost ceny 0,01 € za KWh po przejściu na energie odnawialna (ok. 55 € w roku)
salek (4701 punktów)
>Tu nie grozi ewakuacja w promieni 30 km
Grozi za to ciemno i zimno, jak wiatr osłabnie albo wręcz całkiem zdechnie. Wszędzie naraz co prawda pewnie nie zdechnie, ale to oznacza, że chcąc mieć zwykle megawat mocy do dyspozycji trzeba postawić siłownie o sumarycznej mocy dwóch-trzech. No i pozostaje kwestia kosztów - dziś prąd z wiatraka jest parę razy droższy niż z bardziej konwencjonalnych siłowni.

Ciekawe jest, że piewcy niebezpieczeństwa elektrowni atomowych czy zwolennicy wiatraków nigdy nie podnoszą zagrożeń dla środowiska już ze strony czysto fizykalnych bilansów energetycznych układu. Ot, banalne (i dla laika zapewne głupie) pytanie: ile wiatraków trzeba, żeby zatrzymać wiatr.. Bezsensowne? Hm.. nie pamiętam źródła, ale podobno w okolicach wielkich farm wiatrowych średnia prędkość wiatru nieznacznie spada, a temperatura wzrasta. A podobnie 'głupie' pytania można postawić chyba dla wszystkich odnawialnych źródeł energii.
kogut59 (3090 punktów)
>>Tu nie grozi ewakuacja w promieni 30 km
>Grozi za to ciemno i zimno, jak wiatr osłabnie albo wręcz całkiem zdechnie.
Powstają inteligentne sieci energetyczne.
www.mg.gov.pl/node/13365
salek (4701 punktów)
A co ma piernik do nomen omen wiatraka? Nie wspominając już, że nazwanie 'inteligentnym' zdalnego odczytu liczników konsumentów jest bałamutnym przesadzaniem..
30-05-2011 18:09 
 Ocena 1 na 1
kogut59 (3090 punktów)
> ze znanych nam odnawialnych źródeł energii realny potencjał posiada jedynie energia słoneczna.

W Niemczech jest 27.607 wiatraków (stan 31.12.2010) o mocy 27.214 MW.
Koniec 2007 było ponad 90 000 osób pracujących dla tego przemysłu.
30-05-2011 19:06 
 Ocena 1 na 3
wacus47 (666 punktów)
>> ze znanych nam odnawialnych źródeł energii realny potencjał posiada jedynie energia słoneczna.
>W Niemczech jest 27.607 wiatraków (stan 31.12.2010) o mocy 27.214 MW.
>Koniec 2007 było ponad 90 000 osób pracujących dla tego przemysłu.
>
Nie jest ważna ich ilość lub moc jaką wytwarzają a jej udział w całkowitej energii produkowanej przez niemieckie siłownie. Przedstawienie jakichkolwiek danych ma sens jedynie jeśli podajemy je w relacji do innych liczb.
31-05-2011 00:23 
 Ocena 1 na 1
kogut59 (3090 punktów)
>Nie jest ważna ich ilość lub moc jaką wytwarzają a jej udział w całkowitej energii produkowanej przez niemieckie siłownie. Przedstawienie jakichkolwiek danych ma sens jedynie jeśli podajemy je w relacji do innych liczb.
Uważam ze każdy zainteresowany w 20 sekund ma wszystkie potrzebne statystyki. W 4 czy 5 landach jest to blisko 50% netto energii. Dzisiaj otwarto drzwi energii odnawialnej wiec radykalne zmiany nastąpią w najbliższych 5 latach jest to zrozumiale.
Smuci mnie dyskusja w Polsce o energii atomowej gdzie świat dawno zrozumiał ze to błąd.
Zakładam się ze za 15 lat w Polsce rozgorzeje dyskusja o przespaniu zmian na świecie (jak zwykle)Jest szansa przejścia z starych technologi takich jak węgiel na technologie przyszłości jak energia odnawialna z pominięciem atomu który obecnie problemu energetycznego nie rozwiązuje. Nie ma na świecie towarzystwa ubezpieczającego elektrownie atomowe
Firma TEPCO jest bankrutem a Japonia ma na co pieniądze wydawać przez następne 50-100 lat.
31-05-2011 08:04 
 Ocena 1 na 3
wacus47 (666 punktów)
>>Nie jest ważna ich ilość lub moc jaką wytwarzają a jej udział w całkowitej energii produkowanej przez niemieckie siłownie. Przedstawienie jakichkolwiek danych ma sens jedynie jeśli podajemy je w relacji do innych liczb.
>Uważam ze każdy zainteresowany w 20 sekund ma wszystkie potrzebne statystyki. W 4 czy 5 landach jest to blisko 50% netto energii. Dzisiaj otwarto drzwi energii odnawialnej wiec radykalne zmiany nastąpią w najbliższych 5 latach jest to zrozumiale.
>Smuci mnie dyskusja w Polsce o energii atomowej gdzie świat dawno zrozumiał ze to błąd.
>Zakładam się ze za 15 lat w Polsce rozgorzeje dyskusja o przespaniu zmian na świecie (jak zwykle)Jest szansa przejścia z starych technologi takich jak węgiel na technologie przyszłości jak energia odnawialna z pominięciem atomu który obecnie problemu energetycznego nie rozwiązuje. Nie ma na świecie towarzystwa ubezpieczającego elektrownie atomowe Firma TEPCO jest bankrutem a Japonia ma na co pieniądze wydawać przez następne 50-100 lat.
>
"Jednak z ostatnich raportów organizacji Greenpeace wynika, że rozwój energetyki wiatrowej jest, jak na razie, jednym z najdroższych sposobów i wcale nie najefektywniejszym rozwiązywania tego problemu."

