 |
Rzeszowianie boją się etyki w szkołach? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-09-2011 16:02 | Pabloss (4221 punktów) | Rzeszowianie boją się etyki w szkołach?
10 na 12 | Oto ciekawy tekst z rzeszowskiej gazety: W rzeszowskich szkołach nie ma zajęć z etyki. Nie jest to jednak odosobniony przypadek. W innych miastach Podkarpacia o takich zajęciach też nikt nie słyszał. - W żadnej szkole w Rzeszowie nie ma zajęć z etyki - przyznaje Zbigniew Bury, dyrektor wydziału edukacji Urzędu Miasta. Podobnie jest w Tarnobrzegu. (...) Katarzyna Górka, psycholog z Rzeszowa: - W świecie dzieci każda odmienność może zostać napiętnowana. Jeżeli dziecko nie będzie chodzić na religię może zostać odrzucone przez rówieśników - podkreśla.
Jej zdaniem, jeżeli rodzice nie są pewni swojej wiary, dla dobra dziecka, powinni posłać go na religię.- Ale jeżeli są ateistami, albo wyznają inną wiarę, niech walczą o etykę - zachęca. (całość: www.nowiny(*)20110904/DLASTUDENTA/476075978) Mało tego - Podkarpackie SLD ma głęboko w d*pie walkę z klerykalizacją rzeszowskiej oświaty. Napisałem do tych komuchów (tutaj nadal rządzi dawny aparat z PZPR) już kilka pism aby załatwili w końcu sprawę wrzucania mszy św. do oficjalnych programów rozpoczęcia i zakończenia roku szkolnego - i guzik to daje. Wejdźcie sobie tylko na strony rzeszowskich gimnazjów i sami zobaczcie, że wszędzie w programach rozpoczęcia nauki była msza. O ile w innych miastach PSR walczy z takim dziadostwem, o tyle w Rzeszowie nikt się tym zająć nie chce - tutaj PiS i mafia katolicka stwarzają realne zagrożenie dla bezpieczeństwa osób myślących inaczej. Podkarpackie SLD pie*szy tylko o świeckości państwa - jest to banda nierobów, która boi się podskoczyć biskupowi Górnemu i co chwilę tylko robią mu dobrze przekazując kolejne nieruchomości albo dając dotacje na cele kultu chrześcijańskiego. Może PSR mając listę uczestników forum z Podkarpacia zainteresuje się sprawą i jakoś włączy chętnych do przeciwstawienia się klerykalizacji Rzeszowa i całego województwa? Indywidualny głos się nie liczy, a wręcz zagraża bezpieczeństwu protestującego. Co innego taka organizacja jak PSR czy też Ruch Palikota (o rzeszowskim SLD nie wspominam bo to tchórze) - im trudno podskoczyć i władza musi przynajmniej przyjąć do wiadomości ich protest. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | Guzik (2020 punktów) | Odważnych nie sieją. Przed chwilą widziałam jak premier Tusk przyjmuje podczas państwowej wizyty komunię. Jaki przykład daje tym rodzicom, którzy maja przeciwstawić się kościołowi w swych sklerykalizowanych miejscowościach i środowiskach? SLD się nie dziwię, bo na tych problemach połamało sobie zęby. Muszą nadrabiać punkty stracone przez lata nagonki. A Palikot? Nich pokaże swą siłę i udowodni na przykładzie Rzeszowa, że rozwiąże te sprawy. Według mnie nie jest to proste. Dopóki rodzice się sami nie ruszą, nikt za nich tego nie zrobi. W Krakowie organizują szkoły społeczne - gdzie nie ma religii - tylko etyka. Może tu jest droga. Nie wiem.
|
|
 | 2 na 2 | Pabloss (4221 punktów) | Najśmieszniejsze jest to, że starzy ateiści (powyżej 50-tki) mają dla nas młodych ateistów jedną radę cyt. "uciekajcie z Podkarpacia bo tu nie wygracie z kościołem i nie wywalczycie praw dla siebie".
W Rzeszowie i tak nie jest jeszcze źle, gdyż PO i SLD odsunęli PiS od władzy, ale PiS to odzwierciedlenie typowego mieszkańca Podkarpacia, więc kwestią czasu jest kiedy ponownie przejmie stery i zacznie wypleniać wszystko co inne, a zwłaszcza wszystko co nie na rękę jest lokalnemu biskupowi.
