Racjonalista - Strona głównaDo treści
Światopogląd sędziego

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
17-06-2011 20:08damiang (226 punktów)Światopogląd sędziego
Ocena 15 na 15
Czytając dziś artykuł o skazaniu o. Rydzyka, natknąłem się na moim zdaniem dość druzgocące wyznanie. W ustach niezawisłego sądu brzmi conajmniej dziwnie. Cytuję:

"- Sąd Okręgowy nie stwierdził żadnych motywów antyklerykalnych, antykościelnych i antyreligijnych w zaskarżonym wyroku ani w jego pisemnym uzasadnieniu. Wyrok sądu odwoławczego (...) również daleki jest od tego rodzaju zarzutów - powiedziała sędzia.

Podkreśliła, że prywatnie jest głęboko wierzącą i praktykującą, wyznania rzymskokatolickiego i trudno jej zarzucić - jako osobie od 20 lat wykonującej zawód sędziego - myślenie oraz działanie o charakterze antyklerykalnym i antykościelnym.

- Decyzje, jakie podejmuję z racji wykonywanego zawodu, zawsze pozostają w zgodzie również z moim światopoglądem - dodała."

Czy aby prywatny światopogląd sędziego nie powinien mieć żadnego wpływu na wydawane wyroki?

Źródło:
wiadomosci(*)mocny,1,4451990,wiadomosc.html

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Decyzje sędziego powinny pozostawać w zgodzie jedynie z prawem. Zgodność ze sprawami pozaprawnymi może i musi być co najwyżej czysto przypadkowa. W tym jednak wypadku widać, że trafiła się sędzia zawisła od przekonań katolickich. Przy okazji głupio się tłumaczy, tak jakby bycie katolikiem gwarantowało neutralność w sprawie osądu Rydzyka. A może Pani sędzia reprezentuje frakcję łagiewnicką!? - winien odparować Rydzyk na to osobliwe wyznanie.
Głąbiński (3538 punktów)
>Decyzje sędziego powinny pozostawać w zgodzie jedynie z prawem.
Oczywiście
>... głupio się tłumaczy, tak jakby bycie katolikiem gwarantowało neutralność w sprawie osądu Rydzyka.
Jeżeli sędzina miała zamiar uprzedzić (spodziewany na podstawie znajomości sposobu reagowania R. i jemu podobnych) zarzut antyklerykalizmu, jej komentarz należy uznać za uzasadniony.


Stach M. G.
19-06-2011 18:38 
 Ocena 2 na 2
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Jeżeli sędzina miała zamiar uprzedzić (spodziewany na podstawie znajomości sposobu reagowania R. i jemu podobnych) zarzut antyklerykalizmu, jej komentarz należy uznać za uzasadniony.

Ludzie różne rzeczy plotą o wyrokach, także ludzie publiczni. Co Lepper wygadywał swego czasu? Czy jego klepanina była powodem, aby sędzina zapewniała, że ona nie ma "nic przeciwko burakom ze wsi"? Byłoby to równie głupie jak powyższa enuncjacja sędziny od Rydzyka. Odbywa się bowiem kosztem powagi prawa i sądu.
ARGutowski (797 punktów)
Damiang,
Poruszyłeś w istocie temat-rzekę, który jest chyba główną kością niezgody między zwolennikami "Laicite" a tzw. osobami "głęboko wierzącymi". Ci pierwsi twierdzą, że w czasie wykonywania funkcji publicznych należy sobie włożyć swoją religię do kieszeni. Z kolei ci drudzy przypominają, że każda ortodoksyjna religia (w tym KRK) wymaga stawiania w życiu jej zasad moralnych na pierwszym miejscu, również w czasie pełnienia jakiegoś urzędu.

Co do przytoczonej wypowiedzi sędziny, to interpretuję ją raczej w kategoriach skutecznego mydlenia oczu opinii publicznej, by nie zostać posądzonym o stronniczość. Jakie są rzeczywiste poglądy tej kobiety - nie wiadomo. Ona po prostu stara się zachować polityczną poprawność w katolickim kraju.

Wyobraź sobie białego sędziego w USA, który skazał czarnego celebrytę i się przed kamerami tłumaczy, że nigdy nie był rasistą. Sytuacja z sędziną, którą opisałeś, to jest to samo, tylko wersja polska.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Sprawa dotyczy 3,5 tys. zł.
Jaki byłby wyrok w sprawie przekrętu ze świadectwami udziałowymi?
Tam chodziło o miliony!

