Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy myśliwi zawsze wiedzą do czego strzelają?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
03-09-2019 09:26Arminius (25555 punktów)Czy myśliwi zawsze wiedzą do czego strzelają?
Ocena 4 na 4
W Europie co roku ofiarą myśliwych padają ogromne ilości ptaków. Polska ma tym procederze swój niechlubny udział. Niechlubny - bo skutkiem jego jest spadek populacji wielu ptaków, w wielu wypadkach drastyczny, w wielu wypadkach ptaków rzadkich i chronionych. Zainteresowanych problemem - odsyłam do podlinkowanego materiału. Tymczasem skoncentruję się na jednym, szczególnie intrygującym wątku. Otóż w trakcie polowań na ptaki, szczególnie gdy owe polowania mają miejsce o świcie, gdy kontury rzeczywistości są jeszcze niezarysowane lub rozmazane, myśliwi nie są w stanie rozróżnić poszczególnych gatunków ptaków do których strzelają. Skutkiem tego rażą nie tylko ptaki łowne - ale także ptaki gatunków chronionych.
Sytuacja jak wyżej jest absolutnie skandaliczna. Stanowi bowiem nie tylko naruszenie prawa ale także elementarnych zasad tak etyki myśliwskiej jak i uniwersalnej.


"Na liście ptaków łownych są gatunki, które stają się coraz rzadsze. Mimo to myśliwi nie zgadzają się na skreślenie żadnego z nich z listy.
Zasłaniają się tradycją. „Tradycja” ta doprowadziła już na skraj wyginięcia w naszym kraju dwa inne gatunki kuraków: głuszca i cietrzewia. Pomimo drastycznego spadku ich liczebności już w latach 70. i apelu środowisk naukowych nadal je zabijano. W ramach tzw. tradycji polowano na tokowiskach, gdzie ginęły głównie najsilniejsze samce, które nie miały szans na reprodukcję. Myśliwi celowo zawyżali liczbę ptaków, żeby nadal móc na nie polować. Szaleństwo powstrzymano dopiero w 1995 roku, kiedy było już za późno. Izolowane stanowiska i niska liczebność nie pozwalają tym gatunkom na skuteczną odbudowę stabilnych populacji i obawiam się, że wkrótce te ptaki całkowicie w naszym kraju wyginą. Jeszcze mniej szczęścia miał drop, który w ogóle już u nas nie występuje i tylko sporadycznie pojawiają się pojedyncze sztuki zalatujące głównie z Niemiec."


"Jeśli chodzi o polowanie na ptaki o świcie i o zmierzchu, sytuacja jest zupełnie beznadziejna. Krótkie chwile od zauważenia ptasiej ofiary do oddania mniej lub bardziej śmiercionośnego strzału nie pozostawiają czasu na rozpoznanie gatunku. Takie polowanie wyklucza też możliwość użycia sprzętu optycznego. Zresztą przy tak słabym oświetleniu na nic by się to nie zdało. Myśliwy, który twierdzi, że w takich warunkach rozpoznaje cel, zanim strzeli, mówi nieprawdę. Rozpoznanie gatunku – o ile myśliwy ma w ogóle odpowiednią wiedzę – następuje dopiero w chwili podniesienia ptaka.
A często nawet wtedy myśliwy nie wie, do kogo strzelił.
Tak, przykładem może być sprawa zabitej 15 sierpnia chronionej cyranki. Kobieta, która ją zastrzeliła, nie potrafiła prawidłowo oznaczyć gatunku, nawet wtedy, kiedy trzymała ptaka w rękach. Co więcej, nie rozpoznała jej też ani stojąca obok myśliwa, ani żaden inny myśliwy z polujących wtedy trzech kół łowieckich. Koalicja Niech Żyją! złożyła w tej sprawie wniosek do prokuratury i skargę do rzecznika dyscyplinarnego PZŁ.
Niejednokrotnie na zdjęciach dokumentujących polowanie na ptaki wśród zabitych krzyżówek pojawiały się chronione płaskonosy, krakwy, podgorzałki, a nawet gągoły. Podobnie jest w przypadku gęsi. Trudno dziś oszacować skalę takich „pomyłek”, bo zdjęcia z polowania na ptaki coraz rzadziej pojawiają się na stronach internetowych kół myśliwskich. Myśliwi boją się zdemaskowania ich niewiedzy i wyciągnięcia odpowiedzialności za zabicie chronionego gatunku."


krytykapol(*)to-przestarzale-barbarzynstwo/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

The Bear Jew (2544 punktów)
(zablokowany)
Ja poluję tylko z sokołem, nie to co ten plebs... (przeczytałem podręcznik cesarza Fryderyka). A tak na serio, to warto też wskazać inny problem, związany z polowaniem na ptactwo. Mianowicie, myśliwi faszerują ptaki śrutem i nie wszystkie są zbierane (bo np. nie umarły natychmiast). Potem ptaki drapieżne (jak orzeł bielik) lub padlinożerne (jak orłosęp) zjadają skażone metalami mięso, co niesie ze sobą wiele negatywnych następstw.
03-09-2019 14:19 
 Ocena 4 na 4
Arminius (25555 punktów)Faktor "number one"
>A tak na serio, to warto też wskazać inny problem, związany z polowaniem na ptactwo. Mianowicie, >myśliwi faszerują ptaki śrutem i nie wszystkie są zbierane (bo np. nie umarły natychmiast). >Potem ptaki drapieżne (jak orzeł bielik) lub padlinożerne (jak orłosęp) zjadają skażone metalami >mięso, co niesie ze sobą wiele negatywnych następstw.

Dotyczy ów problem także kondorów kalifornijskich.

"Lead ammunition used in hunting activities brings vultures at risk. In California, lead is the number one mortality factor for wild California condors, a new-world vulture species, and one of the rarest birds on Earth, that has been benefitting from a large-scale reintroduction and conservation programme. If condors and vultures eat carrion that contain lead ammunition, they may experience lead poisoning, with chronic or even lethal consequences. This problem is impeding the condors´ ability to recover in the wild, but there is new hope - California has now banned lead ammunition for hunting wildlife".

www.4vultu(*)ope-for-california-s-vultures/
03-09-2019 20:01 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)
Odp: Faktor "number one"

>Dotyczy ów problem także kondorów kalifornijskich.

   Brudzą i hałasują - taki jest z nich pożytek. Taki sam jak z bobrów, żubrów i dzików. Likwidacja tych gatunków nikomu by nie zaszkodziła. Przy okazji można by załatwić psy i koty.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
-jad- (18783 punktów)Odp: Czy myśliwi zawsze wiedzą do czego strzelają?
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Szkodniki trzeba tępić!

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
04-09-2019 08:41 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)doprecyzowanie
>    Szkodniki trzeba tępić!

To co wyżej to o ptakach czy..... myśliwych???
04-09-2019 15:34 
 Ocena 4 na 4
The Bear Jew (2544 punktów)
(zablokowany)
Odp: doprecyzowanie
>>    Szkodniki trzeba tępić!
>To co wyżej to o ptakach czy..... myśliwych???

A co byłoby gorsze?
04-09-2019 21:32 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)co gorsze
>>>    Szkodniki trzeba tępić!
>>To co wyżej to o ptakach czy..... myśliwych???
>A co byłoby gorsze?

O ptakach. Myśliwych trzeba tępić - ale bez stosowania ich modus operandi.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365