 |
Co pan proponuje panie biskupie Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-12-2012 14:25 | mrSpock (2845 punktów) | Co pan proponuje panie biskupie
14 na 14 | Chciałem ten wątek podpiąć pod już istniejący www.racjonalista.pl/forum.php/s,537778jednak postanowiłem zrobić z tego osobną dyskusję (jeśli taka nastąpi). Ludzie w Indiach wyszli na ulicę domagając się stanowczych działań wobec przestępców protesty trwają nie przerwanie od 6 dni kroplą, która przepełniła czarę goryczy była informacja o gwałcie dokonanym na 23 letniej kobiecie. Cytat:'Tydzień temu, w weekend, w autobusie w stolicy kraju sześciu pijanych mężczyzn zaatakowało jadącą z nimi parę, 23-letnią studentkę i towarzyszącego jej 28-latka. Uniemożliwili im ucieczkę, bili metalowym prętem. Po kolei gwałcili dziewczynę. Koszmar trwał ponad godzinę. Później sprawcy wyrzucili parę z jadącego autobusu.' Dziewczyna w szpitalu walczy o życie. Czy, gdy, by wrażliwość ludzi na krzywdę kobiet była wyższa to czy istnieje szansa, że takich przypadków było, by mniej? Wykażę się tutaj być może naiwnością, ale wierzę, że tak. Wierzę w to jestem przekonany o tym, że zamykając usta bełkoczącym purpuratom można bardziej uwrażliwić społeczeństwo na tego typu sytuacje. Kościół mówi o szacunku wobec kobiet jednak dla mnie kościół proponuje znieczulice wobec kobiet. Znieczulica, która (nie ukrywajmy) wielu ludziom pasuje no, bo często słyszy się teksty w stylu: chłopcy chcieli się zabawić a ona wcale nie musiała tej mini zakładać. Znieczulica to chyba najgorsza choroba, ale myślę, że jest na nią lekarstwo. wiadomosci(*)zasnal_Indiami__Masowe.html#MT | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Czy, gdy, by wrażliwość ludzi na krzywdę kobiet była wyższa to czy istnieje szansa, że takich przypadków było, by mniej? Jak się nazywa ta "dys", gdy wali się przecinkami na oślep, nawet dzieląc nimi wyrazy?
Too bad all the people who know how to run this country are busy running taxicabs or cutting hair. (George Burns)
|
|
 | 5 na 5 | mrSpock (2845 punktów) | >>Czy, gdy, by wrażliwość ludzi na krzywdę kobiet była wyższa to czy istnieje szansa, że takich >przypadków było, by mniej? >Jak się nazywa ta "dys", gdy wali się przecinkami na oślep, nawet dzieląc nimi wyrazy?
Nie zasłaniam się żadnym dys... Mój błąd. Przepraszam
|
|
6 na 6 ratus (4786 punktów) (zablokowany) | Mieszasz dwie sprawy.
Sprawa pierwsza - istniejąca, popierana przez kościół dyskryminacja kobiet, jako "winnych posłuszeństwo" mężczyznom. Ten temat jest wielokrotnie poruszany, nie będę go rozwijał.
Sprawa druga -tzw. "znieczulica społeczna", definiowana jako brak zdecydowanej reakcji przypadkowych świadków na akty bandytyzmu lub wandalizmu. Otóż, odkąd społeczeństwo przekazało dbałość o porządek i bezpieczeństwo profesjonalnym służbom, jednocześnie poniekąd pozbawiło się prawa indywidualnej interwencji w takie przypadki. Albowiem, ingerencja w dajmy na to - bójkę, awanturę rodzinną, akt wandalizmu - w wielu wypadkach musiałaby się zakończyć samowolnym wymierzeniem kary przez interweniującego, czego robić nie wolno! Wielu się o tym przekonało, gdy "w nagrodę" za interwencję, dostali sądowy proces i wymiar kary! Dlatego, jedynym właściwym postępowaniem świadka przestępstwa jest niezwłoczne zawiadomienie służb policyjnych, a zamiast nawoływań do "poprawy postawy społecznej swiadków" powinniśmy żądać poprawy sprawności działań policji. Sa takie miejscowości w Polsce, gdzie wezwana Policja zjawia się w ciągu 5 min (średnio), ale i takie, gdzie trwa to ponad godzinę, a nieraz i dłużej...
A ja osobiście bym wolał, aby w razie potrzeby z pomocą pospieszyli mi dwaj drągale w mundurach, a nie babcia z parasolką.
|
|
| vifix (2315 punktów) | >Czy, gdy, by wrażliwość ludzi na krzywdę kobiet była wyższa to czy istnieje szansa, że takich >przypadków było, by mniej?
Nie wiem, gdzie Ty dostrzegasz niską wrażliwość na krzywdę kobiet. Jest nawet takie powiedzenie: Kobiet się nie bije. Nie ludzi się nie bije tylko kobiet się nie bije.
>Kościół mówi o szacunku wobec kobiet jednak dla mnie kościół proponuje znieczulice wobec kobiet.
Faktycznie, bardzo często można usłyszeć od księży: KrK zezwala na bicie kobiet.
>Znieczulica, która (nie ukrywajmy) wielu ludziom pasuje no, bo często słyszy się teksty w stylu: >chłopcy chcieli się zabawić a ona wcale nie musiała tej mini zakładać.
Nie wiem, w jakim środowisku ty żyjesz, że coś takiego słyszysz.
>Znieczulica to chyba najgorsza choroba, ale myślę, że jest na nią lekarstwo.
Zgadza się. Bo dlaczego by nie ryzykować własnego życia lub zdrowie w pościgu za ratowaniem innych. W sytuacjach zagrożenia wzywa się policję a nie bawi się w bohatera, bo takich bohaterów to na cmentarzach już wystarczająco wielu leży. Nie ważne czy to pies zamknięty w samochodzie, czy gwałcona kobieta. Policja jest od tego by bezpośrednio pomagać.
|
|
 | 5 na 5 | mrSpock (2845 punktów) |
>Nie wiem, gdzie Ty dostrzegasz niską wrażliwość na krzywdę kobiet. Jest nawet takie powiedzenie: Kobiet się nie bije. Nie ludzi się nie bije tylko kobiet się nie bije. Jest też powiedzenie, że jak chłop baby nie bije... >>Kościół mówi o szacunku wobec kobiet jednak dla mnie kościół proponuje znieczulice wobec kobiet. >Faktycznie, bardzo często można usłyszeć od księży: KrK zezwala na bicie kobiet. Kościół nie musi zezwalać wystarczy, że kościół milczy. Wg kościoła baby do garów i rodzenia dzieci w końcu to Ewa skusiła Adama tak, więc wszystko przez te baby, bo gdyby nie one... >>Znieczulica, która (nie ukrywajmy) wielu ludziom pasuje no, bo często słyszy się teksty w stylu: >>chłopcy chcieli się zabawić a ona wcale nie musiała tej mini zakładać. >Nie wiem, w jakim środowisku ty żyjesz, że coś takiego słyszysz. Nie wiem w jakim ty środowisku żyjesz, że nie słyszałeś tego typu tekstów i w jakim świecie żyjesz. Każda kobieta lubiąca się zabawić lub decydować o sobie bez asekuracji męskiej to dziw... ( może uogólniam, ale tak często właśnie jest) >>Znieczulica to chyba najgorsza choroba, ale myślę, że jest na nią lekarstwo. >Zgadza się. Bo dlaczego by nie ryzykować własnego życia lub zdrowie w pościgu za ratowaniem innych. Jak jest jeden to się zgodzę, ale jak cały tłum ludzi patrzy jak paru jednego obija >W sytuacjach zagrożenia wzywa się policję a nie bawi się w bohatera, bo takich bohaterów to na cmentarzach już wystarczająco wielu leży. Nie ważne czy to pies zamknięty w samochodzie, czy gwałcona kobieta. Policja jest od tego by bezpośrednio pomagać. > Zgadzam się nie mniej jednak to nas nie zwalnia z reagowania (moim zdaniem)
|
|
|  | | vifix (2315 punktów) | > Kościół nie musi zezwalać wystarczy, że kościół milczy. Muszę sprawdzić co kościół powiedział o tych wszystkich zamordowanych ludziach, którzy zginęli w naszym kraju w tym roku. Pewnie milczał, czyli aprobował. > Wg kościoła baby do garów i rodzenia dzieci w końcu to Ewa skusiła Adama tak, więc wszystko przez te baby, bo gdyby nie one...Jeszcze nie słyszałem żadnego księdza, który krytykowałby kobiety pracujące zawodowo. > Nie wiem w jakim ty środowisku żyjesz, że nie słyszałeś tego typu tekstów i w jakim świecie żyjesz. Każda kobieta lubiąca się zabawić lub decydować o sobie bez asekuracji męskiej to dziw... ( może uogólniam, ale tak często właśnie jest)Ale ja nie pisałem, że nie słyszałem takich tekstów. Słyszę, ale bardzo rzadko. Faktem jest jednak, że wielu gwałtów czy pobić można uniknąć ale ludzie wolą jednak ryzykować. > Jak jest jeden to się zgodzę, ale jak cały tłum ludzi patrzy jak paru jednego obijaBo każdy myśli, że ktoś już zadzwonił po policję  > Zgadzam się nie mniej jednak to nas nie zwalnia z reagowania (moim zdaniem)Taa. Ciekawe co powiesz, gdy skończysz w szpitalu po przerwaniu bójki.
|
|
| |  | 4 na 4 | mrSpock (2845 punktów) | > >Kościół nie musi zezwalać wystarczy, że kościół milczy.> Muszę sprawdzić co kościół powiedział o tych wszystkich zamordowanych ludziach, którzy zginęli w naszym kraju w tym roku. Pewnie milczał, czyli aprobował.Czytaj ze zrozumieniem. > >Wg kościoła baby do garów i rodzenia dzieci w końcu to Ewa skusiła Adama tak, więc wszystko przez te baby, bo gdyby nie one...> Jeszcze nie słyszałem żadnego księdza, który krytykowałby kobiety pracujące zawodowo.Mało jeszcze słyszałeś. > >Nie wiem w jakim ty środowisku żyjesz, że nie słyszałeś tego typu tekstów i w jakim świecie żyjesz. Każda kobieta lubiąca się zabawić lub decydować o sobie bez asekuracji męskiej to dziw... ( może uogólniam, ale tak często właśnie jest)> Ale ja nie pisałem, że nie słyszałem takich tekstów. Słyszę, ale bardzo rzadko. Faktem jest jednak, że wielu gwałtów czy pobić można uniknąć ale ludzie wolą jednak ryzykować.> >Jak jest jeden to się zgodzę, ale jak cały tłum ludzi patrzy jak paru jednego obija> Bo każdy myśli, że ktoś już zadzwonił po policję  > >Zgadzam się nie mniej jednak to nas nie zwalnia z reagowania (moim zdaniem)> Taa. Ciekawe co powiesz, gdy skończysz w szpitalu po przerwaniu bójki.Reagować możesz w różny sposób nikt Ci nie każe udawać batmana wydzierasz mordę na cały regulator i bierzesz koma w łapę i dzwonisz. A jak wiesz, że dasz sobie radę z napastnikiem to dajesz mu w mordę. Proponuję zajęcia z krav magi
|
|
| | |  | 2 na 2 | vifix (2315 punktów) | >>Jeszcze nie słyszałem żadnego księdza, który krytykowałby kobiety pracujące zawodowo. >Mało jeszcze słyszałeś.
Fajny argument.
>Reagować możesz w różny sposób nikt Ci nie każe udawać batmana wydzierasz mordę na cały regulator i bierzesz koma w łapę i dzwonisz.
A o czym ja cały czas piszę?
>A jak wiesz, że dasz sobie radę z napastnikiem to dajesz mu w mordę.
Nie wiem jak Ty ale ja co najwyżej wiem, że prędzej czy później umrę. Nawet niepozorny napastnik może mieć nóż czy broń i nigdy nie wiem jak to się dla mnie skończy.
>Proponuję zajęcia z krav magi
Wolę gaz łzawiący. A co z tymi, którzy z różnych powodów nie ukończyli sztuki walki? Ich też dotknęła znieczulica?
|
|
| | | |  | | mrSpock (2845 punktów) | >>>Jeszcze nie słyszałem żadnego księdza, który krytykowałby kobiety pracujące zawodowo. >>Mało jeszcze słyszałeś. >Fajny argument. Też tak uważam >>Reagować możesz w różny sposób nikt Ci nie każe udawać batmana wydzierasz mordę na cały regulator i bierzesz koma w łapę i dzwonisz. >A o czym ja cały czas piszę? No to tu się zgadzamy >>A jak wiesz, że dasz sobie radę z napastnikiem to dajesz mu w mordę. >Nie wiem jak Ty ale ja co najwyżej wiem, że prędzej czy później umrę. Cóż za wiekopomne odkrycie Nawet niepozorny napastnik może mieć nóż czy broń i nigdy nie wiem jak to się dla mnie skończy. No może. >>Proponuję zajęcia z krav magi >Wolę gaz łzawiący. ja kamulca pełno ich dookoła >A co z tymi, którzy z różnych powodów nie ukończyli sztuki walki? Ich też dotknęła znieczulica? Bredzisz.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Marek okmarek Okrągły (2283 punktów) | > Cóż za wiekopomne odkrycie> Nawet niepozorny napastnik może mieć nóż czy broń i nigdy nie wiem jak to się dla mnie skończy.> No może.Niekoniecznie zgadzam się z vifixem, jednak proszę nie nie obniżaj wartości tego argumentu. Ja miałem kolegę niskiego, lekkiego, niepozornego, w okularach, miłego i lubiącego gotować. I kiedyś była sytuacja, że staliśmy na przystanku, on został z tyłu i z kimś gadał i go próbowało 3 facetów napaść i on ich uspokajał, jednak oni byli tak agresywni, że zanim się spostrzegliśmy i podeszliśmy to ten facet nimi pozamiatał podłogę i tak poznałem wicemistrza taekwondo  . Tłumaczę znałem faceta prawie rok i w życiu bym nie powiedział, że w razie potrzeby, on może stać się tak niebezpieczny. Ot biegał rano i wieczorem oraz ćwiczył. Podobna, jednak mniej spektakularna sytuacja przydażyła się z kumplem około 173cm też lekkim, ale trenującym zapasy. Też uśmiechnięty, pogodny, nieagresywny facet, a dwóch dużych kolesi co go zaczepiali pozbawił przytomności w 5-10 sekund. Jesli niepozorni ludzie (moi kumple to byli tacy pozytywni drobni ludzie po 170) bez broni są w stanie tak się przeobrazić, to ktoś z jakąś bronią naprawdę jest niebezpieczny. Co nie zmienia, że ja również reaguję bezpośrednio  tylko ja mówię, a nie biję, co najwyżej chwytam lub zabieram złodziejowi łup. Po uderzeniu nie ma za bardzo miejsca na negocjacje 
Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
|
|
| | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >Tłumaczę znałem faceta prawie rok i w życiu bym nie powiedział, że w razie potrzeby, on może stać się tak niebezpieczny.
Mnie przeraża to, że ludzie mają tak płytką wyobraźnie, że bez podania przykładu nie mogą sobie wyobrazić, że coś jest możliwe. Wielu moich znajomych nie mogło sobie wyobrazić, że można zabić za 5 zł dopóki nie przeczytało o tym w gazecie.
|
|
| |  | 8 na 8 | martok (1115 punktów) |
> >Jak jest jeden to się zgodzę, ale jak cały tłum ludzi patrzy jak paru jednego obija> Bo każdy myśli, że ktoś już zadzwonił po policję  Choć sprawa jest odrobinę bardziej skomplikowana, w zasadzie masz całkowitą rację. Liczne badania nad tzw. "bystander syndrome" przyniosły bardzo nieoczekiwany, ale jednoznaczny wynik: im więcej jest świadków, tym (przeciętnie) mniejsza jest szansa uzyskania pomocy. Największa jest szansa interwencji, gdy świadek jest tylko jeden i jest dla niego jasne, że nikt inny nie może pomocy udzielić. *
|
|
|  | 1 na 1 | szuro (1757 punktów) |
> Jak jest jeden to się zgodzę, ale jak cały tłum ludzi patrzy jak paru jednego obijaParadoksalnie zależność między ilością świadków a szansą pomocy jest odwrotnie proporcjonalna. Największe szanse na pomoc ma się w momencie kiedy liczba świadków jest bliska 1. Wiąże się to z efektem rozproszonej odpowiedzialności pl.wikiped(*)oszenie_odpowiedzialnościPolecam również Robert Cialdini: Wywieranie wpływu na ludzi : teoria i praktyka. 1995, s. 270. ISBN 8385416250.
|
|
6 na 6 | Selanos (12869 punktów) | >Znieczulica, która (nie ukrywajmy) wielu ludziom pasuje no, bo często słyszy się teksty w stylu: >chłopcy chcieli się zabawić a ona wcale nie musiała tej mini zakładać.
Z tego co widzę to w tym momencie w Indiach znieczulicy nie ma, w Indiach są nawoływania do zabicia sprawców. Posypią się na mnie gromy, ale i tak to napiszę: właśnie taka kara, byłaby najlepsza. A już najlepiej, gdyby odbyło się to wieszanie publicznie. To byłby wyraźny, dobitny sygnał, który uświadomiłby znacznej części społeczeństwa, że przestępcy seksualni nie będą tolerowani i nie będzie dla nich litości. Jak czegoś nie można komuś wytłumaczyć logicznie i po ludzku, to trzeba go troszkę postraszyć.
Polska też jest ciekawym przykładem. Często czytam, jak za brutalny gwałt sprawca dostaje śmieszne kilka lat odsiadki. To niepoważne. Gdyby sprawca dostał co najmniej ze 30 lat, to robiłoby to wrażenie. A najlepiej, gdyby taki sprawca musiał w jakiś sposób zarabiać na swoje utrzymanie.
Poza tym, przestańmy wprowadzać zbędne dodatki tam gdzie ich nie trzeba. Nie bawmy się w "przestępstwa wobec kobiet", "ochronę kobiet". Co to, specjalny przypadek? Samo słowo człowiek wystarczy.
|
|
 | 2 na 2 | mrSpock (2845 punktów) | >>Znieczulica, która (nie ukrywajmy) wielu ludziom pasuje no, bo często słyszy się teksty w stylu: >>chłopcy chcieli się zabawić a ona wcale nie musiała tej mini zakładać. >Z tego co widzę to w tym momencie w Indiach znieczulicy nie ma, w Indiach są nawoływania do zabicia sprawców. Posypią się na mnie gromy, ale i tak to napiszę: właśnie taka kara, byłaby najlepsza. A już najlepiej, gdyby odbyło się to wieszanie publicznie. To byłby wyraźny, dobitny sygnał, który uświadomiłby znacznej części społeczeństwa, że przestępcy seksualni nie będą tolerowani i nie będzie dla nich litości. Jak czegoś nie można komuś wytłumaczyć logicznie i po ludzku, to trzeba go troszkę postraszyć. Masz moje poparcie. Jak facet gwałcący kobietę dostaje wyrok w zawiasach a koleś sikający na krzyż może dostać 10 lat >Polska też jest ciekawym przykładem. Często czytam, jak za brutalny gwałt sprawca dostaje śmieszne kilka lat odsiadki. To niepoważne. Gdyby sprawca dostał co najmniej ze 30 lat, to robiłoby to wrażenie. A najlepiej, gdyby taki sprawca musiał w jakiś sposób zarabiać na swoje utrzymanie. >Poza tym, przestańmy wprowadzać zbędne dodatki tam gdzie ich nie trzeba. Nie bawmy się w "przestępstwa wobec kobiet", "ochronę kobiet". Co to, specjalny przypadek? Samo słowo człowiek wystarczy. > Nie inaczej.
|
|
2 na 2 | mariawol (215 punktów) | Czy, gdy, by wrażliwość ludzi na krzywdę kobiet była wyższa...
Ważniejsze byłoby stwierdzenie - gdyby wrażliwość ludzi na krzywdę człowieka była wyższa...
Po wpisie zobaczyłem bardzo podobne komentarze, ale nie wiem jak się usuwa własny, dodany już komentarz.
|
|
9 na 9 | Anna Salman (16360 punktów) | > Czy, gdy, by wrażliwość ludzi na krzywdę kobiet była wyższa to czy istnieje szansa, że takich przypadków było, by mniej?Pewnie tak, ale najpierw trzeba by zacząć od wychowania dzieci w szacunku dla innych ludzi i uczulania ich, że wyrządzanie krzywdy komukolwiek jest złem. U nas niestety traktuje się ludzi przedmiotowo i dlatego: można bić dzieci (bo są własnością rodziców), można znęcać się nad zwierzętami (bo są przedmiotami i nie mają duszy), można gwałcić kobiety (bo jesteśmy tak skonstruowane, że szybko zapominamy, a zresztą pewnie tego oczekujemy), można lekceważyć starszych (bo są zbędni - stanowią tylko koszt społeczny), można skatować bezdomnego na śmierć (bo to już właściwie nie człowiek), można ... już mi się nawet nie chce wymieniać.  > Kościół mówi o szacunku wobec kobiet ...Bo teraz hierarchowie też muszą być poprawni politycznie. Jednak wciąż w tym całym "nauczaniu" przebija pogarda i przedmiotowe traktowanie, jakbyśmy były częścią inwentarza. Tak zresztą było w przeszłości, a krk (i inne kościoły zresztą też) uznawały kategorie ludzi, którymi odmawiało się prawa do człowieczeństwa, którzy mogli być przedmiotem transakcji handlowych, kozłami ofiarnymi na wypadek przejawów niezadowolenia społecznego itd. > ...chłopcy chcieli się zabawić ...Bo chłopcy w sukienkach sami zabawiają się dziećmi ...
|
|
 | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | > U nas niestety traktuje się ludzi przedmiotowo i dlatego: można bić dzieci (bo są własnością rodziców),Mógłbym podać sto i jeden powód na to, że można bić dzieci i żaden nie byłby o przedmiotowym traktowaniu. Może przykład: można bić gimnazjalistów, bo to beznadziejne przypadki dla których kara cielesna to jedyny ratunek. Chociaż może nie ratunek dla gimnazjalisty, bo jemu nic nie pomoże. To raczej ratunek dla nauczyciela. Tak czy inaczej, mamy sytuację z wynikiem pozytywnym.  Albo narkomanów. Jak dziecko bierze narkotyki, to rodzic powinien mieć święte prawo zamknąć bachora w piwnicy w ramach odwyku. Niestety, dziś mamy taką sytuację, że rodzic nie dość, że nic nie może zrobić, to gówniarz może pozwać go o alimenty, nawet jak jest pełnoletni w świetle prawa. Ostatnio była taka fajna sytuacja w USA: uczennica mogła być zawieszona w prawach ucznia, ale nie chciała opuszczać lekcji więc wybrała karę cielesną. Niestety, doszło do jakichś błędów proceduralnych, okazało się, że kare powinna wymierzać kobieta, nie mężczyzna, no ale... Pomysł wspaniały, dajemy młodemu człowiekowi wybór. Gienialne. No i podziwiam uczennicę, ambitna dziewczyna. Wolała przez chwilę pocierpieć, niż opuszczać lekcje, a jej rodzice się na to zgodzili. Naprawdę, szczerze podziwiam.
|
|
|  | 6 na 6 Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | >Mógłbym podać sto i jeden powód na to, że można bić dzieci i żaden nie byłby o przedmiotowym traktowaniu. Jeden to obrona własna. A reszta?
>rodzic powinien mieć święte prawo zamknąć bachora w piwnicy Czyli jak się rodzicom (czyli jak rozumiem "byłym bachorom") nie powiedzie wychowanie, to w nagrodę za swoją nieudolność, którą wyrządzili dziecku krzywdę, powinni zyskać prawo dodatkowego poznęcania się nad dzieckiem? Ten mechanizm z powodzeniem działa w islamie, gdzie za zgwałcenie karze się ofiarę.
>gówniarz może pozwać go o alimenty, nawet jak jest pełnoletni Jeżeli prawo pozwala "pełnoletnim gówniarzom" pozywać o alimenty, to w świetle takiego prawa każdy jego potencjalny podmiot, więc także Ty, jest gówniarzem.
|
|
| |  | -1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >>Mógłbym podać sto i jeden powód na to, że można bić dzieci i żaden nie byłby o przedmiotowym traktowaniu. >Jeden to obrona własna. A reszta?
Wychowanie niebezstresowe. Kara która zapada w pamięć. Chociaż to właściwie jeden i ten sam powód.
>>rodzic powinien mieć święte prawo zamknąć bachora w piwnicy >Czyli jak się rodzicom (czyli jak rozumiem "byłym bachorom") nie powiedzie wychowanie, to w nagrodę za swoją nieudolność, którą wyrządzili dziecku krzywdę, powinni zyskać prawo dodatkowego poznęcania się nad dzieckiem? Ten mechanizm z powodzeniem działa w islamie, gdzie za zgwałcenie karze się ofiarę.
Poznęcania? W Polsce po prostu mamy idiotyczne prawo. Rodzic nie ma środków do tego, żeby radzić sobie z nieposłusznym dzieckiem. Mało to jest przypadków dzieci z tzw. dobrych domów, które np. ćpają? Takie dzieci na pewno miały kogoś z kogo mogły brać przykład, a mimo tego skończyły tak a nie inaczej. I rodzic powinien mieć święte prawo do prewencji, chociażby w postaci kar cielesnych.
>>gówniarz może pozwać go o alimenty, nawet jak jest pełnoletni >Jeżeli prawo pozwala "pełnoletnim gówniarzom" pozywać o alimenty, to w świetle takiego prawa każdy jego potencjalny podmiot, więc także Ty, jest gówniarzem.
Gra w słówka. "Gówniarz" rezerwuję tylko dla specjalnych przypadków. Prawo jest chore. Rodzic który nigdy nic nie zrobił dla dziecka, ba, może nawet pił przez całe życie, może dostać od dziecka alimenty. Dziecko które dla rodziców było tylko i wyłącznie źródłem kłopotów, może pozwać rodziców o alimenty. Nawet jak jest pełnoletnie. Idiotyzm.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Irracja (4721 punktów) | > Poznęcania? W Polsce po prostu mamy idiotyczne prawo. Rodzic nie ma środków do tego, żeby radzić sobie z nieposłusznym dzieckiem. Mało to jest przypadków dzieci z tzw. dobrych domów, które np. ćpają? Takie dzieci na pewno miały kogoś z kogo mogły brać przykład, a mimo tego skończyły tak a nie inaczej. I rodzic powinien mieć święte prawo do prewencji, chociażby w postaci kar cielesnych.... no, no, proszę pana. Nie przesadzajmy z tym karaniem. Ale w jednym ma pan całkowitą rację. Obrona pewnych praw dziecka, związana z eliminacją drastycznych środków wychowawczych - w powiązaniu z brakiem ofert na zastępcze środki wychowawcze doprowadza do "bezsilności wobec widzimisię dziecka". Nie tylko rodzice, lecz szkoły i inne instytucje stoją przed problemem "zdyscyplinowania dziecka". Bo czym "dziecko zdyscyplinować", skoro prawie wszystko jest zabronione jako szkodliwe dla psychiki dziecka?. To tak jakby zabronić "krowie jeść trawę na pastwisku". I niech sama się martwi, czy znajdzie inne pożywienie, czy też zdechnie z głodu... ... pozdrawiam... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| | |  | Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | >Wychowanie niebezstresowe. Kara która zapada w pamięć. Chociaż to właściwie jeden i ten sam powód. Obrona własna to nie kara, wychowanie to nie bronienie się przed dzieckiem.