Jedno jest smutne - trudno jest znaleść w tym mieście ludzi chętnych do zmian. Wielu nadaje na lokalnych forach jak jest źle, że potrzebne są zmiany itd....., ale nikogo nie interesuje współdziałanie. Ja nawet nie mam na myśli aby nawracać na racjonalność Podkarpacie, ale aby tak zewrzeć szyki stworzone z ludzi myślących racjonalnie aby w tym katolickim regionie nie dać się stłamsić większości i terroryzować. W grupie zawsze jest siła i tylko głos grupy się liczy.
Można zmieniać coś działając w lewicowych partiach politycznych, ale ........no właśnie z jednego bagna wchodzić w drugie ?
|
|
 | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | > W Krakowie organizują szkoły społeczne - gdzie nie ma religii - tylko etyka. Może tu jest droga. Nie wiem.A tymczasem znalazłam coś takiego: Cytat:w zasadniczej szkole zawodowej nr 7 przy ul. Targowej 86 o kierunku mechanik pojazdów samochodowych zgodnie z zatwierdzonym przez MEN do realizacji programem nauczania nr 723/04/ZSZ/SP/MEN/2007.05.14 w trzyletnim cyklu nauczania przeznaczono tygodniowe na nauczanie religii i przedmiotów ogólnokształcących przeznaczono następującą liczbę godzin:
- religii 6 godz. - języka polskiego 5 godz. - języka angielskiego 3 godz. - języka rosyjskiego 3 godz. - historii i wiedzy o społeczeństwie (razem) 2 godz. - matematyki 4 godz. - fizyki i astronomii 2 godz. - geografii z ochroną środowiska 2 godz. - podstaw przedsiębiorczości 1 godz. ! - technologii informacyjnej (informatyki) 1 godz. ! - wychowania fizycznego 9 godz. - przysposobienie obronne 2 godz. - wychowanie do życia w rodzinie 1,5 godz. - godzina z wychowawcą 2 godz. www.golden(*)eligia-w-szkole-dawniej-i-dzisInformatyka i podstawy przedsiębiorczości - po 1 godzinie tygodniowo przez 1 rok. Język angielski - 1 godzina tygodniowo przez 3 lata. Religia - 2 godziny tygodniowo przez 3 lata. Scyzoryk sam się w kieszeni otwiera.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
|  | 2 na 2 | Grzegorz (5685 punktów) | > Informatyka i podstawy przedsiębiorczości - po 1 godzinie tygodniowo przez 1 rok.> Język angielski - 1 godzina tygodniowo przez 3 lata.> Religia - 2 godziny tygodniowo przez 3 lata.I potem będziesz miał specjalistę który w razie awarii sprzętu będzie wiedział dokładnie do którego świętego trzeba się pomodlić i niewiele więcej  Mniej więcej tak jak nasi posłowie z ich modlitwą o deszcz... ciekawe czy z kryzysem też podobnie walczą
|
|
|  | 4 na 4 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >- religii 6 godz. >- wychowania fizycznego 9 godz.I to mi się podoba. W zdrowym ciele zdrowe cielę. Tacy to będą w stanie zaliczyć każdą pielgrzymkę. Nawet na trasie Tour de France, czy Paryż Dakar. A do Częstochowy to bedą zaliczać supermaratony.
|
|
 | | Grzegorz (5685 punktów) | > Odważnych nie sieją. Przed chwilą widziałam jak premier Tusk przyjmuje podczas państwowej wizyty komunię.Na stojaka czy jednak przełamał się i klęknął przed księdzem? To byłby kolejny rekord z serii cudów PO, złamanie obietnicy przedwyborczej już w czasie kampanii
|
|
| neurosurgery (2484 punktów) | Ja uczęszczałem do szkoły na Podkarpaciu i u mnie można było się po prostu wypisać z religii. Co więcej, jeżeli miało się ukończone 18 lat to rodzice nie mieli w tej kwestii nic do powiedzenia.  Etyki nie było, ale nikt za tym nie płakał. Godzina okienka dla rozluźnienia.
