Racjonalista - Strona głównaDo treści
Racjonalnie, czyli po katolicku :-D

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
24-08-2011 14:25Konowal (6291 punktów)Racjonalnie, czyli po katolicku :-D
0 na 2
polskaloka(*)katolickie-szkoly,1685015,3319

"...Do szkół katolickich, z których większość funkcjonuje jako placówki publiczne, przyciągają przede wszystkim bardzo wysokie wyniki nauczania oraz klarowny system wychowawczy - oparty na nauce chrześcijańskiej...."

Moim zdaniem jest to przyczynek do prywatyzacji szkolnictwa. Ewentualna pomoc państwa powinna dotyczyć zasiłków/pomocy socjalnej, a właściwie nie państwa tylko samorządów. Nie chodzi mi też tylko o to że pojawiło się przy szkole słowo "katolicka" tylko o to że alternatywny system do państwowego okazał się wydajniejszy sprawniejszy i lepszy.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
Państwo ma swoje racje, za to kościół ma swoje fundusze.
diogenes (42753 punktów)
>Moim zdaniem jest to przyczynek do prywatyzacji szkolnictwa.

Raczej jego ewangelizacji.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Konowal (6291 punktów)
>>Moim zdaniem jest to przyczynek do prywatyzacji szkolnictwa.
>Raczej jego ewangelizacji.

na pewno nie jak już to raczej katechizacji


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Joly (94 punktów)
>Moim zdaniem jest to przyczynek do prywatyzacji szkolnictwa. Ewentualna pomoc państwa powinna
>dotyczyć zasiłków/pomocy socjalnej, a właściwie nie państwa tylko samorządów.> Nie chodzi mi też
>tylko o to że pojawiło się przy szkole słowo "katolicka" tylko o to że alternatywny system do
>państwowego okazał się wydajniejszy sprawniejszy i lepszy>.
To sa w gruncie rzeczy szkoly wyznaniowe, dlaczego wiec panstwo czyli MY- wszelkie wyznania w tym kraju- mamy lozyc na nie? Czy powstaja inne szkoly, procz katolickich? Czy inne zwiazki wyznaniowe dostaja takie dotacje z naszej kieszeni, jak kk? Nie! I tu jest wlasnie pies pogrzebany!
Tworza szkoly, niech je wiec utrzymuja z wlasnej kieszeni, z kieszeni rodzicow, ale lapy precz od budzetu! Gdybym byla -przykladowo- muzulmanka (nie jestem oczywiscie), chrzescijanstwo jest moim wielesetletnim wrogiem i w zwiazku z tym ja mam wspierac wroga tylko dlatego, ze zyje w tym kraju i nie mam wplywu na moje podatki?!
Wielekroc bylo powtarzane: zrobmy jak w Niemczech- podatek wyznaniowy. Ale szybciej padnie kk, niz rzad wprowadzi taki podatek!
Wspieranie kk nawet wbrew woli narodu, przeklada sie przeciez na sukces wyborczy dla wszelkiej masci PO, PiS, LPR i innej szemranej prawicy.
24-08-2011 15:52 
 0 na 2
Konowal (6291 punktów)
Jak piszesz to się choć zastanów chwilę. CZęść ludzi którzy TEŻ płacą podatki jest zadowolona z możliwości posłania swojego dziecka do szkoły katolickiej.

Dlatego napisałem że jest to dobry przyczynek do prywatyzacji szkolnictwa. Niech państwo nie zabiera na szkoły i każdy sobie pośle dziecko gdzie będzie chciał. Formą przejściową mogą być bony oświatowe.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
24-08-2011 21:29 
 Ocena 6 na 6
Appenzeller (3118 punktów)
>Jak piszesz to się choć zastanów chwilę. CZęść ludzi którzy TEŻ płacą podatki jest zadowolona z możliwości posłania swojego dziecka do szkoły katolickiej.
>Dlatego napisałem że jest to dobry przyczynek do prywatyzacji szkolnictwa. Niech państwo nie zabiera na szkoły i każdy sobie pośle dziecko gdzie będzie chciał. Formą przejściową mogą być bony oświatowe.
Jak piszesz to się choć zastanów chwilę (cytat). Nie tak funkcjonują szkoły w krajach, w których oświata stoi na najwyższym poziomie (np. Finlandia). Najlepiej najpierw się rozejrzeć, potem wyciągać wnioski. Inaczej będą one wyglądały jak "Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie"

Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
Konowal (6291 punktów)
>>Jak piszesz to się choć zastanów chwilę. CZęść ludzi którzy TEŻ płacą podatki jest zadowolona z możliwości posłania swojego dziecka do szkoły katolickiej.
>>Dlatego napisałem że jest to dobry przyczynek do prywatyzacji szkolnictwa. Niech państwo nie zabiera na szkoły i każdy sobie pośle dziecko gdzie będzie chciał. Formą przejściową mogą być bony oświatowe.
>Jak piszesz to się choć zastanów chwilę (cytat). Nie tak funkcjonują szkoły w krajach, w których oświata stoi na najwyższym poziomie (np. Finlandia). Najlepiej najpierw się rozejrzeć, potem wyciągać wnioski. Inaczej będą one wyglądały jak "Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie"

A jakie to szkoły w tej Finlandii są ? Cambridge, Oxford, MIT ??? a nie tam chyba Dolina Krzemowa jest - tak? No to co robimy - może jakąś ustawą przegłosujemy że u nas są wspaniałe szkoły i szkolnictwo. Albo wojnę wywołajmy z Finlandią i zaraz się poddajmy i już będziemy mieli Finlandię u siebie. Albo chociaż Fińskich nauczycieli u nas zatrudnijmy, bo w MON mogą się pomylić i nie temu co trzeba wojnę wypowiedzieć.

Jeden u nas drugą Japonię chciał zrobić, a Ty widzę że drugą Finlandię - skutek będzie ten sam.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
25-08-2011 12:31 
 Ocena 3 na 3
Appenzeller (3118 punktów)
Zainteresuj się szkolnictwem w Finlandii. Potem możemy pogadać. Bo na tym poziomie to się nie da.


Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
Lodowy (1486 punktów)
>Zainteresuj się szkolnictwem w Finlandii. Potem możemy pogadać.
Wchodzisz do wątku i stawiasz jego autorowi warunek jaki musi spełnić, żebyś zechciał z nim porozmawiać?

>Bo na tym poziomie to się nie da.
Rozumiem, że wszyscy nie znający system szkolnictwa w Finlandii prezentują zbyt niski poziom wiedzy do dyskusji z Tobą.
25-08-2011 13:28 
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>>>>Zainteresuj się szkolnictwem w Finlandii. Potem możemy pogadać.
>Wchodzisz do wątku i stawiasz jego autorowi warunek jaki musi spełnić, żebyś zechciał z nim porozmawiać?
Tu są takie dziwne prawa, że do każdej rozmowy można się wtrącić i każdą wypowiedź ignorować. Zdecydowanie należy stawiać wymagania naszym rozmówcom, gdyż głupców jest więcej i głośniej krzyczą.
Otacza nas wszędzie nachalna katolicka indokrynacja. Prasa, radio, telewizja, a nawet na nasze racjonalistyczne forum się wdziera.
Czasem natłok namolnej hałaśliwej głupoty jest tak wielki, że opadają nie tylko ręce i na to właśnie ideolodzy liczą.

>>>>Bo na tym poziomie to się nie da.
>Rozumiem, że wszyscy nie znający system szkolnictwa w Finlandii prezentują zbyt niski poziom wiedzy do dyskusji z Tobą.
Tak, Wielce Szanowny Panie, wypadałoby znać bardzo ciekawą reformę fińskiego szkolnictwa, a nawet już jej wyników, przed zabraniem głosu w sprawach szkolnictwa, a tym bardziej przed zainicjowaniem tego wątku. Dobrze też byłoby znać historię i współczesność europejskiego szkolnictwa. Wszyscy uczestnicy naszego forum powinni dbać o jego wysoki poziom merytoryczny i przeciwstawiać się wszelkiej ideologicznej indokrynacji.

@@@
.
25-08-2011 13:49 
 Ocena-3 na 3
Lodowy (1486 punktów)
>Zdecydowanie należy stawiać wymagania naszym rozmówcom, gdyż głupców jest więcej i głośniej krzyczą.
>Otacza nas wszędzie nachalna katolicka indokrynacja.
W takim razie zapoznaj się z prawidłową pisownią słowa indoktrynacja. Znajomość ortografii jest szczególnie ważna w dyskusji o szkolnictwie oraz w świetle wysokich wymagań stawianych rozmówcom.
25-08-2011 15:35 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>>>>Zdecydowanie należy stawiać wymagania naszym rozmówcom, gdyż głupców jest więcej i głośniej krzyczą.
>>>>Otacza nas wszędzie nachalna katolicka indokrynacja.
>W takim razie zapoznaj się z prawidłową pisownią słowa indoktrynacja. Znajomość ortografii jest szczególnie ważna w dyskusji o szkolnictwie oraz w świetle wysokich wymagań stawianych rozmówcom.
Wielce Szanowny Panie Lodowy, Pan pilnujesz tu literek, a ja poziomu merytorycznego i kultury dyskusji. Każdy może robić tylko to - na co go intelektualnie stać.
Za literówkę (zgubienie literki "t") oczywiście bardzo przepraszam, ale nie pierwsza ona i nie ostatnia. Bardziej staram się nie wypisywać tu przeróżnych bzdur i ideologicznych idiotyzmów, nawet przy pomocy najpiękniejszej i zawsze poprawnej polszczyzny jaką Pan wszak zawsze się tu posługuje.

A tak, aby była pełna jasność o co mi chodziło:
www.google(*)CNFyHPq4pQkwQiH2IVMk4nTxCY4aIw
I to problem ważniejszy, jak brak literki w słowie.

Miłego dnia.

@@@
.
25-08-2011 16:02 
 Ocena-2 na 2
Lodowy (1486 punktów)
>Wielce Szanowny Panie Lodowy, Pan pilnujesz tu literek, a ja poziomu merytorycznego i kultury dyskusji.
Drogi Andrzejku, kto wyznaczył Ci misję Strażnika poziomu merytorycznego i kultury dyskusji? Jaką miarę stosujesz przy rozróżnianiu mędrców od głupców? Do których się zaliczasz?
>Każdy może robić tylko to - na co go intelektualnie stać.
Z tym zgadzają się chyba wszyscy, a jednocześnie każdy z osobna ma inne zdanie o możliwościach konkretnych osób.

Pozdrawiam
25-08-2011 18:53 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>>>>Wielce Szanowny Panie Lodowy, Pan pilnujesz tu literek, a ja poziomu merytorycznego i kultury dyskusji.
>Drogi Andrzejku, kto wyznaczył Ci misję Strażnika poziomu merytorycznego i kultury dyskusji? Jaką miarę stosujesz przy rozróżnianiu mędrców od głupców? Do których się zaliczasz?
Jak widać stać Szanownego Pana na bardzo wiele i intelektualnie i kulturalnie.
Ot prawdziwy chrześcijanin!

Nikt nas nie potrafi skompromitować bardziej niż uczynimy to sami.

PS. Jestem wieloletnim uczestnikiem tego forum i szanuję panujące na nim zasady oraz linię programową.
Racjonalista jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę. Racjonalista jest miejscem w polskiej przestrzeni społecznej, gdzie można myśleć, mówić i kształtować się na zasadzie autonomii i odwagi intelektualnej, bez ograniczenia ideologiczną poprawnością. Serwis ten stanowi bazę intelektualną polskich racjonalistów - sposób na wirtualne zrzeszenie. Razem chcemy tworzyć Portal Wiedzy i Myśli.
www.racjonalista.pl/kk.php/s,1

Ironia i sarkazm. Jeśli oczekujesz, że pisząc o tych tematach będziemy śmiertelnie poważni, zawiedziesz się. Owszem, często nasz styl jest niezwykle poważny, książkowy lub naukowy, bez cienia uśmieszku na ustach. Jednakże jest to zmieszane z mniej pompatycznymi ujęciami. "Propagowanie racjonalizmu oznacza nie tylko suchy język naukowych monografii (mało zazwyczaj perswazyjnych czy prelekcji, czy też wreszcie jedynie wyrabianie logicznego myślenia w świadomości społecznej. Oznacza ono także sięgnięcie po oręż lekkości i humoru, ironii i drwiny, jako nader groźnych narzędzi do walki z przesądem, nonsensem i bzdurą. Oznacza więc sięgnięcie do świetnych wzorów oświeceniowych pamfletów, tak skutecznie i nieubłaganie, a przy tym wszystkim w tak lekkiej formie, tropiących relikty mentalności pierwotno-irracjonalnej we współczesnych im społeczeństwach" (Zygmunt Poniatowski). Sam Mistrz imię którego nosi Racjonalista, daje nam wytyczne, które ujął w credo Tadeusz Żeleński-Boy: "Igrać z najbardziej uświęconymi pojęciami, z najbardziej czcigodnymi uczuciami, próbować ich siły i szczerości, rozkładać je odczynnikiem śmiechu, prowokować obłudne oburzenia, demaskujące dyskusje, wpuszczać powietrze, ośmielać do myślenia, iżby pośród walących się bałwanów zostało to, co naprawdę jest szanowane - oto zadanie, które chciałbym spełniać wedle sił moich". Oczywiście argumenty nasze są jak najbardziej poważne i jak najmniej śmieszne. Tego jednak umysłom bystrym tłumaczyć nie potrzeba.
www.racjonalista.pl/kk.php/d,67

Zależy mi na tej naszej oazie wolnej od wszechogarniającej Polskę katolickiej głupoty i intelektualnego ograniczenia fideistów i to właśnie upoważnia mnie do starania się o wysoki poziom merytoryczny i kultury naszego racjonalistycznego forum.

