Racjonalista - Strona głównaDo treści
Przekonajcie mnie, abym nie głosowal na Ruch Palikota, może się mylę ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
04-06-2011 01:10Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
Przekonajcie mnie, abym nie głosowal na Ruch Palikota, może się mylę ?
Ocena 10 na 10
Może popadłem w fanatyzm ?

Wydaje 'mnie sie', że te wybory będą kluczowe dla odsunięcia układu POPiS od władzy - jedni nie istnieją bez drugich. Inaczej zapanuje duopol na 'wieki wieków', gdzie jedna umiarkowana prawica będzie nienawidzić drugiej prawicy...

SLD ? Mniejsze zło, które miało szansę w 2001 roku i zawiodło - UNIA była warta mszy ? - kilkuset mld zł ? A dziś starzy działacze wracają do łask ? Mimo wszystko wierzę w nich jako koalicyjne, mniejsze zło...

Ruch Palikota kojarzy mi się z modernizacją, odnową, powiedzeniem 'stop obłudzie', ...
Czarny PR w mainstreamowych mediach ? Biorę na to poprawkę i sprawdzam w necie, zdziwilibyście się jak skuteczne okazały się konferencje z wibratorami, itp. ...

Jak zawiodą, będę ich przeklinał, jak dziś PO - ale do tego sprowadza się polityka, nie prawda ?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Selanos (12869 punktów)Odp: Przekonajcie mnie, abym nie głosowal na Ruch Palikota, może się m
W ramach poszukiwania kogoś, kto reprezentuje podobne poglądy do moich i ma szansę "dostać się do władzy", chociażby znikomą, najbardziej chyba przemawia do mnie Palikot. Chociaż nie przemawiają do mnie punkty programu o darmowych środkach antykoncepcyjnych i darmowym internecie. Szczególnie to drugie. Niech ludzie sami zarabiają i zarobione pieniądze sami przeznaczają na co chcą. Chciałbym, poznać lepiej poglądy pana Palikota na prywatyzację, nasz wielki (podobno 700 mld) dług, oraz gospodarkę w ogóle. I socjal. To jest coś czego nie lubię.

Sam Palikot trochę mnie denerwuje. Uważam, że ludzie na urzędach powinni zachowywać się poważnie, a ten pan prowokuje w sposób który, muszę przyznać, rzeczywiście trafia do wszystkich, ale z drugiej strony może budzić niesmak. Na jego korzyść przemawia to, że otwarcie i głośno mówi, że SLD jest antyklerykalne tylko przed wyborami. Po wyborach z klerem bruderszaft. Myślę, że zagłosuje na Ruch Palikota. Jeżeli się nie sprawdzą, to gorzej niż jest i tak już być nie może, a jeżeli się sprawdzą, to cóż... będą mieli moje poparcie w następnych wyborach.

Przykro mi, nie przekonam Cię
Wenancjusz (16441 punktów)
>Może popadłem w fanatyzm ?
>Wydaje 'mnie sie', że te wybory będą kluczowe dla odsunięcia układu POPiS od władzy - jedni nie
>istnieją bez drugich. Inaczej zapanuje duopol na 'wieki wieków', gdzie jedna umiarkowana prawica
>będzie nienawidzić drugiej prawicy...
>SLD ? Mniejsze zło, które miało szansę w 2001 roku i zawiodło - UNIA była warta mszy ? - kilkuset
>mld zł ? A dziś starzy działacze wracają do łask ? Mimo wszystko wierzę w nich jako koalicyjne,
>mniejsze zło...
>Ruch Palikota kojarzy mi się z modernizacją, odnową, powiedzeniem 'stop obłudzie', ...
>Czarny PR w mainstreamowych mediach ? Biorę na to poprawkę i sprawdzam w necie, zdziwilibyście się
>jak skuteczne okazały się konferencje z wibratorami, itp. ...
>Jak zawiodą, będę ich przeklinał, jak dziś PO - ale do tego sprowadza się polityka, nie prawda ?
Wybory to przeważnie "nowi ludzie". Palikot dla mnie jest postacią kontrowersyjną i niewiarygodną. Nie wierzę, że dotrzyma obietnic wyborczych. Dlaczego? Zbyt wielu będzie miał przeciwników, a "swoich" zbyt mało. Nie wierzę, ze dotrzyma obietnic stąd, że instytucja KK, na co jej pozwoliły kolejne rządy niezależnie od opcji ideologicznych, zbyt mocno zapuściła korzenie w sferach zarządzania krajem. Kościół zdobytych przyczółków nie odda za żadne skarby, a każda próba wskazania tej instytucji jej miejsca wywoła awanturę pod nazwą walka z religią. Będzie to woda na młyn dla ustawiania nastrojów społecznych do niego samego. W naszym "rozmodlonym", nie myślącym, a słuchających tylko głosu kleru społeczeństwie, to wystarczy. Palikot będzie się musiał faktycznie z tą siłą liczyć. Najgorsze, że tak naprawdę nie ma poważnej postaci z charyzmą i nieugiętego twardziela (a przy tym mądrego i widzącego społeczne potrzeby i nastroje). SLD w 2011 roku pokazała modelowo jak się marnuje szanse (żadna obietnica wyborcza nie dotrzymana, a byli świętsi od papieża). Prawica "styropianowa" nie jest i nie była przygotowana do pełnienie funkcji rządzenia (co notorycznie widać). Brak jej wizji kraju po zmianie ustroju i twardej linii działania. Dlatego wszystko co się zdarza, wygląda jak od przypadku do przypadku a w dodatku realizacja tych przypadkowych zamierzeń powierzana jest osobom bez odpowiedniego przygotowania i praktyki (np. ministrem obrony narodowej jest psycholog, a ministrem zdrowia-pielęgniarka nie pełniąca dotąd żadnej funkcji w sferze zarządzania). Stąd jest coraz gorzej z nastrojami społecznymi (ilu ludzi jest sfrustrowanych i zrezygnowanych?), z gospodarką kraju, z fatalną polityką zewnętrzną (zagraniczną) kraju, z masową emigracją młodych i wykształconych ludzi nie widzących dla siebie życiowej szansy w tym kraju, fatalnej prywatyzacji (jakby to był jedyny złoty środek na bogactwo kraju), upadek roli opiekuńczej państwa dla obywatela, dziwne i niezrozumiałe obowiązujące prawo w państwie (poszkodowanego gorzej się traktuje jak przestępcę, a prawo podatkowe jest dla obcokrajowca na tyle egzotyczne, że nie ma inwestycji zagranicznych jakbyśmy chcieli), gdzie banki nie są własnością i pod kontrolą państwa, no i uczestnictwo w sferach zarządzania państwem instytucji prezentującej inne egzotyczne państwo-Watykan (co to jest za twór Wspólna Komisja Rządu i Episkopatu?). Są to wystarczające przykłady by zauważyć stopniową degrengoladę państwowości Polski. Palikot nie będzie w stanie tego procesu choćby zatrzymać. Dlatego nie dotrzyma nawet najszlachetniejszych obietnic wyborczych. Jego działania utrącane będą na etapie choćby planów. Jeśli porównałbym, to mając na myśli historię Polski, stwierdzam, że tak się zaczął upadek I Rzeczpospolitej szlacheckiej. Zaczęło się od osłabienia (utraty regularnego wojska) militarnego i przerostu przywilejów szlacheckich. Do tego nieudolne, słabe rządy królów nie zainteresowanych siłą Rzeczpospolitej (przez lub raczej z powodu nadmiaru przywilejów szlachta wręcz królom wiązała ręce) i mocny, nieustępliwy głos Kościoła mającego praktycznie moc decyzyjną (na to też przyzwolono) w sferze zarządzania państwem. Historia jest okrutna i lubi się powtarzać. Nie widzą tego tylko przedstawiciele naszych współczesnych rządów (podobno tacy uczeni). Próbie naprawy tego co zniszczono zawsze "stop", bo to niezgodne z obowiązującym trendem myślenia. Posprzedawać za symboliczną złotówkę (czytaj rozgrabić) co tylko się da, od Kościoła z daleka bo jest nietykalny (kler nawet ucieka się do nie obowiązującego w Polsce prawa kanonicznego-stąd poczucie bezkarności księży) na mocy Konkordatu, co jest nieprawdą a za to świetnie wykorzystywana jest klauzula o autonomii Kościoła i państwa. Są to wyraźne symptomy słabości państwa. Niespójne i niedostosowane prawo, słabe militarnie, z niepolską bankowością, z rozwalonym przemysłem i infrastrukturą, z doradcami (?) watykańskimi, traktujące obywatela jako tylko podatnika w zamian mając jego podstawowe potrzeby gdzieś, będzie musiało chylić się ku upadkowi. Palikot nie powstrzyma tego. Co więcej wyborcy przetrą oczy gdy nagle dokona się "cudowna" odmiana jego postaci po tym gdyby zasiadł "na tronie".
04-06-2011 11:14 
 Ocena 2 na 2
Grzegorz (5685 punktów)
>Wybory to przeważnie "nowi ludzie". Palikot dla mnie jest postacią kontrowersyjną i niewiarygodną. Nie wierzę, że dotrzyma obietnic wyborczych. Dlaczego? Zbyt wielu będzie miał przeciwników, a "swoich" zbyt mało. Nie wierzę, ze dotrzyma obietnic stąd, że instytucja KK, na co jej pozwoliły kolejne rządy niezależnie od opcji ideologicznych, zbyt mocno zapuściła korzenie w sferach zarządzania krajem.
Formalnie masz rację, bo większość z tych bardziej kontrowersyjnych obietnic byłaby do zrealizowania tylko w sytuacji posiadania samodzielnej większości parlamentarnej (lub koalicji z kimś kto je popiera, no ale nikogo takiego nie ma). Ale i tak przyda się ktoś kto zamiesza w tym bagienku i postawi niewygodne pytania czy postulaty, nawet jeśli niewiele z tego zostanie przegłosowane - w ten sposób może uda się przygotować grunt żeby kiedyś, w nieokreślonej bliżej przyszłości, było tutaj nieco bardziej normalnie.
05-06-2011 00:18 
 Ocena 1 na 1
rexus (2343 punktów)
Pesymizmem wieje.
To że ośmiornica ma swoje macki wszędzie, nie znaczy, że mamy się poddać bez walki.
W osłabieniu kościoła państwo musiałoby mieć interes, by podjąć działania w jego destabilizacji. Palikot to trochę taki Don Kichot dla nas, więc choćby dla czystego sumienia powinien dostać kredyt zaufania.
Osłabić kościół można tylko oddolnie, poprzez uświadamianie ludzi, że w kościele rzymskokatolickim nie ma boga, że bóg ich opuścił, że teraz kościołem rządzi diabeł, który lubuje się w gwałceniu dzieci. To ich odstraszy, rozproszą się na mniejsze ugrupowania religianckie i tym samym Krk osłabnie, i będzie można bez ceregieli wsadzać ich do więzień, (czyli tam gdzie ich miejsce) bez obawy, że lud wznieci zamieszki. Poodbierać im nielegalne majątki i wyprowadzić trochę kraj z zapaści inwestując w naukę i edukację. Plan prosty, wystarczy wejść w układ z Polsatem czy Tefałenem, a tu jest problem, bo Solorz to wytrawny biznesmen i wie, że na takiej wojnie można sporo stracić. Palikot to wariat dla świata biznesu, poczciwy wariat.
Marcin Stepek (16 punktów)
Witam wszystkich.
Owszem odsunięcie PoPIS od władzy bardzo by się przydało, dodał bym do tej dwójki również SLD bo jakościowo ich rządy zbytnio się od PoPisu nie różniły.
Niestety Palikot nie jest dla mnie opcją. Obawiam, się, że nawet jeżeli wejdzie do sejmu zamienimy siekierkę na kijek. Pomijam kwestie wibratora i zaproszenie do Ruchu Poparcia Liroya (Kto następny? Doda? Peja?) ale ostatnio Ruch Poparcia zaprosił na swoje listy Krajową Partię Emerytów i Rencistów. Jakim cudem partia która uważa się za antyklerykalną może startować z ugrupowaniem, które w programie odwołuje się do społecznego nauczania Kościoła i powołuje się na autorytet Jana Pawła II (polecam program KPEiR). Tym krokiem stracili jak dla mnie resztki wiarygodności. Denerwuje mnie również ich rozdawnictwo. Budżet się sypie a oni wyskakują z populistycznymi pomysłami typu darmowy internet i antykoncepcja. Tak jak by można faktycznie je rozdawać za darmo a nie wyłącznie finansować z podatków, które wcześniej od nas pobiorą. Zamiast tego wolał bym aby państwo nieco mniej zabierało mi z tego co zarabiam. O internet i kondomy zatroszczę się już sam

