Racjonalista - Strona głównaDo treści
Omotać szkołę nową ewangelizacją

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
09-07-2011 10:51coreless (16088 punktów)Omotać szkołę nową ewangelizacją
Ocena 2 na 2
   Wydawałoby się, że granice kompromisu między świeckim państwem a Kościołem w kwestiach związanych z obecnością religii katolickiej w polskiej szkole są w miarę trwale wyznaczone, i - choć nie w pełni zadowalające dla obu stron, a więc i zwolenników świeckości publicznego szkolnictwa, i środowisk kościelnych - dobrze odpowiadają warunkom bezkonfliktowej kohabitacji.
   Warunki tego kompromisu są dobrze znane. Kościół m.in. może prowadzić lekcje religii w szkołach, katecheci opłacani są ze środków państwowych na takich samych zasadach jak inni nauczyciele i mają podobne prawa do awansu zawodowego, nadzór pedagogiczny nad nauczycielami religii sprawują odpowiednie instytucje kościelne, które decydują również o kształcie programu nauczania i podręczników do przedmiotu; ocena z religii obecna jest na świadectwie szkolnym, itp. Z drugiej strony - lekcje religii nie są obowiązkowe, katecheci nie mogą być wychowawcami klas, a organizacja rekolekcji pozostaje w wyłącznej gestii proboszcza.
   Warto wprawdzie zauważyć, że sytuacja przedstawicieli mniejszości religijnych i światopoglądowych w szkole, a chodzi tu zarówno o uczniów, jak nauczycieli, i tak jest na tle uprzywilejowanej katolickiej większości znacznie gorsza, biorąc choćby pod uwagę wszechobecność krzyża czy utrudniony dostęp do lekcji etyki, trudno jednak było się spodziewać, że ze strony Kościoła padać będą kolejne żądania. W wielu przypadkach współpraca szkoły i Kościoła na poziomie społeczności lokalnych jest przecież o wiele bliższa, niż przewidują to przepisy prawa. W związku z tym wydawałoby się, że Kościół zaspokoił już swoje apatyty. Jest to jednak wrażenie mylne, a jak bardzo mylne, dają pojęcie ostatnie wystąpienia przewodniczącego Komisji Episkopatu ds. Wychowania.
   Sztandar, pod jakim rozgrywa się ta kolejna krucjata Kościoła przeciw świeckiemu państwu, nosi miano "nowej ewangelizacji". Samo hasło nie jest do końca typowym produktem kościelnej nowomowy, ponieważ tym razem idzie za nim nowa filozofia działania, skrywająca jednakże stare pretensje i roszczenia realizowane za pomocą bardziej współczesnych i bardziej agresywnych środków. Rodzina, społeczność lokalna, a w niej również szkoła, odgrywają w filozofii "nowej ewangelizacji" rolę kluczową, a mniejszości religijne i światopoglądowe (w kościelnej nomenklaturze mowa jest raczej o osobach "poszukujących" lub "niewierzących") mają się stać jedną z jej głównych grup docelowych.
   Z wypowiedzi biskupa Marka Mendyka, przewodniczącego Komisji Episkopatu Polski ds. Wychowania, przedstawionych w dniu 25 czerwca br. na 355. zebraniu plenarnym Konferencji Episkopatu Polski w Licheniu wynika, że Kościół szykuje nową ofensywę w celu zdobycia kolejnych dogodnych przyczółków w polskiej szkole.
Można się z niej m.in. dowiedzieć, że Kościół wywiera naciski na Ministerstwo Edukacji Narodowej w kwestiach:
   - umożliwienia zdawania matury z religii;
   - zobowiązania szkół do pomocy w organizacji rekolekcji
   - umożliwienia katechetom sprawowania wychowawstwa w klasach.
   Czy ministerstwo się ugnie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

perun (8610 punktów)
> W związku z
>tym wydawałoby się, że Kościół zaspokoił już swoje apatyty. Jest to jednak wrażenie mylne, a jak
>bardzo mylne, dają pojęcie ostatnie wystąpienia przewodniczącego Komisji Episkopatu ds. Wychowania.

