W jednym z numerów Polityki jest wywiad z prof. Teresą Hołówka, logikiem. Pani profesor bardzo narzeka na żenująco niski poziom kultury logicznej w debacie publicznej, omawiając przy okazji typowe błędy logiczne. Tak się akurat składa, że mam w swojej domowej biblioteczce „Kulturę logiczną w przykładach” pani Teresy, gdzie jest mnóstwo przykładów i ćwiczeń. Niestety nikt nie zadał sobie trudu, aby opracować do nich odpowiedzi, pozbawiając tym samym szerze ludzi niezwiązanych ze środowiskiem uniwersyteckim możliwości samodzielnego opanowania tego fascynującego działu filozofii. Podejrzewam, że nie byłaby to dla pani profesor wielka fatyga gdyby nawet w pociągu na kolanie spisała te odpowiedzi i kazała je opublikować na końcu książki. Ten sam zarzut można by postawić niektórym podręcznikom prof. Barbary Stanosz. Skąd ktoś ma wiedzieć, że zadowalająco opanował ten dość trudny materiał? Powszechnie wiadomo przecież, że studenci przeważnie kilka razy podchodzą do egzaminu z logiki. W dodatku kontakt z panią profesor jest dość utrudniony. Nie raczyła zamieścić swojego e-maila nawet na stronie pracowników naukowych wydziału filozofii UW. A szkoda, bo może by coś w tej sprawie zrobiła, gdyby dostała powiedzmy 100 maili zwracających jej na to uwagę. |