Racjonalista - Strona głównaDo treści
Psyche rozumna i emocjonalna

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
31-12-2019 01:09Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
Psyche rozumna i emocjonalna
Ocena 3 na 3
100x od 100 różnych osób wysłuchałem poglądu o elementarnej strukturze psyche, która podzielona jest na rozumną i emocjonalną. Rozumna/logiczna psyche odróżnia nas ponoć od innych gatunków zwierząt, które posiadają zaledwie psyche emocjonalną.

Chciałbym zakwestionować ten pogląd i określić emocjonalność i logiczność naszych umysłów nie elementami psyche lecz jej czynnikami.

Ktoś zapyta co za różnica jest pomiędzy czynnikami a elementami, otóż pierwsze związane są koniunkcją „i” a drugie alternatywą „lub”.

Twierdzę, że emocjonalność definiuje nasze cele a logiczność określa sposoby ich osiągnięcia.
Twierdzę, że emocjonalność i logiczność naszych umysłów występuje jednocześnie.
Twierdzę, że struktura naszej psyche jest podobna do psyche pozostałych gatunków zwierząt a jedynie bardziej złożona.

Działamy jak każde zwierzę.
Odczuwamy pewne pragnienie i dążymy do tego, żeby je ugasić.
Działamy w sposób bardzo złożony ale kieruje nami popęd.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Wielechowski (262 punktów)
(zablokowany)
Zgadza się, jednakże cenna uwaga...

Ed'e crew
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Znalazłem na ten temat bardzo ciekawy tekst na Racjonaliście, ale najbardziej zaintrygowały mnie komentarze pod tekstem. Link: www.racjonalista.pl/kk.php/s,7719/q,Rozum.i.zycie


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
31-12-2019 11:14 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Znalazłem na ten temat bardzo ciekawy tekst na Racjonaliście, ale najbardziej zaintrygowały mnie komentarze pod tekstem. Link: www.racjonalista.pl/kk.php/s,7719/q,Rozum.i.zycie

Dragan ale autor nie proponuje nic nowego. Dokonuje tego samego podziału na rozumnosc i emocjonalnosc co wszycy.

Pisze wprost o ROZDARZIU pomiędzy rozumem i emocjami.

Ja twierdzę, że takiego rozdarcia zupełnie nie ma bo też być nie może. Rozum i emocje nie są w alternatywnie lecz są w koniunkcji. Umysł tworzą emocje i rozum. Żadnego z tych czynników nie może zabraknąć ani zaden z nich nie moze przewarzyc.

Zauważ może taka rzecz.
Naukowcami odkrywajacymi bardzo złożone zależności fizyczne czy matematyczne kieruje poped.
Naukowiec pragnie po pierwsze rozwiązania problemu a po drogie pragnie uznania i prestiżu. To są emocje, które definiują cele naukowca. Poped do odkryć nie różni się w swej naturze od popedu seksualnego a osiągnięcie od orgazmu.

W umyśle jest rozdarcie i wewnętrzna sprzeczność ale nie przebiegaja na linii emocja / logika lecz na linii sprzecznych, wzajemnie wykluczających sie emocji.

Np. pragnę innej kobiety / nie chcę zdradzić swojej żony - to jest umysłowe rozdarcie.
Logika służy jedynie osiągnięciu celu, który przeważająca emocja Ci zdefiniuje.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Wszystkie te dylematy można rozwiązać z pomocą teorii neuropsychologicznej. Na przykład, można w toku ćwiczenia rozłączyć ośrodki zmysłowe z emocjonalnymi i seksualnymi. Wówczas w ogóle nie odczuwa się pożądania, a zaspokojenie seksualne realizuje się na uwewnętrznionej drodze mistycznej, na przykład - poprzez kontemplowanie abstrakcyjnych idei. Skojarzenia limbiczne przyjemne można sobie konsekwentnie obrzydzać i wówczas człowiek uwalnia się od przykrych konsekwencji żądzy na drodze ascezy. Dzięki takim ćwiczeniom człowiek szybko uwalnia się od ciężarów i niedogodności życia zmysłowego i uczuciowego.

   Wyciszaniu nadmiernie pobudzających reakcji sprzyja autohipnoza za pomocą fraktali, które są pozbawione treści emocjonalnych i społecznych. Link: youtu.be/8cgp2WNNKmQ

   Wystarczy psyche czysto rozumna i intelektualna.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
finerbijk (17282 punktów)
>100x od 100 różnych osób wysłuchałem poglądu o elementarnej strukturze psyche, która podzielona jest na rozumną i emocjonalną.
To wg mnie podział trochę sztuczny. Do tego brakuje ważnego czynnika - uczuć. Uczucia mogą wynikać zarówno z rozumu, czyli racjonalności, jak i z emocji, czyli co odczuwamy w pewnych stanach. Praktyczny przykład:
Uczucie miłości może mieć źródło w przyjemnościach, emocji - lubimy kochać. A może mieć źródło racjonalne - dobrze jest kochać i to się opłaca. A także, mieszane w różnym stopniu, mniej lub bardziej świadomie. Pierwotne emocje też można się nauczyć kontrolować, tzn. nie tak żeby je opanowywać, ale żeby je świadomie wyzwalać.

>Działamy jak każde zwierzę.
Zwierzę-człowiek, to tylko taksonomia. Rozróżnienie tych dwóch typów może być podobnie jak w powyższym przypadku oparte na przesłankach racjonalnych lub emocjonalnych. Że biologicznie jesteśmy zwierzętami nikt nie zaprzeczy. Czy mamy jakiś pierwiastek ludzki, wyróżnik, tu są różne zdania. Wszystko zależy od wyznawanego światopoglądu, który też wpływa na emocje na zasadzie sprzężenia zwrotnego. Ja pozostaję przy twierdzeniu, że co prawda jesteśmy zwierzęciem, ale z tych czy innych powodów wyjątkowym.
31-12-2019 10:33 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)
O tym samym piszą w tekście na Racjonaliście. Przypisy i komentarze pod tekstem również warte są uwagi. Link: www.racjonalista.pl/kk.php/s,7719/q,Rozum.i.zycie


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
31-12-2019 11:09 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>O tym samym piszą w tekście na Racjonaliście. Przypisy i komentarze pod tekstem również warte są uwagi. Link: www.racjonalista.pl/kk.php/s,7719/q,Rozum.i.zycie
No to są ciekawe rzeczy, bo dotyczą każdego. Zmieszanie pojęć z biologii, neurologii, psychologii, lingwistyki, religii i czego tam jeszcze, nie ułatwia uchwycenia problemu, który moim zdaniem zasadniczo sprowadza się do tego, czym jest dobro i zło, i czy w ogóle taki podział ma rację bytu.

