Racjonalista - Strona głównaDo treści
Herbert - "Raj teologów"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
27-05-2010 15:49NieIstniejesz (1137 punktów)Herbert - "Raj teologów"
Ocena 4 na 4
Raj teologów
Herbert

Aleje, długie aleje, wysadzane drzewami starannie przyciętymi jak w parku angielskim. Czasem przechodzi tędy Anioł. Włosy starannie utrefione, skrzydła szumiące łaciną. Ma w ręku zgrabny przyrząd zwany sylogizmem. Idzie szybko nie poruszając powietrza i piasku. Mija w milczeniu kamienne symbole cnót, czyste jakości, idee przedmiotów i wiele innych rzeczy zupełnie niewyobrażalnych. Nie znika nigdy z oczu, bowiem nie ma tu perspektyw. Orkiestry i chóry milczą, ale muzyka jest obecna. Jest pusto. Teologowie mówią przestronnie. To też ma być dowód.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Guzik (2020 punktów)
powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku

a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku

idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów



Nie przepadam za Herbertem. Ten Pan Cogito z tym patrzeniem w przeszłość... Nie chcę się wymądrzać, ale to wyuczona na jego wierszach młodzież patrzy wstecz, żyje przeszlością i martylologią, zamiast budować przyszłość. To według mnie, ostatnio się strasznie zemściło w postaci katastrofy w Smoleńsku. To rozdrapywanie zadawnionych ran, budowanie na trupach. No i te "bajki i legendy", wielkie słowa tych co szli przez pustynię i ginęli.

No to zginęli. Tak jak poeta kazał.

A to ciągłe powtarzanie:
Bądź wierny Idź

Co to właściwie znaczy?
28-05-2010 10:07 
 Ocena 1 na 1
tavv (15 punktów)
>To według mnie, ostatnio się strasznie zemściło w postaci katastrofy w Smoleńsku.

Gdyby nie "młodzież" (???) nie czytała wierszy, samolot by się nie rozbił?
Guzik (2020 punktów)
>>To według mnie, ostatnio się strasznie zemściło w postaci katastrofy w Smoleńsku.
>Gdyby nie "młodzież" (???) nie czytała wierszy, samolot by się nie rozbił?

Tavv... Jak cytujesz to cytuj w całości, bo wychodzą nieporozumienia. Nie czytanie wierszy się zemściło a patrzenie ciągle wstecz, rozpamiętywanie klęsk i martylorogii.

przeszlością i martylologią, zamiast budować przyszłość. To według mnie,[...] strasznie się zemściło w postaci katastrofy w Smoleńsku. To rozdrapywanie zadawnionych ran, budowanie na trupach. No i te "bajki i legendy", wielkie słowa tych co szli przez pustynię i ginęli.

Chyba że ci chodzi o słowo "młodzież"? Może to już nie młodzież, bo już drugie pokolenie wychowuje się na tych wątpliwych wartościach. To juz dorośli. Śmietanka była w samolocie.
tavv (15 punktów)
Tylko przeszłością wytłumaczysz teraźniejszość. I tylko przy pełnym jej zrozumieniu da się budować przyszłość.

Katastrofa to ślepy przypadek. Przynajmniej ja nie wierzę w żadną rękę boską. Mogłaby zdarzyć się równie dobrze podczas przykładowo podróży na szczyt UE. Czy wtedy obwiniałbyś politykę "patrzenia w przyszłość"? Wciąż jednak większość lotów przebiega bezpiecznie. Dla odwiedzenia raz w roku Katynia i uczczenia żołnierzy tam poległych chyba można podjąć to ryzyko.

Mylisz pamięć z rozpamiętywaniem (które oczywiście ma miejsce i należy z nim walczyć, ale nie można wylewać dziecka z kąpielą).
Guzik (2020 punktów)
Tylko przeszłością wytłumaczysz teraźniejszość. I tylko przy pełnym jej zrozumieniu da się budować przyszłość.
Katastrofa to ślepy przypadek[...]


Historię i owszem. Tylko traktowaną całościowo, a nie wybiórczo. A u nas tylko Katyń i Katyń od 30 lat, bez przerwy.
A do katastrofy nie musiało dojść. To nie był ślepy przypadek. To logiczny ciąg różnych zdarzeń, ktore tak się musiały skończyć. Agnieszka Holand takie zdarzenie przewidziała i pokazała w 'Ekipie" Teraz na Forach już jest dosyć o tym dyskusji, więc nie będę tu rozwijać. Racjonalista powinien wiedzieć, że każde zdarzenie ma przyczynę. Jestem jako taka, wielką przeciwniczką determinizmu. Tak się nie musiało stać, proszę pana. Zadam chociaż jedno z padających pytań. Po co Prezydent leciał do Katynia, kiedy trzy dni wcześniej byl tam na uroczystościach państwowych premier?
Rigoletto (3891 punktów)
> Tylko przeszłością wytłumaczysz teraźniejszość. I tylko przy pełnym jej zrozumieniu da się budować przyszłość.
>Katastrofa to ślepy przypadek[...]

