 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-01-2013 23:54 | onepiotrek (-49 punktów) (zablokowany) | pytanie o karę śmierci 0 na 4 | Ponieważ pod tekstem o gwałcie w Indiach www.racjonalista.pl/kk.php/s,8614 zostały wyłączone komentarze, postanowiłem zadać to pytanie na Forum Racjonalisty - jaka waszym zdaniem była by adekwatna kara dla sprawców za to, co się stało 16 grudnia w Indiach? Oczywiście, takie gwałty zdarzają się codziennie na tej planecie, ten jednak był wyjątkowo nagłośniony przez wielotysięczne manifestacje. Bo przypuszczalnie, jeśli ja napisze,że moim zdaniem powinno się ich publicznie powiesić, to przez niektórych "geniuszy" intelektu zostanę zaliczony do anty humanistów/barbarzyńców, itp... I dalej - czy kara śmierci powinna w ogóle w KK w takiej Polsce np.? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
8 na 8 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | >postanowiłem zadać to pytanie na Forum Racjonalisty - jaka waszym zdaniem była by >adekwatna kara dla sprawców za to, co się stało 16 grudnia w Indiach?
A co to znaczy adekwatna? Z jakiej mianowicie perspektywy? Czy chodzi o adekwatne dopasowanie kary do indywidualnego poczucia sprawiedliwości każdego poszczególnego Forumowicza? Czy może o podbechtanie emocjonalne w kierunku nasycenia (nikomu nieobcej) chęci linczu? Czy o to jak ma się zachować indyjski aparat sprawiedliwości z definicji zobowiązany do działania sine ira et studio?
>I dalej - czy kara śmierci powinna w ogóle w KK w takiej Polsce np.?
Nie.
Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)
|
|
 | onepiotrek (-49 punktów) (zablokowany) |
>A co to znaczy adekwatna? >Z jakiej mianowicie perspektywy? a gdybyś to Ty tam wtedy z nią jechał tym autobusem?
|
|
|  | 2 na 2 | MarcinK (9189 punktów) |
>a gdybyś to Ty tam wtedy z nią jechał tym autobusem?
A wiesz skąd to się wzięło?
Nemo iudex in causa sua
|
|
|  | 9 na 9 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | >>A co to znaczy adekwatna? >>Z jakiej mianowicie perspektywy? >a gdybyś to Ty tam wtedy z nią jechał tym autobusem?
Chyba ze sto razy w życiu zdążyłem się już porzygać w zetknięciu z tą właśnie prostacką manipulacją, mimo to jednak odpowiem Ci rzeczowo, boś może tylko młody i głupi, więc może nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak głupio kręcisz i może jeszcze jest dla Ciebie nadzieja.
Ad rem: jeżeli kto zadaje pytanie o karę śmierci, to zadaje pytanie o system prawny. Pytanie takie należałoby - ściśle biorąc - sformułować tak: czy w określonym ustawami arsenale środków karnych będących w dyspozycji państwa powinno być miejsce też i na karę śmierci, a jeśli tak, to dlaczego, i jeśli nie, to też dlaczego?
Szympansio zaiste finezyjna manipulacja, jakiej się dopuszczasz (nie Ty pierwszy), polega na tym, że pytanie o rozwiązania ustawowe usiłujesz magicznie przerobić na pytanie jak ty byś się czuł? i dopiero na takim "gruncie" je rozstrzygać, tak jakby piernik miał cokolwiek do karety.
Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)
|
|
| |  | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >jeżeli kto zadaje pytanie o karę śmierci, to zadaje pytanie o system prawny.
Nie tylko zadaje pytanie. Czasem też sam sobie odpowiada:
ponieważ system prawa nie przewiduje kary śmierci, albo jest np. tak skorumpowany, że bogata kanalia jest w stanie się z systemu wywinąć, biorę sprawy w swoje łapy.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | |  | 2 na 2 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | >>jeżeli kto zadaje pytanie o karę śmierci, to zadaje pytanie o system prawny. >Nie tylko zadaje pytanie. Czasem też sam sobie odpowiada: >ponieważ system prawa nie przewiduje kary śmierci, >albo jest np. tak skorumpowany, że bogata kanalia jest w stanie się z systemu wywinąć, biorę sprawy w swoje łapy.
Owszem - i tak można (jest fizycznie wykonalne). Dzieje się to jednak już poza właściwą kwestią. Pod pojęciem kary śmierci rozumie się stosowane jako środek karny zabójstwo dokonywane z upoważnienia jakiejś kierującej się jakimś (pisanym czy zwyczajowym) prawem zbiorowości (w praktyce na ogół państwa). Nie da się (o ile zależy komuś trochę na sensowności własnych wypowiedzi) karą śmierci nazwać zabójstwa dokonanego prywatnie z mocy osobistego widzimisię.
Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)
|
|
| | | |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Pod pojęciem kary śmierci rozumie się stosowane jako środek karny zabójstwo dokonywane z upoważnienia jakiejś kierującej się jakimś (pisanym czy zwyczajowym) prawem zbiorowości (w praktyce na ogół państwa).
Ten bezosobowy tryb - "rozumie się" - sugeruje absolutne wręcz objawienie prawdy. Ale definicje, zwłszcza typu, o którym tu dyskutujemy - z prawdą niewiele mają wspólnego. To zwykle pojęciowe, arbitralne, formułowane przez jakąś grupę/ grupkę interesów przekonanie. Wikipedia daje o wiele ogólniejsze sformułowanie: kara (śmierci) polegająca na pozbawieniu życia sprawcy przestępstwa. Kto, kiedy, w jakich warunkach ją wykonuje jest wedle takiego określenia kwestią drugorzędną. Nie twierdzę, że to definicja lepsza, ale chcę zwrócić uwagę na to, że możliwe są inne wersje opisania kary śmierci.
>Nie da się... karą śmierci nazwać zabójstwa dokonanego prywatnie z mocy osobistego widzimisię.
Na ogół nie mamy do czynienia z osobistym widzimisię, ale np. powszechie zrozumiałym uczuciem zemsty. Jeśli np. ojciec zgwałconego dziecka osobiście wymierzyłby karę śmierci przestępcy (skazanego np. na dwa lata w zawieszeniu...), to podejrzewam, że duża część społeczeństwa poparłaby ten czyn. Nie jest to więc osobiste widzimisię.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | >Jeśli np. ojciec zgwałconego dziecka osobiście wymierzyłby karę śmierci przestępcy (skazanego np. na dwa lata w zawieszeniu...), to podejrzewam, że duża część społeczeństwa poparłaby ten czyn. Nie jest to więc osobiste widzimisię. Nie jest to może tylko osobiste widzimisię, ale nadal widzimisię. Nie - kara śmierci. Ta ostatnia, żeby być rzeczywiście "karą", musi funkcjonować w obrębie systemu prawnego, być wykonana zgodnie z zapisami w prawie i orzeczona przez odpowiednie organy zbiorowości (państwa) w odpowiednim, zapisanym w prawie trybie. Jeśli jest to złapanie delikwenta przez straż sąsiedzką, założenie mu stryczka na szyję, zarzucenie drugiego końca na drzewo i wykopanie stołka spod nóg, to nie jest to kara śmierci, tylko lincz. Zemsta pozaprawna. Dodam, że zabroniona we wszystkich systemach prawnych państw demokratycznych.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Nie jest to może tylko osobiste widzimisię, ale nadal widzimisię. Nie - kara śmierci. Ta ostatnia, żeby być rzeczywiście "karą", musi funkcjonować w obrębie systemu prawnego,...
Geneza kary wyprzedza systemy prawne konstruowane przez człowieka. W tej materii coś do powiedzenia miałaby socjobiologia.
>Jeśli jest to złapanie delikwenta przez straż sąsiedzką, założenie mu stryczka na szyję, zarzucenie drugiego końca na drzewo i wykopanie stołka spod nóg, to nie jest to kara śmierci, tylko lincz
Lincz (wiki) - wymierzenie lub wykonanie k_a_r_y przez osobę nieuprawnioną. Mówimy więc o różnych sposobach wykonania kary, np. kary śmierci.
>Zemsta pozaprawna. Dodam, że zabroniona we wszystkich systemach prawnych państw demokratycznych.
Ale wykonywana. Poza systemem. Bo życie płynie nie tylko w systemach.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | > Jeśli jest to złapanie delikwenta przez straż sąsiedzką, założenie mu stryczka na szyję, zarzucenie drugiego końca na drzewo i wykopanie stołka spod nóg, to nie jest to kara śmierci, tylko lincz. Zemsta pozaprawna. Dodam, że zabroniona we wszystkich systemach prawnych państw demokratycznych.Zaprotestuję. Dokładnie w taki sposób funkcjonowało prawo na "Dzikim Zachodzie". Szeryf, plus ewentualnie jego pomocnicy, stanowił jedyną legalną reprezentację prawa; sąd konstytuował się na bazie ławy przysięgłych, wybieranych pośród mieszkańców danej miejscowości; w przypadku złapania kogoś "za rękę" w przypadku przestępstw zagrożonych karą śmierci (np. koniokrada z ukradzionym koniem) cały proces nie różnił się w praktyce niczym od linczu i w gruncie rzeczy sprowadzał się do znalezienia odpowiednio wysokiego drzewa. Poza tym - jeśli już mówimy o "strażach sąsiedzkich" warto wspomnieć o milicji obywatelskiej, dzięki której powstały Stany Zjednoczone czy Montana Vigilantes i innych podobnych inicjatywach, które powstawały na tych obszarach, na których nie funkcjonowało prawo. Natura społeczna nie znosi próżni prawnej: prawo jest koniecznością i nie jest przypisane raz na zawsze jednej instytucji.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | | | |  | 6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | W zasadzie odpowiedziała już Mer, trzy grosze tylko dorzucę. > >Pod pojęciem kary śmierci rozumie się stosowane jako środek karny zabójstwo dokonywane z upoważnienia jakiejś kierującej się jakimś (pisanym czy zwyczajowym) prawem zbiorowości (w praktyce na ogół państwa).> Ten bezosobowy tryb - "rozumie się" - sugeruje absolutne wręcz objawienie prawdy.Nigdy w życiu. To najzwyklejsze opisanie powszechnego zwyczaju językowego. > Ale definicje, zwłaszcza typu, o którym tu dyskutujemy - z prawdą niewiele mają wspólnego. To zwykle pojęciowe,A jakie mają być - bezpojęciowe, kurde?  > arbitralne,Jak ostatecznie wszystko w języku. > formułowane przez jakąś grupę/ grupkę interesów przekonanie.W ten sposób można określić przekonanie już dokładnie jakiekolwiek. Szkoda czasu. > Wikipedia daje o wiele ogólniejsze sformułowanie: kara (śmierci) polegająca na pozbawieniu życia sprawcy przestępstwa.Nie widzę cienia sprzeczności między doraźną definicją moją a tą podawaną przez wiki. Wyraźnie mowa jest o przestępstwie, aby zaś cokolwiek mogło być przestępstwem, wprzódy musi istnieć prawo (choćby tylko zwyczajowe), które określone rzeczy za przestępstwa (naruszenia prawa) uznaje. Prawo zaś zawsze jest wyrazem woli jakiejś zbiorowości (a przynajmniej tych, którzy w tej zbiorowości mają coś do gadania). > Kto, kiedy, w jakich warunkach ją wykonuje jest wedle takiego określenia kwestią drugorzędną.Wykonują ją każdorazowo osoby delegowane przez zbiorowość, po stwierdzeniu przestępstwa, identyfikacji sprawcy, jego osądzeniu i wydaniu wyroku (zupełnie inną kwestią jest, czy osąd zbiorowości był w danym wypadku prawidłowy). > >Nie da się... karą śmierci nazwać zabójstwa dokonanego prywatnie z mocy osobistego widzimisię.> Na ogół nie mamy do czynienia z osobistym widzimisię, ale np. powszechie zrozumiałym uczuciem zemsty.Powszechnie zrozumiałą chęć zemsty to można sobie żywić prywatnie w zaciszu osobistej neurofizjologii. System prawny nie ma uczuć, bo jest systemem prawnym właśnie. > Jeśli np. ojciec zgwałconego dziecka osobiście wymierzyłby karę śmierci przestępcy (skazanego np. na dwa lata w zawieszeniu...),Nie byłaby to wówczas żadna kara śmierci a jedynie prywatne morderstwo, skądinąd przestępstwem będące. > to podejrzewam, że duża część społeczeństwa poparłaby ten czyn.To nie ma nic do rzeczy - dopóki owa duża część społeczeństwa nie przeforsowałaby odpowiedniej zmiany prawa na takie, które mówiłoby coś w rodzaju: zezwala się zabijać w odwecie za osobiste krzywdy.
Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)
|
|
| | | | | |  | | diogenes (42753 punktów) | >Powszechnie zrozumiałą chęć zemsty to można sobie żywić prywatnie w zaciszu osobistej neurofizjologii.
To, co nazywasz zaciszem osobistej neurofizjologii dotyczy też neurofizlologicznego zacisza sędziów, adwokatów, prokuratorów, itd.: bo to właśnie tam (chociaż nie tylko tam) zanurzony jest system prawa.
>System prawny nie ma uczuć, bo jest systemem prawnym właśnie.
To nie system wydaje wyrok, tylko sędzia, jego neurofizjologiczne zacisze. I to nie system bierze łapówki. Togi, łańcuchy, godła itp. blichtr ma nadać całej sprawie tylko pozór bezosobowości, systemowości.
>Nie byłaby to wówczas żadna kara śmierci a jedynie prywatne morderstwo, skądinąd przestępstwem będące.
Nie ma sprzeczności między mordem a karą.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | >>Powszechnie zrozumiałą chęć zemsty to można sobie żywić prywatnie w zaciszu osobistej neurofizjologii. >To, co nazywasz zaciszem osobistej neurofizjologii dotyczy też neurofizjologicznego zacisza sędziów, adwokatów, prokuratorów, itd.: bo to właśnie tam (chociaż nie tylko tam) zanurzony jest system prawa. Czy nie dopuszczasz myśli, szanowny Diogenesie, że prawa międzyludzkie mają być próbą (nie wiadomo na ile wynaturzoną) wynurzenia z płatających figle splątań neuronowych?
|
|
| | | | | | | |  | | diogenes (42753 punktów) | > Czy nie dopuszczasz myśli, szanowny Diogenesie, że prawa międzyludzkie mają być próbą (nie wiadomo na ile wynaturzoną) wynurzenia z płatających figle splątań neuronowych?Wynurzenie ze splątań neuronowych to dla mnie próba wskrzeszenia transcendencji, meta-fizyki w arystotelesowskim sensie. Coś jak na tej rycinie: 
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | | |  | 6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | >To, co nazywasz zaciszem osobistej neurofizjologii dotyczy też neurofizlologicznego zacisza sędziów, adwokatów, prokuratorów, itd.: bo to właśnie tam (chociaż nie tylko tam) zanurzony jest system prawa.
System prawa znajduje się w konstytucji, ustawach, kodeksach etc.
>>System prawny nie ma uczuć, bo jest systemem prawnym właśnie. >To nie system wydaje wyrok, tylko sędzia, jego neurofizjologiczne zacisze.
Sędzia wydaje wyrok z ramienia systemu i w ramach przez system przewidzianych.
>I to nie system bierze łapówki.
Niby co z tego?
>Togi, łańcuchy, godła itp. blichtr ma nadać całej sprawie tylko pozór bezosobowości, systemowości.
Ww. gadżety mają swoiście usakralnić rzecz w społecznym obiegu, ale to nie one system prawa tworzą.
>>Nie byłaby to wówczas żadna kara śmierci a jedynie prywatne morderstwo, skądinąd przestępstwem będące. >Nie ma sprzeczności między mordem a karą.
Morderstwem nazywa się dokonane celowo nielegalne zabójstwo, kara śmierci jest zaś z definicji legalna właśnie. Nie chce mi się tłumaczyć tego jeszcze dwadzieścia razy.
Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >System prawa znajduje się w konstytucji, ustawach, kodeksach etc.
W konstytucji, ustawach, kodeksach i innej makulaturze system zostaje zapisany: to jego zmysłowa, językowa postać. Kolejnym ośrodkiem systemów (nie tylko prawnych, ale i językowych np.) są ludzkie mózgi (pewnej zbiorowości). Bez nich konstytucje, ustawy czy kodeksy są albo, jak wspomniałem, makulaturą, albo w najlepszym razie muzealnymi eksponatami. Mój sąsiad ma stado złożone z piętnastów kotów. Mają one niepisany system prawa, którego element miałem niedawno okazję poznać: jakiś kot przybłęda został rozszarpany, bo naruszył ich terytorium. Zapis ich konstytucji mógłby wyglądać tak: My, koty posesji domu pod lasem, stanowimy, że ....
>Sędzia wydaje wyrok z ramienia systemu...
Fajne to ramię systemu. Problem jest jednak inny: gdzie umiejscowiony jest system? W platońskiej pleromie czy raczej gdzieś na ziemi?
>Morderstwem nazywa się dokonane celowo nielegalne zabójstwo,...
Nielegalne zabójstwo, raz jeszcze, może być karą. Kara nie jest pojęciem wyłącznie z systemu prawa. System (tzn. ci, którzy go tworzą) stara się jedynie w jakiś sposób owo wymierzanie kary zracjonalizować. To, czego system nie obejmuje, bywa równie interesujące, jak sam system.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | | | | |  | 6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > W konstytucji, ustawach, kodeksach i innej makulaturze system zostaje zapisany: to jego zmysłowa, językowa postać. Kolejnym ośrodkiem systemów (nie tylko prawnych, ale i językowych np.) są ludzkie mózgi (pewnej zbiorowości). Bez nich konstytucje, ustawy czy kodeksy są albo, jak wspomniałem, makulaturą, albo w najlepszym razie muzealnymi eksponatami.No, pogratulować - zjawisko umowy społecznej odkryłeś  . > Mój sąsiad ma stado złożone z piętnastów kotów. Mają one niepisany system prawa, którego element miałem niedawno okazję poznać: jakiś kot przybłęda został rozszarpany, bo naruszył ich terytorium. Zapis ich konstytucji mógłby wyglądać tak: My, koty posesji domu pod lasem, stanowimy, że ....Mógłby, gdyby zbiorowości złożonej z piętnastu osobników zapis konstytucji był do czegokolwiek potrzebny. Ale nie jest, bo przy tej liczebności "umowa społeczna" rzeczywiście daje się "zapisać" w neuronach poszczególnych osobników. Współczesne ludzkie zbiorowości są jednak na to o wiele zbyt duże - z konieczności więc do zapisu umowy społecznej potrzebują materialnych nośników zewnętrznych wobec własnego aparatu neuronalnego. > Fajne to ramię systemu. Problem jest jednak inny: gdzie umiejscowiony jest system? W platońskiej pleromie czy raczej gdzieś na ziemi?W konstytucji, ustawach, kodeksach etc...  > Nielegalne zabójstwo, raz jeszcze, może być karą. Kara nie jest pojęciem wyłącznie z systemu prawa.Karą, a już zwłaszcza Bożą, może być wszystko, z pryszczycą i trzęsieniem ziemi włącznie. > System (tzn. ci, którzy go tworzą) stara się jedynie w jakiś sposób owo wymierzanie kary zracjonalizować.To, Twoim zdaniem, mało jest?  > To, czego system nie obejmuje, bywa równie interesujące, jak sam system.Jakoś bardzo się dziś być Odkrywczym uparłeś, diogenesie... 
Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >...gdzie umiejscowiony jest system? W platońskiej pleromie czy raczej gdzieś na ziemi? >>W konstytucji, ustawach, kodeksach etc
Bez możliwości świadomej interpretacji systemu - mamy do czynienia z makulaturą. Lub inaczej: jeśli znikną ludzie, to owe konstytucje, ustawy, kodeksy zjedzą myszy. Fundamentalnym nośnikiem jest ludzka pamięć, świadomość. Nie twierdzę, że materialne nośniki są zbędne.
>>System (tzn. ci, którzy go tworzą) stara się jedynie w jakiś sposób owo wymierzanie kary zracjonalizować. >To, Twoim zdaniem, mało jest?
Ani mało, ani dużo. Chodzi o dialektykę tego, co systemowe, i tego, co jest poza systemem. System prawa tworzą ludzie, politycy, konfidenci, najeźdzcy, więc możliwe jest i kretyńskie prawo. Wtedy trzeba uwzględnić pozasystemowy kontekst.
>To, czego system nie obejmuje, bywa równie interesujące, jak sam system.
>Jakoś bardzo się dziś być Odkrywczym uparłeś, diogenesie...
Podtrzymuję moją oślą tezę.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | >Bez możliwości świadomej interpretacji systemu - mamy do czynienia z makulaturą.
Jasne.
>Lub inaczej: jeśli znikną ludzie, to owe konstytucje, ustawy, kodeksy zjedzą myszy. Fundamentalnym nośnikiem jest ludzka pamięć, świadomość.
I to jasne - wszak jeśli ludzi zabraknie, ustanie wszelka potrzeba istnienia systemu prawnego. Reszta świata da sobie radę posługując się prawem naturalnym, tj. prawem silniejszego - jak czyni od miliardów lat.
>>>System (tzn. ci, którzy go tworzą) stara się jedynie w jakiś sposób owo wymierzanie kary zracjonalizować. >>To, Twoim zdaniem, mało jest? >Ani mało, ani dużo. Chodzi o dialektykę tego, co systemowe, i tego, co jest poza systemem. System prawa tworzą ludzie, politycy, konfidenci, najeźdzcy, więc możliwe jest i kretyńskie prawo.
