Racjonalista - Strona głównaDo treści
69 posłów PO ~ a może by tak NAKAZAĆ kobietom rodzić ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
01-07-2011 15:46Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
69 posłów PO ~ a może by tak NAKAZAĆ kobietom rodzić ?
Ocena 16 na 16
Bez względu na okoliczności - gwałty, zagrożenie życia - co tam, embrion powinno się chronić ponad wszystko - o zdrowie psychofizyczne dla rodzicielki zawsze można się pomodlić.

link: wiadomosci(*)rojektu_ustawy_calkowicie.html

Frakcja Gowina mocno się trzyma.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

01-07-2011 16:00
 Ocena 11 na 11
Madman (7811 punktów)
Założyłem podobny wątek parę minut później, więc przenoszę tutaj.

Cytat:
Za odrzuceniem projektu głosowało 151 posłów; 254 było temu przeciwnych; 11 wstrzymało się od głosu. W głosowaniu uczestniczyło 416 posłów. Posłowie w głosowaniu zdecydowali o skierowaniu projektu do Komisji Polityki Społecznej i Rodziny oraz Komisji Zdrowia. Za przesłaniem projektu do komisji było 140 posłów PiS, 69 posłów PO, 28 z PSL, 13 z PJN i czterech posłów niezależnych. Za odrzuceniem projektu było 108 posłów PO, 34 z SLD, jeden poseł z PSL, trzech z SdPl i pięciu niezależnych.
Super. Jak tak dalej pójdzie, będziemy produkować męczennice na drodze ustawy. A to dopiero początek.
Cytat:
Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Mariusz Dzierżawski zaznaczył przed głosowaniem, że zgłoszony projekt to dopiero początek akcji dotyczącej ochrony życia poczętego. - Za pomocą internetu będziemy docierać do wyborców i informować, który poseł w głosowaniu opowiedział się za życiem - podkreślił.
Obrońcy płodów zebrali już pół miliona podpisów. Nikt pewnie się nie zastanawiał, jakie będą konsekwencje tej ustawy.
warszawa.g(*)ji___marsz_obroncow_zycia.html
Cytat:
- Podpis oznacza poparcie dla obywatelskiej inicjatywy całkowitego zakazu aborcji. Obecna ustawa dopuszcza ją w niektórych przypadkach. Doprowadziło to do zabicia w 2010 r. 510 dzieci. Jeśli zbierzemy 100 tys. podpisów, Sejm będzie musiał rozpatrzyć nasz projekt, a wtedy zobaczymy, kto z posłów jest za życiem, a kto nie - mówił Michał Baran z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Archidiecezji Warszawskiej. Jego myśl rozwinął mężczyzna z czerwoną tablicą w kształcie znaku drogowego i napisem "Stop aborcji". Stwierdził, że sytuacje pozwalające dziś na przerywanie ciąży - choroba płodu, ciąża w wyniku przestępstwa, zagrożenie życia matki - w praktyce się nie zdarzają. - Naród, który zabija dzieci, morduje swoją przyszłość - podsumował.
Banda kłamców, idiotów i ignorantów zabiera się za legislację.
01-07-2011 16:23 
 Ocena 3 na 3
maruda (5550 punktów)
> Obrońcy płodów zebrali już pół miliona podpisów. Nikt pewnie się nie zastanawiał, jakie będą konsekwencje tej ustawy.

Zgadzam się z prof Środą, że część podpisujących nie zastanawiała się nad wszystkimi konsekwencjami. I nawet mimo podpisania jakiegoś tam postulatu, będąc samemu w tej konkretnej sytuacji myśli się zupełnie inaczej. Takie myślenie: prawo zawsze powinno obowiązywać innych, bezwzględnie. Ja jestem jednak szczególnym przypadkiem i mnie to samo prawo co wszystkich nie obowiązuje. Jest konsekwencją nieznajomości podstaw działania prawa w społeczeństwie.
01-07-2011 20:01 
 Ocena 7 na 7
Amai (3012 punktów)
> I nawet mimo podpisania jakiegoś tam postulatu, będąc samemu w tej konkretnej sytuacji myśli się zupełnie inaczej. Takie myślenie: prawo zawsze powinno obowiązywać innych, bezwzględnie. Ja jestem jednak szczególnym przypadkiem i mnie to samo prawo co wszystkich nie obowiązuje...

...bo ja sam wiem lepiej i żadnego prawa nie potrzebuję.
Czasami mam wrażenie, że to główny problem w tym kraju, nie tylko kiedy chodzi o aborcję. Dla Polaków prawo nie jest po to, żeby było mądre i wszystkim ułatwiało życie. To takie coś zupełnie abstrakcyjnego, co ich nie dotyczy. Większość ludzi, kiedy zapytasz, czy nie są przeciwni tej albo podobnym zmianom, tylko wzruszy ramionami i nie będzie w stanie zrozumieć, dlaczego ciebie to wkurza.
Do tego dochodzi zwykła bezmyślność w wiekszości przypadków. Do ludzi po prostu nie dociera, że sami mogą się znaleźć w takiej sytuacji. Wypadki zdarzają się tylko głupim kierowcom (a ja przecież jestem świetny i jak trochę przekroczę prędkość, to nic się nie stanie), niechciana ciąża zdarza się tylko głupim małolatom, które się puszczają na prawo i lewo...
02-07-2011 23:15 
 0 na 2
radzyminska (131 punktów)
>Zgadzam się z prof Środą, że część podpisujących nie zastanawiała się nad wszystkimi konsekwencjami. I nawet mimo podpisania jakiegoś tam postulatu, będąc samemu w tej konkretnej sytuacji myśli się zupełnie inaczej. Takie myślenie: prawo zawsze powinno obowiązywać innych, bezwzględnie. Ja jestem jednak szczególnym przypadkiem i mnie to samo prawo co wszystkich nie obowiązuje. Jest konsekwencją nieznajomości podstaw działania prawa w społeczeństwie.<

Kłania się imperatyw kategoryczny E. Kanta. Ale ILU? posłow z polskiego sejmu mialo, choćby na poziomie szkoły sredniej, propedeutykę filozofii? Ilu przeczytalo cokolwiek poza katechizmem czy "gościem niedzielnym" (pisownia świadoma). A ilu rozumie frazę: ..."nie pytaj przeto, komu bije dzwon"... A CDK (Ciąg Do Koryta) jest silniejszy niż zdroworozsądkowe, choćby, myślenie.

01-07-2011 18:34 
 Ocena 19 na 19
Anna Salman (16360 punktów)
Stwierdził, że sytuacje pozwalające dziś na przerywanie ciąży - choroba płodu, ciąża w wyniku przestępstwa, zagrożenie życia matki - w praktyce się nie zdarzają.

Bo się nie zdarzają, zwykła semantyka:
- choroba płodu - to jest dziecko nienarodzone, a nie jakiś płód
- ciąża w wyniku przestępstwa - ciąża jest w wyniku poczęcia
- zagrożenie życia matki - awaria inkubatora (?), nie jestem pewna
01-07-2011 19:23 
 Ocena 4 na 4
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>- zagrożenie życia matki - awaria inkubatora (?), nie jestem pewna
Życie jest zawsze zagrożone przez wiele czynników, więc nie ma powodu, aby akurat przejmować się życiem kobiety w ciąży.

Swoją drogą, gdybym był fanatycznym wyznawcą "świętości życia", to postulowałbym dopuszczalność aborcji w przypadku zagrożenia życia kobiety. Wszak martwa kobieta na pewno nie zajdzie ponownie w ciążę i nie wyprodukuje kolejnych "żyć poczętych".


Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)
01-07-2011 20:33 
 Ocena 12 na 12
Anna Salman (16360 punktów)
>Swoją drogą, gdybym był fanatycznym wyznawcą "świętości życia", to postulowałbym dopuszczalność aborcji w przypadku zagrożenia życia kobiety. Wszak martwa kobieta na pewno nie zajdzie ponownie w ciążę i nie wyprodukuje kolejnych "żyć poczętych".[/color]
Cóż, świętość życia kobiety / dziewczynki kończy się z chwilą jej urodzin.
01-07-2011 21:28 
 Ocena 1 na 1
DEMONICON (4893 punktów)

>Cóż, świętość życia kobiety / dziewczynki kończy się z chwilą jej urodzin.

Świętość. Bóg dał, to i odbierze.

Pozdrawiam
01-07-2011 22:49 
 Ocena 6 na 6
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Cóż, świętość życia kobiety / dziewczynki kończy się z chwilą jej urodzin.
Ogólnie świętość życia kończy się w momencie narodzin. "Obrońcy życia" zainteresowani są wyłącznie dziećmi nienarodzonymi. Dzieci narodzone mają już serdecznie w dupie, poza jednym wyjątkiem, gdy powstaje kwestia czy należy te dzieci bić, czy nie.

Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
to postulowałbym dopuszczalność aborcji w przypadku zagrożenia życia kobiety. Wszak martwa kobieta na pewno nie zajdzie ponownie w ciążę i nie wyprodukuje kolejnych "żyć poczętych".

a instytucja wskrzeszenia? lub wskrzeszania?
tyle opisów, że czas na jakiś mały współcześnie pokaz...


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
02-07-2011 15:33 
 Ocena 3 na 3
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>a instytucja wskrzeszenia? lub wskrzeszania?
>tyle opisów, że czas na jakiś mały współcześnie pokaz...
Współcześnie instytucję wskrzeszania stosuje się już wyłącznie w stosunku do dawno martwych idei np. do tej, że kobieta ma nosić ciążę, choćby i miała zdechnąć z tego powodu.

Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)
01-07-2011 23:01 
 Ocena 6 na 6
Amai (3012 punktów)
>- zagrożenie życia matki - awaria inkubatora (?), nie jestem pewna

A czym tu się przejmować? Płód może jeszcze okazać się mężczyzną, matka już nie.
01-07-2011 16:03
 Ocena 11 na 11
perun (8610 punktów)

>Frakcja Gowina mocno się trzyma.
Cóż , głupota zawsze trzyma sie mocno . Zawsze mnie dziwią faceci , zaglądający w macice kobiet ( nie mam na myśli ginekologów), a jednocześnie wysyłający na wojny ludzi . Życie widać nienarodzone , jest cenniejsze od narodzonego .
01-07-2011 16:09 
 Ocena 4 na 4
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
> a jednocześnie wysyłający na wojny ludzi ...
dbają, żeby mieć kogo wysyłać, naród liczny i biedny będzie podatniejszy do "na wojnie zarabiania"...

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
01-07-2011 17:28 
 Ocena 8 na 8
Amai (3012 punktów)
>Cóż , głupota zawsze trzyma sie mocno . Zawsze mnie dziwią faceci , zaglądający w macice kobiet ( nie mam na myśli ginekologów), a jednocześnie wysyłający na wojny ludzi . Życie widać nienarodzone , jest cenniejsze od narodzonego .

www.youtube.com/watch?v=AvF1Q3UidWM
I tyle na temat.
01-07-2011 17:41 
 Ocena 1 na 1
perun (8610 punktów)

>www.youtube.com/watch?v=AvF1Q3UidWM
>I tyle na temat.
>
Szkoda , że już nie żyje .
Domestos z Bidetu (6257 punktów)

>Frakcja Gowina mocno się trzyma.
wczoraj cytowałem preambułę Węgrów, co sobie nią Konstytucję przyozdobili...zastanawiająca...
www.racjonalista.pl/forum.php/s,431583#w431672
Myślę, że... ciekawostki ze strony "nie klękających przed księdzem" dopiero się zaczynają...


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
01-07-2011 16:07 
 Ocena 8 na 8
perun (8610 punktów)

>Myślę, że... ciekawostki ze strony "nie klękających przed księdzem" dopiero się zaczynają...
Bo to klękanie przed księdzem mogłoby go obrazić . Teraz przed księdzem trzeba padać na ryj
01-07-2011 17:30 
 Ocena 5 na 5
Amai (3012 punktów)
>>Myślę, że... ciekawostki ze strony "nie klękających przed księdzem" dopiero się zaczynają...
>Bo to klękanie przed księdzem mogłoby go obrazić . Teraz przed księdzem trzeba padać na ryj

...tudzież ustawić się w innej dogodnej pozycji.
M. Dryżałowski (79 punktów)
Dla mnie osobiście to jest straszne - mieliśmy ustawę, która może nie była idealna, ale przynajmniej stanowiła jakiś sensowny kompromis, a teraz stoimy przed wizją nowelizacji, która stanowić będzie przegięcie w jedną skrajność. No i oczywiście znowu trudno będzie ją zwalczyć, bo ludzie zawsze paranoicznie reagują, jak usłyszą te demagogiczne hasła w stylu "Nie pozwalajmy zabijać bezbronnych dzieci" (co jest ciekawe, biorąc pod uwagę, że w biologii i medycynie określenia "dziecko" nie stosuje poniżej 1. roku życia. Nie wiem, czemu w polskim prawodawstwie ta zasada nie jest stosowana), "Zwolennicy życia" itd. Każdy argument jest nacechowany emocjonalnie ("jeżeli jesteś przeciwko nam, to jesteś zwolennikiem śmierci, zwyrodnialcu"...), dlatego dużo ludzi boi się zastanowić nad rzeczywistymi skutkami takiej ustawy i ślepo zgadza się z tłumem...
Już pomijam fakt, że kilkukrotnie powtarzana fraza "opublikujemy, którzy posłowie byli za ustawą, a którzy przeciwko" to jakaś chora próba szantażu rządzących - bo wiadomo przecież, z jakimi atakami i problemami będzie musiał się borykać poseł, któremu przylepi się łatkę "zwolennika aborcji" - nie sądzę, żeby wielu z naszych rządzących miało aż tak silne przekonanie, żeby się na taki ostracyzm narazić.

Przede wszystkim chciałem się dowiedzieć, czy jest jakaś inicjatywa PRZECIWKO tej nowelizacji? Usiłowałem coś znaleźć w Internecie, ale bez skutku. Wydaje mi się, że należałoby jakoś dać do zrozumienia rządzącym, że wcale nie jest tak, że cały naród jednym głosem domaga się przyjęcie tego idiotyzmu...
01-07-2011 17:08 
 Ocena 8 na 8
perun (8610 punktów)

>Przede wszystkim chciałem się dowiedzieć, czy jest jakaś inicjatywa PRZECIWKO tej nowelizacji? Usiłowałem coś znaleźć w Internecie, ale bez skutku. Wydaje mi się, że należałoby jakoś dać do zrozumienia rządzącym, że wcale nie jest tak, że cały naród jednym głosem domaga się przyjęcie tego idiotyzmu...
>
Cały naród jest za głosem domagającym się przyjęcia tego idiotyzmu . Ci którzy się sprzeciwiają nie są narodem . To cykliści , masoni , homo , ateiści , feministki i inne zboczeńce
01-07-2011 17:49 
 Ocena 4 na 4
Anna Salman (16360 punktów)
> mieliśmy ustawę, która może nie była idealna, ale przynajmniej stanowiła jakiś sensowny kompromis, a teraz stoimy przed wizją nowelizacji, która stanowić będzie przegięcie w jedną skrajność.
To nie był kompromis, to było umożliwienie wsadzenia stopy w drzwi. Analogicznie jak z religią w szkołach - niedługo znów będzie pewnie obowiązkowa (temat z innego wątku)

>Przede wszystkim chciałem się dowiedzieć, czy jest jakaś inicjatywa PRZECIWKO tej nowelizacji? Usiłowałem coś znaleźć w Internecie, ale bez skutku. Wydaje mi się, że należałoby jakoś dać do zrozumienia rządzącym, że wcale nie jest tak, że cały naród jednym głosem domaga się przyjęcie tego idiotyzmu...
A co kogo naród obchodzi. Prosta kalkulacja ekonomiczna - większa podaż siły roboczej na rynku oznacza podaż taniej siły roboczej. Nasz kraj bez własnego kapitału, własnych technologii bądź jakichkolwiek pomysłów chociażby w sferze organizacji pracy ma tylko jedno dobro na sprzedaż - półdarmową pracę swoich obywateli.
M. Dryżałowski (79 punktów)
Nie wydaje mi się, żeby to "500 dzieci, które zabito w zeszłym roku" (nomenklatura antyaborcyjna) miało jakiś fundamentalny wpływ na polską siłę roboczą...
01-07-2011 18:47 
 Ocena 7 na 7
Anna Salman (16360 punktów)
>Nie wydaje mi się, żeby to "500 dzieci, które zabito w zeszłym roku" (nomenklatura antyaborcyjna) miało jakiś fundamentalny wpływ na polską siłę roboczą...
Te 500 nie, tym bardziej, że duża część to byłyby prawdopodobnie dzieci niepełnosprawne, jeżeli w ogóle urodziły by się żywe.
Chodzi o wsunięcie nie tylko stopy, ale już całej nogi w drzwi: stopniowe dalsze ograniczenie dostępu do antykoncepcji (już był pomysł z odmową sprzedaży środków w aptekach z uwagi na przekonania), i edukacji seksualnej. Następny krok - przymusowa kontrola kobiet w okresie rozrodczym (jak kiedyś w Rumunii). Czy my właśnie z tym nie mamy do czynienia, gdy ktoś usiłuje wprowadzić obowiązkowe badania cytologiczne w trosce (???) o zdrowie kobiet. Ostatecznie taki katolicki kraj, prawie nikt nie powinien stosować antykoncepcji, a dzieci się nie rodzą - podziemie aborcyjne.
Oczywiście te środki nie zadziałają, ale niektórzy widocznie żywią takie przekonanie.

Odrębną kwestią jest takie upodlenie i zastraszenie kobiet (ostatecznie każda z nas może się znaleźć w sytuacji bez wyjścia), żeby przestały upominać się o jakiekolwiek prawa i zaczęły postrzegać same siebie jedynie w kontekście fizjologii i reprodukcji.
01-07-2011 18:45 
 Ocena 7 na 7
Amai (3012 punktów)
>To nie był kompromis, to było umożliwienie wsadzenia stopy w drzwi.
Dokładnie. I co więcej, kościół od początku wyraźnie mówił, że to dla niego tymczasowe rozwiązanie i będzie walczył o więcej. Tylko jak zwykle nikt tego nie traktował poważnie.
01-07-2011 18:56 
 Ocena 6 na 6
Anna Salman (16360 punktów)
>>To nie był kompromis, to było umożliwienie wsadzenia stopy w drzwi.
>Dokładnie. I co więcej, kościół od początku wyraźnie mówił, że to dla niego tymczasowe rozwiązanie i będzie walczył o więcej. Tylko jak zwykle nikt tego nie traktował poważnie.
Krk idzie po pełną władzę, konsekwentnie, drobnymi kroczkami. Tylko Michalik wykonał falstart, mówiąc że w Polsce obowiązują prawa boskie.
02-07-2011 14:26 
 Ocena 5 na 5
Domestos z Bidetu (6257 punktów)

>Krk idzie po pełną władzę, konsekwentnie, drobnymi kroczkami.

zwie się to nadobna procesja? chyba... i nawet przepisy drogowe nie poradzą

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
01-07-2011 23:22 
 Ocena 9 na 9
Gosia (9452 punktów)
>Dla mnie osobiście to jest straszne - mieliśmy ustawę, która może nie była idealna, ale przynajmniej stanowiła jakiś sensowny kompromis

A dla mnie jest straszne powyższe zdanie. Sensowny kompromis? Dla kogo? Bo na pewno nie dla kobiet. Odnoszę wrażenie, że w całej tej sprawie właśnie o to chodzi - by na tle sadystycznej wersji "moherowej", obecnie obowiązująca tylko na papierze ustawa wydawała się "sensowna" i siedźcie cicho bo może być gorzej.
02-07-2011 01:31 
 Ocena 1 na 1
M. Dryżałowski (79 punktów)
Co nie zmienia faktu, że na tle sadystycznej wersji moherowej jest lepsza. Prawdę mówiąc, gdyby to ode mnie zależało, to ustawa mogłaby być liberalna ponad wszelkie granice, ale problem polega na tym, że w tym kraju jest dużo ludzi, którzy się ze mną (z nami) nie zgadzają - i przykro mi to stwierdzić, ale oni wrzeszczą o wiele głośniej i dlatego kroczek po kroczku zdobywają kolejne ustępstwa na swoją korzyść. Wolę się cieszyć, że chociaż w pewnych skrajnych sytuacjach aborcja jest dopuszczalna... Chociaż w sumie nie wiem, czy w obecnej sytuacji nie byłaby już bardziej stosowna forma "była" :/
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
O przedstawieniu posłom w sejmie do głosowania projektu obywatelskiego ustawy decyduje marszałek sejmu. O ile się nie mylę, to nie ma żadnego przepisu, który w ogóle nakłada na marszałka taki obowiązek, więc pretensje miejmy do Schetyny, a nie do Gowina.
Ciekaw jestem jak ta sprawa odbije się na wyniku wyborczym PO, bo moim zdaniem większość elektoratu PO jest za złagodzeniem "ustawy aborcyjnej", a nie za jej zaostrzeniem. Może jednak być i tak, że do wyborów sejm już nie zajmie się nowelizacją tej ustawy i elektorat PO zapomni o całej sprawie.

A co do sensu wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji - wiadomo, że to tylko powiększy tzw. turystykę aborcyjną.



Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)
01-07-2011 17:46 
 Ocena 3 na 3
perun (8610 punktów)

>A co do sensu wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji - wiadomo, że to tylko powiększy tzw. turystykę aborcyjną.[/color]
.........oraz zwiększy napływ turystów chcących zobaczyć średniowieczny skansen w centrum Europy
01-07-2011 17:57 
 Ocena 7 na 7
Anna Salman (16360 punktów)
>.........oraz zwiększy napływ turystów chcących zobaczyć średniowieczny skansen w centrum Europy
To przynajmniej na biletach byśmy zarobili.
Wracając do metod średniowiecznych - najtańszy, najskuteczniejszy i chyba najstarszy środek wczesnoporonny kosztuje - 6 zł na bazarze (duże opakowanie).
Należy uruchomić nowy kierunek na studiach, a może średnie szkoły zawodowe - zielarstwo średniowieczne i przekierować turystykę aborcyjną do nas, usługi pod szyldem "eko".
01-07-2011 18:07 
 Ocena 3 na 3
perun (8610 punktów)

>Należy uruchomić nowy kierunek na studiach, a może średnie szkoły zawodowe - zielarstwo średniowieczne i przekierować turystykę aborcyjną do nas, usługi pod szyldem "eko".
>
Kwestia czasu . Odrodzili sie egzorcyści wypędzający z ludzi diabły , odrodzą się i czarownice . A za jakiś czas religijne czuby przegłosują , że trzeba palić czarownice , jak święta biblia nakazuje . A być może wcześniej wpadną na pomysł , że każda kobieta przed wyjazdem poza województwo , musi mieć zaświadczenie od katolickiego ginekologa , że nie nosi w sobie życia napoczętego i może opuścić miejsce zamiekszania .
Amai (3012 punktów)
>Wracając do metod średniowiecznych - najtańszy, najskuteczniejszy i chyba najstarszy środek wczesnoporonny kosztuje - 6 zł na bazarze (duże opakowanie).