>Poznęcania? W Polsce po prostu mamy idiotyczne prawo. Rodzic nie ma środków do tego, żeby radzić sobie z nieposłusznym dzieckiem. Piszesz tak, jakby dziecko było wrogiem rodziców, tymczasem ono pojawia się w rodzinie bez własnej woli jako bezbronna istota bez złych czy dobrych intencji. Od pierwszych chwil jest poddawane z początku tylko pielęgnacji i opiece, a z czasem też kształtowaniu postaw. Cały czas rodzice są od niego więksi, silniejsi i mądrzejsi i ono odruchowo uważa ich za absolutną władzę i najwyższy autorytet, ułatwiając wychowywanie. W stu procentach rodzice wpływają na postawy swojego dziecka, więc nie ma w nim żadnego zła, które nie pochodziłoby od nich. Dlatego uderzenie własnego dziecka dowodzi braku autokrytycyzmu i odpowiedzialności rodziców.
Ale ponieważ rodzie są tylko ludźmi, zaś dzieci dla rodziców nie są workami treningowymi, lecz najwyższym dobrem, prawo może zezwalać na kary wobec dzieci pod warunkiem proporcjonalnego wymierzania ich także rodzicom. Kto swym ułomnym wychowywaniem doprowadzi dziecko do sytuacji, w której uzna, że pomóc może już tylko lanie, uzyska zezwolenie po odebraniu proporcjonalnych razów. Ale dopiero od lat np. 12-stu, zaś proporcje siły razów liczone jak w boksie, wg wagi.
Inne rozwiązanie uczy nie tylko bezkarności wobec własnych błędów wychowawczych, ale wręcz premiuje te błędy. I tego uczą się, będące przecież świadkami własnego wychowania dzieci.
Dwa posty wcześniej pochwalałeś amerykańską nastolatkę za odpowiedzialność przejawiającą się poddaniem się karze cielesnej, chyba od polskich rodziców nie powinieneś wymagać mniej, dzieciom zawsze trzeba dać dobry przykład.
>rodzic powinien mieć święte prawo do prewencji, chociażby w postaci kar cielesnych. To może jeszcze taki przykład: jeśli władza sjest niewydolna i doprowadzi społeczeństwo do degrengolady, to powinna mieć święte prawo łatwiejszego wsadzania ludzi do ciupy?
>Prawo jest chore. Rodzic który nigdy nic nie zrobił dla dziecka, ba, może nawet pił przez całe życie, może dostać od dziecka alimenty. Dziecko które dla rodziców było tylko i wyłącznie źródłem kłopotów, może pozwać rodziców o alimenty. Nawet jak jest pełnoletnie. Idiotyzm. O tyle nie ma symetrii, że dziecko nigdy nie jest dla rodziców WYŁĄCZNIE źródłem kłopotów, bo ZAWSZE jest dla nich też najwyższym dobrem, którego istnienie zresztą sami powołali. Widzę, że ostatecznie obie strony mogą być jednocześnie wzajemnymi dłużnikami. Ale ponieważ chodzi o inne okresy, pierwotnym beneficjentem alimentów będzie dziecko i dopiero w drugiej kolejności może powstać jego obowiązek alimentacyjny na rzecz rodziców.
|
|
| | |  | | szuro (1757 punktów) | Ja tak nie do końca jestem pewien czy ten post to na serio więc się najpierw dopytam. To na poważnie tak czy nie wyczułem ironii?
>>>Mógłbym podać sto i jeden powód na to, że można bić dzieci i żaden nie byłby o przedmiotowym traktowaniu. >>Jeden to obrona własna. A reszta? >Wychowanie niebezstresowe. Kara która zapada w pamięć. Chociaż to właściwie jeden i ten sam powód. >>>rodzic powinien mieć święte prawo zamknąć bachora w piwnicy >>Czyli jak się rodzicom (czyli jak rozumiem "byłym bachorom") nie powiedzie wychowanie, to w nagrodę za swoją nieudolność, którą wyrządzili dziecku krzywdę, powinni zyskać prawo dodatkowego poznęcania się nad dzieckiem? Ten mechanizm z powodzeniem działa w islamie, gdzie za zgwałcenie karze się ofiarę. >Poznęcania? W Polsce po prostu mamy idiotyczne prawo. Rodzic nie ma środków do tego, żeby radzić sobie z nieposłusznym dzieckiem. Mało to jest przypadków dzieci z tzw. dobrych domów, które np. ćpają? Takie dzieci na pewno miały kogoś z kogo mogły brać przykład, a mimo tego skończyły tak a nie inaczej. I rodzic powinien mieć święte prawo do prewencji, chociażby w postaci kar cielesnych. >>>gówniarz może pozwać go o alimenty, nawet jak jest pełnoletni >>Jeżeli prawo pozwala "pełnoletnim gówniarzom" pozywać o alimenty, to w świetle takiego prawa każdy jego potencjalny podmiot, więc także Ty, jest gówniarzem. >Gra w słówka. "Gówniarz" rezerwuję tylko dla specjalnych przypadków. Prawo jest chore. Rodzic który nigdy nic nie zrobił dla dziecka, ba, może nawet pił przez całe życie, może dostać od dziecka alimenty. Dziecko które dla rodziców było tylko i wyłącznie źródłem kłopotów, może pozwać rodziców o alimenty. Nawet jak jest pełnoletnie. Idiotyzm.
|
|
| | |  | | zupełna (2507 punktów) | >Poznęcania? W Polsce po prostu mamy idiotyczne prawo. Rodzic nie ma środków do tego, żeby radzić sobie z nieposłusznym dzieckiem. Mało to jest przypadków dzieci z tzw. dobrych domów, które np. ćpają? Takie dzieci na pewno miały kogoś z kogo mogły brać przykład, a mimo tego skończyły tak a nie inaczej. I rodzic powinien mieć święte prawo do prewencji, chociażby w postaci kar cielesnych. Zamykanie w piwnicy, bicie, co jeszcze ma odciągnąć gówniarza "z dobrego domu" od narkotyków. Po wydostaniu się z takiej sielanki to tylko melanż pozostaje i to wieczny.
|
|
 | 1 na 1 | vifix (2315 punktów) | > Pewnie tak, ale najpierw trzeba by zacząć od wychowania dzieci w szacunku dla innych ludzi i uczulania ich, że wyrządzanie krzywdy komukolwiek jest złem.Faktycznie, bo wszędzie trąbią, że wyrządzanie krzywdy jest dobrem. > można znęcać się nad zwierzętami (bo są przedmiotami i nie mają duszy), można gwałcić kobiety (bo jesteśmy tak skonstruowane, że szybko zapominamy, a zresztą pewnie tego oczekujemy), można lekceważyć starszych (bo są zbędni - stanowią tylko koszt społeczny), można skatować bezdomnego na śmierć (bo to już właściwie nie człowiek), można ... już mi się nawet nie chce wymieniać.Zadziwiające jest jak można żyć w jednym kraju i widzieć zupełnie co innego  A teraz idę kogoś zgwałcić i zobaczyć, czy publika zacznie mi klaskać  > >Kościół mówi o szacunku wobec kobiet ...> Bo teraz hierarchowie też muszą być poprawni politycznie. Jednak wciąż w tym całym "nauczaniu" przebija pogarda i przedmiotowe traktowanie, jakbyśmy były częścią inwentarza.Rodzice byli w te święta na kilku mszach. Zadziwiające jest, że nie usłyszeli apelu o pogardzanie innymi.
|
|
|  | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | > Faktycznie, bo wszędzie trąbią, że wyrządzanie krzywdy jest dobrem.Wystarczy nic nie mówić - ignorując przejawy zła, daje się komunikat, że to jest norma. > Zadziwiające jest jak można żyć w jednym kraju i widzieć zupełnie co innego  Po prostu niektórym wygodniej nie widzieć. > A teraz idę kogoś zgwałcić i zobaczyć, czy publika zacznie mi klaskać  Klaskać może nie będą, ale czy potępią? Ostatecznie, jak to się u was mówi - "jak suka nie da ...". A pedofilia też jest chyba dość powszechnie akceptowana ...  > Rodzice byli w te święta na kilku mszach. Zadziwiające jest, że nie usłyszeli apelu o pogardzanie innymi.Ale o szacunku chyba też nie. No, chyba że dla kościoła (w sensie hierarchii) oraz "życia nienarodzonych"  .
|
|
| |  | | vifix (2315 punktów) | > >Faktycznie, bo wszędzie trąbią, że wyrządzanie krzywdy jest dobrem.> Wystarczy nic nie mówić - ignorując przejawy zła, daje się komunikat, że to jest norma.Media żyją krzywdą innych ludzi. Rzucają się jak sępy na każdy temat dotyczący ludzkiej krzywdy, więc sugestia jakoby nic o tym nie mówiły jest nietrafiona. > Po prostu niektórym wygodniej nie widzieć.Pewnie masz rację. > >A teraz idę kogoś zgwałcić i zobaczyć, czy publika zacznie mi klaskać  > Klaskać może nie będą, ale czy potępią?Nie widziałem jeszcze nigdy zdrowego psychicznie człowieka, który by nie potępił. > Ostatecznie, jak to się u was mówi - "jak suka nie da ...".U nas? > >Rodzice byli w te święta na kilku mszach. Zadziwiające jest, że nie usłyszeli apelu o pogardzanie innymi.> Ale o szacunku chyba też nie. No, chyba że dla kościoła (w sensie hierarchii) oraz "życia nienarodzonych" .Chodziłem do kościoła kilkanaście lat. Zawsze słyszałem tylko kazanie zachęcające do szacunku i miłości bliźniego. Być może w ostatnich latach coś się w tej kwestii zmieniło, ale wątpię.
|
|
| | |  | 6 na 6 | Anna Salman (16360 punktów) | > Media żyją krzywdą innych ludzi. Rzucają się jak sępy na każdy temat dotyczący ludzkiej krzywdy, więc sugestia jakoby nic o tym nie mówiły jest nietrafiona.Pokazują jako sensację, z reguły bez krytycznych komentarzy, czyli nie w celach "wychowawczych". > Nie widziałem jeszcze nigdy zdrowego psychicznie człowieka, który by nie potępił.A ja słyszałam wielokrotnie - nawet żarty na ten temat. > U nas?W krk. > Chodziłem do kościoła kilkanaście lat. Zawsze słyszałem tylko kazanie zachęcające do szacunku i miłości bliźniego. Być może w ostatnich latach coś się w tej kwestii zmieniło, ale wątpię.Sama słyszałam w kościołach (też bywałam z różnych okazji) oraz powtarzane przez znajomych, regularnie praktykujących, negatywne wypowiedzi nt. różnych grup społecznych, które to wypowiedzi nie miały chyba na celu rozbudzenia miłości i szacunku do tch osób. Pod obstrzałem są zwłaszcza feministki, geje, nadal Żydzi  oraz mniejszości religijne. Szczęśliwego Nowego Roku!
|
|
| | | |  | | vifix (2315 punktów) | > Pokazują jako sensację, z reguły bez krytycznych komentarzy, czyli nie w celach "wychowawczych".Bez krytycznego komentarza? A jakiego krytycznego komentarza byś oczekiwała? Pod każdym newsem ma być wprost napisane grubymi literami kto zrobił dobrze a kto źle? > >Nie widziałem jeszcze nigdy zdrowego psychicznie człowieka, który by nie potępił.> A ja słyszałam wielokrotnie - nawet żarty na ten temat.No i niby jak to argumentował? Nawet jeśli słyszałeś takich ludzi to jest to margines patrząc przez pryzmat całego społeczeństwa. Co do żartów to ja nie widzę w tym nic złego. Sam chętnie sobie żartuje z różnych grup społecznych. No ale jeśli ktoś nie ma dystansu to co zrobić. > W krk.Sugerujesz, że jestem księdzem? Jeśli tak to na jakiej podstawie? > Sama słyszałam w kościołach (też bywałam z różnych okazji) oraz powtarzane przez znajomych, regularnie praktykujących, negatywne wypowiedzi nt. różnych grup społecznych, które to wypowiedzi nie miały chyba na celu rozbudzenia miłości i szacunku do tch osób.Doprawdy? Obawiam się, że usłyszałaś coś co chciałaś usłyszeć. Zapewne na mszach często można usłyszeć głosy krytyki w kierunku różnych grup, ale nie oznacza to, że w ten sposób krytyk propaguje brak szacunku. A nawet jeśli na kilku mszach usłyszałaś słowa propagujące zło to nie wydaje mi się aby to uprawniało do uogólnień nt. całego środowiska. > Szczęśliwego Nowego Roku! Wzajemnie
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >... Pod każdym newsem ma być wprost napisane grubymi literami kto zrobił dobrze a kto źle? A może wystarczy nie robić ze sprawców gwiazd medialnych? >>>Nie widziałem jeszcze nigdy zdrowego psychicznie człowieka, który by nie potępił. >... Nawet jeśli słyszałeś takich ludzi to jest to margines patrząc przez pryzmat całego społeczeństwa. Przeważnie komentarze są tak typowe i powszechne, że uchodzą za ... normalne. >Sugerujesz, że jestem księdzem? Jeśli tak to na jakiej podstawie? Może nie zauważyłeś, ale kościół rzymsko - katolicki to organizacja, czyli nie tylko duchowieństwo - wszyscy wierni. >Doprawdy? Obawiam się, że usłyszałaś coś co chciałaś usłyszeć. Zapewne na mszach często można usłyszeć głosy krytyki w kierunku różnych grup, ale nie oznacza to, że w ten sposób krytyk propaguje brak szacunku. A może to ty nie słyszysz niewygodnych rzeczy? Ciekawe, że zawsze krytyka spotyka tych, którzy nie podzielają waszej ideologii, nawet jeśli nie czynią nic złego. Nie potępia się natomiast zachowań szkodliwych społecznie - kradzież, gwałt, rasizm, ksenofobia. No ale trudno potępiać kolegów po fachu. >A nawet jeśli na kilku mszach usłyszałaś słowa propagujące zło to nie wydaje mi się aby to uprawniało do uogólnień nt. całego środowiska. Niestety zauważam, że większość członków krk podziela te poglądy, a przynajmniej ich nie krytykuje.
|
|
| | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >A może wystarczy nie robić ze sprawców gwiazd medialnych?
Hmm... czy osoby, które nazywa się w mediach mordercami i zastanawia nad ich zdrowiem psychicznym mogą być gwiazdami medialnymi? Moim zdaniem nie.
>Przeważnie komentarze są tak typowe i powszechne, że uchodzą za ... normalne.
Nie słyszałem jeszcze normalnego człowieka ani w telewizji ani w życiu codziennym, który pochwaliłby gwałt czy morderstwo.
>Może nie zauważyłeś, ale kościół rzymsko - katolicki to organizacja, czyli nie tylko duchowieństwo - wszyscy wierni.
Zauważyłem, tylko nie wiem jak to się ma do mnie.
>A może to ty nie słyszysz niewygodnych rzeczy?
Oczywiście, że słyszałem. Nie ma organizacji bez wad. Nawet KrK je ma. Niemniej potrafię oddzielić patologię od pozostałych normalnych zachowań organizacji.
>Ciekawe, że zawsze krytyka spotyka tych, którzy nie podzielają waszej ideologii, nawet jeśli nie czynią nic złego.
No wiesz generalnie krytykujemy (wszyscy ludzie) tych, którzy nie podzielają naszej ideologii, nie widzę w tym nic złego. Są aspekty podlegające krytyce a są takie, które są chwalone.
>Nie potępia się natomiast zachowań szkodliwych społecznie - kradzież, gwałt, rasizm, ksenofobia. No ale trudno potępiać kolegów po fachu.
Co rozumiesz przez "nie potępia"?
>>A nawet jeśli na kilku mszach usłyszałaś słowa propagujące zło to nie wydaje mi się aby to uprawniało do uogólnień nt. całego środowiska. >Niestety zauważam, że większość członków krk podziela te poglądy, a przynajmniej ich nie krytykuje.
Rozumiem, że członek KRK to dla Ciebie wszyscy katolicy? W takim razie skąd masz informację o tym, że większość katolików akceptuje zło lub przynajmniej ich nie krytykuję?
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Anna Salman (16360 punktów) | >Hmm... czy osoby, które nazywa się w mediach mordercami i zastanawia nad ich zdrowiem psychicznym mogą być gwiazdami medialnymi? Moim zdaniem nie. Współcześnie postrzega się wszystkie osoby znane z mediów jako gwiazdy / celebrytów. W zasadzie dla większości nie ma znaczenia, kto to, w myśl zasady - "Nieważne co piszą, byle nie przekręcili nazwiska". Stąd takie parcie na ekran zarówno już znanych, jak i zwykłych ludzi. To droga do popularności - do "bycia kimś". >Nie słyszałem jeszcze normalnego człowieka ani w telewizji ani w życiu codziennym, który pochwaliłby gwałt czy morderstwo. Nie słyszałeś zapewne również o czymś takim, jak "poprawność polityczna", obecnie wymuszona (często z przesadą), dawniej stanowiąca część konwenansu. Nie można / nie wypada chwalić zjawisk źle postrzeganych przez ogół (jak morderstwo) lub pewną część (gwałt). Jednak jak już pisałam - wulgarne żarty na temat przemocy seksualnej, w tym powiedzonka typu "jak suka nie da, to pies nie weźmie" są poniżające dla ofiary przestępstwa i umożliwiają jej stygmatyzację. >Zauważyłem, tylko nie wiem jak to się ma do mnie. Nie jesteś członkiem tego kościoła? To przepraszam - z wypowiedzi wyglądało, że jesteś. >... Nie ma organizacji bez wad. Nawet KrK je ma. Niemniej potrafię oddzielić patologię od pozostałych normalnych zachowań organizacji. Nie zauważam żadnych normalnych zachowań organizacji, wynikających z zasad obowiazujących w tej organizacji. >No wiesz generalnie krytykujemy (wszyscy ludzie) tych, którzy nie podzielają naszej ideologii ... A po co komu w ogóle ideologia w życiu? Jeszcze nie spotkałam takiej, którą można by pochwalić. >Co rozumiesz przez "nie potępia"? A słyszałeś kiedyś mocne słowa krytyki wobec pedofilów, czy innych gwałcicieli? >Rozumiem, że członek KRK to dla Ciebie wszyscy katolicy? W takim razie skąd masz informację o tym, że większość katolików akceptuje zło lub przynajmniej ich nie krytykuję? Mieszkam w Polsce, czyli większość osób w moim otoczeniu (obecnie) to rzymscy katolicy. Tylko niewielki procent sposród tych, z którymi rozmawiam wypowiada się krytycznie i są to głównie osoby starsze. Z pozostałych większość broni pewnych postaw albo udaje, że takie sytuacje nie istnieją. Poza tym, wbrew własnemu przekonaniu, jesteście dość schematyczni.
|
|
| | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > Współcześnie postrzega się wszystkie osoby znane z mediów jako gwiazdy / celebrytów. W zasadzie dla większości nie ma znaczenia, kto to, w myśl zasady - "Nieważne co piszą, byle nie przekręcili nazwiska". Stąd takie parcie na ekran zarówno już znanych, jak i zwykłych ludzi. To droga do popularności - do "bycia kimś".Ok skoro tak to odbierasz to Twoja wola, niemniej ja potrafię odróżnić przedstawianie kogoś jako złego oraz dobrego. Przykładowo taki Rutkowski, któremu media są nieprzychylne i krytykują większość jego działań. Nie przedstawiają go w ten sposób w lepszym świetle. Inna sprawa, czy mu się to opłaca. Podstawowym źródłem problemu jest jednak ludzka zachłanność, a nie media. Bo media działają z zachłanności czyli dla pieniędzy. > Nie słyszałeś zapewne również o czymś takim, jak "poprawność polityczna", obecnie wymuszona (często z przesadą), dawniej stanowiąca część konwenansu. Nie można / nie wypada chwalić zjawisk źle postrzeganych przez ogół (jak morderstwo) lub pewną część (gwałt).Masz ciekawy sposób rozumowania. Jeżeli ktoś mówi, że dane przestępstwo należy potępić to znaczy, że kłamie  W taki sposób to można udowodnić każdą tezę  Trochę mi to przypomina sławne zdanie "jak ktoś ma pieniądze to skądś musi je mieć". > Nie jesteś członkiem tego kościoła? To przepraszam - z wypowiedzi wyglądało, że jesteś.Formalnie jestem, ale już dawno nie mam z nim wiele wspólnego. > Nie zauważam żadnych normalnych zachowań organizacji, wynikających z zasad obowiazujących w tej organizacji.Faktycznie, bo caritas to samo zło  > A po co komu w ogóle ideologia w życiu? Jeszcze nie spotkałam takiej, którą można by pochwalić.To zależy co rozumiesz przez ideologię. Dla mnie to zbiór moich poglądów na wiele kwestii. > >Co rozumiesz przez "nie potępia"?> A słyszałeś kiedyś mocne słowa krytyki wobec pedofilów, czy innych gwałcicieli?To zależy co rozumiesz przez "mocne". Jeśli mocne słowa to "tych drani należy rozstrzelać" to nie, a jeżeli to "ten człowiek bardzo mocno zgrzeszył krzywdząc innego człowieka i powinien ponieść zasłużoną karę" to tak. > Mieszkam w Polsce, czyli większość osób w moim otoczeniu (obecnie) to rzymscy katolicy. Tylko niewielki procent sposród tych, z którymi rozmawiam wypowiada się krytycznie i są to głównie osoby starsze. Z pozostałych większość broni pewnych postaw albo udaje, że takie sytuacje nie istnieją. Poza tym, wbrew własnemu przekonaniu, jesteście dość schematyczni.Hmm... w ciekawych kręgach się obracasz  Ja jeszcze nigdy czegoś takiego nie słyszałem, niemniej jestem daleki od przeświadczenia, że osoby, które ja spotkałem w życiu są osobami reprezentatywnymi dla całej społeczności. Ty masz tylko złe doświadczenia, a ja tylko dobre. Gdzie tu więc tak większość.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | Anna Salman (16360 punktów) | > Ok skoro tak to odbierasz to Twoja wola, niemniej ja potrafię odróżnić przedstawianie kogoś jako złego oraz dobrego.Ok - TY potrafisz. Pewnie cię zaskoczę, ale nie tylko TY. Tyle, że to nadal nie jest nawet próba reprezentatywna. > ...media działają z zachłanności czyli dla pieniędzy.Media to skrót myślowy. Oczywiście chodzi o ludzi - zawsze chodzi o ludzi. > Masz ciekawy sposób rozumowania. Jeżeli ktoś mówi, że dane przestępstwo należy potępić to znaczy, że kłamie  Ty też masz ciekawy sposób rozumowania - jeżeli czegoś się nie chwali, to oznacza potępienie?  Dla mnie to się nawet nie kwalifikuje jako krytyka. > >Nie jesteś członkiem tego kościoła? ...> Formalnie jestem, ale już dawno nie mam z nim wiele wspólnego.Masz więcej, niż ci się wydaje, czy też więcej, niż chciałbyś przyznać. Nie skreśla się tak po prostu co najmniej kilkunastu lat socjalizacji. > Faktycznie, bo caritas to samo zło  Nudzi mnie machanie caritasem, jako sztandarem dobroci, bo raz że w dużej mierze jest finansowany z budżetu (czyli współfinansowany przeze mnie), dwa - przeznacza mniej niż połowę na te swoją działaność dobroczynną, trzy - stanowi coś w rodzaju reklamy (alibi?). > To zależy co rozumiesz przez ideologię. Dla mnie to zbiór moich poglądów na wiele kwestii.Zbiór poglądów to światopogląd, a ideologia to pewien system przekonań (dogmatów) obudowanych wokół podstawowego dogmatu. Do przyjęcia w całości - bez głębszej refleksji. > .... Jeśli mocne słowa to "tych drani należy rozstrzelać" to nie, a jeżeli to "ten człowiek bardzo mocno zgrzeszył krzywdząc innego człowieka i powinien ponieść zasłużoną karę" to tak.I zwłaszcza Watykan wobec swoich urzędników stosuje zasadę zasłużonej kary.  > Hmm... w ciekawych kręgach się obracasz ... jestem daleki od przeświadczenia, że osoby, które ja spotkałem w życiu są osobami reprezentatywnymi dla całej społeczności. ...Po prostu trudno jest spojrzeć na swoje środowisko krytycznie. Zresztą nawet w moim przypadku musiało minąć wiele lat, żebym zaczęła zauważać pewne zjawiska. A kręgi, w których się obracam? Jak wspomniałam - w większości katolicy, a oprócz tego to, co głoszą politycy, dziennikarze i inne osoby publiczne - też rzymscy katolicy. Faktycznie w konataktach z rzymskimi katolikami mam w większości złe doświadczenia, stąd obecne przekonanie, że takie postawy są raczej regułą, niż wyjątkiem.
