 |
Do czego prowadzi sublimowanie popędu? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-08-2020 11:37 | Arminius (25555 punktów) | Do czego prowadzi sublimowanie popędu?
2 na 2 | Frédéric Martel, autor książki „Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie”, traktującej - między innymi - o gejowskiej subkulturze dominującej w kurii rzymskiej, stawia dobrze uzasadnioną hipotezę, iż były papież Benedykt XVI (Ratzinger) jest orientacji homoseksualnej. Jednakże w przeciwieństwie do wielu księży i purpuratów za spiżową bramą nie jest on aktywnym gejem. Przeciwnie, zdaniem Martela Ratzinger "doświadczony" taką, a nie inną orientacją, z wstrzemięźliwości seksualnej, zwłaszcza homoseksualnej zrobił szlachetną cnotę prowadzącą - nielicznych będących w stanie sprostać zadaniu - do świętości i wyrafinowania tak emocjonalnego jak i intelektualnego. Tezę taka Martel stawia w oparciu o analizę oficjalnych dokumentów i wypowiedzi Ratzingera, który nakazuje w nich szacunek względem gejów, a tym dotkniętych "problemem" doradza seksualną wstrzemięźliwość i sublimowanie popędu w wyższe wartości i stany ducha. Pytanie brzmi, czy sublimowanie popędu jak wyżej, hetero czy homoseksualnego, rzeczywiście prowadzi do "uwznioślenia" czy też przeciwnie sprowadza na ścieżkę rozczarowania i frustracji??? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Leonardoo (1099 punktów) | Zastanawiam się, jak to jest, że im bardziej ktoś deklaruje racjonalne podejście do życia, obiektywizm, itd. to przy dłuższej rozmowie tematy nieuchronnie schodzą w okolice krocza. Z tego co się orientuję, w teologii katolickiej mówi się, że grube grzechy w sferze zmysłowości, to bunt natury przeciwko grzechom pychy. - Inaczej mówiąc, im bardziej ktoś uważa siebie za równego Bogu, tym bardziej Bóg dopuszcza, aby poznał swoją zwierzęcą stronę natury. Przykład życia wspominanego tu niedawno Nietzschego jest reprezentatywny: "nadczłowiek" skończył jak "roślina", któremu siostra podcierała to i owo przez ok. 10 lat. Nie radzę iść tą drogą...
|
|
 | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | jak skończymy | >Przykład życia wspominanego tu niedawno Nietzschego jest reprezentatywny: "nadczłowiek" skończył jak "roślina", któremu siostra podcierała to i owo przez ok. 10 lat. >Nie radzę iść tą drogą...
Tak skończył nie tylko Nietzsche. Bardzo wielu ludzi kończy jak "roślina" czy jeszcze gorzej. Papieże nie są tu - nota bene - wyjątkami. A taki stan rzeczy - czyli nędza żywota ludzkiego - jest krzyczącym oskarżeniem pod adresem boga, który podobno jest - także - wszechmogący i wszechmiłosierny.
|
|
| Leonardoo (1099 punktów) | Odp: Do czego prowadzi sublimowanie popędu? | >Frédéric Martel, autor książki "Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie", traktującej - >między innymi - o gejowskiej subkulturze dominującej w kurii rzymskiej, stawia dobrze uzasadnioną >hipotezę, iż były papież Benedykt XVI (Ratzinger) jest orientacji homoseksualnej. Jednakże w >przeciwieństwie do wielu księży i purpuratów za spiżową bramą nie jest on aktywnym gejem. >Przeciwnie, zdaniem Martela Ratzinger "doświadczony" taką, a nie inną orientacją, z >wstrzemięźliwości seksualnej, zwłaszcza homoseksualnej zrobił szlachetną cnotę prowadzącą - >nielicznych będących w stanie sprostać zadaniu - do świętości i wyrafinowania tak emocjonalnego jak >i intelektualnego. Tezę taka Martel stawia w oparciu o analizę oficjalnych dokumentów i wypowiedzi >Ratzingera, który nakazuje w nich szacunek względem gejów, a tym dotkniętych "problemem" doradza >seksualną wstrzemięźliwość i sublimowanie popędu w wyższe wartości i stany ducha. >Pytanie brzmi, czy sublimowanie popędu jak wyżej, hetero czy homoseksualnego, rzeczywiście prowadzi >do "uwznioślenia" czy też przeciwnie sprowadza na ścieżkę rozczarowania i frustracji??? Sublimowanie popędu seksualnego nie jest dziełem człowieka, ale jest darem. Jeśli ktoś tego daru nie ma - co daje się zauważyć - tego się zachęca, aby nie szedł tą niebezpieczną drogą. Nie każdy człowiek nadaje się na kosmonautę, nie każdy musi być psychologiem w więzieniu. Są zawody do których trzeba mieć predyspozycje. Niestety, po Soborze Watykańskim II, zmieniono zasady selekcji przy święceniach i księżmi zostało wielu ludzi, którzy nimi zostać nigdy nie powinni. Ich upadek nie jest żadnym zaskoczeniem dla znawców tematu. "Słoma rzucona do ognia pali się" mawiał św. Jan Vianney. I żadne zaklęcia tego nie zmienią. Celibat jest darem łaski, a nie czymś, co można sobie wymyślić. - Nie masz tego daru, nie idź tą drogą. Tak samo jak z forum racjonalista.pl - nie umiesz posługiwać się rozumem, lepiej tu nie pisz.
|
|
 | 4 na 4 | Gigo (484 punktów) | > Celibat jest darem łaski, a nie czymś, co można sobie wymyślić
Jaki tam "dar łaski". To typowa erystyczna koncepcja, która pozwala zamienić psychiczną ułomność (kompleksy seksualne) w cnotę. Uzyskała też podstawę pragmatyczną, gdy w r. 1015 celibat stał się przymusowy, aby zabezpieczyć majątki kościelne przed dziedziczeniem przez małżonki i potomstwo duchownych.
|
|
 | 4 na 4 | Arminius (25555 punktów) | predystynacja versus uczynki | >Niestety, po Soborze Watykańskim II, zmieniono zasady selekcji przy święceniach i księżmi >zostało wielu ludzi, którzy nimi zostać nigdy nie powinni.
