Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nie wszystko na świecie to seks

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
03-09-2020 11:30Arminius (25555 punktów)Nie wszystko na świecie to seks
Ocena 1 na 1
Mistrz paradoksu Oskar Wilde mawiał, że "wszystko na świecie to seks, z wyjątkiem seksu, który jest władzą". Niestety tezę ową powielają w celach komercyjnych wszelkie media, piorąc mózgi miliardom w sposób wzorcowo skandaliczny.
A przecież prócz seksu jest "coś" na tym świecie. Zwłaszcza jak już się tego seksu posmakowało - to nie musi on już zajmować takiej bezwzględnie priorytetowej pozycji wśród naczelnych wartości i postaw. Z seksem może konkurować lektura dobrej książki, spacer po pięknych okolicznościach przyrody, rozkoszowywanie się dobrym jadłem czy lampką wina, rozmowa z inteligentnym człekiem....
Tak obiektywnie rzecz biorąc seks stwarza ogrom problemów. Można się zrazić jakąś paskudą, można sobie zafundować niechciane dziecię. Poza tym seks jest obiektywnie śmieszny czy też nawet żenujący - jeżeli chodzi o swe zewnętrzne aspekty. Te postękiwania, pozycje, wydzieliny, ruchy frykcyjne... przecież to wszystko ma wymiar groteski, szczególnie jeżeli ciała nie należą do najpiękniejszych.
Konkluzja jest chyba taka, że warto jest się nie dać "zgłuszyć" przez ociekające hedonistycznym seksem przekazy medialne - i zakosztować przyjemności bardziej wyszukanych na drodze do finalnej nirwany.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

zeniu73 (6483 punktów)
Od seksu jest lepsze jest tylko płodzenie idiotycznych wątków na racjonalista.pl 😂😂😂
03-09-2020 20:28 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)których?
>Od seksu jest lepsze jest tylko płodzenie idiotycznych wątków na racjonalista.pl

Których? I na czym polega pana zdaniem ich idiotyzm?
okragly (21676 punktów)Odp: Nie wszystko na świecie to seks

> Z seksem może konkurować lektura dobrej książki, spacer po pięknych okolicznościach przyrody, rozkoszowywanie się dobrym jadłem czy lampką wina, rozmowa z inteligentnym człekiem....
nie konkuruje a uzupełnia

> warto jest się nie dać "zgłuszyć" przez ociekające hedonistycznym seksem przekazy medialne - i
seksu (miedzy ludźmi) jest znacznie mniej niż np 30 lat temu

niejeden filozof z starożytnej Grecji zalecał umiar a nawet abstynencje. Współcześnie ze wschodu idzie idea, że seks to tylko do prokreacji (Anastazjowcy, starosłowianie, -szukający korzeni

ciekawe jak było w raju? Na pewno był kontrolowanym społecznie (były normy, ale jakie? w kazdym plemieniu inne)

szukanie raju, moim celem
selfishgene (102 punktów)

Ja myśle tak:
Zaczalbym od Sokratesa, którego uczciwie przyznaję, ze nie znam.
Wiec, "wiem, ze nic nie wiem"
Mialem swoja przygodę jednak "badawcza"

Posłużę się wyrwanym z kontekstu i trochę parafrazą, gdy ja rozprawiałem o naturze ludzkiej:
Zaznaczam, że pamięć mylna, i cytat z...pamięci.
Anegdota niech będzie prawdziwa wiec:

Sokrates rozprawiając o dylemacie związków małżeńskich ich natury i "dobra" miał wyłożyć wykład w swoim stylu filozoficzny, gdzie przez naturę swą tak skomplikował, dla studentów, ze stalo sie tak, ze jeden z uczniów nie wytrzymał i mial zapytac:
Drogi Sokratesie, to ja juz nie wiem, po tym wszystkim co powiedziałeś...To mam się żenić, czy nie?

-Zen sie!
Jeśli poznasz dobrą kobietę, będziesz szczesliwym czlowiekiem.
Jeśli nie, zostaniesz filozofem!

Dla mnie sama ta anegdota, zakładam, ze faktyczna zawiera sporo impulsów do rozważań!
Duch czasu choćby nawet. Relacja Szczęście-człowiek. Kobieta jako narzędzie? A brak? Ergo filozofia czyli wartość?

Dwa. I znowu nie znam Wilde'a, poza cytatami, aż takim ignorantem nie jestem.
Wiemy, jednak, ze Oscar byl gejem.

