 |
Zwycięstwo Szatana w Beskidach. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-05-2010 11:38 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Zwycięstwo Szatana w Beskidach.
6 na 6 | Mamy różne poczucia humoru. Ostatnio dostałem od zaprzyjaźnionego katolika z Milówki godzinny film na CD pt. "Golgota Beskidów". Oburzony autor filmu wykazuje tam, że Golgota jest ewidentnym hołdem dla satanistycznego odłamu Masonów. Zgroza!!! Dawno się tak nie ubawiłem. Profesor Dzwigaj, autor 50 pomników Jana Pawła wyciął katolikom niezły numer. Załączam wyimek artykułu ze strony Mirosława Dakowskiego, a sam wybieram się na Golgotę, aby ją dobrze - przed ewentualnym zniszczeniem udokumentować. Kto oglądał Golgotę proszę podzielić się wrażenami. Kto ma ciekawe zdjęcia i inne ilustracje z tym powiązane - niech nam pokaże. Myślę, że dowcip jest przedni. MASOŃSKA GOLGOTA BESKIDÓW Wpisał: Mirosław Dakowski 24.07.2009. Masońska Golgota Beskidów [umieszczam tę sprawę dopiero teraz, bo mi było wstyd za Metropolitę Krakowskiego ks. Stanisława Kardynała Dziwisza, iż do tego dopuścił. Uważałem, iż lepiej, by w cichości ten skandal naprawić. Nie udało się... www.krajski.com.pl/ Tam też poprzedni artykuł Pani Kominek. W Radziechowach, wsi rodzinnej Ekscelencji biskupa Pieronka, mieszka On w domu pod numerem 666... Mirosław Dakowski ] Maria K. Kominek OPs W kwietniu bieżącego roku napisałam artykuł "Golgota Beskidów". Artykuł ten był widoczny w Internecie tylko kilka dni. Teraz ten artykuł powraca. Osobiście zdjęłam go z naszej strony internetowej po interwencji ks. Ryszarda Kubasiaka, proboszcza parafii w Radziechowach. Ksiądz proboszcz był niezadowolony z publikacji, obawiał się bowiem, że mój artykuł może doprowadzić do tego, by parafianie głośniej niż dotychczas domagali się zmian monumentów. Zaznaczył, że na budowę Golgoty poszło milion złotych, a nie są to bagatelne pieniądze, więc jest za późno coś zmieniać. Obawiał się również, że mój artykuł może ściągnąć satanistów do Golgoty Beskidów! Ja jednak w tych rozmowach starałam się cały czas podkreślać, że w stacjach Drogi Krzyżowej nie może dominować symbolika masońska. Podkreślałam, że jest możliwość - przy dobrej chęci ze strony artysty - usunąć wszystkie symbole masońskie. /…/ PS. W związku z tym, że w artykule "Golgota Beskidów" zdjecia nie są najlepszej jakości, jako dodatkową ilustracje problemu zamieszczam tutaj galerię Golgota Beskidów. Zdjęcia dają się powiększyć, w ten sposób można lepiej obejrzeć monumenty i występującą tam symbolikę. Obrazki opatrzone są podpisami, pomagającymi rozeznać się w symbolice. Maria K. Kominek OPs 28 czerwca 2009 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | julek (1527 punktów) |
Profesor Dzwigaj, autor 50 pomników Jana Pawła wyciął katolikom niezły numer. Profesor wykonał kolejną "fuchę" - i nie sądzę by był aż tak bardzo "błyskotliwy" i występował przeciw swoim dostawcom zleceń . Natomiast , choć tylko pośrednio związany z dylematami "twórców tej sztuki " cytat , głęboko mnie poruszył ; "- Jak można pokazywać Matkę Bożą jako kobieta, której rozlało się mleko, czy wylała się woda? Tu mamy do czynienia z urąganiem dogmatowi o Wcieleniu i dogmatowi o Dziewictwie Maryi. -" pozdrawiam  julek
|
|
 | | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > Profesor wykonał kolejną "fuchę" - i nie sądzę by był aż tak bardzo "błyskotliwy" i występował przeciw swoim dostawcom zleceń .
"Fucha" moim zdaniem jest niezła, a zainkasowana kasa też niebagatelna.
