 |
Transformacja ruchu i materii Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-01-2020 01:11 | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | Transformacja ruchu i materii
1 na 1 | Wyobraźcie sobie 2 jednakowe kamienie, w waszych dłoniach. Jeden z kamieni zrzucacie w przepaść i ten toczy się po zboczu a drugi utrzymujecie w dłoni. Po pewnym czasie toczący się kamień rozpada się i znika, przestaje istnieć. Drugi kamień w waszej dłoni istnieje bez zmiany.
Co z kamieniem, który istniał a którego już nie ma? Gdzie podziało się jego wiązanie? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | >Wyobraźcie sobie 2 jednakowe kamienie, w waszych dłoniach. Jeden z kamieni zrzucacie w przepaść i >ten toczy się po zboczu a drugi utrzymujecie w dłoni. Po pewnym czasie toczący się kamień rozpada >się i znika, przestaje istnieć. Drugi kamień w waszej dłoni istnieje bez zmiany. >Co z kamieniem, który istniał a którego już nie ma? >Gdzie podziało się jego wiązanie?
Nie ma dwóch identycznych obiektów we wszechświecie, bo bycie identycznym, to bycie tym samym. Podstawowy aksjomat logiki klasycznej. Nawet atomy nie są identyczne, bo zajmują inne miejsca w przestrzeni. Innymi słowy, x jest identyczne z y wtedy i tylko wtedy, gdy każde prawdziwe twierdzenie o x, jest prawdziwe również o y. To oznacza, że x jest identyczne tylko z samym sobą.
Tak więc trzymamy w rękach dwa bardzo podobne do siebie kamienie, ale nie identyczne... I dalej nie rozumiem już o co Ci chodzi.
|
|
 | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >Nie ma dwóch identycznych obiektów we wszechświecie, bo bycie identycznym, to bycie tym samym.
Nie pojęcie identycznosci ma inne znaczenie.
W wymiarze przestrzeni to jednakowe ciała w różnych miejscach a w wymiarze czasu to jednakowe czynności w różnych chwilach.
W twoim znaczeniu pojęcie identycznosci nie miałoby żadnego sensu i nie mogłoby być stosowane. A jest.
|
|
1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
>Co z kamieniem, który istniał a którego już nie ma? >Gdzie podziało się jego wiązanie?
Toczenie się kamienia dostarczyło kamieniowi energii kinetycznej i z oporu podłoża, która była wystarczająca do rozbicia energii wiązań.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
 | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >>Co z kamieniem, który istniał a którego już nie ma? >>Gdzie podziało się jego wiązanie? > Toczenie się kamienia dostarczyło kamieniowi energii kinetycznej i z oporu podłoża, która była wystarczająca do rozbicia energii wiązań.
Ale co w zamian za wiązanie?
Zauważ, materia kamienia, który rozpadł się przywiazala się do podłoża, stała się częścią innego ciała, po którego granicy toczył się nasz kamień, kamień przestał być odrębnym ciałem.
Ale to nie wszystko. Cialo, po którym toczył się kamień zostało wzbudzone, poruszone, po przetoczemiu kamienia faluje.
Molekula przekształciła się w fale. Wiązanie kamienia przyjęło postać działania ciała, które wcielilo kamień.
|
|
4 na 4 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Wyobraźcie sobie 2 jednakowe kamienie, w waszych dłoniach. Jeden z kamieni zrzucacie w przepaść i> ten toczy się po zboczu a drugi utrzymujecie w dłoni. Po pewnym czasie toczący się kamień rozpada> się i znika, przestaje istnieć. Drugi kamień w waszej dłoni istnieje bez zmiany.> Co z kamieniem, który istniał a którego już nie ma?> Gdzie podziało się jego wiązanie?Ten toczący się kamień odbił się o inny leżący kamień i trafił Ciebie w głowę. Od tego czasu masz fobie na temat świadomości kamieni i w ogóle materii. A "wiązanie" ludzkość znakomicie wykorzystała w praktyce. Spojrzyj na swoje buty, krawaty, gorsety, sznurki do przewiązywania spodni w pasie itd. Wszystkie siły wiązania można sobie wyobrazić jako wektory ugięte/zaginające się, określające siłę "wiązania". Rewelacyjne to odkrycie ma uniwersalną cechę, którą można tłumaczyć każde "wiązanie" (np. wiązanie psa przy budzie, wiązanie jeńców wojennych itp.), tłumaczy także siłę wiązania sznurówek u buta. A kamień spadający zniknął, bo wg teorii znakomitego i nowatorskiego teoretyka-amatora, gdzie Ciołkowski (też samouk) przy nim to pikuś, Krystian H-K, został przyspieszony przez siłę grawitacji i stracił masę, transformując się w przestrzeń. Wg nowoodkrytego prawa fizyki, tu pokłon dla prześwietnej metody stwierdzenia(!) tego faktu brzmiącego mniej więcej tak: Cytat:Ciało któremu nadajemy przyspieszenie, stwarza opór wynikający ze świadości materii tego ciała co w efekcie powoduje zmniejszanie jego masy. Masa nie znika a transformuje się w przestrzeń. Stąd wszystko jest proste i aż dziw bierze, że nikt tego dotąd nie zauważył. LECZ SIĘ PÓKI NIE JEST ZA PÓŹNO!
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >Spojrzyj na swoje buty, krawaty, gorsety, sznurki do przewiązywania spodni w pasie itd.
Fajnie, że dostrzegłes wiązanie krawata.