|
|
| | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > Media to skrót myślowy. Oczywiście chodzi o ludzi - zawsze chodzi o ludzi.Pierwszy raz się spotkałem, że media to skrót myślowy od ludzi  > >Masz ciekawy sposób rozumowania. Jeżeli ktoś mówi, że dane przestępstwo należy potępić to znaczy, że kłamie  > Ty też masz ciekawy sposób rozumowania - jeżeli czegoś się nie chwali, to oznacza potępienie? Dla mnie to się nawet nie kwalifikuje jako krytyka.Nie. Ja myślę, że wszystko trzeba analizować indywidualnie. Jak ktoś wielokrotnie krytykował różnego rodzaju wykroczenia to nie oczekuje od niego, że będzie bezpośrednio potępiał każde przestępstwo (mogę się domyślić, że tak jest). Po prostu wiadomo co można się po nim spodziewać. > Masz więcej, niż ci się wydaje, czy też więcej, niż chciałbyś przyznać. Nie skreśla się tak po prostu co najmniej kilkunastu lat socjalizacji.A kto powiedział, że to się dzieje od tak po prostu. Ja jestem ogólnie dosyć mocnym odmieńcem  W zasadzie z dnia na dzień zyskałem pewność siebie oraz mam zupełnie inny sposób myślenia niż moi rodzice (a teoretycznie powinno mi coś po nich pozostać), wiec nie każdego da się wrzucić w uśrednionej ramy. > >Faktycznie, bo caritas to samo zło  > Nudzi mnie machanie caritasem, jako sztandarem dobroci, bo raz że w dużej mierze jest finansowany z budżetu (czyli współfinansowany przeze mnie), dwa - przeznacza mniej niż połowę na te swoją działaność dobroczynną,Caritas to tylko przykład, że nie wszystko co ma w KrK miejsce to samo zło jak raczyłaś stwierdzić. Jak będziesz się chciała doszukiwać negatywnych stron to wszędzie je znajdziesz, nawet w bajce dla dzieci. > trzy - stanowi coś w rodzaju reklamy (alibi?).Zapomniałaś o czwartym, jest narzędziem w rękach kosmitów kontrolujących w ten sposób ludzi  > Zbiór poglądów to światopogląd, a ideologia to pewien system przekonań (dogmatów) obudowanych wokół podstawowego dogmatu. Do przyjęcia w całości - bez głębszej refleksji.Hmm... w takim razie liberalizm to światopogląd czy ideologia? > Po prostu trudno jest spojrzeć na swoje środowisko krytycznie. Zresztą nawet w moim przypadku musiało minąć wiele lat, żebym zaczęła zauważać pewne zjawiska.No wiesz to zależy. Ja sądzę, że potrafię w miarę obiektywnie spojrzeć na otaczających mnie ludzi i ich przekonania. Trudno mi powiedzieć jak jest z innymi ludźmi. > A kręgi, w których się obracam? Jak wspomniałam - w większości katolicy, a oprócz tego to, co głoszą politycy, dziennikarze i inne osoby publiczne - też rzymscy katolicy.Polityków to bym z miejsca odrzucił, ponieważ kłamstwo jest wpisane w ich profesję. Co do innych osób publicznych to ja mam przeciwne odczucia. Nie słyszałem wypowiedzi wielu osób, które chwaliłyby przemoc no ale dla mnie brak głosu w jakimś temacie nie jest jednoznacznym brakiem potępienia dla złego czynu. > Faktycznie w konataktach z rzymskimi katolikami mam w większości złe doświadczenia, stąd obecne przekonanie, że takie postawy są raczej regułą, niż wyjątkiem.No i w tym sęk błędnego myślenia. Ja dużą część życia spędziłem wychowując się wśród robotników i ich dzieci, natomiast miałem świadomość, że robotnicy i ich poglądy to nie jest reguła. Po prostu taki dystrykt.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | > Pierwszy raz się spotkałem, że media to skrót myślowy od ludzi  Czyli co? -Sprzęt RTV, czy kanalizacja, gaz itp. > Nie. Ja myślę, że wszystko trzeba analizować indywidualnie. Jak ktoś wielokrotnie krytykował różnego rodzaju wykroczenia to nie oczekuje od niego, że będzie bezpośrednio potępiał każde przestępstwo (mogę się domyślić, że tak jest). Po prostu wiadomo co można się po nim spodziewać.I stąd wiem, czego się można spodziewać chociażby po ludziach protestujących przeciw wprowadzeniu ustawy o przeciwdziałaniu przemocy pod urojonymi pretekstami. > ...W zasadzie z dnia na dzień zyskałem pewność siebie oraz mam zupełnie inny sposób myślenia niż moi rodzice (a teoretycznie powinno mi coś po nich pozostać), wiec nie każdego da się wrzucić w uśrednionej ramy.Jakoś nie przekonują mnie osoby, które same o sobie wypowiadają się w ten sposób. W życiu pojawiają się okresy silnego nonkonformizmu, ale wychowanie zawsze pozostawia silny ślad. > Caritas to tylko przykład, że nie wszystko co ma w KrK miejsce to samo zło ...Dla mnie tylko kolejny przykład wyłudzania pieniędzy. A jeśli chodzi o doszukiwanie się zła w bajkach dla dzieci - nie ja głosiłam, że Harry Porter to książka wręcz satanistyczna. > Zapomniałaś o czwartym, jest narzędziem w rękach kosmitów kontrolujących w ten sposób ludzi  Uwielbiam ten sposób dyskusji - retoryka katolicka, ale oczywiście masz zupełnie odmienny sposób myślenia, niż środowisko, w którym się wychowałeś. > Hmm... w takim razie liberalizm to światopogląd czy ideologia?Ideologia. > No wiesz to zależy. Ja sądzę, że potrafię w miarę obiektywnie spojrzeć na otaczających mnie ludzi i ich przekonania.Tyle, że środowisko w którym żyjemy traktujemy, jako normę - punkt odniesienia. Trzeba spojrzeć na innych, a w Polsce trudno o grupę porównawczą. > Polityków to bym z miejsca odrzucił, ...Dlaczego? Przecież stanowią silną grupę opiniotwórczą, mają władzę, a jeżeli nawet kłamią, to dlatego że są politykami, czy też tak zostali wychowani i tego oczekują ich wyborcy? > >Faktycznie w konataktach z rzymskimi katolikami mam w większości złe doświadczenia, ...> No i w tym sęk błędnego myślenia.Błędnego, bo różni się od twojego, czy dlatego że mam doświadczenia, które powinnam zanegować / wyprzeć? Niestety wciąż pojawiają się nowe - teraz częściej i silniejsze, niż kiedyś. > Ja dużą część życia spędziłem wychowując się wśród robotników i ich dzieci, natomiast miałem świadomość, że robotnicy i ich poglądy to nie jest reguła. Po prostu taki dystrykt.Mam dokładnie takie same odczucia - wiem, że rzymscy katolicy to nie reguła w świecie. Po prostu taki kraj.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > Czyli co? -Sprzęt RTV, czy kanalizacja, gaz itp.Telewizja, radio, internet, prasa. > I stąd wiem, czego się można spodziewać chociażby po ludziach protestujących przeciw wprowadzeniu ustawy o przeciwdziałaniu przemocy pod urojonymi pretekstami.Przecież sama napisałeś, że brak potępienia to pochwała, więc dlaczego teraz piszesz, że wiesz czego się możesz spodziewać. Czyż ludzie, którzy nie wypowiedzieli się na temat tej ustawy nie potępili jej? > Jakoś nie przekonują mnie osoby, które same o sobie wypowiadają się w ten sposób. W życiu pojawiają się okresy silnego nonkonformizmu, ale wychowanie zawsze pozostawia silny ślad.Być może tak, ale trudno ocenić czego efektem są określone poglądy czy zachowania. > Dla mnie tylko kolejny przykład wyłudzania pieniędzy.A WOŚP też? > A jeśli chodzi o doszukiwanie się zła w bajkach dla dzieci - nie ja głosiłam, że Harry Porter to książka wręcz satanistyczna.Ale pewnie byś to zrobiła gdyby było Ci to na rękę. > >Zapomniałaś o czwartym, jest narzędziem w rękach kosmitów kontrolujących w ten sposób ludzi  > Uwielbiam ten sposób dyskusji - retoryka katolicka, ale oczywiście masz zupełnie odmienny sposób myślenia, niż środowisko, w którym się wychowałeś.Nigdzie nie napisałem, że mam zupełnie odmienny. Wybacz, ale jeżeli przedstawiasz jakieś absurdalne argumenty w celu dyskredytacji jakiejś instytucji to nie pozostaje nić innego jak podać inny absurdalny argument, bo to tak jakby mówić, że Owsiak prowadzi WOŚP bo... lubi dużo mówić. > >Hmm... w takim razie liberalizm to światopogląd czy ideologia?> Ideologia.Czyli wszyscy, którzy twierdzą, że liberalizm jest najlepszym systemem to ludzie, którzy zbudowali takie przekonanie "bez głębszej refleksji"? > Tyle, że środowisko w którym żyjemy traktujemy, jako normę - punkt odniesienia. Trzeba spojrzeć na innych, a w Polsce trudno o grupę porównawczą.No cóż nie wiem jak inni, ale ja tego tak nie traktuję. Wiem o tym, że ludzie którzy mnie otaczają to tylko pewien wycinek rzeczywistości. > >Polityków to bym z miejsca odrzucił, ...> Dlaczego? Przecież stanowią silną grupę opiniotwórczą, mają władzę, a jeżeli nawet kłamią, to dlatego że są politykami, czy też tak zostali wychowani i tego oczekują ich wyborcy?Są grupą opiniotwórczą ale Ty, jak napisałeś, uwzględniasz ich słowa oceniając katolików, co jest błędem, gdyż w interesie polityka jest kłamstwo. > >No i w tym sęk błędnego myślenia.> Błędnego, bo różni się od twojego,Oczywiście, że tak. No chyba mi nie powiesz, że uważasz, że nie mam błędnego podejścia odnośnie dyskutowanych kwestii skoro jest inne niż Twoje > czy dlatego że mam doświadczenia, które powinnam zanegować / wyprzeć? Niestety wciąż pojawiają się nowe - teraz częściej i silniejsze, niż kiedyś.Dlatego, że nie można oceniać społeczności na podstawie małego niereprezentatywnego wycinka tej społeczności. To tak jakby mówić, że w Polsce żyje się na bardzo wysokim poziome patrząc tylko z warszawskiej perspektywy
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >Telewizja, radio, internet, prasa. Czyli jednak w domyśle ludzie, którzy się wypowiadają za ich pośrednictwem lub nimi zarządzają. >Przecież sama napisałeś, że brak potępienia to pochwała, ... Brak reakcji można traktować, jako akceptację - nie pochwałę. A na temat ustaw wypowiadano się za albo przeciw i tylko ci, którzy znali treść. >>Dla mnie tylko kolejny przykład wyłudzania pieniędzy. >A WOŚP też? Też. >Ale pewnie byś to zrobiła gdyby było Ci to na rękę. Wiesz w pewnym wieku ma się już w miarę stabilny system wartości, zresztą nigdy nie byłam relatywistką - nie postępuję, ani nie wypowiadam się wbrew własnym przekonaniom, w oczekiwaniu korzyści. >Wybacz, ale jeżeli przedstawiasz jakieś absurdalne argumenty w celu dyskredytacji jakiejś instytucji to nie pozostaje nić innego jak podać inny absurdalny argument, bo to tak jakby mówić, że Owsiak prowadzi WOŚP bo... lubi dużo mówić. Brak ci argumentów mniej absurdalnych? To sięgnij do publikacji, są dostępne nawet na tym portalu, zamiast histerycznie okopywać się w obronie Trójcy Świętej. A odnośnie Owsiaka - może i masz rację z tym gadaniem. Nie jestem fanką jego akcji. >Czyli wszyscy, którzy twierdzą, że liberalizm jest najlepszym systemem to ludzie, którzy zbudowali takie przekonanie "bez głębszej refleksji"? Przekonania w większości się przejmuje, a nie buduje. Twórcy każdej ideologii dysponują refleksją (a przynajmniej sprytem), bo one są wymyślane w czyimś interesie. Późniejsi "wyznawcy" już nie analizują, powtarzają za autorytetem bez dowodów. >Są grupą opiniotwórczą ale Ty, jak napisałeś, uwzględniasz ich słowa oceniając katolików, co jest błędem... Po prostu dla mnie rzymski katolik, to rzymski katolik, dlaczego mam was jakoś tam różnicować? Jedna organizacja, jedna ideologia, centralny "ośrodek dowodzenia" - nie widzę powodu, żeby jednego rzymskiego katolika oceniać inaczej, niż drugiego. Czy ty dzielisz muzułmanów? Nie sądzę, a przecież są bardziej zróżnicowani - chociażby szyici i sunnici. >... No chyba mi nie powiesz, że uważasz, że nie mam błędnego podejścia odnośnie dyskutowanych kwestii skoro jest inne niż Twoje Inne nie znaczy błędne i nigdy tak nie twierdzę. Nawet w paru istotnych sprawach dałam się przekonać osobom o skrajnie odmiennych poglądach. Ty mnie nie zdołałeś przekonać. >Dlatego, że nie można oceniać społeczności na podstawie małego niereprezentatywnego wycinka tej społeczności. .. Ten wycinek to podobno 90% populacji (jak pisałam - nie rozróżniam), a ja zetknęłam się już w życiu z więcej, niż próbą reprezentatywną.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > >Telewizja, radio, internet, prasa.> Czyli jednak w domyśle ludzie, którzy się wypowiadają za ich pośrednictwem lub nimi zarządzają.W takim rozumieniu wszystko to ludzie, bo ludzie tworzą i korzystają z wszystkiego. > A na temat ustaw wypowiadano się za albo przeciw i tylko ci, którzy znali treść.A skąd wiesz, że znali? > >A WOŚP też?> Też.Super  > Wiesz w pewnym wieku ma się już w miarę stabilny system wartości, zresztą nigdy nie byłam relatywistką - nie postępuję, ani nie wypowiadam się wbrew własnym przekonaniom, w oczekiwaniu korzyści.No cóż. Twoje wypowiedzi świadczą o czymś innym, lub po prostu o zwykłym uprzedzeniu. > Brak ci argumentów mniej absurdalnych? To sięgnij do publikacji, są dostępne nawet na tym portalu, zamiast histerycznie okopywać się w obronie Trójcy Świętej. A odnośnie Owsiaka - może i masz rację z tym gadaniem. Nie jestem fanką jego akcji.Po to dyskutuję z kimś aby przedstawił mi własne argumenty. > Przekonania w większości się przejmuje, a nie buduje. Twórcy każdej ideologii dysponują refleksją (a przynajmniej sprytem), bo one są wymyślane w czyimś interesie. Późniejsi "wyznawcy" już nie analizują, powtarzają za autorytetem bez dowodów.Dobre  Jak będę kiedyś na spotkaniu z prof. Gwiazdowskim to mu powiem, że niektórzy uważają, że jest bezmózgim wyznawcą ideologii Adama Smitha. > Po prostu dla mnie rzymski katolik, to rzymski katolik, dlaczego mam was jakoś tam różnicować? Jedna organizacja, jedna ideologia, centralny "ośrodek dowodzenia" - nie widzę powodu, żeby jednego rzymskiego katolika oceniać inaczej, niż drugiego.No i to dowodzi Twojej krótkowzroczności. To tak jakby ktoś powiedział, że ateista to ateista nie widzę powodu by hitlera, stalina czy mao traktować inaczej niż innego ateisty. > Czy ty dzielisz muzułmanów?Tak dzielę. Na ludzi dobrych i niedobrych, nie wrzucam wszystkich do jednego wora. > Inne nie znaczy błędne i nigdy tak nie twierdzę. Nawet w paru istotnych sprawach dałam się przekonać osobom o skrajnie odmiennych poglądach. Ty mnie nie zdołałeś przekonać.Oczywiście, że nie znaczy błędne, ale zarówno ja, jak i Ty uważamy je za błędne. Uważasz, że rasizm to nie błędna postawa tylko inna? > Ten wycinek to podobno 90% populacji (jak pisałam - nie rozróżniam), a ja zetknęłam się już w życiu z więcej, niż próbą reprezentatywną.A można wiedzieć skąd wiesz, że to była próba reprezentatywna? PS. nie ma czegoś takiego jak więcej niż próba reprezentatywna.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Anna Salman (16360 punktów) | > W takim rozumieniu wszystko to ludzie, bo ludzie tworzą i korzystają z wszystkiego.To oczywiste. > A skąd wiesz, że znali?W swej naiwności zakładam, że ludzie wypowiadają się na tematy, z którymi się zapoznali. Zresztą z reguły odnosili się do konkretnych zapisów. > >... nie postępuję, ani nie wypowiadam się wbrew własnym przekonaniom, w oczekiwaniu korzyści.> ... Twoje wypowiedzi świadczą o czymś innym, lub po prostu o zwykłym uprzedzeniu.A niby u kogo bym chciała sobie "napunktować" ?  Moje poglądy nie należą przeważnie do tych "powszechnie podzielanych". Co to uprzedzeń - jak najbardziej, ale KRK chyba się o to starał i wciąż stara. > Po to dyskutuję z kimś aby przedstawił mi własne argumenty.Tyle, że cytowanie historii kościoła / fragmentów PŚ oraz różnych skandali z czasów współczesnych, czy ściąganie linków do tematów już omawianych to strata czasu. Podstawowy argument jest taki, że jestem krytyczna wobec ideologii przemocy, pogardy wobec kobiet, mniejszości seksualnych, innowierców oraz chciwości. A dowody na takie funkcjonowanie tegoż kościoła są zarówno w opracowaniach historycznych, jak i współczesnych publikacjach. > Dobre Jak będę kiedyś na spotkaniu z prof. Gwiazdowskim to mu powiem, że niektórzy uważają, że jest bezmózgim wyznawcą ideologii Adama Smitha.To taki twój skrót myślowy apropos moich wypowiedzi? Czy może ten pan (nie znam go) jest kimś takim? I czy aby na pewno neoliberalizm jest odtworzeniem, tego co pisał Adam Smith? Ostatecznie warunki zewnętrzne się zmieniły. > No i to dowodzi Twojej krótkowzroczności.Raczej znużenia takimi dyskusjami. Członek grupy, która nie wysila się, aby w kimkolwiek z zewnątrz dopatrzeć się cech chociażby ludzkich, która oskarża współczesnych Żydów o zabójstwo mitycznego Chrystusa sprzed prawie 2tys. lat  , która uogólnia wszystkich "innych", oczekuje ... indywidualnego podejścia do siebie. Owszem, poznałam paru przyzwoitych rzymskich katolików, ale procentowo stanowią oni bardzo niewielką część kościoła. > To tak jakby ktoś powiedział, że ateista to ateista nie widzę powodu by hitlera, stalina czy mao traktować inaczej niż innego ateisty.Nie ktoś, tylko członkowie KRK powtarzają tak bez przerwy, mimo, że ateista może pochodzić z innego kręgu kulturowego - np. wychował się wśród muzułmanów, buddystów, protestantów. Przy okazji - rozróżniam protestantów z uwagi na przynależność do kościoła, bo te różnice są widoczne, rozróżniam muzułmanów, głównie z uwagi na część świata, w której żyją, bo łatwo się adaptują w lokalnych kulturach (np. polscy muzułmanie). Nie chodzi o to, że ktoś jest dobry / niedobry, bo to pojęcia nieostre i z reguły subiektywne, tylko pewien schemat społeczny i zdolność do adaptacji oraz ewolucji w zakresie poglądów. Przy okazji - Hitler był katolikiem, Stalin - prawosławny (nawet był w seminarium), Mao - pojęcia nie mam, ale na pewno tamta kultura jest zdecydowanie odległa od europejskiej. > ... ale zarówno ja, jak i Ty uważamy je za błędne.Wiesz, oszczędź sobie spekulacji, co ja uważam, bo to tylko twoje przekonanie. > Uważasz, że rasizm to nie błędna postawa tylko inna?Rasizm jest przekonaniem o wyższości własnej rasy, czyli innym, niż moje. Postawa to realizacja w praktyce przekonania - np. manifestowanie pogardy lub agresja wobec przedstawicieli innych ras. To już nie jest, ani błędne, ani inne - mieści się wręcz w zachowaniach przestępczych. Czyli tak, jak inne przestępstwa - nie błąd, lecz świadome krzywdzenie innych lub nawoływanie do krzywdzenia. > PS. nie ma czegoś takiego jak więcej niż próba reprezentatywna.Masz rację. Ale spotykam przecież ludzi wszystkich pokoleń, obu płci, o różnym poziomie wykształcenia, mieszkańców wsi / miast o różnej wielkości. Przy tym liczba poznanych dotąd katolików przekroczyła na pewno liczbę osób, na których robi się badania rynku.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > W swej naiwności zakładam, że ludzie wypowiadają się na tematy, z którymi się zapoznali. Zresztą z reguły odnosili się do konkretnych zapisów.No to chyba rzeczywiście jesteś naiwna  > Co to uprzedzeń - jak najbardziej, ale KRK chyba się o to starał i wciąż stara.No cóż, skoro , według Ciebie, caritas to tak naprawdę organizacja służąca do reklamy KrK to te słowa mnie nie dziwią. > Tyle, że cytowanie historii kościoła / fragmentów PŚ oraz różnych skandali z czasów współczesnych, czy ściąganie linków do tematów już omawianych to strata czasu. Podstawowy argument jest taki, że jestem krytyczna wobec ideologii przemocy, pogardy wobec kobiet, mniejszości seksualnych, innowierców oraz chciwości. A dowody na takie funkcjonowanie tegoż kościoła są zarówno w opracowaniach historycznych, jak i współczesnych publikacjach.Zgadza się, ale zauważ, że duża część problemów tego świata to kwestie bardzo skomplikowane i mogą być interpretowane w różny sposób. To tak jak z GMO. Albo jest szkodliwe albo nieszkodliwe ale znajdziesz opracowania zarówno potwierdzające szkodliwość jak i nieszkodliwość. > To taki twój skrót myślowy apropos moich wypowiedzi? Czy może ten pan (nie znam go) jest kimś takim? I czy aby na pewno neoliberalizm jest odtworzeniem, tego co pisał Adam Smith? Ostatecznie warunki zewnętrzne się zmieniły.Ten Pan często powołuje się na Adama Smitha i można go nazwać liberałem. Swoje poglądy odnosi do obecnych warunków i ocenia rzeczywistość ekonomiczną przez pryzmat logiki a nie na bezmyślnym wzorowaniu się na autorytetach. Twoja wypowiedź świadczyła o tym , że on i jego podobni sympatycy ideologii liberalnej nie myślą po swojemu tylko kierują się tym, co ktoś kiedyś w jakimś celu wymyślił. > Owszem, poznałam paru przyzwoitych rzymskich katolików, ale procentowo stanowią oni bardzo niewielką część kościoła.No i tu jest ten problem. Przez pryzmat własnych doświadczeń oceniasz całość populacji. To tak jak wiele kobiet mówi przez pryzmat własnych doświadczeń, że wszyscy faceci to świnie. > Nie ktoś, tylko członkowie KRK powtarzają tak bez przerwy, mimo, że ateista może pochodzić z innego kręgu kulturowegoNo ja się nie dziwi skoro z góry jesteś do nich uprzedzona. > Nie chodzi o to, że ktoś jest dobry / niedobry, bo to pojęcia nieostre i z reguły subiektywne,Właśnie o to chodzi. Oboje się zgodzimy, że takie wartości jak szacunek czy tolerancja są ważne dla mnie i dla Ciebie, ale są również subiektywne, dlatego z naszej subiektywnej perspektywy możemy ocenić kto jest dobry a kto nie jest dobry. > Wiesz, oszczędź sobie spekulacji, co ja uważam, bo to tylko twoje przekonanie.Dlaczego mam sobie oszczędzić. Ja mam takie same prawo mówić co, w mojej ocenie, jest dla Ciebie ważne jak Ty temu zaprzeczać. > To już nie jest, ani błędne, ani inne - mieści się wręcz w zachowaniach przestępczych. Czyli tak, jak inne przestępstwa - nie błąd, lecz świadome krzywdzenie innych lub nawoływanie do krzywdzenia.Tak, ale w subiektywnym odczuciu tych ludzi może to być pogląd całkowicie racjonalny. Wiele osób uważa, że eugenika przyczyniłaby się do szybszego rozwoju społecznego. A to czy jest to przestępstwem nie ma nic do rzeczy, bo prawo do prawo. Kiedyś dominowało prawo talionu a dziś jest to nie do pomyślenia. > Przy tym liczba poznanych dotąd katolików przekroczyła na pewno liczbę osób, na których robi się badania rynku.O choinka. Poznałaś ok 1000 katolików na tyle dobrze by stwierdzić, że to źli ludzie. Szacunek  Ps. Nie liczy się ilość ale jakość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Anna Salman (16360 punktów) | > No to chyba rzeczywiście jesteś naiwna  Dość prostolinijna, co przeczy twojej tezie, jakobym wypowiadała się zgodnie z czyimiś oczekiwaniami - każdy sądzi według siebie. > ...skoro , według Ciebie, caritas to tak naprawdę organizacja służąca do reklamy KrK ...Nie tylko, również dodatkowy kanał wyłudzania pieniędzy. > ...zauważ, że duża część problemów tego świata to kwestie bardzo skomplikowane i mogą być interpretowane w różny sposób. To tak jak z GMO. Albo jest szkodliwe albo nieszkodliwe ale znajdziesz opracowania zarówno potwierdzające szkodliwość jak i nieszkodliwość.Tak, ale tam ścierają się eksperci i poglądy. Tu mamy fakty po jednej stronie, po drugiej komentarze: "to nieprawda", "nam się należy", "atak na kościół" itp. > ... Twoja wypowiedź świadczyła o tym , że on i jego podobni sympatycy ideologii liberalnej nie myślą po swojemu tylko kierują się tym, co ktoś kiedyś w jakimś celu wymyślił.Albo modyfikują dla swoich potrzeb. > No i tu jest ten problem.Mój, czy wasz? Może zamiast udowadniać, że czarne jest białe, niech każdy postara się postępować przyzwoicie. > Przez pryzmat własnych doświadczeń oceniasz całość populacji.A przez jaki mam oceniać? Cudzych deklaracji? Zwłaszcza, gdy drugiej stronie brak samokrytycyzmu. > To tak jak wiele kobiet mówi przez pryzmat własnych doświadczeń, że wszyscy faceci to świnie.To tak, jak przez wieki większość mężczyzn twierdziła i twierdzi, że kobiety są głupsze. > No ja się nie dziwi skoro z góry jesteś do nich uprzedzona.Znowu retoryka katolicka. Uprzedziłam się, bo od kilku lat mam do tego powody. Ale wygodniej jest mylić skutek z przyczyną. Jak dziecko w piaskownicy, które sypie komuś piachem w oczy, a na pierwszą reakcję obronną drze się "Mamo! On zaczyna! On się bije!". Tak was mniej więcej postrzegam - teraz. Przyznam, że kiedyś nawet dałam się złapać na ten cały marketing z Wojtyłłą w roli głównej. Ale to był majsterszyk. Z drugiej strony zaważyła moja, wyśmiana przez ciebie naiwność. Cóż, z naiwności w stosunku do rzymskich katolików się wyleczyłam (jak pewnie parę innych osób), to pojawiają się takie pretensje, które powinniście kierować do siebie. Bo jeżeli ktoś zostaje przyłapany na kłamstwie i to wielokrotnie, w tym na kłamstwach dużego kalibru, niech nie płacze, że stracił wiarygodność. > ...Oboje się zgodzimy, że takie wartości jak szacunek czy tolerancja są ważne dla mnie i dla Ciebie, ale są również subiektywne, dlatego z naszej subiektywnej perspektywy możemy ocenić kto jest dobry a kto nie jest dobry.Szacunek i tolerancję można ocenić niezależnie od własnego stosunku do człowieka. To są zjawiska obiektywne. Dobro / zło to konstrukty myślowe silnie związane z daną kulturą. Pojęcie tolerancja też jest różnie rozumiane i oceniane - nie zawsze, jako dobro. > Dlaczego mam sobie oszczędzić. Ja mam takie same prawo mówić co, w mojej ocenie, jest dla Ciebie ważne jak Ty temu zaprzeczać.To nie jest tak, że możesz mi przypisywać własne przekonania na temat moich przekonań, a ja mam się bronić. Odnoś się tylko do tego, co piszę, bo inaczej będziesz dyskutował sam ze sobą - a może o to chodzi? > Tak, ale w subiektywnym odczuciu tych ludzi może to być pogląd całkowicie racjonalny.OK - pogląd, ale zachowania (postawa) to już co innego. Myśl sobie co chcesz, dopóki twoje postępowanie, wynikające z tych poglądów nie przyczyni sie do cudzej krzywdy. > Wiele osób uważa, że eugenika przyczyniłaby się do szybszego rozwoju społecznego.Jestem zdania wręcz przeciwnego, ale nie twierdzę, że mam rację. > O choinka. Poznałaś ok 1000 katolików na tyle dobrze by stwierdzić, że to źli ludzie. Szacunek Ps. Nie liczy się ilość ale jakość.Poznałam dużo więcej ludzi, ponieważ dość długo żyję, obracałam się w różnych środowiskach, a wychowywałam się w czasach, gdy podstawą był bezpośredni kontakt. Do tego dochodzą doświadczenia "zapośredniczone" z mediów - osoby publiczne. Nie mam mentalności plemiennej, więc członków mojej rodziny też oceniam obiektywnie, krytycznie, gdy na to zasługują.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >Tak, ale tam ścierają się eksperci i poglądy. Tu mamy fakty po jednej stronie, po drugiej komentarze: "to nieprawda", "nam się należy", "atak na kościół" itp.
