Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ceny benzyny

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
06-08-2011 10:01Miłosz Michałowski (1657 punktów)Ceny benzyny
Ocena 1 na 1
Witam,
chciałbym poruszyć kwestię (a raczej kilka kwestii) związanych z cenami benzyny.
Tradycyjnie już ceny paliw na stacjach idą w górę. Powód, jak mi się zdaję, jest oczywisty; kurs dolara spadł (źródło: www.money.pl/pieniadze/kurs/usd,787.html), ale ropa zdrożała (źródło: www.money.pl/gielda/surowce/dane,ropa.html).
Zdaję sobie również sprawę z tego, że budżet w dużej mierze "żyje" z wpływów z podatków od paliw - choć zdania w tej kwestii są podzielone (waluty.wp.(*)80,wiadomosc.html?ticaid=1ccb1), więc obniżka czy ulelastycznienie (jak proponuje Robert Gwiazdowski - waluty.wp.(*)80,wiadomosc.html?ticaid=1ccb1).
Może należałoby zracjonalizować i zrównoważyć finanse (a może, to tylko frazesy) albo gdzieś zaoszczędzić (choćby wydatki na Kościół?, a w konsekwencji "odpuścić" trochę w kwestii podatków?
Ale załóżmy nawet, że się nie da, że reformy finansów, emerytur etc. są niewykonalne (głównie z powodów politycznych) i nie ma co liczyć na jakiegoś mesjasza-racjonalistę, który oleje sondaże i postąpi wedle reguł ekonomii.

Tym, co mnie nurtuję nawet bardziej jest diametralnie różne podejście fiskalne, by tak rzec, do podaktów "paliwowych" w UE i USA.
Czy ktoś może mi wyjaśnić z czego, to się bierze? Dlaczego "łączny udział podatków w litrze benzyny w USA waha się między 12-15 proc., a w Polsce, 50-60 proc. Ale taka jest polityka Unii Europejskiej i we wszystkich państwach członkowskich udział danin w cenie paliwa jest bardzo wysoki"? (patrz powyższy link do wp.pl).
Czy chodzi o ekologię (mam nadzieję, że nie, bo wtedy szlag mnie trafi?
Czy, o to, że USA mają więcej ropy - więcej, więc taniej kupują, mają też trochę swojej, podczas gdy w UE każdy kupuje sam, a więc drożej i chyba oprócz Norwegii nikt nie ma swojej ropy?

Rozumiem, że może nie być prostej odpowiedzi na te pytania, ale będę wdzięczny, jeśli ktoś pomoże mi zrozumieć tę sytuację choćby w niewielkim zakresie.
(Wtedy podjeżdżając swoim Jeepem na stację będę przynajmniej wiedział na kogo mam się denerwować i dlaczego
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

coreless (16088 punktów)

Polskie rządy po prostu chronią monopole paliwowe i energetyczne, przerzucając związane z tym koszty na przeciętnych obywateli. Szeregowy obywatel, jako istota zazwyczaj bezradna, politycznie bierna i niezorganizowana, jest - jak zwykle - wymarzonym obiektem zdzierstwa rządu.
Dlaczego politycy to robią? Bo siedzą w kieszeni przemysłu i finansistów, których interesy głównie reprezentują. Tak jest zresztą w większości rozwiniętych demokracji: od Niemiec, poprzez USA, po Japonię.

Transluminacja czaszki często daje wyniki fałszywie ujemne.
Miłosz Michałowski (1657 punktów)
>Polskie rządy po prostu chronią monopole paliwowe i energetyczne, przerzucając związane z tym koszty na przeciętnych obywateli. Szeregowy obywatel, jako istota zazwyczaj bezradna, politycznie bierna i niezorganizowana, jest - jak zwykle - wymarzonym obiektem zdzierstwa rządu.
>Dlaczego politycy to robią? Bo siedzą w kieszeni przemysłu i finansistów, których interesy głównie reprezentują. Tak jest zresztą w większości rozwiniętych demokracji: od Niemiec, poprzez USA, po Japonię.
>
Transluminacja czaszki często daje wyniki fałszywie ujemne.


Ok, mimo wszystko nie odrzucam, z zasady, teorii spiskowych. Toteż miałbym prośbę, czy mógłbyś podać jakieś dowody na poparcie swojej tezy?

Dzięki za odpowiedź.
06-08-2011 12:30 
 Ocena 1 na 1
coreless (16088 punktów)

Od którego zagranicznego producenta Polak może kupić energię elektryczną?
Jakie "kosmiczne" warunki musi spełnić importer paliw? Itp., itd.
To nie teorie spiskowe, to rzeczywistość - interesy. Zresztą, bardzo intratne.
Plotki są wprawdzie tylko plotkami, ale chodzą słuchy, że w pewnym kluczowym przedsiębiorstwie z sektora paliwowego zatrudnia się nowych tylko z "klucza".