Teraz jeszcze uswiadom sobie co prowadzi do jego powstania.
Mała podpowiedź. Ruch.
|
|
 | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >LECZ SIĘ PÓKI NIE JEST ZA PÓŹNO! Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Co Cię uprawnia do nieustajacego obrażania mnie i ponizania? Nie masz żadnych hamulców? A potem kiedy mówię o dziadowskiej arogancji to przeczysz. Zresztą ty cały czas przeczysz, nie zastanowisz sie nawet i już przeczysz.
|
|
|  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>LECZ SIĘ PÓKI NIE JEST ZA PÓŹNO! Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. >Co Cię uprawnia do nieustajacego obrażania mnie i ponizania? >Nie masz żadnych hamulców? >A potem kiedy mówię o dziadowskiej arogancji to przeczysz. >Zresztą ty cały czas przeczysz, nie zastanowisz sie nawet i już przeczysz.
Nie pisz dziadowska arogancja, bo wystarczy arogancja. Otóż nie czujesz "bluesa". Czyż zwyczajną głupotę nazwać publicznie "głupota" jest obrazą? Co mnie upoważnia? Chęć asertywnego wyrażania się. Nazywać rzeczy tak jak się mają. No ale głupocie należy przeczyć. Bo praktykowana zawsze robi dużo szkód. A przeczysz Ty zasadom fizyki i nie truj że jak przeczę. Znów kłamiesz. To Ty starasz się świecić geniuszem, niestety bez bateryjki. Jeśli chcesz błyszczeć to posmaruj się butaprenem i posyp brokatem.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | | arko (93 punktów) | >>LECZ SIĘ PÓKI NIE JEST ZA PÓŹNO! >Co Cię uprawnia do nieustajacego obrażania mnie i ponizania? >Nie masz żadnych hamulców? >A potem kiedy mówię o dziadowskiej arogancji to przeczysz. >Zresztą ty cały czas przeczysz, nie zastanowisz sie nawet i już przeczysz.
Też uważam, że po niektórych widać jak im słoma z butów wychodzi. Mam nadzieję, że kiedyś trafi kosa na kamień. Na jednym z for takie prostackie wyzwiska znalazły swoje miejsce w sądzie i gieroj cienko śpiewał. Znam to z opisu, z dwóch for. Mnie by szkoda czasu i kasy było na papugi.
Forum to miejsce publiczne i każdy pisze co chce, o ile to nie obraża innych. Wiele bym dał aby wejść w Twoje ścieżki myślenia bo ja kompletnie nie wiem o co ci chodzi. Mnie bardziej ciekawi kim jesteś w realnym życiu: rodzina, dzieci, z czego żyjesz. Cenię sobie ludzi z pasją, lepsze to niż alkohol, nicnierobienie, leżenie przez TV albo słuchanie trwam.
Opisz precyzyjnie to w co wierzysz i opublikuj w formie dokumentu pdf. A te plusy to pewno dają tacy sami "słomiarze". Ja w punktowaniu nie uczestniczę. Zresztą i tak nie długo stąd wybywam.
|
|
| |  | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >>Mam nadzieję, że kiedyś trafi kosa na kamień. Na jednym z for takie prostackie wyzwiska znalazły swoje miejsce w sądzie i gieroj cienko śpiewał.
Gdybym zaczął oskarżać i domagać się kary, pomijając już, że ich sądy ich nie skaza, stałym się taki sam. Moją rolą jest konfrontowac się i rozwijać argumenty az osiągną poziom przekonania innych.
Niech sobie pokrzyczy. Co mi tam. Mnie już nikt nie zdoła bardziej ponizyc. Przykre jest tylko częste obcowanie z nienawiścią.
>Forum to miejsce publiczne i każdy pisze co chce, o ile to nie obraża innych.
W gruncie rzeczy społeczeństwo zawsze coś na nas wymusza. Nigdy nie możesz być taki jak chcesz, zawsze musisz uwzględnić czego chcą inni. Forum nie różni się tu od innych miejsc.
Nie możesz swobodnie burzyc cudzego światopoglądu gdy ktoś chce go zachować.
>Opisz precyzyjnie to w co wierzysz i opublikuj w formie dokumentu pdf.
To raczej nie ma sensu. Propagowanie dobrej idei wymaga rozmowy a nie monologu. Ludzie, którzy mnie czasem wściekle atakują dobrze poznali moje idee. Wciąż nie zgadzaja się z nimi ale już znają je. Czyli ziarnko zasadzone. Teraz czekamy na odpowiednie warunki.
>A te plusy to pewno dają tacy sami "słomiarze". Ja w punktowaniu nie uczestniczę. Zresztą i tak nie długo stąd wybywam.
Przez "wybywam" przebija się projekcja przyszłego rozczarowania. Wniosku, że i tak nie warto się w nic angażować.
