Racjonalista - Strona głównaDo treści
Odpowiedzi na częste pytania dot; ludzi Palikota

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
22-09-2011 22:25Paweł Rek (rexus) (2343 punktów)Odpowiedzi na częste pytania dot; ludzi Palikota
0 na 6
Jak uzyskać informacje na temat kandydatów na posłów z ramienia Ruchu Palikota? Nie ma tam żadnych znanych osób.
W Ruchu Palikota, najmłodszej oddolnej organizacji partyjnej, jak na razie są tylko inteligentni ideowcy. Zapewniam was, iż po uzyskaniu 10% w wyborach, w jego partii będzie się chciało pojawić wiele znanych osób.
Jeśli ktoś nadal pała chęcią poznania kandydatów na posłów tej partii zapraszam na wiece, spotkania i demonstracje, których Ruch organizuje mnóstwo ale o których media nie informują. Tak więc siedząc płaskim siadem przed monitorem, nie dowiecie się niczego.
Na przykład w okręgu Siedleckim startuje 23 kandydatów.
Między innymi. Menedżer, zarządca 4 firm z których jedna OZON group uzyskała w tym roku laur konsumenta za odkrycie roku. Nauczycielka z Siedlec. Nauczyciel. Emerytowany pułkownik Polskiej Armii. Artystka plastyk oprowadzacz muzealny. Pakowacz na linii. Konserwator urządzeń dźwigowych, ja. Przedsiębiorcy z branż usługowych. Wykładowcy z uczelni wyższych.
W sumie sami wariaci.

Postulaty programowe.
Cięcia w budżecie dot; przykładowo armii.
Głos zabierają głównie dyletanci, którzy wieszczą, że jak Palikot dojdzie do władzy to nie będzie kasy na utrzymanie tych 48 sztuk F-16.

Pieniądze w armii są marnotrawione na olbrzymią skalę. Przykład to budowa Gawrona, naszej korwety, która już pochłonęła miliard 200 milionów PLN, bez uzbrojenia, gdzie nowa uzbrojona kosztuje około 500 mln PLN. Ustawianie produkcji korwet na skalę masową jest w naszym przypadku co najmniej kompromitacją menedżerską. Wojsko kupuje drogo beznadziejny sprzęt, nawet nie negocjując cen z dostawcami. Pensje oficerów których jest więcej niż szeregowców, to olbrzymie obciążenie dla tej firmy, która jest w istocie bezproduktywna. Tak jak bezproduktywny jest Senat, KRUS, ZUS, NFZ...
Nasz dług publiczny zwiększa się proporcjonalnie do zwiększania przez kolejnych premierów kasty urzędniczej.
Nie ma najmniejszych powodów, by obywatele zatrudniali taką ilość bezproduktywnych urzędników, którzy na domiar złego utrudniają owym obywatelom życie.

Jak można mówić o obniżaniu podatków, skoro na wszystko brakuje.
To ulubiona mantra ludzi o wąskim spektrum kojarzenia.
Podatki są wysokie bo państwo jest drogie. Tusk potrzebował 5mld dla nowo powstałych 60 tyś urzędniczych etatów, dlatego Rostowski podniósł VAT.
Ilu jest radnych w Warszawie?
Ilu Żołnierzy potrafi celnie strzelać, biegać na 5km, pływać na 250m, czy podnieść się na drążku 21 razy?

Palikot to świr. Długo pracował na taki właśnie wizerunek. Ale kto ma oczy i uszy ten widzi, że to wariat z krwi i kości. Żaden ideał, ideały nie istnieją! I o tym powinien wiedzieć każdy racjonalista!