Myślę, że przed wydaniem jakichkolwiek sądów warto zapoznać się z faktami, a i spektrum komentarzy zdałoby się też przejrzeć.
.
|
|
 | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | > Profesor Dzwigaj, autor 50 pomników Jana Pawła wyciął katolikom niezły numer. > Profesor wykonał kolejną "fuchę" - i nie sądzę by był aż tak bardzo "błyskotliwy" i występował przeciw swoim dostawcom zleceń .> Natomiast , choć tylko pośrednio związany z dylematami "twórców tej sztuki " cytat , głęboko mnie poruszył ;> "- Jak można pokazywać Matkę Bożą jako kobieta, której rozlało się mleko, czy wylała się woda? Tu mamy do czynienia z urąganiem dogmatowi o Wcieleniu i dogmatowi o Dziewictwie Maryi. -" Tu też są oba artykuły tej błyskotliwej autorki i cytaty są niesamowite Cytat:Dlaczego pierwsze skojarzenie, gdy patrzę na tę stację jest akurat Saint-Exupéry? No oczywiście - Mały Książe i rysunek węża, który połknął słonia. Dokładnie węża boa, który trawi słonia. Jeśli ktoś nie pamięta dokładnie rysunku - na wszelki wypadek go umieszczam. I oczywiście zdjęcie stacji XIV.   Podobieństwo jest ogromne. Martwe ciało Pana jest w brzuchu węża, który zwinął się i wystawił na samej górze swoją paszczę. O gatunku węża przesądzać nie mogę. Mam wrodzony wstręt do węży i nawet oglądanie ich na zdjęciach jest dla mnie nieprzyjemne, więc nie bardzo potrafię powiedzieć czy ten ze stacji XIV to boa czy pyton. Nie wiem który z nich w czasie trawienia ofiary zawija głowę do góry. Nie jest to zresztą istotne w tym przypadku. Istotne jest pytanie - dlaczego umieszczono Pana Jezusa w brzuchu węża? Cytat:Stacja V. Zamiast Szymona Cyrenejczyka papież Jan Paweł II pomaga nieść krzyż Chrystusowi. Pomysł wydaje się piękny. I taki polski! Ale czy na pewno wszystko jest tak, jak się wydaje na pierwszy rzut oka? Dlaczego odebrano Jezusowi krzyż. Dlaczego Jezus po prostu się przygląda? Dlaczego papież niesie ten krzyż na odwrót? Czy ten orzeł jest polski? Co prawda ma on na piersi wizerunek Matki Częstochowskiej, ale orzeł polski, gdy się patrzy na niego z przodu, ma głowę zwróconą w prawą stronę. Ten zaś ma w odwrotną. I dlaczego wyciąga tak pazernie szpony w kierunku papieża? I czy to na pewno jest twarz papieża? Jedno jest pewne - głowa węża na sznurze opasującym ubranie Pana Jezusa jest na swoim miejscu.
Cytat:Problem, jak wspomniałam wyżej, jest w trzynastym detalu. Jest to stela, na której w wielu językach napisano słowo "TY". Odbycie sylwetki ludzkiej i mnóstwo dłoni każą nam się zastanowić o co tu chodzi. Co to za stela? Do kogo się odnosi przekaz i co on dotyczy. Słowo TY sugeruje, że odnosi się do każdego przechodnia. Cześć języków jest łatwo zrozumiała dla każdego: polski, francuski, niemiecki, angielski, rosyjski, grecki, arabski i takie, które można się domyśleć: hebrajski (אתה  , prawdopodobnie chiński, inne jeszcze hieroglify, które nie udało mi się rozróżnić i jeden nieznany mi język. Jest jeszcze jeden zagadkowy napis - pod sama ręka Jezusa - są tam tylko dwa znaki hebrajskie - את (może pierwszy schowany jest pod dłonią Jezusa). Może jest to zapis w jidysz? O ile wiem w jidysz pisze się hebrajskimi literami, może brzmienie słowa jest inne. Oczywiście można zapytać: dlaczego jeśli raz podano w języku hebrajskim, drugi raz powtórzono w jidysz? Dlaczego tyle dłoni? Więc powtórzmy pytanie: co to za stela? Być może ogłasza jakieś dokonania (czyje?), może jest jakimś prawem lub nakazem. Wreszcie może to zwykła stela nagrobkowa? Czyja? Może dla ciebie, uczniu Chrystusa, kolejny apostole! Piękne
|
|
|  | 2 na 2 | rysiek (4593 punktów) | Jak się okazuje afera z symbolami masońskimi w obiektach KK jest bardzo "poważna" i rozległa, tu np. w Bazylice św. Ojca Pio: www.bibula.com/?p=21364
|
|
6 na 6 | Fizyk (17637 punktów) | > MASOŃSKA GOLGOTA BESKIDÓWTu są szczegóły. Może PSR powinno objąć duchowy patronat nad tymi pomnikami?