Wiem, że - Wielce Łaskawy Pan - mało mnie poważa, a nie rozumiejąc prawie wcale o czym tu pisze nie jest w stanie odnieść się merytorycznie do moich tekstów, ale to w najmniejszym stopniu nie upoważnia Pana do kpiny z mojego nicka, co czyni już Pan kolejny raz. Nie szkodzi, że Pana tylko na tyle stać, tego tu robić nie należy.

Miłego dnia.

@@@
.
Głąbiński (3538 punktów)
>Tu są takie dziwne prawa, że do każdej rozmowy można się wtrącić i każdą wypowiedź ignorować. Zdecydowanie należy stawiać wymagania naszym rozmówcom, gdyż głupców jest więcej i głośniej krzyczą.
Chyba nie chodzi ci o wychwalanie zamordyzmu? Niebezpieczne jest przeświadczenie o własnej zdolności rozpoznania, co jest, a co nie jest głupotą. Zalecam metodę stosowaną przeze mnie samego: przeglądam wątek, gdy natrafiam na coś zastanawiającego mnie, czytam i ew. dodaję swoje uwagi. Resztę po prostu ignoruję.

Stach M. G.
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
>>>>Tu są takie dziwne prawa, że do każdej rozmowy można się wtrącić i każdą wypowiedź ignorować. Zdecydowanie należy stawiać wymagania naszym rozmówcom, gdyż głupców jest więcej i głośniej krzyczą.
>Chyba nie chodzi ci o wychwalanie zamordyzmu?
Szanowny Panie, wystarczy poczytać moje wypowiedzi i od razu wiadomo jakim jestem strasznym zamordystą.

>Niebezpieczne jest przeświadczenie o własnej zdolności rozpoznania, co jest, a co nie jest głupotą.
Straszliwie niebezpieczne i dlatego tak powszechne. Mogę tu nawet wielkiego kwantyfikatora i powiedzieć - wszyscy oceniamy ludzi i ich wypowiedzi. Pan wszak też mnie tu ocenił.
Stary już jestem i trochę na to pracowałem, że nie mam najmniejszych kłopotów z rozpoznawaniem głupoty. Czasem z powodu mojej ograniczonej wiedzy mam trudności w rozpoznaniu mądrości, ale wówczas się nie wypowiadam.

>Zalecam metodę stosowaną przeze mnie samego: przeglądam wątek, gdy natrafiam na coś zastanawiającego mnie, czytam i ew. dodaję swoje uwagi. Resztę po prostu ignoruję.
Każdy ma swoje metody. Mnie się podoba nasze forum i szanuję panujące na nim zasady oraz linię programową.
>Racjonalista jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę. Racjonalista jest miejscem w polskiej przestrzeni społecznej, gdzie można myśleć, mówić i kształtować się na zasadzie autonomii i odwagi intelektualnej, bez ograniczenia ideologiczną poprawnością. Serwis ten stanowi bazę intelektualną polskich racjonalistów - sposób na wirtualne zrzeszenie. Razem chcemy tworzyć Portal Wiedzy i Myśli.
>www.racjonalista.pl/kk.php/s,1

>Ironia i sarkazm. Jeśli oczekujesz, że pisząc o tych tematach będziemy śmiertelnie poważni, zawiedziesz się. Owszem, często nasz styl jest niezwykle poważny, książkowy lub naukowy, bez cienia uśmieszku na ustach. Jednakże jest to zmieszane z mniej pompatycznymi ujęciami. "Propagowanie racjonalizmu oznacza nie tylko suchy język naukowych monografii (mało zazwyczaj perswazyjnych czy prelekcji, czy też wreszcie jedynie wyrabianie logicznego myślenia w świadomości społecznej. Oznacza ono także sięgnięcie po oręż lekkości i humoru, ironii i drwiny, jako nader groźnych narzędzi do walki z przesądem, nonsensem i bzdurą. Oznacza więc sięgnięcie do świetnych wzorów oświeceniowych pamfletów, tak skutecznie i nieubłaganie, a przy tym wszystkim w tak lekkiej formie, tropiących relikty mentalności pierwotno-irracjonalnej we współczesnych im społeczeństwach" (Zygmunt Poniatowski). Sam Mistrz imię którego nosi Racjonalista, daje nam wytyczne, które ujął w credo Tadeusz Żeleński-Boy: "Igrać z najbardziej uświęconymi pojęciami, z najbardziej czcigodnymi uczuciami, próbować ich siły i szczerości, rozkładać je odczynnikiem śmiechu, prowokować obłudne oburzenia, demaskujące dyskusje, wpuszczać powietrze, ośmielać do myślenia, iżby pośród walących się bałwanów zostało to, co naprawdę jest szanowane - oto zadanie, które chciałbym spełniać wedle sił moich". Oczywiście argumenty nasze są jak najbardziej poważne i jak najmniej śmieszne. Tego jednak umysłom bystrym tłumaczyć nie potrzeba.
>www.racjonalista.pl/kk.php/d,67

Zależy mi na tej naszej oazie wolnej od wszechogarniającej Polskę katolickiej głupoty i intelektualnego ograniczenia fideistów i to właśnie upoważnia mnie do starania się o wysoki poziom merytoryczny i kultury naszego racjonalistycznego forum. Dlatego mnie się ten portal podoba i jego forma też.

Zalecam metodę stosowaną przeze mnie samego.
Zanim odniosę się do czyjeś wypowiedzi, czytam ją dotąd aż zrozumiem (czasem muszę nawet dla pełnego zrozumienia zajrzeć do jakiś tam źródeł), następnie sięgam do innych wypowiedzi autora na naszym forum, aby lepiej zrozumieć jego całe poglądy. Robię tak, gdyż nie znosząc głupoty u innych, samemu też nie chcę wyjść na głupca, a zdarza się to wszystkim tyle, że jednym częściej, a innym rzadziej.

PS. Odwołanie się do linii racjonalisty mógł Pan znaleźć w wyższym moim poście, nie mówiąc już o tym, że wypadałoby ją znać zanim wzięło się w dyskusjach udział.

Miłego dnia.

@@@
.
Głąbiński (3538 punktów)
Tak się rozsierdziłeś, że machnąłeś całkiem spory tekst. Ja taką weną piśmienniczą nie dysponuję, nie mniej muszę stwierdzić, że postulat
>Zdecydowanie należy stawiać wymagania naszym rozmówcom, gdyż głupców jest więcej i głośniej krzyczą"
w pełni zasługuje na określenie "zamordyzm" niezależnie od tego, co kiedyśtam pisałeś. W żaden sposób nie mogę też dopatrzyć się w moim postcie zdania uzasadniającego stwierdzenie, że
>Pan wszak też mnie tu ocenił.
Nazwanie kogoś głupcem jest bowiem oceną osoby, nie jest nią natomiast krytyka wypowiedzi. Z kolei
>... nie mam najmniejszych kłopotów z rozpoznawaniem głupoty.
Hmmm ...
>Każdy ma swoje metody. Mnie się podoba nasze forum i szanuję panujące na nim zasady oraz linię programową.
Szanuję również i ja, a także pozostali uczestnicy forum niezależnie od tego, czy któregoś z nich ktokolwiek i jakkolwiek zakwalifikował. Natomiast jaki związek z naszą dyskusją mają podkolorowane fragmenty twojego postu, jest dla mnie niezrozumiałe.
>Zależy mi na tej naszej oazie wolnej od wszechogarniającej Polskę katolickiej głupoty i intelektualnego ograniczenia fideistów i to właśnie upoważnia mnie do starania się o wysoki poziom merytoryczny i kultury naszego racjonalistycznego forum.
Cóż, dobrze przynajmniej że chronić chcesz nie cały świat, lecz jedynie to forum.

Stach M. G.
26-08-2011 22:21 
 Ocena 2 na 4
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>Tak się rozsierdziłeś, że machnąłeś całkiem spory tekst. Ja taką weną piśmienniczą nie dysponuję,
Jednych stać na merytoryczne pisanie innych tylko na złośliwe trollowanie.
Tak, Szanowny Pan ma dużo racji, głupota pokrywana tupetem i niskim poziomem kultury potrafi mnie rozsierdzić, ale ponieważ trolle tym się pasą, to postaram się bardziej opanowywać swoje emocje.
Choć i wtedy też źle, gdyż "jaskiniowe trolle" mogą nam forum opanować.

@@@

PS. Czytelnik 'wacus47' oddał na Ciebie głos negatywny
Dziękuję! Uderz w stół.... To właśnie tworzy moją obawę, że "jaskiniowe trolle" mogą nam forum opanować.

@@@
.
Konowal (6291 punktów)
>Zainteresuj się szkolnictwem w Finlandii. Potem możemy pogadać. Bo na tym poziomie to się nie da.
Jak będę emigrował do Finlandii to się zainteresuję, na razie w polu mojego zainteresowania jest szkolnictwo polskie, gdzie nie wyczerpano poprawy jego możliwości o znane rozwiązania nawet w 10%-ach.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
26-08-2011 11:20 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
>>>>Zainteresuj się szkolnictwem w Finlandii. Potem możemy pogadać. Bo na tym poziomie to się nie da.
>Jak będę emigrował do Finlandii to się zainteresuję, na razie w polu mojego zainteresowania jest szkolnictwo polskie, gdzie nie wyczerpano poprawy jego możliwości o znane rozwiązania nawet w 10%-ach.
Zdecydowanie słusznie, aby zorientować się do czego dąży katolicka oświata w Polsce najpierw należy przeczytać: X. Guery "Kodeks Akcji Katolickiej" i Janiny Bartyckiej "Stosunek kleru do państwa i oświaty" oraz ewentualnie uzupełnić to książką Stanisława Markiewicza "Katolickie idee wychowania"
Jak ktoś po lekturze tych książek nie będzie przerażonym, to znaczy, że na pewno katolickie wykształcenie mu nie zaszkodzi.

Zrozumienie fińskiej reformy oświaty, a nawet więcej - zrozumienie fińskiego dążenia do gospodarki opartej na wiedzy i państwa dobrobytu, znacznie przekracza możliwości percepcji dla umysłowości opartej na wierze.
Szkoda wysiłku.
Polscy reformatorzy dalej będą myśleć:
"Co by tu jeszcze spieprzyć - panowie".

Mój wybór jest jeden - jak najmniej głupoty.

Miłego dnia.

@@@
.
Lodowy (1486 punktów)
>Wielekroc bylo powtarzane: zrobmy jak w Niemczech- podatek wyznaniowy. Ale szybciej padnie kk, niz rzad wprowadzi taki podatek!
Szkoły wyznaniowe w Niemczech też są finansowane przez państwo.
Menel de Lux (3111 punktów)
> Racjonalnie, czyli po katolicku :-D

Tytuł wątku to zamierzona ironia?
Swiadczyłaby o tym uśmiechnięta buzka, ktora zwieńczyła ten oksymoron.
24-08-2011 19:42 
 Ocena 7 na 7
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
>> Racjonalnie, czyli po katolicku :-D
>Tytuł wątku to zamierzona ironia?
To czarny humor.
Konowal (6291 punktów)
>> Racjonalnie, czyli po katolicku :-D
>Tytuł wątku to zamierzona ironia?
>Swiadczyłaby o tym uśmiechnięta buzka, ktora zwieńczyła ten oksymoron.
>
Oj taki niewinny żarcik, ale bardziej chodzi mi o to że państwowe jest niewydolne. Powoli zaczyna sie publiczna szkoła kojarzyć z kiepską nauką.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>"...Do szkół katolickich, z których większość funkcjonuje jako placówki publiczne, przyciągają przede wszystkim bardzo wysokie wyniki nauczania oraz klarowny system wychowawczy - oparty na nauce chrześcijańskiej...."