Transluminacja czaszki często daje wyniki fałszywie ujemne.
DyktaFon (9281 punktów)

>Dlaczego politycy to robią? Bo siedzą w kieszeni przemysłu i finansistów, których interesy głównie reprezentują. Tak jest zresztą w większości rozwiniętych demokracji: od Niemiec, poprzez USA, po Japonię.

Ja mam odczucie, że jest dokładnie odwrotnie. Czy to przemysłowiec może zamknąć do pierdla polityka, czy na odwrót? Czy to przemysłowiec ustala warunki wyborów do sejmu, czy też polityk ustala zasady fiskalne? Czy straż przemysłowa może podsłuchiwać telefony polityków, czy raczej policja telefony przemysłowców?

Ale oczywiście mogę się mylić....
coreless (16088 punktów)

>Ja mam odczucie, że jest dokładnie odwrotnie.

Ponieważ relacje te są oparte na wzajemności, nawet jeżeli jest dokładnie odwrotnie, wychodzi na to samo.

Transluminacja czaszki często daje wyniki fałszywie ujemne.
Hodża (11172 punktów)
>Tym, co mnie nurtuję nawet bardziej jest diametralnie różne podejście fiskalne, by tak rzec, do
>podaktów "paliwowych" w UE i USA.
>Czy ktoś może mi wyjaśnić z czego, to się bierze?

Sądzę, że odpowiedź na to pytanie jest dość prosta.
Niskie ceny benzyny (a więc również niskie podatki od paliwa) w USA mają absolutnie strategiczne znaczenie dla tego państwa, są jego "być albo nie być". Ktoś, kto jak ja, doświadczył sytuacji w której został niespodziewanie pozbawiony środka transportu w tym (pięknym) kraju rozumie, o czym piszę: tam, aby kupić chleb czy mleko trzeba wsiadać w maszynę i turlać się do marketu, który rzadko jest bliżej niż pięć mil (o ile nie mieszka się w jakiejś aglomeracji). Cokolwiek dzieje się z ceną paliw, ma natychmiastowe i długotrwałe przełożenie na całą gospodarkę i nie ma na świecie drugiego kraju tak silnie uzależnionego od cen ropy naftowej, jak USA. Gdyby nastąpił jakiś większy kryzys paliwowy i znaczące braki benzyny na stacjach, utrzymujące się miesiącami, ludzie w Stanach i Kanadzie po prostu padali by jak muchy z głodu, gdyż dziś już nie ma innej drogi zdobycia pożywienia niż za pośrednictwem transportu samochodowego. Tam ludzie raczej nie trzymają krów ani nie uprawiają pietruszki w przydomowych ogródkach ani ziemniaków na poletkach koło domu. U nas też już nie, ale gęstość zaludnienia w Europie sprawia, że zarówno transport kolejowy jak i ogólnie - publiczny spełnia bez porównania większą rolę niż w USA a i filozofia zarządzania infrastrukturą komunikacyjną jest zupełnie różna od amerykańskiej. Samochód w Europie - pomimo jego powszechności - tradycyjnie uznawany nadal jest za luksus, który można i trzeba solidnie opodatkować. Takie podejście w Ameryce jest niemożliwe z racji warunków przestrzennych - jest on tam dobrem równie podstawowym, jak woda i energia elektryczna na Starym Kontynencie.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
Miłosz Michałowski (1657 punktów)
Wychodzi na to, że w Polsce powinni rozdawać konie i powozy, wszakże:
- kolej do niczego
- drogi też takie sobie.

(Albo powinno być jak w USA - z racji pierwszego punktu

Dziękuję za odpowiedź.
06-08-2011 16:29 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>Wychodzi na to, że w Polsce powinni rozdawać konie i powozy, wszakże:
>- kolej do niczego
>- drogi też takie sobie.

Furmanki znów się turlają w Świętokrzyskiem. A już się wydawało, kilka lat temu, że są już tylko nostalgicznym wspomnieniem... Dwudziesty pierwszy wiek! Człowiek nie poleciał na Marsa, za to kombinuje, liczy i z obliczeń nie wynika pomysł na nowe paliwo rakietowe, tylko ile pola obsiać owsem, by dojechać do miasta.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
DyktaFon (9281 punktów)

>Furmanki znów się turlają w Świętokrzyskiem. A już się wydawało, kilka lat temu, że są już tylko nostalgicznym wspomnieniem... Dwudziesty pierwszy wiek! Człowiek nie poleciał na Marsa, za to kombinuje, liczy i z obliczeń nie wynika pomysł na nowe paliwo rakietowe, tylko ile pola obsiać owsem, by dojechać do miasta.

Ja bym powiedział, że nie ma sensu liczyć, ile czego obsiać, tylko inaczej: ile nie obsiać, tylko po ile iść, po zapomogę UE, z racji bycia kiedyś rolnikiem. Dziś lepiej płacą za nieobsiane, niż za obsiane (i tylko kłopot z tym sianiem czegokolwiek...). To jest chore... Importujemy cukier - jedna z potęg cukrowych (kiedyś oczywiście...)

Do tego służy droga benzyna...
kikaacz125 (0 punktów)
Usunięte przez moderatora

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365