Oczywiście, że jest możliwe - dowodów na to dosyć. Jednak nawet kretyńskie prawo tworzy wreszcie jakąś systemowość i od tego momentu jest już co poprawiać i racjonalizować. Póki panuje tylko prawo naturalne, nie ma się nawet za co złapać.
>Wtedy trzeba uwzględnić pozasystemowy kontekst.
Ja tam bym go uwzględniał zawsze i wszędzie.
>>To, czego system nie obejmuje, bywa równie interesujące, jak sam system. >>Jakoś bardzo się dziś być Odkrywczym uparłeś, diogenesie... >Podtrzymuję moją oślą tezę.
Jeśli chodzi o tezę, że to, czego system nie obejmuje, bywa równie interesujące, jak sam system - to sporu żadnego nie ma, całkowicie się z takową zgadzam.
Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | spray (5875 punktów) |
>Póki panuje tylko prawo naturalne, nie ma się nawet za co złapać. Nie można na to, że ja chcę wybrać godny sposób odejścia? Przeciez to takie naturalne...
Nikt do tej pory nie określił dokładnie momentu w historii, w którym człowiek został udomowiony przez kota.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | >Na ogół nie mamy do czynienia z osobistym widzimisię, ale np. powszechnie zrozumiałym uczuciem zemsty (..) Nie jest to więc osobiste widzimisię.
Jeśli wolno wykorzystać Twój wywód przewrotnie w inny sposób .. Na ogół nie mamy do czynienia z osobistym widzimisię, ale np. powszechnie zrozumiałym uczuciem boskiej obecności (..) Nie jest to więc osobiste widzimisię., to otrzymamy całkiem zgrabne uzasadnienie boskości?
|
|
| | | | | |  | | diogenes (42753 punktów) | >Na ogół nie mamy do czynienia z osobistym widzimisię, ale np. powszechnie zrozumiałym uczuciem boskiej obecności (..) Nie jest to więc osobiste widzimisię. >to otrzymamy całkiem zgrabne uzasadnienie boskości?
Z uczuciem boskiej obecności jest podobnie jak z wiarą: nie wynika z niej istnienie boga. To po pierwsze. Po drugie, na modłę oświeceniowych ideologów, należłoby dokładnie zbadać treść owego poczucia boskiej obecności. Niejaki Ignacy Loyola np. z (przy)widzenia trzech klawiszy organów wnosił o istnieniu trójcy świętej. Utrwalany systematycznie związek między pewnymi emocjami a obrazkami (taki jest sens indoktrynacji religijnej) w społecznej skali powoduje coś, co można nazwać "powszechnie zrozumiałym uczuciem boskiej obecności". Religijna indoktrynacja to dla mnie zawłaszczanie emocjonalnej sfery człowieka ("serca"), kojarzenie jej z obrazami, zachowaniami, tekstami. Uzyskana w ten sposób "powszechna zrozumiałość" nie daje podstaw do żadnych egzystencjalnych tez wykraczających poza owe emocje, obrazy, teksty.Ale może być podstawą do wszelkiej maści manipulacji.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | onepiotrek (-49 punktów) (zablokowany) | chciałem zauważyć, że podczas II wojny obowiązujący na terenie Polski system prawny nakazywał Polakom wydawanie Żydów hitlerowcom... prawo/system prawny to jedno, a sprawiedliwość niekoniecznie musi iść z nimi w parze... system prawny ustanawiają ludzie - nie zawsze do tego predysponowani... wszystko jest względne - nic nie ma wartości stałej...
|
|
| | |  | 3 na 3 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >chciałem zauważyć, że podczas II wojny obowiązujący na terenie Polski system prawny nakazywał Polakom wydawanie Żydów hitlerowcom... prawo/system prawny to jedno, a sprawiedliwość niekoniecznie musi iść z nimi w parze... system prawny ustanawiają ludzie - nie zawsze do tego predysponowani... >wszystko jest względne - nic nie ma wartości stałej...
I to jest powód dla którego jestem zdecydowanym przeciwnikiem kary śmierci.
|
|
| |  | onepiotrek (-49 punktów) (zablokowany) |
> Ad rem: jeżeli kto zadaje pytanie o karę śmierci, to zadaje pytanie o system prawny.> Pytanie takie należałoby - ściśle biorąc - sformułować tak: czy w określonym ustawami arsenale środków karnych będących w dyspozycji państwa powinno być miejsce też i na karę śmierci, a jeśli tak, to dlaczego, i jeśli nie, to też dlaczego?wiadomosci(*)ski_wyrok_dla_gwalciciela.htmltam kara została orzeczona zgodnie z obowiązującym systemem prawnym - (która to kara nijak ma się do sprawiedliwości) - mam rozumieć, że jesteś usatysfakcjonowany tym wyrokiem...?
|
|
| | |  | 7 na 7 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > wiadomosci(*)ski_wyrok_dla_gwalciciela.html> tam kara została orzeczona zgodnie z obowiązującym systemem prawnym - (która to kara nijak ma się do sprawiedliwości) - mam rozumieć, że jesteś usatysfakcjonowany tym wyrokiem...?A czy ja gdziekolwiek posługuję się tak mętną i podatną na wszelkie możliwe manipulacje kategorią jak sprawiedliwość, że o osobistej satysfakcji nie wspomnę nawet? Gdybym urodził się trochę gdzie indziej i/lub trochę kiedy indziej zapewne za Godne i Sprawiedliwe, Słuszne i Zbawienne uznawałbym zabijanie ludzi za to, że soboty nie świętują. Albo przeciwnie - za to, że świętują właśnie. O prawie, nie o sprawiedliwości, jest mowa.
Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)
|
|
|  | 3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) | A gdybyś ty był jednym z gwałcących?
Takiej klasy był twój argument...
|
|
| |  | Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | >A gdybyś ty był jednym z gwałcących? >Takiej klasy był twój argument... Przymierzyć się do zaproponowanego systemu prawnego to nie jest złe podejście.
|
|
| Selanos (12869 punktów) | Publiczna egzekucja. Powinno się zrobić z tych gwałcicieli przykład, bo w wielu regionach Indii za gwałt często obwinia się ofiarę, albo uznaje się ją za "nieczystą", za to gwałciciela nie spotyka społeczne potępienie.
Trzeba dać wyraźny sygnał, że tak być nie może. Skoro ludzie nie potrafią zrozumieć jak im się coś tłumaczy po ludzku, to niech się boją.
|
|
 | 7 na 9 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Publiczna egzekucja. Powinno się zrobić z tych gwałcicieli przykład, bo w wielu regionach Indii za gwałt często obwinia się ofiarę, albo uznaje się ją za "nieczystą", za to gwałciciela nie spotyka społeczne potępienie.> Trzeba dać wyraźny sygnał, że tak być nie może.Dając jednocześnie sygnał, że publiczne zabijanie ludzi być może? 
Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)
|
|
|  | -3 na 3 | Selanos (12869 punktów) | > Dając jednocześnie sygnał, że publiczne zabijanie ludzi być może?  Dając publiczny sygnał, że za gwałt będzie kara. Najbardziej surowa.
|
|
| |  | 7 na 7 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >Dając jednocześnie sygnał, że publiczne zabijanie ludzi być może?  > Dając publiczny sygnał, że za gwałt będzie kara.To czy za przestępstwo X kara będzie czy nie, zależy przede wszystkim od sprawności miejscowego aparatu prawa i porządku - właśnie kwestią sprawności własnego władze indyjskie mogłyby się teraz solidnie zająć. > Najbardziej surowa.Żeby ich jeszcze potorturować przed egzekucją? 
Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)
|
|
| |  | 1 na 1 | baszarteg (2319 punktów) | > Dając publiczny sygnał, że za gwałt będzie kara. Najbardziej surowa.Przed chwilą była jeszcze mowa o karze najbardziej adekwatnej...teraz kwestia zbacza w kierunku publicznej sygnalizacji i surowości. Adekwatny- dokładnie czemuś odpowiadający,adekwatny był by więc gwałt na sprawcach ,pomijając możliwy i całkiem zrozumiał potencjalny sprzeciw kata w takiej sytuacji  to nie rozumiem dlaczego jeśli już nawet ktoś kieruje się w życiu "humanizmem Hammurabiego" domaga się zamordowania człowieka za nie-zamordowanie człowieka ? Jeśli publiczna sygnalizacja leży jednakowoż nam najbardziej na sercu postawił bym na publiczną sygnalizacje dymną i publiczne spalenie sprawców-zgodne z kulturą rejonu,surowością a co najważniejsze sygnalizacyjnością (dobra widoczność publicznego sygnału poza sektorem VIP-ów
|
|
| | |  | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > Adekwatny- dokładnie czemuś odpowiadający,adekwatny był by więc gwałt na sprawcach ,pomijając możliwy i całkiemNiewykluczone, że dla sprawców gwałt może być np przyjemnością i odnajdują się w obu rolach. > zrozumiał potencjalny sprzeciw kata w takiej sytuacji to nie rozumiem dlaczego jeśli już nawet ktoś kieruje się w życiu "humanizmem Hammurabiego" domaga się zamordowania człowieka za nie-zamordowanie człowieka ?Może dlatego, że sprawca popełnił czyn niemożliwy do naprawienia?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | baszarteg (2319 punktów) |
>Niewykluczone, że dla sprawców gwałt może być np przyjemnością i odnajdują się w obu rolach.
Niewykluczone ,że sprawca może mieć skłonności samobójcze i powieszenie go to pójście mu na rękę .(wie pan ,ja także odczuwam sprzeciw wobec "robienia dobrze"sprawcy ,nawet jeśli jest to czynność jednorazowa)
>Może dlatego, że sprawca popełnił czyn niemożliwy do naprawienia?
Sensu stricte to zamordowanie drugiej osoby jest czynem niemożliwym do naprawienia .
|
|
| | | | |  | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > >Niewykluczone, że dla sprawców gwałt może być np przyjemnością i odnajdują się w obu rolach.> Niewykluczone ,że sprawca może mieć skłonności samobójcze i powieszenie go to pójście mu na rękę .(wie pan ,ja także odczuwam sprzeciw wobec "robienia dobrze"sprawcy ,nawet jeśli jest to czynność jednorazowa)W tym wyjątkowym przypadku można okazać akt łaski idąc mu (i społeczeństwu) na rękę.  > >Może dlatego, że sprawca popełnił czyn niemożliwy do naprawienia?> Sensu stricte to zamordowanie drugiej osoby jest czynem niemożliwym do naprawienia .No właśnie.
|
|
 | 6 na 6 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >Trzeba dać wyraźny sygnał, że tak być nie może. Skoro ludzie nie potrafią zrozumieć jak im się coś tłumaczy po ludzku, to niech się boją.
Proszę poczytać co na ten temat mówi druga ofiara tej tragedii.
Oni sobie nie szli po puszczy 100 km za miastem w nocy bez żadnych świadków.
Proszę posłuchać przeciwko czemu protestują ludzie na ulicach.