Kto ufa Palikotowi?
Zgredzi ustają, że tylko mieszkańcy małych miasteczek i wsi, którzy mają problemy z ortografią i w ogóle są naiwni.
Tymczasem popierają go środowiska ideowo zorientowane na poszerzanie wolności obywatelskiej, jak Stowarzyszenie Wolnych Konopi, antyklerykalna partia RACJA, prezes organizacji stop homofobii, itp. Czyli ludzie wyrzuceni po za nawias "normalnego społeczeństwa". Ludzie, którzy mają dość wszędobylskiej obłudy.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Selanos (12869 punktów)
O BOŻE, znowu Palikot, znowu na forum. O MATKO BOSKA, co będzie, jak dzisiaj otworze lodówkę!

> Jak uzyskać informacje na temat kandydatów na posłów z ramienia Ruchu Palikota? Nie ma tam
>żadnych znanych osób.
W Ruchu Palikota, najmłodszej oddolnej organizacji partyjnej, jak na razie są tylko inteligentni
>ideowcy.

>Tak więc siedząc płaskim siadem przed monitorem, nie dowiecie się niczego.

Rzucam szkołę, sprzedaje kompa i jeżdżę za Palikotem. Od zaraz.

Jak ktoś chce zostać wybrany w wyborach, to niech łaskawie ruszy swój zacny zadek i się wyborcom zaprezentuje

>Na przykład w okręgu Siedleckim startuje 23 kandydatów.
>Między innymi. Menedżer, zarządca 4 firm z których jedna OZON group uzyskała w tym roku laur
>konsumenta za odkrycie roku. Nauczycielka z Siedlec. Nauczyciel. Emerytowany pułkownik Polskiej
>Armii. Artystka plastyk oprowadzacz muzealny. Pakowacz na linii. Konserwator urządzeń dźwigowych,
>ja. Przedsiębiorcy z branż usługowych. Wykładowcy z uczelni wyższych.

Robi wrażenie, na pewno zagłosuje po tym na kogoś z nieznanych z listy okręgu Rybnickiego.

Menadżer powinien zająć się gospodarką, nauczyciel ministerstwem edukacji, emerytowany pułkownik niech zasiądzie na stołku ministra w MON, artysta plastyk do ministerstwa kultury, a konserwator do infrastruktury!

>Cięcia w budżecie dot; przykładowo armii.
>Głos zabierają głównie dyletanci, którzy wieszczą, że jak Palikot dojdzie do władzy to nie będzie
>kasy na utrzymanie tych 48 sztuk F-16.

Awansowałem na "dyletanta". Zapewne ja, niedoszły student, mam mniejsze kwalifikacje ws. wojskowości, niż Palikot - filozof z KUL-u. Na te 48 f-16 pieniędzy ledwie starcza już teraz, a i tak jest ich za mało.

>Pieniądze w armii są marnotrawione na olbrzymią skalę. Przykład to budowa Gawrona, naszej korwety,
>która już pochłonęła miliard 200 milionów PLN,

To wina polityków, nie armii. A Gawrona nie ukończą pewnie nigdy, bo stocznia która go budowała, upadła.

>Pensje oficerów których jest więcej niż szeregowców, to olbrzymie obciążenie dla tej
>firmy, która jest w istocie bezproduktywna.

Ja to się dziwie co oni robią w tej "bezproduktywnej firmie". W firmach "ochroniarskich" w Iraku, zarabiają kilka razy więcej. Zresztą w tym roku chce ich odejść kilka tysięcy, co sie tu dziwić... Dzisiaj w samolocie, w czołgu, albo przy wyrzutni rakiet nie siedzi "szeregowiec". Czasy kiedy armia to było sto tysięcy ludzi z karabinem w dłoni i kilku którzy tymi stoma tysiącami dowodzili, minęły. Dzisiaj w armii, poza warunkami fizycznymi, liczy się wykształcenie, a to zdobywa się w szkołach oficerskich i podoficerskich.

>Nasz dług publiczny zwiększa się proporcjonalnie do zwiększania przez kolejnych premierów kasty
>urzędniczej.
>Nie ma najmniejszych powodów, by obywatele zatrudniali taką ilość bezproduktywnych urzędników,
>którzy na domiar złego utrudniają owym obywatelom życie.