Możesz mnie oświecić? Poważnie, nie kojarzę o czym mowa.
perun (8610 punktów)

>Możesz mnie oświecić? Poważnie, nie kojarzę o czym mowa.
Chyba nie może Amai . Pomoc w aborcji jest karana
01-07-2011 18:52 
 Ocena 4 na 4
Anna Salman (16360 punktów)
>>Wracając do metod średniowiecznych - najtańszy, najskuteczniejszy i chyba najstarszy środek wczesnoporonny kosztuje - 6 zł na bazarze (duże opakowanie).
>Możesz mnie oświecić? Poważnie, nie kojarzę o czym mowa.
Gorczyca, ale nie wyjaśnię jak się stosuje, bo mnie jeszcze ktoś oskarży o propagowanie aborcji na forum.
01-07-2011 18:57 
 Ocena 1 na 1
perun (8610 punktów)

>Gorczyca, ale nie wyjaśnię jak się stosuje, bo mnie jeszcze ktoś oskarży o propagowanie aborcji na forum.
>
Szkoda , a juz pisałem pozew
01-07-2011 19:02 
 Ocena 3 na 3
Amai (3012 punktów)
>Gorczyca, ale nie wyjaśnię jak się stosuje, bo mnie jeszcze ktoś oskarży o propagowanie aborcji na forum.

Cóż, w potrzebie nie jestem póki co. Ciekawość zaspokoję przy innej okazji.
01-07-2011 19:16 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Gorczyca
A ja myślałem, że chodzi o Biseptol.


Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)
01-07-2011 20:20 
 Ocena 5 na 5
i.czaplicka (5782 punktów)
najstarszy. sporysz.
01-07-2011 21:00 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>najstarszy. sporysz.
O tym nie słyszałam. A raczej słyszałam ale w kontekście podejrzeń o zatrucia sporyszem i fali prześladowań czarownic w Europie wskutek halucynacji i zbiorowych histerii ... (taki dawniejszy dopalacz)
Jeżeli faktycznie chodziło o sporysz, to ma on właściwości toksyczne. Ale dziś się go raczej nie zdobędzie.
01-07-2011 21:10 
 Ocena 3 na 3
Amai (3012 punktów)
>O tym nie słyszałam. A raczej słyszałam ale w kontekście podejrzeń o zatrucia sporyszem i fali prześladowań czarownic w Europie wskutek halucynacji i zbiorowych histerii ... (taki dawniejszy dopalacz)
Sporysz, belladonna i coś jeszcze, nie pamiętam w tym momencie. Chyba jakieś grzybki.
M. Dryżałowski (79 punktów)
Cała sztuka w tym, żeby to zażyć i się przy tym nie przekręcić. A to już wyższa szkoła jazdy, nawet lekarz w tym nie pomoże
01-07-2011 21:32 
 Ocena 2 na 2
Anna Salman (16360 punktów)
>Sporysz, belladonna i coś jeszcze, nie pamiętam w tym momencie. Chyba jakieś grzybki.
Belladonna i grzybki to nadal dostępne, ale do użytku indywidualnego. A sporysz powodował masowe zatrucia, kiedy dostał się do mąki.
02-07-2011 09:43 
 Ocena 1 na 1
perun (8610 punktów)

>Sporysz, belladonna i coś jeszcze, nie pamiętam w tym momencie. Chyba jakieś grzybki.
>
Pogubiłem się . Nadal rozmawiamy o ciąży , czy już o halucynogennych grzybkach i ziolach?
02-07-2011 11:05 
 Ocena 3 na 3
Amai (3012 punktów)
>Pogubiłem się . Nadal rozmawiamy o ciąży , czy już o halucynogennych grzybkach i ziolach?
O projekcie ustawy, perunie. Pomoc w aborcji i propogowanie narkomanii byłyby nielegalne.
02-07-2011 12:38 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
>>Pogubiłem się . Nadal rozmawiamy o ciąży , czy już o halucynogennych grzybkach i ziolach?
>O projekcie ustawy, perunie. Pomoc w aborcji i propogowanie narkomanii byłyby nielegalne.

Ależ oczywiście, dlatego artykuły (niezależnie od ich fachowości) tym tematem się zajmujące często są opatrywane podobnymi zastrzeżeniami:

Cytat:
Przypominam, że powyższy tekst ma charakter wyłącznie edukacyjny, nie powinien być traktowany jak materiał instruktażowy, nikogo nie zachęcam do aborcji, wspominam jedynie o dostępnych ziołowych alternatywach.
01-07-2011 21:23 
 Ocena 3 na 3
i.czaplicka (5782 punktów)
>> Ale dziś się go raczej nie zdobędzie.
Takie "rożki" w zbożu. Trafi się nawet w chlebie. Ale to średniowiecze. Zwróć się do moich kolegów po fachu.
01-07-2011 21:35 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Takie "rożki" w zbożu. Trafi się nawet w chlebie. Ale to średniowiecze. Zwróć się do moich kolegów po fachu.
To pasożyt, więc dziś w dobie oprysków nie powinien występować - chyba, że na dzikich zbożach.
A ci koledzy, to po jakim fachu, jeśli można zapytać?
01-07-2011 21:44 
 Ocena 7 na 7
i.czaplicka (5782 punktów)

>A ci koledzy, to po jakim fachu, jeśli można zapytać?
Tez medycyna, ale nie skażona p... filozofia...
wybacz, nie mam "ogonków"...
01-07-2011 21:52 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Tez medycyna, ale nie skażona p... filozofia...
P ... filozofia jest akurat w obszarze moich zainteresowań ...
02-07-2011 10:09 
 Ocena 8 na 8
i.czaplicka (5782 punktów)
To taki żart był. Ja jestem "nieludzkim" doktorem. Ponieważ wepchnięto mi do głowy wiedzę pozbawiona otoczki filozoficznej, mam do takich tematów dosyć chamskie podejście. Ale bez zbędnej ideologii. Jakby w weterynarii ktoś twierdził ze jajko to kura, albo nazwał świński embrion świnią, to byłby wyśmiany.
A w sprawie środków poronnych- zwrócić się do moich kolegów po fachu. Sa np, środki podawane sukom lub kotkom w wypadku niechcianego pokrycia. Tez środki do synchronizacji rui u krów i macior.
02-07-2011 17:36 
 Ocena 3 na 3
Anna Salman (16360 punktów)
> Ja jestem "nieludzkim" doktorem. Ponieważ wepchnięto mi do głowy wiedzę pozbawiona otoczki filozoficznej, mam do takich tematów dosyć chamskie podejście. Ale bez zbędnej ideologii. Jakby w weterynarii ktoś twierdził ze jajko to kura, albo nazwał świński embrion świnią, to byłby wyśmiany.
Weterynarka? O, to fajnie, bo za "konowałami" ja akurat nie przepadam
>A w sprawie środków poronnych- zwrócić się do moich kolegów po fachu. Sa np, środki podawane sukom lub kotkom w wypadku niechcianego pokrycia. Tez środki do synchronizacji rui u krów i macior.
Ja naprawdę nie jestem w potrzebie. A z tego, co wiem - po prostu robią aborcję, sterylizując przy okazji. Ale to są z reguły nierasowe przybłędy, które ktoś (miłośnik nienarodzonych dzieci?) wyrzucił, żeby się pozbyć kłopotu.
I wtedy nowy właściciel, pozbawiony jakichkolwiek zasad etycznych, niesie sierściucha do weterynarza, płaci za aborcję (!!!) i sterylizację (!!!) i śpi spokojnie ...
A przecież mógłby miłosiernie dopuścić, żeby przyszły na świat - takie fajne malutkie do zabawy i potem dopiero, jak podrosną / zbrzydną / znudzą się dzieciom / zajdą w ciążę, wywieźć do lasu. Ale nie, taki zwyrodnialec płaci za zabójstwo, czasem dofinansowane ze środków UE (!!!), i trzyma to w domu. I żadnych wyrzutów sumienia ...

PS. Niektóre moje koleżanki chodzą do weterynarzy po recepty na środki antykoncepcyjne, bo ich lekarze mają "światopogląd". Na szczęście to są takie same leki, w większości i tak nie refundowane.
02-07-2011 18:04 
 Ocena 4 na 4
i.czaplicka (5782 punktów)

>Ja naprawdę nie jestem w potrzebie. A z tego, co wiem - po prostu robią aborcję, sterylizując przy okazji.
Można i tak. Ale można też za pomocą zastrzyków. Macica suki czy kotki składa się z niewielkiego trzonu i dwóch rogów- cienkich, długich rurek, które dochodzą mniej więcej do żeber. Płody leżą w tych rogach jak groszki w strąkach. Z tego powodu niemożliwe jest opróżnienie macicy mechaniczne. Pozostaje albo farmakologiczne, albo usuniecie całości. Często dochodzi do pokrycia cennej, rasowej suki, lub właściciele nie chcą sterylizacji. Tez w grę wchodzą koszty.
02-07-2011 18:12 
 Ocena 4 na 4
i.czaplicka (5782 punktów)
Środki antykoncepcyjne dla ludzi właściwie nie są odpowiednie dla zwierząt. Sa precyzyjnie dobrane do cyklu kobiety, wiec u zwierząt nie zadziałają. A gra hormonalna suki czy kotki jest inna, i nie tak dokładnie poznana. Wiec antykoncepcja dla nich to taka z grubej rury.
Jak lekarz weterynarii zapisuje środki dla ludzi, to raczej jest świadomy, ze to dla właścicielki. Ale można poprosić o receptę, powiedzieć ze suka duża i agresywna, nie ma możliwości przyprowadzenia. Raczej lekarz się domyśli, ale większość nie robi trudności.
02-07-2011 18:22 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Jak lekarz weterynarii zapisuje środki dla ludzi, to raczej jest świadomy, ze to dla właścicielki.
Oczywiście, że wie. Tym bardziej, gdy klientka ma ... psa, a nie sukę
03-07-2011 14:20 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>Weterynarka? O, to fajnie, bo za "konowałami" ja akurat nie przepadam

Jak miło
03-07-2011 15:52 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Jak miło
Przepraszam, jeśli uraziłam jakiegoś lekarza - szanuję bardzo: stomatologów, chirurgów oraz psychiatrów; staram się jednak unikać kontaktów ze służbą zdrowia
03-07-2011 16:01 
 Ocena 7 na 7
liliac (147340 punktów)
Cóż, kontaktu ze mną i tak się nie wybiera
03-07-2011 16:21 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Cóż, kontaktu ze mną i tak się nie wybiera
Tak jakbym jakiś dreszcz poczuła ... schodzę z forum ...
03-07-2011 16:33 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>>Cóż, kontaktu ze mną i tak się nie wybiera
>Tak jakbym jakiś dreszcz poczuła ... schodzę z forum ...
Spokojnie, na razie jeszcze kontakt z Liliac Ci nie grozi

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
03-07-2011 16:51 
 Ocena 8 na 8
liliac (147340 punktów)
>Spokojnie, na razie jeszcze kontakt z Liliac Ci nie grozi

Chirurgów szanuje przecież - zawsze mogę jeszcze liczyć na jakieś resztki ze stołu
Anna Salman (16360 punktów)
>Spokojnie, na razie jeszcze kontakt z Liliac Ci nie grozi
Przez chwilę pomyślałam, że patolog, ale poniżej zauważyłam - chirurg.
03-07-2011 18:38 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>>Spokojnie, na razie jeszcze kontakt z Liliac Ci nie grozi
>Przez chwilę pomyślałam, że patolog, ale poniżej zauważyłam - chirurg.

No patolog, patolog. Wszystko, co wytnie jakikolwiek chirurg, urolog, ginekolog, dermatolog, etc i tak musi trafić do patologa, by stwierdził, co naprawdę było choremu i co wymienieni wycięli tak naprawdę
03-07-2011 19:19 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>No patolog, patolog. Wszystko, co wytnie jakikolwiek chirurg, urolog, ginekolog, dermatolog, etc i tak musi trafić do patologa, by stwierdził, co naprawdę było choremu i co wymienieni wycięli tak naprawdę
Tak właśnie myślałam, że ci państwo nie za bardzo się orientują co wycinają i dlaczego.
Tylko skąd ta wzmianka o resztkach ze stołu, skoro świeże mięsko dociera na bieżąco z tych wszystkich gabinetów. Więcej ma chyba tylko medycyna sądowa.
03-07-2011 19:29 
 Ocena 7 na 7
liliac (147340 punktów)
>Tylko skąd ta wzmianka o resztkach ze stołu, skoro świeże mięsko dociera na bieżąco z tych wszystkich gabinetów.

Część przecież zostawiają pierwotnym właścicielom - do całości mamy dostęp dopiero podczas ostatniej wizyty
03-07-2011 20:00 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Część przecież zostawiają pierwotnym właścicielom - do całości mamy dostęp dopiero podczas ostatniej wizyty
A ja właśnie idę robić kolację i skończy się na suchej ciabatce - nawet na jajka straciłam ochotę.
03-07-2011 20:03 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>A ja właśnie idę robić kolację i skończy się na suchej ciabatce - nawet na jajka straciłam ochotę.

Ojej, a ja nawet obrazków żadnych nie wkleiłam jeszcze
03-07-2011 21:35 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Ojej, a ja nawet obrazków żadnych nie wkleiłam jeszcze
Jakby to wyrazić ... za obrazki dziękuję, dysponuję dość bujną wyobraźnią
01-07-2011 20:21 
 Ocena 3 na 3
Anna Salman (16360 punktów)
>A ja myślałem, że chodzi o Biseptol.
>
Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)

Biseptol stosowano w Rumunii przed rewolucją, ale jako środek antykoncepcyjny. Raczej placebo, chociaż ...
Gorczyca to metoda "po".
01-07-2011 23:23 
 Ocena 7 na 7
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)

>Gorczyca, ale nie wyjaśnię jak się stosuje, bo mnie jeszcze ktoś oskarży o propagowanie aborcji na forum.
...i jeszcze liście z malin.
02-07-2011 14:15 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)
...i jałowiec sawina.
Teraz to już pójdziemy siedzieć w większej grupie

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
02-07-2011 19:24 
 Ocena 3 na 3
perun (8610 punktów)
>...i jałowiec sawina.
>Teraz to już pójdziemy siedzieć w większej grupie

Ponieważ jak mówi stare chińskie przysłowie ..... lepiej z mądrym siedzieć , niż z głupim stać ... chetnie dołącze się do grupy siedzących
03-07-2011 14:07 
 Ocena 4 na 4
i.czaplicka (5782 punktów)

>Teraz to już pójdziemy siedzieć w większej grupie
Ja chyba też. Powstaje pytanie- podżeganie do przerwania ciąży nie jest w Danii karalne. Czy można mnie za to skazać na terenie Polski? Na urlop jadę..

03-07-2011 14:23 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
Można. Jak Cię złapią i udowodnią, że pisałaś takie rzeczy na polskim portalu, to przynajmniej będzie nam wesoło razem w pudle. I przy okazji odsetek osadzonych ateistów wzrośnie, bo do tej pory był mizerny.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
03-07-2011 14:28 
 Ocena 2 na 2
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
>>Teraz to już pójdziemy siedzieć w większej grupie
>Ja chyba też. Powstaje pytanie- podżeganie do przerwania ciąży nie jest w Danii karalne. Czy można mnie za to skazać na terenie Polski? Na urlop jadę..
>
jak być może wiesz tu wszystko można, tylko nie każdemu

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
04-07-2011 00:43 
 Ocena 4 na 4
Gosia (9452 punktów)
>...i jałowiec sawina.
>Teraz to już pójdziemy siedzieć w większej grupie

Też chciałam coś dorzucić, ale po namyśle zrezygnowałam. Ktoś przecież będzie musiał zorganizować ściepę na adwokatów i wysyłać dla was paczki...
01-07-2011 18:02 
 Ocena 1 na 1
M. Dryżałowski (79 punktów)
O przedstawieniu posłom w sejmie do głosowania projektu obywatelskiego ustawy decyduje marszałek sejmu. O ile się nie mylę, to nie ma żadnego przepisu, który w ogóle nakłada na marszałka taki obowiązek, więc pretensje miejmy do Schetyny, a nie do Gowina.


No nie do końca, bo państwo musi honorować inicjatywy obywatelskie - jeżeli pod tym idiotyzmem podpisało się 600 tys. osób, to rzeczywiście rząd nie ma wyboru i musi się tym zająć. Problem polega na tym, że w dyskusji nie ma żadnego silnego głosu sprzeciwu, więc obawiam się, że nie skończy się tylko na rozważeniu sprawy przez Sejm, a ta nowelizacja naprawdę zostanie przyjęta...
01-07-2011 19:11 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>No nie do końca, bo państwo musi honorować inicjatywy obywatelskie - jeżeli pod tym idiotyzmem podpisało się 600 tys. osób, to rzeczywiście rząd nie ma wyboru i musi się tym zająć.
Obywatelskim projektem ustawy nie zajmuje się rząd lecz sejm, ale mniejsza z tym.
USTAWA O WYKONYWANIU INICJATYWY USTAWODAWCZEJ PRZEZ OBYWATELI mówi, że:


Art. 10.

3. Jeżeli projekt ustawy został wniesiony zgodnie z postanowieniami art. 7 ust. 2, art. 9 ust. 2 oraz art. 10 ust. 2, Marszałek Sejmu kieruje projekt ustawy do pierwszego czytania w Sejmie i zawiadamia o tym pełnomocnika komitetu.
Na podstawie powyższego napisałem, że marszałka sejmu nie zobowiązuje żaden termin przedstawienia projektu na forum sejmu. Niestety, zapomniałem, że:

Art. 13.

Pierwsze czytanie projektu ustawy na posiedzeniu Sejmu przeprowadza się w terminie 3 miesięcy od daty wniesienia projektu ustawy do Marszałka Sejmu lub postanowienia Sądu Najwyższego stwierdzającego prawidłowo złożoną liczbę podpisów popierających projekt ustawy. W wypadku określonym w art. 4 ust. 3 pierwsze czytanie odbywa się nie później niż w terminie 6 miesięcy od daty pierwszego posiedzenia Sejmu.
Zatem termin jest określony, i co gorsza, wspomniany powyżej art. 4 ust. 3 zobowiązuje sejm po wyborach do zajęcia się projektem wniesionym podczas poprzedniej kadencji sejmowej.

>Problem polega na tym, że w dyskusji nie ma żadnego silnego głosu sprzeciwu, więc obawiam się, że nie skończy się tylko na rozważeniu sprawy przez Sejm, a ta nowelizacja naprawdę zostanie przyjęta...
No niestety. Wygląda na to, że nowela ustawy zostanie przegłosowana w sejmie tak czy owak, przed lub po wyborach. Nawet gdyby do sejmu trafił kontrprojekt, to ani obecny, ani przyszły skład sejmu nie pozwala mieć nadziei na utrzymanie obecnego ustawodawstwa, a tym bardziej na jego złagodzenie.

Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)
01-07-2011 19:25 
 Ocena 3 na 3
maruda (5550 punktów)
Trochę więcej optymizmu, musimy teraz zebrać razem szeregi i zadzwonić do naszych posłów. Pod podanym linkiem są adresy i telefony poselskie, proszę korzystać. Adres wybrany nieprzypadkowo, niech strona i baza danych posłów się na coś przyda. Proszę zauważyć przy okazji jak profesjonalnie przygotowana jest akcja za całkowitym zakazem aborcji.
03-07-2011 12:34 
 Ocena 1 na 1
Klarens (4 punktów)
>Trochę więcej optymizmu, musimy teraz zebrać razem szeregi i zadzwonić do naszych posłów. Pod podanym linkiem są adresy i telefony poselskie, proszę korzystać. Adres wybrany nieprzypadkowo, niech strona i baza danych posłów się na coś przyda. Proszę zauważyć przy okazji jak profesjonalnie przygotowana jest akcja za całkowitym zakazem aborcji.
>
Od dłuższego czasu śledzę Państwa dyskusje na tym portalu i postanowiłam się włączyć. Ponieważ cenny jest każdy racjonalny głos w tym chaotycznym kraju, pomysł z korespondencją do posłów jest bardzo sensowny. Nie gustujący w zbiorowych histeriach wyborcy, którzy przekonani są o tym, ze rolą posła jest stanowienie mądrego prawa, rozważanie konsekwencji wprowadzanych w życie uchwał i projektów, mogliby napisać do swoich posłów w odpowiedzi na apel podparty [a jakże!] autorytetem JP II którego nikt nie czytał, ale wszyscy znają..

A więc:

APEL
Szanowny Panie Pośle / Szanowna Pani Posłanko,

Jak zapewne Panu/Pani wiadomo, na posiedzeniu Sejmu odbyło się pierwsze czytanie Obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży.

Uważam, że prawna ochrona życia jest kwestią ponadpartyjną, która naprawdę zależy od nieskrępowanej i indywidualnej decyzji sumienia każdego posła i posłanki.
Stąd zwracam się do Pana/Pani z apelem, aby kierując się obowiązkiem poselskim stanowienia dobrego prawa dla wszystkich obywateli oddał Pan/Pani swój głos na rzecz prawa, które zapewni każdej kobiecie, jako obywatelowi i istocie ludzkiej godne decydowanie o swojej płodności i warunkach w jakich będzie realizować swoje plany rodzicielskie.