Warto się angażowac. Warto też w swoim zaangażowaniu zachować konsekwencje. Warto w coś wierzyć i trzymać się własnych przekonan.
|
|
 | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | > A kamień spadający zniknął, bo wg teorii znakomitego i nowatorskiego teoretyka-amatora, gdzie Ciołkowski (też samouk) przy nim to pikuś, Krystian H-K, został przyspieszony przez siłę grawitacji i stracił masę, transformując się w przestrzeń. Wg nowoodkrytego prawa fizyki, tu pokłon dla prześwietnej metody stwierdzenia(!) tego faktu brzmiącego mniej więcej tak:> Cytat:Ciało któremu nadajemy przyspieszenie, stwarza opór wynikający ze świadości materii tego ciała co w efekcie powoduje zmniejszanie jego masy. Masa nie znika a transformuje się w przestrzeń. Stąd wszystko jest proste i aż dziw bierze, że nikt tego dotąd nie zauważył.Kto jak kto ale taki wybitny teoretyk jak Ty powinien zauważyć, że zderzajacy się z innym atom potrafi zniknąć ale pozostaje po nim fala. Ja dodaje do tego teorie, że i fala potrafi zniknąć a pozostanie po niej nowy atom. Rozmawialiśmy kiedyś o związku siły i oporu, o czasowym polu siły i o przestrzennym polu oporu o interpretacji graficznej ich wektorow, które powinny być względem siebie prostopadle i zakrzywione a Ty robisz z tego taką karykature. Skoro nie przyjmujesz mojej teorii zmiany -jako transformacji ruchu i materii zaproponuj swoją. Wyjasnij czym jest zmiana!
|
|
|  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >A kamień spadający zniknął, bo wg teorii znakomitego i nowatorskiego teoretyka-amatora, gdzie Ciołkowski (też samouk) przy nim to pikuś, Krystian H-K, został przyspieszony przez siłę grawitacji i stracił masę, transformując się w przestrzeń. Wg nowoodkrytego prawa fizyki, tu pokłon dla prześwietnej metody stwierdzenia(!) tego faktu brzmiącego mniej więcej tak:> >Cytat:Ciało któremu nadajemy przyspieszenie, stwarza opór wynikający ze świadości materii tego ciała co w efekcie powoduje zmniejszanie jego masy. Masa nie znika a transformuje się w przestrzeń. Stąd wszystko jest proste i aż dziw bierze, że nikt tego dotąd nie zauważył.> Kto jak kto ale taki wybitny teoretyk jak Ty powinien zauważyć, że zderzajacy się z innym atom potrafi zniknąć ale pozostaje po nim fala.Tu znów błądzisz i teoretyzujesz. Nie jestem teoretykiem fizyki, bo na studiach inżynierskich uczono fizyki praktycznej. Więc nie bądź złośliwy. A poza tym dlaczego poruszasz sprawę istoty fal (Fala to rozchodzące się zaburzenie środowiska) skoro to nie na temat? Nie wyjaśniłeś jak można "ożenić" pojęcia molekuły (np. HCl zwykła sól jest molekułą) z pojęciem fali tworząc rachityczny opis molekułofali, lub falomolekuły? Znów brak wiedzy absolutny, a stąd i wyobraźni. > Ja dodaje do tego teorie, że i fala potrafi zniknąć a pozostanie po niej nowy atom.Które sobie wsadź. Nie jesteś nawet amatorem. Fizyki nie znasz, więc mnie Twoje teorie (szumnie te swoje głupoty nazwałeś) nie wzbudzają u mnie żadnego zainteresowania. Ot po prostu czytam co znów za durnotę wymyśliłeś. > Rozmawialiśmy kiedyś o związku siły i oporu, o czasowym polu siły i o przestrzennym polu oporu o interpretacji graficznej ich wektorow, które powinny być względem siebie prostopadle i zakrzywione a Ty robisz z tego taką karykature.Przede wszystkim nie rozmawiałem z Tobą na tematy, których Twój mózg nie pojmuje. Nie kłam. A karykaturę z praw fizyki to właśnie Ty robisz. Choćby teraz. Jak wyznaczysz prostopadłość wektorów zagiętych? Masz jakiś choć rysunek wyjaśniający? No więc sam widzisz, że do "uczonych" tematów masz się nie wtrącać, bo to jak widać nie dla Ciebie. > Skoro nie przyjmujesz mojej teorii zmiany -jako transformacji ruchu i materii zaproponuj swoją.Nie. Nowe "teorie", nieznane dotąd a śmiało głoszone publicznie przez wnosącego, muszą być przez niego udowadniane. W przeciwnym wypadku, jak widzisz, lądują w bazgrołach, lub nawet w oślej ławce. > Wyjasnij czym jest zmiana!Skoro, mimo tylu uwag sam nie zauważasz gdzie tkwią Twoje błędy, to tylko potwierdza Twój dyletantyzm.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | > Jak wyznaczysz prostopadłość wektorów zagiętych? Masz jakiś choć rysunek wyjaśniający?Istnieje pewien fundamentalny związek pomiędzy siłą (działaniem) i oporem (wiązaniem). Te wielkości są sprzeczne (nieprzystające) - względnie prostopadłe i zakrzywione.  Opór (wiązanie) opisuje przestrzeń. Siła (działanie) opisuje czas. Pole czasoprzestrzeni można opisać w następujący sposób:
|
|
| | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Jak wyznaczysz prostopadłość wektorów zagiętych? Masz jakiś choć rysunek wyjaśniający?> Istnieje pewien fundamentalny związek pomiędzy siłą (działaniem) i oporem (wiązaniem). Te wielkości są sprzeczne (nieprzystające) - względnie prostopadłe i zakrzywione.> Opór (wiązanie) opisuje przestrzeń.> Siła (działanie) opisuje czas.> Pole czasoprzestrzeni można opisać w następujący sposób:>  Co to q.wa za bohomazy? Co to za metoda geometrycznego składania wektorów? Czy czas też przedstawiłeś jako wektor? Co to jest "R", co to jest "F", co to jest "F 1", co to jest "F 2", co to jest "F 3"? Nie, Nie boję się, że przez Ciebie zwariuję. LECZ SIĘ CZŁOWIEKU PÓKI NIE JEST ZA PÓŹNO!
