 |
Filozofia jako wizja świata Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-08-2020 19:50 | msyku (454 punktów) | Filozofia jako wizja świata | Witold Gombrowicz w swoich wykładach o filozofii, skompilowanych w tomie Filozofia w sześć godzin i kwadrans, powiedział:
Ale czym jest filozofia? Żaden system filozoficzny nie trwa długo. Dla mnie jednak filozofia ma tę oto najwyższą wartość, że porządkuje świat w ramach pewnej wizji.
Sądzę, że jest to trafna uwaga. Jeżeli prześledzić działalność wybitnych filozofów, to rzeczywiście każdy z nich miał swoją własną, odrębną wizję świata.
Jestem ciekaw co sądzicie o tym ujęciu terminu "filozofia"? Czy uważacie, że jest trafne oraz płodne heurystycznie?
Jeżeli ktoś zna tą ideę z innego źródła, proszę o informację. Nie jestem pewien czy była to jego oryginalna idea czy zapożyczona.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Gigo (484 punktów) | Widzę że szykuje się nowa odsłona starego sporu o filozofię. Czy filozofia jest nauką? Czy w naszych czasach filozofia jest potrzebą, czy przeżytkiem? Czy kolejny spór o te kwestie ma sens?
Moja opinia: Filozofia wobec Nauki spełniła swoja rolę - tak jak Alchemia wobec Chemii. Była wstępem, zarodnikiem, poczwarką - przed wykluciem się formy dojrzałej.
Obecnie filozofia jest hobby, drogim luksusem, jak zabytkowe, wielkim kosztem restaurowane i utrzymywane na chodzie samochody. Kogo stać, to się bawi.
Jest taka stara anegdota: - Co jest warsztatem pracy matematyka? Stół, papier, pióro i kosz na śmieci. - A co filozofa? To samo, tylko bez kosza.
|
|
 | 1 na 1 | msyku (454 punktów) | > Obecnie filozofia jest hobby, drogim luksusem, jak zabytkowe, wielkim kosztem restaurowane i utrzymywane na chodzie samochody. Kogo stać, to się bawi.Zupełnie się z tym nie zgadzam. Choćby dlatego, że nauka dąży do obiektywności i nie może wydawać sądów wartościujących. Naukowiec zatem nie jest w stanie rozwijać etyki. Stwierdzać co jest dobre lub złe. Tym zajmuje się filozof, nie może być inaczej. Zatem filozofia nie jest przeżytkiem choćby dlatego, że zajmuje się etyką. Ma jednak więcej zadań, z którymi po prostu nauka nie jest w stanie sobie poradzić np. filozofia matematyki i języka, epistemologia, polityka. Chociaż zgadzam się, że czasami w filozofii pisze się byle co. Brak metody (na wzór metody w naukowej w nauce) sprawia, że nie dziedzina ta nie oczyszcza się z głupot, które gromadzą się w niej w ciągu wieków, jak kurz na nieprzecieranej półce. Taka jest jednak specyfika tej dziedziny.
Prowadzę bloga filozoficznego: filozofia.blog
|
|
|  | 2 na 2 | Gigo (484 punktów) | Oczywiście, że się nie zgadzasz; nikt o podstawowym choćby rozsądku nie piłuje gałęzi, na której siedzi.
Filozofowie uzurpują sobie prawo do wartościowania, co jest dobre, a co złe. Chcą być sumieniem świata, a staja się tylko narzędziem dla polityków, którzy dla poparcia swoich czynów zawsze znajdą filozofa, który skonstruuje odpowiednio adekwatną ideę.