Z poważaniem
Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
A oto i owa 69: orka.sejm.(*)Dec?OpenAgent&36710&PO&Przeciw

mi.in.: Czuma Andrzej, Mężydło Antoni, Raś Ireneusz, Sekuła Mirosław, ... (Gowina nie było)
01-07-2011 18:39 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)
No i się wkurzyłam.
Cytat:
17. Gąsior-Marek Magdalena

Drugi raz nie zagłosuję na żadną głupią gęś. Będę głosować na SLD albo SDPL.
Jeśli to takie kobiety mają trafiać do Sejmu, to ja nie chcę parytetów.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
01-07-2011 19:20 
 Ocena 1 na 1
Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
>Drugi raz nie zagłosuję na żadną głupią gęś. Będę głosować na SLD albo SDPL.

SDPL to chyba z list PO będzie startować...

Polecam jutrzejszy kongres Ruchu Palikota: www.racjonalista.pl/forum.php/s,432020
01-07-2011 20:24 
 Ocena 8 na 8
i.czaplicka (5782 punktów)
Kiedyś napisałam, ze parytety to szansa dla mocherow i przyglupawych panienek z Frondy. Parytety działają w normalnych krajach. Jestem przeciwna parytetom w Polsce.
Przepraszam, korektor nie wszystko poprawia.
01-07-2011 23:11 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Przepraszam, korektor nie wszystko poprawia.
Naucz tego swojego korektora, że piszemy "moherów".



Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)
02-07-2011 09:59 
 Ocena 1 na 1
i.czaplicka (5782 punktów)
Słusznie. Korektor mądrzejszy ode mnie, dlatego nie wstawił o z kreseczka..
Na moje usprawiedliwienie- robi mi się teraz trójjęzyczny mętlik.
02-07-2011 11:25 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Naucz tego swojego korektora, że piszemy "moherów".>
Na Zeusa!
Byłbym za pisaniem tych polskich przez "ch".

Pozdrawiam.

@@@
.
02-07-2011 14:28 
 Ocena 3 na 3
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Na Zeusa! Byłbym za pisaniem tych polskich przez "ch".
Chyba na Zeusxamp'a.

Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)
02-07-2011 15:21 
 Ocena 2 na 2
Domestos z Bidetu (6257 punktów)

>Na Zeusa! Byłbym za pisaniem tych polskich przez "ch".

no oczywiście przecież to od Z-Ch-N a nie Z-H-N ....


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>No i się wkurzyłam.
Posłanka Mucha też się wkurzyła na posłankę Gąsior. Tyle że z innego powodu.


Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)
perun (8610 punktów)

>wiadomosci(*)rojektu_ustawy_calkowicie.html
A może by tak nakazać tym 69 (p) osłom myśleć ? . E eee żadne nakazy nie uaktywnią ich 3 świętych komórek szarych w mózgu .....chyba
01-07-2011 18:51 
 Ocena 1 na 1
maruda (5550 punktów)
> A może by tak nakazać tym 69 (p) osłom myśleć ? . E eee żadne nakazy nie uaktywnią ich 3 świętych komórek szarych w mózgu .....chyba

Chwila chwila, ale czemu tylko posłom PO? Przecież za dalszym zajmowaniem się ustawą głosowało dokładnie 254.
01-07-2011 18:54 
 Ocena 3 na 3
perun (8610 punktów)

>Chwila chwila, ale czemu tylko posłom PO? Przecież za dalszym zajmowaniem się ustawą głosowało dokładnie 254.
Maruda po reszcie posłów nie spodziewałem się niczego innego . Ale PełO to podobno partia liberalna ???
01-07-2011 18:58 
 Ocena 3 na 3
maruda (5550 punktów)
>>Chwila chwila, ale czemu tylko posłom PO? Przecież za dalszym zajmowaniem się ustawą głosowało dokładnie 254.
>Maruda po reszcie posłów nie spodziewałem się niczego innego. Ale PełO to podobno partia liberalna ???

PO to może i partia liberalna, ale liberalna gospodarczo! Przynajmniej jak na nasze warunki w porównaniu z poprzednim rządem. W sprawach konkordatu, kościoła, oddawania kasy na religijne fanaberie jak najbardziej po prawej stronie.
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>Bez względu na okoliczności - gwałty, zagrożenie życia - co tam, embrion powinno się chronić ponad wszystko - o zdrowie psychofizyczne dla rodzicielki zawsze można się pomodlić.
>Frakcja Gowina mocno się trzyma.
Chciałby dowiedzieć się jak płciowo rozkłada się elektorat Pana Posła Gowina.
Zapewne się mylę, ale wydaje mi się, że kobiety stanowią w nim około 70%.

Pozdrawiam.

@@@
.
01-07-2011 20:09 
 Ocena 1 na 1
perun (8610 punktów)

>Chciałby dowiedzieć się jak płciowo rozkłada się elektorat Pana Posła Gowina.
>Zapewne się mylę, ale wydaje mi się, że kobiety stanowią w nim około 70%.
>Pozdrawiam.
>@@@
>.
>
Cóż ...to niestety przykre , ale prawdziwe . ( raczej ) Pan Gowin to taki przystojny ,, menszczyzna ,,
01-07-2011 21:17 
 Ocena 6 na 6
Anna Salman (16360 punktów)
>Chciałby dowiedzieć się jak płciowo rozkłada się elektorat Pana Posła Gowina.
>Zapewne się mylę, ale wydaje mi się, że kobiety stanowią w nim około 70%.
Jeżeli to są te kobiety, chyba rzeczywiście część już się rozkłada ...
02-07-2011 09:51 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Jeżeli to są te kobiety, chyba rzeczywiście część już się rozkłada ...
Pani Aniu, jestem z zasady "Niewiernym Tomaszem" i wszystko lubię sprawdzić, "taki to, co jak nie pomaca, to nie uwierzy". Niech Pan przeczyta poniższe informację. Dobrze poznać rzeczywistość, w której się żyje.
Największe poparcie dla bezwarunkowej ochrony życia dzieci nienarodzonych odnotowano w grupie wiekowej 15 - 24 lata. 76 procent badanych w tym wieku zgadza się z bezwarunkową ochroną życia, a co piąty (19 procent) dopuszcza aborcję w przypadku wykrycia poważnej choroby.

Najmniejszą akceptację dla bezwarunkowej ochrony życia wykazują osoby najstarsze (55 - 70 lat), wychowane w czasach PRL. Jednak nawet w tej grupie badanych większość jest za bezwarunkową ochroną życia (57 procent), a 23 procent dopuszcza aborcję.


Rozmowa z Joanną Najfeld.

Feminizm pro-life to w zasadzie takie masło maślane. To niby oczywiste, że jak ktoś działa dla dobra kobiet, to zwalcza aborcję.

- Media chętnie posługują się nośnymi hasłami, jak wolność, feminizm, "kobieta wyzwolona", używając ich jako słowa-klucze w prowadzeniu zręcznej manipulacji opinią publiczną. Stała się Pani celem ataku w gruncie rzeczy za to, że reprezentuje Pani konserwatywny feminizm pro-life. Czym on jest?

- Feminizm pro-life to w zasadzie takie masło maślane. To niby oczywiste, że jak ktoś działa dla dobra kobiet, to zwalcza aborcję - najgorszą formę gwałtu, do którego kobieta jest przymuszana. Pierwsze feministki były zdecydowanie pro-life. Mówiły otwarcie, że aborcja niszczy kobietę, że jest opresją, jakiej doświadczamy ze strony mężczyzn. Do dziś wśród zwolenników i wykonawców aborcji dominują mężczyźni. Sprzeciw wobec aborcji to naturalna prokobieca postawa. Feministyczna, w pierwotnym znaczeniu tego słowa. Konserwatywny feminizm wraca do tych korzeni.

- Jednak współcześnie ruch feministyczny kojarzy się z poparciem aborcji, a feministka pro-life musi tłumaczyć się z pozornie dziwnej etykiety...

- Agresywne ruchy lewicowe "ukradły" feminizm i uzurpują sobie wyłączność na bycie głosem kobiet. Dysponują wielkimi pieniędzmi, które pozyskują z lewicowo zorientowanych międzynarodowych instytucji czy biznesu antynatalistycznego, czyli aborcyjnego i antykoncepcyjnego. Chociaż poglądy proaborcyjnych feministek podziela niewielki margines społeczeństwa, to w mediach stanowią one jakby obowiązkowy element każdej dyskusji o kobietach, życiu, rodzinie..., a normalne kobiety po drugiej stronie telewizora odnoszą błędne wrażenie, że są w jakiejś zacofanej mniejszości.

- Feminizm konserwatywny jest ofertą dla tej pomijanej większości?

- Przede wszystkim jest potrzebny, żeby ratować kobiety przed dramatami, jakie sprzedają im w ładnym opakowaniu lewicowi ekstremiści. Ale też po to, żeby normalne kobiety zrozumiały, że są ignorowaną, spychaną w niebyt większością. To jest niewiarygodne! Miliony normalnych kobiet w tym kraju daje się na to nabrać. Dostaję często listy podobnej treści - kobieta pisze, że zgadza się z moimi poglądami. "Myślałam, że tylko ja tak myślę. Cieszę się, że jest nas dwie". Kochane panie, jest nas o wiele więcej niż dwie. Policzmy się!


Serdecznie pozdrawiam.

@@@
.
02-07-2011 12:30 
 Ocena 8 na 8
Amai (3012 punktów)
>- Feminizm pro-life to w zasadzie takie masło maślane. To niby oczywiste, że jak ktoś działa dla dobra kobiet, to zwalcza aborcję - najgorszą formę gwałtu, do którego kobieta jest przymuszana. Pierwsze feministki były zdecydowanie pro-life. Mówiły otwarcie, że aborcja niszczy kobietę, że jest opresją, jakiej doświadczamy ze strony mężczyzn.

Dlaczego mam wrażenie, że panią "feministką" powinni zająć się ci sami specjaliści, co wiadomym prezesem?
02-07-2011 12:48 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Dlaczego mam wrażenie, że panią "feministką" powinni zająć się ci sami specjaliści, co wiadomym prezesem?
Mam podobne, ale z tego społecznie niewiele wynika.

Pozdrawiam.

@@@
.
02-07-2011 12:33 
 Ocena 7 na 7
M. Dryżałowski (79 punktów)
Kilka spraw:
1) Fascynuje mnie, w jaki zręczny sposób przeciwnicy aborcji przekręcają fakty, żeby zrobić z liberalnego prawodawstwa państwo totalitarne. Dopuszczenie aborcji nie jest równoznaczne z nakazem aborcji. Zawsze ostatnie słowo ma tutaj kobieta - jeżeli jest ona skłonna podjąć ryzyko i mimo zagrożenia urodzić dziecko, nikt jej nie zmusi do aborcji. Właśnie o to toczy się tutaj cała dyskusja - o umożliwienie kobiecie podjęcia decyzji, a nie zwykłe zmienienie tego, co się jej narzuca. To właśnie obóz antyaborcyjny jest tym, który usiłuje tutaj komukolwiek coś wciskać na siłę...
2) Że zwolennicy aborcji to osoby młode - nie dziwi mnie to zbytnio. Osoby młode są bardzo podatne na hasła w stylu "bronimy życia" itd. Najostrzejsze i najbardziej "zażarte" dyskusje w sprawach religijno-światopoglądowych toczyłem w swoim życiu właśnie z osobami młodymi - a im młodsze, tym ciężej to idzie. Dlaczego? Osoba młoda nie ma najczęściej własnych doświadczeń związanych np. z niechcianą ciążą, dlatego swoje przekonania opiera na poglądach innych - i zależy to tylko od tego, jak dobrze trafią argumenty (nieważne, czy sensowne, czy nie). To wcale nie znaczy, że idea jest słuszna - nie ocenia się tego na podstawie wieku jej zwolenników
I zanim ktoś się przyczepi - sam mam 20 lat, więc to nie było marudzenie starego pryka na nieznośną młodzież
3) Nieźle się uśmiałem przy tym "agresywnym lewicowym feminiźmie":
Cytat:
Agresywne ruchy lewicowe "ukradły" feminizm i uzurpują sobie wyłączność na bycie głosem kobiet. Dysponują wielkimi pieniędzmi, które pozyskują z lewicowo zorientowanych międzynarodowych instytucji czy biznesu antynatalistycznego, czyli aborcyjnego i antykoncepcyjnego.

Hmmmm... Kiedy ostatnio sprawdzałem, wszelkie inicjatywy "pro-life" były finansowane przez taką dużą organizację o prawie nieograniczonych środkach... Hmmm... Co to było? Taki fajny symbol mieli, jakiś X czy krzyżyk... I ich przedstawiciele handlowi mieli takie czadowe czarne wdzianka z białymi paseczkami z przodu.
Krótko mówiąc: przyganiał kocioł garnkowi. "Chociaż poglądy proaborcyjnych feministek podziela niewielki margines społeczeństwa." - chciałbym zobaczyć jakieś niezależne badania potwierdzające to stwierdzenie. Bo jakoś, cholibcia, w całym swoim życiu nie spotkałem ani jednej feministki "pro-life". Nie mówię, że takich nie ma - ale jakoś dziwnym trafem strasznie często mi się trafia ten "niewielki margines"... Tylko proszę, niech to nie będzie ankieta robiona w kościołach po mszy, bo jakoś nie wydaje mi się, żeby taka próba spełniała warunki właściwego przybliżenia całości populacji. To nic osobistego, zapewniam.
Cytat:
Przede wszystkim jest potrzebny, żeby ratować kobiety przed dramatami, jakie sprzedają im w ładnym opakowaniu lewicowi ekstremiści.

Coś już chyba o tym pisałem, kto tutaj komu usiłuje urządzać dramaty i narzucać swoją wolę za wszelką cenę... W swoich krótkich dwóch dekadach żywotka jakoś nie zdołałem się jeszcze uodpornić na tak perfidne przekręcanie prawdy, więc przykro mi bardzo, ale idę się uspokoić.
Jajcenty (82 punktów)
> Dopuszczenie aborcji nie jest równoznaczne z nakazem aborcji. Zawsze ostatnie słowo ma tutaj kobieta - jeżeli jest ona skłonna podjąć ryzyko i mimo zagrożenia urodzić dziecko, nikt jej nie zmusi do aborcji.
>

Niestety to prowadzi zbyt daleko. Nie zakazujmy rabowania bo przecież nie ma takiego nakazu?
To może zadziałać w małych grupach dysponujących ostracyzmem w celu wymuszania pożądanych zachowań.
W dużych społecznościach takie podejście jest katastrofalne.

Przedmiotem sporu jest zakres praw płodu i moment ich nabycia.
Biorąc pod uwagę, że już Onan miał z tym problemy zakończone jego zgładzeniem nie widzę szans na porozumienie.
M. Dryżałowski (79 punktów)
Niestety, nie mogę się z tym zgodzić. Rabunek jest czymś, co musi być regulowane prawnie, ponieważ jest to akt wyrządzający krzywdę komuś poza osobą popełniającą czyn (tak, wiem - teraz zacznie się dyskusja nad tym, czy "prawa płodu" mają być w tej chwili brane pod uwagę, ale weźmy pod uwagę, dla samej klarowności dyskusji, że płód, jako istota niezdolna do samodzielnego rozumowania i decydowania o sobie nie ma aż takiej siły decyzyjnej jak osoba poszkodowana w rabunku). Poza tym, rabunek różni się zasadniczo od aborcji tym, że (w przypadku powodzenia) przynosi bezpośrednią i nieobarczoną w zasadzie żadnymi skutkami ubocznymi korzyść osobie go popełniającej. Tzn - ktoś może odczuwać chęć lub potrzebę popełnienia rabunku. W przypadku aborcji, w większości przypadków, decyzja o jej podjęciu jest o wiele trudniejsza - nie jest to zabieg w 100% bezpieczny (bo żaden zabieg medyczny taki nie jest), wiąże się z nim ogromne obciążenie psychiczne dla matki i żadna matka nie wykona aborcji "dla przyjemności". Z dwóch powyższych powodów nie wydaje mi się, żeby można było postawić znak równości między regulacjami prawnymi dla rabunku i aborcji.
02-07-2011 17:39 
 Ocena 1 na 1
Jajcenty (82 punktów)
>Niestety, nie mogę się z tym zgodzić. Rabunek jest czymś, co musi być regulowane prawnie, ponieważ jest to akt wyrządzający krzywdę komuś poza osobą popełniającą czyn (tak, wiem - teraz zacznie się dyskusja nad tym,

Rodzaj tej czynności nie ma znaczenia. Zamiast "rabunek" można podstawić "przekroczenie prędkości" i nie zmieni to problemu.

>nie wydaje mi się, żeby można było postawić znak równości między regulacjami prawnymi dla rabunku i aborcji.

Nie było to moim zamiarem. Chodzi o sposób regulacji. Nas obowiązuje: co nie jest zakazane jest dozwolone.
Zatem "nie zakazujmy" jest równoznaczne z "pozwalamy".

Wspólną częścią rabunku i aborcji jest naruszenie swobód i praw jednej ze stron.

Ja się po prostu domagam (najlepiej chyba od naukowców?) określenia punktu na osi czasu gdzie te prawa są nadawane. Mamy określone od kiedy człowiek może uprawiać seks, palić, pić, wybierać być wybieranym etc. Powinniśmy też wiedzieć od kiedy człowiek jest człowiekiem.
03-07-2011 07:11 
 Ocena 4 na 4
M. Dryżałowski (79 punktów)
Cytat:
Ja się po prostu domagam (najlepiej chyba od naukowców?) określenia punktu na osi czasu gdzie te prawa są nadawane. Mamy określone od kiedy człowiek może uprawiać seks, palić, pić, wybierać być wybieranym etc. Powinniśmy też wiedzieć od kiedy człowiek jest człowiekiem.


Problem polega na tym, że to nie jest dyskusja naukowa, a światopoglądowa. Naukowcy mogą powiedzieć, po ilu miesiącach płód zaczyna wykształcać układ nerwowy (około 6. tygodnia - za: trymestr.pl/ciaza-miesiac2.html), po ilu dniach zagnieżdża się zarodek w macicy - ale kwestia, czy dana osoba uzna płód na danym etapie rozwoju za "człowieka", to już kwestia czysto przekonaniowa (na marginesie - każdy zarodek jest "człowiekiem" z przynależności gatunkowej - właściwe pytanie, to czy ma prawa przewyższające ew. prawa kobiety). Mnie osobiście przekonuje granica do pierwszego trymestru ciąży - kiedy wykształcają się wszystkie w zasadzie narządy i dalszy rozwój płodu jest w dużym stopniu kwestią zmiany ich położenia i rozmiaru. Inne kryterium jest takie, że decyzja o ew. aborcji powinna być podjęta jak najwcześniej po wykryciu ciąży.
Sęk w tym, że możemy wymyślać dziesiątki definicji, kryteriów i zasad, a jeden "marsz poparcia" i "kampania na rzecz życia" bez najmniejszego wysiłku intelektualnego zamknie nam usta wykorzystywaniem ludzkich odruchów. I to jest przykre.
Konowal (6291 punktów)

>Wspólną częścią rabunku i aborcji jest naruszenie swobód i praw jednej ze stron.
>Ja się po prostu domagam (najlepiej chyba od naukowców?)

ale naukowców ateistów czy chrześcijan ?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
05-07-2011 17:14 
 Ocena 2 na 2
radzyminska (131 punktów)
>>Wspólną częścią rabunku i aborcji jest naruszenie swobód i praw jednej ze stron.
>>Ja się po prostu domagam (najlepiej chyba od naukowców?)
>ale naukowców ateistów czy chrześcijan ?
>
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie

> Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
> św. Augustyn

To chyba NIEracjonalne umieszczać cytaty "świętych" na portalu typu Racjonalista - zwłaszcza, że byli oni, w swych poglądach absolutnie nieracjonalni tak jak i NIEświęci. A naukowiec wierzący to oksymoron. Wszystkie religie zwalczały i zwalczają naukę. Nie można, jednoczesnie, wierzyć w kreacjonizm i być uczciwym naukowcem. Dla mnie naukowiec - przez duże N - to nie ktoś kto pracuje na uczelni, ale człowiek, który metodami naukowymi racjonalizuje świat i zjawiska na nim postrzegane. A rzeczy "niepojęte/niezrozumiałe" nauka, wcześniej lub później, wyjaśnia. Wspaniałym tego przykładem jest historia rozwoju wiedzy medycznej i tego jak krk zabraniał badań anatomicznych. Szukaj dalej - może zrozumiesz.


<"Mój pogląd odnośnie religii jest taki jak Lukrecjusza. Uważam ją za chorobę zrodzoną ze strachu i za źródło niewypowiedzianego nieszczęścia rodzaju ludzkiego" - Bertrand Russell>
Konowal (6291 punktów)
>>>Wspólną częścią rabunku i aborcji jest naruszenie swobód i praw jednej ze stron.
>>>Ja się po prostu domagam (najlepiej chyba od naukowców?)
>>ale naukowców ateistów czy chrześcijan ?
>>
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie

>> Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
>> św. Augustyn

>To chyba NIEracjonalne umieszczać cytaty "świętych" na portalu typu Racjonalista - zwłaszcza, że byli oni, w swych poglądach absolutnie nieracjonalni tak jak i NIEświęci. A naukowiec wierzący to oksymoron. Wszystkie religie zwalczały i zwalczają naukę. Nie można, jednoczesnie, wierzyć w kreacjonizm i być uczciwym naukowcem. Dla mnie naukowiec - przez duże N - to nie ktoś kto pracuje na uczelni, ale człowiek, który metodami naukowymi racjonalizuje świat i zjawiska na nim postrzegane. A rzeczy "niepojęte/niezrozumiałe" nauka, wcześniej lub później, wyjaśnia. Wspaniałym tego przykładem jest historia rozwoju wiedzy medycznej i tego jak krk zabraniał badań anatomicznych. Szukaj dalej - może zrozumiesz.