W praktyce oznacza to, kogo można zabijać, aby go zjeść, a kogo nie powinno się i dlaczego. Argumenty na bazie emocjonalnej i racjonalnej za i przeciw można spotkać zarówno z jednej, jak i drugiej strony.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Ponownie podam link do tego nadzwyczajnie ciekawego tekstu, na wypadek gdyby ktoś go przeoczył: www.racjonalista.pl/kk.php/s,7719/q,Rozum.i.zycie

   Pomieszanie pojęć jest przejawem myślenia konglomeratywnego. Jego słabszą stroną jest z pewnością niesformalizowanie, mocniejszą - możliwości transferu wiedzy miedzy różnymi dziedzinami wiedzy i życia. Bardzo cenne jest zwłaszcza przenoszenie wiedzy z neuropsychologii i neurofizjologii do praktyki życia codziennego.
   Są na ten temat ciekawe teksty na Racjonaliście: www.racjon(*)/q,Neuropsychologia.8222Ja8221

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
01-01-2020 19:00 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>    Są na ten temat ciekawe teksty na Racjonaliście: www.racjon(*)/q,Neuropsychologia.8222Ja8221

Zmeczyl mnie ten tekst i utwierdzilem się w przekonaniu, że nie chciałbym być psychiatra. Obserwacja zaburzeń psychicznych dla mnie nie jest atrakcyjna.

Ach zapomniałem, że to ja powinienem poddać się leczeniu. To na pewno jakiś nowy syndrom

Ale znalazłem ciekawy fragment

>Podstawą współczesnych modeli wyjaśniających jest uznanie myślenia za pewien rodzaj działania. Dokładnie takie założenie można znaleźć także w pismach jednego z najwybitniejszych neuronaukowców - Hughlingsa Jacksona, który uważał, że myślenie jest najwyżej i najbardziej rozwiniętą formą aktywności motorycznej.

Ja uważam, że psyche to czyniosc ciała, nie samego mózgu lecz całego ciała.

Umysł to ruch, występujący w czasie.
Cialo to materia, występująca w przestrzeni.

Osoba to czynnościocialo, ruchomateria.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>>Podstawą współczesnych modeli wyjaśniających jest uznanie myślenia za pewien rodzaj działania. Dokładnie takie założenie można znaleźć także w pismach jednego z najwybitniejszych neuronaukowców - Hughlingsa Jacksona, który uważał, że myślenie jest najwyżej i najbardziej rozwiniętą formą aktywności motorycznej.
>Ja uważam, że psyche to czyniosc ciała, nie samego mózgu lecz całego ciała.
>Umysł to ruch, występujący w czasie.
>Cialo to materia, występująca w przestrzeni.
>Osoba to czynnościocialo, ruchomateria.

   Teoria Hughlingsa Jacksona to swego rodzaju neuropsychologiczna teoria względności. Można wierzyć, że myślenie jest niezależne od aktywności motorycznej, ale wówczas jest nieobserwowalne, dostępne tylko w introspekcji. Jednak o przebiegu i efektach myślenia musimy jakoś zakomunikować lub w jakiś sposób je okazać. Dlatego nie ma sensu mówienie o myśleniu bez aktywności motorycznej. Warto jednak pamiętać, że możliwe jest inne podejście, to jest takie, że myślenie bez obserwowalnej aktywności motorycznej jest nieobecne i tajemnicze tylko dla zewnętrznego obserwatora. I to jest chyba to, z czym mamy najczęściej do czynienia?

   Myślenie zależy od obserwatora?

   To brzmi jak jakaś tania żydowska sztuczka talmudyczna na potrzeby pseudonaukowego teoretyzowania.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>>>Podstawą współczesnych modeli wyjaśniających jest uznanie myślenia za pewien rodzaj działania. Dokładnie takie założenie można znaleźć także w pismach jednego z najwybitniejszych neuronaukowców - Hughlingsa Jacksona, który uważał, że myślenie jest najwyżej i najbardziej rozwiniętą formą aktywności motorycznej.
>>Ja uważam, że psyche to czyniosc ciała, nie samego mózgu lecz całego ciała.
>>Umysł to ruch, występujący w czasie.
>>Cialo to materia, występująca w przestrzeni.
>>Osoba to czynnościocialo, ruchomateria.
>    Teoria Hughlingsa Jacksona to swego rodzaju neuropsychologiczna teoria względności. Można wierzyć, że myślenie jest niezależne od aktywności motorycznej, ale wówczas jest nieobserwowalne, dostępne tylko w introspekcji. Jednak o przebiegu i efektach myślenia musimy jakoś zakomunikować lub w jakiś sposób je okazać. Dlatego nie ma sensu mówienie o myśleniu bez aktywności motorycznej. Warto jednak pamiętać, że możliwe jest inne podejście, to jest takie, że myślenie bez obserwowalnej aktywności motorycznej jest nieobecne i tajemnicze tylko dla zewnętrznego obserwatora. I to jest chyba to, z czym mamy najczęściej do czynienia?
>    Myślenie zależy od obserwatora?    To brzmi jak jakaś tania żydowska sztuczka talmudyczna na potrzeby pseudonaukowego teoretyzowania.

Procesu myslenia innej osoby nie zauważymy tylko wtedy kiedy będziemy obserwować jego głowę z zewnątrz, bo jeśli wbijemy się z obserwacja w mózg to zobaczymy aktywność motoryczna.

To oczywiste, że doznawna przez nas abstrakcja ma swoją drugą postać fizyczna i dla obserwatora zewnętrznego to ruch.

