Właśnie w tym kraju rozgniewanych, niezadowolonych, pełnych nienawiści i chęci zemsty ludzi wilków (homo homini lapus). W tym kraju obozów śmierci, więzień i kar. W tym kraju podobnym do piekła na ziemi, która powinna być rajem. W tym kraju trzeba to, co jest zmieniać i efekty będą lepiej widoczne niż gdzie indziej. W tym kraju zarażonym w okresie rozpadającego się komunizmu (kłamstwo, korupcja), bo na początku były ideały, ale komunizm nie był w stanie tych ideałów podeprzeć i utrzymać, ponieważ takie ideały na przykład jak równość we wszystkim, również w pracy hamowały rozwój i tym samym prowadziły do upadku. Jak widać ci przywódcy komunistyczni poprzez brak wolności i strach nie posiadali zdolności swobodnej analizy i bali się tak jak kościół zmian. W sytuacji dalej gdzie jest druga grupa kapitalistyczna, która czeka na atak rakietowy i rozbicie komunizmu. Teraz byłe kraje komunistyczne weszły do kapitalizmu i można już cos zacząć zmieniać na spokojnie. Zielone światło od takich jak USA i Wielka Brytania będzie. Tak, że ten kraj ze swoim oszukaństwem, korupcją i innymi nawykami wszedł do kapitalizmu chyba po to żeby go zarazić i zniszczyć. To nie wystarczy, że Solidarność zniszczyła komunizm i sowietów. Teraz dojdzie do zniszczenia kapitalizmu. Co wtedy nastąpi. Koniec świata jak rozgłaszają tu wyznawcy pewnej wiary. Zawsze ich jednak zaginam w dyskusjach. Jest to też pewien rodzaj ucieczki od pozostałych i bez dążenia do wpływu na zmiany w kraju. Jakoś ta religia nie groźna dla ustroju komunistycznego przetrwała, ale teraz również już jest przestarzała. Ciągle wracam do religii, bo ona warunkuje prawie wszystko. Wiara w siłę korupcji i niewiara w prawdziwą miłość. Wszędzie to czy się w cos wierzy, czy nie wyznacza charakterystykę tego, kim jesteś jak się zachowujesz, jak się modlisz i o co się modlisz i jakiego wierzysz, że masz Boga. Skorumpowanego? Jak dasz mu na tacę to będzie OK.? Się mówi, że obalono komunizm, ale to nieprawda, bo to, co obalono to nie był ani komunizm ani później zmieniony socjalizm. To było coś, wyglądem jak pałac kultury, którego fundamenty były za słabe, aby przenieść ten gmach, który budowano. Można teraz sobie o tym pogadać, ale absolutnie nie wracać do tego niewypału. Pomników nie trzeba niszczyć, bo w ten sposób niszczymy historię, w której były jakieś ideały. To tak jak byśmy pluli na naszych rodziców, przy których pomocy przyszliśmy na świat. Trzeba było cos tam zburzyć przed przyjęciem do europy, ale niedługo trzeba będzie może znowu postawić, żeby się spodobać tym na wschodzie. Oni tez przeszli do jakiegoś nowego ustroju, ale nie wiedzą, co to jest. Co tam się dzieje, jaka tam kradzież, korupcja, nie mówię o wszystkich tych krajach, ale to nie miejsce na detale. Pomników nie obalają, Lenin stoi wszędzie. Na gruzach komunizmu i socjalizmu powstało cos tak ohydnego, co w końcu doprowadziłoby do tego, że ten kraj umarłby śmiercią głodową. Pod osłoną teatralnych skrzydeł Solidarności ci głodni, pozbawieni wszelkich zasad moralnych, w większości niewierzący w Boga, ludzie zajęli się budową nowego ustroju. Weszli do UE, ale to wszystko jakoś nie pasuje jak ubranie, w którym się źle czujemy. Mogę tutaj przytoczyć detale z budownictwa, bo jestem również inżynierem budownictwa. Do wszystkiego potrzebna jest duża elastyczność podatność na zmiany. To, co powstało nie jest ani kapitalizmem, ani niczym podobnym, chociaż stara się być podobne do innych w Europie. Tak jak babka ze wsi przyjechała po wojnie do Warszawy ze wschodu, ale i tak zawsze tęskniła za Ukrainą a dziadek po Sylwestrze wracał do mieszkania w gumiakach. Siedzą młodzi ludzie na ławce, trochę pijani i mówi jeden „ popatrzcie, jaki Ukrainiec idzie”. Dziadek się obraził, bo chociaż był na Ukrainie to zawsze uważał się lepszym od chachłów. Tak i ten kraj wszedł do Europy w robotniczo - chłopskim ubraniu, z zgodą a może na rozkaz ……..armii tej i jeszcze innej i co tu się wstydzić. Dobrze, że się kiedyś człowiek zaczął uczyć języków. Dobrze czy niedobrze, że to, co powstało to jeszcze nie to cos, gdzie można żyć. Dobrze chyba, że to ma wady i pozwolą nam Amerykanie to zmieniać zwłaszcza, że sami maja też kupę problemów, o których za dużo tu byłoby do pisania. Europa nas też wpuściła, chyba nie po to, żeby dawać pieniądze na drogi. Oni wszyscy na ten kraj liczą, bo u siebie nic nie zmienią, powstałaby panika. A ten kraj już prawie wszystko przeżył i wszystko przyjmie! I ten prezydent, co będzie też podobnie jak ten kraj. Będą na koniec pasowali do siebie i stworzą zespół, który zagra i zaśpiewa to, na co czekają i będą śpiewać wszędzie. Wcześniej też przy tym teatrze powstały jakieś tam pieśni, ale to wszystko jakieś takie ponure, jakby się szło na śmierć nie do Europy. Okazuje się, że ten etap poprzedni był konieczny i teraz można iść dalej, trzeba iść dalej. Ostatnio jeszcze kryzys jakby woda na ten cały młyn. Mielić i mielić, chyba wystarczy, trzeba z tej mąki chleb zrobić i podzielić się przy stole, ale już nie okrągłym, bo to już nie będzie teatr. Zmiany będą dotyczyły wszystkich i wszystkiego.
|