 |
Otwarcie - z imienia i nazwiska Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Sprawy portalu
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-10-2006 16:51 | Andrzej Bonifacy Fudali (526 punktów) | Otwarcie - z imienia i nazwiska | A może by tak z otwartą przyłbicą. Znakomita większość z Was ukrywa się się za pseudonimami, tak jakbyście obawiali się ujawnienia imion i nazwisk. W ten sposób wasze wypowiedzi są jakby oderwane od Was samych i zawieszone w próżni. Jest bardzo prawdopodobne, że część z nas zna się na innych płaszczyznach życia, niekojarząc osób z wypowiedziami na forum. Poza Racjonalistą możemy się znać z imienia i nazwiska właśnie, albo jeśli poznamy się to przedstawimy sobie nawzajem właśnie te dane. Raczej nie nick, tym bardziej, że sporo osób używa różnych na różnych forach. W ten sposób powstają wirtualnie rozbite tożsamości. Załóżmy, że TY właśnie mocno tu zaistniejesz swoimi wyjątkowymi wypowiedziami, które zyskają powszechne uznanie a autor powszechne poważanie. Także wtedy pozostaniesz jakimś XYZetem. Nie sobą z imienia i nazwiska. Gdy odejdziesz stąd, to kto będzie wiedział kim jesteś? Komu zostaną przypisane twoje własne myśli? Czy Tobie właśnie? Raczej jakiemuś nieznanemu XYZetowi. W ostateczności, co będzie widniało na twoim nagrobku? Imię i nazwisko czy spis pseudonimów? Może by tak odkryć przyłbicę. Hę...?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Gosia (9452 punktów) | "Kuba? Bo jeśli nie Kuba, to moje nazwisko nic pana nie powie..."
A na poważnie, po co? Moje nazwisko jest akurat mało oryginalne, tylko czekać jak ktoś zażyczy sobie dokładnego adresu, rozmiaru obuwia, albo daty ostatniej miesiączki. Moim zdaniem Twoja propozycja to zbyteczna formalizacja.
Pozdrawiam.
|
|
 | | Drobner (19539 punktów) | > A na poważnie, po co? ... tylko czekać jak ktoś zażyczy sobie ... daty ostatniej miesiączki.1. ?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!    2. No wiesz, hmmm..., jak to powiedzieć,.... gdybym był Twoim chłopakiem, to nieraz zaistniałaby sytuacja, kiedy TAKA INFORMACJA byłaby mi niezbędna. 3. W kwestii wątku: podzielam Twój pogląd. (Tylko - bulwa - nikt MNIE nie pyta o TO!)  Drobner, gratulujący śmiałości....
|
|
| enfant (64444 punktów) | A czym jest nasze nazwisko, jak nie pseudonimem? Co za różnica jaki pseudonim będzie widniał na nagrobku? Czy Bolesław Czabański bardziej oddaje istotę mojej osoby, niż Budzik? Zresztą i tak wolę urnę.
|
|
1 na 1 | lipschitz (1674 punktów) | nick to "imię", które sami sobie wybraliśmy, w przeciwieństwie do imienia i nazwiska  A jeśli chodzi o komunikację z ciałem, pewnie problem dla zainteresowanych nie istnieje  Plusem niejawnego prezentowania myśli jest brak autorytetu - dla mnie to bardzo duży plus.
|
|
 | | Marcin Klapczyński (3149 punktów) | >Plusem niejawnego prezentowania myśli jest brak autorytetu - dla mnie to bardzo duży plus.
Zgadza się, można się podstępnie zasadzić na niekompetentnego dyskutanta. Gdybym nie był tu 'oficjalnie', jako redaktor, też siedziałbym na forum pod nickiem.
