Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak by to się nazywało, gdyby moim Bogiem był po prostu Ja?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
18-05-2024 13:36abrarats (2 punktów)Jak by to się nazywało, gdyby moim Bogiem był po prostu Ja?
Wiem, że to brzmi jak zaabsorbowanie sobą, ale chcę powiedzieć, że wierzę, że istnieje Bóg, ale jest tylko mój, nikt nie może ingerować między Mną a moim Bogiem, mój Bóg jest moim światem, mój Bóg jest moim wewnętrznym głosem który stara się dla mnie jak najlepiej. Czy w ogóle uznalibyście to za coś boskiego?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

haish (2904 punktów)
>Wiem, że to brzmi jak zaabsorbowanie sobą, ale chcę powiedzieć, że wierzę, że istnieje Bóg, ale
>jest tylko mój, nikt nie może ingerować między Mną a moim Bogiem, mój Bóg jest moim światem, mój Bóg
>jest moim wewnętrznym głosem który stara się dla mnie jak najlepiej. Czy w ogóle uznalibyście to za
>coś boskiego?

Ciekawy przejaw narcyzmu - ale jeśli wytrwasz w swoim przekonaniu, to napisz na ten temat książkę, - jej krytyka będzie swoistym barometrem.
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>Ciekawy przejaw narcyzmu
To nie samouwielbienie lecz istota wiary, samo jej sedno, kwintesencja.
Wszystkie religie zbudowano na niezrozumieniu tego oczywistego faktu.
-Ja i Ojciec jedno jesteśmy
-Czy nie wiecie że bogami jesteście ?
-Nikt nie może przyjść do Ojca jak tylko przeze mnie.
To wymaga wyjaśnienia, otóż "przeze mnie" oznacza świadomość chrystusową czyli doskonałą, którą osiąga człowiek zdolny "zaprzeć się samego siebie" a więc wszystkiego tego co ludzkie a nie boskie.
-Nie można znaleźć na zewnątrz tego co jest w środku. Oto dlaczego "Bóg" nie daje oznak istnienia. Bogiem jest uśpiony potencjał człowieka z którego on sam nie zdaje sobie sprawy.
-Wszystkie "nadprzyrodzone moce i zdolności" są jak najbardziej ludzkie i naturalne lecz nie będące w zasięgu ludzi o zawężonej, egoistycznie i materialistycznie świadomości.
Cuda to prawa natury.
Święci (prawdziwi a nie ci kanonizowani przez KrK) to właśnie ludzie, którzy w dużym stopniu zbliżyli się do absolutu czyli pełni boskości.
24-05-2024 17:49 
 Ocena 1 na 1
panTeista (6808 punktów)
>Bogiem jest uśpiony potencjał człowieka z którego on sam nie zdaje sobie sprawy.
>-Wszystkie "nadprzyrodzone moce i zdolności" są jak najbardziej ludzkie i naturalne
[...]
>Święci (prawdziwi a nie ci kanonizowani przez KrK) to właśnie ludzie, którzy w dużym stopniu zbliżyli się do absolutu czyli pełni boskości.

