Racjonalista - Strona głównaDo treści
Debaty wyborcze - łaska czy obowiązek kandydatów na posłów?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
09-09-2011 18:05Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
Debaty wyborcze - łaska czy obowiązek kandydatów na posłów?
Ocena 7 na 7
Kandydat na posła Kaczyński, ucieka przed debatą z kandydatem na posła Tuskiem, który ucieka przed debatą z kandydatem na posła Palikotem...

Polityk zapowiedział, że w poniedziałek Ruch Palikota rozpocznie protest przed kancelarią premiera. "Będziemy protestowali do skutku. Będziemy przez 5 dni spali, mieszkali i blokowali urząd Rady Ministrów, aż zmusimy Donalda Tuska do debaty. Jedynej debaty, która może coś nowego wnieść w tej dosyć nudnej, bezbarwnej kampanii, którą w tej chwili obserwujemy" - zapowiedział Palikot.

To powinien być, moim zdaniem, ustawowy OBOWIĄZEK, a nie ŁASKA możnowładczych, inaczej mamy a'la Białoruś, mogą wykluczać kogo im wygodnie - telewizje podkulają ogon, jak np. TVN w przypadku piątkowych 'ustawek' - dziś kolejna. Kto spełnił wymogi PKW i zarejestrował pełne listy w całym kraju, powinien mieć prawo do debaty z każdym innym 'kandydatem na posła', na jego pozycji, w innej startującej partii - w szczególności lider z liderem.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

diogenes (42753 punktów)
>Ruch Palikota rozpocznie protest przed kancelarią premiera.

Warto by i przed rezydencją biskupa Głódzia: każdy przynosi flaszkę i pije do dna.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Nie przejmuj się. Niech wyrokowiec Kłamczyński unika hipokryty Tuska, niech się dalej ośmieszają trzęsąc portkami przed Palikotem.
Głosujemy na kandydatów do parlamentu z partii pana Palikota i prędzej czy później "bandę czworga" oderwiemy od koryta!




Kłamstwo jest kiepskim substytutem prawdy, ale jak dotąd jedynym znanym. (Ambrose Bierce)
09-09-2011 19:17 
 Ocena 3 na 3
Selanos (12869 punktów)
>Głosujemy na kandydatów do parlamentu z partii pana Palikota i prędzej czy później "bandę czworga" oderwiemy od koryta

A ja myślę, że banda czworga zrobi transfery, zmiany nazw, zmieni się kilka twarzy i w rezultacie otrzymamy następną bandę. To prawda tak samo stara i znana, jak obecność Pawlaka w sejmie.
09-09-2011 20:09 
 Ocena 1 na 1
Artur@R (7115 punktów)
>....zrobi transfery, zmiany nazw, zmieni się kilka twarzy i w rezultacie otrzymamy następną bandę.<

Hmm... to trochę tak jak J.Palikot. To następna "banda"??
09-09-2011 21:25 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
Jeden Palikot w te czy wewte nie robi różnicy. Może i Palikot ma jakieś tam czysto altruistyczne pobudki, tego nie wiem, ale jego partia już niekoniecznie musi być taka. W każdym środowisku są ludzie, którzy chcą zostać zawodowymi posłami, bo nic innego nie potrafią robić.
09-09-2011 21:45 
 Ocena 1 na 1
Artur@R (7115 punktów)
>Jeden Palikot w te czy wewte nie robi różnicy. <

Ja nie chciałem wartościować ani specjalnie oceniać.
Jednakże pogląd, że obecne ugrupowania polityczne to np."banda czworga" , a J.Plikot to "zbawca" polskiej sceny polityczne, demokracji, mniejszości itp - uważam za zbyt proste, mało rozsądne, populistyczne i demagogiczne.
Nadają się one do propagandy i walki politycznej, ale na pewno nie są obiektywnym i trzeźwym osądem obecnego stanu rzeczy.
Selanos (12869 punktów)
Ja też tak uważam, przynajmniej jeżeli chodzi o "zbawce Palikota". Banda czworga to określenie które bardzo lubię. Nie mam zamiaru nikogo szufladkować, jest kilku polityków których lubię: Sikorski, Senyszyn... Hmmm, niezbyt długa lista. 460 posłów a ja nie potrafię wymienić chociaż kilku. No, na upartego można dodać Kopacz, za te szczepionki co ich nie kupiła, na upartego dlatego, że zabrakło jej tej odwagi w kwestii homeopatii.
Selanos (12869 punktów)
>startującej partii - w szczególności lider z liderem.