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | |  | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >Co to jest "R", co to jest "F", co to jest "F1", co to jest "F2", co to jest "F3"? >Nie, Nie boję się, że przez Ciebie zwariuję.
Czas jest wielokierunkowy tak jak przestrzeń. O jego kierunkach decydują siły. Każde zdarzenie można odwrócić przez odwrocienie siły.
Moj model pokazuje kierunki sił i oporow w polu czasoprzestrzeni.
|
|
| |  | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >Nie. Nowe "teorie", nieznane dotąd a śmiało głoszone publicznie przez wnosącego, muszą być przez niego udowadniane. W przeciwnym wypadku, jak widzisz, lądują w bazgrołach, lub nawet w oślej ławce.
Mam pomysł na eksperyment. Refrakcja spolaryzowanego światła. W załamanym strumieniu powinno dojść do skrętu polaryzacji.
Jeszcze inny pomysł. Porównanie obrazu przed soczewką skupiającą z obrazem znajdującym się bardzo blisko ogniska soczewki. Obrazy powinny być względem siebie skręcone.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Nie. Nowe "teorie", nieznane dotąd a śmiało głoszone publicznie przez wnosącego, muszą być przez niego udowadniane. W przeciwnym wypadku, jak widzisz, lądują w bazgrołach, lub nawet w oślej ławce.
>Mam pomysł na eksperyment. >Refrakcja spolaryzowanego światła. >W załamanym strumieniu powinno dojść do skrętu polaryzacji. >Jeszcze inny pomysł. >Porównanie obrazu przed soczewką skupiającą z obrazem znajdującym się bardzo blisko ogniska soczewki. >Obrazy powinny być względem siebie skręcone.
Następny pomysł z d..wzięty o optyce. Jak się okazuje hamerlikowe dobre pomysły, są jak piekło nimi wybrukowane. Zacznę od definicji pojęć. 1. Refrakcja-załamanie się promieni światła przechodzących kolejno przez dwa ośrodki niejednakowej gęstości. 2. Dyfrakcja-odchylenie się biegu promieni fali od kierunku prostoliniowego. 3. Polaryzacja-zmiana fizycznych właściwości przy przejściu przez niektóre ciała przeźroczyste. 4. Przypomnienie czym jest w istocie światło chyba jest zbędnym? Dla pewności....jednak przypomnę. Światło jest pewną widzialną przez oko ludzkie postacią fali em. 5. Co rozumiesz przez skręcenie obrazu? Czy skręcenie można dowolnie ustawiać o dowolny kąt?
Teraz wyjaśnienia. Zjawisko refrakcji masz w okularach, przy przejściu przez granicę ośrodków woda-powietrze itp. Stąd na ten przykład Tobie amatorowi trudno by było trafić/upolować rybę, która pływa sobie w czystej wodzie jakąś włócznią, bo obraz ryby jaki widzisz stojąc w wodzie, jest przesunięty ale nie "skręcony". Refrakcję wykorzystuje się w Twoich okularach by korygować ostrość widzenia jako że gałka oczna z wiekiem ma trend naturalny do skracania się. Nie ma przy tym zjawiska skręcenia obrazu. No chyba, że znów u Ciebie jest. No chyba nie widzisz obrazu "skręconego" jak sobie założysz okulary. No i co dalej? Rozważając zagadnienie polaryzacji, rozważamy zachowanie fali em. Polaryzacja występuje tylko dla fal rozchodzących się w ośrodkach, w których drgania ośrodka mogą odbywać się w dowolnych kierunkach prostopadłych do rozchodzenia się fal. Tak więc fala akustyczna nie może być spolaryzowana, bo drgania tej fali odbywają się w kierunku rozchodzenia się fali, a poza tym fala akustyczna nie jest falą em. Fala elektromagnetyczna jest sposobem przesyłu informacji, (impuls elektromagnetyczny) są to dwa sprzężone ze sobą pola: elektryczne i magnetyczne, wzajemnie prostopadłe do siebie i do prędkości rozchodzenia się fali c. Oba pola są charakteryzowane za pomocą indukcji magnetycznej B i natężenia pola elektrycznego E. mówiąc prościej, polaryzacja polega na ograniczeniu np. wektora indukcji w jakiej jednej płaszczyźnie. Np. odbicie promienia świetlnego jest spolaryzowane bo wodę przenika fala elektryczna E a odbija się fala indukcji B. Promień światła padającego na szkło współczynniku załamania n=1,5 pod kątem Brewstera B= 56o dzieli się na dwa promienie: odbity i załamany, które są do siebie prostopadłe. Płaszczyzna padania promienia jest płaszczyzną ekranu. Promień odbity jest spolaryzowany prostopadle do płaszczyzny padania - tak drga jego wektor E. Promień załamany jest spolaryzowany w płaszczyźnie padania. W tej płaszczyźnie drga wektor E, a jego wektor B drga do niego prostopadle, czyli prostopadle do płaszczyzny padania. Promień po wyjściu ze szkła biegnie równolegle do promienia padającego i jest spolaryzowany w płaszczyźnie padania. Istnieją substancje, dla których charakterystyczna jest dwójłomność wymuszona. Powstaje ona w wyniku naprężeń mechanicznych lub pod wpływem pola elektrycznego albo magnetycznego. Np. nakładki przyciemniające na okulary, które wygodniej jest nosić w słoneczne dni jak i prowadząc samochód by ograniczać rażenie, światłem odbitym (kałuże, mokry asfalt, odbite światło promieni słonecznych zachodzącego słońca w oknach) od świateł samochodów jadących z naprzeciwka. Nakładki lub okulary ze szkłami polaryzującymi osłabiają światło odbite już, a więc spolaryzowane. CZY SPOLARYZOWANE ŚWIATŁO DAJE OBRAZ SKĘCONEGO ŚWIATŁA? NO TO Q.WA GDZIE WIDZIZ TO SKRĘCENIE OBRAZU? PRZEDSTAW, UDOWODNIJ! BREDZISZ CZY NIE? ZRÓB SOBIE SAM TE EKSPERYMENTY ZE SKĘCANIEM OBRAZU I D..PY NIE ZAWRACAJ. JAK WIDZISZ MODERATOR MIAŁ CHYBA RACJĘ WYWALAJĄC TWOJE PIE...PRZENIE DO BAZGROŁÓW. JA BYM WYSŁAŁ DO OŚLEJ ŁAWKI.