Palikot obiecuje oszczędności w jednym miejscu, a chce wydawać pieniądze w drugim. Jednocześnie dług publiczny ma się przy tym zmniejszać...? A tak, już rozumiem, czytałem Orwella, Wielki Brat mówi 2+2=5. Już wszystko rozumiem.

> Jak można mówić o obniżaniu podatków, skoro na wszystko brakuje.To ulubiona mantra ludzi o wąskim spektrum kojarzenia.

O! Oszczędźmy w jednym miejscu, wydawajmy pieniądze w drugim, zmniejszmy do tego podatki, a dług publiczny też się przy tym zmniejszy! To już wolę Korwin-Mikkego, jego utopia jest bardziej realna.
22-09-2011 22:51 
 Ocena 1 na 1
Paweł Rek (rexus) (2343 punktów)
Cóż powiedzieć. Chciałeś być zabawny, ale chyba nikt się nie śmieje.
Ktoś się zaśmiał przy czytaniu tych merytorycznych kontrargumentów?
22-09-2011 22:55 
 Ocena 6 na 6
Selanos (12869 punktów)
>Cóż powiedzieć. Chciałeś być zabawny, ale chyba nikt się nie śmieje.
>Ktoś się zaśmiał przy czytaniu tych merytorycznych kontrargumentów?

Nie chciałem być zabawny, mam poważną minę, raczej zrozpaczoną. Nie wiem czy Palikot już całkiem zmienił się w Andrzeja Leppera, czy tylko Wy tak go przedstawiacie. Ostatnio mam do niego wielkie obrzydzenie, nie mam nawet ochoty zaglądać na jego stronę.

Ja tylko czekam na koniec wyborów, bo tęsknie za portalem racjonalista.pl. Przez ostatnie kilka miesięcy polubiłem ten portal, stał się on elementem mojej codziennej rutyny.

Aha, jeśli łaska, to niech Pan wskaże jakiś mój niemerytoryczny argument.
22-09-2011 22:59 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
Akurat ten argument odczytuję całkiem poważnie:

Cytat:
Jak ktoś chce zostać wybrany w wyborach, to niech łaskawie ruszy swój zacny zadek i się wyborcom zaprezentuje


Jeśli nauczycielka z Siedlec chce mnie do siebie przekonać, to niech zacznie od zaprezentowania mi się w jakiś dostępny sposób. Najlepiej przez internet niech zacznie. W końcu to ona chce mi sprzedać swoje usługi, więc to nie ja powinnam za nią biegać po wiecach.
22-09-2011 23:42 
 Ocena 2 na 2
Paweł Rek (rexus) (2343 punktów)
Rozumiem cię. Ale zauważ.
Sytuacja jest bezprecedensowa. Nie każdy kandydat tego oddolnego Ruchu posiada u siebie na etacie specjalistę od PR i politologa od organizowania kampanii. Do takich rzeczy jak promocja osoby potrzebna jest olbrzymia machina i kasa.
Ile lat Palikot musiał błaznować w mediach żeby zdobyć aktualną popularność? Gdyby standardowo prezentował swój punkt widzenia Polski, nie było by dziś Ruchu Palikota. Przecież taka pani pedagog z Siedlec, która ma zbieżną wizję Polski z wizją Palikota nie stanie się z dnia na dzień popularna.
Liderzy list rozmawiają z wyborcami, pokazują się na masowych imprezach i rozdają ulotki informacyjne o sobie i o partii.