Właściwie to się z Panem zgadzam, ale chcąc nie chcąc, muszę napisać, że lider liderowi nie równy. Tusk jest premierem, liderem cieszącej się obecnie największym poparciem partii, a Palikot, to ktoś kto walczy o przekroczenie progu wyborczego a nie o władzę, a poza tym, jakby zrobić porządny sondaż, to miałby pewnie większy elektorat negatywny od Kaczyńskiego, o co postarałby się sam Kaczyński, przy współpracy z Hoffmanem, ku zadowoleniu Tuska, Pawlaka i plastusia Napieralskiego.

Z mojego punktu widzenia, te debaty nie są nic warte. Nawet debata Tuska i Palikota byłaby w moim przekonaniu nic nie warta. Tusk teraz rozdaje pieniądze podatników, a Palikot, chciałby zrobić oszczędności w jednym miejscu, żeby wydać kasę w drugim. Dla mnie to żadna różnica. Jeden mi zabiera, drugi chciałby mi zabierać. Po co? Na państwową kolej którą nie jeżdżę bo śmierdzi (poza tym kolej w Jastrzębiu zlikwidowali jakoś w 1991 albo 1992), autostrady na kredyt za które muszę płacić, czy za służbę zdrowia, gdzie kiedy przychodzę do lekarza ze złamaną kością, ten odsyła mnie na pogotowie, bo do ortopedy czeka się pół roku.

Często ktoś się oburza na tym forum, bo kasa z jego podatków idzie na kościół, albo lekcje religii. Ja dla odmiany, żeby nie było mi nudno, postanowiłem oburzyć się na to, że kasa z moich podatków idzie na np. przedszkola. Albo nie, ja się oburzę na lekcje WOSu. Bo uczą tam, że ta cała europejska integracja i inne eurodziwadła są fajne. A to nie jest zgodne z moim światopoglądem No więc dlaczego te szuje Tusk i Palikot, wydają moje pieniądze na przedszkola i lekcje WOSu? Szczególnie Palikot, to on jest większym euroentuzjastą.

Jeden z drugim mogą mnie pocałować w dupę. Za przeproszeniem...
Piękny Lolo (2082 punktów)
> Palikot.

Twój idol powiedział, że "Polska i Niemcy to najbardziej dobrane dwa narody na świecie"

wiadomosci(*)o-naj,1,4844715,wiadomosc.html

Czy on jest normalny???

No, chyba, że chodziło mu dobranie się przy uzupełnianiu przez Polaków wolnych etatów w Niemczech przy mopie, zmywaku i opiece nad staruszkami.
   
09-09-2011 22:13 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>No, chyba, że chodziło mu dobranie się przy uzupełnianiu przez Polaków wolnych etatów w Niemczech przy mopie, zmywaku i opiece nad staruszkami.

Dorzuć do tego wraki niemieckich aut dogorywające na polskich wertepach. Pokojowa forma bilateralnych stosunków polsko-niemieckich ma długą tradycję:

PUTZEN MACHT FREI

10-09-2011 13:19 
 Ocena 5 na 5
Grzegorz (5685 punktów)
>>No, chyba, że chodziło mu dobranie się przy uzupełnianiu przez Polaków wolnych etatów w Niemczech przy mopie, zmywaku i opiece nad staruszkami.
>Dorzuć do tego wraki niemieckich aut dogorywające na polskich wertepach.
Wraki są kupowane dobrowolnie przez Polaków, tak samo zresztą jak wyjazdy do pracy na mopie czy zmywakach za którą w Polsce (jeśli w ogóle by ją znaleźli) dostaliby parę razy mniej $$$. Rozumiem że Ci się to nie podoba (mi też nie), ale nie jest to w żadnym stopniu wina Niemców ani ich celowe działanie. Pominę już to że oprócz przysłowiowych mopów Niemcy biorą się ostatnio za drenaż inżynierów i pracowników wykwalifikowanych

