Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bierzcie i (k)pijcie z tego wszyscy...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
15-08-2011 23:16Południca (110 punktów)Bierzcie i (k)pijcie z tego wszyscy...
Ocena 27 na 27
Ostatnio przeglądam sobie jakże fascynującą stronę kosciol.pl i natrafiłam na artykuł o ateistach. Spodobał mi się! Więc zamieszczę fragmenty

"Ponad 60% naukowców deklaruje ateizm. Wydaje się, że wiara w Boga jest już tylko domeną ludzi niewykształconych. Czyżby ateizm miał zwyciężyć?"

Istnieją dwa główne rodzaje ateizmu - słaby i mocny.

[...] Ateiści mocni próbują agresywnie narzucać swoje poglądy innym czy to poprzez propagandę (jak to robili np. Marks, Feuerbach, Freud), czy też - jeśli mają ku temu okazję - siłą, fizycznie eliminując "przestarzały", religijny typ człowieka (najbardziej znanymi ateistami tego typu byli Lenin, Hitler, Stalin i Pol Pot).(Ateiści mocni) Atakują zasadę wolności sumienia i wyznania, jak np. aktualny "papież" ateizmu mocnego Richard Dawkins.


Atakujemy wolność sumienia i wyznania! To co, że w każdej z moich sal lekcyjnych wisi krzyż. Nikt przecież nie atakuje wolności wyznania, ani go nie narzuca... To ja agresywnie narzucam się całej szkole ze swoimi ateistycznymi bzdurami! Jestem złą dziewczyną...

[...]Szkoda, że Marksowi nie starczyło już czasu na lekturę Biblii. Gdyby po nią sięgnął, to by spostrzegł, że nigdzie nie ma tam pochwały bierności ani akceptacji wyzysku. [...]
W 1917 roku materializm naukowy stał się oficjalną doktryną pierwszego państwa ateistycznego - sowieckiej Rosji. [...] Całe wspólnoty religijne - baptystów, adwentystów, tołstojowców, świadków Jehowy - wywożono na Syberię i tam mordowano. Równie radykalnie postępowano z Cerkwią i Kościołem katolickim, które obrabowano z majątku, a duchownych zabijano lub zmuszano do publicznego wyrzeczenia się Chrystusa.
Każda śmierć to osobny dramat - głód, poniżenie, tortury lub strzał w tył głowy. Jedną z tych ofiar był polski ksiądz Andrzej Fedukowicz, który poddany torturom napisał z więzienia list do swoich parafian, nawołujący do wyrzeczenia się Chrystusa. Po uwolnieniu oblał się benzyną i podpalił.


Pochwały ani akceptacji wyzysku nie ma w biblii proszę księdza- nie zapłacę za pogrzeb i nie dam koperty za chodzenie po kolędzie... I będę główną bohaterką kazania (z imieniem, nazwiskiem i adresem zamieszkania), jest!

I dodatkowo mordowano w czasie II WŚ chrześcijan! Hymmm... A co się stało z ta panią w czasach średniowiecza, która umiała sporządzić taki sam wywar leczniczy z ziół co pan zakonnik? Aaa... Ona była czarownicą paskudną! To co innego...


[...]Teraz ateiści głoszą, że odrzucenie wiary jest konieczne do uzyskanie jednostkowego szczęścia. Ich zdaniem wierzący jest omamiony i nieszczęśliwy. Ateiści sami starają się prezentować jako osoby radosne[...].
Trzeba przyznać, że ten argument jest niezwykle przekonujący. Człowiek współczesny, bombardowany reklamami, ideologią sukcesu, przemocy i seksu, ma w głowie kompletny mętlik. Aby dokonać refleksji religijnej, musiałby się oderwać od rozrywki, kariery, sięgnąć po jakąś książkę, zatopić w sobie. W każdym razie musiałby podjąć jakiś wysiłek intelektualny.


Staram się prezentować jako osoba radosna. Tak naprawdę siedzę codziennie w domu i płaczę w kącie, bo nie wierzę w Boga. Ale staram się prezentować przy innych jako radosna! No... A wiecie, że chrześcijanie podejmują dodatkowy wysiłek intelektualny?

