Nie brać udziału w polityce to znaczy nie żyć - powiedział na Jasnej Górze do 100 tys. pielgrzymów abp Mieczysław Mokrzycki. Msza św. na jasnogórskim szczycie była głównym punktem 19. Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja. Zna się chłop na rzeczy?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
>Czytać, nie czytają. Myśleć, nie myślą. Więc im polityka zostaje. I piłeczka !!!! I boksik !!! Albo i pedof....!!!w (W domu i zagrodzie) I wóda od rana do wieczora.
...jeśli zaś system albo grupa ludzi chce uniemożliwić innym swobodne wypowiadanie tego, co uznają za ważne dla swojego życia i pożyteczne dla życia publicznego to taką postawę nazywamy totalitaryzmem - powiedział hierarcha.
ciekawe czy ten horyzont obejmuje tylko "wyznawców", czy też i resztę ludzi z planety Ziemia?
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
> taką postawę nazywamy totalitaryzmem - powiedział hierarcha.
Nie zapominaj że ten totalitaryzm to obrona pewnego biednego księdza, prześladowanego aż w Brukseli. Ten biedny ksiądz to oczywiście Rydzyk, który "pojechał do Brukseli w nie swojej sprawie" - jego słowa. Biedny ksiądz odsłonił nieco kulisów czemu nasi księża tak się palą do ewangelizacji Europy Zachodniej. Oczywiście chodzi o kasę, bo skoro takie hojne dary wysyłali za "okupacji komunistycznej" i im nie ubyło, to oni tego dobra tam muszą mieć o wiele więcej. Ja niewierzącego traktuję delikatnie, bardziej delikatnie niż chorego umysłowo. - znalezione
>Nie brać udziału w polityce to znaczy nie żyć - Innymi słowy hierarchowie krk żyją pełnią życia. Szkoda że mnie nikt nie płaci za udział w polityce - też bym sobie "pożyła".
Dziś cały dzień byłem w trasie i ciągle spotykałem autokary radiomaryjne. Na jednej stacji benzynowej sprzedawca się wściekał, że pielgrzymi zwinęli mu kilka lodów. Widać uznali, że każdy jest obowiązany do jałmużny
>Dziś cały dzień byłem w trasie i ciągle spotykałem autokary radiomaryjne. Na jednej stacji benzynowej sprzedawca się wściekał, że pielgrzymi zwinęli mu kilka lodów. Widać uznali, że każdy jest obowiązany do jałmużny Jałmużna jałmużną i tak chłopina miał szczęście z tymi lodami Ponoć władza to afrodyzjak a przy średniej wieku w instytucji krk jest na wagę złota.
Jasne, że się zna. Wybory niedługo, jak nie pójdziesz jesteś martwy. A kto chciałby być trupem z takiego powodu? Na kogo zagłosują w większości uczestnicy pielgrzymki można się łatwo domyślić. Powiedzenie, że to sprytna manipulacja byłoby przesadą, raczej takie przedszkolne NLP.