Muszę się Wam do czegoś przyznać. Złapałem koncept, którym chciałbym się z Wami podzielić. Spróbuje szybko i zwięźle a zacznę od pytania.
Czy istnieje nadrzędna idea, która pomimo istnienia tak wielu różnic pomiędzy narodami, krajami, społecznościami będzie ideą wspólną dla nich wszystkich?
Tak, podstawowym zamiarem przy budowaniu społeczeństwa jest produkcja klasy niewolniczo-robotniczej. Zagonić do roboty a później zabierać kawałek po kawałku z uposażenia.
Nikt z własnej woli nie chce być niewolnikiem a społeczeństwo zniewolone siłą, będzie się buntować chcąc wolność odzyskać. Jak zatem postąpić, aby bez użycia siły i przymusu nakłonić ludzi do 40 lat pracy i oddawania 50% tego co zarobili. Przecież to jest skandal na skalę globalną, w głowie się nie mieści. I nie o to chodzi, żeby nie pracować i się nie dorzucać do administracji. Co jest szokujące, to podane w przybliżeniu wartości, które nie pozostawiają złudzeń oraz miejsca na zanegowanie tego faktu, iż żyjemy w państwie, cywilizacji wyspecjalizowanej w produkcji jak największej ilości niewolników, dziś zwanych robotnikami lub jeszcze ładniej klasą średnią.
Tylko napomnę, iż drukowanie pieniędzy i zaganianie innych do pracy za te kawałki papieru jest z gatunku zachowań obrzydliwie niemoralnych i potwierdza zasadność przedstawianych tu spostrzeżeń.
Jak zatem udało "im" się otumanić tak dużą liczbę ludzi? Właśnie, otumanić to może być właściwe słowo. Zagrali brudnymi kartami, wykorzystując posiadaną wiedzę, stanęli przeciwko większości. Schemat rozlał się czy też ewoluował we wszystkich rejonach świata mniej więcej w tym samym okresie. Polega on na stworzeniu określonych struktur za pomocą, których uzyska się znaczący, dominujący wpływ na kształtowanie się i rozwój umysłów jednostek, we wczesnych fazach ich życia. Narzędziem do tego zadania jest kontrola informacji dostarczanych do kształtujących się sieci neuronowych istot poddanych tresurze.
I obserwując to darwinowskim okiem, jestem w stanie przyjąć iż silniejszy,inteligentniejszy może wykorzystać swoją przewagę do osiągnięcia określonych celów jak np. produkcja niewolników,która jest dość prosta. Wystarczy wklepać kilka idei i przekonań, wytworzyć poczucie tożsamości narodowej, przekonać o konieczności pracy i zabarwić pobudzając marzenia o zostaniu kimś i zupa gotowa.
Jednak ta historia się na tym nie kończy. "Im" to było za mało, posunęli się kilka kroków dalej i niewolnika postanowili jeszcze upodlić, pozbawić godności, sprawić aby czuł się słaby.
To zadanie jest trudniejsze i wymaga ataku na umysł dziecka w bardziej brutalny sposób.
Człowiek słaby to człowiek niepewny, rozbity, niewiedzący jaką drogą w życiu iść, mający wiele wątpliwości.Zauważyli to nasi dawni przodkowie i postanowili wykorzystać. Stworzyli system tak nieracjonalny, że aż niewiarygodny, totalnie odrealniony,pełen sprzeczności, tak bardzo surrealistyczny, że mogący tylko zaistnieć w świadomości ludzi opierając się o autorytet Boga.Szaleństwo pod którym tylko Bóg mógł się podpisać.
A i tak przez lata krew się lała strumieniami, bo kto nawet w tamtych czasach w podobne bzdury chciał wierzyć? Tak... wierzyć. Stworzyli fikcję, kazali się bać, kazali wierzyć i żałować za swój marny los, w niedzielę nakazali modły i obowiązkową daninę. Z siebie zrobili posłańców, mędrców bez, których pośrednictwa kontakt z Bogiem jest niemożliwy.Najpierw odebrali człowiekowi godność, następnie wzbudzili strach, by na końcu ofiarować szansę na odkupienie w formie poddaństwa.
W taki oto sposób powstał "niewolnik idealny", okradany i oszukiwany od wczesnych lat swojego dzieciństwa. Brutalnie obdarty ze swego człowieczeństwa, zaprzedał jasność swych myśli w obliczu obiecanej nieśmiertelności. Stał się tym do czego go sprowadzili a porzucając racjonalny osąd oderwał się całkowicie od rzeczywistości, widząc w oprawcy swego przyjaciela.
Skala tego zjawiska jest przytłaczająca, otumanić ludzi na taką skalę to inżynieria społeczna najwyższych lotów a mistrzostwem wykonania jest ubranie totalnego zła w miłość i dobroć.
Czy to się naprawdę stało? bo aż mi ciarki po plecach przechodzą.
KK ? to terrorystyczna, bezwzględna, przesiąknięta do szpiku kości złem, organizacja, której celem jest władza, pieniądze, przywileje i hodowla poddańców. Do tego ostatniego wykorzystują antyludzkie techniki atakując bezpośrednio sferę rozumową człowieka. Atakują próbując rozsiać w umyśle człowieka nieracjonalne, nielogiczne, sprzeczne ze sobą informacje doprowadzając człowieka do dezorientacji oraz zwątpienia. Ludzki umysł z natury jest racjonalny i logiczny,to pozwala mu się rozwijać, przekraczać granice, szukać prawdy. Atakowany religijnymi śmieciami może te zdolności wytracać obniżając jakość życia człowieka. KK zatem uderza bezpośrednio w najczulszy punkt człowieka, racjonalny umysł,wprowadzając dezorientację obniżającą systematycznie jego sprawność. Racjonalne myślenie to ludzka przywara składająca się na jego człowieczeństwo, więc jest to atak na godność człowieka. A to oznacza iż KK ma za nic ludzi a ich organizacja i misja to jedna wielka mistyfikacja i kłamstwo.
Reasumując: Od małego jesteśmy szkoleni do bycia niewolnikami, system w którym żyjemy to system w 100 % pasożytniczy. Jesteśmy okłamywani, atakowani, tresowani i ogłupiani, co ma uczynić z nas posłusznych obywateli z określonymi poglądami na świat. Wszystko to przebiega dość naturalnie i człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, w jakiej mistyfikacji bierze udział.
Pozdro