No wiesz raczej Twoja definicja naukowca nie jest dla nikogo wiążąca. Z drugiej strony trudno brać na poważnie wiedzę naukową jeżeli mamy PEWNOŚĆ że za jakiś czas ulegnie ona zmianie, pół biedy jeszcze jak dzięki naukowcom , gorzej np. jak przez głosowanie.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
radzyminska (131 punktów)
>>>>Wspólną częścią rabunku i aborcji jest naruszenie swobód i praw jednej ze stron.
>>>>Ja się po prostu domagam (najlepiej chyba od naukowców?)
>>>ale naukowców ateistów czy chrześcijan ?
>>>
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie

>>> Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
>>> św. Augustyn

>>To chyba NIEracjonalne umieszczać cytaty "świętych" na portalu typu Racjonalista - zwłaszcza, że byli oni, w swych poglądach absolutnie nieracjonalni tak jak i NIEświęci. A naukowiec wierzący to oksymoron. Wszystkie religie zwalczały i zwalczają naukę. Nie można, jednoczesnie, wierzyć w kreacjonizm i być uczciwym naukowcem. Dla mnie naukowiec - przez duże N - to nie ktoś kto pracuje na uczelni, ale człowiek, który metodami naukowymi racjonalizuje świat i zjawiska na nim postrzegane. A rzeczy "niepojęte/niezrozumiałe" nauka, wcześniej lub później, wyjaśnia. Wspaniałym tego przykładem jest historia rozwoju wiedzy medycznej i tego jak krk zabraniał badań anatomicznych. Szukaj dalej - może zrozumiesz.
>No wiesz raczej Twoja definicja naukowca nie jest dla nikogo wiążąca. Z drugiej strony trudno brać na poważnie wiedzę naukową jeżeli mamy PEWNOŚĆ że za jakiś czas ulegnie ona zmianie, pół biedy jeszcze jak dzięki naukowcom , gorzej np. jak przez głosowanie.
>
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie

> Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
> św. Augustyn
>Dla mnie naukowiec -> Zauważ, łaskawie, zwrot, którego użyłam. Zacietrzewienie nie pozwala Ci uważnie nawet czytać a cóż dopiero logicznie myśleć. Poza tym wąskie stosowanie znaczenia wiara i generalizowanie, ograniczają pole widzenia. Ja wierzę, ale niekoniecznie w te same bajki co ty. Polecam encyklopedyczne definicje nauki/science versus wiary/believes. W celu rozszerzenia zbioru źródłowego, możesz też poczytać sobie w Encyklopedia Britannica, jeśli Polska Encyklopedia nie znajduje uznania w twoich oczach (umyśle?) P.S. Zmienność nauki jest Jej pięknem natomiast niezmienność wiary jest hamulcem postępu. Całe szczęscie, że nauka zwyciężyła choćby w dziedzinie astronomii (Giordano Bruno, Mikołaj Kopernik czy Galileusz-słyszałeś o Nich?) a twój kosciółek się wycofał - po 500 bezmała latach.


<"Mój pogląd odnośnie religii jest taki jak Lukrecjusza. Uważam ją za chorobę zrodzoną ze strachu i za źródło niewypowiedzianego nieszczęścia rodzaju ludzkiego" - Bertrand Russell>
Konowal (6291 punktów)
>>>>>Wspólną częścią rabunku i aborcji jest naruszenie swobód i praw jednej ze stron.
>>>>>Ja się po prostu domagam (najlepiej chyba od naukowców?)
>>>>ale naukowców ateistów czy chrześcijan ?
>>>>
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie

>>>> Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
>>>> św. Augustyn

>>>To chyba NIEracjonalne umieszczać cytaty "świętych" na portalu typu Racjonalista - zwłaszcza, że byli oni, w swych poglądach absolutnie nieracjonalni tak jak i NIEświęci. A naukowiec wierzący to oksymoron. Wszystkie religie zwalczały i zwalczają naukę. Nie można, jednoczesnie, wierzyć w kreacjonizm i być uczciwym naukowcem. Dla mnie naukowiec - przez duże N - to nie ktoś kto pracuje na uczelni, ale człowiek, który metodami naukowymi racjonalizuje świat i zjawiska na nim postrzegane. A rzeczy "niepojęte/niezrozumiałe" nauka, wcześniej lub później, wyjaśnia. Wspaniałym tego przykładem jest historia rozwoju wiedzy medycznej i tego jak krk zabraniał badań anatomicznych. Szukaj dalej - może zrozumiesz.
>>No wiesz raczej Twoja definicja naukowca nie jest dla nikogo wiążąca. Z drugiej strony trudno brać na poważnie wiedzę naukową jeżeli mamy PEWNOŚĆ że za jakiś czas ulegnie ona zmianie, pół biedy jeszcze jak dzięki naukowcom , gorzej np. jak przez głosowanie.
>>
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie

>> Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
>> św. Augustyn
> >Dla mnie naukowiec -> Zauważ, łaskawie, zwrot, którego użyłam. Zacietrzewienie nie pozwala Ci uważnie nawet czytać a cóż dopiero logicznie myśleć. Poza tym wąskie stosowanie znaczenia wiara i generalizowanie, ograniczają pole widzenia. Ja wierzę, ale niekoniecznie w te same bajki co ty. Polecam encyklopedyczne definicje nauki/science versus wiary/believes. W celu rozszerzenia zbioru źródłowego, możesz też poczytać sobie w Encyklopedia Britannica, jeśli Polska Encyklopedia nie znajduje uznania w twoich oczach (umyśle?) P.S. Zmienność nauki jest Jej pięknem natomiast niezmienność wiary jest hamulcem postępu. Całe szczęscie, że nauka zwyciężyła choćby w dziedzinie astronomii (Giordano Bruno, Mikołaj Kopernik czy Galileusz-słyszałeś o Nich?) a twój kosciółek się wycofał - po 500 bezmała latach.

No słyszałem wszyscy byli ludźmi Kościoła no i co bez Kościoła dalej ziemia byłaby płaska nie

tak na rozluźnienie:
"W starożytności nie było podziału między filozofią a nauką i można śmiało powiedzieć, że wszelka wiedza była uznawana za filozofię. Arystoteles nie widział istotnej różnicy między rozważaniami na temat państwa a botaniką. Być może koło II wieku p.n.e. z filozofii wyodrębniły się prawo i medycyna, a na pewno stało się to w średniowieczu. Wtedy jednak też nie było silnego rozróżnienia, choć czasem mówiono o filozofii jako wiedzy niepochodzącej z objawienia wyższego stopnia i nauce jako wiedzy niepochodzącej z objawienia niższego stopnia. Jeszcze Kopernik oddawał swoje dzieło pod osąd filozofów, a intencje jego pracy były filozoficzne (por. filozofia polska)."
pl.wikipedia.org/wiki/Filozofia#Filozofia_a_nauka


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
radzyminska (131 punktów)
>"W starożytności nie było podziału > Sugerujesz powrót do starożytności?


<"Mój pogląd odnośnie religii jest taki jak Lukrecjusza. Uważam ją za chorobę zrodzoną ze strachu i za źródło niewypowiedzianego nieszczęścia rodzaju ludzkiego" - Bertrand Russell>
Konowal (6291 punktów)
> >"W starożytności nie było podziału > Sugerujesz powrót do starożytności?
>

a to moje słowa ??

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>No słyszałem wszyscy byli ludźmi Kościoła no i co bez Kościoła dalej ziemia byłaby płaska nie
No i co?!
Nie łyso wam racjonaliści?
Tyle waszych poważnych argumentów i macie pełne zrozumienie!

>tak na rozluźnienie:
>"W starożytności nie było podziału między filozofią a nauką.
Dopóki - po Newtonie (w połowie mag, w połowie uczony) nie powstała nauka, a tak naprawdę to do postulatu naturalistycznego Darwina - taki podział nie był potrzebnym. Teraz coraz więcej intelektualistów zastanawia się, czy potrzebną jest filozofia?

PS. Bez głupców życie na ziemi byłoby lepsze. Wszystkie badania socjologiczne pokazują, że wiara religijna i wiedza naukowa są odwrotnie proporcjonalne. Jaki stąd wniosek?

Pozdrawiam.

@@@
.
Konowal (6291 punktów)
>.
>>No słyszałem wszyscy byli ludźmi Kościoła no i co bez Kościoła dalej ziemia byłaby płaska nie
>No i co?!
>Nie łyso wam racjonaliści?
>Tyle waszych poważnych argumentów i macie pełne zrozumienie!
>>tak na rozluźnienie:
>>"W starożytności nie było podziału między filozofią a nauką.
>Dopóki - po Newtonie (w połowie mag, w połowie uczony) nie powstała nauka, a tak naprawdę to do postulatu naturalistycznego Darwina - taki podział nie był potrzebnym. Teraz coraz więcej intelektualistów zastanawia się, czy potrzebną jest filozofia?
>PS. Bez głupców życie na ziemi byłoby lepsze. Wszystkie badania socjologiczne pokazują, że wiara religijna i wiedza naukowa są odwrotnie proporcjonalne. Jaki stąd wniosek?

Jak dla mnie że jedno i drugie potrzebne.
Polecam Lema "Przyjaciel Automateusza" - wiara kontra racjonalizm

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>>>>PS. Bez głupców życie na ziemi byłoby lepsze. Wszystkie badania socjologiczne pokazują, że wiara religijna i wiedza naukowa są odwrotnie proporcjonalne. Jaki stąd wniosek?
>Jak dla mnie że jedno i drugie potrzebne.
To znaczy mądrość i głupota? Możliwe, ale dopóki jeszcze mogę, to mądrość wybieram.

>Polecam Lema "Przyjaciel Automateusza" - wiara kontra racjonalizm
Lem, to strasznie dawny mój przyjaciel i już "Przyjaciela Automateusza" nie pamiętam, ale nie jestem odporny na czytanie. Pożyczę od zięcia i przeczytam. Panu natomiast polecę artykuł o Lemie. Tu na miejscu: www.racjonalista.pl/kk.php/s,4754/q,Lema.pamieci..

Pozdrawiam.

@@@

.
Konowal (6291 punktów)
>>>>>PS. Bez głupców życie na ziemi byłoby lepsze. Wszystkie badania socjologiczne pokazują, że wiara religijna i wiedza naukowa są odwrotnie proporcjonalne. Jaki stąd wniosek?
>>Jak dla mnie że jedno i drugie potrzebne.
>To znaczy mądrość i głupota? Możliwe, ale dopóki jeszcze mogę, to mądrość wybieram.
>>Polecam Lema "Przyjaciel Automateusza" - wiara kontra racjonalizm
>Lem, to strasznie dawny mój przyjaciel i już "Przyjaciela Automateusza" nie pamiętam, ale nie jestem odporny na czytanie. Pożyczę od zięcia i przeczytam. Panu natomiast polecę artykuł o Lemie. Tu na miejscu: www.racjonalista.pl/kk.php/s,4754/q,Lema.pamieci..

szkoda że go racjonaliści nie czytają ...

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
12-07-2011 15:54 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>szkoda że go racjonaliści nie czytają ...
Nie mogę odpowiadać za miliony. Kiedyś przeczytałem wszystko co Lem napisał, a teraz jak Pan polecił "Przyjaciela Automateusza" to też błyskawicznie przeczytałem "Bajki robotów" ponownie. Ale jakoś nie bardzo odnajduję w tej "roboczej bajce" obronę postawy fideistycznej lub nieracjonalnej. I Automateusz i Wuch próbowali racjonalizować swój irracjonalny przypadek. Moim zdaniem, jakoś tam z tego po ludzku wybrnęli. Nikt nie jest tylko racjonalny. Umysłowość ludzka to dosyć złożony twór. Szczytem irracjonalnej głupoty byłoby zaś, gdyby Automateusz oddał się np. błagalnym modlitwom, a następnie po uratowaniu był za to wdzięczny za uratowanie jakiemuś tam bogu. Jednak tak nie uczynił, a robi tak miliardy ludzi.

PS. Jakie wrażenie na Panu wywarły "Solaris" i "Głos Pana"?

Pozdrawiam.

@@@
.
Konowal (6291 punktów)
>>szkoda że go racjonaliści nie czytają ...
>Nie mogę odpowiadać za miliony. Kiedyś przeczytałem wszystko co Lem napisał, a teraz jak Pan polecił "Przyjaciela Automateusza" to też błyskawicznie przeczytałem "Bajki robotów" ponownie. Ale jakoś nie bardzo odnajduję w tej "roboczej bajce" obronę postawy fideistycznej lub nieracjonalnej. I Automateusz i Wuch próbowali racjonalizować swój irracjonalny przypadek. Moim zdaniem, jakoś tam z tego po ludzku wybrnęli. Nikt nie jest tylko racjonalny. Umysłowość ludzka to dosyć złożony twór. Szczytem irracjonalnej głupoty byłoby zaś, gdyby Automateusz oddał się np. błagalnym modlitwom, a następnie po uratowaniu był za to wdzięczny za uratowanie jakiemuś tam bogu. Jednak tak nie uczynił, a robi tak miliardy ludzi.
>PS. Jakie wrażenie na Panu wywarły "Solaris" i "Głos Pana"?

Głosu pana nie czytałem, a na Solaris chyba byłem za młody.

Faktem jest że irracjonalne działanie go uratowało, a co to za różnica czy myślał "może statek przybędzie" czy "może Bóg przyśle statek" Zresztą chodzi mi o sam fakt że irracjonalne działanie ma pozytywne skutki, zaś forma tego działania nie jest istotna. Tak samo racjonalne jak i racjonalne działania bywają głupie.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
13-07-2011 14:07 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>Głosu pana nie czytałem, a na Solaris chyba byłem za młody.
Ale już nie jesteś. Szczerze polecam.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
13-07-2011 16:00 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
Cóż, jest tak, jak podejrzewałem poleca Pan autora, którego sam Pan nawet nie przeczytał, a prawdopodobnie nawet zalinkowanego artykułu o nim: Bardzo podoba mi się "mniemanologia stosowana" baranków bożych stwierdzających, ze Lem "wierzył w Boga, ale o tym nie wiedział", gdyż "jak spora grupa ludzi, posiadał po prostu ograniczone pojęcie Boga". Parę dni temu usłyszałem w telewizorni, że "mała wiedza powoduje odejście od Boga, ale poprzez wielką wiedzę do niego się wraca". Pozostaję w tym miejscu tak jak Lem bezradnym: "(...) dlaczego nikt nie sprostuje tych potwornych bredni, które wołają o pomstę do nieba. Okazało się, że jeden z nich to zrobił (tu miał na myśli jednego z wybitnych antropologów). I co? Jego książka miała trzy tysiące nakładu, a Danikiena milion! (...) Tego, co jeden idiota nabredzi, nawet czterdziestu mędrców nie naprawi". Lub: "(...) jeśli jakiś idiota coś dziś powie, to 40 filozofów nie wystarczy, żeby to odkręcić". Dla myślących ludzi - a za Lemem z żalem konstatuję, że jest ich coraz mniej - postawione przez niego pytania - o istotę Boga, we wszelkich możliwych do pomyślenia aspektach wraz z tym, co może wynikać dla nas z jego istnienia - są bardziej ważkie od osobistego stosunku pana Lema do Pana Boga, do "myślącego oceanu" w "Solaris" czy do głosu Pana w "Głosie Pana". Ale tu odpowiedzi każdy musi indywidualnie udzielić sobie sam w zależności od tego na co jest intelektualnie go stać.

Jeżeli istnieje jakakolwiek moc transcendentna wobec świata, czy też jakaś inteligencja immanentna ze wszechświatem, to rodzą się pytania: Jak ona wygląda? Jak się przejawia? Jakie może mieć, czy nawet tylko, jakie w ogóle mogłyby być jej relacje z człowiekiem? "(...) antropomorfizacja, a także rozmaite tendencje animistyczne są bardzo silne w masach ludowych. I szalenie pogańskie. Huknął piorun, powiada baba, ledwo dopadłam święconego ziela. Kiedy się uważa, że sacrum kryje się w materii, nie zaś, że na przykład święte obrazy są jedynie znakiem czegoś wyższego - nie mamy już w ogóle o czym gadać". Wiedza Lema nie pozwala mu na godzenie się z kreatorem ludziom podobnym. "Papież powiedział niedawno, że nie należy wyobrażać sobie Boga jako starca z długą siwą brodą. Pisałem kiedyś żartem, że wyobrażenia takie winny pociągać za sobą wiarę w istnienie boskiego manicure, w przeciwnym bowiem razie boskie paznokcie musiałyby się rozprzestrzeniać w kosmosie jak ogromne wężowiska".

W swoich filozoficzno-teologicznych rozważaniach przeciwstawia na przykład Boga wszechwiedzącego i wszechmocnego Bogu ułomnemu, "którego niedoskonałość wynika nie z prostoduszności jego ludzkich stwórców, ale stanowi jego najistotniejszą, immanentną cechę. Ma być to Bóg ograniczony w swojej wszechwiedzy i wszechmocy, omylny w przewidywaniu przyszłości swoich dzieł, którego bieg ukształtowanych przezeń zjawisk może wprawić w przerażenie. Jest to Bóg... kaleki, który pragnie zawsze więcej, niż może, i nie od razu zdaje sobie z tego sprawę. Który skonstruował zegary, ale nie czas jaki odmierzają. Ustroje czy mechanizmy, służące określonym celom, ale one przerosły te cele i zdradziły je. I stworzył nieskończoność, która z miary potęgi, jaką miała być, stała się miarą jego bezgranicznej klęski". Ten Bóg, "to istota, która weszła w boskość jak w sytuację bez wyjścia, a pojąwszy to, oddała się rozpaczy. (...) To jedyny Bóg, w którego byłbym w stanie uwierzyć, którego męka nie jest, niczego nie zbawia, nie służy niczemu, tylko jest". Jak ten Bóg ma się do wszystkich religijnych koncepcji rozumienia Boga i po co ludziom taki Bóg, z którym w żaden sposób niczego załatwić się nie da? Gdy "wszędzie dostrzegam wspólną tendencję: bóstwa, rozmaite Opatrzności czy nadziemskie moce są zasadniczo korumpowalne. Trzeba im składać ofiary, ofiarować wszystko - cierpienie i tak dalej. Nawet nie dlatego, że to nam skalkuluje, tylko dlatego, że tak się godzi".


@@@
Konowal (6291 punktów)
>Cóż, jest tak, jak podejrzewałem poleca Pan autora, którego sam Pan nawet nie przeczytał, a prawdopodobnie nawet zalinkowanego artykułu o nim:

Cóż pana podejrzenia są tyle warte co i poglądy, dlatego nie za bardzo mi się chce wchodzić w dyskusje z panem, bo większego sensu to nie ma. Czytałem Solaris ale jako młody chłopak zafascynowany SF inne miałem spojrzenie na tą książkę, a pźniej już po nia nie sięgałem. Za to ogromne wrażenie na mnie zrobiły Denniki Gwiazdowe, Bajki robotów, Niezwyciężony a największe Powrót z Gwiazd i Opowieści o pilocie Pirxie. Przeczytało się też parę innych książek Lema, ale nie jestem filozofem i nie do końca mi taka literatura "leży". Linkowany artykuł też z ciekawością przeczytałem ale ja zwróciłem uwagę na inne jego fragmenty, niemniej jak już pisałem z braku chęci dyskutowania z panem nie rozwijałem odpowiedzi, ale jak już to te fragmenty mnie zastanowiły (i w nich widać że Lem umiał dyskutować):

"Znajduje się w "nareszcie wolnym kraju", gdzie dostrzega, że nowe elity choć wyznają już inną ideologię to moralnie wcale nie są lepsze: Być może rzeczy pójdą lepszym i równiejszym biegiem za lat kilkadziesiąt. Na razie jesteśmy skazani na taką elitę polityczną, która wywołuje u przyzwoitego człowieka rumieniec wstydu. Wówczas - zamiast, tak jak wielu innych, udać ślepotę i oportunistycznie wychwalać wyniesionych przez ruch "Solidarności" kacyków uważających się za "wyzwolicieli" - zaczyna pokazywać ich małość i głupotę. "

"O wierze religijnej pisze: Co się tyczy społecznego funkcjonowania religii - doceniam to i uważam za zasadne usiłowanie Kościołów, aby od najmłodszych lat wdrażać ludzi do wiary. "

"(...) Spoglądając z pozycji Boga, należy powiedzieć, że dla niego bardzo niewygodną rzeczą byłoby odpowiadanie na jakiekolwiek petycje cudami. Jak wiadomo, Pan Bóg jest wszechmocny i wszystko wie, a świat stworzył doskonały i nawet guzik od gaci nie może nikomu spaść bez woli Bożej. (...) Nie można prosić o nic: ani o zdrowie, ani o pomyślność, ani o niepodległość ojczyzny. Gdyby Bóg naprawił coś cudem, oznaczałoby to, że rzeczywistość jest niedoskonała. Stan doskonały jest wtedy, gdy niczego nie trzeba naprawiać. "

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
15-07-2011 18:50 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Cóż pana podejrzenia są tyle warte co i poglądy, dlatego nie za bardzo mi się chce wchodzić w dyskusje z panem, bo większego sensu to nie ma.
I na tym konsekwentnie powinien Pan przerwać.

>Czytałem Solaris ale jako młody chłopak zafascynowany SF inne miałem spojrzenie na tą książkę, a pźniej już po nia nie sięgałem.
Ja naprawdę nie wiem co Pan czytał - to Pan napisał: Głosu pana nie czytałem, a na Solaris chyba byłem za młody.

>Przeczytało się też parę innych książek Lema, ale nie jestem filozofem i nie do końca mi taka literatura "leży".
Zapewne przeczytało się....

>Linkowany artykuł też z ciekawością przeczytałem ale ja zwróciłem uwagę na inne jego fragmenty, niemniej jak już pisałem z braku chęci dyskutowania z panem nie rozwijałem odpowiedzi, ale jak już to te fragmenty mnie zastanowiły (i w nich widać że Lem umiał dyskutować)
Tak, Lem umiał myśleć i umiał przelać to na papier. To umysłowość nie byle jaka!