Nie oszukujmy się też, że w tych wyborach uda się zmienić znacząco naszą scenę polityczną. Ogromnym sukcesem będzie jeżeli uda się wprowadzić do sejmu jakiekolwiek ugrupowanie, które obecnie się w nim nie znajduje.
Na kogo głosować? Przyznam, że nie wiem, i mam całkiem niezły zgryz. Obecnie przyglądam się z uwagą Kongresowi Nowej Prawicy powstałemu z rozpadu UPR. Program gospodarczy mi odpowiada, zwiększanie wolności osobistej również. Odstawienie od państwowego "cycka" zarówno KRK jak i innych podobnych organizacji też mi pasuje. Jest pewna szansa, że będzie to pierwsze nie-kościółkowe ugrupowanie prawicowe w Polsce.
Denerwuje mnie natomiast nieco ich konserwatyzm i unijny antydogmatyzm.
Dlatego jeszcze nie zadecydowałem, daję im jedynie pewną szansę. Jeżeli Korwin-Mikke się trochę uspokoi i przestanie "pajacować" być może dostaną mój głos, jeżeli nie poszukam kogoś innego. Wiem tyle, że nie będzie to PO,SLD, PIS i PSL. Na wybory na pewno też pójdę, bo zostanie w domu oznacza bierne poparcia dla PoPisu i SLD
Manian (950 punktów)
>Wydaje 'mnie sie', że te wybory będą kluczowe dla odsunięcia układu POPiS od władzy - jedni nie istnieją bez drugich. Inaczej zapanuje duopol na 'wieki wieków', gdzie jedna umiarkowana prawica będzie nienawidzić drugiej prawicy...
Eh, szkoda, że to tak łatwo brzmi, a ludzie i tak swoje, PiS niestety ma stały elektorat, a PO to zawsze będzie tym mniejszym złem, no i propaganda sondażowa robią swoje, a sondaże prowadzone na ulicach wielkich miast niezlecone przez żadne stacje pokazują, że Ruch Palikota może liczyć w niektórych okręgach na 11%, a nie 1% jak podają CBOS i spółka.
>SLD ? Mniejsze zło, które miało szansę w 2001 roku i zawiodło - UNIA była warta mszy ? - kilkuset mld zł ? A dziś starzy działacze wracają do łask ? Mimo wszystko wierzę w nich jako koalicyjne, mniejsze zło...
No właśnie SLD zamiast postawić iść do przodu ciągle wraca do Millera czy Oleksego. Nie takiej Lewicy oczekują ludzie, szczególnie młodzi. SLD od dawna nie potrafi się określić. Co jakiś czas coś tam zapodadzą, jakąś ustawę, ale nie ma konsekwencji w ich działaniach.
>Ruch Palikota kojarzy mi się z modernizacją, odnową, powiedzeniem 'stop obłudzie', ... Czarny PR w mainstreamowych mediach ? Biorę na to poprawkę i sprawdzam w necie, zdziwilibyście się jak skuteczne okazały się konferencje z wibratorami, itp. ...
Ależ oczywiście, że wibrator przyniósł więcej pożytku niż szkody, jeśli ktoś widzi w Palikocie lepszą przyszłość to postawi "x", no bo w sumie co mu przeszkadzają zabawki polityków. Faktycznie nie możemy się spodziewać czego oczekiwać od Palikota po ewentualnym zdobyciu władzy, ale np. po Tusku wiemy i to jest powód, żeby pokazać czerwoną kartkę PO, która nawet w obliczu katastrofy związanej z autostradami i stadionami na EURO bezczelnie wmawia, że wszystko jest OK.
>Jak zawiodą, będę ich przeklinał, jak dziś PO - ale do tego sprowadza się polityka, nie prawda ?
No właśnie, skoro PO nic nie ma do zaoferowania, PiS jest skostniały, SLD nijakie, to ja nie widzę innej możliwości jak głos na Ruch Palikota, bo trzeba pamiętać, że większość nie będzie miała okazji glosować na Palikota, wystartuje tylko z jednego okręgu, więc mam nadzieję, że brak znanych nazwisk nie zniechęci głosujących... oj, a miałem Cię zniechęcić. Wybacz.
04-06-2011 12:52 
 Ocena-1 na 1
wacus47 (666 punktów)

>No właśnie, skoro PO nic nie ma do zaoferowania, PiS jest skostniały, SLD nijakie, to ja nie widzę innej możliwości jak głos na Ruch Palikota, bo trzeba pamiętać, że większość nie będzie miała okazji glosować na Palikota, wystartuje tylko z jednego okręgu, więc mam nadzieję, że brak znanych nazwisk nie zniechęci głosujących... oj, a miałem Cię zniechęcić. Wybacz.