|
|
 | 6 na 6 | Appenzeller (3118 punktów) | > MASOŃSKA GOLGOTA BESKIDÓW Obejrzałem starannie artykuł i zdjęcia. Zawsze mówiłem, że żółte pastylki rano, a czerwone wieczorem. Nie każdy słucha...
|
|
 | 4 na 4 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | > > MASOŃSKA GOLGOTA BESKIDÓW> Tu są szczegóły. Może PSR powinno objąć duchowy patronat nad tymi pomnikami?No to mamy nasz polski Kod Leonarda da Vinci. Super! Może jakiś bestseller skrobnę?  I jeszcze ten bp. Pieronek spod numeru 666...
|
|
 | | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > MASOŃSKA GOLGOTA BESKIDÓW Dziękuję za "Tu"!!!> Tu są szczegóły..
|
|
 | 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > > MASOŃSKA GOLGOTA BESKIDÓW> Tu są szczegóły.Cytat:Stacja IV Dziwne to spotkanie z Matką. Dlaczego Matka stoi niżej? Czyżby tu odgrywała rola symbolika stopni masońskich? Matka stoi na pierwszym stopniu, a Pan Jezus na trzecim. Co tu jest zakodowane? Jeszcze gorsze zakodowano w Matce, która siedzi z tyłu  . www.racjonalista.pl/forum.php/s,327466#w327989
|
|
2 na 2 | Madman (7811 punktów) | >Mamy różne poczucia humoru. O "Masońskiej Golgocie" było głośno już jakiś rok temu, wtedy turlałem się po podłodze ze śmiechu. Byłem też akurat na świeżo z podobnymi fantazjami, autorstwa "pastora" Russella, na temat piramidy Cheopsa. Tak się zastanawiam, jak bardzo trzeba być odzwyczajonym od samodzielnego myślenia, by w takie głupoty uwierzyć...
|
|
 | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >>Mamy różne poczucia humoru. >Tak się zastanawiam, jak bardzo trzeba być odzwyczajonym od samodzielnego myślenia, by w takie głupoty uwierzyć... Że różni ludzie w różne rzeczy wierzą, to zauważyłem już jako dziecko, ale w przypadku tego zestawu 14 pomników zderzenie różnych "wiar" jest pasjonujące. Wiara ludu, wiara kleru, wiara hierarchów, wiara artysty profesora, wiara satanistów i wiara masonów. Dla mnie wykorzystanie tu środków - przeznaczonych na promocję symboliki chrześcijańskiej - na promocję symboliki im całkowicie obcej, a nawet konkurencyjno-wrogiej jest ewidentne.
I tak zwane "Zrobienie z kogoś dutka", tym razem z hierarchów i mędrców Kościoła Katolickiego, najbardziej mnie śmieszy.
.
|
|
|  | 4 na 4 | Fizyk (17637 punktów) | > Dla mnie wykorzystanie tu środków - przeznaczonych na promocję symboliki chrześcijańskiej - na promocję symboliki im całkowicie obcej, a nawet konkurencyjno-wrogiej jest ewidentne.
Raczej wątpię czy ta promocja była zamierzona. Wolnomularstwo to rodzaj religii oświeconej, a raczej oświecenie z akcentami religijnymi, bo nie o religię w tej organizacji chodzi. Sądzę, że artysta szukając głębszych treści religijnych nieopatrznie popadł w konflikt z siermiężnym katolicyzmem beskidzkich kapliczek i zanadto zbliżył się do konkurencji. Niemniej cyrk z tego wyszedł przedni.
|
|
| |  | | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >Raczej wątpię czy ta promocja była zamierzona. Z natury cenię sobie wątpiących. Ja też do nich należę.