>"Znajduje się w "nareszcie wolnym kraju", gdzie dostrzega, że nowe elity choć wyznają już inną ideologię to moralnie wcale nie są lepsze: Być może rzeczy pójdą lepszym i równiejszym biegiem za lat kilkadziesiąt. Na razie jesteśmy skazani na taką elitę polityczną, która wywołuje u przyzwoitego człowieka rumieniec wstydu. Wówczas - zamiast, tak jak wielu innych, udać ślepotę i oportunistycznie wychwalać wyniesionych przez ruch "Solidarności" kacyków uważających się za "wyzwolicieli" - zaczyna pokazywać ich małość i głupotę."
Tak, obecna elita głównie potrafi krytykować i odcinać się od PRL-u, a chciałoby się po dwudziestu latach trochę więcej sukcesów i więcej odwagi do krytycznego spojrzenia na otaczającą nas rzeczywistość.
Sapere aude. Oświeceniem nazywamy wyjście człowieka z niepełnoletności, w którą popadł z własnej winy. Niepełnoletność to niezdolność człowieka do posługiwania się swym własnym rozumem, bez obcego kierownictwa. Zawinioną jest ta niepełnoletność wtedy, kiedy przyczyną jej jest nie brak rozumu, lecz decyzji i odwagi posługiwania się nim bez obcego kierownictwa. Na tej podstawie uważam, że racjonaliści winni być sceptyczni i krytyczni, ale na naszym forum mamy różnych racjonalistów. Wierzących w różne rzeczy, a więc niesceptycznych i niekrytycznych też.

>"O wierze religijnej pisze: Co się tyczy społecznego funkcjonowania religii - doceniam to i uważam za zasadne usiłowanie Kościołów, aby od najmłodszych lat wdrażać ludzi do wiary."
I jako racjonalista dodał: Ja natomiast mam w sobie odruchową niezdolność do wyłączania wiedzy czysto faktograficznej, rzeczowej. Zwiastowanie i dzieworództwo? Może i było, ale powinna się urodzić dziewczynka, skoro brakło męskiego chromosomu. Nie umiałbym uwierzyć w dogmaty, które opierają się na cudzie i zaprzeczeniu wszelkich racjonalnych reguł. Ale Pan już to odciął.

>"(...) Spoglądając z pozycji Boga, należy powiedzieć, że dla niego bardzo niewygodną rzeczą byłoby odpowiadanie na jakiekolwiek petycje cudami. Jak wiadomo, Pan Bóg jest wszechmocny i wszystko wie, a świat stworzył doskonały i nawet guzik od gaci nie może nikomu spaść bez woli Bożej. (...) Nie można prosić o nic: ani o zdrowie, ani o pomyślność, ani o niepodległość ojczyzny. Gdyby Bóg naprawił coś cudem, oznaczałoby to, że rzeczywistość jest niedoskonała. Stan doskonały jest wtedy, gdy niczego nie trzeba naprawiać. "
No właśnie tu zawarta jest cała intelektualna przewrotność Lema: nawet guzik od gaci nie może nikomu spaść bez woli Bożej. Czyli całość otaczającej nas cudowności mamy z Boskiej woli. Jednym podoba się ona bardziej innym mniej, ale (...) My nie chcemy bić się z myślami, nie interesuje nas rozum. Wolimy w niedzielę pójść do kościółka, a po mszy zapomnieć o wszystkim. Tak jest bezpieczniej.

Tak, Stanisław Lem był racjonalnie myślącym, a więc krytycznym filozofem.

Pozdrawiam.

@@@
.
13-07-2011 16:36 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)

>>>>PS. Jakie wrażenie na Panu wywarły "Solaris" i "Głos Pana"?
>Głosu pana nie czytałem, a na Solaris chyba byłem za młody.
Tak, chyba jest Pan za młody. Ja nie polecam pisarza, którego nie znam, a najsławniejszym utworem Stanisława Lema jest "Solaris". Kris, przybysz z ziemi spotyka się z "obcym" o niedocieczonej strukturze i funkcjach. Ni to "ułomny Bóg", ni "kosmiczny yoga", "mędrzec", "upostaciowana wszechwiedza", ani też galaretowaty supermózg przewyższający naszą cywilizację o miliony lat rozwoju. A może jest to diabeł, który dla zaspokojenia swojej żyłki szatańskiego humoru podsuwa członkom naukowej ekspedycji sukkuby! Nie wiemy kto to jest lub czym ona jest. Nie jesteśmy w stanie pojąć sensu jej istnienia ani sensu jej działań. Jest transcendentną inteligencją wciągająca człowieka w splot zdarzeń, które on jest zmuszony interpretować wyposażony w ludzkie, jakże w tym przypadku niedoskonałe narzędzia pojęciowe. Czego zresztą oczekują, czego spodziewać się mogą ludzie po "nawiązaniu informacyjnej łączności" z myślącymi morzami? Rejestru przeżyć, związanych z istnieniem nie kończącym się w czasie, tak starym, że nie pamiętającym zapewne własnego początku? Opisu pragnień, namiętności nadziei i cierpień, wyzwalających się w momentalnych porodach żywych gór, przetwarzania się matematyki w istnienie, samotności i rezygnacji w pełnię? Ależ to wszystko stanowi wiedzę nieprzekazywalną, a jeśli próbować przełożenia jej na jakikolwiek z ziemskich języków, to wszystkie poszukiwane wartości i znaczenia ulegną zatracie, zostaną po tamtej stronie. Nie takich zresztą, godnych poetyki raczej aniżeli nauki, rewelacji oczekują "wyznawcy", nie, albowiem, sami nie zdając sobie z tego sprawy czekają Objawienia, które wyłożyłoby im sens samego człowieka!

"Obcy" z Głosu Pana zawarty jest w "liście z gwiazd" tajemniczym neutrinowym sygnale który wydaje się wiadomością od innej cywilizacji. Sygnał próbuje odczytać trust najwybitniejszych uczonych. Stają przed nimi pytania trojakiej natury: kim są, jeśli w ogóle istnieją, nadawcy "listu"?; jakie jest owego "listu" znaczenie i intencje towarzyszyły temu nadaniu?; czy i jak ludzie mogą praktycznie skorzystać z wysłanego sygnału? Na pierwsze dwa pytania uczeni nie otrzymują żadnej definitywnej odpowiedzi, zaś próby rozwiązania trzeciego zadania pomimo kilku spektakularnych sukcesów i jeden poważny problem - wtedy, gdy podejrzewają, że informacja tkwiąca w sygnale mogłaby doprowadzić do atomowej apokalipsy. Tu "Głos Pana" staje się "życiodajnym". List być może też apostolski: mamy tam Słowo, co staje się ciałem, mamy też - w opozycji do niego - Żabi Skrzek, który jako Pan Much. Więc płód ciemności, wskazuje na manichejską naturę sygnału - i świata. Już u samych zaczątków życia - które Lem nazywa ładnie "Żabim Skrzekiem", a np. współczesny uczony J. Malone: lepką brązowawą substancją nazywaną "śluzem", "mazią" i innymi nazwami pochodzącymi z dziecięcej piaskownicy - wyłania się jego dopełnienie "Władca Much", a czyż to nie jest dobrze nam znany Belzebub - Pan Much, władca demonów, synonim diabła.
itd.

>Faktem jest że irracjonalne działanie go uratowało,
Czy Pan czytał polecaną mi bajkę? Jakie i czyje irracjonalne działanie? Jakiekolwiek działania na wyspie niezależnie od ich racjonalności były już z założenia bezskuteczne. Natomiast kapitan okrętu - postępując bardzo racjonalnie - przed zatonięciem wysłał sygnał SOS i to Automateusza i Wucha uratowało.

>a co to za różnica czy myślał "może statek przybędzie" czy "może Bóg przyśle statek"
Dla Pana żadna, ale dla mnie myślenie, że Bóg coś załatwi świadczy o sporym ograniczeniu intelektualnym. Tyle wieków ludzkości minęło i nic dobrego (złego też) Bóg nie uczynił - dlaczego miałby uczynić to teraz?

>Zresztą chodzi mi o sam fakt że irracjonalne działanie ma pozytywne skutki, zaś forma tego działania nie jest istotna.
Zaraz, zaraz jakie irracjonalne działanie w tej bajce miało pozytywne skutki? Chyba, że przeszedł już Pan do następnej bajki.

>Tak samo racjonalne jak i racjonalne działania bywają głupie.
Może jeszcze raz przeczyta Pan swoje zdanie.
-------------
Przypadek może spowodować, że irracjonalne działanie przyniesie pozytywne skutki, a nie wzięcie wszystkich parametrów pod uwagę, że racjonalne działanie nie przyniesie pożądanych skutków. Człowiek pomimo swej doskonałości jest istotą ułomną, a życie jest bardzo skomplikowane.

Racjonalista Lem bawił siebie i starał się zabawić inteligentnego czytelnika rożnymi intelektualnymi układankami, ale to nie był pisarz dla wszystkich, do niego trzeba dorosnąć. Tak, że Lem jeszcze przed Panem.

Pozdrawiam.

@@@
.
Konowal (6291 punktów)

>>Faktem jest że irracjonalne działanie go uratowało,
>Czy Pan czytał polecaną mi bajkę? Jakie i czyje irracjonalne działanie? Jakiekolwiek działania na wyspie niezależnie od ich racjonalności były już z założenia bezskuteczne. Natomiast kapitan okrętu - postępując bardzo racjonalnie - przed zatonięciem wysłał sygnał SOS i to Automateusza i Wucha uratowało.

No cóż dla mnie oczywiste jest że Wuch dawał rady racjonalne czyli wejść do wody i sie utopić, no ale każdy widać odczytuje po swojemu.

>>a co to za różnica czy myślał "może statek przybędzie" czy "może Bóg przyśle statek"
>Dla Pana żadna, ale dla mnie myślenie, że Bóg coś załatwi świadczy o sporym ograniczeniu intelektualnym. Tyle wieków ludzkości minęło i nic dobrego (złego też) Bóg nie uczynił - dlaczego miałby uczynić to teraz?

Wróćmy do pytania np. jak każdy przypadek powrotu do zdrowia będzie wyjaśniony medycznie.

>>Zresztą chodzi mi o sam fakt że irracjonalne działanie ma pozytywne skutki, zaś forma tego działania nie jest istotna.
>Zaraz, zaraz jakie irracjonalne działanie w tej bajce miało pozytywne skutki? Chyba, że przeszedł już Pan do następnej bajki.

Czekanie na odnalezienie.

>Tak, że Lem jeszcze przed Panem.
Dołączę do pana uszczypliwości i powiem że przed Panem też.
Pozdrawiam

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)

>No cóż dla mnie oczywiste jest że Wuch dawał rady racjonalne czyli wejść do wody i sie utopić, no ale każdy widać odczytuje po swojemu.
Zapewne każdy odczytuje po swojemu i ma do tego prawo, ale tu odczytuję dokładnie tak samo jak Pan. W tej sytuacji ostateczne wejście do wody byłoby bardzo racjonalne.

>Wróćmy do pytania np. jak każdy przypadek powrotu do zdrowia będzie wyjaśniony medycznie.
Nie rozumiem - jaki powrót do jakiego pytania? Przypadki powrotu do zdrowia mogą być różnie wyjaśniane, a czasem nie można nawet żadnych uzasadnień odnaleźć i bardziej naiwni ludzie nazywają to cudem.

>>>>Zaraz, zaraz jakie irracjonalne działanie w tej bajce miało pozytywne skutki? Chyba, że przeszedł już Pan do następnej bajki.
>Czekanie na odnalezienie.
Dla mnie racjonalnym jest wezwanie: Lecz zaklinam - niech żywi nie tracą nadziei. Uważam, że walczyć należy do końca i racjonalnym było złudzenie: a może jednak?.

>>>>Tak, że Lem jeszcze przed Panem.
>Dołączę do pana uszczypliwości i powiem że przed Panem też.
Żaluję, ale już nie. Przecież wyżej napisałem:
Lem, to strasznie dawny mój przyjaciel i już "Przyjaciela Automateusza" nie pamiętam, ale nie jestem odporny na czytanie. Pożyczę od zięcia i przeczytam.
I zdanie drugie, na drugi dzień.
Kiedyś przeczytałem wszystko co Lem napisał, a teraz jak Pan polecił "Przyjaciela Automateusza" to też błyskawicznie przeczytałem "Bajki robotów" ponownie.
Lem jest dla mnie bardzo ważnym. On ciągle tkwi we mnie, ale ja już z niego wyrosłem i mam wiele innych książek do przeczytania. Chyba, że tak jak Pan poleci mi abym do czegoś tam wrócił. To wrócę z przyjemnością - bo to i wielki człowiek i wielki pisarz.

Pozdrawiam.

@@@
.

PS. Świętego Augustyna też kiedyś czytałem. Czytanie nie boli.

@@@
.
M. Dryżałowski (79 punktów)
Cytat:
Z drugiej strony trudno brać na poważnie wiedzę naukową jeżeli mamy PEWNOŚĆ że za jakiś czas ulegnie ona zmianie, pół biedy jeszcze jak dzięki naukowcom , gorzej np. jak przez głosowanie.


Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem - czy Twoim zdaniem wyznacznikiem jakości nauki jest jej stałość i niezmienność? Bo taka interpretacja mi się nasuwa, może doprecyzujesz?
Konowal (6291 punktów)
>Cytat:
Z drugiej strony trudno brać na poważnie wiedzę naukową jeżeli mamy PEWNOŚĆ że za jakiś czas ulegnie ona zmianie, pół biedy jeszcze jak dzięki naukowcom , gorzej np. jak przez głosowanie.

>Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem - czy Twoim zdaniem wyznacznikiem jakości nauki jest jej stałość i niezmienność? Bo taka interpretacja mi się nasuwa, może doprecyzujesz?

a tak sobie swobodnie filozofuję bo widze że na merytoryczną dyskusję nie ma za bardzo szans Ale pytania jest ciekawe. Z jednej strony wydaje sie że faktycznie do nauki należy odkrywanie mechanizmów natury które są stałe i na tych stałych wartościach/wielkościach opisywanie otaczającej nas rzeczywistości, zaś z drugiej strony przyjmowanie że coś jest niezmienne prawdopodobnie hamowałoby jej rozwój. :-D

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
M. Dryżałowski (79 punktów)
Cytat:
Z jednej strony wydaje się że faktycznie do nauki należy odkrywanie mechanizmów natury które są stałe i na tych stałych wartościach/wielkościach opisywanie otaczającej nas rzeczywistości, zaś z drugiej strony przyjmowanie że coś jest niezmienne prawdopodobnie hamowałoby jej rozwój.


No dobra, z takiego punktu widzenia mogę się zgodzić... Problem leży tutaj w tym, że nauka opiera swoje wnioski na istniejących danych - a że nowe dane pojawiają się cały czas, musimy zmieniać co jakiś czas wnioski

Przyjęcie czegoś za pewnik i unikanie za wszelką cenę zmieniania tego czegoś to nie nauka, tylko religia
Sylwek (15472 punktów)
Wszystkie religie zwalczały i zwalczają naukę. Nie można, jednoczesnie, wierzyć w kreacjonizm i być uczciwym naukowcem. Dla mnie naukowiec - przez duże N - to nie ktoś kto pracuje na uczelni, ale człowiek, który metodami naukowymi racjonalizuje świat i zjawiska na nim postrzegane.

No tak, ale Naukowcy to chyba istnieją w transcendentnym świecie Idei. W realnym są naukowcy co pracują na uczelniach i zarabiają tak na życie.
radzyminska (131 punktów)
> Wszystkie religie zwalczały i zwalczają naukę. Nie można, jednoczesnie, wierzyć w kreacjonizm i być uczciwym naukowcem. Dla mnie naukowiec - przez duże N - to nie ktoś kto pracuje na uczelni, ale człowiek, który metodami naukowymi racjonalizuje świat i zjawiska na nim postrzegane.
>No tak, ale Naukowcy to chyba istnieją w transcendentnym świecie Idei. W realnym są naukowcy co pracują na uczelniach i zarabiają tak na życie.
I dlatego nazwałam Ich przez duże N. Ten co "wykłada" ...posadzki nie jest naukowcem. Cyt. Jan Woleński:
"Gdy Napoleon zapytał Laplace'a, dlaczego w jego traktacie o mechanice niebios nie ma wzmianki o Bogu, usłyszał w odpowiedzi: "Panie, ta hipoteza nie była mi potrzebna". Swoje ateistyczne czy agnostyczne nastawienie światopoglądowe uczony uzasadniał przez odwołanie się do nauki. Mniemał coś takiego: "Uznaję tylko takie hipotezy, które są niezbędne dla nauki". Z drugiej strony, gdy Newton obliczał daty rozmaitych wydarzeń biblijnych od stworzenia świata, to jego poszukiwania były motywowane wiarą. "



<"Mój pogląd odnośnie religii jest taki jak Lukrecjusza. Uważam ją za chorobę zrodzoną ze strachu i za źródło niewypowiedzianego nieszczęścia rodzaju ludzkiego" - Bertrand Russell>
02-07-2011 14:43 
 Ocena 4 na 4
Madman (7811 punktów)
>W swoich krótkich dwóch dekadach żywotka jakoś nie zdołałem się jeszcze uodpornić na tak perfidne przekręcanie prawdy, więc przykro mi bardzo, ale idę się uspokoić.
Proszę zerknąć na akapit "Aspekty językowe" hasła poronienie w Wikipedii.
Cytat:
W języku łacińskim brakuje rozróżnienia na poronienie i aborcję - występuje tylko słowo abortus[7]. W związku z tym w oficjalnych dokumentach także w przypadku poronienia może zostać wypisane słowo abortus[7].
Określanie dwóch różnych zagadnień medycznych (poronienia i aborcji) tym samym terminem (aborcja, abortus), mieszanie obu terminów (określanie aborcji jako sztuczne poronienie) oraz używanie tych samych określeń dla czynności medycznych w obu przypadkach (zabieg, łyżeczkowanie, czyszczenie jamy macicy) prowadzi do (celowego) rozmycia pojęć[7], mylenia poronienia z aborcją[7] i błędnego nazywania aborcji poronieniem[7] lub przechylenia w odwrotnym kierunku i podawania błędnego przekazu, iż poronienie jest aborcją[7].
Świetna teoria spiskowa. Łacina manipulowana przez aborcjonistów, którzy chcą przemycać aborcję pod pojęciem poronienia...
Co to za magiczna siódemka? Przypis do strony poronienie.pl, która oprócz tego, że stara się pomagać kobietom, które poroniły, zajmuje się także losem płodów nieochrzczonych (bo chrzest wewnątrzmaciczny już wyszedł z użycia), problemem katolickiego pogrzebu zarodków itd. W ogóle cały dział "Teologia" na tej stronie to jest jedno wielkie WTF.
02-07-2011 15:07 
 Ocena 2 na 2
maruda (5550 punktów)
> Cały dział "Teologia" na tej stronie to jest jedno wielkie WTF.

Niebo KrK będzie pełne dzieci bez rodziców. Katolicy nawet po śmierci porywają obce dzieci, to pokazuje pewną tendencję.

Cytat:
Dzieci umierające bez Chrztu zostaja uwolnione od grzechu pierworodnego za pośrednictwem pragnienia Chrztu, zawartego w akcie wiary Kościoła, wyrażonego w jego modlitwie wstawienniczej o zbawienie wszystkich. [...]

Rada Naukowa Konferencji Episkopatu Polski
www.poronienie.pl/teologia_los1.html
02-07-2011 15:51 
 Ocena 7 na 7
Madman (7811 punktów)
>Niebo KrK będzie pełne dzieci bez rodziców.
To jest ciekawe:
www.rodzin(*)nt&task=view&id=234&Itemid=106
Cytat:
Zgodnie z nauką Kościoła katolickiego z dzieckiem mamy do czynienia już od momentu poczęcia.
Ale:
Cytat:
Trzeba zaznaczyć, że Kościół nie traktuje jako obowiązku religijnego pochówku dzieci poronionych i zgadza się na to, aby dzieci zmarłe w okresie płodowym mogły być pochowane bez religijnego obrzędu, wszakże w sposób godny osoby ludzkiej.
To ja już nic nie rozumiem. Płód jest człowiekiem wg Kościoła czy nie? Jeśli jest, to dlaczego nie ma mieć pełnego pogrzebu? A co jak taki płód nie pójdzie do nieba, bo Kościół łaskawie "zgodził się" na pogrzeb bez mamrotania zaklęć?
Cytat:
Dzieci, które doszły do używania rozumu (ukończyły 7 lat) i przystępowały do sakramentu pokuty, należy pochować według obrzędu przeznaczonego na pogrzeb dorosłych.
Według Kościoła ludzki rozum pozostaje nieużywany do 7. roku życia...
Cytat:
Uwagi:
- Pamiętać należy, że płody poronione, jeśli żyją, należy, jeśli to możliwe, chrzcić.
Jezus, Maria i Wszyscy Święci! Jakie płody? DZIECI!!!
02-07-2011 16:11 
 Ocena 2 na 2
maruda (5550 punktów)
>To ja już nic nie rozumiem. Płód jest człowiekiem wg Kościoła czy nie?

Czego tu nie rozumieć, przecież to przystępnie wyjaśnili choćby w KKK 1257. Tłumaczenie dla mniej rozgarniętych: "jak posmarujesz to my się zajmiemy sprawą".
02-07-2011 15:56 
 Ocena 2 na 2
M. Dryżałowski (79 punktów)
Już pomijam fakt, że już nie stosuje się w dokumentach medycznych terminologii łacińskiej, a poza tym żaden lekarz w rozmowach z pacjentami nie zacznie wyjeżdżać z łaciną...

O ile się orientuję, w łacinie nie ma też określenia dla tomografii komputerowej - najwyraźniej środowisko medyczne chce ukryć tak ważny wynalazek przed światem
03-07-2011 14:24 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>Już pomijam fakt, że już nie stosuje się w dokumentach medycznych terminologii łacińskiej

A to akurat nie jest prawda Abortusów ci u nas w zakładzie dostatek
M. Dryżałowski (79 punktów)
Tak? To mam jakieś nie tego informacje... Nam mówili niedawno na studiach, że już nie ma obowiązku prowadzenia dokumentacji po łacinie i mamy zwracać większą uwagę na polskie nazwy ;P
03-07-2011 15:54 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>Tak? To mam jakieś nie tego informacje... Nam mówili niedawno na studiach, że już nie ma obowiązku prowadzenia dokumentacji po łacinie i mamy zwracać większą uwagę na polskie nazwy ;P

No i też nie ma obowiązku, ale zakazu również nie ma. Niektórzy lubią łacinę.
03-07-2011 12:35 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>Kilka spraw:
>Fascynuje mnie, w jaki zręczny sposób przeciwnicy aborcji przekręcają fakty, żeby zrobić z liberalnego prawodawstwa państwo totalitarne.
To jest zwyczajne robienie polityki.
Mnie fascynuje jak łatwo - jako społeczeństwo - dajemy sobie robić wodę z mózgu. Nawet na naszym forum mamy zaciekłych wrogów PRL-u, który minął ponad dwadzieścia lat temu - zupełnie niedostrzegających zła obecnego systemu.
Choć każdy, kto myśli łatwo stwierdzi, że PRL, to nie była żadna "czarna dziura", a III RP, to żaden "raj".

