Racjonalista - Strona głównaDo treści
Model humboldtowski odchodzi do lamusa

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
13-08-2020 12:14Arminius (25555 punktów)Model humboldtowski odchodzi do lamusa
Ocena 2 na 2
Z początkiem 18 wieku Wilhelm Von Humboldt wykreował nowy model uniwersytetu, który w ciągu kilkudziesięciu lat upowszechnił się na całym świecie i zastąpił stary ,sięgający jeszcze czasów Średniowiecza.
Cechami charakterystycznymi tego modelu były jedność wiedzy i nauki, jedności badań i kształcenia, jedności profesorów i studentów, wolność badań i autonomia akademicka. Na straży tego modelu stało państwo gwarantujące pracownikom uniwersyteckim odpowiedni status materialny i prestiż. Model ów przetrwał do końca 20 wieku. Obecnie, od 20 lat podlega intensywnej erozji, która polega głównie na komercjalizacji i "urynkowieniu" uniwersytetów. Stają się one - najbardziej generalnie rzecz ujmując - korporacjami/przedsiębiorstwami produkującymi towar w postaci wąsko ukierunkowanych i powierzchownie wykształconych pracowników, na których zgłasza zapotrzebowanie rynek, ze wszystkimi konsekwencjami tego faktu. W takiej sytuacji dawne wartości, determinujące jakość modelu humboldtowskiego odchodzą w cień lub są całkowicie eliminowane przez "realia" i zasady wolnego rynku.
Jak wspomniałem, kryzys modelu humboldtowskiego zaistniał już ponad dwie dekady temu, jednakże wszystko zdaje się wskazywać na to, iż koronoparanoja i zmiany, która ona wprowadza na naszych oczach, przyśpieszą i pogłębi erozję o której mowa wyżej. Uniwersytety będą tylko z nazwy. Tak naprawdę przekształcą się w komercyjne firmy organizujące kursy on line.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Gigo (484 punktów)

" Panta rhei"

Owszem, to o czym piszesz rozgrywa się na naszych oczach, w naszej rzeczywistości.
Ale i ten korporacyjno-neoliberalny model przeminie, podejrzewam, że znacznie szybciej niż trwał konstrukt Humbolda. Co nastąpi potem? Może w końcu ziszczą się wizje raju Okrągłego...
13-08-2020 14:37 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)kręgi piekielne
> " Panta rhei"
>Owszem, to o czym piszesz rozgrywa się na naszych oczach, w naszej rzeczywistości.
>Ale i ten korporacyjno-neoliberalny model przeminie, podejrzewam, że znacznie szybciej niż trwał konstrukt Humbolda. Co nastąpi potem? Może w końcu ziszczą się wizje raju Okrągłego...

Raju? To prędzej będzie inferno.
13-08-2020 19:55 
 Ocena 3 na 3
Gigo (484 punktów)Odp: kręgi piekielne
Masochiści widzą swój raj w piekle
DyktaFon (9281 punktów)Odp: Model humboldtowski odchodzi do lamusa
Fakt, szkolnictwo wyższe się zmienia. Nie wiem, czy wszędzie, czy tylko w Polsce. Ale właściwie to zmienia się nie tylko wyższe, ale całe. Zresztą nie tylko szkolnictwo Więc trudno powiedzieć, czy to źle, czy to dobrze. Zobaczymy za 100 lat, jak to drzewiej bywało...

Choć efekty tego już widać - np. tu www.racjonalista.pl/index.php/s,39/p,38/d,40455
Jeszcze jakiś czas temu za taki artykuł to by nauczyciel dał pałę z chemii lub fizyki. A dziś to jest odkrycie na miarę światową Z paliwa zyskujemy energię (bo po to jest paliwo), ale zaraz potem dodajemy znacznie więcej energii, żeby znów odzyskać paliwo. To nie lepiej nic nie robić? Trochę nam zostanie z tego tej nie zużytej energii...
Leonardoo (1099 punktów)

Lepiej komentować pod artykułem, bo inaczej nie dajesz autorowi szansy na obronę.

>Choć efekty tego już widać - np. tu www.racjonalista.pl/index.php/s,39/p,38/d,40455
>Jeszcze jakiś czas temu za taki artykuł to by nauczyciel dał pałę z chemii lub fizyki. A dziś to jest odkrycie na miarę światową Z paliwa zyskujemy energię (bo po to jest paliwo), ale zaraz potem dodajemy znacznie więcej energii, żeby znów odzyskać paliwo. To nie lepiej nic nie robić? Trochę nam zostanie z tego tej nie zużytej energii...