Ekstremalnym przykładem jest teologia, która na kłamstwie założycielskim "Chrystus był/jest bogiem, synem Boga" zbudowała gmach filozoficzny, który - choć oderwany od rzeczywistości - trwa przez tysiąclecia, niewrażliwy na krytykę, na zasadzie "psy szczekają, karawana idzie dalej".
|
|
| |  | 1 na 1 | msyku (454 punktów) | > Filozofowie uzurpują sobie prawo do wartościowania, co jest dobre, a co złe. Chcą być sumieniem świata, a staja się tylko narzędziem dla polityków, którzy dla poparcia swoich czynów zawsze znajdą filozofa, który skonstruuje odpowiednio adekwatną ideę.Na tej samej zasadzie można mówić, że biolodzy uzurpują sobie prawo do orzekania w sprawach budowy i funkcjonowania organizmów żywych. Dalej - że lobby światowego, wielomiliardowego rynku producentów suplementów diety manipuluje biologią, aby wbrew faktom uzasadniać, że witaminy są niezbędne do życia. Mamiąc w ten sposób społeczeństwo. To absurd. W dziedzinie poznania istnieją dziedziny, które są odpowiedzialne za jakąś jej część. Fizyka zajmuje się opisem budowy i funkcjonowania świata rzeczywistego. I na tym kończy się jej rola. Ona nie uzurpuje sobie tej roli. Podobnie filozofia, w opisanym przez mnie ujęciu, stanowi dziedzinę zajmującą się tworzeniem wizji całej Rzeczywistości, w tym sądami wartościującymi. Taka jest jej rola, wynikła z rozwoju historycznego ludzkiego poznania. Nie ma tutaj miejsca na uzurpację, wykorzystywanie władzy, manipulację, teorie spiskowe.
Prowadzę bloga filozoficznego: filozofia.blog
|
|
|  | 1 na 1 | Hamerlik Konopka (19905 punktów) | >nauka dąży do obiektywności
Określona nauka to budowa określonego systemu pojęciowego, których może być wiele alternatywnych.
Prostym dowodem na możliwość występowania różnych systemów pojęciowych obok siebie, jest nasza niezdolność do komunikacji ze zwierzętami innych gatunków. Tu nie chodzi o brak znajomości ich języka, lecz chodzi o to, że zwierzęta innych gatunków operują na odmiennych systemach pojęciowych, co odbiera nam możliwość porozumienia się.
Prawda w ramach określonego systemu pojęciowego jest mu tylko właściwa i nic nie znaczy poza tym systemem pojęciowym.
>w filozofii pisze się byle co. Brak metody (na wzór metody w naukowej w nauce) sprawia, że nie dziedzina ta nie oczyszcza się z głupot
W filozofii pisze się czasem o Bogu, którego wielu uznaje za wyraz ludzkiej głupoty. Jak historia ludzkości dowiodła, wiara w Boga okazała się fundamentem silnej tożsamości, która potrafiła zdominować inne. Nic co działa nie może być głupie.
|
|
| |  | | Michał Sykutera (454 punktów) | > Określona nauka to budowa określonego systemu pojęciowego, których może być wiele alternatywnych.Zgadzam się. Przewagą nauki nad filozofią jest, że ta pierwsza posiada metodę naukową, która pozwala na odfiltrowywanie pojęć, które nie odpowiadają Rzeczywistości. Zatem na przykład pojęcie eteru, zostało wyrugowane z fizyki po opracowaniu szczególnej teorii względności. W ten sposób nauka oczyszcza się z błędów, absurdów i głupot. Filozofia nie ma jednak takiego narzędzia, stąd narażona jest na zalew treści, które nie mają nic do czynienia z Rzeczywistością, są fantastyczne, niepoprawne a czasami absurdalne. W tym rzecz jednak, że taka jest specyfika filozofii jako dziedziny. I odrzucać ją na tej podstawie, to negować zasadność dociekania innego niż naukowe. Siłą rzeczy jednak poznanie naukowe jest ograniczone w tym co może objąć. W mojej ocenie odrzucanie filozofii jest zawężeniem horyzontów umysłowych.