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
17-06-2011 21:29 
 Ocena 4 na 4
damiang (226 punktów)
Tu nie chodzi o 3,5 tys, czy o 35 000. Chodzi o to głupie zdanie, które w moim przekonaniu przekreśla całą niezawisłość polskiego sądownictwa. Czyli gdyby sędzina sądziła świadka jehowy, żyda, bądź ateistę zastosowałaby inną wykładnię niż w przypadku wyznawców KRK?
Może się czepiam, ale na to wskazuje jej wypowiedź. Pomijając już fakt otwartego wspierania jednej z religii, podczas sprawowania funkcji państwowej.
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>- Decyzje, jakie podejmuję z racji wykonywanego zawodu, zawsze pozostają w zgodzie również z moim światopoglądem - dodała."
>Czy aby prywatny światopogląd sędziego nie powinien mieć żadnego wpływu na wydawane wyroki?
-Jak wyraźnie widać wykształcenie nie koniecznie idzie w parze z inteligencją. Nawet będąc osobą wierzącą, ktoś taki jak sędzia powinien mieć odrobinę wyczucia, aby takich zdań nie wypowiadać.
-Obyśmy nie byli sądzeni przez takich sędziów. Jako ateista miałbym z góry przerąbane.


"Religia jest dla ludzi bez rozumu" - Józef Piłsudski
18-06-2011 17:50 
 Ocena 3 na 3
Arłukowicz (3162 punktów)

>-Obyśmy nie byli sądzeni przez takich sędziów. Jako ateista miałbym z góry przerąbane.

Miałbyś, miałbyś ! Wiem bo doświadczam tego właśnie sądzie rodzinnym
"Paskudny ateista, który dzieci sprowadził na niewłaściwa drogę, a trzeba traktować go jak człowieka". - tak to pokrótce wygląda w naszych sądach.
rexus (2343 punktów)
Sędzia nie ma światopoglądu. Ale "sędzina" może mieć.
neurosurgery (2484 punktów)
>Czy aby prywatny światopogląd sędziego nie powinien mieć żadnego wpływu na wydawane wyroki?

Mogę Ci jedynie napisać - nie powinien. Ale tu jest Polska. W tym kraju więcej betonu chodzi po ulicach niż na świebodzińskiego Chrystusa Pana zużyto. Droga do normalności jest długa i kręta, a mi coraz mniej chce się żyć w tym katolandzie.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
To jest pikuś.
Radio Maryja mając status nadawcy publicznego zobowiązane jest do corocznego składania sprawozdania finansowego, czego nigdy nie zrobiło od początku działalności do dziś, czyli przez kilkanaście lat. Żadnemu rządowi, sejmowi, senatowi, prezydentowi, KRRiT-owi, Trybunałowi Konstytucyjnemu to nie przeszkadza, choć niezłożenie takiego sprawozdania powinno skutkować natychmiastowym odebraniem koncesji i karami finansowymi.

Szemrany przedsiębiorca z Torunia jest nietykalny.

A tak przy okazji - nigdy nigdzie nie spotkałem pytania skąd Rydzyk wziął pieniądze na uruchomienie swojego radia.



Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)
Jarek B. (426 punktów)
(zablokowany)
Bardzo mi się to nie podoba, gdy ludzie uważający siebie za zwolenników społeczeństwa obywatelskiego czytają wyrok skazujący za prowadzenie dobrowolnej zbiórki pieniężnej, gdyż ta jest nielegalna i nie widzą w tym nic złego. Nie wiem jak wy sobie wyobrażacie funkcjonowanie społeczeństwa obywatelskiego, ale zapewniam, że protektorat państwa zamiast inicjatywy obywatelskiej prowadzi w stronę zupełnie odwrotną. Zresztą to też nic dziwnego bo w tym kraju ludziom od kilkudziesięciu lat kładzie się do łbów komunizm, a że zobaczyli w telewizorze swobodę obyczajów i przesyt świata zachodniego to zaczęli wolność, przyszłość, postęp i obywatelskość kojarzyć z konsumpcją i nieodzowną wszechobecnością państwa najwyraźniej. Jeżeli ludzie od o. Rydzyka rozumieją społeczeństwo obywatelskie lepiej od najgłośniejszych zwolenników tej koncepcji to Polska już przegrała.
18-06-2011 08:05 
 Ocena 14 na 14
Meretseger (61860 punktów)
>Bardzo mi się to nie podoba, gdy ludzie uważający siebie za zwolenników społeczeństwa obywatelskiego czytają wyrok skazujący za prowadzenie dobrowolnej zbiórki pieniężnej, gdyż ta jest nielegalna i nie widzą w tym nic złego.
Jeżeli zbiórka jest nielegalna, to nie ma nic złego w ukaraniu inicjatora. Formalności przy przeprowadzaniu zbiórek są bardzo proste i wielkiej fatygi nie wymagają. W przypadku ich niedopełnienia zbiórka jest nielegalna i sprawca podlega karze. Nie jest przy tym istotne, czy sprawcą jest niejaki Rydzyk z Torunia, czy niejaki Piprztycki z Koziej Wólki. Złamanie prawa pozostaje złamaniem prawa.
>Nie wiem jak wy sobie wyobrażacie funkcjonowanie społeczeństwa obywatelskiego
Na pewno nie na zasadzie "każdy robi, co mu się żywnie podoba bez oglądania się na prawo".
>protektorat państwa zamiast inicjatywy obywatelskiej
Protektorat państwa nie oznacza "kajdany i kazamaty". Jest wsparciem inicjatywy obywatelskiej i formą zabezpieczenia obywateli biorących udział w zbiórce pieniędzy przed oszustami. Stąd bierze się formalny wymóg rejestrowania takiej zbiórki.
>w tym kraju ludziom od kilkudziesięciu lat kładzie się do łbów komunizm
Głupstwa piszesz. Nie masz pojęcia, co to jest komunizm.
>a że zobaczyli w telewizorze swobodę obyczajów i przesyt świata zachodniego to zaczęli wolność, przyszłość, postęp i obywatelskość kojarzyć z konsumpcją i nieodzowną wszechobecnością państwa najwyraźniej.
To chyba Ty tak sobie kojarzysz, więc bądź łaskaw mówić za siebie, a nie za "ludzi".
>Jeżeli ludzie od o. Rydzyka rozumieją społeczeństwo obywatelskie lepiej od najgłośniejszych zwolenników tej koncepcji to Polska już przegrała.
Obawiam się, że ludzie od o. Rydzyka w ogóle niewiele rozumieją.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
18-06-2011 08:17 
 Ocena 2 na 2
damiang (226 punktów)

>>protektorat państwa zamiast inicjatywy obywatelskiej
>Protektorat państwa nie oznacza "kajdany i kazamaty". Jest wsparciem inicjatywy obywatelskiej i formą zabezpieczenia obywateli biorących udział w zbiórce pieniędzy przed oszustami. Stąd bierze się formalny wymóg rejestrowania takiej zbiórki.

Dokładnie tak, wyobraźmy sobie jak wyglądałyby deptaki dużych miast bez takich wymogów formalnych. Sądzę, że znalazłoby się wielu cwanych, zbierających pieniądze na równie szczytne cele jak działalność RM.
A że znalazł się odważny Tadeusz Rydzyk, w ogóle mnie nie dziwi.
18-06-2011 09:21 
 Ocena-3 na 3
Jarek B. (426 punktów)
(zablokowany)
>Jeżeli zbiórka jest nielegalna, to nie ma nic złego w ukaraniu inicjatora.

Ty mnie nie pisz o tym co jest legalne, a co nie bo ja nie o tym pisałem. Koncepcja społeczeństwa obywatelskiego wymaga swobody, którą ogranicza państwo.

>>Nie wiem jak wy sobie wyobrażacie funkcjonowanie społeczeństwa obywatelskiego
>Na pewno nie na zasadzie "każdy robi, co mu się żywnie podoba bez oglądania się na prawo".

Naprawdę nie widzisz "drobnej" różnicy między krytyką konieczności legalizacji dobrowolnej zbiórki pieniężnej, a postulatem "aby każdy robił co mu się podoba" ?

>>protektorat państwa zamiast inicjatywy obywatelskiej
>Protektorat państwa nie oznacza "kajdany i kazamaty". Jest wsparciem inicjatywy obywatelskiej i formą zabezpieczenia obywateli biorących udział w zbiórce pieniędzy przed oszustami. Stąd bierze się formalny wymóg rejestrowania takiej zbiórki.

W jaki sposób państwo poprzez konieczność legalizacji wspiera inicjatywę społeczną tego typu to ja nie mam bladego pojęcia. W ogóle tego nie rozumiem. Czyli gdyby nie zachodziła konieczność uzyskania takiej legalizacji to co by się wtedy stało - ludzie by poumierali czy jak ? No nie rozumiem. Bądź łaskawa mnie to wytłumaczyć.

>>w tym kraju ludziom od kilkudziesięciu lat kładzie się do łbów komunizm
>Głupstwa piszesz. Nie masz pojęcia, co to jest komunizm.