>    - umożliwienia zdawania matury z religii;
>    - zobowiązania szkół do pomocy w organizacji rekolekcji
>    - umożliwienia katechetom sprawowania wychowawstwa w klasach.
>    Czy ministerstwo się ugnie?
Kościół ma taki apetyt ,że nic nigdy nie jest w stanie go zaspokoić . Zawsze mu będzie mało.Naiwnością jest sądzenie , że w jakimś momencie ustępstw wobec Kościoła , Kościól powie ; dość , już nam wystarczy. Kościółkowym marzą się stare dobre czasy , gdy nauka była w łapach kościoła , jezuitów itd . Czy ministerstwo się ugnie? Heee ktoś wątpi?
Madman (7811 punktów)
>Wydawałoby się, że granice kompromisu między świeckim państwem a Kościołem[...]
Wydawałoby się. Dla Kościoła kompromis jest jedynie rozwiązaniem tymczasowym na drodze do całkowitej dominacji. Kompromisy to może sobie zawierać Kościół we Francji czy w Niemczech, tu jest Polska...
>Warto wprawdzie zauważyć, że sytuacja przedstawicieli mniejszości religijnych[...]
Osób wyznania prawosławnego mamy w Polsce ponad pół miliona. Zastanawia mnie, dlaczego w polskich szkołach nie wisi obok krucyfiksu krzyż prawosławny. Wolałbym już taki duopol niż dominację jednej religii. A dla katolików byłaby to niezła lekcja pokory.
>Można się z niej m.in. dowiedzieć, że Kościół wywiera naciski na Ministerstwo Edukacji Narodowej w kwestiach:
>    - umożliwienia zdawania matury z religii;
To już jest absurd całkowity. W następnej kolejności będzie matura z różdżkarstwa i irydologii, czyli czytania z moczu, yyy, przepraszam, z oczu.
>    Czy ministerstwo się ugnie?
Podobno mają nie klękać przed księdzem. Miejmy tylko nadzieję, że nie padną na twarz.
maruda (5550 punktów)
Nasuwa mi się tylko pytanie dlaczego nie próbowali przeprowadzić podobnych reform gdy ministerstwem edukacji rządzili ludzie bardziej im przychylni. Dlaczego dopiero teraz, gdy rząd jest im jako całości może nie tyle przeciwny co wie że ugięcie się przed nimi teraz pokaże jego słabość, a do tego nie chcieliby chyba dopuścić, bo stosunki państwo kościół są ostatnio pod lupą. To taka demonstracja siły ze strachu?

Ja niewierzącego traktuję delikatnie, bardziej delikatnie niż chorego umysłowo. - Znalezione
09-07-2011 12:49 
 Ocena 4 na 4
Madman (7811 punktów)
>Nasuwa mi się tylko pytanie dlaczego nie próbowali przeprowadzić podobnych reform gdy ministerstwem edukacji rządzili ludzie bardziej im przychylni.
Bo nieprzychylni Kościołowi politycy będą mieli mniejsze szanse w wyborach. Zrobi się listę z opisami: "Ten nie chciał zakazu aborcji", "Ta nie chciała matury z religii". A społeczeństwo w wyborczą niedzielę z ambony usłyszy, kto jest komunistą i wrogiem Kościoła. I sobie wybiorą przychylnych polityków.
09-07-2011 13:08 
 Ocena 2 na 2
Amai (3012 punktów)
>Bo nieprzychylni Kościołowi politycy będą mieli mniejsze szanse w wyborach. Zrobi się listę z opisami: "Ten nie chciał zakazu aborcji", "Ta nie chciała matury z religii". A społeczeństwo w wyborczą niedzielę z ambony usłyszy, kto jest komunistą i wrogiem Kościoła. I sobie wybiorą przychylnych polityków.

Coś w tym jest. Chyba nikt z odrobiną rozsądku nie sądzi, że np. zmiany w ustawie antyaborcyjnej naprawdę da się przeprowadzić; jak się da, to tym lepiej, ale nikt z tych na samej górze raczej na to nie liczy. Podejrzewam, że chodzi im dokładnie o to, co zawsze - skłócenie ludzi na popędzenie ich do urn, żeby głosowali przeciwko "tym złym".
Znając kościół "nie chcą matury z religii" zmieni się na "zakazują nam wychowania dzieci w wierze". Ktoś twierdzi inaczej? No przecież wiadomo, że media i politycy kłamią, a ksiądz proboszcz wie lepiej.
09-07-2011 13:07 
 Ocena 3 na 3
perun (8610 punktów)
>Nasuwa mi się tylko pytanie dlaczego nie próbowali przeprowadzić podobnych reform gdy ministerstwem edukacji rządzili ludzie bardziej im przychylni.