Nie sądze, żeby Ruch Palikota miał jakikolwiek pomysł na REALNE problemy. Nie znalazłem w ich postulatach choćby jednego punktu pozwalającego sądzić, że zamierzaliby obniżać deficyt ( a wręcz przeciwnie: darmowa antykoncepcja? darmowy internet? typowe populistyczne hasełka ). Z dostępnych opcji najrozsądniejsze jest niestety PO - jest po prostu najmniej złe. Piszesz o katastrofie związanej z autostradami i stadionami... Czy to aby nie przesada? Mieszkam niedaleko miejsca budowy autostrady A1 i muszę przyznać, że wszystko posuwa się bardzo szybko do przodu, a budowa trwa 7 dni w tygodniu, dlatego nie wiem gdzie ta katastrofa. Który rząd rozpoczął budowę autostrad na tak szeroką skalę?
Co długu publicznego... Podawanie liczb bezwzględnych jest bez sensu. Te 700mld to dużo czy mało? Mówię tu o relacji długu do rocznego PKB, taką relację należałoby porównać z innymi krajami europejskimi i wtedy możemy mówić czy to dużo czy mało.
Moim zdaniem Ruch Palikota nie jest dobrym wyborem ( chyba, że chcemy aby sejm zajmował się pierdołami zamiast realnymi problemami )
04-06-2011 16:24 
 Ocena 1 na 1
Manian (950 punktów)
>Nie sądze, żeby Ruch Palikota miał jakikolwiek pomysł na REALNE problemy. Nie znalazłem w ich postulatach choćby jednego punktu pozwalającego sądzić, że zamierzaliby obniżać deficyt ( a wręcz przeciwnie: darmowa antykoncepcja? darmowy internet? typowe populistyczne hasełka ).
Ostatnio czytałem na blogu Palikota, że miesiąc wojny w Afganistanie to refundacja in vitro, więc drogą dedukcji dochodzę do wniosku, że środki ładowane w naszą misję przeznaczyłby na in vitro, antykoncepcję czy darmowy Internet.
>Z dostępnych opcji najrozsądniejsze jest niestety PO - jest po prostu najmniej złe.
To jest bełkot, jedyna szansa na zwycięstwo PO, gdyby nie PiS nie mieliby na czym oprzeć swojego programu.
>Piszesz o katastrofie związanej z autostradami i stadionami... Czy to aby nie przesada? Mieszkam niedaleko miejsca budowy autostrady A1 i muszę przyznać, że wszystko posuwa się bardzo szybko do przodu, a budowa trwa 7 dni w tygodniu, dlatego nie wiem gdzie ta katastrofa.
Jedna autostrada wiosny nie czyni. Mnie bardziej chodziło o A2 i stadiony w Gdańsku, Wrocławiu i Warszawie. Wszędzie kłopoty, a Tusk mówi o twardych rozwiązaniach. Taa, już to widzę.
>Co długu publicznego... Podawanie liczb bezwzględnych jest bez sensu. Te 700mld to dużo czy mało? Mówię tu o relacji długu do rocznego PKB, taką relację należałoby porównać z innymi krajami europejskimi i wtedy możemy mówić czy to dużo czy mało.
W ogóle większość społeczeństwa nawet nie wie co to jest dług publiczny, więc to zwykłe granie na wyobraźni ludzi miliardowymi sumami.
>Moim zdaniem Ruch Palikota nie jest dobrym wyborem ( chyba, że chcemy aby sejm zajmował się pierdołami zamiast realnymi problemami )
Różnie na to można spojrzeć, dla jednego pierdoły, dla drugiego sprawy ważne, a ktoś inny uzna, że sprawy nie są najwyższej rangi, ale przynajmniej do spełnienia.
TriDzej2 (869 punktów)
>Co długu publicznego... Podawanie liczb bezwzględnych jest bez sensu. Te 700mld to dużo czy mało?

To jest "becikowe" dla każdego nowego obywatela wynoszące 20.000 PLN do spłacenia. Dla mnie podawanie liczb ma sens, jeżeli można to zobrazować w jasny sposób.

>Moim zdaniem Ruch Palikota nie jest dobrym wyborem (chyba, że chcemy aby sejm zajmował się pierdołami zamiast realnymi problemami).

Z tym się zgadzam. Panu Palikotowi trzeba szerszej wizji.
Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
>Który rząd rozpoczął budowę autostrad na tak szeroką skalę?
Gierek też brawa otrzymywał za modernizację, szkoda tylko, że tę modernizacje spłaciliśmy w 2009r... Dziś nie dość, że mamy wysokie dopłaty unijne (hamujące rozwój rodzimej gospodarki, inwestujące w zagraniczne prywaty i często siejące bezrobocie), to i tak dług rośnie.
Który rząd rozpoczął powiększanie dziury budżetowej na tak szeroką skalę?
05-06-2011 21:01 
 Ocena-1 na 1
wacus47 (666 punktów)
>>Który rząd rozpoczął budowę autostrad na tak szeroką skalę?
>Gierek też brawa otrzymywał za modernizację, szkoda tylko, że tę modernizacje spłaciliśmy w 2009r... Dziś nie dość, że mamy wysokie dopłaty unijne (hamujące rozwój rodzimej gospodarki, inwestujące w zagraniczne prywaty i często siejące bezrobocie), to i tak dług rośnie.
> Który rząd rozpoczął powiększanie dziury budżetowej na tak szeroką skalę?

W takim razie proponuję głosować na PiS - wódz już ogłosił, że banki należy zrepolonizować ( zwyczajnie znacjonalizować) . A jakim sposobem unijne dopłaty hamują rozwój rodzimej gospodarki? Jak rozumiem bez tych szatańskich dopłat polska gospodarka by kwitła a wzrost gospodarczy byłby wyższy niż chiński? I te zagraniczne prywaty - no zło w czystej postaci! Gospodarka powinna być oparta jedynie na polskim kapitale! Myślę, że powinniśmy tu skorzystać z doświadczeń Białorusi . A dziurę budżetową powiększały wszystkie rządy ( najgorszy w tej materii był rząd PiS, który nawet pomimo silnego ożywienia gospodarczego jedynie zwiększał wydatki zamiast je ciąć. )
Powtórzę to co pisałem wczęsniej... która z dostępnych opcji na politycznej scenie chociaż programowo deklaruję cięcie wydatków i ograniczenie deficytu a w dalszej kolejności długu publicznego? PiS odpada ( dodatki drożyźniane i tym podobne populistyczne hasełka), Ruch Palikota ze swoją darmową antykoncepcją i darmowym internetem jest opcją wątpliwą, o PSLu nie wspomnę, SLD co i rusz wyskakuje z nowymi pomysłami komu to nie dadzą więcej pięniędzy bo "się należy". Może UPR jest tu wyjątkiem ale jej wejście do sejmu jest mało realne.

I tu moje pytanie do osób deklarujących chęć głosowania na Palikota. Dlaczego wcześniej tak cicho było na forum o partii Racja? przecież programowo jest bardzo zbliżony do Ruchu Palikota.
Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
>A jakim sposobem unijne dopłaty hamują rozwój rodzimej gospodarki?
Najprościej. Ma to podobna postać destrukcyjną jak dodruk pieniędzy.

>Jak rozumiem bez tych szatańskich dopłat polska gospodarka by kwitła a wzrost gospodarczy byłby wyższy niż chiński?
Oczywiście, że polska gospodarka miała by się lepiej. Oczywiście bardziej nowoczesna i rozwinięta jest w krajach prywaty, jednak powoduje to wielką niestabilność, no i przede wszystkim coraz mniejsze dochody państwa, szczególnie w formie proponowanej przez PO.

>I te zagraniczne prywaty - no zło w czystej postaci!
Bomba zegarowa. Co pokazała min. sytuacja w Grecji.

>Gospodarka powinna być oparta jedynie na polskim kapitale!
Też tak sądzę.

>Myślę, że powinniśmy tu skorzystać z doświadczeń Białorusi .
Dyktatura, centralne sterowanie... to zupełnie nie adekwatne do tego co napisałem.

>A dziurę budżetową powiększały wszystkie rządy ( najgorszy w tej materii był rząd PiS, który nawet pomimo silnego ożywienia gospodarczego jedynie zwiększał wydatki zamiast je ciąć. )
Najgorszy w tej materii jest rząd PO, który nie dość, że niewyobrażalnie powiększa dziurę (stan ten jest wciąż ukrywany), to dodatkowo wyprzedaje polskie przedsiębiorstwa, banki etc. czyli główne jednostki mogące zapobiec kryzysowi, oraz powiększającej się dziurze budżetowej.

>Powtórzę to co pisałem wczęsniej... która z dostępnych opcji na politycznej scenie chociaż programowo deklaruję cięcie wydatków i ograniczenie deficytu a w dalszej kolejności długu publicznego?
Nie rozumiem pytania.

>PiS odpada ( dodatki drożyźniane i tym podobne populistyczne hasełka), Ruch Palikota ze swoją darmową antykoncepcją i darmowym internetem jest opcją wątpliwą, o PSLu nie wspomnę, SLD co i rusz wyskakuje z nowymi pomysłami komu to nie dadzą więcej pieniędzy bo "się należy".
To argumenty by zagłosować na PO? Chcesz powiedzieć, że pośród tych pięciu partii PO to najmniejsze zło???