Dobra, dobra, dawni członkowie PZPR do dzisiaj zajmują ważne stanowiska w Polsce. Dawni komunistyczni generałowie cieszą się splendorem medialnym, urzędników cały czas przybywa, kontrola państwowa z roku na rok się powiększa, podatki rosną, system emerytalny typowo socjalistyczny - w Polsce absolutnie nie ma komunizmu. Wystarczy zmienić ideologię, a posłuszny obywatel nawet nie zauważy że pomimo ładnych uśmiechów, nowej telewizji to jednak cały czas ten sam aparat państwa. Ty o tym nie wiesz i mnie to w ogóle nie dziwi, ale dla twojej informacji tzw. postępowi socjaliści już w latach trzydziestych ubiegłego wieku planowali by gospodarkę rynkową włączyć w obieg państwa socjalistycznego (choćby Oskar Lange o tym pisał). Innymi słowy dzisiejsze państwo jest spełnieniem marzeń postępowych socjalistów z pierwszej połowy ubiegłego wieku, no ale by takie rzeczy wiedzieć trzeba trochę książek przeczytać.
18-06-2011 09:40 
 Ocena 2 na 2
damiang (226 punktów)
> Czyli gdyby nie zachodziła konieczność uzyskania takiej legalizacji to co by się wtedy stało - ludzie by poumierali czy jak ? No nie rozumiem. Bądź łaskawa mnie to wytłumaczyć.

Łopatologicznie tłumacząc, ten aparat służy temu,żeby zapobiec zbieraniu pieniędzy na inny cel,niż się to publicznie przedstawia.
Chyba nie chciałbyś wrzucić 5 zł do puszki,która oklejona jest pięknymi hasłami o wspieraniu walki z malarią, a żeby później okazało się, że sfinansowano za to druk 4 egzemplarzy Gościa Niedzielnego. (Porównanie czysto przypadkowe, jeśli ktoś poczuł się urażony - przepraszam)
18-06-2011 09:56 
 Ocena-3 na 3
Jarek B. (426 punktów)
(zablokowany)
>Łopatologicznie tłumacząc, ten aparat służy temu,żeby zapobiec zbieraniu pieniędzy na inny cel,niż się to publicznie przedstawia.
>Chyba nie chciałbyś wrzucić 5 zł do puszki,która oklejona jest pięknymi hasłami o wspieraniu walki z malarią, a żeby później okazało się, że sfinansowano za to druk 4 egzemplarzy Gościa Niedzielnego.

Łopatologicznie tłumacząc to ja decyduje jak wydawać moje pieniądze (to znaczy tak by było na wolnym rynku) i ja ponoszę za to odpowiedzialność. Jeżeli ktoś jest tak głupi albo tak bogaty, że nie wie na co wydaje swoje własne pieniądze to nie jest to mój problem, a z całą pewnością nie powinien to być problem państwa. W komunizmie to państwo ludziom "pomaga" w wydawaniu pieniędzy. Myślę, że cierpisz na nieuleczalną chorobę i mentalności komunistycznej się już nigdy nie wyzbędziesz. Co jak mogę tobie napisać. Państwo "pomaga" nam oszczędzać nasze własne pieniądze w ZUS i póki co ja pracując od pięciu lat, odprowadzając przymusowe składki mam 0 złotych na koncie. Państwo również "pomaga" nam dbać o zdrowie, ale jak chce iść do lekarza państwowo to nie mogę bo kolejki za długie i wobec tego płacę dwa razy by uzyskać usługę medyczną. Państwo również "pomaga" uczyć nasze dzieci języków obcych, ale jakoś tak się dziwnie składa, że akurat ta młodzież, która pobiera lekcje prywatnie posiada lepsza kompetencję językową od tych co publicznie "uczą" się języków. Państwo w ogóle poprzez ogromny aparat urzędniczy "pomaga" nam dbać o nasze pieniądze, ale jakoś tak się dziwnie składa, cholera wie dlaczego, że ja nie biorąc kredytów jestem zadłużony kosztami państwa, które spłacam w różnych podatkach. Co ja bidny zrobiłbym bez tego anioła stróża.
18-06-2011 11:03 
 Ocena 3 na 3
damiang (226 punktów)

>Łopatologicznie tłumacząc to ja decyduje jak wydawać moje pieniądze (to znaczy tak by było na wolnym rynku) i ja ponoszę za to odpowiedzialność. Jeżeli ktoś jest tak głupi albo tak bogaty, że nie wie na co wydaje swoje własne pieniądze to nie jest to mój problem, a z całą pewnością nie powinien to być problem państwa.

