 |
Hitler, III Rzesza i ateizm. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-05-2008 22:23 | O RLY? (0 punktów) | Hitler, III Rzesza i ateizm. | Czyli dość często używany argument, że III Rzesza była państwem ateistycznym. Przeglądam czasami różne fora i oto, na jakie kwiatki się natknąłem: "Naturalnie ludzie bezreligijni (ateiści) tez mieli swoje wielkie państwa vide III Rzesza i Związek Radziecki." "Nie ulega wątpliwości, ze III Rzesza była państwem ateistycznym." "Całe przywódctwo na samym czele z Adolfem było ateistami." Cytaty stąd: peb.pl/pol(*)172054-homoseksualizm-108.htmlCo wy na to? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| @ffe? | Odp: Hitler, III rzesza i ateizm. | "Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" (Stanisław Lem)
|
|
 | 5 na 5 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >"Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" (Stanisław Lem) > To były wspaniałe czasy, idiotów nie było więcej, niż mogło się zmieścić w jednej knajpie. Adam Barycki
|
|
| avenger (463 punktów) |
>"Naturalnie ludzie bezreligijni (ateiści) tez mieli swoje wielkie państwa vide III rzesza i Związek
Oddzieliłbym tutaj III Rzeszę, od Związku Radzieckiego.Związek Radziecki, owszem był ateistyczny.Natomiast III Rzesza,pragnęła stworzyć potężne państwo, na zupełnie nowym czystym fundamencie,stworzenie nowej mitologii, nowej religii.Można powiedzieć,że badania jakimi się zajmowali faszyści ,dotyczyły bardzo szerokich kręgów ,zmysłowych oraz pozazmysłowych,i archeologicznych.Symbolika faszystowska zaczerpnięta z pogańskich znaków ,oraz niektórzy doradcy Hitlera,byli mistykami, żeby to stworzyć potrzebna,była ogromna wiedza,by tworzyć nowy porządek.Piszę o tym by bardziej obiektywnie spojrzeć na zagadnienie i nie zrównywać tępych Sowietów z III Rzeszą,jeden był tylko zły wspólny mianownik że zabijali Polaków.Natomiast myślę ,że Hitlerowcy nie byli ateistami,przynajmniej nie wszyscy.
|
|
 | | pieczątka (11 punktów) | Hitler wielokrotnie w swoich przemówieniach, a nawet w "Mein Kampf" podkreślał wiarę w Boga. Wierzył -przynajmniej twierdził, że wierzy - w bliżej nieokreśloną Opatrzoność, która to powierzyła mu misję poprowadzenia Niemców. Pozostawał też pod silnym wpływem religii chrześcijańskiej, nienawiść do Żydów uzasadniał m.in tym, że jako wybraniec mści się na narodzie, który "zabił Boga". Oczywiście jego religijnośc mogła być pozorna tylko, a religię mógł wykorzystywać, bo rozumiał, że dla przywódców jest ona po prostu użyteczna. Stalin - bez wątpienia ateista. Nawet jeśli założymy, że obaj nie byli wierzący, to co z tego wynika? II wojnę rozpętano w imię ateizmu?? Z tego co pamiętam z historii, chyba nie... Jak też ktoś słuszne zauważył (nie pamiętam, skąd znam tę trafną uwagę) obaj mieli wąsy. I Saddam Husajn też.
|
|
|  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | Witam. > Stalin - bez wątpienia ateista.Stalin kończył szkołę u jezuitów... Pozdrawiam -Zbyszek  P.S: Więcej na ten temat mógłby napisać dokowski
Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
|
|
| |  | | pieczątka (11 punktów) | > Stalin kończył szkołę u jezuitów...Tak, ale to chyba nie zamyka jeszcze drogi do ateizmu. Większość z nas zapewne też odebrała edukację religijną, ja na przykład bardzo "należytą". Rodzice - szczerze wierzący, szkoła - katolicka plus uczestnictwo w oazach i spotkaniach KSM. A teraz jestem sceptyczna. Również pozdrawiam.
|
|
| |  | | Toma Cruz (390 punktów) |
No a Hitler to był ministrantem i miał ponoć w chórku kościelnym śpiewać.
|
|
| |  | | Ocykan (3528 punktów) | > > Stalin - bez wątpienia ateista.> Stalin kończył szkołę u jezuitów...Oj Zbyszku, Zbyszku... Albo świadomie kłamiesz, albo dzielisz się swoją niewiedzą. Nie wiem, co gorsze. Racjonaliście nie przystoi ani jedno ani drugie... Stalin nie kończył żadnej "szkoły u jezuitów". W ogóle do takowej nie uczęszczał. Studiował natomiast w seminarium duchownym Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego. Możesz sobie o tym poczytać choćby w Wikipedii. Niestety nie na polskiej stronie, która zawiera dosyć powierzchowne informacje, ale na np. angielskiej: [...] at the age of 16, he enrolled at the Georgian Orthodox Seminary of Tiflis (Tbilisi, Georgia), to which he had been awarded a scholarship.en.wikipedia.org/wiki/Joseph_Stalin
|
|
| | |  | 2 na 2 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | Witam. > >Stalin kończył szkołę u jezuitów...> Oj Zbyszku, Zbyszku... Albo świadomie kłamiesz, albo dzielisz się swoją niewiedzą. Nie wiem, co to znaczy kłamstwo. W moim słowniku nie ma takiego wyrazu.  I nie żałuję... > Racjonaliście nie przystoi ani jedno ani drugie...Racjonalista też człowiek, może czegoś nie wiedzieć, może się mylić, może zostać wprowadzony w błąd... Jeżeli tak jest - przepraszam i dziękuję za sprostowanie.  Chyba coś poplątałem z dokowskiego. Sprawdzę to w archiwalnych postach. > Stalin nie kończył żadnej "szkoły u jezuitów". W ogóle do takowej nie uczęszczał. Studiował natomiast w seminarium duchownym Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego.Czyli jednak co do meritum, nie myliłem się. Wydźwięk tych dwóch zdań jest podobny - trudno uznać go za ateistę. Pozdrawiam - Zbyszek
Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
|
|
| | |  | 3 na 3 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > Stalin nie kończył żadnej "szkoły u jezuitów". W ogóle do takowej nie uczęszczał. Studiował natomiast w seminarium duchownym Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego. Możesz sobie o tym poczytać choćby w Wikipedii. Niestety nie na polskiej stronie, która zawiera dosyć powierzchowne informacje, ale na np. angielskiej:Nie widzę istotnej różnicy pomiędzy "szkołą u jezuitów" a "seminarium duchownym". Obie przeznaczone dla chrześcijan, raczej dla tych bardziej gorliwych. Wbrew temu co piszesz, na polskiej stronie internetowej też można o tym poczytać. Podaję adres: pl.wikipedia.org/wiki/Józef_StalinZ informacji zamieszczonych pod podanym wyżej adresem internetowym można się dowiedzieć, że Józef Stalin, urodzony w 1878 roku, odebrał bardzo staranne chrześcijańskie wykształcenie. Od 1988 roku uczęszczał do szkoły parafialnej w Gori w Gruzji, a od 1894 roku kształcił się w seminarium duchownym w Tyflisie (obecnie Tbilisi). Uczył się bardzo dobrze i szkołę ukończył z bardzo dobrymi wynikami. Zachowały się po dziś dzień jego wszystkie seminaryjne świadectwa. Coś wygląda na to, że towarzysz Józef Stalin chyba był chrześcijaninem. W każdym bądź razie coś z tych chrześcijańskich nauk w głowie mu pozostało. Mógł w przyszłości obficie czerpać z krynicy chrześcijańskich cnót.
|
|
| | | |  | | Ocykan (3528 punktów) | > Wbrew temu co piszesz, na polskiej stronie internetowej też można o tym poczytać. Podaję adres: pl.wikipedia.org/wiki/Józef_StalinAle te informacje nie są tak szczegółowe. Nie dowiesz się z nich, że to było seminarium prawosławne. > Coś wygląda na to, że towarzysz Józef Stalin chyba był chrześcijaninem.A co to ma wspólnego z moim postem? Na ten temat w ogóle się nie wypowiadałem. Pisałem tylko, że Stalin nie kończył żadnej szkoły u jezuitów, tylko prawosławne seminarium. A między katolicyzmem i prawosławiem oraz katolickimi i prawosławnymi szkołami jest jednak pewna różnica.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >Ale te informacje nie są tak szczegółowe. Nie dowiesz się z nich, że to było seminarium prawosławne.
A jakie znaczenie ma - w tym przynajmniej aspekcie - czy było to seminarium katolickie, prawosławne, czy też jakiegoś innego odłamu chrześcijaństwa. Ważny jest tu fakt, że Józef Stalin odebrał bardzo staranne wykształcenie chrześcijańskie i zapewne miało to w jego życiu niebagatelne znaczenie. Dla mnie informacje na temat Stalina, zawarte w polskiej Wikipedii, są dostatecznie szczegółowe. Detale dotyczące seminarium duchownego (prawosławne, katolickie), które ukończył Stalin, nie mają istotnego znaczenia.
>A co to ma wspólnego z moim postem? Na ten temat w ogóle się nie wypowiadałem. Pisałem tylko, że Stalin nie kończył żadnej szkoły u jezuitów, tylko prawosławne seminarium. A między katolicyzmem i prawosławiem oraz katolickimi i prawosławnymi szkołami jest jednak pewna różnica.
Ale ja się wypowiedziałem, bo mam do tego prawo. Jest normalnym zjawiskiem, że pierwotny wątek ulega w kolejnych wypowiedziach pewnemu rozszerzeniu. Ważne jest, by to rozszerzanie wątku miało związek z jego meritum, by zbytnio od tego meritum nie odbiegało. W moim przekonaniu moja wypowiedź ten wymóg spełnia. Niewątpliwie jest pewna różnica pomiędzy prawosławiem a katolicyzmem, czy też innymi odłamami chrześcijaństwa. Powtórnie jednak pytam - jakie to ma w tym przypadku znaczenie?
|
|
| | | | | |  | | Ocykan (3528 punktów) | >Powtórnie jednak pytam - jakie to ma w tym przypadku znaczenie?
Człowieku, daj se luz! O jakie znaczenie Ci chodzi? Ja tylko sprostowałem błędną informację Zbyszka Bryłowskiego , który napisał (cytuję): >Stalin kończył szkołę u jezuitów... co nie jest zgodne prawdą. Masz mi to za złe?
