Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kastracja co o tym sądzicie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
06-11-2019 16:31desperat (2 punktów)Kastracja co o tym sądzicie
Ocena 1 na 1
Witam wszystkich. Jestem tu nowy, więc przepraszam za jakieś błędy.

Ten temat NIE jest trollem. Mówię całkiem poważnie, jeśli masz napisać, że to troll albo podpucha to odpuść sobie, to poważny temat.

Zacznijmy od tego, że mam 19 lat. Mieszkam na wsi, większość czasu siedzę w domu, nie mam zbyt wielu kolegów, a dziewczyny widziałem tylko w internecie. Od kilku lat ciągle się masturbuje i oglądam pornografie, która robi się nie wystarczająca. Od lat marzę by mieć seks, coś co dla innych jest codziennością dla mnie jest marzeniem. Bardzo źle się czuję, że nie jestem wystarczający aby mieć seks. Nie chodzi o to, że jestem leniwy, bo jestem chudy, nawet lekko wysportowany, mam czyste ubrania, myje się itp. problem jest moja nieatrakcyjna twarz. Mam wielkie zakola, pryszcze (dermatolog nic nie może, byłem u nie jednego wciąż to samo, taka natura), duże czoło, słabo widoczną linie szczęki no ogółem porażka.

Brak kobiet spowodował narastającą frustrację, mając 15 lat byłem całkiem normalny (poza brakiem kontaktów z dziewczynami), a potem stopniowo zacząłem wsiąkać w nienawiść do kobiet, mizogiznzm, ideologie redpill,blackpill,mgtow,incele itp. ogółem bardzo toksyczne poglądy. W wielu rozmowach podkreślam jak bardzo nienawidzę kobiet.

Chodzę raz na dwa miesiące (szkoda kasy żeby częśćiej) do psychoterapuety też seskuologa, ale ten mowi głupoty w stylu ze jeszcze sobie kogos znajde, mam duzo czasu, to nic zlego byc prawiczkiem w tym wieku itp. Kompletnie nie rozumie i mysli ze mnie splawi takimi tekstami.

Zrobił się też u mnie fetysz nastolatek, tylko takie oglądam (czasem jakieś dziwne porno też). Chcialbym takiej 15nastki, starsze mnie juz nie interesuja. Mlodsze nie moga byc bo prawo zabrania, ale nie powiem tez mnie jarają i wstydzę się tego.

Pochodzę z rodziny katolickiej, mocno konserwatywnej gdzie nie było mowy o tym żeby miec dziewczyne, a teraz wymuszają na mnie presje, zresztą widzę jak mnie traktują - jak nieudacznika. Kiedyś miałem ostre wyrzuty sumienia ze ogladam porno i sie masturbuje, nie wiedzialem jak sobie radzic z popedem, nawet czytalem w internecie zeby wkladac jajka do bardzo cieplej wody ze to pomoze, nawet tak robilem. Teraz z biegem czasu widze ze bylo cos ze mna nie tak juz.

Od pewnego czasu zastanawiam się nad kastracją, nie widzę sensu w dalszym frustrowaniu się brakiem seksu a tak mógłbym skupić się na tym co ważniejsze pracy i przyjemnościach. Świat byłby lepszy bez seksu, te zwierzęce instynkty robią same szkody. Wiem ze trzeba bedzie przyjmowac hormony po tym, ale fakt ze juz wiecej nie musialbym myslec o seksie jest dla mnie bardzo przyjemny. Bo skoro nie moge czegos miec to lepiej o tym zapomniec. W polsce kastracja jest nielegalna ale za kase sie da zalatwic prawda?

I nie mowcie o prostytutce, rodzina mi tego nie wybaczy, ja sam tez nie chcialbym czegos takiego przeżyć, tylko miłość, żadne tam płacenie za seks. Czułbym się jeszcze gorzej, bo seks trzeba zdobywać, trzeba się tak naharować, że to coś znaczy, a takie płacenie to nie to co mi chodzi.

Czego oczekuje, sam nie wiem. Jestem zagubiony, tak ogólnie w życiu mi się układa, ale problemy z płcia przeciwna mam od zawsze. Gdyby tylko w zyciu nie istnialo cos takiego jak kobiety to moglbym sie miec za osobe spelnioną.

Zapraszam do dyskusji
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Duch Prawdy (14790 punktów)
>jestem chudy, nawet lekko wysportowany, mam czyste ubrania, myje się itp. problem jest moja nieatrakcyjna twarz. Mam wielkie zakola, pryszcze (dermatolog nic nie może, byłem u nie jednego wciąż to samo, taka natura), duże czoło, słabo widoczną linie szczęki no ogółem porażka.
Wklej zdjęcie, zobaczymy.

człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
07-11-2019 18:09 
 Ocena 1 na 1
mull (132 punktów)
(zablokowany)
Przykro mi, ale nie mogę tego zrobić. Gdyby to wyszło z całą pewnością nie przysporzyło by mi to niczego dobrego. Nie wiem czemu nie chcesz uwierzyć, że niektórzy nie są piękni.

Nigdy nie było czegoś takiego, że się uśmiechnąłem do jakiejś dziewczyny a ona odwzajemniła, albo była by mną zainteresowana. Często patrzę im w oczy, a one mnie ignorują. Niestety, kiedy nie można pokazać wnętrza to nie da się jej zauroczyć.

Ja tu zresztą nie przyszedłem mówić,nie dlaczego nie mogę znaleźć nikogo tylko czy pozbycie się zwierzęcych instynktów pomoże.
07-11-2019 18:48 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14790 punktów)
>Często patrzę im w oczy, a one mnie ignorują.
"dziewczyny widziałem tylko w internecie."
i wszystko jasne...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
07-11-2019 19:18 
 Ocena 1 na 1
mull (132 punktów)
(zablokowany)
>>Często patrzę im w oczy, a one mnie ignorują.
> "dziewczyny widziałem tylko w internecie."
>i wszystko jasne...
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

>
Kobiety przechodzące na ulicy widuje, ale mam na myśli kobiety w innych sytuacjach także tych intymnych. Tu się nie ma z czego śmiać to jest moja osobista tragedia
08-11-2019 05:45 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14790 punktów)
>to jest moja osobista tragedia
to jest twoja komedia, jak ci jaja urwie będzie tragedia

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
08-11-2019 06:50 
 Ocena 1 na 1
mull (132 punktów)
(zablokowany)
>>to jest moja osobista tragedia
>to jest twoja komedia, jak ci jaja urwie będzie tragedia
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

Widzę, że nie mam co liczyć na poważną dyskusje z tobą.
Duch Prawdy (14790 punktów)
>>>to jest moja osobista tragedia
>>to jest twoja komedia, jak ci jaja urwie będzie tragedia
>Widzę, że nie mam co liczyć na poważną dyskusje z tobą.
Dlaczego, jak dorośniesz i spoważniejesz...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
08-11-2019 15:36 
 Ocena 1 na 1
mull (132 punktów)
(zablokowany)
>>>>to jest moja osobista tragedia
>>>to jest twoja komedia, jak ci jaja urwie będzie tragedia
>>Widzę, że nie mam co liczyć na poważną dyskusje z tobą.
>Dlaczego, jak dorośniesz i spoważniejesz...
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

To nie jest miejsce dla troli, żegam!
Duch Prawdy (14790 punktów)
>troli, żegam
trolli, żegnam

człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
PoProstuBogdan (447 punktów)
>Nie wiem czemu nie chcesz uwierzyć, że niektórzy nie są piękni.
>Nigdy nie było czegoś takiego, że się uśmiechnąłem do jakiejś dziewczyny a ona odwzajemniła, albo była by mną zainteresowana. Często patrzę im w oczy, a one mnie ignorują. Niestety, kiedy nie można pokazać wnętrza to nie da się jej zauroczyć.

Tutaj jeszcze nie ma tragedii. Do mnie same się uśmiechają. Często widzę ich nieśmiałość. Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie, że najczęściej robią tak dziewczyny, które są w związkach wyglądających na szczęśliwe i stabilne, a tak naprawdę są przewidywalne i nudne. Podryw na początku jest bardzo prosty, ale chociaż nie jestem płytkim chamem, nie umiem zatrzymać kobiety na dłużej. Moi rówieśnicy mają dzieci, a ja nigdy nie byłem w związku i raczej już nie będę. Masz 19 lat więc jesteś w wieku, w którym nie powinieneś szykować się na samotne życie.
08-11-2019 06:53 
 Ocena 1 na 1
mull (132 punktów)
(zablokowany)
>Tutaj jeszcze nie ma tragedii. Do mnie same się uśmiechają. Często widzę ich nieśmiałość. Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie, że najczęściej robią tak dziewczyny, które są w związkach wyglądających na szczęśliwe i stabilne, a tak naprawdę są przewidywalne i nudne. Podryw na początku jest bardzo prosty, ale chociaż nie jestem płytkim chamem, nie umiem zatrzymać kobiety na dłużej. Moi rówieśnicy mają dzieci, a ja nigdy nie byłem w związku i raczej już nie będę. Masz 19 lat więc jesteś w wieku, w którym nie powinieneś szykować się na samotne życie.
Ale za to prawie pewne jest to, że nie dostanę nastolatki, takie wolą młodszych, przystojniejszych, bogatszych poza tym ja nie mogę czekać bo już mi odwala i przez to na przykład wpadłem w uzależnienie od porno którego nie mogę powstrzymać.
PoProstuBogdan (447 punktów)
>Ale za to prawie pewne jest to, że nie dostanę nastolatki, takie wolą młodszych, przystojniejszych, bogatszych poza tym ja nie mogę czekać bo już mi odwala i przez to na przykład wpadłem w uzależnienie od porno którego nie mogę powstrzymać.

Możesz powstrzymać. Widzę, że rzeczywiście ci to szkodzi, więc najlepiej zacznij od jutra. Nie dostaniesz nastolatki, bo zamiast działać ty wolisz snuć teorie na temat tego co woli taki typ dziewczyn, że te są takie, a tamte takie, a nie sprawdzałeś. Przestań ulegać takim myślom i zlikwiduj przypuszczenia, wymówki i myślenie o tym co będzie jeśli stanie się to lub tamto.
08-11-2019 15:41 
 Ocena 1 na 1
mull (132 punktów)
(zablokowany)
>>Ale za to prawie pewne jest to, że nie dostanę nastolatki, takie wolą młodszych, przystojniejszych, bogatszych poza tym ja nie mogę czekać bo już mi odwala i przez to na przykład wpadłem w uzależnienie od porno którego nie mogę powstrzymać.
>Możesz powstrzymać. Widzę, że rzeczywiście ci to szkodzi, więc najlepiej zacznij od jutra. Nie dostaniesz nastolatki, bo zamiast działać ty wolisz snuć teorie na temat tego co woli taki typ dziewczyn, że te są takie, a tamte takie, a nie sprawdzałeś. Przestań ulegać takim myślom i zlikwiduj przypuszczenia, wymówki i myślenie o tym co będzie jeśli stanie się to lub tamto.
Tyle, że to nie moje wymysły, wiele ludzi tak sądzi, jest cała ideologia redpill, to nie jest mój wymysł tylko i wyłącznie, tysiące ludzi uważa podobnie jak ja. Coś jak kościół katolicki.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Gdyby tylko w zyciu nie istnialo cos takiego jak kobiety to moglbym sie miec za osobe spelnioną.
>Zapraszam do dyskusji
A kogo takie coś jak desperat zaprasza do dyskusji, tylko podobnych sobie desperatów, czy "takie coś jak kobiety" również?


Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
07-11-2019 18:11 
 Ocena 1 na 1
mull (132 punktów)
(zablokowany)
>>Gdyby tylko w zyciu nie istnialo cos takiego jak kobiety to moglbym sie miec za osobe spelnioną.
>>Zapraszam do dyskusji
>A kogo takie coś jak desperat zaprasza do dyskusji, tylko podobnych sobie desperatów, czy "takie coś jak kobiety" również?
>
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.

>
Wszystkich, kobiet raczej nienawidzę, ale z racji, że przekrój wiekowy tego forum to 40+ to podejrzewam, że jesteś z tych kobiet starej daty, które nawet szanuje. Zresztą kobiet nienawidzę, ale trzymam to tylko wewnątrz, nie krzywdzę ludzi.
PoProstuBogdan (447 punktów)
>A kogo takie coś jak desperat zaprasza do dyskusji, tylko podobnych sobie desperatów, czy "takie coś jak kobiety" również?

Ty z nim lepiej nie dyskutuj bo już całkiem go poryjesz. Ja go ponaprawiam, a ty przyjdź za tydzień ocenić czy dobrze to posklejałem Zresztą ciebie nie da się poderwać. Jesteś zbyt trudna nawet dla mnie bo za bardzo opanowałaś retorykę
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>A kogo takie coś jak desperat zaprasza do dyskusji, tylko podobnych sobie desperatów, czy "takie coś jak kobiety" również?
>Ty z nim lepiej nie dyskutuj bo już całkiem go poryjesz.
E tam, zmienił nick i jakoś dał radę.


Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
PoProstuBogdan (447 punktów)
Teraz dał, ale jak wejdziesz z nim w dyskusję to szybko wymięknie
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Teraz dał, ale jak wejdziesz z nim w dyskusję to szybko wymięknie
Nie wejdę, tak mi odpowiedział, że nie mam się z czym spierać.

Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
08-11-2019 06:55 
 Ocena 1 na 1
mull (132 punktów)
(zablokowany)
>Teraz dał, ale jak wejdziesz z nim w dyskusję to szybko wymięknie
to wyzwanie? mogę podać niezliczone badanie potwierdzające prawdę o kobietach. typowa kobieta będzie robić uniki, manipulować, czasem kłamać ale fakty są faktami.
Kulmin (4007 punktów)
Szmal otwiera każde drzwi. Musisz postawić sobie cel bycia bogatym człowiekiem i do niego dążyć. Bogactwo Cię uratuje.

W każdym razie na pewno MUSISZ przestać oglądać porno, bo porno w wyjątkowo paskudny sposób degeneruje mózg, a konkretnie układ dopaminergiczny, odpowiedzialny za poczucie szczęścia, przyjemności i motywacje.
Karmisz mózg zbyt dużą i nie naturalną ilością intensywnych bodźców o podłożu seksualnym, przez co wytwarza on duże ilości dopaminy. To prowadzi do uzależnienia, a jesteś już uzależniony, a to prosta droga do degeneracji - w efekcie: braku motywacji, braku chęci do zmian, do działania, niezadowolenia z codziennych, drobiazgowych przyjemności, totalnego rozstrojenia, a nawet niszczenia zdolności społecznych itp itd.
07-11-2019 18:16 
 Ocena 1 na 1
mull (132 punktów)
(zablokowany)
>Szmal otwiera każde drzwi. Musisz postawić sobie cel bycia bogatym człowiekiem i do niego dążyć. Bogactwo Cię uratuje.
Myślałem nad tym, ale prawda jest taka, że to nie będzie obopólna miłość. Ona będzie lecieć na kasę, prawdopodobnie gdybym założył rodzinę to rozwiodła by się i zażądała alimentów a ja bym został sam znowu. To strasznie przygnębiające myśl, że chodzi tylko o kasę, dlatego nie mógłbym z prostytutką.
Pisałem też, że kręcą mnie najmłodsze dziewczyny, a takie raczej się nie spotykają z osobami 30/40+ za kasę.

>W każdym razie na pewno MUSISZ przestać oglądać porno, bo porno w wyjątkowo paskudny sposób degeneruje mózg, a konkretnie układ dopaminergiczny, odpowiedzialny za poczucie szczęścia, przyjemności i motywacje.
To wiem, właściwie to już mam oznaki uzależnienia, nigdy nie sądziłem że mnie się to przytrafi, ale tak. Jestem uzależniony i to jest silniejsze ode mnie. Problem w tym, że nie mam gdzie upuścić tej energii, wystarczy, że na ulicy widzę te wszystkie pięknie dziewczyny i już pierwsze co to chcę do domu i do porno. Próbowałem nawet na terapii z tym być, ale udało mi się jak na razie tylko ograniczyć.

>Karmisz mózg zbyt dużą i nie naturalną ilością intensywnych bodźców o podłożu seksualnym, przez co wytwarza on duże ilości dopaminy. To prowadzi do uzależnienia, a jesteś już uzależniony, a to prosta droga do degeneracji - w efekcie: braku motywacji, braku chęci do zmian, do działania, niezadowolenia z codziennych, drobiazgowych przyjemności, totalnego rozstrojenia, a nawet niszczenia zdolności społecznych itp itd.
Doskonale to wiem, aż sam się dziwie, że po tylu latach naprawdę dużej ilości porno nadal mam motywacje do różnych rzeczy.
07-11-2019 19:49 
 Ocena 1 na 1
Kulmin (4007 punktów)
>>Szmal otwiera każde drzwi. Musisz postawić sobie cel bycia bogatym człowiekiem i do niego dążyć. Bogactwo Cię uratuje.
>Myślałem nad tym, ale prawda jest taka, że to nie będzie obopólna miłość. Ona będzie lecieć na kasę, prawdopodobnie gdybym założył rodzinę to rozwiodła by się i zażądała alimentów a ja bym został sam znowu. To strasznie przygnębiające myśl, że chodzi tylko o kasę, dlatego nie mógłbym z prostytutką.

Niekoniecznie. Duży szmal u faceta to coś więcej niż duży i przepiękny ogon u pawia. Podłoże relacji damsko-męskich jest oczywiście ewolucyjne. Facet który jest w stanie zarobić dużo szmalu to dla kobiety oznaka bezpieczeństwa, stabilizacji, gwarancji porządnej opieki i wykształcenia dla dzieci.
Samica człowieka, póki młoda, kieruje się innymi czynnikami przy doborze samca, niż samica dojrzała. Za młodu hormony decydują.
Nie bez przyczyny panuje w kulturze motyw kobiety która porzuca przystojnego, charyzmatycznego faceta-artystę, hulajduszę i pieniacza na rzecz faceta spokojnego, ułożonego, przedsiębiorczego i majętnego.

>To wiem, właściwie to już mam oznaki uzależnienia, nigdy nie sądziłem że mnie się to przytrafi, ale tak. Jestem uzależniony i to jest silniejsze ode mnie. Problem w tym, że nie mam gdzie upuścić tej energii, wystarczy, że na ulicy widzę te wszystkie pięknie dziewczyny i już pierwsze co to chcę do domu i do porno. Próbowałem nawet na terapii z tym być, ale udało mi się jak na razie tylko ograniczyć.

To bardzo dobrze, że jesteś tego świadomy. To już jest jakiś punk wyjścia. Z pornografią musisz wygrać.

>Doskonale to wiem, aż sam się dziwie, że po tylu latach naprawdę dużej ilości porno nadal mam motywacje do różnych rzeczy.

W tym wieku organizm mężczyzny produkuje ogromne ilości testosteronu, który dodaje tzw wigoru i motywacji, więc w sumie nic dziwnego. Ale z czasem poziom testosteronu spada, a ciągłe oglądanie porno tylko przyśpieszy regres.

A co do samego pomysłu na kastrację - odradzam. To jest trwałe okaleczenie - być może obecnie wydaje Ci się to dobrym pomysłem, bo rozwiązuje jeden problem, ale za 10 lat może być przyczyną o wiele gorszych, bo możesz zdobyć partnerkę która będzie chciała mieć dzieci i wtedy co?
07-11-2019 20:04 
 Ocena 1 na 1
mull (132 punktów)
(zablokowany)
>>>Szmal otwiera każde drzwi. Musisz postawić sobie cel bycia bogatym człowiekiem i do niego dążyć. Bogactwo Cię uratuje.
>>Myślałem nad tym, ale prawda jest taka, że to nie będzie obopólna miłość. Ona będzie lecieć na kasę, prawdopodobnie gdybym założył rodzinę to rozwiodła by się i zażądała alimentów a ja bym został sam znowu. To strasznie przygnębiające myśl, że chodzi tylko o kasę, dlatego nie mógłbym z prostytutką.
>Niekoniecznie. Duży szmal u faceta to coś więcej niż duży i przepiękny ogon u pawia. Podłoże relacji damsko-męskich jest oczywiście ewolucyjne. Facet który jest w stanie zarobić dużo szmalu to dla kobiety oznaka bezpieczeństwa, stabilizacji, gwarancji porządnej opieki i wykształcenia dla dzieci.
Czyli wybiera rozumem, logiką a nie emocjami, nie kocha lecz znajduje bezpieczną przyszłość u boku frajera który będzie na nią łożył. Ja bym nie mógł znieść faktu, że od 15 roku życia pier... się, chlała, chodziła na imprezy a potem w wieku 30lat nagle szuka ułożonego męża, chłopaka który od najmłodszych lat pracował na swój sukces i nie korzystał z zycia bo był odrzucany. Czułbym się bardzo, ale to bardzo oszukany i niesprawiedliwość życia nie dawałaby mi spać.

>Samica człowieka, póki młoda, kieruje się innymi czynnikami przy doborze samca, niż samica dojrzała. Za młodu hormony decydują.
No właśnie za młodu gdy są piękne i mogą wybierać to kochają naprawdę, wybierają tych charyzmatycznych przywódców którzy są przystojni jak hoolywoodzcy aktorzy. A ja jak mówiłem też bym chciał młodą.

>Nie bez przyczyny panuje w kulturze motyw kobiety która porzuca przystojnego, charyzmatycznego faceta-artystę, hulajduszę i pieniacza na rzecz faceta spokojnego, ułożonego, przedsiębiorczego i majętnego.
Czyli porzuca tego samca który ją podnieca i sprawia radość na tego frajera który będzie na nią łożył kasę i wiecznie pracował żeby zaspokoić jej pragnienia. Serce mi się kraje na tę niesprawiedliwość, jak mężczyzni jeden po drugim padają ofiarą tej gry kobiecej którym chodzi aby najpierw się wybawić a potem "hehe szukam spokojnego mężczyzny najlepiej bogatego z własną firmą który wychowa moje dzieci". Uch! Aż się zagotowałem!

>>To wiem, właściwie to już mam oznaki uzależnienia, nigdy nie sądziłem że mnie się to przytrafi, ale tak. Jestem uzależniony i to jest silniejsze ode mnie. Problem w tym, że nie mam gdzie upuścić tej energii, wystarczy, że na ulicy widzę te wszystkie pięknie dziewczyny i już pierwsze co to chcę do domu i do porno. Próbowałem nawet na terapii z tym być, ale udało mi się jak na razie tylko ograniczyć.
>To bardzo dobrze, że jesteś tego świadomy. To już jest jakiś punk wyjścia. Z pornografią musisz wygrać.
Tak, bez względu na wszystko muszę walczyć, to mnie niszczy.
>>Doskonale to wiem, aż sam się dziwie, że po tylu latach naprawdę dużej ilości porno nadal mam motywacje do różnych rzeczy.
>W tym wieku organizm mężczyzny produkuje ogromne ilości testosteronu, który dodaje tzw wigoru i motywacji, więc w sumie nic dziwnego. Ale z czasem poziom testosteronu spada, a ciągłe oglądanie porno tylko przyśpieszy regres.
Tego się właśnie obawiam.
>A co do samego pomysłu na kastrację - odradzam. To jest trwałe okaleczenie - być może obecnie wydaje Ci się to dobrym pomysłem, bo rozwiązuje jeden problem, ale za 10 lat może być przyczyną o wiele gorszych, bo możesz zdobyć partnerkę która będzie chciała mieć dzieci i wtedy co?
Jeśli będę wykastrowany to przecież nie będę miał potrzeby mienia partnerki ani dzieci i problem z głowy, to tak jakby nie istniała nigdy heroina. Dla mnie ona nie istnieje widzę ją tylko czasem w filmach, ale nie zastanawiam się codzień "hmm a może by sobie jednego strzała hery dać... "
Gdybym mógł tak samo nie myśleć o seksie jak o narkotykach to byłbym o wiele szczęśliwszy, nawet mimo, że spotykałbym ludzi którzy są w związkach (biorą narkotyki) to nie rozumiałbym ich i sam bym nie potrzebował partnerki (narkotyków).
Czy moje porównanie kobiet do narkotyków ci przemiawia i rozumiesz czemu kastracja wydaje się lekiem na całe zło?
Kulmin (4007 punktów)
>Czyli wybiera rozumem, logiką a nie emocjami, nie kocha lecz znajduje bezpieczną przyszłość u boku frajera który będzie na nią łożył. Ja bym nie mógł znieść faktu, że od 15 roku życia pier... się, chlała, chodziła na imprezy a potem w wieku 30lat nagle szuka ułożonego męża, chłopaka który od najmłodszych lat pracował na swój sukces i nie korzystał z zycia bo był odrzucany. Czułbym się bardzo, ale to bardzo oszukany i niesprawiedliwość życia nie dawałaby mi spać.
>No właśnie za młodu gdy są piękne i mogą wybierać to kochają naprawdę, wybierają tych charyzmatycznych przywódców którzy są przystojni jak hoolywoodzcy aktorzy. A ja jak mówiłem też bym chciał młodą.
>Czyli porzuca tego samca który ją podnieca i sprawia radość na tego frajera który będzie na nią łożył kasę i wiecznie pracował żeby zaspokoić jej pragnienia. Serce mi się kraje na tę niesprawiedliwość, jak mężczyzni jeden po drugim padają ofiarą tej gry kobiecej którym chodzi aby najpierw się wybawić a potem "hehe szukam spokojnego mężczyzny najlepiej bogatego z własną firmą który wychowa moje dzieci". Uch! Aż się zagotowałem!

Posłużyłem się oczywiście pewnymi generalizacjami.

No wiesz, nikt przed narodzinami nie podpisywał żadnych gwarancji, a na świecie raczej nie ciążą żadne boskie dyrektywy wymuszające sprawiedliwość. Taki już jest świat.

>>A co do samego pomysłu na kastrację - odradzam. To jest trwałe okaleczenie - być może obecnie wydaje Ci się to dobrym pomysłem, bo rozwiązuje jeden problem, ale za 10 lat może być przyczyną o wiele gorszych, bo możesz zdobyć partnerkę która będzie chciała mieć dzieci i wtedy co?
>Jeśli będę wykastrowany to przecież nie będę miał potrzeby mienia partnerki ani dzieci i problem z głowy, to tak jakby nie istniała nigdy heroina. Dla mnie ona nie istnieje widzę ją tylko czasem w filmach, ale nie zastanawiam się codzień "hmm a może by sobie jednego strzała hery dać... "
>Gdybym mógł tak samo nie myśleć o seksie jak o narkotykach to byłbym o wiele szczęśliwszy, nawet mimo, że spotykałbym ludzi którzy są w związkach (biorą narkotyki) to nie rozumiałbym ich i sam bym nie potrzebował partnerki (narkotyków).
>Czy moje porównanie kobiet do narkotyków ci przemiawia i rozumiesz czemu kastracja wydaje się lekiem na całe zło?