Pan twierdzi, iż za subkulturę gejowską w kościele i Na Watykanie odpowiada Vaticanum II?
>Celibat jest darem łaski, a nie czymś, co można sobie wymyślić. - Nie masz tego daru, nie idź tą >drogą.
Zdaniem Ratzingera celibat (także w przypadku osób homoseksualnych) można sobie "wymyślić" ( w sensie podjęci mocnego postanowienia) następnie siłą woli wcielić go w czyn ( przestrzegać). Słowem uczynek jest tu istotniejszy od "daru łaski". Czy aby przypadkiem nie popada pan w...herezję jansenistyczną?
|
|
|  | | Leonardoo (1099 punktów) | Odp: predystynacja versus uczynki | >>Niestety, po Soborze Watykańskim II, zmieniono zasady selekcji przy święceniach i księżmi >zostało wielu ludzi, którzy nimi zostać nigdy nie powinni. >Pan twierdzi, iż za subkulturę gejowską w kościele i Na Watykanie odpowiada Vaticanum II? >>Celibat jest darem łaski, a nie czymś, co można sobie wymyślić. - Nie masz tego daru, nie idź tą >drogą. >Zdaniem Ratzingera celibat (także w przypadku osób homoseksualnych) można sobie "wymyślić" ( w sensie podjęci mocnego postanowienia) następnie siłą woli wcielić go w czyn ( przestrzegać). Słowem uczynek jest tu istotniejszy od "daru łaski". >Czy aby przypadkiem nie popada pan w...herezję jansenistyczną?
"Już starożytnie Grecy wiedzieli", że umiarkowanie jest kardynalną cnotą kluczową, bez której każda inna cnota wykoślawia się. Cnoty kardynalne, przypomnę, to: roztropność, sprawiedliwość, umiarkowanie, męstwo. Czym innym jest powściągliwość seksualna, a czym innym konkretny sposób życia praktykowany od tysięcy lat przez niektórych ludzi, czyli celibat. Był on też znany poza chrześcijaństwem: mnisi buddyjscy, tzw. słupnicy na Bliskim Wschodzie itd. Już w początkach chrześcijaństwa byli tzw. Ojcowie Pustyni, czyli pustelnicy chrześcijańscy, którzy "konkurowali" z pustelnikami pogańskim. Podobnie tzw. słupnicy nie byli wynalazkiem KK, ale reakcją na już istniejące zjawisko. Owoce tej konkurencji okazały się dobre. Nawet dziś, jak się czyta teksty Ojców Pustyni, to widać, że gostkowie znali się na rzeczy, nie to co współczesne "słodkie pierdzenie". Na przykład: "Demony są niewidzialne, przebiegłe i doświadczone w walce" - w krótkich żołnierskich słowach wypowiedziana głęboka prawda. Kto wie, to wie. Kto "strzelał się z demonami" ten wie, jak trudno jest trafić przeciwnika, który jest niewidzialny, przebiegły i... DOŚWIADCZONY w walce. Nie będę tu robił wykładu pt. Przewodnik małego egzorcysty, są profesjonalne opracowania. I na koniec, argument najważniejszy - celibat w KK jest PRZEDE WSZYSTKIM naśladowaniem samego Chrystusa, który wybrał tę drogę - w skrócie. Gdyby Chrystus się ożenił, to celibatu by nie było. Podsumowując, celibat nie jest wyłącznie wynalazkiem KK, ale widząc, że życie oddane modlitwie, ascezie, studiom itd. prowadzi do dobrych skutków u pogan (np. Konfucjusz), oraz u tych chrześcijan, którzy poszli podobną drogą - zaczęto zalecać ten sposób życia wszystkim chętnym od początku chrześcijaństwa. Praktykowano celibat przez 1000 lat, sprawdzano w praktyce, zanim wprowadzono go jako warunek święceń dla duchowieństwa katolickiego. Mówienie, że celibat wprowadzono, aby uniknąć problemów spadkowych, jest śmieszne. Kazimierz Wielki miał gromadkę nieślubnych dzieci i jakoś udało się zaspokoić ich roszczenia finansowe...
|
|
| hanging_bishop (1112 punktów) | Odp: Do czego prowadzi sublimowanie popędu? | Do wzmocnienia lub osłabienia popędu.
|
|
 | 2 na 2 | Berzerac (5671 punktów) | >Do wzmocnienia lub osłabienia popędu.
Kto służył w wojsku w komunie ten wie, jak armia radziła sobie z osłabieniem popędu płciowego żołnierzy. Dodając im do jedzenia i picia cholerek bromu. Na przepustce z wszystkich rzeczy na "P" mogłeś sobie pogwizdać przy goleniu. Wszystko po to, aby w pewien sposób zdyscyplinować i podporządkować żołnierzy.
Kościół katolicki nie radząc sobie z seksualnością kleru powinien rozważyć podobnego typu rozwiązanie. Natury nie da się oszukać. Pół biedy, kiedy ksiądz odczuwa "normalne" potrzeby seksualne. Źle, jeśli idą one w stronę dewiacji seksualnych.
