Racjonalista - Strona głównaDo treści
Efekt Mandeli

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
18-11-2019 03:32hanging_bishop (1112 punktów)Efekt Mandeli
Ocena 1 na 1
To naprawdę działa. Zastanawiam się tylko, czy trzeba wierzyć w swoją, alternatywną wersję historii. Bywają bardzo realistycznie sny, odwzorowujące całe lokacje np. jakiś opuszczony budynek, w którym bawiliście się jako dzieci. Podczas snu, mózg kreuje podobną sytuację, z kolegami, nawet tę samą zabawę. I jak to jest w miejscach takich jak ciemny sąd, piwnica, jakieś ruiny, dziecko wyobraża sobie, że tu straszy. Do tego młody mózg chłonie różne obrazy z popkultury np. z horrorów. Obrazy się nakładają, duch, piwnica i voila, mamy fałszywe wspomnienie. Podczas zabawy z kolegami zbiegasz do piwnicy. Przez dziurę od zamka opuszczonego pomieszczenia widzisz ducha. Przerażony, bierzesz nogi za pas, koledzy też. Na drugi dzień opisujesz sytuację kolegom i pytasz czy byli tam. Potwierdzają, dodając jeszcze do tego szczegóły. A to był twój sen... Tylko nieliczni są w stanie przejrzeć ten proces, samemu go doświadczając. Trochę pokory i masa szczęścia.

Myślę, że te fałszywe wspomnienia mają związek ze snami. Śnienie na jawie, coś takiego, że nawet śniący nie zdaje sobie sprawy, że to sen. Mówi przekonująco, zaszczepiając w ludziach tę myśl i bum - mamy religię. Coś podobnego musiał przeżyć Mahomet i inni twórcy religii objawionych. Taka moja teoria. Tłumaczy ona początki monoteistycznych religii.

Ognisko + krzak + słowa-> płonący krzak, który mówi (od rzeczy trochę, ale w tym sęk. Czyż pasterzowi nie obce są krzaki, ogniska, słowa? Raz bóg był gorejącym krzakiem, raz głazem, innym razem niebem. Porwania 👽, spotkania trzeciego stopnia, reptilianie etc. Mózg jest zwodniczy, psychologowie i religioznawcy powinni się tym zainteresować. To jest cały proces.

Teraz zastanawiam się czy takie nakładanie się obrazów w realistycznym śnie i tworzenie fałszywych wspomnień jest masowe. Mamy telewizję, on - informacje krążą błyskawicznie. Tak samo z Mandelą. Informacja o jego uwięzieniu obiega świat. Podczas snu mózg analizuje doznania. Uwięzienie kojarzy się negatywnie, co gorzej - śmierć. Śmierć nam towarzyszy, co rusz o niej słyszymy, umierają nasi bliscy. Mózg tworzy film w którym oglądasz wiadomości, w których mowa jest o śmierci Mandeli. Jesteś dzieciakiem, przechodzisz nad tym do porządku dziennego. Nie interesuje cię sytuacja polityczna. Po kilkudziesięciu latach oglądasz TV i mówią o śmierci Mandeli. Przecież on już dawno nie żyje! Hmmm... musiało ci się coś pomylić. Niektórzy tworzą hipotezy o różnych liniach czasowych, a ja myślę, że są dwie (i trzecia, syntetyczna) opcje.

Wiele osób, które oglądały TV w tym czasie, śniły o tym (w trakcie mieszania się natłoku informacji o "śmierci Mandeli", choć nie każdy pamięta i pytanie innej osoby przywołuje to fałszywe wspomnienie. Albo pod wpływem sugestii inni przyznają, że też to widzieli.

Teraz możecie mnie wyśmiać...

P.S.

Sorry za chaos (piszę na komórce), to luźna myśl, do rozwinięcia.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

racjanin (53 punktów)
Wielowymiarowość, wieloświat, teoria Everetta, kwantowa teoria świadomości - to tu jest pies pogrzebany.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365