Po za tym, kandydat na posła nie sprzedaje produktu i nie jest produktem. Jeśli wyborca boi się ryzyka oddania głosu na ugrupowanie z którym jest zbieżny poglądowo, tylko dlatego, że kandydat nie zapukał do jego monitora czy telewizora, to cóż mówić. Tylko patrzeć jak państwo odda resztki swoich gruntów biskupom a szkoły uzyskają status świątyń, bo większość szpitali już się nazywa dzieciątka Jezus albo Jana Pawła drugiego.
Kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa.
22-09-2011 23:53 
 Ocena 6 na 6
Selanos (12869 punktów)
>Rozumiem cię. Ale zauważ.
>Sytuacja jest bezprecedensowa. Nie każdy kandydat tego oddolnego Ruchu posiada u siebie na etacie specjalistę od PR i politologa od organizowania kampanii. Do takich rzeczy jak promocja osoby potrzebna jest olbrzymia machina i kasa.

Czyli do napisania imienia, nazwiska, wieku, wykonywanego zawodu, zainteresowań, czegoś w stylu "dlaczego chce zostać posłem i co zrobię w sejmie", potrzeba specjalisty od PR? Ja wcale więcej nie wymagam, chcę mieć jakiekolwiek pojęcie o kandydatach, bo na razie nie mam żadnego.

>Liderzy list rozmawiają z wyborcami, pokazują się na masowych imprezach i rozdają ulotki informacyjne o sobie i o partii.

Palikot ma całkiem ładną stronę, gdyby zamieścić obok każdego nazwiska trochę informacji o kandydacie, korona nikomu by z głowy nie spadła. Trochę danych według ustalonego standardowego formularza to byłby wielki postęp.

>Kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa.

Innym ciekawym powiedzeniem jest "nie kupuje kota w worku".
22-09-2011 23:56 
 Ocena 1 na 5
Artur@R (7115 punktów)
>Gdyby standardowo prezentował swój punkt widzenia Polski, nie było by dziś Ruchu Palikota. <

Nie byłoby Ruchu Palikota , gdyby w PO , J.Palikot "wywalczył" takie wpływy i stanowisko , które by zaspokoiło ( czasowo) pragnienie władzy. Przez 2 kadencje w Sejmie J. Palikot zbytnio się nie wykazywał - już o tym pisałem
23-09-2011 00:23 
 Ocena 1 na 3
Paweł Rek (rexus) (2343 punktów)
Uproszczone wersje interpelacji czyli zapytania nie mają żadnej wartości legislacyjnej i zgłasza je zazwyczaj opozycja.
W PO jest taki standard panie kolego, że to nie posłowie tworzą prawo tylko rząd, praca posłów polega na naciskaniu odpowiedniego przycisku.
Poseł Palikot przewodniczył Komisji Przyjazne Państwo, w której opracowano ponad 170 uchwał/ustaw.
Zatwierdzono jakieś 70 tylko tych kosmetycznych, ale już pod szyldem Szejnfelda, między innymi sławetne jedno okienko, które pan Szejnfeld skaszanił, bo głuptas nie dostrzegł, że ono zadziała tylko wtedy kiedy uchwali się fundamentalne uproszczenia proponowane przez Palikota. Niestety kunktatorstwo Tuska wzięło siłę i przypisał sobie te niedokończone rzeczy, które przygotowywał Palikot.
Jak zatem nazwiesz jedynego posła w historii III RP, który za swoją pracę nie pobierał płacy?
A którego Schetyna z Tuskiem chcieli umoczyć w rzekomym nielegalnym sponsorowaniu siebie samego, gdy nagle urósł i stał się samodzielny. Tusk i jego dwór będzie jeszcze długo przeklinał te wszystkie obiady i kolacje, które stawiał im Palikot przez te wszystkie lata.
23-09-2011 00:36 
 Ocena 4 na 8
Artur@R (7115 punktów)
Pociąg spóźnił się do Buska - wina Tuska.
Podupada kurort Ustka - wina Tuska.
Groch się jakoś marnie łuska - wina Tuska.
W Totku Ci nie wyszła szóstka - wina Tuska.
Zaszkodziła Ci kapustka - wina Tuska.
Cioci Zosi siadła trzustka - wina Tuska.
W szczerym polu uschła brzózka - wina Tuska.
W gardle Ci uwięzła kluska - wina Tuska.
Dyszel złamał się u wózka - wina Tuska.
Waza stłukła się etruska - wina Tuska.
Zimny deszczyk w oczy pluska - wina Tuska.
Gorzkie łzy ociera chustka - wina Tuska.
Połamała nóżki kózka - wina Tuska.
Księdzu z głowy spadła piuska - wina Tuska.
Polska to kolonia ruska - wina Tuska.
Na stadionach rąbanina - Tuska wina.