A więc nawet Greenpeace stoi po mojej stronie
Cytacik pochodzi z wikipedii.

A druga sprawa... Pisze Pan, że świat zrozumiał, że energia z atomu to błąd - w takim razie żyjemy chyba w innych światach. Ja np nie słyszałem, żeby inne kraje prócz Niemców chciały się z elektrowni atomowych wycofywać, ba! Francja zamierza zbudować nowe siłownie. Aby wytworzyć energię o mocy podobnej do wytwarzanej przez konwencjonalne elektrownie potrzeba setek wiatraków - a i tak to czy taka farma wiatrowa energię wytwarza czy nie zależy od kaprysów pogody.
Zresztą dość znamienny jest fakt, że rząd Niemiec planuje dopłacać do energii wiatrowej ( około 18 eurocentów do każdej kWh gdzie koszt 1 kWh w Niemczech to okolo 20 eurocentów)
kogut59 (3090 punktów)
>Ja mam nadzieję, że elektrownie atomowe w Polsce powstaną i to w liczbie większej od 1. W tej chwili jest to bardzo czyste i efektywne źródło energii
Zgoła "promieniujące" czystością.
30-05-2011 19:22 
 Ocena 2 na 4
wacus47 (666 punktów)
>>Ja mam nadzieję, że elektrownie atomowe w Polsce powstaną i to w liczbie większej od 1. W tej chwili jest to bardzo czyste i efektywne źródło energii
>Zgoła "promieniujące" czystością.
>
Całkowita liczba elektrowni atomowych na świecie to 437 ( jeśli popełniłem błąd niech mnie ktoś poprawi bo piszę z pamięci ). Pierwsza elektrownia powstała na początku lat 50-tych. Oznacza to, że przez 60 lat zdarzyły się 2 większe wypadki(był jeszcze jeden na Three Mile Island w USA, który miał miejsce w 1979r.), które nie były spowodowane winą samej technologii. Na obecną chwilę awaria w nowoczesnych blokach na taką skalę jak ta w Fukushimie czy na Ukrainie jest praktycznie niemożliwa. Dodajmy tutaj przy jak ekstremalnych warunkach doszło do katastrofy w Fukushimie, i to tylko jednej elektrowni, których w Japonii jest 54.
kogut59 (3090 punktów)
> Dodajmy tutaj przy jak ekstremalnych warunkach doszło do katastrofy w Fukushimie, i to tylko jednej elektrowni, których w Japonii jest 54.
Warto napisać o skutkach katastrofy tylko tej jednej. Przy katastrofie następnych 20 Japonia musi być ewakuowana (pozostaje duży potencjał jeszcze 33)
Japonia jest ekstremalnie położona geograficznie to fakt a wiec jest szansa na powtórkę..
Wystarczy 10 ataków terrorystycznych w Europie np.samolot,bomba i tez musimy się wynosić do Afryki.
31-05-2011 07:38 
 0 na 2
wacus47 (666 punktów)
>> Dodajmy tutaj przy jak ekstremalnych warunkach doszło do katastrofy w Fukushimie, i to tylko jednej elektrowni, których w Japonii jest 54.
>Warto napisać o skutkach katastrofy tylko tej jednej. Przy katastrofie następnych 20 Japonia musi być ewakuowana (pozostaje duży potencjał jeszcze 33)