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >Człowieku, daj se luz! O jakie znaczenie Ci chodzi? Ja tylko sprostowałem błędną informację Zbyszka Bryłowskiego [...]
Człowieku, ja jestem cały czas na luzie. Ale coś mi sie wydaje, że Ty zaczynasz się denerwować. Ja tylko napisałem, że w tym konkretnym przypadku nie ma żadnego znaczenia, czy chrześcijańskie szkoły, do których uczęszczał Stalin, były katolickie, czy też prawosławne. Nie zaproponuję Ci jednak, byś się wyluzował. Zrobisz, jak uważasz.
>Masz mi to za złe?
Nie mam Ci tego za złe. Ja tylko wyraziłem swoje zdanie. A czy Ty masz mi to za złe?
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >masz mi to za złe? > Panu nie mam. Adam Barycki
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >Masz mi to za złe? > Ja mam. Adam Barycki
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Wojtek (3465 punktów) | Jakiś konkret, Panie Barycki? Bo o konkretach tak ładnie Pan pisze. Aż żal, że tak rzadko.
Pozdrawiam
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >Jakiś konkret > Musiał Pan o tych konkretach akurat przy jedzeniu. Adam Barycki
|
|
| | | | |  | 5 na 5 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >jest jednak pewna różnica. > Jakaś pewnie jest, bo rżnęli się nawzajem jak cholera. Adam Barycki
|
|
 | | Wieńczysław.Krajski | >Natomiast III Rzesza,pragnęła stworzyć potężne państwo, na zupełnie nowym czystym fundamencie,stworzenie >nowej mitologii, nowej religii
Mitologia III Rzeszy nie była niczym nowym,była odtwórcza.Mi rasy aryjskiej oraz "drang nach Osten" to dziedzictwo średniowiecza. Na pewno jednak występuje pewna analogia z rojeniami współczesnych ateistów-dawkinsowców dotyczącymi jedynie słusznie moralnie sprawiedliwego państwa świeckiego.
>Symbolika faszystowska zaczerpnięta z pogańskich znaków ,oraz niektórzy doradcy Hitlera,byli mistykami, żeby to >stworzyć potrzebna,była ogromna wiedza,by tworzyć nowy porządek.
Symbolika Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów wywodzi się z Egiptu.
|
|
|  | 3 na 3 | placownik (17853 punktów) |
Pozdrowienia dla barwiejskiej, Otumby, Grunberga wraz z synkiem i całej reszty towarzystwa.
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | 8 na 8 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >Oddzieliłbym tutaj III Rzeszę, od Związku Radzieckiego. > Koniecznie musi Pan oddzielić, żeby się dobro ze złem nie pomieszało. > >nie zrównywać tępych Sowietów z III Rzeszą > Gdzieżbym śmiał, poza tym byłoby to nielogiczne, tępacy, jak chamy strzelały w łeb, nie to, co inteligentni Niemcy, oni stworzyli właściwe technologie w oparciu o prawdziwą naukę. > >jeden był tylko zły wspólny mianownik że zabijali Polaków. > Nie było żadnego mianownika, tępacy nie mieli zgody papieża, a inteligentni i owszem, swoje technologie wprowadzali na rozkaz Chrystusa. Dla nas to chwała, że wolę chrystusową spełnialiśmy - umierając. Adam Barycki
|
|
|  | 2 na 2 | Myflowers (2721 punktów) | >> >>nie zrównywać tępych Sowietów z III Rzeszą >> >Gdzieżbym śmiał, poza tym byłoby to nielogiczne, tępacy, jak chamy strzelały w łeb, nie to, co inteligentni Niemcy, oni stworzyli właściwe technologie w oparciu o prawdziwą naukę.
A pewnie - ja bym też nie smiała. Ten gaz z przeliczeniem ilości puszek na ileś tam osobników płci obojętnej mieszczących sie na m2, do tego ścisłe wyliczenie ile w retorty a ile do wspólnych dołów/żeby sie kominy aby nie zatkały./ Już to genialny Speer dokładnie wyliczył, a nie jakiś tam tępy Rusek/.A, byłabym zapomniała - włosy na materace, tłuszcz na mydło, skóra na płaszcze albo meble, mączka kostna na nawożenie gleby, nie mówiąć juz o "gryziokach", czyli zlotych zębach. Ruskie to tam na kule się sadziły, a tutaj proszę, jak pięknie... >> >>jeden był tylko zły wspólny mianownik że zabijali Polaków. >> >Nie było żadnego mianownika, tępacy nie mieli zgody papieża, a inteligentni i owszem, swoje technologie wprowadzali na rozkaz Chrystusa. Dla nas to chwała, że wolę chrystusową spełnialiśmy - umierając.
A jak, Pius ich błogosławił, ponieważ cywilizację , według niego, wreszcie zaprowadzili w Europie.Żeteż im te ruskie ćwoki przeszkodziły i bezbożni alianci takoż, musi to jakies diabelstwo sie wmieszało Wróciłem z piłką na róg. Między jednym a drugim kornerem za moimi plecami zagazowano trzy tysiące ludzi /T. Borowski/ >Adam Barycki >
Nie ma nic bardziej przerażającego, niż głupota w akcji
|
|
| |  | | avenger (463 punktów) |
> A jak, Pius ich błogosławił, ponieważ cywilizację , według niego, wreszcie zaprowadzili w Europie.Żeteż im te ruskie ćwoki przeszkodziły i bezbożni alianci takoż, musi to jakies diabelstwo sie wmieszało Wróciłem z piłką na róg. Między jednym a drugim kornerem za moimi plecami zagazowano trzy tysiące ludzi /T. Borowski To jest fantastyka takie tam, co by było gdyby było ,jakie by to państwo Hitlera wyglądało dziś, po latach myślę że następcy Hitlera, nie byliby tak radykalni, ale to tylko akademickie rozważania.Jakby wyglądał świat, gdyby Hitler wygrał wojnę,na pewno nie byłoby Stalina i Związku Radzieckiego, więc jeden plus by był ,a może więcej? W końcu alianci wobec Polski postąpili ,po świńsku sprzedając nas Ruskom mimo ,że walczyliśmy na wszystkich frontach,i dzięki sile naszego żołnierza Hitler przegrał wojnę.I co za to nas spotkało, tyle lat niewoli ,a teraz burdel nie wola dalej,co się stało to się stało ,ale czy naprawdę dobrze żeśmy się ustawili, w tym całym świecie,czy zawsze musimy dać się walić w tyłek.Czas by Polska ,nasza ojczyzna ,pokazała światu klasę,by nasi słowiańscy Bogowie, powrócili do łask ,a nasza historia znów okryła się chwałą.Pozdrawiam.
|
|
 | 2 na 2 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Związek Radziecki, owszem był ateistyczny.
Taki "ateizm" już Nietzsche ośmieszył w swoich dziełach. Ateizm wyłącznie deklarowany, będący czystą i kłamliwą propagandą, wyznający jednak w treści wszystkie najważniejsze wartości religii swoich rodziców, nie jest ateizmem. Między nami, racjonalizmami, powinniśmy odróżniać treści, które można zrozumieć, od kłamstw, które można zdemaskować.
Jeżeli przypomnimy sobie ze zrozumieniem główne idee komunizmu, porównamy je do zasad organizacji państw, które jezuici założyli w Ameryce Pd., a potem porównamy je do tzw. wartości ewangelicznych i tych, które głoszone były przez pierwszych chrześcijan, jak np. w biblijnych "Listach do ...", to otrzymujemy główne idee chrześcijaństwa, które są dokładnie tymi samymi ideami, które wprowadzili w życie jezuici i próbowali komuniści:
1. Bogaci powinni rozdać swój majątek biednym. 2. Należy zlikwidować wszelką własność prywatną. 3. Należy zlikwidować pieniądz i wymieniać towar za towar. 4. Każdy powinien produktami swojej pracy dzielić się ze społeczeństwem. 5. Każdy powinien swobodnie czerpać z obfitości dóbr, które są w jego zasięgu.
Mówienie o tym, że komuniści byli ateistami, jest niemal takim samym absurdem, jak mówienie, że jezuici byli ateistami. Różnica między komunistami i jezuitami jest tylko jedna: jezuici otwarcie przyznawali się do swojej wiary, komuniści zaś kłamali.
Ateistyczną propagandę komunistów można zdemaskować na wiele innych sposobów, np. wystarczy wspomnieć ich nienawiść do teorii ewolucji i prześladowania darwinistów.
Faktem jest, że komuniści byli sektą bardzo chrześcijańską, faktem jest, że byli wrogami innych sekt chrześcijańskich, ich największym wrogiem były duże kościoły, np. KK, ponieważ miały dużo władzy, którą komuniści chcieli im odebrać.
Ateizm komunistów był tylko i wyłącznie elementem komunistycznej propagandy - był całkowicie fałszywy.
doku
|
|
|  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
Czytałeś coś z tego co Marks napisał o religii? Z tego co piszesz wynika, że temat znasz wyłącznie z opowiadań.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Czytałeś coś z tego co Marks napisał o religii? Z tego co piszesz wynika, że temat znasz wyłącznie z opowiadań.
To jakieś pustosłowie. Czy Marks napisał coś innego na temat państw założonych przez jezuitów w Ameryce Pd., co by świadczyło o tym, że tam jednak nie było komunizmu. Nie czytałem Marksa zbyt uważnie (zresztą nie zasługuje on na to), ale nie zauważyłem, żeby Marks krytykował ustrój tych państw. Zresztą jezuici nie byli jedyni, jacyś protestanci niedługo po jezuitach próbowali ich wzorem założyć takie samo państwo komunistyczne gdzieś na atlantyckim wybrzeżu Ameryki Pn. ale zdaje się, że po kilku latach ich komuna upadła. A Marks moim zdaniem małodusznie w ogóle się nie przyznał, że idee komunizmu ściągnął z chrześcijańskich wzorców. Z perspektywy lat możemy Marksa ocenić jako człowieka nieuczciwego... chyba że napiszesz coś, o czym rzeczywiście nie wiem.
doku
|
|
| | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) | Odp: Hitler, III Rzesza i ateizm. |
>Nie czytałem Marksa zbyt uważnie (zresztą nie zasługuje on na to)
Tak właśnie myślałem. A o alienacji religijnej obiło Ci się coś o uszy? To kluczowe pojęcie, które trzeba rozumieć jeśli chce sę coś sensownego powiedzieć o stosunku marksizmu do religii.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | |  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >To kluczowe pojęcie, które trzeba rozumieć jeśli chce sę coś sensownego powiedzieć o stosunku marksizmu do religii.