Spytasz mnie publiko moja, a cóż to za paranoja?
To katechizm jest prześliczny sporej partii politycznej.
A dlaczego Panie święty ten mój wierszyk nie ma puenty?
W miejsce puenty mgła i pustka - wina Tuska.
(autor - Wojciech Młynarski)

Można D.Tuska dodać do galerii polskich , wiecznie winnych - Niemcy, Ruscy, Żydzi, pedały...cykliści...a no i dróg nie ma.

PS Ciesze się , że nie dostałem kolejnego "minusa"
23-09-2011 00:53 
 Ocena-1 na 3
Paweł Rek (rexus) (2343 punktów)
Strzelasz sobie w stopę. To PiS zamówił ten paszkwil.
23-09-2011 03:00 
 Ocena 3 na 7
Artur@R (7115 punktów)
>Strzelasz sobie w stopę. To PiS zamówił ten paszkwil.

"...no widzisz jak Ty nic nie rozumiesz" (cytat z "Sexmisji")
To nie jest żaden paszkwil (w przeciwieństwie do niechlubnej książki "Kulisy Platformy") tylko rymowany felietonik W.Młynarskiego, opisujący demagogię i głupotę "sporej parti politycznej" , a ja go przytoczyłem, bo jak widać nie tylko o PIS chodzi.
23-09-2011 06:54 
 Ocena 8 na 8
liliac (147340 punktów)
>Nie każdy kandydat tego oddolnego Ruchu posiada u siebie na etacie specjalistę od PR i politologa od organizowania kampanii. Do takich rzeczy jak promocja osoby potrzebna jest olbrzymia machina i kasa.

A mózgi posiadają?
Jaj sobie nie rób, że tak kolokwialnie powiem. Niech pozakładają blogi (za darmo), niech poproszą szefa partii o odrobinę miejsca na stronie, etc. Nie potrzeba specjalisty od PR, żeby zamieścić krótkie CV i kilkuzdaniową notkę o swoich przekonaniach i planach.
Nie ośmieszajcie już z Jóźwiakiem tych kandydatów Sami robią to dostatecznie dobrze.

>Ile lat Palikot musiał błaznować w mediach żeby zdobyć aktualną popularność?

Nie mówię o popularności czy obecności w mediach, ale o dostępie do podstawowych informacji. I to nie na tydzień przed wyborami.

>Liderzy list rozmawiają z wyborcami, pokazują się na masowych imprezach i rozdają ulotki informacyjne o sobie i o partii.

Lidera partii i garstkę jego "znanych i lubianych" mam generalnie w odwłoku (mimo sympatii względem niektórych z nich), bo nie startują z mojego okręgu. A oddawać głosu na anonimowego łosia, którego jedyną zasługą jest przynależność do partii, nie mam ochoty. U mnie akurat ten łoś jest wykładowcą akademickim i w ramach codziennych obowiązków przygotowuje prezentacje multimedialne dla studentów, a nie chce mu się ruszyć kupra i zrobić takowej dla potencjalnego wyborcy.

>Po za tym, kandydat na posła nie sprzedaje produktu i nie jest produktem.

Oczywiście, że jest produktem.

>Jeśli wyborca boi się ryzyka oddania głosu na ugrupowanie z którym jest zbieżny poglądowo, tylko dlatego, że kandydat nie zapukał do jego monitora czy telewizora, to cóż mówić.