Ale ja nie mówiłem o komentarzach tylko o Twoim apelu, abym przejrzał najpierw artykuły na pewne tematy.
PS. Jak patrzę na takiego Palikota, który wygłasza hasła w stylu Polska jest gorsza od krajów islamskich to się trochę nie dziwię tym poglądom o "atak na kościół".
>Albo modyfikują dla swoich potrzeb.
Sugerujesz ciemne interesy?
>A przez jaki mam oceniać? Cudzych deklaracji? Zwłaszcza, gdy drugiej stronie brak samokrytycyzmu.
Oceniać możesz ale uogólniać wnioski na wszystkich ludzi tylko przez pryzmat własnych doświadczeń jest lekko nieracjonalne.
>To tak, jak przez wieki większość mężczyzn twierdziła i twierdzi, że kobiety są głupsze.
Skąd Ty wiesz co przez wieki twierdziła i twierdzi większość mężczyzn?
>Znowu retoryka katolicka. Uprzedziłam się, bo od kilku lat mam do tego powody.
Słysząc poglądy feministek łapie się przy tym za głowę ale nie ma zamiaru uogólniać wniosków na temat wszystkich kobiet na podstawie tego co reprezentują sobą feministki. Najwyraźniej Ty tego nie potrafisz.
>Szacunek i tolerancję można ocenić niezależnie od własnego stosunku do człowieka. To są zjawiska obiektywne. Dobro / zło to konstrukty myślowe silnie związane z daną kulturą. Pojęcie tolerancja też jest różnie rozumiane i oceniane - nie zawsze, jako dobro.
Najpierw piszesz, że szacunek i tolerancja to zjawiska obiektywne a potem sugerujesz, że tolerancja to zjawisko subiektywne. Ja już nic nie rozumiem.
>To nie jest tak, że możesz mi przypisywać własne przekonania na temat moich przekonań, a ja mam się bronić. Odnoś się tylko do tego, co piszę, bo inaczej będziesz dyskutował sam ze sobą - a może o to chodzi?
A czy się nie odnoszę? Kiedy jednak widzę potrzebę wyjścia poza ten schemat to ją realizuję.
>OK - pogląd, ale zachowania (postawa) to już co innego. Myśl sobie co chcesz, dopóki twoje postępowanie, wynikające z tych poglądów nie przyczyni sie do cudzej krzywdy.
Tylko, że pogląd jest silnie skorelowany z zachowaniem i jest jego źródłem.
>>Wiele osób uważa, że eugenika przyczyniłaby się do szybszego rozwoju społecznego. >Jestem zdania wręcz przeciwnego, ale nie twierdzę, że mam rację.
A co zatem twierdzisz? Że nie masz racji?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Anna Salman (16360 punktów) | >Ale ja nie mówiłem o komentarzach tylko o Twoim apelu, abym przejrzał najpierw ... Nie apelu, tylko sugestii (ale nie skorzystałeś). >PS. Jak patrzę na takiego Palikota, ... Cóż, Palikot jest odpowiedzią na "potrzeby rynku" - skutkiem, a nie przyczyną. >Sugerujesz ciemne interesy? Nie - jest coś takiego jak polityka. >... uogólniać wnioski na wszystkich ludzi tylko przez pryzmat własnych doświadczeń jest lekko nieracjonalne. Sam tak robisz. >Skąd Ty wiesz co przez wieki twierdziła i twierdzi większość mężczyzn? Tak się składa, że to się zachowało nawet na piśmie. >Słysząc poglądy feministek łapie się przy tym za głowę ... Właśnie uogólniasz. >Najpierw piszesz, że szacunek i tolerancja to zjawiska obiektywne a potem sugerujesz, że tolerancja to zjawisko subiektywne. Ja już nic nie rozumiem. Nie po raz pierwszy. Ale chyba jesteś w stanie zauważyć, że tolerancja wobec mniejszości seksualnych, czy wyznaniowych to nie jest powszechnie akceptowane zjawisko. Czyli tolerancja, jako zasada istnieje - jest bytem obiektywnym, a jednocześnie ocena (dobro / zło) tego zjawiska jest subiektywna. >...Kiedy jednak widzę potrzebę wyjścia poza ten schemat to ją realizuję. To daj to odczuć. Wciąż mam poczucie dyskusji z czytelnikiem Frondy. >Tylko, że pogląd jest silnie skorelowany z zachowaniem i jest jego źródłem. Socjologia wyróżnia deklarowane przekonania oraz prezentowane postawy. To, że ktoś deklaruje niezgodę na korupcję nie oznacza, że nie daje łapówek. Ludzie niekiedy deklarują coś zgodnego, ich zdaniem, z oczekiwaniami społecznymi, a nawet w to wierzą, a następnie postępują inaczej i nie mają poczucia dysonansu poznawczego. >A co zatem twierdzisz? Że nie masz racji? Po prostu twierdzę, że eugenika (i wszelkie inne sztuczne metody selekcji) nie przyczyniłyby się do szybszego rozwoju społecznego. Mogę nie mieć racji, bo nie jestem znawcą tematu i ktoś udowodni mi, że jest inaczej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | vifix (2315 punktów) | > Cóż, Palikot jest odpowiedzią na "potrzeby rynku" - skutkiem, a nie przyczyną.Ja do Palikota nic nie mam. Sam na niego głosuję, tylko niektóre jego wypowiedzi przyprawiają o dreszcze. > >Sugerujesz ciemne interesy?> Nie - jest coś takiego jak polityka.Czyli jednak ciemne interesy  > >... uogólniać wnioski na wszystkich ludzi tylko przez pryzmat własnych doświadczeń jest lekko nieracjonalne.> Sam tak robisz.Nie robię. Szerzej opisałem to niżej. > Tak się składa, że to się zachowało nawet na piśmie.Opinie większości mężczyzn zachowały się w piśmie? > >Słysząc poglądy feministek łapie się przy tym za głowę ...> Właśnie uogólniasz.Nie, nie uogólniam. Mówiąc feministki mam na myśli zbiór poglądów, które one wyznają a nie ludzi jako takich. Nie oznacza to, że do każdej jestem uprzedzony, wprost przeciwnie, jednak z tyłu głowy zawsze pozostaje w pamięci zbiór poglądów, które kolejna spotkana feministka może wyznawać. W mojej ocenie Ty każdego katolika traktujesz tak samo z góry zakładając, że nie potępia omawianej przez nas wcześniej przemocy wobec kobiet, co stoi w sprzeczności z ideologią, którzy katolicy powinni wyznawać. > Nie po raz pierwszy. Ale chyba jesteś w stanie zauważyć, że tolerancja wobec mniejszości seksualnych, czy wyznaniowych to nie jest powszechnie akceptowane zjawisko. Czyli tolerancja, jako zasada istnieje - jest bytem obiektywnym,W takie sposób to możesz zobiektywizować każde pojęcie. > a jednocześnie ocena (dobro / zło) tego zjawiska jest subiektywna.To oczywiste. > >...Kiedy jednak widzę potrzebę wyjścia poza ten schemat to ją realizuję.> To daj to odczuć. Wciąż mam poczucie dyskusji z czytelnikiem Frondy.To, że tego nie odczuwasz to jest Twoja subiektywna ocena. PS. Zobacz jak Cię Twoja intuicja zwodzi. Nigdy nie czytam frondy no chyba, że szukam tam jakiegoś cytatu. > >Tylko, że pogląd jest silnie skorelowany z zachowaniem i jest jego źródłem.> Socjologia wyróżnia deklarowane przekonania oraz prezentowane postawy. To, że ktoś deklaruje niezgodę na korupcję nie oznacza, że nie daje łapówek. Ludzie niekiedy deklarują coś zgodnego, ich zdaniem, z oczekiwaniami społecznymi, a nawet w to wierzą, a następnie postępują inaczej i nie mają poczucia dysonansu poznawczego.Masz rację, ale zauważ, że postawa jest również związana z zachowanie jednak trudno powiedzieć, czy jest to wyjątek, czy reguła. > >A co zatem twierdzisz? Że nie masz racji?> Po prostu twierdzę, że eugenika (i wszelkie inne sztuczne metody selekcji) nie przyczyniłyby się do szybszego rozwoju społecznego. Mogę nie mieć racji, bo nie jestem znawcą tematu i ktoś udowodni mi, że jest inaczej.Ale na ten moment, po przemyśleniu tej kwestii, uważasz, że masz rację prawda?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Anna Salman (16360 punktów) | >Opinie większości mężczyzn zachowały się w piśmie? Tych, którzy byli piśmienni i jeszcze swoje przemyślenia przelewali na papier - czyli elity. Przy tym trudno zaprzeczyć, że pogląd o wrodzonej niższości kobiet wpisany jest w każdą religię monoteistyczną. >... Mówiąc feministki mam na myśli zbiór poglądów, które one wyznają a nie ludzi jako takich. ... Feministki, tak samo, jak ateiści nie stanowią jednorodnej grupy i większość naszych poglądów ukształtowały warunki (środowisko), w jakich każda z nas się wychowała / żyje. Jedynym wspólnym mianownikiem jest przekonanie, że o traktowaniu danego obywatela przez prawo nie powinna decydować płeć. Stąd nie jesteś w stanie stwierdzić jaki mam światopogląd, oprócz dwóch elementów - nie wierzę w żadnego boga (co skutkuje nie uznawaniem prymatu stanu kapłańskiego nad resztą społeczeństwa) oraz nie oceniam żadnej płci lepiej od drugiej, a nawet trzeciej w przypadku hermafrodytów. Z katolikami jest trochę inaczej - obowiązuje pewien wzorzec wychowania, zachowania i wpajane są określone przekonania, co do których ciężko się uwolnić, a czasem są one wygodne. I przy okazji - zarówno PŚ, jak i wykładnie teologiczne, zawierające dogmaty o niższości kobiet promują przemoc, poprzez szerzenie pogardy, nie tylko zresztą wobec kobiet. >W takie sposób to możesz zobiektywizować każde pojęcie. Każde? - pojęć dobro / zło nigdy nie da się zobiektywizować. >PS. Zobacz jak Cię Twoja intuicja zwodzi. ... To nie intuicja - padają argumenty typowe dla Twojego środowiska, które (chyba) upowszechnia Fronda, stąd użyłam takiego sformułowania. Sama nigdy nie wchodzę na ten portal. >...zauważ, że postawa jest również związana z zachowaniem ... Postawa to jest zachowanie. >Ale na ten moment, po przemyśleniu tej kwestii, uważasz, że masz rację prawda? Uważam tak przy pełnej świadomości własnego braku kompetencji w tym zakresie. Wspominałam, że można mnie przekonać, dlatego akurat odnośnie tego tematu nie kruszyłabym kopii.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > Tych, którzy byli piśmienni i jeszcze swoje przemyślenia przelewali na papier - czyli elity. Przy tym trudno zaprzeczyć, że pogląd o wrodzonej niższości kobiet wpisany jest w każdą religię monoteistyczną.No tak, ale to nie oznacza, że większość mężczyzn w taki sposób myślała. To tak jakby powiedzieć, że opinia kilku polskich przedstawicieli elit (cokolwiek to znaczy) odzwierciedla poglądy całej społeczności. > Stąd nie jesteś w stanie stwierdzić jaki mam światopogląd,Tak jak Ty nie jesteś w stanie stwierdzić jakie ma poglądy każdy katolik z osobna. > Z katolikami jest trochę inaczej - obowiązuje pewien wzorzec wychowania, zachowania i wpajane są określone przekonania,Sadzę, że mylisz to co powinno być z tym jak jest. To, że katolik powinien mieć takie czy inne poglądy nie oznacza, że wszyscy katolicy takie mają. > I przy okazji - zarówno PŚ, jak i wykładnie teologiczne, zawierające dogmaty o niższości kobiet promują przemoc, poprzez szerzenie pogardy, nie tylko zresztą wobec kobiet.Gdy jeszcze byłem katolikiem i chodziłem do kościoła to nie słyszałem jeszcze aby jakikolwiek ksiądz w pogardliwy sposób wypowiadał się o kobietach. Co prawda PŚ nie czytałem (jak zapewne większość katolików) ale nie zmienia to faktu, że ani przez księży ani przez środowisko nie byłem wychowywany uznając pogardę wobec kobiet. Telewizję oglądam bardzo często, czytam prasę i żadnego szerzenia pogardy nie obserwuję. > Każde? - pojęć dobro / zło nigdy nie da się zobiektywizować.Wedle Twojej definicji da się. Dobro/zło jako zjawisko obiektywnie istnieje natomiast ocena czynu jako złego/dobrego jest subiektywna. > To nie intuicja - padają argumenty typowe dla Twojego środowiska, które (chyba) upowszechnia Fronda, stąd użyłam takiego sformułowania. Sama nigdy nie wchodzę na ten portal.Czyli nie wiesz co tam się upowszechnia ale twierdzisz, że dyskutant wypowiada się w frondowskim stylu  Dobre. > Postawa to jest zachowanie.Zgadza się, ale może przybierać różne formy. > >Ale na ten moment, po przemyśleniu tej kwestii, uważasz, że masz rację prawda?> Uważam tak przy pełnej świadomości własnego braku kompetencji w tym zakresie.Czyli jednak uważasz, że masz rację. A to oznacza, że NA TEN MOMENT wszyscy, którzy uważają inaczej i nie zdołali Cie przekonać do swojej racji, racji nie mają. > Wspominałam, że można mnie przekonać, dlatego akurat odnośnie tego tematu nie kruszyłabym kopii.Czyli odnośnie tematów w których czujesz się silniejsza nie można Cię przekonać niezależnie od argumentów? Wiesz, mnie można przekonać do każdej kwestii a wszystko zależy od racjonalności argumentów. Nie ważne czy w danym temacie czuje się silny czy słaby.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Anna Salman (16360 punktów) | > No tak, ale to nie oznacza, że większość mężczyzn w taki sposób myślała. ...A po co w ogóle spekulować - przez większość czasu istnienia obecnych cywilizacji kobiety nie miały praw obywatelskich, właściwych nawet dla własnego stanu. Nie mogły decydować o sobie. I to wynikało z traktowanie kobiet jak równych mężczyznom?  > Tak jak Ty nie jesteś w stanie stwierdzić jakie ma poglądy każdy katolik z osobna.Mam na myśli model wychowania. Nie moją jest sprawą chodzenie za każdym rzymskim katolikiem (bo już nie polskim) i sprawdzanie, w jakim stopniu odbiega od schematu. Zapewne jakaś część tej grupy tak, ale na pewno niewielki procent. > Gdy jeszcze byłem katolikiem ...Jesteś nim nadal - jak już chyba pisałam tego się tak z siebie po prostu nie strzepuje. > ... nie słyszałem jeszcze aby jakikolwiek ksiądz w pogardliwy sposób wypowiadał się o kobietach.Pewne rzeczy traktowane są jako norma. Nawet wprowadzenie ustawy antyaborcyjnej świadczy o stosunku do kobiet, które muszą być kontrolowane, bo są za głupie, żeby odróżnić dobro od zła (dobro / zło oczywiście uznaniowo - wg opinii kleru). Dlaczego ŚJ nie domagają się pełnego zakazu aborcji? Bo kobieta tego wyznania nie usunie ciąży nawet w przypadku zagrożenia życia. A opinie nt. kobiet autorstwa np. Św. Tomasza były dostępne chociażby na tym portalu. Można się zapoznać. > Wedle Twojej definicji da się. Dobro/zło jako zjawisko obiektywnie istnieje natomiast ocena czynu jako złego/dobrego jest subiektywna.Moja definicja dotyczyła czegoś zupełnie innego - zjawiska społecznego. Twoja - odczuć, czyli sfery psychicznej, z natury rzeczy niemożliwej do obiektywizacji. > Czyli nie wiesz co tam się upowszechnia ale twierdzisz, że dyskutant wypowiada się w frondowskim stylu Dobre.Czasem ktoś ściąga jakiś artykuł, a publikacje pana Terlikowskiego są w prasie i na onecie. Poza tym zdumiewająco schematyczna jest wasza argumentacja. Jakiś wzór musi być - Fronda mi "podeszła" z uwagi na jej popularność. > Czyli jednak uważasz, że masz rację. A to oznacza, że NA TEN MOMENT wszyscy, którzy uważają inaczej i nie zdołali Cie przekonać do swojej racji, racji nie mają.Jak najbardziej - przekonuje się argumentami, a te z którymi się zetknęłam były słabe. > Czyli odnośnie tematów w których czujesz się silniejsza nie można Cię przekonać niezależnie od argumentów?Bynajmniej - nawet na tym portalu zostałam przekonana do stanowiska zupełnie przeciwnego, nie tylko mojemu (bo człowiek został zasypany minusami), ale wg mnie to, co pisał było logiczne. > Wiesz, mnie można przekonać do każdej kwestii ..Wiesz, każdy ma takie zdanie na swój temat. Czas dopiero weryfikuje ten pogląd.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >A po co w ogóle spekulować - przez większość czasu istnienia obecnych cywilizacji kobiety nie miały praw obywatelskich, właściwych nawet dla własnego stanu. Nie mogły decydować o sobie. I to wynikało z traktowanie kobiet jak równych mężczyznom?
Nie ja spekuluję tylko Ty to robisz pisząc o rzekomej ocenie większości mężczyzn. To, że prawo dyskryminowało kobiety to nie jest dowód na to, że większość mężczyzn negatywnie oceniało kobiety.
>Mam na myśli model wychowania. Nie moją jest sprawą chodzenie za każdym rzymskim katolikiem (bo już nie polskim) i sprawdzanie, w jakim stopniu odbiega od schematu. Zapewne jakaś część tej grupy tak, ale na pewno niewielki procent.
Taa nie wielki procent. Dobre. Ten niewielki procent widać zwłaszcza w badaniach postaw społecznych w stosunku do np. in vitro. Zapytaj się tych katolików ilu uprawiało seks przed ślubem i będziesz miała ten Twój "niewielki procent".
>>Gdy jeszcze byłem katolikiem ... >Jesteś nim nadal
Dobrze wiedzieć, że wiesz o mnie rzeczy, których ja sam nie wiem.
>Pewne rzeczy traktowane są jako norma. Nawet wprowadzenie ustawy antyaborcyjnej świadczy o stosunku do kobiet, które muszą być kontrolowane, bo są za głupie, żeby odróżnić dobro od zła (dobro / zło oczywiście uznaniowo - wg opinii kleru). Dlaczego ŚJ nie domagają się pełnego zakazu aborcji? Bo kobieta tego wyznania nie usunie ciąży nawet w przypadku zagrożenia życia.
Tu się akurat zgodzę. Też nie podoba mi się domaganie prawnego zakazu aborcji przez niektórych księży.
>A opinie nt. kobiet autorstwa np. Św. Tomasza były dostępne chociażby na tym portalu. Można się zapoznać.
Zawsze znajdziesz jakiegoś katolika, który mówi różne głupoty. Nie zmienia to faktu, że w kościele jest wiele osób (jeśli nie większość) które odnoszą się z szacunkiem do każdego człowieka.
>Moja definicja dotyczyła czegoś zupełnie innego - zjawiska społecznego. Twoja - odczuć, czyli sfery psychicznej, z natury rzeczy niemożliwej do obiektywizacji.
Twoja definicja dotyczyła tolerancji a to podobnie jak dobro czy zło oceniałaś jako obiektywne.
>Czasem ktoś ściąga jakiś artykuł, a publikacje pana Terlikowskiego są w prasie i na onecie. Poza tym zdumiewająco schematyczna jest wasza argumentacja. Jakiś wzór musi być - Fronda mi "podeszła" z uwagi na jej popularność.
Argumentacja każdego środowiska jest w pewien sposób schematyczna. Nawet niektórych pseudo oświeconych na racjonaliście.
>Wiesz, każdy ma takie zdanie na swój temat. Czas dopiero weryfikuje ten pogląd.
Zgadza się.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | mayolina (2278 punktów) | > Nie ja spekuluję tylko Ty to robisz pisząc o rzekomej ocenie większości mężczyzn. To, że prawo dyskryminowało kobiety to nie jest dowód na to, że większość mężczyzn negatywnie oceniało kobiety.Czy w takim razie możesz wytłumaczyć, skoro 'Anna Salman spekuluje' a ty znasz fakty potwierdzające szacunek większości mężczyzn do kobiet, skąd się wzięły prawa dyskryminujące kobiety? Uprzedzam, że w opowieści o kosmitach i 10 tabliczkach na Górze nie są rzetelnym argumentem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > Czy w takim razie możesz wytłumaczyć, skoro 'Anna Salman spekuluje' a ty znasz fakty potwierdzające szacunek większości mężczyzn do kobiet, skąd się wzięły prawa dyskryminujące kobiety? Uprzedzam, że w opowieści o kosmitach i 10 tabliczkach na Górze nie są rzetelnym argumentem  Już spieszę z wyjaśnieniem  Po pierwsze to nie ja napisałem, że znam fakty bo ich nie znam. Po drugie prawa dyskryminujące kobiety wzięły się stąd, że osoby tworzące owe prawa uważały, że tak będzie lepiej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | mayolina (2278 punktów) | > Po drugie prawa dyskryminujące kobiety wzięły się stąd, że osoby tworzące owe prawa uważały, że tak będzie lepiej.W takim razie pytanie pomocnicze: jakiej płci były osoby tworzące owe dyskryminujące prawa? Dla ułatwienia dodaję, że kobiet do rządu nie wybierano.  I daruj sobie, proszę, argumenty typu 'osoby tworzące owe prawa uważały, że tak będzie lepiej', bo jesteśmy na forum racjonalistów a nie na forum armii zbawienia i dyskutujemy o dyskryminacji kobiet a nie o prawdopodobnych motywacjach psychologicznych prawodawców.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >I daruj sobie, proszę, argumenty typu 'osoby tworzące owe prawa uważały, że tak będzie lepiej', bo jesteśmy na forum racjonalistów a nie na forum armii zbawienia i dyskutujemy o dyskryminacji kobiet a nie o prawdopodobnych motywacjach psychologicznych prawodawców.
Dlaczego miałbym sobie darować? Bo TY UWAŻASZ, że to zły argument. Mam gdzieś to co Ty na ten temat uważasz. Zadałaś pytanie to Ci odpowiadam tak jak uważam za stosowne. Ty zapewne zaraz napiszesz, że to dlatego, iż mężczyźni zawsze i wszędzie twierdzili, że kobiety są głupsze nie mając żadnych wartościowych dowodów na ten temat. Bo chyba mi nie powiesz, że 2000 lat temu przeprowadzano badania lub sondaże wśród mężczyzn na ten temat.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Anna Salman (16360 punktów) | Obawiam się, że bijemy rekord długości wątku. >... To, że prawo dyskryminowało kobiety to nie jest dowód na to, że większość mężczyzn negatywnie oceniało kobiety. Tak jak wszelkie przepisy dyskryminujące inne grupy etniczne, wyznaniowe itd były efektem szacunku prawodawcy do tych grup. Nie pogrążajmy się w oparach absurdu. >... Ten niewielki procent widać zwłaszcza w badaniach postaw społecznych w stosunku do np. in vitro. Zapytaj się tych katolików ilu uprawiało seks przed ślubem ... Tzw. relatywizm moralny katolików to odrębna kwestia. Co innego pokazują głosując ustami swoich przedstawicieli w parlamencie. >Zawsze znajdziesz jakiegoś katolika, który mówi różne głupoty. Nie zmienia to faktu, że w kościele jest wiele osób (jeśli nie większość) które odnoszą się z szacunkiem do każdego człowieka. Św.Tomasz to nie był "jakiś katolik", tylko jeden z ideologów kościoła. A szacunek powinien obejmować również tolerancję dla cudzych poglądów oraz świadomość czyjegoś prawa do samodecydowania. >Twoja definicja dotyczyła tolerancji a to podobnie jak dobro czy zło oceniałaś jako obiektywne. Dobro / zło jest zawsze subiektywne - to jest indywidualne przekonanie. Tolerancja jest zjawiskiem społecznym - to jest postawa, czyli zachowanie. >Argumentacja każdego środowiska jest w pewien sposób schematyczna. Nawet niektórych pseudo oświeconych na racjonaliście. Tu się zgodzę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > Obawiam się, że bijemy rekord długości wątku.Dlaczego od razu obawiasz się  > Tak jak wszelkie przepisy dyskryminujące inne grupy etniczne, wyznaniowe itd były efektem szacunku prawodawcy do tych grup. Nie pogrążajmy się w oparach absurdu.Prawodawca nie zawsze ustala przepisy w zgodzie z oceną społeczeństwa. Tusk nie zmienił wieku emerytalnego bo większość uważała, że tak będzie lepiej. > Tzw. relatywizm moralny katolików to odrębna kwestia. Co innego pokazują głosując ustami swoich przedstawicieli w parlamencie.Myślę, że zbyt wielką wagę przywiązujesz do słów polityków. Rolą polityka jest kłamać w taki sposób aby uzyskać jak najwięcej korzyści dla siebie i partii. Słowa polityków niewiele maja wspólnego z poglądami ludzi, przez których oni zostali wybrani. Ludzie wybierają najbardziej znanych oraz tych, którym dobrze z oczu patrzy. > Św.Tomasz to nie był "jakiś katolik", tylko jeden z ideologów kościoła. A szacunek powinien obejmować również tolerancję dla cudzych poglądów oraz świadomość czyjegoś prawa do samodecydowania.Niektórzy papieże to też nie "jacyś katolicy" co nie zmienia faktu, że nie byli to dobrzy ludzie. Nie zmienia to więc w żaden sposób twierdzenia, które przedstawiłem. > Dobro / zło jest zawsze subiektywne - to jest indywidualne przekonanie. Tolerancja jest zjawiskiem społecznym - to jest postawa, czyli zachowanie.Tak, tylko, że każdy może inaczej rozumieć tolerancję. Ja np. stawiam znak równości pomiędzy tolerancja a akceptacją a inni nie. Jest to czysto subiektywne przekonanie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | > Dlaczego od razu obawiasz się  Tylko taki zwrot, poza tym coraz gorzej się czyta - na "cieniznach". > Prawodawca nie zawsze ustala przepisy w zgodzie z oceną społeczeństwa. ...Kiedyś były po prostu narzucane w interesie wąskiej grupy. Ale długo obowiązujące prawo (przez tysiąclecia) kształtuje świadomość. > Myślę, że zbyt wielką wagę przywiązujesz do słów polityków. ...Pisałam o elektoracie. Czyli wg ciebie ludzie głosują na tych, których poglądów nie podzielają. To ciekawy punkt widzenia.  > Niektórzy papieże to też nie "jacyś katolicy" co nie zmienia faktu, że nie byli to dobrzy ludzie. Nie zmienia to więc w żaden sposób twierdzenia, które przedstawiłem.Nie zmienia to twojego sposobu myślenia, ani faktu, że to poglądy i postawy tych osób były i są reprezentatywne dla środowiska / ideologii. A jeżeli jest tak, jak w przypadku polityków, oznacza to absolutną hipokryzję, czyli też coś co dla mnie jest nieakceptowalne. > ... każdy może inaczej rozumieć tolerancję. ... Jest to czysto subiektywne przekonanie.Tolerancja istnieje również, jako zjawisko społeczne - pewna postawa wobec inności. To zjawisko, jak każde inne podlega ocenom. I dlatego nie tylko homoseksualizm jest w pewnych środowiskach krytykowany, lecz również wypowiedzi osób, które uważają, że jest to zjawisko normalne.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > >Dlaczego od razu obawiasz się  > Tylko taki zwrot, poza tym coraz gorzej się czyta - na "cieniznach".Zawsze można kliknąć na "odpowiedz" i tam masz już tekst w normalnych proporcjach. > >Prawodawca nie zawsze ustala przepisy w zgodzie z oceną społeczeństwa. ...> Kiedyś były po prostu narzucane w interesie wąskiej grupy. Ale długo obowiązujące prawo (przez tysiąclecia) kształtuje świadomość.Mi się wydaje, że to raczej tradycja i obyczaje. > >Myślę, że zbyt wielką wagę przywiązujesz do słów polityków. ...> Pisałam o elektoracie. Czyli wg ciebie ludzie głosują na tych, których poglądów nie podzielają. To ciekawy punkt widzenia.  Mówienie o poglądach w kontekście polityków jest bardzo nieprecyzyjne. Można się zgadzać z częścią haseł przez kogoś głoszonych ale nigdy nie zgodzimy się ze wszystkimi poglądami danego polityka. Chyba większość ludzi uważa polityków za złodziei, podatki za za wysokie a przepisy za absurdalne, ale nikt jakość na KM nie głosuję. > Nie zmienia to twojego sposobu myślenia, ani faktu, że to poglądy i postawy tych osób były i są reprezentatywne dla środowiska / ideologii.Jak mogą być reprezentatywne jak większość katolików deklaruje poparcie dla niektórych zachowań antykatolickich jak np. in vitro oraz decyduje się na seks przed ślubem i nie widzi w tym nic złego.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Anna Salman (16360 punktów) | >>... długo obowiązujące prawo ... kształtuje świadomość. >Mi się wydaje, że to raczej tradycja i obyczaje. Dawniej źródłem prawa był obyczaj. Potem zaczęto wprowadzać przepisy stojące w sprzeczności z interesem wspólnoty, jednak odcisnęły one przez wieki silne piętno na mentalności. Natomiast tradycja to dość nieostre określenie. Jak świadomość może być ukształtowana przez np. kraszenie jajek. >Mówienie o poglądach w kontekście polityków jest bardzo nieprecyzyjne. Jeszcze raz - w demokracji głosuje się na program, a nie poszczególnych polityków. Tak samo politycy powinni realizować ów program, a nie forsować prywatne przekonania. > ... ale nikt jakość na KM nie głosuje. Niektórzy głosują ... >Jak mogą być reprezentatywne jak większość katolików deklaruje poparcie dla ... np. in vitro oraz decyduje się na seks przed ślubem ... Jak już pisałam - to jest relatywizm, bo jednocześnie głosują na hasła wyborcze, ingerujące w życie prywatne - innych obywateli. Sami prezentują hipokryzję i dziwią się, że komuś nie podoba się taka schizofreniczna wizja świata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >Dawniej źródłem prawa był obyczaj. Potem zaczęto wprowadzać przepisy stojące w sprzeczności z interesem wspólnoty, jednak odcisnęły one przez wieki silne piętno na mentalności.