Science jest trudnym zjawiskiem, ale można się bawić myślami.
Jest oczywistym poprzez eksperyment myślowy, że ani Sokrates ani Oscar odpowiednio, nie wytworzyli by się w ten sposób, ani nie napisali powieści, gdyby byli w trakcie najciekawszych
uniesien orgazmicznych!

Innym eksperymentem, tylko dodającym mocy, ale też lubiłem.
W rozprawach, czy cierpienie jest czymś, czego powinnismy unikac za wszelka cene?
Można twierdzić, że cierpienie jest "dobre".
Jest mnóstwo racjonalnych argumentów, że to jest pożądane.
Ale jeśli, poddadzą mnie torturze, powiedzmy, wyrywanie paznokci na żywca:
Wtedy kategorycznie będę krzyczał, że cierpienie jest najgorsza rzecza ponad wszystko i całe wszetestwo!
Wiec jestesmy hipokrytami!

Sokrates mógł być nieatrakcyjnym mężczyzna.
Tak jak Oscar był gejem, a biorąc pod uwagę jego czasy, nie mial mozliwosci być spełnionym człowiekiem seksualnie, i tu mężczyzna.
Innym, trochę mniej trafnym przykładem być może jest Hawking.
Istnieje racjonalizm, twierdzący, że gdyby Stephen nie uległ tej paskudnej chorobie, to po pierwsze nie przedostały się do świata popularyzacji nauki, co jest raczej pewnością, a po drugie, i tu jest klucz rozważań, nigdy nie osiągnąłby przewrotów intelektualnych, które wprowadzil!
Dwa Światy algorytmiczne:
A: Zdrowy. Uprawiam sex i korzystam z social life, pracuje jako naukowiec
B: Chory. Pracuje jako naukowiec, pracuje jako naukowiec. Próbuje mieć social life i sex

Mnie kiedyś zdewastował Daniel Dennett.
Drugą dewastacją jest to, że najważniejsza jego praca nigdy nie została przetłumaczona na język polski. Jest to Wielka strata dla polskich czytelników. Szczególnie dla tych, którzy mają tło rozważań biologia, natura, darwinizm. Darwin's Dangerous Idea. Trudno.

W Twojej wypowiedzi zawiera się pułapka natury ludzkiej.
W pewnym sensie nieuczciwość.
Możemy kontemplować i marudni być...
To się nigdy nie zmieni...
Jesteś banalny.
Tak jak i ja.
Natura miliony lat temu wypracowała już za nas pewien rodzaj umysłów.
Nihil Novi

Człowiek nie potrzebuje zabaw z przedszkola typu:
Zadam ci zagadke.
Polega ona na tym, że nie wolno Ci pomyśleć o różowym słoniu.
Różowy słoń pojawił się jednak.

Nie wygrasz z tym

Nigdy.

"Konkluzja jest chyba taka, że warto jest się nie dać "zgłuszyć" przez ociekające hedonistycznym seksem przekazy medialne - i zakosztować przyjemności bardziej wyszukanych na drodze do finalnej nirwany."

Nie wiadomo, co to znaczy?

Pewien biolog brytyjski kiedyś uknuł takie pojęcie jak sneaky f**ker "podstępny ruchacz".
Jest to zjawisko etologiczne rozpoznane przez biologów ewolucyjnych.
Antropologizacja poprzez plugawy język konsumpcyjny, chciałbyś, żeby było prawdą, żeby piękne rzeczy w przyrodzie, kolory tęczy, poznawanie prawdy i piękno samo w sobie.
Ślicznie.
Jak to jest rozpoznane również przez innego klasyka:
"Wszystko pięknie
Ale nie ten gatunek!"

Nie chce konsumpcyjnego kapitalistycznego zseksualizowanego swiata!
Mój przyjaciel muzułmanin też nie chce.
"Za dużo super sztucznych pseudo stymulatorów"
"Wszyscy" chcą....czego?

Czym jest "falna nirvana"
Kolejne, co ja lubię powtarzać "mambo jambo"
U mnie jest to tzw "trzeci bastion"
Kategoria rozważań, gdzie jest najwięcej niepewności.
Np tzw filozofia moralności
Po Prostu nikt nie wie...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> Z seksem może konkurować lektura dobrej książki, spacer po pięknych okolicznościach przyrody
Do czasu, seks to jednak fizjologia, więc te okoliczności przyrody prędzej czy później okażą się "ch..a warte".

cr

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365