Można przeprowadzić bardzo prosty eksperyment.
Ocenić zdolności umysłowe podczas elektrowstrzasow.
Jeżeli zdolności umysłowe pod wpływem zewnętrznego zasilania zmienia się to znak, że abstrakcja jest wewnętrzna postacią obserwowanej zewnętrznie aktywności mózgu.

Myślimy dosłownie strumieniem elektronów i jego przekształceniami.
Gdyby strumień elektronów w naszym mózgu zatrzymać wowczas przestalibysmy myśleć.

Ale należy pamiętać zawsze, że strumień elektronów jest tylko pochodna innych strumieni.

Tzn. gdybyśmy spróbowali u kogoś wyhamowac obieg krwi, to wyhamowanie obajwiloby się w abstrakcji tej osoby jako uczucie.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>    Myślenie zależy od obserwatora?    To brzmi jak jakaś tania żydowska sztuczka

Wśród wielu poruszanych przeze mnie wątków poruszalem także temat zależności emisji emitera od stanu detektora proponując nawet taki eksperyment, w którym badamy zużycie energii diody świetlnej umieszczonej w 1. sferze doskonale czarnej, 2 w sferze doskonale odblaskowej.

Wg mnie zauważymy różnice w zużyciu energii co będzie oznaczało, że emisja emitera zależna jest od stanu detektorow w otoczeniu.

Gdyby przedstaiwc myśli jako formę emisji to ich rozwój będzie zależny od zdolności przyjęcia ich przez otoczenie.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Uczucia mogą wynikać zarówno z rozumu, czyli racjonalności, jak i z emocji, czyli co odczuwamy w pewnych stanach. Praktyczny przykład:
>Uczucie miłości może mieć źródło w przyjemnościach, emocji - lubimy kochać. A może mieć źródło racjonalne - dobrze jest kochać i to się opłaca. A także, mieszane w różnym stopniu, mniej lub bardziej świadomie.

Zrodla emocji możemy poszukiwać w naszej naturze a także naturze odrębnej od nas rzeczywistości.

Nasze ego jest produktem emocji, pochodna emocji i nie ma nad emocjami żadnej kontroli.

Czujesz przymus/poped i musisz go zrealizować, w przeciwnym razie cierpisz.

Wszytkie zwierzęta tak działają w tym również człowiek.
finerbijk (17282 punktów)
>Nasze ego jest produktem emocji, pochodna emocji i nie ma nad emocjami żadnej kontroli.
Wg mnie kompromisem emocji, tutaj naturalnych popędów, i rozumności, indywidualnie różnym zależnie od tego jakie są proporcje tych dwóch funkcji w danej jednostce.

>Czujesz przymus/poped i musisz go zrealizować, w przeciwnym razie cierpisz.
To nie takie proste. Mamy zdolność neutralizowania popędu wrodzonego w imię czegoś, co jest lub wydaje się nam wartością wyższą. Wtedy cierpienie fizyczne/fizjologiczne jest tłumione satysfakcją, że postąpiło się wg naszego mniemania właściwie.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>>Nasze ego jest produktem emocji, pochodna emocji i nie ma nad emocjami żadnej kontroli.
>Wg mnie kompromisem emocji, tutaj naturalnych popędów, i rozumności, indywidualnie różnym zależnie od tego jakie są proporcje tych dwóch funkcji w danej jednostce.
>>Czujesz przymus/poped i musisz go zrealizować, w przeciwnym razie cierpisz.
>To nie takie proste. Mamy zdolność neutralizowania popędu wrodzonego w imię czegoś, co jest lub wydaje się nam wartością wyższą. Wtedy cierpienie fizyczne/fizjologiczne jest tłumione satysfakcją, że postąpiło się wg naszego mniemania właściwie.

Nie ma żadnych proporcji pomiędzy emocjami i rozumem. To jest spójna jedność.

U niektórych pojawiają się natomiast emocje wyższego rzędu, które tłumia emocje niskiego rzędu.
Złożona emocja wysokiego rzędu ma zdolność wyparcia emocji niskiego rzędu.

Gdybyśmy to przenieśli na język maszyn wówczas powiedzielibysmy, że aplikacja języka programowania wysokiego rzędu ma zdolność zatrzymania i modyfikacji aplikacji jazyka maszynowego.
finerbijk (17282 punktów)
>Nie ma żadnych proporcji pomiędzy emocjami i rozumem. To jest spójna jedność.
Codziennie trzeba dokonywać wyborów stosownie do tych proporcji; przyjmując tutaj emocje jako dążenie do przyjemności tu i teraz, a rozum jako nastawienie na korzyść w dłuższym terminie.

>U niektórych pojawiają się natomiast emocje wyższego rzędu, które tłumia emocje niskiego rzędu.
>Złożona emocja wysokiego rzędu ma zdolność wyparcia emocji niskiego rzędu.
I odwrotnie. Zależy od siły czynników zewnętrznych, jak i wewnętrznych, czyli siły woli (która wg niektórych nie istnieje).

>Gdybyśmy to przenieśli na język maszyn wówczas powiedzielibysmy, że aplikacja języka programowania wysokiego rzędu ma zdolność zatrzymania i modyfikacji aplikacji jazyka maszynowego.
Nie może być czegoś takiego, bo gdyby komputery były tak nieprzewidywalne jak ludzie, wtedy psu na budę by się zdały.
03-01-2020 20:51 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Codziennie trzeba dokonywać wyborów stosownie do tych proporcji; przyjmując tutaj emocje jako dążenie do przyjemności tu i teraz, a rozum jako nastawienie na korzyść w dłuższym terminie.

Wciąż piszesz o niższych i wyższych emocjach

>I odwrotnie. Zależy od siły czynników zewnętrznych, jak i wewnętrznych, czyli siły woli (która wg niektórych nie istnieje).

i o konflikcie emocjonalnym.

