Racjonalista - Strona głównaDo treści
Naprawdę nie rozumiem cierpienia w kontekście filozofii wsch

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
07-05-2024 10:16ramlinga1 (1 punktów)Naprawdę nie rozumiem cierpienia w kontekście filozofii wsch
Może to być nie na miejscu, ale naprawdę czuję, że niektóre próby przedstawienia cierpienia w kulturze wschodnioazjatyckiej - po prostu przerażające, złe twarze i w zasadzie ból/śmierć - tak naprawdę nie oddają istoty nauk Buddy, które brzmią o wiele bardziej jak cholera i są o wiele bardziej doktrynalne.

Ogólnie trudno mi się zgodzić z filozofią zen. To naprawdę wydaje się pretensjonalne w porównaniu z ponownie doktrynalną/klasztorną stroną, która jest znacznie starsza. To coś magicznego w porównaniu z intelektualną stroną buddyzmu.

Kilka przemyśleń. Zastanawiam się, czy to nie jest właściwe miejsce na opublikowanie tego 19216811.cam/ 1921681001.id/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.



Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365