Si Hoc Legere Scis Nimium Eruditionis Habes
|
|
| Zyga (1539 punktów) | Szczerze powiedziawszy zakładając konto zastanawiałem się nad tym. I doszedłem do wniosku, że i tak nikt nie używa mojego imienia zwracając się do mnie. Czy to w domu, czy w pracy, czy w śród znajomych - Zyga. Nie mnie jednak jeżeli rezygnacja z pseudonimów spotka się z aprobatą (w co wątpię) to nie mam nic przeciwko temu.
|
|
| placownik (17853 punktów) |
Warto będzie powrócić do Twojego pomysłu przy powoływaniu Komitetu Obrony Wykształciuchów. Na szczęście nie ma jeszcze chyba takiej potrzeby.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| Thorvoy (6588 punktów) | Może masz rację. Należałoby się jednak zastanowić: po co w takim razie przybiera się pseudonim? Dlaczego ludzie rezygnują ze swych imion i nazwisk? I dlaczego, przy stosowanym pseudonimie, niekiedy się z nimi w ogóle nie kryją?
|
|
 | | enfant (64444 punktów) | > Może masz rację.> Należałoby się jednak zastanowić: po co w takim razie przybiera się pseudonim? Dlaczego ludzie rezygnują ze swych imion i nazwisk? I dlaczego, przy stosowanym pseudonimie, niekiedy się z nimi w ogóle nie kryją?  Przybierają, ponieważ tak jest łatwiej się komunikować. Jest nas mnóstwo na świecie, dlatego pseudonimy nie wystarczą w życiu codziennym. Tutaj jednak wystarczą, więc dlaczego nie przybrać sobie krótkiej ksywki? Wtedy czujemy się oderwani od życia codziennego, co daje poczucie nieograniczonej wolności w wylewaniu myśli na.. ekran. Dziwię się właśnie, że w pewnym sensie sprowokowani (poprzez ten wątek) do jednorazowego "coming out'u" forumowicze, boją się najwyraźniej czegoś. To akurat jest dziwne.
|
|
|  | | Thorvoy (6588 punktów) | Może niektórzy nie bardzo mają ochotę trafić na listę RedWatch. Jest też masa innych możliwości, dla których nadmierne eksponowanie swych danych osobowych może przynieść negatywne efekty.
|
|
| Beatus (2528 punktów) | Moim zdaniem pseudonimy mają kilka zalet 1. Możesz swobodnie dyskutować z Mefisto nie obawiając się, że wyjdzie na jaw iż jeden z was jest np. nauczycielem, lub szefem drugiego 2. Łatwiej się zapamiętuje. Pamiętam, że jakiś rok temu fajnie mi się rozmawiało z Thorem. Teraz go nie widzę, ale jeśli się pojawi, zauważę. Gdyby był Janem Kowalskim, najprawdopodobniej nie zapamiętałabym tak długo połączenia nazwisko-treści. 3. Jak ktoś już wspomniał, można wybrać samemu, to z czym się identyfikujemy. 4. Nick może też służyć jako wstępna deklaracja stanowiska, światopoglądu. 5. To ma być forum naukowo-światopoglądowe. Jeśli ktoś faktycznie używa go zgodnie z przeznaczeniem szybko rysuje się kształt jego osobowości i raczej ciężko go z kimś pomylić. Wydaje mi się, że uczestniczenie w takim forum jest większym otwarciem przyłbicy niż podanie nazwiska. 6. Imię sugeruje wiek. Inaczej chyba rozmawia się z Walerym niż z Kubą. 7. Niektóre nazwiska bywają mało wyjściowe, ci którzy je noszą mieli już wystarczająco kłopotów w szkole, po co to ciągnąć skoro nie ma konieczności. 8. Sądzę, że osoby tzw. publiczne, też powinny mieć szansę na wypowiadanie się tutaj. Jeżeli podadzą swoje prawdziwe dane istnieje duże prawdopodobieństwo, że ich dyskutanci zamiast do wypowiedzi będą nawiązywali do wizerunku medialnego.