Wy rozumem nazywacie emocje wysokiego rzędu. Te emocje są bardzo rozwinięte, niezmiernie złożone ale to wciąż emocje.
Nic nie czujesz, jak osiągniesz bardzo złożony i trudny do osiągnięcia cel?
Ja dla przykładu na co dzień obserwuję wyraźną satysfakcję osób, przyjemność jaką odczuwają z tego powodu, że nauczyły się obcego języka.
Języka nie uczysz się w miesiąc a jego nauka kosztuje wiele wyrzeczeń.

>Nie może być czegoś takiego, bo gdyby komputery były tak nieprzewidywalne jak ludzie, wtedy psu na budę by się zdały.

Ludzie są przewidywalni. Gdyby CI sztuczna inteligencja FB zbudowała profil, to powiedziałaby Ci bezbłędnie, kiedy pójdziesz siusiu, zanim jeszcze byś zechciał.
Człowiek jest układem bardzo złożonym przez co na nas niezrozumiałym. Pełno jest takich układów w naturze, których ewolucji nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Co nie zmienia faktu, że ludzkie ciało ewoluuje zgodnie ze swoim systemem tak jak komputer.
finerbijk (17282 punktów)
>Wciąż piszesz o niższych i wyższych emocjach
Piszę o rozróżnianiu emocji od uczuć. Emocje to chwilowe ciągoty w reakcji na bodźce, uczucia są czymś bardziej trwałym. To jakby pokonywanie zwierzęcia w sobie.

>Człowiek jest układem bardzo złożonym przez co na nas niezrozumiałym. Pełno jest takich układów w naturze, których ewolucji nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Co nie zmienia faktu, że ludzkie ciało ewoluuje zgodnie ze swoim systemem tak jak komputer.
Zadaniem komputera i każdej maszyny jest sprawne wykonanie zadania, celu. Cele człowieka mogą być różne i zmienne. Możemy ich nawet nie znać i/lub nie zastanawiać się nad nimi. Komputer ma swoje programy służące do czegoś konkretnego. Do czego konkretnego służy istnienie człowieka? Jasne, można powiedzieć, że do przekazywaniu genów, itp. Tylko po co? Bo tak ktoś nas zaprogramował? Ślepa ewolucja? Można i tak przyjąć, ale człowiek ma możliwość wyrwania się z tego programu, komputer nie, bo nie widzi nawet takiej potrzeby.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Piszę o rozróżnianiu emocji od uczuć. Emocje to chwilowe ciągoty w reakcji na bodźce, uczucia są czymś bardziej trwałym. To jakby pokonywanie zwierzęcia w sobie.

Emocje niższego wyższego rzędu / emocje uczucia, nie będę się klocil o nazwy.
Sam używam pojęcia niskiego wysokiego rzędu nawiązując do języków programowania i programów maszynowych i logicznych.

>człowiek ma możliwość wyrwania się z tego programu, komputer nie, bo nie widzi nawet takiej potrzeby.

Zatem twierdzisz, że materia ludzkiego ciała uwwlania się spod fizycznych praw? Glosisz cuda?

Kiedy potkniety lecę na twarz twojego cudu nie widzę.

Zrobiłeś kiedyś coś wbrew temu co chcesz? Bo jeśli robisz co chcesz to z programu nie wychodzisz.
finerbijk (17282 punktów)
>Zatem twierdzisz, że materia ludzkiego ciała uwwlania się spod fizycznych praw? Glosisz cuda?
Materia? Czy informacja to materia? Chyba nie utożsamiasz programu z nośnikiem? Dla mnie materia to coś co ma masę.

>Kiedy potkniety lecę na twarz twojego cudu nie widzę.
>Zrobiłeś kiedyś coś wbrew temu co chcesz? Bo jeśli robisz co chcesz to z programu nie wychodzisz.
Jasne, ciągle mi się zdarza robić coś, czego naprawdę nie chcę.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>>Zatem twierdzisz, że materia ludzkiego ciała uwwlania się spod fizycznych praw? Glosisz cuda?
>Materia? Czy informacja to materia? Chyba nie utożsamiasz programu z nośnikiem? Dla mnie materia to coś co ma masę.

Procesor utożsamiam z materia a program z jego ruchem.

Cudów nie ma, materia ludzkiego ciała porusza się tak samo jak pozostała. Twoje świadome działanie ma te same podstawy co toczenie kamienia ze zbocza góry.

>Jasne, ciągle mi się zdarza robić coś, czego naprawdę nie chcę.

Wątpię. Czegoś sprzecznego, wykluczają się chcesz bardziej.
Nie zdradzasz swojej kobiety, choć chciałbyś, dlatego, że bardziej od zdrady pragniesz pozostać wierny.
finerbijk (17282 punktów)
>Cudów nie ma, materia ludzkiego ciała porusza się tak samo jak pozostała. Twoje świadome działanie ma te same podstawy co toczenie kamienia ze zbocza góry.
Widzę, że jesteś wyznawcą poglądów osiemnastowiecznych - świat jak zegarek raz nakręcony musi się toczyć ustalonym torem wg ustalonych praw. Współczesna nauka od takiego poglądu odeszła już jakiś czas temu. W zasadzie jest tylko mniejsze lub większe prawdopodobieństwo.
Energia (masa) może znikać 'w nicość', itp. zjawiska o których dawniej się ludziom nie śniło.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>>Cudów nie ma, materia ludzkiego ciała porusza się tak samo jak pozostała. Twoje świadome działanie ma te same podstawy co toczenie kamienia ze zbocza góry.
>Widzę, że jesteś wyznawcą poglądów osiemnastowiecznych - świat jak zegarek raz nakręcony musi się toczyć ustalonym torem wg ustalonych praw. Współczesna nauka od takiego poglądu odeszła już jakiś czas temu. W zasadzie jest tylko mniejsze lub większe prawdopodobieństwo.
>Energia (masa) może znikać 'w nicość', itp. zjawiska o których dawniej się ludziom nie śniło.

Szkoda, że nie czytałeś mojego wątku o losowosci. Losowe, niepoliczalne i nieprzewidywalne staje się wszystko co wykracza poza nasz horyzont.

Jesli nie wiesz gdzie się podziało, oznacza, że znikło za horyzontem.