>Może UPR jest tu wyjątkiem ale jej wejście do sejmu jest mało realne.
Tym bardziej, że większość ludzi niema nawet pojęcia o jej istnieniu...
AdamGr (3037 punktów)
>Może popadłem w fanatyzm ?

Ja bym powiedziął że mam tu miejsce zauroczenie.
Typowe dla nowości podpartych oczekiwaniami i słusznymi hasłami...nie do zrealizowania z różnych powodów - o czym wiedza doskonale głosiciele.
Wata cukrowa.
Warto uwaznei sie przyglądac na metody działania założycieli a nie na transparenty którymi się podpierają, to jest wymierny wskaźnik.

Podam tobie przykład : partia (?) "Racja", od kiedy istnieje i co z tego wynika?
A hasła mają zdaje się takie same, różnica w zapasie gotówki.
Gdzie ich popularnośc?
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Nie zagłosuję na żadną prawicową partię taką jak PO, PiS, PSL.
Na SLD z Napieralskim na czele nie zagłosuję. Więc oddam głos na partię z poza sejmu. Po prostu nie mam zamiaru głosować za centrolewicą, której jedynym celem jest wejście do sejmu. Gdyby była to lewica Kalisza, zrzeszająca wszystkie lewicowe partie, w celu dokonania zmian ustawodawczych, a nie dopchania się do władzy, to mieliby moje całkowite poparcie.

Najprawdopodobniej zagłosuję więc na Palikota.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
04-06-2011 14:40 
 Ocena 4 na 4
Marcin Stepek (16 punktów)
>Nie zagłosuję na żadną prawicową partię taką jak PO, PiS, PSL.

PO i PSL to co najwyżej partie centrowe. PIS to czystej wody narodowy socjalizm - więc też z prawicą niewiele ma wspólnego. Z drugiej strony z lewicą wcale nie jest lepiej. SLD to szczyt bezpłciowości i bylejakości. Nie ma więc co się dziwić, że media nazywają prawicą każdego kto umie się przeżegnać a lewicą całą resztę
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Nie chcę tu wszczynać kolejnej gorącej dyskusji na temat klasyfikacji poszczególnych partii. Nie chodzi mi o podejście ekonomiczne, gospodarcze, które w przypadku większości tych partii jest zbliżone, ale właśnie o stosunek do interwencjonizmu państwowego w swobody obywatelskie.

Toteż wszystkie partie, których przedstawiciele postulują rolę państwa w kurczowym wyznaczaniu modeli życiowych, rodzinnych, moralnych nazywam prawicowymi, a te które dążą do liberalizacji, sekularyzacji, permisywizmu lewicowymi.

Poza tym zgadzam się - w kwestiach rządzenia te partie pozostają bardzo w centrum wszystkie, poza republikańskimi zakusami PiS. Partia używa już tego sformułowania w stosunku do siebie i wydaje mi się, że jest ono dużo bardziej jednoznaczne niż socjalizm, czy komunizm. W dodatku jak karykaturalnie ono brzmi?

Republikanizm kojarzy się nam z hellenistyczną Grecją, Starożytnym Rzymem, Stanami Zjednoczonymi, a tu taka maleńka, prostolinijna partia z europy środkowej zrzeszająca tych mniej wykształconych i mniej zamożnych wyborców sarmacko postuluje tę właśnie ideę. I ilekroć widzę takiego Kaczyńskiego i jego ego w zestawieniu z McCainem to ta karykatura mnie bawi do rozpuku.


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
04-06-2011 15:46 
 Ocena 1 na 1
Marcin Stepek (16 punktów)
Jeżeli tak postawisz rozgraniczenie (konserwatyzm światopoglądowy) to faktycznie można zaliczyć je do prawicy , chociaż pewien problem jest z SLD - ich liberalizm światopoglądowy kończy się wyłącznie na sprawach około seksualnych - z wolnością słowa i decydowania o sobie już jest zdecydowanie gorzej. Ta partia też z resztą, chce kształtować i wychowywać społeczeństwo, inaczej niż "prawica"
ale jednak.
Ja wolę klasyfikować prawicę i lewicę właśnie ze względu na podejście do wolności gospodarczej, uważam bowiem, że wolność gospodarcza i zamożność społeczeństwa jest podstawą wszystkich innych wolności. Mówiąc kolokwialnie aborcją i związkami partnerskimi dla homoseksualistów dzieciaków nie nie wykarmisz
Natomiast odwoływanie się przez PIS do tradycji republikańskich - przynajmniej tych nowożytnych jest faktycznie śmieszne. Amerykańscy republikanie są w dużym stopniu liberałami gospodarczymi czego o PISie na pewno nie można powiedzieć. Ich wizja na gospodarkę to nic innego jak właśnie narodowy solidaryzm. Taki narodowy socjalizm bez wypaczeń w wersji light.
Ale faktycznie spierać się o klasyfikację partii nie ma sensu, bo ile dyskutantów tyle kryteriów ich podziału.
04-06-2011 15:57 
 Ocena 6 na 6
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Ostatnio u mnie na uczelni ktoś porozlepiał nalepki jak prawica widzi świat, a jak lewica. Na tych pierwszych była narysowana rodzina pan, pani (w sukience) i dwoje dzieci, a na tym drugim kobieta (w spodniach) wyrzucająca dziecko do kosza. To jest przykład na to, jaka debilna nowomowa przyjmuje się w naszym kraju i przede wszystkim co jest najważniejsze dla wyborców partii takich ka PiS. Wyborcy PiS to obskuranccy konserwatyści o anachronicznej wizji świata. Popierają ksenofobię ideową partii, a nie jej jakieś plany gospodarcze. Dla przeciętnych wyborców ważniejsze jest, czy partia całkiem zakaże aborcji, a nie jakie ma plany budżetowe itd.

Zgadzam się z tym, że najważniejsze jest podejście do ekonomii i gospodarki. Tu też przekonuje mnie Palikot, który nie przyjmował diety poselskiej i przede wszystkim sam jest przedsiębiorcą z dużym poparciem przedsiębiorców. On nie proponuje rozwiązania konkordatu ze względów ideowych, ale sekularyzację głównie ze względów gospodarczych i to mnie do niego przekonuje. To taki jeden przykład.

Jedyną bolączką jest brak innych znanych nazwisk w jego partii.

Mimo to wątpię by ktoś mnie przekonał do głosowania na kogoś innego.


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
04-06-2011 16:36 
 0 na 2
Marcin Stepek (16 punktów)

>Zgadzam się z tym, że najważniejsze jest podejście do ekonomii i gospodarki. Tu też przekonuje mnie Palikot, który nie przyjmował diety poselskiej i przede wszystkim sam jest przedsiębiorcą z dużym poparciem przedsiębiorców. On nie proponuje rozwiązania konkordatu ze względów ideowych, ale sekularyzację głównie ze względów gospodarczych i to mnie do niego przekonuje. To taki jeden przykład.
>Jedyną bolączką jest brak innych znanych nazwisk w jego partii.
>Mimo to wątpię by ktoś mnie przekonał do głosowania na kogoś innego.