Sprawdzasz za każdym razem formalności związane z fundacją która zajmuje się zbiórką pieniędzy? Przeglądasz sprawozdania finansowe, sprawdzasz istnienie w KRS, za każdym razem jak wrzucasz do puszki kilka złotych?
I głupota czy bogactwo nie ma tu nic do rzeczy.
Są odpowiednie organy powołane do tego,żeby pilnować legalności takich zbiórek,po to właśnie żeby masowo nie podawać się za kogoś innego i nie zbierać pieniędzy na inny cel, ale to już chyba pisałem. Szczerze mówiąc nie mam pomysłu jak jeszcze Ci to wytłumaczyć...

W takim razie po co w ogóle płacić podatki? Przecież Ty jesteś na tyle inteligentny i bogaty, że sam najlepiej wiesz co jest Ci potrzebne i na co wydasz swoje pieniądze.
Odwołajmy rząd, zaprowadźmy anarchię, pozostawmy tylko policję "żeby ludzie nie ginęli".
18-06-2011 13:13 
 Ocena-1 na 1
Jarek B. (426 punktów)
(zablokowany)
>Sprawdzasz za każdym razem formalności związane z fundacją która zajmuje się zbiórką pieniędzy? Przeglądasz sprawozdania finansowe, sprawdzasz istnienie w KRS, za każdym razem jak wrzucasz do puszki kilka złotych?

Nie sprawdzam bo nie mam takiej potrzeby.

>I głupota czy bogactwo nie ma tu nic do rzeczy.
>Są odpowiednie organy powołane do tego,żeby pilnować legalności takich zbiórek,po to właśnie żeby masowo nie podawać się za kogoś innego i nie zbierać pieniędzy na inny cel, ale to już chyba pisałem.

Mnie nie interesuje w najmniejszym stopniu co dany człowiek robi ze swoimi pieniędzmi bo ja wychodzę z założenia, że każdy człowiek powinien być bezpośrednio odpowiedzialny za czyny jakich jest autorem. Komunista zaś traktuje wszystkich ludzi jak inwalidów, których trzeba chronić przed nimi samymi oraz innymi ludźmi i do tego celu powołuje cały sztab urzędników. Komuniści odkąd pamiętam i ilekroć czytałem w różnych książkach zawsze interesowali się cudzymi pieniędzmi - tym w jaki sposób człowiek dysponuje własnością prywatną. Fakt, że dzisiaj mają inną ideologię w niczym nie zmienia istoty ruchu jakim jest komunizm. Komunizm, nazizm, menadżeryzm to w istocie to samo cholerstwo choć z inną ideologią. W przededniu wybuchu drugiej wojny światowej pisano wiele książek o tym zjawisku. Najśmieszniejsze jednakże jest to, że Ty jesteś święcie przekonany o tym, że państwo bierze od ludzi podatki by pilnować ich pieniędzy. Większego kabaretu nie da się już wymyślić. A jesteś w stanie przeliczyć ile pieniędzy przepada każdego roku na opłacanie tego typu bzdurnych instytucji urzędowych i ile byśmy zaoszczędzili nie pakując tyle pieniędzy w administrację ? Ja nigdy nie uwierzę, że urzędnik, który zawsze dysponuje cudzymi pieniędzmi będzie w obliczeniach staranny, rzetelny oraz uczciwy.

>W takim razie po co w ogóle płacić podatki? Przecież Ty jesteś na tyle inteligentny i bogaty, że sam najlepiej wiesz co jest Ci potrzebne i na co wydasz swoje pieniądze.
>Odwołajmy rząd, zaprowadźmy anarchię, pozostawmy tylko policję "żeby ludzie nie ginęli".

Uprawiasz demagogie bowiem na podstawie mojego stwierdzenia, że taka działalność państwa jest niepotrzebna sugerujesz, że takie myślenie prowadzi do anarchii oraz obalenia rządu w ogóle. Poczytaj trochę książek historycznych to się dowiesz kiedy i gdzie państwo mając jednocześnie o wiele mniejsze prerogatywy aniżeli obecnie potrafiło doskonale funkcjonować w kraju o prosperującej go
18-06-2011 14:02 
 Ocena 4 na 4
damiang (226 punktów)
>>Sprawdzasz za każdym razem formalności związane z fundacją która zajmuje się zbiórką pieniędzy? Przeglądasz sprawozdania finansowe, sprawdzasz istnienie w KRS, za każdym razem jak wrzucasz do puszki kilka złotych?
>Nie sprawdzam bo nie mam takiej potrzeby.
Aha,czyli nie interesuje Cię, czy Twoje pieniądze trafiły tam gdzie chciałeś?