-Cała tajemnica tkwi w tym, że są to szkoły prywatne i obowiązuje w nich jakakolwiek dyscyplina. Rodzic czuje, że płaci za edukację i pilnuje swojej pociechy. Tutaj nikt nie nakłada nauczycielowi kosza na głowę. Nie ma tu nic do rzeczy, że czy to szkoła katolicka, ani "nauka" chrześcijańska. Nie mają po prostu, jak na razie, zdrowiej konkurencji. To samo dotyczy prywatnych i państwowych przedsiębiorstw, choćby szpitali.

"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
IllusiveMan (2786 punktów)
Dobrze by było gdyby członkowie organizacji katolickiej KRK czyli księża i katechetki oraz zakonnice uczyły tylko w tych katolickich szkołach i wtedy naprawdę nic by mnie nie interesowały, ale tak naprawdę kościół zawłaszcza świeckie placówki wpuszczając tam swoją kadrę za pieniądze publiczne, a skoro ma swoje placówki to niech tam krzewi głupotę.

For a long time now, I thought I was just a survivor, but I'm not. I'm the winner. That's who I am.
24-08-2011 23:44 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>.... ale tak naprawdę kościół zawłaszcza świeckie placówki wpuszczając tam swoją kadrę za pieniądze publiczne, a skoro ma swoje placówki to niech tam krzewi głupotę.

Byłem dziś w takiej szkole. Tablica odnośnie św. patrona wielka jak telebim na meczu.
W środku nie mniejsze tablice na których wypisano złote myśli.
Oddział Caritasu w środku. Nóż się w kieszeni otwiera by zdzierać te teksty z ścian.
Konowal (6291 punktów)
>>.... ale tak naprawdę kościół zawłaszcza świeckie placówki wpuszczając tam swoją kadrę za pieniądze publiczne, a skoro ma swoje placówki to niech tam krzewi głupotę.
>Byłem dziś w takiej szkole. Tablica odnośnie św. patrona wielka jak telebim na meczu.
>W środku nie mniejsze tablice na których wypisano złote myśli.
>Oddział Caritasu w środku. Nóż się w kieszeni otwiera by zdzierać te teksty z ścian.

Widzę że tolerancja to Twoje drugie imię :-D


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Scarabaeus (2198 punktów)

>"...Do szkół katolickich, z których większość funkcjonuje jako placówki publiczne, przyciągają
>przede wszystkim bardzo wysokie wyniki nauczania...

Nie wszystko jest tak proste jak się wydaje. Często "wysoki poziom" polega na tym, że trafiają tam tylko dzieci te, które osiągają lepsze wyniki w nauce. Porównanie szkół ze sobą, zwłaszcza tych, które muszą przyjąć każdego ucznia, z tymi, które sobie tworzą własne kryteria przy naborze nie jest proste i bywa bardzo mylące.
Konowal (6291 punktów)
>>"...Do szkół katolickich, z których większość funkcjonuje jako placówki publiczne, przyciągają
>>przede wszystkim bardzo wysokie wyniki nauczania...
>Nie wszystko jest tak proste jak się wydaje. Często "wysoki poziom" polega na tym, że trafiają tam tylko dzieci te, które osiągają lepsze wyniki w nauce. Porównanie szkół ze sobą, zwłaszcza tych, które muszą przyjąć każdego ucznia, z tymi, które sobie tworzą własne kryteria przy naborze nie jest proste i bywa bardzo mylące.

Oczywiste że nie jest to wszystko łatwe i proste, choćby dlatego właśnie że funkcjonujemy w chorym systemie nauczania. Obecnie ważne są dwie sprawy - wprowadzanie reform - bo to niby ma świadczyć że sie coś robi dobrego (w domyśle poprawia złe reformy poprzedników) i żeby kasa sie zgadzała. Niestety ten system skutkuje ubożeniem szkolnictwa i kiepskim nauczaniem.
Zaradzić temu nie będzie prosto, ale symptomy są oczywiste, a chowanie głowy w piasek nic nie da.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
DEMONICON (4893 punktów)
Cóż to racjonalnego może być w piciu krwi i jedzeniu ciała boskiego?
Wygłodniali? Nie.
Spragnieni? Nie.
Ogłupieni? Tak. ... Dali się ogłupić.

Pozdrawiam
Konowal (6291 punktów)
>Cóż to racjonalnego może być w piciu krwi i jedzeniu ciała boskiego?
>Wygłodniali? Nie.
>Spragnieni? Nie.
>Ogłupieni? Tak. ... Dali się ogłupić.
>Pozdrawiam

Jakbyś chodził do dobrej szkoły to wiedziałbyś coś o symbolice, myśleniu abstrakcyjnym itp.
Też pozdrawiam

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
26-08-2011 07:52 
 Ocena 5 na 5
Przemek J. (3008 punktów)
Gdybyś chodził do jeszcze lepszej szkoły, to wiedział byś, że symbolika może być wykorzystana również do ogłupiania, co tak skrzętnie wykorzystuje KK do dopasowywania interpretacji swojej książki do zmieniającego się świata.
Konowal (6291 punktów)
>Gdybyś chodził do jeszcze lepszej szkoły, to wiedział byś, że symbolika może być wykorzystana również do ogłupiania, co tak skrzętnie wykorzystuje KK do dopasowywania interpretacji swojej książki do zmieniającego się świata.

a Ciebie jakiej książki ogłupia interpretacja ?? a może Ty z tych szkół co nie trzeba czytać książek?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
29-08-2011 08:05 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
Skończ może z tymi osobistymi wycieczkami.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Konowal (6291 punktów)
> Skończ może z tymi osobistymi wycieczkami.
>
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.


Piszesz to jako Ty czy jako moderator?
Mnie mogą częstować złośliwościami, a ja nie mogę odpowiadać tym samym?? Wypadałoby może zastosować formę mnogą do upomnienia, odnoszącą się do wszystkich dyskutantów. Również waga wypowiedzi wydaje się znacznie różnić, moje drobne złośliwości ocierają się o łamanie regulaminu, nazywanie Biblii książką w kontekście religijnym ociera się o obrażanie uczuć religijnych. Ja rozumiem że jako ateistka i ewolucjonistka masz swoje poglądy, ale jako racjonalistka powinnaś zachować większy obiektywizm.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
29-08-2011 13:14 
 Ocena 7 na 7
liliac (147340 punktów)
>nazywanie Biblii książką w kontekście religijnym ociera się o obrażanie uczuć religijnych.

Biblia jest książką. Niezależnie od kontekstu.
29-08-2011 15:19 
 Ocena-3 na 3
Konowal (6291 punktów)
>>nazywanie Biblii książką w kontekście religijnym ociera się o obrażanie uczuć religijnych.
>Biblia jest książką. Niezależnie od kontekstu.

Oczywiście że nie. Niezależnie od kontekstu.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
29-08-2011 15:29 
 Ocena 7 na 7
liliac (147340 punktów)
Mogę przyjąć, że ta konkretna książka tudzież jej zawartość to w twoim mniemaniu coś świętego, że według ciebie podyktowało ją komuś twoje bóstwo, etc, ale nie zmienia to faktu, że jest to książka. Prawdę rzekłszy, z tak kuriozalną koncepcją, jak uznanie za obrazę religijną nazwania Biblii książką jeszcze się zetknęłam Może ty dysponujesz po prostu jakąś ekscentryczną definicją pojęcia "książka"
Konowal (6291 punktów)
>Mogę przyjąć, że ta konkretna książka tudzież jej zawartość to w twoim mniemaniu coś świętego, że według ciebie podyktowało ją komuś twoje bóstwo, etc, ale nie zmienia to faktu, że jest to książka. Prawdę rzekłszy, z tak kuriozalną koncepcją, jak uznanie za obrazę religijną nazwania Biblii książką jeszcze się zetknęłam

Nie chodziło mi o obrazę co do "książki" Zaś oczywistym jest dla każdego kto sięgną po tą "książkę" że jest to zbiór tekstów zarówno pisanych prozą jak i wierszem więc mimo że ma Biblia na formę książki to jej tak nie można określić. Zaś dla chrześcijan ma inny wymiar całkiem nie książkowy i tyle. Specjalne nazywanie czegoś/kogoś w odmienny sposób niż przyjęty powszechnie coś ma osiągnąć. W wypowiedziach na moje posty miało mnie to nazewnictwo obrazić, a nie coś wyjaśnić.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
29-08-2011 16:05 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>Nie chodziło mi o obrazę co do "książki" Zaś oczywistym jest dla każdego kto sięgną po tą "książkę" że jest to zbiór tekstów zarówno pisanych prozą jak i wierszem więc mimo że ma Biblia na formę książki to jej tak nie można określić.

Nie brnij w ten argument. Tomik wierszy to nadal książka

>Zaś dla chrześcijan ma inny wymiar całkiem nie książkowy i tyle.

Ze swoich obserwacji chrześcijan wynoszę jednak, że ta konkretna książka ma dla nich nie tyle "całkiem nie książkowy", ale raczej nie tylko książkowy wymiar. Jesteś chyba pierwszym znanym mi chrześcijaninem, który twierdzi, że książką Biblia nie jest wcale.

>Specjalne nazywanie czegoś/kogoś w odmienny sposób niż przyjęty powszechnie coś ma osiągnąć.

To ty upierasz się, by nie stosować powszechnie przyjętego określenia. "Słowo Boże" czy nie, nadal zapisane jest w postaci książki. To po prostu jest książka, Konowale, jakkolwiek dla chrześcijan zapewne książka wielce szczególna. Koran to też nie książka twoim zdaniem?
30-08-2011 03:08 
 Ocena-2 na 2
Konowal (6291 punktów)
>>Nie chodziło mi o obrazę co do "książki" Zaś oczywistym jest dla każdego kto sięgną po tą "książkę" że jest to zbiór tekstów zarówno pisanych prozą jak i wierszem więc mimo że ma Biblia na formę książki to jej tak nie można określić.
>Nie brnij w ten argument. Tomik wierszy to nadal książka

nie wiem może, zawsze podchodziłem do tego że wiersze to wiersze, książka to książka, gazeta to gazeta a Biblia to Biblia, oczywiście rozumiem że dla ateisty Biblia to książka, szkoda że ateista nie może zrozumieć że dla mnie to nie książka i tyle w tym temacie.

>>Zaś dla chrześcijan ma inny wymiar całkiem nie książkowy i tyle.
>Ze swoich obserwacji chrześcijan wynoszę jednak, że ta konkretna książka ma dla nich nie tyle "całkiem nie książkowy", ale raczej nie tylko książkowy wymiar. Jesteś chyba pierwszym znanym mi chrześcijaninem, który twierdzi, że książką Biblia nie jest wcale.
dziwne.....
>>Specjalne nazywanie czegoś/kogoś w odmienny sposób niż przyjęty powszechnie coś ma osiągnąć.
>To ty upierasz się, by nie stosować powszechnie przyjętego określenia. "Słowo Boże" czy nie, nadal zapisane jest w postaci książki. To po prostu jest książka, Konowale, jakkolwiek dla chrześcijan zapewne książka wielce szczególna. Koran to też nie książka twoim zdaniem?

Zgadza się. To tak jakbyś mówiła że człowiek to zwierzę z rodziny ssaków ...... i miała byś rację, tyle że człowiek to nie zwierzę


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
30-08-2011 03:25 
 Ocena 3 na 3
maruda (5550 punktów)
>>Nie brnij w ten argument. Tomik wierszy to nadal książka
>nie wiem może, zawsze podchodziłem do tego że wiersze to wiersze, książka to książka, gazeta to gazeta a Biblia to Biblia, oczywiście rozumiem że dla ateisty Biblia to książka, szkoda że ateista nie może zrozumieć że dla mnie to nie książka i tyle w tym temacie.

Skoro Biblia to nie książka to czym jest ten przedmiot? Czy tym samym typem przedmiotów jest Koran i Wedy? Co ma robić ten biedny ateista gdy spotka którąś z tych "ksiąg", uklęknąć? Pamiętam że na lekcji języka w szkole omawialiśmy pewne fragmenty Biblii, to chyba profanacja, przecież nie powinno się rozbijać słów tej "księgi" i analizować ją taką samą metodą jak wszystkie inne teksty.
30-08-2011 06:45 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
>To tak jakbyś mówiła że człowiek to zwierzę z rodziny ssaków ...... i miała byś rację, tyle że człowiek to nie zwierzę

Ale człowiek to jest zwierzę z gromady ssaków...
I znów - można się wdawać w dyskusję o tym, na ile jest odmienny od pozostałych ssaków, ale nadal nie da się zaprzeczyć jego przynależności do królestwa zwierząt, nie popadając w śmieszność.
30-08-2011 10:18 
 Ocena-2 na 2
Konowal (6291 punktów)
>>To tak jakbyś mówiła że człowiek to zwierzę z rodziny ssaków ...... i miała byś rację, tyle że człowiek to nie zwierzę
>Ale człowiek to jest zwierzę z gromady ssaków...
>I znów - można się wdawać w dyskusję o tym, na ile jest odmienny od pozostałych ssaków, ale nadal nie da się zaprzeczyć jego przynależności do królestwa zwierząt, nie popadając w śmieszność.
>
Rozumiem że nie razi Cię jak ktoś nazywa kobietę "niezła suczka" w końcu i to zwierzę i to zwierzę i to ssak i to ssak.