POZA TYM PRZYPOMINAM O LECZENIU PÓKI JEST JESZCZE CZAS!
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | |  | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >Tobie amatorowi trudno by było trafić/upolować rybę, która pływa sobie w czystej wodzie jakąś włócznią, bo obraz ryby jaki widzisz stojąc w wodzie, jest przesunięty ale nie "skręcony".
Wg mnie jest zakrzywiony nie przesunięty. Przesunięcie swiadczyloby o nieciaglosci fali a ta jest przecież ciągła. Ponadto jest skrecony co najłatwiej będzie zbadać przy zakrzywieniu światła spolaryzowanego, bo powinno nastąpić skręcenie płaszczyzny polaryzacji.
Zgodnie z nakreslonym przeze mnie wektoem oporu - zakrzywienie do środka gęstości i skręcenie.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Tobie amatorowi trudno by było trafić/upolować rybę, która pływa sobie w czystej wodzie jakąś włócznią, bo obraz ryby jaki widzisz stojąc w wodzie, jest przesunięty ale nie "skręcony".> Wg mnie jest zakrzywiony nie przesunięty.Idź do okulisty po nowe okulary, bo te dotychczasowe zakrzywiają Tobie obraz. > Przesunięcie swiadczyloby o nieciaglosci fali a ta jest przecież ciągła.Negujesz? Dlaczego. Dla zasady? Udowodnij to co napisałeś tumanie. Jak więc wyobrażasz sobie nieciągłość fali? Co to za brednie. > Ponadto jest skrecony co najłatwiej będzie zbadać przy zakrzywieniu światła spolaryzowanego, bo powinno nastąpić skręcenie płaszczyzny polaryzacji.Udowodnij, że skręcenie płaszczyzny polaryzacji, wiąże się ze skręceniem obrazu. Co to jest "zakrzywienie" światła? > Zgodnie z nakreslonym przeze> mnie wektoem oporu - zakrzywienie do środka gęstości i skręcenie.Skręcenie na tym bohomazie co przedstawiasz jednoznacznie sugeruje o obrocie prostopadle do osi optycznej. Poza tym takim rysunkiem, bez opisu, nie można wytłumaczyć nic. A przecież by nie było niedomówień podałem zapobiegawczo definicję refrakcji. Brak uwagi. Rozproszona jak ta Twoja księga własności.. Zadałem Tobie pytanie: Cytat:Co rozumiesz przez skręcenie obrazu? Czy skręcenie można dowolnie ustawiać o dowolny kąt? Czytaj uważniej. Co rozumiesz przez skręcenie obrazu? Pominąłeś tą kwestię jakby jej nie było. Efekt Twojego niejasnego określenia skutkuje. Piszesz tak, że można dowolnie sobie interpretować Twoje urojenia.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | |  | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | > Q.WA GDZIE WIDZIZ TO SKRĘCENIE OBRAZU? PRZEDSTAW, UDOWODNIJ!Właściwa interpretacja graficzna zakrzywienia/skręcenia promieniowania w soczewce, zgodnie z moją wektora wiązania powinna wyglądać jakoś tak  to nie są żadne proste złamane pod kątami takie jak w waszych interpretacjach. Zrobiłem nawet mały eksperyment w warunkach hotelowych taki jaki mogłem   promieniowanie wcale nie ulega załamaniu jak to opisujecie ale ulega zakrzywieniu i skręceniu
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > > Q.WA GDZIE WIDZIZ TO SKRĘCENIE OBRAZU? PRZEDSTAW, UDOWODNIJ!> Właściwa interpretacja graficzna zakrzywienia/skręcenia promieniowania w soczewce, zgodnie z moją wektora wiązania powinna wyglądać jakoś tak> to nie są żadne proste złamane pod kątami takie jak w waszych interpretacjach.> Zrobiłem nawet mały eksperyment w warunkach hotelowych taki jaki mogłem>  promieniowanie wcale nie ulega załamaniu jak to opisujecie ale ulega zakrzywieniu i skręceniu> KOMPLETNA PARANOJA! Nie podejmuję dyskusji z paranoikami.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | |  | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >Q.WA GDZIE WIDZIZ TO SKRĘCENIE
Zauważ, wg waszej interpretacji zalamane fale promieniowania krzyżują się i stają się do siebie prostopadle. To nie może być prawdą.
