Duży plus za tekst i to spojrzenie na Europę, która tak obecnie jest u nas sponiewierana. Sam zjeździłem Europę (zresztą nie tylko) i ten tekst przypomniał mi miłe chwile, ale nie zawsze takie były. Jedną z podróży jakie zapamiętam to podróż właśnie promem ze Świnoujścia do Ystad w czasie "sztormu". Było to kilkanaście lat temu dokładnie pod koniec stycznia. Prawdę powiedziawszy jaki prom to był, taki i "sztorm". Wcale się nie dziwię, że katastrofa dotknęła Heweliusza. Na tych promach wszystko skrzypiało kiedyś niemiłosiernie. Nie wiem jak teraz.
|