Skąd ta pewność, że to jest właśnie przyczyna?
>Jeszcze raz - w demokracji głosuje się na program, a nie poszczególnych polityków. Tak samo politycy powinni realizować ów program, a nie forsować prywatne przekonania.
Ale Ty mówisz jak, wg Ciebie, jest czy jak powinno być bo już się pogubiłem.
>> ... ale nikt jakość na KM nie głosuje. >Niektórzy głosują ...
Ale patrząc na ilość osób niezadowolonych z obecnego stanu rzeczy to chyba troszkę za mało. A teoretycznie powinni bo JKM chciałby zrobić to, czego większość tych ludzi by sobie życzyła.
>Jak już pisałam - to jest relatywizm, bo jednocześnie głosują na hasła wyborcze, ingerujące w życie prywatne - innych obywateli. Sami prezentują hipokryzję i dziwią się, że komuś nie podoba się taka schizofreniczna wizja świata.
Oczywiście, że tak, ale to jest sprzeczne z nauką kościoła (nawet tą jedynie deklarowaną) więc nie można powiedzieć, że poglądy papież są reprezentatywne w stosunku do większości katolików.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >Skąd ta pewność, że to jest właśnie przyczyna? Stąd, że człowiek, nie mający wpływu na własną sytuację, stosuje mechanizm racjonalizacji, zmniejszając poczucie tzw. dysonansu poznawczego. Upraszczając - wmawia sobie, że jest OK, że to jest zgodne z jego przekonaniami. >>...głosuje się na program, a nie poszczególnych polityków. >Ale Ty mówisz jak, wg Ciebie, jest czy jak powinno być bo już się pogubiłem. Jak powinno być ... wg politologów. >...A teoretycznie powinni bo JKM chciałby zrobić to, czego większość tych ludzi by sobie życzyła. Ale ma również pomysły od czapy ... >Oczywiście, że tak, ale to jest sprzeczne z nauką kościoła (nawet tą jedynie deklarowaną) więc nie można powiedzieć, że poglądy papieża są reprezentatywne w stosunku do większości katolików. To nie tak jest, że papież jest obierany, jako coś w rodzaju "próby reprezentatywnej", to nie demokracja tylko teokracja - system totalitarny i autorytarny. Czyli papież ustala zasady, a inni muszą się dostosować. Tylko teraz KRK nie ma już narzędzi do skutecznej egzekucji posłuszeństwa. Z drugiej strony nie ma też przymusu należenia do tej organizacji, więc jeśli ktoś się nie zgadza, powinien odejść, bo inaczej robi dość dwuznaczne wrażenie, przynajmniej na mnie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | vifix (2315 punktów) | > Stąd, że człowiek, nie mający wpływu na własną sytuację, stosuje mechanizm racjonalizacji, zmniejszając poczucie tzw. dysonansu poznawczego. Upraszczając - wmawia sobie, że jest OK, że to jest zgodne z jego przekonaniami.Trochę to dla mnie naciągane ale rozumiem o co Ci chodzi. > Jak powinno być ... wg politologów.No właśnie. Problem w tym, że nie jest tak jak powinno być. Już nawet Arystoteles to dostrzegł twierdząc, że "Demokracja to rządy hien nad osłami" > >...A teoretycznie powinni bo JKM chciałby zrobić to, czego większość tych ludzi by sobie życzyła.> Ale ma również pomysły od czapy ...Jak każdy inny. Ale tutaj chodziło mi o to, że większość ludzi (przynajmniej ja to tak odbieram) podziela większość jego poglądów, ale mimo to na niego nie głosuję. > To nie tak jest, że papież jest obierany, jako coś w rodzaju "próby reprezentatywnej", to nie demokracja tylko teokracja - system totalitarny i autorytarny.W zasadzie każdy ustrój to ustrój w pewnym sensie totalitarny.  > Czyli papież ustala zasady, a inni muszą się dostosować. Tylko teraz KRK nie ma już narzędzi do skutecznej egzekucji posłuszeństwa. Z drugiej strony nie ma też przymusu należenia do tej organizacji, więc jeśli ktoś się nie zgadza, powinien odejść, bo inaczej robi dość dwuznaczne wrażenie, przynajmniej na mnie.Tak, tylko, że jeśli dobrze Cię zrozumiałem to Ty utożsamisz poglądy głowy kościoła czyli KrK z poglądami katolików i na tej podstawie uogólniasz ocenę tej społeczności. A gdy katolicy deklarują inne poglądy niż te będące na sztandarach KrK to nazywasz to relatywizmem moralnym. Wychodzi na to, że czego katolik by nie zrobił czy nie powiedział to i tak masz na jego temat negatywne zdanie ze względu na poglądy kościoła.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | > Trochę to dla mnie naciągane ...Tak twierdzą psychologowie, a i z moich obserwacji wynika, że nie bezpodstawnie. > ... Już nawet Arystoteles to dostrzegł twierdząc, że "Demokracja to rządy hien nad osłami"Są i inne teorie - polecam "Mądrość tłumów", J. Surowiecki. > ... chodziło mi o to, że większość ludzi (przynajmniej ja to tak odbieram) podziela większość jego poglądów...Ja raczej odbieram, że niektóre z jego pomysłów są akceptowane. > W zasadzie każdy ustrój to ustrój w pewnym sensie totalitarny.  Opresyjny do pewnego stopnia - tak. Totalitarny tylko wówczas, gdy reguluje wszystkie aspekty życia prywatnego obywateli, poprzez wprowadzanie ograniczeń. > ...Ty utożsamisz poglądy głowy kościoła czyli KrK z poglądami katolików ...Z przyczyn powyższych. System autorytarny, czy takaż ideologia, to nie supermarket. Bierzesz wszystko albo rezygnujesz. Tak postąpili swego czasu Luter / Kalwin i ich zwolennicy. > ...gdy katolicy deklarują inne poglądy niż te będące na sztandarach KrK to nazywasz to relatywizmem moralnym.Jw. - jeżeli ktoś deklaruje, że jest katolikiem, to znaczy, że podlega kapłanom, czyli ma stosować się do zasad przez nich głoszonych. Taka jest struktura tego kościoła. > ...czego katolik by nie zrobił czy nie powiedział to i tak masz na jego temat negatywne zdanie ze względu na poglądy kościoła.Znam takich, którzy stosują te zasady wobec siebie. Za to ich szanuję, chociaż bywają obiektem kpin ze strony ... innych katolików. Natomiast co do "poglądów kościoła" - kościół to wspólnota wiernych, bo przecież nie rozmawiany o budynku.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > Tak twierdzą psychologowie,Ano właśnie Ci wszechwiedzący psychologowie  > a i z moich obserwacji wynika, że nie bezpodstawnie.A z moich obserwacji nic nie wynika bo nie żyłem 1000 lat temu. > Są i inne teorie - polecam "Mądrość tłumów", J. Surowiecki.Dziękuję za rekomendację ale oksymoron "mądrość tłumów" skutecznie mnie odstrasza  > Ja raczej odbieram, że niektóre z jego pomysłów są akceptowane.Dla Ciebie czy dla innych ludzi? > Opresyjny do pewnego stopnia - tak. Totalitarny tylko wówczas, gdy reguluje wszystkie aspekty życia prywatnego obywateli, poprzez wprowadzanie ograniczeń.No i właśnie tu jest problem z humanistyką. To wszystko jest szalenie nieprecyzyjne. Bo co to znaczy "wszystkie aspekty"? > >...Ty utożsamisz poglądy głowy kościoła czyli KrK z poglądami katolików ...> Z przyczyn powyższych. System autorytarny, czy takaż ideologia, to nie supermarket. Bierzesz wszystko albo rezygnujesz. Tak postąpili swego czasu Luter / Kalwin i ich zwolennicy.Ja to rozumiem i się z Tobą zgadzam, sęk w tym, że duża część katolików bierze sobie z tej ideologii wybiórczo to co im pasuje. Nazwiesz to hipokryzją i masz rację, ale nie zmienia to faktu, że duża część katolików jeśli nie większość nie utożsamia się ze wszystkimi oficjalnymi poglądami Krk.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Anna Salman (16360 punktów) | >>Ja raczej odbieram, że niektóre z jego pomysłów są akceptowane. >Dla Ciebie czy dla innych ludzi? Jeżeli "odbieram", to dla innych. >...co to znaczy "wszystkie aspekty"? Obejmujące również sprawy intymne. >... nie zmienia to faktu, że duża część katolików jeśli nie większość nie utożsamia się ze wszystkimi oficjalnymi poglądami Krk. To akurat zauważyłam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >>...co to znaczy "wszystkie aspekty"? >Obejmujące również sprawy intymne.
Hmm... czyli ustrój, który zabraniałby wychodzenia z domu, ale pozwalał decydować o sprawach intymnych nie jest ustrojem totalitarnym?
>>... nie zmienia to faktu, że duża część katolików jeśli nie większość nie utożsamia się ze wszystkimi oficjalnymi poglądami Krk. >To akurat zauważyłam.
Więc jaki masz problem z tymi katolikami?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Anna Salman (16360 punktów) | >... czyli ustrój, który ... Napisałam - "również". >Więc jaki masz problem z tymi katolikami? Nie dociera ... Obrażają mnie - raz. Ingerują w moje prywatne życie, wymuszając idiotyczne zasady, których sami się nie trzymają - dwa. Jestem zmuszona do współfinansowania tej zabawy, a ona jest bardzo kosztowna - trzy. Starczy?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | vifix (2315 punktów) | >>Więc jaki masz problem z tymi katolikami? >Nie dociera ... Obrażają mnie - raz. Ingerują w moje prywatne życie, wymuszając idiotyczne zasady, których sami się nie trzymają - dwa. Jestem zmuszona do współfinansowania tej zabawy, a ona jest bardzo kosztowna - trzy. >Starczy? Pewnie, że starczy. Też tego nie lubię. Rozumiem, że podobne zarzuty masz do każdej innej osoby, która popiera inną organizację niż KNP, UPR czy jakąkolwiek inną liberalną partię.
PS. Można wiedzieć w jaki sposób Cię obrażają?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Anna Salman (16360 punktów) | >... Rozumiem, że podobne zarzuty masz do każdej innej osoby, która popiera inną organizację niż KNP, UPR czy jakąkolwiek inną liberalną partię. A co mnie obchodzą inne organizacje? - Korzystają z moich pieniędzy, czy wpływają na prawo? Oprócz niektórych partii, ale są w parlamencie z wyboru. >... Można wiedzieć w jaki sposób Cię obrażają? A można już skończyć ten wątek? Gdybyś chciał się dowiedzieć, tobyś już wiedział jak obrażani / dyskryminowani są ateiści. Nie tylko z tego portalu, również z mediów mainstreamowych. Widocznie nie chciałeś się dowiedzieć - twój wybór.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > A co mnie obchodzą inne organizacje? - Korzystają z moich pieniędzy, czy wpływają na prawo?Masz rację, że nie wszyscy korzystają z Twoich pieniędzy, ale wpływają (lub chcą wpływać) na prawo jak najbardziej. Przejrzyj sobie sondaże. Zdecydowana większość polaków chciałaby Ci coś narzucić. Różne organizacje (nawet te niekorzystające z państwowych pieniędzy) mają programy, które starają się realizować np. w postaci lobbingu lub zbierania podpisów pod inicjatywy obywatelskie. Mają również swoich sympatyków. Atakowanie więc Krk za próbę narzucania Ci swoich poglądów jest więc trochę nieuczciwe. > A można już skończyć ten wątek? Gdybyś chciał się dowiedzieć, tobyś już wiedział jak obrażani / dyskryminowani są ateiści. Nie tylko z tego portalu, również z mediów mainstreamowych. Widocznie nie chciałeś się dowiedzieć - twój wybór.Uwielbiam tego typu argumenty  Przypominają mi rozmowę z fanatykiem religijnym mówiącym: jak nie rozumiesz czemu darcie biblii obraża katolików i powinno być karane to najwyraźniej nie chciałeś zrozumieć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Anna Salman (16360 punktów) | > ...Atakowanie więc Krk za próbę narzucania Ci swoich poglądów jest więc trochę nieuczciwe.Czy dostrzegasz subtelną różnicę w stwierdzeniu "próba wpływania", a "wpływanie"? To może chociaż pomiędzy sondowaniem opinii publicznej, a organem ustawodawczym? > Uwielbiam tego typu argumenty ... jak nie rozumiesz czemu darcie biblii obraża katolików i powinno być karane ...Jeżeli argument finansowy do ciebie nie dociera, jeżeli nie zauważyłeś, jak traktowani są ateiści (zresztą innowiercy często też) w przestrzeni publicznej, jeżeli akceptujesz, że obywatel nie ma prawa decydowania o swoim własnym ciele / seksualności, i robi to za niego banda darmozjadów w sukienkach, to znaczy że cokolwiek byś nie przeczytał / usłyszał - i tak nie zrozumiesz. Jak pisałam - wasz system kulturowy jest i mi obcy. Nie wiem dlaczego podarcie książki kogoś obraża, ale wiem, że teoretycznie jestem pełnoprawnym obywatelem tego kraju. Jeżeli ktoś mnie ogranicza, to się nie obrażam, tylko usiłuję "przywrócić stan równowagi".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > Czy dostrzegasz subtelną różnicę w stwierdzeniu "próba wpływania", a "wpływanie"? To może chociaż pomiędzy sondowaniem opinii publicznej, a organem ustawodawczym?Oczywiście, że dostrzegam, ale Ty nie pisałaś o próbach wpływania tylko o "wymuszaniu zasad" dlatego nie wiem dlaczego wspominasz o "subtelnej różnicy" jak gdybym przekręcił Twoją wypowiedź. > Jeżeli argument finansowy do ciebie nie dociera,Dociera do mnie, tylko nie wiem co to ma wspólnego z obrażaniem. No chyba, że fakt finansowania kościoła przez Państwo Cię obraża. Mnie akurat to nie obraża, ale nie podoba mi się to tak jak finansowanie wielu innych kwestii, których nie popieram. > jeżeli nie zauważyłeś, jak traktowani są ateiści (zresztą innowiercy często też) w przestrzeni publicznej,Faktycznie, biją, kopią i nie wiadomo co jeszcze  Jak to mawiał Palikot to już lepiej wyjechać do arabii saudyjskiej. > jeżeli akceptujesz, że obywatel nie ma prawa decydowania o swoim własnym ciele / seksualności, i robi to za niego banda darmozjadów w sukienkach, to znaczy że cokolwiek byś nie przeczytał / usłyszał - i tak nie zrozumiesz.Nigdy nie miałem problemu z decydowaniem o własnym ciele/seksualności (no chyba, że mówimy o sprzedaży własnych organów bo zakaz tego procederu bardzo mnie drażni) więc chyba faktycznie nigdy tego nie zrozumiem. Tak jak nigdy nie zrozumiem ludzi twierdzących, że obywatel nie może decydować, w którym sklepie kupi bułki bo nigdy z tym problemów nie miałem i nie znam nikogo kto by miał. > Nie wiem dlaczego podarcie książki kogoś obraża, ale wiem, że teoretycznie jestem pełnoprawnym obywatelem tego kraju. Jeżeli ktoś mnie ogranicza, to się nie obrażam, tylko usiłuję "przywrócić stan równowagi".Tu się z Tobą całkowicie zgadzam. Logika wielu feministek jest mi całkiem obca i nie wiem dlaczego taka czy inna forma reklamy obraża kobiety. Mam tylko nadzieję, że kiedyś ten "stan równowagi" zostanie przywrócony.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Anna Salman (16360 punktów) | >...Ty nie pisałaś o próbach wpływania tylko o "wymuszaniu zasad" ... jak gdybym przekręcił Twoją wypowiedź. Bo na mój komentarz o "wymuszaniu" podałeś organizacje i grupy nacisku, które "próbują" coś wprowadzić. Mnie chodziło o zapisy światopoglądowe w ustawach. >...nie wiem co to ma wspólnego z obrażaniem. ... Wcześniej było pytanie - "co ja mam do tych katolików". Między innymi to, że jestem znieważana przez hierarchów i publicystów KRK oraz inne osoby publiczne. Finansowanie to odrębny problem, ale równie istotny. >Faktycznie, biją, kopią i nie wiadomo co jeszcze ... Rozmarzyłeś się? >Nigdy nie miałem problemu z decydowaniem o własnym ciele/seksualności ... Nie jesteś kobietą, gejem pewnie też nie, czyli wpisujesz się w rzymskokatolicki standard, przynajmniej ogólnie. >... Logika wielu feministek jest mi całkiem obca ... Słuchaj, to naprawdę robi się smutne. Chyba bardzo ci zależy na utrwaleniu wizerunku rzymskiego katolika używającego wyświechtanych argumentów i dowcipasów o XIX-wiecznym rodowodzie. Reklam nie oglądam i nie wiem co mają tu do rzeczy, ale stawianie kobiety na równi z zygotą, czy nawet spermą jest po prostu zbrodniczą ideologią, a sam dyskurs publiczny w tym tonie jest co najmniej obraźliwy. Stąd sugerowałabym, żeby ci panowie swoje genitalia składali na ołtarzu własnej wiary.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >Bo na mój komentarz o "wymuszaniu" podałeś organizacje i grupy nacisku, które "próbują" coś wprowadzić.
Aha w ten sposób to zrozumiałaś. Rozumiem. Nie zmienia to faktu, ze zarówno niektórzy przedstawiciele KrK jak i innych organizacji próbują wymuszać wprowadzanie konkretnych zapisów a jaka jest ich skuteczność to trudno powiedzieć zarówno w stosunku do KrK i osób niezwiązanych z Krk.
>Mnie chodziło o zapisy światopoglądowe w ustawach.
A są jakieś?
>>...nie wiem co to ma wspólnego z obrażaniem. ... >Wcześniej było pytanie - "co ja mam do tych katolików". Między innymi to, że jestem znieważana przez hierarchów i publicystów KRK oraz inne osoby publiczne.
Wisz to wszystko zależy co kto rozumie przez obrażanie. Mnie np. słowa o tym, że ateizm to religia ludzi niemądrych nie obraża. Jest to dla mnie po prostu opinia jakiegoś człowieka, z którym się nie zgadzam. Podobnie nie obraziłoby mnie gdyby ktoś powiedział, że liberalizm to ideologia ludzi niemądrych. Nie zgadzam się z tym ale nie uznaje tego za obraźliwy komentarz. Gdyby jednak ktoś powiedział, że jestem pier... ateistyczną ku.... wtedy uznałbym takie słowa za obraźliwe. Ciężko więc polemizować z odczuciami. Jak zapewne się domyślasz wiele osób obraża np. sama obecność homoseksualistów. Zauważ również, że osoby o poglądach "antykatolickich" również nie są dłużni i "obrażają" osoby wierzące.
>Finansowanie to odrębny problem, ale równie istotny.
Zgadza się
>>Faktycznie, biją, kopią i nie wiadomo co jeszcze ... >Rozmarzyłeś się?
Przemocą się brzydzę.
>>Nigdy nie miałem problemu z decydowaniem o własnym ciele/seksualności ... >Nie jesteś kobietą, gejem pewnie też nie, czyli wpisujesz się w rzymskokatolicki standard, przynajmniej ogólnie.
Nie znam również wielu kobiet, które uważałyby, że nie maja prawa decydować o własnym ciele/seksualności.
>>... Logika wielu feministek jest mi całkiem obca ... >Słuchaj, to naprawdę robi się smutne. Chyba bardzo ci zależy na utrwaleniu wizerunku rzymskiego katolika używającego wyświechtanych argumentów i dowcipasów o XIX-wiecznym rodowodzie.
Dlaczego? Brak utożsamiania się z ideami wielu feministek nazywasz ideologią rzymskokatolicką? A dopuszczasz możliwość, że można się z nimi nie zgadzać i mieć w głębokim poważaniu zasady jakiejkolwiek religii?
>Reklam nie oglądam i nie wiem co mają tu do rzeczy,
No np. to, że spotkałem się ze stwierdzeniem iż przepis o "obrazie" uczuć religijnych to bardzo zły przepis a o "obrazie" przy pomocy np. reklamy to bardzo dobry przepis.
>ale stawianie kobiety na równi z zygotą, czy nawet spermą jest po prostu zbrodniczą ideologią, a sam dyskurs publiczny w tym tonie jest co najmniej obraźliwy. Stąd sugerowałabym, żeby ci panowie swoje genitalia składali na ołtarzu własnej wiary.
Istotą sporu nie jest stawianie czegoś ponad coś tylko odpowiedź na pytanie kiedy zaczyna się człowiek. Ty (jak zakładam) uważasz, że nie od momentu poczęcia, inni uważają, że od momentu poczęcia. Natomiast Ciebie obraża sam fakt dyskusji na ten temat ponieważ dla Ciebie jest to oczywista oczywistość. Zapewne jest również wielu, których obraża nawet dyskusja o tym, czy czarni mają mieć podobne prawa co biali, bo, dla nich, to oczywiste, że czarni to nie ludzie lub CO NAJMNIEJ gorsi ludzie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Anna Salman (16360 punktów) | >...niektórzy przedstawiciele KrK jak i innych organizacji próbują wymuszać ... W przypadku KRK to już wymusili i zapisy światopoglądowe w ustawach są - chociażby niżej wspominana aborcja, bo "niektórzy uważają...". Kolejny przykład - związki partnerskie. Te sprawy dotyczą elementarnych praw obywatelskich, ale ich regulacja jest światopoglądowa. >Wisz to wszystko zależy co kto rozumie przez obrażanie. ... Sugerowanie np. niemoralnych postaw oraz właśnie negowanie prawa do odmiennego światopoglądu. Innowiercy są często nazywani niebezpiecznymi sektami. Sami zapewniliście sobie natomiast ochronę prawną dla czegoś, co jest niedefiniowalne i niesprawdzalne. >... Brak utożsamiania się z ideami wielu feministek nazywasz ideologią rzymskokatolicką?... Chodziło o sposób argumentacji - zużyty. >...spotkałem się ze stwierdzeniem iż przepis o "obrazie" uczuć religijnych to bardzo zły przepis a o "obrazie" przy pomocy np. reklamy to bardzo dobry przepis. Nie spotkałam się, ale nic nie wiem o regulacjach prawnych w drugim przypadku. >Istotą sporu nie jest stawianie czegoś ponad coś ... Niestety to jest właśnie istota sporu, bo pytania egzystencjalne to dziedzina filozofii. Przemyśl też sobie ponownie - na moją wypowiedź, że obraża mnie stawianie mnie na równie z zygotą argumentujesz, że innych obraża uznanie praw "czarnych". W ten sposób (nie wiem, czy intencjonalnie) postawiłeś mnie w szeregu tych, którzy tychże praw nie uznają. Logicznie jest dokładnie na odwrót - uznając swoje ludzkie prawa, jestem po stronie tych, którzy uznają ludzkie prawa innych.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > W przypadku KRK to już wymusili i zapisy światopoglądowe w ustawach są - chociażby niżej wspominana aborcja, bo "niektórzy uważają...". Kolejny przykład - związki partnerskie. Te sprawy dotyczą elementarnych praw obywatelskich, ale ich regulacja jest światopoglądowa.Ty w tym widzisz ingerencję światopoglądu i złego kleru a ja cynicznych interesów politycznych i niczego więcej. > Sugerowanie np. niemoralnych postawA co w tym Cię tak dziwi. Oczywistym jest, że ktoś komu nie podoba się Twoje zachowanie powie, że jest niemoralne. To już nie można wyrażać własnych opinii? > oraz właśnie negowanie prawa do odmiennego światopoglądu.Hmmm... gdzie coś takiego słyszałaś? W kościele? > Innowiercy są często nazywani niebezpiecznymi sektami.Podobnie jak KrK przez... innowierców. > Sami zapewniliście sobie natomiast ochronę prawną dla czegoś, co jest niedefiniowalne i niesprawdzalne.Cóż zrobić skoro to było w politycznym interesie polityków. Ja bym to bardzo chętnie zmienił. > Chodziło o sposób argumentacji - zużyty.Jakić czas temu słyszałem z ust Terlikowskiego, że głosy jakoby ateiści byli w Polsce dyskryminowani są już nudne. Wydaje się, że wpisujesz się w posobny dyskurs uznając jakąś argumentacje za "zużytą". > >...spotkałem się ze stwierdzeniem iż przepis o "obrazie" uczuć religijnych to bardzo zły przepis a o "obrazie" przy pomocy np. reklamy to bardzo dobry przepis.> Nie spotkałam się, ale nic nie wiem o regulacjach prawnych w drugim przypadku.No więc proponuje przeczytać zażalenia różnych grup na reklamy, które rzekomo (te grupy) obrażają. > >Istotą sporu nie jest stawianie czegoś ponad coś ...> Niestety to jest właśnie istota sporu, bo pytania egzystencjalne to dziedzina filozofii.Nie, nie jest ponieważ nikt Ci nie odmówi podobnych praw, które powinien mieć człowiek od poczęcia. > Przemyśl też sobie ponownie - na moją wypowiedź, że obraża mnie stawianie mnie na równie z zygotą argumentujesz, że innych obraża uznanie praw "czarnych". W ten sposób (nie wiem, czy intencjonalnie) postawiłeś mnie w szeregu tych, którzy tychże praw nie uznają.Chciałem pokazać Ci analogię pomiędzy Twoim, a innych sposobem myślenia. Bulwersując się, nawet nie samym sporem ale nawet dyskusją na temat jego esencji, stawiasz się, w mojej ocenie, w jednym szeregu z fanatykami odmawiającymi innym równych praw, a przede wszystkim podstawowemu prawu do życia. > Logicznie jest dokładnie na odwrót - uznając swoje ludzkie prawa, jestem po stronie tych, którzy uznają ludzkie prawa innych.Z wyjątkiem tych nienarodzonych
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Anna Salman (16360 punktów) | Religia to sfera polityki, a polityka to zachowania cyniczne. > ... To już nie można wyrażać własnych opinii?Ojej, a przecież z tego powodu ciągniesz dyskusję - co ja mam do katolików? > ... gdzie coś takiego słyszałaś? W kościele?Przede wszystkim w mediach. Widzę też w twoich wypowiedziach. > ... słyszałem z ust Terlikowskiego, ...Bo już trzy razy to usłyszał? Ja słyszę prawie codziennie, jak 90% społeczeństwa jest dyskryminowanych przez niecały 1%. Odnośnie zażalenia do UOKiK lub innego urzędu, a przepisu w kk to jest różnica. > ...nikt Ci nie odmówi podobnych praw, które powinien mieć człowiek od poczęcia.Cóż za łaskawość. Tyle że już kilka kobiet w Polsce zmarło, gdyż nie podjęto terapii "chroniąc życie poczęte". > Chciałem pokazać Ci analogię ...To jest raczej analogia pomiędzy KRK, który nigdy nie był przeciwny karze śmierci, ani wojnom, ale nie ma nic przeciwko narażaniu życia kobiet, traktowanych jak inwentarz. > Z wyjątkiem tych nienarodzonych  "Człowiek nienarodzony" - wymysł waszych ideologów, będący horrendalną bzdurą. Czyli co robisz w obronie życia moich wnuków? - Też są jeszcze nienarodzone, ani nawet nie w planach.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 | vifix (2315 punktów) | >Religia to sfera polityki, a polityka to zachowania cyniczne.