Jeszcze jedno, na wszystkich formach zawsze używam Beatus. Jeśli ktoś już zajął ten nick wybieram pierwszy wolny nr, np Beatus8. Pozdrawiam
|
|
 | | IQ955 (2355 punktów) | > Moim zdaniem pseudonimy mają kilka zaletZgoda we wszystkich punktach, choć pewnie dałoby sie też wymienić zalety występowania pod imieniem i nazwiskiem; niektórzy tak zresztą robią. Myśle, że obecna możliwość wyboru jest najlepszym rozwiązaniem. Osobiście wybrałem kompromis: pseudonim (autoironiczny) + nazwisko. Ponadto - czy psudonim ma sens jeśli nazwisko istnieje w adresie pocztowym? > Jeszcze jedno, na wszystkich formach zawsze używam Beatus.Już Ci proponowałem, abyś zmieniła na "stokrotka" lub "kicia". Miejże trochę litości dla ludzi (w tym dla mnie)! Przecież to aż boli pisać: "Beatus powiedział a"! 
Pozdrowienia, IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
|  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Ponadto - czy psudonim ma sens jeśli nazwisko istnieje w adresie pocztowym?W pocztowym tak, ale my używamy adresów e-mailowych, a tam nazwisk być nie musi.  > Już Ci proponowałem, abyś zmieniła na "stokrotka" lub "kicia". Miejże trochę litości dla ludzi (w tym dla mnie)! Przecież to aż boli pisać: "Beatus powiedziała"!  Jakaś "stokrotka" już tu jest (o ile dobrze pamiętam); "kicia", to zbyt trywialne jak na mój gust; ale Beatus też mi nijak nie pasuje do młodej i zapewne ładnej kobietki. To "takie wewnętrzne fuj..." A w dodatku "kojarzące się". Pozdrawiam.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| |  | | Beatus (2528 punktów) | >A w dodatku "kojarzące się". Z czym?
|
|
| |  | | Agnies (398 punktów) | > ale Beatus też mi nijak nie pasuje do młodej i zapewne ładnej kobietki. To "takie wewnętrzne fuj..." A w dodatku "kojarzące się".No właśnie z czym się to kojarzy? Ja skróciłam ksywcię od imienia Agnieszka na Agnies, brzmi podobnie do Beatus.
|
|
|  | | Beatus (2528 punktów) | > Zgoda we wszystkich punktach, choć pewnie dałoby sie też wymienić zalety występowania pod imieniem i nazwiskiem; niektórzy tak zresztą robią.No właśnie, nie jest zabronione ani nakazane i tak jest dobrze. > Ponadto - czy pseudonim ma sens jeśli nazwisko istnieje w adresie pocztowym?W moim nie istnieje > Już Ci proponowałem, abyś zmieniła na "stokrotka" lub "kicia". Miejże trochę litości dla ludzi (w tym dla mnie)! Przecież to aż boli pisać: "Beatus powiedziała"!  Mareczku, no co ty opowiadasz, z pseudonimem Iqdziewięćsetpięćdziesiątpięć? Przecież mój jest oklepany i aż rażąco normalny w porównaniu z twoim. Przynajmniej jednym tchem wypowiedzieć można. Poza tym chodzi o znaczenie. Beatus oznacza szczęśliwy, błogosławiony. Szczęśliwy nie w sensie farciarza lub niepoprawnego optymisty, ale bardziej pod specjalnym boskim nadzorem. Nadzór ten jak historia pokazuje nie wiąże się ze specjalnym fartem nadzorowanego, ale czasem wręcz przeciwnie. A ja lubię takie wieloznaczności w pozornej jednoznaczności. Beatus jest oczywiście rodzajem męskim. Żeński brzmi Beata i kojarzy się jedynie z dość popularnym imieniem. Beatum, czyli rodzaj nijaki, jakoś mi nie brzmi. Stokrotka lub kicia tak pasują do mojej osobowości jak prosiaczkowi siodło, więc odpada. A co byś powiedział na Bellum? Taki nick by ci bardziej do mnie pasował? Pozdrowienia
|
|