Co niniejszym postulujesz?
Naukowo udowodnione cuda?
Cudow nie ma.
Ty i twoi naukowcy dokładnie o tym wiecie, dlatego kiedy zniknie poszukujecie gdzie jest.

Ciężko akceptować rzeczywiatosc?
Tyle, że co dla nas zmienia, to że jesteśmy trybami zegarka?

Rzeczywistosc jest świadoma?
Jesteśmy abstrakcja Boga?
finerbijk (17282 punktów)
>Co niniejszym postulujesz?
>Naukowo udowodnione cuda?
>Cudow nie ma.
Cudami dla starożytnych byłyby osiągnięcia dzisiejszej techniki, a bogami ich operatorzy. Trzeba by zdefiniować pojęcie cudu.

>Tyle, że co dla nas zmienia, to że jesteśmy trybami zegarka?
>Rzeczywistosc jest świadoma?
>Jesteśmy abstrakcja Boga?
Jedno co można z tych pytań przyjąć ze pewnik w naszym rozumieniu, to jest to że jesteśmy. Czym i kim i co od nas zależy? Może się nigdy nie dowiemy. Badania trwają.
05-01-2020 00:56 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>>Cudów nie ma, materia ludzkiego ciała porusza się tak samo jak pozostała. Twoje świadome działanie ma te same podstawy co toczenie kamienia ze zbocza góry.
>Widzę, że jesteś wyznawcą poglądów osiemnastowiecznych - świat jak zegarek raz nakręcony musi się toczyć ustalonym torem wg ustalonych praw. Współczesna nauka od takiego poglądu odeszła już jakiś czas temu. W zasadzie jest tylko mniejsze lub większe prawdopodobieństwo.
>Energia (masa) może znikać 'w nicość', itp. zjawiska o których dawniej się ludziom nie śniło.

Całkowity determinizm w świece całkowicie względnym.
Jeden scenariusz i nieskończoność jego interpretacji.

Jeżeli spojrzymy na potężny zegar a w nim na jedno maleńkie koło zębate, co od czego zależy?
Maleńkie koło zębate zależy od zegara, czy zegar zależy od maleńkiego koła zębatego?

Maleńkie koło zębate musi działać w trybie, bo od tego zależy egzystencja całego zegara.
Najmniejszy, niezgodny element rujnuje całą strukturę.

Gdyby cud był możliwy na poziomie molekuł elementarnych, byłby także możliwy na poziomie planet i galaktyk.

Jedno ciało i jedna czynności, które tworzą tyle różnych obrazów, ilu jest obserwatorów.

Proponuję pojęcie względnego determinizmu.
Wszystko jest powiązane ale każdy inaczej widzi ten związek.
okragly (21676 punktów)

>Działamy jak każde zwierzę.
glos z raju mówi tak ale
dzika kobieta z raju nie złoży szafki z elementów z sklepu meblowego.
-w sprawach międzyludzkich (poderwanie dziewczyny, wychowywanie dzieci, wybieranie przyjaciół) najlepiej jechac na autopilocie, instyncie (sposob postepowania mamy zapisany w genach)
-problemy które nie wystepowały w raju (nie mamy w genach zapisanego sposobu postepowania) rozwiązujemy rozumowo np matematyka, projektowanie samolotu, przewidywaniu indeksu na gieldzie


szukanie raju, moim celem
31-12-2019 11:28 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>-problemy które nie wystepowały w raju (nie mamy w genach zapisanego sposobu postepowania) rozwiązujemy rozumowo np matematyka, projektowanie samolotu, przewidywaniu indeksu na gieldzie
>
szukanie raju, moim celem


To nieprawda, namyslanie się, która strona masz obejść górę, w którym miejscu przekroczyć rzekę, jak zmienić koniec ulamanego kija, żeby kij wbić w ciało zdobyczy to czysta analiza matematyczna.

To, że się w tej analizie rozwijalismy a dzida przyjmowała coraz nowsze formy nie zmienia faktu, że rozum maja nie tylko karaluchy ale nawet stokrotki.
31-12-2019 20:07 
 Ocena 3 na 3
Kulmin (4007 punktów)

>To, że się w tej analizie rozwijalismy a dzida przyjmowała coraz nowsze formy nie zmienia faktu, że rozum maja nie tylko karaluchy ale nawet stokrotki.

No i niestety zacząłeś bredzić, a szło już tak dobrze.
Struktury roślin nie realizują żadnych procesow umyslowych, bo nie mogą. Nie mają jak.
Musisz dla swoich urojen wymyślić inną nazwę, a nie wpychac je na siłę w już istniejące.
31-12-2019 22:20 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>>To, że się w tej analizie rozwijalismy a dzida przyjmowała coraz nowsze formy nie zmienia faktu, że rozum maja nie tylko karaluchy ale nawet stokrotki.
>No i niestety zacząłeś bredzić, a szło już tak dobrze.
>Struktury roślin nie realizują żadnych procesow umyslowych, bo nie mogą. Nie mają jak.
>Musisz dla swoich urojen wymyślić inną nazwę, a nie wpychac je na siłę w już istniejące.

Bo strumień elektronów w neuronach jest procesem umysłowym a krwinek w naczyniu krwionośnym już nie?

Cholerne bzdury.

Wszelkiej transformacji fizycznej towarzyszy abstrakcja. Wszelka materia jest świadoma.
Mózg to uklad tylko trochę bardziej zlozony od ukladu trawiennego.
01-01-2020 04:13 
 Ocena 3 na 3
Kulmin (4007 punktów)
>Bo strumień elektronów w neuronach jest procesem umysłowym a krwinek w naczyniu krwionośnym już nie?
>Cholerne bzdury.
>Wszelkiej transformacji fizycznej towarzyszy abstrakcja. Wszelka materia jest świadoma.
>Mózg to uklad tylko trochę bardziej zlozony od ukladu trawiennego.

Wymysl inną nazwę, bo procesy wymiany informacji zachodzące w mózgu są jakościowo czym innym niż te zachodzące w strukturze rośliny.
Stworz nowe pojęcia, opracuj nowe definicje, postaw hipotezy, przeprowadz eksperymenty, sformułuj teorię.
Albo skończ.
01-01-2020 05:17 
 Ocena-1 na 3
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Wymysl inną nazwę, bo procesy wymiany informacji zachodzące w mózgu są jakościowo czym innym niż te zachodzące w strukturze rośliny.