Tam jest taki ustrój i mentalność, że gwałty uchodzą płazem. Myślę że tu na forum są dużo bardziej kompetentne osoby ode mnie, żeby opisać jak tam wygląda sytuacja kobiet i jak tam reagują organa na takie rzeczy.
Jak ich się za jaja powiesi i puści to wszędzie to wiele nie zmieni. Tam jest taka przepaść społeczna i kultura. To jest straszne, ale tak się kończy brak edukacji, podziały religijne i bieda. A nic z tym nie robią oczywiście.
Tu w wątku jest pytanie o karę śmierci, ale to jest najmniej istotne w tym wszystkim. Myślimy tylko o jednej odrażającej zbrodni. W Europejskich krajach kobiety są dyskryminowane, a proszę sobie wyobrazić jak to wygląda w Indiach... Kara śmierci nic nie zmieni. Na walkę z dyskryminacją trzeba lat... Teraz ludzie wyszli na ulicę, ale czy to coś zmieni?
Proszę patrzyć na to szerzej. Zabiją kilku ludzi to to zmieni w jakikolwiek sytuację kobiet? Którym policja w ogóle nie pomoże i tak? Tam jest tragedia dopiero jak się dostanie do mediów i ofiara umrze...
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
|  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Teraz ludzie wyszli na ulicę, ...
Po rozum do głowy czasem trzeba przejść się ulicą.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
> Proszę posłuchać przeciwko czemu protestują ludzie na ulicach.A adwokat mówi zupełnie co innego. wiadomosci(*)To_wina_ofiary__Szanowane.htmlScyzoryk sam otwiera się w plecaku... Najmimorda będzie miał szczęście, jak go oburzeni sąsiedzi nie rozedrą na sztuki.
|
|
 | 3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) |
>Trzeba dać wyraźny sygnał, że tak być nie może. Skoro ludzie nie potrafią zrozumieć jak im się coś tłumaczy po ludzku, to niech się boją.
Ale kto ma dać? Jak zauważyłeś, patriarchalne społeczeństwo Indii często, en masse, nie widzi nic zdrożnego w traktowaniu kobiet jako rzeczy.
Więc kto ma im dać ten sygnał? Europejczycy? Ci sami, którzy traktowali Hindusów jak zwierzęta przez dziesiątki lat kolonializmu?
|
|
3 na 5 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Tak jak tu napisałem zabicie zwyrodnialców nikomu życia nie zwróci. Nawet jak ich się publicznie wykastruje, a później końmi rozerwie to co z tego? Dużo krwi, mentalności całego kraju się nie zmieni...
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
 | -1 na 3 | Selanos (12869 punktów) | > Tak jak tu napisałem zabicie zwyrodnialców nikomu życia nie zwróci. Nawet jak ich się publicznie wykastruje, a później końmi rozerwie to co z tego?> Dużo krwi, mentalności całego kraju się nie zmieni...Niech gwałciciele wiedzą, co ich czeka za to konkretne przestępstwo. Niech się boją. Skoro nie da się do kogoś dotrzeć w normalny sposób, to trzeba sięgać po nieco inne środki. Właściwie wybór jest ograniczony. Można dokonać egzekucji, co bez względu na formę jest dość tanim rozwiązaniem, albo można ich skazać na dożywocie, co jest bardzo drogie. Więźnia trzeba żywić, ubrać, leczyć... Po co? Po co robić coś dla kreatury niegodnej miana "człowiek"?
|
|
|  | 4 na 4 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | > Skoro nie da się do kogoś dotrzeć w normalny sposób, to trzeba sięgać po nieco inne środki.Te środki nie przyniosą skutku. To jest głęboki problem kulturowy. Najgorsze kary nikogo nie odstraszą, bo tam po prostu tak się traktuje kobiety. Państwo musi radykalnie zmienić podejście, zastąpić religię edukacją. Widowiskowa egzekucja nie sprawi, że gwałciciele będą się bać. Po prostu zadbają o to, żeby ofiary nie zabić i żeby nie wypaplała. A jeśli wypapla to się może źle skończy dla gwałciciela jeśli policja w ogóle takiej kobiecie pomoże. Tam by trzeba było zacząć od wieszania policjantów, no ale kto ich złapie i osądzi? To jest głęboki problem. Ta kultura jest dogłębnie przesiąknięta patriarchalną religią. Niby w jaki sposób egzekucja dotrze do innych potencjalnych gwałcicieli? Niby jak się będą bać jak policja często może i podzielać ich poglądy? Skoro kobieta nie zawsze może liczyć na pomoc policji?  Nawet jak wprowadzą karę śmierci za gwałt to niby w jaki sposób miałoby to sprawić, że rodzina, sądy i policja nagle nie będą stawały po stronie mężczyzny i będą obiektywne?  Proszę zobaczyć ile już lat w Europie próbuje się wyegzekwować równouprawnienie. A dalej są problemy z mentalnością. Dalej kobietom ciężko liczyć na odpowiednią pomoc, kiedy są ofiarami gwałtów czy przemocy. A polskie prawo mimo wszystko jest dla nich bardziej łaskawe niż indyjskie... To jest dużo bardziej złożony problem. Wieszanie tu nic nie da. To jest usuwanie skutków, a nie przyczyn. Powinno się skupić na prewencji, a nie wymierzaniu kar. Tam potrzeba edukacji, sekularyzacji, bezstronnych sądów, a nie krótkowzrocznej zemsty.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| |  | Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | >Te środki nie przyniosą skutku. To jest głęboki problem kulturowy. Najgorsze kary nikogo nie odstraszą, bo tam po prostu tak się traktuje kobiety. Państwo musi radykalnie zmienić podejście Więc puścić ich wolno, a może jeszcze pogłaskać po główce - czy to przyniesie skutek?
Właśnie dlatego, że społeczeństwo jest nareszcie sytuacją wzburzone (mając dzięki mediom coraz lepszy wgląd w stosunki społeczne tzw. zachodu), powinno się gwałcicieli dla przykładu ukarać ze skrajną surowością. Jeśli nie teraz, to kiedy, jeśli nie to będzie częścią "radykalnej zmiany podejścia", to co i kiedy ma się tą zmianą stać?
Tam tak, kara śmierci.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >Więc puścić ich wolno, a może jeszcze pogłaskać po główce - czy to przyniesie skutek? >Właśnie dlatego, że społeczeństwo jest nareszcie sytuacją wzburzone (mając dzięki mediom coraz lepszy wgląd w stosunki społeczne tzw. zachodu), powinno się gwałcicieli dla przykładu ukarać ze skrajną surowością.
Tak ładnie napisać, że społeczeństwo jest wzburzone. Wzburzeni są studenci i inni, ci co bardziej inteligentni. Czyli bardzo mały % społeczeństwa.
Nie wiem jakie masz wyobrażenie o całej tej sprawie, ale chyba dość idealistyczne. To jest jeden z tych krajów, gdzie w 50% domów nie ma toalet i stałego dostępu do internetu.
To jest jeden z tych krajów, w których dyskryminacja religijna nie polega na tym, że dziecko ateisty nie ma zapewnionej opieki w szkole jak wszyscy idą na mszę, ale gdzie się chrześcijan zabija rocznie i to w nie małych liczbach, nie mówiąc już o tym że ateizm tam prawie nie istnieje.
Najpopularniejsze religie w Indiach to hinduizm z systemem kastowym i islam. To kraj w którym wciąż istnieją aranżowane małżeństwa i zbrodnie honorowe.
Trzeba zupełnie nie mieć pojęcia o tym jak wygląda sytuacja kobiet w Indiach, żeby oczekiwać jakichkolwiek długotrwałych skutków.
Jak ich powieszą to tylko zachód pogratuluje. Życia to nikomu nie zwróci, a jak prawo się nie zmieni, a się nie zmieni, co wiemy z przykładu wielu podobnie zacofanych państw z bliskiego wschodu, to dalej kobiety będą tam żyły w tak tragicznych warunkach jak żyją.
Jeśli kara śmierci przyniesie tu skutki to jakie? Ktoś naprawdę wierzy w to, że ludzie wychowani z przekonaniem, że kobieta to zwierzę do zaspokajania potrzeb mężczyzny, zastanowi się ileś tam razy, nim ją zgwałci, bo gdzieś tam setki kilometrów stąd zabito kilku gości za gwałt ze skutkiem śmiertelnym?
Jeśli tak to zazdroszczę wiary w surowe kary...
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| | | |  | 2 na 2 Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | Jakieś tam poruszenie większe niż zwykle sytuacją jest i powinno się je wykorzystać, jeśli się chce zrobić cokolwiek dla zmiany mentalności. Jak sam piszesz, jest w tej sprawie nie najlepiej, ale przecież sama się sytuacja nie zmieni. A jeśli nie teraz, to kiedy?
Wzdragając się przed karą śmierci należy też uwzględniać straty wywołane odstąpieniem od niej, czy czasem pobłażanie nie zaowocuje kolejnymi podobnymi zbrodniami, a może nawet ich nasileniem.
Niezależnie od tego w jakim stopniu znam sytuację w Indiach, mam wystarczające kompetencje na czysto logiczne spostrzeżenie, że w Indiach bezkarność w sprawie gwałtów już była i się ona nie sprawdziła.
|
|
| | | |  | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Jeśli kara śmierci przyniesie tu skutki to jakie? Ktoś naprawdę wierzy w to, że ludzie wychowani z
Praktyczne. Usunięcie niepożądanych i stanowiących zagrożenie ludzi. Oszczędności finansowe dla więzień.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Ja z tym nie polemizuję i nie przeczę że w tym materialnym wymiarze to przyniesie korzyści.
Ja się dziwię, że ktoś wierzy w to, że tu publiczna egzekucja pomoże zmienić w jakikolwiek sytuację w Indiach.
Istota problemu schodzi na drugi plan. Wszyscy się prześcigają w argumentacji za zabiciem, kiedy sytuacja kobiet powinna być pierwszym problemem do rozważenia i jak ją zmienić. Popisowy wyrok nie przyniesie żadnych efektów jeśli nie zostaną po nim wprowadzone solidne reformy.
A tam rząd się jakoś nie kwapi do niczego poza rozpędzaniem zamieszek.
Kogo to będzie obchodzić za parę lat czy ich rozstrzelano, czy gniją w więzieniu, jak społeczeństwo się w ogóle nie zmieni?
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| | | | | |  | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Ja z tym nie polemizuję i nie przeczę że w tym materialnym wymiarze to przyniesie korzyści. >Ja się dziwię, że ktoś wierzy w to, że tu publiczna egzekucja pomoże zmienić w jakikolwiek sytuację w Indiach.
W latach '90 byłem półtora miesiąca w Indiach. Problemy kobiet, to jeden z bardzo wielu problemów jakie tam występują. Polecam tam pojechać. Na tle tamtego kraju widać jak my mamy lepiej.
|
|
| | | | | | |  | | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >W latach '90 byłem półtora miesiąca w Indiach. Problemy kobiet, to jeden z bardzo wielu problemów jakie tam występują.