W mojej interpretacji fale nie krzyżują się i pozostają równolegle.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Q.WA GDZIE WIDZIZ TO SKRĘCENIE >Zauważ, wg waszej interpretacji zalamane fale promieniowania krzyżują się i stają się do siebie prostopadle.
No wskaż gdzie się krzyżują fale? Jak to udowadniasz? Wskaż źródła takiej interpretacji. Co? Szaleństwo narasta?
>To nie może być prawdą.
Dlaczego? uzasadniłeś czy znów tylko stwierdzasz?
>W mojej interpretacji fale nie krzyżują się i pozostają równolegle.
Jakie fale skoro mówimy o promieniu światła i jak się on zachowuje. Bredzisz.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | |  | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | > No wskaż gdzie się krzyżują fale?
|
|
| | | | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | > >No wskaż gdzie się krzyżują fale?>  No więc gdzie się skręca wg Ciebie obraz? Co ma do tego krzyżowanie się fal? Wiesz Ty jaki temat w końcu poruszasz? W tym?  Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | > >>No wskaż gdzie się krzyżują fale?> > No więc gdzie się skręca wg Ciebie obraz? Co ma do tego krzyżowanie się fal? Wiesz Ty jaki temat w końcu poruszasz? W w tym? czy w tym?  MODELOWE BREDNIE!
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | |  | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | > No więc gdzie się skręca wg Ciebie obraz? Co ma do tego krzyżowanie się fal? Wiesz Ty jaki temat w końcu poruszasz? W w tym?Zaprezentowałem Ci wektor oporu/masy opisujący wiązanie/przestrzen. www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,806624#w806848prostopadly, spiralnie zakrzywiony względem wektora siły/predkosci opisującego działanie/czas. Moj rysunek przedstawia interpretacje osi czasoprzestrzeni oraz ich prawidłowe złożenie. Spójrz teraz na waszą interpretacje choćby załamania światła w soczewce. To są proste łamane pod kątem, przecinajace się w ognisku. To ma być prawidłowa interpretacja graficzna rozchodzenia się fal elektromagnetycznej w przestrzeni z gęstą soczewka? W życiu!
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >No więc gdzie się skręca wg Ciebie obraz? Co ma do tego krzyżowanie się fal? Wiesz Ty jaki temat w końcu poruszasz? W w tym?> Zaprezentowałem Ci wektor oporu/masy opisujący wiązanie/przestrzen.Wektor oporu masy? Rewelacja. Wiązanie można też opisać wektorem i to takim? Nie opisałeś tego rysunku tak, że nie wiadomo co narysowałeś. Tłumaczenie też enigmatyczne. > www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,806624#w806848> prostopadly, spiralnie zakrzywiony względem wektora siły/predkosci opisującego działanie/czas.Jednak jesteś odporny na podstawowe, definicyjne opisy. Więc podaj mi definicję wektora "zakręconego"? Dlaczego prędkość to "działanie" i jak związana jest z pojęciem czasu? > Moj rysunek przedstawia interpretacje osi czasoprzestrzeni oraz ich prawidłowe złożenie.To co zaprezentowałeś jest prawidłowe? Masz jakieś potwierdzenia tego bohomazu od jakichś autorytetów naukowych? Nie? to skąd wiesz co jest prawidłowe na Twoim bohomazie? > Spójrz teraz na waszą interpretacje choćby załamania światła w soczewce.> To są proste łamane pod kątem, przecinajace się w ognisku.> To ma być prawidłowa interpretacja graficzna rozchodzenia się fal elektromagnetycznej w przestrzeni z gęstą soczewka?Oczywiście a co najgorsze sprawdzane jest to doświadczalnie, czego nie można powiedzieć o Twoich wygłupach rysunkowych. > W życiu!Paranoik!
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Q.WA GDZIE WIDZIZ TO SKRĘCENIE >Zauważ, wg waszej interpretacji zalamane fale promieniowania krzyżują się i stają się do siebie prostopadle.
Gdzie skoro prostopadłości nie widać? >To nie może być prawdą. >W mojej interpretacji fale nie krzyżują się i pozostają równolegle. Jesteś baran. To jakbyś ten świat oglądał?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | |  | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >>>Q.WA GDZIE WIDZIZ TO SKRĘCENIE >>Zauważ, wg waszej interpretacji zalamane fale promieniowania krzyżują się i stają się do siebie prostopadle. >Gdzie skoro prostopadłości nie widać? >>To nie może być prawdą. >>W mojej interpretacji fale nie krzyżują się i pozostają równolegle. >Jesteś baran. To jakbyś ten świat oglądał? > Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Przeswietlasz slajd, soczewkę i "rzucasz" obraz na ścianę. Obraz jest odwrócony względem ustawienia slajdu. Wy bierzecie sobie urojona prosta i laczycie nią elementy obrazu i slajdu, przez to wychodzi Wam skrzyżowanie wielu prostych w jednym punkcie.
A ja Ci tłumacze, że fala nie przebiega po prostej ale po stożkowej spirali zwezajacej się do środka gęstości i poszerzającej od środka gęstości.