Jeszcze jedna taka wypowiedź, a uznam stajnię Palikota za bandę chamów.
23-09-2011 19:46 
 Ocena 2 na 2
Paweł Rek (rexus) (2343 punktów)
Palikot ma stajnię? Zawsze myślałem, że gorzelnię.
Paweł Rek (rexus) (2343 punktów)
24-09-2011 23:16 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>No ruszyło, zaczęli linkować nazwiska kandydatów z ich blogami bądź kontami na Facebooku.

Szybcy są

Edit:
A u mnie nadal nie. Może zalinkuj im ten wątek?
Ja ci w zamian wkleję komentarz, który na temat mojej "jedynki" znalazłam w sieci:

Cytat:
Piotr Bauć - kandydat do Sejmu

Piotr Paweł Bauć - kandydat nr 1 na liście Komitetu Wyborczego Ruch Palikota w okręgu 25. Jest nauczycielem akademickim na Uniwersytecie Gdańskim. Mieszka w Gdańsku. Jest członkiem partii Ruch Palikota.

Kandydat bardzo tajemniczy - w sieci trudno cokolwiek o nim znaleźć. Owszem, pracuje na UG, jest nawet nieźle oceniany przez studentów, ale poza tym - cisza. W sieci praktycznie nie istnieje. Nawet na stronach partyjnych jest o nim tylko tyle, co podaje PKW.
Wybory już za niespełna 4 tygodnie. Jeżeli nic nie wiadomo nawet o jedynce na liście - to jak można głosować na tę partię? Jeden Palikot, nawet jeżeli ktoś zgadza się z jego poglądami, sam całego sejmu nie obstawi. Czy choćby na stronach partyjnych nie powinno być kilku zdań przedstawiajacych kandydatów?
Elka I Ponura (7473 punktów)
U mnie dalej głucha cisza.
Nie, to nie, sama ich upoluję i zrobię permanentną inwigilację...


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Litości z tym Palikotem.

Też sympatyzuję, byłem za pisaniem na forum. Ale teraz już proszę o wczesną ciszę przedwyborczą.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
maruda (5550 punktów)
>Na przykład w okręgu Siedleckim startuje 23 kandydatów. W tym JA.

   Parlamentarzyści tworzą prawo, ilu kandydatów ma odpowiednie wykształcenie i praktykę by rozumieć zawiłości z tym związane. Z tych przedstawionych żaden nie wie nic na temat tworzenia prawa. Skoro chcesz się zareklamować i przy okazji partię to chcę się dowiedzieć ilu kandydatów spełnia to wymaganie na wszystkich startujących z waszej listy, w skali całego kraju, nie tylko twojego okręgu.
   Studia prawnicze trwają pięć lat, kadencja cztery. Jak myślisz ile czasu dodatkowego dostaną kandydaci by się doszkolić w tej podstawowej kwestii?

Jaki kraj takie feministki
22-09-2011 23:47Nie na temat 
 Ocena 1 na 3
Artur@R (7115 punktów)

Jaki kraj takie feministki<

Tą "feministką" mnie powaliłeś...leżę na łopatkach...czuję ból, nie wiem czy śmiać się czy płakać
I mówisz, że tak w całym kraju ?
22-09-2011 23:54 
 Ocena 3 na 3
Paweł Rek (rexus) (2343 punktów)
Jest na liście prawnik, jest inżynier, pedagog, dr. Ekonomii.
Nie szukaj dziury w całym.
Tworzenie dobrego prawa nie jest zawiłe. To etos prawniczy je gmatwa by uzasadnić wysokie gaże dla papug.
Dla przykładu. Mój znajomy prawnik od prawa rodzinnego, przyznaje się, iż nigdy nie zrozumiał i z logicznego punktu widzenia nie jest w stanie pojąć prawa podatkowego.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365