Abstrahując od sławnego E=mc2, energia nie ginie, jest "wieczna", cokolwiek to znaczy.
Z inżynierskiego punktu widzenia interesujące jest to, aby określony rodzaj energii był dostępny w formie użytecznej w określonym miejscu i czasie.

I co z tego, ze na księżycach Jowisza mamy oceany ciekłego metanu, nie mamy do tego dostępu, na razie. www.urania(*)ie-zawiera-sam-metan-2298.html

Co z tego, że Słońce dostarcza, jak na ziemskie warunki, olbrzymich ilości energii, jeśli nie potrafimy jej efektywnie wykorzystać. Zwykły liść na drzewie wykorzystuje ok. 60% energii padającego na jego powierzchnię promieniowania słonecznego. Analogicznie, najlepsze fotoogniwa wykorzystują ok. 25% www.gramwz(*)eryjnie-produkowanych-ogniw-pv

A teraz o energii elektrycznej - nie jest tajemnicą, że odbiorcy prądu więcej potrzebują w ciągu dnia i wieczorem, niż w godz. 0.00 - 5.00. A elektrownie MUSZĄ pracować cały czas na jednakowych obrotach. W nocy mamy więc nadmiar szkodliwej energii elektrycznej w sieci. Opłaca się więc zużywać tę energię na cokolwiek, aby nie niszczyła instalacji.
Budowano więc elektrownie szczytowo-pompowe, które dostarczały energii w godzinach szczytu ok. 17.00-21.00. www.slonec(*)ik-wody-na-górze-żar
Tak więc energia elektryczna w godz. 0.00-5.00 jest praktycznie ZA DARMO, a nawet ma wartość "ujemną", bo w interesie sieci energetycznej jest, aby ktoś ją odbierał.
14-08-2020 22:29 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>Lepiej komentować pod artykułem, bo inaczej nie dajesz autorowi szansy na obronę.

Nie miałem zamiaru nic krytykować Autor tego i tak nie zrozumie.* Szkoda czasu i atłasu Podałem tylko przykład na moją tezę...

*Dawno temu był tu podobny, odkrywczy artykuł. Wpisałem podobną wypowiedź, że to "odkrycie" nie ma sensu. Reakcji żadnej nie było, bo to ja się nie znam (całkiem być może, jedynie pamiętam jakieś resztki ze szkoły, a to wymyślają współcześni "uczeni", więc trudno ich krytykować) Poza tym, jeśli chodzi o współczesne idee - globalne ocieplenie, dziurę ozonową, pandemię - to prawa nauk ścisłych muszą się podporządkować ważniejszym sprawom
haish (2909 punktów)

>Jak wspomniałem, kryzys modelu humboldtowskiego zaistniał już ponad dwie dekady temu, jednakże
>wszystko zdaje się wskazywać na to, iż koronoparanoja i zmiany, która ona wprowadza na naszych
>oczach, przyśpieszą i pogłębi erozję o której mowa wyżej. Uniwersytety będą tylko z nazwy. Tak
>naprawdę przekształcą się w komercyjne firmy organizujące kursy on line.

W dzisiejszych czasach obowiązuje dewiza - nie nauczyć, ale nauczać. - nie wyleczyć, ale leczyć. i tak dalej. Surrealizm?
Przykładowy kierunek studiów - marketing usług medycznych.
Albo - informator(*)wania-na-nauke-jezykow-obcych?
i głos rozsądku "20 dni temu ; Marlena
Te kursy sa faktycznie oplacalne? Czy kasa w bloto? Kiedy beda kolejne refundacje?"