Ok, teraz Cię lepiej rozumiem, ale w tym miejscu staję się całkowicie niekompetentny, bo nic więcej nie wiem o skutkach kastracji. Musisz dopytać się dyskretnie kogoś kto się zna.
Jeśli sądzisz, że będziesz szczęśliwszy jako kastrat i będziesz tak twierdzić nawet po rozważeniu wszelkich za i przeciw to to zrób.
08-11-2019 07:22 
 Ocena 1 na 1
mull (132 punktów)
(zablokowany)
>Posłużyłem się oczywiście pewnymi generalizacjami.
W tym wypadku prowadzą do błędnych wniosków. Trzeba napisać wprost, kiedy kobieta ma władzę to bierze kogo chce, prawdziwego alfe, kiedy potrzebuje rodziny bierze samca beta, który będzie wychowywał jej potomka.
>No wiesz, nikt przed narodzinami nie podpisywał żadnych gwarancji, a na świecie raczej nie ciążą żadne boskie dyrektywy wymuszające sprawiedliwość. Taki już jest świat.
Jak żyć w takim razie?

>Ok, teraz Cię lepiej rozumiem, ale w tym miejscu staję się całkowicie niekompetentny, bo nic więcej nie wiem o skutkach kastracji. Musisz dopytać się dyskretnie kogoś kto się zna.
Cieszę się, że moje porównanie dało do myślenia.
>Jeśli sądzisz, że będziesz szczęśliwszy jako kastrat i będziesz tak twierdzić nawet po rozważeniu wszelkich za i przeciw to to zrób.
Nigdy nie wiem, nie wiem jak to działa bo mało osób tak robi (zupełnie nie wiem czemu, przecież niektórzy nie mają już szansy na seks).
PoProstuBogdan (447 punktów)
>Czyli wybiera rozumem, logiką a nie emocjami, nie kocha lecz znajduje bezpieczną przyszłość u boku frajera który będzie na nią łożył. Ja bym nie mógł znieść faktu, że od 15 roku życia pier... się, chlała, chodziła na imprezy a potem w wieku 30lat nagle szuka ułożonego męża, chłopaka który od najmłodszych lat pracował na swój sukces i nie korzystał z zycia bo był odrzucany. Czułbym się bardzo, ale to bardzo oszukany i niesprawiedliwość życia nie dawałaby mi spać.

Rzeczywistość tak nie wygląda. Odrzucany 30 latek to raczej przegryw, który nad niczym nie pracował, bo nie miał motywacji, albo rozwijał swoją pasję, która była dla niego ważna, ale nie potrafi rozmawiać z kobietami i tworzyć z nimi relacji. Nie wszystkie kobiety chleją do 30 żeby potem szukać ułożonego męża. Znam wręcz zupełnie inne historie kobiet, które kochają patusów.

>>Samica człowieka, póki młoda, kieruje się innymi czynnikami przy doborze samca, niż samica dojrzała. Za młodu hormony decydują.
>No właśnie za młodu gdy są piękne i mogą wybierać to kochają naprawdę, wybierają tych charyzmatycznych przywódców którzy są przystojni jak hoolywoodzcy aktorzy. A ja jak mówiłem też bym chciał młodą.

To jest płytkie, ale rozumiem. Musi minąć trochę czasu i sam się nie spodziewasz jak ci się odmieni. Za młodu gdy są piękne? Największą frajdę sprawia okres kiedy zaczynasz się jarać tymi, które mają nieklasyczną urodę, ale dostrzegasz w nich piękno, którego wcześniej byś nie dostrzegł. Gdyby te młode i piękne zrobiły ci kilka razy loda w kiblu za... nieważne i gadałyby ci głupoty, to szybko nabrałbyś obrzydzenia i zacząłbyś latać za tymi, które są tak pięknie zwykłe i jest z nimi o czym porozmawiać.

>Czyli porzuca tego samca który ją podnieca i sprawia radość na tego frajera który będzie na nią łożył kasę i wiecznie pracował żeby zaspokoić jej pragnienia. Serce mi się kraje na tę niesprawiedliwość, jak mężczyzni jeden po drugim padają ofiarą tej gry kobiecej którym chodzi aby najpierw się wybawić a potem "hehe szukam spokojnego mężczyzny najlepiej bogatego z własną firmą który wychowa moje dzieci". Uch! Aż się zagotowałem!

To są internetowe opowieści. W rzeczywistości takie sytuacje są rzadkością, ale szmat nie brakuje. To wtedy takie podejście jest odpowiednie: www.youtube.com/watch?v=bAG_knmmHVg

>>W tym wieku organizm mężczyzny produkuje ogromne ilości testosteronu, który dodaje tzw wigoru i motywacji, więc w sumie nic dziwnego. Ale z czasem poziom testosteronu spada, a ciągłe oglądanie porno tylko przyśpieszy regres.
>Tego się właśnie obawiam.

Nie myśl o tym, to nic się nie stanie.

>Czy moje porównanie kobiet do narkotyków ci przemiawia i rozumiesz czemu kastracja wydaje się lekiem na całe zło?

To porównanie jest złe, bo to nie jest tak, że ci przejdzie. Zaczniesz mieć ochotę na cięższe rzeczy, a już lepiej mieć to co ty niż być uzależnionym od narkotyków.
08-11-2019 07:29 
 Ocena 1 na 1
mull (132 punktów)
(zablokowany)
>[...]Odrzucany 30 latek to raczej przegryw[...] Nie wszystkie kobiety chleją do 30 żeby potem szukać ułożonego męża. Znam wręcz zupełnie inne historie kobiet, które kochają patusów.
Jak na razie to przegrywem nie jestem, mam swoje sukcesy, ale są one w innych dziedzinach życia (hobby) więc to się nie liczy. Kobiety zawsze będą kochać alfy pozytywne(np. bogatych polityków) albo negatywne(np. bossa mafii).

>To jest płytkie, ale rozumiem. Musi minąć trochę czasu i sam się nie spodziewasz jak ci się odmieni.
I tu cie mam! Założyłem wątek tu, ponieważ w chyba 2017 pisał tu jeden 30latek który pomimo seksu powiedział, że nadal podobają mu się tylko nastolatki i nie ma już dla niego szczęścia w życiu nawet pomimo bogactwa, piękny to był temat.

>Za młodu gdy są piękne? Największą frajdę sprawia okres kiedy zaczynasz się jarać tymi, które mają nieklasyczną urodę, ale dostrzegasz w nich piękno, którego wcześniej byś nie dostrzegł.
Może tak będzie, ale może być też tak jak z tym 30 latkiem co powiedziałem.

>Gdyby te młode i piękne zrobiły ci kilka razy loda w kiblu za... nieważne i gadałyby ci głupoty, to szybko nabrałbyś obrzydzenia i zacząłbyś latać za tymi, które są tak pięknie zwykłe i jest z nimi o czym porozmawiać.
No i wtedy mógłbym iść do przodu, a tak utknąłem. Poza tym wiesz, to są wyobrażenia, nie mając kobiety wytworzyłem jakiś obraz w głowie i to do niego płaczę.

>To są internetowe opowieści. W rzeczywistości takie sytuacje są rzadkością, ale szmat nie brakuje. To wtedy takie podejście jest odpowiednie: www.youtube.com/watch?v=bAG_knmmHVg
Z kobietami od niepamiętnych czasów były kłopoty, polecam poczytać literaturę sprzed lat i tam też będzie napisane, że kobiety to k... tylko ładnym językiem, historią itp.

>>Czy moje porównanie kobiet do narkotyków ci przemiawia i rozumiesz czemu kastracja wydaje się lekiem na całe zło?
>To porównanie jest złe, bo to nie jest tak, że ci przejdzie. Zaczniesz mieć ochotę na cięższe rzeczy, a już lepiej mieć to co ty niż być uzależnionym od narkotyków.
A skąd wiesz, skoro nie biorę heroiny to równie dobrze mogę zapomnieć o seksie a to by była nowa lepsza jakość życia
PoProstuBogdan (447 punktów)
>Jak na razie to przegrywem nie jestem, mam swoje sukcesy, ale są one w innych dziedzinach życia (hobby) więc to się nie liczy. Kobiety zawsze będą kochać alfy pozytywne(np. bogatych polityków) albo negatywne(np. bossa mafii).

Życie to nie film. Takich ludzi jest stosunkowo niewielu, a ładnych kobiet jest mnóstwo i są z kolesiami, którzy mają cechy alpha, ale nie za bardzo. Alpha mają dużo kobiet, ale związki rzadko im wychodzą. Największe powodzenie mają mężczyźni zajęci własnym życiem, ciekawą pracą, hobby.

>>To jest płytkie, ale rozumiem. Musi minąć trochę czasu i sam się nie spodziewasz jak ci się odmieni.
>I tu cie mam! Założyłem wątek tu, ponieważ w chyba 2017 pisał tu jeden 30latek który pomimo seksu powiedział, że nadal podobają mu się tylko nastolatki i nie ma już dla niego szczęścia w życiu nawet pomimo bogactwa, piękny to był temat.

Lepiej będzie jeśli skupisz się na sobie. On nie rozwiązał problemu przed trzydziestką i teraz ma dużo ciężej.

>>Za młodu gdy są piękne? Największą frajdę sprawia okres kiedy zaczynasz się jarać tymi, które mają nieklasyczną urodę, ale dostrzegasz w nich piękno, którego wcześniej byś nie dostrzegł.
>Może tak będzie, ale może być też tak jak z tym 30 latkiem co powiedziałem.

Jeżeli będziesz tak myślał, to możesz podzielić jego los. Musisz postawić sobie cel i go realizować. Nie wolno zadręczać się negatywnymi przykładami ludzi, którzy mają inne historie. Jeśli to zrobisz, nie możesz się w to zagłębiać. Myśli powinny być praktyczne, a większość ludzi sama sabotuje swoje życie zadręczając się czarnowidztwem i obawami, z którymi nie robią NIC. Każda myśl powinna być o czymś, a większość dnia powinno się spędzać skupiając się na poszczególnych czynnościach. Jedząc obiad w restauracji nie możesz być myślami przy kasie w Kauflandzie, a jak grasz w ping ponga, to nie myślisz o biuście Marysi. Obawy trzeba jakoś rozwiązać i podjąć decyzję. Jeśli tego nie zrobisz, zawsze będą powracać i domagać się rozwiązania. Nie można się oszukiwać. Rzucasz palenie albo palisz i nie przejmujesz się konsekwencjami. Najgłupsze jest palenie i przejmowanie się, że szkodzi. Tak samo jest z każdym innym problemem polegającym na powracających obawach. Potrzebne są nasze decyzje, a dobre dają nam dobry nastrój i nadzieję. Dopiero w tym stanie można myśleć. Droga dobrych decyzji wiedzie przez dobre myśli, a one powstają przy udziale neuroprzekaźników. Bardzo często prowadzą do tego bodźce, myśli, emocje i uczucia, które większość nie bez powodu nazywa złymi.

Rzeczywistym najgorszym złem są blokady emocjonalne, które mamy już w genach, kształtują się w łonie matki, a potem przez otoczenie i indywidualną historię. Od tego zależy potem jak postępujemy, co myślimy, co lubimy i na co chorujemy. Da się o tym decydować, ale do tego potrzebna jest ciągła i stopniowa zmiana myślenia. Nie da się tego zrobić od razu. Trzeba żyć i przełamywać dotychczasowe schematy, być szczerym dla siebie i ludzi, którzy są ci w jakimś stopniu bliscy. Zaczynając jakąkolwiek terapię i pracę nad sobą trzeba znać te podstawy. Zmiana sposobu myślenia przekłada się na zmiany w mózgu w obszarach, które kontrolują emocje.