| |  | | IQ955 (2355 punktów) | > Mareczku, no co ty opowiadasz, z pseudonimem Iqdziewięćsetpięćdziesiątpięć?Mój ma głebokie uzasadnienie historyczne. Wyjaśniałem to już Drobnerowi, więc po prostu powtórzę. "Jest to po prostu numer rejestracyjny mojego samochodu, a używam go wszędzie indziej, aby sobie głowy nie zamulać pamiętaniem haseł i pseudonimów. Lenistwo umysłowe - owszem. Najpierw chciałem sobie wziąć (na przykład) IQ20, aby się móc tłumaczyć policji, że od faceta z takim współczynnikem inteligencji nie można wymagać, aby potrafił przeczytać ograniczenie prędkości na znaku drogowym. Ale małe numery były już zajęte, więc poszedłem w drugą skrajność i wziąłem, jaki był wolny. Ma on dla mnie także pewne osobiste znaczenie, ale tego nie mogę publicznie ujawnić. Myślę, że 955 (a nie coś około 200 na przykład) zawiera też cenny element autoironicznej elefantiazy, który, mam nadzieję, dostrzegłe ś." Ot, i wszystko. > Poza tym chodzi o znaczenie. Beatus oznacza szczęśliwy, błogosławiony.Wiem i rozumiem, ale mnie (i chyba nie tylko mnie) po prostu boli ta gramatyka "Beat US powiedział A". Zresztą nasza forumowa znajomość zaczęła się, o ile pamietam, właśnie od mojej gafy na ten temat. Więc może się to powtarzać. > Żeński brzmi Beata i kojarzy się jedynie z dość popularnym imieniem.I cóżby w tym było złego (dać po prostu imię)? > Stokrotka lub kicia tak pasują do mojej osobowości jak prosiaczkowi siodło, więc odpada.Dałem tylko typowe przykłady "ultrakobiecych" psudonimów. W niektórych krajach zresztą (daleki Wschód) idzie się nawet jeszcze dalej i dziewczyna może się na przykład nazywać Figlarna Kotka lub Świeżość Rosy, zaś chłopak Wściekły Tygrys lub Kamienny Smok. Mnie się to nawet dość podoba. > A co byś powiedział na Bellum? Taki nick by ci bardziej do mnie pasował?Po pierwsze ja tu nie mam NIC do gadania - Twój pseudonim. Po drugie - nie znając Cię - nie wiem co pasowałoby do Ciebie najlepiej. A po trzecie masz rozliczne możliwości pasujące być może do tego, co o sobie piszesz, a równocześnie jednoznacznie "żeńskie". Dla przykładu: Amazonka, Walkiria, Erynia, Furia, Agresja  , Meduza, Burza (i pokrewne), Gorgona, Lwica e...t...c...
Pozdrowienia, IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
| | |  | | Beatus (2528 punktów) | Ten plusik to nie ode mnie, tylko od mojego lubego. Za poniższe propozycje nicka dla mnie. Twierdzi, że trafiłeś w sedno i wyczerpująco opisałeś moją wieloaspektową osobowość tzw. dobrej gospodyni, co jak ją w sklepie chcą oszukać to pomidorem w oko.  > A po trzecie masz rozliczne możliwości pasujące być może do tego, co o sobie piszesz, a równocześnie jednoznacznie "żeńskie". Dla przykładu: Amazonka, Walkiria, Erynia, Furia, Agresja , Meduza, Burza (i pokrewne), Gorgona, Lwica e...t...c...Pozdrawiam
|
|
| | |  | | Sojka (97 punktów) |
> IQ955. [Marek Czeszek]Witam i oddaje cześć dla otwartej przyłbicy Edward Robert. ps.nawet w największy upał kobieta musi coś zasłonić! Inaczej nie była by "Sfinks-em"bez tajemnicy
|
|
| |  | | Sojka (97 punktów) | Taaa "Kicia Beatuska":D Brzmi jak poplecznik Tuska (:x):D:D
|
|
| | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Ludzie, litooości!
|
|
 | | Thorvoy (6588 punktów) | > 2. Łatwiej się zapamiętuje. Pamiętam, że jakiś rok temu fajnie mi się rozmawiało z Thorem.No nie wierzę. A ja to kto? Zmieniłem na Thorvoy, po tym, jak usunięto mnie z rejestrów Racjonalisty (prawdopodobnie przez długą absencję). > Teraz go nie widzę, ale jeśli się pojawi, zauważę.Właśnie widzę.  Pozdrawiam.
