Grafika:
pbs.twimg.(*)WYAAyzdF?format=png&name=smallDruga grafika rezerwowa:
scontent-f(*)80f3fe101543005603&oe=61AD52E0Pisrydzyki problematykę ekologiczną mają głęboko tam gdzie swoje osobiste pasje fizjologiczne prawdopodobnie lokuje nieformalny naczelnik państwa.
Pozdrawiamy jego kierowcę i życzymy by nigdy nie zachorował na raka odbytu co, według nauki, jest skutkiem biernego seksu analnego.
Tego samego życzymy wszystkim polskim homoseksualistom, zalecając zarazem interesowanie się najnowszymi odkryciami nauki w obszarze medycyny.
Ikonkę smutnej buźki czyli

ludzie wynaleźli już tysiące lat temu

ARCHEOLOGIA
Grafika (ta na pewno działa)
astropolis(*)1ae56843cf3d529fcd0cd3e063.jpgPewna grupa archeologów kiedyś spokojnie wydobywała bezcenne skarby naukowe (np mamuty) z lodu.
Teraz wszystko to, co na nich czeka, może zniknąć bezpowrotnie bo masowo rozmrozi się i zgnije.
"Wśród archeologów lodowcowych jest ponurym żartem wewnętrznym,
że ich dziedzina badań była jednym z niewielu beneficjentów zmian klimatycznych.
Ale chociaż cofanie się lodu i śniegu sprawia, że niektóre prehistoryczne skarby są na krótko dostępne,
narażenie na działanie żywiołów grozi ich szybkim zniszczeniem.
Gdy miękkie materiały organiczne - skóra, tkaniny, lotki strzał - wypłyną na powierzchnię,
naukowcy mają najwyżej rok na uratowanie ich do konserwacji,
zanim przedmioty zepsują się i znikną na zawsze.
Zmiany klimatyczne przyniosły ze sobą kaskadę konsekwencji. Erozja oceanu była niszcząca.
W niektórych częściach Alaski w ciągu ostatnich 80 lat cofnęła się nawet mila linii brzegowej,
a wraz z nią cały zapis archeologiczny i skamieniałości.
Miejsca są nie tylko zmywane, ale dosłownie gniją w ziemi."
Siema
www.nytime(*)limate-change-archaeology.html