Zgadzam się z przedmówcą, że niektórzy w ogóle nie powinni zostać księżmi. Ale gdzie jest jakaś weryfikacja osób stępujących do seminarium? Policjant, żołnierz, strażak itp przechodzi przez "sito" Osoba duchowna to tez przecież służba.
|
|
|  | | Arminius (25555 punktów) | bromem | >>Do wzmocnienia lub osłabienia popędu. >Kto służył w wojsku w komunie ten wie, jak armia radziła sobie z osłabieniem popędu płciowego żołnierzy. Dodając im do jedzenia i picia cholerek bromu. Na przepustce z wszystkich rzeczy na "P" mogłeś sobie pogwizdać przy goleniu. Wszystko po to, aby w pewien sposób zdyscyplinować i podporządkować żołnierzy.
Ta, to prawda. Co więcj powiadano wówczas iż brom dodawano także do pożywienia w stołówkach szkół średnich. Ale to była chyba plotka? >
|
|
| |  | | Leonardoo (1099 punktów) | Odp: bromem | > >>Do wzmocnienia lub osłabienia popędu.> >Kto służył w wojsku w komunie ten wie, jak armia radziła sobie z osłabieniem popędu płciowego żołnierzy. Dodając im do jedzenia i picia cholerek bromu. Na przepustce z wszystkich rzeczy na "P" mogłeś sobie pogwizdać przy goleniu. Wszystko po to, aby w pewien sposób zdyscyplinować i podporządkować żołnierzy.> Ta, to prawda. Co więcj powiadano wówczas iż brom dodawano także do pożywienia w stołówkach szkół średnich. Ale to była chyba plotka?> >> A ja słyszałem, że w niektórych nowicjatach dodawano afrodyzjaki, aby sprawdzić, kto sobie nie radzi
|
|
| |  | | Berzerac (5671 punktów) |
>Ta, to prawda. Co więcj powiadano wówczas iż brom dodawano także do pożywienia w stołówkach szkół średnich. Ale to była chyba plotka? >> >
Nie mam pojęcia. Nie stołowałem się. Wiem natomiast, że za "miłość do ojczyzny" zrujnowano mi zdrowie. Pomijając chlorek bromu, to jeszcze tzw "delbety" raz na rok, aby żołnierz nie chorował pomimo nocowania po kilka dni w zimie pod pałatką lub w ziemiance. Pomimo "kąpieli" w lutym w pobliskim akwenie. Pomimo skoków spadochronowych i zwyrodnienia stawów kolanowych, biodrowych i kręgosłupa. Nie wiem czy ktoś zasądził PRL za 2 letnią służbę o którą nikt się nie prosił. Ale może byłoby to zasadne. Tylko czy ktoś by wygrał? Teraz wojsko to przedszkole i jeszcze płacą im za nie całkiem dobre pieniądze.
|
|
|  | | Leonardoo (1099 punktów) | Odp: Do czego prowadzi sublimowanie popędu? |
>Zgadzam się z przedmówcą, że niektórzy w ogóle nie powinni zostać księżmi. Ale gdzie jest jakaś weryfikacja osób stępujących do seminarium? Policjant, żołnierz, strażak itp przechodzi przez "sito" Osoba duchowna to tez przecież służba. > 100% zgoda. Tak jak napisałem, po Soborze watykańskim II wielu uczciwych księży wywalono np. połowę jezuitów, a wyświęcono na pęczki ludzi nieodpowiednich, zwłaszcza tzw. judeochrześcijan. Sam znałem księdza, który jest wnukiem rabina. Dziś takie zakony jak: dominikanie, jezuici, to "grupy towarzyskie" o których trudno powiedzieć, ilu tam wierzących katolików. Kiedyś weryfikację kandydatów robił biskup lub odpowiednik zakonny - zwykle znał życie i miał "dar" i widział, kto się nadaje, a kto nie. Dziś weryfikację do życia w celibacie robi psycholożka "po przejściach"... Wyobraźmy sobie, ze weryfikację do GROM-u robi posłanka Gasiuk-Pihowicz albo Scheuring-Wielgus.
|
|
| Leonardoo (1099 punktów) | Potrafię wyobrazić sobie milion/ miliard ludzi zebranych w jednym miejscu, stoją gęsto, ramię przy ramieniu. I każdy z nich wypowiada głośno swoją opowieść, jak zużyta płyta - skończy się, to od nowa. W kółko to samo, żadnego świeżego powiewu myśli - nic, to samo ble, ble, ble. Ale nikt nikogo nie słucha. Cały ten tłum tylko na pozór jest razem, ani są osobno, każdy zamknięty w swoich własnych wypocinach, które dla niego są jedyne, cudowne i ekscytujące. Każdy z nich jest jednocześnie Napoleonem, Einsteinem, a nawet Zweisteinem, und Dreisteinem. "Monady bez okien" i takie tam. Każdy krzyczy z całej siły, bo chce, aby inni usłyszeli jego genialne wypociny. Ale to niemożliwe, bo nikt nie słucha. Każdy wydziera się ze swoją jedynie słuszną wizją tego, co istnieje. "Piekło to inni" powiedział... ktoś mało ważny. Ale w rzeczywistości sami dla siebie są piekłem.
|
|
 | 1 na 1 | Berzerac (5671 punktów) |
Tak samo jak z forum racjonalista.pl - nie umiesz posługiwać się rozumem, lepiej tu nie pisz.