Nie chce rozwijać tematu bo nachodzą mnie myśli o "podludziach" i takie tam zaszłości historyczne

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
30-08-2011 10:25 
 Ocena 4 na 4
maruda (5550 punktów)
>Rozumiem że nie razi Cię jak ktoś nazywa kobietę "niezła suczka" w końcu i to zwierzę i to zwierzę i to ssak i to ssak.

Czy umiesz rozmawiać bez obrażania innych? To niestety jest podstawowy wymóg by móc nazwać cię człowiekiem kulturalnym. Dopiero po przekroczeniu "tej bariery" można rozmawiać.
30-08-2011 16:01 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
>Rozumiem że nie razi Cię jak ktoś nazywa kobietę "niezła suczka" w końcu i to zwierzę i to zwierzę i to ssak i to ssak.

Pierwsze słyszę, by poprawnym biologicznie określeniem samicy człowieka było "suka" - niezależnie od tego czy zdrobniale, czy nie. Nie zachowuj się, jakbyśmy byli w piaskownicy.

>Nie chce rozwijać tematu bo nachodzą mnie myśli o "podludziach" i takie tam zaszłości historyczne

Z wielką ciekawością przeczytam w jaki sposób poprawne biologicznie opisanie miejsca Homo sapiens w systematyce generuje skojarzenia z "podludźmi", chociaż obawiam się, że twoje wypowiedzi w tym wątku mogą sugerować, że związane jest to z ubóstwem twej wiedzy przyrodniczej.
Konowal (6291 punktów)

>Z wielką ciekawością przeczytam w jaki sposób poprawne biologicznie opisanie miejsca Homo sapiens w systematyce generuje skojarzenia z "podludźmi", chociaż obawiam się, że twoje wypowiedzi w tym wątku mogą sugerować, że związane jest to z ubóstwem twej wiedzy przyrodniczej.
>
wiesz ludzi raczej się nie eksterminuje, to takie niecywilizacyjne, zaś gatunek podludzi jak najbardziej można, albo można na nich experymenta robić, wszy hodować bawić się w niewolnictwo, itd. Moim zdaniem rozróżnianie ludzi od zwierzat to jak to mówił Herbert kwestia "smaku"

Pozwolę sobie zakończyć dyskusję w tym temacie bo za dużo minusów zbieram

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
31-08-2011 10:33 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
>wiesz ludzi raczej się nie eksterminuje, to takie niecywilizacyjne, zaś gatunek podludzi jak najbardziej można, albo można na nich experymenta robić, wszy hodować bawić się w niewolnictwo, itd. Moim zdaniem rozróżnianie ludzi od zwierzat to jak to mówił Herbert kwestia "smaku"
Należy zgodzić się z Herbertem to "kwestia smaku"!
Ci którzy ludzi zabijają, torturują, palą na stosach - tak jak i ci którzy dzielą gatunek człowieka na ludzi i podludzi oraz uważają, że można na nich experymenta robić, wszy hodować bawić się w niewolnictwo, a nawet tylko nie szanują godności i podmiotowości zwierząt - są znacznie gorsi od zwierząt, gdyż to są "ludzcy zwyrodnialcy".
Żadne z innych zwierząt nie jest zdolne do takiego ogromu zła i podłości jak człowiek i zawsze zadawałem sobie pytanie dlaczego tyle dwunożnych potworów nazywamy ludźmi?

Aby mówić o "kwesti smaku" trzeba mieć jego wyczucie, a to już delikatna sprawa. Nie każdemu dana.

Pozdrawiam.

@@@
.
30-08-2011 19:02 
 Ocena 4 na 4
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Rozumiem że nie razi Cię jak ktoś nazywa kobietę "niezła suczka" w końcu i to zwierzę i to zwierzę i to ssak i to ssak.

Mniej więcej tak samo, jak ciebie nazwanie "jurnym knurem". To ssak i to ssak, ba!, oba nawet łożyskowce, do tego w pewnych kręgach być może, że określenie komplementujące męską, ekhem, moc - tyle, że a) przy łożyskowcach punkty wspólne się kończą, a to dość daleko; b) wątpię, żeby używanie akurat zwierząt zwykle podawanych jako przykłady cech negatywnych komuś się dobrze kojarzyło i nie raziło. Zwykła manipulacja z Twojej strony, do tego oklepana i raczej marna. Meh.

Nie mówiąc o tym, że mnie osobiście o wiele bardziej denerwuje porównywanie mnie do zwierzątek (kotku, żabko, rybko), a ciał niebieskich to już w ogóle ("słoneczko", gaaah...). Ale jeśli ktoś by do mnie wyskoczył "ty antropoidzie!", uznałabym to za rodzaj wewnętrznego żartu. Mocno zabawnego, dodajmy

Musisz się postarać bardziej.


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
Konowal (6291 punktów)
>>Rozumiem że nie razi Cię jak ktoś nazywa kobietę "niezła suczka" w końcu i to zwierzę i to zwierzę i to ssak i to ssak.
>Mniej więcej tak samo, jak ciebie nazwanie "jurnym knurem". To ssak i to ssak, ba!, oba nawet łożyskowce, do tego w pewnych kręgach być może, że określenie komplementujące męską, ekhem, moc - tyle, że a) przy łożyskowcach punkty wspólne się kończą, a to dość daleko; b) wątpię, żeby używanie akurat zwierząt zwykle podawanych jako przykłady cech negatywnych komuś się dobrze kojarzyło i nie raziło. Zwykła manipulacja z Twojej strony, do tego oklepana i raczej marna. Meh.
>Nie mówiąc o tym, że mnie osobiście o wiele bardziej denerwuje porównywanie mnie do zwierzątek (kotku, żabko, rybko), a ciał niebieskich to już w ogóle ("słoneczko", gaaah...). Ale jeśli ktoś by do mnie wyskoczył "ty antropoidzie!", uznałabym to za rodzaj wewnętrznego żartu. Mocno zabawnego, dodajmy
>Musisz się postarać bardziej.

tak z ciekawostek krzyknij na ulicy "hey człowieku" gwarantuje Ci że żadna kobieta się nie odwróci

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
31-08-2011 00:33 
 Ocena 4 na 4
Elka I Ponura (7473 punktów)
>tak z ciekawostek krzyknij na ulicy "hey człowieku" gwarantuje Ci że żadna kobieta się nie odwróci

Cóż, ja reaguję na określenie "człowiek". Nie wiem, czemu nie miałabym. Ponadto, gdyby ktoś zakrzyknął "HeY" obejrzałabym się z czystej ciekawości, czy nie pomóc duszącemu się. W końcu sama mam astmę - wiem, co robić

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
31-08-2011 10:15 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
>tak z ciekawostek krzyknij na ulicy "hey człowieku" gwarantuje Ci że żadna kobieta się nie odwróci
Cholera, całe życie przeżyłem, a nie wiedziałem, że jestem kobietą i dopiero Pan Konowal musiał mi to uświadomić.
Nigdy nie oglądałem się ani na gwizdanie, ani na "hej człowieku!" Po prostu - nikt z moich znajomych takiej formy zawołania nie używa. Zbyt to prymitywne.
Albo wołamy się po imieniu, albo "halo! proszę pana/pani". A najczęściej to staramy się szybko podejść i wcale nie wołać.
Mamy takie dziwne zasady.

Miłego dnia.

@@@
.
30-08-2011 20:06 
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)

.
>Rozumiem że nie razi Cię jak ktoś nazywa kobietę "niezła suczka" w końcu i to zwierzę i to zwierzę i to ssak i to ssak.
Pan tu wydaje opinię o sobie i jest to opinia całkowicie Pana kompromitująca. Wszelkie dywagacje dlaczego katolikom, tak bardzo zależy na swoim wyróżnieniu się ze świata zwierzęcego byłyby bardzo prawdziwe, ale bardzo dla nich obraźliwe. Ja jestem dumnym z tego, że jestem zwierzęciem gatunku Homo sapiens.

>Nie chce rozwijać tematu bo nachodzą mnie myśli o "podludziach" i takie tam zaszłości historyczne
Nie chce rozwijać tematu bo nachodzą mnie myśli - nawet nie o pół i ćwierć inteligentach, ale o głupkach i półgłupkach. Czy naprawdę nie potrafi Pan zrozumieć tego co Pan tu wypisuje i jak to Pana dyskredytuje. Nawet nie tylko jako małomiasteczkowego polskiego katolika, ale wprost jako człowieka.
Przez szacunek dla samego siebie niech Pan parę razy swój tekst przeczyta zanim go opublikuje.

Pomyśl Pan trochę, trochę poczytaj, wykaż się Pan rozumem, szkoda czasu na wypisywanie tu takich głupich - obrażających ludzi - wypowiedzi.

Miłego dnia.

@@@
.


30-08-2011 08:42 
 Ocena 4 na 4
Przemek J. (3008 punktów)
To może podejdźmy do tematu racjonalnie. Skoro uważasz, że biblia to nie książka, a człowiek to nie zwierzę, to udowodnij to. Proszę pamiętaj tylko, żeby zawrzeć definicję tych czterech pojęć, żeby później nie było niedomówień interpretacyjnych.
30-08-2011 10:21 
 Ocena-2 na 2
Konowal (6291 punktów)
>To może podejdźmy do tematu racjonalnie. Skoro uważasz, że biblia to nie książka, a człowiek to nie zwierzę, to udowodnij to. Proszę pamiętaj tylko, żeby zawrzeć definicję tych czterech pojęć, żeby później nie było niedomówień interpretacyjnych.
>
Pewnie znów zarobię minusa, ale ja wolę zostać przy tm że jestem człowiekiem, a Ty możesz sobie uważać co chcesz

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
30-08-2011 10:35 
 Ocena 6 na 6
Przemek J. (3008 punktów)
Nikt nie neguje tego, że jesteś człowiekiem (tylko dlatego, że jeszcze nie udowodniono, że jakiekolwiek inne gatunki mają dostęp do Internetu i korzystają z niego). To ty negujesz fakt, że człowiek to gatunek małp człekokształtnych, a biblia to książka. Nie zgadzasz się ogólnie przyjętymi i udowodnionymi tezami, zatem prośba, żebyś zdefiniował i udowodnił swoje stanowisko. Bez tego o czym mamy dyskutować, zważywszy że to nie piaskownica ani nie przypadkowe zgrupowanie plotkarek?
30-08-2011 15:00 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
>>To może podejdźmy do tematu racjonalnie. Skoro uważasz, że biblia to nie książka, a człowiek to nie zwierzę, to udowodnij to. Proszę pamiętaj tylko, żeby zawrzeć definicję tych czterech pojęć, żeby później nie było niedomówień interpretacyjnych.
>>
>Pewnie znów zarobię minusa, ale ja wolę zostać przy tm że jestem człowiekiem, a Ty możesz sobie uważać co chcesz
Ja tam bym Panu żadnego minusa nie wstawiał (tak jak dotychczas nigdy nie wstawiłem). Cóż ludzie są różni - jedni wierzą, że Bóg istnieje inni się za Boga uważają i nie zawsze daje się to leczyć. Pan możesz się uważać za kogo chcesz, ale i tak - tak samo jak wszyscy na tym forum - jesteś Pan ssakiem łożyskowym, czyli zwierzęciem z gatunku Homo sapiens.

Wikipedia: Człowiek jest ssakiem łożyskowym z najlepiej wśród wszystkich zwierząt rozwiniętym mózgiem, co - obok wielu innych cech - stawia go wśród ssaków naczelnych (Primates), a konkretniej małp wąskonosych (Catarrhini). Człekokształtne naczelne wyróżnia brak ogona, większe rozmiary ciała i większy mózg. Potrafią przyjmować postawę dwunożną. Do człowiekowatych (Hominidae) zalicza się obecnie obok człowieka jego wymarłe formy oraz orangutany, goryle i szympansy. W tej grupie (rodzinie) współczesny człowiek rozumny jest jedyną żyjącą istotą, która poruszając się na dwóch nogach w postawie wyprostowanej, posługując się umysłem i mową nauczyła się wytwarzać narzędzia i za ich pomocą celowo przekształcać swoje otoczenie, tworzyć kulturę i budować cywilizacje.

Boże, Boże, Boże!
Przepraszam! Nie wolno wzywać Imienia Pańskiego nadaremnie.

Miłego dnia.

@@@
.
30-08-2011 18:44 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)

>nie wiem może, zawsze podchodziłem do tego że wiersze to wiersze, książka to książka, gazeta to gazeta a Biblia to Biblia,

Straszne mieszkania. W strasznych mieszkaniach
Strasznie mieszkają straszni mieszczanie.
Pleśnią i kopciem pełznie po ścianach
Zgroza zimowa, ciemne konanie.