A kiedy to niby przez ostatnie 22 lata rządzili ludzie im nieprzychylni? Nie mogę sobie przypomnieć, czy było to za czasów Kwaśniewskiego , dla którego antyklerykalizm to choroba, a Głódż wpędził go w chorobę filipińską , czy może za czasów premiera ,który za ważne uważał jak się kończy , a nie jak zaczyna i który właził im w cztery litery równie mocno jak inni?
maruda (5550 punktów)
>Można się z niej m.in. dowiedzieć, że Kościół wywiera naciski na Ministerstwo Edukacji Narodowej w kwestiach:
> - umożliwienia zdawania matury z religii;

Zastanawia mnie tylko jak taka matura z religii ma wyglądać.
- Wyrecytuj formułkę #35.
- Udowodnij dlaczego JP2, czy inny człowiek był świętym. Tu nawet niektórzy księżą głośno wątpią, to może pomieszać dzieciakom w głowach.
   Matura jako egzamin nie powinna oceniać poglądów, co jeżeli któryś ze zdających dowie się że jest heretykiem i przez to jak takiego traktować. By zostać heretykiem wystarczy powiedzieć że nie wieży się w "dziewiczość Maryi".
   Kolejna kwestia kto ma zasiadać w komisjach i jak będą weryfikowana ich wiedza. Do takiej matury ustnej potrzebny jest przynajmniej jeden człowiek z odpowiednimi upewnieniami w każdej komisji. Co jeżeli zostanie przegłosowany przez świeckich.
Czy do samego przystąpienia do takiej matury jest niezbędne uczęszczanie na lekcje religii? W takim praniu wychodzą naprawdę ciekawe rzeczy.

Ja niewierzącego traktuję delikatnie, bardziej delikatnie niż chorego umysłowo. - Znalezione
setarkos (10757 punktów)

>    Warunki tego kompromisu są dobrze znane. Kościół m.in. może prowadzić lekcje religii w szkołach, katecheci opłacani są ze środków państwowych na takich samych zasadach jak inni nauczyciele i mają podobne prawa do awansu zawodowego, nadzór pedagogiczny nad nauczycielami religii sprawują odpowiednie instytucje kościelne, które decydują również o kształcie programu nauczania i podręczników do przedmiotu;

Pominąwszy fakt, że budżet funduje środki na nauki, nad którymi nadzór sprawują obce hieny (co bardziej trąci zdradą stanu niż kompromisem) - warto sprawdzić w jakich sytuacjach państwo może wstrzymać finansowanie lekcji religii. Zdaje się, że przekroczenie przez stronę kościelną wcześniejszych umów byłoby tu wystarczającym pretekstem.
coreless (16088 punktów)
>warto sprawdzić w jakich sytuacjach państwo może wstrzymać finansowanie lekcji religii...

Przyznaję, potrafisz wkurzać ludzi.

Transluminacja czaszki często daje wyniki fałszywie ujemne.
setarkos (10757 punktów)
>.. potrafisz wkurzać ludzi.
A właśnie miałem dopytać dlaczego przy sobocie i wypogodzeniu poruszasz tak przygnębiający temat..
09-07-2011 16:34 
 Ocena 2 na 2
coreless (16088 punktów)

>A właśnie miałem dopytać dlaczego przy sobocie...

My tu sobie gadu gadu, a krzyżak na kalendarz się nie ogląda, tylko przędzie swą nić...

Transluminacja czaszki często daje wyniki fałszywie ujemne.
Meretseger (61860 punktów)

>    - umożliwienia zdawania matury z religii;
>    - zobowiązania szkół do pomocy w organizacji rekolekcji
>    - umożliwienia katechetom sprawowania wychowawstwa w klasach.
Pierwsze i trzecie jest tak absurdalne, że nawet o tym nie myślę. Co do drugiego, szkoły JUŻ pomagają, choćby zwalniając dzieci z zajęć w dniach rekolekcji i nie wymagając usprawiedliwienia nieobecności.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Domestos z Bidetu (6257 punktów)

>    - umożliwienia katechetom sprawowania wychowawstwa w klasach.

>Czy ministerstwo się ugnie?
ależ skąd!



Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365