Zaiste prawdę powiadasz. Należy cenić ludzi, którzy potrafią milczeć, kiedy nie mają nic konstruktywnego do powiedzenie w danym temacie.
|
|
|  | | Leonardoo (1099 punktów) | >Tak samo jak z forum racjonalista.pl - nie umiesz posługiwać się rozumem, lepiej tu nie pisz. >Zaiste prawdę powiadasz. Należy cenić ludzi, którzy potrafią milczeć, kiedy nie mają nic konstruktywnego do powiedzenie w danym temacie. > Zasadniczo się zgadzam, chociaż podejrzewam, że właśnie cytujesz moje wypowiedzi. Ale to nieważne. Bardzo mi miło. Ważne jest pytanie, dlaczego w sprawach dość specjalistycznych jak celibat wypowiadają się ludzie, którzy nie tylko nie mają gruntownej wiedzy w temacie, ani nawet nie powąchali osobistego doświadczenia w temacie celibatu, ani nie wykazują chęci zdobycia tej wiedzy - a mimo to i tak WIEDZĄ LEPIEJ. W kółko te same pierdoły na poziomie kursów wieczorowych dla ormowców.
|
|
| |  | 1 na 1 | Berzerac (5671 punktów) |
>W kółko te same pierdoły na poziomie kursów wieczorowych dla ormowców. >
Po pierwsze cieciu gadasz z emerytowanym oficerem śledczym policji , A le co tam. Nie ważne, krzywdy już ci nie zrobię. Na razie.
Przepraszam, poniosło mnie
|
|
| | |  | -1 na 1 | Leonardoo (1099 punktów) | > >W kółko te same pierdoły na poziomie kursów wieczorowych dla ormowców.> >> Po pierwsze cieciu gadasz z emerytowanym oficerem śledczym policji , A le co tam. Nie ważne, krzywdy już ci nie zrobię. Na razie.> Przepraszam, poniosło mnieNie ma sprawy. Mam (bardzo małym stopniu) dar czytania w duszach i mniej więcej wiem, z kim mam do czynienia. - Od początku wiedziałem, że są tu ludzie mocno związani z aparatem władzy PRL-u. A tak nawiasem mówiąc, jakie to szczęście, że istnieje internet, bo w przeciwnym razie nigdy nie spotkałbyś ludzi inaczej myślących - poza wyjątkiem, gdy kogoś pałowaliście, oczywiście. Żyliście w PRL-u w swoim zaklętym kręgu... A wracając do celibatu, jak mam szanować poglądy ludzi, którzy przychodzą do czyjegoś domu, wyciągają gdzie z zakamarku szopy jakąś starą szmatę i mówią: A, to tak się tu żyje? Żeby powiedzieć prawdę o celibacie, to trzeba też powiedzieć o takich ludziach jak: św. Wojciech, św. Stanisław ze Szczepanowa, św. Franciszek z Asyżu (nie był nigdy żonaty), św. Maksymilian Kolbe, czy kard. Stefan Wyszyński. A że tzw. służby w PRL chętnie znajdowały i szantażowały upadłych księży, to macie przez to wypaczone pojęcie o księżach w ogóle, i o celibacie w szczególności. Polecam fajny filmik, z Twojej branży, z daleka lepiej widać: www.youtube.com/watch?v=MkRVHLdYJt0 (polecam zwłaszcza 2 h. 22 min i dalej) - tak jak nie wszyscy policjanci są skorumpowani, tak jest wielu uczciwych księży. Film może nie jest za bardzo chrześcijański, ale... mądry człowiek od każdego czegoś dobrego się nauczy...
|
|
| | | |  | | Arminius (25555 punktów) | konstrukcja hipokrytyczna | >tak jak nie wszyscy policjanci są skorumpowani, tak jest wielu uczciwych księży.
Przy czym ok. 60 % nie przestrzega celibatu - według opinii socjologów z KUL. Powiem panu jak to w praktyce wygląda/jest interpretowane w jednej ze wsi pod Krosnem na Podkarpaciu, twierdzy ultrakatolicyzmu, należącej do diecezji przemyskiej. Otóż zdaniem wiernych, ksiądż jak jest "normalny" to musi pójść od czasu do czasu do łóżka z kobietą. Jeżeli się kontroluje, nie ma dzieci z takiego chodzenia, nie defrauduje zbyt dużych pieniędzy na kochankę - wszystko jest jak najbardziej ok. Wszak hipokryzja jest hołdem jaki wystepek składa cnocie. Co wiecej, taki stan rzeczy jak wyżej jest nawet w jakims sensie pożądany przez parafian. Bo jak jest jak wyżej to znaczy że ksiądz jest "hetero" czyli jest ok - bo nie będzie "homofilił" pedofilił. Natomiast, gdy ksiądż zachowuje rygorystyczny celibat i odprawia kobiety z kwitkiem ( które nota bene mają jakąś specyficzną predylekcję do kokietowania księży - czyżby perwersyjna podnieta wynikajaca z rywalizacji z samym bogiem??? - temat do omówienia w odrębnym wątku) - pojawia się podejrzenie, iż ksiądż jest heteronenormatywny - czyli jest "be" i źle. Przyzna pan, iż jest to fantastyczna konstrukcja, której fundament stanowi kompleksowa i dogłębna hipokryzja - tak u księdza jak i u parafian.
|
|
| | | | |  | | Leonardoo (1099 punktów) | Odp: konstrukcja hipokrytyczna |
Trudno powiedzieć, na ile te statystyki są wiarygodne. KUL już dawno nie jest autorytetem... ta uczelnia bardzo upadła. Mówi się, że to ani "katolicki", ani "uniwersytet". Pełno tam karierowiczów, którzy za parę groszy z grantów napiszą wszystko. Zdaje się, że była to pierwsza uczelnia w Polsce, która wprowadziła kierunek studiów z zakresu tzw. gender.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Trudno powiedzieć, na ile te statystyki są wiarygodne. Masz inne?