Relacje z kobietami możesz nawiązywać już teraz. Twarz nie jest przeszkodą jeśli wiesz co mówić i dobrze się ubierzesz. Teraz odrzucasz dziewczyny swoją postawą. Masz blokady, które przekładają się również na mimikę mięśni twarzy i całego ciała, a kobiecy mózg kilkadziesiąt (albo kilkaset) razy lepiej odczytuje emocje z twarzy. To ważny mechanizm wykształcony przez ewolucję, który daje kobietom możliwość wybrania samca najsilniejszego psychicznie i to jest dla kobiet dużo ważniejsze niż siła mięśni. Przystojni mają łatwiej niż brzydcy, ale charyzma i pewność swojej wartości są jeszcze wyżej cenione. Najważniejsze, że można to wypracować. Blokady odpuszczą, poprawi się mózg, który w twoim wieku jeszcze dojrzewa. Będziesz wtedy innym człowiekiem niż teraz.
08-11-2019 16:16 
 Ocena 1 na 1
mull (132 punktów)
(zablokowany)
>Życie to nie film. Takich ludzi jest stosunkowo niewielu,
zgoda
>a ładnych kobiet jest mnóstwo
no nie wiem czy mnóstwo, ale załóżmy że ok. Tyltko tu wkracza zasada Pareto, 20% top mężczyzn ma 80% kobiet. Zakładam, że znasz angielski to przeczytaj uważnie bo po co mam przepisywać to samo incels.wiki/w/Hypergamy .
>i są z kolesiami, którzy mają cechy alpha, ale nie za bardzo.
Później to jest inaczej, później jak mowiłem kasa się bardziej liczy, a dla mnie ideałem jest 15nastka.
>Alpha mają dużo kobiet, ale związki rzadko im wychodzą.
bo nie chcą aby im wychodziły, jak jesteś tak przystojny że za każdym razem kobiety się za tobą odwracają to masz seks na zawołanie, nie dbasz o związek (w którym mnóstwo ludzi jest tylko właśnie ze względu na seks )
>Największe powodzenie mają mężczyźni zajęci własnym życiem, ciekawą pracą, hobby.
dowody proszę

>Jeżeli będziesz tak myślał, to możesz podzielić jego los.
Nie jestem w sobie nawet wstanie wyobrazić jego bólu, ja na jego miejscu pewnie bym rozdał kasę na cele charytatywne a potem pstryczek.
>Musisz postawić sobie cel i go realizować.
Ale jakie cele można mieć? Kasa, mam wszystko czego potrzebuje, samochód, dom, wiele oszczędności i jakoś sobie zarabiam. Ale po co mi więcej kasy? Kupie sobie lepszy samochód, drogie zegarki, ubrania? Może i tak, ale po co? To jest wszystko żeby imponować kobietą, w podświadomości wszystko co robię robię dla uznania kobiet. To chore, prawda jest taka, że wolałbym być biedny ale przystojny, wysoki. Bo rzeczy materialne przeceniamy, tylko przeżycia dają dużo większe szczęście.
>Nie wolno zadręczać się negatywnymi przykładami ludzi, którzy mają inne historie. Jeśli to zrobisz, nie możesz się w to zagłębiać. Myśli powinny być praktyczne, a większość ludzi sama sabotuje swoje życie zadręczając się czarnowidztwem i obawami, z którymi nie robią NIC.
Wiem, powinno się porównywać tylko z samym sobą w przeszłości. Wielokrotnie to przerabiałem z psychologiem.
>Każda myśl powinna być o czymś,
jakieś 70% moich myśli w czasie dnia jest o seksie, dziewczynach itp.
>a większość dnia powinno się spędzać skupiając się na poszczególnych czynnościach.
ano i tu jest problem, pracuje przy komputerze i nie daję rady się wtedy opanować, przez porno zawalam pracę, spóźniam się itp. to już objaw uzależnienia.
>Jedząc obiad w restauracji nie możesz być myślami przy kasie w Kauflandzie,
nie chodzę do restauracji ani do sklepu
>a jak grasz w ping ponga, to nie myślisz o biuście Marysi.
dobra, już rozumiem, masz na myśli aby zająć się czymś co absorbuje umysł na 100%. Odpowiem, że nie da się tak cały czas i jest to takie samo oszukiwanie się jak używki.
>Obawy[...]Rzucasz palenie albo palisz i nie przejmujesz się konsekwencjami. [...]
bardzo mądre, aż muszę sobie to zapisać. tylko że seks to potrzeba fizjologiczna, więc tak chciałbym przestać ale musiałbym się wykastrować całkiem to wtedy fizjologicznie nie było by to potrzebne.
>[...]Od tego zależy potem jak postępujemy, co myślimy, co lubimy i na co chorujemy.
Ja tam nie narzekam, byłem wychowywany twardą ręką i jestem dobrym obywatelem. Jedynie co do kobiet zostałem oszukany, wmawiano mi, że kobiety są dobre a to mężczyźni tylko o jednym!

>Da się o tym decydować, ale do tego potrzebna jest ciągła i stopniowa zmiana myślenia. Nie da się tego zrobić od razu. Trzeba żyć i przełamywać dotychczasowe schematy, być szczerym dla siebie i ludzi, którzy są ci w jakimś stopniu bliscy. Zaczynając jakąkolwiek terapię i pracę nad sobą trzeba znać te podstawy. Zmiana sposobu myślenia przekłada się na zmiany w mózgu w obszarach, które kontrolują emocje.
Super, ale napisane tak encyklopedycznie, że nie wiem jak miałbym to zastosować, mam walczyć z popędęm, naturą. To będzie walka długa i ciężka, nawet jeśli wygrana to poświęce mnóstwo czasu i sił.

>Relacje z kobietami możesz nawiązywać już teraz.
Za pieniądze to każdy może, ja nie z takich.
>Twarz nie jest przeszkodą jeśli wiesz co mówić i dobrze się ubierzesz.
Szkoda, że dobrze się ubieram, a nie są zainteresowane.
>odrzucasz dziewczyny swoją postawą.
umiem się kryć całkiem na zewnątrz udaje normalnego miłego chłopaka.
>Masz blokady, które przekładają się również na mimikę mięśni twarzy i całego ciała, a kobiecy mózg kilkadziesiąt (albo kilkaset) razy lepiej odczytuje emocje z twarzy. To ważny mechanizm wykształcony przez ewolucję, który daje kobietom możliwość wybrania samca najsilniejszego psychicznie i to jest dla kobiet dużo ważniejsze niż siła mięśni.
nonsens, kobieta nie zobaczy twojego charakteru na portalu randkowym, widzi tylko zdjęcia na których się prezentujesz, tak już jest w społeczeństwie że ładnych ludzi oceniamy lepiej. Wygląd jest tak ważne że gdybym wyglądał tak źle jak niektórzy moi znajomi i bym był tak najęty na punkcie kobiet to bym popełnił samobójstwo wiedząc że nigdy nie zaznam szczęścia.. Na szczęście nie wyglądam aż tak źle i już przeszedłem etap myśli samobójczych, teraz jest ok, nie mam nawet depresji.
>Przystojni mają łatwiej niż brzydcy, ale charyzma i pewność swojej wartości są jeszcze wyżej cenione. Najważniejsze, że można to wypracować.
Mają dużo, dużo łatwiej. I znowu przypominam, nastolatki raczej patrzą tylko na wygląd no i może na pieniądze, a ja na punkcie nastolatek mam bzika.
>Blokady odpuszczą, poprawi się mózg, który w twoim wieku jeszcze dojrzewa. Będziesz wtedy innym człowiekiem niż teraz.
Ja już mam porąbany mózg. Nie myślę w wielu sprawach jak inni, może moje myślenie jest złe i nieprawdą jest co uważam, ale mój mózg tak zinterpretował otaczającą rzeczywistość, musiał znaleźć wytłumaczenie inaczej bym pewnie zwariował.
08-11-2019 17:21 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>Ale jakie cele można mieć? Kasa, mam wszystko czego potrzebuje, samochód, dom, wiele oszczędności i jakoś sobie zarabiam.

I masz 19 lat? Kiedy się tego dorobiłeś fapiąc nałogowo? prolaktyna która zbija dopaminę powoduje spadek nastroju. A habitutacja od pornoli jak sam piszesz już jest.
08-11-2019 17:57 
 Ocena 1 na 1
mull (132 punktów)
(zablokowany)
>>Ale jakie cele można mieć? Kasa, mam wszystko czego potrzebuje, samochód, dom, wiele oszczędności i jakoś sobie zarabiam.
>I masz 19 lat? Kiedy się tego dorobiłeś fapiąc nałogowo? prolaktyna która zbija dopaminę powoduje spadek nastroju. A habitutacja od pornoli jak sam piszesz już jest.
pracując, oszczędzając. samochód to nie jest jakiś wielki wydatek. dom mam z rodzicami w pakiecie. Oszczędności mam bo nie mam na co wydawać, paliwo, jedzenie i co więcej? rachunków nie płacę.
08-11-2019 18:31 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>>Ale jakie cele można mieć? Kasa, mam wszystko czego potrzebuje, samochód, dom, wiele oszczędności i jakoś sobie zarabiam.
>>I masz 19 lat? Kiedy się tego dorobiłeś fapiąc nałogowo? prolaktyna która zbija dopaminę powoduje spadek nastroju. A habitutacja od pornoli jak sam piszesz już jest.
>pracując, oszczędzając. samochód to nie jest jakiś wielki wydatek.


>dom mam z rodzicami w pakiecie.
Dużo Ci odpadło z celów...jakieś pół miliona. No ale tak też bywa. Tyle że sformułowałeś to tak jakbyś się dorobił tego sam.

Odstaw fapanie na tydzień dwa. prolaktyna Ci zejdzie. To gówno odpowiada za cele w dużym uproszczeniu. Trochę Cię wyprostuje inaczej będziesz mówił nawet.
08-11-2019 18:47 
 Ocena 1 na 1
mull (132 punktów)
(zablokowany)
>Tyle że sformułowałeś to tak jakbyś się dorobił tego sam.
Przepraszam, mój błąd.
>Odstaw fapanie na tydzień dwa. prolaktyna Ci zejdzie. To gówno odpowiada za cele w dużym uproszczeniu. Trochę Cię wyprostuje inaczej będziesz mówił nawet.
Gdyby to było takie łatwe. Dzień można wytrzymać, drugi dzień już ciężej ale da się. Po 3 dniach już się zaczyna prawdziwa walka, nie mogę spać, myśleć, skupić się. Cały czas tylko jedno i to samo, w dodatku nie daje rady i włączam porno i wtedy jest jeszcze gorzej. Męczarnia.
08-11-2019 19:02 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>Tyle że sformułowałeś to tak jakbyś się dorobił tego sam.
>Przepraszam, mój błąd.
>>Odstaw fapanie na tydzień dwa. prolaktyna Ci zejdzie. To gówno odpowiada za cele w dużym uproszczeniu. Trochę Cię wyprostuje inaczej będziesz mówił nawet.
>Gdyby to było takie łatwe. Dzień można wytrzymać, drugi dzień już ciężej ale da się. Po 3 dniach już się zaczyna prawdziwa walka, nie mogę spać, myśleć, skupić się. Cały czas tylko jedno i to samo, w dodatku nie daje rady i włączam porno i wtedy jest jeszcze gorzej. Męczarnia.
>

No. No to masz cel. Układ nagrody z czasem się skalibruje.
08-11-2019 19:20 
 Ocena 1 na 1
mull (132 punktów)
(zablokowany)
>>>Tyle że sformułowałeś to tak jakbyś się dorobił tego sam.
>>Przepraszam, mój błąd.
>>>Odstaw fapanie na tydzień dwa. prolaktyna Ci zejdzie. To gówno odpowiada za cele w dużym uproszczeniu. Trochę Cię wyprostuje inaczej będziesz mówił nawet.
>>Gdyby to było takie łatwe. Dzień można wytrzymać, drugi dzień już ciężej ale da się. Po 3 dniach już się zaczyna prawdziwa walka, nie mogę spać, myśleć, skupić się. Cały czas tylko jedno i to samo, w dodatku nie daje rady i włączam porno i wtedy jest jeszcze gorzej. Męczarnia.
>>
>No. No to masz cel. Układ nagrody z czasem się skalibruje.
Czyli twoim zdaniem mam za ciel powziąć wyjście z nałogu?
08-11-2019 19:49 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Czyli twoim zdaniem mam za ciel powziąć wyjście z nałogu?

Nie ciel, ale cielę.
Tak jest poprawnie


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
08-11-2019 20:01 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>>>Tyle że sformułowałeś to tak jakbyś się dorobił tego sam.
>>>Przepraszam, mój błąd.
>>>>Odstaw fapanie na tydzień dwa. prolaktyna Ci zejdzie. To gówno odpowiada za cele w dużym uproszczeniu. Trochę Cię wyprostuje inaczej będziesz mówił nawet.
>>>Gdyby to było takie łatwe. Dzień można wytrzymać, drugi dzień już ciężej ale da się. Po 3 dniach już się zaczyna prawdziwa walka, nie mogę spać, myśleć, skupić się. Cały czas tylko jedno i to samo, w dodatku nie daje rady i włączam porno i wtedy jest jeszcze gorzej. Męczarnia.
>>>
>>No. No to masz cel. Układ nagrody z czasem się skalibruje.
>Czyli twoim zdaniem mam za ciel powziąć wyjście z nałogu?

Jak masz wirusa na kompie to usuwasz dysk czy wirusa?

Cel jak cel. Wymaga wysiłku ale kto powiedział że będzie lekko.

Cel z profitem. Więc?
08-11-2019 12:08 
 Ocena 1 na 1
PoProstuBogdan (447 punktów)
>No i wtedy mógłbym iść do przodu, a tak utknąłem. Poza tym wiesz, to są wyobrażenia, nie mając kobiety wytworzyłem jakiś obraz w głowie i to do niego płaczę.

I podobnie jest z nienawiścią do kobiet. To też jest jakiś obraz. Przyczyn może być wiele, ale podejdź do tego tak, że nie wiesz jakie są kobiety. Poznasz dużo odmian, to mętlik w głowie będzie w tym temacie jeszcze większy

>Z kobietami od niepamiętnych czasów były kłopoty, polecam poczytać literaturę sprzed lat i tam też będzie napisane, że kobiety to k... tylko ładnym językiem, historią itp.

One mówią to samo o facetach. Wystarczy, że dwie osoby do siebie nie pasują. Miłość to dużo bardzo silnych emocji. Przy takim stężeniu neuroprzekaźników nie da się uniknąć totalnej depresji po rozstaniu i zwykle obwinia się drugą osobę, siebie lub jedno i drugie.