Przecież to klasyczny unik. Bronisz Marksa jakby był Ci bliski. Co Marks napisał o państwach jezuitów? Czy uznał ich ustrój za wzór komunizmu?
doku
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | placownik (17853 punktów) |
Jestem niespotykanie spokojny człowiek, ale Twoja niczym niezmącona pewność siebie łatwo doprowadza mnie do szewskiej pasji. Nie licz z mojej strony na wykład marksizmu. Uwierz tylko, że taki wykład przydałby Ci się, jeśli w dalszym ciągu chcesz na tematy z marksizmem związane się wypowiadać. Mogę Ci co najwyżej polecić lekturę wstępu do Przyczynku do krytyki heglowskiej filozofii prawa . Gdyby tekst wydał Ci się zbyt trudny, a tematyka okazała się jednak interesująca, warto sięgnąć do Marksizmu a jednostki ludzkiej Schaffa. Jeśli się wciągniesz możesz spróbować Wykładów o istocie religii Feuerbacha. To powinno dać Ci pewne pojęcie o stosunku marksizmu do religii. W przerwach możesz sobie poczytać Chrześcijańsko komunistyczną republikę Guaranów. Jak już skończysz, będziesz jak brzytwa. Czego Ci szczerze życzę i pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Twoja niczym niezmącona pewność siebie łatwo doprowadza mnie do szewskiej pasji.
Tekst pisany nie oddaje dobrze takich nastrojów. Wcale nie czuję pewności siebie, nie chcę też sprawiać takiego wrażenia - z trudem tworzę hipotezę, co też mogło sprawić, że odniosłeś takie wrażenie, szczególnie teraz, gdy dopytuję się o ocenę przez Marksa historii jezuitów-komunistów.
>Nie licz z mojej strony na wykład marksizmu.
Nie liczę. Nawet bym go nie chciał, marksizm nie jest wart wykładów - to jest ideologia przeszłości - jest dla polityki tym samym, czym kreacjonizm dla nauki. W tym wątku może być interesujące przypomnieć sobie, w jakiej formie Marks powoływał się na osiągnięcia jezuitów, ale cały jakiś wykład marksizmu w XXI... (!?)
>Uwierz tylko, że taki wykład przydałby Ci się, jeśli w dalszym ciągu chcesz na tematy z marksizmem związane się wypowiadać.
Tak samo argumentują kreacjoniści, przywołują dzieła i wykłady jakichś swoich idoli bez znajomości których polemika z kreacjonizmem jest niemożliwa. A ja marksizmu miałem już dosyć 30 lat temu, kiedy to dostatecznie wiele przeczytałem i usłyszałem wykładów, które pokazały całą absurdalność i bezwartościowość marksizmu - począwszy od bredni na temat wspólnoty pierwotnej, poprzez brednie na temat emancypacji, na bredniach o wartości dodatkowej w socjalizmie kończąc. Wykład z marksizmu jest dla mnie równie absurdalnym pomysłem jak wykład z teologii.
> Chrześcijańsko komunistyczną republikę Guaranów.[/url] Jak już skończysz, będziesz jak brzytwa.
Na ten temat przeczytałem już parę książek, być może tę też kiedyś przeczytałem. Bardzo dziwna jest ta fałszywa nuta w Twoim poście, przecież to ja pierwszy w tym (i nie tylko) wątku powołuję się na ten mało znany fragment historii powszechnej, a reakcje Twoje i innych dyskutantów pokazują, że to właśnie ode mnie dowiedzieliście się o jezuickich korzeniach komunizmu.
Pamiętam jak kiedyś po raz pierwszy przeczytałem coś na temat komunizmu, co nie było sowiecką propagandą wyjętą z jakichś "dzieł" Marksa czy Lenina. Z jakim zdziwieniem i niedowierzaniem przyjąłem informacje o jezuickich korzeniach ideologii komunizmu, jak zadawałem sobie zdumiony pytanie, dlaczego w szkole ani na studiach ani słowem nie wspomniano o tym, że komunizm, ustrój sprawiedliwości społecznej, "każdemu wg potrzeb" itd., że to wszystko już dawno temu wymyślili i wprowadzili w życie jezuici. A jednak potrafiłem otworzyć swój umysł, przeczytałem więcej i przyjąłem tę prostą prawdę do wiadomości. I trudno mi zrozumieć, że na takim forum nikt nie ma odwagi napisać niczego w rodzaju: "dzięki, doku, oświeciłeś mnie, przedtem w ogóle nie zdawałem sobie sprawy, że marksizm-leninizm jest ideologią tak starą i tak chrześcijańską".
Oczywiście nie twierdzę, że dawni jezuici z Ameryki przyjęliby Lenina i Marksa jak braci, nawet gdyby ci przyjęli ich zwyczaje i brali udział w ich rytuałach. Prawdopodobnie jezuici nie zgodziliby się z polityką srogiego karania opozycjonistów, zabijania wrogów... a Lenin i Marks pewnie by się nie zgodzili na prawo zakazujące wychodzenia w nocy z domu, prawo nakazujące budzić wszystkich rano na pół godziny przed terminem wstania z łóżka (żeby było więcej dzieci), ale w istocie, z perspektywy historycznej, jeśli uwzględnić te 300 lat rozwoju cywilizacyjnego - to byli tacy sami ludzie o tej samej mentalności i takich samych poglądach.
Komunizm jest naturalnym ukoronowaniem chrześcijaństwa - jest naturalnym tao chrześcijaństwa, jest nirwaną chrześcijańskiej medytacji, jest rajem na ziemi, jest idealnym społeczeństwem dla ludzi, którzy od razu idą do nieba po śmierci - jest krajem bez grzechów i bez przestępstw, bez wolności i bez prywatności, bez pieniędzy i bez własności...
Jest największym zagrożeniem dla naszego gatunku. A źródłem tego zagrożenia jest wiara. Wiara w rozumieniu szerszym - wiara w to, że można zmienić naturę ludzką, że można zaprzeczyć prawom przyrody, że można zbudować cokolwiek na irracjonalnych fundamentach, na sztucznych wartościach, które zaprzeczają prawom biologii.
doku
|
|
| | |  | 5 na 5 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | Odp: Hitler, III rzesza i ateizm. | > możemy Marksa ocenić jako człowieka nieuczciwego...> Jeśli uznamy to, to również musimy uznać, że był wariatem, któż inny mógłby całe swoje życie tytanicznie pracować nad plagiatem. Z tym się nie zgodzisz, czyniąc mu ten zaszczyt, umieszczając obok pięknych postaci wariatów literatury pięknej. Tak więc z dwojga złego, lepiej przyznać, że uczciwym był. Adam Barycki P.S. www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,5882 i racjonalistą.
|
|
| | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >był wariatem, któż inny mógłby całe swoje życie tytanicznie pracować nad plagiatem
Takie "wariactwo" nie jest odosobnione. Tacy ludzie jak Freud, Deniken czy Margareth Mead też poświęcili życie na budowanie doktryn, które zaraziły wielu ludzi.
doku
|
|
| | | | |  | 4 na 4 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >"wariactwo" > A więc był piękny. Tylko po co ta asekuracja cudzysłowem. Adam Barycki
|
|
| | | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >A więc był piękny.
Kto był piękny?
>Tylko po co ta asekuracja cudzysłowem.
Deniken np. to wg mnie czysty hochsztapler a nie wariat. MM była głupia i naiwna, ale raczej nie była wariatką. Freud może nawet sam wierzył w niektóre swoje pomysły, był też hochsztaplerem, być może był też wariatem. Marks mógł być podobny do któregoś z nich, ale mógł też być kimś jeszcze innym, z pewnością nie był głupi ani wariatem.
doku
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >z pewnością nie był głupi ani wariatem. > Skoro nie był uczciwy, nie był głupi, nie był tez pięknym wariatem, to kim, do cholery, był? Adam Barycki
|
|
| | | | | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Skoro nie był uczciwy, nie był głupi, nie był tez pięknym wariatem, to kim, do cholery, był?
To trudny przypadek. Mam np. taką hipotezę: Był filozofem o silnie rozwiniętym instynkcie, który Nietzsche nazywał "wolą mocy". Nie wystarczało mu filozofować, pragnął wywierać wpływ na innych. Żeby zrozumieć takiego kogoś, trzeba przeczytać uważnie "Wolę mocy". Jednak nie twierdzę, że Marks był taki, to tylko hipoteza.
doku
|
|
| aenigma (455 punktów) | Ateizm? wręcz przeciwnie... cały problem polega na tym, by starego boga zastąpić nowym, a starą ideologię i religię zamienić na nową. Poza tym nie widać różnicy.
god is real... unless explicitly declared integer ;]
|
|
| Kurczewski (2471 punktów) | Przepraszam że wysyłam link do innego forum- na forum historyków z tego rodzaju zarzutami wyskoczył jeden z fanów naszego ulubionego radia. Nie chcę przeklejać własnych argumentów (zajełoby to parę stron) stąd zsyłka: www.historycy.org/index.php?showtopic=8159&st=43
|
|
| Mikoskay | Odp: Hitler, III Rzesza i ateizm. | >Czyli dość często używany argument, że III Rzesza była państwem ateistycznym.
Mnie zastanawia, na poparcie jakiejż to tezy stosuje się taki argument...
|
|
 | 2 na 2 | LEGION. (3161 punktów) | Cytat:Mnie zastanawia, na poparcie jakiejż to tezy stosuje się taki argument... A zazwyczaj na poparcie takiej, ze to ateiści są ludobójcami, a wierzący w bogów wyznają wartości moralne które uniemożliwiają wszelkie zbrodnie.
Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
|
|
|  | | Mikoskay | >A zazwyczaj na poparcie takiej, ze to ateiści są ludobójcami, a wierzący w bogów wyznają wartości moralne które uniemożliwiają wszelkie zbrodnie.
Ano właśnie. Czy jest w ogóle sens rozpatrywać merytoryczną poprawność tak absurdalnego argumentu? Chyba, że to zwykła ciekawość historyka, to przepraszam.
|
|
| |  | 1 na 1 | avenger (463 punktów) |
>Ano właśnie. Czy jest w ogóle sens rozpatrywać merytoryczną poprawność tak absurdalnego argumentu? Chyba, że to zwykła ciekawość historyka, to przepraszam.