Czyli znowu na końcu łańcucha widzisz religię. To już graniczy z obłędem. Zaraz będzie, że tegoroczny śnieg to też wina KrK.
>Ojej, a przecież z tego powodu ciągniesz dyskusję - co ja mam do katolików?
Ja nie "ciągne dyskusji". Nikt Cie nie zmusza do dyskusji. Możesz zamknąć się w swoim antyreligijnym świecie kiedy tylko chcesz i nie musisz z nikim dyskutować. A to, że obraża Cię wyrażanie opinii przez innych to już inna sprawa.
>>... gdzie coś takiego słyszałaś? W kościele? >Przede wszystkim w mediach. Widzę też w twoich wypowiedziach.
Pokaż mi gdzie ja neguje Twoje prawo do odmiennego światopoglądu. Na tym przykładzie widać jak dalece Twoje przekonania są błędne. Od kiedy pamiętam, żyje zgodnie z zasadą "nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć" a Ty w jakiś magiczny sposób dostrzegłaś, że neguję prawo innych do własnego zdania.
>jak 90% społeczeństwa jest dyskryminowanych przez niecały 1%.
Mnie taka opinia nie dziwi patrząc np. na internetowe komentarze nt. ludzi wierzących.
>Odnośnie zażalenia do UOKiK lub innego urzędu, a przepisu w kk to jest różnica.
Taa różnica. Ciekawe, w którym miejscu. Zarówno w jednym jak i drugim przypadku ludzie są karani za "urażenie" kogoś.
>Cóż za łaskawość. Tyle że już kilka kobiet w Polsce zmarło, gdyż nie podjęto terapii "chroniąc życie poczęte".
Już kilku pacjentów zmarło bo źle zdiagnozowano chorobę. No i co z tego?
>To jest raczej analogia pomiędzy KRK, który nigdy nie był przeciwny karze śmierci, ani wojnom, ale nie ma nic przeciwko narażaniu życia kobiet, traktowanych jak inwentarz.
Już Ci o tym pisałem. NIE OBCHODZI mnie zdanie KrK, więc nie wyciągaj w kółko tego tematu.
>"Człowiek nienarodzony" - wymysł waszych ideologów, będący horrendalną bzdurą. Czyli co robisz w obronie życia moich wnuków? - Też są jeszcze nienarodzone, ani nawet nie w planach.
Nie mam zamiaru nic robić. Aborcja już mi nie grozi. A co do Twoich wnuków. Może poczekaj na ich poczęcie zanim zaczniesz mówić o czymś nienarodzonym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | de Vill (1165 punktów) |
>>Cóż za łaskawość. Tyle że już kilka kobiet w Polsce zmarło, gdyż nie podjęto terapii "chroniąc życie poczęte". >Już kilku pacjentów zmarło bo źle zdiagnozowano chorobę. No i co z tego?
Zła diagnoza to to samo co nieudzielenie fachowej pomocy z powodów ideologicznego fanatyzmu. By coś takiego twierdzić to trzeba być albo kompletnym idiotą albo skończonym degeneratem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >Zła diagnoza to to samo co nieudzielenie fachowej pomocy z powodów ideologicznego fanatyzmu. By coś takiego twierdzić to trzeba być albo kompletnym idiotą albo skończonym degeneratem.
Chodziło mi tutaj o błędy biurokratyczno/lekarskie, które się zdarzają. Niemniej sądzę, że lekarze powinni mieć prawo do odmówienia aborcji. Przynajmniej ci pracujący prywatnie bo Ci na kontrakcie z państwem mogą sobie zabijać kogo sobie tam władza wymarzy.
|
|
| | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie słyszałeś zapewne również o czymś takim, jak "poprawność> polityczna", obecnie wymuszona (często z przesadą), dawniej> stanowiąca część konwenansu. Nie można / nie wypada chwalić> zjawisk źle postrzeganych przez ogół (jak morderstwo) lub pewną> część (gwałt)Myślę że nie należy wrzucać wszystkich ludzi ze szklanego ekranu do jednego worka pt. "chodliwość polityczna". Wprawne oko szybko dostrzeże kto i co mówi z wewnętrznych pobudek, a kto w celu wylansowania się, wzlędnie w malignie negatywnych emocji. Istnieje pewien mechanizm samoregulacji: polityk który wzbudza zaufanie w normalnych warunkach społecznego ladu zostanie wyniesiony w górę a mierny, względnie taki, który bazuje na nienawiści, hipokryzji i ksenofobii zostanie w miejscu, żeby nie powiedzieć szybko lub wolno, jednak ze sceny zniknie. Co ciekawe, często działa to niezależnie od ilości wypowiadanych przez niego słów typu "miłość", "dobrobyt", praworządność", "sprawiedliwość", "równosć wobec prawa" itd. Nie wyobrażam sobie, aby nasi celebryci i mainstreamowi politycy potępiali zjawiska źle postrzegane przez ogół (jak morderstwo lub gwałt) tylko z powodów politycznej poprawności. Jeśli w danym momencie o tym mówią, albo nie mówią - świadczy to raczej o chodliwości danego tematu w mediach, a nie o ich przekonaniach. Innymi słowy: w życiu społecznym raz przychodzi fala do dyskusji o aborcji, kiedy indziej o zaostrzeniu kar, jeszcze później o gwałtach i morderstwach - w zależnosci od tego co się akurat wydarzy. Np. teraz, po wydarzeniach w Newtown pewnie przetoczy się w USA fala debat o powszechnyej dostępnosci do broni i ewent jej ograniczeniu. To normalne - celbryci i polityczy muszą z tym synchronizowac. > Jednak jak już pisałam - wulgarne żarty na temat przemocy seksualnej,> w tym powiedzonka typu "jak suka nie da, to pies nie weźmie" są> poniżające dla ofiary przestępstwa i umożliwiają jej stygmatyzację.To się zgadza. Z innej beczki: obserwowaliśmy niedawno bardzo wulgarną serię wypowiedzi Grzegorza Brauna, z których przytoczę kilka: Cytat:Na posiedzeniu klubu Ronina: "Demokracja to przesąd inteligencji i ściema. Trzeba wyzwolić się z przesądu, że wybory demokratyczne coś zmienią. (...) Kule powinny świstać, a mamy kabaret. Bo kolejny przesąd to wiara w pacyfizm. Wiara, że tu można cokolwiek załatwić, jak nie zostaną w sposób nagły, drastyczny wyprawieni na tamten świat z tuzin redaktorów "Wyborczej" i ze dwa tuziny drugiej gwiazdy śmierci mediów centralnych - TVN. Nie wspominam o etatowych zdrajcach ze starego reżimu [brawa na sali]. Jeśli się nie rozstrzela co dziesiątego, to znaczy: hulaj dusza, piekła nie ma. Jeżeli nie karze się śmiercią za zdradę, to co? Proponuję spotkania "na strzelnicy". To kosztuje parę złotych, można dziecku kupić na mikołaja, na imieniny taką frajdę zrobić, że babcia stawia paczkę śrutu do wystrzelania na strzelnicy. Jaka piękna rzecz [oklaski, śmiech]"
Później, po skandalu: "Myślę sobie, że mówiąc "co dziesiątego" chyba nie doszacowałem, sądząc po rozmiarach tego, co się teraz rozpętało. Ja jestem państwowcem, fanem państwa polskiego - chciałbym, żeby istniało. Śmiertelnie zagraża państwu bezkarne obnoszenie się z zaprzaństwem i zdradą. Jest to praktyką w obu tych gwiazdach śmierci (...) i w gwieździe śmierci na Czerskiej i w tej drugiej, o której mówiłem"
"Donald Tusk jest ważnym świadkiem zamachu smoleńskiego i obecnie znajduje się w niebezpieczeństwie, bo trwa "akcja eliminowania świadków".
"Tusk jest jedynym człowiekiem, który kiedyś ewentualnie może zeznać, o czym rozmawiał w Włodzimierzem Putinem na molo w Sopocie 2009 r." Efekt? Klub Ronina zamknięty, Gazeta Polska roni krokodyle łzy, PiSowi po raz kolejny spada a PO, Palikotowi i SLD rośnie. Oczywiście środkowiska pro-PiSowskie już nie pamiętają jaką nagonkę za zabójstwo Marka Rosiaka rozpętały w związku z takimi słowami jak "dorzynajnie watachy" autorstwa R.Sikorskiego itp. Sikorski czegoś się jednak nauczył, Kaczyński raczej nie. > Mieszkam w Polsce, czyli większość osób w moim otoczeniu (obecnie)> to rzymscy katolicy. Tylko niewielki procent sposród tych, z którymi> rozmawiam wypowiada się krytycznie i są to głównie osoby starsze.> Z pozostałych większość broni pewnych postaw albo udaje, że takie> sytuacje nie istnieją.Iee.. tam, straszni zgorzknialcy z Was  pozdrowienia z Nowym Rokiem łaczę
---
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | > Myślę że nie należy wrzucać wszystkich ludzi ze szklanego ekranu do jednego worka pt. "chodliwość polityczna".Nie chodziło mi "chodliwość polityczną", tylko medialną. Osoby tworzące ramówki wiedzą, że sensacja przyciąga zainteresowanie odbiorcy. W tym chodzi o pieniądze z reklam, a nie realizację "misji". A kalkulacja robiona jest w oparciu o badania rynku, czyli jest grupa odbiorców, i to duża, skłonna bezkrytycznie chłonąć takie treści. Nie zgodzę się również, że ze sceny politycznej znikają osoby, kreujące swój wizerunek na nienawiści. Zwłaszcza w czasach kryzysu mogą być dobrze odbierani przez znaczną grupę frustratów, którzy szukają silnego przywództwa ideowego oraz prostych (prostackich ?) recept na uzdrowienie sytuacji (vide cytowany przez ciebie reżyser). > Nie wyobrażam sobie, aby nasi celebryci i mainstreamowi politycy potępiali zjawiska źle postrzegane przez ogół (jak morderstwo lub gwałt) tylko z powodów politycznej poprawności.Też nie doczytałeś - nie chodzi o potępienie, chodzi o brak adekwatnego komentarza i w zasadzie nie oczekuję nawet komentarza ze strony polityków, lecz o podejmowanie konkretnych działań. W zamian dostaję przemyślenia biskupów odnośnie przepisów o zwalczaniu przemocy. > Np. teraz, po wydarzeniach w Newtown pewnie przetoczy się w USA fala debat o powszechnyej dostępnosci do broni i ewent jej ograniczeniu.Już się przetoczyła i już wiadomo, że to płacz nad rozlanym mlekiem. A mnie coraz bardziej wisi, ile tam jeszcze osób zginie. Od strzelaniny w szkole było już kilka innych, a Amerykanie nadal nie rozumieją, że są współodpowiedzialni za śmierć tych wszystkich osób. > To się zgadza. Z innej beczki: obserwowaliśmy niedawno bardzo wulgarną serię wypowiedzi Grzegorza Brauna...Wulgarne to te wypowiedzi nie były, a w mojej ocenie po prostu głupie. On napewno był trzeźwy? Ci ludzie, których to bawiło też? > ... Klub Ronina zamknięty, ...Przesadne sankcje. Mamy wolność słowa, a najlepszą cenzurą jest poziom odbiorcy. Do demokracji trzeba ludzi wychowywać, coś widocznie z tym szwankuje. Może się wydam kontrowersyjna, ale wg mnie Kaczyński jest dużo inteligentniejszy od Sikorskiego, któremu po prostu się w pewnym momencie udało. To drobny cwaniaczek z Kiercelaka, ustawiający się zawsze z wiatrem. > > Mieszkam w Polsce, czyli większość osób w moim otoczeniu (obecnie) to rzymscy katolicy. ...> Iee.. tam, straszni zgorzknialcy z Was  Trochę niegrzeczny komentarz na koniec, ale jestem w stanie zrozumieć (do pewnego stopnia) protekcjonalizm wynikajacy z bycia częścią grupy większościowej i znacznie uprzywilejowanej. Mimo wszystko też pozdrawiam z Nowym Rokiem - taki konwenans.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie chodziło mi "chodliwość polityczną", tylko medialną.> Osoby tworzące ramówki wiedzą, że sensacja przyciąga> zainteresowanie odbiorcy. W tym chodzi o pieniądze z reklam,> a nie realizację "misji". A kalkulacja robiona jest w oparciu o> badania rynku, czyli jest grupa odbiorców, i to duża, skłonna> bezkrytycznie chłonąć takie treści.Z tym się zgadzam. Mimo wszystko jeśli chodzi o politykę (a o niej wczesniej mówiłaś) w grę wchodzi jeszcze jeden aspekt: politycy dobrze wiedzą że jesli nie porwą tłumów jakąś nasączoną emocjami mową (choćby tylko udawaną) to nikt na nich nie zagłosuje. Więc pajacują jak Palikot albo Grzegorz Napieralski (tego chyba najbardziej - oprócz rzecz jasna JK - nie cierpiałem) > Nie zgodzę się również, że ze sceny politycznej znikają osoby, kreujące> swój wizerunek na nienawiści. Zwłaszcza w czasach kryzysu mogą> być dobrze odbierani przez znaczną grupę frustratów, którzy szukają> silnego przywództwa ideowego oraz prostych (prostackich ?) recept> na uzdrowienie sytuacji (vide cytowany przez ciebie reżyser).Po pierwsze mówiłem nie tylko że znikają, ale też że czasem szybko, a czasem wolno. Po drugie o jakim kryzysie mówisz? Kryzys ekonomiczny mieliśmy w latach 80tych. Dziś jest dorobna korekta światowego trendu naprzód - tylko politycy i niektórzy ekonomiści uparli się go nazywać kryzysem.. chyba z nudów, albo chęci przypięcia do PO łatki partacza, vide nasmiewanie się z "zielonej wyspy". Myślę że tu nie do końca chodzi o prawdziwy kryzys, chyba że kryzys zdrowego rorzsądku, a może po prostu długo nie zaspokojony głód władzy frakcji narodowo-patriotycznej. Osoby pokroju Brauna lub Kaczyńskiego podburzają biednych, schorowanych ludzi nie posiadających zdolności do samodzielnego myślenia i w tym problem. Pociągają za sobą również frustratów, którzy "widzą" rychły koniec tego świata, a mamy takich również na tym forum. > > Nie wyobrażam sobie, aby nasi celebryci i mainstreamowi> > politycy potępiali zjawiska źle postrzegane przez ogół (jak morderstwo> > lub gwałt) tylko z powodów politycznej poprawności.> Też nie doczytałeś - nie chodzi o potępienie, chodzi o brak adekwatnego> komentarza i w zasadzie nie oczekuję nawet komentarza ze> strony polityków, lecz o podejmowanie konkretnych działańAno własnie. Jednak nie jest tak, że tych działań nie ma. PiS jak długo istnieje ta frakcja, zawsze chciał a) ukrócenia korupcji b) zaostrzenia kodeksu karnego Nawet za czasów gdy rządził częściowo mu się to udało. W związku z jakim konkretnie procederem chcesz, aby rządzący podjęli działania? > Już się przetoczyła i już wiadomo, że to płacz nad rozlanym mlekiemNiestety w kwestii prawa tak chyba jest zawsze. Widziałaś kiedyś jakiś inny scenariusz? Ja sobie nie przypominam. > A mnie coraz bardziej wisi, ile tam jeszcze osób zginie. Od strzelaniny> w szkole było już kilka innych, a Amerykanie nadal nie rozumieją,> że są współodpowiedzialni za śmierć tych wszystkich osób.Absolutnie nie bronię ich, sami są sobie winni rozpasaną wolnością. Sprawa teraz jest niezmiernie trudna: lobby które produkuje broń jest tam niezmiernie silne, nie wyobrażam sobie że tak z dnia na dzień coś z tym zrobią. > Wulgarne to te wypowiedzi nie były> a w mojej ocenie po prostu głupieGłupie też, a może przede wszystkim, ale nie zgdozę się że nie wulgarne. Za Wikipedią: wulgaryzmy to wyrazy, wyrażenia lub zwroty uznawane przez użytkowników danego języka jako (..) ordynarne. Ze względu na sytuacje, w jakich się ich używa, podzielić je można m.in. na stwierdzenia używane w celu świadomego obrażenia drugiej osoby bądź grupy ludzi, używane w celu wyrażenia lekceważenia czegoś lub kogoś. Spełniają funkcję dehumanizującą poprzez poluzowywanie norm obyczajowych, by przyzwyczaić do ich łamania. To abstrakcyjny humor, artyzm słowny, np. turpizm (miał miejsce w wypowiedzi Brauna). Najczęściej spotykane wulgaryzmy odnoszą się do: - (..) - śmierci oraz zwłok ludzkich, Zakres wulgaryzmu jest zmienny i silnie powiązany z wyrażeniem obraźliwym. > On napewno był trzeźwy? Ci ludzie, których to bawiło też?No właśnie.. > Do demokracji trzeba ludzi wychowywać, coś widocznie z tym szwankuje.Widocznie. Nas - Polaków w ogóle ciężko wychować.. > Może się wydam kontrowersyjna, ale wg mnie Kaczyński jest> dużo inteligentniejszy od Sikorskiego, któremu po prostu się> w pewnym momencie udało. To drobny cwaniaczek z Kiercelaka,> ustawiający się zawsze z wiatrem.I tak i nie. Masz rację że Kaczyński bywa inteligentny. Ale też bywa bezmyślnie krótkowzroczny w paru kwestiach np. rządzeniu własną partią: tylu wykluczonych którzy zabierają mu markę i dobre imię nie miał chyba żaden inny lider. Dwa to nieumiejętność zawierania znaczących koalicji. Trzy - i to chyba jego największa słabość - to kompletna nieumiejętność trzymania swoich emocji na wodzy. O ile dobrze pamiętam, najlepsze jego wystąpienie w drugej debacie prezydennckiej w 2010r.. było wtedy, gdy był na proszkach. Później już przy wyborach parlamentarnych w 2011r. tak "dobrze" nie było: sponiewierał Lisa w programie "Tomasz Lis na żywo", przy okazji dołożył Merkel za "nieprzypadkową kanclerz" i.. wybory przegrał. Czy tak postępuje inteligentny polityk? Co do Sikroskiego - aby prawidłowo go ocenić, trzeba by mieć porównywalnego i poważnego konkurenta. > Trochę niegrzeczny komentarz na koniecNie bierz tego tak osobiscie, to było na rozluźnienie atmosfery  Ale ok, doprowadzam się do porządku  > jestem w stanie zrozumieć (do pewnego stopnia) protekcjonalizm> wynikajacy z bycia częścią grupy większościowej i znacznie uprzywilejowanej.To się cieszę i życzę udanego wieczoru (szczerze, bo konwenansów nie lubię) pozdrowienia PS jeśli jestem w jakiś sposób członkiem grupy uprzywilejowanej, to sam sobie na to zapracowałem, nikt mi nic nie dał. Każdy, mając moje takie sobie zdolności może to powtórzyć. Ty też.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | > ...politycy dobrze wiedzą że jesli nie porwą tłumów jakąś nasączoną emocjami mową (choćby tylko udawaną) to nikt na nich nie zagłosuje.Faktycznie - i dlatego połowa Polaków nie idzie na wybory, a ci którzy idą coraz częściej oddają nieważne głosy. > Więc pajacują jak Palikot albo Grzegorz Napieralski ...Cóż pajaców ci u nas dostatek. Akurat ci dwaj nie są największymi, tyle że inni uderzają w bogaojczyźniane tony, więc niektórym się zdaje, że to wzniosłe. > Po drugie o jakim kryzysie mówisz? Kryzys ekonomiczny mieliśmy w latach 80tych.Żeby pojawił się kryzys ekonomiczny najpierw musi być okres prosperity. Kryzys jest np. w krajach starej Unii, a my po prostu wychodzimy z kryzysu od kilku pokoleń. Pojawił się natomiast kryzys społeczny - w skutkach o wiele bardziej dotkliwy, bo może hamować rozwój gospodarczy. > Osoby pokroju Brauna lub Kaczyńskiego podburzają biednych, schorowanych ludzi nie posiadających zdolności do samodzielnego myślenia i w tym problem. ...A może gdzie indziej? Łatwo jest robić z JK, czy jego zwolenników straszaki, ale czytuję prasę prawicową i mam świadomość, że wiele rzeczy potrafią wypunktować bardzo sensownie. Stąd nie zgadzam się z opinią, że ludzie popierający JK "nie posiadają zdolności samodzielnego myślenia". Posiadają w takim samym stopniu, jak czytelnicy GW, czy widzowie TVN. > ... PiS jak długo istnieje ta frakcja, zawsze chciał> a) ukrócenia korupcji> b) zaostrzenia kodeksu karnegoKażdy tego "chce" w programie wyborczym, ale spektakularne widowiska z udziałem służb, to nie walka z korupcją, tylko igrzyska dla gawiedzi. Walczyć należy z przyczynami zjawiska, czyli stanowić dobre prawo. A zaostrzanie prawa nie jest metodą na ograniczenie przestępczości. Przykład? - Stany Zjednoczone z największą liczbą więzień i osadzonych (w stosunku do populacji) oraz najwyższymi wskaźnikami przestępczości. > Absolutnie nie bronię ich, sami są sobie winni rozpasaną wolnością.To nie jest rozpasana wolność - raczej samowola czy też warcholstwo. Prawo do strzelania na ulicy, bo poczułam się zagrożona? Możliwość zastrzelenia bezbronnego, spokojnego (niestety - czarnoskórego) nastolatka bez żadnej odpowiedzialności? Cóż - w Niemczech w pewnym okresie też można było bezkarnie zabić Żyda. Dziś nie nazywamy tego wolnością. A jakiekolwiek lobby składa się z obywateli tegoż narodu, więc chyba stanowi większość, skoro mówimy o demokracji. > ... Nas - Polaków w ogóle ciężko wychować.Bo zazwyczaj wychowuje się dzieci, a u nas - poucza dorosłych. > I tak i nie. Masz rację że Kaczyński bywa inteligentny. Ale też bywa bezmyślnie krótkowzroczny w paru kwestiach np. rządzeniu własną partią: tylu wykluczonych którzy zabierają mu markę i dobre imię nie miał chyba żaden inny lider. ...Kaczyński miał w w pewnym sensie pecha - pamiętam go z początków kariery, jako umiarkowanego i wcale nie prokościelnego polityka. Ale inne partie szybciej przejęły tzw. centrowy (niby) elektorat i postawił na środowiska, które zostały bez reprezentacji, bo była zbyt "przaśna". I tak, poniekąd na własne życzenie, ale chyba niezgodnie z ambicjami został zepchnięty do narożnika. Jednak odniósł sukces, bo kilkakrotnie zwiększyło się poparcie dla jego partii. Że jest niestabilny emocjonalnie? Owszem, ale jest dużo mocniej punktowany przez przeciwników. Sikorskiemu, Komorowskiemu, czy Gowinowi nie przypomina się wpadek równie chętnie. Działa tu taki sam mechanizm psychologiczny, jak w przypadku wyborców PiS - powstrzymam się od krytyki, żeby nie ocenić krytycznie własnego wyboru. A odnośnie porównywania polityków, to akurat w Polsce jest to o tyle niemożliwe, że jakoś nie dorobiliśmy się "mężów stanu", więc niektórzy postrzegani są jako giganci, oczywiście bez komentarza, że wśród karłów.  > PS jeśli jestem w jakiś sposób członkiem grupy uprzywilejowanej, to sam sobie na to zapracowałem, nikt mi nic nie dał. Każdy, mając moje takie sobie zdolności może to powtórzyć. Ty też.Komentarz był apropos ateizmu. Rozumiem, że własną pracą zasłużyłeś sobie na bycie rzymskim katolikiem. Tak szczerze, to choćbym miała mieć z tego względu nie wiem jakie przywileje, jednak wolę być poza.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Pojawił się natomiast kryzys społeczny - w skutkach> o wiele bardziej dotkliwy, bo może hamować rozwój gospodarczy.Ciekawe. Możesz to rozwinąć? > Stąd nie zgadzam się z opinią, że ludzie popierający JK> "nie posiadają zdolności samodzielnego myślenia".> Posiadają w takim samym stopniu, jak czytelnicy GW, czy widzowie TVN.Zależy o czym konkretnie tu mówimy. Kiedyś rozmawiałem przez okragły rok z kolegą z pracy - obsesyjnym zwolennikiem JK. Oczywiscie nie może to być uogólnienie, z pewnością masz rację że część elekoratu PiS nie głosuje za tę partią zupełnie bezmyślnie.. ale jak słucham Hofmana, Błaszczaka albo Pawłowskiej, lub tego mojego kolegi to trudno mi było dopatrzeć się jakiejś spójnej argumentacji, wizji alternatywnej poza nasączoną nienawiścią retoryką Kalego. > Każdy tego "chce" w programie wyborczym, ale spektakularne> widowiska z udziałem służb, to nie walka z korupcją, tylko> igrzyska dla gawiedzi. Walczyć należy z przyczynami zjawiska,> czyli stanowić dobre prawo. A zaostrzanie prawa nie jest metodą> na ograniczenie przestępczościMasz rację. I znów: każdy tego chce, właściwie nikt "nie ma czasu" zrobić. > Przykład? - Stany Zjednoczone z największą liczbą więzień i> osadzonych (w stosunku do populacji) oraz najwyższymi wskaźnikami przestępczości.Dobry przykład. Niestety do tego właśnie zmierza PiS ze swoim o szczególnej wrażliwosci na bliźniego Prezesem. > >... Nas - Polaków w ogóle ciężko wychować.> Bo zazwyczaj wychowuje się dzieci, a u nas - poucza dorosłych.Gdy dorośli mają mentalność dziecka, wówczas jest to nieuchronne. Dziecko dziecka nie może wychować. > Kaczyński miał w pewnym sensie pecha - pamiętam go z początków> kariery, jako umiarkowanego i wcale nie prokościelnego polityka.Widać wtedy się tylko rozkręcał. > Ale inne partie szybciej przejęły tzw. centrowy (niby) elektorat> i postawił na środowiska, które zostały bez reprezentacji, bo była> zbyt "przaśna"I tak się od 6 lat zabetonował na poziomie 20-30%. > I tak, poniekąd na własne życzenie, ale chyba niezgodnie z> ambicjami został zepchnięty do narożnikaOtóż to. Inni myśleli w temacie elektoratu szybciej i bardziej nowocześnie (co nie oznacza, że relanie ku dobru Polski zmierzali) tylko JK w 2007r tego nie zauważył.. chyba do dziś nie zauważa. > Jednak odniósł sukces, bo kilkakrotnie zwiększyło się poparcie> dla jego partiiRządzić przez 2 lata to sukces.. czy ja wiem? O sukciesie to może mówić Tusk. W Rosji rozbija się samolot z prawie 100 politykami (w tym ze ś.p. Prezydentem) w kraju padają często i gęsto oskarżenia o zdradę lub co najniej razące zaniedbania, na świecie druga fala korekty.. a on rządzi II kadencję. > Że jest niestabilny emocjonalnie? Owszem, ale jest dużo> mocniej punktowany przez przeciwników.> Sikorskiemu, Komorowskiemu, czy Gowinowi nie przypomina> się wpadek równie chętnie.Do mnie ten argument nie trafia. Polityka to często brutalna i brudna gra, wykorzystuje się w niej słabe punkty przeciwnika - jeżeli JK sam je daje na tacy.. to jego problem. Raczej trudno sobie wyobrazić Sikorskiego, Komorowskiego czy Gowinowina strzelającego focha. A przecież na wymianie złoliwostek z Prezesem już niejedna gazeta, program TV poniósł sobie oglądąlność. > Działa tu taki sam mechanizm psychologiczny, jak w przypadku> wyborców PiS - powstrzymam się od krytyki, żeby nie ocenić> krytycznie własnego wyboru.Ile czasu można się powstrzymywać od krytyki własnego (błednego) wyboru, to widzimy na przykładzie Pawła Poncyliusza, Elżbiety Jakubiak, Ludwika Dorna, Marka Jurka, Zbigniewa Ziobry, Jacka Kurskiego, Tadeusza Cymańskiego i Beaty Kępy. Ooops, zapomniałem o najwaznieszej osobie: Joanna Kluzik-Rostkowska (przed wystąpieniem z PiS i PJN zagorzały krytyk PO) > Komentarz był apropos ateizmuOk > Rozumiem, że własną pracą zasłużyłeś sobie na bycie> rzymskim katolikiem?? Widzę że z tego co piszę wyciągnęłaś wniosek, że jestem księdzem katolickim, biskupem czy choćby wierzącym  Gratuluję  > Tak szczerze, to choćbym miała mieć z tego względu nie wiem jakie> przywileje, jednak wolę być poza. Coś w tym jest  łącząc pozdrowienia