>Historię i owszem. Tylko traktowaną całościowo, a nie wybiórczo. A u nas tylko Katyń i Katyń od 30 lat, bez przerwy.

30 lat temu, to za mówienie o Katyniu w szkole, wzywano rodziców w celu wyperswadowania niewłaściwych poglądów.

>A do katastrofy nie musiało dojść. To nie był ślepy przypadek. To logiczny ciąg różnych zdarzeń, ktore tak się musiały skończyć. Agnieszka Holand takie zdarzenie przewidziała i pokazała w 'Ekipie" Teraz na Forach już jest dosyć o tym dyskusji, więc nie będę tu rozwijać. Racjonalista powinien wiedzieć, że każde zdarzenie ma przyczynę. Jestem jako taka, wielką przeciwniczką determinizmu. Tak się nie musiało stać, proszę pana. Zadam chociaż jedno z padających pytań. Po co Prezydent leciał do Katynia, kiedy trzy dni wcześniej byl tam na uroczystościach państwowych premier?

Czy tylko Prezydent tam leciał? A taki Szmajdziński, albo wielka działaczka lewicowa Jaruga-Nowacka? Członkowie Rodzin Katyńskich...
No i dlaczego nie zapytasz o to, czemu Prezydent nie został zaproszony na te obchody 3 dni wcześniej?
Guzik (2020 punktów)
i Katyń od 30 lat, bez przerwy.

>30 lat temu, to za mówienie o Katyniu w szkole, wzywano rodziców w celu wyperswadowania niewłaściwych poglądów.

Nie mówiono, bo i Zachodowi było to na rękę. Nie chcieli zakłócać jakiego takiego pokoju, który był po Jałcie.

trzy dni wcześniej był tam na uroczystościach państwowych premier?

>Czy tylko Prezydent tam leciał? A taki Szmajdziński, albo wielka działaczka lewicowa Jaruga-Nowacka? Członkowie Rodzin Katyńskich...
>No i dlaczego nie zapytasz o to, czemu Prezydent nie został zaproszony na te obchody 3 dni wcześniej?
>

To, że Prezydent nie poleciał z Tuskiem to akurat wynik ich kłótni, której nie popieram i obwiniam o nią obie strony. Prezydent chyba nie chciał i o to nie zabiegał. Robił sobie już kampanie wyborczą. Zorganizował wycieczkę do Katynia, na którą pozapraszał wszystkich.
Szmajdziński? Jako wicemarszałek sejmu nie mógł odmówić. Przy okazji też robił sobie kampanię. Zresztą, miał przykład od Prezydenta. Jaki pan taki kram.
Rigoletto (3891 punktów)
>i Katyń od 30 lat, bez przerwy.
>>30 lat temu, to za mówienie o Katyniu w szkole, wzywano rodziców w celu wyperswadowania niewłaściwych poglądów.
>Nie mówiono, bo i Zachodowi było to na rękę. Nie chcieli zakłócać jakiego takiego pokoju, który był po Jałcie.

Zachód akurat miał dużo do powiedzenia w PRL-owskiej szkole. Kłamstwa Katyńskiego pilnowali sami Polacy, a właściwie ci Polacy, którzy służyli komunie czyli np. Szmajdziński.

> trzy dni wcześniej był tam na uroczystościach państwowych premier?
>>Czy tylko Prezydent tam leciał? A taki Szmajdziński, albo wielka działaczka lewicowa Jaruga-Nowacka? Członkowie Rodzin Katyńskich...
>>No i dlaczego nie zapytasz o to, czemu Prezydent nie został zaproszony na te obchody 3 dni wcześniej?
>>
>To, że Prezydent nie poleciał z Tuskiem to akurat wynik ich kłótni, której nie popieram i obwiniam o nią obie strony. Prezydent chyba nie chciał i o to nie zabiegał. Robił sobie już kampanie wyborczą. Zorganizował wycieczkę do Katynia, na którą pozapraszał wszystkich.

Jako głowa państwa polskiego miał obowiązek tam lecieć.

>Szmajdziński? Jako wicemarszałek sejmu nie mógł odmówić. Przy okazji też robił sobie kampanię. Zresztą, miał przykład od Prezydenta. Jaki pan taki kram.

Ciekawe czy Pan Szmajdziński przeprosiłby, że przez sporą część swojego życia uczestniczył w zakłamywaniu historii?
31-05-2010 08:05 
 Ocena 1 na 1
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)