[...]Argumentem na rzecz nieistnienia Boga ma być również fakt, że nauka nigdy nie natrafiła na ślad Jego działania. Jest to jednak argument chybiony, nie może się bowiem odnosić do przebywającego poza światem jego Stwórcy. Bóg pojawia się wewnątrz świata tylko wtedy, kiedy sam chce [...] czego konsekwentnie nie chcą dostrzec ateiści, a czego doświadcza bardzo wielu ludzi.
Ateiści głoszą też, że istnienie Boga jest przyjmowane na zasadzie aksjomatu, który z niczego nie wynika. Ich zdaniem jest to "nienaukowe".


Wewnątrz świata przejawia się Bóg! W jądrze ziemi siedzi! Ale to przecież miejscówka rogatego. Oj, Panie Boże, takie to nam psikusy robisz! A potem na konto wujka Lucka wszystko idzie, oj nieładnie...

I pare zdań wieńczących wypociny autora:

U swego zarania ateizm miał być elementem programu pozytywnego. Po tym jednak, jak nieudane eksperymenty Hitlera i Stalina skutecznie skompromitowały wszelkie utopie wzniesione na jego fundamencie, ateizm stał się poglądem wyłącznie negatywnym i destrukcyjnym. Niczego nie rozwiązuje. Nie odpowiada na żadne pytania o naturę Absolutu, sens życia, o to, co było przed Wielkim Wybuchem, co jest poza przestrzenią, skąd się wzięły prawa przyrody, dlaczego jest coś, a nie nic. Ateista po prostu odrzuci te wszystkie pytania. W zamian doradzi nie dokonywać żadnej refleksji, zatopić się w szczęśliwym życiu i czerpać z niego garściami.
Słysząc takie rady, warto zwrócić uwagę, że taki bezrefleksyjny, "szczęśliwy" żywot do złudzenia przypomina życie... zwierzęce. Zwierzęta jednak są na taki żywot skazane, a człowiek może wybrać.


Bezrefleksyjny żywot zwierząt! Moje malutkie Owieczki Zbłąkane...

Adres artykułu: www.kosciol.pl/article.php/20090119143646523

Bierzcie i (k)pijcie z tego wszyscy...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Selanos (12869 punktów)
Ooo, dziękuje za ten artykuł, mam się na czy wyżyć.

>Ponad 60% naukowców deklaruje ateizm. Wydaje się, że wiara w Boga jest już tylko domeną ludzi
>niewykształconych. Czyżby ateizm miał zwyciężyć?"

Straszne jest to, że wielu ludzi wykształconych wierzy w Boga. Chociażby te 40% naukowców. Właśnie zacząłem czytać akapit o nagrodzie dla naukowców którzy powiedzą coś pozytywnego o religii. Zły ze mnie ateista, bo swoją "biblię" mocnego ateisty i (jeżeli jesteśmy w podniosłym religijnym nastroju) papieża Dawkinsa, czytam dopiero teraz. Myślałem żeby (nadal w religijnym tonie) nazwać Dawkinsa ojcem, ale cóż, mama ma prosty nos, Dawkins ma prosty nos... Po kimś muszę mieć tego garba...

>[...] Ateiści mocni próbują agresywnie narzucać swoje poglądy innym czy to poprzez propagandę (jak
>to robili np. Marks, Feuerbach, Freud), czy też - jeśli mają ku temu okazję - siłą, fizycznie
>eliminując "przestarzały", religijny typ człowieka (najbardziej znanymi ateistami tego typu byli
>Lenin, Hitler, Stalin i Pol Pot).

Taaak, typowo kościelna retoryka, niech ludzie kojarzą ateistów z Hitlerem i Stalinem. Tylko komuś tutaj umyka, że Stalin nie mordował z powodu swojego ateizmu, tylko komunizmu, a stosunki Hitlera z kościołem były dość dobre, na szczęście dzieci z tego nie było. Po wyborze pana H. na kanclerza, w polskiej prasie pisano, że Adolf to przyjaciel nasz, bo to Bawarczyk, czyli katolik, bo jak wiadomo Bawaria, to kraina na wskroś katolicka. To nawet dość ciekawe, że Stalin, największy morderca wszech czasów, był w seminarium duchownym, a Hitler, który bardzo chciał być większym mordercą niż Stalin, wychował się w katolickiej rodzinie.

