Racjonalista - Strona głównaDo treści
Siła ośrodkowa w OTW?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
12-02-2020 13:17Henryk.K (2246 punktów)Siła ośrodkowa w OTW?
Ocena 1 na 1
Natknąłem się ostatnio na opracowanie o sile odśrodkowej w odniesieniu do OTW. Autor twierdził, iż Albert Einstein zaakceptował w nim ustalenia Ernest Macha, który uważał, iż siła odśrodkowa wynika z przyciągania wirującej masy przez masę całego Wszechświata. W swoim dziele Einstein dowodził, iż masa zakrzywia przestrzeń wokół siebie.
Doświadczenia nie potwierdziły poglądów Macha zawartych w OTW.
Nie wiem, czy niektóre z rozwiązań równań w niej zawartych, w jakiś sposób nie wyjaśniają tego zjawiska.
Nie wydaje mi się, żeby to zakrzywianie przestrzeni w jakiś sposób wpływało na powstawanie siły odśrodkowej.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ebvalaim (2787 punktów)
Trudno jakoś pokrótce opowiedzieć o co tu chodzi, ale spróbuję.

Problem Macha to tak naprawdę pytanie o uniwersalność zasady względności. Wiemy, że ruch jest względny, czyli jeśli mamy układy A i B które się względem siebie poruszają, to nie ma eksperymentu, który pozwoliłby stwierdzić, że jeden z nich się porusza, a drugi nie. A przynajmniej - tak jest w przypadku ruchu postępowego, bo jeśli chodzi o ruch obrotowy, pojawiają się siła odśrodkowa i siła Coriolisa. W związku z tym symetria jest złamana - jeśli układ B obraca się względem układu A, to może być tak, że w jednym z nich siła odśrodkowa jest, a w drugim jej nie ma, i w efekcie możemy wyróżnić jeden z nich jako ten, który się nie obraca.

Mach próbował to wyjaśniać nadal w terminach ruchu względnego. Zasugerował, że jest coś w odległych gwiazdach, co powoduje, że siły bezwładności pojawiają się w układach obracających się względem nich.

Einstein zdaje się początkowo mocno sugerował się poglądami Macha, ale ostatecznie wyszło trochę co innego. W teorii Einsteina układ odniesienia to pewien sposób przypisania współrzędnych punktom - zdarzeniom - w czasoprzestrzeni. Współrzędne mogą być prostoliniowe albo nie. Kiedy nie są, a konkretnie - kiedy oś czasu takiego układu nie jest prosta - to pojawiają się siły bezwładności, czyli np. siła odśrodkowa.

I tu nie ma miejsca na względność. To, czy pewne linie w czasoprzestrzeni są proste, czy nie, jest bezwzględne. Albo są, albo nie są. Jak linia jest krzywa, to popatrzenie na nią pod innym kątem jej nie wyprostuje. W związku z tym całość zagadnienia została sprowadzona do czystej geometrii, a pomysł Macha z odnoszeniem się do gwiazd stracił sens.

I w zasadzie to tyle w tym kontekście. Dodam jeszcze tylko, że faktycznie siła odśrodkowa nie ma nic wspólnego z krzywizną samej czasoprzestrzeni. Nawet gdy czasoprzestrzeń nie jest krzywa sama w sobie, to układ współrzędnych może być krzywy (krzywoliniowy) - i wtedy pojawią się w nim siły bezwładności.
13-02-2020 07:29 
 0 na 2
Henryk.K (2246 punktów)
>Trudno jakoś pokrótce opowiedzieć o co tu chodzi, ale spróbuję.
>Problem Macha to tak naprawdę pytanie o uniwersalność zasady względności. Wiemy, że ruch jest względny, czyli jeśli mamy układy A i B które się względem siebie poruszają, to nie ma eksperymentu, który pozwoliłby stwierdzić, że jeden z nich się porusza, a drugi nie. A przynajmniej - tak jest w przypadku ruchu postępowego,

Wydaje mi się, że nie jest to żaden problem teoretyczny. Wystarczy na jednym z układów dokonać pomiaru prędkości przy pomocy prędkościomierza absolutnego. Jest to hipotetyczny, jak na razie prędkościomierz, który wykorzystuje drugi postulat STW, iż prędkość światła nie zależy od prędkości źródła, które je emituje.

jeśli chodzi o ruch obrotowy, pojawiają się siła odśrodkowa i siła Coriolisa. W związku z tym symetria jest złamana - jeśli układ B obraca się względem układu A, to może być tak, że w jednym z nich siła odśrodkowa jest, a w drugim jej nie ma, i w efekcie możemy wyróżnić jeden z nich jako ten, który się nie obraca.
>Mach próbował to wyjaśniać nadal w terminach ruchu względnego. Zasugerował, że jest coś w odległych gwiazdach, co powoduje, że siły bezwładności pojawiają się w układach obracających się względem nich.
>Einstein zdaje się początkowo mocno sugerował się poglądami Macha, ale ostatecznie wyszło trochę co innego. W teorii Einsteina układ odniesienia to pewien sposób przypisania współrzędnych punktom - zdarzeniom - w czasoprzestrzeni. Współrzędne mogą być prostoliniowe albo nie. Kiedy nie są, a konkretnie - kiedy oś czasu takiego układu nie jest prosta - to pojawiają się siły bezwładności, czyli np. siła odśrodkowa.
>I tu nie ma miejsca na względność. To, czy pewne linie w czasoprzestrzeni są proste, czy nie, jest bezwzględne. Albo są, albo nie są. Jak linia jest krzywa, to popatrzenie na nią pod innym kątem jej nie wyprostuje. W związku z tym całość zagadnienia została sprowadzona do czystej geometrii, a pomysł Macha z odnoszeniem się do gwiazd stracił sens.
>I w zasadzie to tyle w tym kontekście. Dodam jeszcze tylko, że faktycznie siła odśrodkowa nie ma nic wspólnego z krzywizną samej czasoprzestrzeni. Nawet gdy czasoprzestrzeń nie jest krzywa sama w sobie, to układ współrzędnych może być krzywy (krzywoliniowy) - i wtedy pojawią się w nim siły bezwładności.