A jakie jest prawdopodobieństwo awarii pozostałych?
rhotax7 (3947 punktów)
Przepraszam że się wtrącę--bardzo dobrze piszesz o wiatrakach--uzupełnię kiedyś podawane przez Ciebie info--komplexowo.
Pragnę powiedzieć że atak samolotem transportowym pełnym paliwa lub też rakietą o paruset kg ładunku czy też bombą lub inne zagrożenie jakie mogą spowodować terroryści zostały przewidziane przez konstruktorów i budynki reaktorów są idiotoodporne.
(powstały bomby i pociski do niszczenia ich ale są w posiadaniu największych potęg militarnych i bez wojny nie zostaną użyte)

Na chwilę obecną i na naszej szerokości geograficznej najlepsze są wiatraki w max. ilości i w uzupełnieniu kilka elektrowni atomowych gdy wiatr ucichnie oraz połączenie z siecią europejską by mieć stałość zaopatrzenia w prąd na każdą okazję oraz by nadwyżki móc przesyłać zgodnie z zapotrzebowaniem.

Wiatraki są najtańsze ze względu na cenę paliwa do ich turbin w użytkowaniu.
Są niezależne od cen ropy, wegla, gazu, uranu.
Przybliż skąd się bierze wysoka cena energii z nich i jak sztucznie jest podwyższana i przez co.

Ciekawe że ta oczywistość (darmowe paliwo) jest tak chętnie pomijana i niezauważana oraz fakt iż na wysokości turbin wiatr wieje o wiele częściej niż na naszym ludzkim poziomie.
30-05-2011 23:01 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>>Wszystko to za jakieś 10 - 30 lat, kiedy wszystkie tzw. wysoko rozwinięte państwa większość energii będą pozyskiwać ze źródeł odnawialnych.
>Będą pozyskiwać o ile będzie to opłacalne - ze znanych nam odnawialnych źródeł energii realny potencjał posiada jedynie energia słoneczna.
Szacuje się, że do końca tego wieku zasoby tradycyjnych źródeł energii, takie jak ropa naftowa, gaz ziemny, węgiel kamienny i brunatny, a także rudy radioaktywnych pierwiastków spadną do 20% dzisiejszej wartości.

To znaczy, że prędzej czy później produkcja energii ze źródeł odnawialnych będzie tańsza niż ze źródeł nieodnawialnych. Taka będzie przyszłość czy się to komuś podoba, czy nie.



Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo, co my. (Mark Twain)
rhotax7 (3947 punktów)
Jeśli jesteśmy przy przyszłości to energia termojądrowa zmonopolizuje energetykę w krajach wysoko rozwiniętych.
A gdzie indziej ? Tam żródła odnawialne będą na topie oraz brak energii.
30-05-2011 00:15 
 Ocena 3 na 3
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
>Wszystko to za jakieś 10 - 30 lat, kiedy wszystkie tzw. wysoko rozwinięte państwa większość energii będą pozyskiwać ze źródeł odnawialnych.

Nigdy większości energii nie będzie pozyskiwać się ze źródeł odnawialnych, nie w środkowoeuropejskiej strefie klimatycznej. Nigdy. Niewykonalne technologicznie mrzonki.

Fabricati Diem, Pvnc!
30-05-2011 10:32 
 Ocena 3 na 3
Hodża (11172 punktów)
>Nigdy większości energii nie będzie pozyskiwać się ze źródeł odnawialnych, nie w środkowoeuropejskiej strefie klimatycznej. Nigdy. Niewykonalne technologicznie mrzonki.

Niestety.
Pan Bóg w swojej nieskończonej szczodrobliwości jednym dał bajeczne zasoby surowców energetycznych, pełną swobodę ich wykorzystywania , słońce i gorący klimat, innym zaś chmury, zimno i eurokrację pobierającą kary za to, że musimy się czymś dogrzewać.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Nigdy większości energii nie będzie pozyskiwać się ze źródeł odnawialnych, nie w środkowoeuropejskiej strefie klimatycznej. Nigdy. Niewykonalne technologicznie mrzonki.
Żeby się nie powtarzać: www.racjonalista.pl/forum.php/s,424088#w424403


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo, co my. (Mark Twain)
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
Tłumacz i jak grochem o ścianę...

O reaktorach powielających słyszeli?

Fabricati Diem, Pvnc!
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Tłumacz i jak grochem o ścianę...
A coś tłumaczył, bo nie zauważyłem? Napisałeś tylko oczywistą nieprawdę i tyle tego było.

>O reaktorach powielających słyszeli?
Są szeroko stosowane w energetyce jądrowej i w ogóle nie potrzebują paliwa jądrowego. Co nie?