Od rana bełkot. Bełkocą, bredzą,
Że deszcz, że drogo, że to, że tamto.
Trochę pochodzą, trochę posiedzą,
I wszystko widmo. I wszystko fantom.

Sprawdzą godzinę, sprawdzą kieszenie,
Krawacik musną, klapy obciągną
I godnym krokiem z mieszkań - na ziemię,
Taką wiadomą, taką okrągłą.

I oto idą, zapięci szczelnie,
Patrzą na prawo, patrzą na lewo.
A patrząc - widzą wszystko oddzielnie
Że dom... że Stasiek... że koń... że drzewo...

Jak ciasto biorą gazety w palce
I żują, żują na papkę pulchną,
Aż papierowym wzdęte zakalcem,
Wypchane głowy grubo im puchną.

I znowu mówią, że Ford... że kino...
Że Bóg... że Rosja... radio, sport, wojna...
Warstwami rośnie brednia potworna,
I w dżungli zdarzeń widmami płyną.

Głowę rozdętą i coraz cięższą
Ku wieczorowi ślepo zwieszają.
Pod łóżka włażą, złodzieja węszą,
Łbem o nocniki chłodne trącając.

I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki,
Spodnie na tyłkach zacerowane,
Własność wielebną, święte nabytki,
Swoje, wyłączne, zapracowane.

Potem się modlą: "od nagłej śmierci...
...od wojny... głodu... odpoczywanie"
I zasypiają z mordą na piersi
W strasznych mieszkaniach straszni mieszczanie.


@@@
.
29-08-2011 17:34 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)
>mimo że ma Biblia na formę książki to jej tak nie można określić.
Obecnie można. W starożytności występowała w formie zwoju.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
31-08-2011 21:25 
 Ocena 2 na 2
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
>Nie chodziło mi o obrazę co do "książki" Zaś oczywistym jest dla każdego kto sięgną po tą "książkę" że jest to zbiór tekstów zarówno pisanych prozą jak i wierszem więc mimo że ma Biblia na formę książki to jej tak nie można określić. Zaś dla chrześcijan ma inny wymiar całkiem nie książkowy i tyle. Specjalne nazywanie czegoś/kogoś w odmienny sposób niż przyjęty powszechnie coś ma osiągnąć. W wypowiedziach na moje posty miało mnie to nazewnictwo obrazić, a nie coś wyjaśnić.


29-08-2011 13:15 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>Mnie mogą częstować złośliwościami, a ja nie mogę odpowiadać tym samym??
Wybacz, ale to Ty rozpocząłeś wymianę osobistych złośliwości.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,443685#w443997
A przepraszam, czy Biblia nie jest książką? Czym więc jest, jeśli nie spisywaną latami księgą, zawierającą masę mitów, pomieszanych z mniej lub bardziej dokładnymi opisami wydarzeń i obyczajów oraz pouczeniami?
Teraz piszę jako ja. Na czerwono jako moderator.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Konowal (6291 punktów)
>>Mnie mogą częstować złośliwościami, a ja nie mogę odpowiadać tym samym??
> Wybacz, ale to Ty rozpocząłeś wymianę osobistych złośliwości.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,443685#w443997

rozumiem że nazwaniem kogoś głupim kanibalem nie jest złośliwością i obrażaniem ??

>A przepraszam, czy Biblia nie jest książką? Czym więc jest, jeśli nie spisywaną latami księgą, zawierającą masę mitów, pomieszanych z mniej lub bardziej dokładnymi opisami wydarzeń i obyczajów oraz pouczeniami?

Nie udawaj greka. Nie na darmo w prawie jest coś takiego jak "obrażanie uczuć religijnych" i oczywiste jest że mając różne zdania na jakiś temat, w rozmowie z kimś religijnym pewne sformułowania są obraźliwe nawet przy użyciu niechcącym, zaś jak ktoś je specjalnie używa to jest ewidentna chęć obrażania. Ja tam nie jestem za jakimiś restrykcjami, ale osobiście czuję zwolniony z trzymania na wodzy mojego języka w stosunku do takich osób.
Dla jednych książka dla innych Pismo Święte, dla jednych człowiek dal innych Bóg, dla jednych dwa skrzyżowane patyki dla innych Krzyż. Myślisz że pójście na pogrzeb do kogoś i zapytanie się najbliższej zmarłemu osoby: "Po co tą padlinę do ziemi wrzucacie i zanieczyszczacie środowisko" będzie ok. A później można się dziwić jeszcze "przecież rozkładające się mięso to padlina - nie"?

A przecież jak ktoś chce przeżyć excytującą rozmowę o religii może pojechać np. do Egiptu (w ramach wakacji) i gdzieś pod meczetem Koran spalić. Wątpię czy tam są kary za palenie książek.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
29-08-2011 14:52 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>rozumiem że nazwaniem kogoś głupim kanibalem
Ani DEMONICON, ani Przemek J. nie nazwali Cię głupim kanibalem.
Gdyby tak było, dostaliby ostrzeżenie.
Mimo wszystko będę się upierać, że nazwanie zmarłego "padliną" to zupełnie nie to samo, co nazwanie Biblii "książką". Zrozumiałabym obrażenie się za "śmieć" albo "makulaturę", ale książka brzmi dumnie

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
29-08-2011 15:18 
 Ocena-1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>rozumiem że nazwaniem kogoś głupim kanibalem
>Ani DEMONICON, ani Przemek J. nie nazwali Cię głupim kanibalem.
>Gdyby tak było, dostaliby ostrzeżenie.

Dzielisz włos na czworo. Wg. DEMONICON-a jestem ogłupiały do dakiego stopnia że piję krew jem ciało boskie. Jak dla mnie wyczerpuje to znamiona "głupiego kanibala".

>Mimo wszystko będę się upierać, że nazwanie zmarłego "padliną" to zupełnie nie to samo, co nazwanie Biblii "książką".

Oczywiście że nie choć technicznie można tak to nazywać i chodzi o to żeby mieć choć niewielki szacunek dla rozmówcy i tak nie pisać (w dodatku umyślnie).

> Zrozumiałabym obrażenie się za "śmieć" albo "makulaturę", ale książka brzmi dumnie

ogólnie się nie obrażam, bo o co? że ktoś ma inny światopogląd? każdy ma swój, zaś przy obrażaniu mnie uzłośliwia się moja pisanina.

No ale nie ma co bić piany - przynajmniej ja kończę tą dyskusję

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
04-09-2011 15:38 
 Ocena 5 na 5
DEMONICON (4893 punktów)
pl.wikipedia.org/wiki/Transsubstancjacja

Nie jestem w stanie brać na poważnie powyższego. Uważam to za śmieszność jak na XXI wiek. Przyjmijmy, że pojawia się istota zupełnie nieobeznana w ludzkich obyczajach na mszy katolickiej, to co sobie myśli? Kim dla niej są ludzie? Ja bym troszkę ciężej ślinę przełykał i lekko się spocił.

Nikogo nie miałem zamiaru urazić. JA nie wyśmiewam ludzi, tylko jeśli już to idee.
Jeśli obrazą jest niepodzielanie czyiś poglądów na dany temat, to już nie mam pojęcia co obrazą może nie być. Gdzie tu wolność słowa?

Pozdrawiam
04-09-2011 16:06 
 Ocena 3 na 3
webmaster (moderator)
Kołakowski kiedyś zauważył, że duchowni stykający się kiedyś z Indianami naśmiewali się z ich tańca, gdy np. udawali że są papugą, ale nie zauważyli, że ich własne wierzenia wcale nie są w lepszej sytuacji
04-09-2011 17:45 
 Ocena 1 na 1
DEMONICON (4893 punktów)
>Kołakowski kiedyś zauważył, że duchowni stykający się kiedyś z Indianami naśmiewali się z ich tańca, gdy np. udawali że są papugą, ale nie zauważyli, że ich własne wierzenia wcale nie są w lepszej sytuacji

Bywa i tak. Pan Kołakowski rację ma.

Ja np. wcale, a wcale się nie obrażę jeśli ktoś wyśmieje "moje dziwne zachowania".
Każdy jakieś ma i na pewno nikt nie jest faktycznym posiadaczem świętych prawd, super fenomenalnych zachowań, niepodlegających żadnej krytyce, czy ewentualnemu wyśmiewaniu.
Każdy stara się być jak najbliżej swojego ideału, tylko jeszcze istnieje kwestia tego obiektywnego i empirycznie określanego ideału, do którego uważam, że ludzkość powinna dążyć.

Pełna otwartość, to otwartość nawet na krytykę, bo wtedy można prawdziwie poznawać rzeczywistość.

Bóg nieodporny na krytykę, potrzebujący obrońców, to słaby bóg, milczący bóg, nieistniejący bóg. Człowiek otwarty, to człowiek silny sam w sobie mający ugruntowaną podstawę siebie, oczywiście nie należy mylić z pseudootwartością.

Pozdrawiam
11-09-2011 11:10 
 Ocena 3 na 3
astrotaurus (12445 punktów)
>Kołakowski kiedyś zauważył, że duchowni stykający się kiedyś z Indianami naśmiewali się z ich tańca, gdy np. udawali że są papugą, ale nie zauważyli, że ich własne wierzenia wcale nie są w lepszej sytuacji
Nie tylko Kołakowski, nie tylko duchowni wobec Indian...
Wiara religijna upośledza zdolności poznawcze i społeczne na tyle, że wszyscy wierzący nie są w stanie weryfikować rozumowo kwestii swojej wiary i nie są w stanie uznawać innych za równych sobie.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
13-09-2011 13:21 
 Ocena-2 na 2
Konowal (6291 punktów)

>Wiara religijna upośledza zdolności poznawcze i społeczne na tyle, że wszyscy wierzący nie są w stanie weryfikować rozumowo kwestii swojej wiary i nie są w stanie uznawać innych za równych sobie.

No genialne wyjaśnienie sytuacji. Wspaniałe. Cudowne. Brak mi słów po prostu na chwalenie tej logiki.
Jedno zdanie astrotaurus-a, a wielotomowe dzieło objawione dla ludzkości.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
13-09-2011 14:21 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
>Wiara religijna upośledza zdolności poznawcze i społeczne na tyle, że wszyscy wierzący nie są w stanie weryfikować rozumowo kwestii swojej wiary i nie są w stanie uznawać innych za równych sobie.
Krótko, dosadnie i chyba trafnie. Choć nie ograniczyłbym tego stwierdzenia tylko do wiary religijnej. Każdy fideizm, a więc postawienie - w poznaniu intelektualnym - wiary przed sceptycyzmem i empirią ogranicza nas intelektualnie. Im wiara jest głębsza, tym człowiek bardziej ograniczonym intelektualnie i to nawet, gdy posiada dużą wiedzę specjalistyczną. Wiara pozwala też - pomimo ewidentnej głupoty - z ogromną pewnością siebie narzucać swoje bzdurne poglądy innym, a gdy posiada się takie możliwości, to nie tylko prześladować odszczepieńców i innych heretyków, ale nawet tych wątpiących.
W historii działy się różne straszne rzeczy, ale nawet dzisiaj nachalna propaganda katolicka w życiu politycznym i znakomitej większości mediów jest żenująca jak na europejski demokratyczny kraj w XXI wieku.

Pozdrawiam sedecznie.

@@@
.
29-08-2011 14:35 
 Ocena 9 na 9
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
>Również waga wypowiedzi wydaje się znacznie różnić, moje drobne złośliwości ocierają się o łamanie regulaminu, nazywanie Biblii książką w kontekście religijnym ociera się o obrażanie uczuć religijnych.
Można mieć małą wiedzę. Można minimalną, ale żeby nie wiedzieć jako chrześcijanin, że biblia - to właśnie książka (księgi) znaczy, jest zdecydowanie smutnym przypadkiem:
Biblia, Pismo Święte (z greckiego βιβλίον, biblion - zwój papirusu, księga, l.m. βιβλία, biblia - księgi) - zbiór ksiąg, spisanych pierwotnie po hebrajsku, aramejsku i grecku, uznawanych przez żydów i chrześcijan za natchnione przez Boga. Biblia i poszczególne jej części posiadają odmienne znaczenie religijne dla różnych wyznań. Na chrześcijańską Biblię składają się Stary Testament i Nowy Testament. Biblia hebrajska - Tanach obejmuje księgi Starego Testamentu. Polecam też: www.racjon(*)p/s,4937/q,Ksiega.nad.ksiegami
A nie wolno tu zapominać, że katolicka poetka Anna Kamieńska, napisała apologię Biblii - właśnie pod tytułem "Książka nad książkami", Warszawa, 1980.

Zawsze byłem przekonany, że wszelkie urażanie uczuć religijnych z głupoty się bierze.
- Książki nie czytałem, na koncercie nie byłem, filmu, spektaklu czy też wystawy nie widziałem, ale wiem na pewno, że to obraża moje uczucia religijne. Nie długo jak powiem o jakimś tam księdzu, że jest pacanem z własnego wyboru, to Pan Konowal napisze, że obrażam jego uczucia religijne.