- cóż takie czasy. - pozdrawiam.
13-08-2020 22:18 
 Ocena 2 na 2
Leonardoo (1099 punktów)
>>Jak wspomniałem, kryzys modelu humboldtowskiego zaistniał już ponad dwie dekady temu, jednakże
>>wszystko zdaje się wskazywać na to, iż koronoparanoja i zmiany, która ona wprowadza na naszych
>>oczach, przyśpieszą i pogłębi erozję o której mowa wyżej. Uniwersytety będą tylko z nazwy. Tak
>>naprawdę przekształcą się w komercyjne firmy organizujące kursy on line.
>W dzisiejszych czasach obowiązuje dewiza - nie nauczyć, ale nauczać. - nie wyleczyć, ale leczyć. i tak dalej. Surrealizm?
>Przykładowy kierunek studiów - marketing usług medycznych.
>Albo - informator(*)wania-na-nauke-jezykow-obcych?
>i głos rozsądku "20 dni temu ; Marlena
>Te kursy sa faktycznie opłacalne? Czy kasa w błoto? Kiedy będą kolejne refundacje?"
>- cóż takie czasy. - pozdrawiam.
>
A ja studiowałem jeszcze w takich czasach, gdy profesorowie (belwederscy) mawiali, nie zawsze werbalnie: "Nie ucz się, żeby zdać, ucz się, aby poznać prawdę." Utylitarne podejście do wiedzy blokuje umysł.
Ludzie, którzy zrobili sobie z nauk przyrodniczych religię i wściekle atakują wszystko, co burzy ich "światopogląd naukowy", są zaślepieni i mijają się z prawdą. Dlatego politycznie poprawne badania dostają granty, a niepoprawne, chociaż być może bardziej potrzebna społeczeństwu badania, są marginalizowane.
Musi to oczywiście doprowadzić do zidiocenia społeczeństwa.
Jeśli uniwersytet ma zarabiać, to potem mamy takie kwiatki, jak w Poznaniu ileś lat temu, że wynajęto od Cegielskiego salę na 600 osób, bo tylu chciało studiować psychologię. - Coś takiego słyszałem.
A potem mamy tego konsekwencje, że rekrutacją pracowników do firm zajmują sie psycholożki, w których interesie jest, aby mieć pracę. Więc ciągle się zwalnia i rekrutuje, zwalnia i rekrutuje, itd. Co ktoś przyjdzie do firmy, pozna technologię i procedury, to się go zwalnia i zatrudnia następnego. Show must go on:
- Zainteresował mnie pana profil na LinkedIn. Czy jest pan może zainteresowany nowymi wyzwaniami zawodowymi?
- Nie, mam dobrą pracę.
- A to szkoda.
- K.*.m*ć.
Hamerlik Konopka (19905 punktów)
>Obecnie, od 20 lat podlega intensywnej erozji, która polega głównie na
>komercjalizacji i "urynkowieniu" uniwersytetów. Stają się one - najbardziej generalnie rzecz ujmując korporacjami/przedsiębiorstwami produkującymi towar w postaci wąsko ukierunkowanych i
>powierzchownie wykształconych pracowników, na których zgłasza zapotrzebowanie rynek, ze wszystkimi konsekwencjami tego faktu.

Wielkie zwycięstwo kapitalizmu.
Wszystko podporządkowane jest zyskom pieniężnym.

Z jednej strony dobrze, bo wszystko jest podporządkowane temu czego ludzie chcą.
Z drugiej strony źle, bo ludzie zawsze chcą uniknąć wysiłku przez co przestają rozwijać się.
Z trzeciej strony naukowcy mogą podążać w niezbadanych kierunkach, kiedy nie muszą martwić się o chleb.
Z czwartej strony zapewnianie naukowcom chleba, żeby mogli badać co chcą bez zmartwień, kosztuje odebranie życia robolom.
itd.

Powstaje pytanie.
Skoro robol musi zarobić na swoje utrzymanie to dlaczego naukowiec miałby zostać z tego zwolniony?
Michał Sykutera (454 punktów)
>Stają się one - najbardziej generalnie rzecz ujmując
>- korporacjami/przedsiębiorstwami produkującymi towar w postaci wąsko ukierunkowanych i
>powierzchownie wykształconych pracowników, na których zgłasza zapotrzebowanie rynek, ze wszystkimi
>konsekwencjami tego faktu. W takiej sytuacji dawne wartości, determinujące jakość modelu
>humboldtowskiego odchodzą w cień lub są całkowicie eliminowane przez "realia" i zasady wolnego
>rynku.

Podzielam ten pogląd, ale nie sądzę, że jest to całkowicie negatywne zjawisko. Nie ma w tym nic złego, że ktoś studiuje kierunek techniczny, mając głównie na uwadze, że po studiach będzie dobrze zarabiać w jednej z wielkich korporacji technologicznych.

Problem moim zdaniem tkwi w mentalności ludzkiej, która zakłada, że najważniejsze jest dobrze zarabiać, a rozwój umysłowy nic nie znaczy. Gdyby było inaczej ten student kierunku technicznego, dokształcał by się we własnym zakresie, czytając np. dzieła filozoficzne albo literaturę piękną, chodząc do teatru, myśląc etc. Sam studiowałem na politechnice i dokładnie tak robiłem, ale byłem w tym wyjątkiem.

Sądzę zatem, że to kwestia ułomności jednostek, a nie systemu.

Prowadzę bloga filozoficznego: filozofia.blog

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365