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo, co my. (Mark Twain)
lukaszewicz (5674 punktów)

>Nigdy większości energii nie będzie pozyskiwać się ze źródeł odnawialnych, nie w środkowoeuropejskiej strefie klimatycznej. Nigdy. Niewykonalne technologicznie mrzonki.
Znaczy to, że koniec blisko.Bo te nieodnawialne skończyć się muszą przecież.
30-05-2011 11:41 
 Ocena 1 na 1
godot (118 punktów)
>3) polskie organizacje "ekologiczne", którym polscy urzędnicy będą - jak zwykle - zamykać gęby sowitymi przelewami.

Rozumiem że potrafisz to dowieść, a nie tylko posługujesz się niesprawdzonymi plotkami?

Jak ekolodzy się odzywają, to na pewno ktoś ich przekupił, a jak się nie odzywają to też ich ktoś przekupił? Paranoja!
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Skoro piszesz w taki sposób, to nie masz pojęcia o tym zagadnieniu; wybacz, ale ja cię douczać nie będę.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo, co my. (Mark Twain)
31-05-2011 08:48 
 Ocena 1 na 1
godot (118 punktów)
Hola, Hola!
Rzuciłeś bardzo poważne oskarżenie, w dodatku zastosowałeś odpowiedzialność zbiorową, więc teraz się się wytłumacz, albo przeproś!
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Jak zaczniemy wreszcie ten gaz wydobywać to będzie u nas jak w jakim Katarze czy innej Arabii Saudyjskiej.
Będą kamienować za cudzołóstwo, wieszać gejów, a każdy Polak będzie miał cadillaca.
Za to do Arabii Saudyjskiej będziemy jeździli na wódkę i dziwki.

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
Selanos (12869 punktów)
Mam wielką prośbę, bo brakuje mi argumentu w dyskusji.
Czy mógłby ktoś podać link do chociaż jednego rzetelnego opisu zniszczeń spowodowanych wydobyciem gazu łupkowego? Bo ja nie potrafię takowego znaleźć. Zawiedli mnie nawet wujek google i ciocia wikipedia. Znalazłem mnóstwo opisów tego jakie to wydobycie jest niebezpieczne i sporo ekobełkotu, ale nie potrafię znaleźć rzetelnego opisu z podanym konkretnym miejscem, komentarzem naukowców i ludzi którzy tą katastrofą ekologiczną mieliby być dotknięci, oraz zdjęć. Nie znalazłem ani jednego.
kogut59 (3090 punktów)
>Mam wielką prośbę, bo brakuje mi argumentu w dyskusji.
>Czy mógłby ktoś podać link do chociaż jednego rzetelnego opisu zniszczeń spowodowanych wydobyciem gazu łupkowego?
www.gaslandthemovie.com/
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>www.gaslandthemovie.com/
www.energyindepth.org/2010/06/debunking-gasland/
www.newswe(*)nik-potiomkin”,75522,1
gazniekonwencjonalny.wordpress.com/

Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo, co my. (Mark Twain)
stilb (1323 punktów)
>Mam wielką prośbę, bo brakuje mi argumentu w dyskusji.
>Czy mógłby ktoś podać link do chociaż jednego rzetelnego opisu zniszczeń spowodowanych wydobyciem gazu łupkowego? Bo ja nie potrafię takowego znaleźć. Zawiedli mnie nawet wujek google i ciocia wikipedia. Znalazłem mnóstwo opisów tego jakie to wydobycie jest niebezpieczne i sporo ekobełkotu, ale nie potrafię znaleźć rzetelnego opisu z podanym konkretnym miejscem, komentarzem naukowców i ludzi którzy tą katastrofą ekologiczną mieliby być dotknięci, oraz zdjęć. Nie znalazłem ani jednego.
>
Bo takowych nie ma. Najbardziej niebezpieczny jest moment szczelinowania (może dojść do rozszczelnienia obudowy otworu wiertniczego) , gdy wodę odpompują gaz jest wydobywany tak jak gaz konwencjonalny.
Problemem jest zanieczyszczona woda która pozostanie po szczelinowaniu.
rysiek (4593 punktów)
Na razie jest to dzielenie skóry na żywym niedźwiedziu, w dodatku nie będąc pewnym czy znajduje się on w lesie.
Poza tym:
Eksploatacja przemysłowa może się zacząć nie wcześniej niż za 10 lat, w tym czasie dużo czynników może ulec zmianie.
Do tej pory wydobywa się gaz łupkowy głównie w krajach o dużo niższej gęstości zaludnienia niż w Polsce (USA, Kanada), i mniej rygorystycznych przepisach ochrony środowiska. Nie ma tam problemów z wolnymi terenami na odwierty, budowę koniecznej infrastruktury i sieci transportowej.
Potrzebne są do tego bardzo duże ilości wody z dodatkiem środków chemicznych, część tej wody wydostaje się z powrotem na powierzchnię.
Itp. Ale po cóż mam przepisywać internet.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365