>>>Czy moje porównanie kobiet do narkotyków ci przemiawia i rozumiesz czemu kastracja wydaje się lekiem na całe zło?
>>To porównanie jest złe, bo to nie jest tak, że ci przejdzie. Zaczniesz mieć ochotę na cięższe rzeczy, a już lepiej mieć to co ty niż być uzależnionym od narkotyków.
>A skąd wiesz, skoro nie biorę heroiny to równie dobrze mogę zapomnieć o seksie a to by była nowa lepsza jakość życia

Nie da się tak. Heroiny nie ma w organizmie. Ktoś ją zapodaje i organizm oducza się funkcjonowania bez niej. Hera rozkłada się w wątrobie na inne substancje i którąś z nich organizm włącza do metabolizmu i przestaje produkować naturalne neuroprzekaźniki tego rodzaju. Nałóg najcięższy do wyleczenia. Żeby to odstawić, uniknąć najgorszego na świecie zjazdu i mieć pewność, że się nie umrze, trzeba brać metadon. Pragnienie poczucia haju utrzymuje się na dużym poziomie nawet do końca życia. Seks jest naturalny dla człowieka. Nie chodzi tylko o poczucie przyjemności, ale czułość i bliskość zmieniają nas na lepsze. Twój mózg będzie potrzebował więcej dopaminy i skąd ją wtedy weźmiesz? Mężczyzna potrzebuje testosteronu i bliskości kobiet. Miłość też jest pożądana przez większość i daje dużo emocji, ale nie każdy jej potrzebuje, ale bez seksu zwariujesz i wcale nie będziesz szczęśliwy.
08-11-2019 16:20 
 Ocena 1 na 1
mull (132 punktów)
(zablokowany)
Duplikat.
08-11-2019 16:40 
 Ocena 1 na 1
mull (132 punktów)
(zablokowany)
>[..]To też jest jakiś obraz.
nie myślałem w ten sposób, ale prawda. mój obraz który może nie być prawdziwy ale jest odpowiedzią mojego umysłu na otaczającą niesprawiedliwość.
>Poznasz dużo odmian, to mętlik w głowie będzie w tym temacie jeszcze większy
utwierdzę sie jeszce bardziej, że kobiety są złe? ok
>One mówią to samo o facetach.
Bo to zwykłe kurczaki (miały być przekleństwo ale to tu zabronione, kto ma wiedzieć ten wie). Będą narzekać, mimo że są faworyzowane wszędzie. A na związki nie ma co narzekać, nawet Lew Starowicz powiedział, że kobiety nie zdażają się odrażające:

>Wystarczy, że dwie osoby do siebie nie pasują.
Mężczyzn do kobiety nigdy nie pasuje, kobiety nie powinny istnieć na tym świecie. Skomplikowana budowa człowieka spowodowała, że jesteśmy ssakami.
>Miłość to dużo bardzo silnych emocji.
Co mnie to obchodzi, nigdy nie kochałem i nie będę jestem na to za inteligentny. Kobiety to kochają wykorzystywać, one nie potrafią kochać. Niby 'kochają' a kiedy nadarzy się okazja to uciekają gdzie indziej, do przystojniejszego albo bogatszego. To wszystko bez sensu, nie można mieć kobiety tak jak samochodu, dzisiaj jest jutro idzie do innego. Nie warto nawet w nią inwestować chwili czasu, kobieta jest jak taka lalka która ma własną wolę mimo że jej mieć nie powinna (w islamie tak jest i tam jest świetnie)
>Przy takim stężeniu neuroprzekaźników nie da się uniknąć totalnej depresji po rozstaniu i zwykle obwinia się drugą osobę, siebie lub jedno i drugie.
Wszystko przez te kobiety, proponuje je zdelegalizować, skończyły by się nieszczęścia. Ja w sumie też jestem dość odporny na odejścia bo przy śmierciach osób z rodziny nawet nie płakałem, było mi szkoda, ale funkcjonowałem jak zawsze.

>Nie da się tak.[...] Seks jest naturalny dla człowieka [...] bez seksu zwariujesz i wcale nie będziesz szczęśliwy.
NIE, NIE, NIE! Zupełnie nie rozumiesz. Załóżmy, że jesteśmy chłopakiem lat 6 (bez skojarzeń) wtedy to wygląda tak:

seks - nie wiesz co to jest, podobno przyjemne dorośli to robią, ale tobie nie wolno, jest to zakazane i jest grzechem ciężkim, trzeba się spowiadać itp.
hera - nie wiesz co to jest, słyszałeś tylko, że to narkotyk i niech cie ręka boska broni żeby tego nie brać.

nie znasz tych dwóch przyjemności Dopiero w wieku 12 lat zaczynasz się masturbować i zaznajesz przyjemności nie do opanowania. Ja za swoim pierwszym razem miałem takie uczucie, że myślałem, że odlecę. Obiecałem sobie tego już nie robić no i BAM! kilka lat później silne uzależnienie od masturbacji i porno.

I tu mnie nie przekonasz bo ja sam! Późno zacząłem się masturbować ( w wieku chyba 14lat) a wcześniej nie miałem takiej potrzeby, tzn. nie wiedziałem, że coś takiego istnieje, że tak można. Czyli tej przyjemności nie czułem (tego wyrzutu dopaminy) i mogłem bez tego żyć a nie sprawiało mi to żadnych trudności. O jak piękne to były czasy pod tym względem

Chciałbym powrócić do tego stanu, zresztą wtedy też (na pocztaku) masturbacja i porno dawały dużo dużo większą przyjemność. Teraz? Teraz to już szukam coraz gorszych materiałów bo za mało, wciąż za mało dopaminy, szukam wciąż czegoś tak mocnego jak na początku mojej drogi z masturbacją.
PoProstuBogdan (447 punktów)
>Nie bez przyczyny panuje w kulturze motyw kobiety która porzuca przystojnego, charyzmatycznego faceta-artystę, hulajduszę i pieniacza na rzecz faceta spokojnego, ułożonego, przedsiębiorczego i majętnego.

Nie znam, ale za to często widzę odwrotność tej sytuacji, ale może tu chodzi o to, że dziewczyny tych ułożonych bogatych chłopaczków o kobiecych rysach zdradzają ich z artystami i hulajduszami, do których ciągnie kobiece dusze. Jest nawet taka teoria, że pobierają od nich geny żeby mieć fajnych i przystojnych synów, ale wolą żeby ten bogaty ułożony ich wychowywał

>>To wiem, właściwie to już mam oznaki uzależnienia, nigdy nie sądziłem że mnie się to przytrafi, ale tak. Jestem uzależniony i to jest silniejsze ode mnie. Problem w tym, że nie mam gdzie upuścić tej energii, wystarczy, że na ulicy widzę te wszystkie pięknie dziewczyny i już pierwsze co to chcę do domu i do porno. Próbowałem nawet na terapii z tym być, ale udało mi się jak na razie tylko ograniczyć.
>To bardzo dobrze, że jesteś tego świadomy. To już jest jakiś punk wyjścia. Z pornografią musisz wygrać.

Nie sądzę żeby oglądanie porno było przyczyną upodobania do zbyt młodych dziewczyn. Sam oglądam bo duże libido trzeba rozładować, a nie szukam seksu bez relacji i dla mnie porno jest mniejszym złem niż dziwki, a więcej dopaminy wydziela mi się nawet podczas flirtu z fajnymi dziewczynami niezakończonego seksem. Ja bym nie zaczynał od odstawiania filmów, bo jak znajdzie dziewczynę to potrzeba powinna naturalnie zaniknąć, a jeśli tak się nie stanie, to dopiero wtedy trzeba zrobić odwyk od pornoli.

>>Doskonale to wiem, aż sam się dziwie, że po tylu latach naprawdę dużej ilości porno nadal mam motywacje do różnych rzeczy.
>W tym wieku organizm mężczyzny produkuje ogromne ilości testosteronu, który dodaje tzw wigoru i motywacji, więc w sumie nic dziwnego. Ale z czasem poziom testosteronu spada, a ciągłe oglądanie porno tylko przyśpieszy regres.

To są teorie z vivy. Prawda jest taka, że jednemu to zaszkodzi, a inny skorzysta. Może piszę tak dlatego, że najwięcej dopaminy dostarcza mi mój narcyzm, a wszystkie złe rzeczy łagodzą objawy adhd

>A co do samego pomysłu na kastrację - odradzam. To jest trwałe okaleczenie - być może obecnie wydaje Ci się to dobrym pomysłem, bo rozwiązuje jeden problem, ale za 10 lat może być przyczyną o wiele gorszych, bo możesz zdobyć partnerkę która będzie chciała mieć dzieci i wtedy co?

Dokładnie. W tym wieku seksualność jeszcze się zmienia i to nie jest powód do kastracji. Podejrzewam, że kolega zastąpiłby seks gorszymi nałogami.
07-11-2019 23:32 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Szmal otwiera każde drzwi. Musisz postawić sobie cel bycia bogatym człowiekiem i do niego dążyć. Bogactwo Cię uratuje.
>Myślałem nad tym, ale prawda jest taka, że to nie będzie obopólna miłość. Ona będzie lecieć na kasę
Mogłaby też zainteresować się kimś, kto stanie się interesujący dzięki skupianiu się na realizacji jakichś niefizjologicznych celów życiowych (czyli dzięki myśleniu mózgiem).

Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
PoProstuBogdan (447 punktów)
19 latek zawsze myśli tym drugim. Takie są prawa tego wieku Ja mam 32 lata i myślę już obydwoma
08-11-2019 16:43 
 Ocena 1 na 1
mull (132 punktów)
(zablokowany)
>Mogłaby też zainteresować się kimś, kto stanie się interesujący dzięki skupianiu się na realizacji jakichś niefizjologicznych celów życiowych (czyli dzięki myśleniu mózgiem).
Masz pewnie ponad 40 lat i nie wiesz jakie są dziewuchy lat kilkanaście, myślą tylko o seksie, alkoholu, używkach, ciuchach itp. Oczywiście kobiety lat 25+ (tak podejrzewam, nie ma reguły) są bardziej ułożone, mądrzejsze, ale skoro mnie nie pociągają to na co mi one? Filozofować można z każdym, kobieta ma też podniecać (i na wzajem czego nie uczynię)
08-11-2019 21:19 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>dziewuchy lat kilkanaście, myślą tylko o seksie, alkoholu, używkach, ciuchach
A 19-latkowi biadolącemu że nie ma seksu z dziewczynami przeszkadza, że nastoletnie dziewczyny, zwane przez niego pieszczotliwie "dziewuchami" interesują się seksem, hehe.

Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
08-11-2019 21:50 
 Ocena 1 na 1
mull (132 punktów)
(zablokowany)
>>dziewuchy lat kilkanaście, myślą tylko o seksie, alkoholu, używkach, ciuchach
>A 19-latkowi biadolącemu że nie ma seksu z dziewczynami przeszkadza, że nastoletnie dziewczyny, zwane przez niego pieszczotliwie "dziewuchami" interesują się seksem, hehe.
Bo nie powinny, nie rozumiem co w tym zabanego? Jeśli seks byłby tylko po ślubie z jednym partnerem jak Pan Bóg przykazał to świat byłby lepszy
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>dziewuchy lat kilkanaście, myślą tylko o seksie, alkoholu, używkach, ciuchach
>>A 19-latkowi biadolącemu że nie ma seksu z dziewczynami przeszkadza, że nastoletnie dziewczyny, zwane przez niego pieszczotliwie "dziewuchami" interesują się seksem, hehe.
>Bo nie powinny
Ty powinieneś?


Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
08-11-2019 23:35 
 Ocena 1 na 1
mull (132 punktów)
(zablokowany)
>>>>dziewuchy lat kilkanaście, myślą tylko o seksie, alkoholu, używkach, ciuchach
>>>A 19-latkowi biadolącemu że nie ma seksu z dziewczynami przeszkadza, że nastoletnie dziewczyny, zwane przez niego pieszczotliwie "dziewuchami" interesują się seksem, hehe.
>>Bo nie powinny
>Ty powinieneś?
>
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.

Też nie powinienem, przecież pisałem, że najlepiej byłoby się wykastrować i skończyły by się problemy. Ja naprawdę chciałbym być normalny, wierz mi na słowo. Nie wiesz co to desperacja...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>dziewuchy lat kilkanaście, myślą tylko o seksie, alkoholu, używkach, ciuchach
>>>>A 19-latkowi biadolącemu że nie ma seksu z dziewczynami przeszkadza, że nastoletnie dziewczyny, zwane przez niego pieszczotliwie "dziewuchami" interesują się seksem, hehe.
>>>Bo nie powinny
>>Ty powinieneś?
>Też nie powinienem
To po cholerę ten wątek założyłeś.

>pisałem, że najlepiej byłoby się wykastrować i skończyły by się problemy. Ja naprawdę chciałbym być normalny
To w końcu normalny, czy wykastrowany?

Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
09-11-2019 03:30 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14790 punktów)
>To po cholerę ten wątek założyłeś.
Założył dla jaj...
www.racjonalista.pl/forum.php/s,800279#w800454
>>pisałem, że najlepiej byłoby się wykastrować i skończyły by się problemy. Ja naprawdę chciałbym być normalny
>To w końcu normalny, czy wykastrowany?
Wykastrowani są nienormalni?


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>To po cholerę ten wątek założyłeś.
>Założył dla jaj...
Ja dla jaj pytam.

>>>pisałem, że najlepiej byłoby się wykastrować i skończyły by się problemy. Ja naprawdę chciałbym być normalny
>>To w końcu normalny, czy wykastrowany?
>Wykastrowani są nienormalni?
Pytasz dla jaj?


Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
Duch Prawdy (14790 punktów)
>>>To w końcu normalny, czy wykastrowany?
>>Wykastrowani są nienormalni?
>Pytasz dla jaj?
Pytam o Twój pogląd.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>To w końcu normalny, czy wykastrowany?
>>>Wykastrowani są nienormalni?
>>Pytasz dla jaj?
>Pytam o Twój pogląd.
Pytaj o fakty.

Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
Duch Prawdy (14790 punktów)
>>>>>To w końcu normalny, czy wykastrowany?
>>>>Wykastrowani są nienormalni?
>>>Pytasz dla jaj?
>>Pytam o Twój pogląd.
>Pytaj o fakty.
Fakty znam i nie mów mi, o co mam pytać.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>>To w końcu normalny, czy wykastrowany?
>>>>> Wykastrowani są nienormalni?
>>>>Pytasz dla jaj?
>>>Pytam o Twój pogląd.
>>Pytaj o fakty.
>Fakty znam
To po co o nie pytasz?

>nie mów mi, o co mam pytać.
A Ty mnie czego mam Ci nie mówić.

Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
Duch Prawdy (14790 punktów)
>>>>>>>To w końcu normalny, czy wykastrowany?
>>>>>> Wykastrowani są nienormalni?>>>>Pytasz dla jaj?
>>>>Pytam o Twój pogląd.
>>>Pytaj o fakty.
>>Fakty znam
>To po co o nie pytasz?
Nie pytam o fakty, lecz o Twój pogląd i nie zmieni tego podkreślanie. Pogląd to nie fakty, może być zgodny lub niezgodny z faktami. Z pytania "To w końcu normalny, czy wykastrowany?" wnioskuję, że masz delikatnie mówiąc, nienormalny pogląd.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>>>>To w końcu normalny, czy wykastrowany?
>>>>>>> Wykastrowani są nienormalni?>>>>Pytasz dla jaj?
>>>>>Pytam o Twój pogląd.
>>>>Pytaj o fakty.
>>>Fakty znam
>>To po co o nie pytasz?
>Nie pytam o fakty, lecz o Twój pogląd i nie zmieni tego podkreślanie.
Podkreśleniem wskazuję przedmiotowe pytanie, by łatwiej było dostrzec, że jest to pytanie o stan rzeczy, bez cienia dociekania moich poglądów.

>Z pytania "To w końcu normalny, czy wykastrowany?" wnioskuję, że masz delikatnie mówiąc, nienormalny pogląd.
Twoje wnioskowanie, Twój problem.

Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
10-11-2019 13:59 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14790 punktów)
>>>>>>>>>To w końcu normalny, czy wykastrowany?
>>>>>>>> Wykastrowani są nienormalni?>>>>Pytasz dla jaj?
>>>>>>Pytam o Twój pogląd.
>>>>>Pytaj o fakty.
>>>>Fakty znam
>>>To po co o nie pytasz?
>>Nie pytam o fakty, lecz o Twój pogląd i nie zmieni tego podkreślanie.
>Podkreśleniem wskazuję przedmiotowe pytanie, by łatwiej było dostrzec, że jest to pytanie o stan rzeczy, bez cienia dociekania moich poglądów.
Erystyką nie zakłamiesz, że pytałem o pogląd, a skoro nie odpowiedziałaś to utwierdziłaś mnie tylko w słuszności mojego wniosku.
>>Z pytania "To w końcu normalny, czy wykastrowany?" wnioskuję, że masz delikatnie mówiąc, nienormalny pogląd.
>Twoje wnioskowanie, Twój problem.
Mylisz się, nie mam problemu.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>pytałem o pogląd
Co w pytaniu "Wykastrowani są nienormalni?" na to wskazuje?

Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
Duch Prawdy (14790 punktów)
>>pytałem o pogląd
>Co w pytaniu "Wykastrowani są nienormalni?" na to wskazuje?
Odniesienie do twojej wypowiedzi, tam szukaj.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>pytałem o pogląd
>>Co w pytaniu "Wykastrowani są nienormalni?" na to wskazuje?
>Odniesienie do twojej wypowiedzi, tam szukaj.
Ja nie szukam, tylko daję Ci szansę na uwiarygodnienie się.

Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
PoProstuBogdan (447 punktów)
Dlaczego tak przejmujesz się rodziną, która jest płytka?
Po co napisałeś o swoim wyglądzie? Nikogo to nie obchodzi, a naprawdę brzydcy kolesie mają dziewczyny. To kompleks. Zmień seksuologa i terapeutę, albo zacznij im mówić prawdę, bo z tymi małolatkami to faktycznie problem. Zależy ci na miłości? Moim zdaniem to presja żeby z kimś być, bo ulegasz rodzinie i przez to masz problem z preferencjami. A może po prostu jesteś jeszcze niedojrzały i mentalnie masz tyle lat co one. Zatrzymałeś się na wcześniejszym etapie i teraz musisz coś z tym zrobić. Dużym problemem jest brak kolegów i siedzenie w domu. W ten sposób nie pójdziesz do przodu i będziesz się pogrążał w niskiej samoocenie. Wszystko można zmienić, ale nie na siłę.

Najpierw musisz pozbyć się kompleksów. Bez tego ani rusz. Masz jakieś zainteresowania? Pasje? Jakimi wartościami się kierujesz? Skoro tak słuchasz tej rodziny to nie jest za dobrze. Trafiłeś na tragicznych terapeutów... Skąd jesteś?
07-11-2019 18:40 
 Ocena 1 na 1
mull (132 punktów)
(zablokowany)
>Dlaczego tak przejmujesz się rodziną, która jest płytka?
Pewnie dlatego, że poświęcam z nimi większość czasu i nie chcę się narażać.

>Po co napisałeś o swoim wyglądzie? Nikogo to nie obchodzi, a naprawdę brzydcy kolesie mają dziewczyny.
Nie, zwykle nie mają, albo mają z wadami typu była samotną matką. Ja mam tak mózg zrąbany, że najbardziej mnie jarają te najmłodsze a te są tak cholernie trudne (w sumie jak każda kobieta) że można od razu iść płakać.

>To kompleks. Zmień seksuologa i terapeutę, albo zacznij im mówić prawdę, bo z tymi małolatkami to faktycznie problem.
Wiem, powiem...

>Zależy ci na miłości?
Nie wiem, nigdy nie dane mi było zaznać uczucia miłości. Bardziej patrzę przez to przez pryzmat seksualny. Ciężko mi sobie w ogóle wyobrazić, że kobiety to też ludzie, bo nigdy z takimi nie rozmawiam, to się wydaje jakieś takie mistyczne.

>Moim zdaniem to presja żeby z kimś być, bo ulegasz rodzinie i przez to masz problem z preferencjami.
Dlaczego bo nie rozumiem?

>A może po prostu jesteś jeszcze niedojrzały i mentalnie masz tyle lat co one. Zatrzymałeś się na wcześniejszym etapie i teraz musisz coś z tym zrobić.
No dziwne by było jakbym był dojrzały emocjonalnie nie będąc w związkach itp. To jest coś bardziej niemożliwego dla mnie niż zarobienie miliona, serio bardziej realne jest to, że będę miał miliony niż że będę miał kobietę

>Dużym problemem jest brak kolegów i siedzenie w domu. W ten sposób nie pójdziesz do przodu i będziesz się pogrążał w niskiej samoocenie. Wszystko można zmienić, ale nie na siłę.
Szczerze mówiąc nie trzeba mi jakoś wielu kolegów, lubię siedzieć sobie sam przed komputerem, ale nie zaspokajam potrzeb seksualnych i bliskości.

>Najpierw musisz pozbyć się kompleksów. Bez tego ani rusz. Masz jakieś zainteresowania? Pasje? Jakimi wartościami się kierujesz? Skoro tak słuchasz tej rodziny to nie jest za dobrze. Trafiłeś na tragicznych terapeutów... Skąd jesteś?
Mam pasje, wartości, nie piszę tu o tym bo to nie ważne

W ogóle zboczyliśmy z tematu, dla mnie rozwiązaniem jest pozbycie się tego co pcha nas do zadawania się z drugą płcią. Gdybyśmy nie tracili na to czasu to moglibyśmy skupić się na pracy, nauce, zabawie itp. Na początek zastanawiam się nad antydepresantami (mimo że depresji nie mam) bo podobno obniżają libido, albo brom tylko nie jest do dostania bez recepty łatwo.
PoProstuBogdan (447 punktów)
>>Dlaczego tak przejmujesz się rodziną, która jest płytka?
>Pewnie dlatego, że poświęcam z nimi większość czasu i nie chcę się narażać.

Spędzasz z nimi większość czasu z wolnej woli czy z braku laku?

>>Po co napisałeś o swoim wyglądzie? Nikogo to nie obchodzi, a naprawdę brzydcy kolesie mają dziewczyny.
>Nie, zwykle nie mają, albo mają z wadami typu była samotną matką. Ja mam tak mózg zrąbany, że najbardziej mnie jarają te najmłodsze a te są tak cholernie trudne (w sumie jak każda kobieta) że można od razu iść płakać.

Zwykle mają. Ja miałem powodzenie tak jak moi koledzy, którzy też są sami. Średnie dziewczyny częściej są w związkach niż te najpiękniejsze. Atrakcyjność nie sprzyja długotrwałym relacjom i potrafi mocno zlasować mózg.

>>To kompleks. Zmień seksuologa i terapeutę, albo zacznij im mówić prawdę, bo z tymi małolatkami to faktycznie problem.
>Wiem, powiem...

Zrób to jak najszybciej bo jesteś jeszcze w takim wieku, że to nie jest takie straszne. Gorzej jakbyś miał 30 lat i upodobanie do 15-latek. Gust ewoluuje. W twoim wieku najbardziej lubiłem rówieśniczki i dojrzalsze kobiety, a dziś o kilka lat młodsze ode mnie.

>>Zależy ci na miłości?
>Nie wiem, nigdy nie dane mi było zaznać uczucia miłości. Bardziej patrzę przez to przez pryzmat seksualny. Ciężko mi sobie w ogóle wyobrazić, że kobiety to też ludzie, bo nigdy z takimi nie rozmawiam, to się wydaje jakieś takie mistyczne.

Ja mam odwrotnie. Po tych rozmowach czuję zażenowanie i rozczarowanie. Młodsze dziewczyny zachowują się ordynarnie i nie są w stanie rozmawiać na poziomie. Nawet nie chce mi się kontrować idiotycznych poglądów i wyśmiewać głupich odzywek. Mam wrażenie, że to pokolenie pokemonów.

>>Moim zdaniem to presja żeby z kimś być, bo ulegasz rodzinie i przez to masz problem z preferencjami.
>Dlaczego bo nie rozumiem?

Tak działa oceniająca katolicka rodzina, która ma jeszcze jakieś wymagania wobec ciebie. W takich sytuacjach zwykle rodzi się wewnętrzny bunt. Zamiast go zaakceptować próbujesz go tłumić. Kopiujesz to co oni chcieliby zrobić w takiej sytuacji. Gdyby twój ojciec był zdecydowanym wrogiem narkotyków to pewnie ciągnęłoby cię do ćpania.

>>A może po prostu jesteś jeszcze niedojrzały i mentalnie masz tyle lat co one. Zatrzymałeś się na wcześniejszym etapie i teraz musisz coś z tym zrobić.
>No dziwne by było jakbym był dojrzały emocjonalnie nie będąc w związkach itp. To jest coś bardziej niemożliwego dla mnie niż zarobienie miliona, serio bardziej realne jest to, że będę miał miliony niż że będę miał kobietę

I dlatego myślę, że jeśli już będziesz ją miał, to przejdzie ci zajawka na małolatki. Czyli musimy zrobić tak żebyś znalazł dziewczynę i był na to gotowy. Deklaruję pomoc

>>Dużym problemem jest brak kolegów i siedzenie w domu. W ten sposób nie pójdziesz do przodu i będziesz się pogrążał w niskiej samoocenie. Wszystko można zmienić, ale nie na siłę.
>Szczerze mówiąc nie trzeba mi jakoś wielu kolegów, lubię siedzieć sobie sam przed komputerem, ale nie zaspokajam potrzeb seksualnych i bliskości.

Nie wiem jak ci to powiedzieć, ale moim zdaniem spotykanie się z kolegami zrobiłoby ci bardzo dobrze. Nawet gdybyś miał liznąć trochę patoli. Same szczere rozmowy z nimi rozwiązują wiele problemów, a bez tego ciężko o rozwój. Ciężej też o kobietę, ale to skutek uboczny. Dla mnie kumple byli ważniejsi niż dziewczyny. Opowiadaliśmy o swoich przygodach, razem chodziliśmy na imprezy gdzie poznawaliśmy laski... Moim zdaniem jesteś zbyt wyizolowany społecznie. Katolicka rodzinka zamiast kolegów i przejmowanie się ich zdaniem, to nie są sprzyjające warunki żeby poznać kobietę, więc z automatu nie dziwne, że masz takie podejście.

>>Najpierw musisz pozbyć się kompleksów. Bez tego ani rusz. Masz jakieś zainteresowania? Pasje? Jakimi wartościami się kierujesz? Skoro tak słuchasz tej rodziny to nie jest za dobrze. Trafiłeś na tragicznych terapeutów... Skąd jesteś?
>Mam pasje, wartości, nie piszę tu o tym bo to nie ważne

Ale ważne, że masz. Ok. Nie ma tragedii. Nikt na forum nie musi ich znać, ale to istotne żebyś miał.