A ja nie zagłosuję na niego właśnie ze względu na gospodarkę, bo jego plan zupełnie mnie nie przekonuje. Jednym z największych problemów jest rosnący deficyt i ilość pieniędzy jaka przechodzi przez państwo (około 50% PKB jeżeli do budżetu dorzucimy ubezpieczenia społeczne). Jaki jest plan Palikota? Likwidacja przywilejów kleru. Oczywiście powinny być one zlikwidowane, ale to moim zdaniem wyłącznie populizm mający na celu zapełnienie antyklerykalnej niszy na naszej scenie politycznej. W skali kraju nie są to duże pieniądze, jeżeli weźmiemy fundusz kościelny mamy 100 mln złotych, pensje dla katechetów jakieś 500 mln (dane szacunkowe). To główne sposoby w jaki sposób państwo pompuje pieniądze do kościoła. (komisja majątkowa została już zlikwidowana). Jeżeli dołożymy wszystkie inne źródła (ulgi podatkowe, pensje kapelanów itp) to maksymalnie uzbiera się jakiś 1 lub 1,5 mld złotych na rok. Teraz weźmy drugą stronę równania czyli to co Palikot chce "rozdać". 1% PKB na kulturę brzmi świetnie ale oznacza wydrenowanie kieszeni podatników na 12 mld złotych rocznie - a kulturze wyłącznie zaszkodzi - jak każda ingerencja państwa. Widziałem gdzieś szacunki, że finansowanie IN Vitro to koszt 1 mld złotych, darmowa antykoncepcja to wydatek od 200 mln do nawet 2 mld złotych.Nie wiadomo ile ma kosztować "darmowy" internet ale różni eksperci szacują (nie wiem na te szacunki są poprawne)że ta zabawa to od 2 do nawet 10 mld złotych na rok. Czyli z jednej strony mamy cięcia na poziomie 1 mld złotych z drugiej wydatki mieszczące się w przedziale 14-23 mld złotych.
Wygląda na to, że Palikot nie ma jakiegoś poglądowego planu na gospodarkę a zabranie przywilejów klerowi wbrew temu co on sam twierdzi jest chwytem ideologicznym pod publiczkę (o czym może świadczyć wspomniana wcześniej koalicja z prokościelną KPEIR). Pieniądze na emerytury księży to pikuś w porównaniu z emeryturami mundurowych i górników. Likwidacja KRUS przez połączenie z ZUS to zwykła kreatywna księgowości do emerytur rolników nadal będziemy dopłacać tylko kasa będzie szła do innej organizacji.
Do dobrych pomysłów zaliczam oświadczenia zamiast zaświadczeń, legalizację marihuany i uproszczenie biurokracji (chociaż powołanie odpowiedniego urzędu do walki z biurokracją to czysty bareizm ). Jednak to zdecydowanie za mało aby mnie przekonać do Palikota. Szkoda, bo przyznam, że wiązałem z nim spore nadzieje. Ubiegłoroczny kongres i program Ruchu Poparcia strasznie mnie jednak rozczarowały. Ze względu na gospodarkę już wolę KNP przynajmniej w całości finansują się sami nie biorąc z budżetu państwa ani złotówki i nie planują żadnego rozdawnictwa - wręcz przeciwnie. A JKM nawet emerytury nie pobiera (chociaż mu się należy). Mam do nich masę zastrzeżeń i strasznie mnie niektórymi sprawami wkurzają, ale jak na razie to oni mają największe szanse na mój głos. Co nie oznacza, że go dostaną, tak jak pisałem wszystko zależy od tego czy JKM przestanie pajacować czy nie.
04-06-2011 17:13 
 Ocena 2 na 2
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>A JKM nawet emerytury nie pobiera (chociaż mu się należy). Mam do nich masę zastrzeżeń i strasznie mnie niektórymi sprawami wkurzają, ale jak na razie to oni mają największe szanse na mój głos. Co nie oznacza, że go dostaną, tak jak pisałem wszystko zależy od tego czy JKM przestanie pajacować czy nie.

JKM też jest ciekawą postacią, ale jego poglądy na rodzinę itd. są zbyt radykalne i ksenofobiczne. Bardzo lubię go jako satyryka i rozumiem jego poglądy w kwestii gospodarczej, ale różnica światopoglądowa jest zbyt wielka bym poparł go albo jakąś partię o podobnej filozofii.

Co do tego szacunkowego wyliczenia nie mam złudzeń by Palikot zrealizował wszystkie swoje postulaty, ale mimo to wiem, że w przeciwieństwie do pewnej partii rządzącej, nie realizowałby tego, czego obiecuje nie realizować. Mam na myśli chociażby podniesienie podatków, którego można było uniknąć i którego PO obiecywało nie wdrażać w życie.

Moim zdaniem więcej osób powinno głosować na partie spoza sejmu, nawet takie jak KNP, UPR, chociaż ideologicznie ich nie popieram. Naprawdę wolałbym Palikota.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
04-06-2011 20:06 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
> Jednym z największych problemów jest rosnący deficyt i ilość pieniędzy jaka przechodzi przez państwo (około 50% PKB jeżeli do budżetu dorzucimy ubezpieczenia społeczne).
Jednym z największych problemów jest rosnący fiskalizm, powiększający szarą strefę, przez co w dużej mierze ograniczone są wpływy do budżetu. Kolejne to: opłakany poziom szkolnictwa, brak własnej myśli technologicznej (poniekąd wynikający z poprzedniego), brak własnego - krajowego kapitału, powstawanie coraz to nowych grupek uprzywilejowanych - beneficjentów totalnego bałaganu.

>Jaki jest plan Palikota? Likwidacja przywilejów kleru. Oczywiście powinny być one zlikwidowane, ale to moim zdaniem wyłącznie populizm mający na celu zapełnienie antyklerykalnej niszy na naszej scenie politycznej. W skali kraju nie są to duże pieniądze, jeżeli weźmiemy fundusz kościelny mamy 100 mln złotych, pensje dla katechetów jakieś 500 mln (dane szacunkowe). To główne sposoby w jaki sposób państwo pompuje pieniądze do kościoła. (komisja majątkowa została już zlikwidowana). Jeżeli dołożymy wszystkie inne źródła (ulgi podatkowe, pensje kapelanów itp) to maksymalnie uzbiera się jakiś 1 lub 1,5 mld złotych na rok.

To nie do końca prawda. KRK jako jedyny kościół w Polsce dostaje dotacje z budżetu - w wysokości kilku miliardów, przy czym z roku na rok te kwoty rosną, mimo kryzysu. Ponadto dofinansowanie dostają prowadzone przez krk szkoły, uczelnie (prowadzone przez inne kościoły uczelnie nie dostają, bo są wyznaniowe), szpitale i przychodnie. Pensje dla katechetów (katecheci innych wyznań od 2, czy 3 lat dopiero cieszą się tym przywilejem) może i są niewysokie, ale w przypadku księży nie ma raczej specjalnych wymagań. Do tego dochodzi fetowanie świąt kościelnych - transmisje w telewizji publicznej, zaangażowanie służb porządkowych itd., pomniki finansowane z pieniędzy samorządów.
Za działalność komisji majątkowej będziemy płacić jeszcze przez lata - odszkodowania innym kościołom, osobom prywatnym oraz instytucjom, jesli wygrają w sądzie sprawy o bezprawne przekazanie czyjegoś majatku (na razie jeden proces wygrany).
Oczywiście jeżeli jest to jedyna recepta na poprawę gospodarki, to dziękuję. Nie sądzę jednak, żeby RPP kiedykolwiek zdobył taką większość, żeby forsować swoje pomysły.
Nie zgadzam się natomiast z szacunkami co do wydatków z budżetu, nierealnych zresztą, bo musiałby mieć większość w parlamencie. Sądzę, że już po przejściu holu na Wiejskiej rozstałby się z większością projektów, jak uczyniły to inne partie.
04-06-2011 22:20 
 Ocena 2 na 2
Marcin Stepek (16 punktów)

>Jednym z największych problemów jest rosnący fiskalizm, powiększający szarą strefę, przez co w dużej mierze ograniczone są wpływy do budżetu. Kolejne to: opłakany poziom szkolnictwa, brak własnej myśli technologicznej (poniekąd wynikający z poprzedniego), brak własnego - krajowego kapitału, powstawanie coraz to nowych grupek uprzywilejowanych - beneficjentów totalnego bałaganu.

O fiskalizmie już pisałem. Tylko innych słów użyłem. Z resztą się zgadzam. To są realne problemy do rozwiązania.

>To nie do końca prawda. KRK jako jedyny kościół w Polsce dostaje dotacje z budżetu - w wysokości kilku miliardów, przy czym z roku na rok te kwoty rosną, mimo kryzysu. Ponadto dofinansowanie dostają prowadzone przez krk szkoły, uczelnie (prowadzone przez inne kościoły uczelnie nie dostają, bo są wyznaniowe), szpitale i przychodnie. Pensje dla katechetów (katecheci innych wyznań od 2, czy 3 lat dopiero cieszą się tym przywilejem) może i są niewysokie, ale w przypadku księży nie ma raczej specjalnych wymagań. Do tego dochodzi fetowanie świąt kościelnych - transmisje w telewizji publicznej, zaangażowanie służb porządkowych itd., pomniki finansowane z pieniędzy samorządów.

A to już nie jest prawda. KRK nie jest jedynym kościołem w Polsce jaki dostaje dotacje z budżetu. Fundusz kościelny nie jest przeznaczony wyłącznie dla KRK, inne kościoły dostają też z niego swoją dolę. W gminach z przeważającą ilością osób prawosławnych "uczy się" prawosławia. Oprócz słynnej komisji majątkowej zwracającej dobra KRK działało kilka innych komisji,zajmujących się zwrotem majątku wspólnotom żydowskim, kościołowi ewangelickiemu, prawosławnemu, etc. Działała nawet komisja "międzykościelna" zajmująca się sprawami, które budziły spory odnośnie tego do jakiego kościoła dany majątek należał. Prawdziwym problemem jest jednak nie to, że kościołom się zwraca, bo zwraca się jak najbardziej słusznie, ale to, że przeciętny Kowalski ma nikłe szanse na zwrot majątku zagrabionego po II wojnie światowej. A zwrot należy mu się tak samo jak innym.

>Za działalność komisji majątkowej będziemy płacić jeszcze przez lata - odszkodowania innym kościołom, osobom prywatnym oraz instytucjom, jesli wygrają w sądzie sprawy o bezprawne przekazanie czyjegoś majatku (na razie jeden proces wygrany).