Prowadzę bloga filozoficznego: filozofia.blog
|
|
| | |  | | Hamerlik Konopka (19905 punktów) | >Siłą rzeczy jednak poznanie naukowe jest ograniczone
Nauka buduje pojęcie świata ale go nie wartościuje. Żeby wiedzieć jak w obliczu tego co zrozumieliśmy postąpić, musimy nadać temu wartość. Filozofia bada czego chcemy, co nas rozwija i nadaje pojęciom wartość.
|
|
1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Jeżeli prześledzić działalność wybitnych filozofów, to rzeczywiście każdy z nich miał swoją własną, odrębną wizję świata. Podobnie jak reszta nie-filozofów. Ale co z tego wynika dla innych? Filozofię pożarły jej dzieci w postaci nauk czy sztuk detalicznych (włącznie z etyką) i nie poradzisz. Dzisiaj jest tylko historia filozofii, którą oczywiście warto znać, ale słyszał ktoś o rewolucyjnych poglądach, czy choćby nowatorskim spojrzeniu na filozofię, rozumianą jako sposób pojmowania świata, tak ostrożnie licząc od połowy XX w.?
|
|
 | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
> Dzisiaj jest tylko historia filozofii, którą oczywiście warto znać, ale słyszał ktoś o rewolucyjnych poglądach, czy choćby nowatorskim spojrzeniu na filozofię, rozumianą jako sposób pojmowania świata, tak ostrożnie licząc od połowy XX w.? nie słyszałeś o raju? czy to nie jest nowatorskie? masz racje, jest stare 80 000 lat, wszystko co nowe jest lepsze, ale np jest filozof który zajmuje się wspólnotą pozbawioną prywatności (czysty raj) "Świat jawności całkowitej, czyli o roli prywatności w życiu społecznym" dr Paweł Grabarczyk. Nigdy nie będzie znanym bo nie pochodzi z USA, jest z Kielc, jak ktoś interesuje sie rajem warto poczytać, odkryłem go tydzień temu.
szukanie raju, moim celem
|
|
|  | | Michał Sykutera (454 punktów) | > > Dzisiaj jest tylko historia filozofii, którą oczywiście warto znać, ale słyszał ktoś o rewolucyjnych poglądach, czy choćby nowatorskim spojrzeniu na filozofię, rozumianą jako sposób pojmowania świata, tak ostrożnie licząc od połowy XX w.?> nie słyszałeś o raju? czy to nie jest nowatorskie? masz racje, jest stare 80 000 lat, wszystko co nowe jest lepsze, ale np jest filozof który zajmuje się wspólnotą pozbawioną prywatności (czysty raj) "Świat jawności całkowitej, czyli o roli prywatności w życiu społecznym" dr Paweł Grabarczyk. Nigdy nie będzie znanym bo nie pochodzi z USA, jest z Kielc, jak ktoś interesuje sie rajem warto poczytać, odkryłem go tydzień temu.> szukanie raju, moim celemTo ciekawe jak skrajne opinie mogą wyznawać ludzie. Dla Ciebie wspólnota oparta na braku prywatności stanowi raj, a dla mnie koszmar (w Twojej terminologii piekło).
Prowadzę bloga filozoficznego: filozofia.blog
|
|
| |  | 1 na 1 | Hamerlik Konopka (19905 punktów) | >To ciekawe jak skrajne opinie mogą wyznawać ludzie. Dla Ciebie wspólnota oparta na braku prywatności stanowi raj, a dla mnie koszmar (w Twojej terminologii piekło).
Ciągła wojna pomiędzy indywidualizmem i kolektywizmem. Które zwycięży? Jeżeli któreś to tylko na chwilę, po czym nastąpi odrodzenie zwyciężonego.
Cała natura tak działa, coś jest tylko na chwilę.
U mnie zdolność do kolektywizmu i całkowitego otwarcia się na innych ma raczej związek ze zgodnością tych innych czy raczej odrębnych ze mną. Sądzę, że w otoczeniu klonów umysłowych byłbym kolektywistą.
Niestety urodziłem się niezgodny czy raczej rozwinąłem się w kierunku niezgodnym z moim otoczeniem społecznym. W tej sytuacji raczej indywidualizm i izolacjonizm wydaje się właściwszy od kolektywizmu.