>W ogóle zboczyliśmy z tematu, dla mnie rozwiązaniem jest pozbycie się tego co pcha nas do zadawania się z drugą płcią. Gdybyśmy nie tracili na to czasu to moglibyśmy skupić się na pracy, nauce, zabawie itp. Na początek zastanawiam się nad antydepresantami (mimo że depresji nie mam) bo podobno obniżają libido, albo brom tylko nie jest do dostania bez recepty łatwo.

Pozbycie się tego byłoby rezygnacją z bardzo istotnej przyjemności i ważnej części życia. Zamiast bromu lepiej spróbuj czegoś na podniesienie libido i wtedy sprawdź czy nie będą ci się podobać dziewczyny w twoim wieku i starsze.
08-11-2019 17:05 
 Ocena 1 na 1
mull (132 punktów)
(zablokowany)
>Spędzasz z nimi większość czasu z wolnej woli czy z braku laku?
Z braku laku, mieszkamy razem to chyba normalne.
>Zwykle mają. Ja miałem powodzenie tak jak moi koledzy, którzy też są sami.
Syty nie zrozumie głodnego, osoby atrakcyjne to ludzie którzy mają łatwiej niż my, ludzie nie atrakcyjni.
>Średnie dziewczyny częściej są w związkach niż te najpiękniejsze.
Bo pewnie są niedowartościowane albo coś. Kobiety z reguły kochają się gździć i uprawiać seks, to ich natura. Tfu!
>Atrakcyjność nie sprzyja długotrwałym relacjom i potrafi mocno zlasować mózg.
Ale tu chodzi o moją atrakcyjność. Osoby atrakcyjne mogą zerwać związek i nie obawiać się, że do końca życia zostaną sami, kolejny punkt dla osób atrakcyjnych.
>Zrób to jak najszybciej bo jesteś jeszcze w takim wieku, że to nie jest takie straszne. Gorzej jakbyś miał 30 lat i upodobanie do 15-latek. Gust ewoluuje. W twoim wieku najbardziej lubiłem rówieśniczki i dojrzalsze kobiety, a dziś o kilka lat młodsze ode mnie.
Sądzę, że to się nigdy nie skończy, pewnie chodzi właśnie o rozwój emocjonalny który u mnie jest niepoprawny.
>Ja mam odwrotnie. Po tych rozmowach czuję zażenowanie i rozczarowanie. Młodsze dziewczyny zachowują się ordynarnie
A co te starsze to już aniołki? Przeczytaj 'cock carousel' w podesłanym linku w innym poście, nie będę się powtarzał. Natura kobiet jest okropna, ale takie czasy, że mężczyźni to cipy, dali kobietą wolność i taki skutek.
>i nie są w stanie rozmawiać na poziomie.
nie jestem w stanie tego zweryfikować, nie rozmawiałem nieoficjalnie od dłuższego czasu z kobietą.
>Nawet nie chce mi się kontrować idiotycznych poglądów i wyśmiewać głupich odzywek. Mam wrażenie, że to pokolenie pokemonów.
Kobiety są średnio mniej inteligentne od mężczyzn, nie zrazisz mnie do nastolatek, są tak podniecające, że mógłbym zabić dla takiej(nie dosłownie).

>Gdyby twój ojciec był zdecydowanym wrogiem narkotyków to pewnie ciągnęłoby cię do ćpania.
Hmmm, no ojciec nie uważa narkotyków za coś dobrego, a ja uważam, że można by zalegalizować, sami sobie robią krzywdę. Czy to potwierdza twoją teorię?

>I dlatego myślę, że jeśli już będziesz ją miał, to przejdzie ci zajawka na małolatki.
Ale nie mam do cholery! Gadanie w stylu no gdybyś miał te Ferrari to by Ci przeszła na nie ochota i byś wrócił do Skody. Może i tak ale kto nie spróbuje ten się nie dowie.

Poza tym ja też bym chciał dziewicę, żeby było sprawiedliwie, że ja muszę tyle czekać a one hop siup co chwilę na innym. Jak sobie pomyślę ile seksu jest uprawiane w tak młodym wieku, to czuję niemoc i strach, że tego nie ogarniam.

>Czyli musimy zrobić tak żebyś znalazł dziewczynę i był na to gotowy. Deklaruję pomoc
Czy ty naprawdę myślisz, że nie próbowałem? Otóż próbowałem. dłuższa historia

>Nie wiem jak ci to powiedzieć, ale moim zdaniem spotykanie się z kolegami zrobiłoby ci bardzo dobrze.
Jeszcze zależy z jakimi kolegami.
>Nawet gdybyś miał liznąć trochę patoli. Same szczere rozmowy z nimi rozwiązują wiele problemów, a bez tego ciężko o rozwój. Ciężej też o kobietę, ale to skutek uboczny.
Już rozumiem, jesteś tym imprezowiczem, tym przystojniakiem ze szkoły który ma kobiety i myślisz 'no przecież to takie proste podejdź i zagadaj' w dodatku na zamkniętych imprezach to już w ogóle. Ach, kurde ja zawsze się obracałem w tym dobrym środowisku grzecznych chłopców co używek ani trochę. Źle zrobiłem ale no już za późno.

>Dla mnie kumple byli ważniejsi niż dziewczyny.
Wierzę Ci, ale ja jestem desperatem.

>Opowiadaliśmy o swoich przygodach, razem chodziliśmy na imprezy gdzie poznawaliśmy laski... Moim zdaniem jesteś zbyt wyizolowany społecznie.
może i tak, ale czy mi źle? gdyby była kobieta to mogę tak żyć

>Katolicka rodzinka zamiast kolegów i przejmowanie się ich zdaniem, to nie są sprzyjające warunki żeby poznać kobietę, więc z automatu nie dziwne, że masz takie podejście.
No tak bo teraz każda tylko chce się gździć, UCH! aż się zagotowałem. Te kobiety to diabły wcielone, cały czas muszą tylko się spotykać z tymi przystojniakami.

>Pozbycie się tego byłoby rezygnacją z bardzo istotnej przyjemności
już mówiłem, jeśli nie będziesz miał tej potrzeby to będziesz żył bez tej przyjemności i dasz radę.

>i ważnej części życia.
pierdu pierdu, tak mówią ludzie co mają zwierzęce instynkty których nie mogą opanować.

>Zamiast bromu lepiej spróbuj czegoś na podniesienie libido
skończy się tym, ze będę oglądał jeszcze więcej porno

>i wtedy sprawdź czy nie będą ci się podobać dziewczyny w twoim wieku i starsze.
Nie mówię, że starsze mi się nie podobają, podobają nawet bardzo, ale dużo mniej niż te młodsze.
mull (132 punktów)
(zablokowany)
Nie wiem dlaczego nie mogę się zalogować, dla pewności zrobiłem nowe konto z lepszym nickiem. Odpowiem na pytania, skoro kogoś zainteresowały.
bartech (554 punktów)
>[...]problem jest moja nieatrakcyjna twarz. Mam wielkie zakola, pryszcze (dermatolog nic nie może, byłem u nie jednego wciąż to samo, taka natura), duże czoło, słabo widoczną linie szczęki no ogółem porażka.

Polecam zainteresować się tematem wpływu diety na zdrowie człowieka. Ograniczenie/całkowita eliminacja spożycia cukrów prostych/nabiału/glutenu/zbóż potrafi zdziałać cuda na różne dolegliwości.

www.tluste(*)12/07/dieta-przy-tradziku.html
Ta dziewczyna dzięki wyeliminowaniu nabiału i zbóż ze swojej diety uporała się z trądzikiem, który jest trudniejszym do zwalczenia problemem niż zwykłe często pojawiające się pryszcze. Zachęcam do lektury innych wpisów na jej blogu, gdzie naprawdę sensownie opisuje różne zależności żywienie-zdrowie i sugeruje możliwe sposoby rozwiązania wielu problemów zdrowotnych.

>W wielu rozmowach podkreślam jak bardzo nienawidzę kobiet.

Kobiety to wspaniałe istoty! Wiadomo, że nie wszystkie, tak samo jak nie wszyscy mężczyźni to fajni ziomkowie, ale na podstawie paru nieudanych doświadczeń lub zasłyszenia jakichś historii przedstawiających je w złym świetle, nie warto budować w sobie niechęci do ogółu.
07-11-2019 21:03 
 Ocena 2 na 2
Kulmin (4007 punktów)
>>[...]problem jest moja nieatrakcyjna twarz. Mam wielkie zakola, pryszcze (dermatolog nic nie może, byłem u nie jednego wciąż to samo, taka natura), duże czoło, słabo widoczną linie szczęki no ogółem porażka.
>Polecam zainteresować się tematem wpływu diety na zdrowie człowieka. Ograniczenie/całkowita eliminacja spożycia cukrów prostych/nabiału/glutenu/zbóż potrafi zdziałać cuda na różne dolegliwości.

Potwierdzam i podpisuje się pod tym.

Na przykład wg zaleceń WHO, dzienne maksymalne spożycie cukrów prostych powinno wynosić w zależności od zapotrzebowania energetycznego: 40g-50g.
Cukry proste w nomenklaturze przemysłowej to po prostu cukry. Na etykietkach jest zawsze informacja:
Węglowodany: x gram
w tym cukry: x gram.

Tak więc całkowita rezygnacja z napojów słodzonych, lodów, cukierków, ciasteczek, słodkich jogurtów powinna przynieść znaczną poprawę zdrowia skóry, ponieważ cukry proste również są przyczyną zapaleń skóry

A oprócz tych czysto fizycznych korzyści.
Cukier to substancja która silnie oddziałuje na mózg i uzależnia, tak jak porno. W dużych ilościach degeneruje mózg, już nie mówiąc o otyłości i cukrzycy.
07-11-2019 21:21 
 Ocena 3 na 3
okragly (21676 punktów)
>>>[...]problem jest moja nieatrakcyjna twarz. Mam wielkie zakola, pryszcze (dermatolog nic nie może, byłem u nie jednego wciąż to samo, taka natura), duże czoło, słabo widoczną linie szczęki no ogółem porażka.
>>Polecam zainteresować się tematem wpływu diety na zdrowie człowieka. Ograniczenie/całkowita eliminacja spożycia cukrów prostych/nabiału/glutenu/zbóż potrafi zdziałać cuda na różne dolegliwości.
>Potwierdzam i podpisuje się pod tym.
wystarczy powiedzieć, jedz jak w raju (paleodieta) + ruch, słońce jak w raju i będziesz w raju, tam bzykali sie bez okrąglo
pamietaj, w raju nie bylo piwa (ogrom cukru)

ten brak piwa w raju mnie przeraża, tylko to.


szukanie raju, moim celem
PoProstuBogdan (447 punktów)
>Cukier to substancja która silnie oddziałuje na mózg i uzależnia, tak jak porno. W dużych ilościach degeneruje mózg, już nie mówiąc o otyłości i cukrzycy.

Silnie? Degeneruje? Ech, to młode pokolenie dzisiaj nic nie kuma i będzie miało to w co wierzy. Cukier nie jest może zbyt zdrowy ale przesada w żadną stronę nie jest dobra.

Gdybyście z takim podejściem robili to co ja w tym wieku, to pewnie już byście umarli. Dobrze, że nie miałem takich dylematów, bo dzięki temu dziś jestem zdrowy. Tylko mnie ta frajernia internetowa ostrzegająca przed wszystkim nie atakowała.
08-11-2019 08:17 
 Ocena 3 na 3
Kulmin (4007 punktów)
>>Cukier to substancja która silnie oddziałuje na mózg i uzależnia, tak jak porno. W dużych ilościach degeneruje mózg, już nie mówiąc o otyłości i cukrzycy.
>Silnie? Degeneruje? Ech, to młode pokolenie dzisiaj nic nie kuma i będzie miało to w co wierzy. Cukier nie jest może zbyt zdrowy ale przesada w żadną stronę nie jest dobra.
>Gdybyście z takim podejściem robili to co ja w tym wieku, to pewnie już byście umarli. Dobrze, że nie miałem takich dylematów, bo dzięki temu dziś jestem zdrowy. Tylko mnie ta frajernia internetowa ostrzegająca przed wszystkim nie atakowała.

Polecam spojrzeć na świat choć raz z innego poziomu niż własne ego. Wiek, doświadczenie to nie immunitet na błędy.
Szkodliwość dużych ilości cukrów prostych przyjmowanych regularnie to twarda empiria.
Cukier ma silny, uzależniający wpływ. Dość mocno oddziałuje na chemie mózgu i przyjmowany regularnie w ilościach przekraczających zalecane dawki (to trzeba podkreślić) po prostu degeneruje kluczowy dla zdrowia psychicznego układ dopaminergiczny.
PoProstuBogdan (447 punktów)
Nie jest zbyt zdrowy, ale pisanie, że SILNIE degeneruje jest ogromną przesadą. Jak wypijesz za dużo wody to umrzesz, czyli woda zabija? Gdzie mull napisał, że je bardzo dużo cukru?

Najbardziej szkodzi nieodpowiednie nastawienie, pesymizm i strach.
08-11-2019 12:27 
 Ocena 1 na 1
Kulmin (4007 punktów)
>Nie jest zbyt zdrowy, ale pisanie, że SILNIE degeneruje jest ogromną przesadą. Jak wypijesz za dużo wody to umrzesz, czyli woda zabija?