Ciężko stwierdzić czy ktoś jest ateistą, czy nie jest.Bo wielu mówi ,że wierzy, a nie wierzy ,są też tacy którzy deklarują się ateistami, ale tak naprawdę, są przeciwnikami religii bądź zostali zranieni, przez ludzi z jakiegoś kościoła,deklarują więc ateizm, choć tak naprawdę wierzą po swojemu.
|
|
| | |  | | Mikoskay | >Ciężko stwierdzić czy ktoś jest ateistą, czy nie jest.Bo wielu mówi ,że wierzy, a nie wierzy ,są też tacy którzy deklarują się ateistami, ale tak na prawdę, są przeciwnikami religii bądź zostali zranieni, przez ludzi z jakiegoś kościoła,deklarują więc ateizm, choć tak naprawdę wierzą po swojemu.
Żeby być ateistą trzeba uważać się za ateistę. Ponadto ateizm nie wyklucza antyteizmu.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >Ponadto ateizm nie wyklucza antyteizmu.
U jednych wyklucza, u innych nie wyklucza. Jak w życiu. Podobnie teizm nie wyklucza anty-ateizmu. Nieśmiało twierdzę nawet, że mnie teizm zdecydowanie bardziej kojarzy się z anty-ateizmem, niż ateizm z anty-teizmem.
|
|
| | | |  | | LEGION. (3161 punktów) | Cytat:Żeby być ateistą trzeba uważać się za ateistę. Ponadto ateizm nie wyklucza antyteizmu. No obawiam się, że samo "uważanie się" to trochę za mało. Do tego "uważania się" powinny być "podczepione" jeszcze odpowiednie poglądy, tak aby "uważanie się" nie było sprzeczne z praktyką.
Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
|
|
| | |  | 2 na 2 barycki (7788 punktów) (zablokowany) |
>Ciężko stwierdzić czy ktoś jest ateistą, czy nie jest. > Ja jak i Pan, takie same męki przeżywam, żyć nie idzie bez tego stwierdzenia. Adam Barycki
|
|
2 na 2 |
 | | Ocykan (3528 punktów) | >A paski ze sprzączkami: GOTT MIT UNS to żydzi, pedały i Świadkowie Jehowy nosili a nie ateistyczni żołnierze niemieccy...
Żydzi i świadkowie Jehowy pasów z takimi sprzączkami nie nosili (bo i po co?), ale z pewnością uważali, że Bóg jest z nimi (obecnie w dalszym ciągu tak uważają, zwłaszcza świadkowie Jehowy). Nie jestem pewien jak to było z pedałami, ale zapewne i oni (jeżeli byli wierzący) mieli nadzieję, że Bóg im sprzyja.
Nikt nie twierdzi, że żołnierze niemieccy byli "ateistyczni", ateistyczne było niemieckie kierownictwo. To, że ateistyczne władze starają się wykorzystać religijne uczucia "poddanych", to nic nowego. I w Armii Czerwonej i w Ludowym Wojsku Polskim, póki trwała wojna i trzeba było wycisnąć z żołnierzy jak najwięcej ofiarności - odwoływano się do religii. Do czasu nawet kapelani tam byli.
Zresztą ten napis na sprzączkach niewiele miał wspólnego z religią, już więcej z tradycją. Gott mit uns to była dewiza państwowa Królestwa Prus, którego spadkobiercą była III Rzesza. Takie sprzączki nosili niemieccy (wtedy z pewnością nieateistyczni) żołnierze już w czasie I Wojny Światowej. Zapewne tego nie wiesz, ale dewiza ta widniała aż do lat 70' XX wieku na sprzączkach pasów policji w RFN (chyba nie sądzisz, że z przyczyn religijnych?).
|
|
|  | 5 na 5 | placownik (17853 punktów) |
> ateistyczne było niemieckie kierownictwo. które jednak starannie ukrywało swój ateizm przed narodem. Młoda para przed ołtarzem... A ten pan z prawej, ten z wąsikiem, to świadek.  ...i na schodach berlińskiej katedry.  > Zresztą ten napis na sprzączkach niewiele miał wspólnego z religią, Rota przysięgi Wehrmachtu to też tylko mydlenie oczu. "Ich schwöre bei Gott diesen heiligen Eid, daß ich dem Führer des Deutschen Reiches und Volkes Adolf Hitler, dem Oberbefehlshaber der Wehrmacht, unbedingten Gehorsam leisten und als tapferer Soldat bereit sein will, jederzeit für diesen Eid mein Leben einzusetzen." Ach, ta ateistyczna perfidia... Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | | Ocykan (3528 punktów) | >>ateistyczne było niemieckie kierownictwo. > które jednak starannie ukrywało swój ateizm przed narodem.
Jak widzisz, obłuda nie jest cechą wyłącznie osób wierzących. Zresztą religijna obłuda nie była cechą charakteryzującą wyłącznie kierownictwo hitlerowskich Niemiec. Na pewno wiesz, że była ona również nieobca kierownictwu młodej socjalistycznej Polski. Czyż komuniści (dopóki byli jeszcze słabi i niepewni swego) nie kokietowali narodu swoim głębokim szacunkiem dla religii i Kościoła Katolickiego? Przecież nawet sam Bierut uczestniczył w procesjach Bożego Ciała. A i przysięga wojskowa do roku 1950 zawierała odniesienie do Boga.
> Rota przysięgi Wehrmachtu to też tylko mydlenie oczu.
Podobnie jak rota przysięgi Ludowego Wojska Polskiego wg Dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 31 sierpnia 1944 r. o ustanowieniu przysięgi dla Wojska Polskiego. (Dz. U. z dnia 31 sierpnia 1944 r.) oraz Ustawy z dnia 3 lipca 1947 r. o rocie przysięgi Wojska Polskiego (Dz. U. z dnia 8 sierpnia 1947 r.).
|
|
| | |  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
Ateizm powojennych władców Polski od początku nie budził niczyich wątpliwości. Złudzenia można było mieć co do ich szacunku do religii i Kościoła Katolickiego, choć sam Kościół (hierarchia) takich złudzeń nie miał. Od samego początku. Nie da się tego samego powiedzieć ani o władcach III Rzeszy, ani o Kościele Katolickim w Niemczech, a i luteranie nie byli tu bez grzechu. O luteranach ze smakiem pisze jezuicki Przegląd Powszechny. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Ocykan (3528 punktów) | > Ateizm powojennych władców Polski od początku nie budził niczyich wątpliwości.Czyżby? Jakbyś nie wiedział, to jest zdjęcie z katolickiego pogrzebu gen. Karola Swierczewskiego, "którego ateizm od początku nie budził niczyich wątpliwości" (oczywiście wg placownika).  > Nie da się tego samego powiedzieć ani o władcach III Rzeszy, ani o Kościele Katolickim w Niemczech,Według Ciebie - nie da się. Ale przecież są tacy, którzy to mówią. A więc według nich - jak najbardziej się da. A uczeni i w tej kwestii są podzieleni.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Kurczewski (2471 punktów) | Zaraz- może lepiej oddać głos samym zainteresowanym ?
"Jeżeli Żyd z pomocą swego marksistowskiego credo podbije narody świata, jego panowanie będzie końcem ludzkości, a nasza planeta, bezludna jak przed milionami lat, będzie pędzić w eterze. Odwieczna natura bezwzględnie karze tych, którzy; łamią jej prawa. To daje mi przekonanie, że działam w imieniu Wszechmogącego Stwórcy."
Hitler, Mein Kampf.
"Hitler otrzymał władzę od Boga, tak więc jest zesłanym przez Boga obrońcą sprawy Niemiec w świecie"
Hans Frank, Frankfurt 1935
"Ustne wyznanie wiary nie może wystarczyć- domagamy się potwierdzenia go czynami. Chrześcijaństwo nie jest dla nas pustą formą, ale nieustanną akcją"
Joseph Goebbels, przemowa z 1935, za "Volkischer Beobachter", 29 marca 1935
"Powiedzieliśmy kościołom że opowiadamy się za pozytywnym chrześcijaństwem. Przez żarliwość naszej wiary, siłę naszej wiary, po raz kolejny pokazaliśmy co oznacza "wiara", po raz kolejny doprowadziliśmy lud (Volk) który w nic nie wierzył, z powrotem do wiary"
Hermann Göring
Wy, Einsatztruppen zostaliście wezwani by wypełnić odpychającą misję, odpychający obowiązek. Ale wy jesteście żołnierzami którzy muszą bezwarunkowo wypełnić każdy rozkaz. Jesteście odpowiedzialni przed Bogiem i Hitlerem za wszystko co się dzieja. Sam nienawidzę tej krwawej pracy i jestem poruszony do głębi swej duszy, ale wypełniając mój obowiązek, wypełniam najwyższe prawo. Człowiek musi się bronić przed robactwem i szczurami.
Heinrich Himmler, przemowa do członków SS
Poproszę o cytaty potwierdzające rzekomy ateizm czołowych nazistów. Z tego co wiem w ścisłym kierownictwie III Rzeszy były dwie osoby o których można powiedzieć że nie były powiązane z żadnym wcześniejszym systemem religijnym (za to babrały się pseudomistyką). Zażarty wróg katolicyzmu- Bormann i jeden z ideologów- Rosenberg
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
Chcesz wierzyć, że ksiądz, który złożył zwłoki generała Waltera w poświęconej ziemi, wierzył w to, że kawaler Orderu Czerwonego Sztandaru i Orderu Lenina był katolikiem, to wierz. Wszak wiara czyni cuda. Nie każ jednak nam wierzyć, że wiara w katolicyzm Świerczewskiego była powszechna. Ani my dzisiaj nie jesteśmy tacy głupi, ani tacy głupi nie byli ówcześni Polacy.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | 3 na 3 | Pan Tau (1237 punktów) | Ocykan napisał:[...] Nikt nie twierdzi, że żołnierze niemieccy byli "ateistyczni", ateistyczne było niemieckie kierownictwo. [...] A konkretniej, kto z tego kierownictwa był ateistą? .
|
|
| |  | 1 na 1 | Pan Tau (1237 punktów) | Minęło parę dni, odpowiedzi brak. Już miałem nadzieję, że Ocykan ma dostęp do jakichś ciekawych materiałów bezspornie (jak wskazywał ton jego wypowiedzi) dowodzących ateizmu ścisłego kierownictwa III Rzeszy, a tu nic... Po prostu kolejne teistyczne kłamstewko. Wygląda na to, że Ocykan lubi korzystać ze sprawdzonych wzorców i liczy na to, że jeśli będzie je powtarzał wystarczająco często, znajdzie takich, którzy w nie uwierzą. .
|
|
|  | 4 na 4 | Małgorzata (3242 punktów) | >Zresztą ten napis na sprzączkach niewiele miał wspólnego z religią
Pius XII do Hitlera:
Wielmożny Pan Adolf Hitler, Fuhrer i Kanclerz Rzeszy Niemieckiej. Rozpoczynając nasz pontyfikat, pragniemy zapewnić, że w dalszym ciągu podtrzymujemy nasze duchowe błogosławieństwo dla narodu niemieckiego pod Pańskim przewodnictwem (...). Obecnie, gdy nasza funkcja duszpasterska zwiększyła nasze możliwości, modlimy się jeszcze goręcej o osiągnięcie tego celu. Oby pomyślność narodu niemieckiego i jego postęp we wszystkich dziedzinach stały się, z Bożą pomocą, rzeczywistością. (J. Cornwell, Hitler's Pope ).