Innym kościołom płacić nie będziemy, bo tak jak pisałem miały swoje, mniej nagłośnione medialnie komisje. Co do bezprawnego przekazywania majątku, przekrętów etc. to oczywiście była ich tam masa. Zawsze tak się dzieje na styku biznesu "prywatnego" z państwem.

>Oczywiście jeżeli jest to jedyna recepta na poprawę gospodarki, to dziękuję. Nie sądzę jednak, żeby RPP kiedykolwiek zdobył taką większość, żeby forsować swoje pomysły.
>Nie zgadzam się natomiast z szacunkami co do wydatków z budżetu, nierealnych zresztą, bo musiałby mieć większość w parlamencie. Sądzę, że już po przejściu holu na Wiejskiej rozstałby się z większością projektów, jak uczyniły to inne partie.

Dlatego RPP nie zwalczam, nawet odrobinę sympatyzuję z nimi, ale mojego głosu nie dostaną, bo nie chcę głosować na partię której plusem ma być niemożliwość realizacji ich obietnic wyborczych.
Grzegorz (5685 punktów)
>Jeżeli dołożymy wszystkie inne źródła (ulgi podatkowe, pensje kapelanów itp) to maksymalnie uzbiera się jakiś 1 lub 1,5 mld złotych na rok.
Szczerze wątpię czy zmieściłbyś się w takiej sumie. Dotacje idą na wielu poziomach (od władz samorządowych aż do centralnych i UE), a poza tym KRK nie chwali się swoim "ubóstwem" i nie prowadzi rejestru (a raczej go nie upublicznia) tego co dostał. Szacowałbym to na sporo więcej... zresztą, pozostawiając kwestię czy jest to 1,4 mld czy 5 mld to jeśli mamy deficyt budżetowy wahający się od 16 mld (2007) do 50 mld (2010) to chyba warto walczyć nawet o "głupie" 1,5 mld?
AdamGr (3037 punktów)
>On nie proponuje rozwiązania konkordatu ze względów ideowych
O, no prosze, to z tego też już się wycofał ?
Kicha mu mięknie
Na końcu się okaże że to takie mini PO z lewicowym akcentem.
Tak to już jest w regatach politycznych, żeby szybciej płynąc do mety trzeba się pozbyć balastu
05-06-2011 00:58 
 Ocena 2 na 2
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>O, no prosze, to z tego też już się wycofał ?

Czytałem ostatnio kilka artykułów, że duże zainteresowanie Palikot wzbudził u przedsiębiorców, którzy stracili majątki na rzecz kościoła i nie ma praktycznie żadnego innego polityka, który by się tym zajmował.

Chodziło mi o to, że w moim odczuciu Palikot chce rozwiązać konkordat i dokonać sekularyzacji bo jest to korzystniejsze dla obywateli, a nie dlatego że państwo i kościół powinny być osobne i tyle w tym temacie.

Więc nie wiem z czego miałby się wycofać?

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
AdamGr (3037 punktów)
>Chodziło mi o to, że w moim odczuciu Palikot chce rozwiązać konkordat i dokonać sekularyzacji bo jest to korzystniejsze dla obywateli, a nie dlatego że państwo i kościół powinny być osobne i tyle w tym temacie.

Przecież to jedno i to samo, państwo to obywatele.
A likwidacja konkordatu rodzieli religie od państwa.
Masło maślane.
No to w końcu chce czy nie chce rozwiazac ten konkordat?
Bo dla zainteresowanych obywateli to pies trącał z jakich pobudek.
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Chce, chce. Dla zainteresowanych obywateli tu jest kawa na ławę.

Ja dywaguję o pobudkach, bo takie mam dziwne hobby, czy defekt po prostu


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
AdamGr (3037 punktów)
O pobudkahc dywagujesz,.
To podywaguj o tym jak to się stało że z parti pro-katolickiej przeskoczył na coś anty.
Miał objawienie ?
05-06-2011 02:02 
 Ocena 2 na 2
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Cóż. Nie znam Palikota osobiście, ale z tego co o nim czytałem w gazetach, na portalach to nie przeżył objawienia jak Pascal. Poglądy Palikota zmieniały się stopniowo i to w pozytywną stronę. Zapewne mógł się nabawić uprzedzenia do radykalnych katolików, czyli wyborców PiS, za to jak go przedstawiano w prokatolickich mediach, czyli z wibratorem w ręku i jako człowieka znieważającego katolickie wartości. To najpierw środowiska katolickie odcięły się od palikota.

Poza tym Palikot wydaje się domagać sekularyzacji na wzór państw zachodnich, a nie walczy z kościołem. Nie jest antyklerykałem, a jedynie próbuje wykorzenić kościół z polityki. Tak to odbieram w swoim odczuciu. Nie chce by kościół się zmienił, ale żeby ustąpił i dał Polakom żyć po swojemu, w głównej mierze na liberalny zachodni wzór, który postuluje.

Biorąc pod uwagę to wszystko i fakt jak niekorzystnie przedstawiają go media środowiskowe oraz fakt, że dla niego zawsze była ważniejsza niezależność, wydaje mi się że do swojego "anty" doszedł stopniowo. Bardzo prawdopodobne jest dla mnie, że te poglądy są dużo bardziej dojrzałe i mam nadzieję, że jest zdeterminowany, żeby poprowadzić tę partię do wyborów i pobudzać dalej świadomość społeczną.

Tak też nie widzę w tym jakiegoś nagłego zwrotu, jedynie stanowczą odpowiedź na ostatnią kulminację obecności kościoła w życiu publicznym i politycznym. To po rozpadzie koalicji PiS-LPR-Samoobrona kościół stopniowo dochodził do głosu i po 10 kwietnia zeszłego roku okazało się, że kraj to katolicy i wrogowie kościoła. Podoba mi się reakcja Palikota niezależnie od tego, czy on w zasadzie jest wierzący bardzo, nie-bardzo, czy wierzy w jakąś kosmiczną energię. Moim zdaniem niezależnie od opcji, każdej partii powinno zależeć na wyplewieniu kościoła z polityki. To by było iście sarmackie w swej istocie.

Ale to tylko takie moje dywagacje na temat Palikota i sekularyzacji.

W jego programie ważne jest też podejście do biurokracji i przedsiębiorczości. Jedyne co mi się nie podoba to ograniczenie wydatków na armię. Wycofać wojska to raz, ale dofinansować to dwa. Poza tym podpisuję się za tym, co tam jest napisane rękami i nogami.


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
AdamGr (3037 punktów)
>Nie jest antyklerykałem, a jedynie próbuje wykorzenić kościół z polityki.

Zaprzeczasz sam sobie.

> na ostatnią kulminację obecności kościoła w życiu publicznym i politycznym. To po rozpadzie koalicji PiS-LPR-Samoobrona kościół stopniowo dochodził do głosu i po 10 kwietnia zeszłego roku okazało się, że kraj to katolicy i wrogowie kościoła.

To zaczeło się w 1989 roku i szybciutko uzyskało kulminacje.
Ile to już lat? Więc jaką ostatnią ? Doszło do maksimum i trwa.Od lat.
Chyba jesteś na tyle młody że nie kojarzysz faktów z dość niedalekiej przeszłości.

>Podoba mi się reakcja Palikota niezależnie od tego, czy

No cóż , dla mnie polityka to jednak nie jest sfera klasycznego gustu.
Ale rozumiem że wierzysz w tej jego hasełka, wierzysz że doprowadzi do końca i w ogóle.
Tak, silna wiara potrafi wybielić dość wazne wpadki, stonować, wygładzić.
Dla przykładu zmienić podpieranie się populizmem w postaci dokoptowania Liroya na : danie szansy młodym, wspieranie artystów...lub cokolwiek tam chcesz.
To sie zawsze da zrobić "ideologicznie".
Satary ograny numer i niejedni z tego korzystali.Niestety z dobrym skutkiem, takich mamy wyborców.
A dodatkowo dziennikarzy, którzy bez zachęcania też żerują na populiźmie zapewniając (darmo!) wspaniałą reklamę (vide te palikotowe penisy gumowe, doskonale wiedziął co robi i co osiągnie, za darmo).
U nas coś takiego jak kultura polityczna i odpowiedzialnośc nie zaistniały,ani wśród polityków ani wśród wyborców.
Czego dowodem jest zaistnienie LPR i Samoobrony.
Ludzi euwierza nawet wbrew sobie i wbrew doświadczeniu, jeszcze raz...i kolejny...i jeszcze jeden.
Dlatego politycy nie wahają się zmieniac barw (po kilka razy), byle coś nowego.
Był palikot w PO, teraz ma swój interes, jest Liroy , bedzie babajaga, krasnolutki i kosmici.
Jego akurat stac na cały jarmark, jak będzie trzeba to kupi fabryke wibratorów, kilka zespołów muzycznych i zatrudni aktorów.
Na zachodzie Europy polityk po takim numerze wibratorowym byłby skonczony,a u nas dopiero błyska i wznosi się na wyżyny.
Wszystko na odwrót i wbrew logice.
05-06-2011 09:26 
 Ocena 2 na 2
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Zaprzeczasz sam sobie.