|
|
|  | | Beatus (2528 punktów) | > No nie wierzę. A ja to kto?No zobacz. Nic w przyrodzie nie ginie, tylko formę zmienia.  > Zmieniłem na Thorvoy, po tym, jak usunięto mnie z rejestrów Racjonalisty (prawdopodobnie przez długą absencję).I dlatego mi nie "clicnęło". A wiesz, ja nie pamiętam abyś ty wcześniej był sataniską. Może nie trafiłam, albo nie poruszałeś tego tematu? Pozdrawiam.
|
|
| |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Nie poruszałem.  Ogólnie rzecz biorąc staram się mieć po prostu zdrowe poglądy.
|
|
| | |  | | Beatus (2528 punktów) | >Ogólnie rzecz biorąc staram się mieć po prostu zdrowe poglądy. Zdrowe, niezdrowe. Ja tam temu twojemu systemowi, który dla mnie jest po prostu twoją własną interpretacją elementów satanizmu+sprzeciwem wobec tradycji katolickiej, mam sporo do zarzucenia. No ale, czy tak naprawdę jest system, wiara, światopogląd, któremu nic nie da się zarzucić? Ogólnie rzecz biorąc, nie zgadzam się z tobą. Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | >Zdrowe, niezdrowe. Ja tam temu twojemu systemowi, który dla mnie jest po prostu twoją własną interpretacją elementów satanizmu+sprzeciwem wobec tradycji katolickiej, mam sporo do zarzucenia.
Do boju, zarzucaj.
> No ale, czy tak naprawdę jest system, wiara, światopogląd, któremu nic nie da się zarzucić?
Chiba nie.
>Ogólnie rzecz biorąc, nie zgadzam się z tobą.
Tego jakoś się domyśliłem.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | | Beatus (2528 punktów) | > Do boju, zarzucaj.Ja do boju to raczej chętnie, chociaż ostatnio cierpię na niedobory czasu. Problem w tym, że tak jakoś byle jak idzie mi bój z nieustystematyzowanym systemem. Jak dla mnie, jakbyś opisał te twoje poglądy nie na zasadzie "z pamiętnika 15 latka" ale tak po dorosłemu. Tutaj proszę państwa są aksjomaty: ......... Nie wiem dlaczego je przyjąłem, po prostu w nie wierzę lub przyjąłem je za prawdę ponieważ.... Następnie doprecyzowanie pojęć: szatan jest to ....., grzech jest to .... itd. No i z tych moich aksjomatów, drogą dedukcji doszedłem do tego, że ....... Obserwując świat i analizując własne, życiowe doświadczenia na drodze indukcji doszedłem do ...... A teraz stawiam hipotezę. A teraz jej dowodzę. Podsumowując takie mi tu tezy wyszły, takie prognozy itp. Jakbyś mi to tak potrafił rozpisać, to ja bym chętnie tam poszukała co z czym się nie klei. Taki ze mnie akademik. Jak coś jest w postaci maksym, mądrości i deklaracji, no to dla mnie poezja. Podoba mi się albo nie, no ale czy poezję można krytykować samemu nie będąc literatem? Napisałam ci o moim ogólnym wrażeniu, wiesz to zalecenie z kościołem. Nie było to ani krytyczne, ani pochlebne. Był to jedynie wniosek z owego ogólnego wrażenia. > >Ogólnie rzecz biorąc, nie zgadzam się z tobą.> Tego jakoś się domyśliłem.Skąd?  Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Wszystko pięknie, ale... nie przeginaj tak z tymi wielokropkami.
|
|
| | | | | | |  | | Beatus (2528 punktów) | No przecież nie będę treści za ciebie wstawiać. Twój system, a nie mój. Szkilet formalny ci rozpisałam, ale sensy to już twoja rzecz. Zresztą jeśli nie chcesz to nie rozpisuj, twoja sprawa. Jednak z praktyki wiem, że jak się tak wg tego szkieletu porozpisuje, to się jakoś lepiej człowiekowi w głowie układa, wyraźniej widzi całość, łatwiej samemu nanieść poprawki.