>(Ateiści mocni) Atakują zasadę wolności sumienia i wyznania, jak
>np. aktualny "papież" ateizmu mocnego Richard Dawkins.

Jeżeli wolność sumienia i wyznania to wieszanie krzyża z ukrzyżowanym na tym krzyżu człowiekiem, jako symbolu miłości i czegośtam, gdziekolwiek się da, to rzeczywiście, ateiści mocni atakują wolnosć sumienia i wyznania. To, że ochrzczono mnie wbrew mojej woli, musiałem się upraszać o zwolnienie z religii w szkole z czym miałem wiele problemów, to też pewnie ta wolność

>[...]Szkoda, że Marksowi nie starczyło już czasu na lekturę Biblii. Gdyby po nią
>sięgnął, to by spostrzegł, że nigdzie nie ma tam pochwały bierności ani akceptacji wyzysku.

To o nadstawianiu drugiego policzka to jest opór czynny, nie bierny oczywiście...

>W 1917 roku materializm naukowy stał się oficjalną doktryną pierwszego państwa ateistycznego -
>sowieckiej Rosji. [...] Całe wspólnoty religijne - baptystów, adwentystów, tołstojowców, świadków
>Jehowy - wywożono na Syberię i tam mordowano. Równie radykalnie postępowano z Cerkwią i Kościołem
>katolickim, które obrabowano z majątku, a duchownych zabijano lub zmuszano do publicznego
>wyrzeczenia się Chrystusa.

Nie ateistycznego, tylko komunistycznego.

>Każda śmierć to osobny dramat - głód, poniżenie, tortury lub strzał w tył głowy. Jedną z tych ofiar
>był polski ksiądz Andrzej Fedukowicz, który poddany torturom napisał z więzienia list do swoich
>parafian, nawołujący do wyrzeczenia się Chrystusa. Po uwolnieniu oblał się benzyną i
>podpalił.

>[...]Teraz ateiści głoszą, że odrzucenie wiary jest konieczne do uzyskanie jednostkowego szczęścia.

Rzeczywiście, świadomość, że nie ma nade mną kosmicznego dziadka który czuwa coby mnie samochód nie rozjechał albo inne nieszczęście nie spotkało, a po śmierci, to jest zejścia z tego przykrego świata, będzie trzymał mi miejsce w niebie, sprawia, że skaczę z radości.

Ta błoga nieświadomość jaką mają wierzący, to jedyna rzecz jakiej im zazdroszczę, ale nie porzuciłbym mojego uświadomienia za żadne skarby.

>Argumentem na rzecz nieistnienia Boga ma być również fakt, że nauka nigdy nie
>natrafiła na ślad Jego działania. Jest to jednak argument chybiony, nie może się bowiem odnosić do
>przebywającego poza światem jego Stwórcy. Bóg pojawia się wewnątrz świata tylko wtedy, kiedy sam
>chce [...] czego konsekwentnie nie chcą dostrzec ateiści, a czego doświadcza bardzo wielu ludzi.
>Ateiści głoszą też, że istnienie Boga jest przyjmowane na zasadzie aksjomatu, który z niczego nie
>wynika. Ich zdaniem jest to "nienaukowe".

Taak, bo wiara w boga nie opiera się na najlepszym boskim bestselerze zwanym biblią. Skąd wiemy że biblia jest prawdziwa? Bo tak jest tam napisane...