Dobrze, więc przyjmijmy, że każdy kto uważa, że kościół i państwo powinny być rozdzielone w jakimkolwiek stopniu jest antyklerykałem.

>Chyba jesteś na tyle młody że nie kojarzysz faktów z dość niedalekiej przeszłości.

Nie mam zamiaru tego ukrywać.

>Ale rozumiem że wierzysz w tej jego hasełka, wierzysz że doprowadzi do końca i w ogóle.

Program mi się podoba i wiem, czym zajmował się Palikot, będąc posłem i oceniam tę działalność pozytywnie. Z tym programem jest tak jak z każdym innym. Jeśli Pan uważa, że ta partia nie ma szans zrealizować swoich postulatów z innych powodów niż brak perspektyw koalicji czy przekroczenie progu wyborczego, to z chęcią o tym poczytam.

>Dla przykładu zmienić podpieranie się populizmem w postaci dokoptowania Liroya na : danie szansy młodym, wspieranie artystów...lub cokolwiek tam chcesz.

Palikotowi brakuje nazwisk. Może to jest tak, że tonący brzytwy się chwyta, szkoda że nie chcą do niego dołączyć takie osoby jak Kalisz, ale to jest całkowicie zrozumiałe ze względu na brak perspektyw tej partii.

Co do akcji z wibratorem to oceniam jak najbardziej pozytywnie niezależnie od tego jaką reklamę i antyreklamę Palikot zrobił sam sobie. Konferencja prasowa odniosła skutek. Gwałcicieli ukarano, mimo że nikt wcześniej nie chciał ruszyć dupy. Do tego wprowadzono zmiany ustawodawcze, żeby pomóc ewentualnie przyszłym ofiarom gwałtów przez policję. No, on jest bardziej święty niż "nasz papież".

Nie wiem, czemu miałby być skończony po takim numerze? Gdyby zorganizował normalną konferencję to ludzie by go olali, a tak zwrócił uwagę mediów i okazało się to nad wyraz skuteczne. Chyba powinniśmy oceniać skutki działań, a nie formę? Ja wolę gumowe penisy jeśli przyczyniają się do walki z bezprawiem, niż godzinne expose z którego nic później nie wynika.

Poza tym Palikot, będąc posłem próbował walczyć z biurokracją i chyba raczej wyszło mu to na plus, chociaż jak podkreśla nie wprowadzono większości postulowanych przez niego zmian. W przeciwieństwie do innych polityków ja postrzegam go jako osobę czynu, a nie populistę. Kiedy inni silą się na zbywającą ekwilibrystykę, on wali prosto z mostu. Jest człowiekiem przedsiębiorczym i zaradczym życiowo.

Czy jest populistą? Nie wydaje mi się, żeby jego postulaty nie były możliwe do zrealizowania, ale z chęcią przeczytam zdania przeciw, szczególnie od osób z większą od mojej eksperiencją. Do wyborów jeszcze dużo czasu. Jeśli jest lepsza możliwość spożytkowania przeze mnie głosu to trzeba z niej skorzystać.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
AdamGr (3037 punktów)
Młodych ludzi , szczególnie tych którzy nie interesują się zbytnio polityką i jej historią bardzo łatwo złapać na populistyczne hasła i działania.
Z lenistwa.
Starych dokładnie łapie się w ten sam sposób z takim samym skutkiem.
Z ograniczenia myślowego na pograniczu indolencji, z...wcześniejszego lenistwa.
Tak więc sposób podejścia i traktowania polityki oraz reakcji na jej działania utrwala się.
Politycy sa wychowywani i wychowują wyborców, tworza pewne standardy.
Polska po wymardowaniu elit (ogólnie przez wszystkich) które miały wcześniejszą ciągłosć polityczną i co najważniejsze tradycyjną, wpadła w cąłkowita próżnię.
Tą próżnie natychmiast wypełnila walka między kościołem a "komuną".
Przez dziesięciolecia absolutnie nic się nowego nie wykreowało, nie przywrócono żadnych tradycji, jedynie "komuna" nabrała pewnego "szlifu" , siłą lat.
I nagle znowu krach i próżnia.
Tylko że tym razem kościołowi nie ma kto sie przeciwstawić, ale to w tych rozwazaniach nie ostotne.
Mamy możliwosc porównania cofajac sie wstecz w historii, mamy możliwosc porównainia do tego co sie dzieje w Europie i w świecie,aby miec płaszczyznę odniesienia skoro własnej nie mamy.
I to moze zrobić KAŻDY, absolutnie każdy.O ile chce.
I wcale przy tym nie trzeba miec jakiegoś obycia i wykształcenia, wystarczy tylko słuchac uważnie i poczytac.Pomyśleć, pamiętać.
Takie możiwosci nawet za "komuny" istniały, wiec nie warto nawet mówić o dzisiejszych możliwoscich (włacznei z rowzwojem tychnik informatycznych) - bajeczka.
Tymczasem jesteśmy cieniasami i to nawet gorszymi niz za "komuny".
Ktoś by powiedział że głębsza degradacja nie może istnieć w kraju z dyktaturą socjalistyczną.
A okazało się że może,choć ta znikła.

Na koniec tej mojej dywagacyjki jeszcze jeden aspekt: polityka zagranicza.
A ta ma za podstawę politykę wewnętrzną.
I jak ktoś z siebie robi iditę politycznego to trudno miec pretensje do partnera(partnerów) że nas tak traktuje jak traktuje i robi na każdym kroku w bambuko.
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Komunały, komunały...

Historię pisze się tak samo jak wszystko inne. Wszystko zależy od punktu widzenia tego, kto przekazuje. Mnie uczyli, że Jaruzelski to zbrodniarz i stan wojenny to okropna zbrodnia przeciwko narodowi, a nawet tu na forum są osoby, które uważają to za słuszne.

Niech mi Pan napisze na kogo i dlaczego ma Pan zamiar oddać głos. Niech Pan mi pokaże na kogo głosują nieleniwi, oczytani, interesujący się polityką obywatele, a może wyciągnę z tego wnioski. O to chyba chodzi w dialogu, żeby przekonać innych do swoich racji.

Do czego ma prowadzić ta Pana majeutyka? Do bezproduktywnego wykazania, że żaden wybór nie jest dobry i to wszystko jest tonącym statkiem? Jeśli ma Pan jakąś receptę to z chęcią przeczytam, naprawdę.

Co do kwestii pajacowania Palikota, inni nasi politycy również mają na swoim koncie nie jedne faux paux. Nie spotkałem się z sondażami jak jest postrzegany Palikot za granicą. Wiem że tam ludzie w ogóle dziwnie patrzą. Np. Polacy z USA niespotykanie silnie popierali Lecha Kaczyńskiego. Może nasi zachodni sąsiedzi lubią Palikota za tą gestykulację sztucznym członkiem? Jeśli są jakieś zagraniczne felietony, artykuły krytykujące jego osobę to też z chęcią sięgnę. Niech mnie Pan oświeci, a nie zbywa.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
AdamGr (3037 punktów)
Nie wiem czemu nagle wchodzisz w tryb "pan". (?)
Po co ?

>Mnie uczyli, że Jaruzelski to zbrodniarz i stan wojenny to okropna zbrodnia przeciwko narodowi, a nawet tu na forum są osoby, które uważają to za słuszne.

I czy to nie powinno poważnie zastanawiać ?
Zastanawiać DLACZEGO tworzą się grupy i to bynajmniej nie ze "starych".

>Niech mi Pan napisze na kogo i dlaczego ma Pan zamiar oddać głos. Niech Pan mi pokaże na kogo głosują nieleniwi, oczytani, interesujący się polityką obywatele, a może wyciągnę z tego wnioski. O to chyba chodzi w dialogu, żeby przekonać innych do swoich racji.

Nie ma na kogo oddac głosu (taką ja mam prywatną opinię), nie wiem czy zauwazyłeś ale ta kwestia trwa praktycznie od lat, od lat krrązą takie opinie i od lat panuje wybór "mniejsze zło".
Jest to tak duży problem że został dostrzeżony przez dziennikarzy i jest omaiwiany.
To raz, dwa : udział w wyborach jest bardzo niski.
I tu taż zamiast się zastanowić dlaczego taka tendencja się utrzymuje (!) to oskarża się tych "niechodzących" o brak patriotyzmu...no istny absurd.

Czy to są komunały czy rzeczywistość?
Czy wyprowadzenie wniosków na podstawie faktów bedzie komunałem?
Zatem jak rozumiem programy partii NIE SĄ komunałami, skoro rzeczywistoś jest.