Dziękuję za bardzo przystępne wyjaśnienie tej kwestii.
13-02-2020 12:33 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
>Wydaje mi się, że nie jest to żaden problem teoretyczny. Wystarczy na jednym z układów dokonać pomiaru prędkości przy pomocy prędkościomierza absolutnego. Jest to hipotetyczny, jak na razie prędkościomierz, który wykorzystuje drugi postulat STW, iż prędkość światła nie zależy od prędkości źródła, które je emituje.
Akurat z STW właśnie wynika, że "prędkościomierz absolutny" nie może istnieć. STW jest oparta na zasadzie względności, która wyklucza możliwość zbudowania takiego urządzenia.

Wspomniany przez Pana drugi postulat STW mówi o tym, że każdy pomiar prędkości światła, w każdym układzie odniesienia, da wynik c.
13-02-2020 14:33 
 Ocena 2 na 2
uxbridge (5980 punktów)
Krótko mówiąc, albo "absolutny prędkościomierz" nie istnieje, albo STW jest nieprawdziwa.
Próba zaprzęgnięcia STW do wykazania nieprawdziwości STW mogła urodzić się jedynie w henrykopodobnym umyśle.
13-02-2020 17:11 
 0 na 2
Henryk.K (2246 punktów)
>Krótko mówiąc, albo "absolutny prędkościomierz" nie istnieje, albo STW jest nieprawdziwa.
>Próba zaprzęgnięcia STW do wykazania nieprawdziwości STW mogła urodzić się jedynie w henrykopodobnym umyśle.

Prędkościomierz absolutny nie istnieje ponieważ dałby odpowiedzi na wiele pytań, na które wielu nie ma najmniejszej ochoty.
STW wcale nie wyklucza jego konstrukcji, jest zgodny z drugim postulatem.
Nie wiem dlaczego ten wpis wylądował na dzień dobry w tym dziale.
Jak powróci do normalności, to wyjaśnię Panom jego istotę. Nie ukrywam, że sam nie jestem w stanie go skonstruować. Jest dosyć skomplikowany, ale realny.
14-02-2020 12:59 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
>STW wcale nie wyklucza jego konstrukcji, jest zgodny z drugim postulatem.

Owszem, wyklucza, i nie, nie jest zgodny. Nadal nie rozumie Pan tego postulatu. Proszę przeczytać jeszcze raz mój poprzedni komentarz.
14-02-2020 15:35 
 0 na 2
Henryk.K (2246 punktów)
>>Wydaje mi się, że nie jest to żaden problem teoretyczny. Wystarczy na jednym z układów dokonać pomiaru prędkości przy pomocy prędkościomierza absolutnego. Jest to hipotetyczny, jak na razie prędkościomierz, który wykorzystuje drugi postulat STW, iż prędkość światła nie zależy od prędkości źródła, które je emituje.
>Akurat z STW właśnie wynika, że "prędkościomierz absolutny" nie może istnieć. STW jest oparta na zasadzie względności, która wyklucza możliwość zbudowania takiego urządzenia.
>Wspomniany przez Pana drugi postulat STW mówi o tym, że każdy pomiar prędkości światła, w każdym układzie odniesienia, da wynik c.

Ja nie miałem na myśli pomiaru prędkości światła c. Myślałem o pomiarze prędkości ciała.
14-02-2020 15:44 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>Wydaje mi się, że nie jest to żaden problem teoretyczny. Wystarczy na jednym z układów dokonać pomiaru prędkości przy pomocy prędkościomierza absolutnego. Jest to hipotetyczny, jak na razie prędkościomierz, który wykorzystuje drugi postulat STW, iż prędkość światła nie zależy od prędkości źródła, które je emituje.
>Akurat z STW właśnie wynika, że "prędkościomierz absolutny" nie może istnieć. STW jest oparta na zasadzie względności, która wyklucza możliwość zbudowania takiego urządzenia.
>Wspomniany przez Pana drugi postulat STW mówi o tym, że każdy pomiar prędkości światła, w każdym układzie odniesienia, da wynik c.

I z tym postulatem się zgadzam. Coś mi się przypomina, iż Albert Einstein stwierdził, że w Kosmosie dla ustalenia prędkości rakiety musi przynajmniej istnieć inne ciało.
Z tym stwierdzeniem to się akurat nie zgadzam.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365