>U swego zarania ateizm miał być elementem programu pozytywnego. Po tym jednak, jak
>nieudane eksperymenty Hitlera i Stalina skutecznie skompromitowały wszelkie utopie wzniesione na
>jego fundamencie, ateizm stał się poglądem wyłącznie negatywnym i destrukcyjnym. Niczego nie
>rozwiązuje. Nie odpowiada na żadne pytania o naturę Absolutu, sens życia, o to, co było przed
>Wielkim Wybuchem, co jest poza przestrzenią, skąd się wzięły prawa przyrody, dlaczego jest coś, a
>nie nic. Ateista po prostu odrzuci te wszystkie pytania. W zamian doradzi nie dokonywać żadnej
>refleksji, zatopić się w szczęśliwym życiu i czerpać z niego garściami.
>Słysząc takie rady, warto zwrócić uwagę, że taki bezrefleksyjny, "szczęśliwy" żywot do złudzenia
>przypomina życie... zwierzęce. Zwierzęta jednak są na taki żywot skazane, a człowiek może
>wybrać.

No, najpierw Hitlerem i Stalinem, a teraz, że zwierzęta. Ani to grzeczne, ani miłe. Poza tym, co to za pytanie, dlaczego? Dlaczego dzisiaj była burza, no dlaczego? Bo bóg tak chciał? Mogę w dość ograniczonym stopniu powiedzieć JAK burza powstała, w ograniczonym dlatego, bo się po prosty na tym nie znam. Wiatr zawiał tak a nie inaczej, ciśnienie było takie a nie inne, chmurki byłu tu a nie gdzie indziej, nie ma w tym żadnego dlaczego. Po prostu zaistniały odpowiednie okoliczności o odpowiednim czasie, ot cała historia dzisiejszych grzmotów. Nie ma w tym ani palca (bądź innej części ciała) boga, ani modłów do Matki Boskiej gromnicznej. Piorunochronu też nie ma, co napawa mnie pewną obawą...
16-08-2011 01:30 
 Ocena 6 na 6
Południca (110 punktów)
>Ooo, dziękuje za ten artykuł, mam się na czy wyżyć.

No wiesz?! Miałeś się nawrócić, a nie wyżyć.

>Taaak, typowo kościelna retoryka, niech ludzie kojarzą ateistów z Hitlerem i Stalinem. Tylko komuś tutaj umyka, że Stalin nie mordował z powodu swojego ateizmu, tylko komunizmu, a stosunki Hitlera z kościołem były dość dobre, na szczęście dzieci z tego nie było....

Oj tam, oj tam. Szczególik. Czepiasz się

>Ta błoga nieświadomość jaką mają wierzący, to jedyna rzecz jakiej im zazdroszczę, ale nie porzuciłbym mojego uświadomienia za żadne skarby.

Mój ulubiony nauczyciel z liceum (historyk-ateista/agnostyk?) powiedział mi kiedyś "Wiesz, masz rację- jestem tchórzem. Przyznaję. Ale mam rodzinę, muszę ich utrzymać i oszczędzić im nieprzyjemności. Wszystko niestety kosztem poglądów..." W "Bogu Urojonym" jest też trafny cytat ( "Ogromna większość wyróżniających się intelektem ludzi nie wyznaje wiary chrześcijańskiej, ale ukrywa ten fakt przed światem, bo obawia się utraty dochodów" str. 144)

>Taak, bo wiara w boga nie opiera się na najlepszym boskim bestselerze zwanym biblią. Skąd wiemy że biblia jest prawdziwa?

Bo jest natchnięta przez Boga! Nie zrozumiesz, to zbyt trudne dla takich "bezrefleksyjnych zwierząt" jak my

>No, najpierw Hitlerem i Stalinem, a teraz, że zwierzęta. Ani to grzeczne, ani miłe.

Spodziewałeś się kwiatów i czekoladek pod koniec?
sinapis (1725 punktów)
>Ostatnio przeglądam sobie jakże fascynującą stronę kosciol.pl i natrafiłam na artykuł o ateistach.

Ubawiłem się Chrześcijańscy myśliciele jak zawsze pod tym względem niezawodni.
16-08-2011 08:52 
 Ocena 2 na 2
Miłosz Michałowski (1657 punktów)
Stara, kłamliwa śpiewka. Ale wygląda na "intelygentną", no i są przecież ze 3 przypisy...

Ręce opadają i opadają...
Amol (692 punktów)
>Ostatnio przeglądam sobie jakże fascynującą stronę kosciol.pl i natrafiłam na artykuł o ateistach.

Marnujesz czas....