Cierpię z powodu obcowania z niezgodnymi umysłowo ludźmi i oni cierpią z powodu obcowania ze mną. Na żaden kolektyw z nimi nie ma szans. To byłaby trucizna.
|
|
| Hamerlik Konopka (19905 punktów) | >Jeżeli ktoś zna tą ideę z innego źródła
Nie znam ale mam za to własną ideę.
Filozofia to przyjęty system wartości i prawd, stanowiący podstawę postępowania jednostki i społeczeństwa.
Od razu wyjaśniam, że moja idea zawiera w sobie relatywizm moralny i naukowy.
Nie ma dobra uniwersalnego, jest dobro "przyjęte". Nie ma prawdy uniwersalnej, jest prawda "przyjęta".
Określona filozofia stanowi fundament określonej tożsamości.
|
|
 | | Michał Sykutera (454 punktów) | > Filozofia to przyjęty system wartości i prawd, stanowiący podstawę postępowania jednostki i społeczeństwa.Jak w takiej definicji ująć na przykład problem interpretacji formalizmu mechaniki kwantowej? Czy stanowi on "podstawę postępowania jednostki i społeczeństwa"? Innym przykładem może być filozoficzny status matematyki - czy jest ona tworzona przez człowieka czy odkrywana. Nie sądzę, aby te dwa zagadnienia miały wpływ na jednostkę i społeczeństwo. Zatem albo musisz przyznać, że Twoja definicja filozofii nie obejmuje wszystkich zagadnień, które powinna, albo wyrugujesz te zagadnienia z filozofii.
Prowadzę bloga filozoficznego: filozofia.blog
|
|
|  | 1 na 1 | Hamerlik Konopka (19905 punktów) | >>Filozofia to przyjęty system wartości i prawd, stanowiący podstawę postępowania jednostki i społeczeństwa. >Jak w takiej definicji ująć na przykład problem interpretacji formalizmu mechaniki kwantowej? Czy stanowi on "podstawę postępowania jednostki i społeczeństwa"? Innym przykładem może być filozoficzny status matematyki - czy jest ona tworzona przez człowieka czy odkrywana. Nie sądzę, aby te dwa zagadnienia miały wpływ na jednostkę i społeczeństwo. Zatem albo musisz przyznać, że Twoja definicja filozofii nie obejmuje wszystkich zagadnień, które powinna, albo wyrugujesz te zagadnienia z filozofii.
Może powinienem był napisać, że to system pojęć, prawd i wartości. Określona filozofia to tożsamość umysłu.
Wg mnie matematykę tworzymy i odkrywamy. Sądzę, że każdej specyficznej formie umysłu towarzyszy specyficzna matematyka. Sądzę, że zwierzęta innych gatunków podobnie do nas mają matematyczne umysły, co stanowi podstawę ich logicznych zachowań ale to jest matematyka w innym niż nasz systemie pojęciowym, co przekracza nasze pojęcie.
Wyobraź sobie, że masz inną budowę ciała, inne narządy zmysłów i inaczej działasz z otoczeniem. Bądź załóżmy nietoperzem. Przez swoje odmienne narządy zmysłów w swoim odmiennym ciele postrzegasz inne elementy rzeczywistości i jej działania. Zaczynasz dostrzegać w elementach, działaniach zależności i zaczynasz budować z nich w swoim umyśle zbiory, które stają się zaczątkiem nowego systemu pojęciowego.
Czy zbiór pusty i zbiór pełny są uniwersalne dla wszystkich? Czy działania koniunkcji i alternatywy są uniwersalne?
Być może ale sądzę, że odmiennie postrzegamy pustki, pełnię, rozkłady i związki.
Czy matematyka jest uniwersalna? Odpowiedź na to pytanie chyba przekracza moje możliwości pojęcia rzeczywistości, bo znam tylko swoją perspektywę i innej poznać raczej nie mogę, chyba, że dam się pożreć tygrysowi i transferuje w jego ciało ale wtedy stracę obecną perspektywę i nie będę już sobą.
Nie wiem. Wiem za to, że ten świat jest niezmiernie złożony, przekracza w tym wszelkie pojęcia.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|