Racjonalizm jest postawą krytyczną i jakakolwiek apologetyka - choćby wobec Pana Palikota - winna być mu obcą. Panowie posłowie i panie posłanki sami się nie wybrali, to my ich wybraliśmy i widząc ich działalność większość wybierzemy ich ponownie.
Zupełnie nie ważne, że czasem są z uczciwością na bakier, nie ważne, że na ślepo popierają interesy KK, nie ważne, że cofają nasz kraj do zaścianka Europy i narażają nas na śmieszność - najważniejsze, że są przeciw komunie - a że komuny już od dawna nie ma, zupełnie nie szkodzi. Oni tym bardziej są przeciw.
Że to dranie (delikatnie nazywając) - też nieważne, bo są nasi dranie.

>Nieźle się uśmiałem przy tym "agresywnym lewicowym feminizmie":
Niesłusznie! Nie wziął Pan pod uwagę, że lewica w Polsce jest synonimem zła.
Teraz nawet kościółkowa prawica już nie pisze "pomiot diabelski", tylko "lewicowy", lub "SLD-owski" pomiot i wystarcza. Większość odwraca się ze wstrętem.

>Coś już chyba o tym pisałem, kto tutaj komu usiłuje urządzać dramaty i narzucać swoją wolę za wszelką cenę...
>jakoś nie zdołałem się jeszcze uodpornić na tak perfidne przekręcanie prawdy, więc przykro mi bardzo, ale idę się uspokoić.
Coś mi się wyraźnie Pan nie podoba.
Pan zaczyna myśleć samodzielnie, a każdy kto myśli samodzielnie to chyba jest skażony komunizmem. Nie wyzwolił się Pan do jedynie słusznej prawicowej wolności i nadal jest Pan homo sovieticus!
To, że Pan ma tylko 20 lat nie ma tu większego znaczenia.

Niech Pan się rozejrzy - pomimo, że graffiti teraz pełno wszędzie, to nigdzie Pan już nie przeczyta "TVP - łże".
Więc już nie łżą - a samą prawdę nam przekazują!
Proszę sobie teraz tevałen nastawić (mogą być i inne stacje, ale tu największy profesjonalizm) i zobaczyć jak dobrze nam się żyje i jakie problemy mają współcześni Polacy.
O żadnym perfidnym przekręcaniu prawdy, nawet mowy już być nie może.

Pozdrawiam.

@@@
.
03-07-2011 12:58 
 Ocena 1 na 1
M. Dryżałowski (79 punktów)
Z całym szacunkiem, to powyższe było na poważnie?...

Nie powiedziałem jednego słowa na temat komunizmu i nie było to moim zamiarem. W momencie, kiedy mówię "przekręcanie prawdy" mam na myśli otwarte i nieskrępowane twierdzenie, że białe jest czarne i vice versa w sprawach naukowych. Nie wypowiadam się w ten sposób na tematy polityczno-historyczne, bo żywię głębokie przekonanie, że można wierzyć tylko w taką "historię" jaką się widziało na własne oczy - czyli nie sięgnę dalej, niż jakieś 12-13 lat wstecz. Polityków nie lubię (i od tej zasady nie mam wyjątków) i staram się od polityki trzymać jak najdalej, dopóki ona sama nie włazi mi na podwórko...

Więc mam nadzieję, że powyżej nie wyrażał Pan swojego rzeczywistego stanowiska. Przepraszam, jeżeli moja reakcja jest trochę ostra, ale mam problemy czasami z orientowaniem się, kiedy ludzie mówią poważnie, a kiedy nie.
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>Z całym szacunkiem, to powyższe było na poważnie?...
>Więc mam nadzieję, że powyżej nie wyrażał Pan swojego rzeczywistego stanowiska. Przepraszam, jeżeli moja reakcja jest trochę ostra, ale mam problemy czasami z orientowaniem się, kiedy ludzie mówią poważnie, a kiedy nie.
Tak, było to całkiem poważne.
Choć było także zdecydowanym ironicznym wyzłośliwianiem się na ludzką, ale zdecydowanie nie Pańską głupotą.
Proponuję, tak już na zawsze - jak coś Pana zbulwersuje, odłożyć tekst i za jakiś czas przeczytać go ponownie. Wydaje mi się, że mój post, gdy drugi raz Pan przeczyta, to zrozumie moje, zawarte w nim, przesłanie.

>Nie powiedziałem jednego słowa na temat komunizmu i nie było to moim zamiarem.
>W momencie, kiedy mówię "przekręcanie prawdy" mam na myśli otwarte i nieskrępowane twierdzenie, że białe jest czarne i vice versa w sprawach naukowych.
Tak, też Pana zrozumiałem, ale ostrzegłem, że za takie rozumienie rzeczywistości może być Pan do komuszków przypisanym. Ostrzegam ponownie.

>Nie wypowiadam się w ten sposób na tematy polityczno-historyczne, bo żywię głębokie przekonanie, że można wierzyć tylko w taką "historię" jaką się widziało na własne oczy - czyli nie sięgnę dalej, niż jakieś 12-13 lat wstecz.
Tu się zdecydowanie różnimy. Uważam, że historyczny ogląd własnymi oczami jest mocno subiektywnym i staram się w swoim osądzie opierać na źródłach, a nie na tym czego doświadczyłem osobiście. Choć tego, osobistego zafałszowania rzeczywistości, nigdy nie daje się zupełnie uniknąć.

>Polityków nie lubię (i od tej zasady nie mam wyjątków) i staram się od polityki trzymać jak najdalej, dopóki ona sama nie włazi mi na podwórko...
Nie lubi ich Pan zdecydowanie słusznie, ale niezależnie od Pańskiego lubienia, oni wejdą Panu i do Pańskiego domu i do Pańskiego łóżka. Radzę więc jednak wybierać i zastanawiać się czy dobrze wybrałem.

>Więc mam nadzieję, że powyżej nie wyrażał Pan swojego rzeczywistego stanowiska.
Zawsze wyrażam swoje rzeczywiste przekonania i zastanawiam się co piszę, ale tu jestem przekonany, że nie zostałem przez Pana właściwie zrozumiany.
Proszę więc jeszcze raz przeczytać to co napisałem.

>Przepraszam, jeżeli moja reakcja jest trochę ostra, ale mam problemy czasami z orientowaniem się, kiedy ludzie mówią poważnie, a kiedy nie.
Wszyscy je mamy i dlatego sztuką jest zastanowienie się i zachowanie dystansu, ale tego się nie ma - tak od razu! To przychodzi na racjonalistów z czasem, a na innych czasem nigdy.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.
>
Konowal (6291 punktów)

>Choć każdy, kto myśli łatwo stwierdzi, że PRL, to nie była żadna "czarna dziura",

taaa to była perełka wschodniej europy

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
04-07-2011 15:53 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>taaa to była perełka wschodniej europy
Ja doskonale wiem, że tacy ludzie jak Pan istnieją.
Sądzę nawet, że stanowią większość Polaków, ale ja się do nich nigdy i niczym nie odwołuję.
Oni i tak wiedzą wszystko lepiej, a ponadto Bóg ma ich zawsze w opiece.
Tylko jeszcze trochę te bezbożne elyty przeszkadzają, ale już ich niedługo.

Pozdrawiam i podziwiam i rozum i wiedzę!

Miłego dnia.

@@@
.
M. Dryżałowski (79 punktów)
Naprawdę fascynuje mnie Pana upór, żeby przyjmować antagonistyczną postawę wobec dosłownie wszystkich wypowiedzi na tym forum
05-07-2011 15:06 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>Naprawdę fascynuje mnie Pana upór, żeby przyjmować antagonistyczną postawę wobec dosłownie wszystkich wypowiedzi na tym forum
Nie! Nie fascynuje mnie, a nawet jestem zażenowany, że młody człowiek, tak niewiele potrafi zrozumieć z toczącej się na naszym forum rozmowy. Ponadto wolałbym aby Pan zarzucił mi merytoryczny brak racji, a nie opowiadał bajeczek, że nieładnie jest wykazywać czyjąś głupotę.
Tak robię to z upodobaniem i dalej tak czynić będę.

@@@

PS. Przy okazji ogromnie Panu dziękuję za przeczytanie moich ponad dwu i pół tysiąca wypowiedzi oraz zauważenie, że ponad cztery tysiące razy chciało się komuś jednak plus kliknąć.

Miłego dnia.

@@@
.
Konowal (6291 punktów)
> .... że ponad cztery tysiące razy chciało się komuś jednak plus kliknąć.

Hmmm taka skala pomyłek jest czymś niepokojącym .........

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)

>Hmmm taka skala pomyłek jest czymś niepokojącym .........
Znowu Pan błysnął i inteligencją i poczuciem humoru!

@@@
.
Konowal (6291 punktów)
>>Hmmm taka skala pomyłek jest czymś niepokojącym .........
>Znowu Pan błysnął i inteligencją i poczuciem humoru!

Humor ma m na drugie :-D

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-07-2011 08:41 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>Humor ma m na drugie :-D
...danie.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
02-07-2011 17:22 
 Ocena 3 na 3
Anna Salman (16360 punktów)
> Największe poparcie dla bezwarunkowej ochrony życia dzieci nienarodzonych odnotowano w grupie wiekowej 15 - 24 lata. 76 procent badanych w tym wieku zgadza się z bezwarunkową ochroną życia, a co piąty (19 procent) dopuszcza aborcję w przypadku wykrycia poważnej choroby.
>Najmniejszą akceptację dla bezwarunkowej ochrony życia wykazują osoby najstarsze (55 - 70 lat), wychowane w czasach PRL. Jednak nawet w tej grupie badanych większość jest za bezwarunkową ochroną życia (57 procent), a 23 procent dopuszcza aborcję.

Dla najmłodszych, uważających często, że za pierwszym razem się nie zachodzi "nienarodzone dziecko" to niezły chwyt. Ciekawe, po której dyskotece im się zmieni.
Starsze panie często pamiętają lub znają z opowiadań sytuacje sprzed wprowadzenia ustawy dopuszczającej aborcję, z końca lat pięćdziesiątych.

>- jak ktoś działa dla dobra kobiet, to zwalcza aborcję - najgorszą formę gwałtu, do którego kobieta jest przymuszana. ... Sprzeciw wobec aborcji to naturalna prokobieca postawa. Feministyczna, w pierwotnym znaczeniu tego słowa. Konserwatywny feminizm wraca do tych korzeni. (???)
>- ...- Agresywne ruchy lewicowe "ukradły" feminizm i uzurpują sobie wyłączność na bycie głosem kobiet. Dysponują wielkimi pieniędzmi, które pozyskują z lewicowo zorientowanych międzynarodowych instytucji czy biznesu antynatalistycznego, czyli aborcyjnego i antykoncepcyjnego.
>- [/color]
Uwielbiam taką retorykę. Tej pani, jak i wielu innym osobom można by polecić m.in. "Sens ideowy lewicy" Leszka Kołakowskiego, bo zaprawdę, nie wiedzą, co mówią.
Ale co do statystyk - jestem wstrzemięźliwa. Jako socjolog wiem, że można bez problemu uzyskać wyniki zgodne z pożądanymi, bez uciekania się do oszustwa (na poziomie liczenia).
Pozdrawiam
03-07-2011 00:01 
 Ocena 2 na 2
radzyminska (131 punktów)
.To niby oczywiste, że jak ktoś działa dla dobra kobiet, to zwalcza aborcję - najgorszą formę gwałtu, do którego kobieta jest przymuszana. Pierwsze feministki były zdecydowanie pro-life. Mówiły otwarcie, że aborcja niszczy kobietę, że jest opresją, jakiej doświadczamy ze strony mężczyzn>.
>
Ta "prawicowa feministka" - co za oksymoron- odwraca Alika ogonem i sieje podstepną demagogię. Mężczyżni żądali aborcji od kobiet im podległych, ONI do ciąży doprowadzali te kobiety, bo mieli nad nimi władzę absolutną. Ale to było 200 - 100 lat temu. Nie aborcja, wtedy, była straszna, tylko absolutna władza mężczyzn nad kobietami. Pani Joanna Najfeld sprytnie ( i kłamliwie) żongluje historią feminizmu. Feminizm walczył o PRAWA dla kobiet. Jednym z tych praw - podstawowych zresztą - jest prawo SAMOSTANOWIENIA o sobie-swoim ciele- i podejmowania decyzji. Pani Joanna Najfeld jest manipulatorką, demagogiem i ...kłamcą.
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>Pani Joanna Najfeld jest manipulatorską, demagogiem i ...kłamcą.
Mam podobne zdanie, ale z tego społecznie niewiele wynika.

Pozdrawiam.

@@@
.
PS. Czarne literki są dla Pani, a niebieskie np. dla cytatu.

@@@
.
04-07-2011 01:11 
 Ocena 1 na 1
radzyminska (131 punktów)
>>Pani Joanna Najfeld jest manipulatorską, demagogiem i ...kłamcą.
>Mam podobne zdanie, ale z tego społecznie niewiele wynika.
>Pozdrawiam.
>@@@
>.
>PS. Czarne literki są dla Pani, a niebieskie np. dla cytatu.
>@@@
>.
>
Dzięki za informację o kolorystyce tekstu. Jestem na tym forum "nowa" i przez to niezbyt biegła ...jeszcze. Pozdrawiam


<"Mój pogląd odnośnie religii jest taki jak Lukrecjusza. Uważam ją za chorobę zrodzoną ze strachu i za źródło niewypowiedzianego nieszczęścia rodzaju ludzkiego" - Bertrand Russell>
04-07-2011 08:49 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Jestem na tym forum "nowa"
Wszyscy kiedyś zaczynali.
Racjonalista to wcale nie ten, który wszystko już umie i nie popełnia błędów.
Racjonalista to ten, który się całe życie uczy i stara się nie popełnić dwukrotnie tego samego błędu.
Serdecznie witam Panią na naszym forum.

Pozdrawiam.

@@@
.
M. Dryżałowski (79 punktów)
Mail do posła poszedł, chociaż tyle mogę zrobić. Chociaż trudno mi było powstrzymywać się od używania takich sformułowań jak "idiotyzm", "średniowiecze" i "ta banda oszołomów"... Ten pomysł z kontaktowaniem się z posłami nie jest zły.
DEMONICON (4893 punktów)
>Bez względu na okoliczności - gwałty, zagrożenie życia - co tam, embrion powinno się chronić ponad
>wszystko - o zdrowie psychofizyczne dla rodzicielki zawsze można się pomodlić.

O Jezu, przebacz nam nasze grzechy ...

>link:
>wiadomosci(*)rojektu_ustawy_calkowicie.html

Będzie zabawa, bo ona jest najważniejsza, coby nikt nie powiedział, że nic się nie dzieje, nic się nie robi.

>Frakcja Gowina mocno się trzyma.

Na to wygląda.

Pozdrawiam
Selanos (12869 punktów)
Może też nazwiemy się obrońcami życia i przemaszerujemy przez Warszawę? Przecież bronimy życie, życie matek.

Takie uroki demokracji, spora część tych obrońców, to staruszki którym zajście w ciążę nie grozi.

Tak sobie myślę, nawet jak zakażą, to co z tego? Jak kogoś stać, to pojedzie do UK, jak nie stać, to do jakiejś obskurnej piwnicy gdzie ma się taką samą szansę i na aborcję i na zejście z tego świata. To drugie w imię wyżu demograficznego. Bo to też argument pro-life.
02-07-2011 09:54 
 Ocena 4 na 4
perun (8610 punktów)
>Może też nazwiemy się obrońcami życia i przemaszerujemy przez Warszawę? Przecież bronimy życie, życie matek.
>Takie uroki demokracji, spora część tych obrońców, to staruszki którym zajście w ciążę nie grozi.
>Tak sobie myślę, nawet jak zakażą, to co z tego? Jak kogoś stać, to pojedzie do UK, jak nie stać, to do jakiejś obskurnej piwnicy gdzie ma się taką samą szansę i na aborcję i na zejście z tego świata. To drugie w imię wyżu demograficznego. Bo to też argument pro-life.
>
Niby tak . Jak kogos stać pojedzie do Czech , i w normalnych warunkach pod okiem normalnych lekarzy ciąże usunie za cene dwa razy niższą niż w Pl w podziemiu ( normalnie jak za okupacji teksty ;o) A co z tymi , których nie stać?Spora część tych obrońców zygoty to staruszki , reszta to faceci bez jaj , z syndromem dewota , mizogini , którzy nienawidza kobiet, bo mamusia ich w dzieciństwie po główce za mocno biła. Życie matek jest mniej ważne ( obrońcy twierdzą , że tak samo ważne, jak zapłodnionego jaja . Tym sposobem kura powinna kosztować tyle samo co jajko ) W każdym razie życie narodzone kosztuje i po narodzeniu nikogo bachory nie interesuja za bardzo . Ale można sie wykazać bozi w niebie i udawać obrońce czegoś , czego jeszcze nie ma
02-07-2011 12:09 
 Ocena 5 na 5
Amai (3012 punktów)
>Jak kogos stać pojedzie do Czech , i w normalnych warunkach pod okiem normalnych lekarzy ciąże usunie za cene dwa razy niższą niż w Pl w podziemiu ( normalnie jak za okupacji teksty ;o)

Jakby się tak rozejrzeć, to okupację już mamy. Tyle, że nieoficjalną... na razie.
02-07-2011 12:17 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
>Jakby się tak rozejrzeć, to okupację już mamy. Tyle, że nieoficjalną... na razie.

Wszak już przed wojną Boy pisał o "Naszych okupantach".
02-07-2011 16:16 
 Ocena 4 na 4
perun (8610 punktów)
>>Jakby się tak rozejrzeć, to okupację już mamy. Tyle, że nieoficjalną... na razie.
>Wszak już przed wojną Boy pisał o "Naszych okupantach".
Ano .. jakby policzył to jakieś 1045l będzie tej okupacji . Być może 1045 lat temu , kiedy to Mieszkowi znudziły się jego 7 żon i postanowił zamienić je na jedną Czeszke, poddanie się tej okupacji , było sposobem na przeżycie . Innaczej była szansa że wykończy nas chrześcijańska miłość . Ale dziś spokojnie kraj Polan mógłby powstać z kolan . Tyle , że 1000 lat bycia niewolnikiem jak widać robi swoje.....
02-07-2011 19:57 
 Ocena 3 na 3
Selanos (12869 punktów)
>Tyle , że 1000 lat bycia niewolnikiem jak widać robi swoje.....

Czy to można uznać za syndrom sztokholmski?
i.czaplicka (5782 punktów)
Jeszcze taka uwaga- jak to się nam nauka rozwija. Artykuł z Frondy
www.fronda(*)am_dziecko_-_zabilam_siebie...
Cytat:
z niektórych badań wynika np., że aborcje przeszło 3/4 Rosjanek i prawie tyle samo Dunek i Amerykanek.

wiec, szacując ostrożnie, 60% Dunek. Wg, tego artykułu konsekwencje fizyczne i psychiczne dotykają pewnego odsetka kobiet, np,
Cytat:
że silne poczucie winy pojawia się u więcej niż 90% kobiet po aborcji. Spośród przebadanych kobiet, 100% doświadczało smutku i poczucia straty, prawie wszystkie były zaskoczone intensywnością negatywnych emocji związanych z przebytą aborcją, większość z nich myślało wciąż o zabitym dziecku i odczuwało strach związany z rozpoznaniem przerażającego rozmiaru własnej agresji. U prawie wszystkich wystąpiły wspomniane wcześniej reakcje rocznicowe

Tych syndromów jest sporo, niektóre dotykają prawie 100% kobiet, inne mniej. Ale wynika z tego, ze praktycznie każda kobieta, która dokonała aborcji ma jakieś zaburzenia. Co więcej, psychiczne objawy wystepuja tez u mężczyzn i dzieci. No i rozglądam się dookoła, Dania powinna być krajem schorowanych, rozwalonych psychicznie ludzi.
Tylko pytanie, dlaczego zawsze jest w czołówce rankingów dotyczących jakości życia? Dlaczego to Polska jest krajem smutnych, zgnębionych, zniszczonych życiem ludzi?
02-07-2011 11:16 
 Ocena 3 na 3
perun (8610 punktów)

>Tylko pytanie, dlaczego zawsze jest w czołówce rankingów dotyczących jakości życia? Dlaczego to Polska jest krajem smutnych, zgnębionych, zniszczonych życiem ludzi?
Gdyby Pani całe życie walczyła o nienarodzone życie , tez byłaby pani zmęczona , smutna , i zgnebiona .
i.czaplicka (5782 punktów)
Perun, lubie Cie. Nie " pani"!!!
02-07-2011 11:41 
 Ocena 1 na 1
perun (8610 punktów)
>Perun, lubie Cie. Nie " pani"!!!
>
To musimy wypić brudzia Staram się do tych , którzy w nickach mają imię i, lub nazwisko , pisać pan\pani , bo zdarzyało mi się tu dostać opieprz za forme ty . Ale jeśli sobie życzysz - nie wiedze problemu i.czaplicka
02-07-2011 14:58 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>>>>Perun, lubię Cie. Nie " pani"!!!
>To musimy wypić brudzia

>Staram się do tych, którzy w nickach mają imię i, lub nazwisko , pisać pan\pani,
Zdecydowanie słusznie!

>bo zdarzyło mi się tu dostać opieprz za formę ty.
Może nie opieprzam - wiedząc, iż w Internecie taka forma jest przyjętą - ale uważam, formę Pan/i za zgodną z polską kulturą, którą respektuję. Formę ty pozostawiając dla rodziny i przyjaciół.