>Spodobał mi się! Więc zamieszczę fragmenty

Niemożliwe? Piłaś coś?

>to robili np. Marks, Feuerbach, Freud), czy też - jeśli mają ku temu okazję - siłą, fizycznie
>Lenin, Hitler, Stalin i Pol Pot).(Ateiści mocni) Atakują zasadę wolności sumienia i wyznania, jak

Jak zawsze. Przedstawiciele ateizmu... Ateizm nie jest ideologią...Nawet nie ma sensu tłumaczyć....

>np. aktualny "papież" ateizmu mocnego Richard Dawkins.[/color]

Wojującym ateistą jest Dawkins, to wojującym chrześcijaninem jest każdy ksiądz pastor, kapłan, który przemawia publicznie.

>przecież nie atakuje wolności wyznania, ani go nie narzuca... To ja agresywnie narzucam się całej
>szkole ze swoimi ateistycznymi bzdurami! Jestem złą dziewczyną...

Skończysz szkołę, zapomnisz.

> [color=blue][...]Szkoda, że Marksowi nie starczyło już czasu na lekturę Biblii. Gdyby po nią
>sięgnął, to by spostrzegł, że nigdzie nie ma tam pochwały bierności ani akceptacji wyzysku. [...]

Ponieważ wczesne chrześcijaństwo, to była religia niewolników i ludzi biednych. Chrześcijanie byli tak biedni, że mieli jednego boga.

>W 1917 roku materializm naukowy stał się oficjalną doktryną pierwszego państwa ateistycznego -
>sowieckiej Rosji.

Państwo ateistyczne doktryna komunistyczna, nie ateistyczna.

>religijnej, musiałby się oderwać od rozrywki, kariery, sięgnąć po jakąś książkę, zatopić w sobie. W
>każdym razie musiałby podjąć jakiś wysiłek intelektualny.

Dokładnie. Lubię czytać książki.

> [color=blue][...]Argumentem na rzecz nieistnienia Boga ma być również fakt, że nauka nigdy nie
>natrafiła na ślad Jego działania. Jest to jednak argument chybiony, nie może się bowiem odnosić do
>przebywającego poza światem jego Stwórcy. Bóg pojawia się wewnątrz świata tylko wtedy, kiedy sam
>chce [...] czego konsekwentnie nie chcą dostrzec ateiści, a czego doświadcza bardzo wielu ludzi.

Emocje ważniejsze od nauki. Ojojoj jaki romantyzm. Jakim prawem Oni mają prawo mówić o tym, gdzie się bóg pojawia a gdzie nie. Według niech bóg jest idealną inteligencją, więc dlaczego mają czelność przewidywać jego kroki. Bardzo wielu ludzi doświadczało np Zeusa, Marsa, Ufo itd. Nauka jest potrzebna, by stwierdzić prawdziwość doświadczenia.

>rozwiązuje. Nie odpowiada na żadne pytania o naturę Absolutu, sens życia, o to, co było przed
>Wielkim Wybuchem, co jest poza przestrzenią, skąd się wzięły prawa przyrody, dlaczego jest coś, a

Biblia za to odpowie na pytania:
- Dlaczego zostaliśmy stworzeni?
- Co było przed powstaniem Ziemi?
- Dlaczego istniał dinozaury?
- Dlaczego jest zło na ziemi?
etc.etc.
16-08-2011 11:02 
 Ocena 2 na 2
Południca (110 punktów)
>Marnujesz czas....

Na śmiech nigdy nie szkoda czasu, nie uważasz?

>Jak zawsze. Przedstawiciele ateizmu... Ateizm nie jest ideologią...Nawet nie ma sensu tłumaczyć....

Do kościoła idź lepiej, a nie będziesz się tu kłócił z "inteligencją" naszego kraju!

>Skończysz szkołę, zapomnisz.

Jak mnie wcześniej nie ukamienują...

>Dokładnie. Lubię czytać książki.

Jesteś ateistą?- to nie lubisz czytać! Pewnie tylko obrazki oglądasz... Tylko chrześcijanie są inteligentni bo oni nie zamykają się na naukę i potrafią połączyć ją z wiarą.