I jeszcze to (życzenia imieninowe dla Hitlera od kardynała Bertrama):
Najserdeczniejsza pozdrowienia dla Fuhrera w imieniu biskupów i diecezji niemieckich. Katolicy niemieccy ślą gorące modły do Nieba od swoich ołtarzy. (K. Scholder, A Requiem for Hitler and Rother New Perspectives on the German Church Struggle ).
Pozdrawiam
Conscia mens recti famae mendacia ridet
|
|
| |  | | Ocykan (3528 punktów) | Miła Małgorzato, Ani Pius XII ani kardynał Bertram nie byli autorami dewizy Gott mit uns, ani nie kazali jej ryć na klamrach pasów żołnierzy Wehrmachtu. Zatem odwoływanie się do nich w tym aspekcie nie ma żadnego sensu.
A co do Piusa XII: Poważni historycy od lat spierają się na temat oceny jego osoby oraz pontyfikatu i nie mogą dojść do jednoznacznych wniosków, a Ty, na podstawie jednego listu już go uznałaś za apologetę Hitlera i hitlerowskich Niemiec. A nie słyszałaś o czymś takim, co nazywa się "dyplomacją"? Pięknie jest być odważnym i bezkompromisowym, ale piękniej i mądrzej jest być odważnym i rozważnym. Papież nie mógł być bezkompromisowy, bo odpowiadał nie tylko za siebie ale również za los katolików w Niemczech (a potem w całej okupowanej prze Niemców Europie)oraz uciekinierów, którzy znaleźli schronienie w Watykanie (parę tysięcy Żydów). Ty byś pewnie chciała, żeby papież "w czambuł" potępił nazizm i wezwał katolików do walki z nim. Tylko co by się wtedy stało? Papieża osobiście raczej nic strasznego by nie spotkało, najpewniej zostałby internowany. Ale wszyscy katolicy zostaliby uznani za wrogów Rzeszy (i tak potraktowani), a parę tysięcy żydowskich uciekinierów trafiłoby do gazu.
Jeżeli dla surowego osądu Piusa XII wystarczył Ci jeden list, to może jedna encyklika (to jednak dokument znacznie ważniejszy) tę ocenę nieco złagodzi? W ogłoszonej 20 października 1939 encyklice Summi Pontificatus potępił rozpętanie II wojny światowej przez totalitaryzm Niemiec nazistowskich.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Małgorzata (3242 punktów) | >Papież nie mógł być bezkompromisowy, bo odpowiadał nie tylko za siebie ale również za los katolików w Niemczech (a potem w całej okupowanej prze Niemców Europie)oraz uciekinierów, którzy znaleźli schronienie w Watykanie (parę tysięcy Żydów).
Wiesz, zaskoczyłeś mnie. Jak zatem wytłumaczysz fakt, że Pius XII milczał po tym jak 35 mln Polaków (w większości przecież katolików) uległo Blitzkriegowi, a generał jezuitów Włodzimierz Ledóchowski, kierujący wtedy Radiem Watykan nie mógł krytykować (na polecenie papieża) Rzeszy za napaść na Polskę? Nawet wizyta w Watykanie ówczesnego prymasa Polski Hlonda nie przyniosła spodziewanym efektów; Pius XII odmówił wypowiadania się w obronie Polski. Co to było? Dyplomacja? Podobnie jak dyplomatyczne bywają encykliki...
Pozdrawiam
Conscia mens recti famae mendacia ridet
|
|
| | | |  | | Ocykan (3528 punktów) | >Jak zatem wytłumaczysz fakt, że Pius XII milczał po tym jak 35 mln Polaków (w większości przecież katolików) uległo Blitzkriegowi,
Ogłoszenie encykliki Summi Pontificatus nazywasz "milczeniem"? Ciekawe co Ty byś na jego miejscu zrobiła? Tylko bez demagogii proszę!
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Małgorzata (3242 punktów) | >Tylko bez demagogii proszę!
Bez demagogii, proszę:
Kardynał Maglione po spotkaniu z niemieckim ambasadorem, Ernstem von Weizsackerem:
Chciałem go przekonać, że Stolica Apostolska, jak sam to zauważył, dokłada wszelkich starań, by Niemcy nie odnieśli wrażenia, że w czasie tej straszliwej wojny w najmniejszym nawet stopniu im się przeciwstawia lub pragnie im się przeciwstawić. Musiałem wszakże powiedzieć mu również, że Stolicy Apostolskiej nie wolno stawiać w sytuacji, w której zmuszona będzie zaprotestować. Jeśli zaś chodzi o konsekwencje, to gdyby zaszła konieczność wyrażenia tego sprzeciwu, nie pozostaje nam nic innego, jak zdać się na Opatrzność (G. Micolli, I dilemmi ei silenzi di Pio XII ).
Kilka dni później ponad tysiąc Żydów Niemcy załadowali do pociągu i wysłali do Auschwitz. Dzięki Opatrzności i Stolicy Apostolskiej...
Pozdrawiam
Conscia mens recti famae mendacia ridet
|
|
| | |  | 3 na 3 | placownik (17853 punktów) |
> W ogłoszonej 20 października 1939 encyklice Summi Pontificatus potępił rozpętanie II wojny światowej przez totalitaryzm Niemiec nazistowskich.
Piękna encyklika. Największe wrażenie zrobił na mnie ten fragment:
"Ci ostatni uznają bowiem, że Kościół katolicki wykazał na przestrzeni prawie dwudziestu wieków niewzruszoną stałość zasad wiary i moralności oraz silną zwartość swej hierarchii, która zjednoczona z następcą Księga Apostołów z całą energią oddaje się oświecaniu umysłów prawdą nauki ewangelicznej, prowadzeniu dusz do świętości obyczajów oraz, odnosząc się do wszystkich z macierzyńską łagodnością, zachowuje jednak nieustraszoną moc w wypadkach, kiedy, nawet za cenę męczeńskich tortur, trzeba wyrazić stanowczość decyzji w słowach: "Non licet - nie wolno".
Szkoda, że to zawołanie Non licet, jak to pokazała historia, zawisło jakby nieco w próżni. Szkoda też, że słowa te nie stały się początkiem odrębnej encykliki, a w ciągu kolejnych sześciu lat powodów do jej ogłoszenia było aż nadto. Encyklika Non licet mogłaby, zgodnie z Mateuszowym "niech mowa wasza będzie tak, tak: nie, nie" jasno określać czego nie wolno. Nawet "za cenę męczeńskich tortur."
Autor nie wydanej encykliki Non licet, z pewnością byłby już dzisiaj świętym. Pius XII nie zdobył się na to. I świętym nie jest. Jeszcze.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | Wydaje mi się, że nie ma co się licytować, kto był gorszy - ateiści, czy chrześcijanie. Złych ludzi można znaleźć po obydwóch stronach. Istotne jest to, że ateiści nie muszą być dobrymi ludźmi - przecież są pod wpływem szatana... Ich można wytłumaczyć, to bezbożnicy.  Ale jak wytłumaczyć tych, którzy czynili zło, głosząc jednocześnie Słowo Boże? Ich obowiązywały przecież inne zasady...  Nie wiem.  Pozdrawiam - Zbyszek 
Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
|
|
| | | |  | | Ocykan (3528 punktów) | Czy koniecznie musisz faktorować Małgorzacie? Skoro jednak to zrobiłeś, zadam Ci to samo pytanie co jej: A co Ty byś zrobił na miejscu papieża? Tylko bez demagogii! Zaproponuj rozwiązanie uwzględniające ówczesne realia i możliwe wówczas do przeprowadzenia. Takie, które skutecznie pomogłoby narodom krajów okupowanych, nie zaś tylko rozzłościło Hitlera. Które nie spowodowałoby wkroczenia wojsk niemieckich do Watykanu i wymordowania 5 milionów Żydów, którzy znaleźli tam schronienie. Czekam na propozycje.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Małgorzata (3242 punktów) | >Zaproponuj rozwiązanie uwzględniające ówczesne realia i możliwe wówczas do przeprowadzenia (...). Które nie spowodowałoby wkroczenia wojsk Niemieckich do Watykanu i wymordowania 5 milionów Żydów, którzy znaleźli tam schronienie.
Rozwiązanie znajdziesz w Niepodległym Państwie Chorwacji. Od początków rządów Pavelicia Pius XII publicznie popierał chorwacki nacjonalizm katolicki. Nacjonalizm, który zatwierdził ustawy antysemickie. Pod koniec maja 1941 roku pierwsi Żydzi zostali deportowani do obozów zagłady. Co zrobił Watykan? Poprosił potajemnie swoich agentów w Niepodległym Państwie Chorwacji o unikanie jakichkolwiek zadrażnień z władzami. Zapewne wiesz, że ustasze, których papież nazwał wielką przednią strażą chrześcijaństwa rozpoczęli dzięki temu mordowanie Serbów, Cyganów, Żydów i komunistów. Zgodnie z wolą Boga i papieża Piusa XII - bezspornego antysemity...