|
|
| | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Mogę też dodać że strzelasz ortografy.
|
|
| | | | | | | | |  | | Beatus (2528 punktów) | > Mogę też dodać że strzelasz ortografy.  No daj spokój, ja o niebie ty o chlebie. Robię błędy, owszem. Jednak moim i nie tylko, zdaniem jak na dyplomowanego dyslektyka i tak świetnie sobie radzę. Była już zresztą kiedyś o tym mowa. Nie obrażaj się. Może i moja wypowiedz zabrzmiała dla ciebie co to za głupoty i dziecinada, zrób z tym porządek. Było to jednak jak najbardziej w dobrej wierze. Naprawdę nie ma powodu do dąsów. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | > >Mogę też dodać że strzelasz ortografy.  > No daj spokój, ja o niebie ty o chlebie.Oj, ja o kozie, Ty o wozie. Ja o ananasach, Ty o... Cholera. > Robię błędy, owszem. Jednak moim i nie tylko, zdaniem jak na dyplomowanego dyslektyka i tak świetnie sobie radzę.Jak na dyplomowanego dyslektyka, to ciężko powiedzieć, byś faktycznie miała dysleksję. > Była już zresztą kiedyś o tym mowa.Musiało mi umknąć, albo zapomniałem. Niestety, pamięć mam dobrą, ale krótką. > Nie obrażaj się.Nie obrażam. > Może i moja wypowiedz zabrzmiała dla ciebie co to za głupoty i dziecinada, zrób z tym porządek. Było to jednak jak najbardziej w dobrej wierze. Naprawdę nie ma powodu do dąsów.Luzuj, luzuj.  Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | |  | | IQ955 (2355 punktów) | Przepraszam - puknąłem "nadużycie" omyłkowo.
P.S. A przy okazji, czy ta opcja nie powinna mieć jakiegoś potwierdzenia typu "Zgłaszasz nadużycie (Tak/Nie)? Podobnie zresztą przydałaby się możliwośc wycofania całego postu, dopóki nie ma odpowiedzi.
Pozdrowienia,
IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
| | | | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Luzik, na razie nikt mojego posta nie usunął.
|
|
| | | | |  | | Sojka (97 punktów) | > >Zdrowe, niezdrowe. Ja tam temu twojemu systemowi, który dla mnie jest po prostu twoją własną interpretacją elementów satanizmu+sprzeciwem wobec tradycji katolickiej, mam sporo do zarzucenia.> Do boju, zarzucaj.> > No ale, czy tak naprawdę jest system, wiara, światopogląd, któremu nic nie da się zarzucić?> Chiba nie.> >Ogólnie rzecz biorąc, nie zgadzam się z tobą.> Tego jakoś się domyśliłem.> Pozdrawiam.Prorok?! CY CO?!
|
|
| | | | | |  | | Thorvoy (6588 punktów) | Nie, raczej prorok.
|
|
 | | Sojka (97 punktów) |
> Jeszcze jedno, na wszystkich formach zawsze używam Beatus. Jeśli ktoś już zajął ten nick wybieram pierwszy wolny nr, np Beatus8.Sorry ja jestem "Łasuch" czy te "FORMY" to gwiazdki serduszka czy cosik inkszego?
|
|
| Petite Violette (273 punktów) | Bardzo mi sie podoba ten watek! W koncu mozna by podsumowac ten watek pod pytanie filozoficzne : kim jestem? Nie mam wrazenia ze mam odrebne osobowosci majac, lub wybierajac sobie nicka. Petite Violette uzywam juz od 6 lat, niektorzy koledzy nawet mnie tak nazywaja. To jest raczej imie ktore sobie wybralam w opozycji z tym ktore rodzice mi wybrali...(i ktore naprawde nie lubie : Bernadetta).
Wiec pozdrawiam serdecznie
Bernadette Petiot
Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.
|
|
| IQ955 (2355 punktów) | > W ostateczności, co będzie widniało na twoim nagrobku?Na swoim chciałbym mieć: "Jeśli to było wszystko - to jestem rozczarowany" 
Pozdrowienia, IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|