>Co do kwestii pajacowania Palikota, inni nasi politycy również mają na swoim koncie nie jedne faux paux. Nie spotkałem się z sondażami jak jest postrzegany Palikot za granicą.

To już niemal klasyczne że nie ocenia się polityka po tym co robi ale w ODNIESIENIU do innego polityka...
Sondaż Palikota za granica?! Skąd taki absurdalny pomysł aby ktos sondażował wygłupy naszych polityków i to małoznaczących?
Polska to nie pępek Europy.
Ja bym wręcz bardzo NIE CHCIAŁ aby ktokolwiek zajmował się naszymi wewnetrznymi wygłupami bo tylko wstyd na cały świat.

>Do czego ma prowadzić ta Pana majeutyka? Do bezproduktywnego wykazania, że żaden wybór nie jest dobry i to wszystko jest tonącym statkiem? Jeśli ma Pan jakąś receptę to z chęcią przeczytam, naprawdę.

Do przedstawienia (lub próby) całościowego obrazu.W pewneym skrócie (nieuniknionym).
Po pojawieniu się zarzutu o komunały oraz "bezproduktywnego wykazania" nie bede wchodził w dalsze dywagacje, gdyż właśnie w tym momencie staje sie to "bezproduktywne".

Masz swojego "lidera" i uważasz "że".
Dla mnie Palikot to jeden z elementów łudzaco podobnych do przeszłosci.
Bo cóż z tego że hasła słuszne , papier przyjmie wszystko.
No ale to też komunał.
Kończe i pozdrawiam.
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Do przedstawienia (lub próby) całościowego obrazu.W pewneym skrócie (nieuniknionym).
>Po pojawieniu się zarzutu o komunały oraz "bezproduktywnego wykazania" nie bede wchodził w dalsze dywagacje, gdyż właśnie w tym momencie staje sie to "bezproduktywne".
>Masz swojego "lidera" i uważasz "że".
>Dla mnie Palikot to jeden z elementów łudzaco podobnych do przeszłosci.
>Bo cóż z tego że hasła słuszne , papier przyjmie wszystko.
>No ale to też komunał.
>Kończe i pozdrawiam.

Proszę się tak od razu nie obrażać. Zarzucam komunały i bezproduktywność bo wydaje mi się to wszystko dość oczywiste. W polityce cały czas przewijają się ci sami ludzie, brak tradycji politycznej itd. to wszystko widać. Proszę o wzgląd na mój młody wiek. Każdy młody człowiek jest po części idealistą i nawet mimo mojego wrodzonego sceptycyzmu trudno mi się od tego naiwnego, utopijnego myślenia uwolnić. To minie z wiekiem, chyba.

Brońcie mnie również nordyccy bogowie od uznania Palikota za mojego "lidera" i jakichś apodyktycznych przekonań. Po prostu przeczytałem program, wyrobiłem swoją opinię i chciałbym to skonfrontować. Jeśli moja wypowiedź była zbyt ostra to pewnie dlatego, że naiwnie nie chcę się pogodzić z brakiem możliwości jakiegoś dobrego rozwiązania problemu "na kogo oddać mój głos".

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
AdamGr (3037 punktów)
Ja się nie obrażam i niczemu się nie dziwie.
Od lat prowadzę podobne dyskusje, inni tez prowadzą.
I pomimo tego że prowadzi się jednak pewną stałą debatę to absolutnie nic z niej nie wynika.
To co się dzieje (lub to czego nie ma) jest tez od lat omawiane w programach publicystycznych, również przez politologów.
Nawet przebija się do partii i ktoś tam coś od czasu do czasu powie (czasem kompletnie durnego).
Politykę mamy chorą i to chronicznie, jej prowadzenie opiera się na tanich chwytach populistycznych +"wszystkie chwyty dozwolone"
I to działa.A dziąła tak doskonale że politycy nawet się nie silą na jakieś maskowanie, wpadki też sa traktowane niezwykle ulgowo i wrecz są wykorzystywne do jeszcze większego podbicia zainteresowania i reklamy.
Co jest najwazniejsze dla polityka? Aby o nim mówiono.To jest właściwy ranking.
Nawet ostatnio dziennikarze się zmitygowali i doszli do wniosku że to oni sami napędzają darmo konionkturalizm, omawiają miernoty, a skoro omawiają to jest reklama i o to właśnei chodzi, nie o czym mówi dany polityk ale że mówi i o nim się mówi że mówi.
Media lubia sensacje, więc wystarczy się wpasowac w ich potrzeby.

Chcesz sobie wyrobić opinie? Ok.
Przeczytałes program, to teraz przyjżyj się człowiekowi który go firmuje.
Kto to jest, jaką ma przeszłosc polityczną, dokąd może zmierzać, jak zachowuje się w przestrzeni politycznej, jak działa i przy użyciu jakich środków.
Tak się dobrze skłąda że Palikot nie jest kims zupełnie "nowym".
Obiecac i napisac można wszystko, ale tylko jak sam działasz jest wymiernym dowodem na to co mówisz i piszesz.
Brzostowski (7067 punktów)

Przeczytaj dokładnie program RPP, potem spisz największe problemy i wyzwania przed jakimi staje Polska. Jak to Cię nie przekonuje, to dokonaj oceny wiarygodności Pana P.:

stop obłudzie? A krzyże i gwiazdy w Szczecinie? To nie obłuda? A Fronda? A to że był jednym z liderów rządzącej partii w Polsce i mógł być nawet Wicepremierem i wprowadzać zmiany o których mówi, a wybrał eventy i show, wiedział że zrozumieją nieliczni, a większość go nie poprze, wprowadził agresywny antyklerykalizm do polityki a mówił o języku zrozumienia, o nowej jakości w polityce, mówi o modernizacji kraju, a w programie RPP, co? Jedno wielkie G...o, za doradcę wziął gościa który "stworzył" Leppera, jak to się ma do "obłudy", w jego ruchu ON rządzi, jak to się ma do demokratycznego ruchu/ partii (a tak krytykował Kaczyńskiego za wodzostwo), jak mogę powierzyć takiemu człowiekowi stery władzy (oddając swój głos) jeśli On majac kasę i ludzi nawet sprawozdania z dzialalności partii zapomniał złożyć w terminie, niewykluczone że w przyszłości zapomni wybudować autostrady, kto wie ...

Ech ...
Marcin Stepek (16 punktów)
@Brzostowski

Masz wiele racji w tym co piszesz. Tak czasem się zastanawiam, czy rozstanie Palikota i PO nie było wyreżyserowane. Chociażby po to aby najpierw poruszył sprawy medialnie trudne, które PO bała się poruszyć pod własnym szyldem w obawie przed opinią publiczną. I tu się dość dobrze sprawdzał mniej więcej do czasu niesławnego kongresu. Potem co krok to idiotyzm. Tylko, że to mogło też być wyreżyserowane. Coś na zasadzie: drodzy wyborcy z jednej strony macie PIS a z drugiej "opozycję" która nie jest żadną alternatywą, bo sama nie wie co robi i czego chce np "zapomina" złożyć sprawozdania. Tak czy siak PO jawi się jako mniejsze zło a Palikot pełni rolę "zniechęcacza" do szukania pozaparlamentarnej alternatywy dla przeciętnego wyborcy. Szkoda, bo tak jak pisałem, jakiś czas temu na niego liczyłem.
neurosurgery (2484 punktów)
>Może popadłem w fanatyzm ?

Może, kto wie? Po serii - "dlaczego coś istnieje?", mamy serię o RPP, ale to dobrze. Wiesz, że popieram Twój entuzjazm w sprawie Palikota i mam nadzieję, że ja też nie zwariowałem...

>Ruch Palikota kojarzy mi się z modernizacją, odnową, powiedzeniem 'stop obłudzie', ...

Także Palikot kojarzy mi się z powiewem współczesności i modernizacji. Mam nadzieję, że to co mówi to nie tylko puste słowa. Dam mu szansę, niech się wykaże.

>Jak zawiodą, będę ich przeklinał, jak dziś PO - ale do tego sprowadza się polityka, nie prawda ?

Prawda!
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
>Wydaje 'mnie sie', że te wybory będą kluczowe dla odsunięcia układu POPiS od władzy - jedni nie istnieją bez drugich.

Dlatego im więcej osób zmarnuje głos na marginalne partie, tym mniejsza będzie różnica między PO i PiS, i w efekcie układ będzie zakonserwowany.

To mrzonki o tym, że głosowanie na margines może od jednego przyłożenia zatrząść układem.
Nie ma łatwego i szybkiego rozwiązania. Jedyne pewne to działąć systematycznie po kolei. Najpierw odsunąć PiS, za 4 lata PO.

Teoretycznie równie dobrze mogłoby zadziałać zwycięstwo wyborzcze PiS, ale jakoś tak wolę bez potrzeby nie być na pokładzie kiedy stery trzyma Kaczyński, choćby i krótko.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365