A jeśli robimy z nimi interesy i pracujemy na skalę większą niż z USA to wypowiedź Palikota staje się całkiem logiczna.
fiedorek.t (5805 punktów)
>Kandydat na posła Kaczyński, ucieka przed debatą z kandydatem na posła Tuskiem, który ucieka przed...
Zgadnijcie, kto to napisał: Cytat:
Będę głosował na Palikota. Nawet jeśli nie jest to głos rentujący już jesienią, warto poczekać, aż konserwatywne, nacjonalistyczne, zaściankowe społeczeństwo osobników z głowami do tyłu dojrzeje do Palikota. Rozwali granice rezerwatu dla tubylców: Polska, polskie, Polakom, polskość, dla Polski.

Dalej, ironizuje we właściwy sobie sposób:
Cytat:
A jak nie, to zadłużyć się u Chińczyków i dać im Polskę w zastaw. Dzięki ewolucji w obu krajach taka zmiana stanie się wkrótce nieodczuwalna pod względem politycznym. Tylko głowa Kościoła abepe Michalik ucieknie na Węgry do Orbana robić za dalajlamę.

Dam wskazówkę: jeden z najbardziej znienawidzonych ludzi. Zaraz po gen. Jaruzelskim. Mający poniekąd wpływ na lewicowy elektorat. Poprzez swój tygodnik. Zrobili ostatnio sondaż wspólnie z Apostazja.pl. Zgadnijcie na czyje wyszło? Tak, tak panie Chris CJ na Palikota. Lekceważąc bądz bojąc się debaty z nim, mogą wiele stracić.
rysiek (4593 punktów)
Czyżby to był J. Urban?
Grzegorz (5685 punktów)
>To powinien być, moim zdaniem, ustawowy OBOWIĄZEK, a nie ŁASKA możnowładczych, inaczej mamy a'la Białoruś...

Z tego co wiem to nawet w Ameryce nie jest to obowiązek. Problem raczej w tym że tam kandydata który się od debaty wywija ze wszystkich sił na początek by wyśmiano, a na koniec odpowiednio "doceniono" takie olewanie wyborców przy urnach. Pewnie straciłby na tym więcej głosów niż gdyby źle wypadł w debacie.

A u nas? Nasuwa się odpowiedź wczesnego Pawlaka na pytanie dziennikarza o niezłożenie oświadczenia majątkowego "a co mi zrobicie? najwyżej obsmarujecie w gazetach". I tu jest pies pogrzebany.
Pabloss (4221 punktów)
Szkoda, że Palikot dał po sobie jeździć we wczorajszej Polsatowskiej "debacie". Redaktorzy a zwłaszcza ta kościelna redaktorka zrobili z niego dziecko specjalnej troski.....a on zamiast walnąć ręką w stół siedział jak baranek, bo żadna stacja TV go nie chce u siebie, więc łapie się każdej okazji by się pokazać.