Niemożliwe, jestem przekonany, że ta kraina mlekiem i miodem płynąca ma tylko problem z dyskryminacją kobiet.
Zabijmy sprawców tego gwałtu i będzie raj na ziemi.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Niemożliwe, jestem przekonany, że ta kraina mlekiem i miodem płynąca ma tylko problem z dyskryminacją kobiet. >Zabijmy sprawców tego gwałtu i będzie raj na ziemi.
Nie będzie, bo będą następni gwałciciele. Żeby ich nie było należy odpowiednio wcześnie edukować i wychowywać, a przede wszystkim musi się zmienić kultura. Przyczyny tej tragedii to system kastowy, brak możliwości zawarcia małżeństwa dla biednego mężczyzny, niewystępowanie "łatwych" dziewczyn, bieda i frustracja z powodu niemożności zaspokojenia podstwowych potrzeb.
|
|
| | | | | | | | |  | | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Bardzo zabawne.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| | | | | | | |  | Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | >Zabijmy sprawców tego gwałtu i będzie raj na ziemi. W wyroku śmierci nie chodzi o samo zabicie, do którego zresztą zawsze z różnych przyczyn może nie dojść. Każdy wyrok to także m.in publiczne wyrażenie co w danej społeczności uważa się za naganne, czyli wysokość kary wyraża na ile ceni się dobro pokrzywdzonego.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >Każdy wyrok to także m.in publiczne wyrażenie co w danej społeczności uważa się za naganne, czyli wysokość kary wyraża na ile ceni się dobro pokrzywdzonego.
W Polsce za naganne społeczeństwo uznaje obrazę uczuć religijnych, więc jest to jak najbardziej okej?
Bardzo dobrze, że prawo nie działa zgodnie z tym wyobrażeniem. Sądy powinny być niezawisłe i działać zgodnie z prawem, a nie z opinią społeczną i jej odczuciami, ani tym bardziej demokratycznymi bo wtedy zawsze mniejszość byłaby na straconej pozycji (tak jak np. mniejszości mają w Indiach).
Gdyby sąd miał się zdać na odczucia społeczności to już dawno by ich powiesił bez żadnego procesu. Sąd byłby tylko uprawomocnieniem samosądu, a w cywilizowanym kraju powinien być niezawisły.
Nie ma to jak wprowadzać cywilizację niecywilizowanymi procesami i do tego za morderstwo karać śmiercią, czyli zabijanie jest okej, ale jeśli my, a nie nas. Wdrażanie kolejnych podwójnych standardów.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| | | | | | | | | |  | Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | >>Każdy wyrok to także m.in publiczne wyrażenie co w danej społeczności uważa się za naganne, czyli wysokość kary wyraża na ile ceni się dobro pokrzywdzonego. >W Polsce za naganne społeczeństwo uznaje obrazę uczuć religijnych, więc jest to jak najbardziej okej? Nie piszę, że jest okej, tylko że prawo m.in. odzwierciedla zasady moralne społeczności.
>Bardzo dobrze, że prawo nie działa zgodnie z tym wyobrażeniem. Sądy powinny Sądy ze swym orzekaniem nie są całością prawa, a tylko jego przedostatnim ogniwem.
>Nie ma to jak wprowadzać cywilizację niecywilizowanymi procesami Nie ma to jak liczyć na aksamitną rewolucję patrząc jak dokoła leje się krew.
>za morderstwo karać śmiercią, czyli zabijanie jest okej, ale jeśli my, a nie nas. Zabijanie jest bardzo nie okej, dlatego zawsze zadziała i jako kara, i odstraszacz.
|
|
| | | | |  | | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Usunięte przez moderatora
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Frank Holman (5897 punktów) | Odpowiem Ci krótko : napisz mi jakie przyniesie długofalowe skutki negatywne, skoro uważasz, że żadnych pozytywnych. Bo ja to widzę tak (rozumiem twoja wypowiedź, że długofalowo jest to bez znaczenia): jeśli długofalowo jest to bez znaczenia, to absolutnie dawno powinna być już wykonane, dla 2 celów "krótkookresowych" - (a) usunięcia zagrożenia, jakie stwarzają tacy zbyt dzicy ludzie, (b) zaspokojenie chwilowego społecznego poczucia sprawiedliwości na poziomie odpowiednim do otoczenia społecznego, czyli jak widać ok. Babilonii. Moim zdaniem "to" nie jest tam akurat czas na "cywilizowanie" zasad karania.
|
|
| | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | >powinno się gwałcicieli dla przykładu ukarać ze skrajną surowością. Powinno się ich ukarać, jak stanowi prawo. Na pewno nie dla przykładu, bo Arystyp ma rację - żaden "przykład" nic nie da. Nie wiem, jak traktuje gwałt ze szczególnym okrucieństwem i spowodowanie śmierci indyjski kodeks karny, ale pewnie jakoś traktuje. Wystarczy sięgnąć po te artykuły i wykorzystać.
|
|
| | | |  | Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | > Na pewno nie dla przykładu, bo Arystyp ma rację - żaden "przykład" nic nie da.Dzięki empatii społeczeństwo na zbrodnię zareagowało potępieniem, więc i dzięki empatii potencjalni przyszli sprawcy obawiać się będą surowej kary. Odstraszające działanie kar właśnie na empatii się opiera. Ale to przecież - delikatnie mówiąc - żadna nowość. Skąd więc Twoje przekonanie, że przykładnie surowa kara nic nie da? Bo pominęłaś uzasadnienie a "Arystyp mający rację" na mnie akurat nie działa.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | mayolina (2278 punktów) | przeczytaj co napisałam powyżej, bardziej niż wysokość kar odstrasza wysokie prawdopodobnieństwo, że karę się dostanie.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | >bardziej niż wysokość kar odstrasza wysokie prawdopodobnieństwo, że karę się dostanie. Logicznie to twierdzenie jest chybione, wystarczy sobie wyobrazić stuprocentową wykrywalność przy karach symbolicznie małych.
Po wtóre mentalności Holendra z mentalnością Hindusa też bym pochopnie nie porównywał, nie mówiąc o odmiennym charakterze przestępstw.
I proszę pamiętać, że nie odnosimy się w tym wątku do systemu karnego jako całości, a do orzeczenia w jednym przypadku, bo on jest tematem wątku.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | mayolina (2278 punktów) | nadal odsyłam do mojego wcześniejszego postu. Dla ułatwienia dodaję, że CAŁEGO postu a nie jedynie fragmentu o holendrach i nadmiernej prędkości.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | >nadal odsyłam do mojego wcześniejszego postu. Dla ułatwienia dodaję, że CAŁEGO postu a nie jedynie fragmentu o holendrach i nadmiernej prędkości. Ponieważ na moje merytoryczne argumenty nie przedstawiłaś ŻADNYCH kontrargumentów, przyjmuję, że odnosząc się do podanej przez autora wątku kwestii ukarania hinduskich gwałcicieli pozostajemy przy zaproponowanym prze mnie twierdzeniu iż Holender Hindusowi mentalnością nierówny, oraz przy udowodnionym przez mnie fakcie iż minimalizowanie kar może zniweczyć system karny.
|
|
| | | | | |  | | Irracja (4721 punktów) | >przeczytaj co napisałam powyżej, bardziej niż wysokość kar odstrasza wysokie prawdopodobieństwo, że karę się dostanie.
... można się kłócić długo o to co bardziej odstrasza, wysokość kary czy wysokie prawdopodobieństwo ukarania. Prawda jest taka, że jedno bez drugiego nie jest żadnym straszakiem...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| | | | | | |  | Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | >... można się kłócić długo o to co bardziej odstrasza, wysokość kary czy wysokie prawdopodobieństwo ukarania. Prawda jest taka, że jedno bez drugiego nie jest żadnym straszakiem... Wysoka karalność i wysoka kara wcale się nie równoważą. O ile skrajnie niska kara jest gwarancją niemal bezkarności mimo dużej wykrywalności, to nawet znikoma szansa ukarania niesie wielkie ryzyko gdy kara jest skrajnie wysoka.
|
|
| | | |  | | Frank Holman (5897 punktów) | >Nie wiem, jak traktuje gwałt ze szczególnym okrucieństwem i spowodowanie śmierci indyjski kodeks karny, ale pewnie jakoś traktuje. Wystarczy sięgnąć po te artykuły i wykorzystać. Z tego co ja kojarzę przewiduje właśnie karę śmierci, która od jakiegoś czasu nie była tam wykonywana.
|
|
| | |  | 2 na 2 | baszarteg (2319 punktów) |
> Więc puścić ich wolno, a może jeszcze pogłaskać po główce - czy to przyniesie skutek?Ich do więzienia a pogłaskać Adasia Miałczyńskiego po główce za argumentum ad populum ,skoro nie możemy kogoś powiesić należy temu komuś dać lizaka.(to oczywiste
|
|
| | | |  | Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | >argumentum ad populum ,skoro nie możemy kogoś powiesić należy temu komuś dać lizaka. Zawsze należy rozważyć też skrajności. I akurat w wypadku gwałtów w Indiach faktycznie doszli do głaskania sprawców po główkach, a karania ofiar. Więc nie tyle mój argument jest ad populum, co postępowanie tamtego wymiaru sprawiedliwości - że się tak górnolotnie o nim wyrażę.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | baszarteg (2319 punktów) | >I akurat w wypadku gwałtów w Indiach faktycznie doszli do głaskania sprawców po główkach, a karania ofiar
Do niczego w Indiach nie doszli ,bo nie mieli od czego odchodzić w kraju w którym duża część społeczeństwa uważa iż sprawa honorowych zabójstw powinna być traktowana jako sprawa prywatna,w którym nadal są wiezniowe sumienia a za zabójstwo krowy można iść na 10 lat do wiezienia ,w kraju w którym za przedmałżeńskie kontakty seksualne będzie można pójść do więzienia to nie brak czy też rzadkość stosowania kary śmierci jest istotnym problemem. Biorąc pod uwagę jak funkcjonują tamtejsze sądy,policja itd fakt iż kara śmierci jest jest orzekana rzadko jest wątłym gwarantem tego że nie tak łatwo jest tam coś jeszcze bardziej spieprzyć (choć wszyscy wiemy że to w zasadzie zawsze jest możliwe)
> Więc nie tyle mój argument jest ad populum, co postępowanie tamtego wymiaru sprawiedliwości
"- Leżała na ulicy, naga i we krwi. Przez godzinę przechodnie ją mijali, nikt nam nie pomógł - powiedział w telewizyjnym wywiadzie przyjaciel indyjskiej studentki" uważa pan że za tą znieczulicą stoi tamtejszy wymiar sprawiedliwości ?
|
|
| | | | | |  | Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | >uważa pan że za tą znieczulicą stoi tamtejszy wymiar sprawiedliwości ? W tym wątku odpowiadamy na postawione przez autora pytanie " jaka waszym zdaniem była by adekwatna kara dla sprawców za to, co się stało 16 grudnia w Indiach?"