Czy rozbudziłeś w sobie [osiągnąłeś] nadprzyrodzone moce?
Czy zbliżyłeś się do pełni boskości?
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>Czy rozbudziłeś w sobie [osiągnąłeś] nadprzyrodzone moce?
>Czy zbliżyłeś się do pełni boskości?
Nie. Ale zarówno nauki biblijne jak i jogiczne oraz buddyjskie wskazują, że jest taka możliwość.
Skoro istnieją ludzie, którzy posiedli zdolność telekinezy, prekognicji, teleportacji czy stwarzania to znaczy że wszyscy są do tego zdolni.
Najpierw jednak trzeba w pełni zrozumieć zagadnienie aby umieć przekroczyć granicę ignorancji.
To jest tak jak z wchodzeniem pod górkę.. wspinasz się jest ciężko, aż osiągasz szczyt (przebudzenie) i nagle wszystko staje się proste.
Najtrudniejsze (chyba) jest "zaparcie się samego siebie" - nie za bardzo rozumiem co to tak naprawdę znaczy..
Czytałem o wielu świętych, którzy potrafią robić niesamowite rzeczy.
-Teraz pozostaje tylko zadać pytanie czy to wszystko jakieś "pierdoły bez sensu" ? Czy
jednak to prawda do której warto dążyć.
Jezus z biblii właśnie tego nauczał a nie jakiejś tam "religii".
---------------------------------------------------------------
Co powiesz o przypadkach ludzi, którzy po wypadku (np. silny uraz głowy) nagle uzyskiwali jakieś szczególne zdolności np. artystyczne czy znajomość języka, którego się nigdy nie uczyli ?
O czym to świadczy ? O ukrytym (nieaktywnym) potencjale mózgu człowieka.
Film pt: "Fenomen" pokazuje jak nowotwór mózgu (gwiaździak) stymulując mózg zmienił zwykłego człowieka w "maga" o niezwykłej wiedzy, zdolnościach i mocach jak telekineza.
Uważam że właśnie na tym polega przekonanie o wykorzystaniu zaledwie 10% możliwości mózgu.
Mamy wydajny "komputer", z kiepskim okrojonym ze sterowników systemem, którego używamy jak maszyny do pisania.
abrarats (2 punktów)
>Wiem, że to brzmi jak zaabsorbowanie sobą, ale chcę powiedzieć, że wierzę, że istnieje Bóg, ale
>jest tylko mój, nikt nie może ingerować między Mną a moim Bogiem, mój Bóg jest moim światem, mój Bóg 10.0.0.0.1 192.168.1.254
>jest moim wewnętrznym głosem który stara się dla mnie jak najlepiej. Czy w ogóle uznalibyście to za
>coś boskiego?

I got this,...
Andej (374 punktów)
>Wiem, że to brzmi jak zaabsorbowanie sobą, ale chcę powiedzieć,
To normalne. Niemal każdy ma potrzebę powiedzenia czegoś. Lub napisania. Wal, śmiało.

>Wiem, ... że istnieje Bóg,
Wiesz? Skąd ta wiedza? Ale logicznie podchodząc oznacza to, że nie wierzysz w Boga.
Wydaje mi się, że tylko wyjątkowy megaloman i zarozumialec może wiedzieć, że Bóg istnieje. Całe rzesze chrześcijan tylko (i aż) wierzą. Taj jak opisał to Bergoglio w swoich rozmowach ze Skórką.

> Bóg ... jest tylko mój,
Z tego wynika, że jest Twoim wymysłem. Taka prywatna własność.

> nikt nie może ingerować między Mną a moim Bogiem,
To akurat oczywiste. Wszechmocnemu nikt nie może w niczym przeszkodzić. Nikt poza samym człowiekiem z którym ma relację. Bo nie po to dał wolna wolę, aby ją gwałcić.

>mój Bóg jest moim światem, mój Bóg
Czy to znaczy, że poza Bogiem nie uznajesz żadnej innej rzeczywistości?

>jest moim wewnętrznym głosem który stara się dla mnie jak najlepiej
Z tym, można się zgodzić. Acz nie jest tym głosem, ale w ten sposób się komunikuje. Po to dał rozum, abyśmy słyszeli ten Jego głos przekazywany w "także w sposób wewnętrzny".

>Czy w ogóle uznalibyście to za coś boskiego?
Ani trochę. To jest raczej kreowanie samego siebie, jako stworzyciela Boga. I to na własny prywatny użytek. To jest całkowicie wbrew temu, co Bój objawił. A cała istota objawienia dotyczy relacji społecznych. Stosunku człowieka do Boga, innych ludzi oraz do samego siebie. Te wszystkie trzy aspekty musza być łączne. Nie można stosować wybiórczo.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365