>Ale jeśli sobie życzysz - nie widzę problemu i.czaplicka
Mam duży szacunek dla Pani i.czaplicka oraz Pana Peruna. Czytam Wasze wypowiedzi z przyjemnością, ale do czasu prywatnej znajomości połączonej z brudziem zdecydowanie preferuję formę Pan/i.

Pozdrawiam wszystkich, którzy szanują mój wybór.

@@@
.
02-07-2011 16:22 
 Ocena 1 na 1
perun (8610 punktów)

>Mam duży szacunek dla Pani i.czaplicka oraz Pana Peruna. Czytam Wasze wypowiedzi z przyjemnością, ale do czasu prywatnej znajomości połączonej z brudziem zdecydowanie preferuję formę Pan/i.Pozdrawiam wszystkich, którzy szanują mój wybór.
>@@@
>.
>
Panie Bugusławski i vice versa co do tego szacunku . Ale jeśli idzie o forme Pan co do mojego nicka ... to bez przesady .. głupio brzmi Pan Perun . Sam perun jest ok.
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Panie Bogusławski i vice versa co do tego szacunku.
>Ale jeśli idzie o formę Pan co do mojego nicka ... to bez przesady .. głupio brzmi Pan Perun. Sam perun jest ok.
Znam pewnego wybitnego krakowskiego profesora o bardziej głupim nazwisku, ale swoim dorobkiem udowodnił, że człowiek może być przeciwieństwem swego historycznego nazwiska.
Ja też Boga sławię na swój poznany już Panu sposób, a jest zasada - wymagasz od kogoś - zachowaj to sam.
Proponuję zdradzenie nam swojego imienia. Też może być wymyślone.

Pozdrawiam.

@@@
.
perun (8610 punktów)

>Ja też Boga sławię na swój poznany już Panu sposób, a jest zasada - wymagasz od kogoś - zachowaj to sam.
>Proponuję zdradzenie nam swojego imienia. Też może być wymyślone.
>Pozdrawiam.
>@@@
>.
Oczywiście , że będzie wymyślone Panie Andrzeju . Wymyśliła moje imie mama z babcią . Na drugie mam Bogu mił..y .Ale staram się o nim nie pamiętać , jako , że więcej satysfakcji sprawia mi bycie Boginiom miły Na pierwsze mam Marek ( mam nadzieje , że to od Marka Aureliusza mamusia wzięła , a nie od św. Marka )
02-07-2011 17:42 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>Na drugie mam Bogu mił..y.
Mnie się podoba. Fajnie by nawet brzmiało Bogumił Bogusławski.

>więcej satysfakcji sprawia mi bycie Boginiom miły
Mnie też, więc mamy wspólne cechy Panie Marku Bogusławie.

Pozdrawiam.

@@@
.
02-07-2011 15:13 
 Ocena 4 na 4
Domestos z Bidetu (6257 punktów)

>Tylko pytanie, dlaczego zawsze jest w czołówce rankingów dotyczących jakości życia? Dlaczego to Polska jest krajem smutnych, zgnębionych, zniszczonych życiem ludzi?

bo jak ktoś już tu zauważył, życie jest cenne w Polsce tylko do momentu narodzin.
Potem, jest tylko problemem, głownie dla państwa...

Kolejki do żłobków w Gliwicach - Rozwiązanie: podnieść ceny

Cytat:

- Wyższe opłaty sprawią, że kolejka się rozładuje - tłumaczy z rozbrajającą szczerością wiceprezydent Caban.


Polityka pro rodzinna u nas kwitnie... do porodu(choć sam poród też już jest problemem...).

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
02-07-2011 20:11 
 Ocena 3 na 3
Selanos (12869 punktów)
>Polityka pro rodzinna u nas kwitnie... do porodu(choć sam poród też już jest problemem...).

Mam wrażenie, że najlepszą decyzją rządu byłoby zakazanie jakiejkolwiek polityki prorodzinnej. Przynajmniej partie polityczne nie mogłyby się reklamować jako "prorodzinne".

Ja się pytam się, dlaczego wszystkie produkty dla dzieci są takie drogie? Miałem w ręce malutki słoiczek jakiegoś czegoś, serwowanemu przez moją kuzynkę jej dziecku, co według składu było musem jabłkowym, a kosztowało osiem złotych. Cały słoiczek był ozdobiony certyfikatami jakie to dobre i zdrowe. Dobre nie było, bo próbowałem Zdrowe chyba też nie bo zawierało aspartam, ale nie jestem na bieżącą z tym co dziś jest ok bądź nie ok, więc nie wiem czy aspartam dalej powoduje raka.

Nie rozumiem po co dawać pieniądze za rodzenie dzieci? Nie lepiej obniżyć podatek na produkty dla maluchów, podręczniki itd. ? Albo ułatwić zakładanie prywatnych przedszkoli. Znam dwie osoby które prowadzą takie przedszkola i mają mnóstwo problemów, bo w budynku w którym jest takowe przedszkole, jakiś urzędniczyna mierzył nawet wysokość schodów, czy aby dzieci nóżki nie rozbolą jak się będą na te cztery stopnie wspinać. To, że dzisiaj dzieci traktuje się jak jajka, bez skorupek w dodatku, to temat na inną rozmowę...
03-07-2011 07:21 
 Ocena 1 na 1
M. Dryżałowski (79 punktów)
Cytat:
nie jestem na bieżącą z tym co dziś jest ok bądź nie ok, więc nie wiem czy aspartam dalej powoduje raka.


Według aktualnego stanowiska F.D.A., po wieloletnich badaniach, aspartam jest "jednym z najbardziej skrupulatnie zbadanych dodatków do żywności, jakie agencja kiedykolwiek zatwierdziła" (źródło: en.wikipedia.org/wiki/Aspartame_controversy). Sam stosunkowo niedawno grzebałem w kontrowersjach na temat aspartamu i z naukowego punktu widzenia nie ma żadnych potwierdzonych powodów, żeby się tego związku obawiać

Co nie zmienia faktu, że umieszczenie syntetycznego słodzika w super-hiper-mega-cudo papce dla dzieci za 8 zł to chyba już jakieś przegięcie...
Konowal (6291 punktów)
> Cytat:
nie jestem na bieżącą z tym co dziś jest ok bądź nie ok, więc nie wiem czy aspartam dalej powoduje raka.

>Według aktualnego stanowiska F.D.A., po wieloletnich badaniach, aspartam jest "jednym z najbardziej skrupulatnie zbadanych dodatków do żywności, jakie agencja kiedykolwiek zatwierdziła" (źródło: en.wikipedia.org/wiki/Aspartame_controversy). Sam stosunkowo niedawno grzebałem w kontrowersjach na temat aspartamu i z naukowego punktu widzenia nie ma żadnych potwierdzonych powodów, żeby się tego związku obawiać
>Co nie zmienia faktu, że umieszczenie syntetycznego słodzika w super-hiper-mega-cudo papce dla dzieci za 8 zł to chyba już jakieś przegięcie...

Powinni to przegłosować tak jak z homoseksualizmem i byłby spokój


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
02-07-2011 13:29
 Ocena 14 na 14
taurus (707 punktów)
Daj kurze grzędę, powie - wyżej siędę.

Pierwszym błędem, popełnionym 2 dekady temu, był brak jakichkolwiek protestów przeciwko wprowadzeniu religii do szkół - podziękujcie za to szacownemu prof. Samsonowiczowi. Była piękna argumentacja o lekcjach etyki, o dobrowolności... Czym to się skończyło - wszyscy wiemy.
Nie wiem, czy zwróciliście uwagę na najnowszy pomysł biskupów, aby jednak przywrócić katechezę przykościelną - nie, nie zamiast, oprócz religii w szkołach. Jeszcze trochę i zaczną się domagać sal katechetycznych w urzędach państwowych.

Głównym błędem w jakiejkolwiek dyskusji z tzw. "obrońcami życia" jest milcząca akceptacja ich terminologii.
Trzeba głośno i gwałtownie protestować przeciwko temu i nie zezwalać w żaden sposób na to kreowanie równoległej rzeczywistości. To dzięki temu m.in. zebrali tyle podpisów!
Na pytanie: czy jesteś przeciw zabijaniu dzieci, wszyscy gremialnie pisali: TAK.
Co by było, gdyby ich zapytać: czy jesteś przeciw karze śmierci dla ofiar gwałtu?
Czy jesteś przeciw dodatkowemu znęcaniu się nad zgwałconą kobietą?
Trzeba by było zapytać: w przypadku konieczności wyboru, lekarz ma ratować życie matki, czy płodu?

Należy ostro i stanowczo zwalczać, te wszystkie "życia poczęte", "dzieciątka nienarodzone", "zabójstwa nienarodzonych" itp. bzdury. Należy tłumaczyć osobom poddanym takiej propagandzie, że to jest właśnie mowa nienawiści, że to jest demonizowanie ofiar, że ofiarami nie są płody - są kobiety i lekarze nazwani "mordercami" - one, bo nie chcą cierpieć, oni, bo chcą ratować ich życie, czy też choćby tylko ich psyche.

Oni będą publikować listę posłów "przeciwnych życiu".
Publikujmy listy posłów "przeciwnych kobietom", skazujących ich na piekło niechcianej lub niebezpiecznej dla życia ciąży. Wytykajmy ich palcami. To On! To Ona! skazują kobiety na możliwą śmierć i cierpienia w przypadkach gwałtu lub ciąży zagrażającej życiu.
Zobaczymy jak wtedy sytuacja się zmieni.

Może portal Racjonalisty uruchomi niewielki dział z listą takich posłów, cytatami z ich wypowiedzi (bez komentarzy - oni z reguły umieją sami się kompromitować).

Dopóki "obrońcy życia" chodzą w aureoli wysokiej moralności i głębokiej refleksji nad sensem i początkiem ludzkiego istnienia, dopóty będziemy mieli wręcz szeregi niewierzących, ale praktykujących. Tych, co to oni niewierzący, ale ludzkie życie to zbyt poważna sprawa ...
Trzeba ich pokazywać takimi, jakimi są - zakłamanymi ignorantami, nienawidzącymi kobiet, przekonanymi, że ew. cierpienia ciąży są "karą za grzech", za tę grzeszną chwilę przyjemności i orgazmu podczas stosunku. Chciałaś - to teraz masz babo i nie waż się protestować.
Jak wiadomo - gdyby nie sprowokowała, to by jej nie zgwałcili.
Tym bardziej jeśli zaszła w ciążę to znaczy, że jej się spodobało - nie oszukujmy się, 100% podłych macho-mizoginów święcie w to wierzy.
02-07-2011 16:10 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
>Oni będą publikować listę posłów "przeciwnych życiu".
>Publikujmy listy posłów "przeciwnych kobietom", skazujących ich na piekło niechcianej lub niebezpiecznej dla życia ciąży. Wytykajmy ich palcami. To On! To Ona! skazują kobiety na możliwą śmierć i cierpienia w przypadkach gwałtu lub ciąży zagrażającej życiu.
>Zobaczymy jak wtedy sytuacja się zmieni.
>Może portal Racjonalisty uruchomi niewielki dział z listą takich posłów, cytatami z ich wypowiedzi (bez komentarzy - oni z reguły umieją sami się kompromitować).

Muszę przyznać, że ten pomysł mi się podoba
02-07-2011 20:31 
 Ocena 6 na 6
Selanos (12869 punktów)
>Pierwszym błędem, popełnionym 2 dekady temu, był brak jakichkolwiek protestów przeciwko wprowadzeniu religii do szkół - podziękujcie za to szacownemu prof. Samsonowiczowi. Była piękna argumentacja o lekcjach etyki, o dobrowolności... Czym to się skończyło - wszyscy wiemy.

Ja dalej nie wiem :/ Jak to jest, że zgodnie z przepisami,jeżeli chcę chodzić na religię, powinienem składać papier w szkole o tym, że chcę chodzić na religię, a jakimś cudem, byłem od razu zapisany i musiałem składać pismo o tym, że nie chcę chodzić na religię? A jaka była afera! Moja mama do szkoły musiała biegać, bo jej podpis na pisemku dyrektorce nie wystarczył!

>Głównym błędem w jakiejkolwiek dyskusji z tzw. "obrońcami życia" jest milcząca akceptacja ich terminologii.
>Trzeba głośno i gwałtownie protestować przeciwko temu i nie zezwalać w żaden sposób na to kreowanie równoległej rzeczywistości. To dzięki temu m.in. zebrali tyle podpisów!
>Na pytanie: czy jesteś przeciw zabijaniu dzieci, wszyscy gremialnie pisali: TAK.
>Co by było, gdyby ich zapytać: czy jesteś przeciw karze śmierci dla ofiar gwałtu?
>Czy jesteś przeciw dodatkowemu znęcaniu się nad zgwałconą kobietą?
>Trzeba by było zapytać: w przypadku konieczności wyboru, lekarz ma ratować życie matki, czy płodu?
>Należy ostro i stanowczo zwalczać, te wszystkie "życia poczęte", "dzieciątka nienarodzone", "zabójstwa nienarodzonych" itp. bzdury. Należy tłumaczyć osobom poddanym takiej propagandzie, że to jest właśnie mowa nienawiści, że to jest demonizowanie ofiar, że ofiarami nie są płody - są kobiety i lekarze nazwani "mordercami" - one, bo nie chcą cierpieć, oni, bo chcą ratować ich życie, czy też choćby tylko ich psyche.

Bo w szkołach powinien być Orwell, niech wszyscy wiedzą co to nowomowa. Manipulacja słowem. Jak zwał tak zwał. Rok 1984.

Jak ja kocham te mohery autobusowe, co są za "ochroną życia", ale jak jakaś młoda kobieta w ciąży, co ledwo trzyma się na nogach, chce sobie usiąść w autobusie, to taki moher, z szybkości, sprawnością i gracją spotykaną tylko u moherów wciśnie się przed nią. Jak będzie trzeba to jeszcze trąci łokciem, bo to też jedna z niezwykłych umiejętności moherów. Bo jak "dawała po kątach" to dobrze jej tak.

Całe gimnazjum i rok liceum dojeżdżałem do szkoły autobusem. Napatrzyłem się na mohery, nasłuchałem się moherów, dwa ostatnie lata liceum chodziłem piechotą.

>Może portal Racjonalisty uruchomi niewielki dział z listą takich posłów, cytatami z ich wypowiedzi (bez komentarzy - oni z reguły umieją sami się kompromitować).

Popieram z całego serca.

>Trzeba ich pokazywać takimi, jakimi są - zakłamanymi ignorantami, nienawidzącymi kobiet, przekonanymi, że ew. cierpienia ciąży są "karą za grzech", za tę grzeszną chwilę przyjemności i orgazmu podczas stosunku. Chciałaś - to teraz masz babo i nie waż się protestować.

Ciekawe jest to, że taką postawę często prezentują katechetki i "nauczycielki" WDŻ, które mają męża i dzieci. Pozostaje jedynie współczuć, bo jeśli ktoś ma takie życie erotyczne, albo męża...

Zastanawia mnie też stwierdzenie "nakazać kobietom rodzić". Jak to ma wyglądać. kobieta chce przeprowadzić aborcję, rząd zabrania i zamyka w jakimś ośrodku na dziewięć miesięcy, gdzie przywiąże się ją do łóżka coby życiu nienarodzonemu krzywdy nie zrobiła?

Kler ma jakiś poważny problem z mózgiem. W tym przypadku bardziej poważny niż normalnie. Bo jak można zakazywać antykoncepcji i jakiejś tam edukacji seksualnej, wiedząc, że te zakazy prowadzą do niechcianych ciąż a co za tym idzie aborcji, jednocześnie będąc przeciwko aborcji...?
02-07-2011 23:19 
 Ocena 3 na 3
Gosia (9452 punktów)

>Zastanawia mnie też stwierdzenie "nakazać kobietom rodzić". Jak to ma wyglądać. kobieta chce przeprowadzić aborcję, rząd zabrania i zamyka w jakimś ośrodku na dziewięć miesięcy, gdzie przywiąże się ją do łóżka coby życiu nienarodzonemu krzywdy nie zrobiła?

Och, to jest banalnie proste...
W "trosce o zdrowie kobiety", pod sankcją utraty prawa do pracy, wprowadza się comiesięczne, obowiązkowe badania ginekologiczne. Gdy przy kolejnym badaniu ciąży nie będzie, niech się dziewoja gęsto tłumaczy jak, gdzie, kiedy i dlaczego doszło do poronienia. Najlepiej w prokuraturze.

>Kler ma jakiś poważny problem z mózgiem. W tym przypadku bardziej poważny niż normalnie. Bo jak można zakazywać antykoncepcji i jakiejś tam edukacji seksualnej, wiedząc, że te zakazy prowadzą do niechcianych ciąż a co za tym idzie aborcji, jednocześnie będąc przeciwko aborcji...?

No przecież trzeba dbać o stały dopływ nowych grzeszników...
Selanos (12869 punktów)
>Och, to jest banalnie proste...
>W "trosce o zdrowie kobiety", pod sankcją utraty prawa do pracy, wprowadza się comiesięczne, obowiązkowe badania ginekologiczne. Gdy przy kolejnym badaniu ciąży nie będzie, niech się dziewoja gęsto tłumaczy jak, gdzie, kiedy i dlaczego doszło do poronienia. Najlepiej w prokuraturze.

Czy czegoś takiego nie było czasem w Rumuni za rządów Ceaucescu? Kiedyś oglądałem program o tym, że właśnie w zakładach pracy przeprowadzano badania ginekologiczne, żeby sprawdzić czy kobiety nie dokonywały aborcji i jakoś z Rumunią to kojażę.

>No przecież trzeba dbać o stały dopływ nowych grzeszników...

Powtarzajmy za Maćkiem Maleńczykiem: zło jest dobre, grzech jest dobry, bo właśnie on prowadzi nas do boga :>
03-07-2011 14:43 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>z Rumunią to kojażę.
Prawidłowo, z Rumunią, z tym, że kojarzysz

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Konowal (6291 punktów)
>>Zastanawia mnie też stwierdzenie "nakazać kobietom rodzić". Jak to ma wyglądać. kobieta chce przeprowadzić aborcję, rząd zabrania i zamyka w jakimś ośrodku na dziewięć miesięcy, gdzie przywiąże się ją do łóżka coby życiu nienarodzonemu krzywdy nie zrobiła?
>Och, to jest banalnie proste...
>W "trosce o zdrowie kobiety", pod sankcją utraty prawa do pracy, wprowadza się comiesięczne, obowiązkowe badania ginekologiczne. Gdy przy kolejnym badaniu ciąży nie będzie, niech się dziewoja gęsto tłumaczy jak, gdzie, kiedy i dlaczego doszło do poronienia. Najlepiej w prokuraturze.
>>Kler ma jakiś poważny problem z mózgiem. W tym przypadku bardziej poważny niż normalnie. Bo jak można zakazywać antykoncepcji i jakiejś tam edukacji seksualnej, wiedząc, że te zakazy prowadzą do niechcianych ciąż a co za tym idzie aborcji, jednocześnie będąc przeciwko aborcji...?
>No przecież trzeba dbać o stały dopływ nowych grzeszników...
>
skarga niezła ale adresat zły. To właśnie demokracja prowadzi do takich pomysłów , za dużo wydaje się na leczenie powypadkowe no to sru prawo o obowiązkowych pasach, światłach, prędkość do 50-ciu itd. itp. poczekaj jeszcze chwilę aż się politycy zorientują że nie ma kim rządzić i od kogo podatki pobierać to zobaczysz jak się nagle zatroszczą o rodzenie dzieci, bo wiesz jak państwu trzeba to nie ma "zmiłuj się".

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
nikzoz (209 punktów)
(zablokowany)

>skarga niezła ale adresat zły. To właśnie demokracja prowadzi do takich pomysłów , za dużo wydaje się na leczenie powypadkowe no to sru prawo o obowiązkowych pasach, światłach, prędkość do 50-ciu itd. itp. poczekaj jeszcze chwilę aż się politycy zorientują że nie ma kim rządzić i od kogo podatki pobierać to zobaczysz jak się nagle zatroszczą o rodzenie dzieci, bo wiesz jak państwu trzeba to nie ma "zmiłuj się".
A może po prostu ludzie nie lubią jak się młodzież bez sensu rozsmarowuje na drogach?
Bo "liberalizm" z wysokimi kosztami leczenia radzi sobie inaczej.
Do czegoś jeszcze wg ciebie prowadzi demokracja? Żeby ci ulżyć możesz zostać moim chłopem pańszczyźnianym.
Konowal (6291 punktów)
>>skarga niezła ale adresat zły. To właśnie demokracja prowadzi do takich pomysłów , za dużo wydaje się na leczenie powypadkowe no to sru prawo o obowiązkowych pasach, światłach, prędkość do 50-ciu itd. itp. poczekaj jeszcze chwilę aż się politycy zorientują że nie ma kim rządzić i od kogo podatki pobierać to zobaczysz jak się nagle zatroszczą o rodzenie dzieci, bo wiesz jak państwu trzeba to nie ma "zmiłuj się".
>A może po prostu ludzie nie lubią jak się młodzież bez sensu rozsmarowuje na drogach?

wiesz jedni krzyczą moja macica moja sprawa, ale innym decydować o swoim ciele nie pozwalają - ot jak to pięknie poukładane jest.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
04-07-2011 15:46 
 Ocena 4 na 4
M. Dryżałowski (79 punktów)
Cytat:
wiesz jedni krzyczą moja macica moja sprawa, ale innym decydować o swoim ciele nie pozwalają - ot jak to pięknie poukładane jest.


Problem polega na tym, że idiota grzejący 200 km/h albo olewający sobie światła drogowe stanowi zagrożenie przede wszystkim dla wszystkich ludzi dookoła, nie tylko dla siebie. Gdybym miał gwarancję, że w wypadkach drogowych będą umierać tylko ludzie za nie odpowiedzialni, to byłby to zupełnie inny problem.
Konowal (6291 punktów)
> Cytat:
wiesz jedni krzyczą moja macica moja sprawa, ale innym decydować o swoim ciele nie pozwalają - ot jak to pięknie poukładane jest.