I ja odpowiadam: kara śmierci, ponieważ długo już gwałcicielom pobłażano i pora, by wszyscy potencjalni naśladowcy wreszcie się ocknęli. A w takim wypadku tylko najsurowsza kara miałaby szanse zaskakiwać. Mechanizm szoku jest prosty, ale i indyjski obyczaj godzenia się na takie zło jest z punktu widzenia naszej moralności jednoznacznie nie do przyjęcia.
Przytaczane indyjskie realia tylko utwierdzają mnie w przekonaniu o słuszności mojego wyboru, a kto uważa, że ma lepsze rozwiązanie, niechby próbował je przedstawić i wykazać jego wyższość, bo opowieści o mentalności tamtego społeczeństwa same w sobie nie są żadnym argumentem.
Dodam, że za podobny czyn w Polsce nie byłaby potrzebna tak surowa kara, ponieważ tu odstraszająco działałoby powszechne potępienie sprawców takiej zbrodni.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | baszarteg (2319 punktów) | > W tym wątku odpowiadamy na postawione przez autora pytanie " jaka waszym zdaniem była by adekwatna kara dla sprawców za to, co się stało 16 grudnia w Indiach?"Autor postawił więcej niż jedno pytanie to raz,poza tym poruszony problem jest złożony a ja nie mam wrażenia że wypełniam sondę czy też test ,gdzie możliwość odpowiedzi ograniczona jest do "tak","nie","nie mam zdania"to dwa . > I ja odpowiadam: kara śmierci, ponieważ długo już gwałcicielom pobłażano i pora, by wszyscy potencjalni naśladowcy wreszcie się ocknęli. A w takim wypadku tylko najsurowsza kara miałaby szanse zaskakiwać.Nie wiem jaką role w stosowaniu prawa pełni wymieniona przez pana "zaskakiwalność kary" być może chodzi o wpływ na wspomnianą także przez pana powyżej ocykalność potencjalnych naśladowców  Przyznaje się że to dla mnie nowa perspektywa  ale nawet w tak postawionej kwestii ,nie rozumiem dlaczego to kara śmierci miała by być właściwsza niż dajmy na to kara dożywotniego pozbawienia wolności. ps. Co do samej "zaskakiwalności kary" a w szerszym kontekście "zaskakiwalności prawa" to może nawiązuje pań do rozwiązań Północno-Koreańskich ? gdzie podstawy wyroku nikt nie zna, bo kodeks karny jest tajny  ( więc i sam wyrok może być sporą niespodzianką
|
|
| | | | | | | |  | Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | > Autor postawił więcej niż jedno pytanie to raz,poza tym poruszony problem jest złożony a ja nie mam wrażenia że wypełniam sondęTo zwyczajna rzecz, że ludzie w różnym stopniu zachowują dyscyplinę w dyskusji, jesteśmy różni. > Nie wiem jaką role w stosowaniu prawa pełni wymieniona przez pana "zaskakiwalność kary"Jak petarda na wykładzie, na którym wszyscy posnęli z nudów. > dlaczego to kara śmierci miała by być właściwsza niż dajmy na to kara dożywotniego pozbawienia wolności.Z powodu nieodwracalności śmierci. > może nawiązuje pań do rozwiązań Północno-Koreańskich ? gdzie podstawy wyroku nikt nie zna, bo kodeks karny jest tajny ( więc i sam wyrok może być sporą niespodzianką  Chyba nie trzeba aż tak daleko szukać, żeby doświadczyć kary bez wskazania winy.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | baszarteg (2319 punktów) |
> Chyba nie trzeba aż tak daleko szukać, żeby doświadczyć kary bez wskazania winy.No nie trzeba ,różne są formy zbydlęcenia a i geograficznie także nam bliższe.  (Koreańczycy nie byli pierwsi ) Uważa pan więc zbydlęcenie za najlepszy sposób na rozwiązywanie tego rodzaju problemów ?  W sumie "petardyzacja" prawa to też jest jakaś nowa myśl ,w dalszej perspektywie "kibol-aizacja" pewnie także.  > ...jesteśmy różni.To dla mnie naprawdę budujące.
|
|
| | | | | | | | | |  | Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | >Uważa pan więc zbydlęcenie za najlepszy sposób na rozwiązywanie tego rodzaju problemów ? Proponuję zwykłą karę śmierci bez dodatkowych szykan dla sprawców brutalnego zbiorowego wielokrotnego zgwałcenia połączonego z zakatowaniem ofiary na śmierć. Południowokoreańskie zbydlęcenie Pan do dyskusji wprowadził.
Ale skoro moje rozwiązanie ma Pan za złe, zaproponujże Pan co lepszego, jeśli Pan zdoła, to z uzasadnieniem.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | baszarteg (2319 punktów) | >Południowokoreańskie zbydlęcenie Pan do dyskusji wprowadził.
Pan wprowadził za to do dyskusji bliższe nam niż Koreańskie doświadczanie " kary bez wskazania winy." Dlatego zasadne wydało mnie się pana zapytać czy to jest wedle pana remedium na poruszony problem ? a może ideał do którego powinien dążyć tak prawodawca w Indiach jak i Polsce ? Bo jeśli przypadkiem jedno z powyższych ,to faktycznie krytyka mentalności tamtego społeczeństwa zakrawała by co najmniej na zwykłą hipokryzje.
>Ale skoro moje rozwiązanie ma Pan za złe, zaproponujże Pan co lepszego, jeśli Pan zdoła, to z uzasadnieniem.
Reszta to kwestia światopoglądu albo się jest zwolennikiem kary śmierci albo nie jest.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | >Pan wprowadził za to do dyskusji bliższe nam niż Koreańskie doświadczanie " kary bez wskazania winy." Dlatego zasadne wydało mnie się pana zapytać czy to jest wedle pana remedium na poruszony problem ? Były te kary komentarzem do Pańskiej dygresji o Korei Pd, więc są jeszcze bardziej oddalone od tematu.
>a może ideał do którego powinien dążyć tak prawodawca w Indiach jak i Polsce ? "Kary bez wskazania winy" są praktyką w bardzo nam obu bliskiej rzeczywistości.
>>Ale skoro moje rozwiązanie ma Pan za złe, zaproponujże Pan co lepszego, jeśli Pan zdoła, to z uzasadnieniem. >Reszta to kwestia światopoglądu albo się jest zwolennikiem kary śmierci albo nie jest. Niekoniecznie, jedne ryby są słodkowodne, inne morskie, a są też ryby radzące sobie w obydwu środowiskach. W tym konkretnym wypadku kara śmierci byłaby najlepszym wyjściem, bo jako rozwiązanie na tamte stosunki rewolucyjne, daje największą szansę na ocalenie wielu kobiet. Nie obalił mi tego ani Pan, ani nikt inny.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | baszarteg (2319 punktów) | > W tym konkretnym wypadku kara śmierci byłaby najlepszym wyjściem, bo jako rozwiązanie na tamte stosunki rewolucyjne, daje największą szansę na ocalenie wielu kobiet.Od kiedy to jakakolwiek rewolucja służyła prawu ? Większość rewolucji o jakich pamiętam kojarzy mnie się ze zwiększeniem bezprawia i terroru . "Ocalenie wielu kobiet" to szczytny cel ale z tego co pamiętam ,większość najróżniejszych "rewolucjonistów" nie szermowało hasłami "gdy my zrobimy po swojemu ,wszystkim będzie gorzej "  a raczej wręcz przeciwnie. > więc są jeszcze bardziej oddalone od tematu. - /kontra/-są praktyką w bardzo nam obu bliskiej rzeczywistości.Może pan to rozwinąć ? > Dodam, że za podobny czyn w Polsce nie byłaby potrzebna tak surowa kara, ponieważ tu odstraszająco działałoby powszechne potępienie sprawców takiej zbrodni.Ta wypowiedź trąci mnie jakimś krypto-rasizmem ,gdy weźmie się np: pod uwagę ilu zbrodniarzy hitlerowskich poniosło kare śmierci i zestawi się z ilością podobnie potraktowanych zbrodniarzy Japońskich ,można dojść do wniosku iż ktoś już wcześniej doszedł do podobnych wniosków .To w sumie dobra wiadomość dla zbrodniarzy (o ile oczywiście są Polakami albo Niemcami) jeśli urodzili się w Indiach czy Japonii... cóż, pech to pech  > Niekoniecznie, jedne ryby są słodkowodne, inne morskie, a są też ryby radzące sobie w obydwu środowiskach.Tak ,czasem mamy do czynienia z psem a czasem z wydrą ...a kiedy indziej (sam pan zresztą wie  ja bym raczej z tego, nie wywodził mimo wszystko zbyt daleko idących wniosków .
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | > Od kiedy to jakakolwiek rewolucja służyła prawu ?Nie proponuję rewolucji, nie wszystko co "rewolucyjne" jest aż rewolucją. Oraz nie porywam się na kształtowanie prawa. Namyślam się jak należy ukarać w konkretnym przypadku i wybieram wariant mogący wpłynąć na mentalność konkretnego społeczeństwa. > >więc są jeszcze bardziej oddalone od tematu. - /kontra/-są praktyką w bardzo nam obu bliskiej rzeczywistości.> Może pan to rozwinąć ?Może zdołam, proszę tylko wskazać kierunek. > To w sumie dobra wiadomość dla zbrodniarzy (o ile oczywiście są Polakami albo Niemcami)Dobrą wiadomość dla zbrodniarzy, i to bez względu na narodowość, to ma Pan, ze swym światopoglądem wykluczającym karę śmierci kategorycznie. > czasem mamy do czynienia z psem a czasem z wydrą ...a kiedy indziej (sam pan zresztą wie ja bym raczej z tego, nie wywodził mimo wszystko zbyt daleko idących wniosków . Gdy się podąża za logiką nie ma wniosków idących zbyt daleko.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | >>>dlaczego to kara śmierci miała by być właściwsza niż dajmy na to kara dożywotniego pozbawienia wolności. >Z powodu nieodwracalności śmierci.
A co z jej nieuchronnością? Czy nie wystarczy poczekać na odejście "złego" człowieka, lecz należy je przyśpieszać?
|
|
| | | | | | | | | |  | Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | >>Z powodu nieodwracalności śmierci. >A co z jej nieuchronnością? Nieuchronność naturalnej śmierci wyklucza ją z katalogu kar.
>Czy nie wystarczy poczekać na odejście "złego" człowieka, lecz należy je przyśpieszać? W czekaniu na naturalny zgon nie ma dolegliwości, więc to nie byłaby żadna kara.
Nie mówiąc już o paradoksie, że chcąc się doczekać czyjegoś naturalnego zgonu, nade wszystko trzeba go ustrzec przed zgonem nienaturalnym, co oznacza VIP-owską ochronę skazańca.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | >W czekaniu na naturalny zgon nie ma dolegliwości, więc to nie byłaby żadna kara. Powątpiewałbym. Poniekąd nawet odwrotnie - zgon wyzwala z wszelkich niewygód.