>KUL już dawno nie jest autorytetem... ta uczelnia bardzo upadła. Mówi się, że to ani "katolicki", ani "uniwersytet". Pełno tam karierowiczów, którzy za parę groszy z grantów napiszą wszystko. Zdaje się, że była to pierwsza uczelnia w Polsce, która wprowadziła kierunek studiów z zakresu tzw. gender.
A co to są "studia z zakresu tzw. gender"?
Bo jeśli są to badania nad tym na ile nasza płeć decyduje o naszych zachowaniach genetycznie a na ile kulturowo, to jest to dobry temat do naukowych badań. Niestety o wiele częściej czytam o ideologii gender, rydzykojędraszewscy straszą że jak wymówimy to słowo, to nasze córki zrobią prawo jazdy, lub licencję pilota a co gorsza jeszcze któraś zaprojektuje most lub napisze komputerowy program i nasi zięciowie będą musieli nauczyć się gotować.
Oczywiście wg duchowieństwa kościoła rydzykojędraszewskiego samo dotykanie tematu płci jest grzechem, a świat ma być poukładany: Baba do garów! Jeszcze trochę, a okaże się że mężczyzna poradzi sam ugotować, okna umyć, posprzątać, uprać, uprasować. Tak żyje zdecydowana większość samotnie mieszkających mężczyzn. Nawet wielu żonatych wchodzi do kuchni, czy bierze się za żelazko. Jedynie księży, już w seminariach uczą, że garnka tknąć grzech, czy to alumn czy prezbiter musi mu kobieta gotować, od tego jest!
Owszem KUL ostatnio mocno skompromitował pewien "profesor" wypowiadając się na temat roznoszenia wirusów, ale takie kompromitacje bywają udziałem najlepszych światowych uczelni.
>Żeby powiedzieć prawdę o celibacie, to trzeba też powiedzieć o takich ludziach jak: św. Wojciech, św. Stanisław ze Szczepanowa, św. Franciszek z Asyżu (nie był nigdy żonaty), św. Maksymilian Kolbe, czy kard. Stefan Wyszyński.
a także o świętym Piotrze, który jakoś celibatu nie zaznał Warto by także wspomnieć, że przez większość swojej historii chrześcijaństwo nie znało obowiązkowego celibatu duchownych, jak też fakt, że większość chrześcijańskich duchownych ma prawo do normalnego rodzinnego życia (co na dobre wychodzi wiernym), warto wspomnieć o ściśle ekonomicznym pochodzeniu celibatu, o tym, że Pismo celibatu nie pochwala i o paru jeszcze czynnikach i historycznych faktach.
Nie każdy powinien zakładać rodzinę, jego/jej dobre prawo i jego/jej wybór, ale, litości, nie czyńmy z tego cnoty!
Moja siostra wydała się za księdza. Fakt, że jest zleksza religijnym oszołomem, ale przynajmniej na kazaniach nie pieprzy głupot o tym, jak powinna wyglądać rodzina, ani nie ma obsesji na punkcie seksu. Wie też co znaczy wychowywanie dzieci i opieka nad nimi i lepiej rozumie czym jest odpowiedzialność za innych. A kiedy widzi proszącą o pomoc rodzinę z niepełnosprawnym dzieckiem, przynajmniej stara się pomóc, zamiast jedynie "będę się za was modlił"
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | |  | | Berzerac (5671 punktów) | Odp: Do czego prowadzi sublimowanie popędu? |
>A tak nawiasem mówiąc, jakie to szczęście, że istnieje internet, bo w przeciwnym razie nigdy nie spotkałbyś ludzi inaczej myślących - poza wyjątkiem, gdy kogoś pałowaliście, oczywiście. Żyliście w PRL-u w swoim zaklętym kręgu...
No może moi dawni koledzy. Ja niestety nie wiem jak wygląda pała. Acha, ja służyłem w policji a nie milicji i tyle miałem wspólnego z władzą PRL co i Ty
|
|
| |  | 2 na 2 | uxbridge (5980 punktów) | >Ważne jest pytanie, dlaczego w sprawach dość specjalistycznych jak celibat wypowiadają się ludzie, którzy nie tylko nie mają gruntownej wiedzy w temacie, ani nawet nie powąchali osobistego doświadczenia w temacie celibatu, ani nie wykazują chęci zdobycia tej wiedzy - a mimo to i tak WIEDZĄ LEPIEJ. To dokładnie tak jak ty o fizyce.
|
|
1 na 1 | msyku (454 punktów) | > Pytanie brzmi, czy sublimowanie popędu jak wyżej, hetero czy homoseksualnego, rzeczywiście prowadzi> do "uwznioślenia" czy też przeciwnie sprowadza na ścieżkę rozczarowania i frustracji???Celibat jako celowe ignorowanie jednego z najważniejszych popędów, musi prowadzić do frustracji. I to jest fakt, którego nie można przykryć żadną ideologią, w żaden sposób zracjonalizować. Ale oczywiście trzeba zachować umiar. Przesada w sferze seksu jest też wysoce szkodliwa. W liceum, religii uczył mnie ksiądz, w wieku około trzydziestki. Wiele wody w Wiśle upłynęło, a ja dalej pamiętam jego męki, kiedy przed lekcją podchodziły do niego atrakcyjne uczennice. Nagle robił się czerwony, patrzył w bok, stawał się opryskliwy. Ewidentnie gotowało się w nim, za sprawą popędu, któremu uniemożliwiał ujście. To musiała być dla niego tortura.
