Stało się częstą praktyką włączanie do imprez organizowanych przez samorządowe władze lokalne (np. dożynki gminne lub powiatowe, obchody dni miast lub gmin, itp.) elementów o charakterze religijnym, głownie mszy w kościele, a nawet mszy celebrowanych na terenach publicznych (np. na stadionie). Czasami odbywa się wspólny przemarsz z miejsca inauguracji imprezy do kościoła lub zbiórka na placu kościelnym. Zastanawiam, się czy nie stanowi to naruszenia Konstytucji RP. W szczególności Art.53 p.6 i 7: 6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych. 7. Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania.
Odprawianie mszy na terenie publicznym innym niż przeznaczone na ten cel tereny kościelne, stanowi przymuszenie do uczestnictwa w praktykach religijnych osób, które w takich praktykach uczestniczyć nie chcą (naruszony p. 6). Naruszony zostaje też Art. 53 p.7 Konstytucji RP poprzez stworzenie okoliczności zmuszających uczestników do ujawniania i okazywania swoich przekonań religijnych ( np. poprzez powstrzymanie się (lub nie) od zachowań wynikających z przebiegu celebrowanej mszy). Istotna jest też, możliwość presji społecznej, polegającej na wymuszeniu zachowań religijnych na osobach, które tego sobie nie życzą. Stanowi to ograniczenie wolności, o której jest mowa w Art. 53 p.2. Jeżeli nawet władze publiczne bezpośrednio nie takiego ograniczenia nie nakładają, to jednak stwarzają okoliczności sprzyjające takiemu ograniczeniu.
Nawet w przypadku ograniczenia praktyk religijnych do miejsc do tego przeznaczonych, a będących fragmentem organizacyjnym imprezy masowej firmowanej i organizowanej przez samorząd, dochodzi do naruszenia Konstytucji RP poprzez konieczność ujawnienia swoich przekonań religijnych przez uczestników imprez. Osoby nie praktykujące religii powinny odłączyć się od innych uczestników na czas ceremonii kościelnej.
Jest jeszcze pytanie czy drukowanie plakatów z zaproszeniem do udziału w ceremoniach kościelnych, dotyczących przeważnie tylko jednego wyznania, nie stanowi wspierania tego wyznania za publiczne pieniądze. Niestety, okazuje się że samorządowe władze publiczne budują wyznaniowy charakter państwa polskiego. Ciekawy jestem Waszej opinii w tej sprawie. Czy macie podobne odczucia? Czy dostrzegacie realną możliwość i potrzebę ograniczenia takich praktyk? |