>Najśmieszniejsze jednakże jest to, że Ty jesteś święcie przekonany o tym, że państwo bierze od ludzi podatki by pilnować ich pieniędzy. Większego kabaretu nie da się już wymyślić.
Nie, nie jestem przekonany o tym,że urzędnik ma pilnować moich pieniędzy. Ale jestem przekonany, człowiek kosztuje państwo , w postaci m.in. państwowej służy zdrowia, budowy dróg, opłacenia służb (policja,straż pożarna,cała reszta) itp. Przynajmniej powinno tak być z założenia, jak wychodzi w praktyce wiemy wszyscy.

>A jesteś w stanie przeliczyć ile pieniędzy przepada każdego roku na opłacanie tego typu bzdurnych instytucji urzędowych i ile byśmy zaoszczędzili nie pakując tyle pieniędzy w administrację ?
Polecam zapoznać się z niedawnym wyrokiem trybunału konstytucyjnego, nt cięć w administracji.

> Ja nigdy nie uwierzę, że urzędnik, który zawsze dysponuje cudzymi pieniędzmi będzie w obliczeniach staranny, rzetelny oraz uczciwy.
Masz na to jakieś dowody? Jeśli nie, zakrawa to o oszczerstwo, czy zniesławienie, jak kto woli.

Dla jasności, nie jestem zwolennikiem tego rządu,ani tej partii rządzącej.
Ponadto, twoje osobiste wycieczki zarówno pod adresem moim jak i moich poprzedników, są niepotrzebne.
18-06-2011 17:03 
 Ocena-2 na 2
Jarek B. (426 punktów)
(zablokowany)
>Aha,czyli nie interesuje Cię, czy Twoje pieniądze trafiły tam gdzie chciałeś?

Ja nie wiem jak u Ciebie, ale ja wiem na co wydaje swoje pieniądze, a urzędnik mi w tym tylko przeszkadza.

>> Ja nigdy nie uwierzę, że urzędnik, który zawsze dysponuje cudzymi pieniędzmi będzie w obliczeniach staranny, rzetelny oraz uczciwy.
>Masz na to jakieś dowody? Jeśli nie, zakrawa to o oszczerstwo, czy zniesławienie, jak kto woli.

Historia jest na to dowodem. Tam gdzie masz przedsiębiorstwo prywatne tam zyski najczęściej są większe aniżeli w przypadku przedsiębiorstwa państwowego. Wynika to z prostej zależności; po pierwsze o cudze pieniądze zawsze mniej się dba aniżeli o własne, a po drugie nie można niczego zaplanować ani obliczyć na skalę społeczną bowiem społeczeństwo składa się z różnych jednostek co daje nieskończoną ilość zmiennych.

>Ponadto, twoje osobiste wycieczki zarówno pod adresem moim jak i moich poprzedników, są niepotrzebne.

Ja mówię prawdę, a nie atakuje nikogo ad personam. Faktem jest, że Ty jak i Pani moderator nie znacie historii socjalizmu ani ruchów totalitarnych. W przeciwnym razie żaden z was nie dziwiłby się na porównanie komunizmu do systemu jaki panuje obecnie. Jak mówiłem literatura tłumacząca i wyjaśniająca dlaczego takie porównanie jest prawdziwe jest dość obszerna i dobrze spisana.
18-06-2011 17:38 
 Ocena 11 na 11
Meretseger (61860 punktów)

>Ja mówię prawdę
Ty mówisz zupełnie o czym innym, niż damiang i ja.
>Faktem jest, że Ty jak i Pani moderator nie znacie historii socjalizmu ani ruchów totalitarnych.
Faktem jest, że nie możesz mieć bladego pojęcia, co my znamy, a czego nie, zaś literatura jest różna. Ta Twoja niekoniecznie jest prawdziwa.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
19-06-2011 00:53 
 Ocena-1 na 1
Jarek B. (426 punktów)
(zablokowany)
>Ta Twoja niekoniecznie jest prawdziwa.