Prowadzę bloga filozoficznego: filozofia.blog
|
|
 | | Leonardoo (1099 punktów) |
>W liceum, religii uczył mnie ksiądz, w wieku około trzydziestki. Wiele wody w Wiśle upłynęło, a ja dalej pamiętam jego męki, kiedy przed lekcją podchodziły do niego atrakcyjne uczennice. Nagle robił się czerwony, patrzył w bok, stawał się opryskliwy. Ewidentnie gotowało się w nim, za sprawą popędu, któremu uniemożliwiał ujście. To musiała być dla niego tortura.
Co zrobić, jak niektóre nastolatki chcą mieć ten "pierwszy raz" z "kimś fajnym", najlepiej z młodym księdzem. Kościół nigdy nie kanonizował Orygenesa, chociaż był to człowiek bardzo zasłużony dla filozofii i teologii. A kobiety aleksandryjskie potrafiły być wyzywające...
Nie ma zawodów "bezpiecznych" - strażak, policjant i żołnierz też ryzykują, czasem codziennie. Ksiądz też nie jest bezpiecznym zawodem i niesie ryzyko porażki, które trzeba podejmować. Adrenalina jest. Jak ktoś nie chce ryzykować, to niech pracuje w okienku na poczcie.
|
|
|  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Najbardziej żal mi katolików, którzy uwierzyli w dogmat o wyjątkowej predestynacji do świętości każdego wikarego
>Co zrobić, jak niektóre nastolatki chcą mieć ten "pierwszy raz" z "kimś fajnym", najlepiej z młodym księdzem.
Co zrobić? Zachować się odpowiedzialnie jak na 25-letniego mężczyznę przystało Biedni ci księża, akurat na nich się nastolatki zawzięły , co gorsza zawzięły na się na nich nawet 10-latki Walnij się w łeb! Jedną z największych chorób toczących nasz kościół jest klerocentryzm. Dogmat o czwórcy świętej w którym każdy ksiądz a już biskup zwłaszcza jest Bogu równy, a fach przez niego wykonywany jest wielce czcigodny i wyjątkowy w swoim poświęceniu dla Ludzkości
>Nie ma zawodów "bezpiecznych" - strażak, policjant i żołnierz też ryzykują, SWOIM życiem, nie traumą innych ludzi po złym dotyku
>czasem codziennie. Ksiądz też nie jest bezpiecznym zawodem Co mu grozi?
>i niesie ryzyko porażki, Jak każdy: naukowiec, nauczyciel, projektant mody, polityk, sadownik, policjant
Liżesz dupę swojemu proboszczowi? Bo niestety wyglądasz na takiego, dla którego gówno księdza świętym jest
>Jak ktoś nie chce ryzykować, to niech pracuje w okienku na poczcie. Jakież to ryzyko ponosi ksiądz?
Kiedyś na forach głosił się troll przedstawiający się ksiądz Tomasz. Każdą swoją wypowiedź zaczynał od słów "jestem księdzem, więc uklęknij, kiedy czytasz ten post" Niestety niektórzy księża wymagają, żeby całować ich po rękach i klękać na ich widok. a Ty dajesz się na to łapać
Dla Twojej wiadomości, u Komunii byłem... dzisiaj.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| |  | | Leonardoo (1099 punktów) | Myślę, ze czas zakończyć ten wątek.
|
|
| | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Myślę, ze czas zakończyć ten wątek.
Prowokujesz do pewnych wypowiedzi więc przeczytałeś co mam do napisania
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | |  | | Leonardoo (1099 punktów) |
>Prowokujesz do pewnych wypowiedzi więc przeczytałeś co mam do napisania
Niestety NIE. Prowokuję ludzi do myślenia i próby wyjścia poza odruchy Pawłowa. Ale chyba mam zbyt wielkie marzenia. Niektórzy ludzie biorąc udział w dyskusji starają się opisać problem. A inni po prostu piszą "co mają do napisania" zaszczycając swoją obecnością forum. Mała różnica...
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > >Prowokujesz do pewnych wypowiedzi więc przeczytałeś co mam do napisania> Niestety NIE. Prowokuję ludzi do myśleniaCzym? Cytat:Nie ma zawodów "bezpiecznych" - strażak, policjant i żołnierz też ryzykują, czasem codziennie. Ksiądz też nie jest bezpiecznym zawodem i Twoje słowa, prowokują pytanie. Strażak czy policjant ryzykują zdrowiem albo życiem. Czym ryzykuje ksiądz? Co mu grozi? Wypada odpowiadać na pytania, które sam sprowokowałeś Wypada uzasadniać swoje opinie Piszesz o KULu Cytat: Zdaje się, że była to pierwsza uczelnia w Polsce, która wprowadziła kierunek studiów z zakresu tzw. gender. Ale pytania dotyczące, studiów gender... bez odpowiedzi Piszesz o celibacie Cytat:Żeby powiedzieć prawdę o celibacie, to trzeba też powiedzieć o takich ludziach jak: św. Wojciech, św. Stanisław ze Szczepanowa, św. Franciszek z Asyżu (nie był nigdy żonaty), św. Maksymilian Kolbe, czy kard. Stefan Wyszyński. I kompletnie pomijasz kontrargumenta i kontrprzykłady To nie jest prowokowanie do myślenia, to są ucieczki od dyskusji
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Leonardoo (1099 punktów) |