>Emocje ważniejsze od nauki. Ojojoj jaki romantyzm. Jakim prawem Oni mają prawo mówić o tym, gdzie się bóg pojawia a gdzie nie. Według niech bóg jest idealną inteligencją, więc dlaczego mają czelność przewidywać jego kroki. Bardzo wielu ludzi doświadczało np Zeusa, Marsa, Ufo itd. Nauka jest potrzebna, by stwierdzić prawdziwość doświadczenia.

Hym. Bo oni są ludem wybranym (W Biblii pisze, że to Żydzi są ludem wybranym i oni zostaną zbawieni- skucha chrześcijanie innych narodowości! Spotkamy się w piekle.)

>Biblia za to odpowie na pytania:
>- Dlaczego zostaliśmy stworzeni?
>- Co było przed powstaniem Ziemi?
>- Dlaczego istniał dinozaury?
>- Dlaczego jest zło na ziemi?
>etc.etc.

1. "Bóg jest prawdziwym Ojcem, który pragnie obdarzyć szczęściem wiecznym wszystkie swoje dzieci.
Pragnie On zatem, aby każdy człowiek, stworzony na obraz i podobieństwo Boże, miał udział w Jego chwale." (cokolwiek to znaczy) (wiem, że nie ma tu odpowiedzi na pytanie, ale brzmi fajnie)
2. Był raj i był Bóg?
3. Dinozaury nie istniały! Tak samo człowiek nie wywodzi się od małpy, a Ziemia nie krąży wokół Słońca.
4. Bo jest Szatan, który kusi takich podatnych jak Ci forumowicze z racjonalista.pl i oni sieją zło.
Aleksander Głowacki (1725 punktów)
>W 1917 roku materializm naukowy stał się oficjalną doktryną pierwszego państwa ateistycznego - sowieckiej Rosji. [...] Całe wspólnoty religijne - baptystów (...)

Przypomnę tylko, że katolicyzm (lub szerzej chrześcijaństwo) było wpisane w doktrynę praktycznie KAŻDEGO państwa istniejącego w Europie. I co? a no tyle że się wszyscy ze wszystkimi tłukli ile wlezie, mordowali się, gwałcili, torturowali, palili, golili i gonili. W rodzinach królewskich było jeszcze lepiej: ojcowie mordowali synów i na odwrót - a przypomnę że królowie rządzili przecież z woli bożej!
Jak słyszę ten argument mnie po prostu trafia - aż mi się portfel otwiera aby kupić bilet na Syberię w jedną stronę dla promotorów tego argumentu.
Południca (110 punktów)
>[...] W rodzinach królewskich było jeszcze lepiej: ojcowie mordowali synów i na odwrót - a przypomnę że królowie rządzili przecież z woli bożej!

Mordowali w takim razie w imię Boga. Jak wszyscy średniowieczni chrześcijanie.

>Jak słyszę ten argument mnie po prostu trafia - aż mi się portfel otwiera aby kupić bilet na Syberię w jedną stronę dla promotorów tego argumentu.

Nie zniżajmy się do ich poziomu. To oni mają w zwyczaju zabijać i znęcać się nad ludźmi z odmiennymi poglądami.
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
> Bierzcie i (k)pijcie z tego wszyscy...

-To czynię na Jego pamiątkę
Ateista średnio mocny

"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
IllusiveMan (2786 punktów)
>Ostatnio przeglądam sobie jakże fascynującą stronę kosciol.pl i natrafiłam na artykuł o ateistach.

Też odwiedzam tą stronkę jak nachodzi mnie ochota na coś zabawnego.

>Atakujemy wolność sumienia i wyznania! To co, że w każdej z moich sal lekcyjnych wisi krzyż. Nikt
>przecież nie atakuje wolności wyznania, ani go nie narzuca... To ja agresywnie narzucam się całej
>szkole ze swoimi ateistycznymi bzdurami! Jestem złą dziewczyną...

No stara polska rzeczywistość którą kościół również próbuje fałszować.