Nie kumam dlaczego Palikot wybrał klerykalną stację jaką jest Polsat - i tak jak się spodziewałem redaktorzy Polsatu ziewali jak gadał o tym co należy zrobić z przywilejami kościoła, dosrywali mu na temat narkotyków, związków partnerskich, braku w programie wyborczym zapisów o służbie zdrowia, polityce prorodzinnej itd.... Rozumiem, że przepytywała go redaktorka-kobieta, ale to nie powodód żeby był słodziutki dla niej skoro ta kpiła z niego w żywe oczy i uczyniła z niego "błazna". Czy Palikot nie ma dumy? Czy czas w mediach wart jest ofiary ośmieszenia - bo to właśnie z nim zrobiono w Polsacie?
10-09-2011 12:13 
 Ocena 1 na 1
Miłosz Michałowski (1657 punktów)
Zachowanie tej babki było żenujące. Oprócz jawnej agresji, nawet nie próbowała ukryć swojego negatywnego stosunku do gościa - ach ta mowa ciała. Za przeproszeniem przypieprzała się do marihuany, (redaktor z TVP przynajmniej próbował nawiązać sensowną debatę wspominając o niedawnym "raporcie" wybitnych intelektualistów i polityków dot. wojny z narkotykami), czepiała się słówek, upraszczała - Palikot powiedział, że chciał by płaca minimalna wzrosła w ciągu 8 lat do 2500 zł, a ta jak głucha powtarzała; jak to chce Pan 2500 w czasie kryzysu. Zachowywała się trochę tak, jak większość polityków, gdy ze sobą rozmawia - nie słuchała rozmówcy, bo zapewne nie chciała słyszeć. Palikot tez idealny nie był, choć był generalnie spokojny i kulturalny, to jednak zbyt często podnosił głos, odpowiadał "dokoła" - rozumiem, że chciał jak najszerzej przedstawić swój program, ale tak czy inaczej takie zachowanie mnie denerwuje. Poza tym, na miejscu Palikota nie pozwoliłbym dziennikarzom tak nagle i szybko przeskakiwać z tematu na temat, ale powiedziałbym: chwileczkę, proszę Pani, proszę nie wyrywać moich słów z kontekstu. Publiczność ma prawo poznać moje zdanie, toteż pozwolę sobie uargumentować moje stanowisko odnośnie do marihuany etc, etc. - mógł spokojnie obalić argument dotyczący tego, że marihuana to pierwszy krok do "ciężkich narkotyków" - bo nie jest to reguła. A legalizacja trawy w najgorszym razie nic nie zmieni - w kwestii liczby uzależnionych, a nawet wtedy będą chociaż pieniądze z budżecie.
Sęk w tym, że, jak słusznie zauważyliście, Palikot powinien być bardziej stanowczy, nie pozwalać sobie przerywać i skakać po kolejnych tematach. Osobiście na jego miejscu zwróciłbym też uwagę świątobliwej dziennikarce, aby chociaż zachowała pozory obiektywizmu - "nie wymagam, by panowała Pani nad mową ciała, ale nad słowami i zachowaniem panować można".
Pabloss (4221 punktów)
Widzę, że masz podobne odczucia z odlądania tej debaty. Mnie za przeproszeniem szlag trafiał jak patrzyłem na tą panią pseudoredaktor. Gdybym był jej szefem wywaliłbym ją na zbity pysk z redakcji za jawne kpienie z zaproszonego gościa. Polsat to dno i widać, że Solorz wiele lasek klechom postawił skoro po TV Trwam jest to jedna z najbardziej klerykalnych stacji TV w Polsce.
10-09-2011 16:39 
 Ocena 1 na 1
Miłosz Michałowski (1657 punktów)
Ale czegóż spodziewać się po stacji, w której pracuje jej świątobliwość Pani Ziętkiewicz - powoli zapracowuje sobie na status błogosławionej. A kto wie, może i z czasem kanonizacja...

Ad. kika
Palikot i jego program nie jest oczywiście idealny. Sam stopień "przypasowania" jego programu zależy oczywiście od tego, czego się w nim szuka - jeśli ktoś szuka "ekologii" i "wrażliwości społecznej", to może faktycznie nie pasować, jak autorowi tekstu, do którego odsyłasz. Ja akurat nie tego szukam. Poza tym uważam, że to dobrze, że Palikot, jako przedsiębiorca, skupia się na podatkach, ułatwieniach w prowadzeniu działalności etc.
Jednocześnie wydaje mi się, i tu mi się Palikot nie podoba, że wszystkie udogodnienia socjalne wrzuca on trochę na zasadzie przymusu - ale tak to już jest w Polsce, ale pewnie nie tylko, że nie ma polityka, który miałby odwagę i wygrałby wybory, gdyby powiedział ludziom; Słuchajcie. Musimy zrobić to i to, z tego i z tego powodu i da to takie a takie efekty. Przez kilka lat będzie ciężej, ale to się opłaci za lat "x".