---
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >Ciekawe. Możesz to rozwinąć? Mogę, ale nie tu. To temat na artykuł, a nawet książkę. Publikacje na temat symptomów tego zjawiska pojawiają się od lat - bo kryzys społeczny nie pojawia się, on narasta. >Zależy o czym konkretnie tu mówimy. O sposobie myślenia, w tym uzasadniania własnych wyborów. Ludzie najpierw szukają polityka / partii najlepiej wyjaśniających przyczyny ich własnego stanu niezadowolenia, a potem głównie utwierdzają się w słuszności wyboru. Dotyczy to większości wyborców, bez względu na światopogląd. >Gdy dorośli mają mentalność dziecka, wówczas jest to nieuchronne. Tak, tylko nie należy z góry zakładać, że obywatele mają mentalność dzieci. Bardziej szczeniackie zachowania prezentują jednak politycy. >Otóż to. Inni myśleli w temacie elektoratu szybciej i bardziej nowocześnie (co nie oznacza, że relanie ku dobru Polski zmierzali) tylko JK w 2007r tego nie zauważył.. chyba do dziś nie zauważa. Zauważa i to go jeszcze bardziej frustruje. Natomiast inne partie nie tyle myślały, co miały szczęście przejąć elektorat po UW - tzw. inteligencję katolicką (gdybym była złośliwa, napisałabym - oksymoron) oraz część antyklerykałów i same zaczęły się kreować na neutralne światopoglądowo oraz nowoczesne. Młodzi, wykształceni, z wielkich miast - brzmi elitarnie, czyż nie? A z niektórymi zwolennikami (czy wręcz miłośnikami) PO miałam (nie)wątpliwą przyjemność zetknąć się na tym portalu - totalna wiocha i chamstwo, podszyte nie mniejszym fanatyzmem, niż ten przypisywany wyborcom PiS. >Rządzić przez 2 lata to sukces.. czy ja wiem? Bez sensownego programu, bez zaplecza ekspertów, z taką aparycją i wymową? Newątpliwy sukces. >O sukciesie to może mówić Tusk. ... Fakt - tyle lat przy korycie, dysponując atutami analogicznymi, jak powyżej. Z tym, że: owi politycy byli mało istotni społecznie (zresztą nie było ich stu - większość to rodziny ofiar katyńskich), a korekta nas nie dotyczy, przy tym jest wiarygodna w tym samym stopniu, co statystyki w ZSRR. >Do mnie ten argument nie trafia. Polityka to często brutalna i brudna gra, wykorzystuje się w niej słabe punkty przeciwnika - jeżeli JK sam je daje na tacy.. to jego problem. Raczej trudno sobie wyobrazić Sikorskiego, Komorowskiego czy Gowinowina strzelającego focha. Kwestia ile razy kto jest cytowany. Dla mnie Gowin słyszący krzyk zabijanych zarodków jest o nieba bardziej żenujący od JK. Nie słyszałam też po ostatnich doniesieniach o rzekomo przygotowywanym zamachu głównie na prezydenta i premiera - "jaki prezydent, taki zamach". Nie wspominając już o żenującym zdjęciu "głowy państwa polskiego" całującego dłoń głowy innego państwa, skomentowanym jedynie przez tytuły radykalnie antyklerykalne. >Ile czasu można się powstrzymywać od krytyki własnego (błednego) wyboru, to widzimy na przykładzie ... Wolałabym wiedzieć, ile czasu potrzebuje elektorat PO na przemyślenia, w tym odnośnie neutralności światopoglądowej. Chyba trochę czasu już minęło od głosowania nad zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej. PS. Czytaj mnie w całości, żeby chwycić sens. Jeszcze raz: 1. rzuciłeś coś na temat ateizmu - napisałam o protekcjonaliźmie wynikającym z przynależności do grupy wiekszościowej (domyślnie - rzymscy katolicy), 2. napisałeś, że sam sobie zawdzięczasz przynależność do tejże grupy - zdziwiłam się (moje prawo). A KRK to zarówno duchowni, jak i wierni - w tym niewierzący, ale utożsamiający się z tym kościołem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Czytaj mnie w całości, żeby chwycić sens. Jeszcze raz: > 1. rzuciłeś coś na temat ateizmu - napisałam o protekcjonaliźmie > wynikającym z przynależności do grupy wiekszościowej (domyślnie - rzymscy katolicy),
Chyba mnie źle mnie zrozumiałaś, albo użyłem nieuprawnionego skrótu. Najpierw Vifix zakwestionował Twój pogląd, że skoro na kilku mszach usłyszałaś słowa propagujące zło, to nie wydaje mu się, aby to uprawniało do uogólnień. Odpowiedziałaś, że wg Ciebie większość członków KrK te poglądy podziela (propagujące zło) a przynajmniej ich nie krytykuje. W odpowiedzi Vifix zapytał Cię skąd masz informacje że większości katolików akceptuje zło, lub brak jego krytyki. Odpowiedziałaś że mieszkasz w Polsce, a to oznacza że większość osób w Twoim otoczeniu to rzymscy katolicy. Tylko niewielki procent spośród tych, z którymi rozmawiałaś wypowiada się krytycznie i są to głównie osoby starsze. Ja zażartowałem że to pesymizm (m.in. dlatego że nie trzeba się wypowiadać krytycznie nt. zła, żeby go w praktyce tępić) na co pzreczytałem, że jesteś w stanie zrozumieć (do pewnego stopnia) protekcjonalizm wynikający z bycia częścią grupy większościowej i znacznie uprzywilejowanej. Nieco zdezorientowany odpowiedziałem, że do bycia członkiem KrK (a już bynajmniej do bycia jego bezmyślną owieczką) absolutnie się nie poczuwam, choć przyznałem że w pewnym sensie, materialnie obecnie jestem uprzywilejowany. Jedno z drugim jednak tak naprawdę nie ma nic do rzeczy. Również nic nie wspominałem o ateizmie.
> napisałeś, że sam sobie zawdzięczasz przynależność > do tejże grupy - zdziwiłam się (moje prawo).
Do grupy uprzywilejowanej (w sensie ekonomicznym) tak, do KrK nie. To miałem na myśli. Pomarańczowe kwadraty zawierają się w zbiorze czworkokątów, ale należą do niego również niebieskie romby.
>A KRK to zarówno duchowni, jak i wierni - w tym niewierzący, > ale utożsamiający się z tym kościołem.
Niby tak (częściowo) ale znów nie bardzo rozumiem Twoją myśl, jak może niewierzący utożsamiać się z kościołem? Mozesz wyrazić się się precyzyjniej? Z tego, że do niego czasem bezrefleksyjnie chodzi, daje do chrztu dzieci (bo tak "wypada" itp.) jeszcze nie wynika, że: a) się z nim utożsamia b) jest niewierzący łącząc pozdrowienia
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >Najpierw Vifix zakwestionował Twój pogląd ... Oddzielnie wymieniam uwagi z każdym rozmówcą, stąd mój komentarz dotyczy wypowiedzi jednej tylko osoby. Nie mogłam pisać o grupach uprzywilejowanych (lub nie) materialnie, bo taki wątek się w ogóle nie pojawił, a jako ateistka należę do grupy zdecydowanie mniejszościowej i dyskryminowanej. Co do grupy uprzywilejowanej ekonomicznie to też chyba niezrozumienie - przywilej to coś, co się posiada niezależnie od zasług. Można samemu osiągnąć lepszą pozycję materialną, mimo złej pozycji wyjściowej (w moim przypadku tak było) albo należeć do grupy ekonomicznie uprzywilejowanej, czyli mieć łatwiejszy start życiowy, ale własne zasługi liczą się wówczas tyle, co okoliczności zewnętrzne, więc nie należy ich zbytnio podkreślać. >... jak może niewierzący utożsamiać się z kościołem? ... Znam osoby niewierzące - praktykujące, niektórzy nawet się z tą niewiarą nie kryją. Znam też osoby deklarujące wiarę, ale odnoszę wrażenie, że tylko na pokaz. Jeżeli ktoś wychowuje dzieci w religii rzymskokatolickiej, to znaczy, że utożsamia się z tym kościołem, natomiast kwestia (nie)wiary jest w zasadzie nieistotna.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Oddzielnie wymieniam uwagi z każdym rozmówcą, stąd mój> komentarz dotyczy wypowiedzi jednej tylko osoby.I ja również tak staram sie robić. O Vifixie napsiałem, aby klarowny był sens pochodzienia moich odpowiedzi Tobie. Bardzo jasno to sprostowałaś, nie mam pytań. > przywilej to coś, co się posiada niezależnie od zasług.Jednak czasem zasługa bywa przekształcana w przywilej..  > Można samemu osiągnąć lepszą pozycję materialną,> mimo złej pozycji wyjściowej (w moim przypadku tak było) albo> należeć do grupy ekonomicznie uprzywilejowanej, czyli> mieć łatwiejszy start życiowy, ale własne zasługi liczą się wówczas> tyle, co okoliczności zewnętrzne, więc nie należy ich zbytnio podkreślać.Tak, teraz to jest jasne. Dzięki. > >... jak może niewierzący utożsamiać się z kościołem? ...> Znam osoby niewierzące - praktykujące, niektórzy nawet> się z tą niewiarą nie kryjąA to może być ciekawe. Ciekawe, czemu to robią - z lęku? Z konformizmu? > Znam też osoby deklarujące wiarę, ale odnoszę wrażenie,> że tylko na pokaz.. co jest z resztą wyraźnie piętnowane w Biblii NT. Zawsze mnie zastanawiała motwyacja takich ludzi do swojej "wiary".. > Jeżeli ktoś wychowuje dzieci w religii rzymskokatolickiej,> to znaczy, że utożsamia się z tym kościołemZ tym do końca się nie zagadzam. Można wychowywać dzieci w religii rzymskokatolickiej nie mając absolutnie żadnej autentycznej refleksji związanej z utożsamieniem się, robiąc to niejako mechanicznie a żyjąc dla siebie prywatnie w swoim odmiennym od religii światku. Trochę o czymś podobnym śpiewa Kazik Staszewski (m.in. gdzie dzieci statystują): Jedna flaszka, druga flaszka i też trzecia, kurde bele leci Dom stoi zupełnie pusty nocą, kurzą się dookoła rupiecie Wracamy chwiejnym krokiem po okrążeniu nad ranem Po schodach na piechotę raczej rady nie damy
Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni Gdy nie ma dzieci w domu, to jesteśmy niegrzeczni
Trasa bardzo dobrze znana od jednego baru do baru Poznaje się tych albo owych i mamy troszeczkę kataru Jeśli wiesz o czym ja mówię .... Natomiast zupełnym rankiem wychylam patrząc tępo ostatnią bez gazu szklankę (..) Jeszcze klika dni i nocy i wszystko wróci do normyłącząc pozdrowienia
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | > Jednak czasem zasługa bywa przekształcana w przywilej..  Oj, skojarzyło mi się z książką Książę i żebrak - przywilej siadania w obecności króla  > ... Ciekawe, czemu to robią - z lęku? Z konformizmu?Z konformizmu najpewniej, czyli dla wygody... > ... Zawsze mnie zastanawiała motywacja takich ludzi do swojej "wiary"..Mają z tego korzyści - sądzę, że większość polityków (podałeś przykład Kwaśniewskiego), a nawet księży nie posiada "łaski wiary". > ... Można wychowywać dzieci w religii rzymskokatolickiej nie mając absolutnie żadnej autentycznej refleksji związanej z utożsamieniem się, robiąc to niejako mechanicznie a żyjąc dla siebie prywatnie w swoim odmiennym od religii światku.Te "nawykowe" zachowania to też efekt konformizmu, bo jednak sam udział w rytuałach, dodatkowe nakłady na komunię, bierzmowanie itd. to jest jakiś koszt pieniężny lub czasowy. I nie jest to całkiem bezrefleksyjne, raczej kalkulacja kosztów społecznych, bo przecież wiemy, czym na ogół skutkuje odejście z kościoła - ostracyzmem środowiska.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Oj, skojarzyło mi się z książką Książę i żebrak - przywilej> siadania w obecności króla  O no widzisz, dobry przykład  > Mają z tego korzyści - sądzę, że większość polityków (podałeś przykład> Kwaśniewskiego), a nawet księży nie posiada "łaski wiary".To chyba najnędznieszy stan, w którym może znaleść się człowiek: przed innymi (a nawet czasem przed sobą) gra kogoś, kim nie jest. > Te "nawykowe" zachowania to też efekt konformizmu, bo jednak> sam udział w rytuałach, dodatkowe nakłady na komunię, bierzmowanie> itd. to jest jakiś koszt pieniężny lub czasowy.Tak, do tego sąsiedzi powiedzą "jak ta państwa córka ładnie w tej sukni wyglądała", a syn pochwali się kolegom nowiutkim Playstation 3..  > I nie jest to całkiem bezrefleksyjne, raczej kalkulacja kosztów> społecznych, bo przecież wiemy, czym na ogół skutkuje odejście> z kościoła - ostracyzmem środowiska.Niestety tak to jest: pozadomowego otoczenia to jedno, a rodziny - drugie. pozdrowienia
---
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Otóż to. Inni myśleli w temacie elektoratu szybciej i bardziej> > nowocześnie (co nie oznacza, że relanie ku dobru Polski zmierzali)> > tylko JK w 2007r tego nie zauważył.. chyba do dziś nie zauważa.> Zauważa i to go jeszcze bardziej frustrujeJeśli tak faktycznie jest, dla mnie to oznacza że już dawno powinien się wycofać z rządzenia PiS, ba - w ogóle z polityki. > z niektórymi zwolennikami (czy wręcz miłośnikami) PO miałam> (nie)wątpliwą przyjemność zetknąć się na tym portalu - totalna> wiocha i chamstwo, podszyte nie mniejszym fanatyzmem, niż ten> przypisywany wyborcom PiS.Myślę że masz tu rację. Z resztą wobec każdej osiadłej partii bedzie jakiś odsetek ludzi, którzy nie potrafią zacytować żadnego (dosłownie) osiągnięcia jego partii, z którego by skorzystali. Przykre, ale co zrobić? Chyba trza nam z tym żyć.. > >O sukciesie to może mówić Tusk. ...> Fakt - tyle lat przy korycie, dysponując atutami> analogicznymi, jak powyżejNo właśnie  Ale jakiś pożytek z tego jednak płynie: mam wrażenie, że Tusk tak nie skłócił Polaków, jaby to zrobił JK u steru przez te 5 lat. Przez 2 lata już wystarczająco nawojował (mój kolega mawia "naraził się establischmentowi") > korekta nas nie dotyczy, przy tym jest wiarygodna w> tym samym stopniu, co statystyki w ZSRR.Masz rację. > Kwestia ile razy kto jest cytowany. Dla mnie Gowin słyszący> krzyk zabijanych zarodków jest o nieba bardziej żenujący od JKMyślę że zbytnio upraszczasz. Gowin nie miał propozycji będącej kalką żądań KrK. Po prostu chciał metody, która będzie miała najmniej utraconych zarodków. Ma swoje lęki - ma swoją idee fix, ale czy jest to żenujące i trzeba to zaraz nazwać ironicznie "krzykiem zarodków"? > Nie wspominając już o żenującym zdjęciu "głowy państwa polskiego"> całującego dłoń głowy innego państwa, skomentowanym jedynie> przez tytuły radykalnie antyklerykalne.A przez kogo innego miałyby być skrytykowane? Dla mnie osobiście to po prostu polski folklor i tyle, podobnie jak ślub kościelny Aleksandra Kwaśniewskiego z Jolantą w 2005r. Zupełnie nie warto się tym przejmować. Kiedyś, za 50-100 lat katolicy w Polsce bedą stanowić 20-30% i ówcześni prezydenci całować papieża w pierścień nie będą. > Wolałabym wiedzieć, ile czasu potrzebuje elektorat PO na> przemyślenia, w tym odnośnie neutralności światopoglądowejTrzeba przyznać, że stawiasz ambitnie wyzwania wyborcom PO  łącząc pozdrowienia
---
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | > > Kwestia ile razy kto jest cytowany. Dla mnie Gowin słyszący> > krzyk zabijanych zarodków jest o nieba bardziej żenujący od JK> Myślę że zbytnio upraszczasz. Gowin nie miał propozycji będącej kalką żądań KrK. Po prostu chciał metody, która będzie miała najmniej utraconych zarodków. Ma swoje lęki - ma swoją idee fix, ale czy jest to żenujące i trzeba to zaraz nazwać ironicznie "krzykiem zarodków"?Być może nie jesteś tego świadom, ale Gowin sam użył tego określenia, więc chyba przypominanie go nie jest szczególnym nadużyciem: Cytat:Ja nieomal słyszę krzyk rozpaczy tych dziesiątków tysięcy zamrożonych embrionów. Czuję ich rozpacz.
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny"
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Nie byłem, dzięki za uwagę. Faktycznie brzmi to trochę żenująco - a miałem go za poważnieszego faceta. pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Anna Salman (16360 punktów) | >Jeśli tak faktycznie jest, dla mnie to oznacza że już dawno powinien się wycofać z rządzenia PiS, ba - w ogóle z polityki. On chyba już chce tylko dotrwać do politycznej emerytury. I nie jest bez szans. >...Ale jakiś pożytek z tego jednak płynie: mam wrażenie, że Tusk tak nie skłócił Polaków, jakby to zrobił JK u steru przez te 5 lat. .. Nie tylko Tusk, ale inni politycy oraz media robią to równie skutecznie. Wyśmiewanie / poniżanie moherów nie było niczym innym. Już w latach 90-tych okazaliśmy się "przypadkowym społeczeństwem itd. A pogarda, z jaką katolicy platformiani mówią o niewierzących nie ustępuje w niczym tej PiS-owskiej. Poza tym rosnące nierówności, wynikające z klientelizmu, bardziej jednak widocznego w przypadku PO i PSL bardziej dzielą, niż epitety pod adresem innych polityków. Te drugie są w gruncie rzeczy nieistotne. >... Gowin nie miał propozycji będącej kalką żądań KrK. Niżej przesłano ci już cytat. >... Dla mnie osobiście to po prostu polski folklor ... A dla mnie żenada, bo nie utożsamiam rzymskiego katolicyzmu z polskością. I wspaniałych czasów laickiej Polski nie dożyję.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > Nie tylko Tusk, ale inni politycy oraz media robią to równie skutecznie. Wyśmiewanie / poniżanie moherów nie było niczym innym. Już w latach 90-tych okazaliśmy się "przypadkowym społeczeństwem itd. A pogarda, z jaką katolicy platformiani mówią o niewierzących nie ustępuje w niczym tej PiS-owskiej.Red. Izdebski w 2006 r.: Wiele osób w naszym kraju drwi z "moherowych beretów", uważając się za coś lepszego. Poprzez: formalne wykształcenie, poziom zamożności czy też odgrodzone miejsce zamieszkania uzasadniają swoje odcięcie się od plebsu. Dziś spokojnie można uważać się za inteligencką elitę, gdy błogo się łyka kit opakowany przez prezesów Dworaka, Waltera, czy Solorza, ale lekceważąc kit Ojca Rydzyka. Gorzej mają się ci, którym do intelektualnej strawy potrzeba czegoś więcej. W ofercie polskiej telewizji podstawą programową są, najczęściej na żenująco niskim poziomie, seriale i programy rozrywkowe, gęsto przetykane ogłupiającą reklamą. Książki w stosunku do naszych płac są przerażająco drogie. Prasa w swej masie kolorowo-ogłupiająca. Parę lat indoktrynacji i już inteligentowi wstyd publicznie czytać "Nie" lub nawet "Dziś", ale nie jest wstydem publiczne czytanie "Faktu" czy "Super Expresu", nawet wówczas, gdy na jednej stronie pomieszane jest softporno z harddewocją.
Nie najlepiej o nas sądził kilka lat temu profesor Stefan Opara: "Żyjemy w kraju, w którym od lat często zdarzają się przypadki, gdy: - ludzie głupi obdarzani są zaszczytami i wysokim stanowiskami;
- czyny głupie są wychwalane i powszechnie aprobowane;
- głupi bohaterowie historyczni i literaccy stawiani są za wzór dla młodzieży".
A profesor Bronisław Łagowski widząc aktualne wydarzenia zauważa: "Do nieszczęścia dochodzi, gdy naród zostaje poddany takiemu praniu mózgów, że staje się dziwadłem w Europie. W tym praniu mózgów partia uchodząca za liberalną nie daje się wyprzedzić Radiu Maryja".(...)
"Każdy kanciarz robiący sztuczki z trzema kartami wie, że powodzenie tricku zależy od tego, czy uda się zmylić całą publiczność. Trzeba natychmiast uciszyć każdego człowieka z tłumu, który wskaże, że operacja jest szwindlem. Jeśli tego nie zrobi, mało kto będzie chciał zaryzykować swoje dziesięć dolarów". Serwilistyczne mass media, wspomagane z ambon, robią to doskonale.
Wyborcy patrząc z dołu na polityczny teatr nie widzą walki o realizację idei, a tylko "zaciętą walkę kołków o stołki". I jak tu się rozeznać? Kto lepszy, uczciwszy, bardziej ideowy i prawdomówny? Za "wyborcze lokomotywy" robią sportowcy, piosenkarze i inni spece od wygibasów. Zwyczajne pomieszanie z poplątaniem. Skołowane społeczeństwo stara się podejmować racjonalne decyzje, głosując na tych, którzy zdają się najuczciwszymi i obiecują bronić ich interesów. W większości rozsądni Polacy pozostali w domach; PiS po precyzyjnym wyselekcjonowaniu swojej bazy celnie trafił w jej potrzeby i wygrał. Po sugestywnej kampanii kupili ludziska zbiór komunałów za zbiór ideałów! Przez własną naiwność biedny elektorat zostanie kolejny raz oszukany, a zanim się pozbiera minie parę lat!