>Pochwały ani akceptacji wyzysku nie ma w biblii proszę księdza- nie zapłacę za pogrzeb i nie dam
>koperty za chodzenie po kolędzie... I będę główną bohaterką kazania (z imieniem, nazwiskiem i
>adresem zamieszkania), jest!

Dlatego lepiej nie wpuszczać czarnej zarazy to za rok sobie prawdopodobnie odpuści.

>I dodatkowo mordowano w czasie II WŚ chrześcijan! Hymmm... A co się stało z ta panią w czasach
>średniowiecza, która umiała sporządzić taki sam wywar leczniczy z ziół co pan zakonnik? Aaa... Ona
>była czarownicą paskudną! To co innego...

Już nie trzeba tak daleko sobie wybiegać w przeszłość. A co cię działo z w Hiszpanii Franco , Chorwacji oraz w wielu innych krajach w czasie II wojny światowej i potem. Po Dawkinsie polecam ,,Anatomia Kolaboracji" Agnosiewicza.

>Staram się prezentować jako osoba radosna. Tak naprawdę siedzę codziennie w domu i płaczę w kącie,
>bo nie wierzę w Boga. Ale staram się prezentować przy innych jako radosna! No... A wiecie, że
>chrześcijanie podejmują dodatkowy wysiłek intelektualny?

Jak to mówią prawda nas wyzwoli nawet jeżeli nie jest taka jaką by większość tego narodu chciała.

Ogólnie poziom wiedzy na kosciol.pl nie jest za wysoki, ale nie raz pośmiać się można, a większości to jedyna myśl jak mi przychodzi czytając tamte opowiastki to żal nad poziomem piszących.


For a long time now, I thought I was just a survivor, but I'm not. I'm the winner. That's who I am.
16-08-2011 11:33 
 Ocena 1 na 1
Południca (110 punktów)
>Dlatego lepiej nie wpuszczać czarnej zarazy to za rok sobie prawdopodobnie odpuści.

Żeby panie babcie sąsiadki mnie potem zażarły na klatce schodowej? "I Ty Brutusie przeciwko mnie?"

>Już nie trzeba tak daleko sobie wybiegać w przeszłość. A co cię działo z w Hiszpanii Franco , Chorwacji oraz w wielu innych krajach w czasie II wojny światowej i potem. Po Dawkinsie polecam ,,Anatomia Kolaboracji" Agnosiewicza.

Nie wiem czy zdołam ją ogarnąć, to katolicy są intelektualistami.

>Ogólnie poziom wiedzy na kosciol.pl nie jest za wysoki, ale nie raz pośmiać się można, a większości to jedyna myśl jak mi przychodzi czytając tamte opowiastki to żal nad poziomem piszących.

No nie jest. Czytam takie strony żeby poczuć się MĄDRA. Takie tam, łechtam swoje ego i otrzymuję +10 do samouwielbienia
zupełna (2507 punktów)
>
>> Jestem złą dziewczyną...
Kochana , Ty się nie martw. Sto lat temu usłyszałam ,że "dobre dziewczynki idą do nieba, a złe tam gdzie chcą"
pozdrawiam serdecznie
hiacynt (625 punktów)
Ramen, Ramen, Ramen.

Pozwalam sobie wskazać na blog ateistaa.blog.onet.pl/

Może kiedyś powstanie strona ateistów polskich (jest oczywiście forum ateista.pl, a racjonalista.pl ma trochę inny profil, nieprawdaż.), gdzie damy odpór takim artykułom.

Pozdrawiam i niech różowy niewidzialny Jednorożec w swej logiczności będzie z Tobą
Hiacynt
16-08-2011 13:50 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>racjonalista.pl ma trochę inny profil, nieprawdaż

Zobacz tu: www.racjon(*)php/d,228/q,Ateizm.i.Ateologia
hiacynt (625 punktów)

>Zobacz tu: www.racjon(*)php/d,228/q,Ateizm.i.Ateologia

Odnoszę wrażenie, że racjonalista.pl jest poświęcony raczej dyskusjom, nauce czy racjonalizmowi. Oczywiście ateizmowi też. Jest jednak bardzo spokojny, stonowany, tak jak gdyby bycie człowiekiem myślącym usuwało emocje.