Nie jestem zupełnie niewrażliwy na kwestie pomocy społecznej), ale wydaję mi się, że hasło "polityka społeczna", "wykluczenie" etc. to takie wytrychy, które powodują, że żadna partia nie ma odwagi wprowadzić w Polsce pełnego liberalizmu w polityce i życiu społecznym. I tak wszystko mamy na pół gwizdka: demokracje ułomną [http://www.google.pl/url?sa=t&source=web&cd=1&sqi=2&ved=0CBcQFjAA&url=http%3A%2F%2Fwww.newsweek.pl%2Fwydania%2F1204%2Fpolska-ulomna%2C59781%2C1%2C1&rct=j&q=demokracja%20u%C5%82omna&ei=om9rTrWhMYLu-gaKz5GABQ&usg=AFQjCNEbu31z7rAc8FCeIkDCW5NAahr2Iw&cad=rja], pół świeckie państwo, trochę liberalizmu gospodarczego, trochę socjalizmu, prawie niskie podatki, ale wysokie koszty płacy, prawie system emerytalny (który jest prawie liberalny i prywatny, a zarazem prawie publiczny), prawie równe drogi i prawie autostrady, prawie w rozsądnych cenach (mimo że już za nie zapłaciliśmy z podatków w paliwie i dołożyła się Unia) etc.

Dlatego, choć uważam politykę społeczną, walkę z biedą i rozwarstwieniem za kwestie niezmiernie istotne i chciałbym "by żyło się lepiej", to nie jestem w tych kwestiach fetyszystą. Wolę zagłosować na Palikota i zawierzyć mu, że (chociaż spróbuje) zliberalizować i zracjonalizować sfery ekonomii i gospodarki. Nie jestem ekonomistą, ale wydaje mi się, że: jak już trochę nadgonimy Zachód i się wzbogacimy (rozwiniemy gospodarkę, eksport, nie będziemy już tylko składać podzespołów, ale coś wytwarzać a może i zlecać składanie innym), to będzie można zostać św. Mikołajem i rozbudowywać socjał. A tak to ani nie możemy dogonić Zachodu w kwestiach konkurencyjności, wydajności itd, ani zadbać o opiekę (czy to zdrowotną czy socjalną - nawet abstrahując od kwestii marnotrawienia pieniędzy, które nie docierają do potrzebujących a są często nadużywane przez cwaniaków - to też kwestia edukacji społecznej i wprowadzenia faktycznej równości i sprawiedliwości. Albo wszyscy mają tak samo albo mają tak samo, ale co trzeci ma jakieś ulgi...).

Reasumując:
Gdyby była jakaś partia, która dawałaby chociaż nadzieję, że zracjonalizuję polska politykę, wprowadzi racjonalne, logiczne zasady:
- "światopoglądowe" (rozdział państwo-Kościół, koniec finansowania KRK etc.)
- ekonomiczne (nawet jeśli nie do końca bym się z nimi zgadzał w tek kwestii
- etc.
to bym oddał na nich głos.
Ale SLD w kwestiach światopoglądowych jest niewiarygodne, PO światopoglądu w żadnej sprawie zdaje się nie mieć, PiS - światopogląd ma, ale mi nie odpowiada, a Kaczyńskiemu w kwestiach ekonomii nie ufam, PSL - może być lewicowe albo prawicowe zależnie od potrzeb. Głosowanie na nich to jak rzut monetą.

Dlatego zapewne zagłosuję na Ruch Palikota, choć muszę jeszcze przepytać (pewnie na facebooku 3 wyselekcjonowanych dotychczas kandydatów z jego łódzkiej listy, a potem podjąć decyzję. Dopóki Palikot i jego Ruch nie złamią "danych słów", dopóty będę mu/im ufał.
Jeśli mnie rozczarują, to tak jak SLD (w zasadzie, to LiD stracą mój głos. A jak nie dostana się do Sejmu i dotrwają do kolejnych wyborów, to znowu im zawierzę - chyba, że wykonają jakąś "woltę".
10-09-2011 18:38 
 Ocena 1 na 1
Pabloss (4221 punktów)
>Dlatego zapewne zagłosuję na Ruch Palikota, choć muszę jeszcze przepytać (pewnie na facebooku 3 wyselekcjonowanych dotychczas kandydatów z jego łódzkiej listy, a potem podjąć decyzję. Dopóki Palikot i jego Ruch nie złamią "danych słów", dopóty będę mu/im ufał.
>Jeśli mnie rozczarują, to tak jak SLD (w zasadzie, to LiD stracą mój głos. A jak nie dostana się do Sejmu i dotrwają do kolejnych wyborów, to znowu im zawierzę - chyba, że wykonają jakąś "woltę".
>