Wielce Szanowny Panie, katolicy w tym kraju obrażają moją inteligencję, ale muszę ścierpieć, gdyż jest to nasz wspólny kraj.
Jak zaś wygląda chrześcijańska miłość bliźniego i tolerancja, to już w tym wątku przytoczyłem, ale czegoż to ja dla Pana nie zrobię. Polecam Panu, a przy okazji wszystkim naszym racjonalistom artykuł prof. Hartmana: industrial(*)wny-kraj-i-jego-dziwna-religia

Mnie szczególnie zainteresowały posty pod tą publikacją. Wprost zdumiewa wysoki poziom intelektualny i moralny katolików i ich język pełen chrześcijańskiej miłości. Tak - zdecydowanie nie chciałbym aby ta zaraza przeniosła się na nasze forum. Wszyscy, którym na forum zależy powinni dbać o zachowanie naszego poziomu i naszych wymagań.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

@@@
.
26-08-2011 12:08 
 Ocena 7 na 7
Menel de Lux (3111 punktów)

>Jakbyś chodził do dobrej szkoły to wiedziałbyś coś o symbolice, myśleniu abstrakcyjnym itp.

W liturgii katolickiej transsubstancja nie jest żadną "symboliczną abstrakcją", lecz faktyczną przemianą wafelka w nieżyjącego od wieków żyda, heretyku.
Próbując uzasadnić potrzebę odprawiania tych guseł nie dość że narażasz się na śmieszność to jeszcze podważasz dogmaty KK, co wyklucza Cię z kręgu katolików.
Bogożercy...
26-08-2011 13:13 
 Ocena-2 na 2
Konowal (6291 punktów)
>>Jakbyś chodził do dobrej szkoły to wiedziałbyś coś o symbolice, myśleniu abstrakcyjnym itp.
>W liturgii katolickiej transsubstancja nie jest żadną "symboliczną abstrakcją", lecz faktyczną przemianą wafelka w nieżyjącego od wieków żyda, heretyku.
>Próbując uzasadnić potrzebę odprawiania tych guseł nie dość że narażasz się na śmieszność to jeszcze podważasz dogmaty KK, co wyklucza Cię z kręgu katolików.
>Bogożercy...

Jako symbol miałem na myśli że nie jesteśmy głodni i spragnieni - no ale jak się chce poszczekać to się poszczeka - nie?


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
26-08-2011 13:38 
 Ocena 2 na 2
maruda (5550 punktów)
>Jako symbol miałem na myśli że nie jesteśmy głodni i spragnieni - no ale jak się chce poszczekać to się poszczeka - nie?

Co ma szczekanie do tego wszystkiego, zaprawdę nie rozumiem.
26-08-2011 16:05 
 Ocena 9 na 9
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>Co ma szczekanie do tego wszystkiego, zaprawdę nie rozumiem.
Naprawdę Pan nie rozumie? To przecież Jego Eminencja Ksiądz Kardynał Józef Glemp nazwał nas wszystkich kundlami i to jest właśnie ten prawdziwy chrześcijański stosunek do inaczej myślących.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.
26-08-2011 15:18 
 Ocena 5 na 5
Menel de Lux (3111 punktów)

>Jako symbol miałem na myśli że nie jesteśmy głodni i spragnieni

Wobec tego przystępując do komunii rzeczywiście konsumujesz truchło Jezusa, który podobno odfrunął do nieba?
Chyba tak.
Nieważne jaką bzdurę Ci wciskają, ważne że jako posłuszna, nieśmiąca używać rozumu w "majestacie" kościoła owieczka, przełykasz ją bez zająknięcia nie próbując nawet zastanowić przez chwilę się nad tymi niedorzecznościami.
Ot katolicki racjonalizm.
Smacznego!

Konowal (6291 punktów)
>>Jako symbol miałem na myśli że nie jesteśmy głodni i spragnieni
>Wobec tego przystępując do komunii rzeczywiście konsumujesz truchło Jezusa, który podobno odfrunął do nieba?
>Chyba tak.
>Nieważne jaką bzdurę Ci wciskają, ważne że jako posłuszna, nieśmiąca używać rozumu w "majestacie" kościoła owieczka, przełykasz ją bez zająknięcia nie próbując nawet zastanowić przez chwilę się nad tymi niedorzecznościami.
>Ot katolicki racjonalizm.
>Smacznego!
>
>
Jak widzę to Twoje klapki na oczach są co najmniej 2x większe od moich. W KK jest parę dogmatów, zaś cała reszta życia jest do dyskusji, ale oczywiście przy braku argumentów tacy jak Ty umieją tylko obrażać, a i to przeważnie nieudolnie.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
29-08-2011 12:17 
 Ocena 1 na 1
Menel de Lux (3111 punktów)
> W KK jest parę dogmatów, zaś cała reszta życia jest do dyskusji,
Dyskusja w kościele?
W kościele nawet "co łaska" nie podlega dyskusji, tylko zależy od widzimisię wielebnego.
Oszukuj się dalej.

>tacy jak Ty umieją tylko obrażać,

A gdzie ja Cię obraziłem?
Sam siebie obrażasz uczestnicząc w tych komicznych gusłach, popatrz na te czary- mary z dystansu i nie dziw się że ja mówię o tym cyrku bez ogródek ani żadnego szacunku na który nie zasługują.

>ale oczywiście przy braku argumentów

Czy to jest jakaś twoja mantra powtarzana bezmyślnie ?
O co ci chodzi, co mam niby argumentować?
Konowal (6291 punktów)

>>ale oczywiście przy braku argumentów
>Czy to jest jakaś twoja mantra powtarzana bezmyślnie ?
>O co ci chodzi, co mam niby argumentować?
>
no właśnie co? ano nic - dlatego obrażasz

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Menel de Lux (3111 punktów)
Jak nie masz nic do powiedzenia prócz powtarzania "mantry", to po co w ogóle się odzywasz?
30-08-2011 15:09 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
>W KK jest parę dogmatów, zaś cała reszta życia jest do dyskusji, ale oczywiście przy braku argumentów tacy jak Ty umieją tylko obrażać, a i to przeważnie nieudolnie.
W doktrynie Kościoła Katolickiego najbardziej dyskusyjne są dogmaty i dlatego zamyka się dyskusję nad nimi, reszta to trochę mitów i rytualne obrządki. Gdy chodziłem do szkoły podstawowej, dwóch moich kolegów pobiło się, gdyż jeden do drugiego powiedział: "Ty arystokrato", najłatwiej być obrażonym, gdy nie rozumie się o co chodzi, a do tego potrzeba tak niewiele. Wystarczyło wybrać zdrowie.

Miłego dnia.

@@@
.
Joly (94 punktów)
Nadal twierdze, ze szkolnictwo prywatne, jakie by ono nie bylo, niech sie finansuje samo. Czy szkoly prywatne w Anglii czy USA sa dotowane z budzetu? Nie sadze, ale nie bede sie spierac. Na domiar zlego mowimy tu o szkolach wyznaniowych, bo takie one sa w istocie! Czego tam ucza- moze ewolucjonizmu? Tworza nowe kadry lekko oswieconych poddanych kk. Przejmowanie edukacji przez religie jest powrotem do sredniowiecza, gdzie w przyklasztornych szkolach uczono religii, religii i jeszcze raz religii. I pytanie: kogo uczono? Czy plebs? Nie, bogatych, ktorych bylo stac na edukacje. Nazwijmy to edukacja, choc z nia nie miala wiele wspolnego.
Głąbiński (3538 punktów)
>... mowimy tu o szkolach wyznaniowych, bo takie one sa w istocie! Czego tam ucza- moze ewolucjonizmu?
"Uczenie ewolucjonizmu" zależy nie od tego, czy szkoła jest, czy nie jest wyznaniowa, lecz od tego, czy nauczyciele są, czy nie są idiotami.


Stach M. G.
26-08-2011 14:24 
 Ocena 1 na 1
Joly (94 punktów)
>>... mowimy tu o szkolach wyznaniowych, bo takie one sa w istocie! Czego tam ucza- moze ewolucjonizmu?
>"Uczenie ewolucjonizmu" zależy nie od tego, czy szkoła jest, czy nie jest wyznaniowa, lecz od tego, czy nauczyciele są, czy nie są idiotami.
>
Stach M. G.

Nie, poniewaz ewolucjonizm jest sprzeczny z doktryna kk. Mimo tego, ze mamy XXI wiek, latamy w kosmos, Watykan ma nawet wlasna Akademie Nauk (papieska), to nauczanie w szkolach koscielnych niewiele ma wspolnego z prawdziwa edukacja. A przynajmniej w tym kraju, gdzie nadal pokutuje myslenie sredniowieczne, gdzie klecha ma realna wladze, gdzie wola kk staje sie prawem!
26-08-2011 20:46 
 Ocena 1 na 1
Głąbiński (3538 punktów)
>... ewolucjonizm jest sprzeczny z doktryna kk.
Twierdzenie absolutnie fałszywe. Być może, dałoby się znaleźć katolika uznającego fałszywość ewolucjonizmu, lecz doktryna, czyli aktualnie obowiązujący zestaw twierdzeń określających podstawy wierzenia jest w tej sprawie neutralny: ortodoksyjnego katolika nie obowiązuje uznanie prawdziwości ani ewolucji, ani kreacji.

Stach M. G.
26-08-2011 22:09 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>>>>... ewolucjonizm jest sprzeczny z doktryna kk.
>Twierdzenie absolutnie fałszywe.
Twierdzenie absolutnie prawdziwe!

>Być może, dałoby się znaleźć katolika uznającego fałszywość ewolucjonizmu, lecz doktryna, czyli aktualnie obowiązujący zestaw twierdzeń określających podstawy wierzenia jest w tej sprawie neutralny: ortodoksyjnego katolika nie obowiązuje uznanie prawdziwości ani ewolucji, ani kreacji.
Całkowita bzdura, lub manipulacyjne kłamstwo. Nie można pogodzić darwinowskiego ewolucjonizmu z wiarą w jakiegokolwiek sprawczego boga, tylko kościelni ideolodzy (na wzór Łysenki) nie mogąc już przeczyć oczywistościom wymyślili "katolicki ewolucjonizm" nie mający z darwinowskim nic wspólnego, to są zupełnie sprzeczne koncepcje.
Ten kit to może Pan na fideistycznych forach wstawiać, ale nie tu.

Miłego dnia.

@@@
.
29-08-2011 10:59 
 Ocena-2 na 2
Konowal (6291 punktów)
zarówno kreacjonizm jak i ewolucjonizm ma ogromne dziury w swoich teoriach, ale możemy się umówić jak w starym PRL-owskim kawale: niech będzie że Ty pochodzisz od małpy, a ja od Boga :-D

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
29-08-2011 13:21 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
Nie przeszkadza mi pochodzenie nawet od dżdżownicy.
Wskaż dziurę w teorii ewolucji, a ja Ci wtedy powiem, dlaczego kreacjonizm nie może nawet pretendować do miana "teorii naukowej".

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Konowal (6291 punktów)
>Nie przeszkadza mi pochodzenie nawet od dżdżownicy.
>Wskaż dziurę w teorii ewolucji, a ja Ci wtedy powiem, dlaczego kreacjonizm nie może nawet pretendować do miana "teorii naukowej".

Nie ma dowodów na istnienie tz. etapów przejściowych w ewolucji.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
29-08-2011 16:50 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)

>Nie ma dowodów na istnienie tz. etapów przejściowych w ewolucji.
Ależ są!
Ichtiostega ma cechy rybie (promienie płetwowe w płetwie ogonowej, sklepienie czaszki) i płazie (budowa kończyn, stawu barkowego, miednicy).
Zainteresuj się klasyfikacją teropodów (Theropoda), zwłaszcza należącymi do tego podrzędu Maniraptoriformes. Szczególnie polecam klad Avialae i ich bazalnych przedstawicieli - Scansoriopterygidae. Jak na dłoni obejrzysz sobie ewolucję ptaków.
Chyba nie wymagasz przedstawienia dowodu w postaci jaszczurki z ludzką głową?

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Konowal (6291 punktów)
>>Nie ma dowodów na istnienie tz. etapów przejściowych w ewolucji.
>Ależ są!
>Ichtiostega ma cechy rybie (promienie płetwowe w płetwie ogonowej, sklepienie czaszki) i płazie (budowa kończyn, stawu barkowego, miednicy).
>Zainteresuj się klasyfikacją teropodów (Theropoda), zwłaszcza należącymi do tego podrzędu Maniraptoriformes. Szczególnie polecam klad Avialae i ich bazalnych przedstawicieli - Scansoriopterygidae. Jak na dłoni obejrzysz sobie ewolucję ptaków.
>Chyba nie wymagasz przedstawienia dowodu w postaci jaszczurki z ludzką głową?