Staram się nie odpowiadać na konkretne pytania, ale raczej skupiać na istocie problemu. Ktoś podał jakieś dane statystyczne - bez linka, bez autora, bez miejsca publikacji, tak z powietrza, chlapnął sobie. - I co, mam z tym polemizować? Uczciwie byłoby podać źródło, nazwisko badacza, na jakiej próbie, gdzie, kiedy itd. A tak, puścił bąka i poszedł sobie, a ja mam siedzieć w tym smrodzie? Nie, też olewam i odchodzę na świeże powietrze. Tak samo jest z zarzutami wobec księży - ktoś rzuca jakieś uogólnienie, że księża to, albo tamto. Żadnych źródeł, żadnych konkretów - pierdnął i poszedł zadowolony, bo sobie ulżył. Po drugie, jaka jest skala tego zjawiska? OBIEKTYWNIE. - Czy pederastia wśród księży zdarza się częściej niż wśród tzw. artystów? Nie. - Czy pedofilia wśród księży zdarza się częściej niż wśród tzw. elit świata polityki? Nie. telewizjar(*)a-zobacz-koniecznie,57480.htmlNie uwzględniam kontrprzykładów i kontrargumentów - Lekarzu, ulecz sam siebie. Na podstawie marginesu wydajesz uogólnione sądy. Właśnie św. Maksymilian Kolbe jest kontrargumentem. Ale ludzie uprzedzeni do KK są jak wytresowane psy, które czują ten jeden jedyny zapach - bierz księdza! A inne zapachy dookoła ich nie interesują. Racjonaliści... k.mć. Pytania bez odpowiedzi stawiał też Sokrates, więc to nic nowego. - Skąd do mnie ta pretensja, żebym odpowiadał na wszystkie pytania? Nie jestem rzecznikiem prasowym Pana Boga. A nawet, gdybym był, to skąd ta pewność, że On chce tych pytań udzielać na każde żądanie. Chrystus nauczał wprost prostaczków, ale gdy przychodzili cwani ludzie "z miast", nauczał w przypowieściach. Bo czasem lepiej, gdy ktoś sam odkryje odpowiedź, bo powiedzenie mu wprost słów prawdy mogło by być zbyt upokarzające... i za nic by tego nie przyjął. - Nie pozjadałem wszystkich rozumów, są pytania na które nie ma prostej odpowiedzi, a mimo to trzeba je stawiać. Może odpowiedź przyjdzie za 10, 20 lat albo i później, może nie dożyjemy odpowiedzi na niektóre pytania. - Skąd to przekonanie, że na wszystkie pytania NALEŻY SIĘ odpowiedź?
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Ktoś podał jakieś dane statystyczne - bez linka, bez autora, bez miejsca publikacji, tak z powietrza,Więc należało zapytać o link, zamiast wypowiadać niepochlebne opinie o uniwersytecie Ja zakładam że jeśli ktoś podaje dane, to je sprawdził > Tak samo jest z zarzutami wobec księży - ktoś rzuca jakieś uogólnienie, że księża to, albo tamto. Żadnych źródeł,I nikt nie przeszkadza księżom się bronić Byle uczciwie. Tymczasem co widzę? Ktoś ujawnia przestępstwo popełniane przez księdza i nagle niemal całe duchowieństwo krzyczy o "atakach na Kościół" Ujawnienie lekarza pedofila nie jest atakiem na szpital Ujawnienie nauczyciela pedofila nie jest atakiem na szkołę Ujawnienie księdza pedofila jest atakiem na kościół? > Po drugie, jaka jest skala tego zjawiska? OBIEKTYWNIE. - Czy pederastia wśród księży zdarza się częściej niż wśród tzw. artystów? Nie.Nie wiem. Pederastia nie jest ani chorobą, ani zboczeniem, więc u artystów mi nie przeszkadza, u księży też nie, pod warunkiem, że przestrzegają wstrzemięźliwości Przypuszczam, że w czasach kiedy przyznanie się do homoseksualizmu groziło spaleniem chałupy wielu młodzieńców tłumaczyło niechęć do tańcowania z dziewczynami powołaniem i szło do seminariów. niemniej jeśli zachowali wstrzemięźliwość, do której się zobowiązali.. > - Czy pedofilia wśród księży zdarza się częściej niż wśród tzw. elit świata polityki? Nie.Nie wiem, ale księża głoszą siebie wzorem i przez wielu jako wzór są traktowani. Komu więcej dano, więcej się wymaga. > telewizjarepublika.pl/szokujace-slowa-gibsona-....Przykro mi, TVR jest mało wiarogodną stacją, Gibson nie prowadzi naukowych badań Polski reżyser - kanalia, bronił publicznie innego polskiego reżysera - pedofila Polski biskup - kanalia przeniósł księdza - pedofila... Nie widzę różnicy w zbydlęceniu reżysera i biskupa > Nie uwzględniam kontrprzykładów i kontrargumentów - Lekarzu, ulecz sam siebie.Podałeś jako wzór ludzi żyjących w celibacie 1 Napisałem argumenta 2 podałem przykład św. Piotra, który miał żonę > Na podstawie marginesu wydajesz uogólnione sądy. Właśnie św. Maksymilian Kolbe jest kontrargumentem.Zasadności celibatu? > Ale ludzie uprzedzeni do KK są jak wytresowane psy, które czują ten jeden jedyny zapach - bierz księdza!Kościół to nie księża. to, że kościół sobie zawłaszczyli nie znaczy, że są kościołem Krytyka duchowieństwa nie jest atakiem na kościół. i czas, żeby uznali to księża, jak i ci wierni, którzy czynią każdego biskupa czwartą Osobą Boską i wierząc w Dogmat o nieomylności każdego wikarego > - Skąd do mnie ta pretensja, żebym odpowiadał na wszystkie pytania?> - Skąd to przekonanie, że na wszystkie pytania NALEŻY SIĘ odpowiedź?Na pytania, które prowokujesz wypada odpowiedzieć Cytat:Nie ma zawodów "bezpiecznych" - strażak, policjant i żołnierz też ryzykują, czasem codziennie. Ksiądz też nie jest bezpiecznym zawodem i > >Twoje słowa, prowokują pytanie. Strażak czy policjant ryzykują zdrowiem albo życiem. Czym ryzykuje ksiądz?