Groźną jest głupota ludu, ale groźniejsza - dla nas wszystkich i całego państwa - od tej pokrytej moherem, jest głupota z uniwersyteckim wykształceniem, znająca języki, przykryta eleganckimi kapeluszami i ubrana w szykowne garnitury. Swojska głupota wyższego rzędu - potężnie zadufana w swej "światowości", równie potężnie zakompleksiona w swoim prowincjonalizmie. To nasza kochana, choć znana tylko dzięki istnieniu w telewizji "płytka elitka", myśląca wszakże za cały naród i wypowiadająca się w jego imieniu. Politycy, pseudouczeni eksperci i wtórujący im dziennikarze. W kraju oddziałują jeszcze mocno indokrynacyjnie, ale w wersji eksportowej tylko kompromitują Polskę. > Poza tym rosnące nierówności, wynikające z klientelizmu, bardziej jednak widocznego w przypadku PO i PSL bardziej dzielą, niż epitety pod adresem innych polityków.Informacja z dziś - tj. 9 stycznia 2013 roku: sondaz.wp.(*)90,wiadomosc.html?ticaid=1fda8Czy dla myślących potrzebny jest dalszy komentarz i odwrotnie czy bezmyślnym ideologom jedynie słusznej Prawdy, jakakolwiek refleksja jest potrzebną? Oni i tak zawsze wiedzą lepiej. Wszystko jedno jaką religię/ideologię by nie wyznawali. Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda.Pozdrawiam serdecznie. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | Niestety, prawda, prawda i jeszcze raz prawda, zwłaszcza: >[color=navy>Groźną jest głupota ludu, ale groźniejsza - dla nas wszystkich i całego państwa - od tej pokrytej moherem, jest głupota z uniwersyteckim wykształceniem, znająca języki, przykryta eleganckimi kapeluszami i ubrana w szykowne garnitury. Swojska głupota wyższego rzędu - potężnie zadufana w swej "światowości", równie potężnie zakompleksiona w swoim prowincjonalizmie. To nasza kochana, choć znana tylko dzięki istnieniu w telewizji "płytka elitka", myśląca wszakże za cały naród i wypowiadająca się w jego imieniu. Politycy, pseudouczeni eksperci i wtórujący im dziennikarze. ... [/color] Przykre to, zwłaszcza gdy się pamięta entuzjazm lat 90-tych, całkiem zaprzepaszczony. Ale chyba już wtedy pod płaszczykiem rzekomego pluralizmu blokowano opinie inne, niż oficjalnie obowiązujące. Przyznaję - nie zauważałam wielu rzeczy. Dziś z hasłem o wolności słowa na ustach kontroluje się internet, telefony, tradycyjne listy (pod pretekstem zagrożenia terrorystycznego), tyle że już trochę ludzi przejrzało na oczy. Nie jestem fanką PiS, ale w prasie tzw. prawicowej zaczęły pojawiać się całkiem sensowne diagnozy obecnego stanu rzeczy i propozycje naprawdę warte rozważenia. Tylko - dlaczego dopiero teraz? Po kiego czorta zajmowali się (i zajmują nadal) tymi brzozami, zamachami, prześladowaniem kościoła itd.? Wśród nich są też rozsądni ludzie, którzy mają argumenty, co obala tezę, że ta grupa wyborców to banda oszołomów. >Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda. Być może, ale czasem "człowiek musi, inaczej się udusi". Zresztą czasem trafia się rozmówca, który ... weźmie pod rozwagę. Pozdrawiam również.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . >Przykre to, zwłaszcza gdy się pamięta entuzjazm lat 90-tych, całkiem zaprzepaszczony. Może nie całkiem, ale sporo złego dokonano i tu za to winię na pierwszym miejscu dziennikarzy [głównie telewizyjnych redaktorów-celebrytów] (wraz z ich obłudnym pytaniem o własną winę), a dopiero na drugim polityków.
>Ale chyba już wtedy pod płaszczykiem rzekomego pluralizmu blokowano opinie inne, niż oficjalnie obowiązujące. Tak, zaczęto od samego początku i głosy protestacyjnych intelektualistów (nawet tych dyskryminowanych przez były ustrój) były tzw. "wołaniem na puszczy".
>Nie jestem fanką PiS, ale w prasie tzw. prawicowej zaczęły pojawiać się całkiem sensowne diagnozy obecnego stanu rzeczy i propozycje naprawdę warte rozważenia. Jestem całkowitym przeciwnikiem ideologii PiS-u. Uważam jej polityków za poważne zagrożenie demokracji i wolności. Wprost boję się powrotu PiS-u do władzy, ale przecież elektoratu PiS-owi napędza obecna polityka PO, a nie ich znakomita oferta. Zbyt dużo jest w Polsce ludzi sfrustrowanych, aby populizm PiS-u nie osiągał sukcesów. Jarosław Kaczyński naprawdę nie jest durniem, tylko cynicznym politykiem dążącym do przejęcia władzy za wszelką cenę.
>Wśród nich są też rozsądni ludzie, którzy mają argumenty, co obala tezę, że ta grupa wyborców to banda oszołomów. Nie wiem, gdzie można spotkać rozsądnych ludzi. Wydawałoby się, że na naszym forum i gdy dotyczy to spraw światopoglądowych, w dużym stopniu, to się potwierdza, ale nie w sprawach politycznych, tu już większość stanowią zaślepieni ideologicznie fundamentaliści nowej wiary. Jak trudno i u jak niewielu przypadkach można w tych sprawach zauważyć dystans i własną refleksję. Przecież w większości wyśmiewający tu wiarę chrześcijanina neoliberał jest tylko wyznawcą innej wiary. Jak czytam zacietrzewione ataki na jakąkolwiek samodzielną myśl kotr-neoliberalną, to przypomina mi to tylko płomienne wypowiedzi młodych komunistów. Religie/ideologie się zmieniają, ale głębokość wiary pozostaje ta sama. Nie istnieje i nie istniał społeczny świat czarno-biały. Wszystko to co na tym świecie istnieje, to tylko różne szarości. Nigdy też nie istniał i nigdy nie zaistnieje żaden ustrój idealny, choć należy do takiego pragmatycznie dążyć. Pamiętając przy tym, że ten ustrój jest najlepszym, w którym największa część jego obywateli może się realizować i czuje się szczęśliwą.
Dużo szczęścia w Nowym Roku życzę.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | >Może nie całkiem, ale sporo złego dokonano i tu za to winię na pierwszym miejscu dziennikarzy [głównie telewizyjnych redaktorów-celebrytów] (wraz z ich obłudnym pytaniem o własną winę), a dopiero na drugim polityków. Pełna zgoda. Politycy wykorzystują jedynie możliwość auto-lansu. >... przecież elektoratu PiS-owi napędza obecna polityka PO, a nie ich znakomita oferta. Fakt. A JK jest nie tylko cyniczny, ale również (niestety) inteligentny i posiada coś, co niewielu jest dane - instynkt polityczny. >Nie wiem, gdzie można spotkać rozsądnych ludzi. ... Ja w realu. Oczywiście większość to nie elektorat PiS, ale naprawdę z Polakami jeszcze nie jest tak źle. Więcej wiary w rodaków! >...Jak czytam zacietrzewione ataki na jakąkolwiek samodzielną myśl kotr-neoliberalną, to przypomina mi to tylko płomienne wypowiedzi młodych komunistów. ... Bo to często bardzo młodzi ludzie, którym się wydaje, że mają receptę na wszystko i to taką, jak w reklamie - szybko, łatwo i skutecznie. Czasem zazdroszczę im tej naiwności. >Dużo szczęścia w Nowym Roku życzę. Wzajemnie, dziekuję.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Usunięte przez moderatora
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | vifix (2315 punktów) | >Istnieje pewien mechanizm samoregulacji: polityk który wzbudza zaufanie w normalnych warunkach społecznego ladu zostanie wyniesiony w górę a mierny, względnie taki, który bazuje na nienawiści, hipokryzji i ksenofobii zostanie w miejscu, żeby nie powiedzieć szybko lub wolno, jednak ze sceny zniknie.
To chyba nie jest takie proste. Jeżeli ktoś umiejętnie panuje nad nastrojami społecznymi, jest kompetentny i dobrze przygotowany to może daleko zajść wykorzystując aktualna sytuacje. Wielokrotnie mówi się, że populiści dochodzą do władzy, gdy sytuacja nabiera dramatyzmu i niepokój się nasyca.
>Jeśli w danym momencie o tym mówią, albo nie mówią - świadczy to raczej o chodliwości danego tematu w mediach, a nie o ich przekonaniach. >Innymi słowy: w życiu społecznym raz przychodzi fala do dyskusji o aborcji, kiedy indziej o zaostrzeniu kar, jeszcze później o gwałtach i morderstwach - w zależnosci od tego co się akurat wydarzy. >Np. teraz, po wydarzeniach w Newtown pewnie przetoczy się w USA fala debat o powszechnyej dostępnosci do broni i ewent jej ograniczeniu.
Dokładnie.
>Efekt? Klub Ronina zamknięty, Gazeta Polska roni krokodyle łzy, PiSowi po raz kolejny spada a PO, Palikotowi i SLD rośnie.
Myślę, że nikt nie jest w stanie udowodnić czy jest to efekt wspomnianego przez Ciebie Jacku wydarzenia. Często jednym rośnie a drugim spada wbrew przewidywaniom.
>Oczywiście środkowiska pro-PiSowskie już nie pamiętają jaką nagonkę za zabójstwo Marka Rosiaka rozpętały w związku z takimi słowami jak "dorzynajnie watachy" autorstwa R.Sikorskiego itp.
Oczywiście, że pamiętają, ale w tej chwili nie opłaca im się o tym mówić. Tusk też pamięta swoje wypowiedzi o abonamencie RTV czy stanowisku wobec montowania fotoradarów, ale w tej chwili bardziej opłaca mu się o tym zapomnieć.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jeżeli ktoś umiejętnie panuje nad nastrojami społecznymi, jest> kompetentny i dobrze przygotowany to może daleko zajść wykorzystując> aktualna sytuacje. Wielokrotnie mówi się, że populiści dochodzą do władzy,> gdy sytuacja nabiera dramatyzmu i niepokój się nasyca.Albo jest kompetentny i dobrze przygotowany, albo jest populistą, to jednak trochę dwie różne rzeczy/postawy. Poza tym napisałem przecież że "w normalnych warunkach społecznego ladu". > Myślę, że nikt nie jest w stanie udowodnić czy jest to efekt> wspomnianego przez Ciebie Jacku wydarzenia. Często> jednym rośnie a drugim spada wbrew przewidywaniom.Owszem złapać zależność łatwo nie jest, ale coś tam jednak dostrzec można. Np. takie sprowokowanie Prezesa PiS do emocjonalnych wystąpień albo pyskówki, choćby na temat domniemanego trotylu na pokładzie Tupolewa (o którym m.in. jest tu osobny wątek) zazwyczaj zawyża Platformie notowania o 1-2%. > Oczywiście, że pamiętają, ale w tej chwili nie opłaca> im się o tym mówić. Tusk też pamięta swoje wypowiedzi> o abonamencie RTV czy stanowisku wobec montowania fotoradarów,> ale w tej chwili bardziej opłaca mu się o tym zapomnieć.Jedno to nabieranie wody w usta (w czym politycy sa po prostu mistrzami) a drugie to bagatelizowanie retoryki, która jeszcze do niedawna była sztandarową wrzutką do ogródka PO o nakręcaniu agresji. Typowym nabieraniem wody w usta to np. sprawa syna ministra rolnictwa Stanisława Kalemby. Donald Tusk zapowiedział wtedy rezygnację syna nowego ministra rolnictwa Stanisława Kalemby ze stanowiska w Agencji Rynku Rolnego, ale Daniel Kalemba zdecydowanie zaprzeczył i jednocześnie zapewnił, że w znalezieniu stanowiska pracy nie pomógł mu ojciec. Daniel Kalemba jest kierownikiem sekcji kontroli technicznych oddziału terenowego Agencji Rynku Rolnego w Poznaniu. Ostatecznie Pawlak jednak stanął za swoim nowym Ministrem i tak sprawa Tuskowi się rypła, zwłaszcza że zaraz potem zaczął mieć kłopoty z własnym synem zaplątanym w jeden z wątków Amber Gold. Wracając jeszcze do biadolenia PiS nad "nakręcaniem przez rządzących spirali nienawiści" - szczerze wolałbym aby Prezes PiS zabrał się za swoich działaczy zanim chlapną swoje trzy grosze, niż dokładał Tuskowi za Ryszarda Cybę, który przez chwilę rzeczywiście był biernym członkiem PO: Cytat:Artur Nicpoń działacz PiS z Oleśnicy - o Żydach: "Mam do Żydów stosunek dokładnie taki sam, jak do innych narodów. Na co dzień ich istnienie mnie nie interesuje. Mogą sobie być, mogą sobie zniknąć za sekundę i ja tego nawet nie zobaczę. Bo co mnie oni? Natomiast jak mi tu lezą i szkodzą Polsce, a przez to i mi, to mam dla nich tylko jedno - wypier...ać! [w oryginale bez kropek]".
- o Marszu Niepodległości: "Ta cała [młodzież - red.] wkurw...a i agresywna (co cenne i co ja popieram), nie pieprząca się w tańcu, aktywna i gotowa do konfrontacji. (...) Ci ludzie są Polsce bardzo potrzebni, bo Polsce po prostu potrzebni są ludzie, którzy są zdolni przypier...ć. A tych, którym by przypier...ić trzeba, jest sporo (..)
- o konstruowaniu broni: "Z rysuneczkami jest tak, że jak popytasz wujka Googla, to po najdalej 10 minutach da ci na tacy pdfy z rysunkami warsztatowymi takiej broni, jakiej potrzebujesz. Osobiście polecam irlandzkie 'podręczniki' sygnowane przez IRA, bo oni tam podają fajnie specyfikacje materiałowe. Na zasadzie - to i to wykonujemy najlepiej z łapy silnika ze złomowiska, a to z tego i tego. W sumie cały materiał można kupić na złomowisku, jako resztki samochodów, za grosze. Reszta to tokarka, pilniki i takie tam. (..) Chodzi o to, że jak przyjdzie co do czego, to broń profesjonalną zdobędą tylko ci, którzy z jakąś bronią pod te magazyny przyjdą. A ci, co przyjdą z gołymi rękoma, zginą. Ot i wszystko. BTW, do szturmu na TVN wystarczyłyby gazrurki w pewnych dłoniach, tak naprawdę" Więcej kwiatków tu: www.fakt.p(*)-Nicpon,artykuly,189050,1.htmlłącząc pozdrowienia
---
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | vifix (2315 punktów) | > Albo jest kompetentny i dobrze przygotowany, albo jest populistą, to jednak trochę dwie różne rzeczy/postawy. Poza tym napisałem przecież że "w normalnych warunkach społecznego ladu".Miałem na myśli kompetentny w wypowiadaniu populistycznych haseł  > Owszem złapać zależność łatwo nie jest, ale coś tam jednak dostrzec można. Np. takie sprowokowanie Prezesa PiS do emocjonalnych wystąpień albo pyskówki, choćby na temat domniemanego trotylu na pokładzie Tupolewa (o którym m.in. jest tu osobny wątek) zazwyczaj zawyża Platformie notowania o 1-2%.Nie wiem jak to jest "zazwyczaj" bo nie analizuje pod tym kątem każdego sondażu, ale myślę, że należy jeszcze wziąć pod uwagę sposób przeprowadzania sondaży i, wątpliwą, ich jakość. > Wracając jeszcze do biadolenia PiS nad "nakręcaniem przez rządzących spirali nienawiści" - szczerze wolałbym aby Prezes PiS zabrał się za swoich działaczy zanim chlapną swoje trzy grosze, niż dokładał Tuskowi za Ryszarda Cybę,Myślę, że on doskonale wie co kto mówi i dlaczego tak mówi. Po to są przecież zebrania partii
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Miałem na myśli kompetentny w wypowiadaniu populistycznych haseł  Aaaa.. no widzisz  > myślę, że należy jeszcze wziąć pod uwagę sposób przeprowadzania> sondaży i, wątpliwą, ich jakość.Dla Ciebie wątpliwą, ale zapewniam że spindoktorzy z PO tego tak nie traktują. To rzemiosło jak każde inne, ale robione profesjonalnie może odwdzięczyć się naprawdę suto  > Myślę, że on doskonale wie co kto mówi i dlaczego tak mówi.> Po to są przecież zebrania partii  Hehe!! Stąpasz po cienkiem lodzie Vifix. Na marginesie myślę, że tu by Ci pasował raczej ów emotikon: "  "  pozdrówka
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > Dla Ciebie wątpliwą, ale zapewniam że spindoktorzy z PO tego tak nie traktują.> To rzemiosło jak każde inne, ale robione profesjonalnie może odwdzięczyć się naprawdę suto  Wiem o tym, bo dziś wiele profesji się zdewaluowało, choćby bankowość. Kiedyś polegała ona na zasadzie 3-5-3 a dziś "byle wcisnąć super innowacyjny produkt inżynierii finansowej". Dziś natomiast wytwory socjologii używane są przede wszystkim do manipulowania ludźmi. > Hehe!! Stąpasz po cienkiem lodzie Vifix. Na marginesie myślę, że tu by Ci pasował raczej ów emotikon: " "Trafiłeś w dziesiątkę. Podobny avatar mam na youtube
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >> A teraz idę kogoś zgwałcić i zobaczyć, czy publika zacznie mi klaskać  > > Klaskać może nie będą, ale czy potępią?> Nie widziałem jeszcze nigdy zdrowego psychicznie człowieka,> który by nie potępił.Pytanie tylko, jaką praktyczną wartość ma potępianie. Mówić w towarzystwie, na forach, z ambony, czuć w głębi serca w domowych pieleszach można praktycznie wszystko. Mnie interesuje bardziej praktyczny aspekt: kto z obserwatorów zajścia (np. gościu poczyna sobie wartko w bramie z wrzeszczącą wniebogłosy dziewczyną) zareaguje? Już wolę żeby może nie potępiał, tylko dał wycisk gwałcicielowi. pozdrowienia PS na marginesie gwałciciel to zawsze człowiek z kompleksami, który nie może sobie dać sobie rady ze swoim libido, własną dysocjacją i agresywnością. Po co potępiać? Jest wina - musi być kara, a dla ofiary zapewnienie opieki i wsparcia. Natomiast dla sprawcy póżniej ewent. próba resocjalizacji.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | vifix (2315 punktów) | >Pytanie tylko, jaką praktyczną wartość ma potępianie. Mówić w towarzystwie, na forach, z ambony, czuć w głębi serca w domowych pieleszach można praktycznie wszystko.
Słowa generalnie nie mają wielkiej wartości jeżeli nie wiążą się w większym lub mniejszym stopniu z czynami. To tak jakby bić własne dziecko jednocześnie codziennie powtarzać mu, że się je kocha.
>Mnie interesuje bardziej praktyczny aspekt: kto z obserwatorów zajścia (np. gościu poczyna sobie wartko w bramie z wrzeszczącą wniebogłosy dziewczyną) zareaguje? >Już wolę żeby może nie potępiał, tylko dał wycisk gwałcicielowi.
Połowicznie się zgodzę. Interwencja tak, ale nie potępię osoby, która bezpośrednio nie zainterweniuję ze strachu przed własną szkodą.
|
|
| | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > To tak jakby bić własne dziecko jednocześnie codziennie powtarzać mu, że się je kocha.Bardziej jakby oglądać codziennie TV posyłając dzieciaka po kolejną herbatę i zbywać jego problemy na podwórku ważniejszymi sprawami, jednocześnie zapewniając go na święta Bożego Narodzenia o swojej dozgonnej, wielkiej ojcowskiej/matczynej miłości. To co napisałeś też jest smutne, ale kojarzy mi się raczej z potworną hipokryzją. > > Już wolę żeby może nie potępiał, tylko dał wycisk gwałcicielowi.> Połowicznie się zgodzę. Interwencja tak, ale nie potępię osoby,> która bezpośrednio nie zainterweniuję ze strachu przed własną szkodą.I tu znów samo potępianie wykazuje tylko swoją słabość. Choć wiesz, że np. brak pomocy ofierze wypadku jest karalne. Z drugiej strony jeśli ktoś Ci jednak pomoże w trudnej chwili, będziesz to pamiętał do końca życia, a nawet czasem mówił o tym innym ludziom. Kiedyś śpieszyłem się do pracy i potknąwszy się o płytę chodnikową upadłem, rozwaliłem sobie brodę. Z odstającym kawałkiem skóry przyciskanym chusteczką higieniczną skierowałem się do administracji, pamiętam dobrze kto z pracujących tam ludzi podjął się dowieźć mnie na pogotowie własnym samochodem  (ze służbowym akurat była trudność). łącząc pozdrowienia
---
|
|
| | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > Z drugiej strony jeśli ktoś Ci jednak pomoże w trudnej chwili, będziesz to pamiętał do końca życia, a nawet czasem mówił o tym innym ludziom.Jasne, masz rację, choć zapewne dobrze wiesz, że niejedna osoba pewnie Cię opieprzy, że się wtrąciłeś  Ja oczywiście również źle bym się poczuł, gdybym zobaczył, że jakiś świadek widząc, że ktoś mnie atakuje, nie interweniuję. W takich sytuacjach działają emocje a nie zdrowy rozsądek. Z drugiej strony ja, widząc, że ktoś kogoś atakuje chciałbym mu pomóc, ale nie wiem, czy to nie skończy się dla mnie czymś złym. Może napastnik ma broń, może mnie zaatakuje i dotkliwie pobije. Inaczej również wygląda obrona kogoś obcego a inaczej znajomego czy członka rodziny. > Kiedyś śpieszyłem się do pracy i potknąwszy się o płytę chodnikową upadłem, rozwaliłem sobie brodę.> Z odstającym kawałkiem skóry przyciskanym chusteczką higieniczną skierowałem się do administracji, pamiętam dobrze kto z pracujących tam ludzi podjął się dowieźć mnie na pogotowie własnym samochodem (ze służbowym akurat była trudność).Bardzo ładnie, że ktoś Ci pomógł ale to jest troszkę inna sytuacja. Tutaj nie było fizycznego niebezpieczeństwa dla osoby udzielającej pomocy.
|
|
| | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jasne, masz rację, choć zapewne dobrze wiesz, że niejedna> osoba pewnie Cię opieprzy, że się wtrąciłeś  Pewnie. Choć ja się też czasem wtrącam (słownie) w pewne sytuacje np. znajomych lub przyjaciół. Interesuje mnie jak ludzie zareagują, poza tym robię to czasem, bo ich lubię  Reakcje są zazwyczaj dwie: podziękowania słowne lub inna forma wdzięczności, lub udawanie że mnie nie słyszeli/nie widzieli (tak czasem jest łatwiej) > Ja oczywiście również źle bym się poczuł, gdybym zobaczył, że> jakiś świadek widząc, że ktoś mnie atakuje, nie interweniuję.> W takich sytuacjach działają emocje a nie zdrowy rozsądek.Zgadzam się. > Z drugiej strony ja, widząc, że ktoś kogoś atakuje chciałbym> mu pomóc, ale nie wiem, czy to nie skończy się dla mnie czymś> złym. Może napastnik ma broń, może mnie zaatakuje i dotkliwie pobije.I to możliwe. Sam nie jestem wielkim bohaterem, ale wydaje mi się że można a nawet trzeba coś zrobić, jeśli sytuacja jest wyrównana, albo w bieżącej ocenie nie tak bardzo niebezpieczna. Zauważ, że kiedyś sam możesz być w potrzebie.. i nie chodzi nawet tylko o brutalne napady z pięściami / nożem, czasem rzecz polega na wyciągnięciu czyjegoś samochodu liną holowniczą z zaspy (gdy inny przejeżdżają "niczego nie zauważywszy") lub zwrócenie uwagi na wulgaryzmy, gdy w towarzystwie jest kobieta. Zwykłe sprawy. > Bardzo ładnie, że ktoś Ci pomógł ale to jest troszkę inna sytuacja.> Tutaj nie było fizycznego niebezpieczeństwa dla osoby udzielającej pomocy.To się zgadza. pozdrowienia PS tak parę dni temu pomyślałem sobie - jeszcze przed naszą rozmową - że dobrze będzie, gdy kupię sobie gaz pieprzowy: jeden do samochodu i jeden do noszenia w kieszeni. W tym tygodniu się wybieram do sklepu
|
|
| | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > Pewnie. Choć ja się też czasem wtrącam (słownie) w pewne sytuacje np. znajomych lub przyjaciół.> Interesuje mnie jak ludzie zareagują, poza tym robię to czasem, bo ich lubię  Nie raz zdarzało mi się widzieć jak jakiś facet wtrąca się gdy ktoś szarpie kobietę, a potem okazywało się, że to kłócąca się para i "bohater" dostał ochrzan bo się wtrącił. > > Z drugiej strony ja, widząc, że ktoś kogoś atakuje chciałbym> > mu pomóc, ale nie wiem, czy to nie skończy się dla mnie czymś> > złym. Może napastnik ma broń, może mnie zaatakuje i dotkliwie pobije.> I to możliwe. Sam nie jestem wielkim bohaterem, ale wydaje mi się że można a nawet trzeba coś zrobić, jeśli sytuacja jest wyrównana, albo w bieżącej ocenie nie tak bardzo niebezpieczna.Masz rację ale bywa tak, że pozory mylą. Przypomina mi się film "Time machine", gdy główny bohater nie chciał pozwolić zabrać złodziejowi pierścionka zaręczynowego narzeczonej, wdał się z nim w bójkę i... po narzeczonej. > Zauważ, że kiedyś sam możesz być w potrzebie.. i nie chodzi nawet tylko o brutalne napady z pięściami / nożem, czasem rzecz polega na wyciągnięciu czyjegoś samochodu liną holowniczą z zaspy (gdy inny przejeżdżają "niczego nie zauważywszy") lub zwrócenie uwagi na wulgaryzmy, gdy w towarzystwie jest kobieta. Zwykłe sprawy.Oczywiście, że masz rację. W takich sytuacjach nie udzielenie pomocy byłoby, w mojej ocenie, zwykłym chamstwem . > PS tak parę dni temu pomyślałem sobie - jeszcze przed naszą rozmową - że dobrze będzie, gdy kupię sobie gaz pieprzowy: jeden do samochodu i jeden do noszenia w kieszeni. W tym tygodniu się wybieram do sklepuJa tak pomyślałem już dawno temu i... tak zrobiłem. Kusiło mnie aby kupić pistolet hukowy, bo już jego widok może przerazić potencjalnego napastnika (nie ma przecież pewności, że jest tylko hukowy) ale stwierdziłem, że noszenie tego przy sobie byłoby trochę nieporęczne.
|
|
| | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie raz zdarzało mi się widzieć jak jakiś facet wtrąca się gdy ktoś> szarpie kobietę, a potem okazywało się, że to kłócąca się para i> "bohater" dostał ochrzan bo się wtrącił.Rozumiem. Ze swojej strony miałem na myśli trochę inną sytuację: kiedyś zwróciłem uwagę żonie kumpla (byliśmy tylko we dwójkę), że ten strasznie się stresuje, żeby być w domu na czas (kiedyś wracaliśmy wieczorem z kolegą z basenu i tak właśnie było, to się nieraz z resztą powtarzało). Nie mogła uwierzyć, dla niej mąż od zawsze był granitowym posągiem siły, niewzruszalnych zasad i spokoju. Oczywiście moje wtrącenie się zignorowała i dalej żyją w jakiejś tam iluzji.. samo życie  > W takich sytuacjach nie udzielenie pomocy byłoby, w mojej ocenie, zwykłym chamstwem .Dokładnie. Albo znieczulicą. Smutne. > Ja tak pomyślałem już dawno temu i... tak zrobiłem> Kusiło mnie aby kupić pistolet hukowy, bo już jego widok> może przerazić potencjalnego napastnika (nie ma przecież> pewności, że jest tylko hukowy) ale stwierdziłem, że noszenie> tego przy sobie byłoby trochę nieporęczne.Ano właśnie. Druga sprawa to pytanie, czy na 100% przeraziłoby. A może tylko rozjuszyło, tego nigdy nie wiesz. Ja wolę bardziej proste, skuteczne i mało rzucające się w oczy rozwiązania. Terroryzowanie napastnika strachem szczerze mówiąc mnie nie kręci. pozdrowienia
---
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|