No tak i ten jeden gatunek ewoluował - a co z resztą ? co z pticami?
Nie wgłębiałem się w te tematy ale wystarczy z grubsza przejrzeć jednych i drugich argumenty żeby wiedzieć że nie są to pełne teorie wszystko tłumaczące, a wyjątki od teorii rozciągają się na znaczące obszary.

Tak z ciekawości dlaczego dinozałry nie stały się inteligentne - przecież miały parę milionów lat na ewolucję.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
30-08-2011 10:08 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
Wszystkie ewoluowały, nie jeden.
Gdybyś się kiedyś nudził, to tu jest coś do poczytania. Program dla liceum, więc bez zawiłości. Prof. Dzik potrafi wytłumaczyć lepiej, niż ja.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Konowal (6291 punktów)
>Wszystkie ewoluowały, nie jeden.
>Gdybyś się kiedyś nudził, to tu jest coś do poczytania. Program dla liceum, więc bez zawiłości. Prof. Dzik potrafi wytłumaczyć lepiej, niż ja.

To ja Ci coś krótszego dam www.sciaga(*)acjonizm_i_zmierzch_darwinizmu
Nie chodzi mi o to że teoria Darwina jest całkiem zła , ale wszystkiego nie tłumaczy i tyle. I jako racjonalista jestem co do niej sceptyczny


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
30-08-2011 10:45 
 Ocena 3 na 3
Przemek J. (3008 punktów)
Co ma wspólnego abiogeneza z ewolucją?

Gdybyś trochę czasu poświęcił na czytanie forum to wiedział byś, że ten i podobne tematy były już dyskutowane. Argumenty zawarte w ściądze były już na forum obalane i dowodzone ich absurdalności. Czego oczekujesz, że bez przerwy będziemy pisać to samo, ubierając w stare treści w nowe słowa? Po co?

Jeszcze nie dowiodłeś tego, że opierasz się na jakimkolwiek racjonalizmie. Jak na razie negujesz przyjęte i potwierdzone teorie na rzecz niesprawdzalnych bajek. Co w tym racjonalnego?
30-08-2011 10:54 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)
Z mojego linku, zdanie z pracy Jerzego Dzika (ostatnia strona):
Cytat:
Tylko takie twierdzenia, które cechuje parsymonia i testowalność należą do nauki.

Kreacjonizmu nie cechuje ani jedno, ani drugie.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Konowal (6291 punktów)
>Z mojego linku, zdanie z pracy Jerzego Dzika (ostatnia strona):
> Cytat:
Tylko takie twierdzenia, które cechuje parsymonia i testowalność należą do nauki.

>Kreacjonizmu nie cechuje ani jedno, ani drugie.

z mojego linku:
"Zresztą panspermia nie wyjaśnia także wielu innych wątpliwości narastających wokół hipotez Karola Darwina. Należy do nich choćby fenomen dalszego rozwoju form żywych. Tego pędu ku doskonałości nie da się wytłumaczyć chęcią lepszego przystosowania do warunków naturalnych - nie ma stworzenia lepiej przystosowanego do życia na Ziemi niż ameba czy karaluch. Skąd więc wziął się dalszy rozwój? Darwinizm jest nie tylko całkowicie bezradny wobec faktu powstania życia, ale i nie potrafi wyjaśnić czemu rozwijało się ono w kierunku postępującej organizacji."


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
30-08-2011 11:18 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

Bo mutacje zachodzą bez względu na to, że karaluch okazał się przystosowany.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Konowal (6291 punktów)
>Bo mutacje zachodzą bez względu na to, że karaluch okazał się przystosowany.
czyli nie ewolucja tylko mutacja jest podstawą rozwoju ?


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
31-08-2011 07:15 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>czyli nie ewolucja tylko mutacja jest podstawą rozwoju ?
Nie. Mutacje są podstawą ewolucji. Nie każda mutacja okazuje się rozwojowa.
Ja Cię bardzo przepraszam, ale w dawnych czasach takich rzeczy uczyli w szkole. Czyżby szkolnictwo aż tak podupadło?

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Konowal (6291 punktów)
>>czyli nie ewolucja tylko mutacja jest podstawą rozwoju ?
>Nie. Mutacje są podstawą ewolucji. Nie każda mutacja okazuje się rozwojowa.
>Ja Cię bardzo przepraszam, ale w dawnych czasach takich rzeczy uczyli w szkole. Czyżby szkolnictwo aż tak podupadło?

No i że ziemia jest płaska - nauka ma to do siebie że się rozwija i teorie zmieniają. Nie jestem specjalistą żeby się poprzerzucać argumentami , ale z tego co czytałem ani teoria ewolucji ani kreacjonizmu nie wyjaśnia wszystkiego i ma wielkie obszary niewiadomych.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
31-08-2011 08:45 
 Ocena 9 na 9
Meretseger (61860 punktów)
Proszę, nie pisz takich rzeczy. Niewiedza nie jest zabawna, tylko żenująca.
Kreacjonizm nie jest teorią naukową, ile razy mam powtarzać.
Przeczytaj, proszę, tekst Jerzego Dzika, jest naprawdę dobry. Pogadamy potem. Bo na razie gadamy jak gęś z prosięciem.
Miłego dnia (i czytania).

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
31-08-2011 09:35 
 Ocena 4 na 4
Przemek J. (3008 punktów)
>Nie jestem specjalistą żeby się poprzerzucać argumentami

Po co zabierasz głos w dyskusji, skoro nie chcesz słuchać argumentów a swoich nie masz? Wiem powtarzam się, ale twoja indolencja aż zaczyna boleć.

>z tego co czytałem

Już Ci parę osób wskazało, ze bzdury czytałeś. Sięgnij do wartościowej lektury, którą Ci tu zaproponowano.
31-08-2011 11:22 
 Ocena 3 na 3
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Ja Cię bardzo przepraszam, ale w dawnych czasach takich rzeczy uczyli w szkole. Czyżby szkolnictwo aż tak podupadło?

Mnie jeszcze uczyli. I mojego Brata też. Wniosek: albo nieuk, albo bardzo młody. Gdzieś w okolicach 12 - 14 lat...


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
30-08-2011 11:42 
 Ocena 6 na 6
Przemek J. (3008 punktów)
Poczytałbyś coś więcej na temat niż tylko ściągi (marne zresztą).

Ewolucja to proces opisany przez algorytm (w uproszczeniu):

1. Stan wyjściowy
2. Losowa mutacja
3. Rozmnażanie
a. Mutacja się propaguje (jest przekazywana potomstwu)
b. Mutacja zanika
4. 3a staje się 1

Gdzie tu jest miejsce na jakiś efekt końcowy? Bzdury, które cytujesz wymyślają ludzie, które nie zagłębili się w temat i go nie zrozumieli.

Oczywiście proces podlega różnym ograniczeniom (ostatnio był nawet o tym artykuł Matta Ridely'a) i jest znacznie bardziej skomplikowany jak się zagłębiamy w szczegóły.

W procesie nie ma żadnej narzuconej logiki ani celu, co czasem próbują nie rozumiejący teorii ewolucji wmawiać. Dopiero wpływ środowiska i związana z nim selekcja naturalna, powodują że czasem wygląda to jak ukierunkowane działanie. Czasem takie myślenie na wyższym poziomie abstrakcji o ukierunkowanym działaniu, pozwala lepiej zrozumieć pewne zagadnienia. Niestety było (i nadal jest) nadużywane w przypadkach nie uzasadniających jego użycia, prowadząc do błędnych wniosków i powstawania dziwnych teorii, które walczący z nauką próbują imputować wszystkim ewolucjonistom i udowadniać w ten sposób rzekomą niespójność teorii.
04-09-2011 15:58 
 Ocena 1 na 1
DEMONICON (4893 punktów)
Smutne jest to, że spora grupa osób ma problemy z myśleniem "konsekwentnym".

Jest zjawisko, które ma jakieś konsekwencje, dające pewien efekt, będący kolejnym zjawiskiem itd.

W jaki sposób się rozumuje, tak są zadawane pytania, co rzutuje na trafność, bądź sensowność odpowiedzi.

Ewolucja jest przykładem myślenia "konsekwentnego" i efektem dobrze zadanych pytań.

Pozdrawiam
30-08-2011 13:43 
 Ocena 1 na 1
setarkos (10757 punktów)
>.. pędu ku doskonałości nie da się wytłumaczyć chęcią lepszego przystosowania do warunków naturalnych - nie ma stworzenia lepiej przystosowanego do życia na Ziemi niż ameba czy karaluch. Skąd więc wziął się dalszy rozwój?

Wniosek może być tylko jeden - od powstania ameb czy karaluchów mamy do czynienia z recesją a nie rozwojem.
Najwyraźniej tylko początkowe rozdziały Księgi (do powstania owadów?) opisują fakty, a mniemana doskonałość człowieka to już pobożne życzenia.
30-08-2011 15:47 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>To ja Ci coś krótszego dam
Krótszy wcale nie oznacza lepszy, a my już tu z większymi idiotyzmami się spotkaliśmy. Z dłuższymi pisanymi przez mocno utytułowanych bałwanów też. Inteligentnym z potrzebami intelektualnymi np. polecam: www.google(*)CNFAsv7PFWU3kSf9pS9OsRBtM6j8fQ

>Nie chodzi mi o to że teoria Darwina jest całkiem zła, ale wszystkiego nie tłumaczy i tyle.
A co Pan o niej wie - jak nie wie Pan jakich zagadnień ona dotyczy? Tak ma Pan rację nie wszystkich, ale jakich?.

>I jako racjonalista jestem co do niej sceptyczny
Ładna postawa - tylko sceptyzm też wymaga wiedzy, aby poznać zagadnienie - co do którego mam wątpliwości w innych przypadkach nie jest sceptyzm, tylko zwyczajna niewiedza. Pan - sądząc po tutejszych wypowiedziach - wie na temat ewolucjonizmu przerażająco niewiele, a do tego od trzecich, czwartych (też niedoczonych) osób.

Niech Pan zajrzy na zalinkowaną stronę - znajdzie na niej Pan najpoważniejsze naukowe argumenty za kreacjonizmem jakie napisano, ale to też wymaga jakiegoś tam intelektualnego wysiłku, a Pan wybrał zdrowie i ewangelizowanie racjonalistów.

Miłego dnia.

@@@
.
30-08-2011 10:26 
 Ocena 4 na 4
Przemek J. (3008 punktów)
> No tak i ten jeden gatunek ewoluował - a co z resztą ? co z pticami?

Na chwilę zejdę do Twojego poziomu, ryzykując, że mnie pokonasz doświadczeniem: jesteś chodzącym przykładem, że boga nie ma. Gdyby był i rodzaj ludzki by choć trochę go obchodził, to walnął by Cię jakimś piorunem na spamiętanie.

> Nie wgłębiałem się w te tematy ale wystarczy z grubsza przejrzeć jednych...

Sam przyznajesz się ignorancji w danym temacie i bez żadnego zażenowania starasz się wmawiać innym, że wiesz lepiej jak się rzeczy mają. Gdzie te gromy? Czasami żałuję, że tego waszego boga nie ma. Nawet gdyby był tak małostkowy i żałosny, jak go KRK kreuje, to jak bym raz takim gromem zebrał, to może bym więcej czasu poświęcił na czytanie wartościowych książek niż wpisów różnych ignorantów na forum.

Wracając do logiki i nauki. Chcesz form przejściowych, w dodatku żywych, to przyjrzyj się dowolnemu gatunkowi, który nie jest zagrożony wyginięciem. Sam jesteś formą przejściową. Nie wystarcza Ci przykład jednego gatunku obrazującego proces ewolucji to poczytaj (nawet może sobie pooglądać, bo BBC nakręciło film o tym) o ewolucji gatunków w afrykańskich jeziorach Malawi i Tanganika. Jeden przykład to za mało? To ile ich potrzebujesz? Nie jest możliwym aby odszukać skamieniałości wszystkich gatunków pośrednich, z tego samego powodu, dla którego liczba skamienielin jest tak mała (w skali różnorodności gatunków w przestrzeni dziejów, bo do udowodnienia teorii ewolucji już dawno było ich wystarczająco "za dużo"). Zamiast marnować czas na przeglądanie z grubsza cudzych argumentów, przestudiuj temat rzetelnie. Możesz nawet zacząć od dyskusji na tym forum, w których odpowiedzi na zadawane przez Ciebie pytania już padały, tam znajdziesz odnośniki do prac i publikacji, które pozwolą Ci zgłębić wiedzę.

Nadal czekam na definicje i dowody.
30-08-2011 15:23 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
>Tak z ciekawości dlaczego dinozałry nie stały się inteligentne - przecież miały parę milionów lat na ewolucję.
Mnie też ogromnie ciekawi dlaczego nie wszyscy ludzie są inteligentni i wykształceni - pomimo ewolucyjnych możliwości. Prawdopodobnie jest z nimi tak, jak było z dinozaurami. Nie jest im to do niczego potrzebne.