NIE! To nieprawda.
31-01-2020 22:42 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Bo strumień elektronów w neuronach jest procesem umysłowym a krwinek w naczyniu krwionośnym już nie?
>>Cholerne bzdury.
>>Wszelkiej transformacji fizycznej towarzyszy abstrakcja. Wszelka materia jest świadoma.
>>Mózg to uklad tylko trochę bardziej zlozony od ukladu trawiennego.
>Wymysl inną nazwę, bo procesy wymiany informacji zachodzące w mózgu są jakościowo czym innym niż te zachodzące w strukturze rośliny.
>Stworz nowe pojęcia, opracuj nowe definicje, postaw hipotezy, przeprowadz eksperymenty, sformułuj teorię.
>Albo skończ.

Uważam, że powinien napisać książkę. Na tym forum jest olewany ciepłym moczem (bo jak widać nie dorośliśmy do pojmowania rzeczywistości tak doskonale jak on), a i świat się nie dowie o jego odkryciach. I tak nigdy nie stanie się wielkim myślantem mamonckim i świat znów poniesie stratę. Dla mnie ciekawym jest język przekazu, ni to polski, dlatego w ramach promocji przy wydawaniu książki winien za darmo dołączać słownik frazeologiczny określeń stosowanych w jego wywodach.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
31-01-2020 23:55 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Bo strumień elektronów w neuronach jest procesem umysłowym a krwinek w naczyniu krwionośnym już nie?
>>Cholerne bzdury.
>>Wszelkiej transformacji fizycznej towarzyszy abstrakcja. Wszelka materia jest świadoma.
>>Mózg to uklad tylko trochę bardziej zlozony od ukladu trawiennego.
>Wymysl inną nazwę, bo procesy wymiany informacji zachodzące w mózgu są jakościowo czym innym niż te zachodzące w strukturze rośliny.
>Stworz nowe pojęcia, opracuj nowe definicje, postaw hipotezy, przeprowadz eksperymenty, sformułuj teorię.
>Albo skończ.

Zauważyłem, że Hamerlik jak zacznie to nie skończy, zwłaszcza gdy ktoś zareaguje na jego wypowiedzi. Chyba coś w jego psychice jest źle zmontowane albo ma wyraźny kompleks niedowartościowania. Dorzuć jego frustracje i mamy geniusza forumowego, spieszącego się by jak najwięcej swoich paranoicznych wizji przedstawić. To jakby efekt specyficznego bezwstydnego ekshibicjonizmu, zmuszającego go do udowadniania światu stan jego niewiedzy. Żałosne.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>>To, że się w tej analizie rozwijalismy a dzida przyjmowała coraz nowsze formy nie zmienia faktu, że rozum maja nie tylko karaluchy ale nawet stokrotki.
>No i niestety zacząłeś bredzić, a szło już tak dobrze.
>Struktury roślin nie realizują żadnych procesow umyslowych, bo nie mogą. Nie mają jak.
>Musisz dla swoich urojen wymyślić inną nazwę, a nie wpychac je na siłę w już istniejące.

>Podstawą współczesnych modeli wyjaśniających jest uznanie myślenia za pewien rodzaj działania. Dokładnie takie założenie można znaleźć także w pismach jednego z najwybitniejszych neuronaukowców - Hughlingsa Jacksona, który uważał, że myślenie jest najwyżej i najbardziej rozwiniętą formą aktywności motorycznej.

Jak widzisz nie tylko ja dostrzegam podobieństwo pomiędzy procesami myslowymi a procesami ruchowymi.

Przeanalizuj rozwój swojej własnej myśli, ta wymaga czasu jak każda czynność.

Myśl działa dokładnie tak jak fala. Wzbudza ją pewien czynnik w oddziaływaniach, zaczyna się rozchodzic, łączy się z innymi i powoli opanowuje cały system nadając swoim wystąpieniem stan całemu układowi.

Powtórzę się za umysł należy uznać czynność całego ciała.

Zewnętrzny obserwator postrzega twój umysł jako system ruchu twojego ciała ale Ty sam postrzegasz to jako własną abstrakcje.

Opiszę to tak obserwator zewnętrzny obserwuje wzrost temperatury twojego ciała a Ty to samo doznajesz jako abstrakcyjne uczucie ciepła. Czujesz, jesteś świadomy zmiany prędkości molekul twojego ciała. Nie obserwujesz tego na termometrze tylko doznajesz jako abstrakt w twojej psyche.

Dlatego jeszcze raz twierdzę, że każdemu skończonemu, odrębnemu, czynnemu ciału towarzyszy świadomość.