>co oznacza VIP-owską ochronę skazańca. Skoro stać nas na trzymanie słoni czy tygrysów ".. w zoologu w centrum miasta, ech.. ", to dlaczego nie przedstawicieli własnego gatunku?
[Cytat za Janem Kaczmarkiem.]
|
|
| | | | | | | | | | | |  | Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | >zgon wyzwala Nie proponowałem zgonu.
|
|
|  | 3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) |
>Niech gwałciciele...
Tylko, że choć teraz chwilowo wywołało to jakieś protesty, na co dzień "wzięcie" kobiety siłą nie jest gwałtem - taka tamtejsza aksjologia. Kobieta ma być dostępna mężczyźnie i tyle.
Nie powinno być to tak trudne do zrozumienia, mimo pewnych różnic, nazwijmy to, co do stopnia, to i u nas takie postrzeganie panuje. Zgwałcone i molestowane powinny siedzieć cicho, a gdy zaczynają gadać to okazuje się, że to k***y, które same chciały.
Ba. Fundamentem cywilizacji życia jest przekonanie, że kobieta jest własnością państwa o tyle, że na przykład musi całkowicie zrezygnować z roszczeń do swojej autonomii gdy idzie o ciążę: ma rodzić dzieci, a żeby do głowy jej nie przyszło myśleć inaczej, ewentualne usuwanie zarodków jest traktowane jak morderstwo.
Tak więc, twoje emocjonalne wartościowanie: "kreatura", "niegodne miana człowieka" jest oderwane.
Dla etycznego weganina zjedzenie świni to morderstwo nie różniące się istotnie od zjedzenia człowieka. Ale gdyby zaczął on nawoływać do wieszania "morderców", byłby równie oderwany co zwolennik wieszania "gwałcicieli".
|
|
-1 na 5 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > Ponieważ pod tekstem o gwałcie w Indiach www.racjonalista.pl/kk.php/s,8614 zostały wyłączoneKarą powinna być kara dożywotniego więzienia, gdzie pobyt więźniów byłby finansowany przez nich samych lub osoby poszkodowane, W przypadku kiedy pieniądze wypracowane przez osadzonych lub ofiarowane przez poszkodowanych nie wystarczają na pokrycie kosztów pobytu należy wykonać karę smierci lub uwolnić osadzonych pod warunkiem całkowitego naprawienia szkód.
|
|
 | 8 na 8 | Matix (5786 punktów) | > Karą powinna być kara dożywotniego więzienia, gdzie pobyt więźniów byłby finansowany przez nich samych lub osoby poszkodowaneJesteś pewny? Ofiara gwałtu ma finansować pobyt w więzieniu swoich gwałcicieli?
|
|
|  | | Irracja (4721 punktów) | > Jesteś pewny? Ofiara gwałtu ma finansować pobyt w więzieniu swoich gwałcicieli?  ... to nie kwestia przymusu, "ma finansować". To kwestia wybaczenia i wyboru. Sąd zasądziłby karę więzienia, lub śmierci. Tak odczytałem intencje autora wypowiedzi. W tym przypadku ofiara ma pewną możliwość wpływu na ostateczne wykonanie wyroku. Albo się mszczę i nie płacę - skazany idzie na szafot. Albo okazuję wybaczenie i miłosierdzie, a skazany tkwi w więzieniu...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| |  | 3 na 5 | Matix (5786 punktów) | Dla mnie to jest kretynizm. Metoda rodem iście z kk. Coś jak chodzenie na religię. Niby nie musisz, a jednak masz taki nie pisany przymus. Głupota. Prawo ma działać i już, a nie jeszcze ofierze psyche ryć. Dożywocie na własny rachunek, a jak mu się nie chce pracować to nie dostanie jedzenia i już. Prościej chyba się nie da.
|
|
| | |  | | Irracja (4721 punktów) | >Dożywocie na własny rachunek, a jak mu się nie chce pracować to nie dostanie jedzenia i już. Prościej chyba się nie da.
... masz racje, prościej i taniej się nie da. Sam optuję w tę stronę. Jednak dlaczego mamy prawnie ograniczać możliwość partycypowania w tych kosztach ofierze. To jej wybór, i podejrzewam (a nawet jestem pewien), że takie przypadki byłyby ogromnie rzadkie - bliskie statystycznemu zeru...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | >Dla mnie to jest kretynizm.
Czyżbyś sugerował, że jeden z wybitniejszych forumowych myślicieli, ex korwinista (?) i zaciekły wróg wszystkiego, co naznaczone krzyżem, wziął rozwód z rozumem?
Myślałem, że tylko ja mogę sobie pozwolić na taką zuchwałość i herezję....
|
|
| | |  | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Dożywocie na własny rachunek, a jak mu się nie chce pracować to nie dostanie jedzenia i już. Prościej chyba się nie da.
Pełne poparcie.
|
|
|  | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > >Karą powinna być kara dożywotniego więzienia, gdzie pobyt więźniów byłby finansowany przez nich samych lub osoby poszkodowane> Jesteś pewny? Ofiara gwałtu ma finansować pobyt w więzieniu swoich gwałcicieli?  A ja mam finansować? Niech gwałciciel sam pracuje na swój pobyt, albo niech płacą jego znajomi lub poszkodowany. Jeżeli go nie stać to jego problem. Dla mnie może on np umrzeć i nie uronię łezki. Chcesz karmić gwałcicieli, to rób to za swoje pieniądze, a nie moje. Złodziei czy oszustów powinno się karać przede wszystkim obowiązkiem naprawienia szkody z nawiązką i przywrócić ich społeczeństwu. Sprawców zabójstw i gwałtów można traktować jako nie nadających się do funkcjonowania w społeczeństwie. Jeżeli nie mogą się sami utrzymać lub nie zbiorą dobrowolnych datków na swoje życie, to mogą skorzystać z eutanazji.  To paranoja, że utrzymanie więźnia kosztuje kilka razy drożej, niż utrzymanie wychowanka domu dziecka. Nie mam zamiaru płacić za więźniów. Komu się to nie podoba, niech robi zrzutkę ze swoich pieniędzy.
|
|
 | 1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | >W przypadku kiedy pieniądze wypracowane przez osadzonych lub ofiarowane przez poszkodowanych nie wystarczają na pokrycie kosztów pobytu należy wykonać karę śmierci lub uwolnić osadzonych pod warunkiem całkowitego naprawienia szkód.
... gwałt, czy zabójstwo są zbrodniami z gatunku "nieodwracalnych". Tutaj szkód nie można naprawić, w żaden sposób... niestety...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
|  | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >... gwałt, czy zabójstwo są zbrodniami z gatunku "nieodwracalnych". Tutaj szkód nie można naprawić, w żaden sposób... niestety...
Kara śmierci będzie moim zdaniem odpowiednia.
|
|
| |  | 1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | >>Kara śmierci będzie moim zdaniem odpowiednia.
... trochę inaczej patrzę na sprawę kary śmierci - bardziej szeroko, nie tylko jak na "fizyczną eksterminację winnego szczególnie okrutnego zabójstwa". Ma ona również pewien aspekt psychologiczny, pewien wpływ na inne przestępstwa. Możliwość zasądzenia tak wysokiej kary (oczywiście przy nieuchronności kary) powinien ograniczyć przestępstwa w których istnieje wysokie prawdopodobieństwo wystąpienia utraty życia przez ofiarę przestępstwa, osoby zapobiegające przestępstwu, lub inne osoby postronne...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
1 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | Jestem zdania, że takich gnojków, którzy na przykład wchodzą do szkoły i zabijają każdego napotkanego dzieciaka (co jest modne ostatnio w Stanach), lepiej odstrzelić od razu na miejscu, oszczędzając podatnikowi kosztów i cackania się przez system. Jednak wykonywana na zimno kara śmierci, to cywilizacyjny regres. Stawianie się w roli mścicieli. Cała historia to nauka, że zemsta nie popłaca, to żadna sprawiedliwość. Nie wspominając o tym, że za dużo było pomyłek, nie jest to ani tanie, ani nie przynosi skutków odstraszających.
|
|
6 na 6 | Mateusz Kożuch (2120 punktów) | Kara śmierci nie jest dobrym rozwiązaniem. Takich ludzi powinno się dożywotnio zamykać i kazać im pracować aby zarobili na swój pobyt. > Bo przypuszczalnie, jeśli ja napisze,że moim zdaniem powinno się ich publicznie powiesić, to przez> niektórych "geniuszy" intelektu zostanę zaliczony do anty humanistów/barbarzyńców, itp...Ledwo zacząłeś pisać na tym forum i już obrażasz użytkowników. Za to minus. > I dalej - czy kara śmierci powinna w ogóle w KK w takiej Polsce np.?Nie, nie powinno być.
Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
|
|
 | | Sylwek (15472 punktów) | >Kara śmierci nie jest dobrym rozwiązaniem. Takich ludzi powinno się dożywotnio zamykać i kazać im pracować aby zarobili na swój pobyt.
LOL, myślę, że w dobie szalejącego bezrobocia to dość oderwany pomysł.