>Wolnomularstwo to rodzaj religii oświeconej, a raczej oświecenie z akcentami religijnymi, bo nie o religię w tej organizacji chodzi. Niewiele wiem o wolnomularstwie. Przeczytałem zaledwie kilkanaście książek naukowych na ich temat, ale ogólnie się zgadzam, że to rodzaj wiary oświeconej.
>Sądzę, że artysta szukając głębszych treści religijnych nieopatrznie popadł w konflikt Coś doszukiwał się zbyt głęboko tych religijnych treści.
>z siermiężnym katolicyzmem beskidzkich kapliczek. Nie znajduję żadnych analogii z siermiężną sztuką ani z siermiężnym myśleniem. Sądzę, że profesor dobrze przemyślał, to co chce powiedzieć.
>Niemniej cyrk z tego wyszedł przedni. Całkowita zgoda!
.
|
|
2 na 2 | rysiek (4593 punktów) | Cóż, pierwsze co mi się "kojarzy", to znane słowa pewnej piosenki: "Skojarzenia to przekleństwo...". Drugie: że sama wiedza (np. znajomość symboliki masońskiej) nie czyni mądrym. Trzecie: niezgłębione są otchłanie chorej wyobraźni wierzących. Poza tym, czy ta droga krzyżowa została już ukończona?, w opisanej brak niektórych stacji, a jeśli tak, czy też są "niezgodne z" i "obrażające"? Jest faktycznie nietypowa, ale nie sądzę aby jej twórca, mający pod Krakowem "fabrykę pomników" (głównie JPII), podcinał gałąź na której siedzi. Przeglądając strony do których prowadzą powyższe linki (istne "światy równoległe"), na jednej ( www.krajski.com.pl/) natknąłem się na zdumiewający opis działania pewnego świętego obrazu: > "obraz Matki Bożej, (...). Przywieziony został do Warszawy przez arcybiskupa Jana de Torres w 1651 roku, jako dar papieża Innocentego X dla króla Jana Kazimierza. Od tego czasu chroni Warszawę i jej mieszkańców".Jeśli to ma być ochrona, to kto\co może przed takąż ochronić? Chyba że warszawianie nie opłacili składek i polisa wygasła?
|
|
 | | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >Cóż, pierwsze co mi się "kojarzy", to znane słowa pewnej piosenki: "Skojarzenia to przekleństwo...". To wszystko zależy od tego, co komu i z czym się kojarzy? Najgorzej jak wszystko kojarzy się z jednym.
>Drugie: że sama wiedza (np. znajomość symboliki masońskiej) nie czyni mądrym. Czyżby czyniła jej nieznajomość? Co ma jedno do drugiego? Nie rozumiem?
>Trzecie: niezgłębione są otchłanie chorej wyobraźni wierzących. Chora wyobraźnia dotyka również niewierzących. Ale z zasady lepiej być zdrowym, jak chorym!
>Poza tym, czy ta droga krzyżowa została już ukończona?, w opisanej brak niektórych stacji, a jeśli tak, czy też są "niezgodne z" i "obrażające"? Napisałem już, że przed pisaniem dobrze jest zapoznać się z faktami i ich interpretacjami.
>Jest faktycznie nietypowa, ale nie sądzę aby jej twórca, mający pod Krakowem "fabrykę pomników" (głównie JPII), podcinał gałąź na której siedzi. Przecież już Pan wspomniał o chorej wyobraźni, a nie wiem, czy warto bawić się przy tym zdarzeniu w psychiatrę, czy choć, co minimum, w psychologa. Uważam, że profesor sobie zakpił sądząc, że tak szybko na prowokacji się nie połapią. Ale oczywiście, tak naprawdę, to nie wiem, co nim kierowało. >
|
|
|  | | rysiek (4593 punktów) | >(...) Czyżby czyniła jej nieznajomość? Co ma jedno do drugiego? Nie rozumiem? Napisałem, "sama" znajomość.
>Chora wyobraźnia dotyka również niewierzących. Ale z zasady lepiej być zdrowym, jak chorym! Chodziło mi o ten konkretny przypadek.