Co jest niekoniecznie prawdziwe ? Czyżby to, że niejaki H.G. Wells socjalista z zamiłowania snuł na początku ubiegłego wieku literackie wizje globalnego państwa łudząco podobnego do UE, które ochoczo popierali Fabianie ? A może nieprawdą jest debata jaka w ubiegłym wieku odbyła się między reprezentantami liberalizmu oraz socjalizmu na której to okazało się, że socjaliści uzasadniali swoje poglądy na gospodarkę korzystając z koncepcji liberalizmu i już wtedy podsuwali pomysły, że gospodarka prywatna zasadniczo może istnieć w państwie socjalistycznym, ale pod warunkiem, że obłoży się przedsiębiorstwa podatkami ? Socjalizm nigdy nie mutował tak jak i Marks nigdy nie twierdził, że nie jest marksistą ? Inteligencja angielska w ogóle nie wiedziała niczego stosownego w mechanizmach działania ZSRR i w ogóle nie chciała korzystać z ich wzorców, nieprawdaż ? To jest w ogóle niemożliwe by w dzisiejszej Polsce liczącej o kilkaset urzędników więcej aniżeli w czasach PRL cokolwiek jeszcze zostało z dawnego komunizmu. No nie ma siły.
18-06-2011 17:53 
 Ocena 4 na 4
i.czaplicka (5782 punktów)
Jak wytłumaczysz fakt. ze państwowe przedsiębiorstwo Danish Crown jest największe na świecie - należy do państewka wielkości polskiego województwa?
>
Jarek B. (426 punktów)
(zablokowany)
>Jak wytłumaczysz fakt. ze państwowe przedsiębiorstwo Danish Crown jest największe na świecie - należy do państewka wielkości polskiego województwa?

A jak wytłumaczysz fakt, że państwo opiekuńcze istnieje dzięki firmom prywatnym ?
18-06-2011 23:55 
 Ocena 2 na 2
i.czaplicka (5782 punktów)

>A jak wytłumaczysz fakt, że państwo opiekuńcze istnieje dzięki firmom prywatnym ?
Mówisz, dziecko, o Danii?
19-06-2011 00:09 
 Ocena-5 na 5
Jarek B. (426 punktów)
(zablokowany)
>>A jak wytłumaczysz fakt, że państwo opiekuńcze istnieje dzięki firmom prywatnym ?
>Mówisz, dziecko, o Danii?
>

Tak, babo, między innymi mam na myśli Danię.
19-06-2011 10:46 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
Minus za "babę". Za "kobietę" nie dostałbyś minusa. Na drugi raz myśl, co i jak piszesz.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Jarek B. (426 punktów)
(zablokowany)
>Minus za "babę". Za "kobietę" nie dostałbyś minusa. Na drugi raz myśl, co i jak piszesz.

Czy szanowna Pani naprawdę myśli, że minus albo plus robi mi jakąkolwiek różnice ? Jakbym chciał uzbierać od groma plusów to kadziłbym PO, SLD, pluł na kościół i chwalił lewaków. Wówczas bym był najpopularniejszym użytkownikiem tego portalu, a Pani by mnie chwaliła. Od czasu do czasu tutaj przychodzę by sprawdzić czy istnieje jednak lekarstwo na socjalizm i tyle. Jak się okazuje niektóre jednostki są tutaj nieuleczalne a przytaczanie na tym portalu literatury to rzucanie pereł przed wieprze.
19-06-2011 21:42 
 Ocena 1 na 1
i.czaplicka (5782 punktów)
Zachowałam się nieodpowiednio, przepraszam!!!

Odpowiedz napisze później, teraz nie mam czasu.
18-06-2011 23:56 
 Ocena 1 na 1
damiang (226 punktów)
>>Aha,czyli nie interesuje Cię, czy Twoje pieniądze trafiły tam gdzie chciałeś?
>Ja nie wiem jak u Ciebie, ale ja wiem na co wydaje swoje pieniądze, a urzędnik mi w tym tylko przeszkadza.

Jarku, z przykrością muszę stwierdzić, że chyba powtarzasz ten sam ogólnik. Dyskusję na ten temat z Tobą uważam za wyczerpaną. Nie mniej miło było mi Cię poznać.
19-06-2011 18:51 
 Ocena 2 na 2
Głąbiński (3538 punktów)
>... ja wiem na co wydaje swoje pieniądze, a urzędnik mi w tym tylko przeszkadza.
Twoje przekonanie o wspomnianej własnej wiedzy jest naiwne. Przykład: kupując w sklepie skąd masz przekonanie, że płacisz kwotę wynikającą z wartości towaru, ustaloną w wyniku wolnej konkurencji na rynku, a nie że dofinansowujesz paskarską zmowę producentów? Bez urzędu antymonopolowego opanowanie samowoli kombinatorów nie jest możliwe. Podobnie jest w przypadku zbiórek, podatków itd. Działania urzędników są dalekie od doskonałości, jednak bez nich mielibyśmy zupełny bałagan i bezprawie.

