Ja myśle tak: Zaczalbym od Sokratesa, którego uczciwie przyznaję, ze nie znam. Wiec, "wiem, ze nic nie wiem" Mialem swoja przygodę jednak "badawcza"
Posłużę się wyrwanym z kontekstu i trochę parafrazą, gdy ja rozprawiałem o naturze ludzkiej: Zaznaczam, że pamięć mylna, i cytat z...pamięci. Anegdota niech będzie prawdziwa wiec:
Sokrates rozprawiając o dylemacie związków małżeńskich ich natury i "dobra" miał wyłożyć wykład w swoim stylu filozoficzny, gdzie przez naturę swą tak skomplikował, dla studentów, ze stalo sie tak, ze jeden z uczniów nie wytrzymał i mial zapytac: Drogi Sokratesie, to ja juz nie wiem, po tym wszystkim co powiedziałeś...To mam się żenić, czy nie?
-Zen sie! Jeśli poznasz dobrą kobietę, będziesz szczesliwym czlowiekiem. Jeśli nie, zostaniesz filozofem!
Dla mnie sama ta anegdota, zakładam, ze faktyczna zawiera sporo impulsów do rozważań! Duch czasu choćby nawet. Relacja Szczęście-człowiek. Kobieta jako narzędzie? A brak? Ergo filozofia czyli wartość?
Dwa. I znowu nie znam Wilde'a, poza cytatami, aż takim ignorantem nie jestem. Wiemy, jednak, ze Oscar byl gejem.
Science jest trudnym zjawiskiem, ale można się bawić myślami. Jest oczywistym poprzez eksperyment myślowy, że ani Sokrates ani Oscar odpowiednio, nie wytworzyli by się w ten sposób, ani nie napisali powieści, gdyby byli w trakcie najciekawszych uniesien orgazmicznych!
Innym eksperymentem, tylko dodającym mocy, ale też lubiłem. W rozprawach, czy cierpienie jest czymś, czego powinnismy unikac za wszelka cene? Można twierdzić, że cierpienie jest "dobre". Jest mnóstwo racjonalnych argumentów, że to jest pożądane. Ale jeśli, poddadzą mnie torturze, powiedzmy, wyrywanie paznokci na żywca: Wtedy kategorycznie będę krzyczał, że cierpienie jest najgorsza rzecza ponad wszystko i całe wszetestwo! Wiec jestesmy hipokrytami!
Sokrates mógł być nieatrakcyjnym mężczyzna. Tak jak Oscar był gejem, a biorąc pod uwagę jego czasy, nie mial mozliwosci być spełnionym człowiekiem seksualnie, i tu mężczyzna. Innym, trochę mniej trafnym przykładem być może jest Hawking. Istnieje racjonalizm, twierdzący, że gdyby Stephen nie uległ tej paskudnej chorobie, to po pierwsze nie przedostały się do świata popularyzacji nauki, co jest raczej pewnością, a po drugie, i tu jest klucz rozważań, nigdy nie osiągnąłby przewrotów intelektualnych, które wprowadzil! Dwa Światy algorytmiczne: A: Zdrowy. Uprawiam sex i korzystam z social life, pracuje jako naukowiec B: Chory. Pracuje jako naukowiec, pracuje jako naukowiec. Próbuje mieć social life i sex
Mnie kiedyś zdewastował Daniel Dennett. Drugą dewastacją jest to, że najważniejsza jego praca nigdy nie została przetłumaczona na język polski. Jest to Wielka strata dla polskich czytelników. Szczególnie dla tych, którzy mają tło rozważań biologia, natura, darwinizm. Darwin's Dangerous Idea. Trudno.
W Twojej wypowiedzi zawiera się pułapka natury ludzkiej. W pewnym sensie nieuczciwość. Możemy kontemplować i marudni być... To się nigdy nie zmieni... Jesteś banalny. Tak jak i ja. Natura miliony lat temu wypracowała już za nas pewien rodzaj umysłów. Nihil Novi
Człowiek nie potrzebuje zabaw z przedszkola typu: Zadam ci zagadke. Polega ona na tym, że nie wolno Ci pomyśleć o różowym słoniu. Różowy słoń pojawił się jednak.
Nie wygrasz z tym
Nigdy.
"Konkluzja jest chyba taka, że warto jest się nie dać "zgłuszyć" przez ociekające hedonistycznym seksem przekazy medialne - i zakosztować przyjemności bardziej wyszukanych na drodze do finalnej nirwany."
Nie wiadomo, co to znaczy?
Pewien biolog brytyjski kiedyś uknuł takie pojęcie jak sneaky f**ker "podstępny ruchacz". Jest to zjawisko etologiczne rozpoznane przez biologów ewolucyjnych. Antropologizacja poprzez plugawy język konsumpcyjny, chciałbyś, żeby było prawdą, żeby piękne rzeczy w przyrodzie, kolory tęczy, poznawanie prawdy i piękno samo w sobie. Ślicznie. Jak to jest rozpoznane również przez innego klasyka: "Wszystko pięknie Ale nie ten gatunek!"
Nie chce konsumpcyjnego kapitalistycznego zseksualizowanego swiata! Mój przyjaciel muzułmanin też nie chce. "Za dużo super sztucznych pseudo stymulatorów" "Wszyscy" chcą....czego?
Czym jest "falna nirvana" Kolejne, co ja lubię powtarzać "mambo jambo" U mnie jest to tzw "trzeci bastion" Kategoria rozważań, gdzie jest najwięcej niepewności. Np tzw filozofia moralności Po Prostu nikt nie wie...
|