Gdy pisałem o odpowiedzi na zarzuty KRK, to myślałem o miejscu bardziej agresywnym, w stylu Nowego Ateizmu, lub tekstów ateologicznych Michela Onfraya. Na takim portalu, taki tekst jak w treści wątku byłby niemiłosiernie wyśmiany, wręcz wybatożony.

Czy takie miejsce powstanie, czy racjonalista.pl pójdzie w tym kierunku? Nie wiem.
16-08-2011 19:56 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Odnoszę wrażenie, że racjonalista.pl jest poświęcony raczej dyskusjom, nauce czy racjonalizmowi. Oczywiście ateizmowi też. Jest jednak bardzo spokojny, stonowany, tak jak gdyby bycie człowiekiem myślącym usuwało emocje.

Z tego, co widzę odbiór Racjonalisty jest nadzwyczajnie różnorodny. Wielu zarzuca nam, że jesteśmy zbyt "agresywni" i ostrzy. I z pewnością nie brak u nas tekstów spod sztandaru tzw. nowego ateizmu i Onfraya. Nie brak też innych. Być może ten różnorodny odbiór Racjonalisty wynika z każdorazowo wycinkowego oglądu. Racjonalista to tysiące tekstów i zapewne niełatwo komukolwiek zapoznać się nawet ze znaczącą ich częścią
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Widziałem większe bzdury w internecie.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
zupełna (2507 punktów)
> Widziałem większe bzdury w internecie.><
Zapytam słowami mojego ulubionego sąsiada "a w którym internecie"sic!
random (197 punktów)
>I dodatkowo mordowano w czasie II WŚ chrześcijan! Hymmm... A co się stało z ta panią w czasach
>średniowiecza, która umiała sporządzić taki sam wywar leczniczy z ziół co pan zakonnik? Aaa... Ona
>była czarownicą paskudną! To co innego...
A o tym najlepiej wie Eugenio Pacelli (zwany też Piusem XII) . Odnoszenie się do średniowiecza nie jest tutaj konieczne. Polecam książkę Johna Cornwella "Papież Hitlera".

>ateizm [...] Nie odpowiada na żadne pytania o naturę Absolutu
A co to za pytanie? Czy to naprawdę kogoś może nurtować?
>sens życia
"Cóż, mam na przykład nadzieję, że lunch będzie dobry" (niedokładny cytat cytatu z "Boga urojonego")
>o to, co było przed Wielkim Wybuchem
Ja Cię, według Kościoła Katolickiego Wielki Wybuch jednak miał miejsce!
> co jest poza przestrzenią, skąd się wzięły prawa przyrody, dlaczego jest coś, a
>nie nic. Ateista po prostu odrzuci te wszystkie pytania.
Tak, ateista odrzuci te pytania... Cóż za absurd i hipokryzja... Teista natomiast ma błyskotliwą (to znaczy niedorzeczną) odpowiedź na to pytanie: "Bóg".
>W zamian doradzi nie dokonywać żadnej refleksji, zatopić się w szczęśliwym życiu i czerpać z niego garściami.
Nie "zatapiajmy się" w życiu, lepiej żyjmy z podsłuchem w głowie, biczujmy się, nie korzystajmy z życia - wtedy zapomnielibyśmy o jarzmie grzechu jakie na Nas zakłada Kościół.
>Słysząc takie rady, warto zwrócić uwagę, że taki bezrefleksyjny, "szczęśliwy" żywot do złudzenia
>przypomina życie... zwierzęce.
Oczywiście, ateiści uciekają przed innymi stworzeniami ze strachu, nie wiedzą czy ktoś ich czasem nie zestrzeli z ambony, nie czerpią przyjemności z pełnej świadomości otaczającego ich życia. Z resztą - sami autorzy tego okropnego tekstu przyznają, że zwierzęta nie "zatapiają się" w życiu:
>Zwierzęta jednak są na taki żywot skazane

Kiedy słyszę słowo "religia", sięgam po mojego Browninga.
Degre (752 punktów)
Link mi coś nie działa,a chciałem się pośmiać
edit
już działa

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365