Droga fali w przestrzeni z soczewka nie jest posta, jest spiralnie zakrzywiona.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>>Q.WA GDZIE WIDZIZ TO SKRĘCENIE >>>Zauważ, wg waszej interpretacji zalamane fale promieniowania krzyżują się i stają się do siebie prostopadle. >>Gdzie skoro prostopadłości nie widać? >>>To nie może być prawdą. >>>W mojej interpretacji fale nie krzyżują się i pozostają równolegle. >>Jesteś baran. To jakbyś ten świat oglądał? >> Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. >Przeswietlasz slajd, soczewkę i "rzucasz" obraz na ścianę. >Obraz jest odwrócony względem ustawienia slajdu. >Wy bierzecie sobie urojona prosta i laczycie nią elementy obrazu i slajdu, przez to wychodzi Wam skrzyżowanie wielu prostych w jednym punkcie.
>A ja Ci tłumacze, że fala nie przebiega po prostej ale po stożkowej spirali zwezajacej się do środka gęstości i poszerzającej od środka gęstości. >Droga fali w przestrzeni z soczewka nie jest posta, jest spiralnie zakrzywiona. Twoje drętwe tłumaczenia już znam bo je powtarzasz jak mantrę. Przez ciągłe powtarzanie głupot nie stają się one rzeczywistością. Tym bardziej , że swoje novum obserwacyjne nie udowodniłeś. a te rysunki nie są na temat więc i nie są żadnym dowodem.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
1 na 1 | Jacholek (5699 punktów) | >Gdzie podziało się jego wiązanie? Energia potencjalna kamienia została zużyta na rozbicie wiązań i przy okazji na odrobinę energii cieplnej tak kawałków rozbitej skały jak i skał zbocza na skutek wzajemnego mechanicznego oddziaływania.
|
|
 | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >>Gdzie podziało się jego wiązanie? >Energia potencjalna kamienia została zużyta na rozbicie wiązań i przy okazji na odrobinę energii cieplnej tak kawałków rozbitej skały jak i skał zbocza na skutek wzajemnego mechanicznego oddziaływania.
Czyli mówiąc prosto materia przeksztalcila się w ruch.
Kamienia nie ma ale za to skala, po której się toczył ma wyższą temperature.
|
|
|  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>Gdzie podziało się jego wiązanie? >>Energia potencjalna kamienia została zużyta na rozbicie wiązań i przy okazji na odrobinę energii cieplnej tak kawałków rozbitej skały jak i skał zbocza na skutek wzajemnego mechanicznego oddziaływania. >Czyli mówiąc prosto materia przeksztalcila się w ruch. >Kamienia nie ma ale za to skala, po której się toczył ma wyższą temperature.
BEŁKOT!
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>Gdzie podziało się jego wiązanie? >>Energia potencjalna kamienia została zużyta na rozbicie wiązań i przy okazji na odrobinę energii cieplnej tak kawałków rozbitej skały jak i skał zbocza na skutek wzajemnego mechanicznego oddziaływania. >Czyli mówiąc prosto materia przeksztalcila się w ruch. >Kamienia nie ma ale za to skala, po której się toczył ma wyższą temperature.
WSZECHŚWIAT TO JEDEN WIELKI RUCH, WIĘC MATERII POWINNO BYĆ CORAZ MNIEJ! OTO GENIUSZ IDIOTY.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >>Gdzie podziało się jego wiązanie? >Energia potencjalna kamienia została zużyta na rozbicie wiązań i przy okazji na odrobinę energii cieplnej tak kawałków rozbitej skały jak i skał zbocza na skutek wzajemnego mechanicznego oddziaływania.
A tak w ogóle to czy transformacja ruchu i materii nie staje się oczywista na podstawie wiedzy o transformacji energii potencjalnej i energii kinetycznej?
Wystarczy sobie uświadomić, że energia potencjalna to po prostu materia a energia kinetyczna to po prostu ruch.
|
|
|  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>Gdzie podziało się jego wiązanie? >>Energia potencjalna kamienia została zużyta na rozbicie wiązań i przy okazji na odrobinę energii cieplnej tak kawałków rozbitej skały jak i skał zbocza na skutek wzajemnego mechanicznego oddziaływania.
Rozbijając kamień używamy energii kinetycznej a nie potencjalnej. Bredzisz
>A tak w ogóle to czy transformacja ruchu i materii nie staje się oczywista na podstawie wiedzy o transformacji energii potencjalnej i energii kinetycznej?
Nie. Pojęcia ruchu i materii jako takiej same w sobie nie odpowiadają pojęciom jakiejkolwiek energii jako takiej. Znów ożeniłeś pojęcia nieprzystające do siebie łamiąc zasady epistemologii.
>Wystarczy sobie uświadomić, że energia potencjalna to po prostu materia a energia kinetyczna to po prostu ruch.
Nie, bo przeczy temu epistemologia opisu.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>Gdzie podziało się jego wiązanie? >>Energia potencjalna kamienia została zużyta na rozbicie wiązań i przy okazji na odrobinę energii cieplnej tak kawałków rozbitej skały jak i skał zbocza na skutek wzajemnego mechanicznego oddziaływania. >A tak w ogóle to czy transformacja ruchu i materii nie staje się oczywista na podstawie wiedzy o transformacji energii potencjalnej i energii kinetycznej?
NIE, BO RUCH TO PRĘDKOŚĆ, WIĘC KG MASY NIE MOGĄ ZAMIENIĆ SIĘ W M/SEK. JAKI WIDZISZ TAKĄ MOŻLIWOŚĆ TO JĄ OPISZ, A NIE TWIERDŹ BEZ DOWODU.
>Wystarczy sobie uświadomić, że energia potencjalna to po prostu materia a energia kinetyczna to po prostu ruch.