Powiem szczerze na listach SLD znajduje się kilku wspaniałych kandydatów choćby prof. Hartman, którego bardzo cenię. Rzecz w tym, że On nie jest z mojego województwa, a ja muszę przyłożyć rękę do tego, aby cokolwiek zmienić w swoim mieście, stąd też oddam swój głos na to ugrupowanie, które pozwoli miastu i województwu rozkuć kajdany nałożone nam przez kler katolicki. Podkarpackie SLD to nawet więcej niż kpina z wyborców.... żenada żenada i jeszcze raz żenada, a jedynką u nas jest jego eminencja Tomek Kamiński (31 lat), który nic nie robi dla poprawy sytuacji. Pojawił się wreszcie u nas Ruch Palikota i choć nie zgadzam się z częścią jego programu, to oddam na nich swój głos, a także agituję na ich korzyść. SLD w moim mieście jest totalnie sklerykalizowane i pomimo moich monitów do samego Napieralskiego nikt nic z tą "mafią" nie robi. Ja dziękuję za taką lewicę, która rozkrada mienie obywatelskie i cichcem próbuje oddawać je klerowi rzeszowskiemu (na forum wspominałem wielokrotnie o konkretnych gruntach). SLD juz było, więc pora dać szansę komuś innemu (a ponieważ Palikot nie wystawił kandydatów do senatu to SLD tu akurat na mój głos może liczyć).
rysiek (4593 punktów)
Jest jeszcze kwestia - że tak powiem - różnicy kalibru kandydatów. Tusk na debacie z Palikotem nie zyska nic, Palikot z pozycji "błazna" walczącego o wynik powyżej 5% może uzyskać wizerunek poważnego i równorzędnego kandydata. Po co Tusk miałby dowartościowywać i dodawać głosów konkurentowi?
Tym unikaniem, Tusk może nawet zyskać w oczach osób nielubiących Palikota. Inna sprawa że taka sytuacja zubaża dyskusję przedwyborczą i dyskryminuje kandydatów nie mających siły do przebicia się w mediach.
kika (1657 punktów)
Artykuł na temat zawartości programu Palikota:
zielonewia(*)ualnosci/palikot-jak-zapatero/
guzik21 (1 punktów)
No i mamy debaty o debacie ... Ale czego można było się spodziewać w tych wyborach ? I tak wiadomo , że PO wygra bo zastrasza ludzi przed PIS-em... więc bojąc się PIS-u Polacy oddadzą głos na Tuska - mam nadzieję, że to się kiedyś zmieni bo będziemy mieli tylko jedną partie w Polsce...

Do tego ten śmieszny program PO jak zobaczyłem punkt 15 z 21 najważniejszych do zrealizowania....
15. Zlikwidujemy obowiązek noszenia przez kierowcę przy sobie dowodu rejestracyjnego swojego pojazdu i prawa jazdy, które policja i inne służby będą mogły skontrolować, łącząc się elektronicznie z odpowiednim urzędem.


To nie wiedziałem czy się śmiać czy płakać ...
______________________________________________
filmy online
Pabloss (4221 punktów)
No ale tutaj: wiadomosci(*)nstwa,1,4845301,wiadomosc.html Pan Janusz Palikot udzielił bardzo fajnego wywiadu dla Onet.pl - oby więcej takich wywiadów, bo wówczas łatwo trafiają do odbiorcy-wyborcy
Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
"Wprost: politycy PO mają traktować Palikota jak powietrze" - ciekawe polecenie służbowe i początek faszyzacji PO - co na to Pan minister do spraw osób wykluczonych albo Pani PiS-PJN-PO-w-pół-roku ?

link: www.ruchpa(*)osluszne-wewnetrzne-sondaze-po

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365