Za moich czasów powtarzano pytanie:
Dlaczego dzieci milicjantów nie chcą się uczyć?
Dlatego, że chcą też zostać milicjantami.

Dziś bardziej aktualnym jest dlaczego teraz tak walczy się o religię w szkołach i katolickie szkoły?
Pan oczywiście wie dlaczego. Jest Pan katolikiem.

Miłego dnia.

@@@
.
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>"Uczenie ewolucjonizmu" zależy nie od tego, czy szkoła jest, czy nie jest wyznaniowa, lecz od tego, czy nauczyciele są, czy nie są idiotami.
Albo nauczyciele, albo ci co im płacą są idiotami. Wybór należy do Pana Konowala.
Tylko dlaczego próbuje Pan z nas zrobić idiotów. Czy nie ma Pan bliższych znajomych.

Miłego dnia.

@@@
.
26-08-2011 19:35 
 Ocena 1 na 1
Joly (94 punktów)
>.
>>"Uczenie ewolucjonizmu" zależy nie od tego, czy szkoła jest, czy nie jest wyznaniowa, lecz od tego, czy nauczyciele są, czy nie są idiotami.
>Albo nauczyciele, albo ci co im płacą są idiotami. Wybór należy do Pana Konowala.
>Tylko dlaczego próbuje Pan z nas zrobić idiotów. Czy nie ma Pan bliższych znajomych.
>Miłego dnia.
>@@@
>.
>
To nie Mister Konowal, lecz Pan Glabinski napisal te slowa! Tu musze Go obronic!
Pamietacie te walke w USA kilka lat temu o kreacjonizm w ichnich szkolach?!
Witamy w XIII wieku!!!
26-08-2011 20:18 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)

>To nie Mister Konowal, lecz Pan Głąbiński napisał te słowa! Tu muszę Go obronić!
Miła Pani, mam zwyczaj zastanawiać się przed upublicznieniem każdego swojego tekstu.
Nie widzę żadnych przeszkód logicznych aby w tym konkretnym przypadku wybór pozostawić Panu Konowalowi, jako inicjatorowi wątku.

Pan Głąbiński już tu wybrał - zrzucając w prywatnych, wyznaniowych szkołach - odpowiedzialność na nauczycieli, za głupotę ideologicznego nauczania, narzucaną im przez właścicieli.

>Pamiętacie tą walkę w USA kilka lat temu o kreacjonizm w ich szkołach?!
Czyżby już się zakończyła?

>Witamy w XIII wieku!!!
Witam na naszym forum. Tu staramy się być w XXI, choć niektórzy chcieliby nas cofnąć.

Pozdrawiam.

@@@
.
26-08-2011 21:02 
 Ocena 1 na 1
Głąbiński (3538 punktów)
>Pan Głąbiński już tu wybrał - zrzucając w prywatnych, wyznaniowych szkołach - odpowiedzialność na nauczycieli, za głupotę ideologicznego nauczania, narzucaną im przez właścicieli.
O ile mi wiadomo, w krajach cywilizacji europejskiej obecnie nie ma szkoły, której jakakolwiek władza zabrania "nauczania ewolucjonizmu" (ew. proszę o podanie źródeł świadczących o istnieniu takich szkół), są jedynie szkoły, w których przyjmuje się, że ewolucjonizm i kreacjonizm są jakoby równo zasługującymi na rozpatrzenie hipotezami. W takiej szkole nauczyciel nie jest zmuszony do przemilczania podstawowych wiadomości o ewolucji i jeśli to czyni, jest idiotą.

Stach M. G.
26-08-2011 21:57 
 Ocena 3 na 5
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>O ile mi wiadomo, w krajach cywilizacji europejskiej obecnie nie ma szkoły, której jakakolwiek władza zabrania "nauczania ewolucjonizmu" (ew. proszę o podanie źródeł świadczących o istnieniu takich szkół), są jedynie szkoły, w których przyjmuje się, że ewolucjonizm i kreacjonizm są jakoby równo zasługującymi na rozpatrzenie hipotezami. W takiej szkole nauczyciel nie jest zmuszony do przemilczania podstawowych wiadomości o ewolucji i jeśli to czyni, jest idiotą.
No właśnie! Pan Głąbiński ma nas wszystkich za idiotów. Bardzo proszę - aby gdy ktoś z Państwa był uczniem katolickiej szkoły (nawet w czasach socjalizmu) podzielił się z nami swoimi wspomnieniami z uczenia go ewolucjonizmu. Praktyka jest najważniejsza.

Obecnie, w rzadko której szkole państwowej uczy się podstawowej informacji o ewolucjonizmie, a więc tego, że ewolucjonizm jest poglądem całkowicie alternatywnym do poglądów religijnych i w żaden sposób nie można ich łączyć.
To co niektórzy nazywają "katolickim ewolucjonizmem" z ewolucjonizmem darwinowskim nie może mieć nic wspólnego. A znowu kreacjonizm jest fideistycznym poglądem nie mającym nic wspólnego z naukowymi hipotezami.
Nie - w państwowych szkołach nauczyciel nie jest zmuszony do przemilczania podstawowych wiadomości o ewolucji i jeśli tak czyni, to wcale nie znaczy, że jest idiotą. Konformizm i zwyczajny strach powstrzymuje nauczycieli do mówienia prawdy - nawet gdy sami ją znają. Nachalna prymitywna katolicka propaganda i presja środowiska czyni swoje.
Jest mi niezmiernie przykro, że ta propaganda nawet na nasze forum też się wdziera i próbuje nam kit wciskać. Katolickie - jak wszystkie ideologiczne szkoły - to tylko zniewolenie umysłów i racjonaliści o tym dobrze wiedzą.

Miłego dnia.

@@@

PS. Czytelnik 'wacus47' oddał na Ciebie głos negatywny

Wielce Szanowny Panie 'wacus47' i jemu podobni. Wasze minusy są dla mnie powodem do chwały. Dlatego lubię je pokazywać. Czuj się Pan dumnym, ja się tak czuję.
Walczę jak mogę z prymitywizmem myślenia, niewiedzą pokrywaną tupetem, czyli zwyczajną głupotą. Jak to mogłoby się podobać tym, z którymi walczę.

Panu też życzę wszystkiego najlepszego.
________________________________________________

Zaś wszystkim racjonalistom przy okazji polecam artykuł prof. Hartmana:
industrial(*)wny-kraj-i-jego-dziwna-religia
Mnie szczególnie zainteresowały posty pod tą publikacją. Wysoki poziom intelektualny i moralny katolików i ich język pełen chrześcijańskiej miłości. Tak - zdecydowanie nie chciałbym aby ta zaraza przeniosła się na nasze forum. Wszyscy, którym na forum zależy powinni dbać o zachowanie naszego poziomu i naszych wymagań.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.
27-08-2011 18:19 
 Ocena 1 na 1
Menel de Lux (3111 punktów)

>Mnie szczególnie zainteresowały posty pod tą publikacją. Wysoki poziom intelektualny i moralny katolików i ich język pełen chrześcijańskiej miłości.

Faktycznie włosy stają dęba na głowie...
Co niektóre "przemyślenia" obrońcow wiary nie nadają się do komentowania, ręce po prostu opadają, ale można by z nich stworzyć kącik humorystyczny/ ku przestrodze.
Pomysł na nowy dział?
27-08-2011 18:51 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>>>>Mnie szczególnie zainteresowały posty pod tą publikacją. Wysoki poziom intelektualny i moralny katolików i ich język pełen chrześcijańskiej miłości.
>Faktycznie włosy stają dęba na głowie...
>Co niektóre "przemyślenia" obrońców wiary nie nadają się do komentowania, ręce po prostu opadają,

Przeczytałem dziś zdanie nie dotyczące tej sprawy, ale doskonale oddające jej sedno:

Nie krytyka, nie wrogość nawet, ale nienawiść właśnie: ta głęboka, płynąca z trzewi, jadowita i bezwzględna.

Trudno to lepiej oddać, niech więc Pan Gebert mi wybaczy.

Pozdrawiam.

@@@
.
27-08-2011 22:14 
 Ocena 2 na 2
Gosia (9452 punktów)

>Faktycznie włosy stają dęba na głowie...
>Co niektóre "przemyślenia" obrońcow wiary nie nadają się do komentowania, ręce po prostu opadają,

Nie tylko "przemyślenia obrońców wiary" podnoszą włosy na głowie.
Nie tak dawno zetknęłam się z kuriozalnym oświadczeniem:

Jestem niewierzący, ale nie jestem ateistą, bo nie walczę z Kościołem
29-08-2011 15:23 
 Ocena 2 na 2
Joly (94 punktów)
> Nie tak dawno zetknęłam się z kuriozalnym oświadczeniem:
>Jestem niewierzący, ale nie jestem ateistą, bo nie walczę z Kościołem
Czyli wniosek prosty: kazdy ateista walczy z kosciolem! Rzeczywiscie curiosum! Ze nie wspomne o edukacji tego pana. A przeciez wystarczy zerknac do byle slownika i dowiedziec sie, co to slowo oznacza i nie mowic bzdur.
04-09-2011 15:41 
 Ocena 1 na 1
DEMONICON (4893 punktów)
Nie każdy. Są, że tak ujmę, "odseparowane intelektualnie wyspy". W Polsce ateizm wygląda inaczej niż w Czechach.

Pozdrawiam
28-08-2011 18:31 
 Ocena 2 na 2
Joly (94 punktów)
>>Mnie szczególnie zainteresowały posty pod tą publikacją. Wysoki poziom intelektualny i moralny katolików i ich język pełen chrześcijańskiej miłości.
>Faktycznie włosy stają dęba na głowie...
>Co niektóre "przemyślenia" obrońcow wiary nie nadają się do komentowania, ręce po prostu opadają, ale można by z nich stworzyć kącik humorystyczny/ ku przestrodze.
>Pomysł na nowy dział?
Jestem cala za, a nawet przeciw!!!
A zatem powstaje nowy kat o nazwie: Katolicki humor - albo jak kto chce! Moze byc: wiesci z katolickiej trumny! Wybor nalezy do ciebie!
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>"...Do szkół katolickich, z których większość funkcjonuje jako placówki publiczne, przyciągają
>przede wszystkim bardzo wysokie wyniki nauczania oraz klarowny system wychowawczy - oparty na nauce chrześcijańskiej...."
Biskup Stanisław Adamski. "Szkoła wedle nauki i uchwał synodu":
- Nauczania i nauki neutralnej nie ma.
- ideałem szkoły katolickiej jest szkoła wyznaniowa.
- w której nauka nauka we wszystkich przedmiotach pozostaje w pozytywnej zgodzie z nauką Kościoła katolickiego.
- aby wierni żądali wszędzie oddzielenia katolickiej młodzieży od młodzieży żydowskiej.
- bez względu na wiek nauka religii we wszystkich wymienionych szkołach jest obowiązkowa.
- żadnego przedmiotu wykładanego w szkole, do której uczęszcza młodzież katolicka, nie wolno nauczać w sposób niezgodny z religią katolicką.
- Społeczeństwo katolickie pragnie szkoły religijnej.


Dalej jest apel:
Uświadamiajcie tedy wszystkich katolików, zapalajcie ich wolę, nauczcie chodzić razem z Kościołem, nie tylko w sprawach szkoły, ale w wielu innych - a katolicyzm łatwe odniesie w Polsce zwycięstwo bez walki.
Przerażającym jest dla mnie ten apel, który nad zbyt dobrze rozumiem, ale nie rozumiem konieczności ewangelizacji nas - na racjonalistycznym forum - przez Pana Konowala i jego przyjaciół.

Można sobie z nich kpić. Można uznawać ich nachalnie promowaną ideologię za niegroźną, ale warto przeczytać jak to jeszcze niedawno bywało i do czego to prowadzi.
Na naszym forum jak się czyta osobno poszczególne posty katolików, to ich poglądy mogą wydawać się niegroźnymi, ale jak się je złoży w całą koncepcję wyznaniowego państwa - Polaków-Katolików - pod protektoratem Chrystusa-Króla i Matki Boskiej - Królowej, to widać, że prowadzą do takiego totalitaryzmu, że przy niej "komuna", to szczytem wolności była.
Wydaje mi się, że nie powinniśmy ich poglądów lekceważyć tylko ze względu na ich intelektualną miałkość, sterują nimi trochę mądrzejsi, a nimi jeszcze mądrzejsi. Autorytet i hierarchia w ich intelekcie mają ogromne znaczenie. Państwo nie może sobie pozwolić na prywatyzacje szkół i oddania wychowania młodzieży w ręce religijnych ideologów.

________________________________________________
   Religia, albo rozum - wybór należy do ciebie.

@@@
.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365