Wszelka materia jest świadoma.
31-01-2020 23:33 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>To, że się w tej analizie rozwijalismy a dzida przyjmowała coraz nowsze formy nie zmienia faktu, że rozum maja nie tylko karaluchy ale nawet stokrotki.
>>No i niestety zacząłeś bredzić, a szło już tak dobrze.
>>Struktury roślin nie realizują żadnych procesow umyslowych, bo nie mogą. Nie mają jak.
>>Musisz dla swoich urojen wymyślić inną nazwę, a nie wpychac je na siłę w już istniejące.
>>Podstawą współczesnych modeli wyjaśniających jest uznanie myślenia za pewien rodzaj działania.
Że też na to nikt jak dotąd nie wpadł. No geniusz.
>Dokładnie takie założenie można znaleźć także w pismach jednego z najwybitniejszych neuronaukowców - Hughlingsa Jacksona, który uważał, że myślenie jest najwyżej i najbardziej rozwiniętą formą aktywności motorycznej.
Czyli biegacz na 100m im szybciej wyzwala wysiłek tym lepiej myśli jak ty poruszając się spacerkiem z dzieckiem w parku. Genialne wprost!
>Jak widzisz nie tylko ja dostrzegam podobieństwo pomiędzy procesami myslowymi a procesami ruchowymi.
Podobieństwo, czyli takoż samo analogia.
>Przeanalizuj rozwój swojej własnej myśli, ta wymaga czasu jak każda czynność.
Co można odpowiedzieć na taki dowód/dictum? Nic. Słyszę tylko masowe achy i ochy. Geniuszem po prostu powala. A to jeszcze nie szczyt Hamerlika możliwości. jak wyciągnie swóją "ciężką artylerię/argumentację" to po prostu zabija.
>Myśl działa dokładnie tak jak fala. Wzbudza ją pewien czynnik w oddziaływaniach, zaczyna się rozchodzic, łączy się z innymi i powoli opanowuje cały system nadając swoim wystąpieniem stan całemu układowi.
A co? Nie pisałem powyżej? Zabija. Tyle, że śmiechem. Jutro będę musiał iść do zszycia, albo jak dalej będę to czytał to pęknięcie może się rozszerzyć, więc powoli kończę i idę na nocny dyżur pogotowia ratunkowego.
>Powtórzę się za umysł należy uznać czynność całego ciała.
Czynność ciał to wg niego ruch. Jego teoria uznaję, że gdy ciało przyspiesza, traci masę. Więc, ponieważ, azalisz, ruch jest utożsamiany z umysłem, więc zyskujemy na umyśle tyle ile przyspieszymy swoje ruchy np. na taśmie produkcyjnej.
>Zewnętrzny obserwator postrzega twój umysł jako system ruchu twojego ciała ale Ty sam postrzegasz to jako własną abstrakcje.
Czyli jak Ty oceniasz w końcu, że twój umysł to abstrakcja. I nie kłóćcie się bo widać to u Hamerlika.
>Opiszę to tak obserwator zewnętrzny obserwuje wzrost temperatury twojego ciała a Ty to samo doznajesz jako abstrakcyjne uczucie ciepła.
Ciepło jako widomy przepływ energii jest jak się okazuje abstrakcją. No genialne. Że też nikt na świecie, oprócz Hamerlika, na to nie wpadł. Nie słyszę zaprzeczeń.
>Czujesz, jesteś świadomy zmiany prędkości molekul twojego ciała. Nie obserwujesz tego na termometrze tylko doznajesz jako abstrakt w twojej psyche.
To już zbyt naukowe i tego nie rozumiem.
>Dlatego jeszcze raz twierdzę, że każdemu skończonemu, odrębnemu, czynnemu ciału towarzyszy świadomość. To jednak nie umysł a świadomość jest abstraktem, ale na szczęście tylko w twojej psyche.
No szkoda, bo przyznaje się do błędu. A tak dobrze szło.
>Wszelka materia jest świadoma.
I zapamiętać to raz na zawsze!
A geniuszem się staje nie przez nauki pobierane, ale geniuszem się rodzi.
Amen.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
31-01-2020 22:53 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>To, że się w tej analizie rozwijalismy a dzida przyjmowała coraz nowsze formy nie zmienia faktu, że rozum maja nie tylko karaluchy ale nawet stokrotki.

Czyż to nie genialne? Stokrotki słyną z umiejętności obchodzenia góry, więc i mózg-myślenie mają nawet doskonalsze jak człowiek. Wpadłbyś na to odkrywcze spostrzeżenie?
Nie nadążysz za wariatem.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
Psyche komputerowa

Znacie mniej więcej układy i systemy komputerowe. Zapewne przeczytaliście już opis komputerów kwantowych:
pl.wikipedia.org/wiki/Komputer_kwantowy

W zasadzie komputery działają tak: ciałom/molekułom przypisujemy abstrakcyjne argumenty/liczby a czynnościom/falom przypisujemy abstrakcyjne operacje/działania. Wprowadzamy układ w pewien stan początkowy odpowiadający abstrakcyjnym czynnikom/składnikom wejściowym, uruchamiamy system zgodnie z przyjętym abstrakcyjnym działaniem i pozwalamy obiektowi ewoluować aż do stanu, który określamy wynikiem.

Czy to nie jest bardzo zastanawiające, że materia w ruchu rozwija się / ewoluuje identycznie jak nasza abstrakcja?

Kto przysięgnie na rany Chrystusa, że ewoluującemu, materialnemu układowi komputerowemu w systemie operacji nie towarzyszy żadna abstrakcja?
Kto przysięgnie, że układ komputerowy nie jest świadomy?

Co Wy na to, że ludzkie ciało i ewolucja jego stanów, jest układem kwantowym, który służy OBSERWATOROM do wyrażania obliczeń w ich abstrakcji?
03-01-2020 05:16 
 Ocena 1 na 1
pawel_wr (4297 punktów)

>Kto przysięgnie na rany Chrystusa, że ewoluującemu, materialnemu układowi komputerowemu w systemie operacji nie towarzyszy żadna abstrakcja?
>Kto przysięgnie, że układ komputerowy nie jest świadomy?

?!?!?!

>Co Wy na to, że ludzkie ciało i ewolucja jego stanów, jest układem kwantowym, który służy OBSERWATOROM do wyrażania obliczeń w ich abstrakcji?

Bełkot.


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
03-01-2020 06:04 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Kto przysięgnie na rany Chrystusa, że ewoluującemu, materialnemu układowi komputerowemu w systemie operacji nie towarzyszy żadna abstrakcja?
>>Kto przysięgnie, że układ komputerowy nie jest świadomy?
>?!?!?!
>>Co Wy na to, że ludzkie ciało i ewolucja jego stanów, jest układem kwantowym, który służy OBSERWATOROM do wyrażania obliczeń w ich abstrakcji?
>Bełkot.

I to potworny. Zdaje się że nie rozumie gdzie się znalazł.
Ja po "kaftany" nie zadzwonię.
A moder śpi.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>I to potworny. Zdaje się że nie rozumie gdzie się znalazł.
>Ja po "kaftany" nie zadzwonię.
>A moder śpi.

W przestrzeni, w której jest zagęszczenie ludzi znających związki działań i liczb, ruchu i materii ponadprzecietnie, ograniczonych nierzadko własną arogancja.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Bełkot.

Czego nie rozumiesz?