Gdy mowa o szkodliwości substabcji to mowa o kontekście. Wg danych GUS statystyczny Polak spożywa około 117g cukrów prostych dziennie, a więc przekracza niemal 2.5x krotnie dzienną maksymalną dawkę.
Nikt natomiast nie spożywa codziennie 2.5x większej ilości wody niż zalecane 2-2.5l.
Z resztą próg dwóch litrów nie jest maksymalną zalecaną dawką, tylko minimalną zalecaną dawką.
Woda jest osadzona w zupełnie innym kontekście niż cukier. Porównanie liche.
Oczywiście cukier nie degeneruje mózgu jak heroina, czy dopalacze.

>Gdzie mull napisał, że je bardzo dużo cukru?

Nigdzie, ale to właśnie nastolatkowie i młodzi dorośli odżywiają się najgorzej, a w tym wieku to dla organizmu dramat. To były porady ogólne, bo MOŻE wpisywać się w wartość średniej konsumpcji cukru.

>Najbardziej szkodzi nieodpowiednie nastawienie, pesymizm i strach.

Ale przyczynami fizjologicznymi tego może być m. in. zła dieta. Ty mówisz o skutku, ale nie o przyczynach. Ludzie nie są pesymistami, czy nie mają złego nastawienia od tak. Po prostu nie znasz roli jaką odgrywa w zdrowiu psychicznym dieta.
PoProstuBogdan (447 punktów)
>>Nie jest zbyt zdrowy, ale pisanie, że SILNIE degeneruje jest ogromną przesadą. Jak wypijesz za dużo wody to umrzesz, czyli woda zabija?
>Gdy mowa o szkodliwości substabcji to mowa o kontekście. Wg danych GUS statystyczny Polak spożywa około 117g cukrów prostych dziennie, a więc przekracza niemal 2.5x krotnie dzienną maksymalną dawkę.

Już to świadczy o tym, że to nie jest silna substancja. Nigdzie nie pisałem, że cukier jest zdrowy. Skorygowałem twoją przesadę. Zresztą te zalecenia to coś jak przepis na idealne odżywianie. Zejdź na ziemię, nie musi być idealnie i nie trzeba znać tych liczb.

>>Gdzie mull napisał, że je bardzo dużo cukru?
>Nigdzie, ale to właśnie nastolatkowie i młodzi dorośli odżywiają się najgorzej, a w tym wieku to dla organizmu dramat. To były porady ogólne, bo MOŻE wpisywać się w wartość średniej konsumpcji cukru.

To nie z tego powodu ma pryszcze, a w tym wieku jest bardziej odporny na wszystko co niezdrowe. Widzę, że łykasz paranoiczną narrację medialną. Jakbyś nie znał tych mechanizmów manipulowania ludźmi. A może nie znasz?

>>Najbardziej szkodzi nieodpowiednie nastawienie, pesymizm i strach.
>Ale przyczynami fizjologicznymi tego może być m. in. zła dieta.

Jak i milion innych. Nie bądź przemądrzały. Zanim znów napiszesz mi coś na ego, pomyśl o swoim.

>Ty mówisz o skutku, ale nie o przyczynach.

O przyczynach. Znów wypowiadasz się na temat, o którym nie masz pojęcia.

>Ludzie nie są pesymistami, czy nie mają złego nastawienia od tak.

Oczywiście. Odpowiada za to wiele czynników, głównie społecznych.

Do takich spraw trzeba podchodzić indywidualnie. Największą poprawę daje terapia. Trzeba nad sobą pracować i nie wystarczy biernie stosować jakąś dietę. Nikomu się od tego nie poprawi, jeśli nie wyleczy głowy. Jeżeli terapia nie działa, to stosuje się leki, a nie dietę.

>Po prostu nie znasz roli jaką odgrywa w zdrowiu psychicznym dieta.

Powiedział szarlatan Jerzy Zięba Tylko nie podawaj przykładu, że ktoś obżera się przez cały dzień, nie rusza się i waży 200 kg, albo prawie nie je i ma same niedobory. Zresztą zła dieta często jest skutkiem jakichś problemów i wtedy leczy się psychikę na poziomie wzorców i blokad emocjonalnych. Zły nawyk nieraz zostaje i odbija się na starość na zdrowiu, a osoba jest szczęśliwa bo akceptuje siebie i poprawia się jej ogólna jakość życia. Pożyj trochę bo straszny dzieciak z ciebie i wydaje ci się, że masz rację. Naucz się pokory.
07-11-2019 21:34 
 Ocena 1 na 1
mull (132 punktów)
(zablokowany)
>[...]uporała się z trądzikiem, który jest trudniejszym do zwalczenia problemem niż zwykłe często pojawiające się pryszcze. [...]
Dzięki, zainteresuje się. Chodziło mi też oczywiście o trądzik nie o pryszcze.

>>W wielu rozmowach podkreślam jak bardzo nienawidzę kobiet.
>Kobiety to wspaniałe istoty!
Naprawdę chciałbym się zgodzić ale nie mogę.

>Wiadomo, że nie wszystkie
Wiadomo, że większość

>tak samo jak nie wszyscy mężczyźni to fajni ziomkowie,
właśnie mężczyźni są dużo lepsi, mniej konfliktowi, mniej zazdrośni, mniej złośliwi, wiadomo bywały spięcia na różnych polach, ale koniec końców wszelkie konflikty udawało się zażegnać i wrogów nie miałem. Mężczyźni tez nie mają wspólnego celu na sobie, w przypadku kobiety celem jest ten seks, który kobieta traktuje jako nagrodę a mężczyzna musi się o to starać na co traci siły co mi się nie podoba, jest to męczące fizycznie i psychicznie nie mówiąc o kasie. Mężczyzna próbuje dostać seks a kobieta musi go nie dać (inaczej wyjdzie na dziwkę, lub straci punkt zainteresowania), czyli wieczna pogoń za króliczkiem, robota głupiego albo syzyfowa praca. Nikt mi nie powie, zrezygnuj bo się nie da po prostu. Taka jest natura ludzka, że seks jest jedną z potrzeb, brak tego przeobraża się w problemy psychiczne jak u mnie, jestem tego świadom.

>ale na podstawie paru nieudanych doświadczeń
w tym sęk, że nie miałem żadnych doświadczeń, jak mówiłem kobieta to dla mnie twór mistyczny, nie wyobrażam sobie, że można rozmawiać z nastolatką, to jest abstrakcja, marzenie, niedościgniony cel życia. Dlatego nawet nie wiem jak z kobietami jest. Skoro one traktują mnie jak śmiecia to ja też je mogę tak traktować? Kobiety wydają mi się mniej ludzcy niż SS III rzeszy (żart). Większość z was pewnie ma 40+ lat i żyje starą epoką a teraz jest inaczej.

>lub zasłyszenia jakichś historii przedstawiających je w złym świetle, nie warto budować w sobie niechęci do ogółu.
Znam takie historie nawet z drugiej ręki, w rodzinie nawet. Czemu wszyscy wierzą w te bajki o dobrych kobietach? Czemu nie przejrzycie na oczy? Aż tak was zmanipulowano?
PoProstuBogdan (447 punktów)
>właśnie mężczyźni są dużo lepsi, mniej konfliktowi, mniej zazdrośni, mniej złośliwi, wiadomo bywały spięcia na różnych polach, ale koniec końców wszelkie konflikty udawało się zażegnać i wrogów nie miałem.

Mniej konfliktowi? Hehehe

>Mężczyźni tez nie mają wspólnego celu na sobie, w przypadku kobiety celem jest ten seks, który kobieta traktuje jako nagrodę a mężczyzna musi się o to starać na co traci siły co mi się nie podoba, jest to męczące fizycznie i psychicznie nie mówiąc o kasie. Mężczyzna próbuje dostać seks a kobieta musi go nie dać (inaczej wyjdzie na dziwkę, lub straci punkt zainteresowania), czyli wieczna pogoń za króliczkiem, robota głupiego albo syzyfowa praca. Nikt mi nie powie, zrezygnuj bo się nie da po prostu. Taka jest natura ludzka, że seks jest jedną z potrzeb, brak tego przeobraża się w problemy psychiczne jak u mnie, jestem tego świadom.

Nie czytaj tyle internetu i braci samców

>Znam takie historie nawet z drugiej ręki, w rodzinie nawet. Czemu wszyscy wierzą w te bajki o dobrych kobietach? Czemu nie przejrzycie na oczy? Aż tak was zmanipulowano?

Dobrych kobiet jest naprawdę dużo, ale pewnie dla ciebie takie byłyby brzydkie. Musisz poznać trochę młodych szlaufów i ci przejdzie.
08-11-2019 17:16 
 Ocena 1 na 1
mull (132 punktów)
(zablokowany)
>Mniej konfliktowi? Hehehe
Konflikty się zdarzają, ale jeśli masz dyplomację, spryt i nastawienie jesteś w stanie dużo zdziałać, wielokrotnie miałem tak, że kogoś bardzo nie lubiłem za to co mi zrobił a potem był moim dobrym kolegą.

>Nie czytaj tyle internetu i braci samców
Nie czytam braci samców (tam nie ma zbyt wielu prawiczków co ich dyskwalifikuje), a prawdy redpillowskiej ciężko nie akceptować, zresztą wiele rzeczy sam wymyśliłem. Np. hmm czemu nigdy żadna na mnie nie patrzy - jestem nie atrakcyjny.

>Dobrych kobiet jest naprawdę dużo, ale pewnie dla ciebie takie byłyby brzydkie.
Achaha! Czekałem na ten moment! Teraz dostaniesz argument grubej rury

To taka sytauacja jak w restauracji, kiedy to siadam przy stoliku a kelnerka jest dla mnie miła i przyjmuje zamówienie. Jest bardzo urocza i przekonywująca, nawet gdybym powiedział, że jest X to ona by była miła, bo jeśli zacznie być nie miła to ją zwolnią ( a przynajmniej powinni).

Do sedna! Kelnerki są miłe ponieważ muszą, gdyby za tą robotę nie dostawały pieniędzy to nie robiły by nic, byłby wredne i chamskie bo ktoś im zawraca cztery litery.

"Tyle o sobie wiemy na ile nas sprawdzono" - gdyby te brzydkie kobiety dostały MEGA ciało to nagle stały by się takie same jak reszta.

Zresztą nie mam niewiadomo jakiego gustu. Nawet nie lubię tych wymalowanych, opalonych ciź. Wolałbym ładną, ale normalną.

>Musisz poznać trochę młodych szlaufów i ci przejdzie.
Szlaufy przynajmniej są łatwiejsze, dla mnie nie, ale ogólnie to łatwiej mieć seks. Trochę przeczę sobie, dlatego wyjaśnię.
Z racji, że nie mam szans na związek, to patrzę tylko na seks.
08-11-2019 01:00 
 Ocena-1 na 1
PoProstuBogdan (447 punktów)
>Polecam zainteresować się tematem wpływu diety na zdrowie człowieka. Ograniczenie/całkowita eliminacja spożycia cukrów prostych/nabiału/glutenu/zbóż potrafi zdziałać cuda na różne dolegliwości.

Daruj sobie... litości...

>www.tluste(*)12/07/dieta-przy-tradziku.html
>Ta dziewczyna dzięki wyeliminowaniu nabiału i zbóż ze swojej diety uporała się z trądzikiem, który jest trudniejszym do zwalczenia problemem niż zwykłe często pojawiające się pryszcze.

To głównie wpływ psychiki. Trądzik bierze się z niskiej samooceny, ale można również iść do dobrej kosmetyczki i pobrać preparaty, które zlikwidują problem. Dietą leczą się totalne przegrywy życiowe.

>Zachęcam do lektury innych wpisów na jej blogu, gdzie naprawdę sensownie opisuje różne zależności żywienie-zdrowie i sugeruje możliwe sposoby rozwiązania wielu problemów zdrowotnych.

LOL

>>W wielu rozmowach podkreślam jak bardzo nienawidzę kobiet.
>Kobiety to wspaniałe istoty! Wiadomo, że nie wszystkie, tak samo jak nie wszyscy mężczyźni to fajni ziomkowie, ale na podstawie paru nieudanych doświadczeń lub zasłyszenia jakichś historii przedstawiających je w złym świetle, nie warto budować w sobie niechęci do ogółu.

Niechęć jest tutaj skutkiem poczucia braku szansy na związek. Tak jak w przypadku diety, podchodzisz do tematu nie od tej strony do trzeba
08-11-2019 08:10 
 Ocena 2 na 2
bartech (554 punktów)
PoProstuBogdan:
Ja mam 32 lata [...]

PoProstuBogdan:
Nie sądzę żeby oglądanie porno (...) Sam oglądam [...]

PoProstuBogdan:
[...] ja nigdy nie byłem w związku [...]


>To głównie wpływ psychiki. Trądzik bierze się z niskiej samooceny, ale można również iść do dobrej kosmetyczki i pobrać preparaty, które zlikwidują problem. Dietą leczą się totalne przegrywy życiowe.

Fajnie, że podzieliłeś się ze światem tą cenną wiedzą, królu życia i specjalisto od relacji damsko-męskich
PoProstuBogdan (447 punktów)
Po co wyciąłeś te cytaty? Takie reakcje jak twoja to zaraza i mentalne skażenie wynikające z tego, że ludzie dziś spędzają zbyt dużo czasu przed internetem, a zbyt mało wśród żywych ludzi.
mull (132 punktów)
(zablokowany)
Zapraszam do dyskusji, temat wciąż aktualny.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365