Pozdrawiam
Conscia mens recti famae mendacia ridet
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >rozpoczęli dzięki temu mordowanie Serbów, Cyganów, Żydów i komunistów. Zgodnie z wolą Boga i papieża Piusa XII - bezspornego antysemity... > A jego namiestnik, jako członek tego rządu, osobiście dopilnował eksterminacji trzystu tysięcy wyznawców prawosławia, obecnie błogosławiony przez JPII. Adam Barycki
|
|
| | | | | |  | | Ocykan (3528 punktów) | Masz nieaktualne informacje. Z dokumentów watykańskich wynika, że papież nie popierał - jak się często sądzi - ks. Tiso i działał w zakresie ratowania Żydów na Słowacji i Chorwacji. Świadczy o tym także list, który dotarł 11 czerwca 1943 do delegata apostolskiego ze Stambułu (tytularnego arcybiskupa Mesembrii Angela Roncallego) od członka komisji pomocy Żydom europejskim, Meira Touval-Weltmanna. List wyrażał podziękowanie za pomoc Stolicy Apostolskiej w ratowaniu Żydów. Tezy krytyczne zatem wobec papieskiej dyplomacji podczas II wojny światowej, są coraz częściej - w miarę dostępu do dokumentów - poddawane w wątpliwość przez badaczy papieskiej dyplomacji pl.wikipedia.org/wiki/Papież_Pius_XIIAle Ty wolisz wierzyć w to, co pasuje do Twojego światopoglądu, nawet w wierutne kłamstwa. > papieża Piusa XII - bezspornego antysemity...Musisz to powiedzieć Żydom, bo oni tego nie wiedzą. Wręcz przeciwnie, uważają Piusa XII za swojego dobroczyńcę. Przecież kiedy umarł, 9 października 1958 r. Golda Meir - wtedy minister spraw zagranicznych Izraela oświadczyła: "Życie naszej epoki zostało ubogacone przez głos, który wyrażał wielkie prawdy moralne ponad zgiełkiem codziennych konfliktów. Opłakujemy wielkiego sługę pokoju." I jak wyjaśnisz fakt, że ten "bezsporny antysemita" udzielił w Watykanie (ok. 1000 stałych mieszkańców) schronienia 5000 Żydów? Powściągnij trochę swoją nienawiść, bo odbiera Ci zdolność logicznego myślenia.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Małgorzata (3242 punktów) | >Masz nieaktualne informacje.
Moje źródła informacji przy twojej Wikipedii rzeczywiście bledną...
>Musisz to powiedzieć Żydom, bo oni tego nie wiedzą. Wręcz przeciwnie, uważają Piusa XII za swojego dobroczyńcę. Przecież kiedy umarł, 9 października 1958 r. Golda Meir - wtedy minister spraw zagranicznych Izraela oświadczyła: "Życie naszej epoki zostało ubogacone przez głos, który wyrażał wielkie prawdy moralne ponad zgiełkiem codziennych konfliktów. Opłakujemy wielkiego sługę pokoju."
Nie muszę Żydom niczego mówić, zapewniam... Golda Meir mówiła różne rzeczy, na przykład wtedy, kiedy dzięki kardynałowi Luigi Poggi izraelski Mosad zapobiegł zamachowi na nią podczas wizyty Meir we Włoszech. Dyplomacja? Zapytaj Zvi Zamira, ówczesnego memuneha Mosadu.
>I jak wyjaśnisz fakt, że ten "bezsporny antysemita" udzielił w Watykanie (ok. 1000 stałych mieszkańców) schronienia 5000 Żydów?
Wyjaśniłam to już. W swoim ostatnim poście. Opatrzność czuwała nad tymi tysiącami Żydów wywiezionymi wtedy do Auschwitz?
>Powściągnij trochę swoją nienawiść, bo odbiera Ci zdolność logicznego myślenia.
Miłuję wszystkich bliźnich. Ciebie też.
Pozdrawiam
Conscia mens recti famae mendacia ridet
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 barycki (7788 punktów) (zablokowany) |
> Miłuję wszystkich bliźnich > Raduję się, myślałem, że ja zostałem wykluczony. Adam Barycki
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) | >A co Ty byś zrobił na miejscu papieża?
Jako watykański sekretarz stanu Eugenio Pacelli był giętkim jak trzcina, sprawnym dyplomatą i politykiem. Takim też pozostał jako Pius XII. Z pewnością potrafił wykorzystać swe dyplomatyczne talenty, aby w latach wojny ulżyć doli wielu ludzi, często ratując im życie. Nie wiem, czy jako polityk mógł zrobić więcej. Wiem jednak, że jako przywódca duchowy okazał się karłem. Nie potrafił znaleźć w sobie odwagi, aby przyznać, że skuteczność narzędzi tajnej dyplomacji, które stosował, jest dramatycznie ograniczona i że czasy w których przyszło mu przewodzić Kościołowi wymagają czegoś jakościowo innego. Warto może abyś porównał jego postawę z postawą Prymasa Wyszyńskiego. Wyszyński wiedział, kiedy trzeba skończyć z polityką i powiedzieć twardo non possumus. Dzisiejsi badacze nie muszą grzebać w tajnych archiwach kościelnych w poszukiwaniu dokumentów określających stosunek Prymasa do władz komunistycznych, tak jak to czynią w przypadku stosunku Piusa XII do reżimu hitlerowskiego. O Non possumus Wyszyńskiego słyszał chyba każdy polski katolik. O Non licet Pacellego nie słyszał nikt.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | | LEGION. (3161 punktów) | Cytat:Zapewne tego nie wiesz, ale dewiza ta widniała aż do lat 70' XX wieku na sprzączkach pasów policji w RFN (chyba nie sądzisz, że z przyczyn religijnych?).
Nie mnie to osądzać - nie zaglądałem ani żołnierzom, ani policjantom, ani ichnym politykom do główek. Widzę tylko sprzączki i oceniam tylko na podstawie gołego faktu a nie nieznanych mi intencji.
Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
|
|
 | | Ocykan (3528 punktów) | Pasy ze sprzączkami z dewizą Gott mit uns nosili żołnierze Wehrmachtu (to była tradycja wywodząca się jeszcze z Królestwa Prus). A co z pasami formacji SA i SS? Czy na ich klamrach też była ta dewiza? Czy ktoś wie coś pewnego na ten temat?
|
|
|  | | keymak (3379 punktów) | To co prawda nic pewnego ale wielu z tych ludzi było chrześcijanami. To dobry wyznacznik skuteczności nauk kościoła.
Pozdrawiam.
|
|
| |  | | Ocykan (3528 punktów) | >To co prawda nic pewnego ale wielu z tych ludzi było chrześcijanami. >To dobry wyznacznik skuteczności nauk kościoła.
Skoro, jak sam piszesz, to nic pewnego, to czemu używasz tego jako argumentu? Przecież po wstępie "to nic pewnego" można pisać co tylko przyjdzie do głowy. Tylko jaką to ma wartość?
|
|
| | |  | 3 na 3 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >to nic pewnego > Nie było tylko pewności, czy wszyscy. Nie wszyscy, był jeden esesman niechrześcijanin, ale bardzo krótko, Hitler kazał go zastrzelić. Adam Barycki
|
|
| | |  | 2 na 2 | keymak (3379 punktów) | Nic pewnego ponieważ nigdy nie wiadomo w co tak naprawdę wierzą chrześcijanie i czy ich wyznania są szczere. No i ze statystykami dotyczącymi ilości wiernych nigdy nie było jasności. Nawet teraz w naszym kraju podaje się różne dane dotyczące statystycznej ilości wiernych. Gdy za wierzącego katolika uznać każdego kto był ochrzczony to niewierzących jest znikomy procent, gdy zaś za katolika uznaje się tylko tzw. praktykującego katolika to jest ich mniej niż połowa. To bardzo wygodne dla obrońców kościoła, bo gdy dany katolik zrobi coś obrzydliwego to stosuje się statystyki praktykujących, a gdy trzeba przeforsować jakieś zmiany dotyczące wszystkich to podpiera się takie pomysły statystyką ochrzczonych.
Pozdrawiam
|
|
bozena (120 punktów) (zablokowany) | Święta racja - najwięksi dyktatorzy, tyrani nie byli osobami wierzącymi, stąd też w swym działaniu kierowali się w taki a nie inny sposób. Najgorsze było to, że dla realizacji swoich celów posuwali się w wielu przypadkach do mordu.
|
|
 | 6 na 6 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >tyrani nie byli osobami wierzącymi > Dla ochrony przed zagładą, pora wprowadzić do konstytucji zapis: na wszystkich członków władz państwowych, nakłada się obowiązek przystępowania do komunii świętej, trzy razy w tygodniu. Adam Barycki
|
|
 | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | > Święta racja - najwięksi dyktatorzy, tyrani nie byli osobami wierzącymi, stąd też w swym działaniu kierowali się w taki a nie inny sposób.Skąd ta pewność? Cytat:Józef Stalin, urodzony w 1878 roku, odebrał bardzo staranne chrześcijańskie wykształcenie. Od 1988 roku uczęszczał do szkoły parafialnej w Gori w Gruzji, a od 1894 roku kształcił się w seminarium duchownym w Tyflisie (obecnie Tbilisi). Uczył się bardzo dobrze i szkołę ukończył z bardzo dobrymi wynikami. Zachowały się po dziś dzień jego wszystkie seminaryjne świadectwa. Typowy ateista. Cytat:Hitler wielokrotnie w swoich przemówieniach, a nawet w "Mein Kampf" podkreślał wiarę w Boga. Wierzył -przynajmniej twierdził, że wierzy - w bliżej nieokreśloną Opatrzność, która to powierzyła mu misję poprowadzenia Niemców. Pozostawał też pod silnym wpływem religii chrześcijańskiej, nienawiść do Żydów uzasadniał m.in tym, że jako wybraniec mści się na narodzie, który "zabił Boga". Również. Z Pani zdania wynika, że papieże wysyłający krzyżowców przeciwko "niewiernym" i szerzący chrześcijaństwo za pomocą miecza (Ameryka Południowa, Słowianie...), również byli osobami niewierzącymi, ponieważ w swym działaniu, jak Pani pisze: Cytat:kierowali się w taki a nie inny sposób. Czyżby też ateiści? Pozdrawiam - Zbyszek
Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
|
|
1 na 1 | JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | > Cytaty stąd: peb.pl/pol(*)172054-homoseksualizm-108.htmlTo coś nazywa się "Polish Elite Board"  . "Polish" może być, to samo "Board", ale od takich "Elite" to niech mnie Pan Bóg miłosierny broni!!! JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
 | 1 na 1 |
 | | LEGION. (3161 punktów) | Cytat:To coś nazywa się "Polish Elite Board"  . "Polish" może być, to samo "Board", ale od takich "Elite" to niech mnie Pan Bóg miłosierny broni!!! Dzieci, dziateczki najdroższe! PEB to forum na którym ludzie wymieniają się linkami do rapida i MU. I pod tym względem jest rzeczywiście Elite. A jak czytacie tam jakieś inne bazgrołki, to samiście sobie winni...
Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >III Rzesza była państwem ateistycznym.
Bez jasnej metodologii opisu takich abstrakcyjnych obiektów jak państwo, naród, itp. stwierdzenia takie (i wiele analogicznych) pozbawione są sensu.
|
|
4 na 4 | MichaQ (1056 punktów) | Hitler nigdy nie wyrzekł się chrześcijaństwa: Raz się do niego przyznawał i chwalił je, raz krytykował. Czasami robił to publicznie a czasami podczas spotkań w małym gronie. Stara jest już śpiewka, że każdy z niemieckich żołnierzy miał klamry z napisem "Gott mi uns".
Jednak wspominanie o Hitlerze i Stalinie w takich dyskusjach niesie ze sobą podprogowy przekaz, że ich zbrodnie były popełnione z powodu ateizmu. Autorzy sugerują, że gdyby wierzyli w Boga, to byliby porządnymi, moralnymi ludźmi. Jest to oczywista bzdura. Ludzie mordowali się od zawsze, niezależnie od tego czy wierzyli w Boga czy nie. Ateizm na większa skalę wystąpił dopiero w XVIII wieku, a do tego czasu wierzący przelali wystarczająco dużo krwi, aby nawet Stalin z Hitlerem, mimo intensywnych starań, nie byli w stanie przewyższyć tej liczby (oczywiście nie wliczam tutaj ofiar działań wojennych). Głęboko wierzący krzyżowcy podczas I krucjaty wyrżnęli wszystkich mieszkańców Jerozolimy. Równie głęboko wierzący Ryszard Lwie Serce też miał na sercu więcej niż kilka niewinnych istnień. Więc dlaczego Hitler i Stalin dokonali aż takiego dzieła zniszczenia? Proste. Wcześniej technika na to nie pozwalała. Poza tym liczba ludności był znacznie mniejsza. Nie było technicznie możliwe wymordowanie 20 milionów ludzi, czego Stalin dokonał. Poza tym w liczba ludności do 1400 roku wyniosła zaledwie 45 milionów. Piszę zaledwie, bo dzisiaj wynosi ona ponad 728 milionów.
|
|
 | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | > Piszę zaledwie, bo dzisiaj wynosi ona ponad 728 milionów.Same Chiny mają więcej ludności... Pozdrawiam - Zbyszek 
Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
|
|
 | | Wieńczysław_Krajski | >Stalinie w takich dyskusjach niesie ze sobą podprogowy przekaz, że ich zbrodnie były popełnione z powodu ateizmu
Gdy całościowo i obiektywnie spojrzeć na historię ludzkości największymi zbrodniarzami są Józef Stalin oraz Mao Ze Dong. Nie potrzeba już mydlić ludziom oczu z powodu uczucia wstyda za czyny tych dwóch ATEISTÓW.
Myślę że jest dosyć rozsądny fakt że miażdżąca wiekszość ludzości o osoby wierzące,osoby które tworzyły kulturę,humanistyczną spuściznę duchową,podstawy edukacji-czyli wszystkie elementy człowieczeństwa. Osoby niewierzące nic na tym polu wniosły,zamiast tego oferowały ludzkości masowe mordy i niosły zniszczenie dóbr kultury. Mao Ze Dong i Józef Stalin to powody by cieszyć się że ateizm to domena nielicznych.
|
|
|  | | aries (252 punktów) |
>Mao Ze Dong i Józef Stalin to powody by cieszyć się że ateizm to domena nielicznych
No, no,no...bezboznicy jedni.
Czyzby to ateista kazal : "Wyrznac wszystkich, Bog swoich pozna!" ?
|
|
| |  | | Ocykan (3528 punktów) | >Czyzby to ateista kazal : "Wyrznac wszystkich, Bog swoich pozna!" ?
Nikt nie kazał, to tylko czarna legenda. Jeżeli mi nie wierzysz, to spytaj placownika .
|
|
| | |  | 3 na 3 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >>Czyzby to ateista kazal : "Wyrznac wszystkich, Bog swoich pozna!" ? >Nikt nie kazał, to tylko czarna legenda. Jeżeli mi nie wierzysz, to spytaj placownika .
Prawdopodobnie masz rację. Te słowa prawdopodobnie nigdy nie padły. Znana też jest inna ich wersja: "Zabijcie wszystkich. Bóg rozpozna tych, którzy do niego należą". Miał je rzekomo wypowiedzieć w 1209 roku mnich francuski Arnaud Amaury w miasteczku Beziers na południu Francji. Mnich ów, który jako legat papieski był przywódcą krzyżowców, pouczył swoich ludzi prawdopodobnie takimi słowami: "Nie martwcie się. Sądzę, że niewielu da się nawrócić". Faktem jest jednak, niezależnie od tego, jak brzmiała wypowiedź papieskiego legata, że tego letniego dnia 1209 roku katoliccy krzyżowcy wymordowali około 20 tysięcy ludzi, w tym kobiety i dzieci. Wszystko to w ramach krucjaty albigeńskiej zainicjowanej przez papieża Innocentego III. Faktem jest również, że po dwudziestu latach, czyli w 1229 roku, krucjata przeciwko katarom zakończyła się. W jej wyniku wymordowano około jednego miliona ludzi, głównie katarów i waldensów.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | keymak (3379 punktów) | Już widzę odpowiedź Ocykana, który "sprostuje" że 20 tys to kłamstwo bo prawdziwa liczba to 19.500, no i milion to już bajki bo wymordowano "zaledwie" 900 tyś ludzi ..
Ja sie samemu wskakuje do szamba to nie wypada mówić jak to szambo pachnie ..
Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >Ja sie samemu wskakuje do szamba to nie wypada mówić jak to szambo pachnie ..
Nie wszyscy, co wpadli do szamba, czują jego charakterystyczny zapach. Im zapewne szambo kojarzy się z perfumerią.
Pozdrawiam Cię.
|
|
| |  | | placownik (17853 punktów) |
> Czyzby to ateista kazal : "Wyrznac wszystkich, Bog swoich pozna!" ? Przywołany do tablicy przez Ocykana potwierdzam.. Nie powiedział tego ani ateista, ani katolik. Katolik to napisał dając początek legendzie, bez żadnych oporów przez innych katolików zaakceptowanej. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | |  | | Ocykan (3528 punktów) | >Katolik to napisał dając początek legendzie, bez żadnych oporów przez innych katolików zaakceptowanej.
Czyżby? To raczej opcja przeciwna ją zaakceptowała. Zwróć uwagę, jak często jest przywoływana na tym forum (i to nie przez katolików).
|
|
| | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>>Katolik to napisał dając początek legendzie, bez żadnych oporów przez innych katolików zaakceptowanej. >Czyżby? To raczej opcja przeciwna ją zaakceptowała.
Te słowa tak dobrze oddawały ducha epoki, że przez wieki żadnemu katolikowi nie przyszło nawet do głowy, aby poddawać w wątpliwość ich autentyczność.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | |  | | Ocykan (3528 punktów) | >przez wieki żadnemu katolikowi nie przyszło nawet do głowy, aby poddawać w wątpliwość ich autentyczność.
I dopiero ateistom zawdzięczamy odkrycie prawdy i zdjęcie z nas tego hańbiącego odium. O dzięki Wam, szlachetni ateiści!
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
>I dopiero ateistom zawdzięczamy odkrycie prawdy i zdjęcie z nas tego hańbiącego odium. O dzięki Wam, szlachetni ateiści!
Podziękowania nieco na wyrost. Warto jednak abyś się zastanowił, dlaczego przez wieki to hańbiące odium jakoś specjalnie katolikom nie ciążyło i nie robili niczego, aby się go pozbyć. A może robili, tylko ja o tym nic nie wiem? Jeśli tak, to chętnie czegoś bym się na ten temat dowiedział. Czy mogę na Ciebie liczyć?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | |  | | Ocykan (3528 punktów) | >dlaczego przez wieki to hańbiące odium jakoś specjalnie katolikom nie ciążyło i nie robili niczego, aby się go pozbyć. A może robili, tylko ja o tym nic nie wiem?
Jak było "przez wieki" - nie wiem. Może robili, tylko Ty nic o tym nie wiesz (ja też zresztą nie)a może nie robili. Natomiast w wieku XX było parę książek wydanych przez katolickie oficyny wydawnicze, które wyjaśniały tę sprawę. Tytułów ani autorów nie pomnę, czytałem je dawno.
A tak na marginesie: Żydzi też nie prowadzili kampanii wyjaśniającej, że do wyrobu macy nie dodają krwi dzieci chrześcijańskich. Nie znaczy to jednak, iż ta legenda została przez nich bez oporu zaakceptowana i że sami w nią uwierzyli.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
>A tak na marginesie: Żydzi też nie prowadzili kampanii wyjaśniającej, że do wyrobu macy nie dodają krwi dzieci chrześcijańskich. Nie znaczy to jednak, iż ta legenda została przez nich bez oporu zaakceptowana i że sami w nią uwierzyli.
Chętnie uznam Twój argument za przekonywujący, jeśli mi wskażesz choć jeden tekst żydowskiego autorstwa, dopuszczający prawdziwość tej bredni. Nie zapominaj bowiem, że autorem doniesienia o tym co miał powiedzieć legat papieski w trakcie rzeźni w Beziérs, był katolik. Dla niego (i jego późniejszych czytelników) recepta legata na rozpoznanie Katarów brzmiała przekonywująco.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | |  | | Ocykan (3528 punktów) | >Dla niego (i jego późniejszych czytelników) recepta legata na rozpoznanie Katarów brzmiała przekonywująco.
