 |
Czy człowiek powinien móc wszystko? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-11-2019 22:22 | Lazo (3 punktów) | Czy człowiek powinien móc wszystko?
1 na 1 | Ostatnio natrafiłem na taki tekst i zacząłem zastanawiać się nad granicą wolności. Jakie są Wasze opinie na ten temat i czy w ogóle ten tekst ma jakikolwiek sens? [Załącznik] | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Kulmin (4007 punktów) | > Ostatnio natrafiłem na taki tekst i zacząłem zastanawiać się nad granicą wolności. Jakie są Wasze> opinie na ten temat i czy w ogóle ten tekst ma jakikolwiek sens?> [Załącznik]Przejrzałem na szybko i powiem od razu, że o byciu człowiekiem decyduje genotyp homo sapiens, a nie wolna wola, rozum, czy potrzeba konsumpcji. No i w zasadzie sypie się sens całego tekstu. Każdy żywy, przetwarzający informacje byt jest osadzony w konkretnej rzeczywistości, w konkretnym kontekście poza który wyjść nie jest w stanie. Wolna wola to pojęcie o proweniencji filozoficzno-religijnej. Nie ma na jej istnienie dowodów, a jedynie co mamy to introspektywne wrażenie podejmowania decyzji przez nas samych. Przypisywanie temu przeświadczeniu znaczenia faktycznego wynika z niezrozumienia czym my właściwie jesteśmy i kiedy my właściwie jesteśmy. Odpowiedź jest w świetle neurokognitywistyki dość prosta: jesteśmy tylko wtedy, gdy mózg przyjmuje stan przytomności. A nasza "Jaźń" to tylko scalone w jeden spójny obraz świata percepty tworzące się w dość skomplikowanym procesie w mózgu. Utożsamiamy się jednak z ciałem, z czynnościami jakie to ciało wykonuje, ponieważ mamy introspektywne wrażenie bycia podmiotem. Choć nie zawsze. Są przypadki chorób mózgu, które wywołują u ludzi wrażenie, że ich ciało "zamieszkuje" ktoś jeszcze. Był przypadek faceta któremu guz uciskał obszar mózgu odpowiedzialny za agresję i gość w końcu zamordował swoją rodzinę, choć bardzo tego nie chciał i wiedział, że to złe, to nie mógł się przed tym powstrzymać. To pokazuje, że przypisujemy sobie sprawczość dlatego, że przebieg procesów zachodzących w mózgu jest poza naszą zdolnością introspekcji. No, też trudno, żeby procesy tworzące umysł i odpowiadające za zdolność introspekcji znajdowały się w obszarze możliwym do zbadania przy pomocy introspekcji.
|
|
 | | Lazo (3 punktów) |
Przejrzałem na szybko i powiem od razu, że o byciu człowiekiem decyduje genotyp homo sapiens, a nie wolna wola, rozum, czy potrzeba konsumpcji. >No i w zasadzie sypie się sens całego tekstu. >Każdy żywy, przetwarzający informacje byt jest osadzony w konkretnej rzeczywistości, w konkretnym kontekście poza który wyjść nie jest w stanie. Wolna wola to pojęcie o proweniencji filozoficzno-religijnej. Nie ma na jej istnienie dowodów, a jedynie co mamy to introspektywne wrażenie podejmowania decyzji przez nas samych. Przypisywanie temu przeświadczeniu znaczenia faktycznego wynika z niezrozumienia czym my właściwie jesteśmy i kiedy my właściwie jesteśmy. Odpowiedź jest w świetle neurokognitywistyki dość prosta: jesteśmy tylko wtedy, gdy mózg przyjmuje stan przytomności. A nasza "Jaźń" to tylko scalone w jeden spójny obraz świata percepty tworzące się w dość skomplikowanym procesie w mózgu. >Utożsamiamy się jednak z ciałem, z czynnościami jakie to ciało wykonuje, ponieważ mamy introspektywne wrażenie bycia podmiotem. Choć nie zawsze. Są przypadki chorób mózgu, które wywołują u ludzi wrażenie, że ich ciało "zamieszkuje" ktoś jeszcze. >Był przypadek faceta któremu guz uciskał obszar mózgu odpowiedzialny za agresję i gość w końcu zamordował swoją rodzinę, choć bardzo tego nie chciał i wiedział, że to złe, to nie mógł się przed tym powstrzymać. >To pokazuje, że przypisujemy sobie sprawczość dlatego, że przebieg procesów zachodzących w mózgu jest poza naszą zdolnością introspekcji. No, też trudno, żeby procesy tworzące umysł i odpowiadające za zdolność introspekcji znajdowały się w obszarze możliwym do zbadania przy pomocy introspekcji
Jakby odniósł się Pan do pytania na temat granicy wolności. Czy na nieograniczoną wolną wolę powinny zostać nałożone ograniczenia? Z tego tekstu wyciągnąłem wniosek, iż Autor chce udowodnić, że nieograniczona wolna wola prowadzi do destrukcji.
Co w ogóle sądzisz o tym tekście? Znalazłem ten fragment w jakimś starym folderze i najprawdopodobniej był on użyty na jakiś ćwiczeniach, lecz nie mam pojęcia kto to napisał i czy w sumie jest to coś oryginalnego. Być może jest to jakieś streszczenie tekstu/doktryny.
|
|
|  | | Kulmin (4007 punktów) | >Jakby odniósł się Pan do pytania na temat granicy wolności. Czy na nieograniczoną wolną wolę powinny zostać nałożone ograniczenia? Z tego tekstu wyciągnąłem wniosek, iż Autor chce udowodnić, że nieograniczona wolna wola prowadzi do destrukcji.
Nieograniczona wola wola (przyjmując założenie istnienia wolnej woli) rzeczywiście może prowadzić do destrukcji, ale inaczej rozumianej niż przez autora, bo destrukcji społeczeństwa i cywilizacji, nie zaś człowieczeństwa, czy człowieka. Tzn istnieje od tysięcy lat szereg mechanizmów które mają za zadanie kształtować kontekst i dyspozycje naszych mózgów. Jest to prawo, sprawiedliwość, kara, więzienie itp itd. Istnienie tych mechanizmów w sposób bezpośredni kształtuje kontekst w jakim znajdują się nasze umysły i rzeczywiście ogranicza tę "wolną wolę" po to by przeciwdziałać pewnym zachowaniom szkodliwym dla ogółu. Tak na prawdę ludzi się karze i wsadza do więzień nie po to by się na nich zemścić, lub by udobruchać poczucie sprawiedliwości. Nie po to by ich zawrócić ze złej ścieżki, ale po to by kształtować w reszcie społeczeństwa kontekst, który brzmi tak: "nie warto łamać prawa". Zazwyczaj skutkuje to pozytywnie. Panuje względny ład i porządek, cywilizacja się rozwija.
>Co w ogóle sądzisz o tym tekście? Znalazłem ten fragment w jakimś starym folderze i najprawdopodobniej był on użyty na jakiś ćwiczeniach, lecz nie mam pojęcia kto to napisał i czy w sumie jest to coś oryginalnego. Być może jest to jakieś streszczenie tekstu/doktryny.
Oryginalnego raczej nie, tylko podane w dziwnej formie. Jednak samo przesłanie jest słuszne, bo sprowadza się do konkluzji, że powinny istnieć zasady, reguły i prawo, oraz mechanizmy ich realizacji. Dla dobra ogółu. Gdyby prawo i kara za złamanie prawa nie istniały to prawdopodobnie żadna cywilizacja ludzka by nie powstała.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|