Stach M. G.
18-06-2011 17:38 
 Ocena 3 na 3
Arłukowicz (3162 punktów)
no ale by takie rzeczy wiedzieć trzeba trochę książek przeczytać.

Nie mogłem sobie odmówić dopowiedzenia za kolegę.
...no ale by takie rzeczy wiedzieć trzeba przeczytać te dwie właściwe pozycje. !
A nie samemu szukać pośród wielu opisujących to samo, w różny sposób i z różnych perspektyw ! Bo przecież takie postępowanie może prowadzić do tego, że wyrobisz sobie swój własny pogląd na daną kwestię, a nie - co jest dobre ( jako w jednej z książek pisali ) - przejmiesz ten właściwy.

pozdrawiam
18-06-2011 16:39 
 Ocena 3 na 3
Koraszewski (82900 punktów)
Zwalczajmy złe prawa, a nie stosowanie prawa. To, że tak trudno zrozumieć różnicę między wezwaniem do zmiany prawa, a wezwaniami do jego lekceważenia, to dowód, że Polak-katolik i homo sovieticus stanowią podwójny pancerz obronny, skutecznie chroniący przed rozumieniem co to takiego państwo prawa.
Matix (5786 punktów)
>Czy aby prywatny światopogląd sędziego nie powinien mieć żadnego wpływu na wydawane wyroki?

Ha, ha, ha. No właśnie.... temat na dłuższą dyskusję. Przynajmniej według mnie nie jest możliwe, aby światopogląd sędziego nie miał wpływu na jego decyzje. I to niezależnie od tego jaki to jest światopogląd.
damiang (226 punktów)
>Przynajmniej według mnie nie jest możliwe, aby światopogląd sędziego nie miał wpływu na jego decyzje. I to niezależnie od tego jaki to jest światopogląd.

Kiedyś czytałem taką dyskusję (zabijcie mnie, ale nie pamiętam źródła), na temat dostępu do zawodów prawniczych. Ograniczanie takowego dostępu osobom, które nie pochodzą z rodzin prawniczych, miało jakoby gwarantować genetyczne predyspozycje do etyki tego zawodu. Chyba wszyscy zgodzimy się z tym,że oddzielenie prywatnego światopoglądu, od obowiązującego prawa, jest w 100% główną zasadą etyki prawniczej.

Ciekaw jestem Państwa zdania na temat ograniczania dostępu do zawodów prawniczych , w świetle przytoczonego przeze mnie cytatu na początku tego wątku.
Głąbiński (3538 punktów)
Nie pojmuję sensu dyskusji wynikłej z pierwszego posta. Sędzina skazała Rydzyka, a przewidując (chyba wszyscy dobrze wiemy, skąd to przewidywanie?) wściekłą reakcję klerykałów, poinformowała, że ew. pomówienie jej o działanie mające na celu szkodzenie Kościołowi jest bezzasadne i to szczególnie w jej przypadku. By podkreślić bezsens spodziewanych zarzutów dodała, że autentyczna religijność nakazuje bezstronność, która w tym wypadku wymaga rozpatrzenia sprawy bez uwzględniania tego, czy podsądny jest kapłanem, czy ma jakieś zasługi itp. Dopatrywanie się w jej słowach sprzeczności, braku logiki, czy głoszenia zasad sprzecznych z prawem nie ma podstaw.
Można ew. twierdzić, że jej wyjaśnienia mogą posłużyć jako precedens do zakwestionowania podobnego wyroku, który - być może - w przyszłości wyda sędzia znany jako osoba areligijna. Jest to jednak kazus istniejący niezależnie od omawianego wyjaśnienia sędziny. We wszystkich krajach, od dawna jest wiadome, że należy unikać sytuacji, w której osobiste przekonania, czy powiązania rodzinne, narodowościowe itp. sędziego mogą nasuwać choćby najbardziej nieprawdopodobne podejrzenie stronniczości.

Stach M. G.
DEMONICON (4893 punktów)
Sędzia powinien być neutralny, bezstronność nie jest wystarczająca. Muzułmanin będzie bezstronny w konflikcie między katolikiem i buddystą.
Równe prawo dla wszystkich.
Czy aptekarka katoliczka może sprzedawać środki antykoncepcyjne? Czy lekarz Świadek Jehowy może dokonywać transfuzji krwi pacjentowi?

Popieranie poniższej postawy:
ateistaa.b(*)li-dlaczego-ka,2,ID424264284,n
pozwoli sędziemu być sprawiedliwym?

Pozdrawiam

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365