> >Co mu grozi?> Każdemu księdzu ogólnie grozi to co Popiełuszce.Bzdura. Nie wierzę, że osądzono zabójców ks Popiełuszki, ale nie znaczy to, że PiSowskie służby czają się tylko na krytykę rządu, żeby księdza porwać i utopić? Owszem poza Europą zdarzają się takie przypadki, ale w Polsce porównywanie ryzyka przy wykonywaniu zawodu strażaka i księdza jest mocnym nadużyciem To chyba jest ten "syndrom oblężonej twierdzy" mocno propagowany przez polskich duchownych, którzy używają go do zamykania kościoła na wszystko co im się nie podoba Mk 9,38 się kłania > Ale nie wszyscy mają tyle odwagi i konsekwencji, więc dają się zastraszyć.Polscy księża są zastraszeni? Doprawdy, żyjemy w różnych Polskach > W imię świętego spokoju nie chodzą w sutannach po ulicy,No chyba sobie jaja robisz! Nie chodzą w sutannach z wygody. > nie poruszają drażliwych tematów w kazaniach...A co jest drażliwym tematem? bo chyba dawno nie byłeś na mszy w Polsce. Przez dobrych kilka tygodni zarazy musiałem korzystać z przekazu TV. Polityka i agresja były najczęstszymi barwami kazań. Radio Maryja to jad nienawiści chciwości i kłamstwa Cieszę się że wróciłem do normalnego kościoła, w którym ksiądz na kazaniu objaśnia Ewangelię. > Jak abp Jędraszewski powiedział coś tam o "tęczowej zarazie" to oj, ...... Został poćwiartowany jak Stanisław ze Szczepanowa! No jaka krzywda stała się temu słudze Antychrysta? Oczywiście w oczach wyznawców czwórcy świętej krytykowanie biskupa jest herezją. Przecież to czwarta osoba boska !!! Powinieneś się pomodlić, żeby Bóg mu nienawiść wybaczył, ale jeśli go pochwalasz, z nim razem grzeszysz > Jaką krzywdę i komu zrobił abp Wielgus, że go tak upokorzono?Nie wiem, Ponoć współpracował z zabójcami Popiełuszki ale temat mnie mało interesuje > Ilu księży i katechetów straciło zdrowie psychiczne w szkołach...Znów dałeś się nabrać na bohaterstwo pracy księży? Praca w szkole jest tak samo trudna dla katechety jak i dla fizyka. a może nawet dla fizyka trudniejsza, bo fizyka jest obowiązkowa Uczyłem w szkole. wiem co to za wysiłek i zapewniam, że ksiądz nie miał większego. Tylko on pod lada pretekstem zrywał się ze szkoły, nie miał dyżurów, a na popołudniowe zajęcia chodził kiedy sam chciał Niemniej wielu ludzi daje się nabrać na wyjątkowość poświęcenia w tym zawodzie > A tylko dlatego, że niektórym samozwańczym uszczęśliwiaczom ludzkości tak się spodobało, że religia nie powinna być nauczana w szkołach, tylko w kotłowni przy kościele.Katecheza w szkołach jest drogą do zeświecczenia młodzieży. Pokolenie katechizowane w szkołach jako pierwsze masowo żyje w konkubinatach > I jeszcze jedno, gdybym był księdzem, to bym sobie nie pozwolił na pisanie wprost o tych sprawach.Tzw biskup Długosz na Jasnej Górze pierd0lił o Morawieckim i Szumowskim jako Ewangelistach. jakoś się nie bał przed okiem kamer, ani ludzi, ani Boga Oby Bóg był łaskaw wybaczyć mu to świętokradztwo ale.. Mk 9,42..
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Leonardoo (1099 punktów) | > >>Prowokujesz do pewnych wypowiedzi więc przeczytałeś co mam do napisania> >Niestety NIE. Prowokuję ludzi do myślenia> Czym?> Cytat:Nie ma zawodów "bezpiecznych" - strażak, policjant i żołnierz też ryzykują, czasem codziennie. Ksiądz też nie jest bezpiecznym zawodem i > Twoje słowa, prowokują pytanie. Strażak czy policjant ryzykują zdrowiem albo życiem. Czym ryzykuje ksiądz?> Co mu grozi? Każdemu księdzu ogólnie grozi to co Popiełuszce. Ale nie wszyscy mają tyle odwagi i konsekwencji, więc dają się zastraszyć. W imię świętego spokoju nie chodzą w sutannach po ulicy, nie poruszają drażliwych tematów w kazaniach... Jak abp Jędraszewski powiedział coś tam o "tęczowej zarazie" to oj, jak bardzo nie spodobało się "zionącym tolerancją" środowiskom. Jaką krzywdę i komu zrobił abp Wielgus, że go tak upokorzono? Dla porównania ks. Andrzej Koprowski, prowincjał jezuitów też podpisał współpracę. I co? Była na niego taka nagonka jak na Wielgusa? Czy była nagonka na jakiegoś ubeka który katował ludzi w więzieniach? Zdaje się że Humer oberwał medialnie, ale poza tym same niewiniątka. Ilu księży i katechetów straciło zdrowie psychiczne w szkołach... A tylko dlatego, że niektórym samozwańczym uszczęśliwiaczom ludzkości tak się spodobało, że religia nie powinna być nauczana w szkołach, tylko w kotłowni przy kościele. I jeszcze jedno, gdybym był księdzem, to bym sobie nie pozwolił na pisanie wprost o tych sprawach. Na szczęście nie jestem księdzem, więc ryzykuję mniej.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|