>Uważam, że profesor sobie zakpił sądząc, że tak szybko na prowokacji się nie połapią. >Ale oczywiście, tak naprawdę, to nie wiem, co nim kierowało. Przypuszczam że nie miał takiego zamiaru.
|
|
| Medieval (3004 punktów) | Andrzeju, znasz się na alchemii ? Boja ja nie. Cała ta szopka przypomina mi sytuację gdy jeden alchemik wyrolował drugiego, a Ty cieszysz się że przegrał ten którego nie lubisz. Prawie nikt nie wie o co chodzi!
Ja też nie lubię alchemika któremu zagrano na nosie, ale nie cenię tego który to zrobił.
Jałowość pracy przy tych rzeźbach, jałowość konfliktu, jałowość podniety jest uderzająca.
|
|
 | | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >Andrzeju, znasz się na alchemii ? Boja ja nie. Cała ta szopka przypomina mi sytuację gdy jeden alchemik wyrolował drugiego, a Ty cieszysz się że przegrał ten którego nie lubisz. >Ja też nie lubię alchemika któremu zagrano na nosie, ale nie cenię tego który to zrobił.
Nie wiem, którego miałbym nie lubić? Z zasady nie lubię głupoty. Szczególnie tej zadufanej, a bawią mnie Sowizdrzałowie. Ale wszak napisałem, że każdy ma inne poczucie humoru.
>Prawie nikt nie wie o co chodzi! Prawie robi różnicę. Rzeczywiście jest to dowcip nie dla wszystkich.
>Jałowość pracy przy tych rzeźbach, jałowość konfliktu, jałowość podniety jest uderzająca. Nie mam tak wysublimowanych wymagań. Rzeźby uważam za przyzwoite i ciekawe znaczeniowo. Konflikt jest interesujący, a uderzające jest bagatelizowanie zderzenia. Np. wolności do artystycznej wypowiedzi z jej cenzurą wynikającą z dogmatów. Co wolno artyście, gdy przyjmuje zlecenie i bierze kasę? Co z wolnością artystyczną i dowolnością interpretacji odbiorców?
PS. Leonardo da Vinci zmarł 500 lat temu. Większość nie wie o ukrytych znaczeniach wielu jego dzieł, ale innych to bawi, tak jak bawiło jego samego.
@@@ .
|
|
1 na 1 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | Zadałem sobie trud przeczytanie tego artykułu, oraz poszperałem na ile mogłem. Jestem z reguły dosyć sceptyczny co do swoich możliwości, gdy mam oceniać dzieła sztuki. Na tyle na ile pozwala mi moja wiedza, oceniam jednak, że autorowi tejże sztuki, nie chodziło tylko o przedstawienie drogi krzyżowej. Niektórzy sądzą, że przypadkiem mu tak dziwnie wyszło. Jeżeli tak to ja mam do autora takie pytania: 1. co miała oznaczać data AD 955? To jest najbardziej dziwne. Nie potrafię znaleźć żadnego wydarzenia, innego niż powołanie na papieża Jana XII, które by się w tym roku odbyło. 2. po co sznur na ubraniu Jezusa ma głowę węża? (o ile ona tam jest faktycznie bo na zdjęciach jej nie widać). 3. Co ma oznaczać sowa wg autora rzeźby? 4. po co piramidy w stacji 2? Stacja V jest moim zdaniem groteskowa i kpiarska. Co jest rzeczywiście napisane alfabetem hebrajskim na stelli w stacji VII? Reszta jest moim zdaniem nadinterpretacją autorki artykułu, a szczególnie "brzuch węża"  Poza tym w Biblii jest jakieś porównanie przebywania Jezusa w grobie do przebywania Jonasza w brzuchu ryby. Jeżeli przypadkiem Andrzeju znasz odpowiedzi na moje 4 pytania proszę o odpowiedź. Pozdrawiam Adam
|
|
 | | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) |
. > Jeżeli przypadkiem Andrzeju znasz odpowiedzi na moje 4 pytania proszę o odpowiedź.Nie znam odpowiedzi, które by mnie satysfakcjonowały. Lubię każdą rzecz dokładnie sprawdzić. Jedynie co mogę teraz powiedzieć to, że ten zespół rzeźb budzi, co najmniej kilkadziesiąt pytań. Na prawie każdej z 14 stacji po kilka. Na mnie duże wrażenie wywarł Szatan depczący Jezusa, który upadł pod krzyżem, ale niektórzy mogą twierdzić, że to Rzymianin, a nie szatan. A żeby spróbować tylko wyartykułować wszystkie pytania, należałoby napisać duży artykuł bogato ilustrowany - nie tylko zdjęciami z tej Golgoty, ale także pokazać symbolikę stosowaną przez bardziej lub mniej tajne stowarzyszenia, wraz ze sposobami jej pokazywania i ukrywania w dziełach sztuki. Cała sztuka tworzona od wieków przepojona jest symboliką i trzeba tu pamiętać, że mity i symbole wykorzystywali w swojej twórczości nawet najwięksi z największych. Pozdrawiam @@@ . 