Że porownalem ludzkie cialo i jego ewolucję/rozwój do ewolucji każdego innego układu fizycznego?

Sądzisz, że Natura wokół nas ewoluuje inaczej niż my sami?
03-01-2020 14:14 
 Ocena 2 na 2
pawel_wr (4297 punktów)

>Sądzisz,

Sądzę , że Twoje wywody to bełkot i bzdury.
Bez odbioru.

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>>Sądzisz,
>Sądzę , że Twoje wywody to bełkot i bzdury.
>Bez odbioru.

Nie wierzysz, żeby komputer, po zleceniu mu wykonia pewnego zadania, tzn. po wprowadzenia materii komputera w pewien stan poczatkowy, od którego ewoluuje w oddziaływaniach aż do stanu okreslanego wynikiem, był w tym działaniu świadomy?

Wierzysz, że materia ludzkiego ciała ewoluuje w oddziaływaniach świadomie a komputera już nie?

Bo gdyby tak było, to by znaczyło, że sam jestes oprogramowanym komputerem - robotem, który musi zadziałać w określony sposób, co na poziomie abstrakcji realizuje się na pomoca chciwości?

Nigdy nie uwierzysz, że pociąg miejski, którym teraz jadę jest zmysłowy, czuły i świadomy? Że każde materialne cialo jest świadome tak ja Ty?
Bo Cię oklamano, że jesteś na wzór Boga i karmisz się tą wiarą?

A gdyby okazało się, że jestes tylko kamieniem, ruchomym elementem skorupy ziemskiej to co?
Dramat? Dlaczego?
mancziz (1830 punktów)
>Twierdzę, że emocjonalność definiuje nasze cele a logiczność określa sposoby ich osiągnięcia.

U niektórych tak w pewnym sensie jest ale nie uważam tego za coś pożądanego.

>Twierdzę, że emocjonalność i logiczność naszych umysłów występuje jednocześnie.

Niezupełnie, najpierw są konkretne myśli (świadome lub nie) i dopiero na ich podstawie dochodzi do reakcji emocjonalnej. Tym właśnie różnimy się od innych zwierząt - myślimy abstrakcyjnie i to jest źródłem naszych emocji (głównie tych "wyższych" jak miłość itp.), ewentualnie w niektórych przypadkach reagujemy odruchowo np. strachem.

>Twierdzę, że struktura naszej psyche jest podobna do psyche pozostałych gatunków zwierząt a jedynie bardziej złożona.

Jest fundamentalnie różna z powyższych względów.

>Odczuwamy pewne pragnienie i dążymy do tego, żeby je ugasić.

Dlaczego pragniesz być zdrowy/bogaty/poważany itp.? Żeby (przykładowo) dłużej żyć bo boisz się śmierci z pewnych konkretnych powodów, do których sobie "rozumowo" doszedłeś. Żadne inne zwierzę nie analizuje w ten sposób. To twoje rozumowanie jest tu źródłem emocji a nie odwrotnie.

>Działamy w sposób bardzo złożony ale kieruje nami popęd.

Nie, kieruje nami rozum ale oczywiście można ten rozum w danej chwili wyłączyć i poddać się popędom, które w większości mają źródło w naszej podświadomości czyli zautomatyzowanych wcześniej konkretnych ścieżkach rozumowania.

"Ciężko powiedzieć co jest niemożliwe, gdyż wczorajsze marzenie to dzisiejsza nadzieja a jutrzejsza rzeczywistość." - Robert H. Goddard
Kulmin (4007 punktów)
>>Twierdzę, że emocjonalność i logiczność naszych umysłów występuje jednocześnie.
>Niezupełnie, najpierw są konkretne myśli (świadome lub nie) i dopiero na ich podstawie dochodzi do reakcji emocjonalnej. Tym właśnie różnimy się od innych zwierząt - myślimy abstrakcyjnie i to jest źródłem naszych emocji (głównie tych "wyższych" jak miłość itp.), ewentualnie w niektórych przypadkach reagujemy odruchowo np. strachem.

A skąd owe myśli? Sami ich nie tworzymy. Myśli są efektem stanów fizjologicznych ciała lub bodźców.
Warto odróżnić emocje od uczuć. A. Damasio pisał:


>Nie, kieruje nami rozum ale oczywiście można ten rozum w danej chwili wyłączyć i poddać się popędom, które w większości mają źródło w naszej podświadomości czyli zautomatyzowanych wcześniej konkretnych ścieżkach rozumowania.

Wszystkie myśli są wtórne wobec struktury mózgu. Sytuacja przeciwna to czysty dualizm. Czym więc jest rozum?
31-01-2020 15:29 
 Ocena 1 na 1
mancziz (1830 punktów)
>A skąd owe myśli? Sami ich nie tworzymy. Myśli są efektem stanów fizjologicznych ciała lub bodźców.

Nie wiemy konkretnie czy nasza samoświadomość, proces rozumowania itp. są efektami stanów fizjologicznych (może być dokładnie odwrotnie, kwestia interpretacji) czy może jakichś głębszych zjawisk na poziomie kwantowym. Tak czy siak nie zmienia to faktu, iż źródłem emocji (lub uczuć) jest rozum.

>Warto odróżnić emocje od uczuć. A. Damasio pisał:

Jak najbardziej, ale w kontekście tematu wątku to bez znaczenia - źródłem emocji/uczuć są konkretne myśli a nie, że źródłem myśli są emocje. Chodzi mi tutaj o te pierwotne źródło, nie o sytuację gdzie np. robimy coś bo kogoś kochamy.

>Wszystkie myśli są wtórne wobec struktury mózgu. Sytuacja przeciwna to czysty dualizm. Czym więc jest rozum?

To konkretny proces, który przebiega w oparciu o konkretną strukturę mózgu ale proces, który potrafimy sami, jako "my" kontrolować. Taki samoregulujący się układ. Zarówno dualizm jak i determinizm są w tym kontekście wewnętrznie sprzeczne.


"Ciężko powiedzieć co jest niemożliwe, gdyż wczorajsze marzenie to dzisiejsza nadzieja a jutrzejsza rzeczywistość." - Robert H. Goddard

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365