|
|
 | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | >u mnie można było się po prostu wypisać z religii. Wszędzie tak jest i jest to niezgodne z rozporządzeniem ministerialnym. Na religię trzeba się bowiem zapisywać, a nie wypisywać z niej. Ale nikt tego nie przestrzega i jest na odwrót, niż to prawo nakazuje. I żadne protesty i napomnienia nie pomagają. Grochem o ścianę po prostu. Jeśli się dyrektorowi szkoły trzaśnie pięścią w biurko i podetknie treść rozporządzenia pod nos, to wtedy rozumie. Ale ilu rodziców się zdobędzie na takie trzaśnięcie? Reszta kładzie uszy po sobie, żeby się łajzy nie odgrywali na dzieciach.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
|  | 1 na 1 | Pabloss (4221 punktów) | To prawda, że z religii nie trzeba się wypisywać ani żadnych oświadczeń pisać, ale wielu dyrektorów tego nie wie i to jest klucz - żądanie oświadczenia od dyrekcji/nauczycieli o nieposyłaniu dziecka na religię jest łamaniem prawa, więc wystarczy odpowiednie pokazać przepisy i postraszyć dyrekcję.
|
|
3 na 3 | Paweł Rek (rexus) (2343 punktów) | Południowy wschód Polski z dużym jęzorem przy wschodzie i jeszcze większym na południe jest zasiedlony przez "dziwnych" Polaków. Kultura zachodu tam nie dotarła. Uwielbiają teorie spiskowe. Kler też jest trochę inny. Nie jest jeszcze tak zdegenerowany jak w centrum Polski czy na zachodzie. Oczywiście pozwalają sobie korzystać z uciech życia, ale nie obnoszą się z tym. W swoich mercedesach wożą się sami, bez prostytutek. Ruszają bez pisku opon. Starają się być uprzejmi i skromni. Nie gwałcą ministrantów. Rzadko się zdarza w tej firmie ale na przykład taki biskup jak Jan Śrutwa, który dorobił się tytułów Ks. bp. prof. dr hab. Ponoć nie kradł, nie pił, nie gwałcił, a z zamiłowania lubił grzebać w ziemi i bibliotekach, jako archeolog naukowiec katolicki. On wierzył i chyba nadal mimo swego wieku wierzy w wielkość i dobroć tej monstrualnej korporacji handlującej odpustami. Ten teatr wielkości Watykanu ciągle robi tam na ludziach wrażenie. Jeszcze sto lat temu, te tereny były organizowane przez inny układ sił religijnych. Niestety tylko katolicy byli na tyle hardzi by tam pozostać. Silna choć nieliczna jest też grupa Świadków Jehowy, ale już protestanci są tam rzadkością. Niedobitki Wyznawców Judaizmu czy Prawosławia dawno się przechrzcili. Ateista jest traktowany jak błazen. Mój sąsiad z ulicy lubił wcinać kiełbasę w piątki i robił to na pokaz. Nikt go nie prześladował, ale miał łatkę błazna, życzył sobie między innymi, żeby go pochować przy orzechu w sadzie. Palikot też jest tam postrzegany jako li tylko błazen. Frapująca sprawa, gdyż jest darzony sympatią ale nie poparciem politycznym. Ludzie nie rozumieją czym jest pluralizm, według tamtejszych katolików, wywalczona demokracja to między innymi religia w szkole, bo za komuny jej tam nie było. Naprawdę sytuacja jest trudna.
|
|
 | | Pabloss (4221 punktów) | i narazie tworzenie czegoś takiego jak PSR lub innej organizacji wolnomyślicielskiej w Rzeszowie staje się czymś nierealnym w tej części Polski, bo tu wszystko co ogranicza rolękleru jest raktowane dosłownie jako walka z bogiem, a jak wiadomo na Podkarpaciu z bogiem się nie walczy......bo bóg potrafi nieźle dokopać.....