|
|
|  | | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | A może to obywatel Rzymu o nazwisku Szatan. Tutaj każdy zobaczy co zechce  Natomiast kwestia AD 955 jest naprawdę interesująca. Adam
|
|
| |  | | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > A może to obywatel Rzymu o nazwisku Szatan.> Tutaj każdy zobaczy co zechce  Na tym cały dowcip polega. Nie znam ani imienia, ani nazwiska tego faceta, który ma żebra na wierzchu, ale muszę przyznać, że jego twarz z zarysem rogów jest dla mnie fascynująca. Warto też zostawić wyraz tej twarzy (moim zdaniem, wściekłości i triumfu) z wyrazem twarzy Jezusa (przerażonego i pokonanego). Ale każdy może sobie zaśpiewać swoją własną piosenkę. Zależnie od tego co mu w duszy gra. Sowa jak sowa - może i przypadkowa, ale czemu na zamkniętych księgach siedzi, gdy jako symbol wiedzy na otwartych jest przedstawiana, a może (wszakże nie wiem, o co autorowi chodziło) jest symbolem wiedzy gnostycznej - niedostępnej dla profanów. > Natomiast kwestia AD 955 jest naprawdę interesująca.Jest, a tym bardziej, że została już zmieniona. Może artysta się pomylił? @@@ .
|
|
| | |  | 1 na 1 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | > .> >A może to obywatel Rzymu o nazwisku Szatan.> >Tutaj każdy zobaczy co zechce  > Na tym cały dowcip polega.> Nie znam ani imienia, ani nazwiska tego faceta, który ma żebra na wierzchu, ale muszę przyznać, że jego twarz z zarysem rogów jest dla mnie fascynująca.To nie są żadne rogi. Niektórzy jak marszczą twarz to mają tak poprowadzone zmarszczki na czole. Piszę to zupełnie poważnie. Adam
|
|
| | | |  | | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) |
. >To nie są żadne rogi. Niektórzy jak marszczą twarz to mają tak poprowadzone zmarszczki na czole. Piszę to zupełnie poważnie. Odpowiadam zupełnie niepoważnie. Jak daleko i jak wysoko takie zmarszczki u człowieka wychodzą? Jak artysta powinien takie rogi pokazać, by nie wszyscy je widzieli? I pytanie ostatnie najważniejsze: czy Szatan zawsze ma rogi? Na pewno!?
Wydaje mi się, że o ile była to prowokacja artystyczna (a przecież nie wiem - choć domyślam się, że tak), to była ona skierowana do inteligentnego i z wyobraźnią odbiorcy, a nie do pasterzy i ich owieczek.
@@@ .
|
|
| | | | |  | | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | > .> >To nie są żadne rogi. Niektórzy jak marszczą twarz to mają tak poprowadzone zmarszczki na czole. Piszę to zupełnie poważnie.Odpowiadam zupełnie niepoważnie. Jak daleko i jak wysoko takie zmarszczki u człowieka wychodzą? Jak artysta powinien takie rogi pokazać, by nie wszyscy je widzieli? I pytanie ostatnie najważniejsze: czy Szatan zawsze ma rogi? Na pewno!? Wydaje mi się, że o ile była to prowokacja artystyczna (a przecież nie wiem - choć domyślam się, że tak), to była ona skierowana do inteligentnego i z wyobraźnią odbiorcy, a nie do pasterzy i ich owieczek. @@@ . Czy to jest klatka z piersiami Rzymianina i ten typowo rzymski fartuszek. Zapewne autor był tu też dosłowny i żadnych symboli w tej postaci nie ukrył.@@@ .