Po pierwsze - to nie była "recepta na rozpoznanie Katarów" tylko rada, że wcale nie trzeba ich rozpoznawać, tylko rżnąć jak leci. Po drugie - dla niego (tj. autora)raczej nie brzmiała przekonująco. Miał przecież świadomość, że sam to zmyślił. Jak brzmiała dla jego późniejszych czytelników możemy się tylko domyślać. Dla mnie (bardzo późnego czytelnika) przekonująco nie brzmiała, toteż sięgnąłem do literatury i dowiedziałem się jak było. Szkoda, że większość forumowiczów nie ma takiego zwyczaju.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
>Po pierwsze - to nie była "recepta na rozpoznanie Katarów" tylko rada, że wcale nie trzeba ich rozpoznawać, tylko rżnąć jak leci.
Czasami potrafisz mnie zadziwić. Miałem wziąć receptę w cudzysłów, czy dostawić buźkę?
>Po drugie - dla niego (tj. autora)raczej nie brzmiała przekonująco. Miał przecież świadomość, że sam to zmyślił.
Nieprzekonywujące zmyślanie? Czy to specjalność... (ugryzłem się w język)
>Jak brzmiała dla jego późniejszych czytelników możemy się tylko domyślać.
Więc się domyślam.
>Dla mnie (bardzo późnego czytelnika) przekonująco nie brzmiała, toteż sięgnąłem do literatury i dowiedziałem się jak było.
Dla mnie brzmiała przekonywująco, ale chciałem to mieć czarno na białym, poszukałem w necie i dowiedziałem się jak było.
>Szkoda, że większość forumowiczów nie ma takiego zwyczaju.
I tu się zgadzamy.
Rozumiem, że na przykład tekstu traktującego o technologii wyrobu macy mogę raczej nie liczyć?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | | krzat (123 punktów) | Głupia ta cała dyskusja, ale cóż...
Nikt nie jest tak dobry w wybijaniu całych narodów jak wierzący (konkwista, holocaust).
|
|
|  | 3 na 3 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >wierzące,osoby które tworzyły kulturę,humanistyczną spuściznę duchową,podstawy edukacji-czyli wszystkie elementy człowieczeństwa. > I w nagrodę, inni wierzący posyłali ich za to, od razu do nieba, wcześniej oczyszczając ich ogniem. Adam Barycki
|
|
 | | Ocykan (3528 punktów) | >Stara jest już śpiewka, że każdy z niemieckich żołnierzy miał klamry z napisem "Gott mi uns".
I każdy RFN-owski policjant do lat 70' XX wieku. No i co z tego wynika?
|
|
|  | 1 na 1 | MichaQ (1056 punktów) | >>Stara jest już śpiewka, że każdy z niemieckich żołnierzy miał klamry z napisem "Gott mi uns". >I każdy RFN-owski policjant do lat 70' XX wieku. No i co z tego wynika?
To, że idiotyczne są tezy, że tylko niewierzący jest osoba niemoralną.
|
|
| |  | | Ocykan (3528 punktów) | >>>Stara jest już śpiewka, że każdy z niemieckich żołnierzy miał klamry z napisem "Gott mi uns". >>I każdy RFN-owski policjant do lat 70' XX wieku. No i co z tego wynika? >To, że idiotyczne są tezy, że tylko niewierzący jest osoba niemoralną.
Trudno się z tym nie zgodzić. Wiara sama w sobie nie jest żadną cnotą, bo również duchy nieczyste wierzą i drżą (chyba św. Augustyn). Tylko co wspólnego ma moralność z noszeniem pasa z rzeczoną klamrą? Czy możesz uczciwie powiedzieć, że Ty (osoba bez wątpienia moralna) na miejscu takiego żołnierza odmówiłbyś noszenia pasa z taką klamrą? Że wolałbyś pójść pod ścianę lub do obozu koncentracyjnego (karna kompania nie wchodzi w grę - tam też noszono pasy z taką klamrą).
|
|
| | |  | 1 na 1 | aries (252 punktów) | Cyt. : >Myślę że jest dosyć rozsądny fakt że miażdżąca wiekszość ludzości o osoby wierzące,osoby które tworzyły..."
Flaki mi sie wywracaja czytajac te "rozsadne fakty". Kolejny adept torunskiej szkolki medialnej wplata swoje nocne fantazmaty.
Te sieroty po Wojtyle temperuja olowki przy pomocy myszki komputerowej, chcac udowodnic wyzszosc stajenki nad obora. Wyrzynania niewinnych ludzi przez Hitlera, Franco i Pinocheta pod znakiem nieprzerznietej Marychy rownaja z obledem stalinowskiej machiny terroru.Ktora paru lojalnym klechom pozwolila przezyc...
Ateisci nie ida do nieba czy piekla . Ateisci sa u siebie.Na Ziemi.
|
|
| | | |  | | avenger (463 punktów) | Hitler był dziwnym człowiekiem powoływał się na Boga i na to że jest jego wybrańcem. Lecz w niektórych swych wypowiedziach ,wyrażał wiarę w ewolucje ,w kult siły silniejsi wygrywają ,a słabsi przegrywają,czyli jakoby przeczył ideą Chrześcijańskim,że cisi pokorni posiądą ziemię ,zresztą z tym całym Chrzęśćijaństwem problem polega właśnie na tym ,że co innego się głosi ,a co innego robi.
|
|
| | |  | | MichaQ (1056 punktów) | Co bym zrobił? Jest to bardzo proste. Wolę dać się zastrzelić niż zeszmacić. "Nie urodziliśmy się po to, by żyć. Jest mało czasu, trzeba dać świadectwo."
|
|
| | | |  | | Ocykan (3528 punktów) | >>Czy możesz uczciwie powiedzieć, że Ty (osoba bez wątpienia moralna) na miejscu takiego żołnierza odmówiłbyś noszenia pasa z taką klamrą? Że wolałbyś pójść pod ścianę lub do obozu koncentracyjnego >Co bym zrobił? Jest to bardzo proste. Wolę dać się zastrzelić niż zeszmacić. "Nie urodziliśmy się po to, by żyć. Jest mało czasu, trzeba dać świadectwo."
Gdybyś odpowiedział: "Nie wiem. Chcę wierzyć, że wolałbym umrzeć niż dać się zeszmacić, ale nie mogę tego zagwarantować. Nikt przecież nie może być pewien, jak się zachowa w sytuacji ekstremalnej" - uwierzyłbym Ci. Jednak taka stanowcza deklaracja bezkompromisowości nakazuje powątpiewać w jej szczerość. Ci, którzy się okazali bohaterami, nie demonstrowali takiej pewności. Wręcz przeciwnie, obawiali się, czy sprostają wyzwaniu. Cechą prawdziwej wielkości jest skromność, szumne deklaracje na ogół okazują się puste i bez pokrycia.
Pyszniło się na górze, mówiło: "Jestem duże! Ja jestem sto tysięcy, a może jeszcze więcej!"
I potem się dopiero wydało, że to ZERO.
|
|
 | 4 na 4 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >dzisiaj wynosi ona ponad 728 milionów. > Ja bym nie zgodził się z tą liczbą. Poza mną i jeszcze paroma osobami, nikogo więcej nie ma. Adam Barycki
|
|
|  | 2 na 2 | Wojtek (3465 punktów) | >Ja bym nie zgodził się z tą liczbą. Poza mną i jeszcze paroma osobami, nikogo więcej nie ma. Panie Barycki. Wiem, że na pytanie "czy na Ziemi istnieją inteligentne formy życia?" odpowiada Pan - "nie, ja tu tylko przejazdem". Śmiem jednak zwrócić uwagę, że temat wątku jest dosyć oddalony od Pańskiej wypowiedzi, co może sugerować że poza tą planetą inteligencja analityczna jest również towarem deficytowym.
Pozdrawiam
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
 | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Hitler nigdy nie wyrzekł się chrześcijaństwa:
Jezus mówił, że po owocach poznacie ich...Mierząc ludzi nie ich werbalnymi wyznaniami, ale czynami, jedynym chrześcijaninem był zdaje się Jezus.
>Ludzie mordowali się od zawsze, niezależnie od tego czy wierzyli w Boga czy nie.
Co świadczy o tym, że Bóg jest pozorna motywacją ludzkich zachowań, albo też, że Bóg ludzi jest jedynie formą ich działania i niczym więcej, z naciskiem na niczym, tzn. cała symboliczna warstwa doktryny i zachowań, tzn. warstwa odsyłająca do czegoś poza owym zachowaniem, jest czystą iluzją. Hostia nie jest ciałem Chrystusa, lecz okrągłym kawałkiem ciasta, a sens maszalnego wina nie odbiega od jego smaku i zawartości alkoholu oraz wody.
>Ateizm na większa skalę wystąpił dopiero w XVIII wieku...
Teoretycznie tak, ale praktycznie był cieniem Jezusa.
|
|
2 na 2 | Stanilewicz (33 punktów) | > Czyli dość często używany argument, że III Rzesza była państwem ateistycznym.> Przeglądam czasami różne fora i oto, na jakie kwiatki się natknąłem:> "Naturalnie ludzie bezreligijni (ateiści) tez mieli swoje wielkie państwa vide III Rzesza i Związek> Radziecki."> "Nie ulega wątpliwości, ze III Rzesza była państwem ateistycznym."> "Całe przywódctwo na samym czele z Adolfem było ateistami."> Cytaty stąd: peb.pl/pol(*)172054-homoseksualizm-108.html> Co wy na to?Akurat III Rzesza Hitlera była państwem chrześcijańskim,chodź zdecydowanie źle pojętym.Poza tym nie podoba mi się,że sugeruje się,że państwo ateistyczne jest z zasady totalitarne i niedemokratyczne.Religia nie ma tu nic do rzeczy.
|
|
 | | Stanilewicz (33 punktów) | > >Co wy na to?> Prawo Godwina wciąż jest w modzie.Bardzo mi to przypomina dyskusje pod artykułami o polityce na polskich portalach.Jak ktoś zadeklaruje,że jest za PO to zaraz zostanei wyzwany od komuchów,Żydów i je....ch liberałów.Natomiast zwolennik PiSu zostanie nazwany natychmiast przedstawicielem ciemnogrodu,moherowym beretem,radiomaryjnym...Cóż widać nie tylko u nas tak jest.Choć muszę się przyznać,że jeszcze nie spotkałem się żeby kogoś wyzywali od nazistów,ale cóż może dlatego,że nie spędzam zbyt dużo czasu na forach.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|