|
|
2 na 2 | klamar (169 punktów) | Uczę się w 3 klasie rzeszowskiego liceum. Na początku roku szkolnego zwróciłam się do wychowawczy mojej klasy, z pytaniem jak wziąć się za organizację lekcji etyki, ponieważ wśród samych moich znajomych znalazło się 8 chętnych. Dowiedziałam się, że jest już za późno, bo harmonogram na następny rok szkolny przygotowuję się około lutego. Poza tym zapytał czy już nie przetrzymam na religii do końca roku, uświadamiając mnie, że sprawię dyrekcji kłopot, ponieważ trzeba będzie zapewnić mi opiekę, podczas mojej nieobecności na religii (lekcje religii są w środku lekcji). Napisałam więc list do Ligii Nauczycieli Etyki z prośbą o wskazówki. Otrzymałam oświadczenie, które ja i moi znajomi podpisaliśmy. Wtedy zwróciliśmy się do Pani Wicedyrektor. Powiedziała, że na razie oświadczenia nie są potrzebne, poprosiła o podanie listy osób i powiedziała, że kiedy rozezna się w sprawie to się do nas zwróci. Ostatnim tygodniem września znowu pojawiliśmy się u Pani Dyrektor, ponieważ nie zwróciła się do nas. Okazało się, że sytuacja stoi w miejscu, ponieważ tylko 4 z podanych osób są pełnoletnie, a od reszty oczekiwała zgody rodziców, o które wcześniej nie prosiła. Problemy cały czas się pietrzą, a jest już początek października. Zastanawiam się dlaczego od poczatku mojej nauki w szkole zostałam automatycznie zapisana na leckje religii? I czemu na to nie potrzebna była zgoda rodziców. Żałuję, że żaden z naszych rodziców nie jest na tyle zainteresowany sprawą, aby zwrócić się do dyrekcji, ponieważ jako uczniowie jesteśmy zupełnie lekceważeni.
|
|
 | 6 na 6 | Alicja Duda (25557 punktów) | To spytajcie się Pani dyrektor dlaczego łamie prawo. www.racjonalista.pl/kk.php/s,6198§3 1. Uczniom, których rodzice lub którzy sami wyrażą takie życzenie (§ 1 ust. 1), szkoła organizuje lekcje etyki w oparciu o programy dopuszczone do użytku szkolnego na zasadach określonych w art. 22 ust. 2 pkt 3 ustawy o systemie oświaty.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
 | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | Możesz sama z dnia na dzień przestać chodzić na lekcje religii, nawet jeśli jesteś niepełnoletnia (o ile rodzice nie napisali wyraźnego żądania, byś chodziła). Nikt Ci nic nie może zrobić, takie jest prawo. Nie masz żadnego obowiązku chodzić na te lekcje.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
|  | 5 na 5 | klamar (169 punktów) | Dziękuję Pani Alicji Dudzie, te informacje przydaly mi się dziś w rozmowie z P. Dyrektor. Pani powiedziala że istnieje taka opcja, że będzie nas uczyl ksiądz, który ma uprawnienia do nauczania etyki i żebyśmy mieli świadomość, że już nie będziemy mogli zrezygnować z lekcji. Nie wiem czemu istnieje taka usilna chęć zatrzymania nas przy religii i wydaje mi się jasne, to co napisali polscy etycy w liście do minister Katarzyny Hall, o nauczaniu etyki w szkolach przez księży; link - wyborcza.p(*)19,Niech_etyki_ucza_etycy.htmlMoi znajomi pytają mnie, czemu się tak "szarpiemy" - przecież religia nic nie szkodzi - można wtedy rozwiązać zadanie na kolejną lekcję, albo wyjść coś zjeść. A ja nie rozumiem czemu w ciągu 3 lat nauki w liceum przewidzianie jest 6 godz marnowania czasu i dla przydkladu 2 godziny wiedzy o spoleczenstwie (chodzę do klasy humanistycznej, wiele osób zdaje z tego przedmiotu maturę). Gdyby lekcje etyki byly zorganizowane w ten sposób co lekcje religii (np. na początku roku można byloby się zapisać do jednej z grup) chętnych byloby dużo. Na samym początku roku na liście mialam kilkanaście osób uzbieranych tylko wśród moich znajomych. Potem musialam poinformować je, że możliwe jest, że będzie trzeba czekać godzinę lub dwie po lekcjach - wiele osób w takim przypadku rezygnuje. Dziasiaj oddalam dyrekcji 7 deklaracji, mam nadzieje, że jednak dostaniemy dobrego nauczyciela.
|
|
| |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | >Pani powiedziala że istnieje taka opcja, że będzie nas uczyl ksiądz, który ma uprawnienia do nauczania etyki i żebyśmy mieli świadomość, że już nie będziemy mogli zrezygnować z lekcji. Pani dyrektor kłamie i może szkoda, że nie masz nagranej tej wypowiedzi. Etyki ma uczyć porządny nauczyciel, a nie klecha, a z lekcji nieobowiązkowych w każdej chwili można zrezygnować. Jeśli na lekcję etyki przyjdzie ksiądz, możecie zaprotestować i napisać skargę do kuratorium, że chodziło Wam o etykę, a nie o religię pod inną nazwą.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|