|
|
 | 2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | > Co ma oznaczać sowa wg autora rzeźby?To oświecony wolnomularz spoglądający na maluczkich z pobłażaniem.
|
|
|  | 2 na 2 | apud (4399 punktów) | > > Co ma oznaczać sowa wg autora rzeźby?> To oświecony wolnomularz spoglądający na maluczkich z pobłażaniem.>  podobna trochę do mojego kota, co filozoficznie na lodówkę spoglądał
|
|
|  | | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | > > Co ma oznaczać sowa wg autora rzeźby?> To oświecony wolnomularz spoglądający na maluczkich z pobłażaniem.>  raczej interesuje co autor chciał przekazać sadzając tam tę sowę  Nie wierzę, że "a jebnę sobie sówkę tutaj po lewej dla przeciwwagi" pomyślał  Adam
|
|
 | | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) |
> Co ma oznaczać sowa wg autora rzeźby?Tego, po za autorem, chyba nikt nie wie, ale znalazłem ładne i symboliczne. .  . To "Sowa ołtarzowo-ogniowa". .  . To już nie sowa, ale skrzydlaty symbol złego lub owego. Jest na nim numer pewnego domu na wsi, a więc to może symbol tego domu? .  . Wiem, że można to - co tu robimy - skomentować. Oj, forumowcy źle się bawicie, dla was to zabawa, a dla profesora to środki na życie. Ale taka to już jest zabawa w symbole! .
|
|
1 na 1 | Appenzeller (3118 punktów) | Przekonaliście mnie ostatecznie, że to nie jest jakaś jarmarczna standardowa kalwaria, tylko niezgorsze dzieło sztuki; na pewno wywołuje nieokreślony niepokój i zmusza do zastanowienia, co już jak dla mnie jest wskazaniem na plus. Oczywiście wszelkie skojarzenia magiczne i inne wybryki życia pozaumysłowego naszych religiotów w cudowny sposób "dosmaczają" całość. Już chciałem się roześmiać, potem przypomniałem sobie, ilu ludzi zamordowano za niepoprawny stosunek do imponderabiliów i trochę mi przeszło. Ale prof. Dźwigaja za to dzieło, w zasadzie, podziwiam. Rzymianin/Szatan jest, przykładowo, znakomity. Jakby na uboczu tematu: jak można lubować się w takich scenach (dorzucę darmo Melowe Gibsonowe arcydzieło) i pozostawać zdrowym psychicznie. Tak sobie myślę, że tzw. szeregowych/standardowych owieczek głębsza myśl w tej sprawie i tak nie muska. W ten sposób mogą pozostać normalni. No, a reszta ma do wyboru - część udaje, część jednak musi być nienormalna. To właśnie ci pewnie uważają, że jestem chorym psychicznie wytworem cywilizacji śmierci. I Dzeus z nimi.
|
|
 | | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >Przekonaliście mnie ostatecznie, że to nie jest jakaś jarmarczna standardowa kalwaria, tylko niezgorsze dzieło sztuki; na pewno wywołuje nieokreślony niepokój i zmusza do zastanowienia. /.../
I właśnie o to mi chodziło, a kościelne honory i odznaczenia dla prof. Dzwigaja smaku rzeczywiście dodają.
@@@ .
|
|
1 na 1 | immune.ltd (1783 punktów) | Im więcej takich kwiatków w wydaniu światłych nieomylnych Bogobojnych osób mamy tym lepiej ! Może wcześniej coś pęknie i społeczeństwo otworzy oczy ...
|
|
 | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >Im więcej takich kwiatków w wydaniu światłych nieomylnych Bogobojnych osób mamy tym lepiej ! Może wcześniej coś pęknie i społeczeństwo otworzy oczy ... Nie ma tak dobrze. Religijność nie jest uzależniona od kwiatków. Proszę poczytać obronę księży, którzy ewidentnie zgrzeszyli i jednocześnie popełnili przestępstwo. Panu Bogu i jego dworowi, żadne racjonalne przemyślenia nie szkodzą, gdyż jemu potrzebna jest wiara, a nie dowody.
@@@ .
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|