NIE! ENERGIA KINETYCZNA NIE JEST POJĘCIEM JEDNOZNACZNYM Z RUCHEM, A POTENCJALNA Z MATERIĄ. ENERGIA TO ZDOLNOŚĆ DO WYKONANIA PRACY. RUCH JEST RUCHEM, MATERIA JEST MATERIĄ.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >Gdzie podziało się jego wiązanie?
Ciekawe czy kiedyś doczekam poważnego potraktowania mnie w tym temacie? Bez przenoszenia do bazgrołów znaczy bzdur?
|
|
 | 4 na 4 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Gdzie podziało się jego wiązanie? >Ciekawe czy kiedyś doczekam poważnego potraktowania mnie w tym temacie? >Bez przenoszenia do bazgrołów znaczy bzdur?
Jest to niemożliwe, choćby dlatego, iż poważnie nikt NA ŚWIECIE nie jest w stanie odpowiadać na bzdury.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| pawel_wr (4297 punktów) |
>Co z kamieniem, który istniał a którego już nie ma? >Gdzie podziało się jego wiązanie?
Stara anegdota : Czy jeśli Bóg jest wszechmogący, to czy może zrobić kamień aż tak ciężki , że go nie będzie mógł go podnieść ?
To był chyba ten zniknięty kamień.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
 | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | > To był chyba ten zniknięty kamień.Wiele wiązań się rozpada youtu.be/my-vY6Ux6lEkażdemu takiemu rozpadowi towarzyszy kreacja promieniowania. Żeby to lepiej zrozumieć trzeba sobie uświadomić, że promieniowanie jest tożsame z ruchem.
|
|
|  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >To był chyba ten zniknięty kamień.> Wiele wiązań się rozpada> youtu.be/my-vY6Ux6lE> każdemu takiemu rozpadowi towarzyszy kreacja promieniowania.> Żeby to lepiej zrozumieć trzeba sobie uświadomić, że promieniowanie jest tożsame z ruchem.-Żeby lepiej rozumieć pewne zjawiska fizyczne, trzeba sobie przyswoić i zapamiętać do końca swego życia, pewne podstawowe sprawdzalne i niepodważalne prawa fizyki. To o czym piszesz to nie jest amatorszczyzna. To zwyczajny idiotyzm. Dlatego wypowiedzi o twoim stanie umysłowości są poważne i prawdziwe. -"Wiązanie" o które się martwisz nie wyjaśniłeś na czym ma polegać. A próby wyjaśnienia wektorami zagiętymi jest szczytem absurdu. Fizyka nie zna wektorów zagiętych, a Ty obstając przy swoim, ujawniasz tylko arogancję. By się chwalić nowatorskim "spojrzeniem", opisujesz zjawiska na bazie tego co już znamy. Ty absolutnie się nie znasz na niczym, więc nie robi Tobie żadnego kłopotu pieprz..ie 8/11 bo nie znasz tematu. -znikający kamień rzucony po zboczu wzniesienia. Bajkowe? No jasne. Czy wymuszona lawina kamieni, czy też lawina błotna spadając znika? Widziałeś to? Gdzie? Jakoś gazety o tym nie piszą. CZYŻ DRUGI PODOBNY KAMIEŃ TRZEBA TRYMAĆ W DRUGIEJ RĘCE? - Cytat:Zauważ, materia kamienia, który rozpadł się przywiązała się do podłoża, stała się częścią innego ciała, po którego granicy toczył się nasz kamień, kamień przestał być odrębnym ciałem. No to to już kuriozum dyletanctwa. Nie wiem czy jest ktoś na tym forum znający się choć trochę na fizyce, by podjąć z Tobą dysput, nawet "Henryk K." opisujący grawitację na modelu elektronów (czyli uproszczonego modelu atomu Bohra). I PO CO TE WESTCHNIENIA, ŻALĄCE SIĘ, IŻ WYWALAJĄ CIEBIE DO BAZGROŁÓW I NIKT NIE CHE Z TOBĄ "POWAŻNIE" ROZMAWIAĆ, BO TO RZECZYWIŚCIE SĄ BAZGROŁY, STEK NONSENSÓW, NIE DLA DOROSŁYCH ZDAŁOBY SIĘ LUDZI. DYSKUSJA Z TOBĄ JEST ZAWSZE BEZPRZEDMIOTOWA.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >To był chyba ten zniknięty kamień.> Wiele wiązań się rozpada> youtu.be/my-vY6Ux6lE> każdemu takiemu rozpadowi towarzyszy kreacja promieniowania.> Żeby to lepiej zrozumieć trzeba sobie uświadomić, że promieniowanie jest tożsame z ruchem.Znów bzdury. Nie nudzi się to Tobie?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
1 na 1 | mancziz (1830 punktów) | >Po pewnym czasie toczący się kamień rozpada się i znika, przestaje istnieć
Nie tyle znika co zmienia formę - na mniejsze kamyczki, pył, cokolwiek. Materia (lub ogólniej byt) nie może zniknąć tak jak i nie może powstać z niczego.
>Gdzie podziało się jego wiązanie?
Rozproszyło się w podłożu i nowej formie. Chyba. Nie wiem, strzelam bo nie łapię o co chodzi z tym wiązaniem.
"Ciężko powiedzieć co jest niemożliwe, gdyż wczorajsze marzenie to dzisiejsza nadzieja a jutrzejsza rzeczywistość." - Robert H. Goddard
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|