|
|
| Irracja (4721 punktów) | > ... jaka waszym zdaniem była by adekwatna kara dla sprawców za to, co się stało 16 grudnia w Indiach?...... kara wyraźnie odstraszająca i dająca, równie wyraźnie znak że takie czyny są niedopuszczalne. Będą z całą stanowczością ścigane i karane. Nie musi to oznaczać od razu kary śmierci (zwłaszcza publicznej), nie zamknie to też tematu. To tylko pierwszy, w tym przypadku doraźny krok. Jak niektóre osoby zauważyły, potrzebna jest również prewencja, zmiana mentalności i prawa. Niestety, to długa droga. I kosztowna, nie tylko w sensie materialnym, lecz również w sensie politycznym. Już sama zapowiedź pewnych zmian może doprowadzić do drastycznego spadku poparcia, a tego władający bardzo się boją. Czasami bardziej niż rzeczywistych kosztów materialnych. To dość szeroki temat, zwłaszcza w społecznościach takich jak w Indiach... > I dalej - czy kara śmierci powinna w ogóle w KK w takiej Polsce np.?... problem kary śmierci jest bardzo prosty, jeżeli rozpatruje się ją tylko z punktu widzenia "zemsty i fizycznej eksterminacji sprawcy". Wtedy rzeczywiście pozostaje kwestia odpowiedzi "jestem za, lub przeciw". Jednak tak postawiony problem dotyczy tylko wąskiej grupy osób. Osoby związane z ofiarą są bezpośrednio i osobiście zainteresowane "zemstą", zaś związane ze sprawcą są zainteresowane uniknięciem tejże "zemsty"... ... inaczej przedstawia się sprawa u reszty społeczeństwa. Oprócz chęci "zemsty" wynikającej z empatii wobec rodziny ofiary, a więc nie bezpośrednio z poczucia własnej krzywdy, występują jeszcze inne czynniki. Jednym z nich jest niewiara w skuteczność systemu prawnego i edukacyjnego (nie tylko resocjalizacji). Drugi to obawa, że obecność sprawcy w społeczeństwie może doprowadzić do sytuacji w której samemu znajdzie się w roli ofiary. Bo sam sprawca może kiedyś znów zaatakować (dlaczego by nie mnie?), albo znajdzie naśladowców którzy będą krzywdzić innych - i znów pytanie "dlaczego mam zakładać że nie mnie, lub kogoś mi bliskiego"?. A jeżeli ktoś miał czynny udział w pojmaniu i skazaniu sprawcy (świadkowie, policjanci, sędziowie, itd.), to może się obawiać zemsty. Większość zwolenników kary śmierci, podświadomie, nie dąży do fizycznej eksterminacji sprawcy, lecz do skutecznego wyeliminowania go ze społeczeństwa. Kiedyś dość popularnym rozwiązaniem była banicja - "odejdź ze społeczeństwa i nigdy nie wracaj, inaczej zginiesz". Później "wymyślono kolonie karne", i nie tylko, które dawały gwarancję skutecznego odizolowania sprawcy od reszty społeczeństwa. Dziś świat jest za bardzo zaludniony, by stosować takie rozwiązania, a który kraj przyjmie do siebie "zbrodniarza"?. Pozostają więzienia, lecz te są kosztowne - i za sprawą różnego rodzaju "pseudo altruistów" nie gwarantują, że za jakieś 10-15 lat sprawca nie znajdzie się na wolności i nie zacznie się mścić i dalej "krzywdę czynić"... ... tak więc współcześnie, sprawa "kary śmierci" to nie tylko problem jej zasądzania i wykonywania. To również problem, co w zamian byśmy czuli się bezpiecznie... ... pozdrawiam... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >czy kara śmierci powinna w ogóle w KK w takiej Polsce np.?
Skąd się bierze powinność? Dlaczego nie ma powszechnej zgody, co do - wydawałoby się - fundamentalnych powinności?
Wiadomo, że w społeczeństwie zdania w sprawie kary śmierci są podzielone. Nie wiem, czy w wyniku złego rozumowania z jednej ze stron. Której - nie gra roli. Dla jednych powinna byc wykonywana, dla innych - nie. Taki jest opis. Jeśli do władzy dojdzie opcja kary śmierci, zmieni się stosownie KK. Znajdzie się również sędzia, kat, no i kapelan.
Jeśli uważasz, że kara śmierci nie powinna być wykonywana, wspieraj partie, które są temu przeciwne. Ale możesz być oszukany, bo politycy zmieniają zdanie tak, aby być przy władzy, wprowadzając np. karę śmierci dla oponentów (zdrada stanu).
>jeśli ja napiszę,że moim zdaniem powinno się ich publicznie powiesić, to przez niektórych "geniuszy" intelektu zostanę zaliczony do ...barbarzyńców...
Problem polega na tym, że to nie intelekt ostatecznie rozstrzyga w ostatecznych kwestiach.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
1 na 1 | mayolina (2278 punktów) | kilka ładnych lat temu w Holandii sprawdzano czy wysokie kary za zbyt szybką jazdę skutkują. Okazało się, że nie wysokość kary a jej nieuniknioność odstrasza tych z ciężką stopą na pedale gazu. Dlatego w Holandii mandaty są stosunkowo niskie, ale za to szanse na bycie złapanym na radar bardzo wysokie (coś rzędu 70-80%), a natomiast w Belgii mandaty są bardzo wysokie, ale prawdopodobieństwo złapania na radar prawie równa się zeru (7 lat temu w Walonii nie było ani jednego stacjonarnego radaru, a w Flandrii bodajże 3, o mobilnych radarach informowało radio). Inny przykład: opowiadała mi znajoma ze Szwecji, że ostatnio (lub 'ostatnio', bo nie pamiętam daty wydarzenia) doszło w Szwecji do 'honorowego' mordu. I ojciec, który zamordował córkę miał podobno powiedzieć, że gdyby wiedział, że w Szwecji nie może liczyć na ułaskawienie (pochodził z islamskiego państwa, bodajże Afganistanu, gdzie ułaskawienia miałby zagwarantowane) to morderstwa by nie dokonał. Nie pamiątam w tej chwili czy dostał 10 lat czy więcej, ale raczej bez prawa do wcześniejszego ułaskawienia. Tak więc wolałabym się zastanawiać czy Indie wyciągną z tego jakiś wniosek, że zmieni się nastawienie do gwałtów i że ludzie zaczną zauważać problem. Na ławie oskarżonych powinni siedzieć policjanci, którzy sprzeczali się o jurysdykcję, kierowca autobusu, świadkowie zdarzenia, którzy odwracali głowy w drugą stronę. I wcale nie twierdzę, że wszyscy powinni dostać taki sam wyrok
|
|
 | | Frank Holman (5897 punktów) | Uwielbiam idiotyczne porównania prawa karnego najczęściej dot. za zbrodni przeciwko zdrowiu i życiu człowieka z wykroczeniami w naruszeniu zasad ruchu drogowego i analizy z tym związane, przytaczane w kompletnym oderwaniu od 100% nieporównywalności materii*... Pozdrawiam.
* tj. choćby najistotniejszej sprawy: tzw. motywu /liczę, iż na tym forum nie muszę tego dalej tłumaczyć/
|
|
2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | > moim zdaniem powinno się ich publicznie powiesić, to przez niektórych "geniuszy" intelektu zostanę zaliczony do anty humanistów/barbarzyńców, itp... "Genialne" spostrzeżenie. Moje barbarzyństwo podpowiada natychmiastowe ubicie dowolnym sposobem. Prawdopodobnie pokłady mściwej dzikości tkwią w wielu (w sobie je dostrzegam). > czy kara śmierci powinna w ogóle w KK w takiej Polsce np.? To już inna kwestia, bo tycząca norm a nie instynktów. Odejście od "odpłaty z nawiązką", a potem przekroczenie zasady "oko za oko" prowadzi do lepszego traktowania sprawcy niż on potraktował kogoś. Nie chodzi tu o jakąś wydumaną łaskę czy (trącące hipokryzją) wybaczenie, lecz o taką chyba zasadę, by nie brać przykładu (popartego wzajemnością) z zachowań złych ludzi - przeciwnie - dać przykład zachowań stosowniejszych.
Dlatego wyrażam sprzeciw wobec legalnego zabijania (kary śmierci), bo byłoby to wtórne zdziczenie (a o nie nader łatwo - wystarczy chyba brak wysiłku myślenia).
[Dla niektórych przestępców poszerzyłbym ZOO o klatki z napisem "homo sapiens". Może wpływy z biletów pokryłyby choć w części materialnej ciężar utrzymania owych .. 'eksponatów'. Proszę zauważyć, że takie klatki w ZOO (w których nb można umieścić i pedofilów w białych kołnierzykach) nie byłyby tylko prostym przedłużeniem pręgierza - dodatkowo stanowiłyby pręgierz odwrotny dla zwiedzających, niewygodnie informujący o tym "jacy jesteśmy".]
|
|
 | -2 na 2 onepiotrek (-49 punktów) (zablokowany) |
>Nie chodzi tu o jakąś wydumaną łaskę czy (trącące hipokryzją) wybaczenie, lecz o taką chyba zasadę, by nie brać przykładu (popartego wzajemnością) z zachowań złych ludzi - przeciwnie - dać przykład zachowań stosowniejszych. >Dlatego wyrażam sprzeciw wobec legalnego zabijania (kary śmierci), bo byłoby to wtórne zdziczenie (a o nie nader łatwo - wystarczy chyba brak wysiłku myślenia).
pewnie - lepiej nich siedzą w wiezieniu, gdzie będą gwałceni przez innych... to jest bardziej humanitarne, niż publiczne powieszenie...
|
|
|  | | baszarteg (2319 punktów) | >pewnie - lepiej nich siedzą w wiezieniu, gdzie będą gwałceni przez innych... to jest bardziej humanitarne, niż publiczne powieszenie...
Dziwi tylko dlaczego nikt w Norymberdze nie oparł na tym swojej linii obrony -"Nie mogłem patrzeć na tych biednych stłoczonych ludzi ,na te wszy,brud ,smród itp ,miałem za to sporo cyklonu-b i duże pokłady humanitaryzmu..."
ps.Nie zrównuje ofiar i oprawców ,tylko sygnalizuje że humanitaryzm to nie gumka od majtek którą można dowolnie rozciągać.
|
|
|  | 1 na 1 chesterx (739 punktów) (zablokowany) | Zjawisko gwałtów w więzieniu ma być powodem przywrócenia kary śmierci? Zakaźna choroba rąk miałaby być powodem do gremialnych amputacji, czy raczej leczenia?
|
|
1 na 1 chesterx (739 punktów) (zablokowany) | Po pierwsze, to co do Polski, to nie ma żadnej mowy. Powrót kary śmierci oznaczałby wykluczenie z Rady Europy i praktyczne wykluczenie z UE oraz dołączenie do elitarnego grona europejskich państw z karą śmierci - dołączenie do Białorusi. Po drugie, chociażby to zestawienie UNODC (Biura Narodów Zjedn. ds Narkotyków i Przestępstw) w świetle chociażby tych lub tych danych pokazuje, że kara śmierci, jak i w ogóle ciężar kary nie ma żadnego wpływu na zmniejszenie się liczby najczęstszych przestępstw (w państwach o porównywalnym standardzie kultury prawnej, kultury ogólnej, edukacji itp.) - o wiele większy wpływ ma nieuchronność kary i odpowiednia edukacja, no i sprawnie działające służby prewencji. Przecież to nawet widać, gdy popatrzy się na poszczególne stany USA: Stany a kara śmierci; liczba zabójstw na 100 000 mieszkańców w poszczególnych stanachNo a poza tym, to kara śmierci jest pozbawiona nawet logiki. Karze się kogoś np. za pozbawienie drugiej osoby życia - przez to uznaje się, że pozbawienie drugiej osoby życia jest złe i powinno być ograniczone do wyjątkowych sytuacji, gdy inne wyjście nie jest możliwe - a jednocześnie zupełnie bezbronną już osobę, która nic nie może już zrobić, a tym bardziej się obronić - każe się pozbawieniem życia. Zniżanie się do poziomu przestępcy? Mszczenie się ludu? Chyba już społeczność ludzka z tego wyrosła. Ponadto, kara śmierci nie ma jakiejś większej siły odstraszania. Przecież wielu skazańców, czy przestępców pozbawionych życia w czasie akcji policji, staje się męczennikami, quasigwiazdami dla co po niektórych zdegenerowanych osobników. Gdyby breivik dostał "czapę", to by neofaszyści mieli swojego świętego męczennika, który poświęcił życie dla idei.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|