>Problem polega na tym, że idiota grzejący 200 km/h albo olewający sobie światła drogowe stanowi zagrożenie przede wszystkim dla wszystkich ludzi dookoła, nie tylko dla siebie. Gdybym miał gwarancję, że w wypadkach drogowych będą umierać tylko ludzie za nie odpowiedzialni, to byłby to zupełnie inny problem.
>
No tak więc najlepiej założyć że wszyscy kierowcy to idioci co grzeją 200 km/h - tylko co do tego ma zapięcie czy niezapięcie pasów ?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Marek Dryżałowski (1 punktów)
Cytat:
no to sru prawo o obowiązkowych pasach, światłach, prędkość do 50-ciu


Odnosiłem się do tego fragmentu, część o pasach jest akurat najmniej ważna.

Cytat:
No tak więc najlepiej założyć że wszyscy kierowcy to idioci co grzeją 200 km/h


Nie sugeruję, żeby zakładać, że wszyscy tak robią - ale na pewno jest ich dostatecznie wielu, żeby narobić całkiem przyjemnej masakry, jeśli się im na to pozwoli.
maruda (5550 punktów)
Po co zakładasz nowe konto? Jak rozumiem to wyżej też jest twoje, regulamin się kłania.

Ja niewierzącego traktuję delikatnie, bardziej delikatnie niż chorego umysłowo. - Znalezione
M. Dryżałowski (79 punktów)
Cytat:
Po co zakładasz nowe konto? Jak rozumiem to wyżej też jest twoje, regulamin się kłania.


Zrobił mi się bałagan, związany z łączeniem profilu z Facebookiem. Najmocniej przepraszam.
06-07-2011 17:08 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>Cytat:
Po co zakładasz nowe konto? Jak rozumiem to wyżej też jest twoje, regulamin się kłania.

>Zrobił mi się bałagan, związany z łączeniem profilu z Facebookiem. Najmocniej przepraszam.
>

Które zatem konto zostaje, a które usuwamy?
Konowal (6291 punktów)

>Nie sugeruję, żeby zakładać, że wszyscy tak robią - ale na pewno jest ich dostatecznie wielu, żeby narobić całkiem przyjemnej masakry, jeśli się im na to pozwoli.

jak wprowadzasz ograniczenie na wszystkich to przyjmujesz że wszyscy to idioci co grzeją 200km/h

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
M. Dryżałowski (79 punktów)
Cytat:
Nie sugeruję, żeby zakładać, że wszyscy tak robią - ale na pewno jest ich dostatecznie wielu, żeby narobić całkiem przyjemnej masakry, jeśli się im na to pozwoli.

jak wprowadzasz ograniczenie na wszystkich to przyjmujesz że wszyscy to idioci co grzeją 200km/h


Podążając za tym tokiem myślenia, nie możemy zakazać niczego.
Konowal (6291 punktów)
> Cytat:
Nie sugeruję, żeby zakładać, że wszyscy tak robią - ale na pewno jest ich dostatecznie wielu, żeby narobić całkiem przyjemnej masakry, jeśli się im na to pozwoli.
>jak wprowadzasz ograniczenie na wszystkich to przyjmujesz że wszyscy to idioci co grzeją 200km/h

>Podążając za tym tokiem myślenia, nie możemy zakazać niczego.
>

Błędny wniosek - winny wypadkowi podlega osądowi - jeżeli jechał 200km/h i spowodował to faktycznie idiota i powinien ponieść konsekwencje, ale to że są idioci w społeczeństwie nie powoduje że wszystkie przepisy mają być antyidiotowe

PS. pisząc idiota nie mam na myśli schorzenia medycznego


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-07-2011 13:42 
 Ocena 1 na 1
M. Dryżałowski (79 punktów)
Cytat:
Błędny wniosek - winny wypadkowi podlega osądowi - jeżeli jechał 200km/h i spowodował to faktycznie idiota i powinien ponieść konsekwencje, ale to że są idioci w społeczeństwie nie powoduje że wszystkie przepisy mają być antyidiotowe


No dobra, mój błąd, że nie wziąłem tego pod uwagę

Ale nadal sądzę, że wymierzanie sprawiedliwości post factum byłoby co najmniej marnym pocieszeniem dla tych setek albo tysięcy rodzin, które straciłyby w takich wypadkach bliskich. Z drugiej strony, ciągnąc dalej moją argumentację, trzeba by zakazać używania sztućców, no bo przecież jakiś wariat może kogoś zadźgać w amoku...

Słowem - może się nie zgadzam w pełni, ale uznaję Twój punkt widzenia
Konowal (6291 punktów)
>Cytat:
Błędny wniosek - winny wypadkowi podlega osądowi - jeżeli jechał 200km/h i spowodował to faktycznie idiota i powinien ponieść konsekwencje, ale to że są idioci w społeczeństwie nie powoduje że wszystkie przepisy mają być antyidiotowe

>No dobra, mój błąd, że nie wziąłem tego pod uwagę
>Ale nadal sądzę, że wymierzanie sprawiedliwości post factum byłoby co najmniej marnym pocieszeniem dla tych setek albo tysięcy rodzin, które straciłyby w takich wypadkach bliskich. Z drugiej strony, ciągnąc dalej moją argumentację, trzeba by zakazać używania sztućców, no bo przecież jakiś wariat może kogoś zadźgać w amoku...
>Słowem - może się nie zgadzam w pełni, ale uznaję Twój punkt widzenia

Dla mnie taką granicą jest ewidentne szkodzenie innym. Oczywiście zawsze jest pokusa sterowania ludźmi, bo wiadomo że część ludzi jest mało odpowiedzialnych, ale mimo wszystko wolę więcej wolności dać ludziom.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Selanos (12869 punktów)
>Problem polega na tym, że idiota grzejący 200 km/h albo olewający sobie światła drogowe stanowi zagrożenie przede wszystkim dla wszystkich ludzi dookoła, nie tylko dla siebie. Gdybym miał gwarancję, że w wypadkach drogowych będą umierać tylko ludzie za nie odpowiedzialni, to byłby to zupełnie inny problem.

Nie, nie i jeszcze raz nie. Tylko proszę nie narzekać na prędkość. Jak warunki są dobre, to nawet 500 km/h jest tak samo bezpieczne jak 50. No, chyba że komuś odpadnie koło... Piszę, bo mnie nie powiem co bierze, jak winą za wielką liczbę wypadków na drogach obarcza się prędkość. Przecież jeżeli samochód jedzie po równej nawierzchni z prędkością 200 km/h, nie wykonuje gwałtownych skrętów ani gwałtownej zmiany prędkości, to jest to absolutnie bezpieczne. Problemem jest to, że w Polsce nie ma równych nawierzchni. Nawet przy 50 można wjechać w dziurę, stracić koło i how do rowu albo w drzewo. . Winą za sporą część wypadków obarczałbym kolejne rządy, które zamiast robić porządne drogi, robią ograniczenia prędkości.
M. Dryżałowski (79 punktów)
Cytat:
Nie, nie i jeszcze raz nie. Tylko proszę nie narzekać na prędkość. Jak warunki są dobre, to nawet 500 km/h jest tak samo bezpieczne jak 50. (...) Piszę, bo mnie nie powiem co bierze, jak winą za wielką liczbę wypadków na drogach obarcza się prędkość. Przecież jeżeli samochód jedzie po równej nawierzchni z prędkością 200 km/h, nie wykonuje gwałtownych skrętów ani gwałtownej zmiany prędkości, to jest to absolutnie bezpieczne. Problemem jest to, że w Polsce nie ma równych nawierzchni.


Zakładam, że przesada w doborze prędkości była zamierzona

A co do idei - tak, jeżeli umie się dobrze jeździć. Problem polega na tym, że przy zakładaniu reguł obowiązujący wszystkich trzeba dostosowywać je do tych, którzy w rozkładzie jakiejś cechy plasują się mniej więcej w średniej, a w skrajnie niebezpiecznych przypadkach równa się jeszcze bardziej w dół. Kierowca o przeciętnych zdolnościach, skupiony na jeździe i w optymalnych warunkach może spokojnie jechać 200 km/h na dobrej drodze - ale wystarczy, że do ucha włoży się słuchawkę i zdolność reagowania nam spada o to kilka procent...

Poza tym - ja myślałem przy tej dyskusji bardziej o warunkach miejskich albo wiejskich dróżkach, a nie autostradach - na tych ostatnich, fakt, przepisy mamy trochę przegięte.

No i ostatnia sprawa - jakieś zasady muszą być. Jasne jest, że dla jednych będą lepsze takie, a dla drugich inne. A fakt, że kompensujemy kiepskie drogi ograniczeniami prędkości - no na pewno jest to lepsze, niż posiadanie kiepskich dróg i braku ograniczeń prędkości. A nie jest to sprawa tak zero-jedynkowa, że w momencie zniesienia ograniczeń nagle zrobią nam się piękne drogi

Ten off-topic chyba już zawędrował trochę za daleko, przepraszam, że dolewam znowu oliwy
Jajcenty (82 punktów)
>Nie, nie i jeszcze raz nie. Tylko proszę nie narzekać na prędkość. Jak warunki są dobre, to nawet 500 km/h jest tak samo bezpieczne jak 50. No, chyba że komuś odpadnie koło... Piszę, bo mnie nie powiem co bierze, jak winą za wielką liczbę wypadków na drogach obarcza się prędkość.

Niestety nie mogę się z tym zgodzić. Polecam: en.wikipedia.org/wiki/Solomon_curve
Po lewej stronie tej krzywej (niskie prędkości) naprawia się samochody. Po prawej giną ludzie.
Dobrze jest też przypomnieć sobie wzór na energię kinetyczną

Polecam A4 Katowice-Wrocław i policzenie miejsc w których doszło do naruszenia barier. Praktycznie co 2 kilometry był wypadek. A droga równa jak stół.
qazad (130 punktów)
>Bez względu na okoliczności - gwałty, zagrożenie życia - co tam, embrion powinno się chronić ponad
>wszystko - o zdrowie psychofizyczne dla rodzicielki zawsze można się pomodlić.
>link:
>wiadomosci(*)rojektu_ustawy_calkowicie.html
>Frakcja Gowina mocno się trzyma.

W każdym bądź razie, to co się wydarzyło, to esencja demokracji i na pewno powód do zadowolenia politologów i socjologów. Dla innych powód do lamentu, że to nie ci, którzy powinni się zebrali i nie z takim projektem, jaki by im odpowiadał.
02-07-2011 23:46 
 Ocena 3 na 3
Gosia (9452 punktów)
Coś mocno rozwodniona ta "esencja". Gdy w 1992 roku zebrano ponad milion podpisów obywateli domagających się referendum w sprawie aborcji, zlekceważono ich.
qazad (130 punktów)
>Coś mocno rozwodniona ta "esencja". Gdy w 1992 roku zebrano ponad milion podpisów obywateli domagających się referendum w sprawie aborcji, zlekceważono ich.

A żal masz o to co się stało 20 lat temu czy o to, że po 20 latach demokracja jest dojrzalsza i obywatelski projekt ustawy nie został zignorowany ?
04-07-2011 00:26 
 Ocena 4 na 4
Gosia (9452 punktów)

>A żal masz o to co się stało 20 lat temu czy o to, że po 20 latach demokracja jest dojrzalsza i obywatelski projekt ustawy nie został zignorowany ?

Udajesz Greka? No, dobra, będzie łopatologicznie:
Ten obywatelski projekt nie został zignorowany (choć tak po prawdzie to został, bo ugrzęźnie "na wieki" w komisjach), bo zbliżają się wybory i trzeba kokietować Kościół. Z tego samego powodu w czwartek nie odbyło się czytanie projektu ustawy o zmianie kodeksu karnego dotyczącego przestępstw popełnianych z nienawiści ze względu na ( m.in.) orientację seksualną. Nie odrzucono go, o nie, po prostu poseł sprawozdawca ...wyparował i ten punkt wypadł z porządku obrad ad Kalendas Graecas.

57% społeczeństwa chciało też Karty Praw Podstawowych bez ograniczeń Traktatu Reformującego, ale ważniejsze dla posłów było znowu zdanie biskupów, którzy decyzję Tuska nazwali pozytywną i rozsądną.

Lurowata ta "esencja demokracji", oj, lurowata...
03-07-2011 13:33 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>W każdym bądź razie, to co się wydarzyło, to esencja demokracji
Tak, szkoda tylko, że służy do przepchnięcia niedemokratycznego projektu.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Joanna Rutkowska (2844 punktów)
>link:
>wiadomosci(*)rojektu_ustawy_calkowicie.html

Zabieg perswazyjny w tytule i lidzie artykułu: "Sejm nie odrzucił..." (jakby naturalne było tylko odrzucenie projektu), a można była napisać "Sejm przyjął projekt..." lub "Posłowie skierowali projekt do komisji...".
Uparte to i namolne, jak po stronie radykalnych projektodawców.

Podobne zabiegi (tylko na wyższym poziomie) w l. 30 stosował mistrz anegdoty Boy Żeleński prowadząc kampanię publicystyczną na rzecz liberalizacji prawa przerywania ciąży, Komisja Kodyfikacyjna chciała początkowo ustalić 5 lat więzienia dla kobiet usuwających - bez wyjątków. Ostatecznie coś tam Boy wskórał - 3 lata aresztu dla kobiety i 5 dla wykonawcy, prócz nieletnich, zgwałconych, chorych.

To było ponad 70 lat temu i wracamy do punktu wyjścia po zaborach.


Nie jestem lewakiem, nie jestem liberałem. Lubię żyć i szukam rozwiązań. MT
02-07-2011 18:22 
 Ocena 3 na 3
taurus (707 punktów)
>Zabieg perswazyjny w tytule i lidzie artykułu: "Sejm nie odrzucił..." (jakby naturalne było tylko odrzucenie projektu), a można była napisać "Sejm przyjął projekt..." lub "Posłowie skierowali projekt do komisji...".
>Uparte to i namolne, jak po stronie radykalnych projektodawców.

Bardzo przepraszam. - Nie zgadzam się.
Był wniosek o odrzucenie projektu.
" Wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu zgłosił b. minister zdrowia Marek Balicki (SLD). - Projekt ten jest oparty na fałszywych założeniach i błędnych przesłankach - oceniał."
" Za odrzuceniem projektu głosowało 151 posłów; 254 było temu przeciwnych; 11 wstrzymało się od głosu.".
Wniosek dotyczył odrzucenia projektu. Wszyscy komentatorzy oczekiwali odrzucenia projektu - Sejm nie odrzucił.

Nie widzę w tym żadnej propagandy ani perswazji. Ani to uparte, ani namolne.
Projekt poszedł do komisji, bo nie został odrzucony(!). Odrębne głosowanie nad jego przyjęciem mijałoby się z celem.
Warto podkreślić: Sejm nie zaakceptował projektu - skierował go do komisji, do opracowania. Takie są procedury Sejmu.

Jednym słowem: owszem, naturalne było tylko odrzucenie (lub nie) wniosku. Tak samo jak jego (projektu) następne odesłanie do komisji (lub nie - po odrzuceniu).

(Jeśli nawet między nami musimy sobie tłumaczyć podstawowe pojęcia, to czarno widzę)
Meretseger (61860 punktów)
W ramach rewanżu SLD zamierza zaprezentować posłom swój projekt:
fakty.inte(*)k-kobiety-nowy-projekt,1663468
I niech mnie biedronki zjedzą, jeśli los tego projektu nie będzie akurat odwrotny do poprzedniego.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Miłosz Michałowski (1657 punktów)
wiadomosci(*)iadomosci/1,80271,9896470.html

Już mnie szlag trafia. Może by zorganizować, choćby na facebooku, jakąś kontrę. Bo, jeśli nadal będzie słychać tylko KRK & company, to się obudzimy z ręką w... Ustawa cicho sza sobie przejdzie i tyle. Może jeśli zobaczą 100 czy 500 tysięcy (a przypuszczam, że i więcej by się znalazło) przeciwników zakazu, to już nie będą sobie bogobojni posłowie tak ochoczo poczynać?
Selanos (12869 punktów)
>Może jeśli zobaczą 100 czy 500 tysięcy (a przypuszczam, że i więcej by się znalazło) przeciwników zakazu, to już nie będą sobie bogobojni posłowie tak ochoczo poczynać?

Popieram. Jeżeli oni mogą straszyć posłów przed wyborami, to ja też chcę! Proponuje też jakąś akcję z nazywaniem kleru i KrK w ogóle mordercami matek. Ciekawe jak na to zareagują.
05-07-2011 18:06 
 Ocena 2 na 2
Miłosz Michałowski (1657 punktów)
>>Może jeśli zobaczą 100 czy 500 tysięcy (a przypuszczam, że i więcej by się znalazło) przeciwników zakazu, to już nie będą sobie bogobojni posłowie tak ochoczo poczynać?
>Popieram. Jeżeli oni mogą straszyć posłów przed wyborami, to ja też chcę! Proponuje też jakąś akcję z nazywaniem kleru i KrK w ogóle mordercami matek. Ciekawe jak na to zareagują.
>

Znalazłem taką ogranizacją na FB - mają najwięcej zwolenników, więc będzie chyba łatwiej przyciągać kolejnych

www.facebook.com/Aborcja?ref=ts

Proponuję likować znajomym.
07-07-2011 10:15 
 Ocena 2 na 2
Miłosz Michałowski (1657 punktów)
A propos tego naszego offtopic, to przypomniałem sobie o mormonach. (dzięki temu filmikowi: www.ted.co(*)eney_on_letting_go_of_god.html).

Oczywiście wcześniej (z South Park wiedziałem, jak absurdalne są ich wierzenie - wg. mnie w tym względzie są na drugim miejscu, za scjentologią, której chyba nikt nie przebije. Linkowany powyżej stand up przypomniał mi jednak, że to świetnie zorganizowana "akcja" z tymi mormonami. Czasami widuje ich nawet na Piotrkowskiej lub w okolicach - można ich z daleka poznać, bo są zawsze tak samo ubrani: białe koszule wpuszczone w czarne spodnie i plakietki z imionami. Trzymają coś w rękach i wypatrują ludzi do zaczepienia
W każdym razie, z ciekawości wszedłe sobie na ich polską stronę i tu proszę:
- najpierw pop-up: czy Bóg troszczy się o to, co robię z moim życiem? (swoją drogą przydałby im się copywriter, po czym można przejść do informacji o tym, że Bóg ma plan dotyczące Ciebie.
- Księga Mormona - BEZPŁATNIE! - można zamówić razem z wizytą 2 misjonarzy, bez wizyty, do tego z broszurami lub bez. Można zamówić samą wizytę misjonarzy oraz!!!

[WAIT FOR IT]

Prezentację kościoła mormońskiego w TWOJEJ SZKOLE!

Jak dla mnie full wypas.

Moim zdaniem ateiści powinni zadbać o organizację na podobnym poziomie. Z religiami przegrywamy już na starcie w kwestii cudów, uzdrowień i objawień. Zatem, jeśli metafizyka odpada, trzeba zadbać o doczesność

Proponuję na pierwszej stronie:
Czy wiesz, że Bóg nie istnieje i tylko od Ciebie zależy, co zrobisz ze swoim życiem?
(jeśli chcesz się dowiedzieć więcej kliknij TUTAJ)
dalej:
Tak, Boga nie ma albo są ich tysiące. Jaka to różnica. Tylko ty decydujesz o tym, co robisz i jak to robisz i tyko siebie możesz potem winić, chwalić.

Oczywiście należy zapewnić darmowy kolportaż "Księgi Ateisty" - część pierwsza; Karol Darwin "O powstawaniu gatunków", część 2; Richard Dawkins "Bóg urojony", część 3; Antoni Czubiński "Historia powszechna XX wieku" lub inna historyczna etc.

Oczywiście zapewnimy również wykłady w szkołach. Dobrym pomysłem będzie też "domokrążenie" oraz czekanie z ulotkami po niedzielnych mszach

(Trochę pojechałem, ale nie mogłem się oprzeć
07-07-2011 11:01 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Może zacząć skromniej, od wlepki: "Mój kot nazywa się Bóg!"

Pozdrawiam

Jesteśmy wynikiem wykorzystania błędów ewolucji przez ewolucję.
07-07-2011 11:19 
 Ocena 1 na 1
Miłosz Michałowski (1657 punktów)
>Może zacząć skromniej, od wlepki: "Mój kot nazywa się Bóg!"
>Pozdrawiam
>
Jesteśmy wynikiem wykorzystania błędów ewolucji przez ewolucję.


albo "Mój bóg nazywa się Kot"
Konowal (6291 punktów)
>albo "Mój bóg nazywa się Kot"

albo mój ateizm nazywa się żaba - smieszne hahaha


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
07-07-2011 13:52 
 Ocena 2 na 2
radzyminska (131 punktów)
>>Może jeśli zobaczą 100 czy 500 tysięcy (a przypuszczam, że i więcej by się znalazło) przeciwników zakazu, to już nie będą sobie bogobojni posłowie tak ochoczo poczynać?
>Popieram. Jeżeli oni mogą straszyć posłów przed wyborami, to ja też chcę! Proponuje też jakąś akcję z nazywaniem kleru i KrK w ogóle mordercami matek. Ciekawe jak na to zareagują.

Wspaniały pomysł, z jedną korektą, mordercy kobiet - MK. Bo byłoby zawężeniem zbioru.


<"Mój pogląd odnośnie religii jest taki jak Lukrecjusza. Uważam ją za chorobę zrodzoną ze strachu i za źródło niewypowiedzianego nieszczęścia rodzaju ludzkiego" - Bertrand Russell>
Konowal (6291 punktów)
>Może jeśli zobaczą 100 czy 500 tysięcy (a przypuszczam, że i więcej by się znalazło) .....

trzeba by mocno popić żeby widzieć poczwórnie albo większą krotność

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
elfir (1058 punktów)
Nie ma to jak ustanawiać prawa, które obywatele będą mieli w czterech literach. Jak ustawa przejdzie, sama wezmę pożyczkę na budowę kliniki aborcyjnej w Nowym Meste nad Metui z polskojęzycznym personelem.
Może powinnam ją poprzeć?...Zarobię krocie!

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365