>Ciekawe czy Pan Szmajdziński przeprosiłby, że przez sporą część swojego życia uczestniczył w zakłamywaniu historii?
>
Powiedz Ty mi proszę, czym się różni taki Szmajdziński od ...np.Glempa.
Czy to są ci sami Polacy którzy ukrywali mord w Jedwabnem i pogromy na Ukrainie, gloryfikowali powstanie warszawskie pomijając tezy nie pasujące do polskiej martyrologi?
Czy to już jakiś inny rodzaj Polaka np. Polak wysokopienny lub nizinny ?
Bo ja jak chodziłem do szkół w latach 70, to nie słyszałem ani o tym ani o tamtym.
Owszem poza szkołą docierały do mnie skrawki wiadomości, że Sowieci wkroczyli do Polski, wspólnie z hitlerowcami napadając na nasz kraj, że ktoś nas znowu gdzieś tam oszukał , że znowu cierpimy nie za swoje winy.( to w nas uwielbiam ).
Ale jakoś o zbrodniach Polaków ani mru mru.Nic cisza ....
Wiadomo, Matka Boska królową jest, więc jakże by ludzie ją miłujący mogliby dopuścić się czegokolwiek złego ? Czy też z drugiej strony, jakże by mogli brać udział w zbrodniach prawi komuniści związani z narodem...(cynizm)
Więc mój wniosek i prośba do Ciebie : jeśli już kogoś sądzisz to miej ogląd na całość jego postawy( w tym wypadku narodu polskiego).
Naród składa się z jednostek.
Jednostek typu Szmajdziński, typu Glemp itp itd.
To nie Szmajdziński był winien braku informacji o Nas samych ...to wszyscy Polacy byli temu winni.
Ale na całe szczęście ( a może i nie) możemy sobie teraz pogardłować.
31-05-2010 11:30 
 Ocena 1 na 1
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
> Nie przepadam za Herbertem. Ten Pan Cogito z tym patrzeniem w przeszłość... Nie chcę się wymądrzać, ale to wyuczona na jego wierszach młodzież patrzy wstecz, żyje przeszlością i martylologią, zamiast budować przyszłość. To według mnie, ostatnio się strasznie zemściło w postaci katastrofy w Smoleńsku. To rozdrapywanie zadawnionych ran, budowanie na trupach. No i te "bajki i legendy", wielkie słowa tych co szli przez pustynię i ginęli.
>No to zginęli. Tak jak poeta kazał.
>A to ciągłe powtarzanie:
> Bądź wierny IdźCo to właściwie znaczy?

Czy tak patrzy w przeszłość to ja nie wiem. Szczególnie w tomie o Panu Cogito Herbert daje wyraz niezwykłemu racjonalizmowi i jako wybitny intelektualista, w dodatku ateista, jawi się jako apologeta myślenia przede wszystkim. W przeciwieństwie do Miłosza Herbert nie jest moralizatorem tylko fenomenalistą. Dla mnie szczególnie te wiersze są ponadczasowe i za nie cenię sobie Herberta bardzo.

Z drugiej strony przecież nikt nie przerabia w szkole takich utworów jak Pan Cogito opowiada o kuszeniu Spinozy (dla mnie najlepsza rzecz jaką napisał). Patriotyzm to raczej problem polskich szkół. Mało jest ludzi, którzy potrafią uczyć polskiego i historii obiektywnie. Starsi nauczyciele wmawiają (sic!), że z Ody do Młodości taki morał, iż należy szanować wartości, a młodzi zachwycają się Gombrowiczem, a o tym jak wybitny jest Herbert to potrafią jedynie powiedzieć, że wielkim poetą był... Smutne.

Patrzenie w przeszłość jeśli jest to jest subiektywne i wynika bardziej z mentalności. Przecież wszyscy mamy pamiętać daty rozbiorów i wiedzieć kto ich dokonał, żeby później w filmiku Solidarni 2010 pyszczyć na ruskich itd. To raczej wina demagogii, za którą odpowiadają polskie szkoły. Gdyby Ci wszyscy ludzie czytali ze zrozumieniem Herberta na pewno nie gadaliby takich bzdur.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
diogenes (42753 punktów)
A co z rajem polityków, ekonomistów, właścicieli mediów? I wreszcie z rajem tej wielkiej ciżby ludzkiej, zawracanej kijem raz w te, raz we wte?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
31-05-2010 10:13 
 Ocena 1 na 1
Guzik (2020 punktów)
>A co z rajem polityków, ekonomistów, właścicieli mediów? I wreszcie z rajem tej wielkiej ciżby ludzkiej, zawracanej kijem raz w te, raz we wte?

Politycy, ekonomiści i właściciele mediów walczą o Raj dla siebie, tu, na ziemi. Swym wyborcom obiecując za pośrednictwem swego protektora Kościoła Raj po śmierci. A oni, Ci maluczcy, to nadal kupują. Naiwni?
A może nie mają innej perspektywy?
Nie znika nigdy z oczu, bowiem nie ma tu perspektyw.
31-05-2010 11:04 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Ci maluczcy, to nadal kupują. Naiwni?
>A może nie mają innej perspektywy?
> Nie znika nigdy z oczu, bowiem nie ma tu perspektyw.

Wyobraź sobie przestrzeń, w której przedmiot, mimo że oddala się od ciebie, zachowuje tą samą wielkość (tak interpretuję nie znika nigdy z oczu). W zwykłej geometrii musiałby powiększać się. Anioł Herberta jest paradoksalny: jest coraz większy, chociaż naiwnemu obserwatorowi wydaje się taki sam.

Podobnie jest z bogiem teologów i ateistów:
Niby znika, ale nie tylko jest:
jest coraz bardziej.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365